Steuer ID i Steuernummer: Dowiedz się, czym się różnią i kiedy są potrzebne!

Numer identyfikacji podatkowej, niem. die Steuernummer oraz numer identyfikacyjny, niem. die Identifikationsnummer (określany również jako Steuer-ID, Steuer-IdNr.), to dwa różne numery, których nie należy mylić. Numery te są przydzielane indywidualnie i należy je podawać przy wykonywaniu rozliczenia podatkowego oraz podczas korespondencji z urzędem skarbowym. Z poniższego artykuły dowiecie się, czym one się różnią oraz kiedy są potrzebne.

Numer identyfikacji podatkowej w Niemczech – die Steuernummer

Do 2008 roku numer identyfikacji podatkowej (Steuernummer) był jedynym numerem w Niemczech niezbędnym do złożenia zeznania podatkowego. W międzyczasie dołączył do niego tzw. numer identyfikacyjny (Identifikationsnummer), który stopniowo zastępuje numer podatkowy (patrz poniżej). Numer podatkowy staje się zatem coraz mniej ważny.

Obecnie jest on w zasadzie potrzebny tylko wtedy, gdy jesteście freelancerem lub chcecie zarejestrować działalność gospodarczą. W takim przypadku należy złożyć wniosek o nadanie numeru podatkowego w lokalnym urzędzie skarbowym (patrz poniżej). Pracodawcy w Niemczech muszą z kolei znać numer identyfikacji podatkowej swoich pracowników, ponieważ muszą płacić podatek od wynagrodzeń.

W Niemczech numer identyfikacji podatkowej jest w każdym kraju związkowym (das Bundesland) inaczej zbudowany. W zależności od kraju związkowego numer ten zawiera między 10 do 11 cyfr, zapisanych w formacie 12/123/12345 lub 123/123/12345. Pierwsza grupa cyfr to kod kraju związkowego gdzie znajduje się urząd skarbowy, druga określa rejon jego urzędowania, a ostatnia, pięciocyfrowa, to osobisty czterocyfrowy numer identyfikacyjny oraz jedna cyfra kontroli bezpieczeństwa.

Numer identyfikacji podatkowej otrzymuje się automatycznie wraz z pierwszym rozliczeniem podatkowym, wraz z decyzją z urzędu skarbowego (das Finanzamt) lub w przypadku otwarcia działalności gospodarczej (Gewerbe). Numer ten podawany jest podczas rozliczenia podatkowego lub na rachunku, w przypadku posiadania własnej działalności gospodarczej.

Jeśli nie posiadacie jeszcze własnego numeru identyfikacji podatkowej, to istnieje możliwość wysłania prośby do urzędu skarbowego o przydzielenie go:

Numer identyfikacji podatkowe w Niemczech

Numer identyfikacyjny – die Identifikationsnummer lub inaczej Steuer-ID

Od sierpnia 2008 roku każdy obywatel Niemiec otrzymał własny numer identyfikacyjny, który można porównać do naszego numeru PESEL. Numer identyfikacyjny składa się w Niemczech z 11 cyfr i jest przydzielany każdemu obywatelowi wraz z narodzinami. Archiwizowaniem numerów identyfikacyjnych zajmuje się Centralny Federalny Urząd Podatkowy (das Bundeszentralamt für Steuern).

Wszelkie dane zapisywane pod numerem identyfikacyjnym są ważne przez całe życie i w razie potrzeby aktualizowane. Urząd stanu cywilnego (das Standesamt) przekazuje przykładowo informacje o zawarciu związku małżeńskiego czy zmianie imienia, a biuro meldunkowe (das Einwohnermeldeamt) informuje o zmianach adresu. Numer identyfikacyjny jest przechowywany do 20 lat po śmierci.

Jaka jest różnica pomiędzy numerem identyfikacji podatkowej a numerem identyfikacyjnym?

Podczas gdy numer identyfikacyjny (Identifikationsnummer lub inaczej Steuer-ID) pozostaje całe życie taki sam, numer identyfikacji podatkowej (Steuernummer) zmienia się w zależności od zaistniałej sytuacji.

