Koniec legendarnego 'No Limit’ na autostradach w Niemczech? Zieloni po raz 65. próbują przeforsować ograniczenie

0

Powrót tematu limitu prędkości

Debata o wprowadzeniu ogólnego ograniczenia prędkości na niemieckich autostradach ponownie wraca do Bundestagu. 14 kwietnia 2026 roku partia Bündnis 90/Die Grünen po raz kolejny złożyła wniosek w tej sprawie (druk nr 21/5319).

Zgodnie z propozycją Zielonych, maksymalna prędkość na autostradach miałaby wynosić 130 km/h. Byłoby to kolejne – już 65. podejście tej partii do wprowadzenia takiego ograniczenia.

Wieloletnia dyskusja bez rozstrzygnięcia

Temat limitu prędkości na autostradach jest obecny w niemieckiej polityce od dekad. Już w 2007 roku polityk FDP Patrick Döring przypominał w Bundestagu, że od lat 80. złożono dziesiątki inicjatyw w tej sprawie – zarówno przez SPD, jak i jeszcze częściej przez Zielonych.

Łącznie Zieloni mieli podejmować próbę wprowadzenia ograniczenia prędkości aż 65 razy. Do tej pory wszystkie wnioski kończyły się niepowodzeniem.

Krytyka braku alternatyw

Według socjologa Harald Melzer, który komentował sprawę na łamach Berliner Zeitung, propozycja Zielonych spotyka się z krytyką m.in. za brak innych rozwiązań.

Jak wskazuje, na pytanie o alternatywy partia miała odpowiedzieć, że „nie istnieją”. W jego opinii oznacza to odejście od podejścia opartego na pluralizmie i technologicznej otwartości.

Melzer podkreśla, że w debacie brakuje rozważenia innych możliwości, takich jak nowoczesne systemy zarządzania ruchem czy rozwiązania technologiczne wspierające bezpieczeństwo.

Bezpieczeństwo na niemieckich autostradach

Według danych Bundesanstalt für Straßen- und Verkehrswesen, około 70% odcinków autostrad bez ograniczeń prędkości charakteryzuje się średnią prędkością na poziomie 124 km/h.

Jednocześnie wskazuje się, że niemieckie autostrady należą do najbezpieczniejszych kategorii dróg w Europie. Większość wypadków drogowych – około 95% – ma miejsce na drogach lokalnych i w miastach, gdzie obowiązują niższe limity prędkości.

Na ten aspekt zwraca uwagę także polityk CDU Günter Baumgartner, który argumentuje, że ograniczenia na autostradach mogą prowadzić do przeniesienia ruchu na bardziej niebezpieczne drogi.

Spór o wolność i politykę transportową

Dyskusja wokół limitu prędkości wykracza poza kwestie bezpieczeństwa i obejmuje również szersze zagadnienia związane z polityką transportową, ochroną klimatu oraz indywidualną wolnością.

Krytycy propozycji Zielonych wskazują, że nowe regulacje mogą szczególnie dotknąć osoby zależne od samochodu – m.in. mieszkańców obszarów wiejskich, dojeżdżających do pracy czy małe firmy usługowe.

Z kolei zwolennicy ograniczeń podkreślają argumenty związane z bezpieczeństwem, ochroną środowiska i zmniejszeniem emisji.

Podsumowanie

Spór o wprowadzenie limitu prędkości na niemieckich autostradach pozostaje nierozstrzygnięty mimo dziesięcioleci debat i licznych inicjatyw legislacyjnych. Kolejna próba Zielonych pokazuje, że temat ten nadal budzi silne emocje i dzieli opinię publiczną.

Niezależnie od ostatecznej decyzji, dyskusja wokół „wolnej jazdy” na niemieckich autostradach pozostaje jednym z najbardziej symbolicznych sporów dotyczących równowagi między bezpieczeństwem, ekologią a swobodą obywateli.

źródło: bild.de

Wysyłali własne paszporty do Syrii. Nie uwierzysz, jak działała „metoda sobowtóra” w Lipsku!

