Abgeltungssteuer: co trzeba wiedzieć na temat podatku od zysków kapitałowych w Niemczech

Inwestorzy w Niemczech muszą zapłacić 25 proc. podatku od zysków kapitałowych, takich jak odsetki lub dywidendy. Wyjaśniamy, jak to działa.

Historia z przeszłości, kiedy jeszcze dużą popularnością cieszyły się książeczki oszczędnościowe: babcia Floriana prawie całe życie wpłacała pieniądze na książeczkę oszczędnościową. Po śmierci jej wnuk otrzymał w spadku 50.000 euro. Florian nie musi wpłacać ani centa, aby spadek po babci się powiększył: nawet jeśli bank płaci tylko 1,7 proc. odsetek, to i tak jest to 850 euro rocznie. Pieniądze te stanowią jego „zysk z kapitału” – i w pewnych okolicznościach Florian będzie musiał zapłacić od niego podatek. Do tego dochodzi podatek solidarnościowy i ewentualnie podatek kościelny. Więcej na ten temat w dalszej części artykułu.

Co kryje się pod pojęciem „zysku z kapitału”?

Najpopularniejsze rodzaje zysków z kapitału to:

  • odsetki, na przykład z książeczki oszczędnościowej lub rachunku bieżącego, a także otwartego konta oszczędnościowego,
  • dywidendy, na przykład z akcji, udziałów w spółdzielni lub w spółce z o.o,
  • dochód z certyfikatów inwestycyjnych,
  • zyski ze sprzedaży akcji lub jednostek funduszy inwestycyjnych – gdy np. akcje są kupowane tanio i sprzedawane drogo – wówczas marża zysku jest uznawana za przyrost wartości

W przypadku tych zysków kapitałowych inwestor lub właściciel musi zapłacić w Niemczech jednolity podatek w wysokości 25 proc.

Od zysku można odliczyć opłaty bankowe ponoszone przy zakupie lub koszty transakcji związane ze sprzedażą akcji. Zmniejsza to zysk, a tym samym należny podatek.

Do 2009 r. inwestorzy płacili zróżnicowany podatek od zysków kapitałowych w zależności od inwestycji.

Krytyka podatku od dochodów kapitałowych

„Podatkowy prezent dla bogatych” – tak stacja telewizyjna n-tv sformułowała swój zarzut pod adresem obowiązującego w Niemczech podatku od zysków kapitałowych. Ponieważ jest on naliczany niezależnie od całkowitego dochodu, zarówno bogatych, jak i biednych obowiązuje ta sama stawka podatkowa. W związku z tym często pada pytanie, czy podatek od zysków kapitałowych jest rzeczywiście sprawiedliwy.

Co się zmieniło od czasu wprowadzenia w Niemczech podatku od zysków kapitałowych?

Od czasu wejścia w życie podatku od zysków kapitałowych w dniu 1 stycznia 2009 r. zmieniły się dwie podstawowe rzeczy: po pierwsze, podatnicy tacy jak Florian muszą płacić jednolity 25-procentowy podatek od dochodów kapitałowych. Po drugie, inwestorzy zasadniczo nie są już zobowiązani do złożenia załącznika KAP, jeśli podatek od zysków kapitałowych został już pobrany. Jednak w niektórych przypadkach załącznik KAP musi zostać wypełniony, a w pewnych sytuacjach nawet warto go złożyć. Więcej na ten temat w dalszej części artykułu.

Dla Floriana i wszystkich innych podatników, podatek od dochodów kapitałowych jest bardziej przejrzysty. Przed 2009 r. niektóre zyski z kapitału podlegały opodatkowaniu, zaś inne były wolne od podatku; niektóre w pełni podlegały opodatkowaniu, inne tylko w połowie, a do wielu z nich stosowano różne stawki podatkowe. Co więcej, każdy zysk kapitałowy musiał być zadeklarowany oddzielnie na wielu formularzach zeznania podatkowego.

Obecnie jest inaczej: podatek od zysków kapitałowych jest automatycznie przekazywany do urzędu skarbowego przez niemieckie banki – tj. z miejsca, w którym powstaje zysk kapitałowy i należny podatek. Zasada ta nazywana jest podatkiem u źródła (niem. Quellensteuer). W przypadku Floriana bank, w którym założono książeczkę oszczędnościową, co roku przygotowuje zestawienie wszystkich dochodów z inwestycji i przesyła je do niego. Jednocześnie przekazuje należny podatek od zysków kapitałowych bezpośrednio do właściwego urzędu skarbowego.

Czy należy zapłacić również podatek solidarnościowy?

W rzeczywistości należny jest nie tylko podatek od dochodów kapitałowych, ale także podatek solidarnościowy (niem. Solidaritätszuschlag, w skrócie Soli). Wynosi on 5,5 proc. i jest pobierany od 25-procentowego podatku, który należy zapłacić od dochodu z inwestycji. Bez podatku kościelnego kwota podatku od rocznych odsetek zgromadzonych na książeczce oszczędnościowej Floriana wzrasta do 26,375 proc.

Podatek solidarnościowy jest obliczany przez bank lub urząd skarbowy.

Wzór na obliczenie podatku od zysków kapitałowych uwzględniającego podatek solidarnościowy jest zatem następujący:

(0,25 x 5,5)% + 25% = 26,375% 

Co z podatkiem kościelnym?

Florian jest katolikiem. Oznacza to, że oprócz podatku od dochodów kapitałowych i podatku solidarnościowego musi zapłacić także podatek kościelny od swoich dochodów z inwestycji. Ale Florian, jak każdy inny podatnik, nie musi się o nic martwić. Od 2015 r. banki uzyskują informacje o przynależności kościelnej swoich klientów z centralnego federalnego urzędu skarbowego (Bundeszentralamt für Steuern). Następnie bank automatycznie potrąca podatek kościelny z zysku z kapitału i przekazuje go do właściwego urzędu skarbowego.

Jest to skomplikowane, ponieważ podatek od dochodów kapitałowych, ktory stanowi podstawę dla obliczenia należnego podatku kościelnego, ulega wówczas zmniejszeniu. Wyjaśnimy na przykładzie, jak kształtuje się jego wysokość.

Przykład:

Florian jest katolikiem i mieszka w Nadrenii-Palatynacie. Płaci zatem 9-procentowy podatek kościelny. Załóżmy, że Florian właśnie sprzedał pakiet akcji i może zaksięgować zysk w wysokości 10.000 euro.

Normalnie Florian musiałby zapłacić 2.500 euro podatku od dochodów kapitałowych (25% x 10.000 euro) i 225 euro podatku kościelnego (9% x 2.500 euro) od swojego zysku wynoszącego 10.000 euro, czyli łącznie 2.725 euro podatku.

Dzięki obniżonej podstawie obliczenia okazują się dla niego nieco korzystniejsze:

Podatek od zysków kapitałowych = 10.000 euro : (4 + 0,09) = 2.445 euro
Podatek kościelny = 2.445 euro x 0,09 = 220 euro
A zatem łącznie 2.665 euro. To o 60 euro mniej, niż bez przysługującej mu ulgi.

Do 2015 r. inwestorzy musieli sami rozliczać się z podatku kościelnego. Istniały dwie możliwości: albo inwestor wpisywał podatek kościelny do załącznika KAP, albo wydawał stosowną dyspozycję swojemu bankowi. W tym celu inwestor musiał jednak najpierw wystąpić do banku z wnioskiem o potrącenie podatku kościelnego.

Jak wysoki jest więc całkowity podatek od zysków kapitałowych w Niemczech?

Poniższa tabela przedstawia całkowite obciążenie podatkowe związane z dochodami kapitałowymi:

Podatek kościelny:8% (Bawaria/Badenia-Würtembergia)9% (pozostałe kraje związkowe)brak podatku kościelnego
Podatek od zysków kapitałowych:100 : 4,08 = 24,51%100 : 4,09 = 24,45%25%
Podatek kościelny od podatku od zysków kapitałowych1,96%2,20%---
Podatek solidarnościowy (5,5%):1,35%1,34%1,38%
Całkowity podatek od zysków kapitałowych:27,82%27,99%26,38%

W jakich przypadkach należy wypełnić załącznik KAP?