  • Jeśli zmieniacie przykładowo miejsce zamieszkania, to może się okazać, że będziecie podlegali pod inny urząd skarbowy i dostaniecie nowy numer identyfikacji podatkowej. Numer identyfikacyjny zostanie w tej sytuacji zaktualizowany i pozostanie bez zmian.
  • Również w przypadku zawarcia związku małżeńskiego numer identyfikacji podatkowej zostanie zastąpiony przez nowy, wspólny dla obojga małżonków.
  • Kolejnym powodem zmiany numeru identyfikacji podatkowej może być założenie własnej działalności gospodarczej, gdyż wtedy ulega zmianie charakter zarobkowania.
  • Może się zdażyć, iż odpowiedzialny urząd skarbowy zostanie poddany restrukturyzacji, czego konsekwencją może być przydzielenie nowego numeru identyfikacji podatkowej.

Podczas gdy numer identyfikacyjny (Steuer-ID) służy wyłącznie do komunikacji z urzędami, numer identyfikacji podatkowej (Steuernummer) należy podawać podczas składania rozliczenia podatkowego lub wystawiania rachunku, w przypadku posiadania własnej działalności gospodarczej.

Gdzie szukać numeru identyfikacji podatkowej oraz numeru identyfikacyjnego?

Numer identyfikacji podatkowej oraz identyfikacyjny znajdują się w lewym górnym rogu każdego pisma, jakie otrzymacie od Waszego urzędu skarbowego.

2015-07-04_13h19_20

Jeśli nie dysponujecie takowym pismem, a chcecie się dowiedzieć jak brzmi Wasz numer identyfikacyjny (Steuer-ID lub inaczej Identifikationsnummer), możecie wypełnić następujący formularz: www.bzst.de. Oprócz tego można zapytać telefonicznie:

Infolinia serwisowa dla numeru identyfikacji podatkowej
Telefon: +49 228 406-1240
Faks: +49 228 406-3200
Od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00

Jeśli chodzi o numer identyfikacji podatkowej (Steuernummer), to wystarczy wykonać telefon do urzędu skarbowego i zapytać o niego (Guten Tag, mein Name ist XYZ und ich möchte meine Steuernummer erfragen. Könnten Sie mir bitte diese mitteilen? – Dzień dobry, nazywam się XYZ i chciałbym zapytać o mój numer identyfikacji podatkowej. Czy mogłaby mi Pani/mógłby mi Pan go podać?).

Ostrzeżenie przed fałszywymi apelami o datki: Oszuści chcieli zarobić na ataku w Aschaffenburgu

0

W mediach społecznościowych krąży fałszywy apel o datki dla ofiar ataku nożownika w Aschaffenburgu. Co więcej, osoba zbierająca pieniądze podaje się za wujka zabitego 2-letniego Yannisa. Oszust lub oszuści oszukali 13 darczyńców, którzy przekazali łącznie 255 euro.

„Apel o datki jest zdecydowanie fałszywy” – powiedział BILD rzecznik policji Philipp Hümmer. Funkcjonariusze byli w kontakcie z rodzicami zabitego chłopca przez cały dzień. Sprawdzili również, czy w rodzinie istnieje wujek, o którym mowa.

„Z wielkim smutkiem musimy ogłosić utratę naszego ukochanego siostrzeńca”, zaczyna się apel oszusta. „Zamiast zbierać dla siebie, chcemy dać coś od siebie w ramach tej zbiórki”.

Szczególnie okropne jest to, że fałszywe zbiórki chcą uniemożliwić prawdziwą pomoc dla krewnych ofiar. Piszą: „Moja siostra i jej mąż, co zrozumiałe, wciąż są całkowicie zdruzgotani (…) Niemniej jednak ważne było dla nich, aby nie było ŻADNEGO innego apelu o darowizny lub czegokolwiek podobnego”.

Sprawcy dołożyli wszelkich starań, aby zapobiec wykryciu fałszerstwa. Po pierwsze, stworzyli fałszywy profil na Facebooku o nazwie „Aschaffenburg Aktiv”. Chcieli wykorzystać go do naśladowania wolontariatu miasta Aschaffenburg. Jednak przedstawiciele miasta wyraźnie stwierdzili w „Main-Echo”, że agencja ta nie ma profilu na Facebooku. Na fałszywej stronie znajduje się tylko jeden post – fałszywy apel o darowizny.

