Niemiecka edukacja w kryzysie: coraz więcej uczniów nie daje sobie rady z przedmiotami ścisłymi

1

Nowy raport „IQB-Bildungstrend 2024” (Humboldt-Uniwersytet w Berlinie) wskazuje na znaczne pogorszenie osiągnięć niemieckich uczniów w kluczowych przedmiotach przyrodniczo-matematycznych. Wyniki obejmują 48 000 przetestowanych uczniów i pokazują wzrost ilości osób, które nie spełniają wymagań egzaminów końcowych.

Najważniejsze liczby i tendencje

  • Badanie objęło 48 000 uczniów.
  • W matematyce w 2024 r. ok. 9% uczniów klasy IX nie osiąga minimalnego poziomu wymaganego do ukończenia Hauptschule (9. klasa). Dla poziomu Mittlere Reife (MSA, 10. klasa) odsetek niewystarczających wyników w matematyce wynosi około 34%.
  • Wśród uczniów dążących do Mittlere Reife niemal 1 na 4 (24%) nie spełnia wymagań z matematyki; w chemii niezdolnych do osiągnięcia standardu jest 25%, w fizyce 16%, a w biologii 10%.
  • W porównaniu z poprzednimi edycjami badania odsetek uczniów niespełniających wymagań wzrósł: biologia +5 punktów procentowych, chemia +9 pp., fizyka +7 pp. Nawet część uczniów uczęszczających do gimnazjów pozostaje poniżej oczekiwanych standardów.

Problemy występują we wszystkich grupach społecznych i we wszystkich krajach związkowych

Badacze podkreślają, że regres nie jest ograniczony do konkretnych grup społeczno-ekonomicznych: choć dzieci migrantów i uchodźców statystycznie radzą sobie gorzej, to spadek osiągnięć obserwuje się niezależnie od pochodzenia czy statusu materialnego — dotyka uczniów ze wszystkich środowisk.

Negatywny trend odnotowano we wszystkich landach; najlepiej wypadły Badenia-Wirtembergia, Bawaria, Saksonia i Meklemburgia-Pomorze Przednie (ocenione jako „ponadprzeciętnie dobrze”), najmocniej pogorszyły się wyniki w Brema, Hesji, Nadrenii Północnej-Westfalii i Saarze.

Przyczyny wskazywane przez autorów raportu

Naukowcy z IQB obwiniają w dużej mierze o trudności bezpośrednie i długotrwałe skutki pandemii COVID-19 (lata 2020–2022). Zdaniem autorów ten przerwany okres nauki mógł istotnie zaburzyć rozwój umiejętności i ma dalsze, czteroletnie następstwa w postaci obniżonej efektywności uczenia się.

Dodatkowo raport wskazuje na rosnące problemy psychiczne i społeczne wśród młodzieży: wielu uczniów czuje się rozproszonych przez kryzysy światowe (wojna, zmiany klimatu) oraz media społecznościowe. Szczególnie niepokojący jest fakt, że coraz więcej dziewcząt zgłasza poczucie wyobcowania i trudności w funkcjonowaniu w klasie.

Co proponują eksperci — zalecenia praktyczne

Autorzy raportu formułują konkretne rekomendacje, które mają zmniejszyć dystans edukacyjny i poprawić wyniki w przedmiotach ścisłych:

  • Wzmocnienie wsparcia językowego dla dzieci migrantów i uchodźców — jako klucz do wyrównywania szans w naukach ścisłych.
  • Podniesienie jakości kształcenia nauczycieli: mniej osób wchodzących do zawodu przez tzw. lateralne ścieżki bez właściwego przeszkolenia; więcej inwestycji w doskonalenie pedagogiczne.
  • Szersza współpraca między instytucjami: szkoły, przedszkola, rodziny, urzędy, instytucje pomocy społecznej, uczelnie i organizacje pozarządowe mają działać skoordynowanie, by zapewnić wsparcie wychowawcze i edukacyjne.
  • Działania zapobiegające dekoncentracji: programy przeciwdziałające wpływowi mediów społecznościowych i wsparcie psychologiczne dla uczniów z problemami emocjonalnymi.

Jak podsumowują autorzy: tylko skoordynowane i wielowymiarowe działania wszystkich instytucji zaangażowanych w wychowanie i edukację dzieci oraz młodzieży pozwolą na długofalowe przywrócenie standardów nauczania.

Wnioski

Raport IQB-Bildungstrend 2024 alarmuje: regres w naukach ścisłych ma charakter powszechny i przekracza podziały społeczne oraz regionalne. Według autorów, bez szybkiej, skoordynowanej reakcji systemowej — obejmującej szkolenia nauczycieli, intensywną pomoc językową i wsparcie psychologiczne — Niemcy ryzykują długotrwałe osłabienie kompetencji w kluczowych dziedzinach nauki i technologii.

