Atak maczetą w centrum Frankfurtu: Młody mężczyzna ciężko ranny. Błyskawiczna akcja policji

1

Brutalna bójka na jednej z najbardziej znanych ulic handlowych w Niemczech

W centrum Frankfurtu nad Menem doszło do niebezpiecznego incydentu, który zakończył się użyciem maczety. W nocy z soboty na niedzielę na słynnej ulicy handlowej Zeil wybuchła bójka pomiędzy kilkoma osobami. W trakcie starcia jeden z uczestników nagle wyciągnął maczetę i zaatakował 19-letniego mężczyznę, powodując u niego poważne obrażenia głowy. Policja zatrzymała kilku uczestników zdarzenia, a domniemany sprawca ataku trafił do policyjnego aresztu.

Kłótnia szybko przerodziła się w przemoc

Jak poinformowały niemieckie służby, do zdarzenia doszło około godziny 22:20 w rejonie budynku przy Zeil 107. Według dotychczasowych ustaleń pomiędzy dwiema grupami osób najpierw wybuchła słowna sprzeczka.

Sytuacja bardzo szybko wymknęła się jednak spod kontroli. Wkrótce doszło do fizycznej konfrontacji, podczas której jeden z uczestników – 20-letni mężczyzna – sięgnął po maczetę. Ostrym narzędziem zaatakował 19-latka, zadając mu obrażenia głowy.

Szybka reakcja policji zapobiegła dalszej eskalacji

W pobliżu miejsca zdarzenia znajdowali się funkcjonariusze uczestniczący w działaniach prowadzonych w ramach specjalnej operacji policyjnej „BAO Zeil”, skoncentrowanej na zapewnieniu bezpieczeństwa w tej części miasta.

Policjanci pojawili się na miejscu zaledwie chwilę po wybuchu bójki i szybko zakończyli eskalację przemocy. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady oraz materiał dowodowy, a nagrania wideo pozwoliły odtworzyć przebieg całego zajścia.

Cztery osoby w rękach policji

Bezpośrednio po zdarzeniu zatrzymano trzech uczestników bójki. W trakcie późniejszej obławy policjanci namierzyli również domniemanego głównego sprawcę ataku. 20-latek został przewieziony do policyjnych cel w Komendzie Policji we Frankfurcie. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez śledczych ma zostać doprowadzony przed sędziego, który zdecyduje o dalszych środkach prawnych wobec podejrzanego.

Poszkodowany trafił do szpitala

Ranny 19-latek został przewieziony do jednego z okolicznych szpitali, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej. Pomimo obrażeń głowy jego stan nie wymagał dłuższej hospitalizacji. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna opuścił placówkę medyczną.

Policja prowadzi obecnie dalsze czynności wyjaśniające, które mają pomóc w ustaleniu wszystkich okoliczności zdarzenia oraz dokładnego przebiegu bójki, do której doszło w samym sercu Frankfurtu.

źródło: bild.de

Szokujące doniesienia z Niemiec: Nastolatkowie podejrzani o odurzenie i wykorzystanie seksualne dziewczynek. Najmłodszy sprawca ma zaledwie 13 lat i już jest na wolności

2

Przerażające wydarzenia w Halle: Ofiary to dzieci poniżej 14. roku życia

W mieście Halle (Saksonia-Anhalt, Niemcy) doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. Według doniesień, w jednym z mieszkań miało dojść do wykorzystania seksualnego kilku dziewczynek. Policja zakwalifikowała sprawę jako „ciężkie przestępstwo seksualne”. Co najbardziej szokujące, podejrzani o dokonanie tego czynu to sami nieletni – chłopcy w wieku 13, 14, 15 i 16 lat.

Szczegóły policyjnego dochodzenia

Jak poinformowała policja w niedzielę, do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w budynku wielorodzinnym na terenie południowej części Halle. Czterech podejrzanych nastolatków pochodzi z Mali i Portugalii. Rzecznik policji, Alexander Junghans, przekazał: „Obecnie trwają intensywne czynności śledcze, których celem jest ustalenie, czy wszystkie poszkodowane padły ofiarą przestępstwa o charakterze seksualnym”.

Ofiary w szpitalu – podejrzenie podania środków odurzających

Z informacji wynika, że ofiarami są niemieckie dziewczynki w wieku poniżej 14 lat. Rzecznik policji potwierdził powagę sytuacji zdrowotnej pokrzywdzonych: „Dwie z poszkodowanych zostały hospitalizowane w celu zapewnienia im niezbędnej opieki medycznej, natomiast pozostałe dwie dziewczynki zostały objęte opieką ambulatoryjną”.

W sprawę zaangażowano medycynę sądową – nie tylko w celu zabezpieczenia śladów DNA, ale także przeprowadzenia szczegółowych badań toksykologicznych. Policja w oficjalnym komunikacie zaznaczyła, że prowadzone badania obejmują analizę próbek pod kątem obecności alkoholu oraz innych substancji mogących wpływać na świadomość i wolę, takich jak narkotyki czy tzw. „pigułki gwałtu”.

