Korek na autostradzie – czy w Niemczech można w takiej sytuacji opuścić pojazd „za potrzebą“?

Na pewno każdy kierowca zna tą sytuację: stoicie w korku na autostradzie, a tu nagle dają o sobie znać potrzeby fizjologiczne. Oczywiście nigdzie w okolicy nie ma toalety. I co wtedy? Jedno jest pewne: jeśli wysiądziecie z samochodu, może Was to sporo kosztować.
Zwłaszcza w okresie wakacyjnym, kierowcy muszą się często uzbroić w cierpliwość. Jeśli droga na wymarzony urlop kończy się w korku, wzrasta poziom stresu. Jeśli dodatkowo ktoś z podróżujących musi iść za potrzebą, dochodzi kolejny problem. Jednak czy przekroczenie balustrady to dobry pomysł? Oto jak to jest uregulowane w Niemczech!

W żadnym wypadku nie wolno wejść na jezdnię!

Ekspert ds. transportu, Achmed Leser z Tüv w Turyngii, wyjaśnia, że: „ Wchodzenie na autostradę jest zabronione. Kodeks ruchu drogowego nie przewiduje tu żadnych wyjątków”. Achmed Leser przestrzega też, żeby nie opuszczać pojazdu – nie ważne czy chodzi o zwykłe rozprostowanie nóg czy wyjście za potrzebą. Grzywna wynosi w tym wypadku 10 euro. Jedynym wyjątkiem jest awaria samochodu. Wtedy powinniście wyjść z samochodu i schronić się za balustradą.

Korek a opuszczenie pojazdu „za potrzebą” – w Niemczech może Was to sporo kosztować

Jeśli opuścicie swój samochód w korku, to utrudniacie dalszy ruch, o ile w międzyczasie coś się ruszy. Może to zostać zakwalifikowane jako zatrzymanie się na autostradzie, co zgodnie z katalogiem grzywień kosztuje 30 euro. Jeśli wyjście za potrzebą zajmie Wam trochę dłużej i Wasz samochód będzie blokował ruch dłużej niż trzy minuty, traktowane jest to jako parkowanie na autostradzie. W tym wypadku grzywna wynosi już trochę więcej, a mianowicie 70 euro.

A może kieszonkowe WC?

Często zapomina się o jednym: w Niemczech zabronione jest załatwianie się publicznie. Jest to czyn karalny – w zależności od miasta czy gminy, traktowany jest raz ostrzej, raz łagodniej. Dotyczy to także pobocza. Silna potrzeba fizjologiczna nie jest nagłym przypadkiem. Zazwyczaj korki w pewnym momencie się rozładowują i można podjechać na najbliższy parking, żeby skorzystać z toalety. Jeśli natomiast ktoś wie, że ma słaby pęcherz, powinien się zastanowić nad zakupem kieszonkowego WC – tak na wszelki wypadek. Kilka propozycji z Amazona znajdziecie poniżej:

Niemcy: Czy spadkobierca ręczy za długi spadkodawcy?

Spadek dla większości osób budzi pozytywne skojarzenia. Niejednokrotnie wiąże się on z odziedziczeniem przykładowo domu lub drogocennego dzieła sztuki. Wiele osób przeocza jednak fakt, iż spadkodawca mógł też mieć długi. Czy te również przechodzą na spadkobiercę? Jak to wygląda w Niemczech dowiecie się z poniższego artykułu.

Czy w Niemczech spadkobierca ręczy za długi spadkodawcy?

Spadkobierca ręczy za wszystkie zobowiązania spadkowe, a co za tym idzie również i długi spadkodawcy. Zostało to uregulowane w paragrafie 1967 niemieckiego kodeksu cywilnego (niem. BGB). Aby tego uniknąć, spadkobierca może odrzucić spadek. Wiąże się to jednak również ze stratą ewentualnych dóbr materialnych wynikających ze spadku.

Spadkobierca ma obowiązek zrzeknięcia się spadku do sześciu tygodni od momentu ogłoszenia informacji o nim (§ 1944 BGB). W tym czasie ciężko jest jednak dowiedzieć się o ewentualnych długach spadkodawcy. Zrzeknięcie się albo przyjęcie spadku jest przy tym zobowiązujące. Aby jednak uzyskać więcej informacji odnośnie spadku, niemieckie prawo przewiduje kilka możliwości.

W jaki sposób można wykluczyć odpowiedzialność spadkobiercy?

Spadkobierca w Niemczech ma trzy miesiące na zapoznanie się ze spadkiem. Jeśli dojdzie do wniosku, że spadek jest nadmiernie zadłużony, czyli wysokość spadku nie wystarczy do spłacenia długów, może on wnioskować o postępowanie zarządzające spadkiem (niem. Nachlassverwaltung) lub spadkowe postępowanie upadłościowe (niem. Nachlassinsolvenzverfahren). W obydwu przypadkach spadkobierca odpowiada wyłącznie majątkiem ze spadku (§ 1975 BGB). Wierzyciele nie mogą zatem zająć prywatnego majątku spadkodawcy. Należy jednak pamiętać, iż obydwa postępowania wiążą się z pewnymi kosztami.

Czy w Niemczech wynajmujący musi odnowić popękane fugi w łazience?

Ze względu na panującą wilgoć, szczególnie w łazience silikonowe fugi mogą z czasem ulec zniszczeniu. To może spowodować, iż staną się one nieszczelne, przez co woda może się dostać za wannę lub brodzik prysznicowy. W związku z tym, popękane silikonowe fugi powinny zostać odnowione. Kto jest jednak za to w Niemczech odpowiedzialny? Wynajmujący czy najemca? Tego dowiecie się poniżej!

Czy w Niemczech wynajmujący musi odnowić popękane fugi w łazience?