Istnieją bardzo specyficzne zyski kapitałowe, które Florian – a tym samym każdy inny podatnik – musi zawsze wykazać w swoim zeznaniu podatkowym, a mianowicie:

  • z kont zagranicznych,
  • ze sprzedaży ubezpieczenia na życie,
  • odsetki od nadpłaconych podatków otrzymane z urzędu skarbowego,
  • a także odsetki od pożyczki udzielonej osobom prywatnym.

Bank Floriana nie może zaksięgować tego dochodu z kapitału, a zatem nie może przekazać należnego od niego podatku do urzędu skarbowego. Florian musi sam poinformować urząd skarbowy o swoich zyskach kapitałowych, wykazując je w zeznaniu podatkowym. Podobnie jak w przypadku innych dochodów z inwestycji, urząd skarbowy pobiera od nich podatek w wysokości 25 proc.

Czy nadal istnieją kwoty wolne od podatku?

W Niemczech funkcjonuje kwota wolna od podatku dla osób oszczędzających, czyli Sparerpauschbetrag. Jako osoba samotna Florian może zatrzymać dla siebie 801 euro (od 2023 r. jest to 1.000 euro) ze swoich zysków kapitałowych bez konieczności płacenia podatku. Gdyby był w związku małżeńskim, oboje małżonkowie mieliby prawo do kwoty wolnej od podatku wynoszącej 1.602 euro (od 2023 r. jest to 2 000 euro). Od kwoty przewyższającej ryczałt dla oszczędzających Florian musi zapłacić 25 proc. podatku od zysków kapitałowych.

Trzeba jednak samemu ubiegać się o uwzględnienie kwoty wolnej od podatku, czy to składając wniosek we własnym banku (Freistellungsauftrag), czy też we właściwym urzędzie skarbowym (Nichtveranlagungsbescheinigung). W przeciwnym razie urząd skarbowy naliczy podatek od zysków kapitałowych od całego dochodu z inwestycji.

Jak oblicza się należny podatek od zysków kapitałowych?

Pozostańmy przy przykładzie Floriana:

  • 50.000 euro oszczędności
  • 1,7% odsetek, czyli zysk kapitałowy wynosi 850 euro rocznie
  • należy od niego odjąć kwotę wolną Sparerpauschbetrag obowiązującą w 2022 r.: – 801 euro
  • pozostały zysk kapitałowy podlegający opodatkowaniu: 49 euro
  • podatek od zysków kapitałowych: 11,98 euro
  • do tego dochodzi podatek solidarnościowy: 0,66 euro
  • plus podatek kościelny (9%): 1,08 euro
  • po uwzględnieniu dodatkowych podatków, całkowity należny podatek od zysków kapitałowych wynosi 13,72 euro

Uważaj, za otwartą szybę w samochodzie możesz otrzymać w Niemczech mandat!

Szyby samochodowe są często pozostawiane otwarte podczas parkowania po prostu z powodu zapomnienia. Jednak wielu kierowców latem celowo pozostawia otwarte szyby w samochodzie, aby ich pojazd nie zamienił się w międzyczasie w piekarnik.

Jednakże, zgodnie z § 14 ust. 2 niemieckiej ustawy o ruchu drogowym, do obowiązków kierowcy należy między innymi upewnienie się, że zaparkowany w miejscu publicznym pojazd nie powoduje zakłóceń w ruchu drogowym. Zgodnie z rozporządzeniem samochód musi być również zabezpieczony przed nieuprawnionym użyciem. Oznacza to, że okna w pojeździe muszą być zamknięte. W końcu otwarte okna samochodu znacznie ułatwiają pracę złodziejom.

Regulacja zawarta w niemieckim kodeksie ruchu drogowego nie ma jednak na celu w pierwszej kolejności ochrony własności właściciela pojazdu. Ma ona przede wszystkim na celu uniemożliwienie osobom nieupoważnionym – w tym osobom nieposiadającym prawa jazdy lub niepełnoletnim – utrudniania ruchu drogowego cudzym samochodem i powodowania w ten sposób wypadków.

Co grozi w Niemczech za otwartą szybę w samochodzie?

Jeśli szyba samochodu jest otwarta, gdy samochód jest zaparkowany, policja w Niemczech może czuć się zmuszona do odholowania pojazdu ze względów bezpieczeństwa. W takim przypadku właściciel pojazdu musi oczywiście ponieść koszty takiej interwencji. Argumentem jest to, że samochód musiał zostać odholowany, aby chronić własność właściciela przed kradzieżą. Koszty holowania zostały zatem poniesione w jego interesie!

Jakie są wymogi bezpieczeństwa StVO?

Ustawa o ruchu drogowym nie mówi, w jaki sposób należy zabezpieczyć samochód. Można to jednak wywnioskować z różnych orzeczeń sądowych. Im lepiej zabezpieczone jest miejsce parkingowe, tym mniej środków bezpieczeństwa jest wymaganych. We własnym zamkniętym garażu nie trzeba zamykać wszystkich okien samochodu. Oczywiście sytuacja wygląda zupełnie inaczej na dużym parkingu publicznym lub na poboczu drogi w bocznej uliczce. W takich miejscach policja zazwyczaj oczekuje, że kierowcy będą parkować swoje pojazdy z zamkniętymi szybami. Same blokady kierownicy i immobilisery nie wystarczą.

Mało znane rozporządzenie dopuszcza pozostawienie otwartej szyby w samochodzie

Istnieje również mało znane rozporządzenie administracyjne w sprawie ustawy o ruchu drogowym. Stanowi ono, że kierowcy nie muszą zabezpieczać swoich samochodów, jeśli zaparkują je tak blisko miejsca, w którym się znajdują, że mogą interweniować w dowolnym momencie, jeśli wydarzy się coś niepożądanego, na przykład, jeśli nieznajomi będą próbowali dostać się do samochodu.

Taką wystarczającą bliskość miejsca parkingowego można założyć, na przykład, jeśli kierowca siedzi w ulicznej kawiarni i parkuje swój samochód przed nią. Lub nawet jeśli ktoś zaparkuje samochód przed stoiskiem z kiełbaskami, aby szybko kupić coś do zjedzenia. Jednak zbytnie poleganie na tej zasadzie może być bardzo kosztowne: Jeśli dojdzie do kradzieży, firma ubezpieczeniowa może założyć rażące niedbalstwo i – jeśli to zastrzeżenie nie jest wyłączone w umowie ubezpieczenia – zmniejszyć wypłatę odszkodowania. Ponadto funkcjonariusze policji mają pewną swobodę decyzyjną podczas holowania nieodpowiednio zabezpieczonego samochodu.

Co mówią przepisy policyjne krajów związkowych?

Przepisy policyjne krajów związkowych regulują również przypadki, w których funkcjonariusze organów ścigania mogą lub muszą podjąć działania. Na przykład Sąd Administracyjny w Monachium uznał za zgodne z prawem działania funkcjonariuszy bawarskiej policji, którzy odholowali z pobocza samochód z opuszczoną boczną szybą. Środek ten był zgodny z bawarską ustawą o zadaniach policji. Służyło ono zabezpieczeniu mienia właściciela pojazdu. W samochodzie znajdowały się wartościowe przedmioty – radio samochodowe i mobilny system nawigacji.

Sąd podkreślił również, że w takich przypadkach policja może odholować pojazd tylko wtedy, gdy wcześniej bezskutecznie próbowała dotrzeć do właściciela pojazdu. To właśnie zrobili w tym przypadku funkcjonariusze (Bayerischer VGH, wyrok z 11.12.2013, sygn. 10 B 12.2569).

