Niemcy przedłużają kontrole na granicy z Polską: to przez presję migracyjną

1

Niemieckie władze podjęły decyzję o kolejnym przedłużeniu kontroli na granicach wewnętrznych, w tym na odcinku z Polską, tłumacząc ten krok utrzymującą się presją migracyjną i koniecznością wzmocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego. Kontrole te mają potrwać kolejne sześć miesięcy – od 15 marca do połowy września 2026 roku – i będą prowadzone nadal w trybie tymczasowym i wyrywkowym, by ograniczyć możliwe utrudnienia dla mieszkańców i podróżnych.

Tymczasowe kontrole zamiast stałych granic

Decyzja niemieckiego rządu oparta jest na unijnych przepisach, które dopuszczają przywrócenie kontroli granicznych w obrębie strefy Schengen tylko w wyjątkowych sytuacjach, kiedy istnieje poważne zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa państwa. Berlin podkreśla, że obecne działania nie oznaczają powrotu do stałych, pełnych kontroli, które funkcjonowały przed przystąpieniem do strefy Schengen. Kontrole będą polegać m.in. na wyrywkowym sprawdzaniu pojazdów w wybranych punktach.

Dlaczego granica z Polską jest monitorowana?

Według niemieckich służb, nielegalne szlaki migracyjne są nadal aktywne, a część osób próbujących dostać się do Niemiec i innych krajów Zachodu kieruje się przez granicę Polski i państw bałtyckich. Berlin wskazuje, że utrzymująca się presja na wschodniej granicy Unii Europejskiej przekłada się na wzrost prób nielegalnego przekraczania granic wewnętrznych, co ma wpływ na decyzję o kontynuowaniu kontroli.

Szerszy trend w Europie

Niemieckie przedłużenie kontroli granicznych wpisuje się w szerszy trend w Unii Europejskiej. Coraz więcej państw czasowo przywraca kontrole wewnętrzne, tłumacząc to walką z nielegalną migracją oraz koniecznością wzmocnienia bezpieczeństwa narodowego. Takie działania budzą dyskusje o przyszłości strefy Schengen i wolnym przepływie osób.

Polska również utrzymuje kontrole

Równolegle Polska wprowadziła i utrzymuje kontrole na granicach z Niemcami, a także  Litwą, które zostały przywrócone w reakcji na rosnącą liczbę prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi. Władze polskie wskazują, że takie działania pomagają ograniczyć nielegalne przekroczenia i działalność przemytników ludzi.

źródło: BusinessInsider.com.pl

Niemcy: Liczba przestępstw o podłożu prawicowym znów rośnie – ponad 1,5 tysiąca przypadków w 2025 roku

0

Rekordowa liczba prawicowej przemocy w Niemczech w 2025 roku

W 2025 roku niemiecka policja odnotowała ponowny wzrost liczby przestępstw o charakterze prawicowym. Jak wynika z odpowiedzi rządu federalnego na zapytanie frakcji Lewicy w Bundestagu, w ciągu roku zarejestrowano co najmniej 1 521 przypadków przemocy politycznie motywowanej z prawicowego spektrum. Liczba ta obejmuje jedynie znane i udokumentowane przypadki – rzeczywista liczba mogła być wyższa, ze względu na niezgłoszone lub później ustalane incydenty.

Dla porównania, w 2024 roku zarejestrowano 1 488 takich przypadków, a w 2023 – 1 270. Dane te pokazują wyraźny wzrost prawicowej przemocy w ostatnich latach.

Poważne incydenty i próby zabójstw

Frakcja Lewicy zgłębiła szczegóły dotyczące przestępstw popełnionych w ostatnich trzech miesiącach 2025 roku. Rząd federalny wskazał, że policja w październiku i grudniu odnotowała po jednym przypadku próby zabójstwa o motywach prawicowych. Te dane pokazują, że prawicowa przemoc w Niemczech nie ogranicza się jedynie do napaści fizycznych czy wandalizmu, ale obejmuje również najpoważniejsze przestępstwa zagrażające życiu i zdrowiu obywateli.

Potencjalnie wyższa liczba faktycznych przypadków

Rząd federalny podkreślił, że liczba zgłoszonych przestępstw może ulec zmianie wraz z napływem danych z poszczególnych krajów związkowych do Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA). Część zdarzeń ujawnia prawicowy motyw dopiero po szczegółowym dochodzeniu, co oznacza, że faktyczna skala problemu może być wyższa niż wynika to z obecnych statystyk.

