Zamieszki po odpadnięciu Maroka z mundialu. W Düsseldorfie zaatakowano policjantów butelkami i materiałami pirotechnicznymi

1

Kibice Maroka po meczu z Francją starli się z policją. Trzech funkcjonariuszy zostało rannych

Po porażce reprezentacji Maroka w ćwierćfinale mistrzostw świata doszło do poważnych zamieszek w Düsseldorfie. Część kibiców marokańskiej drużyny zaatakowała policjantów, używając petard, butelek oraz własnoręcznie przygotowanych materiałów zapalających. W wyniku starć rannych zostało trzech funkcjonariuszy, a dwóch podejrzanych trafiło do policyjnego aresztu.

Do niebezpiecznych wydarzeń doszło po przegranym przez Maroko meczu ćwierćfinałowym z Francją. Według informacji przekazanych przez policję w Düsseldorfie sytuacja wymknęła się spod kontroli około godziny 0:45. Wówczas w rejonie zgromadzenia około 1500 sympatyków marokańskiej reprezentacji atmosfera gwałtownie się pogorszyła.

Zamaskowani uczestnicy rzucali petardami i butelkami w stronę policji

Jak poinformowała policja, grupa zamaskowanych osób nagle zaczęła rzucać petardami, szklanymi butelkami oraz samodzielnie wykonanymi materiałami zapalającymi. Przedmioty trafiały zarówno na ulicę, w tłum ludzi, jak i bezpośrednio w kierunku funkcjonariuszy zabezpieczających zgromadzenie.

Uczestnicy zamieszek mieli również wyrywać znaki drogowe z mocowań oraz przewracać kosze na śmieci. W związku z eskalacją sytuacji policja zdecydowała się później oczyścić ulicę Ellerstraße, aby zapobiec dalszemu wzrostowi napięcia i kolejnym aktom przemocy.

Trzech policjantów rannych. Wśród zatrzymanych 15-letni Marokańczyk

W wyniku ataków rannych zostało trzech funkcjonariuszy. 27-letni policjant wymagał pomocy medycznej w szpitalu, gdzie udzielono mu leczenia ambulatoryjnego. Dwóch kolejnych funkcjonariuszy odniosło lekkie obrażenia.

Policja zatrzymała dwóch podejrzanych uczestników zamieszek. Według przekazanych informacji byli to 15-letni Marokańczyk z Viersen oraz 20-letni Niemiec z Wesseling.

Nastolatek miał rzucić w kierunku policjantów wózkiem sklepowym. Z kolei 20-latkowi zarzucono rzucenie butelką w stronę funkcjonariuszy.

Policja prowadzi dalsze czynności

W związku ze zdarzeniami policja wszczęła postępowania dotyczące między innymi czynnej napaści na funkcjonariuszy, zakłócania porządku publicznego oraz niebezpiecznego spowodowania obrażeń ciała.

Śledczy analizują obecnie obszerny materiał wideo z miejsca zdarzenia, który ma pomóc w ustaleniu kolejnych osób odpowiedzialnych za udział w zamieszkach.

Düsseldorf nie był jedynym niemieckim miastem, w którym po meczach reprezentacji Maroka dochodziło do napięć i interwencji służb. Władze oraz policja w wielu miejscach przygotowywały się na możliwość gwałtownych reakcji części kibiców po zakończeniu spotkań.

źródło: jungefreiheit.de

Nawet 36 stopni! Niemcy szykują się na upalny weekend. W tych regionach będzie najgoręcej

0

Słońce, plaże i temperatury powyżej 30 stopni. Niemcy czeka prawdziwy powrót lata

Po chwilowym ochłodzeniu upały wracają do Niemiec. Nadchodzący weekend zapowiada się wyjątkowo słonecznie i gorąco – w wielu regionach kraju temperatury przekroczą 30 stopni, a lokalnie mogą sięgnąć nawet 36 stopni Celsjusza. Z dobrej pogody cieszyć się będą szczególnie urlopowicze oraz dzieci, które rozpoczęły już wakacje.

Poza Baden-Wirtembergią, Bawarią i Nadrenią Północną-Westfalią wszystkie niemieckie landy mają już wolne od zajęć szkolnych. Sprzyjająca aura przypadnie więc na początek wakacyjnych wyjazdów. W najpopularniejszych regionach turystycznych zapowiadana jest idealna pogoda na kąpiele i wypoczynek nad wodą.