Policja w Aschaffenburgu prowadzi dochodzenie

Dochodzenie zostało już wszczęte. Według policji można założyć, że doszło do oszustwa, ponieważ pieniądze zostały już wpłacone.

Platforma darowizn gofundme również zareagowała: „Ta zbiórka została usunięta, a organizator zablokowany, zanim jakiekolwiek pieniądze mogły zostać wypłacone”, wyjaśniła rzeczniczka zapytana przez BILD.

Darowizny zostały już zwrócone. Platforma chce teraz współpracować z policją w celu odnalezienia organizatorów.

OFICJALNE konto darowizn miasta Aschaffenburg

„Spendenkonto Opferhilfe Schöntal” (konto darowizn) zostało założone w Sparkasse Aschaffenburg-Miltenberg. IBAN to: DE23 7955 0000 0013 1692 89 (Uwaga dotycząca pokwitowania darowizny: w przypadku kwot powyżej 300 euro należy podać imię, nazwisko i adres darczyńcy).

źródło: bild.de

Merz chce surowszych zasad migracyjnych od pierwszego dnia pełnienia funkcji kanclerza

2

Lider CDU Friedrich Merz jako potencjalny kanclerz federalny chce wprowadzić „faktyczny zakaz wjazdu” dla nielegalnych imigrantów. Bez kompromisów, niezależnie od tego, kto będzie z nim w rządzie. I to już pierwszego dnia. Prawie tak, jak nowy prezydent USA Donald Trump, który ogłosił stan wyjątkowy na granicy z Meksykiem pierwszego dnia urzędowania.

Merz chce wydać odpowiednią instrukcję dla Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pierwszego dnia jako kanclerz federalny. Może to podyktować ministrowi spraw wewnętrznych, korzystając ze swoich uprawnień do wydawania dyrektyw – niezależnie od partii.

Na zwołanej w pośpiechu konferencji prasowej na temat haniebnego czynu w Aschaffenburgu, Merz mówił o „całkowicie nieskrępowanej brutalności” w Niemczech, której nie był gotów zaakceptować. W środę w Aschaffenburgu 28-letni mężczyzna zabił w parku dwuletniego chłopca i 41-letniego mężczyznę oraz poważnie ranił dwie inne osoby. Podejrzany został aresztowany. Jest to osoba ubiegająca się o azyl, która powinna zostać deportowana lub aresztowana w celu opuszczenia kraju.

Merz powiedział: „W końcu dotarliśmy do końca. Stoimy w obliczu chaosu”.

Jego najważniejszym antidotum na przemoc migrantów w Niemczech jest zabezpieczenie granic – poprzez odrzucanie wniosków, do czego wezwał również w programie wyborczym CDU/CSU. Chce zapobiec „próbom nielegalnego wjazdu bez wyjątku”. To wyraźnie „dotyczy również osób uprawnionych do ochrony”. Chociaż jest to sprzeczne z przepisami europejskimi, Niemcy muszą „skorzystać ze swojego prawa do priorytetowego traktowania prawa krajowego”. Merz chce zatem wpuszczać do kraju tylko osoby, które chcą wjechać legalnie, tj. mogą okazać paszport, dowód osobisty i, w razie potrzeby, wizę. Co ważne, policja federalna powinna mieć również możliwość wydawania nakazów aresztowania migrantów.

Merz powiedział jasno: „Nie pójdę inną drogą”. Ale czy jest to również możliwe z Zielonymi, zapytano. Odpowiedź Merz-Hammerhart: „Nie obchodzi mnie, kto pójdzie tą drogą politycznie. Mówię tylko, że nie pójdę inną drogą”. Każdy, kto chce pójść tą drogą razem z nim, musi to zrobić. „Kompromisy w tych kwestiach nie są możliwe”.

Oznacza to również, że jeśli Merz nie będzie miał większości w rządzie innej niż Zieloni, będzie musiał się poddać – w przeciwnym razie konieczne będzie przeprowadzenie nowych wyborów.