Sąd Administracyjny w Akwizgranie: Otwarte okno nie stanowi podstawy do odholowania pojazdu

Ustawa o policji Nadrenii Północnej-Westfalii zezwala również policji na zajęcie przedmiotu w celu ochrony własności danej osoby. Powołała się na to również policja po odholowaniu BMW zaparkowanego na poboczu drogi z otwartą szybą w drzwiach kierowcy. W tym przypadku sąd przychylił się jednak do argumentacji właściciela pojazdu: samochód był zamknięty za pomocą centralnego zamka i zabezpieczony elektronicznym immobiliserem, systemem alarmowym i blokadą kierownicy. W środku nie było żadnych wartościowych przedmiotów. W tych okolicznościach sąd uznał holowanie za środek zbędny. Sąd orzekł: Właściciel mógł odzyskać od firmy holowniczej koszty holowania poniesione w celu uwolnienia pojazdu (VG Aachen, wyrok z dnia 30.8.2006 r., sygn. 6 K 2477/05).

źródło: Orzeczenia niemieckich sądów, niemiecki kodeks ruchu drogowego

Betreuungsfreibetrag, czyli jak odliczyć w Niemczech koszty kształcenia i opieki nad dzieckiem?

Wielu osobom znany jest termin Kinderfreibetrag. Oznacza on kwotę wolną od podatku ze względu na posiadanie dzieci. A czy wiecie, jakie jest znaczenie terminu Betreuungsfreibetrag, ewentualnie Erziehungsfreibetrag?

Dzięki Kinderfreibetrag rodzice w Niemczech nie muszą płacić podatku dochodowego od pewnej części swojego wynagrodzenia. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w naszym artykule „Kinderfreibetrag – czyli wszystko o kwocie wolnej od podatku ze względu na posiadanie dzieci w Niemczech!”. Z kolei termin Betreuungsfreibetrag lub Erziehungsfreibetrag (a bardziej formalnie Freibetrag für Betreuungs-, Erziehungs- oder Ausbildungsbedarf, BEA) oznacza kwotę wolną od podatku na opiekę nad dziećmi, ich kształcenie lub szkolenie. Ona również pozwala na zmniejszenie obciążeń podatkowych rodziców w Niemczech. W przeciwieństwie do zasiłku rodzinnego Kindergeld, przysługuje ona nie tylko jednemu z rodziców.

Jakie są wymagania dotyczące kwoty wolnej od podatku umożliwiającej odliczenie w Niemczech kosztów kształcenia i opieki nad dzieckiem?

W przypadku Betreuungsfreibetrag obowiązują te same warunki, co w przypadku zasiłku rodzinnego Kindergeld. Jednak rodzice lub osoby samotnie wychowujące dzieci mogą skorzystać z kwoty wolnej od podatku na opiekę nad dziećmi, ich kształcenie lub szkolenie tylko wtedy, gdy urząd skarbowy uzna, że takie rozwiązanie jest dla podatnika bardziej korzystne niż zasiłek rodzinny Kindergeld. Dotyczy to nie tylko kwoty wolnej BEA, ale także kwoty wolnej od podatku ze względu na posiadanie dzieci w Niemczech, czyli Kinderfreibetrag.

Ile wynosi kwota wolna Betreuungsfreibetrag (Erziehungsfreibetrag)?

Od 1 stycznia 2021 r. wysokość kwoty wolnej BEA wzrosła z 1.320 euro do 1.464 euro. Kwota ta przysługuje każdemu z rodziców, a zatem dla rodziców wspólnie rozliczających się z podatku wynosi ona od 2021 r. 2.928 euro.

Czy prawo do odliczenia kosztów kształcenia i opieki nad dzieckiem można przenieść na kogoś innego?

Tak, jest to możliwe, np. w przypadku dziadków, czy też macochy lub ojczyma, jeśli dziecko mieszka w ich gospodarstwie domowym. Konieczne jest wówczas złożenie stosownego wniosku. A jeśli rodzice mieszkają osobno, możliwy jest podział należnej kwoty. Sprawa staje się trudniejsza, gdy rodzice się rozstali i jedno z nich rości sobie prawo do całej kwoty wolnej BEA. Nie ma to zastosowania, jeśli dzieckiem opiekuje się „regularnie” lub „w istotnym stopniu” drugi rodzic. W takim przypadku można sprzeciwić się przeniesieniu uprawnienia do kwoty wolnej w całości na jednego z rodziców, nawet jeśli dziecko na stałe mieszka tylko u niego.

Czy istnieją orzeczenia sądowe dotyczące kwoty wolnej od podatku BEA?

Tak, zapadły już orzeczenia sądu w tej sprawie. Rodzice, którzy się rozstali, oczywiście  zadawali już sobie pytanie lub spierali się o to, kiedy można uznać, że drugi rodzic opiekuje się dzieckiem „regularnie” lub „w istotnym stopniu”. Federalny Trybunał Finansowy (Bundesfinanzhof, BFH) zajmował się już tą kwestią i w listopadzie 2017 r. wydał następującą decyzję: jeśli jedno z rodziców poświęca średnio choćby dziesięć procent czasu w roku na opiekę nad dzieckiem, przysługuje mu co najmniej proporcjonalna część kwoty wolnej od podatku na opiekę nad dziećmi, ich kształcenie lub szkolenie (sygn. akt III R 2/16).

W 2019 r. również sąd finansowy Dolnej Saksonii zajmował się uprawnieniem do kwoty wolnej BEA i wydał prawomocne orzeczenie w tej sprawie. Opiera się ono na wyżej wspomnianym orzeczeniu BFH. Jednakże sędziowie orzekli ponadto, że dni, w których dziecko było pod opieką nie 24 godziny, ale co najmniej 12 godzin, także liczą się jako dni pełnej opieki. Co więcej, w wyjątkowych przypadkach limit dziesięciu procent może zostać obniżony, jeśli na przykład istnieją ku temu powody zawodowe, a odległość między miejscami zamieszkania rodziców jest duża (sygn. akt 9 K 20/19).

Dzieci hałasujące w domu lub ogrodzie: czy na gruncie niemieckiego prawa sąsiedzi muszą to tolerować?

Bawiące się dzieci potrafią się głośno zachowywać. Hałas nie zawsze ogranicza się do mieszkania – latem maluchy chętnie spędzają czas w ogrodzie, a nawet jeśli przebywają wewnątrz, hałas niesie się po okolicy z powodu otwartych okien. Co mogą zrobić sąsiedzi? Jak wiele muszą wytrzymać? Co na ten temat mówią przepisy prawne w Niemczech?

Do jakiego wieku dzieci mogą być hałaśliwe?

Nie istnieje zakaz zabawy dzieci w mieszkaniach – nawet jeśli robią to głośno. Sąsiedzi muszą to tolerować, gdyż jest to naturalne w przypadku małych dzieci, jak wyjaśnia Inka-Marie Storm, prawniczka ze stowarzyszenia właścicieli nieruchomości Haus & Grund w Berlinie. „Będąc współlokatorem trzeba znosić płaczące i krzyczące dzieci. Nie ma przy tym znaczenia, na ile wyciszone jest mieszkanie”. To samo dotyczy wrzasków i śmiechów.

Dopiero gdy dzieci osiągną określony wiek – około 10-14 lat – i grają w piłkę nożną w mieszkaniu, sąsiedzi mogą interweniować – wyjaśnia Niemieckie Stowarzyszenie Lokatorów (niem. Deutscher Mieterbund) w Berlinie. Najemcy powinni w takiej sytuacji zwrócić się do rodziców. Są oni zobowiązani do obniżenia poziomu hałasu do znośnego poziomu – dodaje Norbert Schönleber, prawnik specjalizujący się w prawie najmu.

Czy niemowlęta i dzieci muszą przestrzegać ciszy nocnej?

Pomiędzy godziną 22:00 a 6:00 należy zachować ciszę – dotyczy to również dzieci. Istnieje jednak wyjątek dla niemowląt. Im nie można zabronić płakać i krzyczeć, także w nocy. Rodzice powinni jednak dołożyć starań, aby maluchy jak najszybciej się uspokoiły.

Jeśli rodzice nic sobie z tego nie robią i dziecko płacze przez całą noc, sąsiedzi powinni interweniować i skontaktować się z rodzicami.

