„Zrezygnujcie ze swetra i skróćcie wakacje”. Szokująca rada niemieckiej ekonomistki na drogie paliwo

1

Wysokie ceny paliw w Niemczech – „większość ludzi sobie poradzi”

Niemiecka ekonomistka Monika Schnitzer uważa, że wzrost cen paliw nie stanowi poważnego problemu dla większości społeczeństwa. Jej zdaniem osoby posiadające samochód nie należą do najuboższych, dlatego są w stanie udźwignąć dodatkowe koszty.

W programie Caren Miosga, wyemitowanym w niedzielny wieczór, przewodnicząca Rady Ekspertów ds. Oceny Rozwoju Gospodarczego przekonywała, że skutki podwyżek cen benzyny i oleju napędowego są ograniczone.

– „Być może pojadą wtedy o dwa dni krócej na wakacje” – stwierdziła ekonomistka, odnosząc się do konieczności dostosowania wydatków przez gospodarstwa domowe.

„Kto ma samochód, nie jest najbiedniejszy”

Schnitzer podkreśliła, że posiadanie auta samo w sobie świadczy o pewnym poziomie zamożności. W jej ocenie tylko niewielka grupa ludzi realnie odczuwa skutki wzrostu cen paliw.

Ekonomistka przedstawiła konkretne wyliczenia: osoba pokonująca miesięcznie około 1000 kilometrów w celach zawodowych ponosi dodatkowe koszty rzędu 30–50 euro.

– „30 euro więcej miesięcznie, nawet jeśli przez pół roku, daje 180 euro. Nawet jeśli to 50 euro, wychodzi 300 euro. Zdecydowana większość ludzi będzie w stanie to udźwignąć” – argumentowała.

„Kup mniej ubrań albo rzadziej wyjeżdżaj”

Zdaniem Schnitzer wyższe wydatki na paliwo można zrekompensować poprzez ograniczenie innych kosztów. Wśród proponowanych rozwiązań wymieniła m.in.:

  • rzadsze wyjazdy wakacyjne,
  • ograniczenie zakupów odzieży – „zrezygnowanie z jednego czy drugiego swetra”.

Według niej takie działania pozwalają uniknąć sytuacji, w której gospodarstwa domowe zbliżają się do minimum egzystencji. Jednocześnie zaznaczyła, że pomoc państwa powinna trafiać wyłącznie do tych, którzy rzeczywiście najbardziej odczuwają skutki kryzysu.

Spór o tankrabatt i pomoc państwa

Ekonomistka opowiedziała się za wprowadzeniem bezpośrednich transferów pieniężnych zamiast obniżek cen paliw (tzw. tankrabatt). Jej zdaniem dopłaty do paliwa osłabiają motywację do oszczędzania.

Z taką opinią zdecydowanie nie zgodził się Jens Spahn. Polityk wskazał, że w wielu regionach Niemiec – szczególnie poza dużymi miastami – dojazdy do pracy są koniecznością, a dodatkowe koszty realnie obciążają budżety domowe.

– „U mnie w Münsterland i w wielu innych regionach ludzie muszą dojeżdżać do pracy. Dla nich to naprawdę bolesne – i tak, 30, 50 czy 100 euro miesięcznie robi różnicę” – podkreślił.

Uderzenie w firmy transportowe

Spahn zwrócił również uwagę na trudną sytuację małych firm transportowych i przewoźników autobusowych. W ich przypadku rosnące ceny paliw bezpośrednio zmniejszają marże, co może zagrozić ich dalszemu funkcjonowaniu.

– „Tu chodzi o to, czy te firmy w ogóle przetrwają kolejne cztery czy osiem tygodni” – zaznaczył.

Polityk dodał, że konsumenci już teraz ograniczają wydatki, a niewielkie obniżki cen paliw nie prowadzą do wzrostu zużycia.

„Ceny i tak wzrosną” – odpowiedź ekonomistki

W odpowiedzi na te argumenty Schnitzer stwierdziła, że przedsiębiorcy w naturalny sposób przenoszą wyższe koszty na klientów – zwłaszcza jeśli nie działają w warunkach silnej konkurencji międzynarodowej.

