Czy kanclerz Niemiec chce wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo Ukrainy i reszty Europy?

2

Szczyt w Paryżu i wyraźna zmiana kursu Berlina

Podczas szczytu poświęconego Ukrainie, który odbył się w Paryżu, kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) zapowiedział gotowość Berlina do militarnego udziału w zabezpieczeniu ewentualnego zawieszenia broni między Ukrainą a Rosją. Byłaby to istotna zmiana dotychczasowego stanowiska Niemiec, które do tej pory unikały deklaracji dotyczących bezpośredniego zaangażowania wojskowego w tym kontekście.

Merz podkreślił, że udział Bundeswehry miałby odbywać się wyłącznie na terytorium państw NATO, sąsiadujących z Ukrainą, a nie bezpośrednio na jej obszarze.

Niemcy gotowe do udziału wojskowego na terytorium NATO

Po spotkaniu tzw. „Koalicji chętnych” w Paryżu kanclerz Niemiec oświadczył, że Republika Federalna Niemiec jest gotowa wnieść wkład wojskowy w monitorowanie i zabezpieczenie rozejmu, o ile do niego dojdzie.

Może to obejmować na przykład zgłoszenie niemieckich sił do udziału w działaniach na sąsiadującym z Ukrainą terytorium NATO po zawarciu zawieszenia broni – zaznaczył Merz.

Jednocześnie jasno wskazał, że decyzja o charakterze i skali niemieckiego zaangażowania należałaby do rządu federalnego oraz Bundestagu i mogłaby zapaść dopiero po spełnieniu określonych warunków.

Warunki Berlina: gwarancje USA i „amerykański backstop”

Kanclerz podkreślił, że kluczowym warunkiem niemieckiego udziału byłoby zapewnienie silnych, prawnie wiążących gwarancji bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście mówił również o konieczności istnienia tzw. amerykańskiego „backstopu”, czyli zabezpieczenia amerykańskiego wsparcia dla europejskiego zaangażowania wojskowego.

Merz wyraził przekonanie, że Waszyngton jest gotowy do udzielenia takiego wsparcia. Zapewnił przy tym, że Niemcy będą nadal angażować się politycznie, finansowo oraz – w razie potrzeby – militarnie na rzecz bezpieczeństwa Ukrainy.

Bundeswehra poza Ukrainą, ale w bezpośrednim sąsiedztwie

Wypowiedzi kanclerza po raz pierwszy otworzyły możliwość wysłania żołnierzy Bundeswehry w ramach międzynarodowej misji związanej z Ukrainą. Merz jednoznacznie zaznaczył jednak, że niemieccy żołnierze nie byliby rozmieszczeni na terytorium Ukrainy, lecz w jednym z sąsiednich państw należących do NATO.

Zapytany, czy taka forma obecności byłaby wystarczająca, Merz odpowiedział, że oba warianty mogą się uzupełniać. Podkreślił, że podstawą bezpieczeństwa Ukrainy pozostają własne siły zbrojne, które muszą być wzmacniane i wspierane, natomiast dodatkowe wojska w państwach sąsiednich mogłyby zostać użyte w razie ponownej rosyjskiej agresji.

Liczba i zadania niemieckich żołnierzy pozostają nieznane

Od wielu miesięcy w gronie zachodnich sojuszników toczy się debata na temat mechanizmów zabezpieczenia ewentualnego rozejmu oraz ochrony Ukrainy przed kolejnymi atakami Rosji. Dotychczas inicjatywę w tej sprawie wykazywały przede wszystkim Francja i Wielka Brytania, podczas gdy Niemcy podkreślały, że rozmowa o udziale wojskowym jest przedwczesna bez jasnych ustaleń politycznych.

Deklaracja Friedricha Merza oznacza odejście od tej ostrożnej linii. Kanclerz po raz pierwszy otwarcie zadeklarował gotowość Niemiec do udziału militarnego, choć liczba żołnierzy oraz zakres ich zadań nie zostały jeszcze określone.