4

Sprytna metoda: prawdziwe dokumenty, fałszywe osoby

W Lipsku służby rozbiły siatkę zajmującą się nielegalnym przerzutem ludzi przy użyciu tzw. „metody sobowtóra”. Mechanizm był prosty, ale skuteczny: Syryjczycy legalnie przebywający w Niemczech wysyłali swoje autentyczne dokumenty tożsamości do ojczyzny. Następnie inne osoby wykorzystywały te dokumenty, aby nielegalnie wjechać do Europy.

Zakrojona na szeroką skalę akcja służb

We wtorkowy poranek niemiecka Bundespolizei przeprowadziła szeroko zakrojoną operację. Funkcjonariusze wkroczyli m.in. na teren ulicy Eisenbahnstraße oraz do innych obiektów w mieście i jego okolicach. Jak poinformował rzecznik policji Maik Fischer, w działaniach brało udział około 1000 funkcjonariuszy.

Śledztwo obejmuje dziesiątki osób

Operacja wymierzona była łącznie w około 50 osób. Wśród nich znajdują się zarówno osoby, które miały wysyłać swoje dokumenty do Syrii, jak i te, które dzięki nim nielegalnie przekroczyły granicę. Zatrzymano również osoby podejrzane o kierowanie całym procederem. Część została poddana czynnościom identyfikacyjnym na komisariacie przy głównym dworcu kolejowym w Lipsku.

Proceder wykryty na lotniskach

Nielegalny schemat wyszedł na jaw dzięki kontrolom prowadzonym na lotniskach na Bliskim Wschodzie. Niemieccy funkcjonariusze współpracujący z liniami lotniczymi zauważyli, że dane w dokumentach nie zawsze odpowiadają osobom, które się nimi posługują.

Do tej pory nie wiadomo, jak wiele osób zdołało w ten sposób dostać się do Niemiec ani jak długo proceder funkcjonował.

Możliwe kolejne działania w całym kraju

Śledczy nie wykluczają, że podobne operacje będą prowadzone również w innych częściach Niemiec. Wszystko wskazuje na to, że skala zjawiska może być większa, niż dotychczas przypuszczano.

Podsumowanie

Sprawa z Lipska pokazuje, jak zorganizowane i pomysłowe potrafią być metody nielegalnej migracji. Wykorzystanie autentycznych dokumentów znacząco utrudnia wykrycie procederu, a jednocześnie zwiększa jego skuteczność. Trwające śledztwo ma ustalić pełną skalę zjawiska oraz osoby odpowiedzialne za organizację tego typu działań.

źródło: bild.de

Turecka organizacja zarzuca władzom Niemiec rasizm. Spór o migrantów i przestępczość

1

Krytyka prezentacji danych o przestępczości

Turecka organizacja Türkische Gemeinde in Deutschland ostro skrytykowała sposób prezentowania danych przez niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta. W ich ocenie sposób przedstawiania statystyk kryminalnych może prowadzić do stygmatyzacji migrantów. Organizacja zarzuca, że publikacja statystyk policyjnych jest wykorzystywana politycznie i „służy budowaniu nastrojów przeciwko osobom z doświadczeniem migracyjnym”.

„Migranci są przedstawiani jako sprawcy”

Według przewodniczącej organizacji Mehtap Çağlar, raporty policyjne nie oddają rzeczywistego obrazu przestępczości, a ich prezentacja może prowadzić do błędnych wniosków.

W oświadczeniu podkreślono, że:

  • eksperci od lat ostrzegają przed nadinterpretacją statystyk policyjnych,
  • dane pokazują przede wszystkim aktywność policji, a nie pełną skalę przestępczości,
  • na wyniki wpływa m.in. gotowość do zgłaszania przestępstw i intensywność kontroli.

Różnice w zgłaszaniu przestępstw

Organizacja zwraca uwagę na różnice w częstotliwości zgłaszania spraw na policję. Według przytoczonych danych:

  • w przypadku niemieckich sprawców i ofiar policja jest wzywana w 7,9% przypadków,
  • w przypadku osób nieposiadających niemieckiego obywatelstwa – w 22,4% przypadków.

Oznacza to, że osoby postrzegane jako „obce” częściej trafiają do policyjnych statystyk, co może wpływać na ich obraz w debacie publicznej.