„Przy dużej ilości słońca w całym kraju temperatury wyniosą od 27 do 36 stopni” – powiedział meteorolog Thore Hansen z Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD). Nieco chłodniej będzie jedynie na wybrzeżu, gdzie temperaturę złagodzi wiatr. Mimo to niemal wszędzie mieszkańcy Niemiec mogą spodziewać się bezchmurnego nieba i słonecznej pogody.

Bałtyk przywita turystów przyjemną pogodą

Jak poinformował DWD, już w piątek wpływ wyżu atmosferycznego zacznie się wzmacniać, dzięki czemu także na północy kraju częściej pojawi się słońce.

„Temperatury będą tam wynosić od 23 do 28 stopni” – wyjaśnił meteorolog Thore Hansen.

Nad Bałtykiem warunki będą sprzyjały wypoczynkowi. W Rostocku w sobotę termometry pokażą około 23 stopni, na wybrzeżu w okolicach Greifswaldu do 24 stopni, a w Warnemünde maksymalnie 23 stopnie. Na wyspie Fehmarn prognozowane są 24 stopnie, natomiast na przylądku Kap Arkona na wyspie Rugia będzie nieco chłodniej – około 22 stopni.

Tropikalne noce na południowym zachodzie Niemiec

Najbardziej upalnie zrobi się jednak na południowym zachodzie kraju. Według ekspertów mieszkańcy tych regionów już od piątku mogą mocno odczuć wzrost temperatur.

„Mniej więcej na południowy zachód od linii przebiegającej od Dolnego Renu do Dolnej Bawarii temperatury osiągną 30 stopni lub więcej. Najcieplej będzie ponownie przy granicy z Francją, gdzie możliwe są wartości do 34 stopni” – przekazał Hansen.

W weekend gorące powietrze jeszcze bardziej się umocni, a temperatury mogą wzrosnąć nawet do 36 stopni. Największe obciążenie cieplne prognozowane jest przede wszystkim w południowo-zachodnich częściach Niemiec, m.in. we Fryburgu Bryzgowijskim w Badenii-Wirtembergii, w Schwarzwaldzie oraz w Landau w Nadrenii-Palatynacie.

W tych miejscach mogą wystąpić również tak zwane tropikalne noce. Oznacza to, że temperatura w nocy nie spadnie poniżej 20 stopni, co może utrudniać odpoczynek i ochłodzenie organizmu.

W Bawarii także ponad 30 stopni

Gorąco będzie również w Bawarii. W piątek w całym landzie dominować ma słoneczna i upalna pogoda. Prognozy przewidują do 32 stopni na południu oraz do 33 stopni w północnej części Bawarii.

Choć temperatury nie będą jeszcze tak wysokie jak podczas ostatniej fali upałów, mieszkańcy regionu ponownie odczują prawdziwie letnią aurę.

W północnej Bawarii w sobotę termometry mogą wskazać nawet 34 stopnie. Jedynie w rejonach Alp synoptycy przewidują więcej chmur oraz możliwość wystąpienia ostatnich przelotnych opadów.

Niemcy czeka gorący wakacyjny weekend

Według prognoz DWD najbliższe dni przyniosą w większości kraju dużo słońca i bardzo wysokie temperatury. Podczas gdy północ Niemiec zaoferuje bardziej umiarkowane warunki idealne na plażowanie, południe i południowy zachód kraju zmierzą się z prawdziwym letnim skwarem.

Meteorolodzy ostrzegają, że szczególnie w najgorętszych regionach warto pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, unikaniu największego nasłonecznienia w ciągu dnia oraz ochronie przed wysokimi temperaturami.

źródło: bild.de

Chrześcijańska kawiarnia w Niemczech zamknięta po serii ataków. Właściciele mówią o 26 napaściach

3

Kawiarnia w Lipsku zakończyła działalność po dwóch latach regularnych ataków

W dzielnicy Reudnitz w niemieckim Lipsku działalność zakończyła kawiarnia prowadzona przez wspólnotę chrześcijańskiego wolnego Kościoła „Zeal Church”. Jak podają niemieckie media, lokal miał zostać zamknięty po tym, jak w ciągu ostatnich dwóch lat był celem 26 ataków przypisywanych lewicowym ekstremistom. Napastnicy określali członków wspólnoty mianem „fundamentalistów” i zarzucali im dyskryminowanie osób queer. W wyniku kolejnych incydentów kawiarnia wielokrotnie była niszczona, co ostatecznie doprowadziło do zakończenia działalności.

