Niemcy: Surowe wyroki dla Syryjczyków walczących po stronie IS – sąd w Monachium nie miał wątpliwości

    1

    Trzech byłych członków rebelii przeciwko reżimowi Asada usłyszało wyroki więzienia. Dwóch z nich uznano za winnych popełnienia zbrodni wojennych

    Oberlandesgericht München (Wyższy Sąd Krajowy w Monachium) ogłosił wyroki w głośnym procesie dotyczącym trzech obywateli Syrii, którzy w czasie wojny domowej walczyli przeciwko reżimowi Baszara al-Asada. Dwóch z nich zostało uznanych za winnych popełnienia zbrodni wojennych, a wszyscy trzej – za udział lub kierowanie zagraniczną organizacją terrorystyczną.

    Po 86 dniach procesu sąd orzekł kary więzienia w wymiarze czterech i pół roku, siedmiu lat oraz dziewięciu lat i dziesięciu miesięcy. Jak poinformował rzecznik sądu, wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

    Rebelia przeciw Asadowi i droga do terroryzmu

    Według ustaleń sądu, skazani mężczyźni byli członkami zbrojnej grupy rebelianckiej „Liwa Jund al-Rahman” („Brygada Żołnierzy Miłosiernego”), która początkowo miała charakter świecki i walczyła z siłami rządowymi Syrii. Jednak już latem 2013 roku organizacja zaczęła przyjmować radykalne, islamistyczne poglądy, a w roku 2014 została włączona w struktury tzw. Państwa Islamskiego (IS).

    Sąd ustalił, że główny oskarżony, na którym ciąży najwyższy wyrok, założył i dowodził tą organizacją. To on podejmował kluczowe decyzje militarne, określał ideologiczny kierunek działań i kontrolował zdobyte zasoby. Jak wykazało śledztwo, mężczyzna czerpał zyski z przejętego pola naftowego, wykorzystując dochody nie tylko na finansowanie oddziałów, ale także dla własnej rodziny.

    Zbrodnie dokumentowane kamerą i publikowane w sieci

    Drugi z oskarżonych, skazany na siedem lat więzienia, brał udział w akcjach bojowych, a także nagrał brutalny atak na szyicką wioskę, do którego doszło z rozkazu przywódcy grupy. Nagranie wykorzystano następnie do celów propagandowych – zostało opublikowane w Internecie, by rekrutować nowych członków i szerzyć terror.

    Trzeci z mężczyzn, który również stanął przed sądem, dowodził kompanią w ramach tej samej organizacji i później również przyłączył się do struktur Państwa Islamskiego.

    Sąd: „Nie ma prawa do zbrojnego oporu wobec regularnej armii”

    W uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu sędziowskiego, Michael Höhne, podkreślił, że choć oskarżeni walczyli przeciwko dyktatorskiemu reżimowi, nie mogli tego robić z pogwałceniem prawa wojennego.

    – Walka o wolność nie toczy się w próżni prawnej. Granica między walką a zbrodnią zostaje przekroczona w chwili, gdy giną niewinni cywile lub dochodzi do popełnienia zbrodni wojennych. W tym przypadku ta granica została wyraźnie przekroczona – powiedział sędzia Höhne.

    Sąd podkreślił również, że nie istnieje prawo do zbrojnego oporu wobec regularnych sił zbrojnych państwa, nawet jeśli rząd tego państwa dopuszcza się represji wobec ludności.

    Od wojny w Syrii do procesu w Niemczech

    Po militarnej klęsce tzw. Państwa Islamskiego, wszyscy trzej skazani mężczyźni uciekli z Syrii do Niemiec, gdzie ubiegali się o ochronę międzynarodową. Śledczy zidentyfikowali ich dzięki współpracy z zagranicznymi organami ścigania oraz analizie materiałów wideo publikowanych w sieci.

    Proces w Monachium był jednym z kolejnych przykładów stosowania przez niemieckie sądy zasady jurysdykcji uniwersalnej, która umożliwia ściganie zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, nawet jeśli zostały popełnione poza terytorium Niemiec.

    Wyrok monachijskiego sądu stanowi kolejny ważny precedens w europejskim orzecznictwie dotyczącym konfliktu syryjskiego. Pokazuje on, że nawet osoby walczące przeciwko dyktaturze mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności, jeśli same dopuściły się brutalnych naruszeń prawa międzynarodowego.

    źródło: tagesschau.de

    Niemcy: Nowe przepisy, wyższe opłaty i zmiany dla kierowców od 2026 roku

      2

      Szereg nowości dla kierowców, podróżnych i osób dojeżdżających do pracy

      Rok 2026 przyniesie w Niemczech liczne zmiany dla kierowców i podróżnych – od nowych przepisów środowiskowych, przez wyższe opłaty za emisję CO₂, aż po zmiany w podatkach, ubezpieczeniach i obowiązkach związanych z dokumentami. Część nowych regulacji oznacza wyższe koszty, ale nie zabraknie też pozytywnych zmian, zwłaszcza dla właścicieli i nabywców samochodów elektrycznych.

      Surowsze normy Euro 7: ograniczenia dla emisji i zużycia opon

      Wraz z wejściem w życie normy Euro 7 wprowadzone zostaną szczegółowe przepisy dotyczące emisji z hamulców i zużycia opon. Dla samochodów elektrycznych graniczna wartość emisji pyłu hamulcowego (drobne cząsteczki uwalniane w trakcie hamowania) wyniesie 3 miligramy na kilometr, natomiast dla pojazdów z silnikami spalinowymi – 7 mg/km. Od 1 stycznia 2035 roku wszystkie pojazdy zostaną objęte jednolitym limitem 3 mg/km.

      W przypadku ścierania opon normy określą zasady pomiaru i kontroli, jednak konkretne wartości graniczne wciąż pozostają do ustalenia.

      Trwałość akumulatorów: obowiązkowe standardy dla aut elektrycznych

      Nowe przepisy po raz pierwszy określą minimalne wymogi dotyczące żywotności baterii w samochodach elektrycznych. Akumulatory w pojazdach typu BEV i PHEV po pięciu latach lub przebiegu 100 000 km będą musiały zachować co najmniej 80% swojej pierwotnej pojemności. Po ośmiu latach lub 160 000 km poziom ten nie może spaść poniżej 72%.

      Wyższy podatek węglowy: zmiany przy tankowaniu

      W 2026 roku Niemcy przejdą z systemu stałych stawek podatku węglowego na mechanizm aukcyjny w ramach krajowego systemu handlu emisjami (nEHS). Cena za tonę CO₂ będzie mieścić się w przedziale 55–65 euro. Dodatkowo przewidziano możliwość sprzedaży certyfikatów po stałej cenie 68 euro.

      W praktyce oznacza to, że jeśli cena utrzyma się na poziomie 55 euro, koszt paliwa pozostanie bez zmian. Jednak wzrost do 65 euro przełoży się na podwyżkę o około 2,8 centa na litrze benzyny i 3,2 centa na litrze diesla (z VAT).

      Wyższa ulga dla dojeżdżających do pracy

      Od 1 stycznia 2026 roku tzw. Pendlerpauschale – ulga podatkowa dla dojeżdżających – wzrośnie i wyniesie 38 centów za każdy kilometr drogi do pracy, licząc od pierwszego kilometra. Dotychczas stawka ta obowiązywała dopiero od 21. kilometra.

      Nowe zasady dla samochodów służbowych i amortyzacji

      Dla w pełni elektrycznych samochodów służbowych zakupionych po 1 lipca 2025 roku próg cenowy objęty niższym podatkiem (0,25% wartości miesięcznie) zostanie podniesiony do 100 000 euro. Dodatkowo przewidziano możliwość przyspieszonej amortyzacji dla aut elektrycznych nabytych między 30 czerwca 2025 a 1 stycznia 2028 roku.