Sąd rejonowy w Berlinie Mitte zdecydował w roku 2017, iż za odnowienie popękanych fug w łazience odpowiada wynajmujący, co wynika z paragrafu 535 ustęp 1 zdanie 2 BGB (kodeks cywilny). Dodatkowo sąd ustanowił, iż klauzula o drobnych naprawach ujęta w umowie najmu, nie znajduje w tym wypadku zastosowania (tak samo zadycodwał również sąd rejonowy w Berlinie Wedding, wyrok z dnia 25.10.2011, sygnatura akt 20 C 191/11). W szczególności jeśli klauzula ta dotyczy wyłącznie drobnych szkód instalacji wodnej, to już sama nazwa ją dyskwalifikuje. Fugi silikonowe nie są bowiem elementem instalacji wodnej. Dodatkowo silikonowe fugi ulegają z czasem pęknięciom, które mogą prowadzić do nieszczelności. W związku z tym, ich stan powinien być kontrolowany co dwa lata, a ich średnią żywotność ocenia się na osiem lat. Dlatego też, nie da się temu zapobiec czyszcząc prysznic po każdym użyciu (Sąd rejonowy Berlin Mitte, wyrok z dnia 29.08.2017, sygnatura akt 5 C 93/16).

Niemcy: Co się dzieje z mieszkaniem w przypadku śmierci najemcy?

W przypadku śmierci najemcy, pojawia się dla wynajmującego, innych współnajemców lub współlokatorów pytanie: co dalej z umową najmu? Czy umowa automatycznie wygasa, czy też jest kontynuowana ze spadkobiercami najemcy bądź jego współnajemcami?

Czy umowa najmu jest kontynuowana po śmierci najemcy?

Czy umowa będzie po śmierci kontynuowana, zależy od okoliczności: każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Istotne jest, czy w umowie najmu widnieją też inne osoby albo czy członkowie rodziny zmarłego mieszkają w tym mieszkaniu. W niniejszym artykule znajdziecie wszystkie niezbędne informacje na temat rozwiązania bądź kontynuacji umowy najmu po śmierci najemcy według prawa niemieckiego.

Kontynuacja umowy najmu z pozostałymi najemcami

Jeśli w umowie najmu widnieją też inni najemcy, wtedy wynajem jest z nimi kontynuowany. Reguluje to § 563a ustęp 1 Kodeksu Cywilnego (niem. Bürgerliches Gesetzbuch, w skrócie BGB). Jednak w takiej sytuacji najemcom przysługuje specjalne prawo do wypowiedzenia umowy. Najemcy mogą zrezygnować z wynajmu mieszkania zachowując 3-miesięczny termin wypowiedzenia. Jednak swoją rezygnację muszą zgłosić w ciągu miesiąca od śmierci ich współlokatora. Reguluje to § 563a ustęp 2 Kodeksu Cywilnego (niem. BGB). Z kolei wynajmującemu nie przysługuje takie specjalne prawo do wypowiedzenia umowy.

Co, jeśli w gospodarstwie domowym mieszkają członkowie rodziny zmarłego?

Jeśli umowa najmu zawarta była tylko ze zmarłym najemcą, może ona zostać przeniesiona na jego członków rodziny żyjących w wynajmowanym mieszkaniu. W pierwszej kolejności to prawo przysługuje na mocy § 563 ustęp 1 Kodeksu Cywilnego (niem. BGB) małżonkowi  lub zarejestrowanemu partnerowi. Ponadto w umowie można też wpisać dzieci zmarłego, o ile nie został już tam wpisany małżonek zmarłego. Dalsi członkowie rodziny zmarłego lub inne osoby mieszkające w wynajmowanym mieszkaniu, też mogą zostać wpisane do umowy jako najemcy, jeśli z tego prawa nie skorzysta wcześniej małżonek lub zarejestrowany partner (§ 563 ustęp 2 Kodeksu Cywilnego). Należy wziąć pod uwagę, że wynajmowane mieszkanie musiało być głównym miejscem przebywania danej osoby. Jeśli np. żona zmarłego najemcy żyła głównie w Meksyku, a mieszkanie stało większość czasu puste, wtedy nie przysługuje prawo włączenia do umowy (§ 563 Kodeksu Cywilnego, Sąd Rejonowy Hamburg-St. Georg, decyzja z dnia 31.03.2015, nr. sprawy 922 C 245/13).

Osoba, której przysługuje prawo włączenia do umowy, może w ciągu miesiąca od śmierci najemcy, wyjaśnić wynajmującemu, że nie chce kontynuować umowy. W takim wypadku nie skorzysta z prawa przystąpienia do umowy (§ 563 ustęp 3 Kodeksu Cywilnego).

Ponadto zgodnie z § 563 ustęp 4 Kodeksu Cywilnego, wynajmującemu przysługuje specjalne prawo do rezygnacji z umowy z zachowaniem 3-miesięcznego terminu wypowiedzenia. Musi to nastąpić w ciągu miesiąca od momentu, gdy dowiedział się o śmierci najemcy. Jednak musi być spełnione pewne wymaganie, a mianowicie musi istnieć jakiś konkretny powód wymówienia mieszkania. Za taki istotny powód można uznać przykładowo negatywne wpisy w SCHUFA lub zaległości w opłatach, mogące świadczyć o niewypłacalności nowego najemcy (Sąd Rejonowy Monachium, decyzja z dnia 18.08.2016, nr. sprawy 432 C 9516/16).

Kontynuacja umowy ze spadkobiercami

Jeśli kolejni współlokatorzy nie będą kontynuowali umowy i nie ma innych osób, które mogłyby lub chciałyby przystąpić do umowy, wtedy umowa najmu kontynuowana jest ze spadkobiercami. Reguluje to § 564 Kodeksu Cywilnego (niem. BGB). W tym wypadku zarówno spadkobiercy, jak i wynajmujący mają specjalne prawo do rezygnacji z umowy w ciągu miesiąca z zachowaniem 3-miesięcznego terminu wypowiedzenia.