Przestępczość a czynniki społeczne

Mehtap Çağlar podkreśliła, że przestępczość ma przede wszystkim podłoże społeczne, a nie kulturowe czy narodowościowe. Jej zdaniem, gdy porówna się osoby o podobnym poziomie wykształcenia i statusie społeczno-ekonomicznym, różnice związane z pochodzeniem migracyjnym przestają być istotne. Organizacja apeluje o prowadzenie badań uwzględniających warunki społeczne, a nie jedynie podział na obywateli i osoby z zagranicy.

Debata o interpretacji statystyk

Spór wokół niemieckich statystyk pokazuje, jak różnie interpretowane są te same dane. Krytycy obecnego podejścia twierdzą, że mogą one prowadzić do uproszczeń i napięć społecznych.

Z kolei przedstawiciele władz utrzymują, że statystyki są ważnym narzędziem do oceny sytuacji bezpieczeństwa i planowania działań policyjnych.

Podsumowanie

Kwestia interpretacji danych o przestępczości w Niemczech pozostaje przedmiotem ostrej debaty. Organizacje migranckie zarzucają władzom polityczne wykorzystywanie statystyk, natomiast rząd podkreśla ich znaczenie dla oceny bezpieczeństwa publicznego.

Spór pokazuje, że dyskusja o migracji i przestępczości w Niemczech wciąż pozostaje silnie spolaryzowana.

źródło: n-tv.de

Syryjczyk przyjechał ze Szwecji do Niemiec, by zabić za pieniądze. Szokujące kulisy ataku w Kolonii

2

Strzały do przypadkowego mężczyzny

W Köln doszło do brutalnej próby zabójstwa na zlecenie. W nocy z 20 na 21 grudnia 2025 roku 28-letni Syryjczyk oddał kilka strzałów w kierunku mężczyzny siedzącego w samochodzie na parkingu w dzielnicy Dellbrück. Napastnik podszedł do pojazdu i strzelał przez przednią szybę do 36-latka, którego – jak ustalono – wcześniej nie znał. Ofiara odniosła obrażenia zagrażające życiu, jednak przeżyła atak.

Sprawca działał na zlecenie

Z ustaleń śledczych wynika, że był to atak na zlecenie. Sprawca miał otrzymać za wykonanie zadania kilka tysięcy euro. Aby dokonać przestępstwa, przyjechał ze Szwecji do Niemiec. Po oddaniu strzałów zbiegł z miejsca zdarzenia wynajętym samochodem.

Zatrzymanie i przekazanie do Niemiec

Mężczyzna został zatrzymany już 4 lutego na podstawie europejskiego nakazu aresztowania przez szwedzkie służby. Ostatnio mieszkał w miejscowości Oxie, położonej na południe od Malmö.

16 kwietnia 2026 roku został przekazany niemieckim organom ścigania. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów dotyczących zleceniodawcy ani dokładnej kwoty wynagrodzenia za dokonanie ataku.

„Crime as a service” – przestępczość jako usługa

Policja określa sprawę jako przykład tzw. „Crime as a service”. To zjawisko polega na wykonywaniu przestępstw na zlecenie, w zamian za wynagrodzenie – podobnie jak w przypadku legalnych usług.

Według informacji przedstawionych przez niemiecki rząd w odpowiedzi na zapytanie parlamentarne, jest to przejaw rosnącej profesjonalizacji zorganizowanej przestępczości. W ramach takich struktur można „zamówić” różnego rodzaju działania – od prania pieniędzy i fałszerstw po akty przemocy.

Rosnące zagrożenie dla przestrzeni publicznej

Eksperci wskazują, że rozwój tego typu przestępczości zwiększa ryzyko przenoszenia konfliktów między grupami przestępczymi do przestrzeni publicznej. Oznacza to, że ofiarami mogą paść przypadkowe osoby, które nie mają żadnego związku z działalnością przestępczą.

Podsumowanie

Sprawa z Kolonii pokazuje, jak niebezpiecznym zjawiskiem staje się „przestępczość na zlecenie” w Europie. Atak na przypadkowego mężczyznę, dokonany przez osobę przybyłą z zagranicy za pieniądze, podkreśla rosnącą skalę i profesjonalizację zorganizowanej przestępczości.

Śledztwo trwa, a niemieckie służby próbują ustalić, kto zlecił zamach i jakie były jego rzeczywiste motywy.

