Czy w Niemczech można odliczyć od podatku koszty zakupu podręczników szkolnych?

Wielu rodziców musi co roku kupować nowe podręczniki dla swoich dzieci. Albo – o ile nie są zwolnieni z tego obowiązku ze względu na niskie zarobki – muszą przynajmniej ponosić koszty wypożyczenia książek, jeżeli nie chcą lub nie mogą ich kupić. Podręczniki szkolne są drogie, więc pewnie niejeden rodzic zastanawia się, czy koszty ponoszone z tego tytułu można w Niemczech odliczyć od podatku?

Kosztów zakupu podręczników szkolnych nie można w Niemczech odliczyć od podatku

Niestety, nie mamy dobrej wiadomości. Rodzice nie mogą wykazać kosztów zakupu podręczników szkolnych swoich dzieci w deklaracji podatkowej. Dotyczy to również innych materiałów szkolnych, takich jak długopisy, ołówki, cyrkle, kalkulatory, zeszyty, piórniki, tornistry, itd.

W niemieckim prawie podatkowym koszty kształcenia szkolnego i zawodowego dzieci są już pokrywane przez zasiłek rodzinny Kindergeld i kwotę wolną od podatku ze względu na posiadanie dzieci, czyli Kinderfreibetrag. Dlatego też rodzice nie mogą dodatkowo odliczać od podatku kosztów zakupu podręczników i innych materiałów szkolnych dla swoich dzieci.

Czy można odliczyć od podatku inne koszty związane ze szkołą?

Tak, przynajmniej częściowo. Dotyczy to na przykład opłat za szkołę ponoszonych w przypadku gdy dziecko uczęszcza do szkoły prywatnej lub religijnej. Są to tak zwane wydatki specjalne (niem. Sonderausgaben). W takich przypadkach można odliczyć od podatku 30 procent kosztów rocznie, ale nie więcej niż 5.000 euro rocznie.

Zazwyczaj urząd skarbowy nie uznaje kosztów korepetycji. Istnieją jednak wyjątki, np. w przypadku przeprowadzki. Są to wtedy koszty uzyskania przychodu (niem. Werbungskosten).

Odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży: kiedy można w Niemczech zwrócić samochód?

Kiedy kupujący mają prawo do zwrotu samochodu? W jakich przypadkach sprzedający muszą przyjąć go z powrotem? Z tego artykułu dowiecie się, jak to wygląda na gruncie prawa niemieckiego.

W Niemczech nie istnieje ogólne prawo do zwrotu używanych samochodów. Zgodnie z § 355 BGB (niemieckiego kodeksu cywilnego) konsumenci mogą zwrócić towary zakupione online lub przez telefon w ciągu 14 dni bez podania przyczyny i otrzymać zwrot pieniędzy. Przepis ten dotyczy również zakupów samochodów przez internet. W przypadkach nie dotyczących umów sprzedaży na odległość, ogólne prawo do odstąpienia od umowy nie ma zastosowania. Konkretnie oznacza to, że jeśli kupiliście samochód w sposób tradycyjny, w punkcie stacjonarnym, nie możecie później tak po prostu odstąpić od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Jest to możliwe tylko w bardzo szczególnych przypadkach.

A tak przy okazji, w powszechnym użyciu terminy „Widerruf” i „Rücktritt” stosowane w kontekście odstąpienia od umowy są często używane jako synonimy. To błąd. „Widerruf vom Kaufvertrag” jest bowiem czymś innym niż „Rücktritt”. Podczas gdy termin „Rücktritt” oznacza odstąpienie od umowy, które zawsze wymaga podania przyczyny, prywatny nabywca może odstąpić od umowy kupna-sprzedaży zawartej z przedsiębiorcą nawet bez podania przyczyny („Widerruf”).

W jakich przypadkach możliwe jest w Niemczech odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu?

Możliwość odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży samochodu zależy od warunków umowy i ewentualnych wad pojazdu.

  1. Odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży w przypadku istotnych wad

Jeśli pojazd ma istotną wadę, która istniała już w momencie zakupu auta, zwykle możliwe jest odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży. Warunek: musi to być uszkodzenie, w przypadku którego koszty naprawy stanowią co najmniej pięć procent ceny zakupu – drobna wada nie jest zatem wystarczająca. Również oznaki zużycia i starzenia nie stanowią wady. Mowa tu o zmianach, do których doszło w sposób naturalny, wraz z upływem czasu. Mogą to być drobne uszkodzenia lakieru, uszkodzona rura wydechowa lub zużyte klocki hamulcowe. Z kolei za wady uznaje się usterki nietypowe dla wieku i zużycia pojazdu, takie jak uszkodzenie skrzyni biegów.

Przykład:

Kupujecie używany samochód kombi za 23.000 euro, który został zarejestrowany po raz pierwszy w 2015 roku i ma przebieg 90.000 km. Po zaledwie kilku tygodniach słyszycie skrzypienie podczas zmiany biegów i zaczyna wyciekać olej. W warsztacie wykryto usterkę skrzyni biegów. Koszt naprawy wynosi 1.500 euro. Stanowi to 6,5 proc. ceny zakupu. Jest to zatem uznawane za istotną wadę.

  1. Niedotrzymanie warunków gwarancji może być powodem do odstąpienia od umowy

Także w przypadku, gdy sprzedawca nie dotrzyma warunków gwarancji, możliwe jest odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Sprzedając samochód, przedsiębiorca gwarantuje, że pojazd lub jego części wymienione w umowie są w dobrym stanie. Jeśli obietnice te nie pokrywają się z rzeczywistością, sprzedawca może być zmuszony do poniesienia kosztów naprawy lub przyjęcia zwrotu samochodu. To, czy sprzedawca będzie musiał zaakceptować odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży i odebrać samochód, zawsze zależy od indywidualnej oceny każdego przypadku.

  1. Prawo do natychmiastowego odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży samochodu w przypadku podstępnego wprowadzenia w błąd

Jeśli sprzedawca celowo podał nieprawdziwe informacje, dopuścił się manipulacji lub coś zataił, oznacza to podstępne wprowadzenie w błąd. Kupujący może się na to powołać i odstąpić od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Zasadniczo obowiązuje następująca zasada: jeśli kupujący został oszukany, ma prawo do natychmiastowego zwrotu. Warunkiem koniecznym jest wystąpienie istotnej wady uzasadniającej odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży używanego samochodu. Może to być na przykład cofnięty licznik lub podanie nieprawdziwych danych dotyczących roku produkcji lub daty pierwszej rejestracji. Także w przypadku, gdy w ogłoszeniu auto przedstawiane jest jako bezwypadkowe, a w rzeczywistości jest powypadkowe, uprawnia to kupującego do odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży samochodu.

Przede wszystkim ważna jest podpisana umowa. Dlatego należy wcześniej sprawdzić, czy umowa została rzeczywiście potwierdzona na piśmie i czy w związku z tym jest ważna. Czy uzgodnione warunki są w niej wymienione zgodnie z ustaleniami? W indywidualnych przypadkach sprzedawca może dobrowolnie zgodzić się na przyjęcie zwrotu auta i anulowanie umowy. Decyzja zależy jednak od jego uznania. Z reguły dealerzy samochodowi żądają za to rekompensaty finansowej w wysokości 15 proc. ceny zakupu. Jeśli dealer nie zamierza anulować umowy, najlepiej jest sprzedać samochód jeszcze przed jego zarejestrowaniem, ponieważ wraz z każdą zmianą właściciela wartość pojazdu spada.

