Oto najbardziej niewdzięczne zawody w Niemczech!

Nie każdy jest zawsze zadowolony z wykonywanej pracy. W Niemczech również są takie zawody, które ludzie uważają za zasadniczo niewdzięczne.

W listopadzie 2018 r. portal porównawczy Gehalt.de przeprowadził ankietę na ten temat wśród około 600 osób i przeanalizował na potrzeby badania około 8.800 danych dotyczących wynagrodzeń specjalistów i menedżerów.

Jakie zawody są w Niemczech niedoceniane?

W rezultacie dla większości uczestników badania, bo aż 91 procent, praca personelu pielęgniarskiego jest jednym z najbardziej niewdzięcznych zawodów w Niemczech. Są to zarówno pracownicy opieki pielęgniarskiej nad osobami starszymi, jak i pielęgniarki i pielęgniarki.

Na drugim miejscu uplasowali się kurierzy paczek (49 procent), a za nimi wychowawcy (48 procent), którzy zajęli trzecie miejsce. Również zawody śmieciarza, policjantki i kelnera są wymieniane wśród szczególnie niewdzięcznych.

Co sprawia, że zawód jest niewdzięczny?

Co ludzie rozumieją przez „niewdzięczny zawód”? Większość respondentów (87 proc. ) uważa zawód za niewdzięczny, zwłaszcza gdy jest słabo opłacany. Jeśli pensja jest zbyt niska, pracownicy po prostu nie czują się doceniani.

Według 68% uczestników badania, wysokie ryzyko zdrowotne przyczynia się również do tego, że pracownicy nie są zbyt zadowoleni z pracy. Duża ilość nadgodzin (46 procent), wysokie obciążenie fizyczne (39 procent) i zły wizerunek (29 procent) również zapewniają dobre samopoczucie w pracy.

Ilu pracowników uważa, że ich praca jest niewdzięczna?

Dobra wiadomość: W rzeczywistości tylko około jedna czwarta uczestników badania (27 procent) uważa swoją pracę za niewdzięczną – ponad połowa (58 procent) z kolei jest zadowolona. 16 procent nie wie, jak ocenić swój zawód.

Ile zarabia się w niewdzięcznych zawodach w Niemczech?

Poniższa tabelka obrazuje średnie roczne zarobki w zawodach, które są w Niemczech określane mianem „niewdzięcznych”:

ZawódDochód roczny (brutto) Dochód roczne (brutto)
MedianaŚrednia
Opiekun/ka osób starszych30.072 €31.277 €
Pielęgniarka/rz37.064 €38.525 €
Przedszkolanka36.472 €38.569 €
Kelner/ka23.893 €25.112 €
Śmieciarz32.360 €35.769 €
Kurier27.934 €29.655 €

Karta wędkarska w Niemczech – wymagania, koszty, najważniejsze informacje!

Karta wędkarska, czyli państwowo uznane pozwolenie na połów ryb, ma w Niemczech, w zależności od regionu, różne nazwy. Najczęściej spotkacie się z następującymi nazwami: Fischereischein, Angelschein lub Sportfischereischein. Angelschein to urzędowe pozwolenie, o które można się starać po zdanym egzaminie dotyczącym sportowego połowu ryb (niem. Sportfischerprüfung). To pozwolenie nie upoważnia jednak do wędkowania na wszystkich akwenach.

Koszt karty wędkarskiej w Niemczech

Koszty wyrobienia karty wędkarskiej w Niemczech różnią się w zależności od regionu. W związku z tym podamy Wam koszty w przybliżeniu: koszty 30-godzinnego kursu to ok. 60-150 euro. Do tego musicie jeszcze doliczyć ok. 30-70 euro za egzamin.

Kolejnym wydatkiem będą materiały da nauki, chyba, że skorzystacie ze źródeł dostępnych w bibliotece.

Wnioskowanie o kartę wędkarska w gminie to koszty rzędu 50 euro. Jeśli karta będzie musiała być przedłużana co kilka lat, to oczywiście patrząc długofalowo, będzie tych kosztów więcej.

W niektórych landach, poza opłatą za złożenie wniosku, jest jeszcze dodatkowa opłata – podatek połowowy „Fisechereibagabe”, który uzależniony jest od wieku. Najwyższe stawki płaci młodzież. Możecie zapłacić nawet kilkaset euro albo kwotę poniżej 50 euro.

Jeśli karta wędkarska razem z podatkiem połowowym ograniczona jest do 5 lat, oznacza to znowu kolejne koszty za jej przedłużenie.

Miejcie też na uwadze, że do dokumentów potrzebne będzie Wasze aktualne zdjęcie. Dochodzą tu więc jeszcze koszty fotografa – ok. 6-30 euro.

