Niemcy: Uruchomianie komputera czy przebranie się w strój roboczy wlicza się do czasu pracy

Czy to w biurze domowym, czy w zakładzie pracy: Wasz czas pracy nie rozpoczyna się dopiero w momencie, gdy zaczynacie pisać na klawiaturze lub pojawiacie się na rozmowie wideo. Oto jak to wygląda na gruncie niemieckiego prawa pracy.

Słowem kluczowym jest „Rüstzeit”

Już dobrą chwilę temu pojawiliście się w biurze, ale komputer długo się uruchamia? Pewnie niejeden z pracowników czekając na to, aż będzie mógł rozpocząć właściwą pracę, zadał sobie pytanie: od kiedy tak naprawdę liczy się czas pracy?

„W momencie naciśnięcia przycisku start” – wyjaśnia Peter Meyer, berliński prawnik specjalizujący się w prawie pracy. „Słowem kluczowym jest tutaj: Rüstzeit.” Rozumie się przez to czas, który jest niezbędny do przygotowania się do określonej pracy i który generalnie wlicza się do czasu pracy.

Czas potrzebny na przebranie się w strój roboczy również jest czasem pracy

„Jeśli, na przykład, pracownik zatrudniony w stalowni musi założyć odzież ognioodporną, to czas potrzebny na jej zmianę jest oczywiście także wliczany do czasu pracy” – tłumaczy Meyer. W końcu pracownicy zakładają odzież roboczą w interesie swojego pracodawcy.

„To samo dotyczy uruchamiania komputera”. Niezależnie od tego, jak długo to trwa i czy ktoś pracuje w domu, czy w biurze.

Możliwe jest określenie standardowego czasu przygotowania do pracy

Jeśli początek czasu pracy jest rejestrowany poprzez zalogowanie się do programu komputerowego, wówczas możliwa jest regulacja, w której pracodawcy zakładają, na przykład, „standardowy czas przygotowania do pracy wynoszący, powiedzmy, dwie lub trzy minuty na uruchomienie komputera” – mówi Meyer. Jest on następnie dodawany do zarejestrowanego czasu pracy.

A tak na marginesie, jeśli dzień pracy nie rozpoczyna się ani przed laptopem w firmie, ani w biurze domowym, ale na przykład u klienta, do którego trzeba dość daleko dojechać, czas podróży może być częściowo również zaliczony do czasu pracy: „Jeśli trwa to dłużej niż przyjazd do biura, różnica jest także czasem pracy” – wyjaśnia Meyer.

Źródło: www.bz-berlin.de

Co zrobić, jeśli Jobcenter nie chce wypłacić pieniędzy z zasiłku?

Zdarza się, że Jobcenter, który jest w Niemczech odpowiedzialny za wypłacanie zasiłku dla bezrobotnych Bürgergeld, z różnych powodów odmawia wypłacenia zasiłku. Oto nasze rady, co zrobić w takiej sytuacji:

  1. Nie idźcie sami do Jobcenter w celu zażądania pieniędzy. W najgorszym wypadku możecie potrzebować świadka, jeśli sprawa trafi do sądu. Osoba towarzysząca nie musi być zaznajomiona ze sprawą, ma Was wspierać samą swoją obecnością. Chronicie się w ten sposób przed próbami zastraszenia Was przez pracowników Jobcenter oraz próbami późniejszego zaprzeczania zeznaniom.
  2. Nawet jeśli macie jeszcze pieniądze na koncie – Jobcenter ma obowiązek wypłaty świadczeń na początku miesiąca. Należy się powołać na paragraf 41 ustęp 1, wiersz 4, Kodeks Społeczny II (§ 41 Abs. 1 Satz 4 SGB II).
  3. W sytuacji kryzysowej możecie przygotować pismo: można wyznaczyć  termin wypłaty w ciągu 3-7 dni. Wersja pisemna jest istotna zwłaszcza wtedy, jak idziecie ze sprawą do sądu.
  4. Nalegajcie, aby od razu udać się do działu wypłaty świadczeń. Zwróćcie uwagę personelowi Jobcenter na ich obowiązki i na brak środków do życia z Waszej strony. Nie dajcie się omamić. Jeśli ktoś z pracowników powie Wam, że „ wszystkie terminy są zajęte” albo że „ dział wypłaty świadczeń jest dziś zamknięty” nie dajcie się zbyć. Należy pozostać uprzejmym, ale stanowczym i jeśli nic się nie zmieni, zażądać, aby kierownik zespołu osobiście do Was przyszedł. Nie należy pytać tylko wręcz żądać – w ten sposób udowodnicie, że macie rację i doskonale zdajecie sobie z tego sprawę.
  5. Jeśli kierownik zespołu odrzuci Wasze roszczenie, zażądajcie tego na piśmie. Może się to okazać bardzo istotne przed sądem, jeśli Jobcenter zaprzeczy odmowie.
  6. Jeśli Jobcenter zablokuje Wasze roszczenia, należy iść do Sądu Społecznego i złożyć wniosek o tymczasową ochronę prawną. Potrzebne jest do tego potwierdzenie, że złożyliście wniosek, aktualny wyciąg z konta i odmowa wypłaty świadczenia oraz kopia wyznaczonego przez Was terminu zapłaty.

Z tymi wszystkimi dokumentami należy się udać w miejsce składania wniosków (Rechtsantragsstelle), która w przeciwieństwie do Jobcenter nie ma w tym żadnego interesu, aby sabotować Wasze prawa. Przedstawcie tam Waszą sytuację. Wkrótce po tym otrzymacie zarówno Wy jak i Jobcenter pismo z sądu – wtedy jest to bardzo prawdopodobne, że Jobcenter Wam wreszcie zapłaci.

Więcej w temacie zasiłku dla bezrobotnych przeczytacie tutaj:

Orzeczenia sądów w Niemczech: niektórych roślin nie wolno mieć na balkonie

Wiele osób lubi mieć dużo roślin na swoich balkonach. Trzeba jednak mieć na uwadze kilka rzeczy. Problem w tym, że nie wszystko, co nam się podoba, jest dozwolone. A zatem o czym powinni wiedzieć lokatorzy w Niemczech?