źródło: bild.de

Niemcy: 39-letni obywatel Ghany oskarżony o próbę zabójstwa byłej partnerki – kobieta do końca życia pozostanie sparaliżowana

0

To był koszmar, który w jednej chwili zniszczył całe życie 33-letniej Marie G. W nocy 24 kwietnia jej były partner wtargnął do mieszkania, gdy spała, i zaatakował nożem. Kobieta przeżyła tylko cudem — z poważnymi obrażeniami, licznymi złamaniami i trwałym paraliżem. Proces przeciwko 39-letniemu oskarżonemu rozpoczął się w Bremie.

Brutalny atak w nocy

Na ławie oskarżonych zasiadł 39-letni Raymond Richard King A. z Ghany. Prokuratura zarzuca mu usiłowanie morderstwa z premedytacją. Według ustaleń śledczych, do zdarzenia doszło 24 kwietnia około godziny 3:10 w Bremie. Mężczyzna wtargnął do mieszkania byłej partnerki, 33-letniej Marie G., nie wydając przy tym żadnego dźwięku i nie zdradzając swojej obecności.

W ręku trzymał 19-centymetrowy nóż kuchenny. Gdy kobieta spała, zaatakował — zadał cios w szyję, trafiając zaledwie kilka milimetrów od tętnicy szyjnej. Prokuratura podkreśla, że motywem była decyzja kobiety o ostatecznym zakończeniu związku, której oskarżony nie potrafił zaakceptować.

Świadkami ataku były dzieci

Marie obudziła się we krwi, próbując uciec, jednak napastnik uderzył ją kilkukrotnie w twarz i ciągnąc za włosy, przeciągnął do salonu, gdzie zadał kolejny cios nożem — tym razem w plecy.

Według relacji adwokatki ofiary, Christiny Walter, część dramatycznych scen rozegrała się na oczach małych dzieci Marie.

W obliczu śmiertelnego zagrożenia kobieta podjęła dramatyczną decyzję — wyskoczyła z okna z drugiego piętra. Spadła na ziemię nogami do przodu i tylko dzięki temu przeżyła. Do odniesionych ran kłutych doszły poważne złamania kości nosa, stopy i nogi.

Trwały paraliż i walka o życie

Po ataku kobieta trafiła w stanie krytycznym do szpitala. Przeszła 11-godzinną operację ratującą życie. Lekarze zdołali ją ocalić, jednak do końca życia pozostanie sparaliżowana od pasa w dół i będzie poruszać się na wózku inwalidzkim.

— „Moja klientka doznała bardzo poważnych obrażeń. Cudem przeżyła. Od tego dnia jest sparaliżowana” — powiedziała Christina Walter.

Oskarżenie: próba zabójstwa i femicyd

Adwokatka ofiary określiła zdarzenie jako „próbę femicydu”, czyli zabójstwa kobiety ze względu na jej płeć. Jej zdaniem, był to atak motywowany wyłącznie tym, że Marie chciała zakończyć związek.

— „Mamy do czynienia z przemocą ze względu na płeć. Będziemy domagać się maksymalnej kary” — podkreśliła Walter.

Za usiłowanie zabójstwa w niemieckim prawie grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Proces przed sądem w Bremie

Podczas pierwszej rozprawy oskarżony milczał. Za pośrednictwem adwokata pytał jedynie, kiedy będzie mógł porozmawiać z bratem przez telefon.

Tymczasem jego była partnerka walczy o powrót do życia. Z powodu odniesionych obrażeń wymaga stałej opieki i rehabilitacji.

Kolejna rozprawa w procesie zaplanowana jest na 28 października.

źródło: bild.de

Ponad 500 różnych świadczeń socjalnych w Niemczech – nowa analiza pokazuje skalę rozbudowanego systemu

0

Najnowszy raport badawczy Instytutu Ifo ujawnia, że w Niemczech funkcjonuje obecnie ponad 500 różnych świadczeń socjalnych. Samo ustawodawstwo socjalne obejmuje ponad 3000 paragrafów regulujących zarówno świadczenia, jak i zasady ich realizacji. Eksperci podkreślają, że ta ogromna liczba przepisów utrudnia przejrzyste i skuteczne kształtowanie polityki społecznej.

Ponad 3000 paragrafów i setki świadczeń

Zgodnie z wynikami nowego badania Instytutu Ifo w Niemczech istnieje ponad 500 różnych form wsparcia socjalnego. Podstawę prawną stanowią przede wszystkim przepisy zawarte w Sozialgesetzbücher (kodeksach socjalnych), które liczą obecnie 3246 paragrafów. Określają one zarówno konkretne świadczenia, jak i szczegółowe procedury ich przyznawania i realizacji.

Oprócz kodeksów socjalnych istnieje szereg innych ustaw, które wprowadzają dodatkowe formy wsparcia. Należą do nich m.in. Ustawa o wsparciu w kształceniu zawodowym (Aufstiegsfortbildungsförderungsgesetz), Federalna ustawa o pomocy w kształceniu (Bundesausbildungsförderungsgesetz), Ustawa o zasiłku i urlopie rodzicielskim (Bundeselterngeld- und Elternzeitgesetz) oraz Ustawa o czasie opieki rodzinnej (Gesetz über die Familienpflegezeit).

