Niemcy: Policja rozbiła ogólnokrajową siatkę oszustów – już za 2500 euro można było „zdać” test na obywatelstwo

1

Śledztwo rozpoczęte w Norymberdze ujawnia skalę procederu

Niemiecka policja ujawniła zakrojony na szeroką skalę proceder oszustw związanych z egzaminami językowymi oraz testami na potrzeby uzyskania obywatelstwa. Jak poinformowało w poniedziałek Prezydium Policji Środkowej Frankonii, śledztwo prowadzone w Norymberdze dotyczy zorganizowanej siatki, która umożliwiała migrantom „zaliczenie” wymaganych egzaminów przy pomocy podstawionych osób. Koszt jednej takiej usługi wynosił od 2500 do nawet 6000 euro.

Sprawa ma charakter ogólnokrajowy i – według śledczych – może doprowadzić do wszczęcia dziesiątek kolejnych postępowań karnych na terenie całych Niemiec.

Podstawieni zdający zamiast faktycznych kandydatów

Z ustaleń policji wynika, że główny podejrzany pełnił rolę pośrednika. Organizował osoby dobrze posługujące się językiem niemieckim, które w jego imieniu przystępowały do egzaminów językowych oraz testów obywatelskich jako tzw. zastępcy. Egzaminy te są niezbędnym warunkiem uzyskania zezwolenia na pobyt stały lub niemieckiego obywatelstwa.

Podstawieni zdający posługiwali się sfałszowanymi dokumentami tożsamości, zawierającymi ich zdjęcie, lecz dane osobowe osób faktycznie ubiegających się o certyfikat. Dzięki temu egzaminatorzy nie byli w stanie wykryć oszustwa. Po zdanym egzaminie wystawiano autentyczne certyfikaty, które następnie trafiały do urzędów imigracyjnych jako oficjalne dokumenty.

Policja: to nowa odsłona znanego problemu

Jak podkreślają funkcjonariusze, niemieckie organy ścigania już wcześniej prowadziły postępowania dotyczące fałszowanych certyfikatów językowych. Tym razem jednak mechanizm był bardziej zaawansowany i trudniejszy do wykrycia, ponieważ wykorzystywał realnych zdających, autentyczne egzaminy oraz prawdziwe instytucje egzaminacyjne.

W efekcie urzędy wydawały decyzje pobytowe lub nadawały obywatelstwo na podstawie dokumentów, które formalnie były prawidłowe, lecz uzyskane w sposób przestępczy.

Aresztowania i pierwsze zarzuty

Głównym podejrzanym w sprawie jest 39-letni obywatel Iraku, który – według policji – koordynował cały proceder. Mężczyzna został zatrzymany i obecnie przebywa w areszcie śledczym.

Drugim zatrzymanym jest 22-letni obywatel Niemiec, ujęty w styczniu tego roku w chwili, gdy próbował przystąpić do egzaminu jako podstawiony zdający. Ponadto już w grudniu policja ujawniła w jednej ze szkół językowych w Nadrenii Północnej-Westfalii dziesięć osób, które również zdawały egzaminy w imieniu innych kandydatów.

Śledztwo obejmuje całe Niemcy

Bawarscy śledczy podkreślają, że sprawa nie ogranicza się do jednego regionu. Analiza zabezpieczonych dowodów wskazuje, że proceder miał charakter ogólnokrajowy. Policja zakłada, że liczba dodatkowych postępowań może sięgnąć wysokiej liczby dwucyfrowej.

Na obecnym etapie nie podano, ile certyfikatów mogło zostać uzyskanych w wyniku oszustwa ani ile decyzji administracyjnych – dotyczących pobytu lub obywatelstwa – mogło zostać wydanych na ich podstawie. Nie wyklucza się jednak, że sprawa doprowadzi do ponownej weryfikacji już przyznanych uprawnień.