Czy można odstąpić od umowy kupna-sprzedaży samochodu zawartej z osobą prywatną?

Jeśli kupiliście samochód od prywatnego sprzedawcy, sytuacja często wygląda inaczej. Wynika to z faktu, że prywatni sprzedawcy mogą wyraźnie wyłączyć rękojmię. Oznacza to, że nie ponoszą oni wówczas odpowiedzialności za wady fizyczne samochodu. Wyłączenie odpowiedzialności dotyczy jednak tylko wad, które sprzedawca wymienił w umowie. Jeśli kupujący podpisze umowę, zgadza się na nią w całości. Ponieważ przyjął do wiadomości wymienione wady, nie może później z powodu tych usterek odstąpić od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Istnieje jednak jeden wyjątek, w którym przysługuje prawo do zwrotu auta zakupionego od osoby prywatnej: w przypadku podstępnego wprowadzenia w błąd, kupujący może zakwestionować umowę kupna-sprzedaży i odstąpić od zakupu samochodu.

Czy prywatni sprzedawcy muszą przyjąć zwrot samochodu?

To, czy prywatny sprzedawca musi przyjąć zwrot sprzedanego przez siebie samochodu używanego, zależy głównie od tego, co zostało zapisane w umowie kupna-sprzedaży. Czy rękojmia została wyłączona w umowie i czy kupujący wiedział, na co się pisze? Jeśli tak, nie może on później wycofać się z zakupu używanego samochodu bez ważnego powodu. Tak więc umowa może mieć duże znaczenie. Co istotne, wszystkie wady muszą być stwierdzone na piśmie, ponieważ umowy ustne lub porozumienia dodatkowe mogą być różnie interpretowane. Warunkiem wstępnym uniknięcia sporów jest prawidłowo sporządzona pisemna umowa kupna-sprzedaży.

Co zrobić w przypadku wykrycia wady po zakupie samochodu?

Jeśli dokonaliście zakupu samochodu, a dopiero po jakimś czasie odkryliście wadę, powinniście postąpić w następujący sposób:

  • Krok pierwszy: przede wszystkim należy poinformować sprzedawcę o wadzie. Powinien on mieć możliwość usunięcia usterki w rozsądnym terminie, wynoszącym co najmniej dwa tygodnie. Jeśli sprzedawca zgodzi się na to i usunie wadę lub pokryje koszty naprawy samochodu, odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży jest wykluczone.
  • Krok drugi: jeśli sprzedawca odmówi naprawy usterki, wówczas możecie odstąpić od umowy kupna-sprzedaży samochodu i skorzystać z prawa do zwrotu. Możecie również domagać się odszkodowania. To samo dotyczy sytuacji, gdy po upływie wyznaczonego terminu wada nadal występuje – nawet jeśli samochód został naprawiony.

W początkowym okresie po sprzedaży auta to na sprzedawcy spoczywa obowiązek udowodnienia, czy wada jest istotna. Jeśli zakupiliście auto jako osoba prywatna od firmy, ciężar dowodu spoczywa na sprzedawcy przez okres jednego roku. Oznacza to, że sprzedawca musi udowodnić, że w momencie przekazania samochodu uszkodzenie nie istniało. Jeśli kupujący odkryje wadę dopiero po upływie tego terminu, to na nim spoczywa ciężar dowodu. Teraz to on musi wykazać, że wada istniała już przed sprzedażą. W praktyce jest to jednak trudne i często nie ma już wtedy możliwości odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży samochodu.

Źródło: www.mobile.de

Podatek kościelny w Niemczech – wszystko co musisz o nim wiedzieć!

Podatek kościelny regulowany jest w Niemczech przez odpowiednie ustawy (tzw. Kirchensteuergesetze). Aby w tym wypadku istniał obowiązek podatkowy, spełnione muszą zostać dwa warunki:

  • Dana osoba musi należeć do wspólnoty religijnej lub organizacji ideologicznej, która ma status podmiotu posiadającego osobowość prawną. Do takich wspólnot czy też organizacji należą: wszystkie kościoły katolickie, kościół starokatolicki, kościoły ewangelickie, wolne wspólnoty religijne, wspólnota mennonicka w Hamburgu-Altona, zjednoczona wspólnota religijna wolnych protestantów w Nadrenii-Palatynacie, wspólnoty żydowskie, a także izraelskie wspólnoty religijne. Tak więc protestanci, katolicy i Żydzi podlegają pod kościelny obowiązek podatkowy.
  • Osoba ta musi mieszkać w Niemczech.

Wspólnoty religijne, które nie pobierają w Niemczech podatku kościelnego

Kościoły ortodoksyjne oraz wspólnoty ewangelicko-reformowane mogą pobierać od członków podatek, ale tego nie robią. Do takich organizacji, świadomie rezygnujących z pobierania podatku, należą także: świadkowie Jehovy, Armia Zbawienia, kongregacja Alewitów w Niemczech, Nowy Kościół Apostolski i Bahá’í.

Muzułmańskie wspólnoty wyznaniowe nie są w Niemczech uznawane w imieniu prawa za podmioty posiadające osobowość prawną i nie mogą w związku z tym pobierać podatku kościelnego. Dotyczy to ok. 4 milionów Muzułmanów. Także buddyści, adwentyści, baptyści oraz metodyści nie płacą w Niemczech podatku kościelnego. 

Podatek potrąca pracodawca lub urząd skarbowy

Jako pracownik znajdziesz w swoim comiesięcznym rozliczeniu wynagrodzenia (na tzw. pasku wypłaty) pozycję „podatek kościelny” (Kirchensteuer). Pracodawca potrąca tą kwotę bezpośrednio z twojego wynagrodzenia i przekazuje urzędowi skarbowemu, o ile twój elektroniczny pasek wypłaty zawiera odpowiednie oznaczenie: np. „ev”, jeśli jesteś członkiem kościoła ewangelickiego. 

Rożne sposoby potrącania podatku kościelnego w Niemczech

Pobór podatku kościelnego przez pracodawcę lub urząd skarbowy to taka niemiecka „specjalność” – w innych krajach tak to nie funkcjonuje. Jednak w Hamburgu jest kilka wspólnot kościelnych, które same pobierają podatek. Zazwyczaj rozliczenie przebiega jednak w ten sposób, że urzędy skarbowe otrzymują podatek kościelny i – pomniejszając go o opłaty administracyjne rzędu 3-4,5% – przekazują go dalej do odpowiedniego kościoła podatnika.

Podatek kościelny trzeba zapłacić również od zysków kapitałowych. Od roku 2009 odsetki i dywidendy opodatkowane są według zryczałtowanej stawki 25%. Teoretycznie to Wy decydujecie o sposobie pobrania podatku. Masz możliwość zadecydowania, czy bank zatrzyma należny podatek kościelny i przekaże go w twoim imieniu do urzędu skarbowego, czy też wypełnisz formularz KAP (Einkünfte aus Kapitalvermögen – dochody pochodzące z oszczędności i inwestycji) i podatek zostanie wtedy pobrany przez urząd skarbowy za pomocą deklaracji podatkowej. 

