Zima nie powiedziała ostatniego słowa. Niemcy znów szykują się na mróz, śnieg i marznący deszcz

0

Krótkie ocieplenie po mrozie, ale bez trwałej odwilży

Po wielu dniach silnych mrozów w Niemczech temperatury zaczęły nieznacznie rosnąć. W piątek, 6 lutego, w Berlinie po raz pierwszy od dłuższego czasu słupki rtęci przekroczyły 0°C. Szczególnie w północno-wschodniej części kraju śnieg zaczął miejscami topnieć.

Nie oznacza to jednak pełnej odwilży. Według meteorologów proces rozmarzania jest powierzchowny – wierzchnia warstwa śniegu mięknie, natomiast grunt pozostaje zamarznięty. Taka sytuacja sprzyja powstawaniu śliskich nawierzchni, zwłaszcza gdy temperatury ponownie spadną.

Od Hamburga po Pomorze Przednie – tylko chwilowy oddech od zimy

W pasie rozciągającym się od Hamburga przez Berlin aż po Pomorze Przednie ocieplenie może okazać się jedynie krótkim epizodem. Modele pogodowe wskazują, że do regionu zacznie napływać nowa masa chłodnego powietrza.

Wraz z jej nadejściem warunki zimowe mogą się szybko ustabilizować, a chwilowe topnienie śniegu ustąpi ponownemu ochłodzeniu.

Nowa fala zimna możliwa także na zachodzie i południu Niemiec

Prognozy sugerują, że od poniedziałku chłodne powietrze może stopniowo przesuwać się na zachód i południe kraju. Szczególne zainteresowanie meteorologów budzi okres przed weekendem karnawałowym, przypadającym na 14 i 15 lutego.

Jeśli scenariusz napływu zimnego powietrza się potwierdzi, nawet w Nadrenii mogą wystąpić dni z całodobowym mrozem. W takim przypadku nie można wykluczyć utrzymujących się ujemnych temperatur również w ciągu dnia.

Śnieg, deszcz ze śniegiem i marznące opady – niebezpieczna mieszanka

Jednocześnie wraz z napływem chłodnych mas powietrza wzrasta ryzyko zimowych opadów. Jeśli cieplejsze powietrze będzie się czasowo nasuwać nad chłodniejsze warstwy przy ziemi, możliwe są:

  • opady śniegu,
  • przelotne śnieżyce,
  • deszcz ze śniegiem,
  • a lokalnie nawet marznący deszcz.

Tego typu sytuacje są szczególnie trudne do prognozowania, ponieważ granica między ciepłym a zimnym powietrzem może się szybko przesuwać, prowadząc do nagłych zmian warunków na drogach.

Zagrożenie dla imprez plenerowych i ruchu drogowego

Ewentualny powrót zimy budzi obawy zwłaszcza w kontekście karnawałowych pochodów i wydarzeń plenerowych, w których co roku uczestniczą miliony osób. Opady śniegu, silne, lodowate porywy wiatru czy oblodzone ulice mogą znacząco pogorszyć bezpieczeństwo.

Największym zagrożeniem pozostaje marznący deszcz, który w krótkim czasie może zamienić jezdnie i chodniki w niebezpiecznie śliskie powierzchnie. Również intensywne opady śniegu nie są wykluczone lokalnie, jeśli uformują się aktywne linie opadowe.

Tendencja wyraźna, skala wciąż niepewna

Choć dokładna intensywność ochłodzenia nie jest jeszcze przesądzona, meteorolodzy podkreślają, że ogólna tendencja wskazuje na wyraźne ponowne ochłodzenie. W takiej sytuacji nawet niewielkie różnice w przebiegu frontów mogą decydować o tym, czy zima będzie jedynie tłem krajobrazu, czy też spowoduje poważne problemy komunikacyjne.

Dlatego eksperci zalecają uważne śledzenie kolejnych prognoz, ponieważ w najbliższych dniach sytuacja pogodowa w Niemczech może dynamicznie się zmieniać.

źródło: fr.de

Strach na niemieckiej kolei! Po śmierci kontrolera pracownicy DB boją się sprawdzać bilety

4

Po brutalnym zabójstwie kontrolera Deutsche Bahn (czytaj tutaj), Serkana C., pracownicy kolei w Niemczech są pełni obaw. W Deutsche Bahn pracownicy wciąż opłakują stratę kolegi, jednocześnie doświadczenia z agresją pasażerów to dla wielu z nich codzienność.

82 % pracowników kolei w Niemczech doświadczyło przemocy ze strony pasażerów

Według badań związku zawodowego niemieckich kolejarzy, aż 82 % pracowników przyznało, że w trakcie swoich obowiązków doświadczyło słownej lub fizycznej przemocy ze strony pasażerów.