      Zmiany w ubezpieczeniach komunikacyjnych

      Nowe klasy typów pojazdów

      Od 2026 roku około 5,9 mln kierowców zapłaci więcej za swoje polisy z powodu wyższej klasyfikacji typów pojazdów, natomiast 4,5 mln może liczyć na obniżki. W sumie zmiany obejmą około 33 000 modeli aut. Klasyfikacja zależy od statystyk szkód danego modelu – dlatego nawet kierowcy bezkolizyjni mogą zapłacić więcej.

      Nowe klasy regionalne

      Również miejsce zamieszkania będzie miało większe znaczenie. W 51 powiatach kierowcy zapłacą mniej, w 48 – więcej. W 314 regionach klasy pozostaną bez zmian.

      Modernizacja systemu eCall – obowiązek LTE/5G

      Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie nowo homologowane modele samochodów osobowych i lekkich dostawczych będą musiały być wyposażone w system automatycznego wezwania pomocy (eCall) działający w technologii LTE lub 5G. W 2027 roku system ten stanie się obowiązkowy dla wszystkich nowo rejestrowanych aut.

      Wymiana starych praw jazdy – termin do 19 stycznia 2026

      Posiadacze plastikowych praw jazdy wydanych w latach 1999–2001 muszą je wymienić na nowe unijne dokumenty najpóźniej do 19 stycznia 2026 roku. Niedotrzymanie terminu skutkuje mandatem w wysokości 10 euro. Choć stary dokument formalnie zachowuje ważność, może powodować problemy za granicą lub przy wynajmie samochodu.

      Badanie techniczne: czas na wymianę niebieskiej plakietki

      W 2026 roku właściciele pojazdów z niebieską plakietką TÜV będą zobowiązani do wykonania nowego przeglądu technicznego. Po pozytywnej kontroli na tablicę trafi brązowa naklejka, której ważność upływa w 2028 roku.

      Obowiązkowe tachografy dla lekkich pojazdów w ruchu międzynarodowym

      Od 1 lipca 2026 roku inteligentne tachografy (Gen2V2) staną się obowiązkowe w samochodach dostawczych o masie od 2,5 do 3,5 tony, jeśli uczestniczą one w transporcie międzynarodowym. Urządzenia te będą automatycznie rejestrować przekraczanie granic. Zwolnienia obejmą pojazdy wykorzystywane wyłącznie do krajowych przewozów niekomercyjnych.

      Zwolnienie z podatku drogowego dla aut elektrycznych – przedłużone

      Rząd federalny planuje przedłużenie zwolnienia z podatku Kfz-Steuer dla pojazdów elektrycznych. Obecnie obejmuje ono auta zarejestrowane do końca 2025 roku. Nowelizacja ustawy przewiduje rozszerzenie ulgi na pojazdy zarejestrowane lub przerobione na elektryczne do 31 grudnia 2030 roku, z maksymalnym okresem zwolnienia do końca 2035 roku.

      Nowe przepisy dla podróżujących po Europie

      Austria

      Od 2026 roku austriackie miasta będą mogły kontrolować zakazy wjazdu przy użyciu kamer, również w odniesieniu do zagranicznych tablic rejestracyjnych. W przypadku nieautoryzowanego wjazdu grożą mandaty, a za brak udzielenia tzw. Lenkerauskunft (informacji o kierowcy) kara może wynieść nawet 2180 euro.

      Chorwacja

      Jesienią 2026 roku kraj przejdzie na cyfrowy system poboru opłat autostradowych. Kierowcy będą musieli korzystać z elektronicznych winiet lub urządzeń pokładowych, a opłaty będą naliczane w zależności od przebytej odległości.

      Włochy

      Wenecja wprowadzi w 2026 roku opłatę za wstęp do miasta w 60 wybranych dniach w roku. Rezerwacji należy dokonać wcześniej przez oficjalny portal cda.ve.it, a brak biletu może skutkować wysoką, nawet trzycyfrową karą.

      Niderlandy

      Od 1 stycznia 2026 roku noclegi w hotelach i pensjonatach zostaną objęte 21-procentowym podatkiem VAT. Warto wcześniej sprawdzić, czy rezerwacja obejmuje cenę brutto, czy też dopłatę „plus podatek”.

      To zestawienie pokazuje, że 2026 rok przyniesie niemieckim kierowcom wiele zmian – zarówno technologicznych, jak i finansowych. Dostosowanie się do nowych przepisów może wymagać uwagi i przygotowania, zwłaszcza w przypadku aut służbowych, podróży zagranicznych i pojazdów elektrycznych.

      źródło: stern.de

      Magdeburg wstrzymuje zgodę na organizację jarmarku bożonarodzeniowego. Festiwal świąteczny zagrożony po krytyce planu bezpieczeństwa

        2

        Rok po tragicznym zamachu – urzędnicy odmawiają zgody na imprezę z powodu zastrzeżeń do zabezpieczeń

        Tegoroczny jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu stanął pod znakiem zapytania. Miasto nie otrzymało zgody na organizację wydarzenia z powodu zastrzeżeń do przedstawionego planu bezpieczeństwa. Decyzja zapadła zaledwie kilka godzin po rozpoczęciu procesu przeciwko sprawcy ubiegłorocznego zamachu na ten sam jarmark.

        Jak poinformowały władze Magdeburga, Landesverwaltungsamt (Urząd Administracji Krajowej) przesłał miastu oficjalne pismo, w którym niemal rok po tragedii skrytykował przygotowany plan ochrony imprezy. Dokument liczący siedem stron, do którego dotarła agencja dpa, zawiera szczegółowe uwagi dotyczące m.in. zabezpieczenia dróg dojazdowych oraz liczby i kompetencji ochroniarzy. W piśmie stwierdzono wprost, że przy obecnym kształcie planu nie ma możliwości wydania zgody na organizację wydarzenia.

        Burmistrz Magdeburga: „To państwo odpowiada za ochronę przed terroryzmem”

        O decyzji urzędu poinformowała w poniedziałek wieczorem burmistrz Magdeburga, Simone Borris (bezpartyjna), podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta. Jak podkreśliła, konsekwencje tej decyzji mogą być bardzo poważne, dlatego uznała za swój obowiązek natychmiast poinformować radnych.

        Jednocześnie Borris ostro skrytykowała stanowisko władz landowych, wskazując, że organizator – Magdeburger Weihnachtsmarkt GmbH – był gotów uwzględnić wiele uwag dotyczących bezpieczeństwa, jednak część wymogów uznał za przesadne i niewykonalne.

        „Wszyscy eksperci są zgodni, że konkretna ochrona antyterrorystyczna jest zadaniem państwa, a nie prywatnego organizatora jarmarku” – zaznaczyła burmistrz po zakończeniu sesji.

        Według niej nawet policja potwierdziła na piśmie, że zapobieganie zamachom i ściganie sprawców przestępstw to obowiązek organów państwowych, nie prywatnych podmiotów.

        „Pomimo odmiennej interpretacji przepisów, jaką prezentuje nasze miasto, jesteśmy zobowiązani do podporządkowania się decyzji urzędu. W obecnej sytuacji nie możemy wydać zgody na organizację jarmarku” – oświadczyła Borris.

        Dodała jednak, że ma nadzieję, iż dzięki współpracy wszystkich stron „uda się jeszcze uratować tegoroczny jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu”.

        Rok po zamachu: proces sprawcy i wciąż żywe emocje

        Przypomnijmy – niemal rok temu napastnik wjechał wynajętym samochodem o mocy 340 KM w tłum odwiedzających magdeburski jarmark bożonarodzeniowy. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a ponad 300 zostało rannych, w tym wiele ciężko.

        W poniedziałek w Magdeburgu rozpoczął się proces przeciwko 51-letniemu obywatelowi Arabii Saudyjskiej, oskarżonemu o zabójstwo sześciu osób i usiłowanie zabójstwa kolejnych 338. Prokuratura zarzuca mu działanie z pobudek terrorystycznych.