źródło: faz.de

Atak siekierą na kierowcę autobusu w Lipsku. Kolejny brutalny incydent w komunikacji miejskiej

3

Kolejna przemoc w niemieckim transporcie publicznym

W Lipsku doszło do poważnego aktu przemocy w komunikacji miejskiej. Tym razem 22-letni mężczyzna zaatakował kierowcę autobusu przy użyciu niebezpiecznego narzędzia.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie w dzielnicy Grünau, na przystanku przy centrum handlowym PEP-Einkaufszentrum.

Atak po sprzeczce o… papierosa

Jak potwierdziła policja, około godziny 16:15 kierowca autobusu został zaatakowany „niebezpiecznym przedmiotem”. Według ustaleń medialnych sprawca miał użyć siekiery.

Tłem zdarzenia była błaha sytuacja. Jak przekazała rzeczniczka policji Susanne Lübcke, napastnik miał poprosić kierowcę o papierosa. Gdy ten odmówił – lub nie miał go przy sobie – doszło do agresji.

22-letni obywatel Niemiec zaatakował kierowcę, raniąc go przy użyciu niebezpiecznego narzędzia.

Kierowcy obezwładnili napastnika

Napastnik został powstrzymany dzięki szybkiej reakcji innych pracowników transportu. Dwóch kierowców, którzy zauważyli zdarzenie, ruszyło na pomoc i wspólnie obezwładniło agresora.

Mężczyzna był następnie przytrzymywany do czasu przyjazdu policji. Zarówno on, jak i poszkodowany kierowca odnieśli obrażenia. Sprawca trafił do szpitala pod nadzorem funkcjonariuszy.

Wcześniejszy podobny incydent

To już kolejny przypadek przemocy wobec kierowcy autobusu w Lipsku w ostatnich tygodniach. Na początku kwietnia doszło do podobnego zdarzenia – 13-letni sprawca pochodzenia afgańskiego zaatakował 63-letniego kierowcę, zadając mu uderzenia głową.

W wyniku tamtego ataku kierowca doznał udaru mózgu.

Narastające obawy o bezpieczeństwo

Powtarzające się incydenty wywołują coraz większe obawy dotyczące bezpieczeństwa w transporcie publicznym w Lipsku. Kolejne przypadki przemocy wobec pracowników komunikacji miejskiej stawiają pytania o skuteczność środków ochrony oraz konieczność ich wzmocnienia.

Podsumowanie

Atak z użyciem siekiery na kierowcę autobusu w Lipsku to kolejny niepokojący sygnał dotyczący bezpieczeństwa w niemieckiej komunikacji miejskiej. Choć sprawca został szybko obezwładniony, zdarzenie wpisuje się w serię brutalnych incydentów, które nasilają debatę o ochronie pracowników transportu publicznego w Niemczech.

źródło: bild.de

Lepiej nie wchodzić w związek z mężczyzną”. Szokująca rada przedstawiciela niemieckiej policji kryminalnej po publikacji statystyk

2

Kontrowersyjna wypowiedź w niemieckiej telewizji

Przedstawiciel Związku Niemieckich Kryminalnych, Dirk Peglow, wywołał duże poruszenie swoją wypowiedzią w programie heute-journal. W rozmowie z dziennikarką Dunja Hayali odniósł się do najnowszych danych dotyczących przestępczości. Na pytanie, jaką radę dałby kobietom w świetle aktualnych statystyk, odpowiedział:

– „Jeśli kierować się statystyką, lepiej nie wchodzić w związek z mężczyzną. Ryzyko stania się ofiarą przemocy psychicznej lub fizycznej jest w takim przypadku znacząco wyższe”.

Sprawcy najczęściej z bliskiego otoczenia

Peglow podkreślił, że wbrew powszechnym wyobrażeniom zagrożenie rzadko pochodzi od nieznajomego.

– „To nie obcy mężczyzna czający się za krzakami, lecz najczęściej mężczyźni znani ofiarom – partnerzy, mężowie lub osoby z najbliższego otoczenia są sprawcami” – zaznaczył.

Jak dodał, jest to „kluczowy punkt”, który powinien być brany pod uwagę w debacie publicznej o bezpieczeństwie kobiet.

