Przechowywanie gotówki w domu: czy niemieckie prawo przewiduje górny limit?

Posiadanie gotówki pod ręką w razie wystąpienia nagłej potrzeby jest jednym z powodów, dla których wiele osób przechowuje swoje pieniądze w domu lub rozważa takie rozwiązanie. Ponadto, w czasach utrzymującej się wysokiej inflacji, niektórzy czują się zmuszeni do przechowywania pieniędzy w gotówce w domu, obawiając się zdeponowania ich w banku i narażania na ryzyko związane z wahaniami na rynku finansowym.

Federalny Urząd ds. Ochrony Ludności i Pomocy w Przypadku Katastrof radzi obywatelom, aby mieli odłożoną pewną ilość gotówki na wypadek zaistnienia sytuacji kryzysowej

Ale jaka jest obecna sytuacja prawna w Niemczech dotycząca przechowywania gotówki w domu – czy istnieją jakieś zasady dotyczące tego, ile gotówki można trzymać we własnych czterech ścianach?

Federalny Urząd ds. Ochrony Ludności i Pomocy w Przypadku Katastrof (niem. Bundesamt für Bevölkerungsschutz und Katastrophenhilfe, BBK) radzi obywatelom, aby mieli odłożoną pewną ilość gotówki na wypadek zaistnienia sytuacji kryzysowej, takiej jak przerwy w dostawie prądu, tak aby mogli z niej skorzystać w nagłej potrzebie. Jako powód BBK podaje fakt, że „w przypadku przerwy w dostawie prądu bankomaty również przestają działać”.

W 2020 r. Deutsche Bundesbank, bank centralny Republiki Federalnej Niemiec, opublikował wyniki badania na ten temat. Okazuje się, że średnio w gospodarstwach domowych lub skrytkach depozytowych w Niemczech przechowuje się 1.364 euro.

Ile gotówki należy mieć w domu na wypadek sytuacji nadzwyczajnych?

Federalny Urząd ds. Ochrony Ludności i Pomocy w Przypadku Katastrof zaleca, aby zasadniczo zawsze mieć w domu „wystarczającą ilość gotówki”. BBK nie wyjaśnia jednak, jaką dokładnie kwotę ma na myśli. Ogólnie rzecz biorąc, to, ile gotówki może się przydać w nagłych sytuacjach, zależy oczywiście również od liczby osób mieszkających w gospodarstwie domowym i ponoszonych przez nie wydatków. Dlatego też jednoosobowe gospodarstwo domowe potrzebuje mniej gotówki „na wszelki wypadek” niż gospodarstwo liczące kilkoro członków rodziny.

Jeśli chcecie przechowywać w domu większe ilości gotówki, powinniście rozważyć zakup sejfu, o ile jeszcze go nie macie. W przypadku kradzieży, zalania lub pożaru, ubezpieczenie wyposażenia domu działa tylko w ograniczonym zakresie: w większości przypadków limit odpowiedzialności kształtuje się w przedziale od 1.000 do 2.000 euro. Według Niemieckiego Stowarzyszenia Ubezpieczycieli (niem. Gesamtverband der Deutschen Versicherungswirtschaft e.V., GDV), jeśli chcecie przechowywać w domu większe sumy gotówki, należy dokonać indywidualnych ustaleń z firmą ubezpieczeniową i przechowywać pieniądze w sejfie. Ponadto wszelkie sejfy muszą być solidnie zamontowane w ścianie lub tak ciężkie, aby złodzieje nie mogli ich tak po prostu wynieść.

Przechowywanie gotówki w domu: jakie kwoty są dozwolone na gruncie prawa niemieckiego?

Krążą pogłoski, że we własnych czterech ścianach można przechowywać gotówkę w wysokości do 10.000 euro bez konsekwencji prawnych. Nie jest to jednak prawdą. Jak donosi między innymi portal inFranken.de, przepisy obowiązujące w Niemczech nie określają górnego limitu, jeśli chodzi o przechowywanie gotówki we własnym domu. Górna granica wynosząca 10.000 euro ma jednak zastosowanie w przypadku wpłaty gotówki w banku lub płatności za towary i usługi.

Przepis ten wynika z tzw. ustawy o praniu brudnych pieniędzy (niem. Geldwäschegesetz) – zabrania ona wpłacania lub przekazywania na konto kwoty wynoszącej 10.000 euro lub więcej. Każdy, kto chce wpłacić na swoje konto lub przekazać na konto innej osoby kwotę 10.000 euro lub wyższą, musi udowodnić, skąd pochodzą pieniądze. W przeciwnym razie istnieje ryzyko wszczęcia dochodzenia przez prokuraturę. Osobom, które przechowują większe ilości gotówki w domu, zaleca się zatem, aby nie wpłacały zbyt dużych kwot na raz.

Źródło: www.echo24.de

Niemcy: czy trzeba iść do pracy, gdy macie w domu chore zwierzę?

Jeśli dziecko leży w łóżku z gorączką i katarem, rodzice w Niemczech mają prawo do płatnego urlopu. Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku chorych zwierząt domowych.