Krytyka działań rządu

Ferat Kocak, polityk ds. wewnętrznych frakcji Lewicy, ostro skrytykował rząd federalny za bagatelizowanie zagrożenia: „Przemoc prawicowa nadal eskaluje, a rząd odwraca wzrok” – powiedział poseł Bundestagu. Według niego, konieczne są m.in. stałe finansowanie poradnictwa dla ofiar oraz innych projektów przeciwdziałających ekstremizmowi prawicowemu, aby skutecznie ograniczyć wzrost przemocy.

Rodzaje przestępstw o podłożu prawicowym

Typowe przypadki przestępstw politycznie motywowanych obejmują m.in. zniesławienie państwa i jego symboli, podżeganie do nienawiści, obrażanie innych osób. Do kategorii przemocy zalicza się także: zabójstwa, pobicia, naruszenie porządku publicznego, niebezpieczne ingerencje w ruch drogowy, pozbawienie wolności oraz czyny oporu wobec funkcjonariuszy. Statystyki te pokazują, że prawicowy ekstremizm w Niemczech przybiera zarówno formy symboliczne, jak i bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu ludzi.

Wnioski

Statystyki z 2025 roku jasno pokazują, że problem prawicowej przemocy w Niemczech nie maleje. Rząd federalny musi nie tylko monitorować sytuację, ale przede wszystkim wprowadzać skuteczne mechanizmy przeciwdziałania, by chronić obywateli i zapewnić bezpieczeństwo publiczne. Eksperci i politycy Lewicy wskazują, że bez wsparcia instytucji pomagających ofiarom i edukacji społecznej dalsza eskalacja przemocy jest realnym zagrożeniem.

źródło: zeit.de

Ostre słowa Marco Rubio w Monachium. Czy migracja i polityka klimatyczna to „kwestie losu” dla UE?

1

Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa amerykański sekretarz stanu Marco Rubio wygłosił przemówienie, które wywołało szeroką debatę w Niemczech i reszcie Europy. W wystąpieniu – utrzymanym w uprzejmym tonie, lecz stanowczym w treści – zarzucił Europie, że masowa migracja destabilizuje Zachód, polityka klimatyczna i energetyczna prowadzi do zubożenia społeczeństw, a nadmiernie rozbudowane państwa opiekuńcze osłabiają zdolności obronne.

Rubio podkreślił jednocześnie, że Stany Zjednoczone są gotowe wspólnie z Europą rozwiązywać narastające problemy Zachodu. Niemiecki dziennik „Bild” poprosił o ocenę ekspertów z zakresu migracji, islamu, energetyki, klimatu i gospodarki. Opinie okazały się podzielone.

Migracja: „Kwestia losu Unii Europejskiej”?

Rubio w Monachium stwierdził:
„W dążeniu do świata bez granic otworzyliśmy nasze drzwi na bezprecedensową falę masowej migracji, która zagraża spójności naszych społeczeństw, ciągłości naszej kultury i przyszłości naszych narodów”.

Susanne Schröter, etnolog i kierowniczka Frankfurckiego Centrum Badań nad Globalnym Islamem przy Uniwersytecie Goethego (do września 2025 roku), oceniła, że amerykański polityk „ma absolutną rację”. Jej zdaniem kwestia migracji rzeczywiście staje się „pytaniem o los Unii Europejskiej”. Podkreśliła, że większość mieszkańców Europy oczekuje wyraźnego ograniczenia napływu migrantów i obawia się o swoją tożsamość kulturową.

Z kolei konstytucjonalista Daniel Thym, profesor Uniwersytetu w Konstancji i badacz prawa azylowego, zauważył, że Rubio „dotyka bolesnego punktu”. Jego zdaniem Europa potrzebuje spójnego planu regulowania imigracji. Ograniczenie nieregularnej migracji azylowej to jednak – jak zaznaczył – dopiero początek szerszej reformy.

Klimat i energia: spór o koszty transformacji

Rubio skrytykował również europejską politykę klimatyczną. W Monachium mówił:
„Aby uspokoić klimatyczną sektę, narzuciliśmy sobie politykę energetyczną, która zubaża nasze społeczeństwa, podczas gdy nasi konkurenci eksploatują ropę, węgiel i gaz – nie tylko dla zasilania swoich gospodarek, lecz także jako narzędzie nacisku na nas”.