Wzrost liczby poważnych przestępstw seksualnych

Z danych policyjnych wynika, że w ostatnim roku w Niemczech ponownie wzrosła liczba poważnych przestępstw seksualnych. Peglow wyjaśnił, że zwiększyła się zarówno liczba samych czynów, jak i zgłoszeń na policję. Zwrócił uwagę, że od lat prowadzone kampanie społeczne – takie jak ruch MeToo czy hasło „Nie znaczy nie” – przyczyniły się do poprawy skłonności do zgłaszania przestępstw, szczególnie wśród młodych kobiet i dziewcząt.

– „Udało się wykonać dużą pracę edukacyjną. Mimo to nadal mamy do czynienia z dużą tzw. ciemną liczbą przestępstw” – podkreślił.

Nadreprezentacja cudzoziemców w statystykach

Peglow odniósł się również do kwestii udziału obcokrajowców w przestępczości. Jak wskazał, osoby bez niemieckiego obywatelstwa są – po uwzględnieniu ich udziału w populacji – 2,6 razy częściej podejrzewane o popełnienie przestępstw niż Niemcy. W przypadku przestępstw z użyciem przemocy wskaźnik ten jest jeszcze wyższy – cudzoziemcy są reprezentowani nawet czterokrotnie częściej.

– „Mamy do czynienia z ponadproporcjonalnym udziałem podejrzanych nieposiadających niemieckiego obywatelstwa. Ten problem trzeba jasno nazwać i się nim zająć” – stwierdził.

Kim jest BDK?

Związek, na którego czele stoi Peglow, czyli Bund Deutscher Kriminalbeamter (BDK), reprezentuje interesy funkcjonariuszy policji kryminalnej w Niemczech i regularnie zabiera głos w debatach dotyczących bezpieczeństwa oraz polityki kryminalnej.

Podsumowanie

Wypowiedź Dirka Peglowa wpisuje się w szerszą debatę o bezpieczeństwie i przestępczości w Niemczech. Jego słowa – szczególnie sugestia, by kobiety unikały relacji z mężczyznami – wywołały kontrowersje, ale jednocześnie zwracają uwagę na istotny problem przemocy w relacjach bliskich oraz strukturę sprawców przestępstw.

Dyskusja pokazuje, że statystyki kryminalne nie tylko opisują rzeczywistość, ale również wpływają na sposób jej postrzegania – często wywołując silne reakcje społeczne.

źródło: n-tv.de

Inwazja 'pająka wampira’ w Niemczech! Gatunek Nosferatu opanowuje kolejne regiony

0

Pająk z regionu Morza Śródziemnego rozprzestrzenia się w Niemczech

Pająk określany jako „Nosferatu” coraz częściej pojawia się w Niemczech – i to nie tylko w południowych regionach, ale również w północnej części kraju. Gatunek ten pierwotnie występował w rejonach śródziemnomorskich.

Pierwsze potwierdzone wystąpienie w Niemczech pochodzi z 2005 roku i zostało odnotowane we Freiburgu – informuje Naturkundemuseum Karlsruhe.

Szybkie rozprzestrzenianie się gatunku

Według Huberta Höfera z Arachnologische Gesellschaft, pająk Nosferatu rozprzestrzenił się już na znaczną część Niemiec. Na początku był spotykany głównie w budynkach. Obecnie coraz częściej obserwuje się go:

  • na terenach otwartych,
  • w ogrodach,
  • w szopach i altanach,
  • w budkach lęgowych,
  • pod korą drzew, szczególnie platanów w obszarach miejskich.

Jak wygląda pająk Nosferatu?

Zgodnie z informacjami muzeum, pająk:

  • osiąga długość ciała od 1 do 2 cm,
  • może mieć rozpiętość odnóży do 5 cm.

Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wzorowi na przedniej części ciała, który przypomina twarz wampira znanego z filmu „Nosferatu”.

Czy jest groźny dla człowieka?

Pająk należy do nielicznych gatunków w Niemczech, które mogą przebić ludzką skórę za pomocą jadowych szczękoczułek.

Jednak jego ukąszenie:

  • w większości przypadków nie jest niebezpieczne,
  • ból jest zwykle słabszy niż przy użądleniu osy,
  • dochodzi do niego głównie wtedy, gdy zwierzę czuje się zagrożone.