Międzynarodowa koalicja i dotychczasowe zaangażowanie Niemiec

Już we wrześniu 26 państw zachodnich zadeklarowało gotowość do wysłania wojsk w celu zabezpieczenia ewentualnego pokoju lub zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą. Rozważane są różne formy obecności: siły lądowe, powietrzne oraz morskie. Celem takiej misji byłoby odstraszanie przed nową agresją i długofalowe wzmocnienie bezpieczeństwa Ukrainy.

Francja wielokrotnie podkreślała, że nie chodzi o bezpośredni udział w walkach na froncie, lecz o działania stabilizacyjne prowadzone z większej odległości.

Niemcy już dziś są obecne militarnie we wschodniej flance NATO. W ubiegłym roku uruchomiono niemiecką brygadę pancerną na Litwie, która do 2027 roku ma liczyć około 5000 żołnierzy. Ponadto niemieckie samoloty bojowe uczestniczą w ochronie przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, Polski oraz Rumunii.

Nowością byłoby jednak włączenie niemieckich żołnierzy do międzynarodowej formacji, której zadaniem byłoby bezpośrednie zabezpieczanie bezpieczeństwa Ukrainy w razie zawieszenia broni.

Apel do młodych Ukraińców

Podczas szczytu w Paryżu kanclerz Niemiec zwrócił się również z apelem do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Merz podkreślił, że młodzi Ukraińcy powinni w przyszłości angażować się w odbudowę bezpiecznej i stabilnej gospodarczo Ukrainy, zamiast wyjeżdżać do Niemiec, Polski czy Francji – jak, według jego słów, ma to obecnie miejsce.

Zełenski: gwarancje bezpieczeństwa nabierają realnych kształtów

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do wyników paryskiego spotkania, ocenił je jako istotny krok naprzód. Podkreślił, że omawiane gwarancje bezpieczeństwa zyskały konkretną treść, a nie pozostały jedynie na poziomie deklaracji.

To nie są tylko słowa. Mamy konkretną treść: wspólną deklarację wszystkich państw koalicji oraz trójstronną deklarację Francji, Wielkiej Brytanii i Ukrainy – powiedział Zełenski podczas konferencji prasowej z udziałem Friedricha Merza, brytyjskiego premiera Keira Starmera, prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera.

Zdaniem prezydenta Ukrainy dokumenty te dowodzą realnej determinacji Zachodu, by dążyć do trwałego bezpieczeństwa jego kraju.

źródło: spiegel.de

Niemcy: Albańczyk zaatakował nożem w Hamburgu. Krwawy ślad prowadził z małej knajpy na ulicę

2

Brutalna nocna awantura w dzielnicy Billstedt

Do poważnego aktu przemocy doszło w nocy z wtorku na środę w Hamburgu. W niewielkiej knajpie w dzielnicy Billstedt wybuchła gwałtowna kłótnia między dwoma mężczyznami, która zakończyła się atakem nożem. Jeden z uczestników zajścia, 55-letni mężczyzna, został ciężko ranny.

Na miejscu zdarzenia policjanci zastali liczne ślady krwi na podłodze oraz przewrócony stołek, co wskazywało na wyjątkowo brutalny przebieg zdarzeń.

Atak tuż po trzeciej

Do zdarzenia doszło krótko po godzinie 3:00 w środę. Jak ustaliła policja, w niewielkim lokalu doszło do ostrej sprzeczki pomiędzy dwoma mężczyznami. W jej trakcie 51-letni obywatel Albanii zaatakował 55-latka przy użyciu noża, zadając mu poważne obrażenia.

Z lokalu na zewnątrz prowadziła wyraźna smuga krwi, ciągnąca się aż na ulicę, co potwierdza skalę przemocy, do jakiej doszło w małej przestrzeni baru.

Poszkodowany trafił do szpitala

Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe. Ranny mężczyzna otrzymał pomoc medyczną na miejscu, po czym został przewieziony do szpitala. Jak poinformowała policja w rozmowie z mediami, obrażenia były ciężkie, jednak – według aktualnych informacji – nie zagrażają bezpośrednio życiu poszkodowanego.

