Niemcy: czy praca w trybie home office może być wykonywana z dowolnego miejsca?

W pociągu, na kanapie lub w dawnym pokoju dziecięcym u rodziców: zwłaszcza w okresie świątecznym pracownicy chętnie korzystają z możliwości pracy zdalnej. Jest to dla nich często praktyczne rozwiązanie, na przykład, gdy chcą wybrać się do swoich rodziców, partnera lub krewnych już na kilka dni przed Bożym Narodzeniem. Ale czy przepisy niemieckiego prawa pracy na to zezwalają? Czy też pracodawca może tego zabronić? I czy szef ma prawo sprawdzić jak wygląda miejsce wykonywania pracy?

Czy praca w trybie home office może być wykonywana z dowolnego miejsca?

To zależy od konkretnych ustaleń z pracodawcą. Nawet jeśli pracownik może świadczyć pracę w sposób zdalny, nie zawsze oznacza to, że może pracować z dowolnego miejsca na świecie.

Zasadniczo rozróżnia się „pracę mobilną” i pracę w trybie home office, zwaną również telepracą. Gdy uzgodniono tzw. „pracę mobilną”, z reguły można ją wykonywać z dowolnego miejsca. Pracodawca dostarcza wtedy urządzenia końcowe, na przykład laptop.

Dzięki nim możecie wykonywać swoją pracę poza firmą i w coraz to innych miejscach. Na przykład siedząc na kanapie we własnym domu, podróżując  pociągiem lub w mieszkaniu wakacyjnym. Pracując mobilnie trzeba jedynie zadbać o to, aby inni mogli się z Wami skontaktować.

Telepraca tylko w zatwierdzonym miejscu

Z kolei w przypadku home office, pracownik nie ma swobody wyboru miejsca pracy. Praca musi być wykonywana w określonej lokalizacji.

Alexander Bredereck, prawnik specjalizujący się w prawie pracy, radzi, aby ustalić z pracodawcą jasne zasady dotyczące tej kwestii. Jest to absolutnie konieczne ze względu na bezpieczeństwo i higienę pracy oraz ochronę danych.

Czy szef ma prawo obejrzeć miejsce, z którego będzie świadczona praca w trybie home office?

Tak, może to zrobić, ale tylko zgodnie z ustalonymi zasadami. Musicie wyrazić zgodę na to, aby pracodawca mógł wejść do Waszego mieszkania; wtargnięcie do niego byłoby nielegalne. Ponadto, może on obejrzeć i ocenić tylko miejsce pracy, natomiast pozostałą część domu już nie.

Łatwiej będzie, jeśli pokażecie pracodawcy swoje miejsce pracy w formie wirtualnego spaceru. Dzięki temu pracodawca nie będzie w stanie zobaczyć zbyt wiele jeśli chodzi o Waszą przestrzeń prywatną.

Wasz przełożony ma prawo skontrolować Wasze miejsce pracy nie bez powodu: musi on na przykład upewnić się, że w Waszym domu macie zapewnione stanowisko pracy zgodne z zasadami BHP – na przykład, że jest ono ergonomiczne i że macie wystarczająco dużo miejsca do pracy.

Orzeczenie niemieckiego sądu: Pracownicy na Minijob nie mają prawa do wynagrodzenia podczas zamknięcia z powodu koronawirusa

Czy pracownicy zatrudnieni w Niemczech na tzw. Minijob mogą domagać się wypłaty wynagrodzenia, nawet jeśli ich praca nie należy do tzw. zawodów o znaczeniu systemowym? Federalny Sąd Pracy wydał w środę orzeczenie w tej sprawie.

Orzeczenie Federalnego Sąd Pracy w Niemczech niekorzystne dla pracowników na Minijob

Zgodnie z orzeczeniem Federalnego Sądu Pracy, zamknięcie działalności gospodarczej z powodu koronawirusa w celu opanowania pandemii, nie jest częścią ogólnego ryzyka biznesowego dla przedsiębiorców. W ten sposób te ostatnie nie ponoszą również ryzyka utraty pracy przez pracowników zatrudnionych w mniejszym wymiarze godzin (Minijob) i nie są zobowiązane do wypłacania im w tym czasie wynagrodzenia. Jest to pierwszy tego typu spór związany z pandemią koronawirusa, który był rozpatrywany przez Federalny Sąd Pracy.

Kobieta nie była już potrzebna pracodawcy

Konkretnie sprawa dotyczyła kobiety z Dolnej Saksonii. Wcześniej pracowała jako pracownik w sklepie z maszynami do szycia i akcesoriami jako sprzedawczyni. Na polecenie władz, podczas pierwszej blokady w zeszłym roku, sklep musiał pozostać zamknięty przez cały kwiecień. Kobieta nie była już potrzebna jako sprzedawczyni. Zażądała jednak 432 euro netto, które uzgodniła z pracodawcą jako wynagrodzenie za swoją pracę.

Dwie instancje wcześniej orzekły na korzyść sprzedawczyni

To państwo musi zrekompensować straty finansowe spowodowane przez interwencję państwa w walce z pandemią, orzekli sędziowie najwyższego sądu pracy w Niemczech. Dokonano tego częściowo poprzez ułatwienie dostępu do świadczeń z tytułu pracy w niepełnym wymiarze godzin. Nie dotyczyło to jednak powódki z Dolnej Saksonii jako osoby zatrudnionej na Minijob – w tym zakresie istniały „luki w systemie regulacji podlegających ubezpieczeniu społecznemu”. W dwóch pierwszych instancjach sędziowie orzekali na korzyść powódki.

Kurzarbeit nie należy się pracownikom zatrudnionym na Minijob

Pracownicy zatrudnieni na Minijob to pracownicy z miesięcznym wynagrodzeniem nie wyższym niż 450 euro lub zatrudnieni na okres nie dłuższy niż 70 dni w roku kalendarzowym. Nie płacą oni składek na ubezpieczenie społeczne. Według danych Niemieckiego Stowarzyszenia Handlu Detalicznego (HDE) na początku roku w samym tylko sektorze detalicznym pracowało około 808 000 osób zatrudnionych na Minijob. W przeciwieństwie do pracowników zatrudnionych w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy, nie można ich zatrudniać w ramach Kurzarbeit.

źródło: www.ndr.de

Finansowanie budowy domu w Niemczech: „Kredyt był dla nas tańszy niż najem”

W porównaniu z innymi państwami, Niemcy są krajem najemców. Jednak pomimo gwałtownego wzrostu cen domów i mieszkań, kupno nieruchomości może być opłacalne – nawet dla młodych rodzin dysponujących niewielkim kapitałem.

Kredyt czy wynajem?

Tak naprawdę Pia i François Duchateau chcieli wynająć mieszkanie, w którym mieliby do dyspozycji jeden pokój więcej – skończyło się na podpisaniu umowy kupna. „Comiesięczne spłacanie kredytu na mieszkanie kosztowało nas mniej niż opłacanie czynszu” – mówią.

Para mieszka z dwójką małych synów w Kolonii, mieście, które zdecydowanie nie słynie z tanich mieszkań. Lokal o powierzchni 100 metrów kwadratowych w dobrej lokalizacji, całkowicie odnowiony lub wybudowany przed nie więcej niż dziesięcioma laty, kosztował tam pod koniec 2019 roku około 386.000 euro. Jeszcze dziewięć lat wcześniej za takie mieszkanie trzeba było zapłacić 224.000 euro, czyli o 42 procent mniej.

Niemniej jednak, tak jak w przypadku rodziny Duchateaus, zakup może być opłacalny nawet dzisiaj – o ile stosunek ceny zakupu do ceny wynajmu jest korzystny. Eksperci magazynu „Finanztest” doszli do wniosku, że w wielu regionach Niemiec koszty miesięczne związane ze spłatą kredytu na zakup nieruchomości nie są wcale lub są tylko nieznacznie wyższe od tych wynikających z podpisania nowej umowy najmu – a niekiedy nawet niższe. Dotyczy to nawet tak dużych miast jak Kolonia.