Zwierzęta są lojalnymi towarzyszami, którzy wzbogacają nasze życie. Ale jak każdy członek rodziny, one również mogą zachorować. Niestety, psy, koty i inne zwierzęta domowe nie potrafią nam powiedzieć, co im dolega. Dlatego ważne jest, aby nie zwlekać z wizytą u weterynarza i zapewnić im specjalistyczną pomoc. Jednak łatwiej powiedzieć niż zrobić: gabinety weterynaryjne są zwykle otwarte w godzinach, w których większość osób jest w pracy. W związku z tym wielu właścicieli zwierząt domowych w Niemczech zadaje sobie pytanie: czy mogę wziąć wolne w pracy, gdy mój czworonożny przyjaciel zachoruje?

Chory zwierzak: tak wygląda sytuacja prawna w Niemczech

Zgodnie z niemieckim kodeksem socjalnym, osoby ubezpieczone w ramach ustawowego systemu ubezpieczenia zdrowotnego otrzymują zasiłek chorobowy (niem. Krankengeld), jeżeli zgodnie z zaświadczeniem lekarskim nie mogą być obecne w pracy w związku z koniecznością zapewnienia opieki choremu dziecku objętemu ubezpieczeniem. Uprawnienie to przysługuje w wymiarze maksymalnie dziesięciu dni roboczych w roku kalendarzowym na dziecko oraz maksymalnie dwudziestu dni roboczych w przypadku rodziców samotnie wychowujących dziecko.

A jak wygląda sytuacja prawna w przypadku choroby zwierząt domowych? Niestety, nasi pupile w świetle niemieckiego prawa nie są uznawani za członków rodziny. W związku z tym pracownikom w Niemczech nie przysługują dni wolne od pracy na opiekę nad chorym zwierzakiem. Istnieją jednak inne sposoby na to, by zapewnić opiekę chorym zwierzętom.

Chory pupil: co robić w nagłych wypadkach?

Przede wszystkim należy zachować zimną krew. Być może Wasz pupil ma jedynie problemy trawienne, ponieważ poprzedniego dnia zbyt dużo zjadł. W takim przypadku nie musicie od razu pędzić do weterynarza, ale możecie poczekać do wieczora. Może się jednak zdarzyć także poważna choroba, którą należy zacząć leczyć tak szybko, jak to możliwe. Czasami liczy się każda sekunda. Na przykład, jeśli pies połknął zbyt dużą kość, może się nią zadławić.

W takich wyjątkowych sytuacjach zdrowie czworonożnego przyjaciela powinno oczywiście stać na pierwszym miejscu. Skontaktujcie się ze swoim przełożonym i wyjaśnijcie mu sytuację. Jeśli poinformujecie szefa o problemie i odrobicie później godziny nieobecności, nie powinien on mieć nic przeciwko Waszej wizycie u weterynarza w godzinach pracy.

Ochrona zwierząt a niemieckie prawo pracy: oto co należy wziąć pod uwagę

Chociaż zwierzęta domowe z prawnego punktu widzenia nie są uznawane za pełnoprawnych członków rodziny, w Niemczech przykłada się dużą wagę do ochrony zwierząt. Pracodawcy nie mogą zatem zmuszać swoich pracowników do przyjścia do biura, jeśli wiązałoby się to ze świadomym narażeniem życia zwierzęcia. Przepisy dotyczące ochrony zwierząt wyraźnie stanowią, że należy im zapewnić opiekę medyczną.

Jeśli więc nikt inny nie może zaopiekować się chorym lub rannym zwierzęciem, przyjście do pracy może być „niemożliwe” ze względu na dobrostan zwierząt – mówi Barbara Reinhard, prawniczka specjalizująca się w prawie pracy i członkini grupy roboczej ds. prawa pracy Niemieckiej Izby Adwokackiej (niem. Deutscher Anwaltverein). Konieczne jest wyważenie interesów obu stron – trzeba wziąć pod uwagę dobro zwierzęcia i interes pracodawcy i wówczas podjąć decyzję o ewentualnym pozostaniu w domu. W takich sytuacjach ważne jest, aby jak najszybciej skontaktować się z pracodawcą i zabrać zwierzę do weterynarza. Dzięki temu uniknie się ryzyka otrzymania upomnienia.

Chory zwierzak: kiedy można zostać w domu?

Gdy stan zagrożenia minie, należy wrócić do pracy. Jednak w zależności od choroby, może być konieczne dalsze sprawowanie opieki nad zwierzęciem, na przykład gdy wymagane jest regularne podawanie leków. Najlepiej byłoby, gdybyście mieli w rodzinie lub kręgu przyjaciół kogoś, kto mógłby zadbać o Waszego chorego pupila.

Jeśli nie jest to możliwe, porozmawiajcie ze swoim przełożonym i wyjaśnijcie mu sytuację. Wyrozumiały szef prawdopodobnie da Wam kilka dni wolnego – pod warunkiem, że odpracujecie opuszczone godziny. Możecie także poprosić o możliwość pracy w trybie home office w tych dniach, jeśli pozwala na to charakter Waszej pracy.

