Einbürgerungstest – czyli wszystko o „teście na Niemca”!

W jednym z naszych artykułów wyjaśnialiśmy, w jaki sposób można uzyskać niemieckie obywatelstwo i jak wspomnieliśmy jednym z warunków jest zdanie egzaminu sprawdzającego naszą znajomość niemieckiej kultury, obyczajów, historii i polityki – Einbürgerungstest. Wprowadzenie tego obowiązkowego testu miało miejsce niedawno, bo w roku 2008.

Jakich pytań możemy się spodziewać?

To pytanie zadają sobie wszystkie osoby, którym zależy na uzyskaniu niemieckich dokumentów. Osoba przystępująca do egzaminu w trakcie pisemnego testu musi odpowiedzieć na 30 pytań wybranych z obowiązującego katalogu 300 pytań, które dotyczą zagadnień ogólnych. Ponadto, czekają na nas pytania dodatkowe, specyficzne dla landu, w którym się mieszka. W teście pojawią się 3 takie pytania (w sumie do każdego landu przygotowano 10 pytań). Katalog pytań wraz z odpowiedziami jest dostępny w internecie na stronie internetowej Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (Bundesamts für Migration und Flüchtlinge – BAMF).

Wszystkie pytania można podzielić na następujące kategorie:

  • Pytania ogólne: wśród nich znajdują się takie zagadnienia jak: „Życie w demokracji”- związane z trójpodziałem władzy, uprawnień podstawowych organów władzy, wolności politycznych, praw obywatelskich, konstytucji, godła i flagi, świąt państwowych, liczby ludności, sąsiadów Niemiec, itp.
  • Pytania związane z organizacją życia społecznego w Niemczech, np. dotyczące ciszy nocnej, obchodzonych świąt religijnych i panujących tradycji – Karnawału, Pfingsten (Zielone Świątki), czy tego, do jakiego urzędu należy się udać, w konkretnej sprawie – np. uzyskania Kindergeld, czy też zgłoszenia demonstracji.
  • Pytania związane z danym landem, w którym się mieszka: np. wybranie z podanych miast stolicy landu, wybranie właściwego godła i kolorów flagi, podanie które z wymienionych miast czy okręgów wchodzi w skład danego landu, umiejętność wskazania (na podstawie mapy), gdzie znajduje się „nasz” land,
  • Pytania historyczne odnoszące się przeszłości Niemiec, np. dotyczące zjednoczenia Niemiec i powstania hymnu. Wiele pytań sprawdza naszą wiedzę na temat lat 1933-1945 (niektóre, dla nas Polaków są oczywiste, np. wskazanie kiedy trwała II wojna światowa). Część pytań historyczny dotyczy także stref okupacyjnych po II wojnie światowej, DDR oraz powstania RFN. Możemy się spotkać z pytaniami, które są dodatkowo zobrazowane archiwalnymi fotografiami: np. Willy’ego Brandta w Warszawie w 1970 roku.

Zdanie testu

Aby zdać ten egzamin należy odpowiedzieć poprawnie przynajmniej na 17 pytań, czyli powyżej 50%, co nie jest aż takim trudnym zadaniem. Na rozwiązanie testu dostajemy 60 minut. Każde pytanie ma 4 możliwe odpowiedzi, z których tylko jedna jest właściwa.

Przystąpienie do egzaminu kosztuje 25 euro, test możemy zdawać np. lokalnej Volkshochschule czy innym ośrodku egzaminacyjnym (np. AIM Bildung).  Chęć zdawania należy zgłosić odpowiednio wcześniej (najlepiej przynajmniej 4 tygodnie przed testem). Podczas zapisu, jak również w dniu egzaminu należy mieć przy sobie dokument potwierdzający tożsamość. Warto zaznaczyć, że w przypadku niepowodzenia test możemy powtarzać dowolną ilość razy. Wyniki zazwyczaj otrzymamy po około 2 tygodniach.

Z testu zwolnieni są ci kandydaci na obywateli, którzy chodzili/chodzą w Niemczech do szkoły i (będą) mieli w szkole przedmiot „polityka„, na którym są omawiane takie zagadnienia.

Marek Fis o swojej karierze, problemach z alkoholem i wiele więcej!

0

Dojczland.info: Dzień dobry panie Marku. Dziękujemy, że zechciał pan odpowiedzieć na kilka naszych pytań. Czy mógłby pan na początek opowiedzieć, jak to się stało, że został pan komikiem?

Marek Fis: Wszystko zaczęło sie w 2006 roku. Miałem zaledwie 22 lata i rzuciłem studia w Bremen i Berlinie. Perspektywa była nieciekawa. Pewnego dnia szedłem przez Berlin i zauważyłem reklamę na konkurs nowych talentów, komików, w Quatsch Comedy Club, najważniejszym niemieckim kabarecie. Możnaby to porównać do Idola. Jury jest publiczność. Miało się 5 minut czasu oraz trzeba było przejść trzy rundy i być zawsze wśród pierwszej trójki, aby dostać sie do finału. Zwycięzca miał zagwarantowany występ w gronie znanych komików. Dostałem się do finału i zająłem tam 2 miejsce. Byłem trochę załamany, bo tylko zwycięzca coś dostał, a ja byłem przecież tak blisko. Lecz tydzień po finale zadwzwonili do mnie z Quatsch Comedy Club i widocznie im się spodobałem, bo dostałem szansę i ją wykorzystałem. Do dziś tam występuję i jestem im bardzo wzdzięczny. Są dla mnie jak rodzina.

Dojczland.info: Zaistniał pan także w niemieckiej telewizji. Jak do tego doszło?