Dr Karsten Brandt, klimatolog, uznał, że Rubio ma rację. Jego zdaniem obecne podejście do redukcji emisji CO₂ ma charakter planistyczny i nie zmienia globalnej sytuacji klimatycznej, a jednocześnie osłabia gospodarkę. Podkreślił, że potrzebna jest większa uczciwość w debacie – ochrona klimatu wiąże się z bardzo wysokimi kosztami.

Innego zdania jest prof. Claudia Kemfert, kierująca działem energii, transportu i środowiska w Niemieckim Instytucie Badań Gospodarczych (DIW). Według niej teza o „zubożeniu społeczeństw” w wyniku polityki klimatycznej nie znajduje potwierdzenia w danych empirycznych. Transformacja systemu energetycznego generuje koszty dostosowawcze, lecz – jak zaznaczyła – mogą one być kształtowane politycznie i łagodzone społecznie.

Profesor Manuel Frondel z instytutu RWI Leibniz-Institut für Wirtschaftsforschung w Essen ocenił natomiast, że obietnice „zielonego cudu gospodarczego” są nierealistyczne. Jego zdaniem transformacja energetyczna prowadzi do demontażu funkcjonującej infrastruktury konwencjonalnych elektrowni i zastępowania jej droższymi rozwiązaniami, co osłabia niemiecką gospodarkę.

Gospodarka i handel: „naiwność Zachodu”?

Rubio odniósł się również do polityki handlowej Zachodu. Skrytykował – jak to ujął – „dogmatyczną wizję wolnego i nieograniczonego handlu”, podczas gdy niektóre państwa chronią własne rynki i subsydiują przedsiębiorstwa. W efekcie – jego zdaniem – dochodzi do zamykania fabryk, deindustrializacji oraz przenoszenia milionów miejsc pracy klasy średniej i robotniczej za granicę.

Dr Jörg Krämer, główny ekonomista Commerzbanku i członek tzw. rady cieni przy Europejskim Banku Centralnym, przyznał, że Zachód wykazał się naiwnością, zakładając, iż udział państw takich jak Chiny w światowym handlu automatycznie doprowadzi do ich demokratyzacji. Koncepcja „zmiany poprzez handel” – jak zaznaczył – w wielu przypadkach nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Debata o przyszłości Zachodu

Wystąpienie Marco Rubio w Monachium stało się punktem wyjścia do szerokiej dyskusji w Niemczech na temat kierunku, w jakim zmierza Europa. Opinie ekspertów pokazują wyraźne podziały – zarówno w kwestii migracji, jak i polityki klimatycznej czy handlowej.

Jedni postrzegają słowa amerykańskiego polityka jako ostrzeżenie przed utratą konkurencyjności i spójności społecznej. Inni wskazują na uproszczenia oraz brak wystarczających dowodów empirycznych dla części jego tez. Spór ten dotyka fundamentalnych pytań o model gospodarczy, zakres państwa opiekuńczego, bezpieczeństwo energetyczne oraz przyszłość integracji europejskiej.

źródło: bild.de

Niemcy: Nowy plan ochrony pracowników kolei po brutalnym ataku podczas kontroli biletów

2

Tragiczne wydarzenie w Niemczech zmusza do zmiany zasad kontroli

Wstrząsające zdarzenie w niemieckim transporcie kolejowym stało się impulsem do przemyślenia systemu kontroli biletów. Serkan Ç., konduktor został brutalnie pobity podczas wykonywania obowiązków służbowych – zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Reakcja polityków i propozycje ministra transportu

Bundesverkehrsminister Patrick Schnieder (CDU) przedstawił możliwe rozwiązania, mające na celu poprawę bezpieczeństwa pracowników kolei. W rozmowie z „Handelsblatt” Schnieder podkreślił, że kontrole dokumentów tożsamości w pociągach są częstym bodźcem do agresji wśród pasażerów. Minister zasugerował, że ograniczenie takich kontroli mogłoby zmniejszyć przemoc nawet o około 18%.

„Chodzi przede wszystkim o inteligentniejsze podejście – w metrze również nie kontroluje się każdego pasażera, ale stosuje się wyrywkowe kontrole, przy których pracownicy nie są sami. Można też wprowadzić kontrolę już na peronie, tak jak robi się to w innych krajach” – wyjaśnił Schnieder.

Zagraniczne wzorce kontroli i bezpieczeństwa

W wielu europejskich miastach, np. w Londynie czy Paryżu, dostęp do peronów mają wyłącznie pasażerowie, którzy przeszli przez bramki wejściowe i zeskanowali ważny bilet (papierowy lub elektroniczny). Rozwiązanie to ogranicza bezpośredni kontakt pracowników z potencjalnie agresywnymi pasażerami podczas kontroli biletów.