W razie kontaktu zaleca się ostrożne schwytanie pająka do pojemnika i wypuszczenie go na zewnątrz.

Akcja liczenia pająków w Niemczech

Deutscher Naturschutzbund uruchomił specjalną akcję, w której mieszkańcy mogą zgłaszać online obserwacje pająków Nosferatu.

Celem programu jest monitorowanie rozprzestrzeniania się tego gatunku na terenie Niemiec.

źródło: deutschlandfunk.de

80 ataków nożem dziennie i wzrost liczby zabójstw. Niemcy publikują raport, który mrozi krew

5

Nowa statystyka kryminalna 2025 w Niemczech

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) przedstawił Policyjną Statystykę Kryminalną za poprzedni rok. Dane pokazują mieszany obraz: choć ogólna liczba przestępstw spadła, to liczba zabójstw oraz ciężkich przestępstw seksualnych wzrosła.

Ogólny spadek przestępczości – ale nie we wszystkich kategoriach

W 2025 roku policja odnotowała około 5,5 miliona przestępstw, co oznacza spadek o 5,6% w porównaniu z poprzednim rokiem.

Jednak – jak podkreślił Dobrindt – spadek ten w dużej mierze wynika z legalizacji marihuany, która wpłynęła na statystyki przestępczości narkotykowej.

Wzrost najcięższych przestępstw

Mimo ogólnego spadku, niektóre kategorie przestępstw wzrosły:

  • Zabójstwa: +6,5%,
  • Gwałty i ciężkie przestępstwa seksualne: +8,5%,
  • Wykorzystywanie seksualne dzieci: dalszy wzrost,
  • Oszustwa związane ze świadczeniami: +11,5%.

Łącznie przestępczość z użyciem przemocy spadła o 2,3%, jednak liczba najcięższych czynów wzrosła.

Rekordowa liczba przestępstw z użyciem noża

W 2025 roku odnotowano około 29 000 przestępstw z użyciem noża, co oznacza niewielki wzrost względem poprzedniego roku.

Noże odgrywają szczególnie dużą rolę w najpoważniejszych przestępstwach:

  • w około 40% przypadków zabójstw używano noża.

Tatverdächtige: dane o podejrzanych

Zgodnie z PKS 2025:

  • osoby bez niemieckiego obywatelstwa stanowią 40,1% wszystkich podejrzanych,
  • w przestępstwach z użyciem przemocy: 42,9% podejrzanych to cudzoziemcy .

Wprowadzona została również nowa miara – Tatverdächtigenbelastungszahl, czyli liczba podejrzanych na 100 000 mieszkańców danej grupy.

Wyniki:

  • obywatele Niemiec: 1 813 podejrzanych na 100 000 osób,
  • cudzoziemcy: 4 788 podejrzanych na 100 000 osób.

Oznacza to, że cudzoziemcy są statystycznie 2,64 razy częściej podejrzani.

Syryjczycy i Afgańczycy w statystykach

Według danych:

  • osoby z Syrii i Afganistanu są prawie 10 razy częściej podejrzane niż obywatele Niemiec (w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców).

W raporcie wskazano również, że w ostatnich latach niektóre grupy kobiet z krajów takich jak Syria, Irak, Afganistan, Rumunia czy Bułgaria miały wyższe wskaźniki podejrzanych niż niemieccy mężczyźni.

Przemoc wobec kobiet i mężczyzn

Raport wskazuje także różnice między płciami:

  • 11,2% kobiet doświadczyło molestowania seksualnego w ciągu roku,
  • 2,9% mężczyzn zgłosiło podobne doświadczenia.

Z kolei mężczyźni częściej niż kobiety byli ofiarami pobić.

Przemoc w przestrzeni publicznej i prywatnej

Około 20% przestępstw ma miejsce w prywatnych mieszkaniach. Prawie 1/3 przypadków w przestrzeni publicznej (ulice, drogi, place).

Młodsi sprawcy i rosnąca przemoc wśród dzieci

Choć ogólna przestępczość nieletnich spada, zauważono, że sprawcy stają się coraz młodsi.

  • przestępczość z użyciem przemocy wśród dzieci wzrosła o 3,3%.