Źródło: www.merkur.de

Wypadek drogowy w Niemczech: jaki jest próg minimalny, po przekroczeniu którego firma ubezpieczeniowa musi wypłacić odszkodowanie?

Wasze auto uległo niewielkiemu uszkodzeniu na skutek wypadku drogowego, za który nie ponosicie winy? Koszty zostaną pokryte z ubezpieczenia drugiej strony. Ale czy w Niemczech istnieje jakiś próg minimalny, po przekroczeniu którego firma ubezpieczeniowa musi wypłacić odszkodowanie?

W większości przypadków kosztorys sporządzony przez warsztat samochodowy wystarcza, aby ubiegać się o odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej kierowcy drugiego auta uczestniczącego w wypadku. Musi ona również pokryć koszty prawnika.

Ponadto musi zapłacić za prywatną ekspertyzę. Ma to jednak zastosowanie tylko wtedy, gdy szkoda przekracza tzw. próg minimalny (niem. Bagatellgrenze).

W praktyce próg minimalny wynosi od 700 do 1.000 euro

Jak informuje grupa robocza ds. prawa o ruchu drogowym Niemieckiego Stowarzyszenia Adwokatów (niem. Deutscher Anwaltverein, DAV), sąd rejonowy w Brunszwiku w wydanym przez siebie orzeczeniu ustalił tę granicę na poziomie 700 euro, podkreślając jednak, że jest to jedynie orientacyjna kwota. W wyrokach innych sądów próg ten wynosił 900, a nawet 1.000 euro.

W rzeczywistości często trudno jest ocenić, czy sprawa jest błaha, czy nie, zwłaszcza dla osób poszkodowanych – wyjaśnia grupa robocza. Zasadniczo można przyjąć, że jeśli są rysy, lepiej najpierw udać się do specjalistycznego warsztatu.

500 euro za ekspertyzę w przypadku szkody na kwotę 1.000 euro?

Sprawa rozpatrywana przez sąd rejonowy w Brunszwiku dotyczyła kierowcy, który po wypadku drogowym domagał się od ubezpieczyciela drugiej strony pokrycia szkód w wysokości 1.090 euro oraz wyrównania z tytułu obniżenia wartości samochodu o 200 euro. Ponadto zażądał około 517 euro za prywatną ekspertyzę, której przeprowadzenie sam zlecił.

Firma ubezpieczeniowa nie chciała zapłacić tej kwoty. Uznała, że w przypadku tak niewielkiego uszkodzenia pojazdu, zlecanie prywatnej ekspertyzy było nieuzasadnione. Wówczas poszkodowany w wypadku wystąpił na drogę sądową. Z sukcesem. Sąd ustalił próg minimalny na wspomniane 700 euro i firma ubezpieczeniowa musiała zapłacić.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy: na co powinniście zwrócić uwagę odbierając paczkę

0

Ogólne warunki i zasady świadczenia usług transportowych firm kurierskich zawierają, między innymi, regulacje dotyczące kosztów transportu i zakresu usług świadczonych przez daną firmę.

Doręczenie do rąk własnych odbiorcy

Firmy kurierskie oferują za dodatkową opłatą usługę „doręczenia do rąk własnych” (niem. „eigenhändig”). W takich przypadkach kurier może przekazać przesyłkę wyłącznie właściwemu odbiorcy – lub osobie posiadającej pisemne upoważnienie wystawione przez adresata.

Jeśli chcecie, aby przesyłka została dostarczona bezpośrednio do Was, powinniście sprawdzić, czy istnieje możliwość wybrania odpowiedniej opcji. Należy zapytać wysyłającego, czy może zlecić firmie kurierskiej doręczenie do rąk własnych zamawiającego.

Alternatywą dla doręczenia do rąk własnych jest zazwyczaj skorzystanie z paczkomatu. Należy pamiętać, że usługa „eigenhändig” jest z reguły znacznie droższa niż przesyłka standardowa.

Doręczenie zastępcze

Większość firm kurierskich zastrzega w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych prawo do doręczenia zastępczego do sąsiada, jeśli odbiorca jest nieobecny w momencie podejmowania próby doręczenia. W takim przypadku musicie zostać poinformowani o tym, że paczka została dostarczona do sąsiada – poprzez umieszczenie kartki w skrzynce na listy. Firma kurierska może przykleić tę kartkę na drzwiach tylko w wyjątkowych przypadkach, a mianowicie gdy nie ma skrzynki na listy lub nie ma do niej swobodnego dostępu.

Zasadniczo żaden sąsiad nie ma obowiązku przyjęcia paczki przeznaczonej dla innej osoby. Jednakże, gdy tylko wejdzie w posiadanie przesyłki, musi ją starannie przechowywać. Nie może po prostu zostawić jej przed drzwiami odbiorcy. Jeśli paczka zaginie, w pewnych okolicznościach sąsiad może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Po odebraniu paczki przez sąsiada, dostawca nie ponosi już za nią odpowiedzialności.