        Kolejne jarmarki świąteczne w Niemczech również zagrożone

        Zaostrzone wymogi bezpieczeństwa po ubiegłorocznych atakach już teraz doprowadziły do odwołania kilku jarmarków w Niemczech.

        W miejscowości Overath (Nadrenia Północna-Westfalia) tradycyjny jarmark organizowany wokół kościoła św. Walburgi w tym roku się nie odbędzie. Organizujące go lokalne stowarzyszenie poinformowało, że nie jest w stanie pokryć kosztów nowych zabezpieczeń – chodzi m.in. o blokady antyterrorystyczne i dodatkowe patrole ochrony.

        Podobna sytuacja ma miejsce w Kerpen (również NRW), gdzie – jak podał Kölner Stadt-Anzeiger – z powodu rosnących kosztów bezpieczeństwa odwołano jarmark na Stiftsplatz.

        Świąteczna tradycja pod presją

        Decyzja władz Magdeburga pokazuje, że równowaga między bezpieczeństwem a utrzymaniem tradycji staje się w Niemczech coraz trudniejsza do osiągnięcia. Choć jarmarki bożonarodzeniowe od dekad są symbolem niemieckiego okresu adwentowego, rosnące wymogi ochronne i obawy przed kolejnymi atakami stawiają ich przyszłość pod znakiem zapytania.

        Władze Magdeburga podkreślają, że zrobią wszystko, by mimo przeszkód umożliwić mieszkańcom i turystom wspólne świętowanie, jednak ostateczna decyzja będzie zależeć od kompromisu między miastem a władzami.

        źródło: welt.de

        Kolejna grupa Afgańczyków z pozwoleniem na wjazd w drodze do Niemiec

          2

          Jedenasty lot z Islamabadu do Hanoweru – w Pakistanie wciąż czeka 1900 osób

          Kolejna grupa szczególnie narażonych Afgańczyków, którzy uzyskali zgodę na przyjazd do Niemiec, opuściła Pakistan i jest w drodze do Hanoweru. Jak poinformowała agencja prasowa dpa, z lotniska w Islamabadzie wyruszyło jedenastu obywateli Afganistanu, którzy podróżują liniowym rejsem przez Stambuł do Niemiec. Jest to piąty tego typu lot od czasu zmiany rządu w Berlinie.

          Obecnie na wyjazd z Pakistanu oczekuje jeszcze około 1900 Afgańczyków, którzy posiadają niemiecką zgodę na przyjazd. Wcześniej do Niemiec dotarły już cztery grupy szczególnie zagrożonych osób, objętych różnymi niemieckimi programami relokacyjnymi. Wszystkie loty kończyły się w Hanowerze, skąd nowo przybyli byli rozdzielani pomiędzy poszczególne kraje związkowe.

          Część z tych osób wywalczyła prawo do wizy przed sądem, po tym jak ich wnioski o ewakuację z Afganistanu nie zostały wcześniej rozpatrzone. Jeszcze za czasów rządów koalicji SPD–Zieloni–FDP (tzw. Ampelkoalition), Afgańczyków objętych programami humanitarnymi przewożono czarterowymi samolotami.

          Program relokacyjny dla zagrożonych Afgańczyków został wstrzymany

          W maju obecna, czarno-czerwona koalicja rządowa złożona z CDU, CSU i SPD zawiesiła program przyjmowania szczególnie zagrożonych Afgańczyków. Ochroną objęci mieli być nie tylko byli współpracownicy Niemiec (tzw. Ortskräfte), lecz także osoby narażone na represje ze strony talibów, m.in. prawnicy, dziennikarze i obrońcy praw człowieka.

          Wśród osób, które otrzymały pozwolenie na wjazd do Niemiec, znajduje się:

          • około 220 byłych współpracowników Niemiec i ich krewnych,
          • około 60 osób z tzw. listy praw człowieka,
          • blisko 600 osób z programu pomostowego (Überbrückungsprogramm),
          • około 1000 osób z federalnego programu przyjęć dla Afganistanu (Bundesaufnahmeprogramm).

          Kontrowersje wokół rządowej propozycji finansowej

          Nowy rząd federalny, zgodnie z zapisami swojego umowy koalicyjnej, zapowiedział zakończenie dobrowolnych programów przyjmowania uchodźców „w możliwie największym zakresie” i rezygnację z tworzenia nowych. Jednocześnie zaoferował części oczekujących rekompensatę finansową w zamian za rezygnację z procedury wjazdu do Niemiec.

          Propozycja ta spotkała się z falą krytyki ze strony samych zainteresowanych. W liście skierowanym do kanclerza Friedricha Merza (CDU) afgańscy adresaci wyrazili głębokie oburzenie:

          „Wielu z nas współpracowało z Niemcami, poświęcając cenne lata swojego życia u ich boku. Byliśmy ważnymi sojusznikami, towarzyszami broni, współpracownikami i przyjaciółmi” – napisali autorzy listu, do którego dotarła agencja dpa.
          „Głęboko nas rani, gdy ktoś próbuje przekupić nas pieniędzmi, byśmy sprzedali swoje bezpieczeństwo – a niektórzy z nas także życie.”

          Wciąż niepewna przyszłość oczekujących

          Mimo kilku przeprowadzonych lotów i ograniczonych możliwości wjazdu, sytuacja tysięcy Afgańczyków pozostaje niepewna. Część z nich od miesięcy przebywa w Pakistanie, gdzie warunki bytowe są trudne, a ich status prawny – nieuregulowany.

          Choć niemiecki rząd tłumaczy decyzję o wstrzymaniu programu koniecznością uporządkowania procedur i ograniczenia ryzyka nadużyć, organizacje humanitarne oraz środowiska prawnicze alarmują, że zwlekanie z ewakuacją może kosztować ludzkie życie.

          źródło: zeit.de

          Teatr Wielki w Poznaniu zaprasza na koncertowe wykonanie „Króla Rogera” do Filharmonii Berlińskiej

            0

            Posłuchaj Szymanowskiego! Między światłem a cieniem. Operowe misterium w sercu Berlina

            Bilety: www.eventim.de

            Od przeszło stu lat Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu szczyci się mianem wiodącej sceny operowej w Europie, która podąża za współczesnymi trendami teatralnymi i świadomie kreuje artystyczne potrzeby widzów. Wnętrze historycznego gmachu Teatru, zwieńczonego charakterystyczną figurą pegaza (projekt budynku autorstwa Maxa Littmanna), w ostatnim czasie przeszło generalny remont w zakresie mechaniki sceny, oświetlenia, elektroakustyki oraz bezpieczeństwa. Zmiany, które przyniosła trwająca przeszło dwa lata modernizacja, są kolosalne. Warto wspomnieć, że poznański Teatr jest pierwszą operą na świecie, która może się pochwalić immersyjnym systemem dźwięku przestrzennego L’Acoustic L-Isa 360 Hyperreal ze wspomagającym akustykę systemem Ambiance.

            Siłą wydarzeń realizowanych przez Teatr Wielki jest wykonawstwo na najwyższym poziomie oraz nowatorskie inscenizacje. W bogatym zbiorze nagród, którymi wyróżniono poznańską scenę, znajduje się ta najważniejsza: International Opera Awards, przyznana dwukrotnie w kategorii „dzieło odkryte na nowo”. „Operowego Oscara”, jak powszechnie nazywana jest IOA, otrzymały spektakle „Paria” (2021) oraz „Jawnuta” (2023). To nie przypadek, że oba wyróżnienia doceniają Teatr Wielki za realizowanie tytułów Moniuszki. Nagrody te potwierdzają słuszność kierunku, który dyrektor Teatru, Renata Borowska-Juszczyńska, konsekwentnie realizuje od czasu objęcia stanowiska, promując spuściznę Stanisława Moniuszki poprzez podkreślanie jej uniwersalnego charakteru.