Dzieci i młodzież muszą przestrzegać ciszy nocnej. W przypadku łamania tych zasad, sąsiedzi mogą zwrócić się bezpośrednio do rodziców.

Czy sąsiedzi muszą znosić głośne zabawy dzieci w ogrodzie?

Jeśli dzieci bawią się w ogrodzie, sąsiedzi muszą do pewnego stopnia tolerować hałas w tle. Wiele sądów podziela tę opinię. Niemniej jednak, tutaj również obowiązują pewne zasady: należy przestrzegać ciszy nocnej w godzinach od 22:00 do 6:00, a uciążliwości spowodowane hałasem muszą mieścić się w rozsądnych granicach (sygn. akt VIII ZR 226/16).

Czy sąsiedzi muszą tolerować to, że dzieci hałasują na podwórku?

Jak wyjaśnia prawniczka Inka-Marie Storm, sąsiedzi muszą również akceptować hałas powodowany przez dzieci bawiące się na podwórku przy budynku mieszkalnym. Jeśli ten obszar zewnętrzny służy również jako parking i dlatego nie nadaje się do celów rekreacyjnych, dzieci nie powinny się tam bawić.

Również we wspólnym ogrodzie zabawa nie zawsze jest dozwolona. Jeśli w regulaminie domu jest on określony jako część ozdobna lub użytkowa, nie może być wykorzystywany do zabawy i gry w piłkę nożną.

Jeśli jednak na wspólnym terenie znajduje się plac zabaw, dzieci mogą go używać zgodnie z jego przeznaczeniem – mogą też tam hałasować. W tym przypadku należy jedynie przestrzegać godzin ciszy nocnej od 22:00 do 6:00. Rodzice powinni jednak pamiętać również o starszych lokatorach i zadbać o to, by podczas przerwy obiadowej na placu zabaw było nieco ciszej.

Co mówi niemieckie prawo na temat hałasu powodowanego przez dzieci?

W sensie prawnym hałas powodowany przez dzieci nie jest interpretowany jako hałas. Odgłosy wydawane przez dzieci nie mają charakteru stałego – jak np. basowe dźwięki dochodzące z dyskoteki. Ponadto, w odniesieniu do hałasu powodowanego przez dzieci nie obowiązują żadne limity decybeli. Nie podlega on zatem Emissionsschutzgesetz, ustawie, która ma chronić obywateli przed nadmiernym hałasem.

Czy w związku z hałasem powodowanym przez dzieci dopuszczalna jest obniżka czynszu?

Najemcy powinni zwracać uwagę rodzicom na poziom hałasu powodowanego przez dzieci – o ile ma to negatywny wpływ na ich codzienne życie. Jeśli rodzice nie wykażą zrozumienia i nie nastąpi poprawa, lokatorzy mogą zwrócić się do wynajmującego. Jak tłumaczy Schönleber, z powodu zakłócania ciszy w porze nocnej można ubiegać się o obniżenie czynszu nawet o 30 procent. Prawnik ostrzega jednak, że nie każdy wynajmujący podziela zdanie rozzłoszczonych sąsiadów. Również niektóre sądy orzekały w tego typu sprawach na korzyść rodziców.

Druga praca w domowym biurze: co jest dozwolone w Niemczech?

Podjęcie dodatkowej pracy, którą można wykonywać w zaciszu domowym, jest kuszące dla wielu osób: można dzięki temu poprawić swoją sytuację finansową pracując wygodnie z domu. Ale czy w Niemczech jest to w ogóle dozwolone? Czy nie grozi to kłopotami z szefem albo nawet upomnieniem? Z tego artykułu dowiecie się, jakich przepisów musicie przestrzegać, chcąc zarobić dodatkowe pieniądze w biurze domowym, obok pracy na etacie…

Druga praca w trybie home office: czy w Niemczech jest to dozwolone?

Najpierw dobra wiadomość: tak, druga praca w domowym biurze generalnie jest w Niemczech dozwolona, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych prac podejmowanych w wolnym czasie, by dorobić do pensji. To, jak sobie zorganizujecie i wykorzystacie ten czas, jest Waszą decyzją – więc każdy, kto chce wykonywać drugą pracę z domu, może to zrobić.

Jednakże musicie wziąć pod uwagę i przestrzegać kilku ważnych przepisów, aby uniknąć problemów z pracodawcą. Musicie nadal wypełniać swoje obowiązki wynikające ze stosunku pracy, a także przestrzegać przepisów prawa pracy. W przeciwnym razie naruszenie przepisów może prowadzić do kłopotów z szefem i zakazu wykonywania drugiej pracy w trybie home office.

Zakaz wykonywania pracy dodatkowej w godzinach pracy głównej

Przede wszystkim nie możecie wykonywać drugiej pracy w biurze domowym w oficjalnych godzinach pracy. Na przykład, jeśli Wasza umowa o pracę przewiduje godziny pracy od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00, nie wolno Wam wykonywać w tym czasie żadnej dodatkowej pracy.

Fakt, że pracujecie przy biurku w domu, że Wasz szef nie zagląda Wam przez ramię i że macie większą elastyczność, nie może być wykorzystywany do wykonywania w tym czasie innej pracy.

Coraz więcej osób w Niemczech podejmuje pracę dodatkową w domu

Druga praca – niezależnie od tego, czy wykonywana w domu, czy nie – jest sporym dodatkowym obciążeniem. Mimo to, zainteresowanie tą formą zatrudnienia wśród pracowników w Niemczech stale rośnie. Główną motywacją jest często korzyść finansowa. Zwłaszcza w obliczu zauważalnie rosnących kosztów utrzymania, dodatkowe zarobki w wysokości kilkuset euro miesięcznie mogą mieć duże znaczenie.

Warunki podjęcia drugiej pracy w trybie home office

Jeśli chcecie podjąć drugą pracę w biurze domowym, musicie dokładnie znać warunki i przepisy. Oto jakie ograniczenia w tym zakresie obowiązują w Niemczech:

Brak wpływu na wydajność pracy

Praca dodatkowa nie może mieć negatywnego wpływu na pracę główną. Jak już wspomniano powyżej, godziny pracy w żadnym wypadku nie mogą się pokrywać. Ponadto, dodatkowe obciążenie obowiązkami zawodowymi nie może negatywnie wpływać na wydajność pracy. Jeśli jesteście przepracowani, zestresowani, wyczerpani i trudno Wam się skoncentrować z powodu zwiększonego obciążenia pracą, będziecie popełniać więcej błędów i osiągać gorsze wyniki w pracy – Wasz szef nie musi tego tolerować.

Zakaz działalności konkurencyjnej

Nie możecie podejmować dodatkowej pracy w biurze domowym, która stanowiłaby bezpośrednią konkurencję dla Waszego pracodawcy. Na przykład nie możecie pracować w niepełnym wymiarze godzin dla bezpośredniego konkurenta swojego pracodawcy. Zakaz konkurencji obowiązuje również w przypadku pracy z domu na zasadzie samozatrudnienia lub wykonywania wolnego zawodu.

Uwaga na dopuszczalny wymiar czasu pracy

Niemiecka ustawa o czasie pracy (niem. Arbeitszeitgesetz) dopuszcza maksymalny czas pracy w wymiarze 48 godzin tygodniowo. Ten maksymalny czas pracy ma zastosowanie również w przypadku osób podejmujących pracę dodatkową. Konkretnie oznacza to, że należy mieć na uwadze łączny czas pracy. Jeśli jesteście zatrudnieni na pełen etat w wymiarze 40 godzin tygodniowo, to możecie pracować przez maksymalnie osiem godzin w ramach drugiej aktywności zawodowej.

Nie zaniedbujcie okresów odpoczynku

Oprócz godzin pracy należy również przestrzegać okresów odpoczynku. W celu ochrony pracowników minimalny okres odpoczynku wynosi jedenaście godzin – i to bez przerwy. Oznacza to, że nie można pracować na drugim etacie do 2:00 w nocy, po czym rozpocząć pracę w biurze tego samego dnia o 8:00 rano.