– „Przedsiębiorca, który ponosi wyższe koszty, podniesie ceny, jeśli nie konkuruje na rynku międzynarodowym. A przewoźnik autobusowy nie konkuruje globalnie. Będzie więc musiał podnieść ceny” – wyjaśniła.

Podkreśliła, że jest to typowy mechanizm w czasie kryzysu energetycznego: ceny rosną, a społeczeństwo musi się do tego dostosować.

Podsumowanie

Wypowiedzi Moniki Schnitzer wywołały w Niemczech duże kontrowersje. Z jednej strony wskazuje ona na konieczność racjonalnego dostosowania wydatków i celowanej pomocy dla najbardziej potrzebujących. Z drugiej – jej sugestie dotyczące ograniczenia wakacji czy zakupów ubrań spotykają się z krytyką jako oderwane od realiów życia wielu osób.

Debata wokół rosnących kosztów paliw pokazuje szerszy problem: jak rozłożyć ciężar kryzysu energetycznego między państwo, przedsiębiorstwa i obywateli – oraz gdzie przebiega granica społecznej wytrzymałości.

źródło: n-tv.de

Szokująca obojętność w Dortmundzie. Przejechał człowieka i uciekł – policja szuka świadków

1

W Dortmundzie doszło do dramatycznego zdarzenia. W trakcie bójki mężczyzna został ciężko ranny po tym, jak upadł na jezdnię i został potrącony przez samochód. Według policji zarówno osoba podejrzana o pobicie, jak i kierowca pojazdu uciekli z miejsca zdarzenia. Poszkodowany doznał obrażeń zagrażających życiu.

Bójka, upadek i potrącenie

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w niedzielę około godziny 14:00 na terenie Dortmundu doszło do sprzeczki między trzema mężczyznami – ofiarą, podejrzanym oraz jeszcze jednym uczestnikiem zdarzenia.

Podczas konfliktu jeden z mężczyzn miał zaatakować 53-latka na chodniku z taką siłą, że ten upadł na ulicę. W tym momencie nadjeżdżający samochód nie zdołał wyhamować i przejechał leżącego mężczyznę.

Ucieczka z miejsca wypadku

Po zdarzeniu zarówno sprawca pobicia, jak i kierowca samochodu oddalili się z miejsca incydentu. Mężczyzna został pozostawiony bez pomocy. Według relacji policji uciekli oni w kierunku portu w Dortmundzie.

Stan ofiary – obrażenia zagrażające życiu

53-letni mężczyzna odniósł bardzo poważne obrażenia, jego życie jest zagrożone. Na miejscu prowadzone są intensywne czynności śledcze.

Policja bada sprawę pod kątem:

  • ciężkiego uszkodzenia ciała,
  • ucieczki z miejsca wypadku.

Rysopisy i poszukiwania świadków

Funkcjonariusze opublikowali rysopisy osób biorących udział w zdarzeniu. Podejrzany o pobicie to mężczyzna około 30 lat, ubrany m.in. w ciemnoniebieską kurtkę z naszywką na plecach, ciemne jeansy, białe buty i czapkę.

Drugi mężczyzna, traktowany jako świadek, również ma około 30 lat. Miał na sobie ciemnobrązową kurtkę, jasne dżinsy, czarne tenisówki i niósł szary plecak.

Policja poszukuje także kierowcy turkusowego Mercedesa-AMG, który mógł widzieć całe zdarzenie.

Apel policji

Policja w Dortmundzie apeluje do świadków o kontakt i przekazywanie informacji, które mogą pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń oraz identyfikacji osób uciekających z miejsca wypadku.

źródło: bild.de

Wyrok śmierci od własnego ojca. Szokujący proces o zlecenie morderstwa córki w Niemczech

2

Szokująca sprawa przed sądem w Ravensburgu

Przed sądem krajowym w Ravensburg toczy się sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną. 19-letnia Ismahan (imię zmienione) miała paść ofiarą planowanego zabójstwa – zleconego przez własnego ojca.

Według ustaleń prokuratury, wykonawcą miał być jej mąż.

Oskarżony o gotowość do popełnienia morderstwa

27-letni azylant Ekrem S. odpowiada przed sądem za „zadeklarowanie gotowości do popełnienia morderstwa”. Śledczy twierdzą, że wspólnie ze swoim teściem planował zabicie żony.