Sprawca uciekł, potem sam zgłosił się na policję

Po ataku sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Policja rozpoczęła natychmiastowe działania poszukiwawcze. Jeszcze tego samego dnia 51-letni Albańczyk sam zgłosił się na jeden z komisariatów w Hamburgu, gdzie został tymczasowo zatrzymany.

Funkcjonariusze przez wiele godzin – mimo zimna i nocnej pory – zabezpieczali ślady zarówno wewnątrz lokalu, jak i przed budynkiem.

Motywy ataku nadal nieznane

Okoliczności i przyczyny konfliktu pozostają na razie niejasne. Policja bada, co doprowadziło do eskalacji sprzeczki oraz jakim dokładnie narzędziem zadano obrażenia, które początkowo mogły stanowić zagrożenie dla życia ofiary.

Śledczy analizują również, czy charakter obrażeń uzasadnia włączenie do sprawy wydziału zabójstw. Decyzja w tej kwestii ma zapaść po dokładnej analizie materiału dowodowego i opinii biegłych.

Dochodzenie w toku

Sprawa pozostaje rozwojowa. Policja prowadzi intensywne czynności wyjaśniające, przesłuchuje świadków oraz analizuje przebieg zdarzeń, aby w pełni odtworzyć okoliczności nocnej awantury, która w jednej chwili przerodziła się w brutalny atak z użyciem noża.

źródło: bild.de

Niemcy: lewicowi ekstremiści przyznają się do ataku na infrastrukturę w Berlinie. Drugie oświadczenie po spekulacjach o Rosji

4

Nowe oświadczenie sprawców po blackoutcie w Berlinie

Grupa określająca się jako anonimowa Vulkangruppe opublikowała drugie oświadczenie, w którym ponownie przyznaje się do sabotażu infrastruktury energetycznej w Berlinie. Atak doprowadził do poważnych przerw w dostawie prądu w południowo-zachodniej części miasta. Sprawcy przedstawiają się jako środowisko skrajnie lewicowe i określają swoje działania jako „polityczną akcję wymierzoną w system”.

Nowy komunikat pojawił się po nasilających się spekulacjach, jakoby za atakiem mogły stać rosyjskie służby lub podmioty powiązane z Rosją.

„Nie przeciwko ludziom”, lecz przeciwko infrastrukturze

W opublikowanym oświadczeniu ekstremiści twierdzą, że ich działania „nie są skierowane przeciwko ludziom”, lecz przeciwko infrastrukturze, która – jak piszą – „codziennie niszczy środowisko”. Jednocześnie wprost przyznają, że mieli świadomość konsekwencji swojego czynu.

W treści pisma zaznaczają, że skutki ataku dotykające osoby starsze, chore oraz dzieci nie były przypadkowe. Jak stwierdzili autorzy oświadczenia, „te trudności nie są dziełem przypadku”, co jednoznacznie wskazuje, że liczyli się z negatywnymi skutkami dla ludności cywilnej.

Odrzucenie zarzutów o rosyjskie sterowanie

Członkowie Vulkangruppe stanowczo odrzucają sugestie, że ich działania mogły być inspirowane lub sterowane z Rosji. W ich ocenie takie tezy są próbą usprawiedliwienia bezradności państwa.

„To próba ukrycia własnej bezsilności” – napisali, dodając, że fakt, iż ludzie działający lokalnie są w stanie skutecznie zaatakować infrastrukturę, nie pasuje do narracji bezpieczeństwa prezentowanej przez polityków i instytucje państwowe. Ich zdaniem właśnie dlatego „konstruuje się zewnętrznego wroga”.

Policja: brak jakichkolwiek śladów prowadzących do Rosji

Do spekulacji na temat możliwego rosyjskiego udziału odniósł się również wiceprezes policji Berlina Marco Langner. We wtorek podkreślił jednoznacznie, że nie istnieją żadne dowody wskazujące na Rosję.

Jak zaznaczył, analizy prowadzone wspólnie z Federalnym Urzędem Kryminalnym (BKA) wyraźnie wskazują na Vulkangruppe. Policja uznaje opublikowane oświadczenia za autentyczne i jednoznacznie lokuje sprawców w środowisku skrajnej lewicy.

