Policja przeszukuje cmentarz w Hamburgu po zgłoszeniu o domniemanym nielegalnym przerwaniu ciąży

0

Wczesnym wtorkowym porankiem na cmentarzu Öjendorfer w Hamburgu pojawili się funkcjonariusze wydziału do spraw zabójstw oraz lekarze medycyny sądowej. Według doniesień śledczych działania były związane ze zgłoszeniem, że 29-letnia kobieta samodzielnie przerwała ciążę i następnie potajemnie pochowała płód na terenie części cmentarza przeznaczonej dla pochówków dzieci.

Co się wydarzyło

Jak ustalili śledczy, sprawę zgłosił ojciec dziecka, który – według informacji przekazanych mediom – wskazał policji miejsce, gdzie miał znajdować się pochówek w obrębie rodzinnego grobu przy tzw. części dziecięcej obok wydzielonej części islamskiej cmentarza. Funkcjonariusze podjęli poszukiwania we wtorek rano, jednak w trakcie prac nie stwierdzono obecności żadnych szczątków ani innych podejrzanych przedmiotów.

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że kobieta była w ok. 15. tygodniu ciąży i zastosowała tabletki wywołujące poronienie. Media informowały również, iż matka rzekomo opuściła Niemcy i powróciła do kraju pochodzenia; policja nie potwierdziła tych informacji oficjalnie.

Śledztwo i możliwe zarzuty

Sprawę prowadzi wydział do spraw zabójstw (Mordkommission) — jak wyjaśniono, ze względu na zgłoszenie mówiące o domniemanym przerwaniu ciąży i możliwym ukryciu zwłok. Postępowanie wszczęte zostało m.in. pod kątem przepisów §218 niemieckiego kodeksu karnego (Strafgesetzbuch, StGB), który penalizuje przerwanie ciąży. Za naruszenie tego przepisu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności lub grzywna.

Na obecnym etapie policja potwierdza jedynie prowadzenie czynności wyjaśniających; nie ma informacji o postawieniu komukolwiek zarzutów karnych ani o formalnym aresztowaniu.

Kontekst prawny w Niemczech

Zgodnie z obowiązującym prawem w Niemczech, przerwanie ciąży do 12. tygodnia (licząc zgodnie z niemieckimi regulacjami) może nie być ścigane, jeżeli pacjentka przeszła ustawowo wymaganą poradę i zabieg przeprowadzony został przez uprawnionego lekarza. Wykraczające poza ten zakres lub wykonane bez wymaganych formalności przerwanie ciąży może pociągać za sobą odpowiedzialność karną zgodnie z §218 i powiązanymi przepisami. W przypadku wskazanym przez media (rzekome, samodzielne zastosowanie tabletek oraz 15. tydzień ciąży) organy ścigania badają, czy doszło do przestępstwa i jakie przepisy mają zastosowanie.

Co dalej

Na razie poszukiwania na cmentarzu nie przyniosły efektu; śledztwo trwa. Jeśli w toku dalszych czynności pojawią się dowody (np. biologiczne lub rzeczowe), prokuratura podejmie decyzję o charakterze i zakresie zarzutów. Śledczy mogą też sprawdzać okoliczności wyjazdu kobiety z Niemiec, wiarygodność przekazanych wskazówek oraz ewentualne ślady w miejscu wskazanym przez zgłaszającego.

Sprawy dotyczące przerwań ciąż oraz ich ewentualnej penalizacji budzą silne emocje i są przedmiotem odrębnych procedur medyczno-sądowych. Policja w Hamburgu na razie apeluje o powstrzymanie się od spekulacji i deklaruje, że o wynikach prac i ewentualnych decyzjach procesowych będzie informować, gdy tylko pozwolą na to względy śledcze.

źródło: bild.de

Niemcy: SPD domaga się końca kar za ratowanie wyrzucanej żywności

    1

    SPD ponawia apel o zalegalizowanie tzw. containern — czyli zabierania jeszcze jadalnych produktów z koszy i kontenerów sklepów. Partia argumentuje, że wyrzucanie żywności zamiast jej przekazania potrzebującym nie jest w żaden sposób opłacalne. Rząd federalny na razie nie planuje zmian legislacyjnych; branża handlowa ostrzega przed problemami prawnymi i bezpieczeństwem.

    Co proponuje SPD i dlaczego?

    Esra Limbacher z frakcji SPD odpowiedzialny za kwestie rolnictwa, podkreślił w rozmowie z „Rheinischer Post”, że corocznie w Niemczech marnuje się blisko 11 milionów ton żywności. „Nie możemy cały czas mówić o bezpieczeństwie dostaw żywności, a jednocześnie biernie przyglądać się olbrzymim stratom” — argumentował Limbacher. Dlatego SPD postuluje, aby ułatwić sklepom przekazywanie niesprzedanych, lecz wciąż nadających się do spożycia produktów oraz znieść karalność tzw. „containern”.

