Burzliwa debata w niemieckim parlamencie
Podczas wystąpienia rządowego w Bundestagu kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostro zaatakował posłów AfD. Powodem była reakcja części parlamentarzystów tej partii na jego słowa dotyczące wojny w Ukrainie. W trakcie przemówienia z ław AfD dało się słyszeć śmiech, co wywołało natychmiastową odpowiedź szefa niemieckiego rządu. Merz nie ograniczył się jedynie do krytyki zachowania posłów. W swoim wystąpieniu zarzucił przedstawicielom AfD lekceważenie losu milionów ludzi dotkniętych wojną oraz nawiązał do ich kontaktów z Rosją.
„To wiele mówi o waszej postawie”
Kanclerz podkreślał podczas przemówienia, że Ukraina od ponad czterech lat broni swojej wolności przed rosyjską agresją. Gdy z ław AfD rozległy się śmiechy, Merz przerwał wystąpienie i zwrócił się bezpośrednio do parlamentarzystów opozycyjnej partii. – To, że się śmiejecie, jest bardzo wymownym sygnałem – powiedział kanclerz. Następnie dodał: – Śmiejecie się z losu milionów ludzi w tym kraju i jeździcie na przyjęcia z szampanem do Moskwy. Życzę więc dalszej udanej podróży. Słowa te wywołały poruszenie na sali plenarnej.
Merz: Ukraina broni całej Europy
Kanclerz podkreślił, że wojna nie dotyczy wyłącznie samej Ukrainy. Według niego Ukraina broni nie tylko własnej niepodległości, ale również bezpieczeństwa całego kontynentu. – Ukraina broni nie tylko swojej wolności, lecz także naszej wolności. Broni bezpieczeństwa i wolności całej Europy – powiedział. Merz zaznaczył jednocześnie, że Niemcy będą nadal wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne.
Niemcy chcą dalszego wsparcia dla Kijowa
Szef niemieckiego rządu odniósł się również do przyszłości relacji między Ukrainą a Unią Europejską. Jego zdaniem Ukraina poczyniła znaczące postępy w zakresie reform i w dłuższej perspektywie powinna stać się częścią wspólnoty europejskiej. Merz przedstawił propozycję stopniowego zbliżania Ukrainy do struktur UE jeszcze przed pełnym członkostwem. Wśród jego pomysłów znalazły się:
- możliwość regularnego udziału Ukrainy w szczytach Unii Europejskiej,
- obecność ukraińskiego komisarza w Komisji Europejskiej bez prawa głosu,
- udział ukraińskich deputowanych w obradach Parlamentu Europejskiego również bez prawa głosu.
Kanclerz zaznaczył jednak, że pełne członkostwo Ukrainy będzie możliwe wyłącznie po spełnieniu wszystkich warunków akcesyjnych.
Rosja oskarżana o dalszą eskalację
Merz stwierdził również, że Rosja nadal wykazuje gotowość do eskalowania konfliktu. W związku z tym Niemcy zamierzają wzmacniać wschodnią flankę NATO oraz jednocześnie wspierać działania dyplomatyczne zmierzające do zakończenia wojny. Według kanclerza trwałe porozumienie pokojowe będzie możliwe jedynie przy udziale Ukrainy, Rosji, Stanów Zjednoczonych oraz Europy.
Spór także o budżet Unii Europejskiej
Do napiętej wymiany zdań doszło również podczas części wystąpienia poświęconej finansom Unii Europejskiej. Merz ostrzegł przed dalszym zadłużaniem się Wspólnoty i podkreślił, że obecny projekt wieloletnich ram finansowych UE na lata 2028-2034 wymaga poważnych zmian. Kanclerz argumentował, że wiele państw europejskich podejmuje trudne działania mające na celu uporządkowanie finansów publicznych, dlatego podobne wysiłki powinna podjąć również sama Unia Europejska. – Nowe europejskie długi nie są rozwiązaniem – powiedział. Jego zdaniem nadmierne zadłużenie ogranicza suwerenność państw i zmniejsza możliwości działania w przyszłości. Merz zwrócił uwagę, że niektóre kraje UE wydają już obecnie więcej pieniędzy na obsługę długu niż na własną obronność.
Nadchodzą reformy społeczne
Znaczną część przemówienia kanclerz poświęcił także planowanym reformom społecznym przygotowywanym przez koalicję CDU/CSU i SPD. Zapowiedział, że w najbliższych miesiącach rząd przedstawi propozycje zmian dotyczących najważniejszych wyzwań stojących przed Niemcami. Merz zaapelował do wszystkich ugrupowań parlamentarnych o odpowiedzialne podejście do nadchodzących reform. – To nasz kraj zmaga się dziś z wieloma problemami. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za jego przyszłość – podkreślił. Według kanclerza wspólnym celem powinno pozostać utrzymanie wolności, dobrobytu, sprawiedliwości społecznej, bezpieczeństwa socjalnego oraz pokoju.
Niemiecka gospodarka potrzebuje zmian
Szef rządu nie ukrywał również obaw związanych ze stanem niemieckiej gospodarki. Przypomniał, że każdego dnia przemysł traci kolejne miejsca pracy, a wiele przedsiębiorstw rezygnuje z działalności z powodu wysokich kosztów oraz rozbudowanej biurokracji. Merz przekonywał, że Niemcy stoją przed wyborem: albo unikać trudnych decyzji, albo przeprowadzić niezbędne reformy i wykorzystać potencjał kraju do odbudowy konkurencyjności. – Chcemy w tej kadencji odnowić fundamenty naszego państwa tak, aby mogły służyć przez wiele kolejnych lat, a być może nawet przez następną dekadę – powiedział.
Niemcy gotowe do działań w rejonie Zatoki Perskiej
Pod koniec wystąpienia kanclerz odniósł się również do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Potwierdził gotowość Niemiec do udziału w działaniach mających zapewnić bezpieczeństwo żeglugi w strategicznej Cieśninie Ormuz. Jednocześnie podkreślił, że rząd nadal stawia przede wszystkim na rozwiązania dyplomatyczne. Merz zaznaczył, że Iran powinien trwale i w sposób możliwy do zweryfikowania zakończyć swój program nuklearny. Dodał również, że bezpieczeństwo Izraela oraz państw Zatoki Perskiej pozostaje jednym z priorytetów niemieckiej polityki zagranicznej.
Gorąca debata przed ważnym szczytem UE
Wystąpienie Friedricha Merza odbyło się na kilka dni przed planowanym szczytem Unii Europejskiej. Debata pokazała, że kwestie wojny w Ukrainie, przyszłości UE, reform społecznych oraz kondycji niemieckiej gospodarki nadal wywołują w Bundestagu silne emocje. Szczególną uwagę zwróciła jednak bezprecedensowo ostra wymiana zdań między kanclerzem a posłami AfD. Zarzut o „podróże na przyjęcia z szampanem do Moskwy” był jednym z najmocniejszych politycznych ataków, jakie Friedrich Merz skierował dotychczas pod adresem tej partii.
źródło: welt.de