źródło: welt.de

Zatrzymano Syryjczyka z jedenastoma tożsamościami. Interwencja policji na dworcu w Akwizgranie

1

Kontrola na dworcu głównym ujawnia poważne nieprawidłowości

Na dworcu głównym w Akwizgranie (Aachen Hauptbahnhof) niemiecka policja federalna zatrzymała 46-letniego obywatela Syrii, wobec którego prowadzono liczne postępowania. Rutynowa kontrola przeprowadzona w miniony weekend szybko przerodziła się w poważną interwencję, gdy okazało się, że mężczyzna posługuje się wieloma tożsamościami i jest poszukiwany przez organy ścigania.

Podczas kontroli mężczyzna nie był w stanie przedstawić ważnych dokumentów pobytowych. Okazał jedynie belgijskie prawo jazdy. Brak innych dokumentów wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy co do legalności jego pobytu na terenie Niemiec.

Jedenaście różnych tożsamości w policyjnych systemach

W trakcie sprawdzania danych w systemach policyjnych funkcjonariusze odkryli, że 46-latek figuruje aż pod jedenastoma różnymi danymi osobowymi. Dalsze ustalenia wykazały, że wobec mężczyzny wydano nakaz aresztowania przez Prokuraturę w Akwizgranie w związku z naruszeniem przepisów ustawy o pobycie cudzoziemców.

Zgodnie z treścią orzeczenia sądu, mężczyzna został skazany na karę grzywny w wysokości 1200 euro, z możliwością zastąpienia jej karą 20 dni pozbawienia wolności. Ponadto wobec niego prowadzono trzy kolejne poszukiwania w celu ustalenia miejsca pobytu. Wcześniejsze próby kontaktu podejmowane przez różne urzędy – m.in. drogą korespondencyjną – nie przyniosły rezultatu.

Podejrzenia o poważne przestępstwa

Jak poinformowała Federalna Dyrekcja Policji w Sankt Augustin, mężczyzna był również poszukiwany w związku z innymi sprawami karnymi. Dotyczyły one podejrzeń o udział w procederze prania pieniędzy, szczególnie ciężkie podpalenie oraz występowanie w charakterze świadka w jednym z postępowań.

Skala zarzutów i liczba prowadzonych spraw dodatkowo obciążały zatrzymanego, co znacząco wpłynęło na dalszy przebieg interwencji.

Trzy karty bankowe, żadna na jego nazwisko

Podczas kontroli osobistej policjanci znaleźli przy mężczyźnie trzy karty bankowe. Żadna z nich nie była wystawiona na jego nazwisko. Z uwagi na brak możliwości uregulowania zasądzonej grzywny oraz podejrzenie nielegalnego pochodzenia kart, zostały one zabezpieczone przez funkcjonariuszy.

W związku z tym wobec 46-latka sporządzono dodatkowe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia.

Zatrzymanie i osadzenie w policyjnym areszcie

Interwencja zakończyła się osadzeniem mężczyzny w policyjnym areszcie. Dalsze czynności w sprawie prowadzą właściwe organy ścigania. Na obecnym etapie nie podano informacji dotyczących kolejnych decyzji procesowych ani ewentualnych działań związanych z jego statusem pobytowym.

Sprawa ponownie zwraca uwagę na skalę problemów związanych z identyfikacją cudzoziemców, egzekwowaniem prawa pobytowego oraz skutecznością działań administracyjnych wobec osób posługujących się wieloma tożsamościami.

źródło: bild.de

Niemcy: Rekordowa liczba skarg na Jobcenter. Co trzeci beneficjent Bürgergeld ma rację

0

Coraz więcej sporów o decyzje urzędów pracy

W Niemczech narasta fala skarg i pozwów składanych przez osoby pobierające świadczenie Bürgergeld. Jak wynika z danych Federalnej Agencji Pracy (Bundesagentur für Arbeit, BA), w minionym roku beneficjenci pomocy społecznej znacznie częściej niż w latach wcześniejszych kwestionowali decyzje wydawane przez Jobcenter. Skala odwołań i postępowań sądowych osiągnęła najwyższy poziom od kilku lat.