Marek Fis: Dostałem zaproszenie do Show Comedy Rekruten, która miała być emitowana w Comedy Central (kanał telewizyjny – red.). Niestety któryś z operatorów narobił bałaganu z nagraniem i ten program nigdy nie pojawił sie na wizji. Wśród gości był w ten wieczór Knacki Deuser, ojciec znanego programu Nightwash. Spodobał mu się mój występ i podpisałem z nim umowę menadżerską. Za jakiś czas wystapiłem właśnie w tym programie. Ten występ był naprawdę super i zwrócił na niego uwagę Stefan Raab, który zaprosił mnie do Tv total. Wtedy to tempo mnie naprawdę przerażało. Moim marzeniem był zawsze występ w Tv total i miałem okazję wystąpić tam aż trzy razy.

Dojczland.info: Czy to właśnie ten występ zadecydował o pańskim sukcesie?

Marek Fis: Ten występ wywołał ogromne echo. Był to mój pierwszy występ, ktory obejrzało milion ludzi. Odtąd zaczęło sie dla mnie nowe życie. Wtedy postawiłem wszystko na jedną kartę – kabaret.

Dojczland.info: Czy kiedykolwiek robiono panu sugestie odnośnie pańskiego programu lub zabraniano poruszać pewnych kwestii?

Marek Fis: Ja nie robię Wellness Comedy, tylko walę prosto z mostu. Jeśli się to komuś nie podoba, to jest to jego dobrym prawem. Nie dam sobie nigdy zabronić mówić co myślę. Nikt nie jest w stanie do tego doprowadzić. Nie boję się krytyki i nikogo. Mówię to co myślę i tak pozostanie. To nie znaczy, że moja opinia jest jedyną prawdą, ale wyrażam swoje poglądy na życie. Każdy musi mieć do tego prawo. Krytyka jest ważna, obrażanie jest argumentem ludzi bez argumentów.

Dojczland.info: Jakie uczucia towarzyszą panu podczas występów?

Marek Fis: Kocham to co robię i nie wyobrażam sobie czegoś innego. Trafiłem z zawodem w 10. Mam koncentrację i napięcie jak u piłkarza przed ważnym meczem. To jednak 90 minut pracy głową plus spontaniczne akcje. Po tym czuje się jak po maratonie. Szczęśliwy, ale też zmęczony. Dlatego trzeba odpoczać. Codziennie inny hotel, miasto, ciągle w trasie. To takie życie nomada. Wiele osób nie widzi co za tym wszystkim stoi i z czego trzeba zrezygnować.

Dojczland.info: Czy kiedykolwiek spotkał się pan z negatywnymi reakcjami publiczności lub osób postronnych?

Marek Fis: Ja smieje sie z wszystkich. Polakow, Niemcow, Islamistow, politykow, celebrytow no i oczYwiscie z siebie. Wiadomo ze to nosi ze soba krytyke. Mam swoje poglady i Jak mnie cos wkurza to otwarcie o tym mowie. Ta political correctness mnie denerwuje. Nie zapomnijmy tez ze jestem komikiem i to jest moje zadanie.

Dojczland.info: W Polsce jest pan mniej znany, niż w Niemczech. Z czego to wynika?

Marek Fis: Występowałem w wiadomosciach TVP, byłem gościem w Dzień Dobry TVN oraz na kilku emisjach w TVP Info, no i na ustach gazet kiedy robiłem skecze w TV. Moja postać została jednak niejako stworzona po niemiecku i opiera się na moich doświadczeniach zdobytych w Niemczech. Nie występuję po polsku i dlatego w Polsce by to nie zadziałało.

Dojczland.info: Czy śledzi pan skoki narciarskie i ostatnie wyczyny naszych skoczków?

Marek Fis: Oczywiście śledzę skoki, ale nie jestem mega fanem. Mój sport to piłka nożna. Byłem na Euro w Francji i dopingowałem naszą kadre. Panowała tam niesamowita atmosfera wśród polskich fanów. Żadnych rozrób, tylko mega wsparcie. Jak tylko o tym myślę, to dostaję gęsiej skórki. Jeśli mam czas, to jeżdżę na każdy mecz Biało-Czerwonych. Ale zawsze płacę. Może Zbigniew Boniek coś załatwi?!

Pytania fanów zadane na naszym Fanpage’u:

Mateusz: Jak długo pan pił i czy udało się panu przestać?

Marek Fis: Piłem od 18. roku życia, ale nie codziennie, tylko przy okazjach takich jak urodziny, śluby, podczas urlopu. Nigdy nie przekraczałem granicy. Piwo mi smakowało. Dopiero w 2013/14 roku, kiedy moje małżeństwo było w kryzysie i miałem prywatne i służbowe niepowodzenia oraz popełniłem kilka błędów, wtedy zacząłem nadużywać alkoholu. Jak byłem pijany na scenie w Ravensburg i organizator musiał mnie ściągnąć ze sceny, dotarło do mnie, że albo zapiję się na śmierć i stracę wszystko, lub powiem stop i poddam się leczeniu, żeby uratować życie i być wzorem dla syna, którego kocham ponad wszystko.

Łukasz: Czy bywa pan smutny?

Marek Fis: Oczywiście. Nie jestem robotem. Tak jak każdy bywam smutny, szcześliwy, zadowolony, zły lub załamany. Problem w tym, że ja jako komik zawsze muszę być wesoły. Ale to jest bajka i nie ma nic wspólnego z życiem.

Łukasz: Jak żyć panie Marku?

Marek Fis: Życie jest cieżkie, ale piękne. Każdy dzień jest prezentem. Mamy rodzinę, przyjaciół dla których warto żyć. Nie wolno się poddawać. Można upaść, ale trzeba wstać. Miłość jest tak ważna i piękna.

Grzegorz: Czy zna pan Steffena Möllera?