            Poznański Teatr jest otwarty na każdego widza. Ze swoimi projektami dociera do różnych grup społecznych, a także do widzów o szczególnych potrzebach – odbiorców z niepełnosprawnością słuchu i wzroku, grup społecznych często wykluczanych i pomijanych w procesie tworzenia i odbioru sztuki. Szeroko rozumiana otwartość oraz inkluzywność – to wyróżnia poznańskiej Operę.

            Poznań w Berlinie, czyli opera w filharmonii

            Możliwość realizacji wydarzeń w ramach współpracy z instytucjami kultury w Polsce i za granicą to inspirująca konfrontacja z nową publicznością, a także szeroko rozumiana integracja środowiska muzycznego i wymiana doświadczeń.

            W 2019 roku Teatr Wielki w Poznaniu zaprezentował w Filharmonii Berlińskiej „Halkę”. Wydarzenie miało być początkiem cyklu corocznych prezentacji oper Moniuszki w słynnej sali koncertowej. Ze względu na pandemię Teatr zmuszony był przesunąć realizację kolejnego projektu w czasie i do Berlina powrócił w roku 2023. Koncertowa prezentacja „Parii”, ostatniej i najrzadziej wykonywanej opery wzbudziła entuzjazm, zarówno u publiczności, jak i niemieckich krytyków. W 2024 roku Teatr wykonał w słynnej sali koncertowej „Straszny dwór” – ikoniczne dzieło polskiej opery, które zachwyca ciekawą instrumentacją, wartkim librettem i bogactwem harmonii. Owacja na stojąco to najlepsza recenzja tego wieczoru.

            Po sukcesach koncertowych prezentacji oper Moniuszki czas na jedno z najważniejszych dzieł XX-wiecznego polskiego repertuaru – „Król Roger” Karola Szymanowskiego. Dzieło powstało z fascynacji Szymanowskiego antykiem, Orientem i filozofią Nietzschego – inspiracji, które kompozytor zebrał podczas podróży na Sycylię i do Afryki Północnej. Libretto, napisane wspólnie z Jarosławem Iwaszkiewiczem, powstało w burzliwych czasach po I wojnie światowej i jest duchową podróżą w głąb ludzkiej duszy. Pełna kontrastów kompozycja łączy orientalne melodie, chrześcijańską liturgię i nowoczesny język muzyczny. To więcej niż opera – to mistyczna opowieść o poszukiwaniu boskości w ludzkiej naturze, zanurzona w krajobrazie kuszącej kolorami i zapachem gorącego powietrza Sycylii. To muzyczna impresja na temat antyku i orientu, hipnotyzujący obraz poszukiwania prawdy, która wyzwala. Przejdźmy wspólnie sycylijskie ogrody i otwórzmy na emocje balansujące na styku tego, czego doświadczamy i najskrytszych pragnień. Partię tytułową wykona Szymon Mechliński, znakomity baryton młodego pokolenia, oklaskiwany na prestiżowych scenach Europy i Ameryki. Kierownictwo muzyczne objął Jacek Kaspszyk, jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów przełomu XX i XXI wieku. Solistom towarzyszyć będzie Poznański Chór Katedralny, Chór i Orkiestra Teatru. Wieczór poprowadzi Frederik Hanssen.

            Zapraszamy na jedno z najważniejszych wydarzeń promujących polską kulturę w 2025 roku. „Król Roger” to opera o wolności, wewnętrznej przemianie i poszukiwaniu harmonii – dzieło, które sam Szymanowski uważał za swoje największe osiągnięcie.

            „Król Roger” – Karol Szymanowski
            Gdzie: Filharmonia Berlińska
            Kiedy: środa, 12 listopada 2025, godz. 19:00
            Bilety: www.eventim.de

            Wykonawcy
            Szymon Mechliński – Król Roger
            Ruslana Koval – Roksana
            Andrzej Lampert – Pasterz
            Piotr Kalina – Edrisi
            Rafał Korpik – Archiereios
            Anna Lubańska – Diakonissa
            Jacek Kaspszyk – dyrygent
            Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego w Poznaniu
            Poznański Chór Katedralny pod dyr. ks. Szymona Bajona
            prowadzenie koncertu Frederik Hanssen („Der Tagesspiegel”)

            Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Kultura inspirująca 2025-2026.

            Bilety: www.eventim.de

            DE

            Hören Sie Szymanowski! Zwischen Licht und Schatten. Ein Opernmysterium im Herzen Berlins. Die Posener Oper lädt Sie zu einer konzertanten Aufführung von „König Roger” in der Berliner Philharmonie ein.

            Ein Operntheater mit Geschichte – eine Institution für das 21. Jahrhundert

            Seit über hundert Jahren rühmt sich Stanislaw Moniuszko Großes Theater in Posen als führende Opernbühne Europas, die den zeitgenössischen Theater-Trends folgt und die künstlerischen Bedürfnisse des Publikums bewusst gestaltet. Das Innere des historischen Gebäudes hat kürzlich eine umfassende Renovierung im Bereich der Bühnenmechanik, Beleuchtung, Elektroakustik und Sicherheit erfahren. Die Veränderungen, die die zweijährige Modernisierung mit sich brachte, sind enorm. Es ist erwähnenswert, dass das Posener Theater die erste Oper weltweit ist, die sich mit dem immersiven L’Acoustic L-Isa 360 Hyperreal-Soundsystem rühmen kann, das durch ein akustisches Ambiance-System unterstützt wird.

            Die Stärke der Veranstaltungen der Posener Oper liegt in der erstklassigen Aufführung und innovativen Inszenierungen. In der umfangreichen Sammlung von Auszeichnungen, mit denen die Posener Bühne geehrt wurde, befindet sich die wichtigste: der International Opera Award, der zweimal in der Kategorie „Wiederentdecktes Werk“ verliehen wurde. Die „Opern-Oscars”, wie die IOA allgemein genannt wird, wurden für die Aufführungen von „Paria” (2021) und „Jawnuta” (2023) verliehen. Es ist kein Zufall, dass die beiden Auszeichnungen die Posener Oper für die Aufführung von Moniuszko-Titeln würdigen. Diese Auszeichnungen bestätigen die Richtung, die die Direktorin des Theaters, Renata Borowska-Juszczyńska, seit ihrem Amtsantritt konsequent verfolgt, indem sie das Erbe von Stanislaw Moniuszko durch Betonung seines universellen Charakters fördert.

            Das Posener Theater ist für jedes Publikum offen. Mit seinen Projekten erreicht es Zuschauer mit besonderen Bedürfnissen, die oft im Prozess der Kunstentstehung und -rezeption ausgeschlossen sind. Offenheit und Inklusivität sind die Kennzeichen der Posener Oper.

            Posen in Berlin, oder Oper in der Philharmonie

            Die Möglichkeit, Veranstaltungen in Zusammenarbeit mit Kulturinstitutionen in Polen und im Ausland durchzuführen, bietet eine inspirierende Konfrontation mit einem neuen Publikum sowie eine weitreichende Integration der Musikgemeinschaft und den Austausch von Erfahrungen.

            Im Jahr 2019 präsentierte die Posener Oper in der Berliner Philharmonie „Halka”. Die Veranstaltung sollte der Beginn einer jährlichen Reihe von Aufführungen von Moniuszko-Opern in dem berühmten Konzertsaal sein. Aufgrund der Pandemie musste das Theater die Umsetzung des nächsten Projekts verschieben und kehrte 2023 nach Berlin zurück. Die Konzertaufführung von „Paria”, der letzten und selten aufgeführten Oper, erregte Begeisterung sowohl beim Publikum als auch bei den Kritikern.
            Im Jahr 2024 führte die Posener Oper in dem berühmten Konzertsaal „Das Gespensterschloss“ – ein ikonisches Werk der polnischen Opernliteratur– auf, das mit seiner interessanten Instrumentation, dem lebhaften Libretto und dem Reichtum an Harmonien begeistert. Stehende Ovationen waren die beste Rezension dieses Abends.