Próba oszacowania całego systemu okazała się zbyt skomplikowana

Jak wyjaśnił Andreas Peichl, dyrektor Centrum Makroekonomii i Badań Ankietowych Instytutu Ifo, pierwotnym celem badania było dokładne oszacowanie skali oraz skutków wszystkich świadczeń socjalnych w Niemczech. Okazało się jednak, że liczba przepisów i różnorodność świadczeń czyni to zadanie praktycznie niewykonalnym.

— „Zamiast pełnej analizy ilościowej powstał szczegółowy spis wszystkich świadczeń socjalnych na szczeblu federalnym” — wyjaśnił Peichl.

Baza danych jako pierwszy krok do większej przejrzystości

— „Nasza baza danych dotycząca świadczeń socjalnych to pierwszy krok w stronę większej przejrzystości w niemieckim systemie socjalnym” — podkreśliła Lilly Fischer z Instytutu Ifo. Jej zdaniem, aby możliwe było skuteczne i oparte na danych kształtowanie polityki społecznej, konieczne jest, by władze publiczne udostępniały również informacje o kosztach, liczbie beneficjentów oraz nakładach administracyjnych związanych z poszczególnymi świadczeniami.

Czym są świadczenia socjalne w świetle prawa

Zgodnie z paragrafami 1 i 11 pierwszej księgi Kodeksu Socjalnego (SGB I), świadczeniami socjalnymi są wszystkie działania państwa, które mają na celu realizację zasad sprawiedliwości społecznej i zabezpieczenia socjalnego. Obejmują one zarówno świadczenia pieniężne i rzeczowe, jak i różnego rodzaju usługi czy pomoc organizacyjną i opiekuńczą.

Ogromna złożoność systemu

Rozbudowany i skomplikowany system świadczeń socjalnych w Niemczech stanowi zarówno instrument wsparcia społecznego, jak i wyzwanie dla administracji publicznej. Eksperci wskazują, że przejrzystość i dostępność informacji są kluczowe dla oceny efektywności tych rozwiązań oraz dla planowania ewentualnych reform.

źródło: berliner-zeitung.de

Niemcy: Dziesięciokrotny wzrost liczby Ukraińców szukających ochrony — ze 100 do 1000 tygodniowo

4

Po złagodzeniu przez Ukrainę pod koniec sierpnia 2025 roku przepisów dotyczących wyjazdów mężczyzn w wieku 18–22 lat, liczba obywateli Ukrainy przybywających do Niemiec w celu uzyskania ochrony znacznie wzrosła. Jak podaje Bundesministerium des Innern (Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych), liczba ta zwiększyła się z około 100 osób tygodniowo do około 1000 osób tygodniowo.

Zmiana przepisów w Ukrainie i jej skutki

W sierpniu 2025 roku Ukraina zniosła ograniczenia dotyczące wyjazdów mężczyzn w wieku mobilizacyjnym 18–22 lata. Dzięki temu młodzi Ukraińcy, także ci przebywający za granicą, mogą powrócić do kraju mimo obowiązku służby wojskowej i następnie ponownie wyjechać bez przeszkód. Ministerstwo podkreśliło, że obecnie graniczny wiek mobilizacyjny wynosi 25 lat.

Ta zmiana spowodowała dziesięciokrotny wzrost liczby zgłoszeń o ochronę w Niemczech wśród młodych mężczyzn: z około 100 tygodniowo przed zmianą do około 1000 tygodniowo po jej wprowadzeniu. Ministerstwo przyznaje jednak, że na tym etapie nie można przewidzieć, czy trend ten utrzyma się w dłuższym okresie.

Całkowita liczba Ukraińców szukających ochrony w Niemczech

Z danych resortu wynika, że liczba Ukraińców ubiegających się o ochronę w Niemczech wzrosła także w ujęciu ogólnym. W maju 2025 roku zarejestrowano 7 961 osób w systemie „Free”, w sierpniu 11 277, a we wrześniu 18 755. Osoby z Ukrainy nie ubiegają się o azyl w tradycyjnym rozumieniu prawa, lecz otrzymują zgodnie z paragrafem 24 ustawy o pobycie niemiecką zgodę na pobyt, która zapewnia natychmiastowy dostęp do rynku pracy oraz świadczeń socjalnych.

Dane z Ausländerzentralregister

Na dzień 4 października 2025 roku w rejestrze cudzoziemców (Ausländerzentralregister) znajdowało się 1 293 672 osób, które od lutego 2022 roku przybyły do Niemiec w związku z wojną w Ukrainie. Ministerstwo nie podało dokładnych danych dotyczących liczby osób, które już opuściły Niemcy, lecz szacuje, że pod koniec września około 450 000 Ukraińców nie figurowało już jako „obecne” w systemach niemieckich urzędów.

Skutki dla polityki migracyjnej i integracji

Przyspieszenie napływu młodych Ukraińców stawia przed niemieckimi władzami wyzwania związane z zapewnieniem wsparcia socjalnego, integracji na rynku pracy oraz dostępności usług publicznych. Umożliwienie natychmiastowego podjęcia zatrudnienia ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia presji na system świadczeń oraz wsparcia ekonomicznego w regionach przyjmujących uchodźców.