Federalny Urząd Kryminalny (BKA) wskazuje możliwe przyczyny:

  • rosnące obawy o przyszłość,
  • stres związany z wieloma kryzysami,
  • możliwy wpływ mediów społecznościowych (badany, ale jeszcze niepotwierdzony).

Podsumowanie

Dane PKS 2025 pokazują złożony obraz sytuacji w Niemczech:
z jednej strony spada ogólna liczba przestępstw, z drugiej rośnie liczba najcięższych przypadków – w tym zabójstw i przestępstw seksualnych. Jednocześnie statystyki pokazują wyraźne różnice w strukturze podejrzanych w zależności od obywatelstwa.

źródło: rp-online.de

„Zrezygnujcie ze swetra i skróćcie wakacje”. Szokująca rada niemieckiej ekonomistki na drogie paliwo

1

Wysokie ceny paliw w Niemczech – „większość ludzi sobie poradzi”

Niemiecka ekonomistka Monika Schnitzer uważa, że wzrost cen paliw nie stanowi poważnego problemu dla większości społeczeństwa. Jej zdaniem osoby posiadające samochód nie należą do najuboższych, dlatego są w stanie udźwignąć dodatkowe koszty.

W programie Caren Miosga, wyemitowanym w niedzielny wieczór, przewodnicząca Rady Ekspertów ds. Oceny Rozwoju Gospodarczego przekonywała, że skutki podwyżek cen benzyny i oleju napędowego są ograniczone.

– „Być może pojadą wtedy o dwa dni krócej na wakacje” – stwierdziła ekonomistka, odnosząc się do konieczności dostosowania wydatków przez gospodarstwa domowe.

„Kto ma samochód, nie jest najbiedniejszy”

Schnitzer podkreśliła, że posiadanie auta samo w sobie świadczy o pewnym poziomie zamożności. W jej ocenie tylko niewielka grupa ludzi realnie odczuwa skutki wzrostu cen paliw.

Ekonomistka przedstawiła konkretne wyliczenia: osoba pokonująca miesięcznie około 1000 kilometrów w celach zawodowych ponosi dodatkowe koszty rzędu 30–50 euro.

– „30 euro więcej miesięcznie, nawet jeśli przez pół roku, daje 180 euro. Nawet jeśli to 50 euro, wychodzi 300 euro. Zdecydowana większość ludzi będzie w stanie to udźwignąć” – argumentowała.

„Kup mniej ubrań albo rzadziej wyjeżdżaj”

Zdaniem Schnitzer wyższe wydatki na paliwo można zrekompensować poprzez ograniczenie innych kosztów. Wśród proponowanych rozwiązań wymieniła m.in.:

  • rzadsze wyjazdy wakacyjne,
  • ograniczenie zakupów odzieży – „zrezygnowanie z jednego czy drugiego swetra”.

Według niej takie działania pozwalają uniknąć sytuacji, w której gospodarstwa domowe zbliżają się do minimum egzystencji. Jednocześnie zaznaczyła, że pomoc państwa powinna trafiać wyłącznie do tych, którzy rzeczywiście najbardziej odczuwają skutki kryzysu.

Spór o tankrabatt i pomoc państwa

Ekonomistka opowiedziała się za wprowadzeniem bezpośrednich transferów pieniężnych zamiast obniżek cen paliw (tzw. tankrabatt). Jej zdaniem dopłaty do paliwa osłabiają motywację do oszczędzania.

Z taką opinią zdecydowanie nie zgodził się Jens Spahn. Polityk wskazał, że w wielu regionach Niemiec – szczególnie poza dużymi miastami – dojazdy do pracy są koniecznością, a dodatkowe koszty realnie obciążają budżety domowe.

– „U mnie w Münsterland i w wielu innych regionach ludzie muszą dojeżdżać do pracy. Dla nich to naprawdę bolesne – i tak, 30, 50 czy 100 euro miesięcznie robi różnicę” – podkreślił.

Uderzenie w firmy transportowe

Spahn zwrócił również uwagę na trudną sytuację małych firm transportowych i przewoźników autobusowych. W ich przypadku rosnące ceny paliw bezpośrednio zmniejszają marże, co może zagrozić ich dalszemu funkcjonowaniu.