źródło: bild.de

Protesty przeciwko prawicy i AfD: dziesiątki demonstracji ogłoszonych w kilku niemieckich miastach

6

Cztery tygodnie przed wyborami do Bundestagu i rok po masowych protestach na rzecz demokracji i przeciwko prawicowemu ekstremizmowi, narasta nowa fala protestów. Strona demokrateam.org już teraz wymienia dziesiątki demonstracji na nadchodzące tygodnie. Są one skierowane przeciwko wiecom wyborczym AfD lub wzywają do obrony demokracji w ogóle.

W Berlinie – Fridays for Future, Campact i Parents Against the Right wzywają do „morza świateł” pod Bramą Brandenburską w sobotę po południu.

Neubauer: „Sytuacja nie jest tak beznadziejna, jak mogłaby być”

Aktywistka klimatyczna Luisa Neubauer z Fridays for Future powiedziała RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND): „25 stycznia wzywamy do wielkiej demonstracji pod Bramą Brandenburską. Nie tylko po to, by powiedzieć, czemu jesteśmy przeciwni, ale także po to, by wyjaśnić, za czym jesteśmy i zademonstrować, kim jesteśmy. Jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, które nie pakuje się, gdy prawicowi ekstremiści, faszyści i oligarchowie się rozpakowują”.

Nawet po inauguracji Donalda Trumpa w Waszyngtonie i rosnącej popularności AfD pod rządami Alice Weidel, sytuacja „nie jest tak beznadziejna, jak mogłaby być”, mówi Neubauer. „Antydemokraci mogą wygrać tylko wtedy, gdy Demokraci będą nieracjonalnie spokojni. Musimy nieustannie przeciwstawiać się normalizacji radykalnych prawicowych idei za pomocą zakłóceń”.

Rząd koalicyjny „nie wykorzystał wiatru w żagle”

Neubauer oskarża poprzedni rząd o to, że nie wykorzystał „wiatru masowych protestów” w zeszłym roku, „aby przyspieszyć inicjatywy legislacyjne mające na celu wzmocnienie demokracji, społeczeństwa obywatelskiego i obronę dyskursu w Internecie i na ulicach. Następny rząd będzie musiał to nadrobić”, mówi aktywista.

Oczekuje się, że politycy nie wyjdą na scenę w sobotę. Do Neubauera i dyrektora zarządzającego Campact Christopha Bautza dołączą publicystka Carolin Emcke, a także wiceprzewodnicząca Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych (DGB) Nele Techen i Anna-Nicole Heinrich, przewodnicząca Synodu Kościoła Protestanckiego w Niemczech.

Dla Neubauer protesty są również skierowane przeciwko CDU/CSU i jej głównemu kandydatowi Friedrichowi Merzowi, powiedziała RND. „W tej chwili potrzebujemy konserwatywnych głosów, aby podjąć działania. Trzeba powstrzymać chrześcijańskich demokratów przed coraz większym zbliżaniem się do modelu austriackiego. Wiemy, że faszyści planują przejąć demokracje za pośrednictwem partii konserwatywnych”.

Ogólnokrajowa fala protestów

Podobnie jak w ubiegłym roku, demonstracje odbędą się nie tylko w Berlinie, ale także w wielu innych miastach. W Karlsruhe w miniony weekend 3500 osób protestowało przeciwko rozdawanym tam przez AfD „biletom deportacyjnym”. Na transparentach widniały między innymi napisy „Czerwona kartka dla AfD” i „Zakaz AfD teraz”. Wniosek o delegalizację partii będzie przedmiotem debaty w Bundestagu w przyszłym tygodniu.

W Kassel 7 000 osób wyszło na ulice pod hasłem „Ludzki, solidarny, różnorodny”. W Oldenburgu, gdzie hasło brzmiało „Za demokracją, przeciwko przesunięciu społecznemu na prawo”, było również 7 000 osób. Natomiast w Hamburgu w zeszłym tygodniu ponad 10 000 osób demonstrowało przeciwko wizycie kandydatki AfD Alice Weidel w ratuszu. W poprzedni weekend od 10 000 do 15 000 lewicowych demonstrantów z całych Niemiec próbowało zablokować konferencję partii AfD w Riesa. Kilka tysięcy osób spodziewanych jest w Halle (Saale) w sobotę, aby zaprotestować przeciwko wydarzeniu kampanii wyborczej AfD z udziałem liderów partii Weidel i Tino Chrupalla.