źródło: welt.de

Poradnik zakupu etui na telefon: na co zwrócić uwagę?

0

Twój zakup telefonu komórkowego z całą pewnością nie był przypadkowy. A skoro towarzyszy Ci model idealnie dopasowany do indywidualnych potrzeb, to dobrze będzie zatroszczyć się o to, aby mógł jak najdłużej służyć. Pomoże Ci w tym dobrze dopasowane etui.

Dlaczego zakup etui na telefon jest aż tak ważny?

W przeszłości nie zdarzyło Ci się nigdy sięgać po case na komórkę? W takim razie teraz masz najlepszą okazję ku temu, aby to zmienić. Etui na telefon łączy w sobie praktyczne i estetyczne zalety.

Ten gadżet stanowi bardzo dobrą ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Zwiększona wytrzymałość na upadki idzie dodatkowo w parze z odpornością na różnego rodzaju zarysowania.

Etui na telefon, takie jak te: https://www.euro.com.pl/etui-do-telefonow.bhtml zabezpieczą nie samą obudowę, ale i aparat.

I tutaj tylko od Ciebie zależy to, czy zdecydujesz się na prosty, jednokolorowy wariant, czy może na… bardzo charakterystyczne etui, które będzie idealnie oddawało Twoją osobowość?

Czym kierować się podczas wybierania etui na telefon?

Na rynku czeka na Ciebie wiele różnych case’ów na telefon, dzięki czemu z łatwością znajdziesz model idealny dla siebie. Oczywiście musisz przede wszystkim zadbać o to, aby był on zgodny z modelem telefonu, który posiadasz.

Nie bez znaczenia pozostaje również sam materiał. W zależności od egzemplarza etui może być wykonane z:

  • silikonu — to lekkie i niedrogie propozycje, które dobrze dopasowują się do telefonów i świetnie chronią przed upadkami,
  • skóry ekologicznej — to przyjemnie miękkie w dotyku modele, które wyglądają bardzo elegancko, niemniej należy pamiętać o tym, że nie chronią aż tak dobrze, jak te wykonane z plastiku,
  • twardego plastiku (np. polikarbonu) — są sztywne i wykazują bardzo dużą odporność na zarysowania, zapewniają minimalistyczny wygląd telefonu.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się również tzw. modele hybrydowe, które łączą w sobie różne materiały. Dzięki temu możemy cieszyć się egzemplarzami, które są maksymalnie praktyczne, estetyczne i wygodne w codziennym użytkowaniu.

Wiesz już, na jakie etui się zdecydować? Kupując te akcesoria, możesz wybrać dla siebie również baterie: https://www.euro.com.pl/akumulatory,typ-akumulatora!aa-hr6-.bhtml, które są niezastąpionym elementem codziennych sprzętów. Zapomnij o rozładowanej nagle myszce, czy pilocie do telewizora.

Na co jeszcze zwrócić uwagę, kupując nowe etui?

Typ oraz materiał wykonania i estetyka danego modelu to wciąż nie wszystko. Decydując się na nowe etui, koniecznie sprawdź także, czy wybrany wariant zapewni Ci większą funkcjonalność.

O czym mowa? Wiele z dostępnych modeli zostało wyposażone w przegródki na karty do bankomatu, czy nawet specjalną podstawkę, która pozwala na przyjemniejsze oglądanie filmików. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także obudowy wyposażone w specjalny pasek, dzięki czemu telefon staje się torebką. Takie dodatkowe udogodnienia sprawią, że codzienne korzystanie z telefonu stanie się jeszcze bardziej satysfakcjonujące.

Popularne rodzaje etui na telefon

Wiesz już, że wybór idealnego etui musi zależeć od tego, jakie są Twoje oczekiwania. Zastanów się nad tym, czy chcesz postawić na model, który po prostu — sprawia, że komórka dobrze wygląda, czy na taki, w którym z łatwością będziesz przechowywać także dokumenty.

  • Klasyczny case na smartfon — to najprostsze, a zarazem najczęściej wybierane etui. To tzw. plecki, które są dostępne w różnych wersjach.
  • Etui z klapką — czyli pokrowiec, który zabezpiecza cały telefon, łącznie z ekranem.
  • Pancerna obudowa — stworzona do zadań specjalnych. Cechuje się wzmocnioną konstrukcją i maksymalnie zabezpiecza urządzenie przed zniszczeniem.

Znajdź idealne etui i zadbaj o swój telefon

Zadbaj o to, aby Twój telefon mógł nie tylko dobrze, ale i długo Ci służyć. Aby to było możliwe, koniecznie musisz zdecydować się na etui. Taki element sprawi, że nie będziesz martwić się ewentualnymi uszkodzeniami. Dodatkowo będziesz mieć możliwość łatwego spersonalizowania wyglądu swojego urządzenia.