    Zdaniem Limbachera traktowanie jako przestępstwa wyciągania nadającej się do spożycia żywności z kontenerów supermarketów jest dziś anachronizmem. Według niego każde uratowane jedzenie ma wartość zarówno dla środowiska, jak i dla społeczeństwa.

    Dlaczego rząd nie chce na razie zmieniać prawa?

    Rząd federalny podchodzi do inicjatywy ostrożnie. Wiceministerstwo rolnictwa wskazało, że zmiana karalności containern nie jest zapisana w koalicyjnym programie rządu, a wcześniejszy projekt zainicjowany w poprzedniej kadencji upadł z powodu braku porozumienia między krajami związkowymi (Länderami). Dlatego ministerialny rzecznik sugeruje, że ewentualna inicjatywa powinna wyjść od landów.

    Równocześnie resort sprawiedliwości przypomniał, że w obowiązującej procedurze karnej istnieją już mechanizmy pozwalające na umorzenie postępowań w przypadku „bagatelnych” kwot — w praktyce przy bardzo niskich wartościach szkody organy często prowadzą dochodzenie jedynie na wniosek pokrzywdzonego.

    Przeciw: obawy handlu o odpowiedzialność i bezpieczeństwo

    Przeciw legalizacji wypowiada się silnie branża handlowa. Bundesverband des Deutschen Lebensmittelhandels (BVLH) oraz jego dyrektor Philipp Hennerkes zwracają uwagę przede wszystkim na kwestie odpowiedzialności i bezpieczeństwa. Według Hennerkesa sieci nie mogą ponosić konsekwencji prawnych, gdy ktoś wejdzie na teren przedsiębiorstwa i ulegnie wypadkowi przy przeszukiwaniu kontenerów, albo gdy spożyje produkt, który z przyczyn jakościowych nie nadaje się już do jedzenia.

    BVLH podnosi też aspekt własności i zakazu wstępu na teren prywatny: kontenery stoją na terenie przedsiębiorstw, a nieuprawnione ich otwieranie zwykle wiąże się z naruszeniem dostępu do prywatnej posesji. Stowarzyszenie podkreśla, że w dyskusji o marnotrawstwie żywności handel odpowiada jedynie za około 7 proc. całego strumienia odpadów spożywczych, podczas gdy największą część — około 58 proc. — generują gospodarstwa domowe. Dlatego BVLH wskazuje, że większy nacisk trzeba położyć na działania zmniejszające marnotrawstwo w domach, a handel pracuje nad usprawnieniami (m.in. z wykorzystaniem sztucznej inteligencji do lepszego zarządzania zapasami).

    Co wcześniej się nie udało?

    Przypomnijmy: dwa lata temu podejmowano już próbę uregulowania kwestii containern na szczeblu federalnym, lecz projekt napotkał sprzeciw landów i nie doprowadził do zmiany prawa. Teraz SPD proponuje wznowienie debaty i nowy start legislacyjny, korzystając z trwającej kampanii „Zu gut für die Tonne” (pol. „Za dobre, by wyrzucać”) prowadzonej przez ministerstwo rolnictwa, której celem jest zwrócenie uwagi na problem marnowania żywności.

    Możliwe kompromisy i rozwiązania praktyczne

    W dyskusji pojawiają się pomysły pośrednie: zamiast całkowitej dekryminalizacji — uregulowania, które:

    • umożliwiłyby sklepom formalne przekazywanie żywności bez ryzyka karnego i bez tworzenia zachęt do nieodpowiedzialnego składowania odpadów;
    • wprowadziły jasne zasady odpowiedzialności i zabezpieczenia, by chronić sklepy przed roszczeniami;
    • określiłyby standardy higieniczne dla przekazywanych produktów oraz tryb ich przekazywania organizacjom charytatywnym.

    Ponadto resort sprawiedliwości wskazuje jeszcze raz na praktykę umarzania drobnych wykroczeń, co w części przypadków rozwiązywało dotąd problem bez konieczności zmiany ustaw.

    Podsumowanie

    Debata o legalizacji containern scala kilka wątków: ekologiczny (ogromne straty żywności), społeczny (pomoc potrzebującym), prawny (kryminalizacja i własność prywatna) oraz gospodarczy (odpowiedzialność handlu). SPD postuluje, by ułatwić przekazywanie dobrych produktów i zdjąć karalny ciężar z osób i organizacji ratujących żywność; rząd i branża handlowa alarmują o ryzykach i proponują ostrożniejsze, skoordynowane rozwiązania. Ostateczna zmiana będzie wymagała politycznego konsensu, precyzyjnych regulacji dotyczących odpowiedzialności oraz mechanizmów ochrony zdrowia publicznego i bezpieczeństwa.

    źródło: tagesschau.de

    Lekkie jesienne ożywienie w Niemczech — bezrobocie spadło poniżej 3 mln

      0

      W wyniku typowego, sezonowego ożywienia rynek pracy w Niemczech odnotował we wrześniu niewielką poprawę: liczba zarejestrowanych osób bezrobotnych spadła o 70 tys. do 2,955 mln. Mimo tego roczna dynamika wciąż jest wyraźnie dodatnia — w porównaniu z ubiegłym rokiem bezrobotnych jest o 148 tys. więcej. Stopa bezrobocia minimalnie zmalała do 6,3 proc.