Bank odprowadza podatek kościelny zazwyczaj automatycznie

Do roku 2014 banki odprowadzały podatek kościelny tylko na wyraźne żądanie podatnika. Jednak od roku 2015 obowiązuje automatyczne wyszukiwanie danych dotyczące wyznania. Bank pobiera dane zgłoszone do Centralnego Urzędu Skarbowego. Podatnik nie musi już wtedy zawracać sobie głowy podatkiem kościelnym – bank robi to automatycznie.

Jeśli jednak na piśmie zgłosisz, że nie chcesz takiego sposobu rozliczania, wtedy musisz wypełnić formularza KAP i podać tam swoje przychody. Następnie urząd skarbowy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania naliczy podatek kościelny. Podatek należny do zapłacenia będzie widniał w decyzji podatkowej.

Podatek kościelny jest podatkiem uzupełniającym, inaczej nazywany też aneksowym czy dodatkowym. Oprócz podatku dochodowego, dochodzi więc jeszcze 9%, poza Bawarią i Badenią-Wirtembergią, gdzie naliczane jest tylko 8%. Podstawą do obliczenia podatku kościelnego za dany rok jest podatek dochodowy ustalony na podstawie deklaracji podatkowej (niem. Steuererklärung) w decyzji podatkowej (niem.Steuerbescheid).

Małżonkowie o różnych wyznaniach

Jeśli w małżeństwie jedno z partnerów jest przykładowo wyznania katolickiego, a drugie ewangelickiego i tylko jedno z nich ma dochody do opodatkowania, wtedy pracodawca i urząd skarbowy odciągają podatek kościelny od tego jednego małżonka, ale dzielą go równo po połowie na kościoły obu małżonków. Dlatego w zeznaniu podatkowym małżonkowie muszą wskazać, jakiego są wyznania.

Obliczenie podatku kościelnego w Niemczech

Podstawą wymiaru podatku kościelnego jest w Niemczech, jak już wspomnieliśmy, podatek dochodowy (niem. Einkommensteuer), także w formie podatku od wynagrodzenia – niem. Lohnsteuer, odliczany od razu przez pracodawcę. Od tego odejmuje się kwoty wolne od podatku ze względu na posiadanie dzieci (niem. Kinderfreibetrag). Sposób obliczania podatku kościelnego uregulowany jest przepisami zawartymi w paragrafie 51 a ustawy o podatku dochodowym (niem. Einkommensteuergesetz).

Przykład obliczenia wymiaru podatku kościelnego:

Dochód do opodatkowania: 30.000 euro rocznie

Podatek dochodowy: 5.468 euro

Podatek kościelny (np. w Berlinie 9%): 492,12 euro

Jeśli przykładowo opuściłeś kościół w październiku 2023 – wtedy obowiązek zapłaty podatku kościelnego kończy się – w zależności od landu – pod koniec października lub pod koniec listopada 2023. Jednak podstawa wymiaru podatku powinna zostać obniżona za rok, w którym przystąpiłeś do kościoła lub go opuściłeś. W praktyce oznacza to, że w przykładzie podanym powyżej, w pierwszym przypadku, miesiące listopad i grudzień są wyłączone z obliczeń, w drugim przypadku tylko grudzień.

Jeśli dochód jest niższy niż kwota wolna od podatku, wtedy nie musicie płacić ani podatku dochodowego, ani kościelnego. Dotyczy to osób żyjących samotnie. Osoby pozostające w związku małżeńskim, które mogą się wspólnie rozliczać, korzystają z podwójnej kwoty wolnej od podatku. 

Następujące regulacje podatkowe mają wpływ na podatek kościelny:

  • Dzieci – kwota wolna od podatku ze względu na posiadanie dzieci zmniejsza podatek kościelny.
  • Świadczenia rzeczowe – pracodawcy mogą zastosować zryczałtowany podatek dochodowy od świadczeń rzeczowych (§ 37b EStG). Świadczenia rzeczowe to np. podlegające opodatkowaniu prezenty przekazywane przez pracodawcę pracownikom. Jeśli pracownik nie podlega żadnemu wyznaniu, powinien o tym poinformować swojego pracodawcę, aby firma przy rozliczeniu podatkowym nie odprowadziła podatku kościelnego. Dotyczy to także osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, ponieważ tutaj możliwe jest zastosowanie zryczałtowanego podatku dochodowego w wysokości 2, 20 lub 25% (§ 40a EStG). Od tego również zapłacisz podatek kościelny, podobnie jak podatek solidarnościowy. Niezależnie od tego, czy pracownik jest w ogóle członkiem jakiegoś kościoła, pracodawca odprowadza podatek w połowie na kościół katolicki i w połowie na protestancki. Jeśli natomiast pracownik nie należy do żadnego kościoła, pracodawca może zgłosić sprzeciw (Federalny Trybunał Finansowy, wyrok z dnia 30 listopada 1989 r., nr sprawy I R 14/87, Bundessteuerblatt II 1990, 993  ). Jeśli zostanie on odrzucony, wtedy nawet osoby nie będące członkami kościoła, będą musiały zapłacić podatek kościelny.
  • Odprawa – podatek kościelny należy zapłacić również od odprawy. Można złożyć wniosek o częściowe zwolnienie z tej opłaty. Często kościół zrzeka się wtedy połowy podatku – jednak nie ma takiego obowiązku.
  • Podatek kościelny od nieruchomości – poza podatkiem kościelnym od dochodów w diecezjach Limburg i Speyer istnieje też podatek kościelny od nieruchomości gruntowych. Dotyczy to właścicieli nieruchomości  podlegających opodatkowaniu podatkiem kościelnym w Nadrenii-Palatynacie i części Hesji. Tutaj miasta i gminy pobierają razem 10% wartości podatku od nieruchomości jako podatek kościelny.

Kirchengeld, czyli podatek na rzecz kościoła w Bawarii i Badenii-Wirtembergii

Podatek na rzecz kościoła (niem. Kirchengeld) to specjalny rodzaj podatku kościelnego, płynącego bezpośrednio do wspólnoty kościelnej. Niższa stawka opodatkowania (8%) w tych dwóch landach uzasadniona jest tym, że dodatkowo do podatku kościelnego, trzeba zapłacić też obligatoryjnie tzw. „Kirchengeld”. Członkowie kościoła klasyfikują się sami według swoich dochodów i przekazują podatek na rzecz kościoła do swojej parafii – oprócz podatku kościelnego płaconego już miesięcznie przez pracodawcę. 