Farba, wybite szyby i kwas masłowy

Według opisu zdarzeń sprawcy regularnie pokrywali elewację lokalu obraźliwymi hasłami. Ostatni taki incydent miał miejsce 5 lipca. Atakujący rzucali również całymi wiadrami farby w fasadę budynku oraz wielokrotnie wybijali szyby. W jednym z przypadków szyby lokalu miały zostać rozbite przy użyciu młotka, którym zadano 78 uderzeń. Szczególnie poważny atak miał miejsce w Wigilię Bożego Narodzenia 2025 roku. Według relacji przedstawicieli wspólnoty sprawcy wlali przez otwór w oknie do wnętrza lokalu kilka litrów kwasu masłowego. Jak twierdzi pastor René Wagner, intensywnego zapachu nie udało się całkowicie usunąć do dziś.

Pastor odpiera zarzuty

Pastor wspólnoty René Wagner stanowczo odrzuca oskarżenia formułowane przez osoby odpowiedzialne za ataki. Podkreśla, że zarówno wspólnota, jak i prowadzona przez nią kawiarnia są otwarte dla wszystkich i nikt nie jest z nich wykluczany. Jednocześnie zaznacza, że zgodnie ze stanowiskiem wspólnoty nie udziela ślubów parom tej samej płci. Jak wyjaśnia, jest to kwestia, co do której członkowie wspólnoty są zgodni.

Straty finansowe i zamknięcie lokalu

Z powodu kolejnych aktów wandalizmu kawiarnia wielokrotnie musiała zawieszać działalność. W niektórych przypadkach przerwy trwały tygodniami, między innymi z powodu konieczności usuwania skutków rozlania kwasu masłowego. Według pastora Wagnera częste zamknięcia doprowadziły do gwałtownego spadku obrotów. W efekcie działalność zadłużyła się na około 160 tys. euro, co ostatecznie doprowadziło do zamknięcia lokalu.

Apel o równe traktowanie przestępstw motywowanych nienawiścią

Pastor René Wagner zaapelował o większe zainteresowanie przestępstwami wymierzonymi w chrześcijan.

– Chciałbym, aby przestępstwa z nienawiści wobec chrześcijan spotykały się z taką samą uwagą jak inne akty przemocy – powiedział.

Autor oryginalnego niemieckiego tekstu twierdzi również, że mimo wielokrotnych doniesień o atakach przez okres ponad dwóch lat sprawa nie wywołała szerszej reakcji opinii publicznej, mediów ani polityków. Jest to jednak opinia autora publikacji, a nie potwierdzony fakt. Natomiast opisane wcześniej informacje dotyczące ataków oraz wypowiedzi pastora stanowią relację przedstawioną w źródłowym materiale.

źródło: bild.de

Bójka około 60 Syryjczyków przed lokalem gastronomicznym w Niemczech. Jeden mężczyzna ciężko ranny

3

Duże zamieszki w Völklingen. Policja skierowała na miejsce duże siły

Do poważnej bójki doszło w środowy wieczór w centrum niemieckiego Völklingen w kraju związkowym Saara. Przed arabskim lokalem gastronomicznym starło się około 60 osób. Według niemieckich mediów w ruch poszły nie tylko pięści, ale również krzesła. W wyniku zajścia jedna osoba odniosła ciężkie obrażenia, a policja musiała przeprowadzić szeroko zakrojoną interwencję. Alarm wpłynął do służb około godziny 19:45. Zgłoszenie dotyczyło bójki kilku mężczyzn w Poststraße, jednej z ulic w centrum miasta. Jak informuje „Saarbrücker Zeitung”, policja z Völklingen poprosiła o wsparcie dodatkowe jednostki, w tym funkcjonariuszy policji kraju związkowego Saary, którzy są kierowani do większych i bardziej wymagających interwencji.