      Dane za wrzesień — co się zmieniło

      Według Federalnej Agencji Pracy (Bundesagentur für Arbeit, BA) w Norymberdze liczba zarejestrowanych bezrobotnych we wrześniu spadła do 2,955 mln, czyli o 70 tys. wobec sierpnia. Sezonowo skorygowana liczba bezrobotnych wzrosła jednak w ujęciu miesięcznym o 14 tys. — oznacza to, że część spadku wynika wyłącznie z typowych zjawisk sezonowych (zakończenie sezonu wakacyjnego, wzrost ofert pracy w niektórych branżach).

      W tym samym okresie liczba ofert pracy zgłoszonych do BA wyniosła około 630 tys., czyli mniej o 66 tys. niż rok wcześniej.

      Ocena Federalnej Agencji Pracy

      Szefowa BA, Andrea Nahles, oceniła, że pojawiają się pierwsze sygnały, że rynek pracy może osiągać najniższy punkt spadku, ale jednocześnie zastrzegła, że nie ma jeszcze mowy o trwałym odwróceniu trendu. Nahles podkreśliła, że obecne ożywienie jest słabe i że bez wyraźnych impulsów gospodarczych (np. wzrostu popytu) poprawa będzie trudna do utrzymania. Ostrzegła też, że wraz z nadejściem zimy liczba bezrobotnych może ponownie przekroczyć trzy miliony.

      Krótkoterminowe przestoje i częściowe zatrudnienie

      BA zwraca uwagę na dwa dodatkowe elementy, które wpływają na obraz rynku pracy:

      • Kurzarbeit (praca na skrócony czas) — korzystanie z tej formy ulega dalszemu zmniejszaniu, co wskazuje na zmiany w sposobie zabezpieczania zatrudnienia przez firmy;
      • Unterbeschäftigung (częściowe zatrudnienie) — liczba osób pozostających w częściowym zatrudnieniu jest tylko nieznacznie wyższa niż przed rokiem.

      TAKŻE: ogólny poziom gotowości rynku do przyjęcia nowych pracowników pozostaje niski — szanse znalezienia nowego zatrudnienia są nadal bardzo ograniczone, w opinii BA nawet niższe niż w czasie pandemii.

      Perspektywy i znaczenie dla polityki

      W jesiennym raporcie wiodące instytuty prognostyczne przewidują na bieżący rok jedynie skromny wzrost gospodarczy (około 0,2 proc.). Trwałą poprawę na rynku pracy BA wiąże z efektem pakietów stymulacyjnych rządu i z ożywieniem koniunktury. Zdaniem Nahles sam wzrost presji administracyjnej wobec osób bezrobotnych (np. zaostrzenie obowiązków) przy jednoczesnym bardzo ograniczonym popycie na pracę raczej nie przyniesie znaczących efektów — potrzebne są równoległe działania zwiększające popyt i skuteczne programy aktywizacji zawodowej.

      Co warto zapamiętać

      • Spadek liczby bezrobotnych poniżej 3 mln we wrześniu jest w dużej mierze efektem sezonowym.
      • Słabe ożywienie nie gwarantuje trwałej poprawy — rynek pracy pozostaje wrażliwy na pogorszenie koniunktury.
      • Kluczowe dla poprawy sytuacji są inwestycje zwiększające popyt na pracę oraz skuteczne programy aktywizacyjne, a nie tylko zaostrzanie wymogów wobec osób poszukujących pracy.

      źródło: tagesschau.de

      Niemcy pod lupą Trybunału Konstytucyjnego: afgański sędzia walczy o wizę po obietnicy przyjęcia

        0

        W skrócie

        Do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe trafiła sprawa byłego afgańskiego sędziego najwyższego, który wraz z rodziną otrzymał w grudniu 2022 r. formalną obietnicę przyjęcia do Niemiec, lecz do dziś nie otrzymał wiz. Skarżący domaga się uznania obietnicy za wiążącą i wydania środków tymczasowych umożliwiających pilny wjazd do kraju.

        Kim jest skarżący i dlaczego się ukrywa

        Autor skargi to były najwyższy sędzia z Afganistanu, który przed przejęciem władzy przez talibów wydawał wyroki wobec członków tego ugrupowania. Po zmianie reżimu musiał się ukryć; według relacji organizacji wspierającej go w skardze (Gesellschaft für Freiheitsrechte) jego ojciec został zamordowany przez osobę wcześniej przez niego skazaną. Z obawy o życie skarżący wnosi anonimowo.

        Co dokładnie obiecano i jak wyglądała procedura

        Skarżący i jego rodzina uzyskali tzw. „Zuladung” (przyjęcie) w ramach tzw. Überbrückungsliste — jednego z czterech programów, które Niemcy stosowały wobec osób szczególnie zagrożonych z Afganistanu. Pozostałe to: procedury dla lokalnych współpracowników („Ortskräfteverfahren”), lista osób zagrożonych ze względu na działalność na rzecz praw człowieka („Menschenrechtsliste”) oraz centralny federalny program przyjęć („Bundesaufnahmeprogramm”). W praktyce zainteresowani musieli przyjechać do Pakistanu, gdzie realizowano procedury wizowe i weryfikacje bezpieczeństwa (brak niemieckiej ambasady w Kabulu).