Kirchengeld dzieli się na dwa warianty:

  • ogólny podatek na rzecz kościoła – bezrobotni, gospodynie domowe czy studenci, czyli ci, którzy mają bardzo niskie dochody i są członkami kościoła, muszą zapłacić swojej parafii między 24 a 72 euro rocznie. Ten obowiązek powstaje w momencie, gdy członek kościoła staje się pełnoletni, a jego dochody wykraczają poza minimum egzystencjonalne. Ten ogólny podatek na rzecz kościoła funkcjonuje przede wszystkim w Nadrenii Palatynacie oraz w Nadrenii.
  • specjalny podatek na rzecz kościoła – ta forma dotyczy tylko i wyłącznie małżeństw lub związków jednopłciowych, gdzie oboje partnerzy rozliczają się razem. Stowarzyszenie pomagające w rozliczeniu podatku dochodowego podaje tutaj następujący przykład:

Osoba pracująca na stanowisku kierowniczym wystąpiła z kościoła. Rozlicza się on wspólnie z żoną, która jest gospodynią domową i w dalszym ciągu jest członkiem kościoła. W ich przypadku do zapłacenia jest wyższy podatek kościelny w formie specjalnego podatku na rzecz kościoła. Wysokość podatku wyliczana jest przez odpowiedni ze względu na miejsce zamieszkania urząd skarbowy. Za podstawę wyliczeń przyjmuje się wspólne dochody. Specjalna tabela przewiduje 13 różnych poziomów wynagrodzenia. Poziom najniższy ma zastosowanie do wspólnego dochodu, podlegającemu opodatkowaniu – pomiędzy 30.000 a 37.499 euro. To daje specjalny podatek na rzecz kościoła w wysokości 96 euro rocznie. Poziom trzynasty, czyli najwyższy odnosi się do zarobków powyżej 300.000 euro. Wtedy do zapłaty jest już 3.600 euro. 

Podatnicy często próbują wnieść sprzeciw wobec płacenia specjalnych podatków na rzecz kościoła – jednak bezskutecznie. Europejski Trybunał Praw Człowieka też nie ma tu żadnych wątpliwości co do zasadności płacenia specjalnego podatku na rzecz kościoła – widać to na podstawie różnych decyzji z dnia 6 kwietnia 2017. Jeśli więc chciałbyś uniknąć płacenia tego podatku, masz dwa wyjścia: wystąpienie z kościoła lub zmiana wspólnoty wyznaniowej. 

Wnioskowanie o ograniczenie podatku kościelnego

U osób zarabiających naprawdę dużo, podatek kościelny będzie bardzo wysoki. Aby nieco zmniejszyć wysokość podatku kościelnego, w większości parafii i landów możliwe jest obniżenie go do 2,75-4% dochodów podlegających opodatkowaniu. Należy spełnić wymaganie, jakim jest przekroczenie tzw. progu ograniczenia. Tę kwestię reguluje regionalne prawo podatkowe kościoła. Tylko w Bawarii nie funkcjonuje ten próg ograniczenia. Dlatego jest to jedyny land, w którym nie ma możliwości ograniczenia podatku kościelnego. Jednak kościoły w Bawarii mogą ewentualnie zezwolić na częściowe ograniczenie podatku. 

Z kolei w Berlinie podatek kościelny może zostać obniżony do 3%. Dla jednej osoby, której dochód podlegający opodatkowaniu wynosi 150.000 euro, oznacza to korzyść w wysokości prawie 1.200 euro.

Połowa podatników niemieckich, a mianowicie wszyscy mieszkańcy landów: Badenia-Wirtembergia, Hesja, Nadrenia Północna-Westfalia czy  Saara, muszą sami wnioskować o ograniczenie podatku kościelnego. Pisma w tej sprawie można składać w odpowiedniej diecezji lub w kościele regionalnym. Potrzebna ci będzie poza zwykłym nieformalnym wnioskiem, także kopia ostatniej decyzji podatkowej. 

We wszystkich pozostałych landach podatnicy nie muszą podejmować żadnych działań poza zeznaniem podatkowym, ponieważ urząd skarbowy sam wylicza korzystniejszy wariant podatku kościelnego.    

Tak można odzyskać część podatku kościelnego w Niemczech

Częściowe odzyskanie podatku kościelnego jest w Niemczech rzeczywiście możliwe. W tym celu musisz wypełnić deklarację podatkową. Zapłacony podatek kościelny podlega odliczeniu jako wydatek specjalny (§ 10 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym). 

Musisz wpisać całkowity podatek kościelny oraz Kirchgeld na drugiej stronie w arkuszu zeznania podatkowego (w formularzu za rok 2016 była to linijka 42). 

Podatku kościelnego nie można odliczyć tylko, jeśli stanowi on dodatek do podatku od dochodów kapitałowych przy zyskach kapitałowych. Uzasadnione jest to w paragrafie 32d ust. 1 wers 3 ustawy o podatku dochodowym – w przypadku zaistnienia obowiązku zapłacenia podatku kościelnego, podatek od dochodów kapitałowych zmniejszany jest o 25%.

Częściowe zwolnienie z podatku kościelnego w wysokości 50% jest powszechnie stosowaną praktyką przy nadzwyczajnych dochodach. Mowa tu np. o odprawie z tytułu utraty pracy. Mimo, że odprawa może być opodatkowana według nieco niższej stawki, to podatek kościelny i tak trzeba od niej zapłacić. 

Jako członek kościoła możesz się zwrócić zupełnie nieformalnie do urzędu skarbowego twojej diecezji (w przypadku Katolików) lub do regionalnego kościoła ewangelickiego z prośbą o częściowe zwolnienie z zapłaty podatku kościelnego od odprawy. Ważna informacja: działa to również wstecz! To, czy odzyskasz część podatku kościelnego, zależy wyłącznie od decyzji kościelnego urzędu skarbowego. Nie ma tu żadnych podstaw do roszczeń prawnych. 

Jeśli chodzi o formalności, to należy zwrócić uwagę na kilka spraw. Przede wszystkim: za dochody podlegające opodatkowaniu odpowiedzialny jest urząd skarbowy. Wszelkie odwołania należy zgłaszać tam pisemnie w ciągu miesiąca. W sprawie błędnie obliczonego podatku kościelnego lub wyliczenia „fikcyjnego podatku dochodowego”, zgodnie z paragrafem 51a ustęp 2 ustawy o podatku dochodowym, należy złożyć odwołanie w odpowiednim urzędzie skarbowym kościoła. 

Ponadto każdy może oczywiście dobrowolnie przekazać pieniądze wybranym przez siebie organizacjom charytatywnym i odliczyć je od podatku jako wydatek specjalny. 

Od roku 2017, potwierdzenia darowizn mogą być przekazywane urzędom skarbowym drogą elektroniczną, tak więc forma papierowa nie jest tutaj już potrzebna. 

Wystąpienie z kościoła w Niemczech

Podatek kościelny to jeden z niewielu podatków, których można uniknąć: wystarczy wystąpić z kościoła. Jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, musisz się udać z paszportem lud dowodem osobistym do urzędu stanu cywilnego. W niektórych regionach odpowiedzialny jest za to sąd rejonowy. Osoby będące w związku małżeńskim mogą ewentualnie też potrzebować aktu zawarcia małżeństwa. Na miejscy należy wypełnić i podpisać  formularz wystąpienia z kościoła. W niektórych miastach czy gminach należy też uiścić opłatę w wysokości 25-100 euro. Ważne, aby otrzymaź na miejscu potwierdzenie wystąpienia z kościoła – tak, aby w razie przeprowadzki mieć na to dowód. W zależności od landu, obowiązek zapłaty podatku kościelnego kończy się w następnym miesiącu lub jeszcze miesiąc później. 