W rozmowach z redakcją Süddeutsche Zeitung kolejni pracownicy niemieckiej kolei przedstawiają szokujące relacje — od obelg i pogróżek, przez ataki z użyciem różnych przedmiotów, aż po groźby śmierci. Wielu z nich mówi, że przemoc eskaluje, a obecne środki bezpieczeństwa są niewystarczające.

„Nie sprawdzam już biletów — chcę wrócić do domu żywy”

Jeden z kontrolerów przyznaje wprost: „Nie sprawdzam już biletów — chcę wrócić do domu żywy.” Inni opisują ataki: od plucia, przez groźby z nożem, po fizyczne uderzenia. Wielu podkreśla, że częste są sytuacje, w których pasażerowie reagują agresją, bo są sfrustrowani opóźnieniami lub problemami z połączeniami, a pracownik staje się „ofiarą frustracji”.

Część rozmówców mówi także o konieczności większej ochrony: większej liczbie patroli policji, obecności kamer z dźwiękiem (bodycam), alarmach bezpieczeństwa oraz pracy w parach podczas kontroli.

źródło: www.sueddeutsche.de

Szok w Niemczech: 12-latek podejrzany o zabójstwo 14-letniego Yosefa

0

W Dormagen w Nadrenii Północnej–Westfalii (Niemcy) znaleziono martwego 14-letniego chłopca o imieniu Yosef przy brzegu jeziora. Ciało odkrył przechodzień pod koniec stycznia. Sekcja zwłok wykazała, że chłopiec zmarł wskutek rana kłutych i ciętych.

Podejerzany to 12-letni chłopiec

Po intensywnych śledztwach policji wykazano podejrzenie popełnienia przestępstwa przez innego nieletniego — okazało się, że może to być 12-letni chłopiec, który samodzielnie zaplanował i najprawdopodobniej przeprowadził atak. Media podają, że między chłopcami mogły wcześniej występować spory i traumatyczne doświadczenia, w tym poczucie bycia prześladowanym przez domniemanego sprawcę, choć śledczy nie znaleźli dotąd dowodów, że przestępstwo miało podłoże rasowe. Yosef był mieszkańcem Dormagen od 2018 r. i uczęszczał do lokalnej szkoły.

W mieście odbył się marsz pamięci

W mieście odbył się pogrzeb oraz marsz pamięci, w którym uczestniczyły setki osób żegnających chłopca i wyrażających kondolencje rodzinie. Władze oraz mieszkańcy mówią o głębokim szoku i traumie, jaką wywołała ta tragedia — nie tylko w rodzinie, lecz także w całej społeczności lokalnej.

Policja nadal prowadzi śledztwo nad szczegółami zdarzenia, a chłopiec podejrzany o udział w sprawie przebywa obecnie pod opieką Jugendamtu (niemieckiego urzędu ds. młodzieży).

źródło: ard.de

Mönchengladbach: 22-latek pożyczył Lamborghini Huracan. Kilka minut później było po aucie!

0

22-latek pożyczył Lamborghini Huracan i w sobotni poranek (07.02.) rozbił je doszczętnie w centrum Mönchengladbach. Jak informuje policja, 22-letni kierowca zjechał 610-konnym samochodem sportowym z jezdni, wpadł na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z VW Borą. Straż pożarna musiała wydobyć z pojazdu 58-letniego kierowcę Volkswagena. Kierowca Lamborghini nie odniósł obrażeń, natomiast jego pasażer – według policji – doznał lekkich obrażeń. Przyczyna, dla której kierowca Lamborghini zjechał z drogi, jest na razie nieznana. Śledczy mówią o stratach sięgających kwoty sześciocyfrowej.

źródło: Polizei Mönchengladbach

Koniec taniej coli w Niemczech? SPD proponuje podwyżki cen słodzonych napojów

1

W Niemczech wróciła debata o opodatkowaniu napojów o wysokiej zawartości cukru. Zdaniem Christosa Pantazisa, eksperta ds. zdrowia z frakcji SPD w Bundestagu, konieczne są wyższe ceny słodzonych napojów, by zmniejszyć ich spożycie i poprawić zdrowie publiczne.

Wyższa cena narzędziem prewencji zdrowotnej

Pantazis postuluje wprowadzenie opłaty uzależnionej od zawartości cukru w napoju. Napije przekraczające 5 g cukru na 100 ml miałyby być droższe, a te powyżej 8 g cukru/100 ml jeszcze bardziej obciążone. W praktyce oznaczałoby to np. około 10 centów więcej za puszkę coli 330 ml i nawet 30 centów więcej za litr napoju. Jako przykład wskazuje Wielką Brytanię, gdzie podobny system działa od 2018 r.