Rok temu było inaczej

Rok temu liczby te były jednak znacznie wyższe. Według doniesień sieci badawczej Correctiv o spotkaniu skrajnie prawicowych patronów z politykami AfD i CDU w Poczdamie, około 80 000 osób wyszło na ulice w Hamburgu i do 200 000 w Monachium. W sumie od stycznia do marca 2024 r. na ulice w całych Niemczech wyszło około czterech milionów ludzi.

Demonstracje na rzecz demokracji szybko rozprzestrzeniły się na mniejsze miasta. W Perlebergu w brandenburskim regionie Prignitz (12 000 mieszkańców) 56-letnia Andrea van Bezouwen zorganizowała pierwszą demonstrację w swoim życiu. Wiadomo, że w wiecu na rzecz demokracji i różnorodności wzięło udział 600 osób. W tym roku zorganizowała kolejną demonstrację. W sobotnie popołudnie światła i muzyka zostaną ponownie wykorzystane do promowania różnorodności w Perlebergu. Uczniowie z regionu zaprojektowali plakaty, utworzono grupę bębniarzy, a obecnie powstają podświetlane bębny.

„W porównaniu do zeszłego roku, sytuacja się pogorszyła, o pewnych rzeczach mówi się bardziej otwarcie”, mówi van Bezouwen dla RND. ”Zrobiono też wiele dobrego. Wciąż jest nas więcej. Wciąż jesteśmy w 70 procentach demokratami”. Jej celem jest „dalsze edukowanie ludności i promowanie człowieczeństwa”, mówi van Bezouwen, która przeprowadziła się do Prignitz z Hamburga osiem lat temu.

„Niemcy nie są na krawędzi”, mówi, „a integracja działa również w Prignitz”.

źródło: rnd.de

Niemcy nadal wypłacają renty byłym żołnierzom SS

2

80 lat po zakończeniu II wojny światowej Republika Federalna Niemiec nadal wypłaca emerytury ofiarom nazizmu i inne świadczenia emerytalne, podaje magazyn „Stern” i platforma internetowa „Frag den Staat”. Wśród beneficjentów są byli żołnierze SS. „Stern” dowiedział się o co najmniej czterech przypadkach. W grudniu 2023 r. łącznie 8 305 ofiar otrzymało rentę dla ofiar wojny na mocy federalnej ustawy emerytalnej, z czego 657 za granicą. Świadczenia przysługują każdemu, kto w czasie wojny odniósł trwałe obrażenia.

Wypłaty te kosztują państwo niemieckie pięć milionów euro rocznie, piszą media, powołując się na drobne dochodzenie przeprowadzone przez Partię Lewicy w Bundestagu. Według raportu, urzędy emerytalne odpowiedzialne za renty dla ofiar wojny potwierdzają wypłaty. Według historyka i eksperta ds. nazizmu Stefana Klempa, około pięć procent wszystkich osób otrzymujących renty ofiar to zbrodniarze wojenni.

W istocie celem ustawy jest uniemożliwienie sprawcom nazistowskim otrzymywania rent ofiar wojennych. W 1998 r. Bundestag zdecydował się skontrolować wszystkich odbiorców rent i wykluczyć z nich osoby, które popełniły zbrodnie przeciwko „zasadom humanitaryzmu”. Klemp skrytykował ustawę „Sterna”, ponieważ nie była ona stosowana w praktyce.

Publikacja zbiega się z przypadającą 27 stycznia 80. rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. W latach 1940-1945 zamordowano tam około miliona Żydów.

źródło: spiegel.de

Werl: 5-letni chłopiec wypadł przez okno z trzeciego piętra

0

W środę wieczorem pięcioletni chłopiec spadł z trzeciego piętra budynku mieszkalnego w Werl.

Do wypadku doszło na Buchenweg około godziny 19:20. Dziecko otworzyło okno, prawdopodobnie wspinając się po łóżku, wychyliło się i spadło z wysokości ośmiu metrów.

Chłopiec został zabrany ambulansem do szpitala. Helikopter ratunkowy nie był konieczny, gdyż dziecko nie odniosło obrażeń zagrażających życiu.

Policja bada teraz dokładne okoliczności wypadku.