Przymusowe małżeństwo i przyjazd do Niemiec

Ismahan została wydana za mąż w wieku 17 lat. W maju 2024 roku przyjechała do Niemiec razem z mężem, gdzie oboje złożyli wniosek o azyl. Oskarżony zeznał przed sądem, że na granicy funkcjonariusze mieli doradzić mu, aby podawał się za ojca dziewczyny. W przeciwnym razie – jako osoba niepełnoletnia- trafiłaby do placówki opiekuńczej i nie mogłaby z nim mieszkać. Jeśli ta relacja jest prawdziwa, mogło to – jak sugeruje tekst źródłowy – przyczynić się do dalszego pogorszenia sytuacji 17-latki.

Zgłoszenie gwałtu i rozstanie

Po około sześciu miesiącach Ismahan zgłosiła męża na policję, oskarżając go o gwałt, i zdecydowała się odejść. Jak sama powiedziała:

„Chcę prowadzić niezależne życie. Bez niego. Bez mojego ojca. Nieważne gdzie.”

Według aktu oskarżenia mężczyzna nie pogodził się z rozstaniem. Miał zaczepić żonę w ośrodku dla uchodźców w Biberach i grozić jej śmiercią, jeśli do niego nie wróci.

Matka uratowała córkę

Do kulminacji wydarzeń doszło 4 października 2025 roku. Z nagrania rozmowy telefonicznej wynika, że Ekrem S. rozmawiał ze swoim teściem przebywającym w Turcji. Miał mówić o „zranionym honorze” i rzekomych kontaktach żony z innymi mężczyznami. Według ustaleń, o godzinie 18:37 ojciec miał wydać polecenie zabicia córki. Gdy mężczyzna udał się do miejsca jej pobytu, kobiety już tam nie było. Jej matka podsłuchała rozmowę i zdążyła ostrzec córkę. Policja przewiozła Ismahan w bezpieczne miejsce.

Ojciec poza zasięgiem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości

Ekrem S. przyznał, że otrzymał polecenie zabójstwa, ale – jak twierdzi – odmówił jego wykonania:

„Czegoś takiego bym nie zrobił.”

Postępowanie prowadzone jest również wobec ojca kobiety, jednak przebywa on w Turcji i pozostaje poza zasięgiem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości.

Proces w toku

Proces przeciwko Ekremowi S. ma zakończyć się 24 kwietnia. Sprawa wzbudza duże emocje i porusza kwestie przymusowych małżeństw, przemocy wobec kobiet oraz tzw. „zabójstw honorowych”.

Śledczy analizują wszystkie okoliczności, aby dokładnie ustalić przebieg wydarzeń i odpowiedzialność poszczególnych osób.

źródło: bild.de

Brutalny atak na 27-letnią Ukrainkę w Bawarii. Sprawca zatrzymany po policyjnej obławie

0

Krwawy incydent w Bawarii

Do brutalnego ataku doszło w miejscowości Pappenheim. 27-letnia kobieta została ciężko ranna po tym, jak – według ustaleń policji – została zaatakowana ostrym narzędziem przez znajomego.

Na kobietę natrafiła przypadkowa świadek, która zauważyła ją na ulicy silnie krwawiącą. To ona wezwała służby ratunkowe w niedzielę około godziny 11:30.

Ofiara znaleziona na ulicy

Do zdarzenia doszło przy Deisingerstraße. Kobieta była poważnie ranna, a krew kapała na asfalt. Sytuacja wskazywała na świeży i bardzo brutalny atak.

Policja, która szybko pojawiła się na miejscu, zdołała zatrzymać podejrzanego w pobliżu miejsca zdarzenia.

Atak w mieszkaniu sprawcy

Z pierwszych ustaleń śledczych wynika, że do napaści doszło wcześniej w mieszkaniu mężczyzny. Podejrzany – 28-letni obywatel Ukrainy – miał zaatakować kobietę ostrym przedmiotem.

Poszkodowana zdołała uciec z mieszkania i wydostać się na ulicę, gdzie została znaleziona przez świadka.

Stan zdrowia poszkodowanej

Jak poinformowała policja, kobieta doznała poważnych obrażeń i została przetransportowana do szpitala. Jej stan określono jako stabilny.

Śledztwo w toku

Motywy ataku pozostają na razie nieznane. Policja prowadzi intensywne działania dochodzeniowe.