Najmłodszy podejrzany przekazany rodzicom

Okoliczności, w jakich ofiary zdołały uwolnić się od sprawców, pozostają w tej chwili niejasne. Ze względu na wiek osób zaangażowanych w zdarzenie – zarówno ofiar, jak i podejrzanych – policja przekazuje informacje w sposób oszczędny, nie ujawniając m.in. tego, kto zgłosił sprawę odpowiednim służbom.

Junghans podkreślił, że śledztwo prowadzone jest z najwyższym priorytetem: „Trzech podejrzanych w wieku 14 i 16 lat, w przypadku których prawo przewiduje odpowiedzialność karną, zostało zatrzymanych na polecenie prokuratury w Halle i umieszczonych w areszcie policyjnym”.

Najbardziej bulwersujący opinię publiczną fakt dotyczy 13-letniego chłopca: ze względu na swój wiek, nie podlega on karze w takim samym trybie, dlatego został przekazany pod opiekę rodziców. O zaistniałej sytuacji poinformowano również urząd ds. młodzieży (Jugendamt).

Dalsze kroki prawne

Jeśli prokuratura zdecyduje o wystąpieniu z wnioskami o areszt, trzech starszych podejrzanych zostanie doprowadzonych przed oblicze sędziego śledczego. W niedzielę prokuratura w Halle nie była dostępna w celu uzyskania komentarza.

Policja oficjalnie zdementowała wcześniejsze doniesienia medialne, jakoby do zdarzenia miało dojść przy ulicy Elsa-Brändström-Straße. Dokładna lokalizacja miejsca przestępstwa nie zostanie podana do wiadomości publicznej, co ma na celu ochronę tożsamości ofiar oraz nieletnich sprawców.

źródło: bild.de

AvD – pomoc drogowa w Niemczech – tańsza alternatywa do ADAC!

Tysiące Polaków podróżuje codziennie pomiędzy Polską i Niemcami. Wielu z nich pokonuje tą trasę własnym samochodem. W zależności od miejsca docelowego odległości mogą być naprawdę duże. Ci z Was, którzy często podróżują samochodem, zdają sobie pewnie z tego sprawę, że na trasie może się wszystko zdarzyć i nawet najnowszy samochód może nagle odmówić posłuszeństwa. Warto być przygotowanym na taką sytuację, aby zaoszczędzić sobie oraz bliskim stresu i czasu. W Automobilclub von Deutschland (w skrócie AvD) za 92 euro rocznie można zostać członkiem organizacji i cieszyć się z pomocy drogowej na całym świecie. Warunkiem koniecznym jest posiadanie meldunku w Niemczech.

Warto oprócz tego zaznaczyć, że usługi AvD są przypisane do osoby, więc nie ma znaczenia jakim pojazdem się poruszacie!

AvD – czyli tańsza alternatywa ADAC

AvD podobnie jak ADAC oferuje pomoc drogową na terenie Niemiec. Dostępne są trzy rodzaje członkostwa:

  • AvD HELP, w cenie 22,00 – 49,00 euro/rok (w ADAC 54 euro)
  • AvD HELP PLUS, w cenie  0 – 92,00 euro/rok (w ADAC 139 euro)
  • AvD HELP PLUS Familie, w cenie  129 euro/rok

W taryfach AvD HELP oraz AvD HELP PLUS mamy do wyboru następujące opcje:

  • AvD HELP für Sie persönlich – 49,00 euro/rok – oferta skierowana jest dla pojedyńczej osoby
  • AvD HELP Schwerbehindert – 31,00 euro/rok – oferta skierowana do osób niepełnosprawnych
  • AvD HELP Junge Leute – 31,00 euro/rok – oferta skierowana do osób w wieku 18-22 lub w wieku 23-27 (w tym wypadku z zaświadczeniem ze szkoły lub uczelni)
  • AvD HELP (Ehe-) Partner – 22,00 euro/rok – jeśli chcemy dodatkowo ubezpieczyć partnera (oboje muszą posiadać ten sam adres meldunku)
  • AvD HELP Plus Fahranfänger – 0,00 euro/rok – oferta skierowana jest dla początkujących kierowców w wieku 18-22 lub w wieku 23-27 (w tym wypadku z zaświadczeniem ze szkoły lub uczelni) – ta oferta dostępna jest tylko w AvD HELP PLUS

Szczegóły na www.avd.de, a instrukcja zawarcia człokostwa przez internet znajduje się niżej.

Co oferuje AvD?

Oferta AvD HELP PLUS zawiera między innymi:

Pomoc drogowa, m.in.:

  • 24h infolinia i bezpłatny numer alarmowy na terenie Niemiec
  • Pomoc drogowa i wypadkowa na terenie Niemiec, Europy i na świecie
  • Transport samochodu na terenie Niemiec i Europy do miejsca zamieszkania, jeśli samochód nie może zostać naprawiony w przeciągu trzech dni
  • Przesyłka części zamiennych

Samochód zastępczy/nocleg w razie awarii

Jeśli samochód nie może zostać naprawiony tego samego dnia:

  • Pokrycie kosztów wynajmu samochodu max. 1 dzień w wysokości 60 euro
  • Pokrycie kosztów hotelu w kwocie do 75 euro za osobę/noc (alternatywnie wynajem samochodu)

Aplikacja mobilna AvD

  • Umożliwia dokładną lokalizację pojazdu
  • Możliwość wezwania pomocy poprzez aplikację

Pomoc medyczna, m.in.:

  • Transport chorych samolotem na całym świecie (jeśli to konieczne)
  • Pomoc w specjalnych sytuacjach awaryjnych
  • Przesyłka leków i okularów
  • Transport powrotny dzieci
  • Transport powrotny zwierząt

Pozostałe usługi

  • Podstawienie samochodu zastępczego w razie kradzieży
  • Pomoc w przypadku zgubienia kluczy
  • Pomoc w przypadku zgubienia dokumentów
  • Pomoc w przypadku odwołania podróży

Jak zostać członkiem AvD?