Na miejscu panował chaos. Zniszczono wyposażenie lokalu

Po przybyciu na miejsce policjanci zastali rozległe zniszczenia. W trakcie bójki uszkodzone zostało wyposażenie arabskiego lokalu gastronomicznego. Krzesła były porozrzucane przed restauracją, a funkcjonariusze musieli odgrodzić teren i rozdzielać agresywnych uczestników starcia. W wyniku bójki ciężko ranny został 28-letni mężczyzna. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Policja: przyczyną miały być konflikty rodzinne

Jak podaje „Saarbrücker Zeitung”, rzecznik wydziału kryminalnego poinformował, że według wstępnych ustaleń źródłem zajścia były „spory rodzinne”. Na obecnym etapie śledztwa właśnie taki motyw jest brany pod uwagę przez śledczych. Na tym jednak interwencje się nie zakończyły. Około godziny 0:45 w nocy ze środy na czwartek policja ponownie została wezwana do tego samego lokalu. Doszło tam do kolejnej bójki, choć tym razem uczestniczyło w niej znacznie mniej osób.

Śledztwo trwa

Policja prowadzi czynności wyjaśniające okoliczności obu zdarzeń oraz ustala dokładny przebieg bójek i odpowiedzialność ich uczestników. Na razie nie przekazano informacji o ewentualnych zatrzymaniach ani o postawionych zarzutach. Z dotychczasowych ustaleń wynika jedynie, że w środowym starciu uczestniczyło około 60 Syryjczyków, a jego prawdopodobnym podłożem były konflikty o charakterze rodzinnym.

źródło: bild.de

Coraz więcej Niemców obawia się o swoją przyszłość finansową. Wyniki nowego badania nie napawają optymizmem

3

Prawie 80 proc. Niemców martwi się o swoją sytuację finansową

Rosnące koszty życia, utrzymująca się inflacja oraz niestabilna sytuacja międzynarodowa sprawiają, że coraz więcej mieszkańców Niemiec z niepokojem patrzy w przyszłość. Takie wnioski płyną z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie firmy CRIF, zajmującej się analizą wiarygodności kredytowej. Według wyników ankiety aż 79 proc. respondentów w Niemczech deklaruje, że obawia się o swoją sytuację finansową. To nieco więcej niż średnia dla pięciu badanych krajów europejskich, która wyniosła 78 proc. Badanie objęło łącznie 5 tys. osób z Niemiec, Irlandii, Włoch, Polski i Wielkiej Brytanii. W samych Niemczech wzięło w nim udział około tysiąca respondentów.

Wielu spodziewa się pogorszenia swojej sytuacji

Z badania wynika, że 28 proc. ankietowanych w Niemczech przewiduje, iż w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy ich sytuacja finansowa będzie gorsza niż obecnie. Jeszcze więcej osób obawia się spadku miesięcznego budżetu. Aż 38 proc. respondentów spodziewa się, że pod koniec miesiąca będzie dysponować mniejszą ilością pieniędzy niż dotychczas. Niepokój budzi także możliwość problemów z regulowaniem zobowiązań. Osiemnaście procent uczestników badania obawia się, że w przyszłości nie będzie w stanie terminowo opłacać swoich rachunków. Jeszcze poważniejsze obawy ma 7 proc. ankietowanych, którzy przewidują, że mogą mieć trudności z opłacaniem czynszu lub rat kredytu hipotecznego.

Niemcy szukają sposobów na oszczędzanie

W odpowiedzi na rosnącą niepewność finansową wielu mieszkańców Niemiec planuje ograniczenie wydatków. Ponad połowa badanych, czyli 51 proc., zamierza poprawić swoją sytuację poprzez większe oszczędzanie. 32 proc. respondentów deklaruje, że zamierza nieznacznie ograniczyć codzienne wydatki, natomiast 19 proc. planuje wprowadzenie zdecydowanie większych cięć w domowym budżecie. Zmieniają się również codzienne nawyki zakupowe. Co czwarty uczestnik badania przyznaje, że znacznie częściej zwraca uwagę na promocje, rabaty i oferty specjalne podczas zakupów.

Część osób sięga już po swoje oszczędności

Badanie pokazuje również, że dla części gospodarstw domowych zgromadzone wcześniej oszczędności stają się niezbędne do pokrywania bieżących kosztów życia. Piętnaście procent ankietowanych przyznało, że musi korzystać z odłożonych pieniędzy, aby finansować codzienne wydatki.