Niskie oprocentowanie kredytów zachęca wielu ludzi w Niemczech do zakupu własnej nieruchomości

Do zakupu nieruchomości zachęca również bardzo niskie oprocentowanie kredytów na budowę domu. Podczas gdy lokaty terminowe przynoszą znikome zyski, niskie stopy procentowe działają na korzyść pożyczkobiorców. Dzięki temu dla coraz większej liczby osób mieszkających w Niemczech zakup nieruchomości staje się również atrakcyjną inwestycją.

Ci, którzy zaciągają kredyt na dziesięć lat, płacą obecnie średnio 0,67 proc. odsetek, jak podaje firma doradztwa finansowego FMH. Dla okresu spłaty wynoszącego 15 lat jest to średnio 0,96 proc., a w przypadku kredytu zaciągniętego na 20 lat – 1,13 proc. Jeszcze w 2010 r. płaciło się cztery razy więcej.

Wielu ludzi nie chce przegapić tej historycznej okazji. I wcale nie muszą. Coraz więcej banków udziela teraz kredytów budowlanych, a niewielki wkład własny w niczym nie przeszkadza. „100-procentowe finansowanie to raczej reguła niż wyjątek”, mówi Kai Weber, specjalista ds. finansowania budowy w firmie Dr. Klein, świadczącej usługi finansowe. „Jeśli ktoś posiada odpowiednią zdolność kredytową, nie jest to żaden problem. Dotyczy to często młodych ludzi, którzy długo studiowali, a teraz nie chcą czekać ze względu na niskie stopy procentowe.”

1.300 euro raty kredytu zamiast 1.700 euro czynszu

Tak też było w przypadku rodziny Duchateaus. Ponieważ nie mieli odłożonych zbyt wiele pieniędzy, uznali, że kredyt nie wchodzi w rachubę. „Ale to było łatwiejsze niż nam się wydawało” – mówi François Duchateau. Kasa oszczędnościowa udzieliła parze dziennikarzy pracujących na etacie kredytu w wysokości 380.000 euro, który obecnie spłacają w miesięcznych ratach po 1.300 euro. Wynajem mieszkania o takim samym metrażu, który pierwotnie planowali, kosztowałby ich około 1.700 euro miesięcznie.

Teraz rodzina mieszka w mieszkaniu w nowym budownictwie, z dużym balkonem, tuż obok parku w dzielnicy Nippes w Kolonii, położonym nieopodal szkoły, do której uczęszcza starszy syn. „To był naprawdę interes życia” – mówi François. „To mieszkanie moglibyśmy również podnajmować, jest na to popyt. Nie ma w tym żadnego ryzyka.”

Dla Janiny Dieckmann wynajem nie wchodzi w grę. 32-latka wraz ze swoim mężem Christianem przebudowuje dom w małym miasteczku Werne w Nadrenii Północnej-Westfalii. Zna go dobrze – dorastała w nim. Decyzja o jego przejęciu była więc dla niej w dużym stopniu podyktowana emocjami.

Duży wkład własny = niższe odsetki

Choć eksperci radzą, by przy zakupie nieruchomości wyłączyć emocje i myśleć racjonalnie, ale nawet kierując się wspomnieniami z dzieciństwa, Dieckmannowie najwyraźniej dobrze obliczyli opłacalność swojej inwestycji. Po tym, jak wycenili wartość domu, na Janinę przepisano połowę nieruchomości, drugą połowę kupił Christian. „To było bardziej opłacalne niż uiszczenie podatku od darowizny”.

Ponieważ para wniosła 21-procentowy wkład własny, mogła cieszyć się korzystnymi warunkami kredytu – stałym oprocentowaniem wynoszącym 1,2 proc. przez okres 30 lat. Ogólnie rzecz biorąc, im dłuższy jest okres obowiązywania stałej stopy procentowej, tym wyższe jest oprocentowanie, ale w zamian za to kupujący mogą być pewni, że przez ten czas nie ulegnie ono zmianie.

Ekspert ds. finansowania budowy Weber radzi również, by zaciągać zobowiązania na długi czas: „Przy obecnym poziomie stóp procentowych jest absolutnie wskazane, by okres obowiązywania stałej stopy procentowej trwał tak długo, jak to możliwe – co najmniej 15 lat.” Jedynie te osoby, które dużo zarabiają i są w stanie płacić wyższe raty, a dzięki temu szybciej spłacić pożyczkę, mogą równie dobrze ustalić krótszy okres spłaty. Zapłacą przez to niższe odsetki, a zaoszczędzone w ten sposób środki pokryją część zobowiązania.

Ważna jest elastyczność w spłacie kredytu

Ale wysokość odsetek to nie wszystko. Według Normana-Marcela Dietza ze stowarzyszenia Verband Privater Bauherren, ważna jest także elastyczność. „Zwłaszcza jeśli nie jest jeszcze jasne, czy na przykład pojawią się dzieci lub czy ktoś zacznie pracować na pół etatu, powinno się mieć możliwość dostosowania wysokości rat” – mówi. I dodaje, by koniecznie porozumieć się co do możliwości dokonywania dodatkowych spłat, tzw. Sondertilgungen, tak, aby można było czasem zapłacić dodatkowo więcej, a czasem mniej – w zależności od dochodów osiągniętych w danym roku.

Takie coroczne płatności dokonywane niezależnie od harmonogramu spłat nie tylko sprawiają, że znacznie szybciej zmniejsza się kwota długu. Kredytobiorcy płacą również mniejsze odsetki, ponieważ spłata pożyczki nie trwa tak długo, jak pierwotnie zakładano. Zwykle kredytodawcy zezwalają na jedną dodatkową spłatę w danym roku nie przekraczającą 5 procent kwoty pożyczki netto, bez ponoszenia z tego tytułu dodatkowych opłat.

Pamiętajcie o uwzględnieniu kosztów utrzymania

Zasadą jest, że wysokość raty kredytu nie powinna przekraczać 40 procent miesięcznego dochodu netto. Właściciele powinni również wziąć pod uwagę koszty związane z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości (bezpiecznie będzie przyjąć stawkę 4-5 euro za metr kwadratowy miesięcznie).

W przypadku Dieckmannów rata w wysokości 1.400 euro miesięcznie okazała się idealna na dzień dzisiejszy. Bo choć każdemu zależy na tym, by jak najszybciej uwolnić się od długów, to przecież trzeba też zapewnić sobie wystarczające środki do życia.

Źródło: www.t-online.de

E-commerce w Niemczech – jak otworzyć własny sklep internetowy w Niemczech?

Jeśli planujecie otworzyć w Niemczech sklep internetowy lub myślicie o generowaniu dochodów poprzez sprzedaż towarów w internecie, w pierwszej kolejności powinniście pomyśleć o zarejestrowaniu działalności gospodarczej.

Rejestracja działalności gospodarczej dla sklepu internetowego w Niemczech

Jeśli na początku chcecie zacząć na mniejszą skalę, aby zminimalizować ryzyko, będziecie musieli zgłosić w Niemczech działalność gospodarczą, czyli Gewerbe (chyba że jesteście freelancerami i sprzedajecie np. własne fotografie). W celu rejestracji należy przesłać formularz rejestracji działalności gospodarczej do właściwego urzędu (Gewerbeamt) i złożyć wniosek o tzw. licencję handlową (Gewerbeschein). Opłata wynosi około 25 euro, w zależności od miasta.

Do rejestracji zazwyczaj potrzebny jest tylko dowód osobisty. Z reguły Gewerbeamt automatycznie poinformuje również urząd skarbowy (Finanzamt), urząd ds. ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej pracodawcy oraz izbę handlową, odpowiedzialną za branżę e-commerce.