Jakie skutki ma kontynuacja umowy najmu?

Jeśli umowa najmu jest kontynuowana, wtedy wszystkie prawa i obowiązki zostają zachowane. Treść umowy się nie zmienia. Jeśli zmarły najemca nie był zobowiązany do  przeprowadzenia żadnych napraw, wtedy nowy najemca również nie ma tego obowiązku. Inaczej wygląda sprawa w przypadku kaucji. Jeśli zmarły najemca nie wpłacił kaucji, wtedy wynajmujący może jej zażądać od pozostałych najemców lub od członków rodziny zmarłego, którzy przystąpili do umowy (na mocy § 563b ustęp 3 Kodeksu Cywilnego).

W jakich sytuacjach trzeba w Niemczech zapłacić za akcję ratunkową z własnej kieszeni?

Kiedy do akcji ratunkowej wkracza straż pożarna, wodna, karetka pogotowia, czy przykładowo helikopter ratunkowy – zawsze wiąże się to z jakimiś kosztami. W jakich sytuacjach trzeba w Niemczech zapłacić za akcję ratunkową z własnej kieszeni? Tego dowiecie się z poniższego tekstu.

W jakich sytuacjach trzeba w Niemczech trzeba zapłacić za akcję ratunkową z własnej kieszeni?

Koszty za akcję ratunkową w Niemczech zależą od zakresu podejmowanych czynności, a także czasu trwania akcji. Jak wielu ratowników jest zaangażowanych w akcję ratunkową? Jaki sprzęt musi zostać użyty do jej przeprowadzenia? Wszystko to składa się na jej cenę. Z reguły koszty akcji ratunkowych przeprowadzanych przez straż pożarną czy Czerwony Krzyż ponosi gmina. W przypadku konieczności udzielenia pomocy medycznej, koszty te są później ponoszone przez kasę chorych. Jeśli miał miejsce wypadek samochodowy, to w tym wypadku koszty ponosi ubezpieczalnia sprawcy. W sytuacji kiedy w akcji bierze udział policja, koszty te są ponoszone przez państwo.

Wyjątek stanowi nadużycie telefonu ratunkowego

Osoby, które umyślnie nadużywają telefonu ratunkowego i wywołują fałszywy alarm, muszą zapłacić za akcję ratunkową z własnej kieszeni. Od laików nie wymaga się jednak poprawnej oceny sytuacji i czy ma miejsce zagrożenie życia. Również, jeśli w danej sytuacji okaże się, że akcja ratunkowa była niepotrzebna, osobą która ją wywołała nie musi za nią odpowiadać, jeśli nie mogła o tym wiedzieć.

Jeśli w grę wchodzi alkohol lub narkotyki i przez nie zostanie wywołana akcja ratunkowa, to w większości przypadków sprawca otrzyma później rachunek za nią. Generalnie obowiązuje zasada, że uzasadnione koszty zostaną pokryte. Pacjenci kas chorych muszą jednak zapłacić 10 euro za akcję lekarza pogotowia ratunkowego oraz helikoptera ratunkowego.

Koszty akcji ratunkowej w Niemczech

Podczas gdy w przypadku akcji ratunkowej służb naziemnych, koszty liczone są za godzinę i na podstawie stopnia wykształcenia personelu biorącego udział w akcji oraz rodzaju pojazdów, które zostały w niej użyte, to w przypadku udziału w akcji helikoptera ratunkowego, koszty te rozlicza się za każdą minutę jego udziału w niej. Każda minuta pomiędzy startem oraz lądowaniem helikoptera ratunkowego z miejsca startu kosztuje w Niemczech pomiędzy 40 a 60 euro za minutę. Cena ta zawiera już koszty personelu.

Zwykła karetka pogotowia ratunkowego generuje w Niemczech koszty rzędu 100 euro za godzinę, udział lekarza pogotowia ratunkowego 160 euro, a w pełni wyposażony pojazd ratunkowy 300 euro. Wóz strażacki to koszt rzędu 150 euro, a dźwig ponad 300 euro.

Wyrok sądu w Düsseldorfie: tak rodzice muszą uważać na swoje dzieci!

Trzyletenie dziecko w zamkniętym mieszkaniu nie musi się znajdować pod ciągłą obserwacją. Tak zadecydował Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie. W związku z tą decyzją, rodzice nie musieli w rozpatrywanym przypadku płacić za szkodę spowodowaną zalaniem łazienki przez dziecko.

Ubezpieczenie żądało od rodziców 15.000 euro

Dziecko wstało w nocy do toalety i zatkało papierem toaletowym odpływ. Pech chciał, że zablokował się również przycisk słpuczki, który spowodował zalanie łazienki i części mieszkania.

Ubezpieczyciel domu chciał, aby rodzina zapłaciła za część spowodowanych szkód, w sumie 15.000 euro. Powołano się ono na złamanie przez matkę dziecka obowiązku nadzoru. Sąd widział to jednak inaczej: wystarczy, jeśli rodzice znajadują się w zasięgu słuchu.

źródło: express.de

Działka budowlana w Niemczech – wszystko co musicie wiedzieć o jej zakupie!

Jeśli chcecie zbudować w Niemczech dom, najpierw musicie posiadać działkę. Poszukiwania odpowiedniej działki budowlanej w Niemczech to wcale nie taka prosta sprawa. A zakończenie poszukiwań sukcesem często wydaje się praktycznie niemożliwe, zwłaszcza w dużych miastach. Jeśli już uda Wam się znaleźć odpowiednią działkę, musicie ją koniecznie dokładnie sprawdzić, a nie od razu kupować – nawet jeśli jest to pozornie bardzo dobra okazja.

