Ogłoszenia z mieszkaniami w Niemczech – jak nie dać się oszukać?

Poniżej opisujemy w jaki sposób oszuści starają się wyłudzać pieniądze od osób poszukujących mieszkań w Niemczech. Warto zatem zapoznać się z poniższym tekstem, aby być przygotowanym na tego typu próby. Zanim jednak do tego przejdziemy, chcielibyśmy jeszcze zwrócić uwagę na artykuł, który z pewnością Was zainteresuje:

Gdzie szukać mieszkania w Niemczech?

Ogłoszenia z mieszkaniami w Niemczech – jak nie zostać oszukanym?

1. Fałszywe ogłoszenia dotyczące nieruchomości

Rozpoznanie, czy dane ogłoszenie dotyczące nieruchomości jest prawdziwe czy też nie, jest coraz trudniejsze, bowiem oszuści są coraz sprytniejsi. Jak można rozpoznać czy dane ogłoszenie jest prawdziwe? Na pewno należy być ostrożnym, jeśli ogłoszenie zawiera niewiele informacji na temat samej nieruchomości, nie podaje informacji o osobie kontaktowej lub przykładowo zwraca uwagę na to, iż ogłoszenie jest „prywatne”.

Dodatkowo, lampka kontrolna powinna się Wam zapalić w przypadku podejrzanie tanich obiektach lub nieruchomościach, których ceny nie pasują do danej okolicy (np. nowe budownictwo w rejonie z samymi kamienicami).

Oszuści często posługują się adresami mailowymi z podejrzanych domen, np. @ein-Fussballspiel-dauert-90-minuten.de. Co prawda prywatni ogłoszeniodawcy nieruchomości mogą podać adresy ze zwyczajnych prywatnych domen, ale to też powinno wzbudzić w Was ostrożność.

Zdarza się też, że oszuści kopiują prawdziwe ogłoszenia z innych portali. Sprawdźcie przy pomocy google adres takiego ogłoszenia. Jeśli znajdziecie identyczne ogłoszenie, a jedyną różnicą jest ogłoszeniodawca, wtedy jest to jednoznaczna wskazówka, że jedno z tych ogłoszeń nie jest prawdziwe.

2. Oszustwo zaliczkowe

W przypadku kiedy ogłoszeniodawca żąda od Was zapłaty, żebyście wogóle mogli obejrzeć mieszkanie albo jeśli macie je od razu wynająć bez oglądania, to znak, że macie raczej do czynienia z oszustem. Bądźcie czujni, bo oszuści dość często wybierają tą „sztuczkę” w celu szybkiego wzbogacenia się.

Przebieg jest zazwyczaj podobny: oszust informuje, że mieszka za granicą lub musi się troszczyć o swoją schorowaną matkę albo podaje jeszcze inny powód dla którego nie może Wam osobiście pokazać mieszkania. W tej sytuacji oszust proponuje wysłanie Wam kluczy w zamian za przedpłatę kaucji, abyście mogli obejrzeć mieszkanie. W rzeczywistości to mieszkanie wcale nie istnieje. Oszuści wybierają tą metodę często w dużych miastach z trudną sytuacją na rynku nieruchomości. Istnienie danego mieszkania jest tu trudniej sprawdzić, niż w małym miasteczku, a interesenci są często tak zdesperowani, że zgadzają się na dość nietypowe propozycje.

3. Płatności do instytucji transferujących pieniądze

W sytuacji kiedy przed oględzinami mieszkania, mielibyście wpłacić pieniądze do jakiegoś zagranicznego banku albo instytucji ds. przekazów pieniężnych, możecie być praktycznie pewni, że to oszustwo. Jeśli choć raz zrobicie taki przelew, to macie znikome szanse na odzyskanie tych pieniędzy. Nawet jeśli wniesiecie oskarżenie. W takich przypadkach oszuści przebywają najczęściej za granicą, a to oznacza, że są praktycznie nieosiągalni.

4. Płatności poprzez portale noclegowe

W ostatnim czasie stosunkowo często ma również miejsce następująca sytuacja: żeby kupić dom albo otrzymać klucz do obejrzenia mieszkania, należy przelać pieniądze na konto jakiegoś portalu z prywatnymi miejscami noclegowymi (Airbn albo podobne portale). Otrzymacie wtedy sfałszowany rachunek z oficjalnie wyglądającym nagłówkiem oraz informacją, że macie przelać określoną kwotę na konto za granicą. Jest to oszustwo, ponieważ tego typu operacje nie są przez Airbnb wogóle możliwe. Dotyczy to zarówno osób zainteresowanych wynajmem mieszkań jak i kupnem obiektu, różnica jest tylko w wysokości kwot.

5. Rachunek za oglądanie mieszkania

Rynek mieszkaniowy jest w Niemczech dość ograniczony, a liczba kandydatów na jedno mieszkanie duża. I to właśnie wykorzystują oszuści: wstawiają do internetu sfałszowane obiekty. Jeśli ktoś się zgłosi, jest proszony do zarejestrowania się na jakiejś konkretnej stronie internetowej. Oszuści podają, że tylko w ten sposób możecie trafić do ścisłej czołówki kandydatów. Jeśli zastosujecie się do tej prośby, otrzymacie potem rachunek za rejestrację na tym portalu.