        Poświęcenia skarżącego — i materialne koszty oczekiwania

        Aby sfinansować wyjazd i procedury wizowe, skarżący sprzedał dom i inne posiadłości — to jeden z argumentów, jakie podnosi w skardze: cała rodzina zrezygnowała z dotychczasowego życia w zaufaniu do obietnicy przyjęcia.

        Ile osób jeszcze czeka i jaka jest ich sytuacja

        Ministerstwo spraw wewnętrznych Niemiec szacuje, że w Pakistanie oczekuje około 1 910 osób, które mają różne rodzaje obietnic przyjęcia: ~210 z procedury Ortskräfte, ~60 z listy dla działaczy na rzecz praw człowieka, ~600 z Überbrückungsliste oraz ok. 1 040 z Bundesaufnahmeprogramm. Od połowy sierpnia Pakistan deportował do Afganistanu i aresztował ok. 250 osób z tej grupy.

        Dotychczasowe orzecznictwo — dlaczego sprawa trafiła do Karlsruhe

        Wyższy Sąd Administracyjny w Berlinie-Brandenburgii (Oberverwaltungsgericht) uznał pod koniec sierpnia, że w przypadku obietnic wydawanych w ramach niektórych programów (np. Überbrückungsliste) nie powstało prawnie wiążące roszczenie wobec państwa — dokumenty miały charakter wewnętrzny. Sąd powołał się przy tym na szerokie pole politycznego uznania rządu (tzw. polityczne Ermessen). W praktyce oznacza to, że tylko osoby z przyjęciem w ramach Bundesaufnahmeprogramm uzyskały w wielu przypadkach pozytywne decyzje sądowe i wjazd do Niemiec (ok. 70 osób).

        Na czym opiera się skarga przed Trybunałem Konstytucyjnym

        W skardze mężczyzna przywołuje dwa główne argumenty konstytucyjne: ochronę uzasadnionego zaufania (Vertrauensschutz) oraz prawo do życia i nietykalności cielesnej. Twierdzi, że działając w zaufaniu do obietnicy rządu „wszystko porzucił” i oddał się w opiekę administracji niemieckiej — dlatego jej jednostronne niewykonanie godzi w podstawowe prawa rodziny. Do skargi dołączono również wniosek o środki tymczasowe (Eilantrag), by przyspieszyć przyznanie wizy.

        Rola GIZ i kwestia, czy obietnice miały charakter państwowy

        Wyższy Sąd Administracyjny wskazał, że w rozważanych przypadkach informacja o gotowości przyjęcia była przekazywana przez GIZ (Gesellschaft für Internationale Zusammenarbeit) — agencję współpracy międzynarodowej w całości należącą do Republiki Federalnej Niemiec. Sąd uznał jednak te komunikaty za „wewnątrz-urzędowe” i nie traktował ich jako prawnie wiążących zobowiązań ministerstwa. To jedno z kluczowych zagadnień, które Trybunał Konstytucyjny będzie musiał rozstrzygnąć.

        Co może orzec Trybunał i jakie będą konsekwencje

        Jeżeli Trybunał uzna, że obietnice administracyjne tworzą skuteczne podstawy oczekiwania (oznaczające ochronę zaufania) albo że zaniechanie przyjęcia narusza konstytucyjne prawa do życia/ochrony życia, może nakazać rządowi wydanie wiz lub podjęcie działań umożliwiających pilny przyjazd. Wyrok w tej sprawie może mieć znaczenie precedensowe: wpłynie na losy tysięcy osób oczekujących oraz na praktykę prowadzenia obietnic i list przyjęć przez władze.

        Kto wspiera skarżącego i jak szybko może zapaść decyzja

        Skargę złożono z pomocą Gesellschaft für Freiheitsrechte (organizacja praw obywatelskich). Organizacja ocenia, że Trybunał Konstytucyjny może wydać decyzję w ciągu kilku tygodni, zwłaszcza jeśli rozpatruje także wniosek o środki tymczasowe.

        Znaczenie polityczne i społeczne sprawy

        Sprawa odsłania napięcie między politycznymi decyzjami rządu (zawieszeniem procedur po objęciu władzy przez obecną koalicję) a indywidualnymi skutkami tych decyzji dla osób, które zaufały państwu i poniosły koszty przygotowań do wyjazdu. Jej rozstrzygnięcie wskaże też, w jakim stopniu administracyjne obietnice międzynarodowe mogą zostać przekształcone w prawnie egzekwowalne prawa jednostek.