W centrum dużych miast, ziemia jest towarem unikatowym i drogim. Dlatego wiele osób szuka działek na obrzeżach – w mniejszych miastach i rejonach wokół metropolii wybór działek jest zdecydowanie większy. Jednak tak, jak wspomnieliśmy na początku, nawet jeśli potencjalna działka wydaje się idealna, powinniście ją dokładnie sprawdzić, centymetr po centymetrze.

Działka budowlana w Niemczech – finansowanie

Na początek należałoby sprawdzić stan swoich finansów. Łączna wartość inwestycji to kapitał własny, jaki macie do dyspozycji i finansowanie przy pomocy kredytu.

Maksymalną kwotę kredytu możecie obliczyć w następujący sposób:

(miesięczna rata w euro * 12 miesięcy * 100) / (odsetki wyrażone w procentach + amortyzacja w procentach)

Zamiast rat miesięcznych, można tez wyliczyć kwotę, które byłaby płacona co roku.

Wtedy formuła wygląda następująco:

(kwota roczna w euro * 100) / (odsetki wyrażone w procentach + amortyzacja  w procentach)

Przykład:

Jeśli rodzina zainwestuje 800 euro miesięcznie, zakładając oprocentowanie i amortyzację w wysokości 2%, wtedy sytuacja kredytowa wygląda następująco:

(800 euro *12 *100) / (2+2) = 240.000 euro

Ta przykładowa rodzina mogłaby więc zaciągnąć kredyt o wartości ok. 240.000 euro.

Rady dla poszukujących działek budowlanych w Niemczech

Działkę najłatwiej znajdziecie korzystając z portali typu:Immowelt
Immobilienscout

lub współpracując z maklerami czy bankami regionalnymi. Możecie też zlecić maklerowi znalezienie w Waszym imieniu odpowiedniej działki.

Ponadto warto też pytać w gminach. Czasami gminy organizują też sprzedaż działek w nowych rejonach budowlanych. Do tego dochodzą jeszcze właściciele działek, którym co prawda może nie zależy tak bardzo na sprzedaży działki, ale są gotowi rozważyć taką opcję i przedstawili swoje intencje miastu.

Jeśli chcecie „się budować”, możecie też poszukać domów do zburzenia. Oznacza to co prawda więcej pracy  ale wcale niekoniecznie musi być droższe. Niektóre domy są tak zapuszczone, że trzeba zapłacić jedynie cenę działki lub nawet mniej. Szczególnie w dużych miastach można w ten sposób „dorwać” działkę, którą inni przeoczyli.

Oszacowanie wartości działki

Nie zawsze od razu wiadomo, czy cena działki jest adekwatna. Najłatwiej to ocenić, gdy sprzedawanych jest kilka podobnych działek. Wtedy kupujący może porównać ceny działek różnej wielkości. W przypadku sprzedaży pojedynczej działki, sprawa wygląda nieco inaczej: sprzedawca może zażądać dowolnej kwoty. Postępowanie w sprawie porównania wartości pozwala jednak chociaż w pewnym stopniu oszacować, czy żądana cena jest na miejscu czy też nie.

Oszacowanie kosztów dodatkowych

Jak droga ostatecznie okaże się budowa – tego nie da się dokładnie ocenić w fazie początkowej. Jednak od razu wiadomo, że np. trzeba zburzyć aktualnie stojący dom czy wyciąć drzewa. Sporo można się też dowiedzieć od sąsiadów, zwłaszcza, jeśli sami niedawno zamieszkali w danym miejscu. Można od nich np. zasięgnąć informacji, czy ziemia budowlana jest ogólnie rzecz biorąc w porządku czy ew. wysoki poziom wody może stanowić problem. Szczegółowe informacje będziecie mieli po dokładnym zbadaniu gruntu, co może się przeciągnąć w niektórych przypadkach.

Jeśli na działce są drzewa, które uniemożliwiają budowę, nie można ich tak po prostu usunąć. Na jakich warunkach jest to możliwe, określa statut ochrony drzew danej gminy. Ponadto plan zabudowy może określać, ile drzew i jakie, muszą zostać zasadzone na danej działce.

Sprawdzanie działki

Działka może być obciążona w dwojaki sposób: z jednej strony poprzez chemikalia czy odpady, a z drugiej poprzez prawa względem innych osób, związane z wpisami do księgi wieczystej czy spisem obciążeń właścicieli nieruchomości gruntowej. Mowa tu m. in. o prawie sąsiada do wykorzystania części Waszej działki jako drogi dojazdowej do jego działki albo zobowiązanie dobudowy budynku na działce sąsiada.

Czy ziemia jest obciążona, można sprawdzić przy pomocy analizy gruntu budowlanego. Będziecie wtedy wiedzieli czy można np. zamontować pompę wodną, czy ma sens robienie piwnicy lub w najgorszym wypadku, czy ziemia jest na tyle zanieczyszczona, że wymaga kosztownego oczyszczenia. Jest to tzw. „ryzyko gruntu”, gdyż odpowiedzialny jest za takie oczyszczanie aktualny właściciel działki.

Księga wieczysta

W księdze wieczystej znajdziecie wszystkie istotne informacje. Dowiecie się np. czy grunt obciążony jest hipoteką, czy osoby trzecie mają jakiekolwiek prawa do działki oraz sprawdzicie kwestię prawa pierwokupu. Takie informacje mogą mieć spory wpływ na decyzję o planach budowlanych. Zwłaszcza, jeśli np. na części interesującej Was działki, ma powstać droga dojazdowa do działki sąsiada lub jeśli miasto ma prawo poprowadzić tamtędy linię elektroenergetyczną.

Czy działka nadaje się pod zabudowę?

Nawet najpiękniejsza działka nie przyda się na nic, jeśli nie można na niej nic wybudować – a przynajmniej nie w ten sposób, jakbyście tego chcieli. Najważniejszym kryterium jest więc kwestia, czy działka nadaje się pod zabudowę, a więc czy jest to działka budowlana. Działka budowlana powinna więc być całkowicie uzbrojona i mieć plan zabudowy.