Nie można podejmować pracy dodatkowej podczas urlopu lub choroby

Praca w domu na drugim etacie podczas zwolnienia lekarskiego? To jest zabronione! Wszak powiedzieliście szefowi, że nie jesteście w stanie pracować z powodów zdrowotnych. Jeśli mimo to pracujecie, to albo kłamiecie i symulujecie chorobę, albo utrudniacie sobie powrót do zdrowia.

Należy również zachować ostrożność podczas urlopu. Ustawowe prawo do urlopu ma na celu zapewnienie pracownikom odpoczynku. W tym czasie nie możecie zatem pracować na pełen etat z domu podejmując dodatkową aktywność zawodową. Jest ona dozwolona tylko w ograniczonym wymiarze, na przykład przez 8 godzin tygodniowo w przypadku zatrudnienia na pełen etat w wymiarze 40 godzin tygodniowo.

Czy pracodawca musi wyrazić zgodę na pracę dodatkową z domu?

Nie ma ogólnego obowiązku ani regulacji prawnej, która nakładałaby obowiązek uzyskania zgody pracodawcy. Firmy mogą jednak wprowadzić taki wymóg w umowie o pracę. Większość porozumień między pracownikami a pracodawcami zawiera klauzule w tym zakresie. Istnieją dwie różne możliwości:

  1. obowiązek poinformowania
    Firmy mogą zastrzec, że pracownik musi poinformować swojego pracodawcę o zamiarze podjęcia dodatkowej pracy przed jej rozpoczęciem. Jeśli umowa zawiera takie sformułowanie, należy przestrzegać obowiązku powiadomienia przełożonego o tym fakcie.
  2. wymóg uzyskania zezwolenia
    Jeśli wymagane jest uzyskanie zezwolenia, należy uzyskać pisemną zgodę pracodawcy na wykonywanie jakiejkolwiek dodatkowej pracy zawodowej. Jeśli tego nie zrobicie, naruszycie zobowiązanie wynikające z umowy o pracę.

Szef MUSI udzielić takiej zgody i nie może zabronić wykonywania drugiej pracy w biurze domowym. Wyjątkiem są sytuacje, w których druga praca narusza wyżej wymienione ograniczenia.

Druga praca w biurze domowym: czy istnieje ryzyko otrzymania upomnienia?

Wielu pracowników obawia się, że jeśli podejmą drugą pracę w trybie home office, to grozi im upomnienie. A przecież ma ona być źródłem dodatkowych dochodów, a nie zagrożeniem dla głównej pracy. Na szczęście w większości przypadków obawy te są bezpodstawne. Tak długo, jak trzymacie się zasad – zakazu konkurencji, przestrzegania czasu pracy i odpoczynku… – nie powinniście mieć z tym żadnych problemów. Potrzebna jest tylko zgoda szefa, a prawo pracy nie przewiduje żadnych konsekwencji.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku naruszenia przepisów. Firmy mają wówczas prawo interweniować i mogą w tym celu skorzystać z różnych opcji. Na przykład może zostać cofnięte pozwolenie na wykonywanie drugiej pracy w biurze domowym, jeśli prowadzi ona do obniżenia wydajności pracy. Jeżeli sytuacja się powtarza, pracownikom grozi także upomnienie.

Czy szef może zwolnić pracownika z powodu drugiej pracy?

Jeśli nadal naruszacie przepisy i nie reagujecie pomimo otrzymanego upomnienia, wówczas musicie się liczyć nawet z wypowiedzeniem umowy o pracę. W praktyce jednak rzadko się to zdarza – w końcu po otrzymaniu upomnienia zdajecie sobie sprawę z tego, że musicie coś zmienić. Tak naprawdę realne ryzyko rodzi prowadzenie działalności konkurencyjnej.

Jeśli w swojej drugiej pracy będziecie bezpośrednio konkurować z szefem, możecie nawet zostać zwolnieni bez zachowania okresu wypowiedzenia. Dlatego też, wybierając dodatkową formę zatrudnienia, zwróćcie szczególną uwagę na to, by pracować w innej branży niż Wasz pracodawca.

Niemcy: czy Minijobber powinien płacić składki na ubezpieczenie emerytalne?

Miliony ludzi w Niemczech są tzw. Minijobberami, czyli pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy, otrzymując za to średnie wynagrodzenie w wysokości maksymalnie 520 euro miesięcznie. Większość z nich nie odprowadza składek na ubezpieczenie emerytalne, choć może to mieć istotne zalety. Z tego artykułu dowiecie się, o jakie korzyści chodzi.

Zatrudnienie typu Minijob nie wymaga od pracownika opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne. Chodzi o to, aby dodatkowo nie obniżać i tak już niewysokiego wynagrodzenia. Jedynie pracodawca jest zobowiązany do odprowadzania składek w wysokości 15 procent wynagrodzenia.

Większość Minijobberów korzysta z tej regulacji: według Minijob-Zentrale ponad 80 procent z nich nie płaci żadnych składek na ubezpieczenie emerytalne. Jednocześnie oznacza to, że tylko około jeden na pięciu pracowników zatrudnionych w takim trybie zwiększa swoje uprawnienia w zakresie ustawowej emerytury.

To może być jednak zgubne, gdyż w wielu przypadkach odprowadzanie składek na ubezpieczenie emerytalne jest opłacalne. Czytajcie dalej, a dowiecie się dlaczego i na co jeszcze powinniście zwrócić uwagę w przypadku Minijob.

Na czym dokładnie polega Minijob?

Minijob oznacza pracę wykonywaną w niewielkim wymiarze czasu pracy. Często używa się również terminu 520-Euro-Job. Wynika to z faktu, że miesięczny dochód nie może przekroczyć średnio 520 euro, przy czym nie można zarabiać więcej niż 520 euro przez ponad trzy miesiące w roku.

Jest jednak jeden wyjątek: Wasz pracodawca może wskazać okres, w którym najprawdopodobniej zarobicie więcej niż 520 euro. Na przykład jeśli pracujecie latem w restauracji, Wasz pracodawca szacuje, że będziecie zarabiać po 1.000 euro przez pięć miesięcy w roku. Wasze średnie miesięczne wynagrodzenie wyniesie około 417 euro. W tej sytuacji nadal będziecie uznawani za osobę zatrudnioną w ramach Minijob.

W tym artykule skupimy się na pracy typu Minijob wykonywanej na rzecz przedsiębiorstw, a nie gospodarstw domowych. Zasady dotyczące Minijobberów zatrudnionych w gospodarstwach domowych nieco się różnią.

Minijob a składki na ubezpieczenie emerytalne

Zasadniczo, jeśli podjęliście pracę typu Minijob po 2013 roku, podlegacie obowiązkowi odprowadzania składek na ubezpieczenie emerytalne. Możecie jednak uzyskać zwolnienie z tego obowiązku, aby Wasza pensja nie była jeszcze niższa. Jednak nie zawsze ma to sens (zob. niżej).

Pracownicy zatrudnieni na zasadzie Minijob i tak są obciążani tylko niewielką kwotą – większą część składki płaci ich pracodawca – 15 procent wynagrodzenia. Standardowo wysokość składki na ubezpieczenie emerytalne wynosi 18,6 procent, więc wystarczy jeśli wpłacicie do kasy ubezpieczenia emerytalnego pozostałe 3,6 procent.

Przykład: zarabiacie 430 euro miesięcznie. Wasza miesięczna składka na ubezpieczenie emerytalne wynosi 18,6 procent tej kwoty, czyli 79,98 euro. Wasz pracodawca odprowadza składkę w wysokości 15 procent Waszej pensji brutto wynoszącej 430 euro, czyli 64,5 euro. Resztę, czyli 15,48 euro, płacicie sami.

Praca na zasadzie Minijob podjęta przed 2013 r.