Musicie też doliczyć składki roczne w klubie wędkarskim oraz koszty uzyskania drugiego pozwolenia, jakim jest „Gewässerschein”.

Członkowie klubu wędkarskiego mogą trochę zaoszczędzić

Jeśli jesteście już członkiem klubu wędkarskiego, to możecie trochę zaoszczędzić, wymieniając się z pozostałymi członkami materiałami do nauki czy sprzętem wędkarskim na egzamin dotyczący sportowego połowu ryb. Ponadto kluby wędkarskie oferują swoim członkom korzystniejsze stawki, jeśli chodzi o korzystanie z akwenów. Poprzez wspólną dobrowolną pracę przy akwenach, możecie dodatkowo trochę zaoszczędzić, jeśli chodzi o składki roczne.

Gdzie zdobyć kartę wędkarską w Niemczech?

Kartę wędkarską z reguły wydaje Urząd Rybołóstwa (niem. Fischereibehörde) w Waszym miejscu zamieszkania. W Niemczech nie ma już żadnych wolnych akwenów, co oznacza, że poza zezwoleniem połowowym (Angelschein) będziecie jeszcze potrzebowali dodatkowo zezwolenia „Fischereierlaubnisschein” na dany akwen, na którym chcecie łowić. Inna nazwa tego pozwolenia to „Gewässerschein”. Obie licencje musicie mieć ze sobą podczas połowu, nawet jeśli macie tylko jedną wędkę. Ta regulacja obowiązuje zarówno w Niemczech, jak i w większości innych miast w Europie i na świecie. Jednak jeśli chcecie łowić za granicą, lepiej upewnijcie się wcześniej, czy nie są potrzebne jakieś dodatkowe zezwolenia.

Jeśli nie macie obu licencji, albo chociaż jednej z nich, możecie zostać  ukarani (w zależności od landu). W niektórych regionach Niemiec, jak np. w Bawarii czy Nadrenii Północnej-Westfalii, możliwą konsekwencją jest postępowanie karne. Z kolei w Brandenburgii zapłacicie karę pieniężną – do 50.000 euro.

Pełnowartościowe zezwolenie połowowe mogą otrzymać osoby, który ukończyły czternaście lat. Zezwolenie ważne jest, w zależności od landu, dożywotnio lub przez pięć lat i może zostać przedłużone bez ponownego egzaminu.

W sprawie poszczególnych opłat i formalności w sprawie karty wędkarskiej i egzaminu na kartę, najlepiej zasięgnąć informacji w miejscowym klubie wędkarskim lub urzędzie do spraw rybołówstwa, ponieważ w zależności od landu, mogę się one między sobą różnić.

W niektórych regionach, jak np. Meklemburgia-Pomorze Przednie czy Szlezwik-Holsztyn, jest możliwość ubiegania się o wakacyjną kartę wędkarską. Wtedy egzamin jest niepotrzebny.

W niektórych niemieckich landach, istnieją też specjalne karty wędkarskie dla dzieci. Dziecięcy egzamin na kartę wędkarską mogą odbyć już 7-latki, jest on oczywiście dostosowany do wieku zdającego. Z kolei są też landy (np. Saksonia),  w których dzieci poniżej lat dziesięciu, w ogóle nie mogą same łowić. Wolno im jedynie asystować dorosłym.

W Saksonii-Anhalt macie możliwość zdania egzaminu „Friedfischerprüfung” na kartę wędkarską. Obejmuje on tylko egzamin ustny. Mając już pozwolenie nie możecie łowić wszystkich ryb, a jedynie te, które nie są drapieżnikami, czyli nie żywią się innymi rybami, tylko np. larwami owadów. Oznacza to, że przy takim połowie (niem. Friedfischfang), nie można używać żywej przynęty, przeznaczonej dla drapieżników.

Egzamin dotyczący pozwoleń na sportowy połów ryb

Ten egzamin jest niezbędny, jeśli chcecie łowić ryby i może być przeprowadzony w Urzędzie Rybołówstwa lub w Krajowym Związku Rybołówstwa Sportowego.

Przed egzaminem weźmiecie udział w szkoleniu, które potrwa ok. 30 godzin. Zdobędziecie wiedzę z wielu dziedzin, która później jest sprawdzana w formie egzaminu pisemnego i zazwyczaj też ustnego. Zadawanych jest ok. 60 pytań, dotyczących następujących dziedzin nauki:

  • Ichtiologia
  • Hydrologia
  • Ochrona i utrzymanie akwenów rybnych
  • Narzędzia połowowe, praktyka połowowa, obróbka złowionych ryb
  • Regulacje prawne

Wędkarze idą z duchem czasu i w niektórych regionach można zdawać egzamin nawet w wersji online.