Intensywne działania śledcze i analiza miejsca ataku

Langner poinformował, że służby bardzo dokładnie zbadały miejsce ataku oraz użyty środek przyspieszający spalanie. W dochodzeniu wykorzystano psy tropiące, a także przeanalizowano nagrania z kamer monitoringu na dworcach i w przestrzeni publicznej.

Jak zapewnił wiceprezes policji, śledczy zamierzają wykorzystać wszystkie dostępne możliwości techniczne, aby doprowadzić do identyfikacji sprawców. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że zarówno język użyty w oświadczeniu, jak i dobór celów ataku, odpowiadają schematom znanym ze środowisk skrajnie lewicowych.

Politycy CDU podzieleni w ocenie możliwych inspiracji

Nie wszyscy politycy są jednak gotowi całkowicie wykluczyć inne scenariusze. Poseł CDU zajmujący się polityką zagraniczną, Roderich Kiesewetter, stwierdził w rozmowie z dziennikiem „Die Welt”, że przeprowadzona analiza językowa budzi wątpliwości.

Zwrócił uwagę, że po przetłumaczeniu tekstu z powrotem na język rosyjski brzmiał on znacznie bardziej naturalnie niż w oryginalnym, „nieporadnym” niemieckim. Jego zdaniem może to oznaczać albo niski poziom językowy autorów, albo zewnętrzny wpływ na treść oświadczenia. Podkreślił przy tym, że na obecnym etapie nie należy wykluczać żadnej hipotezy.

Głos byłych polityków i ekspertów językowych

Były sekretarz generalny CDU Ruprecht Polenz napisał w serwisie X, że interesuje go, czy brutalna, skrajnie lewicowa Vulkangruppe mogła mieć kontakty z rosyjskim wywiadem, który – jego zdaniem – mógłby wykorzystywać takie grupy do aktów sabotażu.

Dodatkowe wątpliwości zgłosiła również ekspertka ds. sztucznej inteligencji i analizy języka Andrea Schlüter. Na platformie Bluesky stwierdziła, że w niektórych fragmentach oświadczenia jest „dość pewna”, iż tekst nie został pierwotnie napisany po niemiecku.

Śledztwo trwa, a sprawa pozostaje otwarta

Choć berlińska policja nie widzi obecnie żadnych dowodów na zagraniczne sterowanie atakiem, śledztwo wciąż trwa. Analizowane są zarówno aspekty techniczne ataku, jak i kontekst polityczny oraz językowy opublikowanych oświadczeń.

Sprawa sabotażu infrastruktury energetycznej w Berlinie pozostaje jednym z najpoważniejszych incydentów o charakterze ekstremistycznym w ostatnich miesiącach i nadal budzi duże emocje – zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej.

źródło: bild.de

Niemcy: Policja poszukuje Somalijczyka z Aschaffenburga. Bohater, który powstrzymał nożownika, zniknął po decyzji o deportacji

0

Od publicznego uznania do policyjnych poszukiwań

Jeszcze niedawno był publicznie chwalony za odwagę i obywatelską postawę, dziś niemiecka policja prowadzi jego poszukiwania. 31-letni Somalijczyk Ahmed Mohamed Odowaa, który w Aschaffenburgu stanął na drodze napastnikowi uzbrojonemu w nóż, od przełomu roku jest formalnie zobowiązany do opuszczenia Niemiec. Ponieważ nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa, został wpisany do rejestru osób poszukiwanych w celu zatrzymania.

Władze nie wiedzą, czy opuścił Niemcy

Organy administracyjne w Dolnej Frankonii przyznają, że nie mają pewności, czy Odowaa faktycznie wyjechał z Niemiec. Choć niektóre media informują o jego wyjeździe, urzędowo nie zostało to dotychczas potwierdzone.

Jak poinformowała Rada Rządowa Dolnej Frankonii, mężczyzna nie zgłosił swojego wyjazdu do Centralnego Urzędu ds. Cudzoziemców. W komunikacie podkreślono, że w takich przypadkach urzędy nie dysponują narzędziami pozwalającymi ustalić rzeczywiste miejsce pobytu osoby, zwłaszcza poza granicami kraju. Z tego powodu wydano nakaz poszukiwania w celu zatrzymania.