Jak się przed tym bronić? Wszędzie, gdzie jesteście w internecie proszeni o rejestrację podając swoje dane, powinniście najpierw dokładnie sprawdzić co to za portal i na jakich warunkach się tam rejestrujecie. W razie wątpliwości lepiej dać sobie spokój niż mieć później problemy.

6. Płatne listy mieszkaniowe

Kolejny trik oszustów funkcjonuje w następujący sposób: Osoba zainteresowana mieszkaniem odpowiada na ogłoszenie i otrzymuje odpowiedź negatywną. Jednak oferent proponuje jej listę mieszkań czy interesujących obiektów, która nie została jeszcze upubliczniona i jest tylko „dla wybranych”. Oczywiście listę taką zaproponują Wam za jakąś opłatą. Często jest ona niemała, bo nierzadko wynosi nawet 150 euro. W rzeczywistości takie listy zawierają tylko upublicznione już ogłoszenia z portali nieruchomości.

7. Phising – uwaga na sfałszowane e-maile!

Często możecie otrzymać przykładowo e-mail pochodzący teoretycznie przykładowo z Immonet (portal zawierający ogłoszenia z nieruchomościami). Poproszą Was, abyście kliknęli na link znajdujący się w mailu. Tam mielibyście się zalogować Waszymi danymi dostępowymi. Jako przykrywkę oszuści podają, że chodzi o aktualizację danych albo, że rachunek można ściągnąć tylko online przez ten właśnie link.
Dotknięci tym rodzajem oszustwa mogą być zarówno maklerzy, jak i prywatni oferenci nieruchomości oraz osoby szukające mieszkań. Celem oszustów jest dostęp do Waszych prywatnych danych, czyli do loginu i hasła.

Jeśli raz im się uda zdobyć te dane, wtedy zapewniają sobie dostęp do konta oferentów nieruchomości. Zmieniają hasło i wykorzystują konto do swoich celów. Często oszuści wstawiają tam fałszywe ogłoszenia i w ten sposób próbują wyłudzić pieniądze od osób szukających mieszkań.

W związku z tym, zawsze powinniście sprawdzać, czy e-maile, które otrzymujecie na pewno są prawdziwe. Oznaką ew. oszustwa mogą być załączone linki lub prośby o pilne podanie ponownie swoich danych.

Czasem oszuści podają też, że rachunek możecie sobie ściągnąć tylko przez podanego linka lub dołączony plik. Jest to oczywiście kłamstwo. Portale ogłoszeniowe rozsyłają rachunki w formacie PDF i nigdy nie żądają od klientów mailowo podania danych czy ich aktualizacji.

Jak można się przed tym bronić? W tym wypadku należy dokładnie porównać URL, czyli adres strony z linka, z prawdziwym adresem strony. W razie wątpliwości nie klikajcie nigdy na dołączone linki, a swoje dane podawajcie tylko na sprawdzonych przez Was oryginalnych stronach.

8. Trojany – niebezpieczeństwo dla oferentów nieruchomości

Osoba rzekomo zainteresowana nieruchomością zwraca się mailowo z pytaniami na temat obiektu. Jest zorientowana, miła i wysyła dalsze informacje na swój temat jako załącznik. Jeśli zobaczycie załącznik w postaci „exe”, np. „Lebenslauf.exe” to musicie uważać. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kryje się za tym tzw. „trojan” albo szkodliwe oprogramowanie.

Taki wirus jest „szpiegiem” Waszego komputera i może się dostać m.in. do Waszych haseł. W ten sposób mogą Wam zostać skradzione nie tylko dane dostępowe do konta na portal z ogłoszeniami z mieszkaniami, ale nawet do kont bankowych.

Pamiętajcie zatem, żeby nigdy nie otwierać plików z rozszerzeniem exe albo innych podejrzanych plików od nieznanych nadawców. Jeśli poza tym zapytanie wyda Wam się w porządku to zawsze możecie poprosić o telefon lub o dane w innym formacie (PDF lub DOC). Jeśli nie otrzymacie odpowiedzi, to będziecie wiedzieli, że udało Wam się uniknąć ataku hakerskiego.

9. Umowa dewizowa – niebezpieczna dla sprzedawców nieruchomości

Sprzedawcy nieruchomości też mogą się stać ofiarami oszustwa. Należy uważać, jeśli oferent zaproponuje transakcję dotyczącą wymiany dewizowej. Przebiega to w ten sposób, że na początku interesent wychodzi mocno naprzeciw sprzedającemu. Jest od razu gotowy zapłacić żądaną cenę i dodaje jeszcze coś „górką”, jeśli sprzedawca zgodzi się na taką transakcję. Rzekomy kupiec proponuje, aby zamiast przelewu odbyć transakcję dewizową i żeby przekazanie pieniędzy odbyło się za granicą. Jednak sprzedający ma na początek przekazać pewną kwotę jako zabezpieczenie. Oczywiście potem nie dochodzi do finalizacji transakcji i sprzedający jest stratny. Inny wariant jest taki, że przy transakcji wymiany dewizowej, sprzedający otrzymuje podrobione pieniądze.