W Niemczech istnieją regiony, gdzie musicie zdać też egzamin praktyczny. W tym celu potrzebna Wam będzie całkowicie skompletowana wędka. Nie potrzebujecie żadnego więcej dodatkowego wyposażenia.

Jak już zdacie egzamin, możecie w odpowiednim urzędzie złożyć wniosek o wydanie karty wędkarskiej- „Fischereischein”. Wtedy możecie też wnioskować o drugie pozwolenie, czyli „Gewässerschein“.

Dodatkowo warto się zgłosić do klubu wędkarskiego, ponieważ tam będziecie mogli uzyskać zgody na łowienie na różnych akwenach.

Czy w Niemczech należy mieć ze sobą dowód rejestracyjny pojazdu?

Jeśli prawo jazdy i dokumenty pojazdu zostaną utracone, ich odzyskanie może być czasochłonne i kosztowne. Dlatego też niektórzy kierowcy mają przy sobie tylko kopie dokumentów. Podczas kontroli policyjnej może to się jednak wiązać z kłopotami.

W Niemczech należy mieć ze sobą oryginał dowodu rejestracyjnego

Kierowcy, którzy są proszeni o okazanie dokumentów rejestracyjnych podczas kontroli pojazdu, powinni przedstawić oryginał dokumentu rejestracyjnego. Jedna kopia to za mało. Świadectwo rejestracji w części I, jak oficjalnie nazywany jest dokument rejestracyjny pojazdu w Niemczech, ma być „przewożone przez odpowiedniego kierowcę pojazdu silnikowego i przekazywane na żądanie kompetentnych osób do kontroli” – tak stanowi paragraf 11 ust. 5 rozporządzenia o rejestracji pojazdów (FZV).

Przepis dotyczy również wypożyczonych samochodów

Przepis ten dotyczy również wynajmu samochodów. Kopia dokumentu rejestracyjnego pojazdu nie jest ważnym dokumentem podczas kontroli pojazdu, niezależnie od tego, czy jest on poświadczony czy nie. Przy okazji: To samo dotyczy prawa jazdy. Musi być również noszony w oryginale. W obu przypadkach obowiązują następujące zasady: Jeśli podróżujesz bez oryginalnego dokumentu i jesteś sprawdzany, musisz liczyć się z grzywną w wysokości 10 euro

Jeśli chcecie wiedzieć, ile zapłacicie za inne wykroczenia w niemieckich ruchu drogowym, koniecznie musicie przeczytać: Mandaty w Niemczech.

Niemieckie uniwersytety – które są najlepsze?

Kilka faktów na temat topowych uniwersytetów w Niemczech!

Czy wiecie, które uniwersytety w Niemczech są najstarsze, najbardziej innowacyjne, największe lub najbardziej międzynarodowe? Po przeczytaniu tego artykułu, będziecie mieli pełne rozeznanie w temacie!

Najlepsze uniwersytety w Niemczech

Timer Higher Education (w skrócie THE), co roku publikuje ranking 1.000 najlepszych uniwersytetów na całym świecie. W topowej setce znalazło się też dziesięć niemieckich uniwersytetów:

  • Ludwig-Maximilians-Universität München (miejsce 34)
  • Technische Universität München (miejsce 41)
  • Ruprecht-Karls-Universität Heidelberg (miejsce 45)
  • Humboldt-Universität zu Berlin (miejsce 62)
  • RWTH Aachen (miejsce 79)
  • Albert-Ludwigs-Universität Freiburg (miejsce 82)
  • Freie Universität Berlin (miejsce 88)
  • Technische Universität Berlin (miejsce 92)
  • Eberhard-Karls-Universität Tübingen (miejsce 94)
  • Rheinische Friedrich-Wilhelms-Universität Bonn (miejsce 100)

Najbardziej innowacyjne niemieckie uniwersytety

W rankingu Reutersa, wśród topowej setki najbardziej innowacyjnych uniwersytetów w Europie, znalazły się w tym roku 23 niemieckie szkoły wyższe. Agencja Reuters sporządza ranking na podstawie dziesięciu kryteriów. Pod uwagę brane są np. takie aspekty, jak: liczba zgłoszeń patentowych czy liczba cytowanych publikacji gospodarczych.

Trzy najwyżej uplasowane uniwersytety w Niemczech w tej kategorii to:

  • Universität Nürnberg-Erlangen (miejsce 5)
  • Technische Universität München (miejsce 6)
  • Ludwig-Maximilians-Universität München (miejsce 8)

Niemiecki uniwersytet z największą liczbą laureatów nagrody Nobla

Wśród absolwentów politechniki w Monachium (Technische Universität München),  znalazło się aż szesnastu laureatów nagrody Nobla: w dziedzinie fizyki, chemii i medycyny. Wśród absolwentów uniwersytetu w Heidelbergu i Göttingen, laureatów nagrody Nobla było czternastu.