Najlepiej zwrócić się z pytaniem do wynajmującego

Zasadniczo trzymanie roślin na balkonie jest dozwolone tylko wtedy, gdy nie pogarsza to wizualnego wyglądu budynku i nie prowadzi do zmian w konstrukcji. Jeśli np. rośliny niszczą elewację budynku lub znacząco zmieniają wygląd nieruchomości, wówczas wynajmujący może zakazać uprawiania tych roślin na balkonie.

Niemieckie sądy już niejednokrotnie zajmowały się roślinami na balkonach wynajmowanych mieszkań. W centrum uwagi znalazły się m.in. niżej opisane rośliny.

To, czy danych roślin nie wolno uprawiać na balkonie, zależy od indywidualnego przypadku i konkretnej sytuacji. Najlepiej zapytać o to właściciela mieszkania, zanim zaczniecie zajmować się upiększaniem Waszego balkonu.

Klon

Na balkonie nie wolno uprawiać klonu. Tak wynika z decyzji sądu krajowego w Monachium (sygn. akt: 31 S 12371716). W rozpatrywanej sprawie korzenie rośliny przebiły się przez doniczkę i spowodowały zniszczenia w posadzce balkonu. Ponadto, ze względu na brak podpory i spore rozmiary, istniało niebezpieczeństwo przewrócenia się drzewa. Tym samym stanowiło ono zagrożenie dla osób przechodzących pod balkonem. Lokator musiał więc usunąć klon z balkonu.

Jeśli chcecie postawić jakiekolwiek drzewa na balkonie, powinniście skonsultować to z właścicielem mieszkania. Jeśli będą zbyt ciężkie, mogą pojawić się problemy ze statyką. Balkon mógłby się zawalić. Dodatkowo, ze względu na swoje rozmiary, mogą one przeszkadzać innym sąsiadom – na przykład dlatego, że zasłaniają widok.

Bluszcz i dzikie wino (winobluszcz)

Bluszcz jest popularną rośliną, jeśli chodzi o aranżację zieleni na balkonie. Jest łatwy w pielęgnacji, szybko rośnie i jest wiecznie zielony. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że bluszcz jest rośliną pnącą. Jeśli nie ma kratki do pnączy lub jest ona zbyt mała, bluszcz pnie się po murze. Zdaniem sędziów sądu rejonowego Berlin-Schöneberg bluszcz nie jest więc odpowiednią rośliną balkonową (sygn. akt: 6 C 360/85). To samo dotyczy zresztą dzikiego wina.

Kilka miesięcy po zakupie: czy po takim czasie sprzedawca w Niemczech ma prawo podnieść cenę?

Wynegocjowaliście dobrą cenę, zamówiliście kanapę, po czym musieliście czekać kilka miesięcy na dostawę. Potem, na krótko przed terminem odbioru, czeka na Was przykra niespodzianka: sprzedawca nagle chce więcej, niż wynosiła pierwotnie uzgodniona cena.

Według centrum konsumenckiego w Hesji (Verbraucherzentrale Hessen), sprzedawcy zazwyczaj uzasadniają takie późniejsze zmiany cen zwiększonymi kosztami produkcji i dostawy w okresie oczekiwania.

Zdaniem pracownika VZ Hessen Petera Lasska, takie roszczenia są zasadniczo możliwe tylko w przypadku zawarcia w umowie kupna odpowiedniej klauzuli przewidującej możliwość zmiany ceny (niem. Preisanpassungsklausel). Dlatego przy podpisywaniu umowy należy dokładnie sprawdzić to, co jest napisane drobnym drukiem.

Ale nawet jeśli taka umowa została podpisana, nie oznacza to jeszcze, że podwyżka cen jest dopuszczalna. Wynika to z faktu, że klauzule dotyczące zmiany cen podlegają ścisłym regulacjom.

Niemiecki kodeks cywilny (niem. Bürgerliches Gesetzbuch, BGB) stanowi, że późniejsze podwyżki cen nie są dopuszczalne, jeżeli towar zostanie dostarczony w ciągu czterech miesięcy. Tak więc w przypadku pralki dostarczonej po trzech miesiącach przedsiębiorca nie może żądać zmiany ceny. Natomiast w przypadku zakupu samochodu kempingowego, auta osobowego lub mebli kuchennych, okresy oczekiwania są często znacznie dłuższe. W takich przypadkach żądanie wyższej ceny jest prawnie dopuszczalne.

Zmiana ceny wyłącznie w celu maksymalizacji zysku jest niedopuszczalna

Ale nawet w tych przypadkach przedsiębiorcy muszą przestrzegać dodatkowych wymogów – mówi prawnik Matthias Böse. Na przykład klauzula musi jasno określać przewidywaną wysokość korekty ceny.

Ponadto sprzedawcy mogą przenieść na konsumentów jedynie rzeczywisty wzrost kosztów, do którego doszło w okresie oczekiwania. Podwyżka nie może służyć maksymalizacji zysku przedsiębiorcy.

Federalny Trybunał Sprawiedliwości (niem. Bundesgerichtshof der Bundesrepublik Deutschland, BGH) w kilku orzeczeniach wyraźnie opowiedział się za ochroną konsumentów. Dlatego wzrost ceny przewidziany w klauzuli musi być powiązany z konkretnymi składnikami kosztów. Ponadto musi być podany udział, jaki mają poszczególne koszty w całości, ponieważ jeśli jeden czynnik kosztowy wzrasta dla sprzedawcy, ale jednocześnie inny maleje, oba czynniki muszą zostać odpowiednio skompensowane.

Eksperci mogą pomóc w wyjaśnieniu sytuacji

Tak wiele niuansów może przyprawić o ból głowy. Dlatego niekiedy warto zwrócić się o pomoc choćby do centrum konsumenckiego lub prawników, którzy mogą udzielić wsparcia w ocenie indywidualnego przypadku. Zdaniem Petera Lasska sytuację pogarsza fakt, że większość sprzedawców wyznacza krótki termin na dokonanie płatności. W przeciwnym razie grozi anulowanie umowy kupna. „Ze względu na duży popyt i długie terminy dostaw, wielu kupujących czuje się zmuszonych do wyrażenia zgody na podwyżkę ceny”.