Jako powód takich transakcji oszuści podają, że chodzi o brudne pieniądze lub, że chcą zastosować pewną sztuczkę finansową. Już samo to jest wystarczającym powodem, aby dać sobie spokój i zawiadomić policję. Sygnałem ostrzegawczym powinna być dla Was zawsze sytuacja, kiedy interesant chce kupić obiekt bez oglądania, jeśli w sprawę zaangażowani są pośrednicy lub jeśli chodzi o transakcje dewizowe.

Wybierając w Niemczech te zawody nigdy się nie wzbogacisz!

0

Kwestia wyboru zawodu powinna płynąć z głębi serca. W innym wypadku szybko dopadnie Was frustracja, a w najgorszym wypadku wypalenie zawodowe. Jednak w  przypadku niektórych zawodów pracownicy powinni wcześniej wiedzieć, na co muszą się nastawić – czasem bowiem możliwości zarobkowe nawet w przypadku doświadczonych pracowników są dość ograniczone. Badanie na ten temat przeprowadził Focus Online.

Wybór zawodu – iść za głosem serca czy wybrać dobre zarobki?

W przypadku wyboru zawodu wiele osób musi podjąć decyzję: wybrać to, co lubię robić, czy to co zapewni mi większe zarobki? Niektórzy mają to szczęście, że są w stanie znaleźć kompromis.

Istnieją również takie zawody, w których nawet mając 20 lat doświadczenia, nadal będziecie zarabiać mniej niż 40.000 euro brutto rocznie. Badanie przeprowadzone przez portal gehalt.de na zlecenie Focus Online pokazało w przypadku których zawodów od początku jest pewne, że nie można stać się bogatym wykonując je.

Jakie są wyniki? Na samym dole listy dziesięciu najgorzej płatnych zawodów w Niemczech znajduje się praca recepcjonisty. Nawet po 20 latach pracy w recepcji nie wyciagnięcie w Niemczech więcej niż 28.524 euro na rok. Daje to pensję miesięczną 2377 euro brutto.  Po odliczeniu od tego podatków (łącznie z podatkiem kościelnym) i składek na ubezpieczenie społeczne zostaje około 1566 euro netto (klasa podatkowa 4, land NRW). Pensja kucharzy to też średnio trochę poniżej 30.000 euro rocznie.

Słabo wypada też zawód wychowawcy. Mając 20-letnie doświadczenie zarobicie ok. 42.308 euro brutto rocznie. Daje to 3525 euro brutto miesięcznie, z czego netto zostaje około 2137 euro (klasa podatkowa 4, land NRW).

Przeczytaj więcej o najlepiej i najgorzej opłacanych zawodach w Niemczech: Zarobki w Niemczech – czyli najlepiej i najgorzej opłacane zawody w Niemczech!

Wykształcenie zawodowe w Niemczech

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o wykształceniu zawodowym w Niemczech, to koniecznie przeczytajcie nasz artykuł na ten temat:

Ausbildung w Niemczech

Zgubiłeś klucze w Niemczech i musisz wezwać ślusarza? Dowiedz się ile za to zapłacisz oraz o czym warto pamiętać!

8 wskazówek dojczland.info dotyczących wzywania ślusarza w Niemczech

1. Porównaj ceny.

Mimo sytuacji awaryjnych i stresowych zachowaj zimną głowę. Nim zadzwonisz do pierwszego lepszego ślusarza znalezionego w internetowej wyszukiwarce, zorientuj się na tyle ile jesteś w stanie, w cenach u konkurencji. Poniższe grafiki obrazują, jak mniej więcej kształtują się ceny za otwarcie drzwi przez ślusarza w Niemczech.

Ile kosztuje otwarcie drzwi przez ślusarza w Niemczech w ciągu dnia?

źródło: verbraucherzentrale.de

Ile kosztuje otwarcie drzwi przez ślusarza w Niemczech w nocy?

źródło: verbraucherzentrale.de

2. Ustal orientacyjna cenę.

Przed złożeniem wiążącego zamówienia poproś o orientacyjną wycenę. Nie zapomnij zapytać, czy kosztorys otwarcia drzwi/wymiany zamka uwzględnia koszty dojazdu i wszelkie ukryte opłaty, które często doliczane są na rachunku, już po wykonaniu usługi.

3. Przy zgłaszaniu awarii postaraj się przekazać jak najwięcej informacji.

Jaki rodzaj zamku posiadasz? Co się dokładnie stało? Pamiętaj również o wspomnieniu o tak „błahych” sprawach, jak niedziałającym domofonie, bądź dzwonku w mieszkaniu, które skutecznie uniemożliwiłyby późniejszy kontakt ze ślusarzem, bądź też miejscu zaparkowania samochodu jak np. piętro parkingu lub ulica, na którym stoi, jeśli to do niego nie możesz się dostać.

4. Określ dokładnie cel usługi!

Zdefiniuj w zamówieniu jego konkretne cele, jak na przykład to, aby tylko zamknięte drzwi zostały ponownie otwarte. W przeciwnym razie zostaniesz prawdopodobnie naciągnięty na często niepotrzebną i oczywiście dodatkowo płatną, wymianę całego zamka.

5. Zwróć uwagę na „dopłaty” widniejące na rachunku.

Ślusarze mogą pobierać opłaty dodatkowe tylko i wyłącznie poza normalnymi godzinami pracy. Wszelakie inne dopłaty kryjące się pod takimi stwierdzeniami jak: „natychmiastowa pomoc”, „specjalne koszty narzędzi” bądź „opłata za wystawienie rachunku” są niedozwolone! (zgodnie z wyrokiem sądu okręgowego, Frankfurt nad Menem z dnia 23.02.2006 r. (Az: 31 C 63 / 98-44) przyp.red).