Największy uniwersytet w Niemczech

Na uniwersytecie w Hagen studiuje aktualnie 76.000 osób. Jest to jedyna państwowa uczelnia wyższa w Niemczech, prowadząca wyłączne studia zaoczne i kursy zdalne. Z kolei jeśli chodzi o uczelnię, oferującą nie tylko tryb zaoczny, za największy uniwersytet uchodzi ten w Kolonii (Universität zu Köln) – kształci się tam 53.176 studentów (dane pochodzą z semestru zimowego 2017/2018).

Najstarszy uniwersytet w Niemczech

Najstarszy w Niemczech i jednocześnie jeden z najstarszych w Europie to Ruprecht-Karls-Universität Heidelberg (Ruperto Carola), założony w roku 1386. Jest to jedna z wiodących szkół wyższych z zakresu medycyny. Znajduje się tu także Niemieckie Centrum Prac Badawczych nad Nowotworami (niem. das Deutsche Krebsforschungszentrum). Inne kierunki, w jakich można się kształcić w Heidelbergu to: neurobiologia, fizyka, chemia, matematyka oraz nauki prawne. Uniwersytet ten, jako pierwszy w Niemczech, utworzył swoje oddziały również za granicą: w Santiago de Chile, Nowym Jorku, Kyoto oraz w Delhi.

Najbardziej międzynarodowy uniwersytet w Niemczech

Tutaj znowu mowa o Technische Universität München – prawie co czwarty student jest cudzoziemcem. W rankingu THE za ten rok, to właśnie Politechnika w Monachium charakteryzuje się najwyższym udziałem studentów z innych państw – 23%.  Jednak rekord należy do małej, prywatnej wyższej szkoły muzycznej w Berlinie: Bareinboim-Said-Akademie. W roku 2016 studiowało tam 37 osób,  z czego aż 97% to nie rodowici Niemcy.

Studia w Niemczech

Jeśli chcecie studiować w Niemczech, to koniecznie musicie przeczytać następujący artykuł, w którym znajdziecie wszelkie informacje na ten temat: Studia w Niemczech.

Zakup mieszkania w Niemczech – na co zwrócić uwagę?

Nie kupujcie kota w worku! Czyli na co zwrócić uwagę, kupując mieszkanie własnościowe w Niemczech?

Załóżmy, że interesujące Was mieszkanie jest bez zarzutu. Ale czy dotyczy to również powierzchni wspólnych w budynku? Na pewno powinniście obejrzeć cały budynek, nie tylko samo mieszkanie, które Was interesuje. W ten sposób będziecie w stanie oszacować, jakie zobowiązania finansowe mogą Was czekać w przyszłości. Kupując mieszkanie, kupujecie tak naprawdę coś więcej: macie też udział w pomieszczeniach wspólnych, stajecie się ich współwłaścicielem. Dlatego zanim podpiszecie umowę kupna, zwróćcie uwagę na klatkę schodową, dach, fasadę zewnętrzną i działkę, na której stoi budynek.

Ryzyko związane z kosztami zakupu mieszkania w Niemczech

Sabine Feuersänger ze stowarzyszenia „Wohnen im Eigentum” w Bonn, uczula: „Największym ryzykiem przy kupnie mieszkania na rynku wtórnym, są remonty wspólnej części użytkowej, które pojedynczego właściciela mieszkania mogą naprawdę sporo kosztować i to niedługo po kupnie lokalu”.

Konsultacja u fachowego doradcy

Przy ocenie mieszkania, pomóc Wam może rzeczoznawca lub przynajmniej kompetentny doradca. Julia Wagner ze stowarzyszenia właścicieli mieszkań „Haus&Grund Deutschland” w Berlinie dodaje: „Bardzo rzadko zdarza się, żeby kupujący od razu na pierwszy rzut oka był w stanie ocenić, czy w najbliższym czasie potrzebny będzie remont”.

Wgląd w uchwały wspólnoty mieszkaniowej

Przed zakupem mieszkania w Niemczech, sprzedający powinien dać potencjalnemu kupującemu wgląd w zbiór decyzji wspólnoty mieszkaniowej. Tak uważa Annett Engel-Lindner z Niemieckiego Stowarzyszenia Nieruchomości IVD w Berlinie. W tym celu sprzedawca ustala dla kupującego termin spotkania z administracją wspólnoty lub wspólnie udają się na takie spotkanie. Jeśli jest to niemożliwe, sprzedający powinien dać potencjalnemu klientowi przynajmniej aktualną kopię zbioru uchwał wspólnoty.
Najważniejsze pytanie brzmi: „Jak wysoka jest rezerwa remontowa wspólnoty mieszkaniowej?”. Im wyższa kwota, tym mniej właściciele mieszkań muszą dołożyć dodatkowo do budżetu na utrzymanie domu, w przypadku remontów”.