Jednoosobowa działalność gospodarcza jako forma prawna dla sklepów internetowych

Jednoosobowa działalność gospodarcza (Einzelunternehmen) jest prawdopodobnie najprostszą formą prawną i jest niezwykle popularna wśród operatorów sklepów internetowych w Niemczech, ponieważ przeszkody biurokratyczne są stosunkowo niskie.

Ta forma działalności jest również bardzo elastyczna, dzięki czemu decyzje biznesowe mogą być podejmowane szybko i swobodnie. Z drugiej strony, należy mieć na uwadze, że odpowiadacie za wszystko swoim prywatnym majątkiem.

Aby zarejestrować jednoosobową działalność gospodarczą w Niemczech wystarczy wypełnić formularz rejestracji działalności gospodarczej i złożyć go w urzędzie skarbowym wraz z licencją handlową (Gewerbeschein). Brak wpisu do jakiegokolwiek rejestru – prościej się nie da!

Do prowadzenia księgowości i rozliczenia podatkowego wystarcza zazwyczaj zwykłe zestawienie przychodów, pod warunkiem, że zysk nie przekracza 50 000 euro.

GbR jako forma prawna dla sklepów internetowych

Jeśli macie co najmniej jednego wspólnika-założyciela, odpowiednikiem jednoosobowej działalności gospodarczej jest w Niemczech spółka cywilna GbR (Gesellschaft bürgerlichen Rechts).

W tym wypadku rejestrujecie spółkę w urzędzie skarbowym. Każda osoba zaangażowana w GbR musi również zarejestrować działalność gospodarczą.

Wy i Wasi partnerzy powinniście zawrzeć umowę partnerską, która określa cel działalności, kto za co odpowiada, jakie są klauzule dotyczące odstąpienia od umowy oraz jak dzielone są udziały w zyskach i inwestycje kapitałowe.

Ponadto potrzebny jest odrębny numer podatkowy dla GbR, o który można się ubiegać w miejscowym urzędzie skarbowym.

Regulacje dotyczące małych przedsiębiorstw – idealne dla początkujących przedsiębiorców z branży handlu internetowego

Osoby zakładające w Niemczech własną działalność gospodarczą, mogą początkowo skorzystać z regulacji dotyczącej małych przedsiębiorstw. Oznacza to, że nie musicie wykazywać podatku obrotowego na fakturach, jeśli Wasz całkowity obrót w poprzednim roku kalendarzowym był niższy niż 22.000 euro i nie przekracza 50.000 euro w bieżącym roku kalendarzowym.

Na fakturach wystarczy powołać się na § 19 ust. 1 UStG: „Zgodnie z § 19 ust. 1 UStG w wykazanej kwocie faktury nie jest zawarty podatek obrotowy”.

W kwestionariuszu rejestracji podatkowej wystarczy zaznaczyć, że chce się skorzystać z regulacji dla małych przedsiębiorstw. Jeśli zauważycie, że zarabiacie więcej niż wymienione kwoty, możesz to zmienić w każdej chwili, wysyłając nieformalne pismo do urzędu skarbowego.

Ważne aspekty prawne

Abyś nie popełnił błędów wielu sprzedawców internetowych, zebraliśmy kilka najważniejszych punktów, których nie powinno zabraknąć w żadnym sklepie internetowym. W ten sposób możesz sprawić, że Twój sklep będzie zgodny z prawem i bezpieczny przed działaniami prawnymi:

  • Obowiązek posiadania Impressum

W Niemczech wszystkie blogi, sklepy i strony internetowe podlegają obowiązkowi Impressum. Impressum dla krajów UE musi zawierać następujące informacje:

– Pełna nazwa
– Adres (skrytka pocztowa nie jest wystarczająca)
– Numer telefonu, adres e-mail
– Organ nadzorczy (jeżeli dla danej czynności wymagane jest urzędowe zezwolenie)
– Numer identyfikacyjny VAT lub numer identyfikacyjny przedsiębiorstwa (jeżeli jest dostępny)
– Numer rejestru handlowego oraz właściwy sąd rejonowy (jeśli jest zarejestrowany w HRG)
– W przypadku osób prawnych należy również wskazać dyrektora zarządzającego lub zarząd.

Sytuacja jest inna w przypadku sklepów internetowych z siedzibą poza UE. Muszą one spełniać mniej krytyczne wymagania.

  • Prawo do odstąpienia od umowy (Widerrufsrecht)
    Jako sprzedawca w handlu internetowym jesteście zobowiązani do poinformowania swoich klientów o warunkach odstąpienia od umowy. Te zasady są obowiązkowe dla wszystkich sklepów internetowych.
  • Ogólne warunki handlowe (AGB)
    Ogólne warunki handlowe stanowią ramy prawne, w których zawieracie umowy z klientami. Jako sprzedawcy internetowi jesteś zobowiązani do stosowania ważnych AGB. Do obowiązkowych informacji w AGB należą na przykład koszty zwrotu w przypadku odstąpienia od umowy, sposoby płatności lub informacje o dostawie. Kupujący musi zostać wyraźnie poinformowany o AGB w momencie zawierania umowy; samo „umieszczenie ich w internecie” na stronie sklepu jest w świetle prawa niewystarczające.
  • Polityka prywatności
    Zgodnie z § 13 niemieckiej ustawy o telemediach (TMG) klient musi otrzymać określone informacje na temat postępowania z danymi osobowymi. O ile dane klienta zapisane w procesie zamawiania są wykorzystywane wyłącznie do przetwarzania tych danych, poinformowanie klienta jest wystarczające. Jeżeli jednak dane klienta są przekazywane osobom trzecim, klient musi wyraźnie wyrazić zgodę na ich przekazanie. Od maja 2018 r. konieczne jest jednak również przestrzeganie przepisów ogólne rozporządzenie o ochronie danych, które są niezmiernie ważne zwłaszcza dla prowadzących sklepy internetowe.
  • Informacje o czasie dostawy, produkcie i kosztach wysyłki
    Czas dostawy musi być wyraźnie podany w sklepie. Na przykład, jeśli artykuł jest „natychmiast dostępny”, musi być dostarczony w ciągu pięciu dni. W przypadku produktów, które mogą znajdować się w magazynie, ale nie mogą być dostarczone w ciągu pięciu dni, należy wyraźnie wskazać dłuższy termin dostawy. Podawanie błędnych informacji o czasie dostawy (np. ok.) jest niedozwolone. Koszty wysyłki i produktu muszą być również jasno i prawidłowo podane; „cena na życzenie” jest również niedozwolona.

Niemieckie marketplace’y jako alternatywa albo uzupełnienie własnego sklepu internetowego

Nawet jeśli posiadacie już swój własny sklep internetowy, możecie wygenerować dodatkowe przychody dla swojego biznesu e-commerce poprzez aktywność na tzw. marketplace.

Marketplace to platforma, która łączy kupujących z zewnętrznymi sprzedawcami. W przeciwieństwie do sklepu internetowego, gdzie jego operator jest jedynym sprzedawcą produktów, marketplace zrzesza wielu różnych handlarzy internetowych.