6. Płać tylko za to, co uzgodniłeś.

Przed podpisaniem i opłaceniem rachunku dokładnie sprawdź jego treść. Nie płać za rzeczy, które zostały wykonane bez Twojej wiedzy i wcześniejszego potwierdzenia!

Przykład: firma wymieniła element zamku tłumacząc jego wymianę koniecznością dopiero po skończeniu usługi! Fachowiec nie może stawiać Cię w sytuacji po faktach dokonanych.

7. Nie daj się do niczego zmusić.

Jeśli ślusarz wywiera na ciebie presję, na przykład grożąc zamknięciem drzwi, nie wahaj się wezwać policji. Przymus jest karalny! Pamiętaj również, że masz prawo wydalić kogoś z domu lub nieruchomości. Jeśli ktoś nie zastosuje się do Twojej prośby, w świetle prawa może ponieść konsekwencje karne.

  1. Bądź przezorny.

Aby zabezpieczyć się przed niemiłymi niespodziankami dnia codziennego, warto zdeponować duplikat klucza u zaufanej osoby. Warto również profilaktycznie mieć rozeznanie wśród lokalnych, renomowanych specjalistów i oczywiście zapisać do nich kontakt w miejscach… które trudno za sobą zatrzasnąć. Przezorny zawsze ubezpieczony 🙂

168 lat musiałby pracować przeciętny pracownik, aby wyrobić sobie emeryturę kanclerza Niemiec!

0

Każda osoba pracująca w Niemczech, co roku podwyższa swoją stawkę emerytalną. W przypadku zarabiających w okolicy średniej krajowej, podwyżki te są dość małe (przeczytaj o najlepiej i najgorzej opłacanych zawodach w Niemczech). Inaczej ma się to w przypadku polityków, którzy są w stanie zwiększyć swoją emeryturę w ciągu roku aż o 1000 euro.

Będąc wybranym do Bundestagu, praktycznie można przestać się martwić o swoją finansową przyszłość. Posłowie Bundestagu za każdy rok swojej działalności otrzymują 2,5% swojej diety poselskiej jako zadatek na emeryturę. Przy diecie wynoszącej aktualnie 9541,74 euro, poseł jest więc w stanie „odłożyć” przez rok na emeryturę prawie 239 euro.

Łącznie możliwe jest przeznaczenie 67,5% diety na emeryturę. Od czasów reformy w 2008 roku to prawo nabywa się po pierwszym pełnym przepracowanym roku. Z kolei górna granica została zniesiona.

3256 euro na emeryturę za 4 lata pracy

Najlepiej zabezpieczeni finansowo są członkowie rządu – przede wszystkim podczas swojej pierwszej kadencji. Przez pierwsze cztery lata 6,9 % ich rocznej pensji idzie na emeryturę, a od piątego roku jest to ok. 2,4%.

Ponadto niedawno skorzystali oni też z podwyżki: od lutego 2017 niemieccy parlamentarzyści otrzymują 11.740 euro, zamiast dotychczasowych 11.223 euro miesięcznie. Daje to kwotę 814 euro, która jest rocznie przeznaczana na emeryturę. Podczas jednej kadencji daje to więc kwotę rzędu 3256 euro.

Ministrowie otrzymują od lutego 15.280 euro miesięcznie. Podczas pierwszej kadencji daje to więc dodatkowe 1060 euro na emeryturę. Wystarczy tylko jedna kadencja jako minister, aby zarobić dodatkową kwotę na emeryturę w wysokości 4240 euro.

Związek podatników uważa, że „ministrowie powinni się troszczyć sami o siebie”

Płaca kanclerza wzrosła w lutym 2017 do 18.820 euro. Kwota przeznaczona z tego na emeryturę, to w pierwszej kadencji ok. 1305 euro rocznie. Nowy kanclerz „uzbierałby” sobie w  takim razie ponad 5220 euro podczas swojej pierwszej kadencji. Podczas kolejnych kadencji jest to ok. 450 euro rocznie.

Dla porównania: przeciętny pracownik w Niemczech z płacą miesięczną w wysokości 3092 euro, zgodnie z danymi Związku Podatników otrzymuje co roku podwyżkę do emerytury w wysokości 31 euro. Teoretycznie musiałby on zatem pracować aż 168 lat, aby uzbierać tyle pieniędzy na starość, co kanclerz Niemiec po czterech latach pracy!

Związek Podatników w Niemczech krytykuje tak wysokie pensje polityków. Uważają oni, że „lepiej by było, gdyby ministrowie sami musieli zatroszczyć się o swoje prywatne odkładanie na emeryturę”. Politycy musieliby w tym celu wpłacać pieniądze do specjalnie w tym celu stworzonej instytucji emerytalnej.

źródło: focus.de

Twoja emerytura w Niemczech

Chcesz wiedzieć ile wyniesie Twoja emerytura w Niemczech? Skorzystaj z naszego kalkulatora!

Kalkulator niemieckiej emerytury

Düsseldorfer Tabelle – ważne zmiany od 1.01.2018!