Na miejscu zdarzenia zabezpieczono ślady, a w akcji uczestniczył również pies służbowy – prawdopodobnie w celu odnalezienia narzędzia zbrodni.

Śledztwo prowadzi niemiecka policja kryminalna.

źródło: bild.de

Absurdalna kłótnia w Niemczech! Sąsiad uderzył mężczyznę, bo ten za głośno rozbijał sznycla

0

Nietypowy konflikt w Bawarii

Do niecodziennego incydentu doszło w Bawarii, gdzie zwykłe przygotowywanie kolacji zakończyło się interwencją policji. Powodem sporu okazał się hałas związany z rozbijaniem mięsa na sznycla.

Awantura o hałas w kuchni

Jak poinformowała policja, mężczyzna przygotowujący posiłek miał według sąsiada robić to zbyt głośno. 61-latek mieszkający w tym samym budynku nie wytrzymał i postanowił zareagować.

Udał się do sąsiada, gdzie najpierw go znieważył, a następnie uderzył otwartą dłonią w twarz.

Interwencja policji

Na miejsce wezwano funkcjonariuszy, którzy podjęli interwencję. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w miejscowości Geiselhöring, w powiecie Straubing-Bogen.

Policja odnotowała sprawę jako naruszenie nietykalności cielesnej i rozdzieliła skonfliktowanych sąsiadów.

Sprawa zakończona na interwencji

Na ten moment nie podano informacji o dalszych konsekwencjach dla sprawcy. Incydent pokazuje jednak, że nawet błahe sytuacje mogą eskalować do przemocy, jeśli emocje wymkną się spod kontroli.

źródło: tagesspiegel.de

Lidl w Niemczech rozdaje miliony na paliwo! Sprawdź, jak odebrać bon o wartości 150 euro

0

Głośna akcja promocyjna dla kierowców

W Niemczech ruszyła szeroko zakrojona akcja promocyjna sieci Lidl, skierowana do kierowców odczuwających skutki wysokich cen paliw. W ramach promocji sklep rozdaje bony paliwowe o łącznej wartości sięgającej niemal 5 milionów euro.

33 tysiące bonów na paliwo

Jak poinformowano, do wygrania jest 33 000 bonów paliwowych na stacje Shell. Każdy z nich ma wartość 150 euro.

Oznacza to, że łączny koszt akcji dla Lidla wynosi blisko 5 milionów euro.

Jak wziąć udział w promocji?

Aby mieć szansę na wygraną, klienci muszą spełnić kilka warunków:

  1. Aktywować kupon konkursowy w aplikacji Lidl Plus,
  2. Zrobić zakupy za minimum 50 euro w sklepie Lidl,
  3. Zeskanować aplikację przy kasie podczas płatności.

Promocja ma charakter ogólnokrajowy i obejmuje klientów w całych Niemczech.

Produkty wyłączone z promocji

Nie wszystkie zakupy kwalifikują się do udziału w akcji. Z promocji wyłączone są m.in.:

  • wyroby tytoniowe,
  • gazety i czasopisma,
  • mleko początkowe dla niemowląt,
  • książki,
  • kaucje za opakowania,
  • cylindry CO₂,
  • karty telefoniczne, podarunkowe i inne bony.

Odpowiedź na rosnące koszty paliwa

Akcja Lidla wpisuje się w szerszy kontekst rosnących kosztów życia, w tym szczególnie wysokich cen paliw, które w ostatnim czasie mocno obciążają kierowców.

Promocja ma zachęcić klientów do zakupów, a jednocześnie stanowi formę wsparcia dla osób regularnie korzystających z samochodów.

źródło: bild.de

Horror na parkingu w Halle. Wyciągnęli nóż i zaczęli dźgać. Ofiara w stanie krytycznym!

3

Dramatyczne sceny w Halle

Do poważnego zdarzenia doszło w niemieckim mieście Halle. W sobotę na parkingu supermarketu przy placu Hubertusplatz 46-letni mężczyzna został ciężko ranny w wyniku ataku nożem.

Zgodnie z informacjami policji, ofiara przeszła pilną operację i jeszcze w niedzielę znajdowała się w stanie krytycznym.