Aby zostać członkiem AvD należy udać się na stronę www.avd.de (AvD HELP Plus) i klinać w przycisk „Jetzt Mitglied werden”:

Dalej wybieramy jedną z ofert. Aby przejść do formularza dla zainteresowanych, klikamy w przycisk znajdujący się poniżej „Weiter”:

Następnie wybieramy jedną z opcji: ubezpieczenie na terenie Niemiec (Deutschlandweit) lub na terenie Europy (Europaweit):

Następnie należy wpisać dane osobowe:

Dalej możemy zdecydować, czy ubezpieczenie ma obowiązywać od następnego dnia (Ab dem kommenden Tag), od pierwszego dnia następnego miesiąca (Ab dem Ersten des nächsten Monats), czy od wybranego dnia – Ab dem (Wunschdatum):

Na koniec należy wybrać metodę płatności:

Z członkostwa w AvD można zrezygnować do 14 dni od złożenia zamówienia bez podawania powodów. Dokumenty członkowskie zostaną Wam przesłane pocztą. W razie pytań, piszcie w komentarzach.

Legalne obnażanie się w Niemczech? Mężczyźnie grozi więzienie, kobiecie nic!

Paragraf 183 niemieckiego kodeksu karnego (czyny ekshibicjonistyczne) stanowi jeden z nielicznych przepisów niemieckiego prawa karnego, które uwzględniają różnice płciowe. Pomimo wielokrotnych skarg dotyczących tego nierównego traktowania Federalny Trybunał Konstytucyjny pozostaje przekonany, że ekshibicjonistyczne zachowania kobiet nie powinny podlegać karze. Zdaniem trybunału męska seksualność stanowi większe zagrożenie dla społeczeństwa. Podczas gdy mężczyźni mogą zostać ukarani karą pozbawienia wolności do jednego roku, kobiety mogą obnażać się w miejscach publicznych bez ponoszenia konsekwencji prawnych.

źródło: StGB

1,7 mln niemieckich emerytur trafia za granicę. Zaskakujące, kto otrzymuje większość pieniędzy

1

Miliony ludzi pobierają niemiecką emeryturę za granicą – a liczba ta znacznie wzrosła w ostatnich dziesięcioleciach. Wynika to z nowych danych Niemieckiego Ubezpieczenia Emerytalnego (DRV), które są w posiadaniu Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa). Zgodnie z nimi w 2025 roku ubezpieczenie emerytalne wypłaciło za granicę ponad 1,7 miliona emerytur. Odpowiada to około 6,5 procent wszystkich 26,2 miliona wypłat emerytur. Co ciekawe: większość z nich to nie niemieccy emigranci.

Tylko około 16 procent emerytur zagranicznych trafia do Niemców zamieszkałych lub przebywających za granicą. Lwią część otrzymują osoby, które przybyły do Niemiec w latach 60. i 70. jako pracownicy sezonowi i po powrocie do swoich krajów ojczystych pobierają uprawnienia emerytalne nabyte w Niemczech. Dotyczy to przede wszystkim pracowników migrujących z Włoch, Hiszpanii, Grecji, byłej Jugosławii i Turcji, jak potwierdza ubezpieczenie emerytalne.

Emerytura za granicą: większość wypłat trafiła do Włoch

Około 1,24 mln wypłat emerytur trafiło do innych krajów UE. Zdecydowana większość z nich – około 347 000 – trafiła do Włoch, a następnie do Hiszpanii (około 190 000) i Austrii (około 130 000). Około 16 procent emerytur zagranicznych wypłacono Niemcom zamieszkałym lub przebywającym za granicą.

Dwadzieścia lat temu liczba emerytur przekazanych za granicę wynosiła jeszcze około 1,4 miliona. W latach 2005–2025 ubezpieczenie emerytalne odnotowało zatem wzrost o około 20 procent. Obecnie liczba ta utrzymuje się na poziomie z poprzedniego roku – co wskazuje, że wzrost na razie się ustabilizował.

Pobieranie niemieckiej emerytury za granicą: co muszą wiedzieć zainteresowani

Zasadniczo obowiązuje zasada: Niemcy mogą pobierać swoją ustawową emeryturę również za granicą, przy czym wypłata zależy od rodzaju emerytury i kraju docelowego. W przypadku przeniesienia miejsca zamieszkania do kraju UE, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii lub Szwajcarii, osoby zainteresowane otrzymują pełną emeryturę. Jeśli natomiast miejsce zamieszkania zostanie przeniesione do kraju spoza UE lub do kraju, z którym Niemcy nie mają umowy o zabezpieczeniu społecznym, mogą wystąpić ograniczenia.