        źródło: tagesschau.de

        Niemcy: Bio-farma pod Augsburgiem oskarżona o znęcanie się nad królikami — SOKO Tierschutz opublikowało wstrząsające nagrania

          0

          Organizacja „SOKO Tierschutz” upubliczniła materiały i zarzuty wobec rolnika z rejonu Augsburga. Według tej organizacji na prowadzonej przez niego ekologicznej farmie były prowadzone zabiegi na królikach, polegające m.in. na immunizowaniu zwierząt i pobieraniu krwi bez respektowania zasad dobrostanu. SOKO Tierschutz udostępniła wideo i zdjęcia, które – jak twierdzi – dokumentują przypadki znęcania się nad zwierzętami. Sprawa wywołała szeroką reakcję medialną i społeczną; organy weterynaryjne oraz pełnomocnicy rolnika odrzucają lub poddają w wątpliwość niektóre elementy zarzutów.

          Ein Käfig steht neben dem anderen: An den Ohren soll ein Mitarbeiter das Kaninchen aus dem schmalen Käfig geholt haben
          Foto: SOKO Tierschutz

          Co zarzuca SOKO Tierschutz?

          Według opublikowanego przez organizację raportu, aktywista SOKO przeprowadził wielomiesięczną, ukrytą obserwację na farmie, podczas której zarejestrował sceny mające świadczyć o nieprawidłowościach. W materiałach wideo i na zdjęciach widoczne są m.in.:

          • króliki wrzucane do klatek i skrzyń, uderzające o ścianki oraz transportowane „za uszy”;
          • zwierzęta były regularnie „immunizowane”, aby w ich organizmach powstały przeciwciała;
          • po kilku tygodniach pobierano krew z serca królików, a następnie zwierzęta były usuwane/odrzucane.

          Autorzy raportu opisują te praktyki jako poważne naruszenia zasad ochrony zwierząt i domagają się wyjaśnień oraz interwencji odpowiednich instytucji.

          Laut der Tierschützer wurden die Kaninchen teils schwer misshandelt, unter anderem an ihren Ohren getragen
          Foto: SOKO Tierschutz

          Materiały dowodowe i ich pochodzenie

          SOKO Tierschutz udostępniła fragmenty nagrań i fotografie, które – jak organizacja twierdzi – wykonano w trakcie ukrytej akcji informacyjnej. W jednym z zarejestrowanych ujęć widoczny jest martwy bądź nieprzytomny, biały królik z igłą w okolicy serca oraz wypływającą krwią. Organizacja opublikowała również szczegółowy raport z obserwacji i opisy zdarzeń.

          Das geheime Labor des Hofes – der sonst mit Bioprodukten wie Obst oder Fleisch wirbt
          Foto: SOKO Tierschutz

          Reakcja władz weterynaryjnych i stanowisko rolnika

          Powiatowy urząd weterynaryjny w okręgu Aichach-Friedberg (zuständiges Veterinäramt) oświadczył mediom (m.in. ZDF), że podczas przeprowadzanych wcześniej kontroli w gospodarstwie nie stwierdzono nieprawidłowości naruszających przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt. Urząd podkreślił, że rutynowe kontrole nie wykazały „sytuacji sprzecznych z prawem”.

          Właściciel farmy, który na co dzień sprzedaje produkty ekologiczne (m.in. truskawki, borówki oraz mięso wołowe i jagnięce), oraz jego pełnomocnicy prawni zaprzeczają częściowym twierdzeniom SOKO lub kwestionują autentyczność i kontekst publikowanych nagrań. W oświadczeniu kancelarii adwokackiej reprezentującej rolnika wskazano, że nagrania nie zostały jeszcze fachowo zweryfikowane, a opisywana przez SOKO działalność ma być przedstawiana w oderwaniu od szerszego kontekstu działalności farmy. Pełnomocnicy podkreślają ponadto, że ich klient „przyczynia się do ratowania ludzkiego zdrowia”, tłumacząc w ten sposób działalność badawczą i użycie materiału biologicznego.

          Polityczny i lokalny kontekst

          Media odnotowują również fakt, że właściciel farmy zasiada w miejscowej radzie gminy, współpracując w niej z frakcją Zielonych (Grünen-Fraktion). Rzecznicy zielonych w Bawarii zdementowali jednak, że rolnik jest członkiem partii; określili go jako osobę bezpartyjną, współpracującą lokalnie z frakcją. Sprawa wywołała ostre reakcje opinii publicznej, a autorzy raportu SOKO Tierschutz informują, że od czasu publikacji materiałów właściciel farmy otrzymuje groźby i pogróżki; kancelaria prawna potwierdziła też zgłoszenia o próbach zastraszania.

          Co dalej — możliwe kroki prawne i kontrolne

          Na chwilę obecną nie ma informacji o wszczęciu postępowania karnego przez prokuraturę. W przypadku otrzymania oficjalnych zawiadomień służby sanitarno-weterynaryjne oraz organy ścigania mogą zainicjować postępowanie wyjaśniające i, jeżeli zajdzie potrzeba, dochodzenie w kierunku naruszeń przepisów o ochronie zwierząt (w Niemczech tego typu naruszenia mogą podlegać sankcjom karnym).