            Die Posener Oper lädt zum vierten Mal in die Berliner Philharmonie ein. Nach dem großen Erfolg der konzertanten Aufführungen von Moniuszkos Opern steht nun eines der bedeutendsten Werke des polnischen Repertoires des 20. Jahrhunderts auf dem Programm: „König Roger” von Karol Szymanowski. „König Roger“ entstand aus Szymanowskis Faszination für die Antike, den Orient und die Philosophie Nietzsches – Inspirationen, die der Komponist während Reisen nach Sizilien und Nordafrika sammelte. Das Libretto, gemeinsam mit Jarosław Iwaszkiewicz verfasst, entstand in den turbulenten Zeiten nach dem Ersten Weltkrieg und ist eine spirituelle Reise in die Tiefen der menschlichen Seele. Die kontrastreiche Komposition vereint orientalische Melodien, christliche Liturgie und moderne musikalische Sprache. Mehr als eine Oper – ein mystisches Gleichnis über die Suche nach dem Göttlichen im Menschen, eingebettet in die farben- und duftgesättigte Atmosphäre des heißen sizilianischen Sommers. Eine musikalische Impression von Antike und Orient, ein hypnotisches Bild der Suche nach einer Wahrheit, die befreit. Begeben wir uns gemeinsam auf einen Weg durch sizilianische Gärten – offen für Emotionen, die zwischen erfahrbarer Realität und verborgener Sehnsucht schweben. Die Titelrolle übernimmt Szymon Mechliński, ein herausragender Bariton der jungen Generation, gefeiert auf renommierten Bühnen Europas und Amerikas. Die musikalische Leitung übernimmt Jacek Kaspszyk, einer der bedeutendsten polnischen Dirigenten an der Schwelle vom 20. zum 21. Jahrhundert. Die Solisten werden vom Posener Domchor sowie vom Chor und Orchester der Posener Oper begleitet. Der Abend wird von Frederik Hanssen moderiert.

            Wir laden Sie zu einem der wichtigsten Ereignisse zur Förderung der polnischen Kultur im Jahr 2025 ein. „König Roger“ ist eine Oper über Freiheit, innere Wandlung und die Suche nach Harmonie – ein Werk, das Szymanowski selbst als seine größte Errungenschaft betrachtete.

            Konzert unter der Schirmherrschaft des Botschafters der Republik Polen in Berlin. Die Veranstaltung wurde mit Unterstützung und in enger Zusammenarbeit mit dem Ministerium für Kultur und Nationales Erbe, dem Marschallamt der Woiwodschaft Großpolen, dem Adam-Mickiewicz-Institut, dem Polnischen Institut in Berlin, der Stiftung für Deutsch-Polnische Zusammenarbeit, der Konzertdirektion Prof. Victor Hohenfels sowie der Gruppe Bońkowscy realisiert.

            Karol Szymanowski „König Roger”
            Konzertante Opernaufführung

            Wann: Mi. 12. November 2025, 19:00 Uhr
            Wo: Berliner Philharmonie

            Ticketverkauf: www.eventim.de

            Besetzung
            König Roger – Szymon Mechliński (Bariton)
            Roksana – Ruslana Koval (Sopran)
            Hirte – Andrzej Lampert (Tenor)
            Edrisi – Piotr Kalina (Tenor)
            Archiereios – Rafał Korpik (Bass)
            Diakonissa – Anna Lubańska (Mezzosopran)
            Dirigent: Jacek Kaspszyk
            Chorleitung: Mariusz Otto
            Chor und Orchester der Posener Oper
            Posener Domchor unter der Leitung von Pfr. Szymon Bajon
            Konzertmoderation: Frederik Hanssen („Der Tagesspiegel“)

            Gefördert durch das Ministerium für Kultur und Nationales Erbe im Rahmen des Programms Inspirierende Kultur 2025–2026.

            Ticketverkauf: www.eventim.de

            Zaginiony mężczyzna z Essen odnaleziony martwy po ośmiu latach. Makabryczne odkrycie w garażu

              0

              W Essen po ośmiu latach rozwiązano zagadkę zaginięcia mężczyzny, którego los przez lata pozostawał nieznany. Policja poinformowała, że ciało ówczesnego zaginionego odnaleziono przypadkowo w jednym z garaży — w środku jego własnego samochodu.

              Mężczyzna znaleziony przez przypadek

              Do szokującego odkrycia doszło już pod koniec października, jednak szczegóły zdarzenia ujawniono dopiero teraz.
              Kobieta, wykonując swoje obowiązki zawodowe, otworzyła jeden z wynajmowanych garaży w Essen. Wewnątrz zauważyła samochód, który wydał jej się podejrzany. Natychmiast zawiadomiła policję.

              Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, znaleźli w pojeździe ludzkie szczątki na fotelu kierowcy.

              Ofiarą był mężczyzna zaginiony od 2017 roku

              Dzięki badaniu DNA udało się ustalić tożsamość zmarłego. Okazało się, że to Ralf K., mieszkaniec Essen, który zaginął w 2017 roku.
              W tamtym czasie rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a policja prowadziła intensywne poszukiwania. Jedną z hipotez branych pod uwagę było to, że mężczyzna mógł wynająć garaż, jednak ówczesne działania śledczych nie doprowadziły do żadnych konkretnych tropów.

              Brak śladów przestępstwa

              Według komunikatu policji, sekcja zwłok nie wykazała żadnych oznak działania osób trzecich.
              Okoliczności jego śmierci nie zostały jednak w pełni wyjaśnione. Policja nie ujawnia, jak długo ciało znajdowało się w pojeździe ani w jakim stanie był samochód.

              Osiem lat niewiedzy

              Rodzina Ralfa K. przez osiem lat żyła w niepewności co do jego losu. Pomimo intensywnych działań poszukiwawczych, mężczyzny nie udało się odnaleźć, a jego sprawa została uznana za nierozwiązaną.

              Dopiero przypadkowe otwarcie garażu pozwoliło rozwikłać zagadkę, która przez lata pozostawała bez odpowiedzi. Policja zakończyła śledztwo, uznając, że nie ma przesłanek do podejrzenia przestępstwa.

              źródło: wdr.de

              Spór o flagi w Kościele Ewangelickim. Tęcza tak, flaga Niemiec nie?

                3

                Podczas obrad Synodu Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD), który odbywa się w Dreźnie, rozgorzała gorąca dyskusja dotycząca symboliki flag na budynkach kościelnych. Czy na świątyniach może powiewać tęczowa flaga, a jeśli tak — dlaczego nie miałoby być tam miejsca dla flagi narodowej? Temat ten, znany dotąd głównie z debat politycznych, tym razem trafił w sam środek wewnątrzkościelnych sporów.

                Flagi w przestrzeni publicznej — spór, który dotarł także do Kościoła

                W ostatnich miesiącach w Bundestagu oraz w kilku parlamentach landowych w Niemczech toczyły się intensywne dyskusje o tym, jakie flagi powinny być wywieszane na budynkach publicznych.
                Bundestagspräsidentin Julia Klöckner (CDU) zadecydowała, że tęczowa flaga nie powinna powiewać na gmachu Reichstagu w Berlinie. Z kolei w Bawarskim Landtagu dopuszczono jej widoczność w czasie obchodów Christopher Street Day – święta społeczności LGBTQ+.

                Debata o symbolice flag rozlała się jednak poza politykę. Teraz dotyczy również Kościoła Ewangelickiego w Niemczech, który zastanawia się, czy na budynkach parafialnych i kościelnych można oficjalnie eksponować tęczową flagę.

                Kościelna tradycja z 1947 roku

                Zgodnie z obowiązującym od 1947 roku rozporządzeniem, na budynkach należących do Kościoła Ewangelickiego może być wywieszana wyłącznie flaga kościelna – biała z fioletowym krzyżem, będąca symbolem wspólnoty ewangelickiej.
                Ta zasada została wprowadzona wkrótce po zakończeniu II wojny światowej, by zapobiec ponownemu wykorzystywaniu świątyń do celów politycznych, jak to miało miejsce w czasach narodowego socjalizmu.