Rekordowa liczba odwołań od decyzji Jobcenter

Według BA w ciągu jednego roku złożono 501 667 nowych odwołań administracyjnych (Widersprüche) od decyzji Jobcenter. To wzrost o 18,5 procent w porównaniu z rokiem 2024 i jednocześnie najwyższy wynik od 2020 roku. Równolegle zwiększyła się liczba spraw kierowanych na drogę sądową. Do sądów wpłynęło 53 164 nowe pozwy, co oznacza wzrost o 9 procent w ujęciu rocznym.

Co trzecia skarga kończy się sukcesem świadczeniobiorców

Dane pokazują, że znaczna część skarg składanych przez osoby pobierające Bürgergeld okazuje się zasadna. Spośród 52 858 spraw sądowych, które zostały prawomocnie rozstrzygnięte w analizowanym okresie, 16 660 zakończyło się pełnym lub częściowym uwzględnieniem roszczeń skarżących. Oznacza to, że 31,4 procent pozwów przyniosło świadczeniobiorcom korzystne rozstrzygnięcie.

Podobne proporcje dotyczą postępowań odwoławczych. Z 476 728 rozpatrzonych odwołań administracyjnych aż 147 213 przypadków, czyli 30,9 procent, zakończyło się zmianą decyzji na korzyść osób pobierających świadczenie.

Błędy urzędników jedną z głównych przyczyn sporów

Szczególnie istotny jest fakt, że w dużej części przypadków Jobcenter same przyznały się do błędów. W 42 303 sprawach, co stanowi 28,7 procent wszystkich uznanych odwołań, decyzje zostały cofnięte lub zmienione z powodu nieprawidłowego zastosowania przepisów prawa przez pracowników urzędów. Oznacza to, że błędy proceduralne i merytoryczne po stronie administracji odgrywają istotną rolę w narastającym konflikcie między świadczeniobiorcami a instytucjami odpowiedzialnymi za wypłatę Bürgergeld.

Najwięcej sporów o koszty mieszkania i ogrzewania

Analiza struktury sporów pokazuje wyraźnie, że najczęściej kwestionowane są decyzje dotyczące kosztów zakwaterowania i ogrzewania. Pod koniec grudnia Federalna Agencja Pracy odnotowała 16 459 postępowań sądowych związanych właśnie z refundacją czynszu i kosztów energii.

Na kolejnych miejscach znalazły się:

  • 13 049 spraw dotyczących decyzji o cofnięciu świadczeń i żądaniach ich zwrotu,
  • 9 352 postępowania związane z zakwestionowaniem spełnienia warunków uprawniających do otrzymywania Bürgergeld.

Narastające obciążenie systemu

Rosnąca liczba odwołań i pozwów stanowi coraz większe obciążenie zarówno dla Jobcenter, jak i dla niemieckiego sądownictwa pracy i spraw socjalnych. Dane BA wskazują, że problem nie ma charakteru marginalnego, lecz systemowy. Skala błędów administracyjnych oraz liczba spraw kończących się sukcesem skarżących podważają zaufanie do prawidłowości funkcjonowania aparatu odpowiedzialnego za realizację jednego z kluczowych elementów niemieckiego systemu zabezpieczenia społecznego.

źródło: bild.de

Tragiczny mord w Berlinie: kobieta znaleziona martwa na ławce przy placu zabaw

0

Makabryczne odkrycie w Berlinie-Lichtenberg

Plac zabaw, który zazwyczaj tętni śmiechem i zabawą dzieci, w nocy z niedzieli na poniedziałek zamienił się w miejsce tragedii. W rejonie Altehofer Straße funkcjonariusze policji odnaleźli ciało kobiety na ławce, pokrytej śniegiem z domieszką krwi. Natychmiast zatrzymano podejrzanego w tej sprawie.

Szczegóły zdarzenia

Jak potwierdził rzecznik policji na zapytanie redakcji BILD, zgłoszenie o znalezieniu martwej kobiety w „publicznej przestrzeni miejskiej” wpłynęło o godzinie 3:30 nad ranem. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i potwierdzili obecność ciała kobiety oraz znacznej ilości krwi w miejscu zdarzenia. W pobliżu zwrócił ich uwagę mężczyzna, którego zatrzymano jako podejrzanego.