źródło: bild.de

Niemcy: Nowy sondaż wyborczy – SPD zrównuje się z AfD

3

Na około miesiąc przed wyborami powszechnymi, przewaga CDU/CSU nieznacznie maleje w sondażu YouGov, podczas gdy SPD nadrabia zaległości i przesuwa się na drugie miejsce obok AfD. CDU i CSU spadły o dwa punkty procentowe w porównaniu z poprzednim tygodniem do 28 procent, zgodnie z reprezentatywnym badaniem instytutu przeprowadzonym wśród 1 858 uprawnionych wyborców. AfD również straciła dwa punkty procentowe i wylądowała na poziomie 19 procent. SPD zyskała jeden punkt procentowy i obecnie również wynosi 19 procent.

Zieloni zyskali jeden punkt procentowy, osiągając obecnie 15 procent, co jest ich najwyższym wynikiem YouGov od kwietnia 2024 r. W niedzielnym sondażu nie odnotowano żadnych ruchów wśród mniejszych partii. BSW znalazłoby się obecnie w Bundestagu z 6 procentami, podczas gdy FDP i Linke zdobyłyby po 4 procent.

Wielka koalicja znów możliwa

To wystarczyłoby na koalicję między CDU/CSU i SPD, ale nie między CDU/CSU i Zielonymi. Inne, czysto matematycznie możliwe opcje są praktycznie wykluczone politycznie.

Jednak sondaże wyborcze są generalnie obarczone niepewnością, na przykład ze względu na malejącą lojalność partyjną i coraz bardziej krótkoterminowe decyzje wyborcze. Zebrane dane pokazują również jedynie opinię w momencie badania i nie są prognozą wyniku wyborów. W ostatnich sondażach przeprowadzonych przez inne instytuty, CDU/CSU uzyskało od 29 do 31 procent, SPD od 16 do 21,5 procent, a AfD od 19 do 21,5 procent.

Wielu wciąż niezdecydowanych

Niecała jedna trzecia uprawnionych do głosowania nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.

Według badania, ci niezdecydowani wyborcy mają oczywiście kilka powodów. 79 procent z nich nie czuje się odpowiednio reprezentowanych przez żadną partię. 75 procent chciałoby poczekać i zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja. 70 procent nie czuje się wystarczająco poinformowanych. Tylko 40% twierdzi, że stanowiska partii są zbyt podobne, by mogli podjąć decyzję.

źródło: t-online.de

Aschaffenburg: Atak nożem w parku, zginęły dwie osoby. Podejrzany to 28-letni Afgańczyk

3

Dwie osoby zginęły w wyniku ataku nożownika w parku w Aschaffenburgu w Bawarii. Byli to dwuletni chłopiec pochodzenia marokańskiego i 41-letni przechodzień, powiedział bawarski minister spraw wewnętrznych Joachim Herrmann podczas konferencji prasowej. Trzy osoby zostały ranne – według bawarskiej minister zdrowia, Judith Gerlach, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ranni to kolejne dziecko, 61-letni mężczyzna i nauczyciel przedszkola, który podróżował z dziećmi. Policja powiedziała, że aresztowała podejrzanego 28-letniego Afgańczyka wkrótce po ataku.

Oznaki choroby psychicznej

Wydaje się, że nie ma związku między ofiarami a aresztowanym mężczyzną. Herrmann powiedział, że mężczyzna „nagle i celowo” zaatakował nożem kuchennym dziecko w przechodzącej grupie przedszkolnej. 41-letni przechodzień prawdopodobnie chciał chronić inne dzieci i uratował je przed śmiercią, interweniując, Dodał, że przeszukanie pomieszczeń mieszkalnych Afgańczyka nie ujawniło żadnych dowodów na motyw islamistyczny. „W tej chwili spekuluje się o jego oczywistej chorobie psychicznej”. W mieszkaniu Afgańczyka znaleziono odpowiednie leki.

Napastnik był trzykrotnie aresztowany za przestępstwa z użyciem przemocy

Atakujący był leczony psychiatrycznie, powiedział Herrmann. W przeszłości co najmniej trzykrotnie został uznany za winnego przestępstw z użyciem przemocy, za każdym razem był leczony psychiatrycznie i został ponownie zwolniony. Opiekę wyznaczono mu w grudniu. Mężczyzna wjechał do Niemiec w połowie listopada 2022 r. Około półtora miesiąca temu ogłosił na piśmie swój dobrowolny wyjazd. Jego postępowanie azylowe zostało następnie zakończone.