Ekspert: niepewność finansowa staje się nową rzeczywistością

Do wyników badania odniósł się dyrektor zarządzający firmy CRIF, Frank Schlein. Jego zdaniem wielu mieszkańców Niemiec od kilku lat doświadcza kolejnych kryzysów i niepewności, co wyraźnie wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa. Jak podkreślił, ciągłe pojawianie się nowych wyzwań gospodarczych sprawia, że ostrożność finansowa staje się dla wielu osób codziennością i nową normą.

źródło: bild.de

Niemcy: Posłowie kupowali iPhone’y za pieniądze podatników. Pojawiły się zarzuty o przekazywanie urządzeń bliskim

1

Wydatki na sprzęt elektroniczny w Bundestagu wzbudziły kontrowersje

Zakupy służbowych smartfonów i tabletów przez niemieckich posłów stały się przedmiotem dyskusji po ujawnieniu danych dotyczących wydatków Bundestagu za 2025 rok. Jak poinformowała administracja Bundestagu, w ubiegłym roku z funduszy przeznaczonych na działalność poselską zakupiono łącznie 1670 smartfonów i tabletów dla 630 deputowanych. Wśród nich znalazło się 950 iPhone’ów, 420 iPadów, 257 smartfonów marki Samsung oraz 43 tablety tej firmy. Łączna wartość zakupionego sprzętu wyniosła 1 464 567 euro.

Średnio ponad dwa urządzenia na jednego posła w ciągu roku

Z przedstawionych danych wynika, że statystycznie na jednego posła przypadło około 2,6 urządzenia zakupionego w ciągu jednego roku. Po przeliczeniu na pełną, czteroletnią kadencję oznaczałoby to ponad dziesięć smartfonów lub tabletów przypadających na jednego parlamentarzystę.

Najwięcej zakupów zrealizowano pod koniec roku

Szczególną uwagę zwraca moment dokonywania zakupów. Według danych aż 43,5 proc. wszystkich urządzeń zamówiono dopiero w ostatnim kwartale 2025 roku. Między październikiem a grudniem zakupiono 402 iPhone’y oraz 191 iPadów o łącznej wartości blisko 550 tys. euro.

Pojawiły się zarzuty dotyczące wykorzystania sprzętu

Jak podaje dziennik „Bild”, powołując się na osoby określane jako znające funkcjonowanie Bundestagu, od lat mówi się o wykorzystywaniu niewykorzystanych środków z końcem roku na zakup dodatkowego sprzętu elektronicznego. Według tych relacji część urządzeń miała być następnie przekazywana członkom rodzin, partnerom lub osobom związanym z działalnością polityczną posłów. Gazeta przytacza również wypowiedź wieloletniego kierownika biura poselskiego, który twierdzi, że wśród pracowników znane są przypadki przekazywania smartfonów krewnym lub innym osobom po krótkim okresie użytkowania albo nawet nowych urządzeń. Artykuł „Bild” podaje także szacunki, zgodnie z którymi każdego roku sprzęt o wartości około 270 tys. euro może być rozliczany, mimo że nie służy wyłącznie celom służbowym. Są to jednak szacunki cytowane przez gazetę, a nie ustalenia potwierdzone przez administrację Bundestagu.

Związek Podatników krytykuje obecny system

Do sprawy odniósł się również prezes niemieckiego Związku Podatników, Rainer Holznagel. W rozmowie z „Bild” ocenił, że obecny system sprzyja nadużyciom. Jego zdaniem konto przeznaczone na zakup wyposażenia biur poselskich stwarza możliwość niewłaściwego wykorzystywania publicznych środków. Holznagel postuluje likwidację obecnego rozwiązania. Zaproponował połączenie funduszu rzeczowego, ryczałtu kosztowego oraz uposażenia poselskiego w jedno świadczenie, które byłoby w całości opodatkowane.

