Wiele ukrytych kosztów dodatkowych: oto ile naprawdę kosztują wakacje na kempingu

Wypoczynek na kempingu uchodzi za tanią formę spędzania urlopu. Jednak to, ile naprawdę kosztuje pobyt na polu kempingowym, zależy od wielu czynników.

Kamper oferuje dużo swobody. Jeśli dotychczasowe miejsce pobytu przestanie się Wam podobać, możecie po prostu ruszyć dalej – zupełnie inaczej niż w przypadku wykupionego pobytu w hotelu. Zwłaszcza podczas pandemii koronawirusa ta forma podróżowania przeżywała boom; producenci samochodów kempingowych nie byli już w stanie nadążyć z dostawami (również z powodu braku części).

Jest jeszcze jeden aspekt, który przyciąga ludzi zainteresowanych wakacjami na kempingu: stosunkowo niskie koszty. Jednak to, jak drogi jest taki urlop, zależy od wielu czynników. I nie każda pozycja kosztowa jest widoczna na pierwszy rzut oka. Nawet pomiędzy poszczególnymi kempingami mogą występować ogromne różnice cenowe.

Koszty noclegu zależą od wielu czynników

Zasadniczo koszty zależą od lokalizacji kempingu, oferowanych udogodnień i pory roku: ceny są szczególnie wysokie latem, kiedy wielu wczasowiczów szuka miejsca, w którym mogliby postawić przyczepę kempingową lub kampera. Pobyt w dni świąteczne, a zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, jest znacznie droższy. W ośrodkach narciarskich ceny mogą być wysokie również zimą, gdy czynne są stoki.

Porównanie: oto ile kosztuje nocleg na europejskich kempingach

Portal PiNCAMP obliczył koszty w popularnych krajach turystycznych dla trzyosobowej rodziny w szczycie sezonu. Oto, ile średnio kosztuje nocleg na kempingu w Niemczech oraz w innych krajach europejskich:

  • Chorwacja – 69,30 euro za noc
  • Włochy – 65,80 euro za noc
  • Szwajcaria – 65,70 euro za noc
  • Hiszpania – 60,30 euro za noc
  • Austria – 55,80 euro za noc
  • Dania – 53 euro za noc
  • Holandia – 52,60 euro za noc
  • Francja – 49 euro za noc
  • Wielka Brytania – 47,10 euro za noc
  • Niemcy – 42,60 euro za noc
  • Szwecja – 39 euro za noc

Podana cena obejmuje koszty pobytu dwóch osób dorosłych, dziesięcioletniego dziecka, opłatę za miejsce postojowe dla kampera/samochodu osobowego i przyczepy kempingowej, prąd (5 kWh), korzystanie z prysznica oraz opłatę miejscową (klimatyczną).

W Niemczech szczególnie drogie są kempingi w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Brandenburgii i Szlezwiku-Holsztynie, ale także w Bawarii i Badenii-Wirtembergii obowiązują stosunkowo wysokie stawki za noc.

Koszty dodatkowe na kempingu: z czym należy się liczyć?

O czym wielu wczasowiczów zapomina: na kempingu należy się spodziewać kosztów dodatkowych, które mogą sprawić, że pobyt będzie znacznie droższy, niż na początku nam się wydawało. Oto one:

  • Koszty energii elektrycznej: niektóre kempingi pobierają zryczałtowaną opłatę, która jest już wliczona w czynsz. Inne pobierają opłaty za faktyczne zużycie. Według ADAC, średnio należy założyć zużycie na poziomie około 5 kWh dziennie, nieco więcej w zimie.
  • Zużycie wody: tu również istnieją duże różnice: na niektórych kempingach za ciepłą wodę pod prysznicem płaci się monetami, na innych obowiązują karty chipowe lub bransoletki. Jeśli zamiast tego wolicie wziąć prysznic we własnym kamperze, musicie jedynie uzupełnić zbiornik z zimną wodą – ale za to poniesiecie koszty jej podgrzania.
  • WLAN/internet: bezprzewodowa sieć lokalna (WLAN) jest obecnie dostępna również na wielu kempingach. To, jak dokładnie działa i ile kosztuje, zależy od właściciela kempingu. Z reguły im dłuższy pobyt, tym tańsze korzystanie z niej.
  • Pralka i suszarka: dla wielu urok biwakowania polega na tym, że można się bez nich obejść. Ale w pewnym momencie nawet ostatnia koszulka zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Na wielu kempingach dostępne są pralki i suszarki, ale zazwyczaj są one dodatkowo płatne.
  • Rozrywka w postaci basenu, animacji, sauny: tutaj również należy zwrócić uwagę na to, które usługi są już wliczone w cenę. W wielu ośrodkach baseny itp. są wliczone w cenę pobytu, ale gdzieniegdzie są one dodatkowo płatne. Wypożyczenie łodzi lub roweru kosztuje od 8 do 20 euro dziennie.
  • Opłaty środowiskowe i opłaty za odprowadzanie ścieków: czy wywóz śmieci i odprowadzanie ścieków są wliczone w cenę wynajmu miejsca na polu kempingowym? Niektóre ośrodki pobierają za to dodatkowe opłaty w wysokości dwóch lub więcej euro dziennie.
  • Dodatkowa opłata za psa: w przeciwieństwie do domu wakacyjnego lub hotelu, nie trzeba ponosić dodatkowych opłat za sprzątanie, ale wiele kempingów pobiera dodatkową opłatę w wysokości od trzech do pięciu euro, jeśli zabierzecie ze sobą swojego czworonożnego przyjaciela.
  • Dodatkowe usługi i sklepy na terenie kompleksu: mały supermarket lub restauracja bezpośrednio na polu kempingowym są wygodne dla gości – a ze względu na zwykle wyższe ceny stanowią lukratywny dodatkowy biznes dla właścicieli kompleksu. Jeśli chcecie zaoszczędzić pieniądze, poszukajcie alternatywnych możliwości zrobienia zakupów poza kempingiem i gotujcie sami.