Policyjny nalot w berlińskim „hotelu socjalnym” — z 70 beneficjentów obecnych zaledwie 19

1

Wczesnym wtorkowym rankiem pracownicy Jobcenter wspierani przez policję przeprowadzili kontrolę w budynku przy Fuggerstraße 13. Celem była weryfikacja podejrzeń o wyłudzanie świadczeń i nielegalne zatrudnienie. Z 70 zgłoszonych beneficjentów na miejscu zastano jedynie 19 osób.

Akcja o świcie: kto wziął w niej udział i dlaczego

O godzinie 6:00 rano na miejsce przy Fuggerstraße jako pierwsi przybyli pracownicy Jobcenter — łącznie 18 osób z różnych jednostek berlińskich — zabezpieczeni przez 21 funkcjonariuszy policji. Jak wyjaśnili przedstawiciele Jobcenter, kontrola miała charakter „weryfikacji na miejscu”: urząd reagował na sygnały, że zameldowani mieszkańcy tej placówki od dłuższego czasu nie kontaktują się z urzędem, a jednocześnie nadal pobierają świadczenia. Do akcji dołączyli także pracownicy Familienkasse Berlin-Brandenburg, ponieważ w obiekcie mają przebywać rodziny z dziećmi, co ma wpływ na wypłacane dodatki rodzinne.

Kto mieszka w obiekcie? — uwagi o pochodzeniu mieszkańców

BB-Hotel, o którym mowa, jest w dużej mierze zasiedlony przez obywateli państw UE, głównie z Rumunii i Bułgarii. Według ustaleń mediów część lokatorów utrzymuje się z drobnych zatrudnień (minijob) i „dopisuje” do nich świadczenia socjalne — mechanizm ten budzi podejrzenia o nadużycia, ponieważ jako obcokrajowcy z UE formalne uprawnienia do świadczeń mogą być w niektórych przypadkach ograniczone czasowo.

Co wykazała kontrola? — frekwencja i działania informacyjne

Z 70 osób figurujących jako pobierające świadczenia, na miejscu zastano 19. Wiele pokoi wyglądało na puste. Jobcenter wskazuje, że nie istnieje obowiązek stałego przebywania w miejscu zameldowania, ale brak obecności o takiej porze zwiększa podejrzenia o ewentualne wyłudzenia. Urzędnicy przeprowadzili także 17 rozmów doradczych — miały one dotyczyć możliwości zwiększenia wymiaru zatrudnienia z minijob do pracy pełnoetatowej oraz wsparcia przy poszukiwaniu stałego mieszkania.

Możliwe konsekwencje prawne i administracyjne

Jeżeli instytucje wykażą, że świadczenia przyznano nienależnie, Jobcenter zastrzega możliwość ograniczenia lub cofnięcia świadczeń. Postępowania wyjaśniające mogą prowadzić do decyzji administracyjnych, a w przypadkach rażących nadużyć — także do działań karnych. Jednocześnie przedstawiciele urzędu podkreślają, że kontrola miała też wymiar pomocowy: celem było doradztwo zawodowe i pomoc w wychodzeniu z zależności od świadczeń.

Reakcje mieszkańców i krytyka kosztów akcji

Mieszkańcy okolicznych kamienic od dawna skarżyli się na hałas, zaśmiecanie, agresywne zachowania i nielegalne rajdy samochodowe w okolicy hotelu. Jeden z sąsiadów zauważył, że wysłanie tak dużych sił (18 pracowników Jobcenter i 21 policjantów) w celu przeprowadzenia porannych rozmów doradczych wydaje mu się kosztowne i wątpliwie efektywne. „Rachunek zapłacimy my, podatnicy” — stwierdził w rozmowie z mediami.

Z kolei burmistrz dzielnicy Tempelhof-Schöneberg Jürgen Oltmann (Zieloni) poinformował, że urząd podchodzi do problemu poważnie i podjęto już różne działania służące poprawie bezpieczeństwa i porządku. Podkreślił, że wykroczenia administracyjne i przestępstwa nie będą tolerowane.

Szerszy kontekst: kontrole i polityka wobec nadużyć świadczeń

W ostatnich latach władze lokalne w Niemczech coraz częściej podejmują zorganizowane kontrole miejsc zakwaterowania, w których istnieje podejrzenie wyłudzeń świadczeń lub rozliczania się „na czarno”. Celem takich działań jest zarówno ochrona systemu socjalnego przed nadużyciami, jak i pomoc w integracji osób zatrudnionych nieregularnie — zwłaszcza poprzez doradztwo dotyczące rozszerzenia wymiaru zatrudnienia czy poszukiwania stałego mieszkania.

źródło: bild.de

Peine wprowadza obowiązek pracy dla osób ubiegających się o azyl — pierwszy taki przypadek w zachodnich landach

1

Peine (Dolna Saksonia) — W powiecie Peine rada powiatu przegłosowała obowiązek wykonywania prac społecznych przez osoby ubiegające się o azyl. Decyzja, zapadająca mimo sprzeciwu części lokalnych władz, to pierwsze wprowadzenie takiego obowiązku w zachodnich Niemczech.

Co dokładnie postanowiono?