Scholz: Żadnej „źle rozumianej tolerancji”

Kanclerz federalny Olaf Scholz zapewnił ofiary i ich rodziny o współczuciu niemieckiego rządu. Władze muszą teraz „pracować na pełnych obrotach”, aby dowiedzieć się, dlaczego sprawca nadal przebywa w Niemczech. „Jestem zmęczony tym, że takie akty przemocy zdarzają się tutaj co kilka tygodni”, powiedział polityk SPD w oświadczeniu. ”Od sprawców, którzy faktycznie przybyli do nas, aby znaleźć tutaj ochronę. Fałszywe poczucie tolerancji jest całkowicie niewłaściwe”. Konsekwencje muszą wynikać bezpośrednio ze zdobytej wiedzy. „Nie wystarczy mówić”, powiedział Scholz. Według rzecznika rządu, Scholz chce spotkać się dziś wieczorem z szefami organów bezpieczeństwa. Federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser również bierze udział w rozmowach w Urzędzie Kanclerskim. Minister złożyła wyrazy współczucia rodzicom zabitego dziecka, a także rodzinie mężczyzny, który stracił życie w wyniku tego brutalnego czynu. Poważnie rannym życzyła „z całego serca powrotu do zdrowia”.

„Tak dalej być nie może”

Prezydent Bawarii Markus Söder mówił o przerażającym dniu dla całej Bawarii. Hubert Aiwanger, wicepremier i lider Wolnych Wyborców w Bawarii, którzy rządzą z CSU, mówił o „głębokim bólu w obliczu dramatu”. „Ale żałoba już nie wystarczy – musimy podjąć jeszcze bardziej konsekwentne działania przeciwko przestępcom i tym, którzy zagrażają naszemu bezpieczeństwu”. Dodał, że przewodniczący federalny CDU i kandydat CDU na kanclerza Friedrich Merz również był głęboko wstrząśnięty. „Tak dalej być nie może”, wyjaśnił. „Musimy i przywrócimy prawo i porządek”.

Wagenknecht: Rząd „politycznie współodpowiedzialny”

Federalny minister gospodarki i kandydat Zielonych na kanclerza Robert Habeck (Zieloni) mówił o strasznym zamachu. Życzył poszkodowanym i ich rodzinom „wszelkiej siły”. Krajowa liderka AfD i kandydatka na kanclerza, Alice Weidel, powiedziała, że jej myśli są „z krewnymi i rannymi”. Wezwała również do konsekwentnej deportacji migrantów, którzy są zobowiązani do opuszczenia kraju.

Liderka BSW Sahra Wagenknecht po raz kolejny wezwała do zmiany kursu w polityce wobec uchodźców: „Fakt, że po Mannheim i Solingen nic się nie wydarzyło, jest przede wszystkim porażką kanclerza i ministra spraw wewnętrznych”, powiedziała magazynowi Politico. „To czyni ich politycznie odpowiedzialnymi za każdy kolejny straszny akt”.

Ekspert ds. migracji wzywa do rejestru chorych psychicznie sprawców przemocy

W wywiadzie dla tagesthemen, psycholog i ekspert ds. migracji Ahmad Mansour mówił o przyczynach problemów ze zdrowiem psychicznym wśród migrantów. Wzywa on między innymi do stworzenia „rejestru chorych psychicznie sprawców przemocy”.

źródło: tagesschau.de

Mężczyzna próbował przemycić dziewięciu rodaków przez granicę niemiecko-austriacką

1

Policja federalna aresztowała obywatela Chin podejrzanego o nielegalny przemyt dziewięciu rodaków przez granicę niemiecko-austriacką.

43-latek został zatrzymany w areszcie 22 stycznia. Dzień wcześniej funkcjonariusze straży granicznej z Murnau zatrzymali na B2 jego minibusa z hiszpańskimi tablicami rejestracyjnymi. W pojeździe, który był przeznaczony dla dziewięciu osób, znajdowało się dziesięć osób.