Inne koszty wakacji na kempingu

W zależności od tego, czy wyruszacie na wyprawę z namiotem, przyczepą kempingową czy kamperem, musicie liczyć się z dodatkowymi wydatkami.

Do biwakowania potrzebny jest podstawowy sprzęt obejmujący namiot, karimaty, śpiwory, kuchenkę kempingową i inne akcesoria. W zależności od jakości taki zestaw może kosztować kilkaset euro. Jeśli wolicie podróżować kamperem, ale nie posiadacie go na własność, możecie go wynająć: ceny wynoszą co najmniej 600 euro za tydzień. W zależności od pogody, do tego dochodzą dodatkowe koszty ogrzewania w postaci butli gazowych (duże kosztują od 40 do 60 euro).

Należy również uwzględnić koszty paliwa, opłat drogowych i promów, wiążących się z koniecznością dotarcia do miejsca docelowego. Nie zdziwcie się więc, gdy po podsumowaniu wszystkich kosztów okaże się, że za tydzień kempingowania zapłacicie czterocyfrową kwotę w euro.

Źródło: www.t-online.de

Pierwsze wakacje z kamperem: oto dziesięć błędów, których powinno się unikać

Zainteresowanie wakacjami w domu na kółkach stale rośnie. Wiele rzeczy może jednak pójść nie tak. Oto jakich błędów należy unikać.

Błędy przy załadunku samochodu kempingowego

Wczasowicze często przesadzają z ilością przewożonego bagażu, niejednokrotnie przekraczając dopuszczalne obciążenie (które obejmuje również wagę pasażerów).

Jeśli to możliwe, ciężki bagaż umieszcza się na dole. Układa się go tak, aby się nie przesuwał i w razie potrzeby dodatkowo zamocowuje. W górnych szafkach należy umieszczać wyłącznie lekkie przedmioty lub miękkie materiały (np. ubrania).

Ciężkie garnki, puszki i butelki z wodą należy przechowywać w dolnych szafkach. Po długiej jeździe ostrożnie otwierajcie szafki, aby nic z nich nie wypadło.

Zbyt małe doświadczenie w prowadzeniu samochodu

Przyspieszanie, hamowanie i skręcanie na światłach: oczywiście kamper prowadzi się zupełnie inaczej niż zwykły samochód. Dlatego przed pierwszą dużą podróżą początkujący powinni dokładnie zapoznać się z wymiarami pojazdu. Przećwiczcie parkowanie i manewrowanie – na początku obie te czynności sprawiają trudności. Podczas manewrowania w wąskich uliczkach należy zawsze zwracać uwagę na wystające elementy, takie jak markizy, czy bagażniki rowerowe.

Wprawdzie obecnie wiele kamperów jest wyposażonych w kamerę cofania. Niemniej jednak, niekiedy warto poprosić współpasażerów o pomoc podczas manewrowania.

Biwakowanie w dowolnym miejscu

Wielką zaletą samochodu kempingowego jest to, że można spędzić noc tam, gdzie jest najpiękniej – tak uważa wielu początkujących. Nie jest to jednak do końca prawdą. W wielu krajach biwakowanie w dowolnym miejscu nie jest dozwolone – lub co najwyżej na jedną noc.

W Niemczech obowiązują zasadniczo następujące zasady: wszędzie tam, gdzie nie jest to wyraźnie zabronione, samochody kempingowe mogą stać przez jedną noc, co ma na celu przede wszystkim zapewnienie prowadzącym pojazd odpoczynku przed dalszą jazdą. Chodzi tu zwłaszcza o takie miejsca, jak parkingi i miejsca odpoczynku dla kierowców.

Niemal wszędzie w Europie oprócz kempingów można znaleźć również miejsca postojowe, na których można legalnie zaparkować kampera. Często mają one nawet podłączenie do prądu.

Wyruszanie w drogę bez uprzedniej kontroli

Również w kamperze ważną kwestią jest ciśnienie powietrza i poziom oleju. Przed wyruszeniem w drogę lodówka i ogrzewanie są przełączane w tryb jazdy. A przed opuszczeniem kempingu należy sprawdzić jeszcze raz:

  • Czy cały bagaż został umieszczony w luku i schowkach, czy okna i schowki są zamknięte?
  • Czy szafki w kamperze są zamknięte?
  • Czy stoliki zostały uprzątnięte?