Małoletnie dzieci rozwiedzionych rodziców będą miały od Nowego Roku w całych Niemczech prawo do wyższej stawki minimalnej w przypadku łożenia na ich utrzymanie. Wyższy Sąd Krajowy poinformował, że wtedy wejdzie w życie nowa wersja tzw. „Düsseldorfer Tabelle“, czyli tabeli zawierającej stawki alimentów na utrzymanie dzieci.

Stawki te wzrosną w zależności od wieku dziecka i grupy dochodowej osoby odpowiedzialnej za łożenie na utrzymanie – o sześć do dwunastu euro miesięcznie. Jednak mimo to dzieci rozwiedzionych rodziców otrzymają w wielu przypadkach tak naprawdę mniej pieniędzy. Jest to związane z nowymi klasami dochodowymi.

Wiele dobrze zarabiających osób wyląduje zgodnie z nowymi wytycznymi tabeli, w niższej klasie dochodowej. Rzecznik Niemieckiego Sądu Rodzinnego powiedział, że nie da się uniknąć takiej sytuacji. Natomiast Wyższy Sąd Krajowy nie chciał się wypowiadać na temat realnych skutków zmian.

Od 1. Stycznia 2018 r. tak będą się kształtowały stawki alimentów na utrzymanie dzieci:

  • Dla dzieci z pierwszej kategorii  wiekowej (0-5 lat) 348 euro zamiast dotychczasowych 342 euro
  • Dla dzieci drugiej kategorii wiekowej (6-11 lat) będzie to 399 euro zamiast 393 euro
  • Dla dzieci ostatniej, trzeciej kategorii wiekowej (12-17 lat) będzie to zamiast 460 euro – 467 euro

Stawki grup dochodowych również zostaną podniesione

Ustawowe podniesienie stawki minimalnej niesie za sobą dopasowanie stawek zapotrzebowania pozostałych grup dochodowych. Stawki grup dochodowych od 2 do 5 podniesione zostaną o 5% minimalnego łożenia na utrzymanie, a w grupach 6-10 o 8%.

Należy zwrócić uwagę, że po raz pierwszy od dziesięciu lat, zostały podniesione grupy dochodowe. Zgodnie z tabelą obowiązującą od 1 stycznia 2018, skorygowane dochody netto rozpoczynają się kwotami do 1900 euro (zamiast dotychczasowej kwoty 1500 euro), a kończą się przy kwocie 5500 euro zamiast 5100 euro.

Zapotrzebowanie dodatkowe związane z kształceniem wzrośnie z 90 euro do 100 euro. W przypadku dzieci pełnoletnich stawki te pozostaną w roku 2018 niezmienione. Jednak zmienione klasy dochodowe mają tutaj też zastosowanie.

Uzasadnienie Sądu jest następujące: „Poprzez niezmienione stawki dla dzieci pełnoletnich, uniknie się ponadproporcjonalnego zwiększenia zapotrzebowania pełnoletniego dziecka, które żyje jeszcze z rodzicami, w stosunku do zapotrzebowania osoby żyjącej na własny rachunek”.

Do zapotrzebowania dziecka należy wliczyć tzw. „Kindergeld”, czyli zasiłek rodzinny. Będzie on wynosił od 1 stycznia 2018 r. 194 Euro na pierwsze i drugie dziecko, 200 euro na trzecie dziecko i 225 euro na czwarte i każde kolejne dziecko. Kindergeld wlicza się z reguły w połowie w przypadku dzieci niepełnoletnich oraz w całej kwocie, jeśli chodzi o dzieci pełnoletnie.

„Düsseldorfer Tabelle” funkcjonuje już od 1962 roku i stanowi w całych Niemczech zbiór wytycznych dotyczących pomiaru odpowiedniej stawki łożenia na utrzymanie dziecka. Następna zmiana wytycznych planowana jest prawdopodobnie od dnia 01.01.2019 roku.

Wiemy ile dodatku świątecznego wypłacają firmy w Niemczech!

1

W listopadzie wypłaty wielu pracowników są w Niemczech o wiele wyższe niż zwykle. Wszystko za sprawą dodatku świątecznego, niem. Weihnachtsgeld. Niektórzy niemieccy pracodawcy w ramach dodatku świątecznego wypłacają dodatkowo drugą wypłatę, a czasem nawet więcej. Tak wynika z raportu przeprowadzonego przez dziennik „Bild”.

Mniej więcej połowa niemieckich pracowników otrzymuje dodatek świąteczny. Osoby zatrudnione w ramach układów zbiorowych (niem. Tarifvertrag), mają większe szanse na otrzymanie dodatkowej wypłaty, gdyż jest to najczęściej zawarte w umowie. Poniżej przedstawiamy listę firm wraz wysokością wypłacanego przez nie Weihnachtsgeld.