W związku z tym, że Centralny Urząd Skarbowy automatycznie poinformuje pracodawcę o wystąpieniu z kościoła, nie musisz już powiadamiać o tym fakcie Finanzamtu. Jednak na wszelki wypadek sprawdź, jak wygląda twój pasek płacowy w najbliższych miesiącach. 

Decyzja o ewentualnym wystąpieniu z kościoła bądź o zmianie wyznania, powinna  wynikać w pierwszej kolejności z wiary, a nie z chęci uzyskania korzyści materialnych. Kościoły w Niemczech są również przedstawicielami wielu różnych instytucji zajmujących się pomocą społeczną. 

Oczywiście  zaoszczędzony podatek kościelny możesz przekazać wybranej przez siebie instytucji społecznej – darowizny podlegają odliczeniu od podatku. 

Jak wstąpić do kościoła w Niemczech?

Aby ponownie wstąpić do kościoła, należy zgłosić się do najbliższej parafii. Z reguły przeprowadza się szczegółową rozmowę z pastorem lub innym doradcą na temat wystąpienia z kościoła i ponownego wstąpienia. Samo ponowne wstąpienie nie wiąże się z żadnymi kosztami ani opłatami. Jednak po ponownym wstąpieniu do Kościoła katolickiego będziesz zobowiązany do zapłaty podatku kościelnego. Nie musisz jednak płacić podatku kościelnego za czas, w którym opuściłeś kościół.

Czy można podczas zakupów skosztować produktu, za który jeszcze się nie zapłaciło? Co wolno, a czego nie wolno robić w niemieckich supermarketach?

Czasami owoce w supermarkecie wyglądają tak kusząco, że chciałoby się natychmiast ich skosztować, aby upewnić się, że naprawdę są tak soczyste, na jakie wyglądają. Ale czy w Niemczech jest to w ogóle dozwolone?

Czy podczas robienia zakupów w Niemczech można skosztować produktu, za który jeszcze się nie zapłaciło?

Zapewne zdarzyło się Wam niejeden raz, że będąc na zakupach odczuwaliście niepohamowaną chęć na to, by jeszcze będąc w sklepie otworzyć paczkę z chipsami lub napój gazowany, aby ugasić pragnienie. Przecież możecie zapłacić przy kasie za otwarty wcześniej produkt – a może jednak nie? Okazuje się, że tak naprawdę dopiero po zapłaceniu można przejść do konsumpcji zakupionych artykułów.

Czy jedzenie w supermarkecie jest w Niemczech uznawane za kradzież?

Próbowanie napojów i jedzenia w supermarkecie jest uznawane za kradzież. Supermarket jest właścicielem owoców i warzyw, a zatem jeśli spożywacie je podczas zakupów, w rzeczywistości przywłaszczacie je sobie. W rezultacie supermarket może oskarżyć Was o kradzież.

Nie zmienia tego nawet zamiar zapłacenia przy kasie za produkty, których spróbowaliście. Wynika to z faktu, że rzeczywiste przeniesienie własności zwykle ma miejsce w momencie płatności. Od tego momentu kontrola nie należy już do supermarketu, ale do nabywcy. Do tego czasu należy zatem powstrzymać się od degustacji. Chociaż supermarkety często przymykają na to oko, lepiej wcześniej o to zapytać.

Czy sklep ma prawo sprawdzić zawartość Waszej torebki?

Wyobraźcie sobie, że nie macie drobnych na wózek sklepowy. W takiej sytuacji możecie pokusić się o to, by po prostu włożyć zakupy do plecaka i podejść z nim do kasy. Ale uwaga: zanim dokonacie zapłaty za zakupy, możecie narazić się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za kradzież.

Kiedy wkładacie coś do plecaka lub torby, w efekcie coś zabieracie. Wasz plecak jest Waszą prywatną rzeczą – supermarket nie ma do niego dostępu.

Jeśli sklep złoży doniesienie o popełnieniu przestępstwa, sytuację oceni sędzia: jak to wyglądało w danym momencie? Czy było to podejrzane, ponieważ potajemnie wsunęliście coś małego do plecaka, jakbyście chcieli to zatrzymać? A może wyglądało to bardziej „normalnie”, ponieważ plecak był przez cały czas otwarty i w widoczny sposób wkładaliście do niego kolejne rzeczy? Ocena zależy więc od okoliczności. Najbezpieczniej jest po prostu zawsze korzystać z wózka na zakupy.

A czy sklep ma prawo skontrolować plecak w razie podejrzeń? Nie jest to dozwolone. Torebka i plecak są Waszą własnością. Dlatego nie macie obowiązku ich otwierania, gdy zostaniecie o to poproszeni przez personel supermarketu. Zasada ta obowiązuje nawet wtedy, gdy na miejscu znajduje się tabliczka z napisem ostrzegającym przed możliwą kontrolą zawartości torebki, np. taki: „Wir behalten uns vor, Ihre Taschen zu kontrollieren”. Jeśli supermarket będzie nalegał, nie pozostaje mu nic innego, jak wezwać policję. Tylko ona jest uprawniona do przeszukania Waszej torby, czy plecaka.

Źródło: www.chip.de

Dowiedz się, czy w Niemczech można odliczyć od podatku wspólne dojazdy do pracy jednym samochodem!

Nie zdarza się to bardzo często, ale niektórzy pracownicy mogą dojeżdżać do pracy razem jednym samochodem. Mowa tutaj o tak zwanym carpoolingu, który ma wiele zalet: oszczędność kosztów podróży, partnerzy do rozmowy oraz budowanie relacji między współpracownikami. Pozostaje jednak pytanie: czy mimo tego, że dojazdy do pracy odbywają się na zasadzie carpoolingu, można odliczyć związane z tym koszty od podatku?

Jeśli rozliczacie się w Niemczech, mamy dla Was dobrą wiadomość: każda z osób dojeżdżających do pracy razem z innymi jednym autem może odliczyć koszty podróży od podatku dzięki ryczałtowi za dojazdy do pracy (niem. Pendlerpauschale). Nie ma przy tym znaczenia to, czy podatnik sam prowadzi samochód, czy jest tylko pasażerem.

Jakie wydatki ponoszone w związku z dojazdami do pracy mogą w Niemczech odliczyć od podatku kierowcy i pasażerowie?

Zasadniczo urząd skarbowy akceptuje jedynie najkrótszą drogę z domu do pracy. Wybór okrężnej drogi jest uznawany tylko wtedy, gdy jest to korzystniejsze, na przykład z powodu godzin szczytu lub prowadzonych na dużą skalę prac budowlanych. Ryczałt za dojazdy wynosi 30 centów za kilometr w jedną stronę (a od 21 km ryczałt wynosi 38 centów za kilometr).

Podobnie jest w przypadku wspólnych przejazdów. Dla każdej osoby urząd skarbowy oblicza najkrótszą lub najdogodniejszą drogę. Nie liczą się objazdy związane z odbieraniem lub odwożeniem współpasażerów do domu.