          Urzędy weterynaryjne przypominają jednocześnie, że ustalenia mają opierać się na potwierdzonych dowodach i procedurach kontrolnych — dlatego istotne będą fachowe ekspertyzy materiału wideo, protokoły inspekcji oraz wyniki ewentualnych badań zwierząt i dokumentacji gospodarstwa.

          Wnioski i oczekiwania

          Sprawa stawia pytania o granice działalności badawczej i handlowej prowadzonych na fermach ekologicznych, standardy nadzoru oraz transparentność procedur, zwłaszcza gdy w grę wchodzą materiały biologiczne wykorzystywane w przemyśle farmaceutycznym. Z jednej strony publikacja SOKO Tierschutz zwiększa presję na organy kontrolne i polityków, by rzetelnie wyjaśnili zarzuty; z drugiej strony — obrońcy rolnika i niektórzy przedstawiciele administracji wskazują na potrzebę zachowania domniemania niewinności oraz na konieczność wnikliwej weryfikacji materiału dowodowego.

          Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od wyników technicznej weryfikacji nagrań, ewentualnych dodatkowych kontroli weterynaryjnych oraz od tego, czy organy ścigania otrzymają oficjalne zawiadomienia wymagające podjęcia postępowania. Do czasu zakończenia formalnych ustaleń i komunikatów władz należy zachować ostrożność w formułowaniu kategorycznych wniosków.

          źródło: bild.de

          Tragedia w Oldenburgu — mężczyzna zastrzelił partnerkę i dwoje dzieci, potem popełnił samobójstwo

            0

            W poniedziałek przed południem w zabudowie bliźniaczej w dzielnicy Osternburg doszło do dramatycznego zdarzenia — policja znalazła cztery martwe osoby. Według wstępnych ustaleń mundurowych jedna z nich to mężczyzna, który najprawdopodobniej najpierw zabił swoją partnerkę i dwoje dzieci, a następnie popełnił samobójstwo.

            Przebieg zdarzenia

            Śledczy zostali zawiadomieni przez świadków. Na miejsce przybyły służby ratunkowe i policja; w domu znaleziono cztery ciała, w tym chłopca i dziewczynkę w wieku szkolnym. Rzecznik policji poinformował, że na podstawie dotychczasowych ustaleń wygląda na to, iż mężczyzna miał najpierw zastrzelić partnerkę i dwoje dzieci, po czym odebrać sobie życie.

            Broń palna, przy której znaleziono zwłoki, została zabezpieczona przez funkcjonariuszy. Według ustaleń medialnych (BILD) para była już wcześniej rozdzielona; policja zastrzega jednak, że dochodzenie jest na wczesnym etapie i wiele okoliczności wymaga doprecyzowania.

            Działania policji i śledztwo

            Teren wokół miejsca zdarzenia został ogrodzony, funkcjonariusze zabezpieczają ślady i prowadzą przesłuchania świadków. Prokuratura i policja prowadzą czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz motyw czynu. Na razie organy ścigania nie podają szczegółowych informacji ze względów proceduralnych.

            Reakcje władz lokalnych

            Prezydent Oldenburga Jürgen Krogmann wyraził głębokie poruszenie i kondolencje wobec bliskich ofiar. Zaapelował o uszanowanie żałoby rodzin oraz o zachowanie spokoju w lokalnej społeczności w tym trudnym czasie.

            Wsparcie dla osób w kryzysie

            Wobec charakteru zdarzenia policja i służby przypominają o możliwym wpływie takich wydarzeń na mieszkańców i świadków. Osoby doświadczające silnego stresu, myśli samobójczych lub kryzysu psychicznego powinny natychmiast szukać pomocy. W Niemczech całodobowa Telefonseelsorge jest dostępna pod numerami 0800–111 0 111 oraz 0800–111 0 222. W nagłych wypadkach należy dzwonić pod numer alarmowy 112 lub policję pod 110.

            źródło: bild.de

            Niemcy: Rodzice w areszcie pod zarzutem morderstwa – ich czteromiesięczne dziecko zmarło z głodu

              0

              Czteromiesięczna dziewczynka zmarła w mieszkaniu w Brunsbüttel; prokuratura i policja podejrzewają, że do śmierci doszło na skutek zaniedbania — rodzice doprowadzili niemowlę do niedożywienia. W sobotę sąd rejonowy w Itzehoe wydał wobec 24-letniej matki i jej partnera nakaz aresztowania; oboje przebywają w areszcie śledczym pod zarzutem morderstwa.

              Dwoje rodzeństwa trafiło pod opiekę władz opiekuńczych

              Z relacji śledczych wynika, że zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło w dniu 26 września, około godz. 14:50 — wtedy to rodzice sami wezwali pomoc. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon niemowlęcia. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie możliwego przestępstwa zaniechania, a wstępna kwalifikacja prawna obejmuje zarzut morderstwa ze względu na występowanie przesłanki okrucieństwa.