Przed podróżą powrotną należy również opróżnić zbiorniki na ścieki i toaletę.

Wybór niewłaściwego kempingu

Kempingi są przystosowane do zaspokajania różnych potrzeb. Niektóre są szczególnie przyjazne rodzinom, inne oferują dużo ciszy i spokoju. Obsługa, wielkość i udogodnienia również znacznie się różnią. Właśnie dlatego powinniście wcześniej dokładnie przemyśleć, czego oczekujecie od swojego urlopu – i który kemping najlepiej się do tego nadaje.

Po dotarciu na miejsce warto wybrać optymalne dla siebie stanowisko, na którym będziecie mogli cieszyć się zarówno promieniami słońca, jak i cieniem. Weźcie pod uwagę na przykład odległość od łazienki lub sklepu z pieczywem. W pobliżu basenu lub restauracji może być mniej cicho niż w miejscach położonych bardziej na uboczu. Najlepiej, jeśli jest tam wystarczająco dużo miejsca nie tylko dla kampera, ale także dla stołów i krzeseł.

Lekceważenie (niepisanych) zasad pobytu na kempingu

Oprócz ustalonych na piśmie zasad, na kempingu obowiązują również te niepisane. Oczywiście w określonych godzinach należy zachować ciszę. Jeśli na terenie kempingu nie mogą przebywać zwierzęta, nie zabierajcie ze sobą swoich pupili. Z niepisanymi zasadami nie zawsze jest tak łatwo. Najlepiej jest poobserwować, jak zachowują się doświadczeni kempingowicze. Zauważycie na przykład, że ludzie pozdrawiają się nawzajem, trzymają się granic swojej parceli, nie idą na skróty, przechodząc przez parcele innych osób. Krótko mówiąc: priorytetem jest szacunek i życzliwość wobec pozostałych wczasowiczów.

Podróżowanie bez planu w szczycie sezonu

Jeśli wyruszacie w sezonie wysokim, zarezerwujcie dla siebie miejsce z odpowiednim wyprzedzeniem. Zwłaszcza w krajach cieszących się popularnością wśród miłośników wypoczynku na kempingach, takich jak Francja, Włochy i Chorwacja, znalezienie wolnego miejsca może być trudne.

Dotyczy to również podróży promem, jeśli zamierzacie spędzić urlop na wyspie.

Brak zapiętych pasów bezpieczeństwa podczas podróży

Wszyscy pasażerowie powinni mieć zapięte pasy, nie ma mowy o podróżowaniu w łóżku czy na kanapie. Zabronione jest również wchodzenie do kuchni podczas podróży. W przeciwnym razie w przypadku nagłego manewru może dojść do poważnych obrażeń. W każdym kamperze może podróżować tylko tyle osób, ile jest miejsc siedzących wyposażonych w pasy bezpieczeństwa. Dzieci należy przewozić w fotelikach.

Ignorowanie znaków drogowych

Niektóre znaki drogowe są nawet ważniejsze dla kierowcy kampera niż samochodu osobowego. Wysokość mostu, szerokość pasa ruchu, maksymalna dopuszczalna masa na mostach – należy koniecznie przestrzegać tych znaków. W przeciwnym razie można utknąć w wąskiej uliczce lub może stać się coś jeszcze gorszego. Ważne są również znaki dotyczące stref ekologicznych, dozwolonej prędkości i parkowania, ponieważ przepisy często są inne niż te odnoszące się do samochodów osobowych. Ponadto należy z wyprzedzeniem zapoznać się z przepisami dotyczącymi opłat drogowych i zakazów jazdy.

Długie podróże bez przerw

Podobnie jak w przypadku podróżowania samochodem osobowym, również podczas jazdy kamperem należy pamiętać o regularnych przerwach. Szybko zauważycie, że samochodem kempingowym jedzie się wolniej niż osobowym.

Dlatego też należy mniej ambitnie planować dystans do pokonania w ciągu dnia. Poszczególne etapy nie powinny być dłuższe niż 300-400 kilometrów. Jeśli podróżujecie z dziećmi, warto rozważyć wyruszenie w nocy, gdyż najmłodsi jeszcze przez kilka godzin będą mogli spać w fotelikach, dzięki czemu lepiej zniosą długą podróż.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy: Oto w jaki sposób klienci siłowni mogą odliczyć od podatku koszty składek członkowskich!

Uprawiacie sport, aby wyleczyć się z choroby? Jeśli tak, wówczas koszty składek członkowskich ponoszonych na rzecz siłowni możecie odliczyć od podatku. Trzeba jednak wiedzieć o tym, że nie jest tak łatwo wykazać ten fakt przed niemieckimi urzędami skarbowymi.