Podczas kontroli krótko po północy okazało się, że tylko kierowca miał ważne dokumenty. Był on w stanie przedstawić chiński paszport i hiszpańskie pozwolenie na pobyt. Pozostali pasażerowie, w tym dziesięcioletni chłopiec, nie mieli wiz ani zezwoleń na pobyt.

Policja federalna przejęła sprawę pod zarzutem przemytu ludzi. Kierowca został przewieziony do centrum kontroli w Rosenheim. Podczas przeszukania pojazdu funkcjonariusze znaleźli kilkaset euro pod siedzeniem kierowcy. Ten miał przy sobie również 900 euro. Pieniądze zostały skonfiskowane.

Dziewięciu podróżników zostało zabranych na lokalny posterunek policji. Według nich, zostali oni odebrani przez swojego rodaka w Serbii. Policja federalna podejrzewa, że był to ostatni etap zorganizowanego przemytu.

Po zakończeniu działań policyjnych chłopiec, jego matka i dwie kobiety zostały przewiezione do ośrodka dla uchodźców w Monachium. Pozostałe pięć osób musiało opuścić kraj, ponieważ nie byli w stanie udowodnić, że są zainteresowani ochroną lub azylem w Niemczech. Cztery z nich zostały deportowane tego samego dnia, a jedna osoba została deportowana samolotem do Chin dzisiaj, 22 stycznia.

Kierowca był postawiony przed sądem rejonowym w Monachium, gdzie sędzia nakazał zatrzymanie go w areszcie. Został przewieziony do więzienia Monachium-Stadelheim.

źródło: bild.de

Dreieich: Fałszywi policjanci ukradli emerytce 60 000 euro

0

Emerytka z Dreieich padła we wtorek ofiarą bezczelnego oszustwa, w wyniku którego straciła 60 000 euro.

Sprawcy udawali przez telefon, że są funkcjonariuszami policji i powiedzieli starszej pani, że jej pieniądze są w niebezpieczeństwie. Twierdzili, że pewien gang współpracuje z pracownikiem banku i że pieniądze seniorki są w tym miejscu zagrożone.

Całkowicie przerażona emerytka wyjęła pieniądze ze swojej skrytki depozytowej i zgodnie z instrukcjami oszustów zdeponowała je w płóciennej torbie za drzewem przy Frankfurter Strasse 91. Około godziny 10:35 pieniądze odebrał mężczyzna w wieku od 18 do 21 lat. Miał około 1,70-1,75 metra wzrostu, był szczupły i miał na sobie czarną pikowaną kurtkę z kapturem, czapkę z daszkiem, ciemne spodnie z jasną aplikacją na lewej nogawce i ciemne buty.

Nieznajomy zniknął w ciemnym samochodzie kombi. Pojazd miał żółty napis z numerem telefonu i białe logo na drzwiach pasażera. Numer telefonu był również widoczny na tylnej szybie.

Wydział dochodzeń kryminalnych w Offenbach prosi mieszkańców i przechodniów, którzy widzieli mężczyznę lub opisany samochód, o kontakt pod numerem 069 8098-1234.

W tym kontekście policja ponownie stanowczo przestrzega: Policja nigdy nie prosi o pieniądze lub kosztowności! Sprawcy celowo starają się stworzyć stresującą sytuację dla ofiar, składając szokujące oświadczenia. Poświęć trochę czasu na sprawdzenie informacji podanych przez dzwoniącego. Zdrowa nieufność wobec dzwoniącego nie jest nieuprzejmością. Nie poddawaj się presji i nigdy nie przekazuj nieznajomym pieniędzy ani kosztowności. Nie zostawiaj ich nigdzie. Skonsultuj się z zaufaną osobą lub zadzwoń na policję pod numer 110.

Dalsze pomocne wskazówki można uzyskać w wydziale bezpieczeństwa komendy policji południowo-wschodniej Hesji pod numerem 069 8098-2424 lub w Internecie pod adresem www.polizei-beratung.de. Ponieważ ofiarami są zazwyczaj osoby starsze, członkowie rodziny powinni uświadomić im niebezpieczeństwa związane z takimi połączeniami telefonicznymi.

źródło: bild.de