Zaletą marketplace jest fakt, że w celu sprzedaży własnych produktów w internecie nie potrzebujecie własnego sklepu internetowego. Marketplace dostarcza całą infrastrukturę. Za możliwość korzystania z platformy, marketplace’y pobierają prowizje. Do najpopularniejszych marketplaceów w Niemczech należą:

  • Amazon sam sprzedaje produkty za pośrednictwem swojej strony internetowej, ale oprócz tego daje możliwość wystawiania własnych produktów jako sprzedawca. Jako „sprzedawca indywidualny” płaci się 0,99 € prowizji za każdy przedmiot sprzedany za pośrednictwem Amazona. Jeśli jednak sprzedajecie więcej niż 40 przedmiotów miesięcznie, opłaca się skorzystać z taryfy za €39/miesiąc. Dzięki niej nie ma znaczenia, ile przedmiotów sprzedajcie miesięcznie.
  • Założony w 1995 roku serwis eBay od początku był pomyślany jako miejsce, w którym sprzedawcy zewnętrzni mogliby nawiązywać kontakty z kupującymi. Pod tym względem eBay jest najstarszym istniejącym do dziś marketplacem. Tradycyjny model sprzedaży w serwisie eBay polega na wystawianiu przedmiotów na aukcjach. Jednak serwis umożliwia również sprzedawcom ustalanie stałych cen przedmiotów i omijanie procesu aukcyjnego. Dostępne są trzy pakiety sklepów dla komercyjnych sprzedawców eBay: Sklep Podstawowy za 39,95 euro miesięcznie, Sklep Top za 79,95 euro miesięcznie i Sklep Premium za 299,99 euro miesięcznie. Różnią się one pod względem liczby ofert ze stałą ceną i ofert aukcyjnych, dostępnych każdego miesiąca. Oprócz tego eBay pobiera prowizję od sprzedaży za każdy sprzedany przedmiot. Jest ona jednak ograniczona do 99€.
  • Wielu konsumentów nadal zna Real jako sieć supermarketów z szerokim asortymentem produktów spożywczych i nie tylko. Od 2017 roku firma oferuje marketplace, na którym sprzedaje również własne produkty. Podstawowa opłata za dostęp do marketplace wynosi 39,95 euro miesięcznie. Nie ma okresu obowiązywania umowy. Wystawianie produktów jest bezpłatne dla handlowców, muszą oni jedynie zapłacić prowizję w wysokości od 6,5 do 12,5 procent. Jeśli przedsiębiorcy chcą połączyć swój własny sklep internetowy ze sklepem handlowym real.de, muszą zapłacić kolejne 9,95 euro miesięcznie.
  • Etsy jest dobrym przykładem marketplace, który specjalizuje się w konkretnej niszy handlowej – w tym przypadku jest to sztuka, rzemiosło i artykuły lifestylowe. Również w tym przypadku marketplace pobiera opłatę za każdy wystawiony przedmiot, która wynosi około 0,17 euro. Ten przedmiot pozostanie w Waszym sklepie Etsy przez maksymalnie cztery miesiące. Tyle czasu macie na jego sprzedaż. Jeśli przedmiot zostanie sprzedany, naliczane jest kolejne 5% ceny, plus opłata manipulacyjna w wysokości 3% i 0,22€. Na początku brzmi to jak dużo. W praktyce jest to jednak najprostsza metoda naliczania opłat wśród marketplaceów.

Niemcy: nieuprawniony podnajem lokalu uzasadnia wypowiedzenie umowy najmu

Najemcy nie mogą tak po prostu podnajmować części swojego mieszkania turystom. Potrzebują do tego zgody wynajmującego. Sąd Okręgowy w Berlinie orzekł, że jeśli takiego pozwolenia nie mają, a mimo to wynajmują pokój wczasowiczom, wówczas stanowi to podstawę do wypowiedzenia umowy najmu (sygn. akt: 63 S 309/19).

Wynajmujący upomnieli lokatorkę, ale ta nie zrezygnowała z podnajmu lokalu turystom

Fakt, że turystka wynajęła pokój działając na zlecenie wynajmującego, nie ma wpływu na orzeczenie sądu, jak donosi czasopismo „Das Grundeigentum” (nr 4/2021) stowarzyszenia właścicieli Haus und Grund Berlin. Doszło bowiem do poważnego naruszenia obowiązków przez najemczynię.

W przedmiotowej sprawie lokatorka wynajmowała pokój w swoim pięciopokojowym mieszkaniu turystom. Zamieściła w tym celu ogłoszenie na portalu internetowym. Wynajmujący upomnieli ją, domagając się zaprzestania takich praktyk. Wówczas najemczyni usunęła swój profil na platformie internetowej, ale mimo to przyjęła turystkę.

Sąd uznał, że postępowanie lokatorki stanowiło poważne naruszenie obowiązków uzasadniające wypowiedzenie umowy najmu

Lokatorka nie wiedziała, że turystka działała na zlecenie wynajmujących. Po opuszczeniu mieszkania przez kobietę, wynajmujący wręczyli jej wypowiedzenie umowy najmu. Sąd rejonowy stanął po stronie wynajmujących. Najemczyni złożyła apelację od wydanego wyroku.

Bez powodzenia: zachowanie najemczyni stanowiło poważne naruszenie obowiązków, które uzasadniało wypowiedzenie umowy najmu. List z upomnieniem nie pozostawiał wątpliwości. Sąd uznał, że wynajmujący mieli prawo do „zastawienia pułapki” na lokatorkę w celu sprawdzenia, czy zaprzestała ona stosowania praktyk, na które nie wyrazili zgody. Sąd podkreślił ponadto, że turystka nie wtargnęła do mieszkania wbrew woli najemczyni, lecz przebywała w nim za jej wiedzą i w jej obecności. Nie doszło więc do naruszenia miru domowego.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy: opóźnienie z powodu strajku na kolei. Oto jakie prawa przysługują podróżnym

Wasz pociąg został opóźniony lub odwołany z powodu strajku maszynistów w Niemczech? Z tego artykułu dowiecie się, czy możecie ubiegać się o odszkodowanie.

Ile płaci kolej w przypadku opóźnień?

Jeżeli chodzi o opóźnienia, wszystko zależy od tego, jak długo trwają. Zasadniczo jednak na mocy prawa UE podróżni mogą ubiegać się o odszkodowanie. Dotyczy to klęsk żywiołowych, takich jak nawałnice, ale także strajków. Jeśli pasażerowie dotrą na miejsce z co najmniej 60-minutowym opóźnieniem, mają prawo do zwrotu 25% ceny biletu. Jeśli opóźnienie wyniesie ponad 120 minut, przysługuje im zwrot w wysokości 50% ceny biletu. W przypadku gdy przewidywane opóźnienie przekracza jedną godzinę, pasażerowie mogą również zrezygnować z podróży i zażądać pełnego zwrotu ceny biletu.

Gdzie można się dowiedzieć, czy pociąg jest opóźniony?

Na stronie internetowej Deutsche Bahn podróżni mogą znaleźć informacje dotyczące strajku oraz zastępczy rozkład jazdy. Jednakże informacje na temat poszczególnych pociągów są często dostępne ze stosunkowo krótkim wyprzedzeniem.

Można również skorzystać z infolinii (0180 – 6 99 66 33), ale połączenie to jest płatne.

Co zrobić, jeśli odwołano pociąg?

W przypadku odwołania pociągu lub gdy pasażer nie zdąży na połączenie z powodu opóźnienia, może przesiąść się na inny pociąg. W przypadku komunikacji lokalnej, w razie spodziewanego opóźnienia przekraczającego 20 minut na stacji końcowej podanej na bilecie, pasażerowie mogą korzystać z innych pociągów dalekobieżnych bez dopłaty. Nie może to być jednak pociąg objęty obowiązkową rezerwacją miejsc, nie dotyczy to również przejazdów specjalnych. Niezbędny bilet/dopłatę należy najpierw opłacić, a następnie wystąpić o zwrot kosztów.

Czy można zrezygnować z podróży?

Każdy, kto z powodu strajku zrezygnuje z podróży, może otrzymać w kasie DB całkowity zwrot pieniędzy za bilet wraz z opłatą rezerwacyjną.

Jak wygląda sytuacja osób dojeżdżających do pracy, które posiadają bilet tygodniowy, miesięczny lub roczny?

W przypadku biletów okresowych (np. tygodniowych lub miesięcznych) rekompensata naliczana jest ryczałtem za każde opóźnienie powyżej 60 minut. Łączna rekompensata wynosi maksymalnie 25% ceny biletu okresowego. W ruchu dalekobieżnym zwrot kosztów wynosi 5 euro w przypadku 2. klasy i 7,50 euro w przypadku 1. klasy. Jeśli chodzi o BahnCard 100, zwrot kosztów wynosi 10 euro w przypadku 2. klasy i 15 euro w przypadku 1. klasy.