Jeśli podjęliście pracę typu Minijob przed 2013 rokiem, nie podlegacie obowiązkowi płacenia składek na ubezpieczenie emerytalne – pod warunkiem, że zarabiacie do 400 euro miesięcznie. W tym przypadku tylko Wasz pracodawca odprowadza część składki na ustawową emeryturę. Równie dobrze możecie jednak zrezygnować ze zwolnienia z obowiązku płacenia składek ubezpieczeniowych. Wystarczy w tym celu złożyć stosowny wniosek.

Jeśli Wasza pensja wzrośnie i przekroczycie miesięczny próg zarobków wynoszący 400 euro, to automatycznie zostaniecie objęci obowiązkowym ubezpieczeniem. Jeśli jednak zarabiacie nie więcej niż 520 euro, możecie ubiegać się o zwolnienie z obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie emerytalne (zob. wyżej).

Czy Minijobberom opłaca się płacić składki na ubezpieczenie emerytalne?

Decyzję musicie podjąć sami. Jednak wiele przemawia za tym, by odprowadzać składki na powszechny system ubezpieczeń emerytalnych – i nie składać wniosku o zwolnienie z obowiązku ubezpieczenia. Na pewno powinniście to rozważyć i w razie potrzeby zasięgnąć porady w Niemieckim Ubezpieczeniu Emerytalno-Rentowym (DRV).

Najważniejszą zaletą obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego jest to, że opłacanie składek wpływa na tzw. okres oczekiwania (niem. Wartezeit), czyli określony minimalny okres ubezpieczenia w ustawowym ubezpieczeniu rentowo-emerytalnym. Spełnienie wymogu dotyczącego ogólnego okresu oczekiwania stanowi warunek przyznania emerytury.

Za każdy miesiąc, w którym opłacacie składki, nalicza się jeden miesiąc okresu oczekiwania. W przypadku emerytury wymagany okres oczekiwania (niem. Wartezeit) wynosi 5 lat.

Jeśli wykonujecie pracę na zasadzie Minijob i złożycie wniosek o zwolnienie z obowiązku ubezpieczenia, musicie pracować przez trzy lata, aby naliczył się jeden rok okresu oczekiwania.

Zalety Minijob podlegającej obowiązkowemu ubezpieczeniu dla rodziców

Rodzice wychowujący dzieci często decydują się na pracę typu Minijob. Dla rodziców dzieci w wieku od trzech do dziesięciu lat emerytura jest podwyższona – jeśli zarabiają mniej niż średnia (tzw. Kinderberücksichtigungszeit). Ale uwaga: aby wypłacana im na starość kwota świadczenia była wyższa, wymagane jest opłacanie składek podczas pracy na zasadzie Minijob.

Składki na ubezpieczenie emerytalne zwiększają kwotę świadczenia emerytalnego

Kolejną zaletą obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego jest to, że czas, w którym wykonywaliście pracę typu Minijob, jest zaliczany jako tzw. Pflichtbeitragszeit, czyli okres odprowadzania obowiązkowych składek na ubezpieczenie. Będzie to miało dla Was decydujące znaczenie, jeśli będziecie chcieli otrzymać tzw. emeryturę dla osób posiadających wyjątkowo długi staż ubezpieczeniowy (niem. die Rente für besonders langjährig Versicherte). Jeśli płaciliście składki przez co najmniej 45 lat, możecie przejść na wcześniejszą emeryturę bez potrąceń. Jeżeli natomiast złożycie wniosek o zwolnienie z obowiązku ubezpieczenia, ten czas pracy nie zostanie zaliczony do wyżej wspomnianego okresu składkowego.

Obowiązkowe składki mają również decydujące znaczenia dla przyznania renty rehabilitacyjnej lub renty z tytułu niezdolności do pracy (niem. Erwerbsminderungsrente).

Wreszcie, dzięki opłacaniu składek powiększacie swoje świadczenie emerytalne. Jednak w przypadku Minijob znaczenie tego czynnika jest umiarkowane, ponieważ wysokość emerytury zależy od Waszych zarobków, a te nie są wysokie w przypadku pracy na zasadzie Minijob. Na przykład jeśli wykonujecie pracę typu Minijob przez okres jednego roku i zarabiacie 450 euro miesięcznie, Wasza emerytura wzrośnie średnio o 4,5 euro.

Czy można unieważnić zwolnienie z obowiązku płacenia składek na ubezpieczenie emerytalne?

W trakcie zatrudnienia na zasadzie Minijob nie możecie tego zmienić – zwolnienie pozostaje w mocy. Jeśli jednak zmienicie pracę, możecie na nowo podjąć decyzję w tej sprawie.

Jakie zasady obowiązują w przypadku wykonywania kilku prac typu Minijob?

To zależy od tego, jaki jest łączny dochód z tych kilku stosunków pracy. Jeśli w sumie zarabiacie ponad 520 euro miesięcznie, nie są już one traktowane jak Minijob. Nie mają już także zastosowania specjalne przepisy dotyczące ubezpieczenia emerytalnego.

Ale: jeśli regularnie zarabiacie od 520,01 do 2.000 euro miesięcznie, wprawdzie nie jest to już zwolniona z obowiązku płacenia składek ubezpieczeniowych praca w ramach Minijob, jednak w takim przypadku mówimy o pracy typu Midijob. Podlega ona obowiązkowym, ale nadal obniżonym składkom na ubezpieczenie społeczne.

Paczkomaty (Packstation) w Niemczech – jak to działa oraz jak się zarejestrować?

Packstation (odpowiednik polskich paczkomatów) to bezpłatny serwis oferowany przez niemiecką pocztę (Deutsche Post). Zarejestrowani użytkownicy mogą odbierać wszelkie przesyłki wysyłane za pośrednictwem DHL oraz listy (tylko duże, nazywane w Niemczech Maxibrief oraz Großbrief) w dowolnym paczkomacie na terenie całych Niemiec. Warunkiem koniecznym jest podanie przy zamówieniu adresu wybranej Packstation. Każdy paczkomat posiada bowiem swój numer i dokonując zamówienia np. w sklepie internetowym, należy go podać w miejsce adresu domowego.

Paczki można odbierać w Packstation 24h na dobę, co jest bardzo wygodne, szczególnie dla osób pracujących, które nie są w stanie odebrać paczki w godzinach otwarcia przewidzianych przez niemiecka pocztę. Aby móc korzystać z paczkomatów, należy się zarejestrować (patrz poniższa instrukcja) i pobrać aplikację „Post & DHL” (dostępna na Androida i iOS).

Podczas odbierania paczki należy skorzystać z aplikacji, za pomocą której generowany jest kod potrzebny do odebrania paczki.

Ważne: Zdarza się, że paczki nie są awizowane do filii, ale do paczkomatu, nawet jeśli nie jest się zarejestrowanym klientem. Wtedy też może byc potrzebna aplikacja „Post & DHL”. Niektore modele paczkomatów nie mają ekranu dotykowego i wtedy możnapaczke odebrać wyłącznie przez połaczenie się Bluetooth z paczkomatem.

Jak zarejestrować się do Packstation w Niemczech?

Aby móc korzystać z paczkomatów w Niemczech należy się zarejestrować przez internet na dhl.de.

  1. Na początek należy wpisać imię, nazwisko, a także podać adres e-mail oraz hasło do konta, które zostanie utworzone. Konieczne jest również zaznaczenie pola z jedną gwiazdką (ogólne warunki handlowe, niem. „Allgemeine Geschäftsbedingungen):

Jeśli pojawi się komunikat „so machen Sie Ihr Passwort sicher” (czyli „tak stworzysz bezpieczne hasło”), kliknijcie na „Fortfahren”, aby kontynuować.