                Z biegiem lat przepisy te jednak przestały być restrykcyjnie przestrzegane. Wiele parafii coraz częściej decydowało się na wywieszanie tęczowych flag — zarówno jako symbolu pokoju, jak i solidarności ze społecznością LGBTQ+.

                Nowa interpretacja symboliki?

                Przewodnicząca Rady EKD, biskup Kirsten Fehrs, zwróciła uwagę, że zasady z 1947 roku od dawna nie są stosowane w praktyce i dlatego należałoby je formalnie znieść.
                Jak podkreśliła, tęczowa flaga jest dla wielu wiernych symbolem różnorodności i otwartości, które — jej zdaniem — wpisują się w chrześcijańskie przesłanie o miłości i akceptacji bliźniego.
                Fehrs zaznaczyła, że „regulacja z minionej epoki nie odpowiada już współczesnemu rozumieniu misji Kościoła” i że potrzebna jest bardziej elastyczna interpretacja symboliki.

                Głos sprzeciwu i obawy o upolitycznienie Kościoła

                Nie wszyscy w gronie Kościoła Ewangelickiego zgadzają się z tą propozycją.
                Profesor Michael Germann z Uniwersytetu w Halle oraz Hans-Tjabert Conring, ekspert prawa kościelnego z Westfalii, zaproponowali alternatywne rozwiązanie. Ich zdaniem dotychczasowa regulacja nie powinna być zniesiona, lecz zastąpiona nowym prawem kościelnym, które jednoznacznie określałoby flagę z fioletowym krzyżem jako jedyny oficjalny symbol Kościoła.

                Jednocześnie dopuszczano by możliwość używania innych flag – pod warunkiem, że służą one publicznemu wizerunkowi Kościoła i nie stoją w sprzeczności z jego duchowym przesłaniem.

                Eksperci ostrzegają jednak, że brak jasnych wytycznych może prowadzić do sporów i prób upolitycznienia wspólnot religijnych, co w dłuższej perspektywie może zaszkodzić ich neutralności.

                Tęcza tak, flaga Niemiec nie

                Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów debaty jest kwestia flagi narodowej.
                Anna-Nicole Heinrich, przewodnicząca Synodu EKD, już wcześniej jednoznacznie stwierdziła, że flaga Niemiec nie powinna być wywieszana na kościołach.
                Jak uzasadniła, „każda flaga eksponowana na budynku sakralnym musi mieć związek z chrześcijańskim przesłaniem i duchową misją Kościoła”. Flaga państwowa – jej zdaniem – nie spełnia tego warunku.

                To stanowisko wywołało mieszane reakcje. Część duchownych i wiernych uznała je za konsekwentne i zgodne z zasadą rozdziału Kościoła od państwa. Inni natomiast widzą w nim przejaw ideologicznej selektywności, wskazując, że Kościół otwarcie wspiera ruchy społeczno-polityczne, takie jak LGBTQ+, a jednocześnie odrzuca symbole narodowe.

                Decyzja dopiero po zakończeniu obrad

                Synod Kościoła Ewangelickiego w Niemczech obraduje w Dreźnie do środy.
                Dopiero na zakończenie spotkania członkowie mają głosować nad propozycją zmian w przepisach dotyczących flag na budynkach kościelnych.
                Bez względu na wynik głosowania, jedno jest pewne — dyskusja o symbolach w Kościele Ewangelickim ujawnia coraz głębszy podział między zwolennikami otwartej, nowoczesnej wspólnoty a obrońcami tradycji i neutralności światopoglądowej.

                źródło: bild.de

                Proces sprawcy zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu. Oskarżony przemawiał półtorej godziny, nie mówiąc nic o ofiarach

                  0

                  W Magdeburgu rozpoczął się proces Taleba al-Abdulmohsena, obywatela Arabii Saudyjskiej, który 20 grudnia 2024 roku wjechał wynajętym samochodem w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym, zabijając sześć osób i raniąc 338 kolejnych. Pierwszy dzień rozprawy upłynął pod znakiem emocjonalnych wystąpień, oskarżeń pod adresem polityków i służb oraz długiego, chaotycznego monologu oskarżonego, w którym nie padło ani jedno słowo o samej zbrodni.

                  Najkrwawszy atak w historii Magdeburga

                  Zgodnie z aktem oskarżenia, al-Abdulmohsen – z zawodu psychiatra – wjechał wynajętym BMW X3 o mocy 340 koni mechanicznych w tłum odwiedzających jarmark bożonarodzeniowy w centrum Magdeburga. Według ustaleń prokuratury, działał z pełną premedytacją. Zabił sześć osób, w tym pięcioletnie dziecko, a setki innych ranił – niektóre ciężko.
                  Śledczy uznali, że mężczyzna działał z motywów osobistych i z zemsty. Wcześniej przegrał proces cywilny przed Wyższym Sądem Krajowym w Kolonii z członkami organizacji Säkulare Flüchtlingshilfe („Świecka Pomoc Uchodźcom”). Czuł się przez nich oszukany i upokorzony – uważał, że państwo niemieckie, sądy i policja chronią „nieuczciwych” działaczy. Z tego powodu, jak uznała prokuratura, zdecydował się na „akt zemsty na niemieckim społeczeństwie”.

                  Ściśle strzeżony proces w specjalnym budynku

                  Ze względu na skalę zbrodni i liczbę uczestników proces odbywa się w specjalnie wybudowanym gmachu tymczasowego sądu na Jerichower Platz w Magdeburgu. Obiekt ma 4700 metrów kwadratowych, a samą salę rozpraw – 2000 m². Koszt budowy wyniósł 4,5 miliona euro.
                  Na sali znajduje się 177 osób pokrzywdzonych występujących w charakterze oskarżycieli posiłkowych, dziesiątki ich pełnomocników oraz ponad stu dziennikarzy. Oskarżony, ze względów bezpieczeństwa, przez cały czas przebywa w przeszklonym boksie, pilnowany przez uzbrojonych strażników. Jego obrońcy kilkakrotnie wnioskowali o zniesienie tej formy izolacji, lecz sąd stanowczo odmówił.

                  Przewodniczącym składu orzekającego jest sędzia Dirk Sternberg, od ponad dekady kierujący wydziałem karnym Sądu Krajowego w Magdeburgu. W składzie zasiada trzech sędziów zawodowych i dwóch ławników. Oskarżenie reprezentują dwaj prokuratorzy, w tym Matthias Böttcher, który odczytał liczący ponad 30 stron akt oskarżenia.

                  Makabryczny przebieg ataku

                  Prokurator Böttcher szczegółowo przedstawił przebieg tragedii.
                  O godzinie 19:02, 20 grudnia 2024 roku, al-Abdulmohsen wjechał na teren jarmarku od strony Ernst-Reuter-Allee. Przyspieszył do 48 km/h, jadąc zygzakiem między stoiskami, by potrącić jak najwięcej osób. W ciągu zaledwie 64 sekund sześć osób straciło życie, a prawie 300 zostało rannych.
                  Wśród ofiar znalazły się kobiety, dzieci i osoby starsze. Jedna z kobiet w zaawansowanej ciąży straciła w wyniku uderzenia płyn owodniowy, co doprowadziło do przedwczesnego porodu.

                  Dziewięcioletni André Gleißner zginął na miejscu. Ojciec chłopca, Marco Gleißner, przybył na proces z Bawarii. W rozmowie z mediami powiedział:

                  „André był moim najmłodszym synem. Ból po jego stracie jest nie do opisania. Mam nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży, a sprawca poniesie najwyższą karę”.