Współprzewodniczący Federalnego Zgromadzenia Przedstawicieli Ubezpieczenia Emerytalnego, Heribert Jöris, podkreślił podczas posiedzenia tego organu samorządowego, że prawnie zagwarantowano, „że ludzie nie poniosą żadnych strat w zakresie emerytury, jeśli mieszkają i pracują za granicą”. Kto więc opłacał składki emerytalne w Niemczech, zachowuje swoje uprawnienia – niezależnie od tego, gdzie spędza jesień życia.

zródło: FrankfurterRundschau

Kontrowersyjny poradnik dla policji w Berlinie. Funkcjonariusze szkoleni z „białości” i języka antydyskryminacyjnego

1

Debata o politycznej poprawności w służbach mundurowych

W Niemczech ponownie rozgorzała dyskusja na temat politycznej poprawności, różnorodności i walki z dyskryminacją w instytucjach publicznych. Powodem są informacje dotyczące wewnętrznego poradnika berlińskiej policji, który ma pomagać funkcjonariuszom w stosowaniu tzw. języka wrażliwego na dyskryminację. Dokument, opracowany pod koniec 2022 roku, zawiera zalecenia dotyczące sposobu komunikacji z obywatelami oraz używania określonych pojęć związanych m.in. z rasizmem, pochodzeniem etnicznym, migracją i tożsamością płciową. Jego treść budzi jednak kontrowersje i wywołuje spory dotyczące granic politycznej poprawności w pracy policji.

Impulsem była dyskusja w Wielkiej Brytanii

Temat ponownie znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej po głośnej debacie w Wielkiej Brytanii dotyczącej działań tamtejszej policji. Po zabójstwie Brytyjczyka Henry’ego Nowaka pojawiły się pytania o możliwe przypadki nierównego traktowania przez służby. Dodatkowe emocje wzbudziły informacje o wewnętrznych materiałach szkoleniowych brytyjskiej policji, które według krytyków miały sugerować odmienne podejście do różnych grup społecznych. W tym kontekście uwagę zwrócono również na rozwiązania stosowane w Niemczech, a szczególnie w Berlinie.

29-stronicowy poradnik dla funkcjonariuszy

Pod koniec 2022 roku Policja Berlina opublikowała wewnętrzny dokument zatytułowany „Zalecenia dotyczące języka wrażliwego na dyskryminację”. Liczący 29 stron poradnik został przedstawiony jako pomoc dla pracowników i funkcjonariuszy administracji policyjnej. Jego celem miało być promowanie komunikacji uwzględniającej perspektywę osób, które mogą doświadczać dyskryminacji. Autorzy dokumentu podkreślają, że osoby chcące komunikować się w sposób niedyskryminujący powinny szczególnie w przypadku tematów obciążonych stereotypami używać określeń preferowanych przez samych zainteresowanych. W poradniku można przeczytać, że w razie wątpliwości należy pytać dane osoby o preferowane określenia, korzystać z ich samoidentyfikacji, analizować własny język oraz zwracać uwagę na potencjalnie dyskryminujące sformułowania.

Rozdział o „białości” wywołał największe kontrowersje

Najwięcej dyskusji wzbudza fragment zatytułowany „Biali i białość”. Według autorów dokumentu pojęcia takie jak „białość” czy „czarność” nie odnoszą się do biologii ani rzeczywistego koloru skóry, lecz mają charakter społeczny i polityczny. W poradniku wskazano, że „białość” jest nieuświadomioną koncepcją tożsamości, która wpływa na sposób postrzegania siebie przez osoby białe oraz na ich zachowania społeczne. Według dokumentu ma ona również wiązać się z określoną pozycją uprzywilejowaną w społeczeństwie. Autorzy odwołują się przy tym do nurtów badań nad rasizmem rozwijanych od lat 80. XX wieku w krajach anglojęzycznych. Wskazują, że refleksja nad „białością” koncentruje się na analizie struktur społecznych oraz mechanizmów, które mogą sprzyjać utrwalaniu nierówności.

Krytycy wskazują na wpływy ideologii DEI

Przeciwnicy takich rozwiązań twierdzą, że podobne koncepcje wywodzą się z nurtów związanych z polityką DEI (Diversity, Equity and Inclusion – różnorodność, równość i inkluzywność), które szczególnie silnie rozwinęły się w Stanach Zjednoczonych po protestach ruchu Black Lives Matter. Krytycy zwracają uwagę również na źródła wykorzystane przy opracowywaniu części materiałów. Według nich niektóre odwołania prowadzą do publikacji aktywistów społecznych, a nie do klasycznych opracowań naukowych. Spór dotyczy przede wszystkim pytania, czy podobne treści powinny stanowić element obowiązkowego szkolenia funkcjonariuszy policji.

Zalecenia dotyczące migrantów i języka płci

Poradnik zawiera także wskazówki dotyczące innych pojęć używanych przez funkcjonariuszy. Przykładowo zaleca się unikanie określenia „osoba ubiegająca się o azyl” w tradycyjnym znaczeniu administracyjnym („Asylbewerber”), a zamiast tego stosowanie sformułowań takich jak „osoba poszukująca azylu” lub „osoba starająca się o ochronę”. Dokument porusza również kwestie związane z tożsamością płciową. W przypadku osób nieidentyfikujących się jednoznacznie z płcią męską lub żeńską funkcjonariuszom zaleca się stosowanie neutralnych form grzecznościowych, jeśli dana osoba sobie tego życzy. Jako przykład podano neutralne przywitanie poprzez użycie imienia i nazwiska bez wskazywania płci.