Nie trzeba się jednak godzić na to, by sprzedawca zmuszał nas do szybkiego podjęcia decyzji. Centrum konsumenckie radzi, aby dokonać jedynie warunkowej zapłaty. W tym celu należy dodać w tytule przelewu słowa „unter Vorbehalt”. W ten sposób klient wyraźnie informuje, że nie zgadza się z fakturą.

Dzięki temu otrzymuje się towar natychmiast – choć po wyższej cenie – ale w ciągu sześciu miesięcy można podjąć kroki prawne przeciwko podwyżce. Dzięki temu konsumenci mają czas na spokojną rozmowę z ekspertem.

Podjęcie działań prawnych przeciwko zmianie ceny

Jeśli korekta ceny okaże się nieważna, istnieje kilka możliwości. Prawniczka Johanna Mathäser radzi, aby w pierwszej kolejności szukać porozumienia ze sprzedawcą w celu pozasądowego załatwienia sprawy, najlepiej w obecności radcy prawnego. Jeżeli rozmowa nie przyniesie rezultatu, można wnieść pozew do sądu.

W razie warunkowej zapłaty koszty postępowania zależą tylko od późniejszej podwyżki, a nie od całej ceny zakupu. Jest to duża zaleta – mówi Piotr Lassek. W przypadku odstąpienia od umowy przez sprzedawcę i zaskarżenia odstąpienia do sądu, koszty postępowania są oparte na całej cenie zakupu, a więc często są wielokrotnie wyższe.

Szczególny przypadek dotyczący usług rzemieślniczych

Zlecanie usług rzemieślniczych jest szczególnym przypadkiem, jeśli chodzi o późniejsze korekty cen. Zazwyczaj wysokość późniejszego rachunku do zapłaty jest uzgadniana z rzemieślnikami na podstawie kosztorysu. Jednak zdaniem centrum konsumenckiego, kosztorys nie jest wiążący, gdyż często dopiero w trakcie wykonywania prac okazuje się, jakie koszty zostaną poniesione.

Dlatego rzemieślnicy mają prawo do przerzucenia dodatkowych kosztów i podwyższenia kwoty wynikającej ze wstępnego kosztorysu o maksymalnie 20 proc., o ile poinformują o tym w odpowiednim czasie. Klient ma wówczas prawo przerwać prace i zapłacić tylko za częściowe wykonanie zlecenia. Jeżeli tego nie zrobi, obowiązuje podwyższona cena za wykonanie całej pracy.

Centrum konsumenckie radzi, aby używać jak najdokładniejszych sformułowań w zamówieniu i kosztorysie, aby uniknąć później dodatkowych kosztów. Pomocne jest również uzyskanie i porównanie kilku ofert. Jeśli natomiast ustalono z rzemieślnikiem stałą cenę, to jest ona prawnie wiążąca i nie może być podniesiona.

Źródło: www.web.de

Niemcy: nawet 5 tys. euro kary za wiercenie w ścianie w niedzielę?

W weekend macie wreszcie czas na powieszenie obrazów lub półek. Czy w niedzielę też jest to możliwe? Czy nie zostanie to uznane za nadmierne natężenie hałasu? Co na ten temat mówią przepisy obowiązujące w Niemczech?

Czy w Niemczech wolno wiercić w niedzielę?

Jeśli wiercicie we własnym, wolnostojącym domu, nie powinno to być problemem samym w sobie – pod warunkiem, że okna i drzwi będą zamknięte, aby hałas nie był słyszalny na zewnątrz. Jeśli natomiast wiercicie w ścianie zewnętrznej lub w ogrodzie, powinniście przestrzegać obowiązujących przepisów dotyczących godzin, w których powinno się zachować ciszę. W dni powszednie są to godziny od 13:00 do 15:00 i od 22:00 do 7:00. W niedziele i święta wiercenie na zewnątrz jest zabronione przez cały dzień.

Z kolei w wynajmowanym mieszkaniu sprawa wygląda inaczej. Tutaj lokatorzy muszą ściśle przestrzegać obowiązujących godzin ciszy. Często są one podane w regulaminie domu. Jeśli nie ma tam informacji na ten temat, obowiązują następujące zasady:

  • Od poniedziałku do soboty
    dozwolone: od 7:00 do 13:00, od 15:00 do 22:00
    zabronione: w godzinach ciszy w porze obiadowej (od 13:00 do 15:00) i w godzinach ciszy nocnej (od 22:00 do 7:00)
  • Niedziele
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień
  • Święta
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień

Niektórzy wynajmujący lub zarządcy nieruchomości mogą określić inne godziny ciszy. To samo dotyczy gmin i powiatów. Najlepiej sprawdzić, czy rzeczywiście wolno hałasować do godziny 22:00, czy może powinniście odłożyć wiertarkę już wcześniej. Wskazane jest, aby zawsze podczas wiercenia mieć zamknięte okna i drzwi, aby ograniczyć hałas.

A tak na marginesie, jeśli chcecie wywiercić tylko jeden otwór w ścianie lub wbić gwóźdź, aby powiesić obraz, nie powinno to stanowić problemu nawet w niedzielę, o ile nie robicie tego w nocy lub w porze obiadowej.

Czy wolno uderzać młotkiem w niedzielę lub dni świąteczne?