„Umowa garażowa” (niem. Garagenvertrag) / zezwolenie na pozostawienie paczki w określonym miejscu w razie nieobecności odbiorcy (niem. Abstellgenehmigung)

Możliwe jest zawarcie z firmą kurierską tzw. Garagenvertrag („umowy garażowej”) lub zezwolenie na pozostawienie paczki w określonym miejscu w razie nieobecności odbiorcy (niem. Abstellgenehmigung). Wskazujecie wówczas miejsce – np. garaż, wiatę garażową, itp. – w którym paczki mogą być pozostawiane bez konieczności składania podpisu przez odbiorcę.

Uwaga: jeśli w takiej sytuacji towar zaginie, firma kurierska nie ponosi odpowiedzialności. Z punktu widzenia przewoźnika, dostawa jest należycie zrealizowana, gdy paczka zostanie pozostawiona w uzgodnionym miejscu – a przynajmniej wtedy, gdy odbiorca zostanie o tym fakcie poinformowany, aby umożliwić mu natychmiastowe wejście w posiadanie przesyłki. Federalny Trybunał Sprawiedliwości (niem. Bundesgerichtshof, BGH) orzekł, że poinformowanie odbiorcy o doręczeniu jest niezbędne, aby można było uznać je za skuteczne (wyrok z dnia 07.04.2022 r., sygn. akt AZ I ZR 212/20). Według BGH, klauzula zawarta w ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych, która nie przewidywała powiadomienia odbiorcy o doręczeniu, jest niedopuszczalna. Ryzyko zaginięcia lub uszkodzenia przesyłki, np. z powodu opadów deszczu, przechodzi wówczas na odbiorcę. W przypadku braku takiej umowy, przewoźnik nie może tak po prostu pozostawić przesyłki pod drzwiami lub w innym miejscu.

Odpowiedzialność w przypadku uszkodzenia

Jeśli opakowanie jest w widoczny sposób uszkodzone, najlepiej jest odmówić przyjęcia przesyłki przeznaczonej dla sąsiada. Tylko wtedy właściwy odbiorca może zdecydować, czy chce przyjąć przesyłkę w stanie uszkodzonym. Jeśli to możliwe, powinien on otworzyć taką paczkę w obecności kuriera i zlecić mu niezwłoczne odnotowanie uszkodzenia. Wynika to z faktu, że składając podpis po otrzymaniu paczki, nie tylko potwierdzacie jej odbiór, ale także to, że nie macie żadnych zastrzeżeń co do realizacji usług dostawy w momencie przekazania paczki. W razie wątpliwości oznacza to również potwierdzenie, że przesyłka została odebrana w stanie nieuszkodzonym.

Jeśli mimo to paczka zostanie przyjęta, w przypadku sporu odbiorca musi udowodnić, że za uszkodzenie odpowiedzialny jest nadawca lub firma kurierska. Ponieważ trudno to wykazać, może to oznaczać utratę ewentualnych roszczeń o zwrot kosztów.

Oczywiście ma to zastosowanie tylko wtedy, gdy uszkodzenie było widoczne z zewnątrz. Jeśli tak nie było, nadal można złożyć reklamację przez siedem dni po otrzymaniu przesyłki. W związku z tym wszelkie uszkodzenia wykryte po otwarciu paczki należy jak najszybciej zgłosić nadawcy lub firmie kurierskiej, aby można było domagać się wyrównania szkody.

Odpowiedzialność w przypadku zaginięcia

Umowa przewozu zawierana jest pomiędzy nadawcą a firmą kurierską. Odbiorca nie jest zatem stroną umowy. Jeśli wysłane towary zaginą, nadal możecie skontaktować się bezpośrednio z firmą kurierską w celu wyjaśnienia sprawy. Oczywiście możecie także poprosić nadawcę o to, aby on zwrócił się w tej sprawie do firmy przewozowej.

W przypadku wszystkich paczek można śledzić przesyłkę w internecie, przy pomocy otrzymanego numeru paczki. Jeśli to nie pomoże, możecie zgłosić zaginięcie do działu obsługi klienta firmy kurierskiej i bezpłatnie złożyć wniosek o odnalezienie przesyłki. Może to zrobić także nadawca. W tym celu należy określić dokładną zawartość paczki, udowodnić jej wartość, np. za pomocą faktury, oraz przedstawić dowód nadania.

Źródło: www.verbraucherzentrale-bawue.de

Piekarz, fryzjer, monter: czy w Niemczech daje się napiwki rzemieślnikom?

Hydraulicy, malarze i płytkarze często wykonują prace w domu przez wiele godzin, a nawet dni. Wprawdzie wystawiają potem rachunki za swoje usługi, ale czy mimo to wypada dać im dodatkowy napiwek? A może w Niemczech jest to niedozwolone?

Czy w Niemczech można dać napiwek rzemieślnikom?