2. Następnie należy podać dane adresowe oraz wybrać pytanie bezpieczeństwa, niem. „Sicherheitsfrage”, która to informacja będzie potrzebna w razie konieczności przywrócenia hasła. W polu pod pytaniem należy wpisać na nie odpowiedź (np. „Wie war der Name der Straße, in der Sie als Kind gwohnt haben?” – czyli jak się nazywała ulica, na której mieszkaliście jako dziecko):

3. W następnym kroku wybieramy serwis niemieckiego DHLa, z którego chcemy skorzystać. W związku z tym, że instrukcja ta dotyczy Paczkomatów, skupiamy się na opcji pierwszej (pozostałe zostaną wytłumaczone poniżej), czyli Packstation. Klikamy w to pole (Packstation)…

…i wpisujemy dalej datę urodzenia oraz numer telefonu komórkowego (niestety aktywacja możliwa jest wyłącznie dla niemieckich numerów telefonów):

Pozostałe opcje, z których możecie skorzystać, to:

  • Paketumleitung – czyli przekierowanie paczki do Packstation albo filii poczty (należy wybrać na mapce)
  • Ablageort – czyli miejsce, w którym może zostać pozostawiona paczka przez kuriera, np. garaż albo taras (należy zaznaczyć)
  • Zustellhinweis – tutaj można przekazać kurierowi dodatkową informację, np. „Vorsicht bissiger Hund” („Uwaga groźny pies”) albo „Keine Zustellung an Nachbarn” („Nie zostawiać paczek żadnym sąsiadom”)
  • Liefertage – w tym miejscu można wybrać dni, w których mają być dostarczane paczki
  • Nachbar – tutaj możemy wpisać dane sąsiada, u którego mogą być pozostawione paczki w razie naszej nieobecności (sąsiad musi mieszkać w tym samym budynku, w bloku obok albo na przeciwko)

4. Dalej należy wybrać metodę aktywacji konta:

POSTIDENT to metoda polegająca na identyfikacji za pośrednictwem aplikacji. W tym wypadku identyfikacja odbywa się online i należy przedłożyć dowód osobisty (z polskim dowodem osobistym możliwa jest wyłącznie opcja „FotoIdent”).

Z kolei AdressTAN to metoda, która polega na tym, że weryfikacja odbywa się drogą pocztową. Listem poleconym otrzymujemy kod QR, który nalezy następnie zeskanować w aplikacji „Post & DHL” w zakładce „Packstation”.

5. Po dokonaniu rejestracji na powyższej stronie, należy kliknąć w link przesłany na podanego w formularzu maila, aby ją potwierdzić:

 

Packstation z polskim meldunkiem?

Na prośbę jednego z naszych czytelników, wysłaliśmy zapytanie do Deutsche Post z prośbą o informację o możliwości założenia Packstation z polskim meldunkiem. Odpwiedź, którą otrzymaliśmy była twierdząca. Otóż, aby móc założyć konto w Packstation z polskim meldunkiem, należy wysłać na maila [email protected] następujące informacje:
– tytułowanie (pan, pani),
– imię i nazwisko,
– ulica oraz numer domu/mieszkania,
– kod pocztowy, miasto, kraj,
– adres email,
– niemiecki numer telefonu komórkowego,
– datę urodzenia.
Oprócz tego należy odpowiedzieć na następujące pytanie: Wie war der Name der Straße, in der Sie als Kind gewohnt haben? (Jak nazywała się ulica, na której mieszkaliście Państwo w dzieciństwie)
Wszelkie informacje należy podać w języku niemieckim! Oprócz tego należy na wstępie napisać krótko o co chodzi (chęć korzystania z Packstation), np.

Sehr geehrte Damen und Herren,

ich heiße XYZ und möchte die Packstation nutzen. Ich wohne allerdings in Polen und besitze keine deutsche Anschrift. Daher möchte ich Sie bitten, die nötigen Unterlagen auf meine polnische Adresse zu schicken. Hier meine Daten:

  • (wymieniamy informacje podane powyżej)

Vielen Dank im Voraus für eine Antwort.

Mit freundlichen Grüßen,

XYZ

UWAGA! W związku z tym, że powyższa odpowiedź Deutsche Post miała miejsce kilka ładnych lat temu, nie wiemy, czy jest nadal aktualna. Jeśli ktoś z Was jest w stanie to potwierdzić, to będziemy wdzięczni za krótką informację w komentarzu!

Leibrente: dla kogo może być opłacalna umowa renty?

Przeprowadzka może być problemem dla osób w podeszłym wieku. Rozwiązaniem może być tzw. Immobilien-Leibrente, czyli sprzedaż własnego domu w zamian za wypłacaną co miesiąc rentę. Istnieją jednak pewne zagrożenia.

Zamiana własnego domu na gotówkę i jednocześnie możliwość dalszego w nim zamieszkiwania. Taka opcja jest możliwa dzięki umowie renty. Polega to na tym, że właściciele sprzedają swoje domy z rabatem, a w zamian otrzymują od kupującego rentę i prawo do dalszego zamieszkiwania w znanym sobie otoczeniu.

Szczególnie dla osób starszych jest to duża zaleta, więc umowa renty wydaje się atrakcyjna. Ale jest też kilka pułapek, o których musicie pamiętać. Oto odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące Leibrente.

Na czym dokładnie polega umowa renty?

Umowa renty jest formą zabezpieczenia emerytalnego. Właściciel nieruchomości sprzedaje ją. W zamian za to nie otrzymuje jednak całej uzgodnionej ceny zakupu, ale wypłacaną co miesiąc ratę. Taka renta jest zwykle wypłacana właścicielowi do końca jego życia.

Kupujący i sprzedający często uzgadniają dożywotnie prawo do zamieszkiwania w nieruchomości, które jest również zapisane w księdze wieczystej, zwane też prawem użytkowania (niem. Nießbrauchrecht). Oznacza to, że dotychczasowy właściciel nieruchomości może pozostać w swoim domu aż do śmierci. Dopiero wtedy nabywca może rozporządzać nieruchomością. Jej utrzymaniem zajmuje się zazwyczaj nowy właściciel.

Działa to trochę jak zakład: jeśli były właściciel żyje wyjątkowo długo, otrzymuje od nowego właściciela więcej pieniędzy, niż nieruchomość była faktycznie warta. Partnerzy zawierają umowę sprzedaży i renty, która zostaje potwierdzona notarialnie.

Inny model: odwrócona hipoteka

Innym sposobem uwolnienia majątku zgromadzonego w nieruchomości przy jednoczesnym zachowaniu prawa do korzystania z zamieszkiwanego domu lub mieszkania jest tzw. odwrócona hipoteka (niem. umgekehrte Hypothek). W tym przypadku właściciele zawierają umowę kredytową z bankiem lub firmą ubezpieczeniową.

Dom pozostaje własnością jego dotychczasowego posiadacza, a kapitał zamrożony w nieruchomości jest uwalniany w postaci wypłacanych co miesiąc rat. Na koniec okresu spłacana jest skumulowana kwota kredytu lub nieruchomość staje się własnością kredytodawcy. Ponadto kończą się miesięczne płatności ratalne.

Kiedy kończy się umowa renty?

To zależy. Z reguły kupujący i sprzedający umawiają się na dożywotnią rentę – i prawo do zamieszkiwania; zdarza się też, że strony uzgadniają dużą jednorazową płatność. Chociaż nieruchomość przechodzi na własność kupującego, sprzedający może w niej mieszkać aż do swojej śmierci.

Umowa renty może jednak zakończyć się przed śmiercią, tzn. może obowiązywać tylko przez określony czas. Określa się ją mianem Zeitrente. Eksperci odradzają jednak taki model.

Chodzi o to, że w przypadku umowy renty zawartej na określony czas może się zdarzyć, że na starość będziecie musieli opuścić nieruchomość i przeprowadzić się – albo że nagle przestaniecie otrzymywać środki, które były Waszym zabezpieczeniem na czas emerytury.

Dla kogo może być opłacalna umowa renty?

Na pytanie, czy umowa renty jest opłacalna, nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi „tak” lub „nie”. Wiele zależy od sytuacji osobistej, dochodów i nieruchomości.

Możecie rozważyć rentę dożywotnią, jeżeli spełniacie poniższe warunki:

  • zbliża się termin Waszego przejścia na emeryturę,
  • posiadacie nieruchomość, która jest w dużej mierze nie obciążona,
  • chcecie pozostać w tej nieruchomości,
  • nie macie bliskich, którym chcielibyście zostawić po sobie majątek w postaci nieruchomości i
  • potrzebujecie więcej pieniędzy.