Bodycam i monitoring – nowe standardy ochrony

Schnieder podkreślił również konieczność wyposażenia pracowników kolei w nowoczesne technologie ochrony. Plany obejmują rozbudowę systemu monitoringu wideo oraz wprowadzenie bodycam z nagrywaniem dźwięku, co dotychczas było ograniczone z powodów ochrony danych osobowych. Pracownicy Deutsche Bahn, zarówno w ruchu regionalnym, jak i dalekobieżnym, a także na wszystkich stacjach, mieliby być wyposażeni w takie urządzenia.

Evelyn Palla, prezes Deutsche Bahn, określiła te działania jako pilne środki mające chronić personel kolei. Wdrożenie bodycam ma zapewnić większe bezpieczeństwo, a jednocześnie umożliwić dokumentowanie agresji i przestępstw wobec pracowników.

Podsumowanie i perspektywy

Nowy plan ministra Schniedera pokazuje, że bezpieczeństwo pracowników kolei w Niemczech staje się priorytetem po tragicznym incydencie, który wstrząsnął społeczeństwem. Ograniczenie kontroli dokumentów, wprowadzenie technologii monitoringu i bodycam ma zmniejszyć ryzyko agresji oraz zwiększyć ochronę personelu, jednocześnie zachowując sprawność kontroli biletów.

źródło: bild.de

Zieloni w Berlinie chcą znieść ustawę o neutralności. Czy policjantki będą mogły nosić hidżab na służbie?

0

W Berlinie powraca spór o tzw. ustawę o neutralności (Neutralitätsgesetz). Podczas zjazdu krajowego berlińskich Zielonych zapadła decyzja o wpisaniu do programu wyborczego postulatu całkowitego zniesienia tej regulacji. Oznaczałoby to możliwość noszenia przez funkcjonariuszki policji widocznych symboli religijnych, w tym hidżabu, w trakcie pełnienia służby.

Debata wywołała wyraźne podziały również wewnątrz samej partii.

Decyzja zapadła na zjeździe partii w Berlinie

Obrady odbyły się w hotelu Estrel w dzielnicy Berlin-Neukölln, gdzie omawiano program wyborczy berlińskiej organizacji Zielonych. W jednym z jego punktów, zatytułowanym „Umożliwić równouprawnione wykonywanie praktyk religijnych”, znalazł się jednoznaczny zapis: „Dyskryminującą ustawę o neutralności zniesiemy w całości”.

Postulat ten otwiera drogę do zmiany zasad obowiązujących obecnie m.in. w policji i wymiarze sprawiedliwości.

Czym jest ustawa o neutralności?

Berlińska ustawa o neutralności weszła w życie w 2005 roku. Zakazuje ona pracownikom zatrudnionym w szkołach, sądach i policji noszenia w czasie wykonywania obowiązków służbowych widocznych symboli religijnych oraz elementów ubioru o charakterze religijnym.

W grudniu ubiegłego roku przepisy zostały częściowo zmienione. Od tego momentu nauczycielki w szkołach publicznych mogą oficjalnie nosić hidżab podczas pracy. Zakaz w dalszym ciągu obowiązuje jednak w policji oraz w wymiarze sprawiedliwości. Oznacza to, że prokuratorki, sędziny oraz policjantki nie mogą w trakcie służby nosić chusty zakrywającej włosy z powodów religijnych.

Propozycja Zielonych zakłada zniesienie ustawy w całości, a więc również w odniesieniu do tych grup zawodowych.

Spór wśród delegatów

Temat wywołał ożywioną dyskusję podczas zjazdu partyjnego. Część delegatów domagała się usunięcia z programu postulatu zniesienia ustawy.

Hannah Wettig z okręgu Pankow argumentowała, że państwo powinno chronić osoby, które doświadczyły religii jako formy represji. Jej zdaniem religijna neutralność jest elementem „demokracji zdolnej do obrony” i stanowi fundament zaufania obywateli do instytucji publicznych.

Manfred Herrmann z okręgu Neukölln zwrócił uwagę, że debata nie dotyczy wyłącznie symboli kojarzonych z islamem. Podkreślił, że chodzi o wszystkie widoczne znaki religijne, niezależnie od wyznania.

Mimo tych głosów sprzeciwu większość delegatów opowiedziała się za utrzymaniem postulatu w programie.