Pantazis argumentuje, że opłata nie jest celem samym w sobie, lecz skutecznym narzędziem prewencji zdrowotnej. Obniżenie spożycia cukru mogłoby zmniejszyć ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2 i innych chorób niezakaźnych oraz odciążyć system opieki zdrowotnej. Według modelowych obliczeń wprowadzenie takiej opłaty mogłoby przynieść oszczędności rzędu 10,8–16 mld euro w ciągu 20 lat, w tym do 4 mld euro w systemie zdrowotnym.

Wsparcie ze strony środowisk medycznych

Prezes stowarzyszenia lekarzy ubezpieczeniowych podkreślił, że lista problemów zdrowotnych związanych z nadmiernym spożyciem cukru jest długa, a szczególnie dzieci i młodzież są narażone na ryzyko. W jego opinii podatek na napoje słodzone, jak pokazują przykłady innych krajów, może pomóc zmniejszyć zawartość cukru i całkowite spożycie takich produktów.

Debata o podatku cukrowym trwa także w innych krajach. Organizacje zdrowotne, w tym Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), apelują, aby rządy znacząco zwiększyły podatki na słodzone napoje, gdyż niskie opodatkowanie przyczynia się do rosnącej fali otyłości i chorób niezakaźnych na świecie.

Źródło: Bild.de

Niemcy: siedem legalnych sposobów, dzięki którym pary mogą zaoszczędzić tysiące euro na podatkach

0

Małżeństwo jako sposób na oszczędzanie podatkowe od lat uchodzi w Niemczech za klasykę. W praktyce jednak korzyści podatkowe dla par są znacznie szersze i nie dotyczą wyłącznie osób, które zawarły związek małżeński. Niemiecki system podatkowy przewiduje szereg rozwiązań, z których mogą skorzystać zarówno małżonkowie, zarejestrowani partnerzy życiowi, jak i pary pozostające bez formalnego związku.

Odpowiednio zaplanowane rozliczenie podatkowe może przynieść oszczędności sięgające nawet kilku tysięcy euro rocznie. Poniżej przedstawiono najważniejsze mechanizmy i ulgi podatkowe obowiązujące w Niemczech, które warto znać.

Jak działa system wspólnego opodatkowania?

Największym i najbardziej znanym przywilejem podatkowym w Niemczech jest system wspólnego opodatkowania małżonków oraz zarejestrowanych partnerów życiowych. W wielu przypadkach pozwala on wyraźnie obniżyć wysokość należnego podatku dochodowego.

Mechanizm jego działania jest stosunkowo prosty, choć skutki finansowe mogą być bardzo korzystne. Urząd skarbowy ustala najpierw łączny dochód obojga partnerów, a następnie traktuje go jak dochód przypadający na dwie osoby w równych częściach. Na tej podstawie obliczany jest podatek od połowy wspólnych zarobków, a uzyskany wynik stanowi podstawę do ustalenia ostatecznego zobowiązania podatkowego pary.

Im większa różnica w dochodach między partnerami, tym większa korzyść podatkowa wynikająca z takiego sposobu rozliczenia. Jeżeli jedno z małżonków osiąga znacznie wyższe zarobki, a drugie zarabia niewiele lub wcale, oszczędności mogą sięgać kilku tysięcy euro rocznie. W przypadku par, w których partnerzy uzyskują bardzo zbliżone dochody, efekt wspólnego opodatkowania jest natomiast niewielki lub praktycznie niezauważalny.

Zmiana klas podatkowych jako sposób na wyższe wynagrodzenie netto

W Niemczech wysokość miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy zależy od przypisanej klasy podatkowej. Pary mają możliwość wyboru różnych kombinacji, co pozwala tymczasowo zwiększyć kwotę wypłacaną „na rękę”.

Klasy podatkowe 4/4 – rozwiązanie standardowe

Po zawarciu małżeństwa lub rejestracji związku partnerskiego partnerzy automatycznie otrzymują klasę podatkową 4. Ten wariant jest najbardziej neutralny i sprawdza się wtedy, gdy oboje zarabiają podobnie.

Korzyści wynikające ze wspólnego opodatkowania pojawiają się dopiero po złożeniu rocznego zeznania podatkowego. Co istotne, w tym wariancie rozliczenie roczne jest dobrowolne.