W następujących firmach w ramach dodatku świątecznego wypłacana jest dodatkowo druga wypłata (dodatek świąteczny w wysokości 100 proc.):

  • Adidas
  • Aldi Nord
  • BP
  • British American Tobacco
  • Coca-Cola
  • Commerzbank
  • Deichmann
  • Deutsche Bank
  • Deutsche Post
  • E.on
  • EnBW
  • Fielmann
  • Haribo
  • Ikea
  • ING Diba
  • K+S
  • MLP
  • Otto
  • Porsche
  • Pro7Sat.1
  • Roche
  • RWE
  • Shell Deutschland (100 do 110 proc.)
  • Talanx Gruppe (100 proc.)
  • ThyssenKrupp (110 do 130 Prozent, w zależności od ustaleń w układzie zbiorowym)
  • Uniper
  • Vattenfall

Dodatki świąteczne w wysokości do 100 proc. wypłacają w Niemczech następujące firmy:

  • BMW
  • Deutsche Bahn
  • Fresenius
  • Heidelberg Zement
  • Henkel
  • Hornbach
  • Merck KGaA
  • Munich Re
  • Phoenix Pharmahandel
  • Rewe
  • Salzgitter
  • Signal Iduna
  • Tchibo
  • Total
  • Tui
  • UCB Pharmas
  • Vodafone

Oprócz tego wiele firm w Niemczech wypłaca w ramach dodatku świątecznego stałą sumę, zdefiniowaną w umowie o pracę:

  • Amazon Logistik: od 400 euro
  • Burger King: 415 do 568 euro
  • Kabel Deutschland: 500 euro
  • McDonald’s: 415 do 568 euro
  • RAG: 2000 euro
  • Volkswagen: 1621 euro (rozliczane z premią roczną)

Kwota dodatku świątecznego wypłacana w Burger King i McDonald’s jest ustalana na podstawie układu zbiorowego obowiązującego w gastronomii systemowej.

Kiedy samochód może zostać w Niemczech odholowany i z jakimi kosztami należy się liczyć?

Kiedy samochód może zostać w Niemczech odholowany?

Samochód może zostać w Niemczech odholowany zawsze wtedy, gdy stanowi utrudnienie lub zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Np. jeśli zaparkujecie w miejscu całkowitego zakazu postoju, na ostrym zakręcie, na drogach ewakuacyjnych, czy w bezpośrednim sąsiedztwie przejścia dla pieszych.

Kiedy należy wezwać policję?

Policję należy wezwać, jeśli ktoś nieprawidłowo zaparkuje w przestrzeni publicznej. Przykładowo, jeśli ktoś blokuje miejsce parkingowe dla inwalidy lub ścieżkę rowerową. Jednak prywatnie nie można w takich przypadkach zlecić odholowania pojazdu.

Czy osoby prywatne mogą w Niemczech zlecić odholowanie pojazdu?

Tak – o ile zablokowane jest wynajmowane miejsce parkingowe lub np. wjazd na prywatną posesję. Jednak trzeba za to zapłacić, a dopiero później egzekwować zwrot pieniędzy od „odholowanego”. Takie sytuacje często kończą się nawet w sądzie.

Czy samochód, który został zaparkowany prawidłowo też może zostać odholowany?

Tak, rzeczywiście może się tak zdarzyć. Np. jeśli w tzw. „międzyczasie” powstał w tym miejscu plac budowy. Jednak najpóźniej cztery dni wcześniej musi tam stanąć tymczasowy znak zakazu zatrzymywania się pojazdu. Pojazdy, które tego czwartego dnia nadal tam stoją, zostaną odholowane na koszt właściciela. Zapytacie co w przypadku osób, które załóżmy gdzieś wyjechały na dłuższy czas? Te powinny zatroszczyć się o to, aby przykładowo znajomy regularnie sprawdzał miejsce postoju samochodu, tak, aby ten nie stał się nagle przeszkodą, którą należy usunąć.

Czy karteczka w samochodzie może zapobiec odholowaniu?

Wizytówka czy karteczka z danymi kontaktowymi jest pomocna tylko wtedy, jeśli jesteście w pobliżu samochodu, tzn. na tyle blisko, że możecie szybko do niego wrócić i odjechać.

Czy za przerwany proces odholowania też należy zapłacić?

Tak – o ile holownik już jest w drodze i nie ma żadnego innego pojazdu, który mógłby odholować.

Kto ponosi koszty, jeśli w wyniku odholowania powstaną jakieś szkody?

Policja odpowiada za powstałe szkody, jeśli jest zleceniodawcą. Jeśli odholowanie zostało zlecone prywatnie, wtedy płaci firma odholowująca. Częsty problem, z jakim możecie mieć tu do czynienia: właściciel pojazdu musi udowodnić, że tej szkody nie było wcześniej, tylko powstała podczas odholowania.

Czy samochód może zostać odholowany, jeśli znak zakazu zatrzymywania się pojazdu był źle widoczny?

W zasadzie tak. Kierowca nie może tak prostu zbyć policji, czy holownika wymówką, że nie zauważył znaku. Jeśli natomiast można udowodnić, że znak był niewidoczny, np. całkowicie zarośnięty, wtedy koszty odholowania ponosi urząd danego miasta. To on jest bowiem odpowiedzialny za to, aby znaki drogowe były zawsze dobrze widoczne.

Ile kosztuje odholowanie samochodu w Niemczech?

Ceny odholowania i przechowania, czyli parkingu odholowanego pojazdu, są w Niemczech bardzo zróżnicowane i zależą od regionu. Najwyższe ceny za odholowanie są w Hamburgu – będziecie musieli tu zapłacić nawet 310 euro za odholowanie oraz pierwsze 24 godziny przechowania pojazdu. Najmniej zapłacicie natomiast w Aachen, bo około 135 euro. Oprócz tego należy doliczyć koszty grzywny, które wahają się pomiędzy 10, a 35 euro lub 60 euro i więcej, jeśli przykładowo zastawiliście drogę pożarową.