Odrzucony azyl i wcześniejsze wyroki

Wniosek azylowy Ahmeda Mohameda Odowaa został odrzucony już w maju 2024 roku, a złożona przez niego skarga nie przyniosła skutku. Mimo posiadania zezwolenia na pracę, mężczyzna — według władz — nie podjął legalnego zatrudnienia i utrzymywał się ze świadczeń socjalnych.

Ponadto, jak przekazał urząd w Würzburgu (Bawaria), 31-latek był wielokrotnie skazywany za różne przestępstwa. Ostatnio mieszkał w ośrodku zakwaterowania w Würzburgu, jednak — zgodnie z informacjami urzędowymi — jego pokój pozostaje niezamieszkany od 15 grudnia 2025 roku.

Obowiązek wyjazdu do Włoch

Ahmed Mohamed Odowaa ma obowiązek wyjazdu do Włoch, gdzie posiada ważne prawo pobytu. W związku z tym niemieckie władze nałożyły na niego zakaz wjazdu i pobytu na terytorium Niemiec.

Rzeczniczka urzędu wyjaśniła, że w przypadku nielegalnego powrotu do Niemiec mężczyzna musiałby liczyć się z osadzeniem w areszcie deportacyjnym, a następnie z przymusowym przekazaniem do Włoch, podobnie jak każda inna osoba uchylająca się od obowiązku opuszczenia kraju.

Tymczasowa tolerancja po ataku nożownika

Po ataku nożownika w styczniu ubiegłego roku, podczas którego Odowaa aktywnie interweniował i stanął w obronie innych osób, otrzymał on czasowe zezwolenie na pobyt w formie tzw. tolerancji (Duldung). Było to związane z jego rolą kluczowego świadka w postępowaniu karnym.

Sprawa przeciwko napastnikowi — psychicznie choremu obywatelowi Afganistanu — została już zakończona. Mężczyzna został umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym o charakterze sądowym.

Odznaczenie za odwagę cywilną

Za swoją postawę podczas ataku Ahmed Mohamed Odowaa został w maju ubiegłego roku uhonorowany przez burmistrza Bawarii Markusa Södera (CSU) Medalem św. Krzysztofa, przyznawanym za szczególną odwagę cywilną.

Obecnie jednak jego los ponownie znajduje się w centrum uwagi niemieckich służb — tym razem w kontekście postępowania deportacyjnego i poszukiwań policyjnych.

źródło: bild.de; Foto: www.change.org

Niemcy po ataku na sieć energetyczną w Berlinie. Eksperci ostrzegają przed ryzykiem wielkich blackoutów w innych miastach

1

Tysiące gospodarstw domowych bez prądu po ataku w Berlinie

Od soboty tysiące gospodarstw domowych w Berlinie pozostają bez dostaw energii elektrycznej. Jak potwierdziły niemieckie władze, doszło do politycznie motywowanego ataku o podłożu lewicowo-ekstremistycznym, który sparaliżował jednocześnie trzy dzielnice miasta. Uszkodzenia infrastruktury są na tyle poważne, że naprawa potrwa jeszcze kilka dni.

Wydarzenie wywołało ogólnokrajową dyskusję na temat bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej i pytanie, czy podobny scenariusz mógłby powtórzyć się w innych niemieckich miastach.

Bundesnetzagentur uspokaja, ale przyznaje: awarie się zdarzają

Federalna Agencja Sieci (Bundesnetzagentur) podkreśla, że niemiecki system elektroenergetyczny należy do najbezpieczniejszych w Europie. W odpowiedzi na zapytanie mediów rzecznik instytucji zwrócił uwagę na dane statystyczne:

W 2024 roku przeciętny niemiecki odbiorca energii był pozbawiony prądu średnio przez 11,7 minuty w skali całego roku. Są to dane czysto statystyczne, obejmujące zarówno drobne usterki, jak i poważniejsze awarie.

Ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego: inne miasta także są podatne na ataki

Znacznie bardziej krytycznie sytuację ocenia dr Frank Umbach, politolog i ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego. Jego zdaniem Berlin jest wprawdzie szczególnym celem ataków ekstremistycznych, jednak podatność infrastruktury krytycznej nie ogranicza się wyłącznie do stolicy.

– Wrażliwość sieci energetycznej dotyczy także innych niemieckich miast – podkreśla Umbach. Jako główny problem wskazuje niedostateczne zabezpieczenia fizyczne obiektów i linii energetycznych.

Ekspert zwraca uwagę, że około 80 procent infrastruktury krytycznej znajduje się w rękach sektora prywatnego, co wymaga ścisłej współpracy między państwem a przedsiębiorstwami energetycznymi. Jego zdaniem zarówno politycy, jak i firmy zbyt często rezygnują z inwestycji w bezpieczeństwo z powodu wysokich kosztów.

Podziemne linie zamiast napowietrznych? Kosztowne, ale bezpieczniejsze

Dr Umbach postuluje, aby kluczowe magistrale energetyczne – takie jak połączenia północ–południe – prowadzić pod ziemią, mimo że jest to nawet pięciokrotnie droższe niż budowa linii napowietrznych.

– Dawniej linie kablowe ukrywano pod ziemią głównie ze względów krajobrazowych. Dziś decydują o tym argumenty związane z bezpieczeństwem państwa – zaznacza ekspert.

Dane o sieciach energetycznych „podane na tacy”

Krytyczne uwagi zgłasza również Kerstin Andreae, prezes Federalnego Związku Gospodarki Energetycznej i Wodnej (BDEW). Zwraca ona uwagę na fakt, że szczegółowe mapy sieci energetycznych są publicznie dostępne w internecie.

Operatorzy sieci są zobowiązani prawnie do publikowania tych danych, co – zdaniem Andreae – stwarza poważne ryzyko. Informacje raz opublikowane bardzo trudno usunąć, dlatego przepisy dotyczące przejrzystości infrastruktury krytycznej powinny zostać ponownie przeanalizowane.

Zabezpieczenia techniczne i ochrona fizyczna obiektów

Z kolei Wolfgang Weber, dyrektor zarządzający Związku Przemysłu Elektrycznego i Cyfrowego (ZVEI), apeluje o wzmocnienie ochrony kluczowych obiektów energetycznych.

Jego zdaniem stacje transformatorowe i rozdzielnie powinny być wyposażone w:

  • nowoczesne systemy kontroli dostępu,
  • monitoring wizyjny,
  • fizyczną ochronę realizowaną przez wyspecjalizowane służby.

Czy inne niemieckie miasta są lepiej przygotowane?

Po berlińskim ataku media zapytały operatorów sieci w największych miastach o odporność ich systemów energetycznych.

  • Lipsk – tamtejsze przedsiębiorstwo komunalne podkreśla, że architektura sieci znacząco różni się od berlińskiej, a długotrwały blackout na taką skalę jest mało prawdopodobny.
  • Frankfurt nad Menem – Operator Netzdienste Rhein-Main podkreśla, że frankfurcka sieć energetyczna opiera się w dużej mierze na układach rezerwowych, które umożliwiają przejęcie zasilania przez alternatywne linie w przypadku awarii i tym samym utrzymanie ciągłości dostaw energii elektrycznej.
  • Hamburg – gęsta, równoległa struktura sieci umożliwia szybkie przekierowanie przepływu energii bez konieczności układania nowych kabli.
  • Hanower – spółka enercity zapewnia, że nawet w przypadku awarii dużych linii lub transformatorów system działa stabilnie.
  • Monachium – sieć została zaprojektowana w taki sposób, aby w razie awarii poszczególne jej części mogły przejąć zasilanie.
  • Kolonia – RheinEnergie AG podkreśla istnienie wielu punktów zasilania i połączeń poprzecznych, co zwiększa odporność sieci.
  • Północno-zachodnia Dolna Saksonia – operator EWE Netz informuje, że cała sieć średniego napięcia o długości około 80 tysięcy kilometrów przebiega pod ziemią, co zapewnia wysoki poziom ochrony.
  • Drezno – SachsenNetze wzmocniło monitoring, systemy kontroli dostępu oraz ogrodzenia obiektów.
  • Magdeburg – tamtejsze przedsiębiorstwo energetyczne regularnie przeprowadza ćwiczenia na wypadek sytuacji kryzysowych.
  • Erfurt – operatorzy zapewniają o systematycznym aktualizowaniu planów awaryjnych.
  • Mannheim – MVV Netze GmbH wskazuje na jasno określone procedury kryzysowe i ścisłą współpracę z władzami miasta.
  • Norymberga – w razie długotrwałego braku prądu mieszkańcy mogą korzystać z 43 punktów tzw. „latarni ochrony ludności”, zlokalizowanych m.in. przy straży pożarnej i policji.