                  Monolog zamiast wyjaśnień

                  Po odczytaniu aktu oskarżenia sąd dał głos oskarżonemu. Al-Abdulmohsen zapowiedział, że będzie mówił „godzinami, a może i dniami”, po czym przez półtorej godziny wygłaszał dygresyjny, polityczno-filozoficzny monolog.
                  Rozpoczął od rozważań o Voltaire’ze, islamie i prawach kobiet w Arabii Saudyjskiej. Twierdził, że autor dramatu „Mahomet” miał rzekomo walczyć o prawa kobiet w jego ojczyźnie, a współczesne media „manipulują tym przesłaniem”. Oskarżony mówił też o prezydencie Francji Emmanuelu Macronie i o „nadużywaniu pojęcia oświecenia”, które – jak stwierdził – jest dziś „narzędziem do legitymizowania islamofobii”.

                  Sędzia kilkakrotnie przerywał jego wypowiedź, prosząc o powrót do tematu i przypominając, że proces dotyczy morderstwa sześciu osób.

                  Polityczne tyrady i oskarżenia

                  Zamiast wyjaśniać motywy i okoliczności swojej zbrodni, al-Abdulmohsen atakował niemieckie instytucje. Oskarżał policję w Magdeburgu o „fałszowanie dowodów” i „kłamstwa wobec opinii publicznej”, a byłą kanclerz Angelę Merkel – o „zdradę Niemiec”.
                  Twierdził, że wysyłał listy do minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser, lecz jego wiadomości miały rzekomo zostać zignorowane. Skarżył się również, że jego wcześniejsi prawnicy w Magdeburgu i Bernburgu „działali przeciwko niemu”, ukrywając istotne dokumenty.

                  Emocje i sprzeczne sygnały

                  W pewnym momencie al-Abdulmohsen niespodziewanie poprosił o wybaczenie rodzinę Państwa Gleißnerów, których dziewięcioletni syn zginął w zamachu. Z oczu oskarżonego popłynęły łzy, po czym zakrył twarz dłońmi i zamilkł.
                  Chwilę później jednak znów tonował emocje i przedstawiał się jako ofiara systemu. Mówił, że jest „psychoterapeutą”, który „chciał jedynie otworzyć debatę o wolności słowa i roli kobiet w islamie”. Sędzia Sternberg ponownie zwrócił mu uwagę, że takie wypowiedzi nie mają związku z zarzutami i wezwał go do zwięzłości.

                  Proces potrwa kilka miesięcy

                  Zgodnie z harmonogramem, proces przed Sądem Krajowym w Magdeburgu potrwa co najmniej do połowy marca 2026 roku. Zaplanowano 47 dni rozpraw, przesłuchanie 410 świadków, pięciu biegłych oraz analizę niemal 500 dokumentów i 33 dowodów rzeczowych.
                  Pierwsze zeznania świadków – pracowników wypożyczalni samochodów, z której pochodził pojazd użyty do zamachu – mają zostać wysłuchane w trzecim dniu procesu.

                  Al-Abdulmohsenowi grozi dożywotnie więzienie z możliwością orzeczenia szczególnej ciężkości winy oraz umieszczenia w zabezpieczającym zakładzie psychiatrycznym po odbyciu kary. Jest to najsurowsza sankcja przewidziana w niemieckim kodeksie karnym.

                  Bez słowa o ofiarach

                  Pierwszy dzień procesu potwierdził to, czego obawiały się rodziny poszkodowanych – że oskarżony nie okaże skruchy i będzie próbował wykorzystać rozprawę jako scenę dla własnych ideologicznych wystąpień.
                  Pomimo półtoragodzinnej wypowiedzi, Taleb al-Abdulmohsen nie odniósł się do swoich ofiar ani do samego dnia tragedii. Zamiast tego mówił o polityce, filozofii i domniemanych spiskach, twierdząc, że jest ofiarą „kłamstw władz i mediów”.

                  Proces został przerwany o godzinie 15:28 i ma zostać wznowiony dziś o 9:30.

                  źródło: bild.de

                  Niemcy: Od 2026 roku wyższy Kinderfreibetrag – ważne zmiany podatkowe dla rodzin z dziećmi

                    2

                    Nowe przepisy przyniosą milionom rodzin realne korzyści finansowe

                    Od stycznia 2026 roku w Niemczech wejdą w życie znaczące zmiany podatkowe, które mają poprawić sytuację finansową rodzin wychowujących dzieci. Nowelizacja przepisów, przyjęta pod koniec 2024 roku przez Bundestag i Bundesrat w ramach tzw. Steuerfortentwicklungsgesetz, wprowadza wyższy Kinderfreibetrag – czyli ulgę podatkową z tytułu wychowywania dzieci.

                    Kinderfreibetrag stanowi jeden z kluczowych elementów niemieckiej polityki prorodzinnej. Jego celem jest uwzględnienie w systemie podatkowym kosztów utrzymania dzieci – podobnie jak podstawowa kwota wolna od podatku chroni dochód niezbędny do egzystencji samego podatnika. Dzięki temu rodzice płacą niższy podatek dochodowy niż osoby bezdzietne.

                    Kinderfreibetrag 2026 – nowe kwoty i struktura ulgi

                    Od 1 stycznia 2026 roku wysokość Kinderfreibetrag wzrośnie do 9 756 euro na każde dziecko – to o 156 euro więcej niż w 2025 roku. Na tę kwotę składają się dwa elementy:

                    • 3 414 euro – tzw. sachlicher Kinderfreibetrag, czyli część odpowiadająca kosztom utrzymania dziecka,
                    • 1 464 euroFreibetrag für Betreuungs-, Erziehungs- und Ausbildungsbedarf (BEA), czyli ulga z tytułu kosztów opieki, wychowania i edukacji.

                    Obie kwoty odnoszą się do jednego rodzica, więc małżeństwa rozliczające się wspólnie będą mogły odliczyć pełne 9 756 euro na dziecko od swojego dochodu podlegającego opodatkowaniu.

                    Wraz z tą zmianą wzrośnie również miesięczne Kindergeld (świadczenie rodzinne), które od 2026 roku wyniesie 259 euro – o cztery euro więcej niż w roku 2025.

                    Apel o dalsze zmiany – BEA wciąż zbyt niskie

                    Mimo ogólnego zadowolenia z decyzji o podniesieniu kwoty Kinderfreibetrag, organizacje rodzinne zwracają uwagę, że część dotycząca BEA pozostaje niezmieniona od kilku lat.
                    Niemiecki Związek Rodzin (Deutscher Familienverband) podkreśla, że realne koszty wychowania i edukacji dzieci rosną, a przepisy nie nadążają za tym wzrostem. W wydanym oświadczeniu organizacja zaznacza:
                    „Od rodziców słusznie oczekuje się, że będą aktywnie wspierać swoje dzieci w rozwoju i edukacji. Jest to obowiązek, ale też ogromne obciążenie finansowe. Wzrost tych wydatków musi znaleźć odzwierciedlenie w prawie podatkowym”.

                    Kinderfreibetrag do 25. roku życia – ale pod pewnymi warunkami

                    Zgodnie z obowiązującym Einkommensteuergesetz (§32), ulga przysługuje automatycznie wszystkim rodzicom dzieci poniżej 18. roku życia. Może być jednak utrzymana także po uzyskaniu przez dziecko pełnoletności – maksymalnie do ukończenia 25 lat, o ile spełnione są określone warunki.

                    Prawo do ulgi zachowują rodzice dzieci, które:

                    • uczą się w szkole lub na uczelni,
                    • odbywają szkolenie zawodowe,
                    • są zarejestrowane jako poszukujące miejsca nauki zawodu,
                    • uczestniczą w jednym z uznanych programów wolontariatu, np. Freiwilliges Soziales Jahr (FSJ), Bundesfreiwilligendienst (BFD) lub w wolontariacie rozwojowym.

                    Istnieje jednak istotne ograniczenie: jeśli dziecko pracuje więcej niż 20 godzin tygodniowo, rodzice tracą prawo do Kinderfreibetrag. Wyjątkiem są sytuacje, gdy dziecko wykonuje pracę w ramach pierwszej edukacji zawodowej lub studiów. Praca dorywcza w formie Minijob nie wpływa negatywnie na prawo do ulgi.