Tak, klienci w Niemczech mogą dawać napiwki rzemieślnikom. Najlepiej wręczać je pracownikom w gotówce po zakończeniu przez nich pracy.

Jaka wysokość napiwku jest odpowiednia?

Wysokość napiwku jest kwestią indywidualną i powinna być obliczana na podstawie różnych czynników. Powinna wynikać z nakładu pracy i jej rezultatów. Za odpowiednią kwotę uznaje się jednak od pięciu do dziesięciu euro na osobę za dwie godziny pracy. W przypadku usług związanych z gastronomią, fryzjerstwem lub zabiegami kosmetycznymi napiwek oblicza się procentowo. W tym przypadku przyjmuje się, że powinno to być od siedmiu do dziesięciu procent kwoty na rachunku.

Czy napiwki podlegają opodatkowaniu?

Zasadniczo zatrudnieni rzemieślnicy (pracownicy najemni) nie muszą płacić podatku od napiwków zgodnie z § 3 nr 51 niemieckiej ustawy o podatku dochodowym (niem. Einkommenssteuergesetz, EStG), jeżeli są one przekazywane pracownikowi przez osoby trzecie dobrowolnie, jako dodatek do kwoty należnej za wykonanie pracy, a pracownik nie może wysuwać w stosunku do klienta żadnych roszczeń z tego tytułu.

Jednakże, jeśli usługodawca jest samozatrudniony, musi zapłacić zarówno podatek dochodowy, jak i podatek VAT od otrzymanego napiwku.

Uwaga na wyjątki

Warto mieć na uwadze to, że w niektórych branżach napiwek bywa obliczany z góry i uwzględniany na rachunku. Przykładem może być tzw. Metergeld, napiwek dla firm zajmujących się transportem mebli lub Bedienpauschale, opłata za obsługę w branży gastronomicznej. A zatem nie zawsze jest tak, że to klient decyduje o tym, czy chce dać napiwek – i w jakiej wysokości – czy też nie.

Kogo określa się mianem rzemieślnika?

Hydraulicy, kominiarze i mechanicy samochodowi to typowi rzemieślnicy. Ale osoby zajmujące się sprzątaniem budynków, piekarze i rzeźnicy to także rzemieślnicy, którzy wykonują nieprzyjemną lub uciążliwą pracę dla swoich klientów. Konsumenci mogą zatem bez wahania dawać napiwki także przedstawicielom tych zawodów.

Źródło: www.t-online.de

Dobre ceny, mało klientów: oto kiedy najlepiej robić zakupy w Niemczech

Istnieje wiele wskazówek dotyczących sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy podczas zakupów. Może w tym pomóc również wybór odpowiedniego dnia i godziny. Okazuje się bowiem, że w określonych porach dnia można natrafić na szczególnie dużo promocji cenowych.

Utrzymująca się wysoka stopa inflacji jest szczególnie odczuwalna przy zakupach żywności. Według centrum konsumenckiego, ponad dwie trzecie produktów dostępnych w sklepach w Niemczech podrożało w ciągu ostatniego roku. W rezultacie wiele osób dostosowało swoje zachowania konsumenckie, decydując się na częstsze zakupy w dyskontach i sięgając tam po tańsze marki własne. Jednak także dzień, w którym udajemy się na cotygodniowe zakupy, może mieć korzystny wpływ na stan naszego portfela.

Na dobre ceny można liczyć robiąc zakupy pod koniec tygodnia i tuż przed zamknięciem sklepów

Pod koniec tygodnia, zwłaszcza w piątki, supermarkety w Niemczech często kuszą klientów licznymi ofertami i promocjami. W tym dniu tygodnia można znaleźć więcej przecenionych produktów niż w pozostałe dni. Jeśli skorzystacie z tych ofert, możecie nieco zaoszczędzić. Także sobota jest dobrym dniem na zakupy. Jest to drugi najtańszy dzień tygodnia – tak wynika z badania dotyczącego rosnących cen żywności przeprowadzonego przez centrum konsumenckie.

Poniedziałek – i ogólnie początek tygodnia – jest z kolei stosunkowo drogi. Wynika to z faktu, że w pierwszych dniach tygodnia oferowanych jest mniej zniżek.

Niekiedy zakupy są tańsze również tuż przed zamknięciem sklepów. W tym czasie supermarkety często oferują atrakcyjne rabaty, zwłaszcza jeśli chodzi o owoce i warzywa. Według Finanztip, ceny świeżych produktów są obniżane, ponieważ nie można ich już sprzedać następnego dnia. Istnieje również duża szansa na skorzystanie z obniżonych cen w soboty i przed świętami państwowymi.

Oszczędność czasu i pieniędzy w tym samym czasie nie jest możliwa: klientów jest mniej zwłaszcza w środku tygodnia

Jeśli jednak chcecie szybko uporać się z zakupami, powinniście wybrać się na nie w innych godzinach. Christian Böttcher z Federalnego Zrzeszenia Niemieckiego Handlu Artykułami Spożywczymi (niem. Bundesverband des Deutschen Lebensmittelhandels, BVLH) powiedział RTL: „Wtorkowe przedpołudnie, około godziny 11:00, to czas, w którym sprzedaż jest najniższa. Także środa to raczej spokojny dzień”. Finanztip radzi również unikać godzin szczytu, na przykład końcówki dnia roboczego. Chodzi tu o późne popołudnie i wieczór.