źródło: bild.de

Niemcy: Brutalne zabójstwo w Eisenach. Współlokator zabił 35-letnią kobietę siekierą, bo nie pozmywała

0

Szokujące motywy zbrodni w Turyngii

Przed Sądem Krajowym w Meiningen rozpatrywana jest sprawa jednego z najbardziej wstrząsających zabójstw ostatnich miesięcy w Niemczech. 35-letnia Adelheid H. została brutalnie zamordowana w swoim mieszkaniu w Eisenach (Turyngia) przez współlokatora, 38-letniego Marcela T. Jak ustalono, bezpośrednim powodem ataku był konflikt o nieumyte naczynia.

Oskarżony przyznał się do winy w poniedziałek podczas rozprawy sądowej.

Przebieg brutalnego ataku

Zgodnie z ustaleniami prokuratury w Meiningen, do zbrodni doszło 25 stycznia 2025 roku. Adelheid H. przeżyła wówczas dramatyczne chwile. Prokuratura szczegółowo opisała sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do jej śmierci.

Marcel T. najpierw uderzył kobietę pięścią w skroń, powalając ją na podłogę. Następnie kopał ją w twarz, ciągnął za włosy i kilkukrotnie uderzał jej głową o podłoże. Na tym przemoc się nie skończyła — oskarżony rozbił pustą butelkę po alkoholu na jej głowie, po czym sięgnął po siekierę rzeźniczą, którą rzucił w tył jej głowy.

Podczas ataku miał krzyczeć, że ją zabije oraz że zamierza poćwiartować ciało.

Prokuratura: działanie wyjątkowo okrutne

Prokurator Julia Krannich podkreśliła przed sądem, że zabójstwo miało szczególnie brutalny i okrutny charakter, a jego motyw był rażąco niski. W ocenie oskarżenia czyn spełnia przesłanki morderstwa, a nie zabójstwa, co w niemieckim prawie karnym ma kluczowe znaczenie dla wymiaru kary.

Gest wyznania winy przed sądem

Podczas odczytywania aktu oskarżenia Marcel T. sprawiał wrażenie obojętnego, spuszczał wzrok i nie reagował emocjonalnie. Następnie jego obrońca, Markus Kruppa, odczytał przygotowane wcześniej, własnoręcznie napisane oświadczenie oskarżonego, liczące kilka stron.

Mężczyzna przyznał się do brutalnego ataku, określając siebie jako osobę uzależnioną od narkotyków i alkoholu. Jak zeznał, w okresie poprzedzającym zbrodnię codziennie spożywał alkohol i zażywał metamfetaminę. Utrzymywał się z drobnej przestępczości, m.in. kradzieży ubrań.

Od października 2024 roku mieszkał w lokalu Adelheid H. oraz jej partnera, 36-letniego Daniela N.

„Straciłem panowanie przy temacie zmywania”

W swoim oświadczeniu Marcel T. opisał dzień zabójstwa, wskazując na konflikt w kuchni. Jak przyznał, denerwował go bałagan, a gdy pojawił się temat zmywania naczyń, „puściły mu hamulce”.