Kłótnia przerodziła się w brutalną napaść

Jak ustalono, do zdarzenia doszło po kłótni między 46-latkiem a trzema osobami. Konflikt szybko wymknął się spod kontroli.

Grupa składająca się z dwóch mężczyzn i jednej kobiety w wieku od 31 do 48 lat zaatakowała poszkodowanego. Mężczyzna był bity i kopany, a następnie jedna z osób wyciągnęła nóż i zadała mu kilka ciosów.

W wyniku ataku 46-latek odniósł poważne obrażenia.

Sprawcy zatrzymani w pobliżu miejsca zdarzenia

Policja zatrzymała trzech podejrzanych w niedalekiej odległości od miejsca ataku. Jak podano, wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu są obywatelami Niemiec.

Podejrzenie usiłowania zabójstwa

Śledczy prowadzą sprawę pod kątem usiłowania zabójstwa. Według ustaleń policji, podejrzani w chwili zdarzenia znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Zatrzymani mają zostać doprowadzeni przed sędziego śledczego.

Śledztwo w toku

Policja kontynuuje dochodzenie, aby dokładnie wyjaśnić przebieg i okoliczności zdarzenia. Stan zdrowia poszkodowanego pozostaje bardzo poważny.

źródło: mdr.de

Niemcy: Już 50 tysięcy migrantów w trzy miesiące. Statystyki ujawniają nową falę

4

W pierwszych trzech miesiącach 2026 roku do Niemiec przybyło niemal 50 000 osób z krajów spoza Unii Europejskiej, korzystając z procedur azylowych oraz programu łączenia rodzin. Choć w statystykach dotyczących azylu widać spadki, masowy napływ imigrantów utrzymuje się na stałym poziomie.

Blisko 27 000 wiz w trzy miesiące

W okresie od 1 stycznia do 31 marca 2026 r. niemieckie placówki dyplomatyczne wydały blisko 27 000 wiz w celu łączenia rodzin. Dane te, udostępnione przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych kierowane przez Johanna Wadephula (CDU) w odpowiedzi na zapytanie serwisu NIUS, wskazują na stabilizację trendu. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku wydano 28 700 wiz, natomiast dwa lata wcześniej, za kadencji Annaleny Baerbock, było to 32 300 dokumentów.

Zmiana struktury pochodzenia

W bieżącym roku najwięcej wiz trafiło do obywateli:

  • Turcji (4 400)
  • Kosowa (3 500)
  • Indii (2 700)
  • Syrii (2 100)
  • Albanii (1 200)

Warto odnotować istotne przesunięcie w statystykach: liczba wniosków od obywateli Syrii spadła o ponad połowę względem ubiegłych lat. Jednocześnie nastąpił gwałtowny, niemal dwukrotny wzrost liczby wiz wydawanych członkom rodzin pochodzącym z Kosowa.
Rekordowy wzrost wniosków uzupełniających od Afgańczyków

Równolegle do systemu łączenia rodzin, Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zarejestrował w pierwszym kwartale 22 491 pierwszorazowych wniosków o azyl. Najliczniejszą grupę wnioskodawców stanowili obywatele Afganistanu (5 957), Syrii (3 042) oraz Turcji (1 857).

Choć ogólna liczba nowych wniosków spadła w porównaniu z rokiem ubiegłym (z poziomu 36 136), niepokój budzi dynamika tzw. wniosków kolejnych. W przypadku obywateli Afganistanu odnotowano tu drastyczny wzrost o 569,4%.

Eksperci wiążą tę zmianę bezpośrednio z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. 4 października 2024 r. ETS uznał, że kobiety w Afganistanie są systematycznie dyskryminowane przez reżim talibów, co daje im automatyczne prawo do azylu ze względu na samą płeć.

Projekcja na koniec roku: 200 tysięcy osób

Jeśli obecne tempo napływu migrantów utrzyma się w kolejnych miesiącach, do końca 2026 roku do Niemiec przybędzie około 200 000 osób z państw trzecich. To liczba porównywalna z populacją takich miast jak Halle czy Moguncja.

Dla porównania, w całym 2025 roku Niemcy wydały 110 400 wiz rodzinnych oraz przyjęły 113 236 pierwszych wniosków o azyl. Wynik ten był najniższym odnotowanym wskaźnikiem od 2020 roku.