Na koniec jeszcze jedna rada: wiele supermarketów ma dział z obniżonymi cenami produktów, których termin przydatności do spożycia dobiega końca. Tutaj również można znaleźć dobre okazje. Zwłaszcza, że wiele produktów spożywczych nadal nadaje się do zjedzenia, nawet po upływie daty ważności.

Źródło: www.merkur.de

Kiedy najlepiej wybrać się na zakupy w Kauflandzie, aby zaoszczędzić nawet 30% i jak inne supermarkety w Niemczech zapobiegają marnowaniu żywności

Uwaga konsumenci w Niemczech: jeśli chcecie zaoszczędzić na zakupach w supermarkecie, skorzystajcie ze wskazówek, o których pisze portal 24hamburg.de. Niekiedy supermarkety oferują swoim klientom zniżki sięgające nawet 30 procent!

Nawet do 30 procent oszczędności na zakupach – pora dnia ma kluczowe znaczenie

Każdy klient chce mieć świeżą i przede wszystkim tanią żywność. Jednak niektóre produkty dostępne w supermarketach mają krótszy termin przydatności do spożycia niż inne, co oznacza, że również okres sprzedaży jest ograniczony. A przy tym data przydatności do spożycia nie zawsze musi być postrzegana jako ostateczny termin ważności. Wiele produktów spożywczych nadal nadaje się do konsumpcji, pomimo upływu tego terminu.

Owoce i warzywa to produkty łatwo psujące się, które nie mają zbyt długiego okresu przydatności do spożycia. W związku z tym sieć sklepów Kaufland podejmuje działania, które mogą spodobać się klientom.

„Aby zminimalizować ilość żywności, którą musimy wyrzucać, podjęliśmy kolejne działania w odniesieniu do naszych owoców i warzyw: każdego dnia na krótko przed zamknięciem sklepu obniżamy ceny, jeśli produkty nadal nadają się do spożycia następnego dnia, ale nie nadawałyby się już do sprzedaży” – pisze supermarket na swojej stronie internetowej. To samo dotyczy także innych łatwo psujących się produktów spożywczych, takich jak wypieki.

Dyskont Lidl już od dłuższego czasu w ramach akcji przeciwko marnowaniu żywności oferuje swoim klientom tak zwaną „Rettertüte”

Zaoszczędzić mogą również klienci Rewe i Aldi Nord. Ci sprzedawcy wybrali jednak inną koncepcję. W Aldi konsumenci mogą znaleźć produkty spożywcze, których termin przydatności do spożycia dobiega końca, w wyznaczonym miejscu z oznaczeniem „30 procent taniej” (niem. „30 Prozent günstiger”) – tłumaczy dyskont w rozmowie z portalem RUHR24.

Niesprzedane w danym dniu chleby i wypieki są oferowane w specjalnej cenie 50 centów. Klienci mogą je znaleźć zapakowane oddzielnie obok półek z pieczywem. Dyskont Lidl już od dłuższego czasu w ramach akcji przeciwko marnowaniu żywności oferuje swoim klientom tak zwaną „Rettertüte”. Sklep oferuje po niższej cenie owoce i warzywa, które nie wyglądają już idealnie, jednak wciąż nadają się do spożycia.

Podobnie sytuacja wygląda w Rewe. Klienci nie mogą jednak liczyć na obniżki tuż przed zamknięciem sklepu. Supermarket obniża ceny łatwo psującej się żywności nawet o 30 procent, ale nie musi to mieć miejsca pod koniec dnia.

Obniżki dotyczą „wszystkich produktów spożywczych, przy czym ze względu na krótszy okres przydatności do spożycia najczęściej obniżane są ceny mięsa, wędlin, ryb, mleka i produktów mlecznych, w tym serów” – informuje Rewe.

Źródło: www.24hamburg.de

Las w Niemczech – jak rozpoznać czy las jest prywatny i czy mimo wszystko mogę do niego wejść?

Kto jest właścicielem lasu w Niemczech?

Czy kiedykolwiek chodziliście po lesie w Niemczech i zastanawialiście się, czy to faktycznie jest dozwolone i kto jest właścicielem tych wszystkich drzew?

Jeśli chcecie wiedzieć dokładnie, kto jest właścicielem lasu w Waszej okolicy, zwykle najłatwiej jest zapytać o to w najbliższym biurze leśnictwa. Aby to zrobić, wystarczy wpisać w Google Maps hasło „Forstamt”.

Duża część lasów w Niemczech jest własnością kilku dużych instytucji.