Także prace w domu wymagające użycia młotka powinny odbywać się z uwzględnieniem godzin ciszy określonych w regulaminie domu lub ogólnie obowiązujących przepisów w tym zakresie. Podobnie jak w przypadku wiercenia, są one następujące:

  • Od poniedziałku do soboty
    dozwolone: od 7:00 do 13:00, od 15:00 do 22:00
    zabronione: w godzinach ciszy w porze obiadowej (od 13:00 do 15:00) i w godzinach ciszy nocnej (od 22:00 do 7:00)
  • Niedziele
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień
  • Święta
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień

Uwaga: niektóre regulaminy domu mogą określać inne godziny ciszy. Na przykład wynajmujący lub zarządca nieruchomości może zastrzec, że należy zachować ciszę już od godziny 20:00 lub że nie ma obowiązku zachowania ciszy w porze obiadowej. Najlepiej jest przejrzeć dokumenty i sprawdzić, kiedy lepiej nie sięgać po młotek, aby nie ryzykować sporu z sąsiadem lub wynajmującym.

Także właściciele domów nie zawsze mogą chwycić za młotek. Jeśli chcecie wykonać jakąś pracę przy użyciu tego narzędzia, to również powinniście przestrzegać wyżej wspomnianych godzin, w których trzeba zachować ciszę. Ponadto należy pamiętać o zamykaniu okien i drzwi, aby hałas nie przeszkadzał osobom na zewnątrz i aby sąsiedzi nie skarżyli się na zakłócanie spokoju.

Za naruszenia grożą kary pieniężne

Jeśli mieszkańcy lub sąsiedzi uznają, że uderzenia młotkiem lub odgłosy wiercenia dochodzące w godzinach, w których powinna być zachowana cisza, są dla nich zbyt uciążliwe, mogą to zgłosić w urzędzie ds. porządku i bezpieczeństwa publicznego (niem. Ordnungsamt) jako wykroczenie. W konsekwencji możecie zostać ukarani grzywną w wysokości do 5 tys. euro, w zależności od natężenia i czasu trwania zakłócenia (§ 117 niemieckiej ustawy o wykroczeniach administracyjnych [Ordnungswidrigkeitengesetz] „Niedopuszczalny hałas” [„Unzulässiger Lärm”]).

Źródło: www.t-online.de

Czy w Niemczech można prowadzić samochód po marihuanie? Oto jaka obowiązuje granica i jakie grożą kary!

W przypadku alkoholu, zasady dotyczące prowadzenia pojazdów po jego spożyciu są proste: należy odczekać, aż poziom alkoholu we krwi spadnie poniżej 0,5 promila.

Konopie zawierają THC (tetrahydrokannabinol), który zapewnia odurzenie od jednej do trzech godzin po spożyciu. Po tym czasie wiele osób znów czuje się sprawnymi. Każdy, kto jednak myśli, że może wtedy prowadzić samochód, jest w błędzie. THC może być bowiem wykrywalne w organizmie nawet przez kilka tygodni!

THC nie rozkłada się tak szybko jak alkohol

Szybkie testy przeprowadzane są najczęściej z moczu i są w Niemczech dobrowolne. THC nie rozkłada się jednak tak szybko jak alkohol. „W moczu produkty rozpadu THC można wykryć do pięciu dni po pojedynczej dawce” – mówi dr Franjo Grotenhermen z Arbeitsgemeinschaft Cannabis Medizin e. V. „Przy regularnym stosowaniu, te metabolity są wykrywane jeszcze kilka tygodni po ostatnim spożyciu, a nawet do dwóch miesięcy”.

Czy w Niemczech można odmówić wykonania testu na obecność THC?

W Niemczech można odmówić wykonania na miejscu szybkiego testu na obecność THC, ale wtedy policjanci mogą nakazać pobranie próbki krwi i zabrać podejrzanego o palenie marihuany do lekarza lub laboratorium.

„Funkcjonariusze mogą jednak nakazać pobranie próbki krwi tylko wtedy, gdy mają uzasadnione podejrzenie” – wyjaśnia Volker Henn-Anschütz, adwokat specjalizujący się w prawie drogowym. „Może to dotyczyć typowych oznak odurzenia, takich jak zataczanie się, opóźniona reakcja lub rozszerzone źrenice”.

Jakie stężenie THC jest w Niemczech dozwolone w przypadku jazdy samochodem?

THC może być wykryte we krwi przez kilka godzin do kilku dni. Każdy, kto zostanie przyłapany w Niemczech na obecności więcej niż 1 ng/ml (nanogram na mililitr) THC we krwi, jest zazwyczaj pozbawiony prawa jazdy i musi liczyć się z wszczęciem postępowania administracyjnego lub karnego.

Nie można odpowiedzieć dokładnie, kiedy można bezpiecznie prowadzić ponownie po paleniu marihuany. W zależności od tego, jak często i w jakich ilościach spożywana jest marihuana, rozkład THC we krwi może być opóźniony. Jednak z reguły należy odczekać co najmniej 24 godziny.

Niemiecka Izba Adwokacka zwraca uwagę, że badania naukowe dowodzą, iż dopiero od poziomu THC wynoszącego od 2 do 4 ng/ml można w ogóle mówić o upośledzeniu. Jeśli porównać to do alkoholu o stężeniu 0,5 promila, wartość ta wynosiłaby od 4 do 16 ng/ml.

Wyjątek stanowią ooby, które spożywają marihuanę ze względów medycznych i nie wykazują żadnych oznak niesprawności. Te mogą uzyskać od lekarza specjalne zaświadczenie, które należy mieć przy sobie podczas prowadzenia pojazdu.

Jakie są w Niemczech kary za jazdę po spożyciu marihuany?

Osoby, które po raz pierwszy popełnią wykroczenie, muszą liczyć się z grzywną w wysokości 500 euro, miesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów i dwoma punktami karnymi.

Henn-Anschütz: „W przypadku recydywy robi się naprawdę drogo, ponieważ od trzeciego wykroczenia mandat wynosi 1500 euro. Do tego dochodzą trzy miesiące zakazu prowadzenia pojazdów i dwa punkty karne”.

Ciekawostka: Do 2004 roku każdy kierowca przyłapany na prowadzeniu pojazdu z THC we krwi mógł spodziewać się w Niemczech odebrania prawa jazdy. Nie miało znaczenia, jaka ilość została wykryta. W związku z planowaną legalizacją marihuany w Niemczech oczekuje się, iż dozwolone stężenie THC we krwi zostanie znacznie podniesione.