Zainteresowani powinni zwrócić uwagę na to, jaki wariant wybrać. Ważne jest, aby wyjaśnić wszelkie kwestie związane z prawem zamieszkiwania i użytkowania oraz kto pokrywa koszty utrzymania nieruchomości i remontów.

Zwróćcie też uwagę na to, w jaki sposób określana jest wartość nieruchomości. Od tego przecież zależy wysokość otrzymywanych płatności.

Przykładowe wyliczenie: 70-letnia kobieta mieszka sama w domu wartym około 300.000 euro. Wartość użytkowania, gdyby pozostała w tym domu do końca życia, wyniosłaby 134.000 euro. Reszta, czyli 166.000 euro, to kwota renty. To jest suma, którą miałaby do dyspozycji na czas emerytury. Aby obliczyć, jaką kwotę renty będzie miała co miesiąc do dyspozycji, można użyć publikowanego przez Federalne Ministerstwo Finansów współczynnika określanego na podstawie statystycznej średniej długości życia oraz stałej stopy procentowej wynoszącej 5,5%. W przypadku 70-letniej kobiety wyniesie on w 2021 roku 11,171. Jeśli podzielimy 166.000 euro przez 11,171, a następnie przez 12, otrzymamy miesięczną kwotę renty, która będzie jej wypłacana: około 1.238 euro.

Jakie ryzyko wiąże się z umową renty?

Umowa renty ma swoje wady i wiążą się z nią pewne ryzyka. Jeśli poprzedni właściciel niespodziewanie umrze, nieruchomość przejdzie na nowego właściciela po zaniżonej wartości. Aby zabezpieczyć się przed ryzykiem wczesnej śmierci, możecie ustalić indywidualny minimalny okres trwania umowy wynoszący na przykład pięć lub dziesięć lat. W przypadku śmierci spadkobiercy będą uprawnieni do pobierania renty przez ten okres.

Powinniście też zawsze dążyć do uzyskania dożywotniego prawa zamieszkiwania i dożywotniej renty. Płatności ograniczone w czasie lub tymczasowe prawo zamieszkiwania w nieruchomości są jedynie źródłem problemów.

Czy naprawdę musicie pozostać w swojej nieruchomości?

Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci powinni jednak zadać sobie pytanie, jak ważne jest dla nich pozostanie we własnym domu, gdy alternatywą jest przeprowadzka do tańszego mieszkania, które może nawet być przystosowane do potrzeb osób starszych, czy niepełnosprawnych. Warto się nad tym zastanowić, ponieważ zarówno renta dożywotnia jak i odwrócona hipoteka są produktami stosunkowo drogimi.

Na przykład w przypadku odwróconej hipoteki oprócz odsetek pobierane są również inne opłaty, takie jak opłata za przygotowanie umowy lub koszty związane z reasekuracją, która umożliwia instytucji finansowej lub firmie ubezpieczeniowej uzyskanie ochrony na wypadek gdyby właściciel żył dłużej, niż wynika to z danych statystycznych. Kolejne ryzyko wiąże się z określeniem wartości nieruchomości.

Jak zamknąć działalność gospodarczą w Niemczech?

Każdego roku w Niemczech jest zamykanych około 650 000 działalności gospodarczych. Powody takich decyzji mogą być różne. Wszystkie mają jednak jedną wspólną cechę, mianowicie zgodnie z paragrafem 14 Ustawy o Prowadzeniu Działalności (niem. Gewerbeordnung), każdy przedsiębiorca jest zobowiązany do poinformowania urzędu o wszelakich zmianach dotyczących własnej działalności gospodarczej. W związku z tym dotyczy to również zamknięcia Gewerby.

P.S. o tym jak otworzyć działalność w Niemczech, przeczytacie tutaj:

Własna działalność gospodarcza w Niemczech

Kiedy w Niemczech należy wyrejestrować działalność?

Każdy, kto prowadzi w Niemczech działalność gospodarczą, musi ją wymeldować jeśli:

  • Zmienia miejsce zamieszkania i tam przenosi swoją działalność
  • Kończy działalność i nie będzie jej więcej wykonywał
  • Występuje ze spółki osobowej (przykładowo OHG, GbR)

Gdzie należy zamknąć Gewerbe?

Gewerbe należy zamknąć w Urzędzie ds. Działalności Gospodarczej (niem. Gewerbeamt), czyli tam gdzie ją zarejestrowaliście. Generalnie Gewerbe może zostać zamknięta o każdej porze roku. Działalność zostaje oficjalnie za zamkniętą wraz z dniem, w którym formularz wymeldowania zostanie podpisany przez urząd. Istnieje również możliwość podania innego terminu wymeldowania, niż dzień dostarczenia formularza do urzędu. Urząd ds. gospodarki informuje automatycznie Finanzamt. W związku z tym nie musicie tego robić sami.

Jakie dokumenty są niezbędne do zamknięcia Gewerby?

Aby zamknąć Gewerbę, należy wypełnić druk do zamknięcia Gewerby (do znalezienia we wzorach pism). Oprócz tego, w większości przypadków, na stronach urzędu również znajdziecie formularz do pobrania. W tym celu na stronie waszego urzędu wpiszcie hasło „Gewerbeabmeldung”. Należy w nim podać informacje dotyczące firmy. Warto w tym przypadku zerknąć do formularza, który wypełniliście przy okazji rejestracji Gewerby, aby nie zapomnieć żadnej czynności, którą zgłosiliście w ramach prowadzenia działalności.

Ile kosztuje zamknięcie Gewerby?

W większości przypadków urzędy naliczają opłatę w wysokości 20-25 euro. Ta jest uiszczana najczęściej na miejscu w urzędzie.

O czym należy jeszcze pamiętać?

O zamknięciu Gewerby należy poinformować IHK, jeśli jesteście członkiem. Oprócz tego pamiętajcie o zrezygnowaniu z wszelkiego rodzaju umów, które zawarliście przy okazji prowadzenia działalności, jak np. ubezpieczenia, internet, itp. Nie zapomnijcie również, że wraz z upływem roku będzie musieli zrobić rozliczenie za rok, w którym działalność została zamknięta.

Bezrobotni w Niemczech nie mają prawa do dodatkowych pieniędzy na wizyty w domach publicznych

Osoby korzystające z zasiłków socjalnych w Niemczech nie są uprawnione do specjalnych świadczeń z tytułu wizyt w domach publicznych. Tak orzekł sąd administracyjny w Ansbach po tym, jak osoba otrzymująca zasiłek Hartz 4 (dzisiaj Burgergeld) postanowiła ubiegać się o pieniądze z urzędu opieki społecznej za cztery wizyty w domu publicznych w miesiącu.

Powód zwrócił się do urzędu opieki społecznej o pieniądze na zaspokojenie jego zwiększonych potrzeb seksualnych. W szczególności chciał otrzymać środki finansowe na:

  • Cztery wizyty w miesiącu w domu publicznym w celu przywrócenia mu równowagi psychicznej w cenie 125 euro każda (w tym podróż)
  • Opłaty za wypożyczenie co najmniej ośmiu filmów pornograficznych miesięcznie, a także koszty podróży do i z wypożyczalni wideo
  • Opłaty za prenumeratę czasopisma erotycznego
  • Prezerwatywy i chusteczki higieniczne

Powodem zwiększonych potrzeb było to, że jego żona przebywała w tamtym momencie w Tajlandii, a on potrzebował wizyt w domu publicznym, aby „przywrócić równowagę psychiczną i fizyczną”. Sąd odrzucił jednak jego roszczenie. Sąd uznał, że powód nie ma żadnych „specjalnych potrzeb” i że jego roszczenia należy rozumieć jako koszty ogólnego utrzymania, które powód naturalnie musiał pokryć ze środków utrzymywanych w ramach pomocy społecznej (VG Ansbach, wyrok z 05.03.2004).