Uchwała przewiduje, że — o ile nie stoją temu na przeszkodzie ważne przyczyny — powiat może zobowiązać około 850 osób ubiegających się o azyl do świadczenia prac na rzecz społeczności. Prace takie mają obejmować między innymi pomoc przy organizacjach charytatywnych (tzw. „Tafeln”), prace związane z utrzymaniem zieleni miejskiej czy pomoc w schroniskach dla zwierząt.

Decyzję podjęto w radzie powiatu Peine. Z komunikatów wynika, że uchwała weszła w życie pomimo dotychczasowego nastawienia landrata (starosty powiatu) Henninga Heißa (SPD), który wcześniej krytykował tego typu rozwiązania.

Argumenty sceptyków: wysoki koszt i duże obciążenie administracyjne

Landrat Henning Heiß w rozmowie z Hannoversche Allgemeine Zeitung przyznał, że realizacja uchwały nie będzie prosta. Według niego największym wyzwaniem jest duży nakład administracyjny wymagany do oceny, czy proponowana praca jest dla danej osoby «zumutbar» — czyli możliwa i rozsądna do wykonania. Heiß podkreślił też, że prace przydzielane osobom ubiegającym się o azyl nie mogą zastępować regularnych miejsc pracy.

Przeciwnicy wskazują również na koszty wdrożenia programu — powiat szacuje je na poziomie około 250 000 euro rocznie, co według niektórych głosów jest zbyt dużym obciążeniem budżetu.

Zwolennicy: nowelizacja prawa i dobre przykłady z innych powiatów

Zwolennicy decyzji odwołują się do ubiegłorocznej (2024) nowelizacji Asylbewerberleistungsgesetz (ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl). Christian Herrgott, landrat powiatu Saale-Orla w Turyngii, wyjaśnił w rozmowie z BILD, że od zmiany prawa prace wykonywane przez osoby ubiegające się o azyl nie muszą być „dodatkowe” — wystarczy, że służą dobru wspólnemu (Gemeinwohl). W praktyce oznacza to szerokie spektrum możliwych działań — od prania strojów sportowych w klubie po odśnieżanie dróg gminnych.

Herrgott wskazuje też na pozytywne doświadczenia: w jego powiecie, który wprowadził obowiązek pracy już w 2024 roku, spośród 200 osób objętych programem 90 znalazło zatrudnienie na pierwszym rynku pracy w ciągu roku. To przykład, który przytaczają zwolennicy jako argument za integracyjnym i aktywizującym efektem takiej praktyki.

Koszty i porównania międzynarodowe

Dyskusję zaognia kwestia kosztów — Powiat Peine szacuje roczne wydatki na około 250 000 euro, choć krytycy twierdzą, że to zawyżona prognoza. Wskazuje się też na przykłady z zagranicy: w lipcu br. austriacki Burgenland wprowadził powszechną obowiązkową pracę dla osób ubiegających się o azyl, natomiast w Niemczech dotychczas tylko nieliczne gminy i powiaty zainicjowały takie programy.

Głos eksperta: to realizacja obowiązku prawa, nie „skandal”

Prof. dr Arnd Diringer, prawnik i kierownik Pracowni Prawa Pracy przy Wyższej Szkole Administracji Publicznej i Finansów w Ludwigsburgu, ocenił wobec BILD, że samo udostępnianie miejsc pracy osobom ubiegającym się o azyl nie stanowi skandalu, lecz realizację obowiązków wynikających z prawa. Według niego prawdziwym problemem jest raczej brak dotychczasowej oferty takich miejsc w wielu regionach, mimo że ustawodawca przewiduje ich tworzenie.

Jak uchwała przeszła mimo lewicowej większości?

Co może być szczególnie frustrujące dla lokalnego administratora okręgu Henninga Heißa (SPD): większość za przyjęciem uchwały uzyskała się wyłącznie dlatego, że siedmiu mandatariuszy z SPD i Zielonych nie wzięło udziału w głosowaniu. Formalnie w radzie powiatu Peine istnieje lewicowa większość, która — gdyby była w komplecie — prawdopodobnie odrzuciłaby projekt.

źródło: bild.de

Magdeburg — pięć tygodni przed otwarciem jarmarku bożonarodzeniowego wciąż brak wystarczających zabezpieczeń przed atakami

4

W ubiegłym roku zginęło sześć osób, w tym dziecko. Mimo tragicznych wydarzeń miasto ponownie nie zapewniło pełnej ochrony

Pięć tygodni przed otwarciem jarmarku bożonarodzeniowego w Magdeburgu lokalne władze wciąż nie wdrożyły skutecznych środków bezpieczeństwa, które mogłyby zapobiec ewentualnym zamachom z użyciem pojazdów. Informacje te ujawnił Mitteldeutscher Rundfunk (MDR), powołując się na niejawny dokument administracyjny.

Dla mieszkańców miasta wspomnienie tragicznego wydarzenia sprzed roku jest wciąż żywe. 20 grudnia 2024 roku 50-letni Taleb Al-Abdulmohsen wjechał samochodem w tłum odwiedzających jarmark, zabijając sześć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko. Ponad 300 osób zostało rannych.