Marek Fis: Niestety nie osobiście. Kilka razy o mnie się wypowiadał, raz dosyć niesmacznie. Ja go bardzo lubiłem i szanowałem. Zrobił naprawdę kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o stosunki polsko-niemieckie. Chętnie bym się z nim spotkał w pociągu Berlin – Warszawa i porozmawiał. On jest raczej Beatles, a ja Metallica, ale każdy ma inny gust.

Gdzie można spotkać Marka Fisa?

Marek Fis wznowił występy i można go spotkać podczas tournee po Niemczech! Na stronie jego stronie internetowej znajdziecie informacje na temat terminów występów oraz możecie zakupić bilety na jego show: https://www.marek-fis.de.

Czy w Niemczech można oddać towar zakupiony w sklepie?

Jak informuje Michele Scherer z centrali konsumenckiej (Verbraucherzentrale) w Poczdamie, nie istnieje przepis zezwalający na wymianę towaru zakupionego w handlu stacjonarnym. Mimo to, sprzedawcy często z grzeczności wymieniają rzeczy przyniesione do sklepu. W tym wypadku mają oni jednak prawo do ustalenia reguł ewentualnej wymiany, jak na przykład konieczność przedłożenia rachunku za zakupiony towar, albo zwrot pieniędzy w postaci talonu na zakupy w sklepie.

A co jeśli zakupiony towar jest wadliwy? 

Inaczej ma się to, jeśli towar jest wadliwy. W tej sytuacji zastosowanie znajduje bowiem prawo gwarancyjne. Zgodnie z nim sprzedawca odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie towaru do dwóch lat od daty zakupu. W przypadku wad kupujący muszą się zatem zwrócić do sprzedawcy. Należy jednak mieć na uwadze, iż kupujący musi udowodnić, że wada była już dana podczas przekazania towaru.

Tylko w pierwszych sześciu miesiącach od zakupu ciężar dowodu spoczywa na sprzedawcy. W tym okresie to on musi dowieść, że towar nie był wadliwy w momencie jego przekazania.

Czy te same reguły obowiązują podczas zakupów w internecie?

W przypadku zakupów przez internet reguły są inne: tutaj obowiązuje bowiem 14-dniowe prawo do zwrotu towaru. Okres ten zaczyna się wraz z otrzymaniem przez kupującego towaru. Sprzedawca internetowy musi oprócz tego poinformować o tym prawie na swojej stronie. W przeciwnym razie prawo do zwrotu towaru wydłuża się aż do roku i 14 dni (liczone od otrzymania towaru przez kupującego).

Również w internecie obowiązuje kilka wyjątków: prawo do zwrotu towaru nie jest dane od ręki dla płyt CD lub DVD, które zostały już rozpakowane. Z obowiązywania tej reguły zostały wyjęte również produkty psujące się (np. medykamenty albo żywność), a także rzeczy sprzedawane przez osoby prywatne. Dotyczy to również bardzo często zamówień indywidualnych.

Sugerujesz się internetowymi opiniami o lekarzach? Dowiedz się dlaczego nie warto tego robić!

Zgodnie z aktualnymi badaniami ARD, jednego z największych publicznych nadawców radiowo telewizyjnych w Europie, prawie 85% niemieckiego społeczeństwa korzysta z internetu. Internet to znak naszych czasów, a jego obecność jest wielkim dobrodziejstwem i ułatwieniem w życiu codziennym. Swego czasu pisaliśmy o przydatnych funkcjach Google, a to przecież tylko niewielka część internetu! Korzyści wynikające z istnienia internetu leżą jak na dłoni. Niestety, jak to w życiu bywa, internet ma również drugą, mniej pozytywną stronę. Jest on bowiem miejscem wielu przestępstw (niektóre już opisywaliśmy: Szantaż internetowy w Niemczech ma miejsce coraz częściej, Kupując w tych niemieckich sklepach internetowych nigdy więcej nie zobaczysz Twoich pieniędzy, ani towaru!). Zaczynając na sprzedawcach, którzy po zainkasowaniu pieniędzy za towar znikają bez śladu (włącznie z towarem), na kradzieżach danych i pornografii dziecięcej kończąc.

Dzisiaj chciałbym się skupić na kolejnym z negatywnych aspektów internetu, mianowicie nieprawdziwych opiniach, które nagminnie pojawiają się w sieci.

Lekarze zatrudniają firmy, które piszą dla nich opinie

Swego czasu miałem okazję pracować w niemieckiej agencji reklamowej, w której byłem odpowiedzialny za marketing internetowy. Naszymi klientami byli między innymi znani lekarze, a także renomowane kliniki piękności. Jednym z punktów współpracy było dodawanie pozytywnych opinii na portalach takich jak jameda.de, czy docinsider.de. Samo dodawanie opinii przez agencje reklamowe nie dyskredytowałoby do końca tego typu portali. W końcu każdy ma możliwość założenia konta i dodania własnej opinii. Problem leży gdzieś indziej. Mianowicie pewnego razu jedna z klinik, która korzystała z naszych usług, otrzymała negatywną opinię na jednym z wymienionych portali. Zostaliśmy więc poproszeni o jej usunięcie. W tej sytuacji skontaktowaliśmy się z portalem i wyjaśniliśmy o co chodzi. Nasza prośba o usunięcie negatywnej opinii została wysłuchana i ta zniknęła ze strony (!).

Zastanawiacie się po co to piszę? Moje przesłanie jest bardzo proste: nie polegajcie wyłącznie na opiniach, które znajdziecie w internecie. Pewnego razu wybrałem się do dentysty w Kolonii, który miał bardzo pozytywne opinie na jameda.de. Fakt, swoją pracę wykonał dobrze, ale za zęba zapłaciłem kilka razy więcej, niż u mojego obecnego dentysty, który do niedawna nie miał żadnych opinii w internecie, a z którego pracy jestem zadowolony o wiele bardziej. Wiadomo, że wiele z tych opini jest prawdziwa, ale nie brakuje niestety i tych „sztucznych”. Sam przykładowo dodaje prywatnie opinie o lekarzach, z których jestem zadowolony, a także o tych, do których więcej nie pójdę. Warto umówić wizytę i przekonać się samemu, jak to wygląda w rzeczywistości oraz w razie wątpliwości zasięgnąć opinii innego fachowca.