Jeśli natomiast jest to tylko teren pod zabudowę, wtedy brakuje uzbrojenia. Najprawdopodobniej właściciel może przekształcić teren pod zabudowę w działkę budowlaną, jeśli inna najbliższa działka budowlana leży w niewielkiej odległości. Jednak przekształcenie charakteru działki leży też w gestii miasta, które wcale nie jest zobowiązane, aby działkę  uzbroić.

Z kolei działka pod zabudowę to ziemia, w przypadku której w planie zagospodarowania przestrzennego przewidziana jest zabudowa mieszkalna, nie ma jednak planu zabudowy, ani możliwości uzbrojenia działki. Kto kupi taką działkę, czeka potem całe życie na możliwość budowania się tam.

Rozróżnia się też  działki na terenie pozbawionym planu zabudowy. Są to głównie tereny rolne i leśne. Jeśli chcielibyście wybudować dom na takiej działce pozbawionej planu zabudowy, musielibyście liczyć na otrzymanie zezwolenia wyjątkowego, od odpowiedniego urzędu budowlanego.

Nawet na działce budowlanej, właściciel nie może wcielić w życie wszystkich swoich planów. Informacje na temat tego, jaki dom można wybudować na danej działce, znajdziecie w planie zabudowy. Istotne jest np. jakie mogą być maksymalne wymiary domu, kształt dachu czy ukształtowanie fasady. Taki plan zabudowy może mieć różny charakter – w niektórych regionach jest bardzo szczegółowy a w innych inwestorzy budowlani mają większe pole popisu. Jeśli chcielibyście mieć pewność, że będziecie mogli zbudować dom zgodnie z Waszymi wyobrażeniami ale nie macie jeszcze szczegółowego planu zabudowy, możecie zacząć od zapytania budowlanego.

Zakup działki w Niemczech – podsumowanie

Zakup działki w Niemczech można podzielić z grubsza na trzy etapy:

– kupujący i sprzedający (lub jego makler) muszą wspólnie uzgodnić cenę zakupu/sprzedaży

– kupujący musi dysponować odpowiednią gotówką lub powinien otrzymać od kredytodawcy zgodę na przyznanie kredytu w danej wysokości

– obie strony spotykają się u notariusza w celu podpisania umowy. Obecność notariusza zapewnia, że sprzedający rzeczywiście otrzyma kwotę, która została ustalona.

Zaświadczenie o niekaralności w Niemczech (Führungszeugnis)

Zaświadczenie o niekaralności w Niemczech

Niektórzy niemieccy pracodawcy bardzo dokładnie sprawdzają, czy ktoś już był wcześniej karany czy też nie. Nie wszyscy polegają tylko na tym, co mówi kandydat podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Pracodawcy hcą mieć wszystko czarno na białym – żądają więc zaświadczenia o niekaralności (niem. Führungszeugnis).

Co to jest zaświadczenie o niekaralności?

Chodzi o wyciąg z Federalnego Centralnego Rejestru Karnego (niem. Bundeszentralregister). Federalny Urząd ds. Sądownictwa sporządza w tym rejestrze listę wszystkich wyroków, jakie niemieckie sądy wydały w ubiegłych latach wobec danej osoby.

Jakie kary wymienione są w niemieckim zaświadczeniu o niekaralności?

W dokumencie wymienione są tylko ciężkie przewinienia. Prawnik z Hamburga, Jes Meyer-Lohkamp tłumaczy, że: „kary pieniężne do 90 stawek dziennych, czy kary pozbawienia wolności krótsze niż trzy miesiące, nie są wymieniane w zaświadczeniu o niekaralności”. Tylko osoby, które w przeszłości miały wymierzone większe kary, traktowane są jako wcześniej karane.

Czy kary zawarte w rejestrze pozostają tam na zawsze?

Wpisy w dokumencie ulegają przedawnieniu. Jak wyjaśnia Jes Meyer-Lohkamp, w zależności od kwalifikacji czynu karalnego, wpisy w rejestrze ulegają przedawnieniu po trzech, pięciu lub dziesięciu latach.

Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby wpis uległ przedawnieniu?

Osoba skazana nie może zostać w tym czasie skazana po raz kolejny. Jeśli ktoś otrzyma od sądu kolejny raz karę za czyn, który widnieje już w zaświadczeniu o niekaralności, wtedy stare wpisy nie są usuwane. Widnieją tak długo, dopóki najnowszy wpis nie ulegnie przedawnieniu.

Dlaczego dokument nosi nazwę „policyjne” zaświadczenie o niekaralności?

Potocznie często używa się określenia „policyjne” zaświadczenie o niekaralności (niem. „polizeiliches” Führungszeugnis). Wprowadza to jednak w błąd. Nie chodzi bowiem o to, aby ujawniać takim zaświadczeniem swoje dotychczasowe kontakty z policją.

Czy istnieją różne rodzaje zaświadczeń o niekaralności?

Tak, rozróżnia się np. zaświadczenie prywatne oraz rozszerzone. Zaświadczenie rozszerzone informuje dodatkowo o ewentualnych incydentach na tle seksualnym lub czynach karalnych wobec osób niepełnoletnich. Takiego dokumentu może zażądać pracodawca od kogoś, kto zawodowo lub honorowo chciałby pracować z dziećmi lub młodzieżą.

Rozszerzone zaświadczenie o niekaralności obowiązuje też w ośrodkach dla osób wymagających pomocy, dla osób upośledzonych oraz dla niepełnoletnich poszukujących azylu. Z kolei europejskiego zaświadczenia o niekaralności, pracodawca może zażądać od pracownika, który pochodzi z innego kraju Unii Europejskiej.

Co to jest urzędowe zaświadczenie o niekaralności?