Klasy podatkowe 3/5 – wyższe netto, ale ryzyko dopłaty

W układzie klas podatkowych 3 i 5 lepiej zarabiający partner płaci miesięcznie niskie zaliczki na podatek, ponieważ w tej konfiguracji korzysta z większej części wspólnej kwoty wolnej i progów podatkowych. Drugi partner, przypisany do klasy 5, ma natomiast wysokie potrącenia, gdyż jego dochód jest opodatkowany niemal od pierwszego euro.

Choć taki podział często zwiększa miesięczne wpływy do domowego budżetu, wiąże się on z ryzykiem dopłaty podatku po złożeniu rocznej deklaracji. Wynika to z faktu, że klasy podatkowe regulują jedynie wysokość zaliczek w trakcie roku, a nie ostateczne zobowiązanie podatkowe. W tym wariancie złożenie zeznania podatkowego jest obowiązkowe.

Klasy podatkowe 4/4 z czynnikiem (Faktorverfahren)

Alternatywą dla układu 3/5 jest system klas 4/4 z tzw. czynnikiem. Pozwala on bardziej sprawiedliwie rozłożyć obciążenia podatkowe pomiędzy partnerów i uniknąć wysokich dopłat po zakończeniu roku podatkowego.

Czynnik ustalany jest na podstawie prognozowanych dochodów obojga partnerów i sprawia, że zaliczki pobierane przez pracodawcę są bardzo zbliżone do faktycznego podatku należnego. Ten wariant wymaga wspólnego wniosku oraz obowiązkowego rozliczenia rocznego i obowiązuje przez dwa lata.

Wyższe świadczenia dzięki odpowiedniej klasie podatkowej

Zmiana klasy podatkowej może mieć również istotny wpływ na wysokość świadczeń zastępujących wynagrodzenie, takich jak zasiłek rodzicielski (Elterngeld), zasiłek chorobowy, zasiłek dla bezrobotnych czy świadczenia z tytułu pracy krótkoterminowej.

Wysokość tych świadczeń zależy od wcześniejszego wynagrodzenia netto. Przejście na klasę podatkową 3 odpowiednio wcześnie może więc skutkować wyraźnie wyższymi wypłatami. Należy jednak pamiętać o terminach – w przypadku Elterngeld zmiana klasy musi nastąpić najpóźniej siedem miesięcy przed narodzinami dziecka. W tym wariancie rozliczenie podatkowe jest obowiązkowe.

Wykorzystanie niewykorzystanego ryczałtu oszczędnościowego partnera

Osoby inwestujące kapitał w Niemczech mogą korzystać z rocznego ryczałtu oszczędnościowego (Sparerpauschbetrag) w wysokości 1 000 euro. Oznacza to, że dochody z odsetek, dywidend i zysków kapitałowych do tej kwoty są wolne od podatku.

W przypadku wspólnego rozliczenia podatkowego pary dysponują podwójnym limitem – łącznie 2 000 euro. Jeżeli jeden z partnerów nie wykorzysta swojego limitu, drugi może przejąć niewykorzystaną część, zmniejszając tym samym swoje zobowiązania podatkowe.

Znacznie wyższe kwoty wolne przy darowiznach i spadkach

Małżonkowie i zarejestrowani partnerzy życiowi są w Niemczech zdecydowanie uprzywilejowani w podatku od spadków i darowizn. Obowiązujący limit zwolnienia podatkowego wynosi aż 500 000 euro.

Dla porównania, osoby pozostające w nieformalnym związku mogą skorzystać jedynie z kwoty wolnej w wysokości 20 000 euro. Te same limity obowiązują zarówno przy darowiznach, jak i przy dziedziczeniu, co w praktyce oznacza ogromną różnicę w obciążeniach podatkowych.

Podwójne gospodarstwo domowe także dla par nieformalnych

Z ulg podatkowych mogą korzystać również osoby niepozostające w związku małżeńskim. Jeżeli partnerzy mieszkają osobno, a mieszkanie jednego z nich znajduje się bliżej miejsca pracy drugiego, możliwe jest zastosowanie tzw. podwójnego gospodarstwa domowego.

W takim przypadku część kosztów związanych z drugim miejscem zamieszkania może zostać odliczona od podatku, pod warunkiem spełnienia ustawowych kryteriów.

Odliczenie kosztów przeprowadzki po zamieszkaniu razem

Decyzja o wspólnym zamieszkaniu również może przynieść korzyści podatkowe. Koszty przeprowadzki, w tym wydatki na firmę transportową, można w Niemczech częściowo odliczyć jako usługi związane z gospodarstwem domowym.

Odliczeniu podlega 20 procent poniesionych kosztów, maksymalnie do kwoty 4 000 euro rocznie. Warunkiem jest bezgotówkowa zapłata, na przykład przelewem bankowym, oraz posiadanie odpowiedniej faktury.