Czy w Niemczech istnieje prawo do jazdy pociągiem w 1. klasie z powodu braku miejsc w klasie 2.?

Nierzadko się zdarza, że 2 klasa w pociągu jest mocno przepełniona, podczas gdy 1 klasa jest w porównaniu do niej pusta. Czy w takiej sytuacji pasażer może usiąść w 1. klasie mimo, że dysponuje biletem upoważniającym do jazdy w klasie 2?

Czy w Niemczech jest możliwe przejście do 1 klasy w przypadku przepełnionego pociągu?

Zasadniczo nie jest dozwolone, aby pasażer ze względu na brak miejsc w klasie 2. przesiadł się do klasy 1. Jest to uregulowane w paragrafie 13, ustęp 1, wers 2 Regulaminu Transportu Kolejowego (§ 13 Abs. 1 Satz 2 der Eisenbahnverkehrsordnung).

  • §13 Umiejscowienie podróżnych

(1) Podróżujący ma prawo do miejsca w klasie, do którego upoważnia go bilet. Nie ma prawa do zajęcia miejsca w klasie 1., jeśli w klasie 2. brakuje miejsc.

Jednak regulamin przewiduje wyjątki. Personel pociągu jest upoważniony do wskazywania podróżnym miejsc. Na żądanie podróżnych personel jest zobowiązany, aby zadbać o ich miejsca.

(2) Osoba podróżująca nie ma prawa do odszkodowania, jeśli nie może znaleźć miejsca siedzącego i nie zostanie jej wskazane inne miejsce.

Zgodnie z paragrafem 13, ustęp 1, wers 2 Regulaminu Transportu Kolejowego (§ 13 Abs. 1 Satz 2 der Eisenbahnverkehrsordnung) nie istnieje prawo do zajęcia miejsca w klasie 1., jeśli w klasie 2. brakuje miejsc. Od tej reguły istnieją jednak odstępstwa. Personel pociągu jest upoważniony, aby udostępnić miejsca w klasie 1. Ma nawet taki obowiązek, jeśli z powodu przepełnienia klasy 2. bezpieczeństwo podróżnych jest zagrożone. W związku z tym, w wyjątkowych sytuacjach może znaleźć zastosowanie wyżej opisane rozwiązanie.

Niemiecki najbrzydszym językiem świata? Posłuchajcie i oceńcie sami!

1

Wiele osób słysząc język niemiecki nie ma z nim dobrych skojarzeń. Część z nich spowodowana jest niechlubną historią tego kraju i skojarzeniami z agresją Niemiec na Polskę oraz wywołaniem drugiej wojny światowej. Innych zniechęca po prostu jego brzmienie. Poniższe wideo pokazuje jak język niemiecki wypada na tle innych języków. W tym zestawieniu język niemiecki zdaje się wypadać najgorzej. A jakie jest Wasze zdanie na temat języka niemieckiego? Podzielacie naszą tezę, iż język niemiecki jest najbrzydszym językiem świata?

Wszystkich uważających inaczej zapraszamy do nauki niemieckiego z naszymi rozmówkami:

Rozmówki polsko-niemieckie

Separacja w Niemczech – kiedy łożenie na utrzymanie partnera/-ki jest uzasadnione?

Mimo rozstania, małżonkowie nadal są za siebie odpowiedzialni – także w kwestiach finansowych. Nadal są małżeństwem. To oznacza, że prawo do alimentów ma ta osoba, która nie jest w stanie się sama utrzymać. To dotyczy jednak tylko takiej sytuacji, kiedy partner zarabia wystarczająco dużo pieniędzy, żeby móc w ogóle takie alimenty płacić. Jeśli ktoś nie zarabia wcale lub bardzo mało, ma wtedy prawo do tzw. Trennungsunterhalt – alimentów z tytułu separacji (§ 1361 BGB). Trzeba o to jednak wnioskować pisemnie: automatycznie nie dostaniecie żadnych pieniędzy od jeszcze małżonka.

Warunek pierwszy: osobne życie

Warunkiem otrzymania świadczeń alimentacyjnych jest fakt, że małżonkowie żyją oddzielnie. Dzieje się tak w przypadku, jeśli Wy lub Wasz partner wyprowadziliście się ze wspólnego mieszkania. Możecie też mieszkać w dalszym ciągu razem w jednym mieszkaniu. Nie możecie tylko prowadzić wspólnie gospodarstwa domowego. Wspólne zakupy, wspólne posiłki – to wszystko, co wcześniej najprawdopodobniej robiliście razem, w przypadku faktycznego rozstania odpada. W związku z tym, że z rozstaniem związane są bezpośrednie jego skutki, ważne jest, abyście ustalili konkretną datę, o ile nie jesteście co do tego zgodni. Możecie to zrobić za pomocą listu pożegnalnego z tytułu rozstania, w którym informujecie partnera, że małżeństwo uważacie za zakończone i od teraz będziecie prowadzić oddzielne gospodarstwa domowe i oddzielne konta. Taki list powinniście wysłać za potwierdzeniem odbioru, jeśli mieszkacie oddzielnie. Jeśli mieszkacie razem, powinniście wszystko ustalić pisemnie.

Warunek drugi: potrzeby

Drugim koniecznym warunkiem jest potrzeba małżonka, który wnosi o alimenty. Nie ma tutaj żadnych sztywnych ustaleń jak w przypadku alimentów na dziecko – tak możemy wywnioskować z Düsseldorfer Tabelle – są to wytyczne Najwyższego Sądu Wojewódzkiego w Düsseldorfie. Wyznacznikiem są dochody, jakie małżonkowie otrzymywali podczas małżeństwa. Osoba uprawniona do alimentów powinna podczas rozstania utrzymać podobny standard życia, jak podczas małżeństwa. Jednak z reguły jest to niemożliwe, ponieważ zazwyczaj dochodzi jeszcze drugi czynsz.

O ile przed rozstaniem nie pracowaliście, to w pierwszym roku rozstania nadal nie musicie podejmować pracy (BGH, oświadczenie z dnia 29 listopada 2000, Az. XII ZR 212/98). Jednak musicie zacząć znowu pracować, wtedy, kiedy będzie tego można od Was wymagać (§ 1361 ustęp 2 BGB). Zasadnicza kwestią jest to, czy macie dzieci i jak organizujecie opiekę nad nimi.

Zdolność do łożenia na utrzymanie

Osobą zdolną do łożenia na utrzymanie jest osoba, która płacąc alimenty, nie obniża swojego poziomu życia. Płacącemu musi zostać zawsze jakaś kwota na jego własne potrzeby. Ta kwota to wg. Najwyższego Sądu Wojewódzkiego w Düsseldorfie 1.200 Euro. Jeśli w takim razie płatnik świadczeń alimentacyjnych zarabia bardzo mało albo otrzymuje tylko zasiłek dla bezrobotnych I lub II, z reguły nie musi łożyć na utrzymanie.

Tyle świadczeń alimentacyjnych przysługuje Wam w Niemczech

Ponieważ obydwoje małżonków ma taki sam wpływ na standard życia, to każdemu z nich przysługuje teoretycznie połowa wspólnych przychodów jakie mają do dyspozycji. Jednak ten, kto pracuje, otrzymuje bonus w wysokości 1/7. Prawo do świadczeń alimentacyjnych opiewa w takim razie na kwotę w wysokości 3/7 skorygowanych przychodów netto partnera, o ile odbiorca świadczeń nie posiada własnych dochodów (Düsseldorfer Tabelle, Strona 2, B). Na przykład: jeśli Wasz małżonek dysponuje skorygowanymi przychodami netto w wysokości 3.200 Euro, to Wy macie prawo do alimentów w wysokości 1.371 Euro.

Jeśli sami jesteście czynni zawodowo, wtedy alimenty wynoszą 3/7 różnicy pomiędzy Waszymi  skorygowanymi dochodami netto. Wasza praca prowadzi więc do tego, że macie prawo do mniejszego świadczenia alimentacyjnego.

Przykład: jeśli Wasz małżonek ma skorygowane dochody netto w wysokości 3.200 Euro, a Wy zarabiacie 1.000 Euro i nie macie dzieci, wtedy różnica wynosi 2.200 Euro. Otrzymacie alimenty w wysokości 3/7 tej kwoty, a więc 943 Euro.

Zgodnie z południowoniemieckimi wytycznymi odnośnie alimentów, świadczenia te są trochę wyższe. Ten, kto pracuje, musi zapłacić 45% skorygowanych dochodów netto byłemu partnerowi. Poza tym alimenty wylicza się zgodnie z powyżej wymienionymi przykładami.

Obliczanie skorygowanych dochodów netto

Nie istnieje żadna odgórna regulacja, jak obliczyć skorygowane dochody netto. Sądy rodzinne kierują się raczej regułami, które zostały im przekazane do ujednolicenia przez odpowiednie sądy miejscowe.

Skorygowane dochody netto nie odpowiadają podatkowym dochodom netto, tylko są z reguły mniejsze.

Aby wyliczyć wysokość alimentów, bierze się pod uwagę zarobki przed rozstaniem. Uwzględnia się wszystkie formy dochodu: z własnej pracy czy działalności, specjalne premie takie jak Weihnachtsgeld czy Urlaubsgeld, dochody związane z wynajmem bądź dzierżawą, dochody związane z lokowaniem kapitału czy zwroty podatkowe. Z tych wszystkich dochodów w roku przed rozstaniem oblicza się średni miesięczny dochód. Przy osobach mających własną działalność gospodarczą przyjmuje się inaczej, niż przy osobach zatrudnionych okres czasu wynoszący 3 lata, żeby uwzględnić ewentualne różnice w dochodach. Co ważne, duże znaczenie odgrywają nie tylko dochody z przeszłości: trzeba uwzględnić także przewidywalne zmiany w dochodach płatnika alimentów. Dotyczy to przede wszystkim zmiany klasy podatkowej po upływnie roku kalendarzowego, w którym miało miejsce rozstanie. Przez to dochody netto mogą się znacznie zmniejszyć. Ale również prawdopodobne podwyżki dochodów są uwzględniane – nawet, jeśli jest o nich mowa dopiero po rozstaniu.

Aby dowiedzieć się, jaki jest tak naprawdę skorygowany dochód netto, wg. którego obliczane są alimenty, musicie odjąć od dochodu netto następujące pozycje:

  • wydatki związane z pracą – w zależności od odpowiedzialnego sądu, te wydatki można odliczyć tylko za potwierdzeniem lub ryczałtowo. W przypadku ryczałtu, można odjąć  tylko 5% dochodów i maksymalnie 150 Euro
  • koszty dojazdu do pracy – wprawdzie te koszty należą do wydatków związanych z pracą, ale ze względu na częstotliwość wykorzystania, są wymienione osobno. Jako koszty dojazdu do pracy można odliczyć 0,30 Euro za każdy przejechany kilometr – czyli dojazd do pracy i z powrotem
  • koszty związane z odkładaniem na emeryturę – pracownicy mogą odliczyć 4% rocznego dochodu brutto, jeśli mogą udowodnić wykorzystanie tych środków na przyszłą emeryturę
  • koszty związane z ubezpieczeniem zdrowotnym – urzędnicy i osoby prowadzące działalność gospodarczą mogę też odliczyć wydatki związane z prywatnym ubezpieczeniem
  • alimenty na dzieci – świadczenia alimentacyjne na dzieci są do zapłaty w pierwszej kolejności  i zgodnie z wytycznymi Najwyższego Sądu Wojewódzkiego w Düsseldorfie można je odliczyć
  • dodatek mieszkaniowy – jeśli Wasz partner wyprowadzi się z domu lub z mieszkania a Wy zostaniecie tam np. z dziećmi, Wasz małżonek może zażądać  rekompensaty albo doliczyć to sobie do przysługujących mu alimentów (§ 1361 b BGB).

Alimenty otrzymacie dopiero po wystosowaniu wniosku w tej sprawie do partnera. Musicie pisemnie zażądać konkretnej kwoty. Jeśli nie jesteście w stanie podać konkretnej kwoty, ponieważ nie wiecie jaką dokładnie kwotą dysponuje Wasz partner, musicie najpierw zażądać od niego informacji na ten temat.

Najlepiej, jakbyście to skonsultowali z prawnikiem specjalizującym się w prawie rodzinnym. W ten sposób się zabezpieczycie i nie będziecie musieli zrezygnować z niczego, co Wam przysługuje. Jak znaleźć dobrego prawnika i z jakimi kosztami musicie się liczyć.

Ważne

Nowe klasy podatkowe

Jeśli małżonkowie się rozstają podczas trwania roku kalendarzowego, wybrane klasy podatkowe pozostają niezmienione do końca roku. Od 1 stycznia kolejnego roku obydwoje (byli) małżonkowie są traktowani tak, jak gdyby byli singlami, czyli otrzymują klasę podatkowa I. Jeśli w związku były dzieci, wtedy ta osoba, która sprawuje nad nimi opiekę, przechodzi do klasy podatkowej II. Za ten rok, w którym para się rozstaje, podatek dochodowy zostaje naliczony zgodnie z ustaloną stawką wspólnego opodatkowania małżonków.

Tak długo otrzymujecie alimenty

Zasadniczo alimenty przysługują tak długo, dopóki małżeństwo się nie rozwiedzie. Ile czasu trwa separacja, nie jest istotne. Nawet jeśli małżeństwo jest w separacji już od dłuższego czasu, to mimo wszystko należy łożyć na utrzymanie byłego partnera.

W następujących przypadkach obowiązek alimentacyjny może zostać zakończony wcześniej:

  • Małżonek w tzw. międzyczasie sam zarabia wystarczająco dużo, żeby móc się utrzymać
  • Małżonek uprawniony do otrzymywania świadczeń mógłby pracować i przez swoją działalność zarabiać tak samo dużo jak małżonek, który zobowiązany jest do płacenia alimentów
  • Małżonek otrzymujący świadczenia alimentacyjne żyje od dłuższego czasu z nowym partnerem
  • W wyjątkowych okolicznościach małżonek może utracić prawo do otrzymywania alimentów (§ 1361 ustęp. 3 BGB i.V.m. § 1579 Nr. 2 – Nr. 7 BGB). Tak się może zdarzyć, jeśli uprawniony podmiot dopuści się poważnego przestępstwa względem drugiej osoby.

Po rozwodzie należy na nowo wnioskować o pieniądze na utrzymanie

Nawet jeśli biorąc rozwód odpadają świadczenia alimentacyjne, nie oznacza to, że kończy się obowiązek łożenia na utrzymanie byłego partnera. W większości przypadków jedna osoba kontynuuje wypłacanie tej drugiej świadczeń, a mianowicie jest to tzw. poślubne wsparcie współmałżonka.

Wskazówka

Odpisanie alimentów od podatku

Świadczenia alimentacyjne na Waszego byłego partnera możecie odpisać od podatku jako wydatki specjalne. W sumie może to być 13.805 Euro.

Jeśli po rozwodzie warunki dochodowe się nie zmieniły, wtedy świadczenia alimentacyjne w trakcie separacji i poślubne wsparcie małżonka są z reguły podobnej wysokości. Jest jedno „ale”: kto po rozwodzie także chce otrzymywać wsparcie finansowe, musi zażądać ponownego płacenia alimentów od swojego byłego partnera. Decyzja w tej sprawie, która miała miejsce przed rozwodem dotyczyła tylko świadczeń związanych z separacją i po rozwodzie nie jest aktualna.

Podobnie wygląda sytuacja, jeśli sąd zobowiązał jednego z małżonków do płacenia świadczeń alimentacyjnych. To orzeczenie obowiązuje tylko do rozwodu. Jeśli po rozwodzie nie płaci alimentów, musi je wznowić dopiero po zażądaniu tego od swojego byłego partnera.

Przykład: sąd orzekł w sprawie pewnego męża 1 marca, że musi  łożyć na utrzymanie żony. 30 czerwca para się rozwodzi. Potem mężczyzna nie płaci alimentów. We wrześniu była żona żąda alimentów wstecz – za miesiące lipiec i sierpień. Nie ma do tego prawa. Orzeczenie dotyczyło tylko świadczeń alimentacyjnych w trakcie separacji i nie działa po rozwodzie. Dlatego mąż jest zobowiązany do wznowienia świadczeń dopiero we wrześniu po zażądaniu tego od byłej żony. Ta z kolei powinna była zażądać świadczeń bezpośrednio po rozwodzie.

Jak obliczyć wysokość alimentów w Niemczech?

Przykład obliczeniowy 1

Mąż dysponuje miesięcznymi dochodami netto w wysokości 2.000 Euro, żona nie ma dochodów, mają kredyt z ratami miesięcznymi w wysokości 250 Euro. Aby ustalić wysokość świadczeń alimentacyjnych należy policzyć to w następujący sposób:

Miesięczne przychody netto:  2.000 Euro

Odjąć  5% na wydatki związane z pracą, czyli 100 Euro

Otrzymujemy 1.900 Euro

Odjąć ratę kredytu czyli 250 Euro

Zostaje nam kwota netto w wysokości 1.650 Euro.

Z tej kwoty żonie przysługuje 3/7 a więc 707 Euro

Jednak tej kwoty żona nie otrzyma w całości, ponieważ odejmując 707 Euro od 1.650 Euro zostaje mniej niż 1.200 Euro a jest to limit, którego nie można przekroczyć (1200 Euro musi zostać na własne potrzeby męża). W tym wypadku żona otrzymałaby tylko 450 Euro.

Gdyby w związku były dzieci, którym należy się opieka, najpierw od świadczeń alimentacyjnych związanych z separacją odjęte zostaną  zgodnie z wytycznymi Najwyższego Sądu Wojewódzkiego w Düsseldorfie alimenty na dziecko/dzieci i mogłoby się zdarzyć, że żona nie otrzyma nic.

Przykład obliczeniowy 2

Mąż dysponuje zarobkami netto w wysokości 2.000 Euro miesięcznie, żona 650 Euro. Wysokość alimentów obliczamy następująco:

Miesięczne wpływy netto 2.000

Odjąć  5% na wydatki związane z pracą, czyli 100 Euro

Otrzymujemy 1.900 Euro

Odjąć ratę kredytu czyli 150 Euro

Zostaje nam kwota netto w wysokości 1.750 Euro

Miesięczne wpływy netto 650 Euro

Odjąć  5% na wydatki związane z pracą, czyli 32,50 Euro

Otrzymujemy 617,50 Euro

Teraz należy policzyć różnicę pomiędzy tymi dochodami i wyjdzie nam wynik 1.132,50 Euro (1.750 Euro- 617,50 Euro). Od tej kwoty żonie przysługuje 3/7 czyli 485,36 Euro.

Po odjęciu tych alimentów od wpływów męża, zostaje mu więcej niż 1.200 Euro miesięcznie tak więc jego własne potrzeby są zabezpieczone.

Kupując w tych niemieckich sklepach internetowych nigdy więcej nie zobaczysz Twoich pieniędzy, ani towaru!

3

Internet to wspaniałe miejsce, gdzie można znaleźć wiele pożytecznych informacji (jak przykładowo u nas na Dojczland.info), albo zrobić zakupy nie wychodząc z domu. Medium to jest pomocne w wielu dziedzinach życia. Niestety, jak to w życiu bywa, niektórzy wykorzystuja je do niecnych celów. Każdy z Was natknął się już z pewnością na strony internetowe, gdzie obiecywano Wam pokazanie genialnych sposobów na zarabianie ogromnych pieniędzy, albo chciano sprzedać tabletki, które uczyniłyby z Was bogów/boginie (jeśli jeszcze nimi nie jesteście). W przypadku powyższych dwóch przykładów łatwo rozpoznać podstęp, chociaż i tak znajdują się jeszcze tacy, którzy się na takie triki nabierają. Gorzej jednak, jeśli oszust opracował swój plan do perfekcji. Z pewnością słyszeliście już o stronach internetowych, które do złudzenia przypominają strony bankowe i kradną wpisane dane do logowania. Co oszuści robią ze skradzionymi w ten sposób danymi dalej, możecie się łatwo domyśleć…

„Niemieckie sklepy internetowe”, które okradną Was z pieniędzy

Istnieją również przykładowo strony, które imitują sklepy internetowe. Problem w tym, że wcale nimi nie są i jeśli dokonacie w nich zakupu i przelejecie pieniądze za towar, to nie dość, że go nigdy nie zobaczycie, to jeszcze nie odzyskacie już nigdy wydanych pieniędzy. Nie brakuje ich również w Niemczech, przy czym nazwę „niemieckie sklepy internetowe” specjalnie ubrałem w cudzysłów, bo po pierwsze nie ma w tym wypadku mowy o sklepach, a po drugie najczęściej są to sklepy należące do przestępców urzędujących gdzieś daleko za granicą.

Jak rozpoznać fałszywy sklep internetowy?

W Niemczech każdego posiadacza strony internetowej, która ukierunkowana jest na zysk, dotyczy obowiązek posiadania tak zwanego „Impressum”. Impressum powinno zawierać informacje o właścicielu strony, takie jak dokładny adres, numer podatkowy, numer telefonu, informacje o stosowanych na stronie programach i inne. Sekcja „O nas” (niem. „Über uns”), która zawiera najczęściej informacje o działalności danej firmy, jest niewystarczająca! Nieprawdziwe sklepy internetowe w Niemczech nie zawierają „Impressum”, dzięki czemu łatwo je rozpoznać, jeśli się o tym wie.

Na które niemieckie sklepy internetowe należy uważać?

Poniżej przedstawiamy krótką listę sklepów internetowych dostępnych w języku niemieckim, które należy omijać szerokim łukiem:

www.onbuyshoes.com
www.inextran.de
www.def-sports.de
www.oberopti.de
www.kult-o-rama.de
www.wellensteyndaunenjacke.de
www.kinderarztdrloew.de
www.lieferanten-grosshandel.de (wprawdzie posiada Impressum, ale bez szczegółowych danych o firmie)

Prawda, że nie pomyślelibyście, iż nie są to prawdziwe sklepy internetowe? 😉

Seks na koszt państwa? Niemiecki polityk „Zielonych” jest za!

Czy powinno istnieć prawo do seksu? Polityk niemieckiej Partii Zielonych (niem. die Grünen) uważa, że tak. Według niej państwo niemieckie powinno w niektórych wypadkach opłacać osobom wymagającym opieki oraz niepełnosprawnym wizyty u prostytutek. Elisabeth Scharfenberg, która jest aktualnie rzecznikiem prasowym „Zielonych” do spraw opieki, wyraziła swoje stanowisko w rozmowie z niedzielnym wydaniem dziennika „Die Welt” – „Gminy mogłyby oferować poradnictwo oraz zapewnić dofinansowanie” – wyjaśniła.

W Holandii podobny model już funkcjonuje

Przykładem może być Holandia, gdzie podobny model funkcjonuje już od kilku lat. Osoby wymagające opieki lub niepełnosprawne mogą skorzystać na koszt państwa z usług tzw. „asystentek seksualnych”, które są pełnione przez certyfikowane prostytutki.

W tym wypadku muszą zostać jednak spełnione surowe wymogi: chorzy muszą przedłożyć zaświadczenie lekarskie, z którego wynika, iż potrzebujący nie może zaspokoić swoich potrzeb seksualnych w inny sposób.

Pro Familia chce sprawdzić zasadność istnienia prawa do seksu

Pro Familia to niemieckie stowarzyszenie zajmujące się poradnictwem rodzinnym i seksualnym. To od lat lobbuje za tym, aby rozważyć zasadność finansowania usług seksualnych w indywidualnych przypadkach. Koszty te mogłyby być ponoszone z kasy państwa w ramach pomocy socjalnej lub przez kasy chorych.

Zgodnie z szacunkami ekspertów wiele niepełnosprawnych mężczyzn oraz kobiet życzyłoby sobie istnienie finansowanych usług seksualnych.

Propozycja „Zielonych” ma małe szanse na powodzenie

Niemiecka Fundacja Pomocy Pacjentom (niem. die Deutsche Stiftung Patientenschutz) odnosi się z rezerwą do pomysłu „Zielonych“ – „Faktyczna pomoc dla pacjentów byłaby znikoma“ – uważa członek zarządu fundacji Eugen Brysch. „Osoby, które każdego dnia muszą się zmagać z codziennym otrzymywaniem pomocy przy wypróżnieniach, myciu się i jedzeniu mają inne problemy na głowie” – dodaje Brysch.

Asystencja seksualna jest atualnym trendem w niemieckiej opiece: coraz więcej prostytutek w Niemczech określa się mianem asystentek seksualnych i oferuje swoje usługi w domach starców i ośrodkach opieki. W związku z tym, że to określenie zawodowe nie jest chronione, istnieją jednak duże różnice w jakości świadczonych usług oraz obchodzeniu się z chorymi, szczególnie tymi dotkniętymi demencją.

Seks za pieniądze państwowe mocno dyskusyjny

Powyższy koncept jest mocno dyskusyjny. Badacz w dziedzinie opieki uniwersytetu w Nordhausen, Prof. Wilhelm Frieling-Sonnenberg, nazywa go uwłaszczającym godności ludzkiej: „W tym wszystkim chodzi wyłącznie o redukcję napięcia seksualnego, które ma spowodować łatwiejszą opiekę nad chorymi”.

Zupełnie inną opinię w tym temacie ma Vanessa del Rae, która doradza domom opieki w temacie seksu. Jej zdaniem prostytutki są dla mieszkańców domów opieki i ich personelu „błogosławieństwem”.

Czy w Niemczech można jeździć na rowerze pod wpływem alkoholu?

Dla wielu kierowców jest zrozumiałe, iż nie należy siadać za kierownicą, kiedy jest się pod wpływem alkoholu. Niestety, tej świadomości nie mają niektórzy rowerzyści. Twierdzą oni bowiem, iż bez przeszkód można wracać rowerem do domu, będąc w stanie lekko podpitym lub pijanym, ale oczywiście tak nie jest. W Niemczech rowerzystów także obowiązuje granica dopuszczalnej wartości promili we krwi.

Jaka jest w Niemczech dopuszczalna ilość promili we krwi, by móc jechać na rowerze?

Rowerzysta nie powinien wsiadać na rower, jeśli stężenie alkoholowe w jego krwi wynosi powyżej 1,6 promila. Wartość powyżej 1,6 promila jest sygnałem, iż rowerzystę uznaje się za absolutnie niezdolnego do prowadzenia pojazdu. Kiedy zostanie on bowiem przyłapany będąc w stanie nietrzeźwości (albo upojenia alkoholowego), to ryzykuje wymierzenie kary pieniężnej (grzywny) lub pozbawienia wolności – zgodnie z artykułem 316 niemieckiego Kodeksu Karnego (niem. Strafgesetzbuch, w skrócie StGB).

Trzeba mieć na uwadze, iż w wyjątkowych okolicznościach odpowiedzialności karna obowiązuje już od 0,3 promila we krwi. Kara może zostać wymierzona rowerzyście, który pomimo mniejszego stężenia alkoholu we krwi niż 1,6 promila, przejawia typowe zachowania alkoholowe. W tym przypadku uzewnętrznia się względna niezdolność do prowadzenia pojazdu.

Kara za jazdę na rowerze w Niemczech pod wpływem alkoholu

Kto jadąc w Niemczech na rowerze przekroczy dozwolone 1,6 promila alkoholu we krwi, musi się liczyć z trzema punktami karnymi, karą pieniężną oraz przymusowymi testami psychologicznymi. Osoby, które obleją testy muszą się liczyć z utratą prawa jazdy. Za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu oraz spowodowaniem zagrożenia dla osób trzecich grożą nawet do 5 lat więzienia.

Powyższe wartości nie są w Niemczech uregulowane prawnie (wszystkim znana granica 0,5 promila dotyczy wyłącznie kierowców samochodów), lecz wynikają z orzecznictwa sądowego, popartego licznymi ekspertyzami lekarskimi.