Tematy różnorodności obecne w szkoleniu policji

Policja Berlina potwierdza, że zagadnienia związane z kompetencjami międzykulturowymi, różnorodnością, przeciwdziałaniem dyskryminacji oraz profilowaniem rasowym są częścią programu szkolenia funkcjonariuszy. Tematy te pojawiają się zarówno podczas edukacji przyszłych policjantów, jak i w ramach późniejszych szkoleń zawodowych. Ponadto berlińska policja uczestniczy w projektach badawczych oraz działaniach mających analizować przypadki dyskryminacji i rasizmu w codziennej pracy służb.

Spór o przyszłość niemieckiej policji

Debata wokół poradnika pokazuje, jak mocno podzielone są opinie na temat roli polityki różnorodności w instytucjach państwowych. Zwolennicy takich szkoleń argumentują, że pomagają one lepiej rozumieć różnorodne grupy społeczne i ograniczać ryzyko dyskryminacji. Krytycy natomiast obawiają się nadmiernej ideologizacji służb mundurowych i wprowadzania do ich działalności kontrowersyjnych teorii społecznych. Niezależnie od ocen, dokument berlińskiej policji stał się kolejnym elementem szerszej europejskiej dyskusji o granicach politycznej poprawności, różnorodności i sposobie funkcjonowania współczesnych instytucji publicznych.

źródło: n-tv.de

Burza po wystąpieniu Weidel. Gdy wspomniała o nastolatkach zmuszanych do prostytucji przez migrantów, posłanka Lewicy zaczęła się śmiać

7

Gorąca debata w niemieckim parlamencie

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło podczas debaty w Bundestagu, gdy przewodnicząca AfD Alice Weidel poruszyła temat głośnej sprawy z Norymbergi, dotyczącej wykorzystywania nieletnich dziewcząt przez grupę migrantów. W trakcie jej wystąpienia na sali plenarnej rozległy się okrzyki i komentarze, a według oficjalnego protokołu Bundestagu śmiechem zareagowała także posłanka Lewicy Katrin Fey. Incydent wywołał dyskusję nie tylko o treści wystąpienia liderki AfD, lecz również o zachowaniu części parlamentarzystów podczas debaty dotyczącej przestępstw wobec nieletnich.

Weidel ostro zaatakowała rząd Friedricha Merza

Alice Weidel zabrała głos podczas debaty poświęconej exposé kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Liderka AfD skrytykowała politykę rządu, określając wystąpienie szefa rządu jako „pieśń łabędzią polityka, który poniósł porażkę”. W swoim przemówieniu zarzuciła koalicji rządzącej niepowodzenia w polityce gospodarczej, brak skutecznych działań ograniczających migrację do systemu świadczeń socjalnych oraz – jej zdaniem – nieskuteczną politykę deportacyjną.

Wystąpienie dotyczyło także bezpieczeństwa wewnętrznego

W dalszej części przemówienia przewodnicząca AfD skupiła się na kwestiach bezpieczeństwa publicznego oraz skutkach polityki migracyjnej. Jak stwierdziła, dla wielu obywateli przestępstwa z użyciem przemocy, przestępstwa seksualne czy brutalne napaści nie są jedynie statystykami, lecz codziennym źródłem obaw i niepokoju o bezpieczeństwo własnych rodzin oraz dzieci. Następnie odniosła się do szeroko komentowanej sprawy z okolic głównego dworca kolejowego w Norymberdze.

Sprawa z Norymbergi w centrum wystąpienia

Weidel przypomniała doniesienia dotyczące grupy młodych mężczyzn pochodzących m.in. z Syrii, Iraku, Pakistanu oraz państw Afryki Północnej. Według przedstawionych wcześniej przez śledczych ustaleń podejrzani mieli nakłaniać dziewczęta w wieku od około 13 do 18 lat, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, do zażywania narkotyków, a następnie wykorzystywać ich uzależnienie do zmuszania ich do prostytucji. Właśnie podczas omawiania tego wątku doszło do głośnych reakcji na sali obrad.

Śmiech i okrzyki podczas przemówienia

W trakcie wystąpienia liderki AfD z ław parlamentarnych zaczęły dochodzić okrzyki i komentarze. Początkowo podczas transmisji nie było jasne, kto dokładnie reagował w taki sposób. Później jednak w oficjalnym protokole Bundestagu odnotowano śmiech posłanki Lewicy Katrin Fey. Polityk pełni w swojej frakcji funkcję rzeczniczki ds. praw obywatelskich i praw człowieka. Jest również członkinią komisji spraw wewnętrznych oraz komisji praw człowieka i pomocy humanitarnej. Według protokołu parlamentarnego w tym samym momencie odnotowano także okrzyk posłanki Zielonych Mayry Vriesemy.

„Ile podobnych przypadków mogło mieć miejsce w Niemczech?”