Sprawdźcie stan wspólnych powierzchni użytkowych

Potencjalni kupcy powinni się też zainteresować wyciągiem z księgi wieczystej oraz wykazem zużycia energii. To samo dotyczy wszelkich rozporządzeń wspólnoty. Wtedy będziecie wiedzieli, jakie zasady i zwyczaje obowiązują w budynku. Jeśli własność wspólna jest raczej w kiepskim stanie, może to mieć wpływ na cenę mieszkania. Nie możecie zapomnieć, że cenę kupna mieszkania zawsze można negocjować.

Kto ma prawa decyzyjne?

Jeśli większość mieszkań w budynku należy do jednego właściciela, to powinniście jeszcze raz przemyśleć zakup. Wspólnota mieszkaniowa zazwyczaj decyduje o różnych sprawach większością głosów. Jednak jeśli jedna osoba jest właścicielem kilku mieszkań, to wtedy może łatwo przegłosować innych i w zasadzie prawie sama decyduje o ewentualnych remontach.

Małe wspólnoty mieszkaniowe też mają swoje wady. Jeśli np. właściciele domu dwurodzinnego lub dwóch połówek bliźniaka stanowią wspólnotę mieszkaniową, wtedy decyzje podejmowane są, jeśli wszyscy będą zgodni. Jeśli natomiast będą mieli inne zdanie, wtedy mamy 1:1.

Ustalcie wcześniej wysokość budżetu na utrzymanie budynku

Przed kupnem mieszkania, powinniście sprawdzić u zarządcy, ile wynosi miesięczny budżet na utrzymanie budynku. Julia Wagner tłumaczy: „Tę kwotę powinniście sobie już wcześniej wkalkulować w wydatki, ponieważ obciążenie tymi kosztami w wielu przypadkach może się okazać nieproporcjonalnie wyższe niż koszty eksploatacji mieszkania, wynikające z umowy najmu”. Warto również zajrzeć do regulaminu domu. Poznacie reguły, jakimi kierują się właściciele mieszkań. W regulaminie znajdziecie np. zapisy dotyczące trzymania w domu zwierząt czy ciszy nocnej.

Co ważne: Przed kupnem mieszkania, poznajcie w miarę możliwości innych współwłaścicieli. Będziecie mogli oszacować, czy przyszłe życie wspólnie w jednym budynku ma szansę przebiegać bezproblemowo, czy też raczej nie.

Zakup nieruchomości w Niemczech

Dodatkowo warto w tym temacie przeczytać: 10 złotych zasad dotyczących zakupu nieruchomości w Niemczech!

WAŻNE: Jeśli jesteście zainteresowani zdobyciem kredytu hipotecznego w Niemczech, koniecznie przeczytajcie nasz artykuł na ten temat:

Kredyt hipoteczny w Niemczech

Formularz E 109 – czyli jak ubezpieczyć członków rodziny mieszkających w Polsce!

W Unii Europejskiej, osoby czynne zawodowo są zazwyczaj ubezpieczone zdrowotnie w kraju, w którym pracują. Korzystając z formularza E 109, członkowie ich rodzin, mieszkający w innym kraju unijnym, mogą korzystać ze wszelkich świadczeń ubezpieczeniowych na wypadek choroby czy macierzyństwa – dokładnie tak samo, jak wszystkie osoby zatrudnione i tym samym ubezpieczone państwowo. Koszty pokrywane są przez kasę chorych w tym państwie unijnym, w którym wykonywana jest działalność zarobkowa.

Formularz E 109 – jak ubezpieczyć członków rodziny mieszkających w Polsce?

Jeśli członkowie rodziny mieszkają w innym państwie Unii Europejskiej, przy pomocy formularza E 109 mają możliwość potwierdzenia prawa do pobierania świadczeń w miejscu zamieszkania. Chodzi więc o wymianę informacji pomiędzy kasą chorych w kraju, gdzie znajduje się miejsce pracy oraz kasą chorych w miejscu zamieszkania członków rodziny.
Formularzem E 109 kasa chorych potwierdza, że członkowi rodziny przysługuje prawo do pobierania świadczeń zdrowotnych. Jednocześnie podmiot świadczący te usługi w miejscu zamieszkania, dokonuje rejestracji danej osoby lub nie. Rejestracji nie dokonuje się bowiem w sytuacji kiedy członek rodziny jest uprawniony do świadczeń w innym miejscu. Przy potwierdzeniu ze strony obu podmiotów, rachunek za świadczenia zdrowotne, pobierane przez członków rodziny w miejscu zamieszkania, wystawiony zostaje kasie chorych w kraju, w którym znajduje się miejsce pracy ubezpieczonego.

Formularz E109 – jak wygląda procedura?