Działania śledcze

Sprawę przejęła 1. Komenda ds. zabójstw w LKA Berlin. Na ławce przy placu zabaw znaleziono m.in. plecak i szalik. W śniegu leżał także termos oraz zapalniczka. Do godzin porannych na miejscu pracowali technicy kryminalistyki, zabezpieczając dowody i wykonując szczegółową dokumentację. Wykorzystano także drona, który wykonał zdjęcia terenowe i pomógł w uzyskaniu pełnego obrazu miejsca zbrodni.

Brak informacji o motywach i tożsamości

Do tej pory policja nie ujawniła tożsamości ofiary ani podejrzanego, nie podano też, kto powiadomił służby o zdarzeniu. Nie są znane również okoliczności samego przestępstwa ani motyw, który mógł stać za tym dramatycznym czynem. Śledztwo jest w toku, a policja apeluje o wszelkie informacje, które mogłyby pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń.

źródło: bild.de

Lawina spraw azylowych paraliżuje sąd w Berlinie. Inne postępowania trafiają na wieloletnią kolejkę

0

Asylverfahren blokują pracę berlińskiego sądu administracyjnego

Postępowania dotyczące azylu i prawa pobytu w Niemczech coraz wyraźniej dominują w pracy sądów administracyjnych, prowadząc do poważnych opóźnień w rozpatrywaniu innych spraw. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Berlinie, gdzie sąd administracyjny w praktyce został niemal sparaliżowany przez lawinę skarg azylowych.

Już w ubiegłym roku pojawiały się ostrzeżenia, że spory azylowe wypierają inne dziedziny prawa administracyjnego. Mimo upływu czasu sytuacja nie tylko się nie poprawiła, lecz uległa dalszemu pogorszeniu.

60 procent spraw w Berlinie dotyczy azylu i pobytu

Z danych wynika, że w skali całych Niemiec około połowy postępowań przed sądami administracyjnymi dotyczy spraw azylowych, natomiast w Berlinie odsetek ten sięga aż 60 procent. Oznacza to, że kwestie związane z azylem, pobytem cudzoziemców i wizami są rozpatrywane w pierwszej kolejności, kosztem innych postępowań.

Na dalszy plan spychane są sprawy z zakresu prawa budowlanego, ochrony środowiska, prawa gospodarczego oraz prawa porządkowego. W praktyce prowadzi to do wieloletnich opóźnień i poważnych konsekwencji dla obywateli oraz przedsiębiorców.

Prognoza na ten rok: kolejny wzrost o 50 procent

Niemiecki Związek Sędziów (Deutscher Richterbund) opublikował niedawno szacunki dotyczące bieżącego roku. Zgodnie z nimi liczba spraw azylowych ma wzrosnąć o kolejne 50 procent – z około 100 tysięcy w poprzednim roku do nawet 150 tysięcy postępowań.

Federalny dyrektor zarządzający związku, Sven Rebehn, zaapelował do krajów związkowych o pilne zwiększenie liczby sędziów administracyjnych, podkreślając, że bez wzmocnienia kadrowego system sądownictwa administracyjnego nie jest w stanie sprostać obecnemu obciążeniu.

25 spraw dziennie – większość dotyczy azylu

Skala problemu jest widoczna bezpośrednio w siedzibie Berlińskiego Sądu Administracyjnego w dzielnicy Moabit (Kirchstraße 7). Z tablicy informacyjnej w holu wynika, że każdego dnia zapowiadanych jest około 25 rozpraw, z czego w niektóre dni nawet 22 dotyczą prawa azylowego, pobytowego lub wizowego.

W efekcie inne postępowania są systematycznie odkładane. Dotyczy to nawet tzw. skarg zobowiązujących, które wcześniej miały priorytet, a dziś trafiają na odległe terminy bez gwarancji szybkiego rozpoznania.