Federalna inwentaryzacja lasów (Bundeswaldinventur)

Co dziesięć lat odbywa się tzw. federalna inwentaryzacja lasów (w skrócie BWI). Eksperci przeczesują losowe próby z całych Niemiec i zbierają wiele informacji o lesie i jego stanie. Oprócz ekscytujących pytań typu „Jakie gatunki drzew tutaj rosną?”, przyglądają się również temu, kto jest właścicielem danego lasu.

W 2012 roku, czyli w roku ostatniej inwentaryzacji, ujawniono, że w Niemczech jest łącznie 11 419 124 ha lasów. Odpowiada to 160 tysięcy boisk piłkarskich (czyli nieco mniej niż dwa największe kraje związkowe w Niemczech, Bawaria i Dolna Saksonia, razem wzięte). Oznacza to, że jedna trzecia Niemiec pokryta jest ekosystemem leśnym. Jako właścicieli lasów wymienia się tu cztery kategorie. Są to rząd federalny, kraje związkowe, korporacje i prywatni właściciele lasów.

Las prywatny w Niemczech

Prawie połowa lasów w Niemczech to tzw. las prywatny. Dotyczy to wszystkich osób, które posiadają lasy jako osoby prywatne lub firmy. Często są to rolnicy lub stare rodziny szlacheckie, ale czasem są to po prostu osoby, które kupiły las ze względu na interesy gospodarcze lub ochronę przyrody.

Lasy państwowe w Niemczech

Każdy kraj związkowy w Niemczech posiada własne przedsiębiorstwo leśne, którego zadaniem jest zarządzanie lasami należącymi do danego kraju związkowego. W Nadrenii Północnej-Westfalii nazywa się ono na przykład „Wald und Holz NRW”, w Dolnej Saksonii po prostu „Niedersächsische Landesforsten”. Szczególną cechą lasów będących własnością państwa jest to, że w ich gospodarce zwraca się większą uwagę na interesy ludności. Zwykle więc bardzo ważne dla instytucji państwowych jest udostępnienie lasu dla wszystkich obywateli państwa, także z zachowaniem jego funkcji rekreacyjnej i ochronnej.

Lasy należące do rządu federalnego

Republika Federalna Niemiec prowadzi własne przedsiębiorstwo leśne o nazwie Bundesforst. Dużą część lasów zarządzanych przez Federalne Nadleśnictwo stanowią wojskowe poligony. Tutaj główny nacisk położony jest na ochronę przyrody i kształtowanie krajobrazu.

Las korporacyjny

Nie tylko Republika Federalna i poszczególne landy są właścicielami lasów. Często zdarzają się również lasy będące własnością miast, gmin czy wspólnot kościelnych. Często są to lasy komunalne, choć nie każdy las komunalny automatycznie należy do miasta.

Czy wolno mi wejść do lasu w Niemczech?

W Niemczech istnieją zasady i prawa regulujące praktycznie każdą dziedzinę życia. Nie inaczej jest z lasami. Rónież tutaj istnieje dodatkowa ustawa leśna, która reguluje między innymi użytkowanie lasu w Niemczech.

Paragraf 14 federalnej ustawy o lasach (BundesWaldGesetz) daje bardzo jasną odpowiedź na pytanie, czy można wejść do lasu. Nie ma tutaj znaczenia, do kogo należy las, jeśli wchodzimy do niego w celach rekreacyjnych:

Wejście do lasu w celach rekreacyjnych jest dozwolone. Jazda na rowerze, jazda na wózkach inwalidzkich i jazda konna w lesie dozwolona jest tylko po drogach i ścieżkach. Korzystanie z nich odbywa się na własne ryzyko. Dotyczy to w szczególności zagrożeń typowych dla lasu.

(§ 14, ust. 1, BWaldG (www.gesetze-im-internet.de)

Dotyczy to zatem wyłącznie sytuacji, gdy nie realizuje się żadnych innych celów związanych z wizytą w lesie (zbieranie grzybów na sprzedaż, czy drewna na opał itp). Często lasy w Niemczech są zamknięte, bo wejście do nich jest zbyt niebezpieczne. Może się tak zdarzyć po burzy lub podczas zrywki drewna. Jeśli natkniecie się na takie znaki, pamiętajcie, aby się do nich stosować, w przeciwnym razie może dojść do śmiertelnych wypadków.

Niemcy: na co należy zwrócić uwagę przy nadawaniu paczki

0

Nadawca decyduje o rodzaju dostawy. Większość firm kurierskich zastrzega w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych prawo do tzw. doręczeń zastępczych (niem. Ersatzzustellung) do sąsiadów. Oznacza to jednak, że w niektórych przypadkach przesyłki nie docierają bezpośrednio do odbiorcy.

Dzięki płatnym opcjom dodatkowym nadawca może zapewnić, że przesyłka zostanie przekazana wyłącznie odbiorcy lub osobie posiadającej do tego specjalne pisemne upoważnienie (opcja „eigenhändig”).