Bundestag odrzuca zarzuty

Administracja Bundestagu nie zgadza się z przedstawianymi zarzutami. Rzecznik parlamentu zwrócił uwagę, że w 2025 roku, po wyborach parlamentarnych, wielu nowych posłów po raz pierwszy objęło mandaty i musiało od podstaw wyposażyć swoje biura. Jedna z posłanek podkreśliła również, że wszystkie zakupy są szczegółowo kontrolowane przez administrację Bundestagu. Jak zaznaczyła, weryfikacji podlegają nawet najdrobniejsze elementy wyposażenia biur, w tym – jak obrazowo stwierdziła – „nawet półki z Ikei”. Na obecnym etapie administracja Bundestagu nie potwierdziła zarzutów dotyczących przekazywania zakupionych urządzeń członkom rodzin lub osobom trzecim. Sprawa opiera się na relacjach cytowanych przez dziennik „Bild” oraz stanowiskach przedstawionych przez jego rozmówców.

źródło: bild.de

Niemcy: 10 lat więzienia za śmiertelne pobicie konduktora. Rodzina ofiary zapowiada dalszą walkę o zmianę wyroku

0

Zapadł wyrok w sprawie śmierci konduktora w pociągu regionalnym

Przed Sądem Krajowym w Zweibrücken zakończył się proces dotyczący śmierci 36-letniego konduktora Serkana Çalara, który zginął po brutalnym pobiciu podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych. 26-letni obywatel Grecji, Ioanni V., został skazany na 10 lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnych obrażeń ciała. Proces rozpoczął się 1 lipca, a wyrok ogłoszono w czwartek.

Rodzina nie pojawiła się na ogłoszeniu wyroku

Bliscy zmarłego konduktora nie uczestniczyli w ogłoszeniu wyroku. Jak podają niemieckie media, zdecydowali się zbojkotować proces. Powodem miało być niezadowolenie z wcześniejszej decyzji sądu dotyczącej kwalifikacji prawnej czynu. Rodzina oraz reprezentujący ją pełnomocnicy spodziewali się, że oskarżony nie zostanie skazany za zabójstwo ani za morderstwo.

Prokuratura domagała się surowszej kwalifikacji czynu

Prokuratura chciała postawić oskarżonemu zarzut morderstwa. Sąd nie dopuścił jednak procesu w takim zakresie i postępowanie prowadzone było pod kątem spowodowania śmiertelnych obrażeń ciała. Jak wskazują niemieckie media, mimo przyjętej kwalifikacji prawnej sąd miał możliwość uznania oskarżonego za winnego zabójstwa lub morderstwa, jeśli zgromadzony materiał dowodowy dawałby ku temu podstawy. Pełnomocnik rodziny ofiary, adwokat Yalçın Tekinoğlu, złożył wniosek o odpowiednie wskazanie prawne umożliwiające zmianę kwalifikacji czynu. Sędzia prowadzący sprawę nie uwzględnił jednak tego wniosku. Bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku prawnik zapowiedział złożenie rewizji, czyli odwołania do wyższej instancji.

Do tragedii doszło podczas kontroli biletów

Śmiertelny atak miał miejsce 2 lutego w pociągu regionalnym kursującym z Kaiserslautern do Homburga. Przebieg zdarzenia został zarejestrowany przez monitoring znajdujący się w wagonie. Według informacji przedstawionych podczas procesu konduktor miał lekko dotknąć pasażera w ramię, chcąc przeprowadzić kontrolę biletu. Jak ustalono, 26-latek nie posiadał ważnego biletu. Z relacji świadków wynika, że po rozpoczęciu kontroli zachowywał się agresywnie. Zeznający przed sądem świadkowie twierdzili również, że konduktor próbował uspokoić sytuację, zachować bezpieczny dystans oraz nakazać pasażerowi opuszczenie pociągu.

Monitoring zarejestrował przebieg ataku

Według informacji opublikowanych przez dziennik „Bild”, oskarżony miał uderzyć pięścią w stolik znajdujący się przed nim i wielokrotnie powtarzać po angielsku słowa: „Don’t touch me” („Nie dotykaj mnie”). Następnie miał zadawać konduktorowi ciosy wymierzone przede wszystkim w głowę. Zgodnie z ustaleniami przedstawionymi przez gazetę atak zakończył się dopiero w chwili, gdy pracownik kolei stracił przytomność i upadł na podłogę.

Po tragedii w całych Niemczech uczczono pamięć konduktora

Śmierć Serkana Çalara wywołała duże poruszenie w Niemczech. Po tragedii na wielu dworcach kolejowych oraz w pociągach w całym kraju zorganizowano minutę ciszy ku pamięci zmarłego konduktora. Choć postępowanie przed sądem pierwszej instancji dobiegło końca, sprawa prawdopodobnie będzie miała dalszy ciąg. Pełnomocnik rodziny zapowiedział zaskarżenie wyroku, domagając się ponownej oceny kwalifikacji prawnej czynu przez sąd wyższej instancji.