Urzędowe zaświadczenie o niekaralności (niem. behördliches Führungszeugnis) jest konieczne, aby założyć działalność gospodarczą. Są tam zawarte decyzje urzędów na temat delikwenta. Może to być np. cofnięcie pozwolenia na założenie działalności, czy cofnięcie pozwolenia na broń. Jes Meyer-Lohkamp wyjaśnia, że „w rozszerzonym urzędowym zaświadczeniu o niekaralności wymienione jest wszystko, co mogłoby być istotne od strony prawa karnego”. Te informacje są jednak tylko do wglądu dla sędziów i prokuratorów. W ten sposób zyskują oni wiedzę na temat danej osoby – czy oskarżony  był już kiedyś wcześniej skazany.

Jak otrzymać w Niemczech zaświadczenie o niekaralności?

Każda osoba, która ukończyła  14. rok życia, może otrzymać na wniosek zaświadczenie o niekaralności. Mówi o tym § 30 Ustawy o Federalnym Centralnym Rejestrze Karnym (niem.Bundeszentralregistergesetz – w skrócie BZRG). Takie zaświadczenie może zostać wydane w celach prywatnych jak i w celu przedłożenia w niemieckich urzędach.

Wniosek o zaświadczenie o niekaralności należy złożyć osobiście, przedstawiając swój dowód osobisty lub paszport w miejscowym urzędzie meldunkowym lub za pomocą portalu internetowego Federalnego Urzędu ds. Sprawiedliwości. Osoby, które są zwolnione z obowiązku meldunku albo nie mają  stałego miejsca zamieszkania, mogą złożyć wniosek o zaświadczenie o niekaralności w urzędzie meldunkowym, w obrębie którego zazwyczaj przebywają.

Rachunki z podejrzanych portali streamingowych – jak się zachować?

Do niemieckich urzędów zgłoszono już ponad 100 podejrzanych portali streamingowych. W większości proponują one bezpłatne, 5-dniowe abonamenty – jednak jest problem z rejestracją albo nawet jeśli to się powiedzie – nie można obejrzeć filmów czy seriali. A rachunek przychodzi mimo to. Poniżej przedstawimy Wam, na jakie strony internetowe należy uważać i co możecie zrobić, gdy staniecie się celem oszustów.

Portale są wyglądem bardzo do siebie zbliżone, różni je tylko logo lub adres URL. Zespół „strażników rynku” centrali konsumenckiej w Nadrenii-Palatynacie trafił dzięki skargom na całą sieć pseudo portali streamingowych. Na takich stronach oszuści próbują zwabić Was w tzw. „pułapkę abonamentową”. Ponadto rozpowszechniają nieprawdziwe informacje za pośrednictwem stworzonych we własnym zakresie filmików na youtube. Wszystkie te informacje przekazane zostały już urzędom śledczym.

Dzięki systemowi wczesnego ostrzegania centrali konsumenckiej, zauważono sporo podejrzanych portali streamingowych. Użytkownicy, często osoby niepełnoletnie, przez reklamę w postaci okienka pop-up przechodzą na stronę oszustów. Zazwyczaj zachęcają oni 5-dniowym bezpłatnym abonamentem testowym. Aby z niego skorzystać użytkownik musi podać poza danymi adresowymi także swój adres e-mail i numer telefonu. Potem scenariusz bywa różny: albo użytkownik otrzymuje informację, że rejestracja się nie powiodła albo po udanej rejestracji i tak nie da się obejrzeć żadnego filmu. Wtedy użytkownik wychodzi z założenia, że z rejestracją coś jednak poszło nie tak. Ale potem niemiła niespodzianka: dane użytkownika trafiają mimo to na portal, który wystawia rachunek za korzystanie z abonamentu.

Często na portalach streamingowych brakuje dodatkowych informacji

Nie na wszystkich stronach i nie zawsze znajdziecie informacje chroniące użytkowników, takie jak: koszty abonamentu, guzik automatycznego przedłużenia czy „płatna rejestracja”. Maximilian Heitkämper, referent prawny w zespole Digitale Welt centrali konsumenckiej Nadrenii-Palatynatu uważa, że jest to „część strategii oszustów”. Jego zdaniem „w przypadku wiarygodnych ofert, użytkownicy otrzymują mailem potwierdzenie rejestracji wraz ze wszelkimi danymi dotyczącymi warunków umowy. Mogą też od razu skorzystać z zasobów usługodawcy streamingowego. Natomiast na podejrzanych stronach najwyraźniej nie można skorzystać z żadnych filmów czy seriali”.

Agresywne żądania płatności

Po upływnie 5-dniowej fazy testowej użytkownicy kontaktowani są mailowo, bądź telefonicznie przez zarządcę portalu. W agresywny sposób żąda się od nich zapłaty za roczny abonament. Oszuści powołują się na zawarcie płatnego abonamentu rocznego i żądają zapłaty w wysokości 144, 238 lub nawet 359 euro.

Nieprawdziwe informacje przekazane przy pomocy filmików na youtube

Niektórzy z użytkowników nie potrafili zrozumieć roszczeń ze strony portali i zaczęli szukać informacji na własną rękę w internecie. Zespół z centrali konsumenckiej w Nadrenii-Palatynacie stwierdził, że zarządzający podejrzanymi stronami zabezpieczyli się na taką okoliczność i załadowali na yotube różne dziwne filmiki wideo. Z tych filmów użytkownik otrzymuje informację prawną (wyglądającą na poważną i fachową), że żądanie dostawcy usług jest słuszne, ponieważ użytkownik przy rejestracji musi zaakceptować warunki korzystania z portalu.