Jak wygląda sytuacja w przypadku szybkiej kolei miejskiej Deutsche Bahn (S-Bahn/ Schnellbahn)?

Jeśli chodzi o transport lokalny, zasady są nieco inne. W tym przypadku nie należy się spodziewać żadnej godnej wzmianki rekompensaty. Jeżeli opóźnienie wynosi 60 minut, stawka ryczałtowa wynosi 1,50 euro w przypadku 2. klasy i 2,25 euro w przypadku 1. klasy. Ponieważ jednak minimalna kwota wypłacanego odszkodowania to 4 euro, pasażerowie kolei otrzymają pieniądze tylko wtedy, gdy w okresie ważności biletu okresowego wystąpią co najmniej dwa opóźnienia.

W jaki sposób można ubiegać się o odszkodowanie?

Wniosek o odszkodowanie należy złożyć na specjalnym formularzu praw pasażera (niem. Fahrgastrechte-Formular). Jest on dostępny w pociągu, w punkcie informacyjnym DB, w Centrum Podróży DB, a także online.

Czy przepisy te dotyczą również biletów zakupionych za pomocą telefonu komórkowego (Handy-Ticket)?

Jeśli bilet został zakupiony za pomocą telefonu komórkowego, pasażer musi wydrukować potwierdzenie rezerwacji otrzymane e-mailem i wysłać je wraz z formularzem do Centrum Obsługi we Frankfurcie.

Czy powyższe prawa przysługują również pasażerom posiadającym bilety międzynarodowe?

Tak, przepisy te obowiązują również wtedy, gdy bilety zostały zakupione za granicą lub gdy podróż rozpoczęła się za granicą. Pasażer musi jednak dochodzić odszkodowania od przewoźnika kolejowego, u którego zakupił bilet.

Czy w przypadku dużych opóźnień kolej pokrywa koszty taksówki lub pokoju hotelowego?

Tak, kolej pokryje koszty noclegu lub alternatywnego środka transportu, jednak wyłącznie w przypadku, gdy sama kolej nie oferuje alternatywy, na przykład komunikacji zastępczej.
Jeśli nie zapewnia takiej możliwości, podróż odbywa się między godziną 0 a 5 rano i pociąg ma ponad 60 minut opóźnienia, kolej zwraca koszty związane ze skorzystaniem przez pasażera z innego środka transportu w wysokości maksymalnie 80 euro. Powyższe przepisy obowiązują również w przypadku odwołania pociągu, który był ostatnim planowym połączeniem danego dnia, a do północy nie da się dotrzeć w inny sposób do stacji końcowej.
Jeżeli z powodu odwołania lub opóźnienia pociągu pasażerowi nie pozostanie nic innego jak tylko nocleg w hotelu, kolej musi pokryć koszty wynajęcia pokoju.

Czy kolej ponosi również koszty w przypadku, gdy pasażer nie zdążył na samolot?

Nie. Jeżeli pasażer nie zdąży na samolot, Deutsche Bahn nie wypłaca odszkodowania. Planując podróż na lotnisko podróżni muszą sami uwzględnić możliwość opóźnienia w związku ze strajkiem. W razie potrzeby powinni zorganizować sobie alternatywny transport.

Czy kolej ponosi odpowiedzialność w przypadku gdy podróżny spóźni się do pracy?

Nie. W przypadku strajku lub złych warunków pogodowych, które mogą spowodować opóźnienia w ruchu kolejowym, pracownicy muszą sami zadbać o to, aby dotrzeć do pracy na czas, np. wybrać inny środek transportu. Powinni również jak najwcześniej poinformować pracodawcę o tym, że się spóźnią.

Źródło: www.rp-online.de; www.bahn.com

Praca w Niemczech: z Teilzeit na Vollzeit, czyli zwiększenie etatu

Praca w niepełnym wymiarze godzin bez wątpienia ma swoje plusy – daje więcej wolnego czasu, i możliwość spędzania go z rodziną i przyjaciółmi. Jednak wraz ze skróceniem wymiaru godzin pracy zmniejsza się również wypłata. Pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin (niem. Teilzeit) bardzo często chcą zwiększyć swój etat. Jednak powrót do 40-godzinnego tygodnia pracy może nie być taki łatwy. W jaki sposób to zrobić i na co zwrócić uwagę?

Problem ten bardzo często dotyka kobiet, które wpadają w tzw. pułapkę pracy w niepełnym wymiarze godzin. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego skracają one czas pracy z powodu opieki nad dziećmi. Po tym czasie, kiedy rodzic może ponownie zaangażować się w życie zawodowe, może okazać się, że firma tak dostosowała swoje działania, że praca tej osoby nie jest już niezbędna w pełnym wymiarze pracy. Jak rozwiązać taką sytuację?

Czy istnieje prawo określające warunki powrotu do pracy na pełen etat?

Teoretycznie istnieje takie prawo, jednak wszystko zależy od tego jak długo pracownik pracuje w ramach niepełnego wymiaru godzin pracy i od wielkości w firmy, w której jest zatrudniony. Od 2019 roku istnieje zapis prawny, który umożliwia pracownikom pracę w niepełnym wymiarze przez określony czas (niem. Brückenteilzeit) i powrót na pełen etat po co najmniej jednym, a maksymalnie pięciu latach.

Czy to prawo dotyczy wszystkich firm?

Niestety w tym wypadku istnieją pewne ograniczenia – firma musi zatrudniać powyżej 45 pracowników. Jeżeli w przedsiębiorstwie pracuje od 46 do 200 osób, to pracodawca musi zatwierdzić jeden tego typu wniosek na każde 15 zatrudnionych osób. Oznacza to, że jeśli w firmie pracuje np. 59 pracowników, to nie więcej niż trzy osoby mogą w danym momencie pracować w ramach niepełnego wymiaru godzin przez określony czas. W firmach tej wielkości pracuje około 10 milionów pracowników, a kolejne 15 milionów zatrudnionych jest w mniejszych firmach. Oznacza to, że pozostałe dwanaście milionów pracowników może bez ograniczeń korzystać z prawa do pracy w niepełnym wymiarze godzin przez określony czas.

Jakie warunki musi spełniać pracownik?

Przede wszystkim pracownik nie musi się nikomu tłumaczyć, z jakiego powodu chce pracować w niepełnym wymiarze godzin. Nie jest wymagane żadne uzasadnienie, aby się o to ubiegać. Jednak takie prawo mają tylko pracownicy, którzy są zatrudnieni w danej firmie przez minimum sześć miesięcy. Oczywiście pracodawca może wyrazić na to zgodę wcześniej, ale nie ma takiego obowiązku. Kolejnym warunkiem jest fakt, że poprzednia praca w niepełnym wymiarze godzin miała miejsce co najmniej rok temu.

Warto także podkreślić, że pracownik nie musi pracować w pełnym wymiarze godzin pracy, aby móc go zmniejszyć. Może się to tyczyć osób, które dotychczas pracowały w wymiarze 80%, a teraz chcą zejść do 50%.

Czy pracodawca może odmówić pracy w niepełnym wymiarze godzin przez określony czas?

Pracodawcy w niektórych sytuacjach mogą odmówić – warunek jest jednak taki, że muszą precyzyjnie uzasadnić swoją odmowę. W przypadku sporu prawnego muszą umieć poświadczyć, dlaczego decyzja była odmowna i jakie działania firmy to uniemożliwiły.

W jaki sposób można zwiększyć swój wymiar pracy?