źródło: bild.de

14-latka wyrzuciła noworodka z ósmego piętra. Wstrząsające odkrycie w Berlinie

1

Tragedia w Berlinie-Lichterfelde. Martwe dziecko znalezione na dziedzińcu osiedla

W środę rano w jednym z osiedli mieszkaniowych w berlińskiej dzielnicy Lichterfelde znaleziono martwego noworodka. Według informacji przekazywanych przez portal NIUS, dziecko mogło należeć do zaledwie 14-letniej dziewczyny, która miała być podejrzewana o wyrzucenie niemowlęcia z ósmego piętra budynku.

Do makabrycznego odkrycia doszło przy ulicy Réaumurstraße. Na dziedzińcu kompleksu mieszkaniowego znaleziono ciało noworodka. Wezwane na miejsce służby ratunkowe mogły już tylko stwierdzić zgon dziecka. Obecnie śledczy badają dokładne okoliczności śmierci niemowlęcia.

Według doniesień 14-latka miała nie wiedzieć o ciąży

Jak informuje NIUS, podejrzewana nastolatka miała pochodzić z rodziny romskiej. Według ustaleń portalu dziewczyna miała nie zdawać sobie sprawy z tego, że jest w ciąży aż do momentu porodu. Po zdarzeniu 14-latka miała zostać objęta opieką policji. Śledczy prowadzą czynności mające wyjaśnić, co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu oraz jakie były okoliczności śmierci dziecka.

Policja zabezpiecza możliwe dowody

Według informacji NIUS funkcjonariusze przeszukiwali również kosze na śmieci znajdujące się wokół kompleksu mieszkaniowego. Działania te miały służyć zabezpieczeniu potencjalnych dowodów, w tym między innymi łożyska.

Na ten moment służby nie podały oficjalnie wszystkich szczegółów dotyczących sprawy. Trwa śledztwo, które ma ustalić przebieg wydarzeń oraz odpowiedzialność osób związanych z tragicznym zdarzeniem.

Śledczy badają śmierć noworodka w Berlinie

Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami berlińskiej dzielnicy Lichterfelde. Organy ścigania prowadzą dalsze czynności, a ostateczne ustalenia mają odpowiedzieć na pytania dotyczące tego, co wydarzyło się przed śmiercią dziecka.

źródło: nius.de

Tragedia w Niemczech. Czteroletnia dziewczynka zginęła po ataku pitbulla należącego do rodziny

4

Dramat w Saksonii-Anhalt. Mimo reanimacji dziecka nie udało się uratować

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę po południu w gminie Osternienburger Land w kraju związkowym Saksonia-Anhalt. Czteroletnia dziewczynka zmarła po ataku pitbulla, który mieszkał z nią w jednym domu. Około godziny 16:00 świadek zadzwonił pod numer alarmowy, informując służby o dramatycznym zdarzeniu. Na miejsce natychmiast skierowano policję, zespół ratownictwa medycznego oraz lekarza pogotowia.

Pies zaatakował dziecko

Po przybyciu funkcjonariuszy pies zachowywał się spokojnie i – jak odnotowano w policyjnym raporcie – nie stwarzał już bezpośredniego zagrożenia. Według dotychczasowych ustaleń zwierzę wcześniej zaatakowało czteroletnią Matildę i dotkliwie ją pogryzło. Ratownicy natychmiast rozpoczęli działania mające uratować życie dziecka. Pomimo przeprowadzonej resuscytacji wszystkie próby okazały się bezskuteczne. Lekarz pogotowia stwierdził zgon dziewczynki na miejscu zdarzenia.

Pitbull należał do rodziny

Jak podają niemieckie media, pies mieszkał razem z rodziną dziewczynki. Jego właścicielką jest 32-letnia matka dziecka. Według informacji opublikowanych przez dziennik „Bild”, kobieta wielokrotnie zamieszczała w mediach społecznościowych zdjęcia świadczące o silnej więzi ze zwierzęciem. Jeszcze tydzień przed tragedią opublikowała wspólną fotografię z pitbullem, opatrując ją słowami: „Jesteś dla mnie wszystkim” oraz emotikonem czerwonego serca.