Sztywność mięśni, wypadnięcie dysku, czy lumbago – większość z nas może powiedzieć coś na ten temat. Według DAK-Gesundheitsreport, ból pleców jest w Niemczech drugą najczęstszą diagnozą będącą przyczyną zwolnień lekarskich. Zarówno w przypadku tych, jak i wielu innych dolegliwości, pomocne są ćwiczenia, np. na siłowni. Jeśli ich celem jest wyleczenie się z choroby, wówczas koszty składek członkowskich można odliczyć od podatku – przynajmniej w teorii. W praktyce jednak trudno jest spełnić  te dwa wymogi stawiane przez niemieckie urzędy skarbowe:

Wymóg 1: Sport przyczynia się do złagodzenia objawów choroby lub do wyleczenia

Sędziowie Federalnego Trybunału Finansowego dokładnie określili, w jakich okolicznościach można uwzględnić w zeznaniu podatkowym koszty związane z treningami. Po pierwsze, musicie być w stanie udowodnić, że ćwiczycie z powodów zdrowotnych i że sport jest niezbędny do tego, by złagodzić objawy choroby lub wyzdrowieć. Dowodem na to jest zaświadczenie od lekarza.

Uzyskanie takiego dokumentu jest skomplikowane: najpierw potrzebne jest zaświadczenie od lekarza rodzinnego. Następnie musicie umówić się na wizytę w urzędzie ds. zdrowia (niem. Gesundheitsamt), gdzie spotkacie się z lekarzem o statusie urzędnika (niem. Amtsarzt). On również przeprowadzi badanie, przy czym jego podejście jest zwykle bardziej surowe niż lekarza rodzinnego. Jeśli potwierdzi on diagnozę Waszego lekarza rodzinnego, otrzymacie zaświadczenie urzędu ds. zdrowia publicznego. Uwaga: musi ono – to bardzo ważne – zostać wystawione jeszcze przed rozpoczęciem treningów.

Wymóg 2: Lekarz lub osoba lecząca metodami niekonwencjonalnymi udziela wskazówek dotyczących treningu

Drugi wymóg jest trudny do spełnienia. Aby niemiecki urząd skarbowy mógł uznać koszty składek członkowskich, trening w siłowni musi odbywać się „zgodnie ze szczegółowymi indywidualnymi zaleceniami i na odpowiedzialność lekarza, osoby leczącej metodami niekonwencjonalnymi lub innej osoby uprawnionej do prowadzenia działalności leczniczej”. Dlatego też ćwiczenia muszą być wykonywane regularnie pod kontrolą lekarza lub fizjoterapeuty. Problem: mało który trener w klubie fitness posiada takie uprawnienia. Często konieczne będzie znalezienie indywidualnego instruktora – a to może wiązać się z wysokimi kosztami.

Niektóre ustawowe kasy chorych zachęcają do zdrowego trybu życia i przyznają swoim członkom dofinansowanie do karnetów na siłownię. Jeśli tak jest w Waszym przypadku, będziecie musieli odliczyć tę dopłatę od ponoszonych przez siebie kosztów opłat członkowskich. Do deklaracji podatkowej można bowiem wpisać tylko kwotę pozostałą po odjęciu dofinansowania uzyskanego od kasy chorych. Jeśli instytucja, w której jesteście ubezpieczeni, pokrywa w całości składkę członkowską, nie możecie w ogóle uwzględniać tych kosztów w swoim zeznaniu podatkowym.

Koszty opłat członkowskich ponoszone przez klientów siłowni zaliczane są do tzw. nadzwyczajnych obciążeń (niem. außergewöhnliche Belastungen)

Załóżmy, że spełniliście oba wymogi i możecie odliczyć  od podatku koszty korzystania z siłowni, czy klubu fitness. Wasza składka członkowska jest wówczas dla celów podatkowych traktowana jako tzw. nadzwyczajne obciążenie (niem. außergewöhnliche Belastung). Wiąże się z tym kolejna przeszkoda: tylko wtedy, gdy Wasze nadzwyczajne obciążenia przekroczą tzw. granicę obciążenia dostosowanego do możliwości podatnika (niem. zumutbare Belastungsgrenze), będziecie mogli dochodzić zwrotu kosztów.

Jeśli pracodawca pokrywa część kosztów, może to skutkować koniecznością zapłaty podatku

W tym miejscu trzeba wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie dotyczącym korzystania z siłowni, który ma znaczenie dla celów podatkowych: coraz częściej pracodawcy zawierają z klubami fitness specjalne umowy. Pracownicy mają z tego tytułu korzyści, ponieważ zazwyczaj płacą mniej za karnety. Ale uwaga: obniżona składka członkowska za korzystanie z siłowni może stanowić korzyść materialną, a zatem w pewnych okolicznościach podlega opodatkowaniu.

Decydujące znaczenie dla obliczenia podatku ma wysokość miesięcznej składki za korzystanie z siłowni, a nie całkowita opłata roczna. Tak orzekli sędziowie sądu finansowego Dolnej Saksonii w marcu 2018 r. W lipcu 2020 r. decyzję tę potwierdził Federalny Trybunał Finansowy (sygn. akt VI R 14/18). Tym samym składki w wysokości do 44 euro miesięcznie są wolne od podatku. Jeśli natomiast opłata za korzystanie z siłowni wynosi ponad 44 euro, wówczas od całej kwoty należy zapłacić podatek i składki na ubezpieczenie społeczne.