W drodze wyjątku można odliczyć koszty dłuższej trasy, jeśli w ten sposób wspólnie oszczędza się czas. Przykład: wybierając przejazd autostradą zamiast trasy prowadzącej przez centrum miasta trzeba pokonać dystans o 7 km dłuższy, ale za to uniknie się długiego oczekiwania na zmianę świateł na licznych skrzyżowaniach.

Co w przypadku zmian na fotelu kierowcy (korzystania z kilku aut)?

Czasem zdarza się, że grupa osób dojeżdżających wspólnie do pracy umawia się, że w określone dni pojadą np. Mercedesem Maxa, a w inne Peugeotem Petry. Nie dość, że to bardziej sprawiedliwe rozwiązanie, to do tego korzystniejsze pod względem podatkowym. A to dlatego, że będąc pasażerem można odliczyć od podatku maksymalnie 4.500 euro kosztów podróży w ciągu roku. Jeśli jednak samemu prowadzi się samochód, nie ma ograniczeń jeśli chodzi o odliczanie ryczałtu za dojazdy do pracy.

Co jeśli zawsze prowadzi ta sama osoba?

W wielu grupach ludzi, którzy ze względów ekonomicznych razem dojeżdżają do pracy, kierowcą jest zawsze lub często ta sama osoba. W takim przypadku koledzy mogą zrekompensować jej to w drodze tzw. „Mitnahme-Vergütung”. Jest to jednak nieco skomplikowane, ponieważ od tych pieniędzy kierowca musi zapłacić podatek.

Jednocześnie może on odliczyć od podatku koszty związane ze zwiększonym zużyciem paliwa lub zużyciem opon. Wszak nie ulega wątpliwości, że kierowca korzystający zawsze z własnego samochodu ponosi większe koszty niż podróżujący z nim pasażerowie, którzy pozostawiają swój samochód w domu.

Czy małżeństwa również mogą tworzyć tzw. Fahrgemeinschaft, czyli grupę dojeżdżającą wspólnie do pracy jednym samochodem w celu obniżenia kosztów transportu?

Tak, jeśli małżonkowie dojeżdżają razem do pracy, każde z nich może odliczyć koszty podróży stosując ryczałt za dojazdy do pracy (niem. Pendlerpauschale). Jest to możliwe nawet wtedy, gdy pracują dla tego samego szefa.

Czy osoby korzystające z carpoolingu są objęte ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków?

Zwykle ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków obejmuje tylko te osoby, które jadą z pracy bezpośrednio do domu lub na odwrót. Jeśli w drodze powrotnej do domu ktoś zatrzyma się, by zrobić zakupy w supermarkecie lub wraca do domu inną, okrężną drogą, gdyż ma na przykład coś do załatwienia, wówczas nie jest objęty ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków.

Inaczej jest z carpoolingiem: w tym przypadku ochrona ubezpieczeniowa przysługuje nie tylko w sytuacji wypadku na trasie prowadzącej bezpośrednio do własnego domu, ale również do domu pasażerów, których się odbiera lub odwozi.

Źródło: www.vlh.de

Niemieckie prawo pracy: czy pracownikowi wolno w biurze firmy drukować prywatne dokumenty lub ładować telefon komórkowy?

Dziś wiele spraw można załatwić drogą elektroniczną, ale co jakiś czas trzeba oddać lub złożyć jakiś dokument w formie papierowej. Często zdarza się to wtedy, gdy akurat domowa drukarka odmówi posłuszeństwa. Na szczęście i tak będziecie dziś w biurze, więc możecie po prostu skorzystać z tamtejszego sprzętu… Czy aby na pewno? Jak wygląda sytuacja prawna w Niemczech, gdy pracownik drukuje prywatne dokumenty lub ładuje telefon w biurze firmy? Czy ma do tego prawo?

Niemieckie prawo pracy: lepiej najpierw zapytać, zanim skorzysta się z drukarki dla celów prywatnych

Nie powinniście tak po prostu drukować prywatnych dokumentów na firmowym sprzęcie – bo w zależności od tego, jak często to robicie, wzrasta zużycie wkładów z tonerem i papieru. Tu właśnie może pojawić się problem, bo ściśle rzecz biorąc, może to być uznane za kradzież. W zasadzie materiały biurowe mają być wykorzystywane tylko do celów służbowych – informuje portal Arbeitsabc. Problem zniknie, jeśli po prostu poprosicie pracodawcę o pozwolenie na skorzystanie z drukarki w celach prywatnych.

  • Często nie ma oficjalnego zakazu.
  • Jednak w umowie o pracę lub podobnych porozumieniach mogą znajdować się zapisy dotyczące korzystania z materiałów służbowych do celów prywatnych.

Jeśli będziecie drukować coś w biurze na własne potrzeby, możecie otrzymać upomnienie. Jeśli jesteście na okresie próbnym lub pracodawca ma na Was oko, to w najgorszym wypadku grozi Wam wypowiedzenie umowy.

Czy krótkie ładowanie telefonu komórkowego to już kradzież prądu?

Ładowanie prywatnego smartfona w biurze może być złym pomysłem. Jeśli pracodawca na to nie zezwolił, musicie liczyć się z upomnieniem za kradzież prądu. Jeśli pracownicy nadal będą podłączać prywatne urządzenia do firmowej sieci elektroenergetycznej, w najgorszym wypadku może to doprowadzić do zwolnienia z pracy – informuje portal Haufe. Jeżeli firma pozwala na ładowanie prywatnych urządzeń, jest ściśle rzecz biorąc traktowana jako operator i musi spełniać wymogi bezpieczeństwa. Każde urządzenie elektryczne musi być sprawdzone przez kompetentną osobę, wykwalifikowanego elektryka, przed oddaniem go do użytku i sprawdzane w regularnych odstępach czasu.

Źródło: www.fnp.de

Prawo najmu w Niemczech: największe błędy i mity

Jeśli chodzi o prawa i obowiązki najemców w Niemczech, wciąż krążą pewne legendy na ten temat. Na przykład, wielu lokatorów uważa, że mogą skrócić okres wypowiedzenia przedstawiając wynajmującemu trzech potencjalnych nowych najemców. Ale nie tylko najemcy mylą się co do swoich praw – wynajmujący również często nie wiedzą, co jest dozwolone.

Trzymiesięczny okres wypowiedzenia obowiązujący w przypadku wynajmowanych mieszkań chroni najemcę w Niemczech przed nagłą utratą dachu nad głową. Jednak przestrzeganie okresu wypowiedzenia może być bardzo kosztowne, jeśli jako najemcy sami chcecie przeprowadzić się do nowego mieszkania.

1) Wcześniejsze rozwiązanie umowy dzięki potencjalnym trzem nowym najemcom

W większości przypadków można wprowadzić się do nowego lokalu przed upływem okresu wypowiedzenia. Oprócz i tak już kosztownej przeprowadzki, trzeba wtedy płacić podwójny czynsz. Nie jest to przyjemne, ale trudno tego uniknąć. Wbrew powszechnemu przekonaniu, okres wypowiedzenia nie ulega skróceniu, jeśli zaproponuje się wynajmującemu trzech potencjalnych nowych najemców na swoje miejsce.