Słabe zabezpieczenia — ciężarówki mogą przełamać bariery

Według MDR, w tym roku wokół jarmarku planowane jest ustawienie zapór antyterrorystycznych. Mają one jednak skutecznie zatrzymywać jedynie pojazdy o masie do 3,5 tony. Oznacza to, że ciężarówki i większe samochody dostawcze mogłyby bez większego problemu sforsować zabezpieczenia — podobnie jak podczas zamachu w Berlinie na Breitscheidplatz w grudniu 2016 roku.

Silniejsze środki ochrony nie zostaną już wdrożone z powodów proceduralnych i opóźnień administracyjnych. — „Dla pojazdów o masie 7,5 tony wymagany byłby certyfikowany plan zabezpieczeń wjazdu opracowany przez rzeczoznawcę” — poinformował rzecznik miasta. Tego rodzaju dokumentacja nie może zostać przygotowana na czas przed planowanym otwarciem jarmarku 20 listopada.

Decyzja rady miasta — tylko częściowa ochrona

Jak ustalono, obecny plan zabezpieczeń został już zatwierdzony przez radę miasta. Według urzędników ma on jedynie utrudnić pojazdom powyżej 3,5 tony przedarcie się przez zapory i w ten sposób zmniejszyć ryzyko skutecznego ataku. Nie zapewnia jednak pełnej ochrony.

Wokół terenu jarmarku mają zostać ustawione betonowe słupki, mobilne zapory typu roadblocker oraz ogrodzenia ochronne (road fences). Jak przyznał przedstawiciel wydziału porządku publicznego, zastosowanie bardziej zaawansowanych zabezpieczeń byłoby „pożądane”, ale nie zostało uwzględnione w tym roku.

Zamach z 2024 roku — przez lukę w zabezpieczeniach

20 grudnia 2024 roku Taleb Al-Abdulmohsen, pochodzący z Arabii Saudyjskiej, wjechał wynajętym samochodem przez lukę w ogrodzeniu jarmarku bożonarodzeniowego w Magdeburgu. Zginęło sześcioro ludzi, w tym dziewięcioletni chłopiec i pięć kobiet. Ponad 300 osób odniosło obrażenia.

Mężczyzna wkrótce stanie przed Sądem Krajowym w Magdeburgu pod zarzutem sześciokrotnego morderstwa. Ze względu na dużą liczbę poszkodowanych oraz konieczność ich udziału w procesie, wybudowano specjalny tymczasowy budynek sądowy.

Niepokój wśród mieszkańców

Informacje o niewystarczających zabezpieczeniach budzą poważne obawy wśród mieszkańców. Władze lokalne są krytykowane za opieszałość i brak odpowiedzialnego działania, mimo dramatycznych wydarzeń sprzed roku. Jak podkreślają eksperci ds. bezpieczeństwa, skuteczne bariery dla pojazdów ciężkich powinny być podstawowym elementem ochrony tego typu imprez masowych.

źródło: bild.de

Niemcy: Kierowca ciężarówki złapany na gorącym uczynku – takiego zdjęcia z fotoradaru nikt się nie spodziewał

0

Wetter (Nadrenia Północna-Westfalia) — Na autostradzie A1 w rejonie Wetter fotoradar uwiecznił niecodzienną sytuację: kierowca ciężarówki został zarejestrowany podczas wykonywania ćwiczeń z hantlem za kierownicą. Choć sam „workout” nie jest przestępstwem, policja ostrzega przed ogromnym ryzykiem związanym z taką dekoncentracją za kierownicą.

Co przedstawia zdjęcie?

Policja w Dortmundzie opublikowała na Facebooku zdjęcie z fotoradaru i opisała sytuację jako „niewiarygodną”. Na zamazanym obrazie widać kierowcę ciężarówki, który trzyma w ręku hantla i wykonuje ćwiczenia, a przed jego twarzą znajdują się dwa smartfony umieszczone w uchwycie. Fotografia powstała podczas pomiaru prędkości na A1 w pobliżu Wetter.

Mandat za przekroczenie prędkości — ale to nie wszystko

Rzecznik policji powiedział serwisowi wa.de, że kierowca jechał około 9 km/h za szybko. Za to przewinienie grozi mandat. Samo wykonywanie ćwiczeń za kierownicą nie podlega karze karnej, lecz funkcjonariusze przyznają, że jest „skrajnie niebezpieczne”. Ponieważ smartfony były umieszczone w uchwycie, nie da się na podstawie zdjęcia ani dowodu stwierdzić, czy kierowca w czasie jazdy obsługiwał urządzenia — a to utrudnia wymierzenie dodatkowych sankcji.

Policja ostrzega: rozproszenie uwagi to główna przyczyna wypadków

W opublikowanym wpisie policjanci zwracają uwagę, że rozproszenie uwagi pozostaje jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych. Jako przykłady rozproszeń wymieniają telefon, kłótnię z pasażerem, obsługę tabletu — a teraz także wykonywanie ćwiczeń fizycznych podczas jazdy. Funkcjonariusze apelują o koncentrację i przypominają, że konsekwencje utraty kontroli nad pojazdem mogą być tragiczne.