Niemcy: Kto celowo puszcza komuś dym papierosowy w twarz, dokonuje uszkodzenia ciała

Zgodnie z obowiązującym w Niemczech prawem, kto celowo puszcza komuś dym papierosowy w twarz, dokonuje uszkodzenia ciała. Ofiara może się bronić z użyciem środków samoobrony.

Tak orzekł Sąd Rejonowy w Erfurcie. Wyrokiem z 18 września 2013 r. uniewinnił 25-latkę, która rzuciła szklanką w głowę palaczowi. Kobieta wielokrotnie zwracała mu uwagę na zakaz palenia w dyskotece w Erfurcie. Następnie mężczyzna podszedł do niej na parkiecie i celowo puścił jej dym papierosowy w twarz. Kobieta rzuciła w niego szklanką, za co została pozwana przez palacza o niebezpieczne uszkodzenie ciała. Sędzia jednak orzekł na korzyść studentki i zinterpretował zachowanie mężczyzny jako napaść na zdrowie. Dym papierosowy zawiera nie tylko substancje rakotwórcze, ale także wirusy i bakterie ze śliny palacza. Rzut szklanką był więc w tym wypadku uzasadniony jako obrona konieczna.

Sąd Rejonowy w Erfurcie, wyrok z 18 września 2013 r., sygn. akt: 910 Js 1195/13 – 48 Ds.

Niemcy: 13 000 euro zadośćuczynienia za cios „z główki”

W omawianej sprawie 15-letni uczeń ciężko obraził na czacie o dwa lata starszego ucznia. Ten ostatni przysiągł zemstę i zasadził się na nim w drodze do domu ze szkoły. Przed oczami innych kolegów ze szkoły zadał mu tzw. cios „z główki”, trzymając go za nadgarstki, aby nie mógł się bronić. Poszkodowany doznał złamania przedniej ściany czołowej, wstrząsu mózgu i stłuczenia czaszki. Obrażenia głowy były tak poważne, że wymagały dwóch operacji, podczas których włożono do czaszki metalową płytkę, którą później trzeba było usunąć. Od tego czasu cierpi na bóle głowy.

Sąd Rejonowy w Arnsberg początkowo uznał, że poszkodowany ponosi współodpowiedzialność za swoje obrażenia, i przyznał mu zaledwie 7 000 euro odszkodowania. Poszkodowany z powodzeniem odwołał się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Hamm odrzucił współodpowiedzialność poszkodowanego, stwierdzając, że zgodnie z przebiegiem czatu nie mógł on zakładać, że uniknie bójki, przepraszając. Pozwany zastawił zasadzkę na niego, aby ukarać go na oczach innych. Powstałe w wyniku tego poważne obrażenia uzasadniały zwiększenie odszkodowania do 13 000 euro, jak stwierdził sąd (Sąd Apelacyjny w Hamm, wyrok z dnia 4 listopada 2016 r., sygn. akt 9 U 135/15).

Niemcy: Czy najemca jest zobowiązany do mycia okien w wynajmowanym mieszkaniu?

Czy najemca jest w Niemczech zobowiązany do mycia okien w okresie najmu lub przy zwrocie wynajmowanego mieszkania? Pytanie wydaje się proste, ale odpowiedź taka nie jest: najemca ma obowiązek utrzymywać wynajmowane mieszkanie w należytym stanie, ale nie musi stosować się do standardów sprzątania wynajmującego. Jeśli najemca mieszka w wynajmowanym mieszkaniu od lat i nigdy nie mył okien, może to być irytujące dla wynajmującego, ale niekoniecznie musi prowadzić do roszczenia o mycie okien. Nie wszystkie zabrudzenia są takie same, więc według niemieckich sądów zależy to od stopnia zabrudzenia.

Zasadniczo: Najemca w Niemczech ma obowiązek dbania o mieszkanie

Oprócz zawartego w umowie najmu obowiązku płacenia czynszu, najemca musi również zapewnić, że nie narusza swoich drugorzędnych obowiązków. Obejmują one między innymi obowiązek utrzymania wynajmowanego mieszkania w należytym stanie, tzn. najemca musi zapewnić, że korzysta z wynajmowanego mieszkania zgodnie z umową (§§ 536 c, 541, 543 ust. 2 zdanie 1 nr 2, 5 BGB). Jako najemca musi zatem unikać wszelkich uszkodzeń lub pogorszenia stanu wynajmowanego mieszkania. Sprzątanie wynajmowanego mieszkania jest w tym względzie uwzględnione, ponieważ jeśli mieszkanie nie jest sprzątane, wietrzone lub ogrzewane, może to prowadzić do szkód w wynajmowanym mieszkaniu. Umowne korzystanie z wynajmowanej nieruchomości przez najemcę obejmuje zatem również ostrożne obchodzenie się z wynajmowaną nieruchomością.