Jeśli praca w niepełnym wymiarze godzin była uzgodniona przed 2019 rokiem i nie został ustalony czas, po którym pracownik wraca do pełnego wymiaru czasu pracy, to sytuacja może być problematyczna. Jeśli jednak na podobne stanowiska mają zostać zatrudnione nowe osoby, to osoby już zatrudnione w firmie mają pierwszeństwo do zwiększenia etatu. Bywa to jednak trudne, jeśli na nowe stanowiska wymagane są inne kwalifikacje i umiejętności. Aby ubiegać się o zwiększenie wymiaru godzin pracy, wystarczy napisać nieformalny list, w którym pracownik określi pożądany czas pracy i moment, w którym może rozpocząć pracę. Może być on dostarczony nawet za pomocą poczty elektronicznej.

Czy pracownik może określić godziny, w których chce pracować?

Niektórzy pracownicy chcą skończyć pracę np. przed godziną 15, aby móc odebrać dziecko z przedszkola lub rozpocząć pracę po określonej godzinie. Jednak w tym wypadku wszystko zależy jedynie od dobrej woli przełożonego.

Zaświadczenie o urlopie w Niemczech – oto dlaczego jest tak ważne przy zmianie pracodawcy!

Zmiana pracy to nie tylko wyzwanie zawodowe, ale także wypełnianie wielu dokumentów. W Niemczech, każdy kto kończy pracę w danej firmie, ma prawo otrzymać od swojego pracodawcy zaświadczenie urlopowe (niem. Urlaubsbescheinigung). Czym właściwie jest ten dokument, co powinien zawierać i dlaczego jest tak istotny?

Co to jest zaświadczenie o urlopie (niem. Urlaubsbescheinigung)?

Zgodnie z § 6 Federalnej Ustawy Urlopowej (BUrlG) pracodawca musi wystawić taki dokument każdemu pracownikowi zaraz po rozwiązaniu stosunku pracy. Dzięki temu pracownik może poinformować swojego nowego pracodawcę o wykorzystanym/opłaconym w tym roku kalendarzowym urlopie.

Dzięki temu nowy pracodawca wie, ile jeszcze urlopu przysługuje pracownikowi. Ponadto zaświadczenie o urlopie zapobiega duplikowaniu i przepadaniu świadczeń urlopowych. Zgodnie z BUrlG każdy pracownik wykonujący swoje zadania w ramach pięciodniowego tygodnia pracy ma prawo do minimum 20 dni urlopu za każdy rok kalendarzowy (dowiedz się więcej).

Paragraf 6 Federalnej Ustawy Urlopowej mówi także:

  1. Prawo do urlopu nie przysługuje, jeżeli pracownikowi udzielono już urlopu za bieżący rok kalendarzowy od poprzedniego pracodawcy.
  2. Po rozwiązaniu stosunku pracy pracodawca jest obowiązany przedstawić pracownikowi zaświadczenie o udzielonym lub opłaconym urlopie w bieżącym roku kalendarzowym.

Jakie informacje powinny znaleźć się w zaświadczeniu o urlopie?

Oprócz podstawowych danych osobowych pracownika (takich jak imię i nazwisko, data urodzenia i adres) w zaświadczeniu urlopowym powinny znaleźć się wszystkie informacje, które wpływają na aktualne prawo do urlopu pracownika. Są to między innymi: rok kalendarzowy, w którym wydawany jest dokument; czas trwania poprzedniego stosunku pracy i wynikające z niego prawo do urlopu; dokładne daty, kiedy urlop został wykorzystany w danym roku kalendarzowym; liczba dni urlopu, za które pracownik dostał rekompensatę urlopową; wskazanie zakresu stosunku pracy, jeśli nie jest to pięciodniowy tydzień.

Nowy pracodawca będzie mógł wykorzystać te informacje, aby ustalić, do ilu dni urlopu pracownik nadal ma prawo. Wiele pracodawców nie wie, że przysługuje im prawo do żądania od nowych pracowników zaświadczenia urlopowego. Jednak bez wątpienia można zyskać uznanie w oczach nowego pracodawcy samodzielnie przesyłając mu Urlaubsbescheinigung.

Co się dzieje z przysługującym urlopem w przypadku zmiany pracy?

Jeżeli poprzedni pracodawca udzielił pracownikowi pełnego, przysługującego mu urlopu na dany rok kalendarzowy, to pracownikowi nie przysługuje już urlop u nowego pracodawcy. Reguluje to § 6 (1) Federalnej Ustawy Urlopowej (niem. BurlG).

Zaświadczenie urlopwe chroni zatem pracodawców przed nowymi pracownikami, którzy mogą spróbować ubiegać się o podwójne prawo do urlopu. Pracownikom gwarantuje natomiast przysługujący im urlop, nawet w przypadku zmiany pracodawcy. Dni urlopowe mogą jednak nie zostać przeniesione na czas okresu próbnego. W celu omówienia szczegółów najlepiej porozmawiać z nowym pracodawcą.

10 zabytków i atrakcji turystycznych Norymbergi, które koniecznie musicie zobaczyć!

Ogromny zamek cesarski, zapierające dech w piersiach tereny zjazdów nazistowskiej partii NSDAP i sklejone w długi labirynt „lochy”. Zabytki w Norymberdze to niesamowita mieszanka. Dodatkowo takie atrakcje jak muzeum zabawek sprawiają, że Norymberga kreuje się na miasto dla każdego – fascynatów historii, fanów pięknych miejskich panoram, ale także rodzin z dziećmi.

Mimo że metropolia jest drugim co do wielkości miastem w Bawarii, to większość zabytków można łatwo zwiedzić na piechotę. Jakie atrakcje warto odwiedzić w Norymberdze?

Zamek w Norymberdze

Zamek w Norymberdze, zwany także Zamkiem Cesarskim jest punktem obowiązkowym na turystycznej mapie miasta. Od 1050 do 1571 r. wszyscy cesarze Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego przynajmniej czasowo rezydowali na zamku cesarskim. Imponujący kompleks góruje nad miastem i w rzeczywistości składa się z dwóch zamków – Kaiserburg i Burggrafenburg. Dziś można poznać jego historyczne znaczenie i rozwój historii budownictwa w muzeum zamku cesarskiego.

Na tym niezwykłym terenie znajdują się budowle z czasów cesarzy salickich, burgrabii Hohenzollernów i cesarzy rzymsko-niemieckich. Szczególnie znana jest głęboka studnia, która była najważniejszym źródłem wody dla mieszkańców zamku podczas oblężenia. Oprócz zwiedzania sal wystawowych warto również poświęcić czas na podziwianie widoku na Norymbergę z platformy widokowej.

W miesiącach letnich warto także odwiedzić przepiękny ogród zamkowy. Żyje w nim 26 gatunków ptaków, które akompaniują zwiedzaniu. Ogród otwarty jest dla zwiedzających od kwietnia do października.

Godziny otwarcia zamku: od kwietnia do września codziennie od 9:00 do 18:00, od października do marca codziennie od 10:00 do 16:00, podczas jarmarku bożonarodzeniowego w soboty i niedziele od 10:00 do 17:00.

Wstęp: bilet normalny: 7 euro, ulgowy: 6 euro

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Stadt Nürnberg (@nuernberg_de)

Hala Kongresowa – budynek zjazdów NSDAP

Żadne inne miejsce w Norymberdze nie przywołuje szaleńczego okrucieństwa nazistowskiego reżimu bardziej niż Tereny Zjazdów Partii Nazistowskiej. Od 1933 do 1938 w gigantycznym budynku NSDAP organizowała wiece partii nazistowskiej. Planowane tereny wieców partii nazistowskiej nigdy jednak nie zostały całkowicie ukończone.

W centrum dokumentacji w nieukończonej sali kongresowej stała ekspozycja dostarcza informacji o przyczynach, powiązaniach i skutkach nacjonalistycznej tyranii. Zmieniające się wystawy na temat dyskryminacji rasowej, narodowosocjalistycznych praktyk inscenizacyjnych czy antysemityzmu dopełniają ofertę edukacyjną ośrodka.

Wizytę w muzeum zaleca się dopiero od 14 roku życia.

Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku od 9:00 do 18:00 oraz w soboty i niedziele od 10:00 do 18:00.