                    Ponadto dzieci w wieku od 18 do 21 lat pozostające bez pracy mogą być nadal uwzględnione w Kinderfreibetrag, o ile są zarejestrowane w urzędzie pracy jako poszukujące zatrudnienia.

                    Kto skorzysta najbardziej?

                    Z podwyższenia Kinderfreibetrag najbardziej skorzystają gospodarstwa domowe o średnich i wyższych dochodach. W ich przypadku im wyższy próg podatkowy, tym większa korzyść z odliczenia.

                    Rodziny o niższych dochodach częściej korzystają z bezpośrednich świadczeń w formie Kindergeld, które – wraz z ewentualnym dodatkiem na dziecko (Kinderzuschlag) – stanowi dla nich korzystniejszą opcję niż ulga podatkowa.

                    Niemieckie urzędy skarbowe przeprowadzają tzw. Günstigerprüfung – automatyczne porównanie, która forma wsparcia (Kindergeld czy Kinderfreibetrag) jest dla danej rodziny bardziej opłacalna. Dzięki temu rodzice nie muszą sami wybierać ani składać dodatkowych wniosków – otrzymują zawsze wariant korzystniejszy dla swojego budżetu.

                    źródło: hna.de

                    Niemcy: Rząd apeluje o przygotowanie się na sytuacje kryzysowe – nowy poradnik BBK dla obywateli

                      0

                      Federalny Urząd Ochrony Ludności i Pomocy w Katastrofach (BBK) opublikował zaktualizowany poradnik dotyczący przygotowań na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. Nowa broszura zawiera praktyczne wskazówki, jak zachować się w razie kryzysu oraz jakie działania warto podjąć z wyprzedzeniem, by zapewnić sobie i bliskim bezpieczeństwo. Publikację można pobrać w formacie PDF lub zamówić w wersji drukowanej bezpośrednio w BBK.

                      Nowy poradnik BBK: jak reagować w sytuacji kryzysowej

                      Jak wyjaśnia ekspert prawa Tobias Klingelhöfer, dokument omawia potencjalne scenariusze zagrożeń – od pożarów, eksplozji i przerw w dostawach energii elektrycznej po awarie systemów grzewczych. Celem publikacji jest, aby obywatele w razie kryzysu nie działali w panice, lecz wiedzieli, jak postępować krok po kroku.

                      Jak podkreśla Klingelhöfer, sytuacje kryzysowe nie muszą być skutkiem wojny – mogą wynikać również z cyberataków, aktów sabotażu lub klęsk żywiołowych. W dobie coraz częstszych cyberzagrożeń każda forma zakłócenia infrastruktury jest możliwa. Dlatego – jak zaznacza – świadomi i przygotowani obywatele pomagają zapobiegać chaosowi. Broszura szczegółowo opisuje, jakie działania należy podjąć w różnych przypadkach oraz jak już teraz przygotować się na ewentualny kryzys.

                      „Małe kroki zwiększają bezpieczeństwo całego społeczeństwa”

                      Prezydent BBK, Ralph Tiesler, podkreślił, że światowa sytuacja polityczna i gospodarcza budzi niepokój wielu obywateli.

                      „Nowy poradnik ma dać wsparcie i poczucie orientacji tam, gdzie ludzie czują niepewność. Zachęcam, aby każde gospodarstwo domowe w Niemczech miało ten poradnik – w formie drukowanej lub cyfrowej – pod ręką i znało jego treść” – powiedział Tiesler.

                      Dodał, że publikacja zawiera wiele prostych, praktycznych wskazówek, które można łatwo wdrożyć.

                      „Te liczne małe kroki sprawiają, że nie jesteśmy bezradni wobec kryzysów, lecz potrafimy działać. To daje poczucie bezpieczeństwa w codziennym życiu i wzmacnia odporność całego społeczeństwa” – podkreślił szef BBK.

                      Co konkretnie zaleca poradnik?

                      Jednym z kluczowych elementów przygotowań jest utworzenie domowego zapasu żywności i niezbędnych artykułów.
                      Klingelhöfer przypomina, że nie chodzi wyłącznie o wodę i jedzenie, ale także o leki, środki opatrunkowe i artykuły higieniczne.

                      Dla ułatwienia planowania można skorzystać z „kalkulatora zapasów” udostępnionego przez Federalne Ministerstwo Rolnictwa, Żywności i Rozwoju Wsi (BMLEH).
                      BBK zaleca, by w domu znajdował się zapas na co najmniej trzy dni, a w idealnej sytuacji – na dziesięć dni.

                      W skład takiego zestawu powinny wchodzić m.in.:

                      • woda pitna,
                      • produkty zbożowe (makaron, chleb, ryż),
                      • konserwy warzywne i owocowe,
                      • rośliny strączkowe, orzechy, tłuszcze i oleje,
                      • mięso, ryby, produkty mleczne i jajka.

                      Z uwagi na trwałość szczególnie polecane są suszone produkty – np. mleko i jajka w proszku – oraz te, które nie wymagają gotowania.
                      Nie wolno też zapominać o żywności dla niemowląt i zwierząt domowych, jeśli są członkami gospodarstwa.

                      Źródła informacji i aplikacje ostrzegawcze

                      Drugim istotnym filarem przygotowań jest dostęp do wiarygodnych informacji.
                      BBK rekomenduje korzystanie z aplikacji ostrzegawczej NINA, dostępnej zarówno dla użytkowników systemu Android, jak i iOS. Aplikacja wysyła powiadomienia o zagrożeniach w danym regionie – od klęsk żywiołowych po ataki terrorystyczne.

                      Jednak – jak przypomina Klingelhöfer – w przypadku awarii Internetu lub sieci komórkowej, np. wskutek cyberataku, warto mieć także alternatywne sposoby komunikacji.
                      Dlatego zaleca się:

                      • przechowywanie papierowej listy kontaktów do najbliższych,
                      • posiadanie powerbanku do ładowania telefonu w razie braku prądu,
                      • wyposażenie się w świece, zapałki lub mały palnik gazowy,
                      • a także radio na baterie, które umożliwi śledzenie komunikatów podczas przerwy w dostawie energii.

                      Jak rozpoznać prawdziwe ostrzeżenia i uniknąć fałszywych informacji

                      BBK poświęca znaczną część broszury tematowi rzetelnych źródeł informacji i walki z dezinformacją.
                      Szczególną uwagę zwrócono na fałszywe wiadomości w mediach społecznościowych, które często wywołują panikę lub znieczulają społeczeństwo na rzeczywiste zagrożenia.

                      Poradnik instruuje, jak rozpoznać wiarygodne komunikaty. Do sprawdzonych źródeł należą:

                      • oficjalne ostrzeżenia rządowe,
                      • system Cell Broadcast (automatyczne komunikaty SMS),
                      • publiczne media,
                      • syreny alarmowe,
                      • komunikaty megafonowe oraz tablice informacyjne, np. na dworcach.

                      Wskazówki dla osób szczególnie narażonych

                      Broszura uwzględnia również potrzeby osób z niepełnosprawnościami, rodziców z małymi dziećmi oraz tych, którzy zmagają się z lękiem przed przyszłością.
                      Zawiera praktyczne porady dotyczące włączania dzieci w rozmowy o bezpieczeństwie i podaje kontakt do organizacji oferujących wsparcie psychologiczne, w tym telefon zaufania – 0800 111 0 111.

                      Przygotowanie daje spokój i poczucie kontroli

                      Nowy poradnik BBK stanowi kompleksowy przewodnik po działaniach, które każdy obywatel Niemiec może wdrożyć już dziś. Dzięki temu, jak podkreślają autorzy, społeczeństwo staje się bardziej odporne na kryzysy – od awarii sieci energetycznej po sytuacje nadzwyczajne na skalę krajową.

                      „Kto jest przygotowany, nie traci głowy w obliczu kryzysu – lecz działa. A to właśnie działanie daje nam bezpieczeństwo i spokój” – podsumował Ralph Tiesler.

                      źródło: nrwz.de