Kasa chorych w kraju z miejscem pracy (Niemcy), wypełnia część A dokumentu i przedstawia ubezpieczonemu dwa odpisy formularza E109. Bezpośrednio po otrzymaniu, ubezpieczony musi go wysłać do swojej rodziny, która przedstawia je u swojego ubezpieczyciela zdrowotnego w miejscu zamieszkania (Polska). Kasa chorych w miejscu zamieszkania członków rodziny (Polska), po otrzymaniu dokumentów, wypełnia część B i wysyła jeden odpis z powrotem do kasy chorych w kraju, w którym znajduje się miejsce pracy (Niemcy) osoby przez którą mają zostać ubezpieczeni członkowie rodziny. Jeśli członkowie rodziny mieszkają w różnych państwach, to dla każdego z nich, musi zostać wystawione takie zaświadczenie.

Alternatywą jest wystawienie przez podmiot na miejscu wniosku o formularz E 109. W tym wypadku kasa chorych w kraju, gdzie znajduje się miejsce pracy ubezpieczonego, wysyła formularze do kasy chorych w miejscu zamieszkania członków rodziny. Dalej procedura jest taka sama.

Praktyczny przykład

Przykład: Pani Anna Kowalska pracuje w Dreźnie, a jej rodzina mieszka w Katowicach. Przez swojego ubezpieczyciela zdrowotnego, kobieta wnioskuje o wystawienie formularza E 109. Ubezpieczyciel wypełnia część A dokumentu i przygotowuje Pani Kowalskiej dwa odpisy. Kobieta przekazuje je dalej do swojej rodziny. Oni z kolei przekazują je do odpowiedniej kasy chorych w Polsce w miejscu zamieszkania. Kasa chorych w Polsce wypełnia część B i odsyła jeden odpis z powrotem do niemieckiej kasy chorych.

Ważne: Kasy chorych niektórych państw członkowskich Unii Europejskiej, korzystają z gotowych formularzy, natomiast inne przestawiły się już na przenośny format dokumentów (PDF). Ważne są oba warianty.

Formularz E 109 znajdziecie oczywiście w naszych wzorach pism (patrz rubryka „Pozostałe”).

Ubezpieczenie członków rodziny w Niemczech

Swego czasu pisaliśmy o tym, jak bezpłatnie ubezpieczyć członków rodziny mieszkających z nami w Niemczech. Warto zapoznać się z tym materiałem (w tekście przetłumaczony formularz!): Rodzinne ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech

Oto które samochody używane najczęściej nie przechodzą przez kontrolę TÜV!

0

Co piąty samochód w Niemczech nie przeszedł w zeszłym roku badania technicznego TÜV. Niemieckie samochody sportowe wypadają z reguły dobrze, natomiast samochody z Europy Wschodniej – wręcz przeciwnie.

Zepsute światło z tyłu, wyciekający olej, zużyta wycieraczka – jak wynika z szacowań TÜV (Technischer Überwachungsverein, pol. Związek Kontroli Technicznej), co trzeci samochód w Niemczech ma jakieś braki. W co piątym aucie braki czy wady są na tyle istotne, że pojazd nie przejdzie badania technicznego TÜV. Tak wynika z raportu opublikowanego niedawno w Berlinie przez Stowarzyszenie TÜV.

Stowarzyszenie oceniło 8,8 miliona badań kontrolnych, które TÜV przeprowadził w ciągu roku. W porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej, punkty kontroli znalazły „istotne problemy” u większej ilości samochodów używanych. Ich udział wzrósł o 1,3% i osiągnął wartość 21,2%. Stowarzyszenie tłumaczy to tym, że w tzw. „międzyczasie” samochody te zdążyły się nieco zestarzeć.

Porsche 911- rewelacyjny we wszystkich rocznikach

Zwycięzcą przeglądu TÜV jest Porsche 911. Tylko co 40-sty dwu- lub trzyletni samochód tej marki, (czyli zaledwie 2,5%),  miał istotne usterki i nie przeszedł badania technicznego. Również, jeśli chodzi o inne roczniki, Porsche 911 miał świetne wyniki. Joachim Bühler, Przewodniczący Stowarzyszenia TÜV zaznacza: „Jeszcze nigdy nie zdarzyło się w historii raportów TÜV, żeby jeden samochód tak rewelacyjnie wypadał we wszystkich rocznikach”.

Jak wynika z raportu, samochody niemieckich producentów wypadły bardzo dobrze i wiele z nich znalazło się w pierwszej dziesiątce.

Zwycięzcą, jeśli chodzi o klasę pojazdów, jest Mercedes. Prowadzi w czterech z pięciu kategorii: w klasie kompaktowej wygrywa A-klasa, w klasie średniej C-klasa, w SUVach GLK, a w Vanach B-klasa. W samochodach typu „mini” wygrywa Opel Adam, a w małych samochodach Hyundai i20.