Argumenty zwolenników zniesienia ustawy

Wpływowi politycy Zielonych od lat opowiadają się za dopuszczeniem noszenia hidżabu w służbie publicznej. Posłanka z okręgu Mitte, Tuba Bozkurt, stwierdziła, że sprawa dotyczy przede wszystkim sprawiedliwości.

Jej zdaniem państwo nie staje się neutralne poprzez zmuszanie pracowników do rezygnacji z elementów ich tożsamości. W opinii Bozkurt neutralność instytucji publicznych nie powinna oznaczać ograniczania praw jednostki do manifestowania przekonań religijnych.

Rania Al-Sahhoum z zarządu krajowego partii argumentowała, że obecne przepisy sprawiają, iż muzułmańskie kobiety muszą rezygnować z wymarzonego zawodu. Według niej nie jest to ochrona wolności, lecz ingerencja w prawa podstawowe. Dodała również, że dzieci potrzebują różnorodnych wzorców i reprezentacji w przestrzeni publicznej.

Krytyka ustawy jako rzekomo wymierzonej w muzułmanki

Posłanka z Neukölln Susanna Kahlefeld wyraziła przekonanie, że ustawa w praktyce uderza przede wszystkim w muzułmańskie kobiety. Jej zdaniem regulacja nie jest neutralna światopoglądowo, lecz w rzeczywistości prowadzi do wykluczenia określonej grupy zawodowej ze względu na przekonania religijne.

Przeciwnicy tej tezy podnoszą jednak, że przepisy odnoszą się do wszystkich widocznych symboli religijnych, niezależnie od wyznania.

Co dalej z ustawą o neutralności?

Decyzja berlińskich Zielonych oznacza, że kwestia zniesienia ustawy o neutralności stanie się jednym z elementów kampanii wyborczej w stolicy Niemiec. Ewentualna zmiana prawa wymagałaby jednak większości parlamentarnej w berlińskim parlamencie krajowym.

Spór wokół ustawy dotyka fundamentalnych zagadnień: relacji między państwem a religią, rozumienia neutralności światopoglądowej oraz granic wolności jednostki w służbie publicznej. Dyskusja, która wybrzmiała podczas zjazdu partii w Berlinie, pokazuje, że temat ten wciąż budzi silne emocje zarówno wśród polityków, jak i w opinii publicznej.

źródło: bild.de

Niemcy: Gwałtowny wzrost przemocy na dworcu w Lipsku. To tam odnotowano najwięcej przestępstw w kraju – co się dzieje?

1

W 2025 roku główny dworzec kolejowy w Lipsku stał się miejscem z największą liczbą przestępstw z użyciem przemocy spośród wszystkich stacji w Niemczech. Dane opublikowane przez niemiecką prasę i oparte na statystykach Policji Federalnej wskazują na wyraźny wzrost liczby takich czynów właśnie w tym mieście, podczas gdy w części innych dużych ośrodków sytuacja uległa poprawie.

Lipsk na pierwszym miejscu w Niemczech

Jak poinformował jako pierwszy „Bild am Sonntag”, powołując się na dane Policji Federalnej, w 2025 roku na głównym dworcu w Lipsku zarejestrowano 859 przestępstw z użyciem przemocy. To najwyższa liczba spośród wszystkich dworców kolejowych w kraju.

Na drugim miejscu znalazł się główny dworzec w Dortmundzie z 735 odnotowanymi przypadkami przemocy. Trzecią pozycję zajął główny dworzec w Berlinie, gdzie w 2025 roku zarejestrowano 654 tego rodzaju przestępstwa.

Dla porównania, w 2024 roku na dworcu w Lipsku odnotowano 606 przestępstw z użyciem przemocy. Oznacza to wzrost o 253 przypadki w ciągu jednego roku. Co istotne, w 2024 roku lipski Hauptbahnhof nie znajdował się nawet w pierwszej piątce niemieckich dworców z najwyższą liczbą takich czynów.

W innych miastach liczba przestępstw spadła

O ile w Lipsku odnotowano wyraźne pogorszenie sytuacji, o tyle na części innych dużych dworców w Niemczech doszło do spadku liczby przestępstw z użyciem przemocy.

Na głównym dworcu w Berlinie w 2025 roku zarejestrowano o ponad 100 takich czynów mniej niż rok wcześniej. Spadek liczby przypadków przemocy odnotowano również na dworcach głównych w Kolonii i Hanowerze.

Dane porównawcze za 2024 rok pochodzą z odpowiedzi rządu federalnego na zapytanie frakcji AfD w Bundestagu. Oznacza to, że statystyki mają charakter oficjalny i zostały przedstawione w ramach parlamentarnej kontroli rządu.