Pomimo zakłóceń Alice Weidel kontynuowała swoje wystąpienie. Liderka AfD zadała retoryczne pytanie, ile podobnych przypadków mogło mieć miejsce w innych częściach kraju. Następnie oskarżyła obecne i poprzednie rządy o doprowadzenie – jej zdaniem – do pogorszenia bezpieczeństwa publicznego wskutek masowej migracji. Słowa te spotkały się z aplauzem ze strony posłów AfD, ale jednocześnie wywołały kolejne reakcje i komentarze ze strony parlamentarzystów Lewicy oraz Zielonych.

Krytyka minister pracy Bärbel Bas

W dalszej części przemówienia Weidel odniosła się również do niedawnych wypowiedzi federalnej minister pracy Bärbel Bas z SPD. Polityk AfD skrytykowała między innymi jej stwierdzenie, że nikt nie imigruje do Niemiec wyłącznie ze względu na system świadczeń socjalnych. Nawiązała również do wcześniejszych kontrowersji związanych z użytym przez minister określeniem „jednolity brąz”. Zdaniem Weidel takie wypowiedzi są nie do zaakceptowania dla osoby pełniącej funkcję w rządzie federalnym.

Spór o migrację i bezpieczeństwo nie słabnie

Debata w Bundestagu po raz kolejny pokazała, jak głębokie są podziały polityczne w Niemczech w kwestiach migracji, bezpieczeństwa wewnętrznego oraz integracji cudzoziemców. Sprawa z Norymbergi stała się jednym z najczęściej przywoływanych przykładów w dyskusji o skutkach polityki migracyjnej. Jednocześnie reakcje parlamentarzystów podczas wystąpienia Alice Weidel wywołały dodatkową debatę dotyczącą standardów zachowania w Bundestagu oraz szacunku wobec tematów związanych z przestępstwami przeciwko nieletnim. Kontrowersje wokół tego wydarzenia prawdopodobnie jeszcze przez dłuższy czas będą przedmiotem politycznych sporów w Niemczech.

źródło: bild.de

Sudańczyk próbował odciąć mężczyźnie głowę. ARD celowo pomija fakty by chronić wizerunek migrantów

2

Burza wokół materiału Tagesschau na Instagramie

Relacja niemieckiej Tagesschau dotycząca zamieszek w Belfaście wywołała falę krytyki w mediach społecznościowych. Kontrowersje wzbudził przede wszystkim sposób przedstawienia przyczyn wydarzeń, które doprowadziły do protestów i późniejszych aktów przemocy w stolicy Irlandii Północnej. Zdaniem krytyków publiczny nadawca przedstawił sprawę w sposób niepełny, koncentrując się głównie na reakcjach społecznych oraz zamieszkach, a nie na samym ataku, który był bezpośrednim impulsem do wybuchu protestów.

„Miał być odpowiedzialny za atak” czy potwierdzony sprawca?

W opublikowanym na Instagramie materiale Tagesschau napisało, że tłem wydarzeń był „atak nożownika, za który odpowiedzialnym ma być sudański migrant”. Sformułowanie to spotkało się z krytyką części komentatorów. Zwracają oni uwagę, że policja miała już wcześniej potwierdzić tożsamość zatrzymanego mężczyzny, a sam przebieg zdarzenia został zarejestrowany na nagraniach, które następnie rozpowszechniono w mediach społecznościowych. Według krytyków materiału nadawca nie wspomniał również o szczegółach brutalnego ataku, które były szeroko opisywane przez inne media.

Ofiara w ciężkim stanie

Jak podają źródła, ofiarą napaści był Stephen Ogilvie. Mężczyzna został zaatakowany przez napastnika, który przewrócił go na ziemię i wielokrotnie ugodził nożem w okolice głowy i twarzy. Według tych informacji poszkodowany odniósł bardzo poważne obrażenia. Mężczyzna przebywa obecnie w śpiączce, a w wyniku ataku stracił jedno oko. Autorzy krytyki wobec Tagesschau wskazują, że informacje o stanie ofiary oraz brutalnym charakterze zdarzenia nie znalazły się w publikacji niemieckiego nadawcy.

Zamieszki i protesty w Belfaście

Tagesschau skupiła znaczną część swojej relacji na wydarzeniach, które nastąpiły po ataku. W materiale podkreślono, że doszło do ataków o podłożu rasistowskim oraz że uczestnicy zamieszek mieli być podżegani przez środowiska określane jako skrajnie prawicowe. Po publikacji nagrań z miejsca zdarzenia w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wezwania do spontanicznych protestów. W kolejnych dniach w różnych miejscach Wielkiej Brytanii organizowano demonstracje związane z atakiem. Najbardziej napięta sytuacja panowała w Belfaście, gdzie przez dwa dni dochodziło do zamieszek. Zamaskowane osoby podpalały pojazdy oraz budynki mieszkalne na obrzeżach miasta.

Zatrzymano sudańskiego azylanta

Według informacji przytoczonych w artykule, policja zatrzymała późnym wieczorem sudańskiego azylanta Hadi Alodida. Mężczyzna jest podejrzewany o dokonanie brutalnego ataku na mieszkającego w Irlandii Północnej obywatela Szkocji. Jak podano, napastnik został obezwładniony przez znajdujących się w pobliżu mieszkańców, którzy interweniowali jeszcze przed przybyciem funkcjonariuszy policji.