Wstęp: bilet normalny: 6 euro, ulgowy: 1,50 euro

Frauenkirche

Kościół Marii Panny w Norymberdze to niezwykle popularny i imponujący zabytek cesarskiego miasta. Kościół katolicki został zamówiony przez cesarza Karola i zbudowany w latach 1352-1362. W tym samym miejscu znajdowała się dawna synagoga norymberska, zniszczona podczas pogromu dżumy w 1349 roku. Frauenkirche zajmuje ważne miejsce na głównym rynku w Norymberdze, gdzie codziennie sprzedawane są produkty regionalne, takie jak pierniki norymberskie.

Wnętrze kościoła jest wyjątkowe z punktu widzenia historii sztuki, ponieważ kościół był wykorzystywany zarówno do nabożeństw protestanckich, jak i mszy katolickich. Wzniesiony jako kościół katolicki, w okresie reformacji w XVI wieku stał się kościołem protestanckim. W 1806 Norymberga znalazła się pod Królestwem Bawarii i ponownie stała się katolicka.

Codziennie o 12:00 na zegarze artystycznym znajdującym się na zachodniej wieży kościoła odbywa się mały spektakl. Figurki reprezentujące siedmiu elektorów krążą wokół intronizowanego cesarza. Ta procedura jest powtarzana trzy razy, zanim wszystkie znikną z powrotem na zegarku. Nie jest to atrakcja, która zapiera dech w piersiach, jednak będąc w Norymberdze, warto zaplanować przerwę na lunch o 12:00 właśnie w tej okolicy.

Godziny otwarcia: poniedziałki i czwartki od 8:00 do 18:00; wtorki i piątki od 9:00 do 18:00; środy od 8:00 do 19:00; w soboty od 9:30 do 18:30; w niedziele od 12:30 do 19:00

Handwerkerhof

Handwerkerhof to prawdziwa atrakcja Norymbergi. Mieszczący się w dawnej zbrojowni, dziedziniec rzemieślników przylega do zabytkowego muru miejskiego. Na wszystkich zwiedzających czeka tu średniowieczny styl i wyjątkowe rzemiosło. Handwerkerhof wygląda jak mała wieś w Norymberdze, w której czas się zatrzymał.

Małe domy z muru pruskiego, w których rzemieślnicy i właściciele mają swoje powierzchnie handlowe, sprawiają, że spacer po dziedzińcu rzemieślników jest wyjątkowym przeżyciem. Również oferta gastronomiczna wpisuje się w lokalny – frankoński klimat – pierniki, frankońskie wino i kiełbaski norymberskie.

Jednak trzeba podkreślić, że Handwerkerhof nie jest zabytkiem. W obecnej formie powstał w 1971 roku jako hołd złożony Albrechtowi Dürerowi, z okazji 500. rocznicy jego narodzin. Jest bardzo popularną atrakcją, która przyciąga turystów z całego świata.

Godziny otwarcia: codziennie od 10:00 do 22:00

Muzeum Zabawek w Norymberdze

Muzeum zabawek to atrakcja dla dużych i małych! Wspomnienia z dzieciństwa budzą się na widok drewnianych zabawek, domków dla lalek, ogromnej modelowej kolei lub nowoczesnych najlepszych atrakcji w pokoju dziecięcym, takich jak Lego, Barbie i spółka.

Muzeum Zabawek w Norymberdze to wspaniałe miejsce dla całej rodziny. Produkcja zabawek ma w Norymberdze prawie 600-letnią tradycję. Coroczne targi „Spielwarenmesse” honorują to dziedzictwo kulturowe i prezentują nowe trendy i osiągnięcia branży od 1850 roku.

Godziny otwarcia: od wtorku do piątku od 10:00 do 17:00, sobota i niedziela od 10:00 do 18:00.

Wstęp: bilet normalny: 6 euro, ulgowy: 1,50 euro

Historyczne korytarze podziemne

Będąc w Norymberdze, warto wybrać się na pełną przygód wycieczkę odkrywczą pod ziemią. Historyczne korytarze skalne mieli tworzyć wszyscy obywatele, którzy sami warzyli i sprzedawali piwo. Głębokość i temperatura w sklepieniach piwnic były precyzyjnie określone w procesie budowy. Pierwsze wzmianki o skalnych przejściach znajdują się w dokumencie z 1380 roku.

Nie da się ukryć, że mieszkańcy Norymbergi bardzo surowo podchodzili do jakości warzonego piwa. Bez wątpienia można powiedzieć, że było ono ich największą pasją. Już w 1303 roku rada miejsca uchwaliła prawo czystości, które stanowiło, że do warzenia piwa można używać wyłącznie słodu jęczmiennego.

Podziemne sklepienia wytrzymały nawet bombardowania mające miejsce podczas II Wojny Światowej. Podziemne przejścia służyły wówczas mieszkańcom miasta jako schrony.

Henkersteg

Henkersteg, czyli norymberski most kata został zbudowany w 1595 roku i prowadził od pchlego targu do Unschlittplatz przez Pegnitz. Most w tej niemal idyllicznej okolicy był używany, aby umożliwić katowi miejskiemu przeniesienie się do jego odosobnionego mieszkania. Mimo że wielu gapiów uczestniczyło w publicznych egzekucjach, to nikt nie chciał mieszkać w sąsiedztwie kata. Rozwiązaniem było więc zapewnienie mu mieszkania na obrzeżach miasta.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Redaktion nordbayern.de (@nordbayern)

Obecnie most jest bardzo dobrym punktem fotograficznym, a cisza i spokój okolicy pozwalają na wsłuchanie się „dźwięki miasta”. To idealny punkt na mapie zwiedzania, który pozwoli odetchnąć od przepełnionych i tłumnych ulic starego miasta.

St. Lorenzkirche

Gotycki kościół św. Wawrzyńca jest prawdziwą atrakcją Norymbergi i co roku przyciąga do 750 000 odwiedzających. Wraz z kościołem Frauenkirche i kościołem św. Sebalda jest jednym z trzech najważniejszych kościołów w Norymberdze.

Szczególnie imponujące jest Sacramentarium w kościele. To wysokie na około 20 metrów tabernakulum z piaskowca zostało stworzone przez rzeźbiarza Adama Krafta w latach 1493-1496 i przedstawia sceny cierpień Chrystusa. Górna część dzieła sztuki została zrekonstruowana po zniszczeniach w czasie II wojny światowej, podobnie jak sam kościół.

W kościele św. Lorenza znajdują się również inne dzieła sztuki autorstwa takich artystów jak Michael Wolgemut i Peter Vischer.

Godziny otwarcia: od poniedziałku do soboty od 9:00 do 17:00, w niedzielę od 13:00 do 16:00.

Kościół św. Sebalda

Sebaldkirche to najstarszy kościół miejski w Norymberdze. Podobnie jak inne duże kościoły w mieście, zachwyca również licznymi skarbami sztuki i reliktami. Część budynku przetrwała bieg historii od XIII wieku. Po kilku rozbudowach kościół otrzymał swój ostateczny kształt w 1480 roku. W kościele czeka bogato zdobiony ołtarz oraz nagrobek patrona miasta i imiennika kościoła św. Sebalda.

Niektóre z najbardziej oryginalnych witraży w chórze halowym wykonano około 1500 roku według projektów Albrechta Dürera i Hansa Süßa von Kulmbacha.

Będąc w okolicy, warto też odwiedzić zabytkowe cmentarze miejskie St. Johannis i St. Rochus. Pogrzeby odbywają się tu od 1518 roku. W Johannisfriedhof znajdują się groby znanych osobistości, takich jak Albrecht Dürer, Hans Sachs i Wit Stwosz. Peter Vischer i Johann Pachelbel znaleźli swoje miejsce ostatniego spoczynku na cmentarzu św. Rocha.