Działania Policji Federalnej w Lipsku

W ostatnim czasie „Leipziger Volkszeitung” przeprowadziła rozmowę z Inspekcją Policji Federalnej w Lipsku na temat sytuacji kryminalnej na tamtejszym dworcu. Rzeczniczka jednostki, Yvonne Manger, podkreśliła, że policja we współpracy z innymi partnerami pracuje nad intensyfikacją wspólnych patroli.

Zwróciła przy tym uwagę, że służby koncentrują się nie tylko na przestępstwach z użyciem przemocy, lecz również na innych formach przestępczości, takich jak przestępstwa przeciwko mieniu czy wysadzanie automatów biletowych.

Program natychmiastowy Deutsche Bahn i rozszerzenie monitoringu

W styczniu 2025 roku Deutsche Bahn uruchomiła – na wniosek federalnego ministra transportu Patricka Schniedera (CDU) – tzw. program natychmiastowy mający na celu poprawę bezpieczeństwa i czystości na dworcach kolejowych.

W ramach tego programu na 25 wybranych stacjach planowane jest zwiększenie liczby pracowników ochrony. Spółka kolejowa poinformowała również, że we współpracy z Federalną Policją pracuje nad wyposażeniem kolejnych dworców w dodatkowe kamery i nowoczesne systemy monitoringu wizyjnego.

Wśród wytypowanych stacji znalazły się cztery z pięciu dworców, na których w 2025 roku odnotowano najwięcej przestępstw z użyciem przemocy: główne dworce w Lipsku, Berlinie, Kolonii i Hanowerze. Na liście nie znalazł się natomiast główny dworzec w Dortmundzie, mimo że w ubiegłym roku zajął on drugie miejsce pod względem liczby takich czynów.

Rosnące wyzwanie dla bezpieczeństwa publicznego

Statystyki za 2025 rok pokazują wyraźne zróżnicowanie sytuacji w niemieckich miastach. Podczas gdy w części ośrodków liczba przestępstw z użyciem przemocy na dworcach maleje, w Lipsku nastąpił znaczący wzrost, który wyniósł ponad 40 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.

Skala tego zjawiska sprawia, że dworzec w Lipsku stał się obecnie najbardziej obciążoną pod względem przemocy stacją kolejową w Niemczech. Podejmowane działania – zwiększona liczba patroli, dodatkowe siły ochrony oraz rozbudowa monitoringu – mają na celu zahamowanie tej tendencji i poprawę poczucia bezpieczeństwa podróżnych.

źródło: lvz.de

Pierwszy nowo wybudowany meczet w Turyngii otwarty po latach protestów. „Dzień wielkiej radości” w Erfurcie

1

Historyczne wydarzenie w Erfurcie

W sobotę w Erfurcie uroczyście otwarto pierwszy nowo wybudowany meczet w kraju związkowym Turyngia. To zarazem pierwszy od podstaw wzniesiony meczet w całych wschodnich Niemczech poza Berlinem. Inwestorem i gospodarzem obiektu jest muzułmańska wspólnota Ahmadiyya.

Zakończenie trwającej siedem lat budowy było momentem szczególnym nie tylko dla lokalnej społeczności wiernych, lecz także dla władz regionu i zaproszonych gości. Uroczystość odbyła się w obecności około 120 osób.

Siedem lat budowy i liczne trudności

Kamień węgielny pod budowę położono w 2018 roku. Prace zakończono pod koniec ubiegłego roku, a oficjalne otwarcie świątyni odbyło się w sobotę. Droga do realizacji inwestycji nie była jednak łatwa.

– To, że możemy dziś siedzieć w ukończonym meczecie, nie jest czymś oczywistym. Droga była długa i naznaczona wieloma wyzwaniami, rozmowami i formalnymi procedurami. Tym większa jest nasza wdzięczność – powiedział podczas uroczystości prezes wspólnoty Ahmadiyya w Turyngii, Suleman Malik.

Przed oficjalnymi przemówieniami odczytano wersety z Koranu. Zapowiadane wcześniej protesty przed meczetem nie doszły do skutku w dniu inauguracji.

Goście i gratulacje władz

Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. wiceprzewodniczący Bundestagu Bodo Ramelow oraz biskupi Ulrich Neymeyr i Friedrich Kramer.