źródło: t-online.de

Niemcy: Sąd uchyla „genderowe zwolnienie”. Urząd przegrywa spór o język neutralny płciowo

0

Spór o język neutralny zakończony przed sądem

W Niemczech zapadł głośny wyrok dotyczący stosowania języka neutralnego płciowo w administracji federalnej. Krajowy Sąd Pracy w Hamburgu (Landesarbeitsgericht Hamburg) uznał za bezprawne zwolnienie pracownicy Federalnego Urzędu ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii (BSH), która odmówiła stosowania języka neutralnego płciowo w dokumencie o znaczeniu bezpieczeństwa. Sprawa wzbudziła szerokie zainteresowanie, ponieważ dotyczy nie tylko języka inkluzywnego, lecz także granic kompetencji pracowniczych i uprawnień pracodawcy.

Zwolnienie niezgodne z prawem – ale nie z powodu samego „genderowania”

Sąd jednoznacznie stwierdził, że wypowiedzenie umowy o pracę było niezgodne z prawem. Jednocześnie podkreślono, że wyrok nie dotyczy oceny samego stosowania języka neutralnego płciowo. Jak zaznaczył przewodniczący składu orzekającego sędzia Oliver Krieg podczas ogłaszania wyroku, kluczowe znaczenie miały kwestie formalne, a nie ideologiczne czy językowe.

Zdaniem sądu pracodawca nie miał prawa wydać pracownicy wiążącego polecenia dotyczącego sposobu redagowania dokumentu, ponieważ sporządzenie tej konkretnej instrukcji nie należało do zakresu jej kompetencji.

Dokument spoza zakresu obowiązków pracownicy

Spór dotyczył instrukcji ochrony radiologicznej, która miała zostać opracowana w formie konsekwentnie neutralnej płciowo. Sąd ustalił, że pracownica mogła zostać zobowiązana do przygotowania takiego dokumentu wyłącznie wówczas, gdyby wcześniej otrzymała pisemne upoważnienie od osoby formalnie odpowiedzialnej za ochronę radiologiczną w urzędzie.

Takie upoważnienie jednak nigdy nie zostało wydane. W ocenie sądu oznacza to, że polecenie służbowe było bezskuteczne, a wyciągnięcie wobec pracownicy konsekwencji dyscyplinarnych – nieuprawnione.

Kim jest powódka i jak doszło do zwolnienia

Powódką w sprawie była 43-letnia dyplomowana chemiczka, zatrudniona w BSH i pełniąca funkcję pełnomocniczki ds. ochrony radiologicznej. Kobieta odmówiła sporządzenia instrukcji w pełni neutralnej płciowo formie, za co została najpierw upomniana, a następnie zwolniona z pracy.

Już w pierwszej instancji sąd pracy przyznał jej rację. Wyrok sądu apelacyjnego w Hamburgu potwierdził to rozstrzygnięcie, utrzymując je w mocy.

Wyrok bez drogi kasacyjnej

Sąd nie dopuścił wniesienia skargi kasacyjnej, co oznacza, że orzeczenie jest prawomocne. Przepisy przewidują jednak możliwość złożenia skargi na niedopuszczenie skargi kasacyjnej do Federalnego Sądu Pracy.

Urząd unika komentarza

Federalny Urząd ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii (BSH), który ma swoją siedzibę w Hamburgu i odpowiada m.in. za bezpieczeństwo żeglugi, ochronę mórz oraz badania morskie, nie odniósł się merytorycznie do sprawy. W odpowiedzi na pytania redakcji „T-Online Hamburg” urząd poinformował jedynie, że z powodów związanych z ochroną danych osobowych nie komentuje spraw kadrowych.

Wyrok, który może mieć szersze znaczenie

Choć sąd wyraźnie zaznaczył, że sprawa nie rozstrzyga o zasadności stosowania języka neutralnego płciowo jako takiego, orzeczenie może mieć istotne znaczenie dla przyszłych sporów w administracji publicznej. Pokazuje bowiem, że nawet w przypadku kontrowersyjnych tematów światopoglądowych decydujące pozostają precyzyjnie określone kompetencje, procedury i forma poleceń służbowych, a nie wyłącznie intencje pracodawcy.

źródło: welt.de

Niemcy: Sąd zdecydował. DHL nadal może zostawiać paczki u sąsiadów

1

Spór o doręczanie paczek trafił do sądu

Praktyka pozostawiania paczek u sąsiadów przez kurierów DHL pozostanie bez zmian. Wyższy Sąd Krajowy w Hamm (Oberlandesgericht Hamm) oddalił pozew Federalnego Związku Organizacji Konsumenckich (Verbraucherzentrale Bundesverband, vzbv) przeciwko Deutsche Post DHL, uznając go za bezzasadny.