Rząd zapowiada kontynuację twardego kursu

Mimo znaczącej skali migracji, rząd federalny wyraża zadowolenie z podjętych działań.

„Zmiana polityki migracyjnej przynosi wymierne efekty. To sukces wynikający z przywrócenia kontroli i jasnego stanowiska rządu” – oświadczył w Bundestagu minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU).

Szef resortu MSW podkreślił, że kluczowym elementem nowej strategii są deportacje, które od grudnia ubiegłego roku obejmują również Syrię i Afganistan. W ubiegłym roku z Niemiec wydalono 22 787 cudzoziemców – to najwyższy wynik od 2018 roku, choć wciąż poniżej rekordowych poziomów z lat 2016–2017. „Przestępcy nie mają prawa do pobytu w naszym kraju” – podsumował Dobrindt.

źróło: NIUS

Nawet 40 lat po Czarnobylu: w Niemczech utylizuje się dziki skażone promieniowaniem!

0

26 kwietnia mija 40. rocznica katastrofy jądrowej w Czarnobylu, a jej skutki w Niemczech są odczuwalne do dziś. Ponieważ gleba leśna w niektórych regionach jest nadal skażona radioaktywnym cezem-137, mięso wielu dzików przekracza dopuszczalne normy wynoszące 600 bekereli na kilogram. W efekcie taka dziczyzna nie może zostać wprowadzona do obrotu.

Rekompensaty dla myśliwych

Silne skażenie promieniowaniem dotyczy szczególnie zwierząt z Bawarii, Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynatu, Turyngii oraz Saksonii. Redakcja BILD dotarła do ekskluzywnych danych z Federalnego Urzędu Administracyjnego. Na wniosek myśliwych urząd wypłaca rekompensaty za sztuki, które po odstrzale muszą zostać zutylizowane ze względu na przekroczenie limitów bezpieczeństwa. Za dorosłego dzika myśliwi otrzymują 204,52 euro, natomiast za warchlaka (młode dzikie zwierzę) 102,26 euro.

Na podstawie wypłaconych odszkodowań można precyzyjnie obliczyć ilość skażonego mięsa. Z danych wynika, że w 2025 roku w Niemczech zutylizowano łącznie 2927 dzików (wliczając osobniki młode) zastrzelonych przez myśliwych, których mięso było zbyt napromieniowane, by trafić na stoły.

Rekordowe skażenie w Bawarii

Statystyki z ubiegłych lat są jeszcze bardziej alarmujące. W 2022 roku odnotowano aż 7539 przypadków skażonych dzików, natomiast w 2020 roku liczba ta wyniosła 7235 osobników. Analizując dane z podziałem na kraje związkowe, w ubiegłym roku najgorsza sytuacja panowała w Bawarii (2308 napromieniowanych sztuk). Kolejne miejsca zajęły: Badenia-Wirtembergia (491), Saksonia (109), Turyngia (18) oraz Nadrenia-Palatynat (1 przypadek).

Warto zauważyć, że problem dotyczy niemal wyłącznie dzików. Sarny wykazują skażenie niezwykle rzadko – w 2023 roku w Bawarii odnotowano zaledwie 4 sztuki powyżej normy, a w 2020 roku było ich 15.

Dlaczego dziki, a nie inne zwierzęta?

Według Federalnego Urzędu ds. Ochrony przed Promieniowaniem, regionami o największym stężeniu cezu-137 są: Las Bawarski, Donaumoos (na południowy zachód od Ingolstadt), okolice Mittenwaldu oraz region Berchtesgadener Land. Rekordowe wartości u dzików w Badenii-Wirtembergii zmierzono w sezonie łowieckim 2024/2025 w powiecie Freudenstadt (5362 bekereli/kg) oraz w powiecie Alb-Donau (4005 bekereli/kg).

Po katastrofie w Czarnobylu substancje radioaktywne trafiły do atmosfery, a następnie wraz z opadami deszczu skaziły konkretne obszary Niemiec. Cez-137 ma okres połowicznego rozpadu wynoszący około 30 lat, co oznacza, że w środowisku wciąż znajduje się ok. 40 procent pierwiastka wyrzuconego w 1986 roku.