Mycie okien nie jest obowiązkiem najemcy

Zasadniczo jednak to najemca decyduje, kiedy i jak myć okna: Mycie okien nie każdemu przypada do gustu, dlatego też opinie najemców i wynajmujących mogą się różnić. Jednakże, dopóki nie ma niebezpieczeństwa lub szkody spowodowanej brakiem ich czyszczenia, najemca nie musi myć okien. Obowiązku utrzymania wynajmowanego mieszkania w należytym stanie nie naruszają same brudne szyby. Same brudne okna nie stanowią zagrożenia dla wynajmowanej nieruchomości, nie szkodzą osobom trzecim ani w inny sposób nie pogarszają stanu wynajmowanej nieruchomości. Wynajmujący nie może zatem wystosować ostrzeżenia lub wypowiedzieć umowy najmu, jeśli najemca nie umyje okien w wynajmowanym mieszkaniu.

Inna jest oczywiście sytuacja, gdy nie chodzi tylko o brudne okna, ale o bardzo zaniedbane i zaśmiecone mieszkanie: jeśli najemca naruszy umowny obowiązek utrzymania mieszkania w należytym stanie w odniesieniu do wynajmowanego mieszkania, wynajmujący może wystąpić z roszczeniem przeciwko najemcy.

Usuwanie silnych zabrudzeń podczas wyprowadzki

Nawet przy wyprowadzce z wynajmowanego mieszkania mycie szyb okiennych nie jest według niemieckich sądów obowiązkiem umownym: Najemca nie narusza swojego umownego obowiązku zwrotu mieszkania zgodnie z § 546 niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB), jeśli nie umyje okien przy wyprowadzce, ponieważ nie jest to należne od najemcy w kontekście obowiązku zwrotu mieszkania, zgodnie np. z wyrokiem Sądu Okręgowego w Berlinie (LG Berlin), czy wyrokiem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (Landgericht Berlin). Dotyczy to również okien, które wymagają czyszczenia z powodu silnego osadzania się nikotyny (zob. BGH, wyrok z dnia 28 czerwca 2006 r., sygn. akt: VIII ZR 124/05).

Według Federalnego Sądu Najwyższego obowiązek zwrotu wynajmowanego mieszkania ogranicza się do usunięcia poważnych zabrudzeń (BGH, wyrok z dnia 28 czerwca 2006 r., sygn. akt: VIII ZR 124/05). Oznacza to wszelkie zabrudzenia, które wykraczają poza normalne zużycie i ślady użytkowania zgodnie z umową. Przykładowo na oknach muszą zostać usunięte pajęczyny (BGH, wyrok z dnia 28 czerwca 2006 r., sygn. akt: VIII ZR 124/05).

Jeśli umowa najmu przewiduje zwrot wynajmowanych pomieszczeń „w stanie czystym”, może to skutkować obowiązkiem umycia okien przy wyprowadzce: jest to jednak ograniczone do zwrotu w (normalnie) oczyszczonym stanie – nie można żądać „gruntownego czyszczenia” (AG Aachen, wyrok z dnia 29 listopada 2007 r., sygn. akt: 6 C 352/07).

Niemcy: Dlatego warto wykazywać wszystkie koszty leczenia przy składaniu deklaracji podatkowej!

Okulary, proteza zębowa, leki: poniesione z tego tytułu koszty mogą zmniejszyć obciążenie podatkowe. Z tego artykułu dowiecie się, dlaczego opłaca się rejestrować wszelkie wydatki na dobra i usługi związane ze zdrowiem.

Jeśli płacicie za leczenie z własnej kieszeni, to w zeznaniu podatkowym powinniście zadeklarować je jako nadzwyczajne obciążenia (niem. außergewöhnliche Belastungen). „Warto przy tym wpisywać w formularzach podatkowych wszystkie tego typu koszty już od pierwszego euro”, mówi Isabel Klocke ze Stowarzyszenia Podatników w Berlinie.

Koszty leczenia obniżają podatek, gdy przekraczają określony poziom udziału własnego

Obecnie urząd skarbowy uznaje, że koszty leczenia obniżają podatek dopiero w przypadku przekroczenia określonego poziomu udziału własnego. Ale w przyszłości może się to zmienić. Aktualnie toczą się różne postępowania sądowe w tej sprawie, na których mogliby skorzystać również inni podatnicy.

Ostatnio Federalny Trybunał Finansowy (Bundesfinanzhof, BFH) uwzględnił takie właśnie odwołanie. Powód wykazał w swoim zeznaniu podatkowym wydatki na implant dentystyczny i okulary jako nadzwyczajne obciążenie. Chciał w ten sposób odliczyć od podatku poniesione z tego tytułu koszty bez potrącania udziału własnego, tzw. obciążenia dostosowanego do możliwości podatnika (niem. zumutbare Eigenbelastung).

Dlaczego warto wykazywać koszty od pierwszego euro

Argumentował on, że urzędnicy otrzymują zwrot dużej części takich wydatków w postaci dotacji wolnej od podatku, i nie bierze się przy tym pod uwagę tzw. obciążenia dostosowanego do możliwości podatnika. Ze względu na zasadę równego traktowania nie należy zatem odliczać żadnego udziału własnego także w przypadku pracowników niebędących urzędnikami. Początkowo Sąd Finansowy Badenii-Wirtembergii oddalił skargę, jednak później Federalny Trybunał Finansowy uwzględnił odwołanie (sygn. akt: VI R 18/29).