Organizacje konsumenckie domagały się zaostrzenia zasad tzw. doręczeń zastępczych, argumentując, że obecne regulacje mogą działać na niekorzyść odbiorców przesyłek.

Zarzuty konsumentów: zbyt duża dowolność kurierów

W pozwie vzbv wskazywał, że obowiązujące przepisy dają kurierom zbyt szeroki zakres swobody przy podejmowaniu decyzji o przekazaniu paczki osobom trzecim. Zgodnie z aktualnymi zasadami doręczyciel może pozostawić przesyłkę u sąsiada lub innego mieszkańca budynku, jeśli „na podstawie okoliczności można założyć, że osoba ta jest uprawniona do jej odbioru”.

Zdaniem organizacji konsumenckiej sformułowanie to jest nieprecyzyjne i nie zapewnia klientom wystarczającej przejrzystości. Konsumenci powinni jasno wiedzieć, kto dokładnie może zostać uznany za „sąsiada” uprawnionego do odbioru ich przesyłki.

„Kto właściwie jest sąsiadem?”

W momencie składania pozwu, we wrześniu, do sprawy odniosła się Ramona Pop, członkini zarządu vzbv. W swoim oświadczeniu zwróciła uwagę na niejasności interpretacyjne:
Kto właściwie jest sąsiadem lub sąsiadką? Czy może to być również ktoś nieznajomy, mieszkający trzy ulice dalej? – pytała.

Vzbv podkreślał jednocześnie, że sama możliwość doręczenia paczki do sąsiada jest dla wielu klientów korzystna, jednak – zdaniem organizacji – musi ona podlegać bardziej precyzyjnym regułom, aby uniknąć nadużyć i nieporozumień.

Stanowisko DHL: klienci cenią tę formę doręczenia

Deutsche Post DHL od początku odpierała zarzuty, wskazując, że wielu klientów docenia możliwość alternatywnego doręczenia, szczególnie w sytuacjach, gdy nie ma ich w domu. Firma argumentowała również, że obecne przepisy już teraz zawierają istotne ograniczenia, które chronią interesy odbiorców.

Sąd w Hamm przychylił się do tej argumentacji, podkreślając, że nie każda przesyłka może być przekazana osobie trzeciej.

Wyjątki: kiedy paczka musi trafić do rąk adresata

Jak zaznaczył sąd, przesyłki wymagające potwierdzenia tożsamości mogą być doręczane wyłącznie bezpośrednio do odbiorcy. To samo dotyczy sytuacji, w których nadawca wyraźnie zastrzegł osobisty odbiór lub w przypadku niektórych przesyłek ubezpieczonych, objętych szczególnymi warunkami.

Zdaniem sądu obowiązujące zapisy nie są więc całkowicie dowolne i już teraz wprowadzają wyraźne granice dla doręczeń zastępczych.

Wyrok nie jest prawomocny

Choć pozew został oddalony, sprawa nie jest jeszcze definitywnie zakończona. Wyrok nie jest prawomocny, dopuszczono możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof) w Karlsruhe. Federalny Związek Organizacji Konsumenckich zapowiedział, że rozważa skorzystanie z tej drogi prawnej.

Do czasu ewentualnego rozstrzygnięcia przez najwyższą instancję DHL może nadal stosować dotychczasowe zasady doręczania paczek do sąsiadów.

źródło: tagesschau.de

Niemcy chcą zakazać dzieciom Instagrama i TikToka. Czy Social Media dopiero od 16. Roku życia to dobre rozwiązanie?

0

CDU zapowiada zdecydowane działania wobec platform społecznościowych

W Niemczech narasta polityczna debata wokół bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie. CDU zapowiada zdecydowane kroki w kierunku ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla osób niepełnoletnich. Zgodnie z propozycją, dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia miałyby zostać objęte zakazem korzystania z otwartych platform społecznościowych.

Wynika to z wniosku przygotowanego przez krajowy związek CDU w Schleswig-Holstein, który ma zostać poddany pod głosowanie podczas federalnego zjazdu partii w dniach 20–21 lutego. Dokument, do którego dotarła redakcja „BILD”, jasno formułuje postulat wprowadzenia ustawowego minimalnego wieku korzystania z mediów społecznościowych.