              Równocześnie służby zajęły się dwojgiem pozostałych dzieci z gospodarstwa domowego – bliźniaczkami w wieku około dwóch lat. Dzieci zostały przekazane pod opiekę urzędowi ds. młodzieży.

              Prokuratura o przyczynach i kwalifikacji czynu

              Rzecznik prokuratury w Itzehoe, Peter Müller-Rakow, poinformował, że wobec rodziców zastosowano tymczasowe aresztowanie z powodu „pilnych przesłanek popełnienia zabójstwa”. Jako istotne okoliczności wskazano podejrzenie, iż istniało umyślne lub rażące zaniechanie opieki prowadzące do „niedostatecznego zaopatrzenia” dziecka — a to zostało ocenione przez prokuraturę jako przejaw okrucieństwa, uzasadniający surowszą kwalifikację czynu.

              Świadkowie i stan miejsca zdarzenia

              Sąsiedzi opisywali zaniedbany, zaśmiecony ogród i rzadkie kontakty z rodziną. Jeden z mieszkańców relacjonował, że nocami słyszał płacz niemowlęcia. Te informacje wpisują się w dotychczasowe ustalenia śledczych, którzy z uwagi na dobro postępowania nie ujawniają na tym etapie wszystkich szczegółów dochodzenia.

              Oświadczenia rodziców i dalsze kroki procesowe

              Rodzice zabrani na przesłuchania nie złożyli wyjaśnień i przed sądem odmówili składania zeznań; nie ma też informacji o przyznaniu się do winy. Postępowanie wyjaśniające dotyczące dokładnej przyczyny zgonu niemowlęcia prowadzone jest intensywnie — prokuratura zleciła m.in. specjalistyczne ekspertyzy medyczne, a policja kontynuuje czynności dowodowe. Szczegóły śledztwa nie będą ujawniane.

              źródło: bild.de

              32 osoby utknęły 90 metrów nad ziemią — awaria karuzeli na Oktoberfest w Monachium

                0

                W sobotę wieczorem na terenie Oktoberfest doszło do awarii jednej z karuzeli: w rejonie „Jules Verne Tower” około 32 pasażerów zawisło na wysokości około 90 metrów. Urządzenie zatrzymało się wskutek usterki i ludzie musieli spędzić w powietrzu około godzinę, zanim technicy bezpiecznie sprowadzili karuzelę na ziemię.

                Co się stało?

                Operator znanej atrakcji poinformował, że przyczyną zatrzymania była awaria układu zasilania — wrażliwy element, który w krytycznym momencie przestał działać. W efekcie karuzela zatrzymała się, pozostawiając pasażerów unieruchomionych na dużej wysokości.

                Ewakuacja i stan poszkodowanych

                Technicy obniżyli urządzenie stopniowo i kontrolowanie, korzystając m.in. z ręcznego systemu hamowania, dzięki czemu cała grupa została sprowadzona na ziemię bez dalszych komplikacji. Na razie nie zgłoszono ciężkich obrażeń fizycznych wśród uwięzionych osób; możliwe są jednak skutki psychiczne po tak stresującym doświadczeniu. Świadkowie relacjonowali duże napięcie i przerażenie wśród pasażerów podczas oczekiwania na pomoc.

                Kontekst: krytyka bezpieczeństwa imprezy

                Incydent zbiegł się z dniem, w którym teren Oktoberfest był wcześniej czasowo zamknięty z powodu przepełnienia. Zdarzenie podsyca wątpliwości dotyczące nadzoru technicznego i planów awaryjnych: pojawiają się pytania o dostateczność konserwacji urządzeń, dostępność części zamiennych oraz gotowość służb technicznych do działania podczas dni o zwiększonym natężeniu odwiedzających.

                Pytania o odpowiedzialność i dalsze kroki

                Organizatorzy festiwalu oraz operator karuzeli będą musieli wyjaśnić okoliczności awarii i przedstawić informacje o przeprowadzonych kontrolach technicznych. W nadchodzących dniach istotne będzie również ustalenie, czy procedury bezpieczeństwa i systemy monitoringu funkcjonowały prawidłowo oraz czy konieczne są natychmiastowe dodatkowe kontrole pozostałych urządzeń.

                źródło: bild.de

                Gelsenkirchen: brutalna rodzinna bijatyka, 56-latek nie żyje po ciosie nożem

                  0

                  W niedzielny wieczór w dzielnicy Bismarck doszło do brutalnej, wieloosobowej bójki między członkami jednej dużej, niemiecko-tureckiej rodziny. W akcie przemocy brało udział około 30 osób uzbrojonych m.in. w paralizatory, kije bejsbolowe i noże. W wyniku starcia 56-letni mężczyzna zmarł po odniesionym ciosie w okolice serca; kilku innych uczestników trafiło do szpitala z obrażeniami, jednak ich życie nie jest zagrożone.