Te samochody wypadają najgorzej

Z raportu wynika, że największy stres przed badaniem technicznym, powinni mieć kierowcy marki Dacia-Logan. Ten kompaktowy rumuński samochód ląduje w trzech z sześciu roczników na ostatnim miejscu. Spośród dwu i trzyletnich samochodów tej marki, 14,6% nie otrzymało nowej plakietki. Z kolei wśród sześciu i siedmioletnich modeli, 30,9% wykazywało „znaczne braki”. Natomiast w jeszcze starszych pojazdach Dacia-Logan, dziesięcio bądź jedenastoletnich, 40,6 % nie przeszło badania technicznego TÜV.

W kategorii samochodów cztero i pięcioletnich najsłabszy okazał się Peugeot 206. W przedziale ośmio i dziewięcioletnich pojazdów ostatnie miejsce zajęły ex aequo  Renault Kangoo oraz Chevrolet Matiz – 37,1% wykazało braki czy inne problemy.

Najczęstsze problemy dotyczą świateł. Użytkownicy pojazdów powinni częściej sprawdzać, czy wszystkie światła działają. Szczególnie teraz, gdy długo jest ciemno, jest to bardzo ważne.

Źródło:  welt.de

Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości: Prawo do urlopu nie wygasa i może być nawet dziedziczone!

Europejski Trybunał Sprawiedliwości zadecydował, że prawo pracownika do urlopu nie wygasa ani po jego śmierci, ani po odejściu z firmy.

Urlop to temat, który dotyczy wszystkich pracowników. W Niemczech istnieją odrębne przepisy zajmujące się tą kwestią: tzw. „Bundesurlaubsgesetz”, czyli ustawa dotycząca urlopu. Na poziomie europejskim kwestie prawa do urlopu definiuje dyrektywa dotycząca czasu pracy.

Widać tu jednak pewne różnice. Podczas gdy Federalny Sąd Pracy w Niemczech (niem. Bundesarbeitsgericht, w skrócie BAG) skłaniał się ku tendencji, że prawo do urlopu przysługuje pojedynczemu pracownikowi, to Europejski Trybunał Sprawiedliwości (niem. der Europäische Gerichtshof, w skrócie EuGH) wyraźnie zaznaczył, że prawo do urlopu należy do norm prawa wspólnotowego.

Co z niewykorzystanym urlopem w razie śmierci pracownika?

W czterech sprawach (dwie z nich prowadzone były równolegle), chodziło o to, czy spadkobiercy będą mieli prawo do ekwiwalentu finansowego z tytułu niewykorzystanego urlopu przez zmarłego. Federalny Sąd Pracy w Erfurcie skonsultował się w tej sprawie z EuGH w Luxemburgu. Ponadto do wyjaśnienia pozostawała kwestia, czy prawo do wypłaty przysługuje również wtedy, gdy stosunek pracy został już zakończony, a dana osoba ma jeszcze zaległy urlop.

We wszystkich przypadkach sędziowie z Luxemburga wydali decyzje na korzyść powódek/powodów (nr. sprawy C-619/16 oraz C-684/16). W pierwszych dwóch sprawach rację przyznano wdowom, które żądały prawa do ekwiwalentu za urlop, przysługującego ich mężom w momencie śmierci. Argumentacja brzmiała tak, że spadkobiercy mogą żądać od pracodawcy wypłaty ekwiwalentu za zaległe dni urlopowe zmarłych.

Ekwiwalent finansowy za zaległy urlop może zostać wypłacony spadkobiercom

EuGH zadecydował, że prawo do urlopu, jak najbardziej można dziedziczyć. W końcu zmarły za życia wypracował sobie to prawo. Ekwiwalent może zostać więc wypłacony jemu lub później w przypadku śmierci, jego spadkobiercom. Sędziowie uznali, że tyczy się to zarówno państwowych pracodawców, jak i prywatnych.

W kolejnych postępowaniu, chodziło o to, czy ekwiwalent finansowy przysługuje, jeśli przy odejściu z firmy nie zostały wykorzystane wszystkie dni urlopowe. Chodziło tu o sytuację, gdzie referendarz z Berlina nie wziął żadnego dnia wolnego, w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.

Kolejna sprawa to były pracownik spółki Max-Planck, który chciał otrzymać ekwiwalent finansowy za niewykorzystany urlop z dwóch lat. W obu przypadkach, sędziowie z Luxemburga zadecydowali, że tutaj to pracownik jest na przegranej pozycji. Prawo do urlopu nie wygasa automatycznie, tylko dlatego, że pracownik nie złożył wniosku urlopowego.