Zwierzę zostało odebrane właścicielce

Przedstawiciel centrum kierowania policji w Dessau-Roßlau potwierdził śmierć dziecka. Jednocześnie poinformował, że pies został zabezpieczony przez służby. Zwierzę odebrano właścicielce i przekazano do placówki zajmującej się opieką nad zwierzętami. Według policji nie stwarza ono już zagrożenia dla otoczenia. Po tragedii matce dziewczynki zapewniono również wsparcie psychologiczne oraz pomoc zespołu interwencji kryzysowej.

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii

Na obecnym etapie służby wyjaśniają dokładny przebieg zdarzenia oraz okoliczności, w jakich doszło do śmiertelnego ataku. Policja nie przekazała dotąd dodatkowych informacji dotyczących przyczyn tragedii ani ewentualnych dalszych czynności prowadzonych w sprawie.

źródło: bild.de

Atak w niemieckiej szkole. Policja zatrzymała 16-letniego obywatela Chorwacji, dwie uczennice ciężko ranne

3

Dramat w gimnazjum w Bawarii. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia

W niemieckim mieście Schongau w Bawarii doszło do poważnego ataku w Welfen-Gymnasium. Policja zatrzymała 16-letniego obywatela Chorwacji, który według władz jest podejrzewany o dokonanie napaści. W wyniku zdarzenia ciężkie obrażenia odniosły dwie uczennice. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann (CSU), zatrzymany był do niedawna uczniem tej szkoły. Dodał również, że wcześniej pozostawał pod opieką psychiatryczną.

Policja: sprawca miał być uzbrojony w nóż i broń palną

Do zdarzenia doszło krótko przed godziną 13:00. Szkoła uruchomiła alarm przeciwpożarowy i natychmiast powiadomiła policję. Według dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy dwie dziewczynki zostały ciężko ranne. Policja przekazała, że na obecnym etapie nie ma informacji o kolejnych osobach poszkodowanych. Minister Joachim Herrmann powiedział wcześniej w rozmowie z bawarskim nadawcą BR, że służby zakładają udział jednego sprawcy, który miał poruszać się z nożem oraz bronią palną. Później policja potwierdziła te informacje. Funkcjonariusze rozpoczęli dokładne przeszukiwanie wszystkich pomieszczeń szkoły, aby upewnić się, że zagrożenie zostało całkowicie wyeliminowane.

Zatrzymany był byłym uczniem szkoły

Według informacji przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych zatrzymany 16-latek jeszcze niedawno uczęszczał do Welfen-Gymnasium. Na razie nie są znane motywy jego działania ani okoliczności, które doprowadziły do ataku. Policja nie poinformowała również, czy pomiędzy zatrzymanym a rannymi uczennicami istniała jakakolwiek relacja. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.

Na miejscu pracowały liczne służby

Jak podaje „Münchner Merkur”, po otrzymaniu zgłoszenia do szkoły skierowano ponad 15 patroli policji. W akcji uczestniczyły również śmigłowce. Ranne dziewczynki zostały przetransportowane do szpitala, gdzie udzielono im pomocy medycznej.

Już wcześniej pojawiały się groźby dotyczące tej szkoły

Jak przypomina „Münchner Merkur”, Welfen-Gymnasium już w grudniu ubiegłego roku znalazło się w centrum zainteresowania służb z powodu gróźb dotyczących możliwości przeprowadzenia ataku. Według gazety kilku uczniów niższych klas miało otrzymywać od jednego z rówieśników wiadomości zawierające treści pornograficzne oraz gloryfikujące przemoc. Po zgłoszeniu sprawy nauczycielowi uczniom grożono śmiercią oraz usłyszano groźby przeprowadzenia ataku w szkole.

W tamtym czasie policja nie ujawniła szczegółowych informacji o nieletnim podejrzanym, powołując się na obowiązujące przepisy dotyczące ochrony jego danych osobowych. Szkoła zawiesiła go w prawach ucznia do czasu rozpoczęcia przerwy świątecznej. Na obecnym etapie nie potwierdzono, czy tamta sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło obecnie w Schongau. Śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia.

źródło: bild.de