Uważajcie na te portale: „Turquoiz Limited”, „Lovelust Limited”, „Bizcon Limited”, „Anmama Limited”, „CIDD Limited”, „OLJO Ltd”, „SAFE4MEDIA Ltd”, „Kino Bino Limited” i „Kino Cinemas Ltd”

Osoby zarządzające wymienionymi stronami najwyraźniej regularnie tworzą nowe adresy www. Według danych z centrali konsumenckiej w Nadrenii-Palatynacie takich stron może już być ponad 100. Zgodnie z informacjami z centrali „ok. połowa portali jest aktualnie aktywna, a druga połowa jest na stałe lub na jakiś czas offline”. Centrala konsumencka ostrzega przed rejestracją na tych stronach.

Organy śledcze zostały już poinformowane

Maximilian Heitkämper z zespołu „strażników rynku” w Nadrenii-Palatynacie obawia się, że „dane firmy podane stopce zapewne są fałszywe (często siedziba firmy mieści się w Anglii) i oszuści próbują w ten sposób nie dać się namierzyć. Dlatego jest to sprawa dla policji i prokuratury”.

Zespół badawczy z centrali konsumenckiej w Nadrenii-Palatynacie znalazł następujące adresy stron, na które powinniście uważać:

appleflix.de, baflix.de, begostream.de, bigflix.de, bigostream.de, bigostream.com, binoflix.de, blueflix.de, boboflix.com, bobstream.de, bogoflix.de, bokuflix.de, bonastream.de, bonostream.de, boxflix.de, braflix.de, cinemadome.net, cinemaflix.de, cinemaxx24.com, cineplex24.de, coflix.de, daflix.de, dasflix.de, dasimax.de, dinoflix.de, dodoflix.com, doflix.de, doxflix.de, euroflix.de, felixkino.com, filmpalast24.com, fixago.de, flexkino.com, flixabo.de, flixago.de, flixando.de, flixkino.com, gagastream.de, gigaflix.de, goloflix.de, gonaflix.com, gonastream.de, goxflix.de, hdflix.de, imaxcine.com, imaxdome.com, imaxFilme.com, imaxgo.de, imaxkino.com, imaxnet.de, imaxstream.de, imaxtime.com, imaxtv.de, imaxWelt.com, juhustream.de, kinoflexx.com, kinolox.de, kinopalast24.com, kinoplexx.com, kinoroom.de, kinowelt24.com, kinozeit.net, kiwiflix.de, laflix.de, lexflix.de, limeflix.de, logflix.de, loxflix.de, loxostream.de, mangoflix.de, maxxflix.de, megaflix.de, meinkinowelt.com, mexflix.com, mexkino.com, momoflix.de, momostream.de, monoflix.de, moroflix.de, nexostream.de, noxflix.de, orangeflix.de, rexflix.de, rexkino.de, rostream.de, rotflix.de, roxflix.de, sobostream.de, soflix.de, soloflix.de, soyaflix.de, streamago.de, streamdome.de, streamflix.de, streamgogo.de, streamino.de, streamlox.com, streamnox.com, streamogo.de, streamore.de, streamoro.de, streamtime.de, streamtoto.de, stream.tox, streamtox.com, streamzeit.de, teleflix.de, toflix.de, topflix.de, tostream.de, toxflix.de, voxstream.de, weflix.de, wowflix.de, yalastream.de oraz yoflix.de.

Rachunek z podejrzanego portalu streamingowego – co robić?

  • Jeśli otrzymaliście rachunek, ale nie doszło do wykonania żadnej usługi, nie musicie wcale płacić za rzekomy abonament
  • Nie dajcie się zastraszyć agresywnymi żądaniami zapłaty
  • Złóżcie na policji doniesienie o przestępstwie
  • Jeśli nie macie pewności, czy żądania są uzasadnione, wtedy zawsze możecie zasięgnąć indywidualnej porady w Waszej centrali konsumenckiej
  • Aby nie dać się nabrać na oferty podejrzanych portali streamingowych, sprawdźcie najpierw te portale w wyszukiwarce, zanim podacie Wasze dane personalne. Jeśli mowa o jakiejś podejrzanej stronie, wtedy są duże szanse, że znajdziecie informacje na ten temat w internecie.

Nie bójmy się mówić! – Natalia Kamysz Grosz i język niemiecki z przyjemnością

0

Dzisiaj rozmawiamy z Natalią Kamysz Grosz, polską youtuberka, która w sposób prosty i zrozumiały uczy „nas” języka niemieckiego.

1. Michał Fic (dojczland.info): Dziękuję serdecznie za wywiad. Skąd pomysł na założenie kanałów i uczenie języka niemieckiego poprzez serwis YouTube?

Zanim założyłam swój kanał, sama dość często obserwowałam innych youtuberów. Podobało mi się to, że sami tworzą cząstkę internetu, sami regulują sobie czas „pracy”. Dość często myślałam o założeniu swojego kanału, jednak długo wahałam się, bo nie wiedziałam, czy pogodzę prowadzenie vloga z życiem zawodowym i prywatnym, a nie chciałam też tworzyć czegoś „na chwilę”. Decyzję o założeniu kanału podjęłam wtedy, gdy wpadłam na pomysł nagrania pierwszej playlisty i nazwania ich „Podstawy języka niemieckiego w 40 dni”. Stwierdziłam, że pomysł jest na tyle dobry, że powinien on znaleźć widzów. Założyłam kanał, następnie przez 40 dni każdego dnia, wstawiałam jedną lekcję. Było tak duże zainteresowanie lekcjami i otrzymałam tak dużo wiadomości, że postanowiłam kontynuować rozszerzanie kanału.

2. Co możemy na nich znaleźć i komu mogłaby je Pani polecić?

W tej chwili mam 2 kanały. Pierwszy to „Niemiecki? Z przyjemnością”, drugi „Szkoła języka niemieckiego”. Na pierwszym kanale znajduje się bardzo duża ilość lekcji skierowana zarówno do osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z językiem niemieckim, a także dla tych, którzy są już na poziomie średniozaawansowanym. Znajdziemy tu całe serie, które krok po kroku wprowadzają nas w budowanie zdań w języku niemieckim, pokazują codzienne sytuacje, np. w sklepie, u lekarza itp., wprowadzają nas w słownictwo z różnych zakresów tematycznych i na różnym poziomie zaawansowania. Na tym kanale znajduje się również wyjaśnienie sporej ilości zagadnień gramatycznych.