„W glebach uprawnych cez wiąże się z minerałami ilastymi, przez co rośliny nie wchłaniają go przez korzenie lub robią to w minimalnym stopniu. Dzięki temu żywność pochodząca z rolnictwa jest w całym kraju praktycznie wolna od cezu-137” – wyjaśnia rzeczniczka Federalnego Urzędu ds. Ochrony przed Promieniowaniem.

Sytuacja wygląda jednak inaczej w lasach. Cez gromadzi się w grzybach, w tym w rosnących pod ziemią truflach jeleniowych, które stanowią przysmak dzików. To właśnie specyficzna dieta tych zwierząt sprawia, że kumulują one promieniowanie znacznie silniej niż jakikolwiek inny gatunek.

źródło: Bild

3 miesiące w Portugalii i zasiłek w Niemczech? Niemiecki sąd wydał sensacyjny wyrok!

0

Spędzić trzy miesiące w słonecznej Portugalii i nadal otrzymywać pieniądze – dla wielu brzmi to jak wymarzone wakacje. Jednak w tym przypadku sprawa Niemca trafiła na wokandę, gdy Jobcenter wstrzymał wypłatę świadczeń. Urząd argumentował, że beneficjentowi nie przysługują pieniądze, ponieważ przebywał poza krajem. Saksoński Krajowy Sąd Socjalny wydał jednak w tej sprawie znamienny wyrok.

Mężczyzna wyjaśnił, że wyjazd do Portugalii był podyktowany poważnymi problemami psychicznymi. Pobyt ten nie miał charakteru wypoczynkowego, lecz służył rekonwalescencji, co zostało potwierdzone zaświadczeniem psychiatrycznym. Mimo to urząd pracy odmówił zgody na tzw. nieobecność w miejscu zamieszkania i wstrzymał przelewy.

Zdrowie psychiczne ważniejsze niż wymóg obecności: Wyrok sądu wzmacnia prawa beneficjentów

Postanowieniem z dnia 23 marca 2026 r. (sygn. akt L 7 AS 84/26 B ER) 7. senat Saksońskiego Krajowego Sądu Socjalnego (LSG Sachsen) uchylił decyzję urzędu. Sąd uznał, że mężczyzna wciąż posiadał miejsce stałego pobytu w Niemczech, a wyjazd do Portugalii miał charakter tymczasowy i był niezbędny dla podreperowania zdrowia psychicznego.

LSG Sachsen podkreślił, że w przypadku zaistnienia „ważnego powodu” prawo nie przewiduje sztywnych ograniczeń czasowych dotyczących nieobecności. W takich sytuacjach urząd pracy ma obowiązek wyrazić zgodę, o ile beneficjent pozostaje dostępny dla urzędników. Sąd uznał, że do zachowania kontaktu wystarczy telefon, e-mail, poczta lub wideokonferencja. Dopuszczalne jest również wyznaczenie osoby trzeciej, która będzie odbierać korespondencję papierową.

Wyrok LSG Saksonii: Zasiłek obywatelski możliwy mimo pobytu za granicą

Orzeczenie to jasno wskazuje, że prawo do zasiłku może zostać utrzymane, o ile powody nieobecności są obiektywnie uzasadnione. Osoby pobierające zasiłek obywatelski (Bürgergeld) w Niemczech muszą jednak pamiętać o kilku kwestiach przed planowanym wyjazdem. Kluczowe są przesłanki zdrowotne, które mają na celu powrót do sprawności i na rynek pracy – nawet jeśli nie są one wprost wymienione w ustawie.

Według portalu gegen-hartz.de urzędy pracy często zawieszają wypłaty w przypadku niezgłoszonej nieobecności, jednak niniejszy wyrok wyznacza w tej kwestii jasne granice. Zainteresowani powinni z wyprzedzeniem informować urząd o swoich planach, przedstawiać stosowne zaświadczenia lekarskie i gwarantować dostępność pod telefonem lub e-mailem. Wyrok ten jest wyraźnym sygnałem w stronę ochrony osób zmagających się z kryzysami psychicznymi. To kolejny dowód na to, że walka o swoje prawa w sądzie socjalnym przynosi efekty – podobnie jak w przypadku innej beneficjentki, której niedawno przyznano prawo do dopłaty do czynszu.

Źródła: Saksoński Krajowy Sąd Socjalny, gegen-hartz.de