Dyskusja o sposobie relacjonowania wydarzeń

Sprawa wywołała szerszą debatę dotyczącą sposobu przedstawiania przestępstw oraz związanych z nimi napięć społecznych przez media publiczne. Krytycy zarzucają Tagesschau, że materiał nie zawierał wszystkich istotnych okoliczności ataku, przez co odbiorcy mogli nie otrzymać pełnego obrazu sytuacji. Z kolei zwolennicy takiego sposobu relacjonowania podkreślają konieczność ostrożnego formułowania informacji i unikania dodatkowego podsycania emocji społecznych. Dyskusja wokół publikacji pokazuje, jak dużym wyzwaniem dla mediów pozostaje relacjonowanie wydarzeń, które łączą kwestie przestępczości, migracji oraz napięć społecznych.

źródło: n-tv.de

Spektakularna akcja celników na lotnisku w Niemczech. Bułgarzy próbowali przemycić ponad 107 tysięcy papierosów!

0

Spektakularna akcja celników na lotnisku w Stuttgarcie

Niemieccy celnicy dokonali jednego z największych przejęć nielegalnych papierosów w ostatnich latach. Na lotnisku w Stuttgarcie funkcjonariusze odkryli ponad 107 tys. papierosów przemycanych przez obywateli Bułgarii. Wartość zabezpieczonego towaru oszacowano na około 50 tys. euro. Według służb celnych podobnie duże przejęcie miało miejsce ostatnio siedem lat temu.

Podejrzenia wzbudziło sześć identycznych walizek

Do zdarzenia doszło po przylocie samolotu z Turcji. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na 35-letniego Bułgara oraz dwie towarzyszące mu kobiety w wieku 22 i 27 lat. Cała trójka ciągnęła za sobą sześć nowych walizek i wspólnie skierowała się do zielonego wyjścia przeznaczonego dla podróżnych, którzy nie mają nic do zgłoszenia. To właśnie ten widok wzbudził podejrzenia celników. Jak poinformował rzecznik niemieckiej służby celnej Thomas Seemann, podróżni zostali zatrzymani do kontroli.

W walizkach nie było ubrań

Podczas sprawdzania bagażu szybko okazało się, że walizki nie zawierały praktycznie żadnych rzeczy osobistych. Funkcjonariusze znaleźli w nich wyłącznie kartony papierosów przeznaczone do przemytu. Łącznie zabezpieczono 536 kartonów, czyli 107 200 papierosów. – Walizki były wykorzystywane wyłącznie do transportu papierosów. Jedynie w bagażu podręcznym mężczyzna i dwie kobiety mieli kilka osobistych przedmiotów oraz niewielką ilość odzieży – przekazał rzecznik celników.

Wszczęto postępowanie karne

Przeciwko całej trójce wszczęto postępowanie karne dotyczące przemytu towarów do Niemiec. Jak wyliczyły służby, gdyby papierosy zostały legalnie zgłoszone do odprawy, podróżni musieliby zapłacić ponad 30 tys. euro należności celnych i podatkowych. Celnicy podkreślają, że zdarzają się przypadki, gdy podróżni nie znają obowiązujących przepisów. W przypadku papierosów osoby przybywające spoza Unii Europejskiej mogą bez opłat przywieźć jedynie ograniczoną ilość wyrobów tytoniowych.

Celnicy nie mają wątpliwości

Zdaniem niemieckich służb obecna sprawa znacząco różni się od przypadków wynikających z niewiedzy. – Duża ilość papierosów oraz sposób ich transportu wskazują na celowe i zaplanowane działanie – podkreślił Thomas Seemann. Według funkcjonariuszy trudno mówić o przypadkowym naruszeniu przepisów, skoro niemal cały bagaż został przeznaczony wyłącznie do przewozu nielegalnego towaru.

Stracili nawet nowe walizki

Konsekwencje dla zatrzymanych nie ograniczają się wyłącznie do postępowania karnego. Sześć nowych walizek również zostało skonfiskowanych. Niemieckie służby uznały je za narzędzia wykorzystane do popełnienia przestępstwa, dlatego zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie.

To nie pierwszy spektakularny sukces celników ze Stuttgartu

Funkcjonariusze z lotniska w Stuttgart już wcześniej wykazali się skutecznością podczas kontroli podróżnych. W lutym tego roku odkryli walizki wypełnione gotówką. Sprawa doprowadziła do wszczęcia śledztwa dotyczącego podejrzeń o pranie pieniędzy przeciwko zawodnikom i działaczom jednego z klubów piłkarskich z Pforzheim. Jak informowały niemieckie media, klub, którego dotyczyło postępowanie, zdążył już ogłosić niewypłacalność.

Jedno z największych przejęć od lat

Przejęcie ponad 107 tys. papierosów pokazuje, że przemyt wyrobów tytoniowych nadal pozostaje poważnym problemem dla niemieckich służb. Tym razem czujność celników sprawiła jednak, że nielegalny transport nie trafił na rynek, a Skarb Państwa uniknął strat związanych z niezapłaconymi podatkami i cłami. Według niemieckiego urzędu celnego jest to jedno z największych ujawnień przemytu papierosów na lotnisku w Stuttgart w ciągu ostatnich siedmiu lat.