Godziny otwarcia: Od stycznia do marca od 9:30 do 16:00 oraz od kwietnia do grudnia od 9:30 do 18:00

Dom Albrechta Dürera

Dom renesansowego artysty i syna miasta Norymbergi od wielu lat pełni funkcję niesamowitego muzeum. W pokojach, w których malarz, grafik i matematyk mieszkał i pracował przez prawie 20 lat od 1509 roku, można poczuć autentyczny klimat życia w XVI wieku.

Dom jest jedną z nielicznych kamienic, która nie uległa zniszczeniu na przestrzeni wieków i ze względu na swoją architekturę jest uznawana za zabytek historii Norymbergi. Na miejscu można zwiedzić oryginalną kuchnię z XVI wieku, warsztat malarski i małą drukarnię.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Ein Beitrag geteilt von Mark Wunderlich (@mark_wunderlich)

Wstęp: bilet normalny: 6 euro, ulgowy: 1,50 euro

Godziny otwarcia: wtorki, środy i piątki od 10:00 do 17:00,  czwartki: od 10:00 do 20:00, soboty i niedziele od 10:00 do 18:00, od lipca do września oraz podczas jarmarku bożonarodzeniowego również w poniedziałki od 10:00 do 17:00.

Arbeitgeberdarlehen i Zinszuschuss, czyli jak pracodawca w Niemczech może wesprzeć finansowo pracownika!

W wielu niemieckich firmach można spotkać się z formą wsparcia pracowników, jaką jest pożyczka pracownicza (niem. Arbeitgeberdarlehen, zamiennie używa się też terminów Personalkredit, Mitarbeiterdarlehen i Firmendarlehen). Z reguły warunki umowy pożyczki zawieranej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem są korzystniejsze niż w przypadku tradycyjnego kredytu bankowego. Ale uwaga: korzyści finansowe będące efektem pożyczki pracowniczej są traktowane jak świadczenia rzeczowe i zasadniczo podlegają opodatkowaniu na takich samych zasadach jak wynagrodzenie za pracę. Istnieją jednak pewne limity zwolnień. Więcej na ten temat w dalszej części artykułu.

Pracodawca może Wam również pomóc w formie dotacji na spłatę odsetek (niem. Zinszuschuss). Dotacja na spłatę odsetek działa w następujący sposób: zaciągacie kredyt, a Wasz pracodawca zobowiązuje się do płacenia pożyczkodawcy tak zwanej rekompensaty odsetkowej (niem. Zinsausgleichszahlung) – innymi słowy, to on płaci Wasze odsetki od kredytu. Jednakże dotacja na spłatę odsetek ma konsekwencje podatkowe, ponieważ płatności z tytułu rekompensaty odsetkowej stanowią wymierną korzyść pieniężną i dochód w pełni podlegający opodatkowaniu. Oznacza to brak ulg podatkowych. Zostało to potwierdzone przez Federalny Trybunał Finansowy w orzeczeniu VI R 67/03.

W jaki sposób oblicza się korzyści wynikające z preferencyjnego oprocentowania pożyczki pracowniczej?

Korzyści wynikające z preferencyjnego oprocentowania są zawsze świadczeniami rzeczowymi. Oznacza to, że podlegają one opodatkowaniu zawsze wtedy, gdy suma niespłaconej jeszcze pożyczki przekracza na koniec okresu, za który wypłacane jest wynagrodzenie, kwotę 2.600 euro.

Jeśli pożyczka oparta jest na komercyjnej stopie procentowej, nie ma korzyści związanej z oprocentowaniem. W związku z tym nie trzeba również płacić podatku.

Jeśli otrzymacie od swojego pracodawcy niskooprocentowaną lub wręcz nieoprocentowaną pożyczkę, jedna kwestia jest kluczowa z punktu widzenia opodatkowania, a mianowicie to, czy pracujecie dla instytucji finansowej, czy też nie. W zależności od tego, u jakiego pracodawcy jesteście zatrudnieni, obowiązują różne zasady.

Zatrudnienie w firmie nie będącej instytucją finansową

Jeśli nie pracujecie w instytucji finansowej, ale na przykład w sklepie detalicznym, istnieją dwa sposoby na określenie wymiernej korzyści pieniężnej:

  1. korzyść związana z preferencyjnym oprocentowaniem pożyczki to kwota wynikająca z różnicy pomiędzy stopą procentową odniesienia dla porównywalnych pożyczek w momencie jej udzielenia, pomniejszoną o 4%, a uzgodnioną stopą procentową pożyczki udzielonej przez pracodawcę.
  2. korzyść związana z preferencyjnym oprocentowaniem pożyczki to kwota wynikająca z różnicy pomiędzy najkorzystniejszą ceną porównywalnej pożyczki na rynku a uzgodnioną stopą procentową pożyczki udzielonej przez pracodawcę.

Jeśli korzyść związana z oprocentowaniem przekracza limit zwolnienia wynoszący 44 euro miesięcznie, korzyść ta podlega w całości opodatkowaniu i składkom na ubezpieczenie społeczne.

Uproszczony przykład:

Pracownik otrzymuje od pracodawcy pożyczkę w wysokości 20.000 euro, której efektywna stopa procentowa wynosi 2% w skali roku. Porównywalna efektywna stopa procentowa podawana przez Deutsche Bundesbank wynosi 4,71%.

4,71% – 0,19% (4% z 4,71%) = 4,52%

4,52% – 2% (uzgodniona stopa procentowa) = 2,52%

Tym samym korzyść z tytułu preferencyjnego oprocentowania wynosi miesięcznie:

2,52% z 20.000 euro x 1/12 = 42 euro

W tym przykładzie limit zwolnienia w wysokości 44 euro nie został przekroczony. Korzyść wynikająca z preferencyjnego oprocentowania pożyczki pracowniczej jest więc wolna od podatku.

Co istotne, jeżeli pożyczka jest spłacana co miesiąc, wymierna korzyść pieniężna musi być przeliczana co miesiąc na nowo w oparciu o wysokość pozostałego zadłużenia, przy czym stopa procentowa stanowiąca punkt odniesienia pozostaje niezmieniona przez cały okres spłaty pożyczki.

Jaka stopa procentowa jest brana pod uwagę – warunki udzielania kredytów są przecież różne w różnych bankach!

Deutsche Bundesbank regularnie publikuje dane statystyczne dotyczące stóp procentowych. Statystyki te pokazują średnią miesięczną stopę procentową, którą można wykorzystać jako wartość referencyjną dla pożyczki pracowniczej.

Zatrudnienie w instytucji finansowej – na czym polega różnica?

Jeśli pracujecie np. w banku lub towarzystwie budowlanym, korzyść związana z preferencyjnym oprocentowaniem jest obliczana w następujący sposób:

korzyść związana z preferencyjnym oprocentowaniem pożyczki to kwota wynikająca z różnicy pomiędzy stopą procentową ustaloną dla tej usługi w tabeli opłat i prowizji danej instytucji kredytowej, pomniejszoną o 4%, a uzgodnioną stopą procentową pożyczki udzielonej przez pracodawcę.

Jeśli korzyść związana z preferencyjnym oprocentowaniem pożyczki nie przekracza 1.080 euro rocznie, pozostaje ona wolna od podatku.

Pracodawca musi udokumentować i przechowywać wyliczenie korzyści związanej z preferencyjnym oprocentowaniem. Pracownik może w każdej chwili zwrócić się do pracodawcy z prośbą o udostępnienie mu tej informacji.

Czy wypłata zaliczki przez pracodawcę stanowi pożyczkę pracowniczą?

Jeśli otrzymaliście od pracodawcy zaliczkę na poczet kosztów podróży, wydatków lub wynagrodzenia, nie jest ona uznawana za pożyczkę pracowniczą. A to dlatego, że taka zaliczka nie jest wypłacana na podstawie umowy pożyczki.

Wyjątek: zaliczki na poczet wynagrodzenia w sektorze publicznym mogą być pod pewnymi warunkami uznawane za pożyczkę pracowniczą.