Shell inwestuje w „naszą” motoryzacyjną przyszłość!

0

Brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny Shell, wspólnie z producentami samochodów zrzeszonych w konsorcjum IONITY, czyli Ford, Daimler, BMW i grupie Volkswagen (VW, Audi, Porsche) zamierza stworzyć i rozwijać sieć elektrycznych ładowarek samochodowych w Europie.

Nadchodzi przyszłość?

Ładowarki elektryczne w ramach projektu IONITY planowane są aktualnie w dziesięciu krajach kontynentu, w Niemczech, Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Holandii, Austrii, Węgrzech, Czechach i Słowacji. Na początku zostaną one umieszczone na 80 największych i najbardziej opcjonalnych w kontekście klientów stacjach należących do Shell, średnio po 6 ładowarek na punkt. Według planów projektu, do którego dołączyły takie firmy jak. Circle K, OMV oraz Tank & Rast (która zarządza zajazdami przy niemieckich autostradach) do 2020 roku, sieć IONITY będzie liczyć około 400 punktów ładowania i obejmie swoim zasięgiem więcej państw.

Jak przekonuje koncern, za sprawą dochodzącej do 350 kW mocy urządzeń, przeciętny czas ładowania samochodu elektrycznego będzie wynosił od 5 do 8 minut.

źródło: Süddeutsche Zeitung Manager-magazin

Mój komentarz tego jest taki:

Rodzi się nowy rynek na co Shell właśnie odpowiedział, przy okazji wyprzedzając konkurencję i zapewniając sobie, moim zdaniem, wielce prawdopodobny monopol na punkty z ładowarkami elektrycznymi w najbliższej przyszłości.

Bez wątpliwości jest to, że trend na rynku paliwowym się zmienia. Coraz głośniejsze decyzje gospodarcze głównie takich państw jak Niemcy, Francji czy Wielkiej Brytanii, mające na celu powolne wycofywanie z rynku samochodów napędzanych paliwami kopalnianymi są w ostatnich miesiącach zdecydowanie widoczne. Shell swoją decyzją dał tym ruchom tylko potrzebną i brakująca koniunkturę, przez co zmiany na naszych ulicach mogą być jeszcze szybsze.

PS. Jestem ciekawy odpowiedzi japończyków i koreańczyków na naszym europejskim rynku… jeszcze żadna z tamtejszych marek nie należy do konsorcjum IONITY, w której pomijając niemieckich producentów są nawet amerykanie z Forda. Azjaci dogadają się i dołączą do projektu albo stworzą coś własnego, za czym osobiście bym obstawiał.

 

Co trzeci niemiecki samochód jedzie do Chin!

0

Chiny z roku na rok stają się coraz ważniejszym miejscem zbytu dla niemieckich producentów samochodów, grupy Volkswagen, BMW i Daimler. Mimo tak oczywistych plusów, jak wzrost sprzedaży, sytuacja niesie za sobą również ryzyko, gdyż niemieccy producenci mimo iż stopniowo, to jednak coraz bardziej uzależniają się od jednego rynku.

Według analizy międzynarodowego koncernu doradczego EY (dawniej Ernst & Young), w trzecim kwartale tego roku co trzeci niemiecki samochód został sprzedany w Chinach, co stanowi 1,37 miliona pojazdów. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku sprzedaż niemieckich samochodów w Chinach wzrosła o 9%.

Dla porównania w Europie sprzedaż utrzymuje się od dłuższego czasu na tym samym poziomie, a na rynku amerykańskim kolejny rok spadła, tym razem o jeden punkt procentowy.

źródło: Frankfurter Allgemeine Zeitung

Mój komentarz do tego:

Mimo powszechnej, lecz coraz mniej mającej wspólnego z rzeczywistością opinii o symbolicznej pracy tamtejszych pracowników za dolara, społeczeństwo Chińskie, mimo iż mocno rozwarstwione, bogaci się. Mniejsza część „nowobogackich” wcale nie jest taka mała jeśli pod uwagę weźmiemy populację Chin (1,379 miliarda), a to, w połączeniu z tym że większość produkcji świata mają u siebie, zapewnia wzrost materializmu i konsumpcjonizmu, który dalej będzie rósł.

PS. to w Azji Volkswagen odbija sobie straty afery spalinowej.

Listopad miesiącem przedsiębiorców w Niemczech

Na dojczland.info zaczynamy nowe działy w dziedzinie, business, start-up, przemysłu kosmicznego i samolotowego, pozyskiwanie funduszy i doktorat.

Jesień to gorący czas dla biznesu, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia oraz Black Friday z obniżkami, jak również budżety przeznaczone na dany rok muszą zostać wydane.

Pierwsze kroki?

Ci, którzy chcą zacząć własny biznes w Niemczech, mają pomysł, a nie bardzo wiedzą jak się do tego zabrać, mają obecnie doskonałą okazję uczestniczyć w darmowych wydarzeniach Gründungswoche.

Tutaj można poszukać ciekawych ofert w naszym otoczeniu spośród 1767 ogłoszeń, zapoznać się z różnorakimi organami w swoim regionie, które wspierają przedsiębiorców.

Co znajduje się w ofercie?