Podatnicy powinni zatem wykazywać swoje wydatki na leczenie od pierwszego euro i zachowywać pokwitowania, nawet jeżeli nie został przekroczony poziom tzw. obciążenia dostosowanego do możliwości podatnika, a urząd skarbowy obecnie nie uwzględnia tych wydatków lub uwzględnia je tylko częściowo.

Jeżeli bowiem trwają postępowania sądowe, w wyniku których sąd podejmie decyzje na korzyść podatników, ci będą mogli skorzystać z pomyślnego dla nich orzeczenia i otrzymać zwrot nadpłaconego podatku w późniejszym terminie.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy: Kręcenie filmów dla dorosłych w wynajmowanym mieszkaniu nie jest podstawą do wypowiedzenia umowy najmu

Kręcenie filmów dla dorosłych w wynajmowanym mieszkaniu nie jest automatycznie podstawą do wypowiedzenia umowy najmu w Niemczech. Tak orzekł sąd rejonowy w Lüdinghausen.

W przedmiotowej sprawie wynajmujący wypowiedział umowę najmu parze, ponieważ w wynajmowanym mieszkaniu kręcili oni filmy dla dorosłych i sprzedawali je w internecie. Większość materiałów wideo została nagrana w mieszkaniu, rzadko na balkonie i raz na klatce schodowej. Jako powód wypowiedzenia umowy, właścicielka powołała się między innymi na dziedziczną umowę z Kościołem Katolickim – budynek nie mógł być jej zdaniem wykorzystywany do czynów naruszających katolickie nauki moralne.

Sąd rejonowy w Lüdinghausen był innego zdania. Kręcenie filmów pornograficznych samo w sobie nie wykraczało poza normalne użytkowanie mieszkania, a zatem nie stanowiło podstawy do rozwiązania umowy. Zdaniem sądu również umowa z Kościołem Katolickim nie miała znaczenia dla umowy najmu. Działalność gospodarcza polegająca na rozpowszechnianiu filmów była również dozwolona. W tym wypadku decydujące było to, że nie była ona widoczna „na zewnątrz”. Sąd unzał jedynie kręcenie scen na klatce schodowej jako niedozwolone. Jednakże, aby wypowiedzieć najemcom umowę najmu z tego powodu, należało wcześniej wydać ostrzeżenie.

źródło: Sąd Rejonowy w Lüdinghausen, wyrok z dnia 11.10.2018 r., sygn. akt: 4 C 76/18

Tragedia w Berlinie-Kreuzbergu: Dwie osoby zgnięły po skoku z płonącego wieżowca

0

Z powodu pożaru na dwunastym piętrze wieżowca w Berlinie-Kreuzbergu, dwie osoby skoczyły z niego i zginęły na miejscu zdarzenia pomimo reanimacji.

Mężczyzna przez 20 minut trzymał się balkonu

Pożar wybuchł około godziny 16:20. Według informacji BILDa, ofiary to mężczyzna i kobieta, oboje z jednego mieszkania.

Zgodnie z pierwszymi informacjami z miejsca zdarzenia, kobieta skoczyła jako pierwsza. BILD poinformował, że mężczyzna trzymał się balkonu mieszkania objętego pożarem na 12. piętrze przez około 20 minut, zanim spadł. Według świadków, mężczyzna próbował nawet wspiąć się na inny balkon, ale mu się to nie udało.

Napełniona powietrzem poduszka strażacka była w tym czasie rozstawiona tylko częściowo, więc nie mogła wystarczająco zamortyzować uderzenia. Według jednego ze świadków, mężczyzna uderzył w nią tylko częściowo.

Blok został całkowicie ewakuowany

Straż pożarna poinformowała, że na miejscu zdarzenia było ponad 160 ratowników. Blok został całkowicie ewakuowany. W międzyczasie pożar został ugaszony.

Budynek znajduje się przy Lindenstraße w Berlinie-Kreuzbergu – niedaleko Muzeum Żydowskiego, które jest również znane wielu turystom.

źródło: bild.de

Federalny Trybunał Finansowy: wytyczne dotyczące czasu trwania postępowań sądowych w Niemczech

Prawidłowe pod względem merytorycznym i możliwie jak najszybsze: Federalny Trybunał Finansowy (niem. Bundesfinanzhof) po raz pierwszy sformułował ogólne wytyczne dla sądów finansowych w Niemczech.

Przeciętne postępowanie przed sądem finansowym w Niemczech nie powinno trwać dłużej niż dwa lata – uznał Federalny Trybunał Finansowy (BFH). Oczywiście w szczególnych okolicznościach, w indywidualnych przypadkach sytuacja może wyglądać inaczej.

Federalny Trybunał Finansowy po raz pierwszy oficjalnie sformułował te i inne wytyczne w orzeczeniu wydanym w 2013 r. (sygn. akt X K 13/12). Ale jak do tego doszło?