źródło: bild.de

Skandal w niemieckim szpitalu. Okradziono zmarłą babcię Lukasa Podolskiego!

2

Zmarłej babci Lukasa Podolskiego zniknęła biżuteria

Były reprezentant Niemiec i mistrz świata z 2014 roku, Lukas Podolski, publicznie opowiedział o bulwersującym zdarzeniu, do którego miało dojść po śmierci jego babci w jednym z niemieckich szpitali. Jak twierdzi piłkarz, z ciała zmarłej kobiety zniknęły obrączka ślubna oraz złota biżuteria. Sportowiec zdecydował się nagłośnić sprawę po tym, jak niemieckie media opisały podobny przypadek w Berlinie. Wówczas rodzina zmarłej pacjentki poinformowała o zaginięciu zegarka i pierścionka zaręczynowego po śmierci kobiety w szpitalu.

Podolski: To nie jest odosobniony przypadek

Piłkarz przyznał, że historia opisana przez media skłoniła go do ujawnienia własnych doświadczeń.

– Przeczytałem historię o okradzionej zmarłej kobiecie w berlińskim szpitalu i niestety muszę powiedzieć, że to nie jest odosobniony przypadek. Coś takiego nie powinno się wydarzyć. Dlatego chcę teraz upublicznić również naszą historię – powiedział Podolski.

Jak relacjonuje sportowiec, jego babcia Helene zmarła 27 grudnia 2025 roku w szpitalu św. Elżbiety w Kolonii. Kilka dni później, 9 stycznia 2026 roku, gdy zakład pogrzebowy odebrał ciało z kostnicy przed planowanym pogrzebem, odkryto niepokojący fakt.

Rodzina miała szczególną prośbę

Według Podolskiego, jego babcia w chwili śmierci nadal miała na sobie obrączkę ślubną oraz złotą biżuterię. Gdy jednak ciało zostało przekazane pracownikom zakładu pogrzebowego, przedmiotów tych już nie było.

– Mojej zmarłej babci również skradziono obrączkę i złotą biżuterię. Kiedy zmarła w szpitalu, miała je przy sobie. Gdy ciało przekazano zakładowi pogrzebowemu, biżuteria zniknęła. To absolutna hańba i skandal – podkreślił były reprezentant Niemiec.

Sytuacja jest dla rodziny szczególnie bolesna, ponieważ wcześniej poinformowano personel szpitala o ostatniej woli zmarłej kobiety. Babcia piłkarza chciała zostać pochowana wraz ze swoją obrączką ślubną.

– Nie chodzi mi o wartość materialną tych przedmiotów. Moja babcia wyraźnie życzyła sobie, aby została pochowana z obrączką. To było dla niej bardzo ważne. Moja rodzina przekazała tę informację szpitalowi. Boli mnie, że nie udało się spełnić jej ostatniej woli. To godzi w pamięć o mojej babci – powiedział Podolski.

Szpital nie przedstawił wyjaśnień

Rodzina zgłosiła sprawę kierownictwu placówki. Jak twierdzi piłkarz, odpowiedź była bardzo lakoniczna.

– Zwróciliśmy uwagę szpitalowi na ten problem. W odpowiedzi usłyszeliśmy jedynie, że sprawa zostanie sprawdzona. Naszym zdaniem była to reakcja całkowicie niewspółmierna do powagi sytuacji. Jeśli znikają kosztowności należące do zmarłych, takie przypadki muszą być dokładnie wyjaśnione – zaznaczył.

Niemiecki dziennik „Bild” zwrócił się do szpitala z prośbą o komentarz. Rzeczniczka placówki nie zaprzeczyła, że doszło do opisanego incydentu, jednak powołała się na ochronę danych osobowych i prawa pacjentów, odmawiając udzielania informacji dotyczących konkretnych osób.

„Nic nie jest już bezpieczne”

Podolski nie ukrywa oburzenia całą sytuacją. Jego zdaniem rodziny pacjentów powinny zachować szczególną ostrożność i nie pozostawiać kosztowności w szpitalach.

– To po prostu wstyd. Chcę ostrzec rodziny zmarłych, aby nie zostawiały wartościowych przedmiotów w szpitalach, skoro najwyraźniej nic nie jest już tam bezpieczne – stwierdził.

Jak dodał, dla jego rodziny szczególnie bolesny jest fakt, że nie był to pierwszy przypadek utraty cennych rzeczy przez jego babcię. Według relacji piłkarza już wcześniej, podczas pobytu w domu opieki, kobiecie miały zostać skradzione gotówka oraz biżuteria.

Sprawa wywołała dyskusję w Niemczech

Historia opisana przez Lukasa Podolskiego wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą bezpieczeństwa rzeczy osobistych pacjentów w niemieckich placówkach medycznych. Nagłośnienie kolejnego podobnego przypadku może zwiększyć presję na szpitale, aby dokładniej wyjaśniały takie zdarzenia i skuteczniej zabezpieczały mienie pacjentów oraz osób zmarłych. Dla rodziny byłego reprezentanta Niemiec najważniejszy pozostaje jednak fakt, że nie udało się spełnić ostatniego życzenia zmarłej kobiety, która chciała zostać pochowana z obrączką ślubną noszoną przez całe życie.

źródło: bild.de