Obowiązkowa weryfikacja wieku i jasna granica ochronna

Autorzy wniosku postulują ustanowienie ustawowego minimalnego wieku 16 lat dla otwartych platform, połączonego z obowiązkową weryfikacją wieku użytkowników. Jak podkreślono w dokumencie, takie rozwiązanie miałoby stworzyć wyraźną granicę ochronną i uwzględniać szczególne potrzeby rozwojowe dzieci oraz młodzieży.

W praktyce oznaczałoby to, że osoby poniżej 16. roku życia nie mogłyby legalnie korzystać z popularnych serwisów społecznościowych, takich jak TikTok, Instagram czy Facebook. Użytkownicy musieliby potwierdzać swój wiek, aby uzyskać dostęp do platform.

Ochrona przed przemocą, presją psychiczną i szkodliwymi treściami

CDU uzasadnia swoją propozycję koniecznością skuteczniejszej ochrony młodych ludzi przed zagrożeniami obecnymi w sieci. Wśród nich wymieniane są mowa nienawiści, hejt, przemoc, presja psychiczna, cyberprzemoc oraz wpływ treści uznawanych za szkodliwe.

Zdaniem wnioskodawców dzieci i młodzież są szczególnie narażone na negatywne skutki działania algorytmów oraz treści, których nie są w stanie właściwie ocenić ani przetworzyć. Media społecznościowe mają — według CDU — coraz większy wpływ na zdrowie psychiczne młodych użytkowników.

Wzorce z zagranicy: Australia i Francja

W dokumencie wskazano również na rozwiązania przyjęte w innych państwach. Australia została wymieniona jako możliwy wzór dla podobnej inicjatywy ustawodawczej w Niemczech. W tym kraju obowiązuje zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci do 16. roku życia, a operatorzy platform zablokowali tam niemal pięć milionów kont należących do nieletnich.

Z kolei we Francji parlament zatwierdził zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci do 15. roku życia, co według CDU pokazuje, że tego typu regulacje są możliwe do wprowadzenia w europejskim porządku prawnym.

Linnemann: „Dzieci mają prawo do dzieciństwa”

Propozycję jednoznacznie popiera sekretarz generalny CDU Carsten Linnemann. W rozmowie z „BILD” podkreślił, że opowiada się za dostępem do mediów społecznościowych dopiero od 16. roku życia.

Jak zaznaczył, dzieci mają prawo do dzieciństwa, a państwo powinno chronić je również w przestrzeni cyfrowej — przed nienawiścią, przemocą, przestępczością oraz manipulacyjną dezinformacją. Linnemann ostrzegł przed „katastrofalnymi skutkami” nadmiernej obecności dzieci w internecie, wskazując na rosnącą liczbę przypadków depresji, samotności oraz spadku kompetencji społecznych wśród młodych ludzi.

Jego zdaniem osoby, które uczą się relacji społecznych wyłącznie w świecie cyfrowym, tracą zdolność funkcjonowania w realnych kontaktach międzyludzkich.

Większa odpowiedzialność platform i przejrzystość algorytmów

CDU chce również nałożyć na duże platformy internetowe większą odpowiedzialność prawną i społeczną. Wśród postulatów znalazły się żądania większej przejrzystości algorytmów, tak aby użytkownicy mogli zrozumieć, dlaczego wyświetlane są im określone treści.

Partia domaga się także wprowadzenia opłaty cyfrowej dla dużych platform internetowych oraz obowiązku używania prawdziwych nazwisk. Według CDU klarnamenpflicht, czyli obowiązek posługiwania się prawdziwą tożsamością, miałby zwiększyć odpowiedzialność użytkowników, ułatwić egzekwowanie prawa i wzmocnić zaufanie do debaty publicznej w internecie.

Spór polityczny: sprzeciw SPD

Propozycje CDU spotykają się jednak z oporem ze strony SPD. Socjaldemokraci w większości odrzucają pomysł wprowadzenia generalnego zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia. Ich zdaniem takie rozwiązanie jest oderwane od realiów, trudne do skutecznego wdrożenia od strony prawnej oraz może prowadzić do wykluczenia dzieci i młodzieży z cyfrowego uczestnictwa w życiu społecznym.

SPD opowiada się zamiast tego za ostrzejszą regulacją platform, skuteczniejszym nadzorem oraz wzmocnieniem istniejących mechanizmów ochrony nieletnich w internecie.

Decyzja w rękach delegatów CDU

Ostatecznie o losach wniosku zdecydują delegaci CDU podczas zjazdu partyjnego. Jeśli propozycja uzyska poparcie, może stać się podstawą do dalszych prac legislacyjnych nad jednymi z najbardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących mediów społecznościowych w Niemczech.