Mario Voigt (CDU) skierował do uczestników uroczystości wideoprzesłanie. Nazwał otwarcie „dniem wielkiej radości”, podkreślając, że religia jest również wyrazem poczucia ojczyzny i zakorzenienia. Wyraził zadowolenie, że wspólnota Ahmadiyya „zapuściła w Turyngii korzenie” i znalazła tu swoją nową ojczyznę.

Architektura i lokalizacja świątyni

Nowy meczet posiada ośmiometrowy minaret ozdobny. Budynek powstał na terenie strefy przemysłowej na obrzeżach miasta. Oprócz sal modlitewnych znajduje się w nim również mieszkanie przeznaczone dla imama.

Inwestycja została sfinansowana wyłącznie z darowizn. W niedzielę świątynia była otwarta dla szerszej publiczności w godzinach od 10:00 do 18:00 w ramach „Dnia otwartego meczetu”.

Lata napięć i islamofobicznych protestów

Od momentu ogłoszenia planów budowy w 2016 roku inwestycja budziła silne emocje. Dochodziło do licznych, częściowo bardzo gwałtownych protestów o charakterze antyislamskim.

Przeciwnicy budowy ustawiali na terenie przyszłej inwestycji kilkumetrowe krzyże protestacyjne. Latem 2017 roku na działce nadziano na pale tusze świń, co miało charakter prowokacyjny i symboliczny.

Budowę wspierały natomiast Kościoły chrześcijańskie, które publicznie opowiedziały się za realizacją projektu.

Kim jest wspólnota Ahmadiyya?

Wspólnota Ahmadiyya określa się jako światowy islamski ruch reformatorski. Jednocześnie nie jest uznawana przez wiele innych nurtów islamu i w niektórych krajach spotyka się z prześladowaniami.

W całych Niemczech, według własnych danych organizacji, wspólnota liczy około 50 tysięcy członków i prowadzi ponad 60 meczetów. Lokalna gmina w Turyngii została założona w 1990 roku i skupia około 100 wiernych.

Otwarcie meczetu w Erfurcie stanowi istotny moment dla społeczności muzułmańskiej w regionie oraz symboliczny krok w kierunku instytucjonalnej obecności islamu we wschodnich Niemczech poza Berlinem.

źródło: welt.de

Szok dla kierowców: po Lidlu także Aldi każe płacić za parkowanie

0

Dotychczas parkingi przy supermarketach w Nemczech uważano za coś w rodzaju przestrzeni niemal publicznej — bezpłatnej i dostępnej dla każdego klienta. Jednak po modelu Lidla, który już wcześniej wprowadził opłaty za parking, teraz podobny krok robi Aldi Süd: parkowanie obok sklepu stało się płatne.

Nie chodzi jednak o krótkie parkowanie

Dyskonty takie jak Aldi czy Lidl borykały się z problemem, że obce samochody zajmowały miejsca parkingowe, co utrudniało klientom zrobienie zakupów. Próby rozwiązania tego poprzez kontrole, mandaty czy sprawdzanie paragonów nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W efekcie zdecydowano się na kolejny krok — płatność za parkowanie zamiast karania.

Nie chodzi tu jednak o krótkie parkowanie przy sklepie w trakcie zakupów w ciągu dnia. Nowy model dotyczy nocnego parkowania — tzw. „Feierabendparken”, czyli udostępniania powierzchni parkingowej po zamknięciu sklepu. Teraz kierowcy, którzy wieczorem nie mogą znaleźć miejsca parkingowego w okolicy, mogą wynająć miejsce przy Lidlu lub Aldi.

Ceny prezentują się następująco:

  • 3 € za jedną noc,
  • 12 € za tydzień,
  • 30 € za miesiąc.

Rezerwacja w aplikacji

Rezerwacja odbywa się za pośrednictwem aplikacji lub przez kod QR, a kontrola odbywa się z wykorzystaniem kamer. Logika tego rozwiązania jest prosta: w ciągu dnia miejsca są dostępne dla klientów sklepu, a w nocy — dla mieszkańców, co formalnie „zmienia właściciela” parkingu w trybie cyfrowym.

W Hamburgu podobny system funkcjonuje już przy Lidlu, a teraz Aldi wprowadza go w Augsburgu we współpracy z monachijską firmą Wemolo, wykorzystującą m.in. rozpoznawanie numerów rejestracyjnych z użyciem sztucznej inteligencji. Prezydent miasta Eva Weber określiła inicjatywę jako innowacyjne rozwiązanie, które ma lepiej wykorzystać dostępne miejsca parkingowe.