Wieloletnie oczekiwanie na decyzje administracyjne

Skutki tej sytuacji są odczuwalne dla obywateli i firm. Jeden z doświadczonych berlińskich prawników wskazuje, że od czterech i pół roku czeka na rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej zobowiązania urzędu dzielnicy do wydania pozwolenia na budowę.

Co więcej, nawet izby sądu administracyjnego wyspecjalizowane w prawie budowlanym – w tym izby nr 13 i 19 – zostały w dużej mierze skierowane do rozpatrywania spraw azylowych, co dodatkowo pogłębia zatory w innych dziedzinach prawa.

Problem nierozwiązany od dekady

Źródła obecnego przeciążenia sięgają roku 2015, kiedy Niemcy doświadczyły masowej, w dużej mierze niekontrolowanej migracji. Mimo upływu niemal dziesięciu lat problem nie został systemowo rozwiązany.

Zdaniem krytyków niemieckie prawo dopuszcza zbyt wiele ścieżek odwoławczych, co prowadzi do nadmiernego obciążenia sądów administracyjnych. Od dawna pojawiają się postulaty ograniczenia liczby możliwych postępowań sądowych w sprawach azylowych. Jak dotąd jednak rząd federalny nie podjął zdecydowanych działań, które mogłyby realnie odciążyć wymiar sprawiedliwości.

źródło: bz-berlin.de

Zima nie powiedziała ostatniego słowa. Niemcy znów szykują się na mróz, śnieg i marznący deszcz

0

Krótkie ocieplenie po mrozie, ale bez trwałej odwilży

Po wielu dniach silnych mrozów w Niemczech temperatury zaczęły nieznacznie rosnąć. W piątek, 6 lutego, w Berlinie po raz pierwszy od dłuższego czasu słupki rtęci przekroczyły 0°C. Szczególnie w północno-wschodniej części kraju śnieg zaczął miejscami topnieć.

Nie oznacza to jednak pełnej odwilży. Według meteorologów proces rozmarzania jest powierzchowny – wierzchnia warstwa śniegu mięknie, natomiast grunt pozostaje zamarznięty. Taka sytuacja sprzyja powstawaniu śliskich nawierzchni, zwłaszcza gdy temperatury ponownie spadną.

Od Hamburga po Pomorze Przednie – tylko chwilowy oddech od zimy

W pasie rozciągającym się od Hamburga przez Berlin aż po Pomorze Przednie ocieplenie może okazać się jedynie krótkim epizodem. Modele pogodowe wskazują, że do regionu zacznie napływać nowa masa chłodnego powietrza.

Wraz z jej nadejściem warunki zimowe mogą się szybko ustabilizować, a chwilowe topnienie śniegu ustąpi ponownemu ochłodzeniu.

Nowa fala zimna możliwa także na zachodzie i południu Niemiec

Prognozy sugerują, że od poniedziałku chłodne powietrze może stopniowo przesuwać się na zachód i południe kraju. Szczególne zainteresowanie meteorologów budzi okres przed weekendem karnawałowym, przypadającym na 14 i 15 lutego.

Jeśli scenariusz napływu zimnego powietrza się potwierdzi, nawet w Nadrenii mogą wystąpić dni z całodobowym mrozem. W takim przypadku nie można wykluczyć utrzymujących się ujemnych temperatur również w ciągu dnia.

Śnieg, deszcz ze śniegiem i marznące opady – niebezpieczna mieszanka

Jednocześnie wraz z napływem chłodnych mas powietrza wzrasta ryzyko zimowych opadów. Jeśli cieplejsze powietrze będzie się czasowo nasuwać nad chłodniejsze warstwy przy ziemi, możliwe są:

  • opady śniegu,
  • przelotne śnieżyce,
  • deszcz ze śniegiem,
  • a lokalnie nawet marznący deszcz.

Tego typu sytuacje są szczególnie trudne do prognozowania, ponieważ granica między ciepłym a zimnym powietrzem może się szybko przesuwać, prowadząc do nagłych zmian warunków na drogach.