źródło: bild.de

Dramatyczny bilans zimy w Hamburgu. W tym roku zmarło już 18 bezdomnych osób

0

Alarmujące dane z Hamburga

Hamburg mierzy się z dramatycznym bilansem tegorocznej zimy. Jak poinformowała policja w odpowiedzi na zapytanie NDR, do 28 stycznia tego roku w mieście zmarło już 18 osób doświadczających bezdomności. To liczba wyraźnie wyższa, niż wskazywały wcześniejsze doniesienia medialne.

Jeszcze w poprzednim tygodniu NDR Hamburg informował o 15 zgonach w tej grupie. W ostatnich dniach potwierdzono jednak trzy kolejne przypadki, co dodatkowo pogłębia skalę problemu.

Gdzie dochodziło do zgonów

Z przekazanych informacji wynika, że osoby te umierały w różnych miejscach – na ulicy, w szpitalach, a także w ramach zimowego programu pomocowego. Dane te pokazują, że zagrożenie dotyczy nie tylko osób śpiących bezpośrednio na ulicy, ale również tych, które w ostatnich chwilach życia miały dostęp do jakiejś formy schronienia lub opieki.

Dla porównania, w całym ubiegłym roku na ulicach Hamburga zmarło 28 osób bezdomnych, a niemal tyle samo zmarło w szpitalach. Tegoroczny bilans – już po niespełna miesiącu – budzi więc poważny niepokój.

Przyczyny zgonów i wpływ niskich temperatur

Według wypowiedzi lekarza medycyny sądowej, cytowanej przez niemieckie media, bezpośrednimi przyczynami śmierci były przede wszystkim choroby układu krążenia i układu oddechowego, a także konsekwencje wieloletniego nadużywania alkoholu i narkotyków.

Wiele z tych osób od długiego czasu żyło na ulicy i znajdowało się w bardzo złym stanie zdrowia, co sprawiało, że długotrwałe niskie temperatury działały na ich organizmy szczególnie wyniszczająco. Przedłużające się okresy zimna stanowią dla osób w kryzysie bezdomności realne zagrożenie życia, nawet jeśli temperatury nie spadają do ekstremalnie niskich wartości.

Zimowe schroniska na granicy możliwości

Po niedawnej śmierci osoby bezdomnej na moście Lombardsbrücke organizacje społeczne wezwały do gruntownej reformy zimowego programu pomocowego. Wskazywano między innymi na fakt, że wielu bezdomnych unika dużych, zbiorowych noclegowni, obawiając się przemocy, kradzieży lub złych warunków sanitarnych.

Jednocześnie władze miasta informują, że tej zimy schroniska po raz pierwszy osiągnęły pełne obłożenie. Dostępnych było około 700 miejsc noclegowych, a ze względu na rosnące zapotrzebowanie konieczne stało się ustawienie dodatkowych łóżek awaryjnych.

Hamburska administracja zapewnia, że każda osoba potrzebująca pomocy może znaleźć schronienie, a w razie potrzeby możliwe jest uruchomienie kolejnych miejsc noclegowych.

Dodatkowe miejsca noclegowe i ograniczenia

Poza głównymi schroniskami w Hamburgu funkcjonują także inne formy noclegu. Około 300 miejsc oferuje placówka „Pik As”. Dla kobiet dostępnych jest 30 miejsc awaryjnych w ośrodku „FrauenZimmer” w dzielnicy Borgfelde. Z kolei „Harburg-Huus” dysponuje 15 łóżkami i umożliwia nocleg również osobom posiadającym psy, co dla wielu bezdomnych stanowi istotny warunek skorzystania z pomocy.

W ciągu dnia działają również różne punkty wsparcia, jednak nie wszystkie są otwarte przez całą dobę. Część osób bezdomnych znajduje tymczasowe schronienie na stacjach metra, gdzie obecnie są one w pewnym zakresie tolerowane. Należy jednak podkreślić, że w nocy stacje są zamykane, co ponownie wystawia te osoby na działanie zimna.

Ilu bezdomnych żyje w Hamburgu?

Skala problemu pozostaje przedmiotem sporów. Według ogólnokrajowego badania w Hamburgu żyje około 3 800 osób bezdomnych. Organizacje społeczne przedstawiają jednak znacznie wyższe szacunki, mówiąc nawet o 5 000 osobach żyjących na ulicach miasta.

Niezależnie od przyjętej metodologii dane te jasno pokazują, że problem bezdomności w Hamburgu ma charakter strukturalny, a tegoroczny dramatyczny bilans zgonów ponownie stawia pytania o skuteczność istniejących form pomocy oraz o długofalową politykę społeczną wobec najbardziej narażonych grup.

źródło: ndr.de