Ponad osiem lat oczekiwania na wyrok

20 lutego 2004 r. mężczyzna wniósł pozew do sądu finansowego w Badenii-Wirtembergii. Sprawa dotyczyła uprawnień do zasiłku rodzinnego Kindergeld. Powód miał główne miejsce zamieszkania w Niemczech, podczas gdy jego żona wraz z trójką ich wspólnych dzieci w 2000 r. przeprowadziła się do Irlandii Północnej.

Pomiędzy 2004 a 2012 r. miała miejsce nieustanna wymiana korespondencji pomiędzy niemiecką kasą świadczeń rodzinnych, sądem finansowym w Badenii-Wirtembergii oraz organem odpowiedzialnym za świadczenia na dzieci w Irlandii Północnej i Wielkiej Brytanii.

Dopiero w październiku 2012 r., czyli ponad osiem i pół roku później, powód osiągnął porozumienie z niemiecką kasą świadczeń rodzinnych. W dniu 8 listopada 2012 r. sąd finansowy wydał decyzję, zgodnie z którą kasa świadczeń rodzinnych miała ponieść koszty postępowania.

Powód domaga się odszkodowania w wysokości 22.000 euro

W dniu 21 listopada 2012 r. mężczyzna wystąpił o odszkodowanie. W oparciu o czas trwania postępowania wynoszący trzy lata, uznawany za standardowy, domagał się odszkodowania za szkodę niemajątkową w wysokości 7.200 euro za okres 68 miesięcy. Żądał również rekompensaty w wysokości prawie 15.000 euro za odsetki za debet na jego prywatnym rachunku bieżącym w trakcie postępowania sądowego, które przypisywał opóźnieniu w wypłacie zasiłku rodzinnego. Europejski Trybunał Praw Człowieka ustalił bezwzględny maksymalny czas trwania postępowania sądowego na osiem lat. W związku z tym powód pozwał sąd finansowy w Badenii-Wirtembergii o odszkodowanie w wysokości ponad 22.000 euro.

Sąd finansowy oddalił skargę, uznając ją za bezzasadną. Skarga powoda na przewlekłość postępowania została złożona zbyt późno. Ponadto sprawa była niezwykle skomplikowana, zarówno pod względem prawnym, jak i faktycznym, a urzędy zagraniczne bardzo opieszale odpowiadały na zapytania.

Powód nie zgodził się z tą argumentacją i odwołał się od wyroku.

BFH przyznał powodowi prawo do odszkodowania

Sprawa trafiła do Federalnego Trybunału Finansowego. Sędziowie BFH najpierw ustalili, że skarga powoda na przewlekłość postępowania nie została złożona zbyt późno. Ponadto sędziowie w Monachium zgodzili się z opinią powoda, że czas trwania postępowania przed sądem krajowym był rzeczywiście zbyt długi. Jednakże uznali, że opóźnienie wyniosło 43 miesiące, a nie 68 miesięcy. Sąd przyznał powodowi prawo do odszkodowania.

Pierwsze wytyczne dotyczące postępowania przed sądem finansowym

Oprócz decyzji w konkretnej sprawie, sędziowie Federalnego Trybunału Finansowego po raz pierwszy w takiej formie ustanowili wytyczne dotyczące czasu trwania i jakości postępowania przed sądem finansowym:

Ustalono, że każda osoba ma prawo do rozpatrzenia sporów przez sąd „w rozsądnym terminie” oraz „w rozsądnym czasie”. Szybkie rozstrzygnięcie sporu nie jest jednak celem samym w sobie: należy bowiem również zapewnić merytoryczną prawidłowość decyzji i ich możliwie jak najwyższą jakość.

Przeciętne postępowanie powinno trwać maksymalnie dwa lata

BFH stwierdził ponadto, że w przypadku postępowań przed sądem finansowym, które nie mają żadnych istotnych cech szczególnych, należy przyjąć, że sąd finansowy powinien rozstrzygnąć typową sprawę sądową w ciągu dwóch lat od wniesienia pozwu.

Jednocześnie odpowiedzialni sędziowie powinni podejmować decyzje słuszne pod względem merytorycznym i tak wysokiej jakości, jak to możliwe, przy zachowaniu wolności i niezawisłości. Wraz z wydłużaniem się czasu trwania postępowań, sądy finansowe mają obowiązek podejmowania stałych wysiłków na rzecz przyspieszenia czynności procesowych i jak najszybszego zakończenia postępowań.

Czas trwania postępowania zależy od wielu czynników

Do tej pory nie istniał i nadal nie istnieje żaden akt prawny, który określałby konkretne terminy, w których co do zasady postępowanie powinno zostać zakończone. Innymi słowy, nie istnieje uprawnienie do postępowania sądowego trwającego krócej niż dwa lata.

Wynika to z faktu, że czas trwania postępowania zawsze zależy od okoliczności konkretnej sprawy, w szczególności od trudności i wagi postępowania oraz od zachowania stron postępowania i osób trzecich.

Średni czas trwania wszystkich postępowań przed Federalnym Federalnym Trybunałem Finansowym w 2021 r. wyniósł dziewięć miesięcy. Podobnie było w roku poprzednim. Pod uwagę wzięto wszystkie rodzaje postępowań.