Zagrożenie dla imprez plenerowych i ruchu drogowego

Ewentualny powrót zimy budzi obawy zwłaszcza w kontekście karnawałowych pochodów i wydarzeń plenerowych, w których co roku uczestniczą miliony osób. Opady śniegu, silne, lodowate porywy wiatru czy oblodzone ulice mogą znacząco pogorszyć bezpieczeństwo.

Największym zagrożeniem pozostaje marznący deszcz, który w krótkim czasie może zamienić jezdnie i chodniki w niebezpiecznie śliskie powierzchnie. Również intensywne opady śniegu nie są wykluczone lokalnie, jeśli uformują się aktywne linie opadowe.

Tendencja wyraźna, skala wciąż niepewna

Choć dokładna intensywność ochłodzenia nie jest jeszcze przesądzona, meteorolodzy podkreślają, że ogólna tendencja wskazuje na wyraźne ponowne ochłodzenie. W takiej sytuacji nawet niewielkie różnice w przebiegu frontów mogą decydować o tym, czy zima będzie jedynie tłem krajobrazu, czy też spowoduje poważne problemy komunikacyjne.

Dlatego eksperci zalecają uważne śledzenie kolejnych prognoz, ponieważ w najbliższych dniach sytuacja pogodowa w Niemczech może dynamicznie się zmieniać.

źródło: fr.de

Strach na niemieckiej kolei! Po śmierci kontrolera pracownicy DB boją się sprawdzać bilety

4

Po brutalnym zabójstwie kontrolera Deutsche Bahn (czytaj tutaj), Serkana C., pracownicy kolei w Niemczech są pełni obaw. W Deutsche Bahn pracownicy wciąż opłakują stratę kolegi, jednocześnie doświadczenia z agresją pasażerów to dla wielu z nich codzienność.

82 % pracowników kolei w Niemczech doświadczyło przemocy ze strony pasażerów

Według badań związku zawodowego niemieckich kolejarzy, aż 82 % pracowników przyznało, że w trakcie swoich obowiązków doświadczyło słownej lub fizycznej przemocy ze strony pasażerów.

W rozmowach z redakcją Süddeutsche Zeitung kolejni pracownicy niemieckiej kolei przedstawiają szokujące relacje — od obelg i pogróżek, przez ataki z użyciem różnych przedmiotów, aż po groźby śmierci. Wielu z nich mówi, że przemoc eskaluje, a obecne środki bezpieczeństwa są niewystarczające.

„Nie sprawdzam już biletów — chcę wrócić do domu żywy”

Jeden z kontrolerów przyznaje wprost: „Nie sprawdzam już biletów — chcę wrócić do domu żywy.” Inni opisują ataki: od plucia, przez groźby z nożem, po fizyczne uderzenia. Wielu podkreśla, że częste są sytuacje, w których pasażerowie reagują agresją, bo są sfrustrowani opóźnieniami lub problemami z połączeniami, a pracownik staje się „ofiarą frustracji”.

Część rozmówców mówi także o konieczności większej ochrony: większej liczbie patroli policji, obecności kamer z dźwiękiem (bodycam), alarmach bezpieczeństwa oraz pracy w parach podczas kontroli.

źródło: www.sueddeutsche.de

Szok w Niemczech: 12-latek podejrzany o zabójstwo 14-letniego Yosefa

0

W Dormagen w Nadrenii Północnej–Westfalii (Niemcy) znaleziono martwego 14-letniego chłopca o imieniu Yosef przy brzegu jeziora. Ciało odkrył przechodzień pod koniec stycznia. Sekcja zwłok wykazała, że chłopiec zmarł wskutek rana kłutych i ciętych.

Podejerzany to 12-letni chłopiec

Po intensywnych śledztwach policji wykazano podejrzenie popełnienia przestępstwa przez innego nieletniego — okazało się, że może to być 12-letni chłopiec, który samodzielnie zaplanował i najprawdopodobniej przeprowadził atak. Media podają, że między chłopcami mogły wcześniej występować spory i traumatyczne doświadczenia, w tym poczucie bycia prześladowanym przez domniemanego sprawcę, choć śledczy nie znaleźli dotąd dowodów, że przestępstwo miało podłoże rasowe. Yosef był mieszkańcem Dormagen od 2018 r. i uczęszczał do lokalnej szkoły.