Lista jest naprawdę długa:

  • Spotkania networkingowe
  • Przygotowanie biznes planu
  • A może franczyzna?
  • Kursy o praca na własny rachunek w niepełnym wymiarze godzin tzw. nebenberufliche Selbstständigkeit
  • Indywidualne doradztwa
  • Wykłady o podatkach (bez strachu o Finanzamt), patentach, umowach, ubezpieczeniach
  • Crowdfunding, rozmowy z potencjalnymi inwestorami, bankami
  • Przygotowanie i ocena strony internetowej
  • Logo, slogan
  • Seminaria orientacyjne dla bezrobotnych, którzy chcą założyć własny biznes (Orientierungsseminar-Existenzgründung aus der Arbeitslosigkeit)

Dla mnie te spotkania to również okazja do networkingu, bo na zasadzie synergii, 1+1 to nie jest 2, ale dużo więcej niż 2. Co dwie głowy to nie jedna. To czego nauczyłam się: potrzeba dużo samozaparcia, nie bać się zadawania pytań, nie dać się zbyć. Trzeba być totalnie bezobciachowym i mocno naciskać.

A co dla kobiet?

Dla kobiet przeznaczone są specjalne wydarzenia, gdzie tylko w kobiecym gronie odbywają się spotkania. Ja uczestniczyłam w symulacji Elevator Pitch – opowiedz o swojej firmie w 60 sekund, przekonaj inwestorów, potencjalnych klientów.

Na początku wysłuchałyśmy krótkiej prezentacji jak przygotować rewelacyjną Elevator Pitch. A potem kilka dziewczyn wyszło na scene i przemówiło… Dwie były przygotowane, a pozostałe 6 po prostu napisały kilka słów na kartce, i spontanicznie się zgłosiły.

To doskonała okazja, żeby się przełamać i opowiedzieć o swoim pomyśle. Po prostu przekonać się jak ludzie nas przyjmą i że nikt tego pomysłu nie ukradnie. W końcu liczy się realizacja, żmudnie krok po kroku. Do tego można posłuchać o czyimś doświadczeniu, know how.

I można usłyszeć krytykę, przyjąć na klatę.

Co potem?

Gründungswoche trwa tylko kilka tygodni. Dla tych, którzy nie mogą w nim uczestniczyć miasta przygotowują  inne kursy cały rok. Np. IHK Izba Handlowa w Bremen organizuje ośmiotygodniowy Der Weg in die Selbstständigkeit.

Koszty wszelakich kursów można odliczyć od podatku jako koszty ustanowienia firmy.

A co w internecie dla młodych przedsiębiorców?

Ja polecam słuchać podcastów.

Uwielbiam Valley Talks prowadzone przez naszą rodaczkę w Dolinie Krzemowej w Ameryce, np. gdzie Amanda Bradford opowiada o The league apce do poznawania ludzi, która zagraża poważnie Tinderowi. Czy też słynna historia firmy Origin, również w branży randkowej, krok po kroku bez owijania w bawełne opisują swoją drogę od pozyskiwania funduszy, szukania partnera biznesowego, masakry finansowej i jak twórczynie rewolucyjnej drogi poznawania swojej połówki w końcu poznały swoich mężów ? itd.

Z kolei na znanym polskim blogu Jak oszczędzać pieniądze Joanna opowiada o tym, że zaczynała jako „szafiarka”. Dziś prowadzi firmę produkującą piżamy dla kobiet, wydała dwie książki i nadal prowadzi popularnego bloga.

W tym odcinku usłyszymy m.in.:

  • Kim jest Joanna i czym się zajmuje?
  • Jaką firmę założyła Joanna?
  • Dlaczego produkt powinien rozwiązywać problemy konsumentów?
  • Czy warto dzielić się swoimi pomysłami ze swoim audytorium?
  • W jaki sposób wycenić produkt?
  • Jak dopracować swój branding?
  • W jaki sposób sprzedawać swoje produkty?
  • O jakie aspekty prawne trzeba zadbać przed startem sklepu i sprzedaży?
  • Kiedy najlepiej ruszyć z promocją marki?
  • Jakie błędy popełniła Joanna zakładając swoją markę odzieżową?

A może mentoring?

Macie do wyboru mentorów ze świata nauki, filmu czy biznesu np. Sebastian Kulczyk. W konkursie napiszcie im, jak chcielibyście z nimi spędzić jutro.

 To zasady projektu Jutronauci. Co można wygrać? Dwa tygodnie w bazie kosmicznej, praktyki w pracowni architektonicznej czy wyjazd do Los Angeles. Uczestnicy konkursu „Wyborczej” aplikują do konkretnych mentorów i określonej przez nich nagrody (stypendium), która wiąże się z wykorzystaniem ich wiedzy, doświadczenia, czasu i uwagi. Ponadto spośród wszystkich zgłoszeń konkursowych zostanie wybrane jedno, tzw. dzika karta. Będzie to specjalne wyróżnienie od Sebastiana Kulczyka. Laureat otrzyma wsparcie przy realizacji swojego przedsięwzięcia.

Warto dodatkowo przeczytać: Jak założyć działalność gospodarczą w Niemczech?

Czy braliście udział w Gründungswoche? Jakich podcastów słuchacie? Czekamy na wasze komentarze.

Artykul na podstawie materiałów Wyborcza.pl