Reakcje internautów i obawy o bezpieczeństwo

Post policji wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych. Użytkownicy podkreślali, że takie zachowanie stwarza poważne zagrożenie: np. przy wypadku hantel lub telefon mogą wylądować w kabinie i uderzyć kierowcę w głowę, spowodować utratę przytomności lub rozproszyć uwagę w krytycznym momencie. Niektórzy sugerowali też, by powiadomić pracodawcę kierowcy, zwracając uwagę na odpowiedzialność przewoźnika za bezpieczeństwo pracy kierowcy.

Presja na kierowcach i wypadki z udziałem ciężarówek

Komentarze internautów odwoływały się także do szerszego problemu — presji, jakiej doświadczają kierowcy zawodowi. W ostatnich miesiącach media informowały m.in. o śmiertelnym wypadku na autostradzie A2 w powiecie Gütersloh oraz o przypadkach, gdy kierowcy pracowali wielotygodniowo bez wymaganych przerw. Takie praktyki — łamanie czasu pracy i zaniedbanie odpoczynku — zwiększają ryzyko zmęczenia i wypadków na drogach.

Wnioski i apel służb

Policja i eksperci przypominają: prowadzenie pojazdu wymaga pełnej koncentracji. Nawet „niegroźne” czynności, które wydają się oszczędzać czas (np. krótki trening czy sprawdzanie urządzeń), mogą w praktyce skończyć się tragedią. Funkcjonariusze radzą, by na takie aktywności wybierać przerwy postojowe na parkingu — nie za kierownicą.

źródło: soester-anzeiger.de

Niemcy przekażą miliard euro na walkę z AIDS, gruźlicą i malarią

3

Berlin ogłasza wsparcie dla globalnego funduszu zdrowia na lata 2026–2028

Rząd Niemiec zobowiązał się do przekazania jednego miliarda euro na globalną walkę z trzema najgroźniejszymi chorobami zakaźnymi: HIV/AIDS, gruźlicą i malarią. Środki zostaną przekazane w ramach ósmej rundy finansowania Globalnego Funduszu na lata 2026–2028. O decyzji poinformowała federalna minister ds. rozwoju Reem Alabali-Radovan (SPD) podczas inauguracji Światowego Szczytu Zdrowia w Berlinie.

„To nie tylko kwestia humanitarna, ale i rozsądku”

Minister podkreśliła, że inwestowanie w ochronę zdrowia ma kluczowe znaczenie nie tylko z perspektywy etycznej, ale również praktycznej.
„To nie tylko kwestia humanitarna, ale także rozsądku” — powiedziała Alabali-Radovan. — „Wirusy i patogeny nie zatrzymują się na granicach. Każde euro zainwestowane w ten fundusz wzmacnia systemy ochrony zdrowia w krajach partnerskich i zwiększa globalną odporność. W ten sposób ratujemy miliony ludzkich istnień.”

Z całej zadeklarowanej kwoty 100 milionów euro ma pochodzić z umów o redukcję zadłużenia.

Globalny Fundusz — największy instrument finansowy w walce z chorobami zakaźnymi

Globalny Fundusz na rzecz walki z AIDS, gruźlicą i malarią powstał w 2002 roku i jest obecnie największym międzynarodowym mechanizmem finansowania działań zdrowotnych w krajach rozwijających się. Finansuje się ze środków przekazywanych przez rządy państw, organizacje pozarządowe, fundacje oraz darczyńców prywatnych.

Do tej pory fundusz zainwestował około 70 miliardów euro w projekty w 100 państwach. Obecnie trwa ósma tzw. „runda odnowienia finansowania”, w ramach której poszczególne kraje deklarują nowe środki na kolejne lata.

Miliony ofiar chorób zakaźnych

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) AIDS, gruźlica i malaria należą do najbardziej śmiercionośnych chorób zakaźnych na świecie.

  • Od początku epidemii HIV/AIDS zmarło ponad 44 miliony osób; tylko w 2024 roku odnotowano około 630 tysięcy zgonów.
  • Gruźlica powoduje rocznie około 1,5 miliona zgonów, co czyni ją najgroźniejszą chorobą zakaźną pod względem liczby ofiar.
  • Malaria odpowiada za kolejne 600 tysięcy zgonów rocznie.

Eksperci podkreślają, że skuteczna walka z tymi chorobami wymaga nie tylko dostępu do leków i szczepionek, ale także rozbudowy infrastruktury zdrowotnej i skutecznych działań prewencyjnych.

Niemcy w czołówce darczyńców

Deklaracja Niemiec jest jednym z największych zobowiązań finansowych w historii kraju na rzecz walki z chorobami zakaźnymi w krajach rozwijających się. Berlin od lat należy do grona największych darczyńców Globalnego Funduszu i regularnie zwiększa swoje wsparcie.

Rząd federalny podkreśla, że inwestycje te mają znaczenie nie tylko dla ochrony zdrowia w biedniejszych regionach świata, ale również dla bezpieczeństwa epidemiologicznego Europy.

źródło: tagesschau.de