W mieście odbył się marsz pamięci

W mieście odbył się pogrzeb oraz marsz pamięci, w którym uczestniczyły setki osób żegnających chłopca i wyrażających kondolencje rodzinie. Władze oraz mieszkańcy mówią o głębokim szoku i traumie, jaką wywołała ta tragedia — nie tylko w rodzinie, lecz także w całej społeczności lokalnej.

Policja nadal prowadzi śledztwo nad szczegółami zdarzenia, a chłopiec podejrzany o udział w sprawie przebywa obecnie pod opieką Jugendamtu (niemieckiego urzędu ds. młodzieży).

źródło: ard.de

Mönchengladbach: 22-latek pożyczył Lamborghini Huracan. Kilka minut później było po aucie!

0

22-latek pożyczył Lamborghini Huracan i w sobotni poranek (07.02.) rozbił je doszczętnie w centrum Mönchengladbach. Jak informuje policja, 22-letni kierowca zjechał 610-konnym samochodem sportowym z jezdni, wpadł na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z VW Borą. Straż pożarna musiała wydobyć z pojazdu 58-letniego kierowcę Volkswagena. Kierowca Lamborghini nie odniósł obrażeń, natomiast jego pasażer – według policji – doznał lekkich obrażeń. Przyczyna, dla której kierowca Lamborghini zjechał z drogi, jest na razie nieznana. Śledczy mówią o stratach sięgających kwoty sześciocyfrowej.

źródło: Polizei Mönchengladbach

Koniec taniej coli w Niemczech? SPD proponuje podwyżki cen słodzonych napojów

1

W Niemczech wróciła debata o opodatkowaniu napojów o wysokiej zawartości cukru. Zdaniem Christosa Pantazisa, eksperta ds. zdrowia z frakcji SPD w Bundestagu, konieczne są wyższe ceny słodzonych napojów, by zmniejszyć ich spożycie i poprawić zdrowie publiczne.

Wyższa cena narzędziem prewencji zdrowotnej

Pantazis postuluje wprowadzenie opłaty uzależnionej od zawartości cukru w napoju. Napije przekraczające 5 g cukru na 100 ml miałyby być droższe, a te powyżej 8 g cukru/100 ml jeszcze bardziej obciążone. W praktyce oznaczałoby to np. około 10 centów więcej za puszkę coli 330 ml i nawet 30 centów więcej za litr napoju. Jako przykład wskazuje Wielką Brytanię, gdzie podobny system działa od 2018 r.

Pantazis argumentuje, że opłata nie jest celem samym w sobie, lecz skutecznym narzędziem prewencji zdrowotnej. Obniżenie spożycia cukru mogłoby zmniejszyć ryzyko otyłości, cukrzycy typu 2 i innych chorób niezakaźnych oraz odciążyć system opieki zdrowotnej. Według modelowych obliczeń wprowadzenie takiej opłaty mogłoby przynieść oszczędności rzędu 10,8–16 mld euro w ciągu 20 lat, w tym do 4 mld euro w systemie zdrowotnym.

Wsparcie ze strony środowisk medycznych

Prezes stowarzyszenia lekarzy ubezpieczeniowych podkreślił, że lista problemów zdrowotnych związanych z nadmiernym spożyciem cukru jest długa, a szczególnie dzieci i młodzież są narażone na ryzyko. W jego opinii podatek na napoje słodzone, jak pokazują przykłady innych krajów, może pomóc zmniejszyć zawartość cukru i całkowite spożycie takich produktów.

Debata o podatku cukrowym trwa także w innych krajach. Organizacje zdrowotne, w tym Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), apelują, aby rządy znacząco zwiększyły podatki na słodzone napoje, gdyż niskie opodatkowanie przyczynia się do rosnącej fali otyłości i chorób niezakaźnych na świecie.

Źródło: Bild.de