– „Tu chodzi o to, czy te firmy w ogóle przetrwają kolejne cztery czy osiem tygodni” – zaznaczył.

Polityk dodał, że konsumenci już teraz ograniczają wydatki, a niewielkie obniżki cen paliw nie prowadzą do wzrostu zużycia.

„Ceny i tak wzrosną” – odpowiedź ekonomistki

W odpowiedzi na te argumenty Schnitzer stwierdziła, że przedsiębiorcy w naturalny sposób przenoszą wyższe koszty na klientów – zwłaszcza jeśli nie działają w warunkach silnej konkurencji międzynarodowej.

– „Przedsiębiorca, który ponosi wyższe koszty, podniesie ceny, jeśli nie konkuruje na rynku międzynarodowym. A przewoźnik autobusowy nie konkuruje globalnie. Będzie więc musiał podnieść ceny” – wyjaśniła.

Podkreśliła, że jest to typowy mechanizm w czasie kryzysu energetycznego: ceny rosną, a społeczeństwo musi się do tego dostosować.

Podsumowanie

Wypowiedzi Moniki Schnitzer wywołały w Niemczech duże kontrowersje. Z jednej strony wskazuje ona na konieczność racjonalnego dostosowania wydatków i celowanej pomocy dla najbardziej potrzebujących. Z drugiej – jej sugestie dotyczące ograniczenia wakacji czy zakupów ubrań spotykają się z krytyką jako oderwane od realiów życia wielu osób.

Debata wokół rosnących kosztów paliw pokazuje szerszy problem: jak rozłożyć ciężar kryzysu energetycznego między państwo, przedsiębiorstwa i obywateli – oraz gdzie przebiega granica społecznej wytrzymałości.

źródło: n-tv.de

Szokująca obojętność w Dortmundzie. Przejechał człowieka i uciekł – policja szuka świadków

1

W Dortmundzie doszło do dramatycznego zdarzenia. W trakcie bójki mężczyzna został ciężko ranny po tym, jak upadł na jezdnię i został potrącony przez samochód. Według policji zarówno osoba podejrzana o pobicie, jak i kierowca pojazdu uciekli z miejsca zdarzenia. Poszkodowany doznał obrażeń zagrażających życiu.

Bójka, upadek i potrącenie

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w niedzielę około godziny 14:00 na terenie Dortmundu doszło do sprzeczki między trzema mężczyznami – ofiarą, podejrzanym oraz jeszcze jednym uczestnikiem zdarzenia.

Podczas konfliktu jeden z mężczyzn miał zaatakować 53-latka na chodniku z taką siłą, że ten upadł na ulicę. W tym momencie nadjeżdżający samochód nie zdołał wyhamować i przejechał leżącego mężczyznę.

Ucieczka z miejsca wypadku

Po zdarzeniu zarówno sprawca pobicia, jak i kierowca samochodu oddalili się z miejsca incydentu. Mężczyzna został pozostawiony bez pomocy. Według relacji policji uciekli oni w kierunku portu w Dortmundzie.

Stan ofiary – obrażenia zagrażające życiu

53-letni mężczyzna odniósł bardzo poważne obrażenia, jego życie jest zagrożone. Na miejscu prowadzone są intensywne czynności śledcze.

Policja bada sprawę pod kątem:

  • ciężkiego uszkodzenia ciała,
  • ucieczki z miejsca wypadku.

Rysopisy i poszukiwania świadków

Funkcjonariusze opublikowali rysopisy osób biorących udział w zdarzeniu. Podejrzany o pobicie to mężczyzna około 30 lat, ubrany m.in. w ciemnoniebieską kurtkę z naszywką na plecach, ciemne jeansy, białe buty i czapkę.

Drugi mężczyzna, traktowany jako świadek, również ma około 30 lat. Miał na sobie ciemnobrązową kurtkę, jasne dżinsy, czarne tenisówki i niósł szary plecak.

Policja poszukuje także kierowcy turkusowego Mercedesa-AMG, który mógł widzieć całe zdarzenie.

Apel policji

Policja w Dortmundzie apeluje do świadków o kontakt i przekazywanie informacji, które mogą pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń oraz identyfikacji osób uciekających z miejsca wypadku.

źródło: bild.de