Przynajmniej nie ma podstawy prawnej dla takiej zasady. Fakt, że odnoszący się do prawa najmu mit dotyczący trzech nowych najemców utrzymuje się od dziesięcioleci, wynika prawdopodobnie z tego, że wielu wynajmujących godzi się na taki układ. Ostatecznie nie muszą dzięki temu angażować się w proces poszukiwania odpowiednich najemców. Co więcej, w ten sposób mieszkanie nie stoi puste przez wiele tygodni.

2) Zapasowy klucz dla wynajmującego

Legendy na temat prawa najmu istnieją również po stronie wynajmujących. Wielu właścicieli uważa na przykład za oczywiste, że wolno im posiadać zapasowy klucz do wynajmowanego mieszkania. W końcu to ich własność. Jest to jednak błędne przekonanie. Najemca jest jedyną osobą, która może mieć klucz do swojego mieszkania, chyba że obie strony uzgodniły, że wynajmujący też ma prawo do posiadania klucza.

Nie uprawnia go to jednak do wejścia do mieszkania bez wcześniejszego uzgodnienia terminu. Wręcz przeciwnie, niezapowiedziane wizyty są uważane za naruszenie miru domowego i mogą mieć nawet konsekwencje prawne.

3) Imprezy 

Kolejną legendą związaną z prawem najmu, która utrzymuje się od lat, jest mit o prawie do organizowania przyjęć. Zgodnie z nim można urządzać dużą imprezę raz w miesiącu. To nieprawda. Zasadniczo wolno to robić nawet codziennie, pod warunkiem, że przestrzega się godzin ciszy nocnej obowiązujących od godziny 22:00 i nie przeszkadza się sąsiadom. Dotyczy to wszystkich uroczystości i spotkań. A tak na marginesie, warto wcześniej poinformować sąsiadów, być może nawet zaprosić ich lub z góry przeprosić, że danego dnia może w Waszym mieszkaniu być nieco głośniej.

4) Brak prawa do protokołu zdawczo-odbiorczego

Większość najemców zna to z własnego doświadczenia: przy wprowadzaniu lub wyprowadzaniu się sporządzany jest protokół zdawczo-odbiorczy. Celem jest wspólne udokumentowanie stanu mieszkania. Jednak nie każdy wynajmujący sporządza takie protokoły. Najemca nie może wówczas domagać się sporządzenia wspólnego protokołu.

Ani wynajmujący, ani najemca nie mają obowiązku sporządzania wspólnego protokołu. Stan mieszkania może być również opisany tylko przez jedną ze stron. Ma to jednak mniejszą wartość dowodową w przypadku ewentualnej późniejszej sprawy sądowej. Jeśli najemcy chcą sporządzić protokół bez udziału wynajmującego, powinni zrobić zdjęcia lub wezwać bezstronnych świadków.

5) Umowa najmu jest ważna od momentu jej podpisania

Powszechnie panuje błędne przekonanie, że umowa najmu wchodzi w życie dopiero w momencie wprowadzenia się najemcy i że do tego czasu można się z niej w każdej chwili wycofać. Umowa najmu jest jednak ważna od momentu jej podpisania. Jeśli zmienicie zdanie, musicie przestrzegać okresu wypowiedzenia określonego w umowie.

6) Kaucja i ostatni czynsz

Przeprowadzka jest kosztowna: oprócz konieczności zakupu nowych rzeczy i zorganizowania transportu, zazwyczaj trzeba opłacić podwójny czynsz i ewentualnie też prowizję agenta nieruchomości. Dobrze, że przynajmniej zwracana jest kaucja za stare mieszkanie. Jeśli jednak wydaje Wam się, że możecie umniejszyć kwotę ostatniego czynszu o wartość kaucji, to jesteście w błędzie. Czynsz musi być zapłacony w całości, niezależnie od tego, co stanie się z kaucją.

7) Nie istnieje zasada równego traktowania wszystkich najemców

Wbrew powszechnemu przekonaniu, że wynajmujący musi traktować wszystkich najemców jednakowo, w prawie najmu nie ma czegoś takiego jak zasada równego traktowania. Oznacza to, że wynajmujący może podnieść czynsz jednemu najemcy, a jego sąsiadowi nie. Wynajmujący może również zezwolić poszczególnym najemcom na trzymanie w mieszkaniu zwierząt domowych, a jednocześnie zabronić tego ich sąsiadom.

8) Wynajmujący może zapytać o wszystko

Wynajmujący często zadają wiele pytań przed podpisaniem umowy najmu. Jednakże, potencjalni najemcy nie muszą wszystkiego wyjawiać. A niektóre dokumenty muszą zostać przedłożone dopiero przy podpisywaniu umowy najmu.

Osoby zainteresowane najmem powinny podczas oglądania mieszkania zwrócić uwagę na te trzy kwestie:

Pytanie o dane kontaktowe poprzednich wynajmujących jest niedopuszczalne

Dane kontaktowe nie są konieczne do zawarcia umowy najmu, a i proszenie o nie jest sprzeczne z zasadą bezpośredniego zbierania danych – wyjaśnia Helga Block, krajowy pełnomocnik ds. ochrony danych w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Żądanie kopii dowodu osobistego jest zasadniczo niedozwolone

Nie wolno również odnotowywać serii i numeru dowodu osobistego. Agent nieruchomości lub wynajmujący może jednak poprosić potencjalnego najemcę o podanie nazwiska, imienia i adresu. Informacje te mogą być również sprawdzone poprzez okazanie dowodu osobistego.

Wynajmujący wymagają informacji o wypłacalności

Wynajmujący chcą, aby potencjalni najemcy byli w stanie płacić czynsz. Jednak według organów zajmujących się ochroną danych, wynajmujący nie mogą żądać ogólnej informacji na ten temat, na przykład od firmy Schufa. Wynika to z faktu, że zawiera ona więcej danych niż informacje, które są specjalnie przeznaczone do przekazania osobom trzecim. Informacja o wypłacalności może być wymagana dopiero w momencie, gdy ma dojść do zawarcia umowy najmu.

9) Partner życiowy może wprowadzić się bez zgody wynajmującego

W tym przypadku prawo wyraźnie rozróżnia partnerów życiowych i małżonków. Najemcy potrzebują zgody wynajmującego na wprowadzenie się partnera życiowego, natomiast w przypadku współdzielenia mieszkania przez małżonków dodatkowa zgoda nie jest wymagana. Wynajmujący nie musi wyrazić zgody na wprowadzenie się partnera życiowego.

Midijob 2023 – dowiedz się na czym polega ta forma zatrudnienia w Niemczech!

O Midijob mówimy, kiedy pracownik w Niemczech nie jest zatrudniony tylko na krótki czas, a zarobki wynoszą średnio więcej niż 520 i najwyżej 2.000 euro miesięcznie.

Czym jest Midijob?

Midijob to stosunek pracy, w którym miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi od 520,1 euro do 2.000 euro. Już 1 października 2022 roku rząd federalny podniósł limit Midijob do 1600 euro. W trakcie realizacji pakietów pomocowych limit został jednak podniesiony po raz kolejny.