Zyskują na tym różne strony:

  • Miasta odciążają miejskie ulice,
  • supermarkety zyskują dodatkowe przychody,
  • mieszkańcy otrzymują legalne miejsce parkingowe po godzinach otwarcia sklepu.

Jednocześnie zmiana ta oznacza, że to, co kiedyś było darmowe, dziś jest organizowane, regulowane i monetyzowane. Sam parking, będący dotąd elementem usługi sklepu, staje się kolejnym produktem w koszyku codziennych wydatków.

źródło: inside-digital.de

Karnawał zamienił się w horror. Atak nożownika w autobusie w Wuppertalu!

4

W Wuppertalu 19-latek zranił trzech pasażerów nożem. Według informacji dziennika BILD, 19-letni Niemiec pochodzenia tureckiego został poważnie raniony w brzuch. Również dwóch innych mężczyzn – w wieku 20 i 24 lat – zostało zaatakowanych nożem, wskutek czego zostali ranni.

Policja zatrzymała napastnika w pobliżu miejsca zdarzenia

W autobusie zastępczym Deutsche Bahn, około godz. 23 w nocy z soboty na niedzielę, dwie grupy osób biorących udział w karnawale wdały się w sprzeczkę. W trakcie awantury 19-letni, znany wcześniej policji mężczyzna z Wuppertalu wyciągnął nóż i zaatakował nim pozostałych.

Kierowca autobusu natychmiast zatrzymał autobus. Napastnik uciekł, ale policja zatrzymała go w pobliżu miejsca zdarzenia. Zakrwawiony nóż znaleziono później ukryty w krzakach.

19-latek z raną kłutą brzucha trafił do szpitala. Oprócz tego 20-latek został zraniony w twarz, ale opatrzony na miejscu zdarzenia. Z kolei 24-latek odniósł ranę ręki.

Napastnik przewieziony do placówki psychiatrycznej

W areszcie napastnik podobno zachowywał się agresywnie, dlatego został przewieziony – po formalnym zatrzymaniu – do placówki psychiatrycznej. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie narażenia na poważne uszkodzenie ciała, a nie wyklucza się, że kwalifikacja zarzutów może zostać rozszerzona np. na usiłowanie zabójstwa.

Należy odnotować, że w tym roku podczas karnawału w NRW zdarzyły się już inne ataki nożem z ciężkimi obrażeniami, m.in. w Grefrath i w Leverkusen.

źródło: Bild

Zima wraca z impetem do Niemiec: lokalnie nawet –10°C. Kierowcy muszą uważać!

0

Punktualnie na weekend karnawału pogoda w centralnych i zachodnich Niemczech przechodzi w tryb zimowy. W nocy z soboty na niedzielę (15 lutego) temperatury w całym kraju spadną do strefy mrozów, a lokalnie nawet blisko −10°C.

Szczególnie gwałtowna zmiana temperatury będzie zauważalna między regionami: podczas gdy północny wschód już od tygodni doświadczał chłodnych faz, południowy zachód do tej pory cieszył się niezwykle łagodną pogodą. To właśnie tam spadek temperatury będzie odczuwalny najmocniej. Wiele osób porusza się w nocy, świętuje na zewnątrz lub przemieszcza się między wydarzeniami — i może nie docenić szybkiego ochłodzenia po północy. Warto mieć to zatem na uwadze!

Prognoza pogody dla Niemiec: ryzyko oblodzenia po śnieżycach

Napływ zimnego powietrza powoduje także zwiększone ryzyko zimowych warunków na drogach. Miejscowe opady śniegu mogą pozostawić mokre nawierzchnie, które przy spadających temperaturach szybko zamarzają. To szczególnie niebezpieczne na drogach lokalnych, mostach i otwartych przestrzeniach, gdzie oblodzenie tworzy się najszybciej.

Meteorolodzy ostrzegają, że niedzielny poranek może rozpocząć się miejscami gołoledzią. Szczególnie po długich nocnych imprezach połączenie zmęczenia, mrozu i śliskich nawierzchni może oznaczać dodatkowe zagrożenie. Piesi również powinni zachować ostrożność, ponieważ zamarznięta wilgoć często jest trudna do zauważenia.

Dlaczego jest teraz tak zimno?

Za nadchodzącym ochłodzeniem stoi znaczna zmiana mas powietrza: zimne powietrze kontynentalne napływa z kierunków północno-wschodnich i wypiera wcześniej obecne łagodniejsze masy powietrza w południowo-zachodniej części kraju. Taka sytuacja często prowadzi do czystych nocy, w których temperatury spadają szczególnie gwałtownie.

źródło: wa.de