Odpowiedzialność za szkody

Paczki są zazwyczaj ubezpieczone. Górna granica odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego może się nieco różnić w zależności od firmy transportowej. Najczęściej jednak wynosi ona od 500 do 750 euro. Jeśli wysłane towary zostały uszkodzone, nadawca musi zgłosić to firmie przewozowej z reguły w ciągu siedmiu dni od dostarczenia paczki do odbiorcy, aby szkoda mogła zostać wyrównana. W tym celu wymagane jest potwierdzenie nadania i dowód potwierdzający wartość zawartości paczki, taki jak paragon lub faktura.

Odpowiedzialność w przypadku opóźnienia

Firmy kurierskie podają w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych określone terminy doręczania paczek. Są to jednak tylko standardowe, a nie gwarantowane czasy dostawy. Nadawca nie jest zatem uprawniony do dostawy w określonym terminie, np. w ciągu 1-3 dni.

Taki termin jest zazwyczaj gwarantowany tylko w przypadku tzw. przesyłek ekspresowych. Jest to usługa, za którą pobierana jest dodatkowa opłata i która jest znacznie droższa niż przesyłka standardowa. Tylko w takich przypadkach firma kurierska może zostać pociągnięta do odpowiedzialności. W szczególności można domagać się odszkodowania za opóźnioną dostawę. Jednakże w niektórych sytuacjach firmy kurierskie wyłączają w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych odpowiedzialność za szkody wynikające z opóźnienia w dostawie, zwłaszcza w przypadku strajków.

Odpowiedzialność za zagubienie przesyłki

Jeśli paczka nie dotarła, można sprawdzić status przesyłki w internecie, podając numer paczki. Jeśli to nie pomoże, nadawca zgłasza fakt zaginięcia do działu obsługi klienta i składa bezpłatny wniosek o sprawdzenie, gdzie aktualnie znajduje się przesyłka (Nachforschungsauftrag). Należy w nim podać dokładną zawartość paczki, np. przedstawiając fakturę, a także załączyć potwierdzenie nadania.

Firmy kurierskie mają zwykle co najmniej 20 dni od daty nadania paczki na jej odnalezienie. Dopiero jeśli paczka nie zostanie odnaleziona w tym przedziale czasowym, uznaje się ją za utraconą, a nadawca może dochodzić roszczeń o zwrot kosztów od przedsiębiorstwa zajmującego się przewozem przesyłek.

Źródło: www.verbraucherzentrale-bawue.de

Niemcy: kierowca wjechał w kałużę i ochlapał pieszego – kto ponosi odpowiedzialność?

Leje jak z cebra, na jezdni utworzyły się głębokie kałuże. Dla pieszych idących po chodniku może się to źle skończyć, gdy nagle rozpędzony samochód wjedzie prosto w kałużę, a brudna woda wyląduje na ich ubraniach. Parasol raczej nie pomoże im uchronić się przed ochlapaniem. Czy zatem piesi w Niemczech mają jakieś prawa, gdy dojdzie do takiej sytuacji na drodze?

Kierowcy nie mają obowiązku ostrego hamowania przed kałużą lub omijania jej: mogłoby to znacznie zwiększyć ryzyko wypadku

Jak wyjaśnia ADAC Nordrhein, zasadniczo wszyscy uczestnicy ruchu drogowego są obowiązani zachować ostrożność. Jest to również zapisane w § 1 niemieckiego kodeksu drogowego (niem. Straßenverkehrsordnung, StVO).

Kierowcy nie mają jednak obowiązku ostrego hamowania przed kałużą lub omijania jej: mogłoby to znacznie zwiększyć ryzyko wypadku.

Z kolei piesi w ruchu drogowym powinni być ubrani odpowiednio do pogody. Muszą mieć również świadomość tego, że przejeżdżający obok nich samochód może ich ochlapać, na przykład gdy czekają na światłach. W takim przypadku nikt nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za mokrą odzież, ponieważ wystarczyło cofnąć się o krok, aby zapobiec najgorszemu.

Jest pewien wyjątek

Zostało to również podkreślone przez sąd krajowy w Itzehoe, w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn (sygn. akt 1 S 186/10). W tej sprawie małżeństwo domagało się zwrotu kosztów czyszczenia odzieży od kierowcy samochodu – bezskutecznie. Sąd uznał, że roszczeń można dochodzić tylko wtedy, gdy kierowca celowo przejedzie przez kałużę.

Problem polega na tym, że poszkodowany musi być w stanie udowodnić umyślne działanie kierowcy lub to, że bez większego wysiłku można było uniknąć szkody. Jest to jednak prawie niemożliwe, jeśli pieszy nie ma włączonej kamery przez cały czas spaceru.

Szanse na odszkodowanie są większe w miejscach, w których można w porę zauważyć pieszych i kałuże, na przykład na przystanku autobusowym. Jak informuje na swoim blogu niemiecki koncern ubezpieczeniowy Ergo, sąd rejonowy we Frankfurcie nad Menem nakazał kierowcy autobusu pokrycie dwóch trzecich kosztów czyszczenia. Kierowca nieostrożnie przejechał przez kałużę na przystanku autobusowym i ochlapał oczekujących pasażerów (sygn. akt: 32 C 2225/94-19).

Źródło: www.t-online.de