Mobbing w miejscu pracy: jeśli Was to spotka, znajdźcie sprzymierzeńców

Mobbing w miejscu pracy ma wiele twarzy, ludzie mogą być systematycznie szykanowani, dyskryminowani, obrażani lub wykluczani. Zwykle dzieje się to przez dłuższy okres czasu i może być inicjowane przez pojedyncze osoby lub całe grupy. Można również rozróżnić mobbing na poziomie społecznym i mobbing na poziomie zawodowym. Co mogą zrobić osoby dotknięte tym zjawiskiem i jak powinny się zachować?

Mobbing w miejscu pracy może odnosić się zarówno do sfery osobistej, jak i zawodowej.

Mobbing odnoszący się do sfery osobistej

  • Osoba jest traktowana jak powietrze, obrażana, dyskryminowana lub oczerniana.
  • Może również dochodzić do niszczenia lub ukrywania rzeczy osobistych.

Mobbing odnoszący się do sfery zawodowej

  • Powątpiewa się w możliwości danej osoby, podważa je. Krytyka jest nieobiektywna.
  • Osoba otrzymuje bezsensowne zadania lub takie, które jej uwłaczają, albo nie przekazuje się jej ważnych informacji.

Co się stanie, jeśli nie zostaną podjęte żadne środki zaradcze?

Według niemieckiego związku zawodowego ver.di (Vereinte Dienstleistungsgewerkschaft; pol. Zjednoczony Związek Zawodowy dla Sektora Usług), mobbing w miejscu pracy często przebiega w czterech fazach, które zazwyczaj kończą się wycofaniem się osoby dotkniętej tym zjawiskiem.

  • sytuacja konfliktowa: obarczanie winą i pierwsze ataki osobiste
  • coraz częstsze szykanowanie lub atakowanie prowadzące do stopniowej utraty poczucia własnej wartości
  • niepewność, dezorientacja: zdarzają się błędy, problemy z koncentracją; ewentualne konsekwencje wynikające z prawa pracy, na przykład upomnienie, przeniesienie lub groźba zwolnienia
  • wycofanie się osoby dotkniętej mobbingiem: konsekwencją może być zwolnienie, przeniesienie lub wypowiedzenie za porozumieniem stron – cel mobbingu został osiągnięty

Bossing czy stuffing? Co to ma wspólnego z mobbingiem?

Jeśli ataki pochodzą od osoby na stanowisku kierowniczym, określa się to mianem bossingu. Jeśli natomiast jest na odwrót i to szef pada ofiarą mobbingu, to mówi się o zjawisku stuffingu – informuje Gert Groppel z działu prawnego Federacji Niemieckich Związków Zawodowych (niem. Deutscher Gewerkschaftsbund, DGB) w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową (dpa) z ubiegłego roku. Według niego pracownicy mogą być też ofiarą mobbingu np. ze strony klientów.

Ogólnie rzecz biorąc, mobbing może mieć konsekwencje zdrowotne, możliwe są na przykład zaburzenia snu, kołatanie serca, bóle głowy i brzucha, a nawet depresja czy zmiany osobowości.

Mobbing? Trzeba szybko coś z tym zrobić!

Jeśli uważacie, że jesteście ofiarami mobbingu, powinniście zwrócić się do zaufanych osób. Opowiedzcie im o zaistniałej sytuacji. Możecie również udać się do rady pracowniczej lub zakładowej, jeśli taka istnieje w Waszej firmie, i omówić całą sprawę, aby upewnić się, czy rzeczywiście można mówić o mobbingu. Następnie możecie wspólnie wypracować rozwiązania. Ważne jest, aby prowadzić notatki. Zapisujcie, jakie ataki na Was miały miejsce, kiedy i jak się z tym czuliście.

  • Kiedy uznacie, że jesteście na to gotowi, spróbujcie porozmawiać bezpośrednio z osobami, które Was dręczą. Postarajcie się zachować przy tym obiektywizm i rozwiązać sytuację konfliktową.
  • Zwróćcie się o pomoc do przełożonych – a jeśli to z ich strony doświadczacie mobbingu, to do rady pracowniczej lub zakładowej.
  • Obserwujcie sytuację i starajcie się zachować zdolność do działania. Jeśli nic nie zrobicie, nie będziecie mogli dłużej wykonywać swojej pracy, m.in. ze względów zdrowotnych.

Jeśli jesteście świadkami mobbingu w miejscu pracy

Jeżeli zauważycie, że współpracownicy są ofiarą mobbingu, spróbujcie pomóc poszkodowanym. Pierwszym krokiem może być na przykład poinformowanie ofiary o sytuacji, jeśli ta nie jest jeszcze tego świadoma. Zaoferujcie swoją pomoc. Porozmawiajcie ze współpracownikami, którzy jeszcze nie wiedzą o problemie i zapewnijcie daną osobę, że jesteście gotowi ją wesprzeć. Nie należy jednak podejmować dalszych kroków bez zgody osoby zainteresowanej – radzi Uwe Leest, przewodniczący zarządu stowarzyszenia Bündnis gegen Cybermobbing e. V., w wywiadzie dla portalu monster.de.

Długotrwale bezrobotni w Niemczech: przyczyny, szanse, wskazówki dotyczące ubiegania się o pracę

Długotrwałe bezrobocie – to brzmi jak najwyższy wymiar kary bez możliwości zwolnienia warunkowego. Wiele osób długotrwale bezrobotnych uważa, że nie ma szans, nie ma wyjścia lub nie potrafi znaleźć sposobu na powrót do aktywności zawodowej. Trzeba przyznać, że im dłużej trwa bezrobocie, tym trudniej znaleźć pracę. Powrót na rynek pracy nie jest jednak czymś niemożliwym, wręcz przeciwnie: dzięki odpowiednim strategiom nawet osoby długotrwale bezrobotne mają szanse powrócić do aktywności zawodowej. Oto jak się za to zabrać w Niemczech…

Długotrwałe bezrobocie w Niemczech

Pod pojęciem „długotrwale bezrobotni” kryją się osoby, które pozostają bez pracy dłużej niż rok i są zarejestrowane jako „bezrobotne” w Federalnej Agencji Pracy (niem. Bundesagentur für Arbeit). W 2021 roku długotrwałe bezrobocie dotyczyło około 1 mln osób, niespełna 37 proc. wszystkich bezrobotnych.

Około 16 proc. długotrwale bezrobotnych znajduje nową pracę po upływie 12-24 miesięcy. 7 proc. podejmuje zatrudnienie po 24-36 miesiącach, a 4 proc. po 36-48 miesiącach. Problematyczna jest grupa tych, którzy szukają pracy dłużej niż 48 miesięcy (9 proc.): im znacznie trudniej jest powrócić do aktywności zawodowej.

Przyczyny długotrwałego bezrobocia

Długotrwałe bezrobocie szczególnie często dotyka starszych pracowników w wieku powyżej 55 lat. Wiek jest jedną z najczęstszych przeszkód w zatrudnieniu. Starsi ludzie czasami szukają pracy w Niemczech dłużej niż dwa lata. Ogólnie rzecz biorąc, więcej jest długotrwale bezrobotnych mężczyzn niż kobiet. Ponad połowa z nich nie posiada formalnych kwalifikacji zawodowych. Niskie kwalifikacje są zatem drugim najczęstszym powodem borykania się z problemem długotrwałego bezrobocia.

Inne przyczyny to ciężkie lub przewlekłe choroby, problemy z narkotykami i alkoholem oraz słaba znajomość języka. Wszystko to są czynniki wysokiego ryzyka, które mogą utrudnić powrót na rynek pracy.

Jakie konsekwencje pociąga za sobą długotrwałe bezrobocie?

Według badań przeprowadzonych przez Christophera J. Boyce’a z University of Stirling, długotrwałe bezrobocie ma ogromny wpływ na psychikę i osobowość. Osoby, które pozostawały bez pracy przez kilka miesięcy lub lat stały się mniej sympatyczne i towarzyskie, straciły chęć do naprawdę ciężkiej pracy i były mniej otwarte na nowe doświadczenia.

Prawdą jest, że niektórzy ludzie lepiej radzą sobie z kryzysami życiowymi, inni gorzej. Ale wyniki badań pokazują, jak ważne jest zadbanie o to, by zatrzymać spiralę negatywnych zjawisk, jaką może wywołać długotrwałe bezrobocie. Gdy upłynie długi czas, agencje pośrednictwa pracy mogą już nie być w stanie pomóc i może okazać się, że lepszym pierwszym krokiem na drodze do wznowienia aktywności zawodowej będzie terapia.

Osoby długotrwale bezrobotne nie są bez szans

Prawdą jest, że im dłużej ktoś jest bezrobotny, tym mniejsze są jego szanse na powrót na rynek pracy. Ale jednocześnie faktem jest, że dotyczy to tylko niewielkiej części osób długotrwale bezrobotnych. Zdecydowanej większości udaje się powrócić do aktywności zawodowej.

Według agencji pośrednictwa pracy w Niemczech, największe możliwości dla osób długotrwale bezrobotnych tkwią w następujących branżach i zawodach:

  • usługi ochroniarskie
  • dozorcy
  • sprzątanie
  • ogrodnictwo i kształtowanie krajobrazu
  • call center
  • służba zdrowia i pomoc społeczna

Także praca tymczasowa daje wiele możliwości. Perspektywy pozostania w danej firmie na stałe są często lepsze niż się wielu osobom wydaje.

Porady dla osób długotrwale bezrobotnych

Istnieje wiele wskazówek i strategii, które osoby długotrwale bezrobotne mogą wykorzystać, aby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie.

Sieć kontaktów

Osoby bezrobotne często mają niewielką sieć kontaktów lub nie mają jej wcale. A przecież zapewnia ona dostęp do ukrytego rynku pracy, który jest dwukrotnie większy niż oficjalny rynek pracy. Jeśli chcecie zwiększyć swoje szanse przy ubieganiu się o pracę, musicie przede wszystkim nawiązać kontakty i stać się aktywni lub bardziej widoczni w serwisach społecznościowych specjalizujących się w kontaktach zawodowo-biznesowych, takich jak Linkedin czy Xing. Także targi pracy stwarzają dobre okazje do nawiązania kontaktu z pracodawcami.

Dokształcanie

Wiek i niskie kwalifikacje to dwie główne przyczyny długotrwałego bezrobocia. O ile nie możemy nic poradzić na to, że czas upływa i przybywa nam lat, o tyle możemy coś zrobić w kwestii naszych kwalifikacji. Zastanówcie się, które zawody i sektory gospodarki są dla Was interesujące i na jaką wiedzę i kompetencje jest tam zapotrzebowanie. Warto zdobyć lub odświeżyć te umiejętności poprzez kursy dokształcające lub przekwalifikowanie się. Można uzyskać na ten cel dofinansowanie z agencji zatrudnienia. Federalna Agencja Pracy i urzędy pracy zapewniają wsparcie w poszukiwaniu pracy i powrocie do aktywności zawodowej. Niektóre formy pomocy są skierowane stricte do osób długotrwale bezrobotnych.

Wolontariat

Koniecznie bądźcie aktywni – także po to, by przeciwdziałać wyżej wymienionym zmianom psychicznym. Wolontariat nie tylko wzbogaci Wasze CV. To również dowód na to, że bierzecie na siebie odpowiedzialność, trenujecie swoje umiejętności społeczne, a nie tylko leżycie bezczynnie w domu na kanapie. Poza tym możecie przy okazji nawiązać kontakty, których efektem może być owocna współpraca w przyszłości.

Pewność siebie

Być może najważniejsza rada brzmi: zachowajcie pewność siebie! To naturalne, że dłuższe okresy bezrobocia odbijają się na poczuciu własnej wartości. Ale jeśli w podaniach o pracę i na rozmowach kwalifikacyjnych będziecie zachowywać się jak petenci, to sami sobie zaszkodzicie. Zawsze podkreślajcie swoje doświadczenie i mocne strony, które nie słabną nawet po kilku latach bezrobocia. Zwracajcie uwagę na takie cechy jak rzetelność, zaangażowanie, uczciwość, czy dokładność. Ważna jest również motywacja do osiągnięcia celu i pozytywne myślenie.

Zasiłek dla bezrobotnych w Niemczech

Zasadniczo każdy, kto w ciągu ostatnich dwóch lat opłacał składki na ubezpieczenie od bezrobocia przez dwanaście kolejnych miesięcy, ma w Niemczech prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Jeśli jednak przyczyną bezrobocia było wypowiedzenie umowy przez pracownika, wówczas wypłata zasiłku dla bezrobotnych może zostać wstrzymana nawet na okres trzech miesięcy. Zasadniczo zasiłek dla bezrobotnych (ALG 1) wypłacany jest nie dłużej niż przez 12 miesięcy. Wyjątek: jeśli macie ponad 50 lat, możecie otrzymywać ALG 1 przez okres do 24 miesięcy.

Od 50. roku życia jest się uprawnionym do dłuższej wypłaty zasiłku dla bezrobotnych (15 miesięcy), pod warunkiem, że w ciągu ostatnich pięciu lat przed zarejestrowaniem się jako bezrobotny było się zatrudnionym przez co najmniej dwa i pół roku – czyli 30 miesięcy. Prawo do dwuletniego zasiłku dotyczy osób bezrobotnych, które ukończyły 58 lat i są w stanie wykazać co najmniej 48 miesięcy obowiązkowego ubezpieczenia w ciągu ostatnich pięciu lat.

Jak odliczyć w Niemczech od podatku smartfony i inne sprzęty elektroniczne?

Osoby pracujące w Niemczech mogą odzyskać część pieniędzy wydanych na takie urządzenia jak tablety czy software, jeśli wykorzystują je w celach zawodowych. Zgodnie z informacjami ze stowarzyszenia IT Bitkom, w deklaracji podatkowej można uwzględnić zarówno koszty zakupu sprzętu, jak i miesięczne wydatki z nim związane (np. abonament za telefon czy internet).

Wydatki te powinny być uwzględnione w deklaracji podatkowej jako koszty reklamy (niem. Werbungskosten). Jak duży będzie zwrot wydatków zależy od tego, w jakim stopniu sprzęty użytkowane są w celach zawodowych. Jeśli urządzeń używacie przede wszystkim w celach służbowych (90% lub więcej), wtedy możecie odliczyć od podatku całość kosztów.

W przypadku rzadszego korzystania z urządzeń w celach zawodowych, liczone jest to proporcjonalnie – należy podzielić koszty na prywatne i służbowe. Jako potwierdzenie korzystania ze sprzętów w pracy, możecie poprosić pracodawcę o takie pisemne zaświadczenie albo mieć zapis, czyli historię użytkowania urządzeń z ostatnich trzech miesięcy. Jeśli nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego czas użytkowania sprzętu, wtedy orzecznictwo wychodzi z założenia, że 50% to przeznaczenie prywatne, a 50% to przeznaczenie zawodowe.

Koszty telefonu i internetu też obniżają obciążenia podatkowe

Do niedawna koszty zakupu urządzeń z branży IT wyższe niż 410 euro netto, nie były odpisywane za jednym zamachem, tylko jest to podzielone proporcjonalnie biorąc pod uwagę standardowy czas użytkowania urządzenia. Aktualnie kwota ta wynosi 800 euro.

W przypadku takich sprzętów jak: komputer, notebook, tablet, laptop oraz drukarka, monitor czy niezbędne oprogramowanie, jako standardowy czas użytkowania przyjmuje się trzy lata. W przypadku telefonów komórkowych i smartfonów jest to pięć lat, a w przypadku faxów sześć lat. Jeśli jednak jakaś część się zepsuje, koszty wymiany można od razu odpisać od podatku, w zależności od procentowego udziału zawodowego wykorzystania danego sprzętu. Ponadto koszty za tusz, tonery czy papier do drukarki można odpisać od podatku co rok w całej kwocie.

Poza urządzeniami elektronicznymi w Niemczech można też odpisać od podatku koszty telefonu i internetu związane z pracą zawodową. Urząd skarbowy akceptuje 20% wydatków (jednak nie więcej niż 20 euro miesięczne) jako koszty reklamy. Jeśli chcielibyście odpisać od podatku wyższą kwotę, wtedy powinniście mieć potwierdzenie wykorzystania telefonu czy internetu w celach służbowych z okresu przynajmniej trzech miesięcy.

Za co jeszcze można odzyskać zwrot kosztów?

Jeśli np. Wasz pracownik bierze udział w jakimś kursie komputerowym, czy szkoleniu z oprogramowania, wtedy koszt takiego kursu lub szkolenia można odpisać od podatku w całej kwocie, o ile oczywiście jest on bezpośrednio związany z pracą wykonywaną przez tą osobę.

Należy zwrócić uwagę, że Finanzamt akceptuje zryczałtowane wydatki związane z dochodami w wysokości do 1 200 euro. Jeśli więc Wasze wszystkie koszty związane z działalnością zawodową nie przewyższają tej kwoty, nie musicie wtedy przygotowywać szczegółowego spisu kosztów zawodowych związanych z IT czy doskonaleniem zawodowym.

Więcej na temat podatków w Niemczech przeczytacie w kategorii „Podatki w Niemczech” naszego poradnik!

Wyszukiwanie hoteli w internecie: lepiej nie zdawać się wyłącznie na opinie innych użytkowników

0

Wybierając hotel na wakacje, wiele osób polega na ocenach innych użytkowników. Nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie, ponieważ trudno odróżnić prawdziwe opinie od fałszywych. A zatem na co warto zwrócić uwagę dokonując rezerwacji hotelu?

Oceny hoteli w internecie są często fikcyjne. Tatjana Halm, zajmująca się ochroną konsumentów w Verbraucherzentrale Bayern, nie jest w stanie dokładnie oszacować, jak wysoki jest to odsetek.