Zmiany w zakresie korzystania z urlopu

Michael Fuhlrott, profesor zajmujący się prawem pracy w Wyższej Szkole Fresenius w Hamburgu uważa, że takie orzeczenia sądowe to nic zaskakującego. Najprawdopodobniej dojdzie do zmian w zakresie wykorzystywania urlopu przez pracowników. Być może firmy będą żądały od pracowników, aby ci już na początku roku określili się, kiedy i w jakim zakresie będą chcieli skorzystać z prawa do urlopu.

Einstand – co to takiego?

Einstand to nazwa małej uroczystości organizowanej przez nowego pracownika na rzecz współpracowników. Mówimy wtedy o „einen Einstand geben” i debiucie pracownika w nowym środowisku.

Co przygotować?

Nowy pracownik, organizując mały bufet lub zapraszając nowych kolegów na piwo czy drinka wykorzystuje tę uroczystość, aby się przedstawić i „wkupić” w nowe otoczenie. Z założenia uroczystość służyć ma wzajemnemu poznaniu się i przełamywaniu początkowych stresów. „Einstand” jest również skromną uroczystością i nie warto myśleć o niej w kategorii „zastaw się, a postaw się”

Kiedy przygotować?

Przed przygotowaniem przyjęcia, należy zapoznać się z tradycjami w nowej firmie, aby uniknąć nieporozumień. Nie powinniśmy urządzać „Einstand” natychmiast w pierwszym dniu roboczym, lecz jeśli planujemy coś takiego urządzić, nie powinno to zająć również i roku. Zdecydowanie najczęściej mała uroczystość urządzana jest wraz z końcem okresu próbnego i gra bardziej rolę miłej „tradycji” aniżeli faktycznie służy przełamywaniu pierwszych barier, ponieważ po takim czasie wszyscy się już znają.

Niemiecką niepisaną tradycją jest również małe przyjęcie wtedy, kiedy zdecydujemy się zmienić miejsce pracy z własnej woli. Wtedy na odchodne również możemy przygotować mały poczęstunek i razem z innymi, powspominać nasz przepracowany czas w firmie.

Uwaga! Tak złodzieje oznaczają w Niemczech mieszkania, które chcą okraść!

Włamywacze komunikują się między sobą za pomocą specjalnych znaków i kodów, jeśli „znakują” mieszkanie, które może stać się dla nich łatwym łupem. Często pewnie nawet nie zauważacie różnego rodzaju dziwnych kresek czy kółek na ścianie budynku, na skrzynce pocztowej czy na ogrodzeniu. Czasami są to rzeczywiście bazgroły bez znaczenia. Ale warto zwrócić uwagę, bo za tymi znaczkami mogą się też kryć tajemne kody złodziei.

Jakie oznaczenia mogą wskazywać, że to sprawka złodziei?

Na pewno nie wszędzie znajdziecie kody kreskowe, czyli klasyczny „język włamywaczy”. W niektórych regionach, włamywacze porozumiewają się za pomocą taśmy klejącej – np. w Dublinie czy w Irlandii.

Mieszkańcy dzielnicy North Strand relacjonowali na portalu internetowym Irish News, że od niedawna ich zamki w drzwiach do mieszkania, zaklejone są przezroczystą taśmą klejącą. Osoby, które to spotkało, obawiają się, że to perfidna sztuczka złodziei, aby sprawdzić, które mieszkania są w stałym użytkowaniu, a które być może aktualnie nie, bo właściciele np. wyjechali na urlop. Rada miejska wykazuje zrozumienie wobec zaniepokojenia mieszkańców, lecz uważa, że: „Zaklejanie zamków taśmą klejącą może być sprawką złodziei, ale może to mieć również inne powody”.

Sztuczka z taśmą klejącą znana jest także w Niemczech!

Nie tylko irlandzcy włamywacze stosują ten „trick”, zdarza się to bowiem również w Niemczech. Mniej więcej trzy lata temu odnotowano przypadki zaklejonych zamków w dzielnicy Kattenturm w Bremie. Wtedy rzecznik policji Dirk Siemering uczulał, że istnieją też inne podobne metody sprawdzenia, czy właściciel mieszkania regularnie z niego korzysta, np. przesuwanie wycieraczki lub doniczki z kwiatem czy układanie przed drzwiami wejściowymi kamieni.

Policja radzi, aby być bardzo ostrożnym. W razie zauważenia takich podejrzanych znaków, najlepiej zgłosić to od razu na policję. Jeśli planujecie urlop, to dajcie znać sąsiadom, rodzinie czy przyjaciołom, aby regularnie sprawdzali, czy z mieszkaniem jest wszystko w porządku. Co ważne: nie ogłaszajcie Waszej nieobecności w mediach społecznościowych.
Poniżej przedstawiamy Wam, jak interpretować klasyczne oznakowania włamywaczy: