Przy jakim poziomie dochodów jest się uznawanym w Niemczech za „bogatego”?

2500 euro, 3000 euro lub nawet więcej – w którym momencie ktoś jest uznawany w Niemczech za bogatego? To pytanie zadaje sobie wiele osób. Wbrew pozorom, nie trzeba zarabiać milionów, aby być w Niemczech uznawanym za bogatego.

Przy jakim dochodzie netto jest się uznawanym w Niemczech za bogatego?

Czterocyfrowy dochód netto miesięcznie jest wystarczający, aby zostać uznanym za bogatego zgodnie z definicją. Przede wszystkim należy dokonać rozróżnienia między różnymi rodzajami bogactwa. Instytut Niemieckiej Gospodarki (iwd) rozróżnia bogactwo dochodowe i bogactwo majątkowe.

Według iwd każdy w Niemczech, kto znajduje się wśród najbogatszych dziesięciu procent całej populacji pod względem dochodów, uznawany jest za bogatego. Ostatnie obliczenie tego dochodu miało miejsce w 2019 roku. Zgodnie z nim każdy w Niemczech, kto zarabia ponad 3850 euro netto jako osoba samotna, jest uznawany za bogatego. W przypadku dochodu na parę wartość ta jest mnożona przez 1,5, aby obliczyć, czy są one uważane za bogate. Mnożnik dla rodziny z dwójką dzieci wynosi 2,1. Para bez dzieci należy zatem do najbogatszych dziesięciu procent populacji w Niemczech ze wspólnym dochodem netto gospodarstwa domowego w wysokości 5780 euro, podczas gdy para z dwójką dzieci w wieku poniżej 14 lat potrzebuje na to 8090 euro netto.

Od tego miesięcznego dochodu netto jest się w Niemczech uznawanym za bogatego według iwd:

Sytuacja życiowaDochód netto
Singiel3850 euro
Para bez dzieci5780 euro
Rodzina z dwoma dziećmi poniżej 14 roku życia8090 euro

Przy jakim poziomie dochodów single i pary w Niemczech są uważane za bogate?

Według iwd dochód netto obejmuje również dochody takie jak emerytury i płatności transferowe, a także zasiłki na dzieci. Ci, którzy po wszystkich odliczeniach i dochodach mają dochód netto w wysokości nieco ponad 2100 euro miesięcznie, znajdują się w środku stawki. Według Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych ludzie w Niemczech za bogate uważane są osoby, które zarabiają trzykrotność mediany dochodu netto całej populacji. Jest to nieco poniżej 1900 euro. Tak więc każdy, kto zarabia w Niemczech ponad 5700 euro miesięcznie, jest bogaty.

Sytuacja wygląda inaczej, jeśli chodzi o zamożność. Według iwd, gospodarstwa domowe są uważane za bogate, jeśli ich wspólny majątek netto wynosi 477 200 euro. Limit ten jest znacznie niższy w grupie wiekowej poniżej 30 lat i znacznie wyższy w grupie wiekowej 55-59 lat. Ze względu na wysoką inflację, w wielu gospodarstwach domowych wynagrodzenie netto nie wystarcza już na pokrycie kosztów utrzymania. Ci, którzy zarabiają znacznie mniej niż mediana, mogą pomyśleć o ubieganiu się o dochód obywatelski.

źródło: fr.de

Niemcy: Sprawdź czy zarabiasz adekwatnie do swojego wieku!

Ta kwestia dotyczy nas wszystkich: Czy zarabiam adekwatnie do mojego wieku? Badanie przeprowadzone w Niemczech przez bank federalny (niem. Bundesbank) rzuca nieco więcej światła na tę kwestię. Tabela, którą znajdziecie poniżej, pokazuje czy Wasz roczny dochód brutto znajduje się powyżej średniej dla Waszej grupy wiekowej, czy też zarabiacie mniej niż inne osoby w Waszym wieku.

Czy twoje dochody w Niemczech są adekwatne do twojego wieku?

Bank federalny w Niemczech zbiera dane dotyczące dochodów, aktywów i zadłużenia tylko co trzy lata i publikuje je pod tytułem „Prywatne gospodarstwa domowe i ich finanse” (niem. Private Haushalte und ihre Finanzen). Poniższa tabelka powstała w oparciu o te dane i przedstawia przybliżone zarobki w Niemczech w zależności od wieku:

WiekDochód bruttoDochód netto
16 – 24 lata15 400 euro14 800 euro
25 – 34 lata41 800 euro29 500 euro
35 – 44 lata57 200 euro38 200 euro
45 – 54 lata57 100 euro35 700 euro
55 – 64 lata53 900 euro33 700 euro
65 – 74 lata37 000 euro25 800 euro
75 + lat34 300 euro24 900 euro

W okresie od kwietnia 2021 r. do stycznia 2022 r. zapytano łącznie 4119 obywateli o ich wynagrodzenie. Wartości brutto są obliczane na podstawie określonych składników, wartości netto opierają się na szacunkach respondentów.

źródło: bundesbank.de

Brak odpowiedzi z niemieckiego urzędu skarbowego? Oto co możecie zrobić!

Złożyliście zeznanie podatkowe, wniosek o wydanie decyzji zmieniającej lub sprzeciw już wiele miesięcy temu i już zwróciliście na to uwagę urzędowi skarbowemu, ale nadal nie macie żadnej informacji zwrotnej w Waszej sprawie? Z tego artykułu dowiecie się, co możecie zrobić w takiej sytuacji.

Na początek dobra wiadomość dotycząca deklaracji podatkowych: większość niemieckich urzędów skarbowych przetwarza je dość szybko, a wręcz coraz szybciej. Tak wynika z raportu opublikowanego przez niemieckie stowarzyszenie podatników – Bund der Steuerzahler (BdSt) – w połowie 2022 roku. Najmniej czasu między złożeniem zeznania podatkowego a wydaniem decyzji podatkowej upłynęło w Berlinie: tam średni czas oczekiwania wyniósł tylko 33 dni. Na kolejnych miejscach uplasowały się Hamburg (35,1 dni), Saara (38,2 dni) i Nadrenia-Palatynat (38,9 dni).

Jednak w raporcie BdSt pojawiły się również znacznie dłuższe czasy przetwarzania. W 2021 roku na samym końcu zestawienia znalazła się Brandenburgia, w której cały proces trwał średnio 48,05 dni. I oczywiście może on w niektórych przypadkach trwać dłużej nawet w tych urzędach skarbowych, w których na decyzje czeka się stosunkowo krótko.

W tym miejscu nasuwa się kilka pytań: czy istnieje termin, w którym urzędy skarbowe muszą rozpatrzyć zeznanie podatkowe? Czy przepisy określają czas, w jakim musi zostać rozpatrzony na przykład wniosek o zwykłą korektę lub wniesiony sprzeciw? Co można zrobić będąc podatnikiem, jeśli przez bardzo długi czas nie otrzymuje się odpowiedzi od urzędu skarbowego?

Czy urząd skarbowy w Niemczech musi rozpatrzyć zeznanie podatkowe w określonym terminie?

Nie, nie ma ustalonych terminów, w których złożone deklaracje podatkowe lub wnioski muszą zostać rozpatrzone przez urząd skarbowy. Czasami może to nastąpić bardzo szybko, nawet w ciągu dwóch tygodni. Ale może też trwać miesiącami.

Jeśli złożyliście zeznanie podatkowe lub wniosek i od dłuższego czasu czekacie na reakcję urzędu skarbowego, nie składajcie od razu skargi na bezczynność organu administracji. Lepiej najpierw sięgnąć po telefon, zadzwonić do pracownika urzędu skarbowego i uprzejmie zapytać, na jakim etapie jest Wasza sprawa. Osobista rozmowa może dużo wyjaśnić – a przy odrobinie szczęścia sprawy potoczą się później już bardzo szybko. Oczywiście możecie również zwrócić się z zapytaniem na piśmie. Wniesienie skargi na bezczynność jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy urząd skarbowy miał wcześniej wyznaczony rozsądny termin na rozpatrzenie na przykład wniosku. Takie terminy nie są oficjalnie uregulowane i zależą od indywidualnego przypadku. Ogólnie jednak można przyjąć jako standard okres sześciu miesięcy.

Po długim okresie oczekiwania można wnieść skargę na bezczynność organu administracji

Jeśli jednak przez sześć miesięcy nic się nie dzieje, a telefoniczne i/lub pisemne zapytanie, a także wyznaczenie terminu w urzędzie skarbowym nie pomogło, możecie pod pewnymi warunkami wnieść skargę na bezczynność organu administracji. Powinna ona zawierać numer identyfikacji podatkowej (Steuernummer) oraz datę złożenia wniosku. Powinniście wyjaśnić, że nadal nie otrzymaliście odpowiedzi na wniosek, mimo że już zwracaliście się do urzędu w tej sprawie i dlatego składacie skargę na bezczynność. Na koniec należy wezwać urząd skarbowy do jak najszybszego rozpatrzenia sprawy i poinformowania Was o przewidywanym czasie rozpatrzenia.

W przypadku zeznań podatkowych, wniesienie skargi na bezczynność organu administracji jest możliwe tylko w przypadku dobrowolnego rozliczenia podatkowego, które w niemieckim prawie podatkowym nosi nazwę „Antragsveranlagung”. Jeśli jesteście zobowiązani do złożenia deklaracji podatkowej (Pflichtveranlagung), procedura ta nie ma zastosowania.

Ogólnie rzecz biorąc, najlepszym sposobem na uzyskanie szybkiej reakcji ze strony urzędu skarbowego jest napisanie uprzejmego pisma w tej sprawie do naczelnika urzędu skarbowego. Zazwyczaj bardzo zależy im na tym, aby podatnicy nie musieli niepotrzebnie zbyt długo czekać na odpowiedź.

Powództwo z powodu bezczynności po bezskutecznym wniesieniu skargi na bezczynność organu

Po złożeniu skargi na bezczynność organu administracji, urząd skarbowy powinien udzielić odpowiedzi w dość krótkim czasie. Nie ma jednak na to gwarancji. Jeśli i teraz nic się nie wydarzy, możecie podjąć kolejny krok: jeżeli od momentu złożenia skargi upłynęło sześć miesięcy, możecie wnieść powództwo z powodu bezczynności (niem. Untätigkeitsklage).

Powództwo z powodu bezczynności nie powinno być jednak wnoszone do urzędu skarbowego, lecz do właściwego sądu finansowego. Sąd skontaktuje się z urzędem skarbowym i spróbuje wyjaśnić sprawę. Następnie urząd skarbowy może jeszcze rozpatrzyć Wasz wniosek. Jeśli tego nie zrobi, decyzję w Waszej sprawie musi podjąć sąd finansowy.

Czy przerwy na kawę to oszustwo w zakresie czasu pracy? Sześć faktów, które powinni znać pracownicy w Niemczech

Plotkowanie przy kawie w kuchni, wyjście na papierosa, czy też wizyta u lekarza – dla wielu osób codzienne życie zawodowe nie ogranicza się tylko i wyłącznie do wykonywania obowiązków służbowych. Trzeba jednak mieć na uwadze pewne aspekty przewidziane w niemieckim prawie pracy, aby niepotrzebnie nie narobić sobie kłopotów.

Osiem godzin maksymalnej koncentracji na pracy to dla większości ludzi rzecz niemożliwa. I, jak pokazują różne badania, jest to nawet niezdrowe. Warto co pewien czas zrobić sobie przerwę, poruszać się, dać odpocząć oczom – lub po prostu pójść do toalety, czy na herbatę. Zdarza się, że w kuchni lub pokoju socjalnym wywiąże się rozmowa ze współpracownikami, która może pochłonąć nieco więcej czasu. Ale które przerwy w pracy zaliczają się do czasu pracy, a które nie?

1) Czy przerwa na papierosa jest częścią czasu pracy?

Tutaj odpowiedź jest jednoznaczna: nie. Zgodnie z niemiecką ustawą o czasie pracy (niem. Arbeitszeitgesetz), pracownicy mają prawo do przerw: jeśli czas pracy wynosi co najmniej sześć godzin, przysługuje im przerwa trwająca minimum pół godziny, natomiast jeśli czas pracy wynosi co najmniej dziewięć godzin, wówczas przerwa nie może być krótsza niż 45 minut. Czas ten może być podzielony na kilka części, ale muszą one trwać co najmniej 15 minut.

Nie ma czegoś takiego jak prawo do zapalenia papierosa w godzinach pracy. Palenie może być tolerowane w firmach – nawet w czasie pracy – ale palacze nie mogą powoływać się na to, że mają do tego prawo. Zgodnie z niemieckim prawem palenie jest sprawą prywatną, a więc czasem wolnym. Pracodawca może żądać odpracowania czasu, który pracownik spędził na paleniu. Może nawet całkowicie zakazać przerw na papierosa. Pracownicy muszą przestrzegać zasad ustalonych przez firmę – także wtedy, gdy te się zmieniają. Warto mieć też na uwadze to, że niektórzy szefowie nagradzają pracowników, którzy nie palą.

2) Przerwy na kawę są chyba dozwolone – czy może jednak nie?

W przypadku przerw na kawę obowiązują te same zasady, co w przypadku przerw na papierosa: nie są one zaliczane do czasu pracy i w zasadzie powinny zostać odrobione. Jednak, podobnie jak w przypadku przerw na palenie, wielu przełożonych przymyka na to oko. Kawa w pokoju socjalnym lub plotki przy czajniku są zwykle tolerowane – i często wzmacniają więzi w zespole oraz poprawiają samopoczucie pracowników.

3) Wyjście do toalety

Przerwy na wyjście do toalety są jak najbardziej dopuszczalne i wliczają się do czasu pracy. Żaden pracodawca nie może tego odmówić swoim pracownikom.

4) Czy czas potrzebny na zmianę odzieży wlicza się do czasu pracy?

Tak i nie. Należy tu rozróżnić, czy chodzi o wymaganą odzież roboczą, czy o dobrowolną zmianę ubrania. Jeśli na danym stanowisku pracy konieczne jest noszenie specjalnej odzieży, np. kombinezonu roboczego z logo firmy lub określonej odzieży ochronnej, wówczas czas potrzebny na przebranie się jest częścią czasu pracy. Najlepiej, jeśli w takich przypadkach pracodawca zapewni do tego celu odpowiednie pomieszczenia.

Jednak każdy, kto z własnej woli uprawia jogging w drodze do pracy lub przyjeżdża do biura rowerem w stroju sportowym, powinien zadbać o to, aby zmiana odzieży odbywała się poza godzinami pracy. Według Niemieckiego Zrzeszenia Związków Zawodowych (niem. Deutscher Gewerkschaftsbund, DGB), tego typu ubiór jest sprawą prywatną i dlatego czas potrzebny na przebranie się nie jest wliczany do czasu pracy.

5) Wizyty u lekarza w godzinach pracy

Zasadniczo pracownicy powinni w miarę możliwości umawiać się na wizyty lekarskie w dni wolne od pracy lub planować je tak, aby odbywały się poza godzinami pracy. Jednak nie zawsze się to udaje. Albo dlatego, że na wizyty u lekarzy niektórych specjalizacji (np. dermatologii, radiologii, czy neurologii) czasem trudno się dostać, albo dlatego, że pojawiła się nagła potrzeba udania się do lekarza. W takich przypadkach pracodawca musi umożliwić pracownikowi odbycie wizyty w godzinach pracy – może jednak zażądać zaświadczenia lekarskiego.

6) Czy dojazdy do pracy/podróże służbowe/kursy dokształcające wliczają się do czasu pracy?

Również w tym przypadku należy dokonać rozróżnienia. Podróże służbowe i kursy dokształcające zlecone przez pracodawcę wliczają się do czasu pracy. Jeśli natomiast pracownik uczestniczy w nich na własne życzenie, wówczas z reguły nie są one uznawane za czas pracy.

Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, jeśli chodzi o dojazd do pracy. Co do zasady, czas ten nie jest wliczany do zwykłego ośmiogodzinnego czasu pracy. Pracownicy w Niemczech muszą nawet być przygotowani na wypadek strajku, złej pogody lub podobnych okoliczności i odpowiednio zaplanować dojazd do firmy lub poprosić o możliwość pracy z domu (w zależności od przepisów obowiązujących w firmie). W przypadku dłuższych podróży pociągiem, specjaliści od prawa pracy często dokonują rozróżnienia pomiędzy tymi pracownikami, którzy rzeczywiście pracują (wówczas czas spędzony w pociągu jest czasem pracy), a tymi, dla których jest to czas wolny (w tej sytuacji czas podróży pociągiem nie jest uznawany za czas pracy).

Niemcy: Uruchomianie komputera czy przebranie się w strój roboczy wlicza się do czasu pracy

Czy to w biurze domowym, czy w zakładzie pracy: Wasz czas pracy nie rozpoczyna się dopiero w momencie, gdy zaczynacie pisać na klawiaturze lub pojawiacie się na rozmowie wideo. Oto jak to wygląda na gruncie niemieckiego prawa pracy.

Słowem kluczowym jest „Rüstzeit”

Już dobrą chwilę temu pojawiliście się w biurze, ale komputer długo się uruchamia? Pewnie niejeden z pracowników czekając na to, aż będzie mógł rozpocząć właściwą pracę, zadał sobie pytanie: od kiedy tak naprawdę liczy się czas pracy?

„W momencie naciśnięcia przycisku start” – wyjaśnia Peter Meyer, berliński prawnik specjalizujący się w prawie pracy. „Słowem kluczowym jest tutaj: Rüstzeit.” Rozumie się przez to czas, który jest niezbędny do przygotowania się do określonej pracy i który generalnie wlicza się do czasu pracy.

Czas potrzebny na przebranie się w strój roboczy również jest czasem pracy

„Jeśli, na przykład, pracownik zatrudniony w stalowni musi założyć odzież ognioodporną, to czas potrzebny na jej zmianę jest oczywiście także wliczany do czasu pracy” – tłumaczy Meyer. W końcu pracownicy zakładają odzież roboczą w interesie swojego pracodawcy.

„To samo dotyczy uruchamiania komputera”. Niezależnie od tego, jak długo to trwa i czy ktoś pracuje w domu, czy w biurze.

Możliwe jest określenie standardowego czasu przygotowania do pracy

Jeśli początek czasu pracy jest rejestrowany poprzez zalogowanie się do programu komputerowego, wówczas możliwa jest regulacja, w której pracodawcy zakładają, na przykład, „standardowy czas przygotowania do pracy wynoszący, powiedzmy, dwie lub trzy minuty na uruchomienie komputera” – mówi Meyer. Jest on następnie dodawany do zarejestrowanego czasu pracy.

A tak na marginesie, jeśli dzień pracy nie rozpoczyna się ani przed laptopem w firmie, ani w biurze domowym, ale na przykład u klienta, do którego trzeba dość daleko dojechać, czas podróży może być częściowo również zaliczony do czasu pracy: „Jeśli trwa to dłużej niż przyjazd do biura, różnica jest także czasem pracy” – wyjaśnia Meyer.

Źródło: www.bz-berlin.de

Orzeczenia sądów w Niemczech: niektórych roślin nie wolno mieć na balkonie

Wiele osób lubi mieć dużo roślin na swoich balkonach. Trzeba jednak mieć na uwadze kilka rzeczy. Problem w tym, że nie wszystko, co nam się podoba, jest dozwolone. A zatem o czym powinni wiedzieć lokatorzy w Niemczech?

Najlepiej zwrócić się z pytaniem do wynajmującego

Zasadniczo trzymanie roślin na balkonie jest dozwolone tylko wtedy, gdy nie pogarsza to wizualnego wyglądu budynku i nie prowadzi do zmian w konstrukcji. Jeśli np. rośliny niszczą elewację budynku lub znacząco zmieniają wygląd nieruchomości, wówczas wynajmujący może zakazać uprawiania tych roślin na balkonie.

Niemieckie sądy już niejednokrotnie zajmowały się roślinami na balkonach wynajmowanych mieszkań. W centrum uwagi znalazły się m.in. niżej opisane rośliny.

To, czy danych roślin nie wolno uprawiać na balkonie, zależy od indywidualnego przypadku i konkretnej sytuacji. Najlepiej zapytać o to właściciela mieszkania, zanim zaczniecie zajmować się upiększaniem Waszego balkonu.

Klon

Na balkonie nie wolno uprawiać klonu. Tak wynika z decyzji sądu krajowego w Monachium (sygn. akt: 31 S 12371716). W rozpatrywanej sprawie korzenie rośliny przebiły się przez doniczkę i spowodowały zniszczenia w posadzce balkonu. Ponadto, ze względu na brak podpory i spore rozmiary, istniało niebezpieczeństwo przewrócenia się drzewa. Tym samym stanowiło ono zagrożenie dla osób przechodzących pod balkonem. Lokator musiał więc usunąć klon z balkonu.

Jeśli chcecie postawić jakiekolwiek drzewa na balkonie, powinniście skonsultować to z właścicielem mieszkania. Jeśli będą zbyt ciężkie, mogą pojawić się problemy ze statyką. Balkon mógłby się zawalić. Dodatkowo, ze względu na swoje rozmiary, mogą one przeszkadzać innym sąsiadom – na przykład dlatego, że zasłaniają widok.

Bluszcz i dzikie wino (winobluszcz)

Bluszcz jest popularną rośliną, jeśli chodzi o aranżację zieleni na balkonie. Jest łatwy w pielęgnacji, szybko rośnie i jest wiecznie zielony. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że bluszcz jest rośliną pnącą. Jeśli nie ma kratki do pnączy lub jest ona zbyt mała, bluszcz pnie się po murze. Zdaniem sędziów sądu rejonowego Berlin-Schöneberg bluszcz nie jest więc odpowiednią rośliną balkonową (sygn. akt: 6 C 360/85). To samo dotyczy zresztą dzikiego wina.

Kilka miesięcy po zakupie: czy po takim czasie sprzedawca w Niemczech ma prawo podnieść cenę?

Wynegocjowaliście dobrą cenę, zamówiliście kanapę, po czym musieliście czekać kilka miesięcy na dostawę. Potem, na krótko przed terminem odbioru, czeka na Was przykra niespodzianka: sprzedawca nagle chce więcej, niż wynosiła pierwotnie uzgodniona cena.

Według centrum konsumenckiego w Hesji (Verbraucherzentrale Hessen), sprzedawcy zazwyczaj uzasadniają takie późniejsze zmiany cen zwiększonymi kosztami produkcji i dostawy w okresie oczekiwania.

Zdaniem pracownika VZ Hessen Petera Lasska, takie roszczenia są zasadniczo możliwe tylko w przypadku zawarcia w umowie kupna odpowiedniej klauzuli przewidującej możliwość zmiany ceny (niem. Preisanpassungsklausel). Dlatego przy podpisywaniu umowy należy dokładnie sprawdzić to, co jest napisane drobnym drukiem.

Ale nawet jeśli taka umowa została podpisana, nie oznacza to jeszcze, że podwyżka cen jest dopuszczalna. Wynika to z faktu, że klauzule dotyczące zmiany cen podlegają ścisłym regulacjom.

Niemiecki kodeks cywilny (niem. Bürgerliches Gesetzbuch, BGB) stanowi, że późniejsze podwyżki cen nie są dopuszczalne, jeżeli towar zostanie dostarczony w ciągu czterech miesięcy. Tak więc w przypadku pralki dostarczonej po trzech miesiącach przedsiębiorca nie może żądać zmiany ceny. Natomiast w przypadku zakupu samochodu kempingowego, auta osobowego lub mebli kuchennych, okresy oczekiwania są często znacznie dłuższe. W takich przypadkach żądanie wyższej ceny jest prawnie dopuszczalne.

Zmiana ceny wyłącznie w celu maksymalizacji zysku jest niedopuszczalna

Ale nawet w tych przypadkach przedsiębiorcy muszą przestrzegać dodatkowych wymogów – mówi prawnik Matthias Böse. Na przykład klauzula musi jasno określać przewidywaną wysokość korekty ceny.

Ponadto sprzedawcy mogą przenieść na konsumentów jedynie rzeczywisty wzrost kosztów, do którego doszło w okresie oczekiwania. Podwyżka nie może służyć maksymalizacji zysku przedsiębiorcy.

Federalny Trybunał Sprawiedliwości (niem. Bundesgerichtshof der Bundesrepublik Deutschland, BGH) w kilku orzeczeniach wyraźnie opowiedział się za ochroną konsumentów. Dlatego wzrost ceny przewidziany w klauzuli musi być powiązany z konkretnymi składnikami kosztów. Ponadto musi być podany udział, jaki mają poszczególne koszty w całości, ponieważ jeśli jeden czynnik kosztowy wzrasta dla sprzedawcy, ale jednocześnie inny maleje, oba czynniki muszą zostać odpowiednio skompensowane.

Eksperci mogą pomóc w wyjaśnieniu sytuacji

Tak wiele niuansów może przyprawić o ból głowy. Dlatego niekiedy warto zwrócić się o pomoc choćby do centrum konsumenckiego lub prawników, którzy mogą udzielić wsparcia w ocenie indywidualnego przypadku. Zdaniem Petera Lasska sytuację pogarsza fakt, że większość sprzedawców wyznacza krótki termin na dokonanie płatności. W przeciwnym razie grozi anulowanie umowy kupna. „Ze względu na duży popyt i długie terminy dostaw, wielu kupujących czuje się zmuszonych do wyrażenia zgody na podwyżkę ceny”.

Nie trzeba się jednak godzić na to, by sprzedawca zmuszał nas do szybkiego podjęcia decyzji. Centrum konsumenckie radzi, aby dokonać jedynie warunkowej zapłaty. W tym celu należy dodać w tytule przelewu słowa „unter Vorbehalt”. W ten sposób klient wyraźnie informuje, że nie zgadza się z fakturą.

Dzięki temu otrzymuje się towar natychmiast – choć po wyższej cenie – ale w ciągu sześciu miesięcy można podjąć kroki prawne przeciwko podwyżce. Dzięki temu konsumenci mają czas na spokojną rozmowę z ekspertem.

Podjęcie działań prawnych przeciwko zmianie ceny

Jeśli korekta ceny okaże się nieważna, istnieje kilka możliwości. Prawniczka Johanna Mathäser radzi, aby w pierwszej kolejności szukać porozumienia ze sprzedawcą w celu pozasądowego załatwienia sprawy, najlepiej w obecności radcy prawnego. Jeżeli rozmowa nie przyniesie rezultatu, można wnieść pozew do sądu.

W razie warunkowej zapłaty koszty postępowania zależą tylko od późniejszej podwyżki, a nie od całej ceny zakupu. Jest to duża zaleta – mówi Piotr Lassek. W przypadku odstąpienia od umowy przez sprzedawcę i zaskarżenia odstąpienia do sądu, koszty postępowania są oparte na całej cenie zakupu, a więc często są wielokrotnie wyższe.

Szczególny przypadek dotyczący usług rzemieślniczych

Zlecanie usług rzemieślniczych jest szczególnym przypadkiem, jeśli chodzi o późniejsze korekty cen. Zazwyczaj wysokość późniejszego rachunku do zapłaty jest uzgadniana z rzemieślnikami na podstawie kosztorysu. Jednak zdaniem centrum konsumenckiego, kosztorys nie jest wiążący, gdyż często dopiero w trakcie wykonywania prac okazuje się, jakie koszty zostaną poniesione.

Dlatego rzemieślnicy mają prawo do przerzucenia dodatkowych kosztów i podwyższenia kwoty wynikającej ze wstępnego kosztorysu o maksymalnie 20 proc., o ile poinformują o tym w odpowiednim czasie. Klient ma wówczas prawo przerwać prace i zapłacić tylko za częściowe wykonanie zlecenia. Jeżeli tego nie zrobi, obowiązuje podwyższona cena za wykonanie całej pracy.

Centrum konsumenckie radzi, aby używać jak najdokładniejszych sformułowań w zamówieniu i kosztorysie, aby uniknąć później dodatkowych kosztów. Pomocne jest również uzyskanie i porównanie kilku ofert. Jeśli natomiast ustalono z rzemieślnikiem stałą cenę, to jest ona prawnie wiążąca i nie może być podniesiona.

Źródło: www.web.de

Niemcy: nawet 5 tys. euro kary za wiercenie w ścianie w niedzielę?

W weekend macie wreszcie czas na powieszenie obrazów lub półek. Czy w niedzielę też jest to możliwe? Czy nie zostanie to uznane za nadmierne natężenie hałasu? Co na ten temat mówią przepisy obowiązujące w Niemczech?

Czy w Niemczech wolno wiercić w niedzielę?

Jeśli wiercicie we własnym, wolnostojącym domu, nie powinno to być problemem samym w sobie – pod warunkiem, że okna i drzwi będą zamknięte, aby hałas nie był słyszalny na zewnątrz. Jeśli natomiast wiercicie w ścianie zewnętrznej lub w ogrodzie, powinniście przestrzegać obowiązujących przepisów dotyczących godzin, w których powinno się zachować ciszę. W dni powszednie są to godziny od 13:00 do 15:00 i od 22:00 do 7:00. W niedziele i święta wiercenie na zewnątrz jest zabronione przez cały dzień.

Z kolei w wynajmowanym mieszkaniu sprawa wygląda inaczej. Tutaj lokatorzy muszą ściśle przestrzegać obowiązujących godzin ciszy. Często są one podane w regulaminie domu. Jeśli nie ma tam informacji na ten temat, obowiązują następujące zasady:

  • Od poniedziałku do soboty
    dozwolone: od 7:00 do 13:00, od 15:00 do 22:00
    zabronione: w godzinach ciszy w porze obiadowej (od 13:00 do 15:00) i w godzinach ciszy nocnej (od 22:00 do 7:00)
  • Niedziele
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień
  • Święta
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień

Niektórzy wynajmujący lub zarządcy nieruchomości mogą określić inne godziny ciszy. To samo dotyczy gmin i powiatów. Najlepiej sprawdzić, czy rzeczywiście wolno hałasować do godziny 22:00, czy może powinniście odłożyć wiertarkę już wcześniej. Wskazane jest, aby zawsze podczas wiercenia mieć zamknięte okna i drzwi, aby ograniczyć hałas.

A tak na marginesie, jeśli chcecie wywiercić tylko jeden otwór w ścianie lub wbić gwóźdź, aby powiesić obraz, nie powinno to stanowić problemu nawet w niedzielę, o ile nie robicie tego w nocy lub w porze obiadowej.

Czy wolno uderzać młotkiem w niedzielę lub dni świąteczne?

Także prace w domu wymagające użycia młotka powinny odbywać się z uwzględnieniem godzin ciszy określonych w regulaminie domu lub ogólnie obowiązujących przepisów w tym zakresie. Podobnie jak w przypadku wiercenia, są one następujące:

  • Od poniedziałku do soboty
    dozwolone: od 7:00 do 13:00, od 15:00 do 22:00
    zabronione: w godzinach ciszy w porze obiadowej (od 13:00 do 15:00) i w godzinach ciszy nocnej (od 22:00 do 7:00)
  • Niedziele
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień
  • Święta
    dozwolone: nie
    zabronione: przez cały dzień

Uwaga: niektóre regulaminy domu mogą określać inne godziny ciszy. Na przykład wynajmujący lub zarządca nieruchomości może zastrzec, że należy zachować ciszę już od godziny 20:00 lub że nie ma obowiązku zachowania ciszy w porze obiadowej. Najlepiej jest przejrzeć dokumenty i sprawdzić, kiedy lepiej nie sięgać po młotek, aby nie ryzykować sporu z sąsiadem lub wynajmującym.

Także właściciele domów nie zawsze mogą chwycić za młotek. Jeśli chcecie wykonać jakąś pracę przy użyciu tego narzędzia, to również powinniście przestrzegać wyżej wspomnianych godzin, w których trzeba zachować ciszę. Ponadto należy pamiętać o zamykaniu okien i drzwi, aby hałas nie przeszkadzał osobom na zewnątrz i aby sąsiedzi nie skarżyli się na zakłócanie spokoju.

Za naruszenia grożą kary pieniężne

Jeśli mieszkańcy lub sąsiedzi uznają, że uderzenia młotkiem lub odgłosy wiercenia dochodzące w godzinach, w których powinna być zachowana cisza, są dla nich zbyt uciążliwe, mogą to zgłosić w urzędzie ds. porządku i bezpieczeństwa publicznego (niem. Ordnungsamt) jako wykroczenie. W konsekwencji możecie zostać ukarani grzywną w wysokości do 5 tys. euro, w zależności od natężenia i czasu trwania zakłócenia (§ 117 niemieckiej ustawy o wykroczeniach administracyjnych [Ordnungswidrigkeitengesetz] „Niedopuszczalny hałas” [„Unzulässiger Lärm”]).

Źródło: www.t-online.de

Czy w Niemczech można prowadzić samochód po marihuanie? Oto jaka obowiązuje granica i jakie grożą kary!

W przypadku alkoholu, zasady dotyczące prowadzenia pojazdów po jego spożyciu są proste: należy odczekać, aż poziom alkoholu we krwi spadnie poniżej 0,5 promila.

Konopie zawierają THC (tetrahydrokannabinol), który zapewnia odurzenie od jednej do trzech godzin po spożyciu. Po tym czasie wiele osób znów czuje się sprawnymi. Każdy, kto jednak myśli, że może wtedy prowadzić samochód, jest w błędzie. THC może być bowiem wykrywalne w organizmie nawet przez kilka tygodni!

THC nie rozkłada się tak szybko jak alkohol

Szybkie testy przeprowadzane są najczęściej z moczu i są w Niemczech dobrowolne. THC nie rozkłada się jednak tak szybko jak alkohol. „W moczu produkty rozpadu THC można wykryć do pięciu dni po pojedynczej dawce” – mówi dr Franjo Grotenhermen z Arbeitsgemeinschaft Cannabis Medizin e. V. „Przy regularnym stosowaniu, te metabolity są wykrywane jeszcze kilka tygodni po ostatnim spożyciu, a nawet do dwóch miesięcy”.

Czy w Niemczech można odmówić wykonania testu na obecność THC?

W Niemczech można odmówić wykonania na miejscu szybkiego testu na obecność THC, ale wtedy policjanci mogą nakazać pobranie próbki krwi i zabrać podejrzanego o palenie marihuany do lekarza lub laboratorium.

„Funkcjonariusze mogą jednak nakazać pobranie próbki krwi tylko wtedy, gdy mają uzasadnione podejrzenie” – wyjaśnia Volker Henn-Anschütz, adwokat specjalizujący się w prawie drogowym. „Może to dotyczyć typowych oznak odurzenia, takich jak zataczanie się, opóźniona reakcja lub rozszerzone źrenice”.

Jakie stężenie THC jest w Niemczech dozwolone w przypadku jazdy samochodem?

THC może być wykryte we krwi przez kilka godzin do kilku dni. Każdy, kto zostanie przyłapany w Niemczech na obecności więcej niż 1 ng/ml (nanogram na mililitr) THC we krwi, jest zazwyczaj pozbawiony prawa jazdy i musi liczyć się z wszczęciem postępowania administracyjnego lub karnego.

Nie można odpowiedzieć dokładnie, kiedy można bezpiecznie prowadzić ponownie po paleniu marihuany. W zależności od tego, jak często i w jakich ilościach spożywana jest marihuana, rozkład THC we krwi może być opóźniony. Jednak z reguły należy odczekać co najmniej 24 godziny.

Niemiecka Izba Adwokacka zwraca uwagę, że badania naukowe dowodzą, iż dopiero od poziomu THC wynoszącego od 2 do 4 ng/ml można w ogóle mówić o upośledzeniu. Jeśli porównać to do alkoholu o stężeniu 0,5 promila, wartość ta wynosiłaby od 4 do 16 ng/ml.

Wyjątek stanowią ooby, które spożywają marihuanę ze względów medycznych i nie wykazują żadnych oznak niesprawności. Te mogą uzyskać od lekarza specjalne zaświadczenie, które należy mieć przy sobie podczas prowadzenia pojazdu.

Jakie są w Niemczech kary za jazdę po spożyciu marihuany?

Osoby, które po raz pierwszy popełnią wykroczenie, muszą liczyć się z grzywną w wysokości 500 euro, miesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów i dwoma punktami karnymi.

Henn-Anschütz: „W przypadku recydywy robi się naprawdę drogo, ponieważ od trzeciego wykroczenia mandat wynosi 1500 euro. Do tego dochodzą trzy miesiące zakazu prowadzenia pojazdów i dwa punkty karne”.

Ciekawostka: Do 2004 roku każdy kierowca przyłapany na prowadzeniu pojazdu z THC we krwi mógł spodziewać się w Niemczech odebrania prawa jazdy. Nie miało znaczenia, jaka ilość została wykryta. W związku z planowaną legalizacją marihuany w Niemczech oczekuje się, iż dozwolone stężenie THC we krwi zostanie znacznie podniesione.

Długotrwale bezrobotni w Niemczech: przyczyny, szanse, wskazówki dotyczące ubiegania się o pracę

Długotrwałe bezrobocie – to brzmi jak najwyższy wymiar kary bez możliwości zwolnienia warunkowego. Wiele osób długotrwale bezrobotnych uważa, że nie ma szans, nie ma wyjścia lub nie potrafi znaleźć sposobu na powrót do aktywności zawodowej. Trzeba przyznać, że im dłużej trwa bezrobocie, tym trudniej znaleźć pracę. Powrót na rynek pracy nie jest jednak czymś niemożliwym, wręcz przeciwnie: dzięki odpowiednim strategiom nawet osoby długotrwale bezrobotne mają szanse powrócić do aktywności zawodowej. Oto jak się za to zabrać w Niemczech…

Długotrwałe bezrobocie w Niemczech

Pod pojęciem „długotrwale bezrobotni” kryją się osoby, które pozostają bez pracy dłużej niż rok i są zarejestrowane jako „bezrobotne” w Federalnej Agencji Pracy (niem. Bundesagentur für Arbeit). W 2021 roku długotrwałe bezrobocie dotyczyło około 1 mln osób, niespełna 37 proc. wszystkich bezrobotnych.

Około 16 proc. długotrwale bezrobotnych znajduje nową pracę po upływie 12-24 miesięcy. 7 proc. podejmuje zatrudnienie po 24-36 miesiącach, a 4 proc. po 36-48 miesiącach. Problematyczna jest grupa tych, którzy szukają pracy dłużej niż 48 miesięcy (9 proc.): im znacznie trudniej jest powrócić do aktywności zawodowej.

Przyczyny długotrwałego bezrobocia

Długotrwałe bezrobocie szczególnie często dotyka starszych pracowników w wieku powyżej 55 lat. Wiek jest jedną z najczęstszych przeszkód w zatrudnieniu. Starsi ludzie czasami szukają pracy w Niemczech dłużej niż dwa lata. Ogólnie rzecz biorąc, więcej jest długotrwale bezrobotnych mężczyzn niż kobiet. Ponad połowa z nich nie posiada formalnych kwalifikacji zawodowych. Niskie kwalifikacje są zatem drugim najczęstszym powodem borykania się z problemem długotrwałego bezrobocia.

Inne przyczyny to ciężkie lub przewlekłe choroby, problemy z narkotykami i alkoholem oraz słaba znajomość języka. Wszystko to są czynniki wysokiego ryzyka, które mogą utrudnić powrót na rynek pracy.

Jakie konsekwencje pociąga za sobą długotrwałe bezrobocie?

Według badań przeprowadzonych przez Christophera J. Boyce’a z University of Stirling, długotrwałe bezrobocie ma ogromny wpływ na psychikę i osobowość. Osoby, które pozostawały bez pracy przez kilka miesięcy lub lat stały się mniej sympatyczne i towarzyskie, straciły chęć do naprawdę ciężkiej pracy i były mniej otwarte na nowe doświadczenia.

Prawdą jest, że niektórzy ludzie lepiej radzą sobie z kryzysami życiowymi, inni gorzej. Ale wyniki badań pokazują, jak ważne jest zadbanie o to, by zatrzymać spiralę negatywnych zjawisk, jaką może wywołać długotrwałe bezrobocie. Gdy upłynie długi czas, agencje pośrednictwa pracy mogą już nie być w stanie pomóc i może okazać się, że lepszym pierwszym krokiem na drodze do wznowienia aktywności zawodowej będzie terapia.

Osoby długotrwale bezrobotne nie są bez szans

Prawdą jest, że im dłużej ktoś jest bezrobotny, tym mniejsze są jego szanse na powrót na rynek pracy. Ale jednocześnie faktem jest, że dotyczy to tylko niewielkiej części osób długotrwale bezrobotnych. Zdecydowanej większości udaje się powrócić do aktywności zawodowej.

Według agencji pośrednictwa pracy w Niemczech, największe możliwości dla osób długotrwale bezrobotnych tkwią w następujących branżach i zawodach:

  • usługi ochroniarskie
  • dozorcy
  • sprzątanie
  • ogrodnictwo i kształtowanie krajobrazu
  • call center
  • służba zdrowia i pomoc społeczna

Także praca tymczasowa daje wiele możliwości. Perspektywy pozostania w danej firmie na stałe są często lepsze niż się wielu osobom wydaje.

Porady dla osób długotrwale bezrobotnych

Istnieje wiele wskazówek i strategii, które osoby długotrwale bezrobotne mogą wykorzystać, aby zwiększyć swoje szanse na zatrudnienie.

Sieć kontaktów

Osoby bezrobotne często mają niewielką sieć kontaktów lub nie mają jej wcale. A przecież zapewnia ona dostęp do ukrytego rynku pracy, który jest dwukrotnie większy niż oficjalny rynek pracy. Jeśli chcecie zwiększyć swoje szanse przy ubieganiu się o pracę, musicie przede wszystkim nawiązać kontakty i stać się aktywni lub bardziej widoczni w serwisach społecznościowych specjalizujących się w kontaktach zawodowo-biznesowych, takich jak Linkedin czy Xing. Także targi pracy stwarzają dobre okazje do nawiązania kontaktu z pracodawcami.

Dokształcanie

Wiek i niskie kwalifikacje to dwie główne przyczyny długotrwałego bezrobocia. O ile nie możemy nic poradzić na to, że czas upływa i przybywa nam lat, o tyle możemy coś zrobić w kwestii naszych kwalifikacji. Zastanówcie się, które zawody i sektory gospodarki są dla Was interesujące i na jaką wiedzę i kompetencje jest tam zapotrzebowanie. Warto zdobyć lub odświeżyć te umiejętności poprzez kursy dokształcające lub przekwalifikowanie się. Można uzyskać na ten cel dofinansowanie z agencji zatrudnienia. Federalna Agencja Pracy i urzędy pracy zapewniają wsparcie w poszukiwaniu pracy i powrocie do aktywności zawodowej. Niektóre formy pomocy są skierowane stricte do osób długotrwale bezrobotnych.

Wolontariat

Koniecznie bądźcie aktywni – także po to, by przeciwdziałać wyżej wymienionym zmianom psychicznym. Wolontariat nie tylko wzbogaci Wasze CV. To również dowód na to, że bierzecie na siebie odpowiedzialność, trenujecie swoje umiejętności społeczne, a nie tylko leżycie bezczynnie w domu na kanapie. Poza tym możecie przy okazji nawiązać kontakty, których efektem może być owocna współpraca w przyszłości.

Pewność siebie

Być może najważniejsza rada brzmi: zachowajcie pewność siebie! To naturalne, że dłuższe okresy bezrobocia odbijają się na poczuciu własnej wartości. Ale jeśli w podaniach o pracę i na rozmowach kwalifikacyjnych będziecie zachowywać się jak petenci, to sami sobie zaszkodzicie. Zawsze podkreślajcie swoje doświadczenie i mocne strony, które nie słabną nawet po kilku latach bezrobocia. Zwracajcie uwagę na takie cechy jak rzetelność, zaangażowanie, uczciwość, czy dokładność. Ważna jest również motywacja do osiągnięcia celu i pozytywne myślenie.

Zasiłek dla bezrobotnych w Niemczech

Zasadniczo każdy, kto w ciągu ostatnich dwóch lat opłacał składki na ubezpieczenie od bezrobocia przez dwanaście kolejnych miesięcy, ma w Niemczech prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Jeśli jednak przyczyną bezrobocia było wypowiedzenie umowy przez pracownika, wówczas wypłata zasiłku dla bezrobotnych może zostać wstrzymana nawet na okres trzech miesięcy. Zasadniczo zasiłek dla bezrobotnych (ALG 1) wypłacany jest nie dłużej niż przez 12 miesięcy. Wyjątek: jeśli macie ponad 50 lat, możecie otrzymywać ALG 1 przez okres do 24 miesięcy.

Od 50. roku życia jest się uprawnionym do dłuższej wypłaty zasiłku dla bezrobotnych (15 miesięcy), pod warunkiem, że w ciągu ostatnich pięciu lat przed zarejestrowaniem się jako bezrobotny było się zatrudnionym przez co najmniej dwa i pół roku – czyli 30 miesięcy. Prawo do dwuletniego zasiłku dotyczy osób bezrobotnych, które ukończyły 58 lat i są w stanie wykazać co najmniej 48 miesięcy obowiązkowego ubezpieczenia w ciągu ostatnich pięciu lat.