Również dlatego, że można to zrobić na wiele sposobów. Niekiedy stoją za tym agencje, które piszą podkoloryzowane recenzje hoteli. Ale zdarza się też, że hotelarze mówią gościom na miejscu: „Jeśli wystawicie mi dobrą ocenę, dam wam 50 euro zniżki”.

Już choćby ten jeden przykład pokazuje, że nie należy polegać wyłącznie na indywidualnych (rzekomych) doświadczeniach innych osób – zwłaszcza, że nawet prawdziwe, czyli autentyczne relacje są zawsze subiektywne.

Czy da się rozpoznać fikcyjne opinie?

Problem z fikcyjnymi recenzjami polega na tym, że użytkownikom trudno je rozpoznać. Nawet jeśli hotel przez długi czas był oceniany negatywnie i nagle zaczyna otrzymywać same dobre noty, może to budzić podejrzenia o fałszowanie opinii. Jednak równie dobrze może być tak, że zmienił się właściciel i jakość usług rzeczywiście wzrosła.

Według Halm, niektóre portale ratingowe zadają sobie wiele trudu, aby uniknąć nieprawdziwych recenzji. Dlatego poszukując noclegu, warto zwrócić uwagę na to, czy i jak dany portal sprawdza opinie przed ich opublikowaniem. „Niemniej jednak, nigdy nie można być pewnym, czy wszystkie recenzje są prawdziwe” – dodaje.

Dlatego radzi, aby:

  • przejrzeć różne platformy i recenzje, aby uzyskać szerszy obraz
  • uświadomić sobie, jaką rolę odgrywają recenzje przy podejmowaniu decyzji dotyczącej hotelu. Czy są one decydującym czynnikiem? Czy też konkretne szczegóły dotyczące udogodnień lub ceny mają ostatecznie większe znaczenie.

Powinno to być uwzględnione podczas filtrowania wyników na platformach oferujących rezerwację hoteli. „Często na pierwszych miejscach znajdują się te hotele, które mają najlepsze opinie” – mówi Halm. Jeśli cena jest dla Was ważniejsza, powinniście odpowiednio zmienić ustawienia filtra.

Pomoc w podejmowaniu decyzji w gąszczu ofert

Oczywiście oferta wydaje się bardziej atrakcyjna, gdy hotel otrzymał od użytkowników 4,7 na 5 gwiazdek lub gdy 91 proc. gości poleca dany obiekt. Przy ogromnej ofercie dostępnej w sieci, jesteśmy wdzięczni za takie podpowiedzi.

Ale prawdą jest też, że hotelarzom zależy przez to na dobrych ocenach, aby dzięki temu stać się bardziej widocznymi dla klientów. Dlatego też niektórzy uciekają się do nieuczciwych środków.

Czarne owce wśród właścicieli obiektów hotelowych próbują piąć się w górę listy za pomocą fikcyjnych recenzji. „Mamy tam po części do czynienia z przestępczością zorganizowaną. Są sprytni” – mówi Georg Ziegler. Jest on odpowiedzialny za wykrywanie oszustw na portalu HolidayCheck i wyjaśnia, jak dostawcy usług online starają się zapobiegać fałszywym recenzjom.

„Użytkownikom bardzo trudno jest rozpoznać fikcyjne opinie. Często są one tak dobrze zrobione, że nawet system zarządzania jakością, taki jak nasz, nie jest w stanie rozpoznać fałszywych recenzji. Są one napisane w taki sposób, że sprawiają wrażenie, że napisał je prawdziwy wczasowicz” – tłumaczy Ziegler.

Na co powinno się zwracać uwagę poszukując hotelu?

Przeglądając recenzje, należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy i w jaki sposób zostały one sprawdzone przez portal – radzi pracownik serwisu HolidayCheck. Czy użytkownicy mogą po prostu zostawić komentarz za pomocą kilku kliknięć? Czy też muszą wcześniej podać wiele informacji i potwierdzić swój adres e-mail? Czy recenzja jest sprawdzana przed jej opublikowaniem?

Im więcej wysiłku wkłada portal w kontrolę jakości, tym bardziej jako konsumenci możecie założyć, że recenzje, które tam czytacie, są autentyczne. Jednak użytkownicy praktycznie nie są w stanie sami stwierdzić, czy mają do czynienia z prawdziwą, czy fikcyjną opinią. Oszuści są zbyt przebiegli.

Jak portal HolidayCheck stara się namierzać fałszywe recenzje?

„U nas działa to prawie jak na lotnisku. Po pierwsze, mamy swego rodzaju bramkę bezpieczeństwa – system kontroli – przez który każda recenzja musi przejść, zanim pojawi się na stronie. Polega to na kontroli technicznej: dopracowany system, który był rozwijany przez wiele lat, sprawdza ocenę według 60 parametrów pod kątem ewentualnych anomalii. Mogą to być na przykład pewne sformułowania lub niespójne dane, takie jak na przykład długi odstęp czasu między podróżą a wystawieniem oceny” – wyjaśnia Ziegler.

Jeśli ten system wykryje nieprawidłowości, to do akcji wkracza kontroler jakości i zapoznaje się z wynikami kontroli technicznej. Następnie sprawdza m.in. to, jak hotel był oceniany do tej pory, aby oszacować prawdopodobieństwo autentyczności wystawionej opinii.

„W pojedynczych przypadkach, gdy mamy wątpliwości co do autentyczności, a także wyrywkowo, prosimy wczasowiczów o przedstawienie dowodu na to, że rzeczywiście byli w danym hotelu. Może to być kopia rachunku lub voucher hotelowy. Nie wszyscy są zadowoleni, że muszą coś takiego dostarczyć. Tracimy też trochę recenzji, których nie możemy opublikować jako niezweryfikowanych. Ale wielu stosuje się do prośby, bo oczywiście tłumaczymy, że zależy nam na tym, aby treści zamieszczone w serwisie były wiarygodne” – dodaje pracownik portalu HolidayCheck.

Źródło: www.web.de