                  Rodzinny konflikt, który wymknął się spod kontroli

                  Śledczy ustalili wstępnie, że ofiara była uznawana za „przywódcę rodu”, a bezpośrednim źródłem eskalacji konfliktu miała być jego decyzja o wykluczeniu części rodziny ze wspólnoty. Według prokuratorskich i policyjnych ustaleń wykluczeni nie chcieli zaakceptować tej decyzji; wcześniej dochodziło już do sprzeczek i sporów o charakterze nie tylko werbalnym. Na przestrzeni ostatnich tygodni wobec niektórych członków rodziny wpłynęły zawiadomienia o przestępstwach z użyciem przemocy, a policja wielokrotnie interweniowała w tej lokalizacji.

                  Po kłótni rodzinnej kilka osób musiało trafić do szpitala, jedna z nich tam zmarła
                  Foto: Justin Brosch

                  Policja podejmowała działania prewencyjne

                  Funkcjonariusze próbowali wcześniej rozładować napięcia — przeprowadzali tzw. rozmowy ostrzegawcze z osobami ocenianymi jako potencjalne zagrożenie („Gefährderansprachen”), mające charakter prewencyjny i mające za zadanie odstraszyć od dalszej przemocy. Mimo tych działań sytuacja w niedzielę wieczorem gwałtownie eskalowała.

                  Interwencja, zatrzymania i prowadzone śledztwo

                  Po zgłoszeniu zdarzenia policja uruchomiła duże siły operacyjne, wezwano wsparcie z innych miast regionu, a na miejscu pracował także policyjny śmigłowiec. Funkcjonariusze zatrzymali wstępnie sześć osób — trzech mężczyzn w wieku 16, 29 i 52 lat oraz trzy kobiety w wieku 25, 28 i 50 lat. Jak poinformowano, kolejna osoba (24 lata) miała zostać przewieziona na przesłuchanie. Sprawą zajęła się specjalna grupa do spraw zabójstw (Mordkommission), która prowadzi dochodzenie w sprawie morderstwa oraz ustala przebieg i motywy zajścia.

                  Informacje dodatkowe i reakcje polityczne

                  Ze źródeł związanych z bezpieczeństwem płyną informacje, że rodzina nie jest klasyfikowana jako zorganizowany, przestępczy „klan”. Mimo to sprawa wywołała poruszenie także na szczeblu politycznym: frakcja AfD złożyła wniosek o omówienie incydentu w landtagu w Düsseldorfie — ma się on pojawić w porządku obrad na najbliższym posiedzeniu komisji spraw wewnętrznych, podczas którego rząd krajowy przedstawi stan postępowań.

                  źródło: bild.de

                  Niemcy: Kobieta zgwałcona na Oktoberfest — policja poszukuje 22-latka

                    0

                    Na obrzeżach Oktoberfest doszło w nocy z piątku do soboty do brutalnego przestępstwa: 21-letnia kobieta została zaatakowana i zgwałcona w zaroślach po wyjściu z terenu festiwalu. Policja w Monachium prowadzi intensywne poszukiwania podejrzanego i apeluje do świadków o kontakt.

                    Przebieg zdarzenia

                    Według ustaleń śledczych kobieta spotkała mężczyznę na Oktoberfest; oboje opuścili teren imprezy i udali się w kierunku Theresienhöhe. Tam mężczyzna skłonił ją, by poszła z nim do pobliskich zarośli. Jak relacjonuje poszkodowana, mężczyzna siłą wciągnął ją w krzewy i dokonał czynów o charakterze seksualnym bez jej zgody. Kobieta doznała lekkich obrażeń, udało jej się jednak wyrwać i uciec; natychmiast zgłosiła się po pomoc do funkcjonariuszy pełniących służbę przy Oktoberfest.

                    Opis poszukiwanego

                    Policja opublikowała wstępny opis osoby podejrzanej i prosi o pomoc w jego identyfikacji. Mężczyzna ma około 22 lat, ma jasną karnację, mierzy około 170 cm wzrostu, ma krótkie, ciemne, kręcone włosy i nie nosi brody. W chwili zdarzenia miał na sobie tradycyjny strój bawarski (Tracht).

                    Działania policji i apel do świadków

                    Funkcjonariusze prowadzą obecnie dochodzenie w sprawie gwałtu. Na miejscu zabezpieczono ślady i przesłuchano pierwsze osoby, trwa ustalanie przebiegu zdarzeń oraz próby ustalenia tożsamości napastnika. Policja prosi każdego, kto widział podejrzanego lub ma informacje mogące pomóc w identyfikacji i ujęciu sprawcy, o kontakt z Komendą Policji w Monachium pod numerem telefonu 089 2910-0. Również materiały foto/ wideo z terenu Oktoberfest (np. nagrania z telefonów) mogą okazać się istotne.

                    Informacje dla osób poszkodowanych

                    Osobom, które były świadkami zdarzenia lub same doznały przemocy, policja i służby medyczne przypominają o możliwości zgłoszenia się po fachową pomoc i zabezpieczenie dowodów. W Niemczech działa również całodobowa pomoc telefoniczna dla ofiar przemocy seksualnej: infolinia 116 016 (bezpłatna, dostępna m.in. w języku niemieckim). W sytuacji bezpośredniego zagrożenia należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112.

                    źródło: bild.de