Midijob podlega składkom na ubezpieczenie społeczne. Oznacza to, że pracownicy i pracodawcy płacą składki na ubezpieczenie zdrowotne i opiekę długoterminową oraz na ubezpieczenie od bezrobocia i emerytalne. W przypadku „Midijobberów” składki są jednak znacznie obniżone w porównaniu do zwykłych pracowników.

Jaka jest korzyść z wydłużenia limitów dochodowych poprzez Midijob?

Wprowadzenie Midijob w większym stopniu niż dotychczas odciąża pracowników podlegających składkom na ubezpieczenie społeczne z niskim wynagrodzeniem. Ci, którzy zarabiają w przedziale między limitem Mini a Midi – tzw. pracownicy przejściowi – zatrzymują więcej netto od brutto. Dzieje się tak dlatego, że nie muszą oni płacić pełnych składek na ubezpieczenie społeczne.

W przyszłości składka pracownicza na początku okresu przejściowego wyniesie zero – wcześniej było to około dziesięciu procent – a następnie wzrośnie do regularnej składki pracowniczej na granicy połowy etatu. Pełna składka pracownicza będzie należna dopiero od dochodu w wysokości 2.000 euro.

Niższe składki na ubezpieczenia społeczne – ale nadal pełne świadczenia?

Midijobberzy mogą ubiegać się o pełne świadczenia zdrowotne, opiekę długoterminową i ubezpieczenie od bezrobocia. Zmniejszone składki płacone przez pracowników (w porównaniu do zwykłych pracowników) nie skutkują niższymi świadczeniami.

Niższe składki nie mają też negatywnego wpływu na uprawnienia emerytalne. Jak zwykle, obliczenie emerytury opiera się na rzeczywistych zarobkach z Midijob.

Głośne zamykanie drzwi samochodowych grozi w Niemczech grzywną w wysokości 80 euro

Zgodnie z niemieckim prawem ruchu drogowego (Straßenverkehrs-Ordnung, w skrócie StVO) podczas używania pojazdów zabrania się powodowania niepotrzebnego hałasu. Do takich działań zalicza się między innymi głośne zamykanie drzwi. Kara za to naruszenie przepisów wynosi 80 euro.

Jednakże udowodnienie, że drzwi samochodu zostały zamknięte zbyt głośno, może być trudne. W większości przypadków policjant lub pracownik straży miejskiej musi sam usłyszeć hałas, aby wystawić mandat.

źródło: § 30 StVO, Anwalt.de

Niemcy: sześć zawodów, dzięki którym można stać się milionerem

Przyjemność z pracy, dobra atmosfera w zespole, ekscytujące zadania – to z pewnością niektóre z czynników, które warto wziąć pod uwagę wybierając zawód. Jednak to, czego nie należy lekceważyć w obliczu rosnących cen, to pieniądze. Jeśli wynagrodzenie nie jest odpowiednie, niekiedy nawet radość z pracy nie jest w stanie tego zrekompensować. Ci, którzy ponad wszystko cenią sobie pieniądze, powinni przyjrzeć się poniższym propozycjom zatrudnienia.

Wykwalifikowani pracownicy zatrudnieni w Badenii-Wirtembergii są najlepiej opłacani w Niemczech

Wynagrodzenia za tę samą pracę różnią się w zależności od regionu, w którym się pracuje – tak wynika z aktualnego raportu płacowego platformy Stepstone. Okazuje się, że wykwalifikowani pracownicy zatrudnieni w Badenii-Wirtembergii są najlepiej opłacani w Niemczech. Na wysokie zarobki mogą liczyć także osoby pracujące w Bawarii. Nadal jednak istnieją różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn – panie zarabiają średnio o 4,31 euro brutto mniej niż ich koledzy.

Prawnik, przedsiębiorca, lekarz dobra pensja i perspektywa zostania milionerem?

W społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, że nadzwyczaj dobrze zarabiają lekarze. Nie można jednak tego uogólniać – zależy to między innymi od specjalizacji. Według raportu płacowego Stepstone, lekarze zarabiają około 93.793 euro. Kolejnym czynnikiem wpływającym na wysokość pensji jest stanowisko, na którym się pracuje. Agencja Approbatio informuje, że średnie miesięczne wynagrodzenie brutto ordynatorów wynosi około 24.000 euro. Dobre zarobki można jednak osiągnąć także jako przedsiębiorca lub prawnik.

  • Prawnicy: to, że prawnicy należą do grupy najlepiej zarabiających osób w Niemczech, prawdopodobnie nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Jednak to, ile pieniędzy otrzymują, zależy również od dziedziny, w której się specjalizują i od tego, dla kogo pracują. Obszar zawodowy jest bardzo szeroki. Można na przykład pracować dla rządu, dla dużych korporacji, czy też dla zamożnych (lub niezbyt zamożnych) klientów. Wynagrodzenie jest obliczane na podstawie wartości przedmiotu sporu i dlatego może się różnić.
  • Przedsiębiorcy: pojęcie to nie jest dokładnie zdefiniowane, ale zasadniczo chodzi o osoby, które zakładają lub przejmują firmy i rozwijają je. Nie ma specjalnej ścieżki kształcenia w tej dziedzinie. Jednak konkretna wiedza z zakresu ekonomii i finansów jest na pewno przydatna. Portal Kununu, na którym można znaleźć porównanie wynagrodzeń, podaje, że zarobki mogą się znacznie różnić. W zależności od doświadczenia i branży, możliwe są dochody sięgające nawet 152.900 euro rocznie.

Zarobki liczone w milionach w sporcie zawodowym – i to nie tylko w piłce nożnej

Tylko nielicznym się to udaje, ale milionowe zarobki są możliwe do osiągnięcia także w sporcie zawodowym. W szczególności piłka nożna mężczyzn jest doskonałym tego przykładem. Wprawdzie mniejsze niż w piłce nożnej, niemniej jednak i tak imponujące są zarobki niektórych niemieckich piłkarzy ręcznych startujących w mistrzostwach świata. Na przykład Kai Häfner (MT Melsungen) otrzymuje około 45.000 euro brutto miesięcznie – informuje portal sportbuzzer.de.

Zróżnicowana praca, dobre zarobki w przypadku inżynierów wynagrodzenie zależy od branży

Samochody, samoloty, przestrzeń kosmiczna – inżynierowie są potrzebni w wielu różnych branżach. Od tego zależą zadania do wykonania, ale także zarobki. Jeśli chcecie zarabiać dużo pieniędzy, powinniście zatrudnić się w przemyśle motoryzacyjnym (52.600 euro), chemicznym (53.100 euro) lub farmaceutycznym (53.300 euro), jak donosi portal get-in-engineering.de. Podane wynagrodzenia dotyczą pracowników rozpoczynających karierę zawodową.

Nowe technologie specjaliści ds. bezpieczeństwa IT również dobrze zarabiają

Coraz więcej dzieje się w świecie cyfrowym, co oznacza, że specjaliści IT również stają się coraz ważniejsi. Jednym z ich zadań jest ochrona systemów firmy: chodzi o zapobieganie zagrożeniom związanym z atakami hakerów. Portal Ausbildung.de informuje, że doświadczeni specjaliści ds. bezpieczeństwa IT mogą zarobić około 7.000 euro brutto miesięcznie.

Źródło: www.hna.de