Na drugim kanale znajdują się 4 serie: „Język niemiecki od poziomu A1″ – jest to 100 lekcji skierowanych do osób rozpoczynających naukę języka niemieckiego”, „Język niemiecki od poziomu A2″ – to kolejna seria lekcji skierowana do osób na trochę wyższym poziomie językowym”, „Gramatyka języka niemieckiego” – w tej serii znajdziemy wyjaśnienie większości zagadnień gramatycznych, na każdym poziomie zaawansowania, dlatego każdy znajdzie coś tutaj dla siebie. „Przydatny niemiecki” – to seria, w której tłumaczę ciekawostki, różnice między słówkami podobnie brzmiącymi, a także wyjaśniam zastosowanie pojedynczych słów, które możemy znaleźć w różnych kontekstach.
Myślę, że na każdym z moich kanałów dla każdego coś się znajdzie.

3. Skąd czerpię Pani inspirację na nowe odcinki? Czy czyta Pani komentarze pod swoimi filmami?

Dość długo prowadziłam indywidualne zajęcia z języka niemieckiego, a także pracowałam w szkole językowej, dla każdej z tych osób oraz dla każdej z tych grup przygotowywałam oddzielne materiały (podczas nauczania nigdy nie bazuje na jednej książce), dlatego przez te kilka lat trochę się tego nazbierało, więc po części to one są moją inspiracją.

4. Czy ma Pani szczególne metody nauki języka dla osób dorosłych, którzy w porównaniu do dzieci, mają większe problemy z jego przyswajaniem?

Każdy z nas jest inny. Uczyłam już wiele osób dorosłych, które zaczynały naukę od podstaw. Na początku zawsze kieruję się tym „do czego” dana osoba potrzebuje język niemiecki. Są osoby, które muszą bardzo szybko nauczyć się „dogadywać” w języku niemieckim i wtedy to jest naszym priorytetem, a poprawność gramatyczna odchodzi na drugi plan. Są również osoby, które potrzebują języka niemieckiego do pracy w firmie i w przyszłości będzie musiała zarówno pisać, jak i komunikować się w języku niemieckim w tym przypadku jest więcej czasu na naukę i od samego początku uczymy się wszystkiego „porządnie”.

Odpowiadając jednak na pytanie, takim moim pomysłem na to, by osoby dorosłe szybciej przyswajały język niemiecki są fiszki, rozwieszone tylko tam, gdzie się da. Czyli oklejamy dom karteczkami, na szafce będzie fiszka z niemieckim słowem „szafka”, najlepiej, jeśli pod nim jest od razu zdanie w języku niemieckim. Musimy zanurzyć się w tym języku, musimy być im otoczeni – wtedy z pewnością szybciej go przyswajamy.

5. Co mogłaby Pani doradzić osobom, które uczyły się języka, nawet w stopniu zaawansowanym, jednak potem, przez dłuższy czas go nie używali, a teraz kurs podstawowy nie za bardzo się nadaję. Czy są jakieś dobre metody na „odkurzenie” wiedzy?

To jest zawsze problematyczne, bo część wiedzy trochę uleciało, szczególnie słówka. Zaczynanie od początku nie ma większego sensu. Takim osobom rozpisuję zawsze, co powinna potrafić na poziomie B1/B2 – i poświęcamy sobie 5 lekcji na sprawdzenie i przypomnienie tych wszystkich zagadnień. Tylko w ten sposób możemy sprawdzić, gdzie są „jakieś luki”.

6. Jak ocenia Pani zdolności lingwistyczne nas, Polaków, czy nauka języka niemieckiego jest dla nas trudniejsza od Angielskiego lub Rosyjskiego?

Moi uczniowie często mówią mi, że niemiecki jest prostszy od angielskiego, jeśli chodzi o budowę zdania – jest ona bardzo uporządkowana, każda część zdania ma swoje miejsce. Problem wciąż stanowią dla wielu osób rodzajniki – i nie chodzi o tyle o ich odmianę, co o to, jaki rodzajnik ma dany rzeczownik – a tego niestety musimy nauczyć się na pamięć wraz z rzeczownikiem. Jest kilka zasad, które mówią nam np. o tym, że rzeczowniki kończące się na „ung” mają zawsze rodzajnik „die”, ale te zasady to jednak wciąż za mało.

7. Czy istnieje jedna metoda i sposób nauczania dla wszystkich? Czy jednak każdy z nas jest indywidualny i sposób najbardziej efektywnej nauki zależy od nas samych? (lekcje, książki, muzyka)

Nie ma niestety jednej metody nauczania dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, ma różne zapotrzebowania. Rolą nauczyciela jest stwierdzenie, która metoda u danej osoby sprawdza się najlepiej. Kierując się tym, nauczyciel powinien sięgać po odpowiednie materiały dla danego ucznia.

8. Często motywacją do rozpoczęcia nauki jest emigracja. Co poleciłaby Pani osobom, które zaczynają naukę nowego języka, wraz z przeprowadzką do nowego kraju?

Nie bójcie się mówić. Każdy z nas robi błędy nawet w ojczystym języku. No i przebywajcie dużo czasu z Niemcami. Znam osoby, które wyjechały za granicę i spędzają tam większość czasu z Polakami – w ten sposób ciężko będzie się nam nauczyć języka obcego.

Serdecznie dziękujemy za wywiad i ogrom pracy włożonej do tej pory w prowadzenie kanałów, oraz zapraszamy wszystkich zainteresowanych do subskrypcji i wspólnej nauki!