Oskarżony tłumaczył, że jego wspomnienia z tamtego dnia są niepełne z powodu intensywnego zażywania narkotyków. Zapowiedział również chęć podjęcia terapii odwykowej i skierował przeprosiny do rodziny ofiary.

Zarzuty dotyczące przemocy wobec kolejnej kobiety

Akt oskarżenia obejmuje również inne brutalne czyny. Marcel T. w przeszłości ciężko pobił swoją 20-letnią partnerkę, Celine F.. Według ustaleń śledczych ugryzł ją w nos oraz wielokrotnie uderzał jej głową o umywalkę, powodując poważne obrażenia.

Grozi mu dożywotnie więzienie

W przypadku uznania winy za morderstwo Marcelowi T. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Proces przed Sądem Krajowym w Meiningen jest kontynuowany, a sąd będzie analizował zarówno okoliczności samej zbrodni, jak i wcześniejsze zachowania oskarżonego.

źródło: bild.de

Niemcy: Rodzice pobili 10-letnią dziewczynkę na parkingu supermarketu. Interweniowała policja i Jugendamt

2

Wstrząsające zdarzenie w Ahrensfelde pod Berlinem

Dopiero teraz na jaw wyszedł poważny przypadek znęcania się nad dzieckiem, do którego doszło w piątek, 2 stycznia, w Ahrensfelde w powiecie Barnim (Brandenburgia), tuż przy granicy z Berlinem. Sprawą zajmuje się policja, a dzieci zostały objęte opieką instytucjonalną.

Do zdarzenia doszło około godziny 15:00 na terenie supermarketu Edeka przy ulicy Dorfstraße, gdzie świadkami brutalnych scen byli klienci sklepu.

Zakupy zamieniły się w publiczną przemoc

Tego dnia na zakupy przyjechali: 42-letnia Melanie J. oraz 40-letni Marco N. Towarzyszyły im dzieci: 10-letnia Judith*, biologiczna córka kobiety, oraz 7-letni Johannes* — wspólny syn pary, lekko niepełnosprawny intelektualnie i fizycznie (*imiona dzieci zostały zmienione przez redakcję).

Według relacji świadków dziewczynka nie podporządkowała się poleceniom rodziców. W odpowiedzi na to matka i ojczym dopuścili się wobec niej przemocy fizycznej w miejscu publicznym.

Brutalne sceny w sklepie i na parkingu

Z informacji zawartych w policyjnym raporcie, do którego dotarły media, wynika, że dziewczynka była kopana, popychana oraz brutalnie wyciągnięta ze sklepu. Na tym jednak przemoc się nie zakończyła.

Jak relacjonują świadkowie, na parkingu przed supermarketem, w pobliżu zaparkowanego samochodu rodziny, doszło do dalszych aktów agresji. Zgodnie z ustaleniami policji, matka wepchnęła 10-latkę na karoserię auta, a następnie siłą wrzuciła ją do pojazdu.

Chwilę później dołączył ojczym, który — jak zapisano w raporcie — kilkukrotnie uderzył dziecko, gdy dziewczynka siedziała już w samochodzie.

Interwencja świadków i zabezpieczenie nagrań

Zaniepokojeni klienci supermarketu natychmiast powiadomili policję. Funkcjonariusze przesłuchali świadków i zabezpieczyli nagrania z monitoringu, zarówno z wnętrza sklepu, jak i z parkingu.

Według informacji przekazanych przez policję materiał wideo jednoznacznie potwierdza fakt znęcania się nad dzieckiem.

Dzieci regularnie bite – relacja dziewczynki

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 10-letnia dziewczynka zeznała, że ona i jej młodszy brat byli regularnie bici przez rodziców. W związku z doznanymi obrażeniami dziewczynkę przewieziono do Szpitala Urazowego Berlin-Marzahn, gdzie została pozostawiona na obserwacji medycznej.

Natychmiastowa reakcja urzędu ds. młodzieży

Policja w Brandenburgii niezwłocznie poinformowała właściwy berliński urząd ds. młodzieży. W rezultacie dzieci zostały odebrane rodzicom i objęte opieką państwa.

Postępowanie karne przeciwko rodzicom

Przeciwko Melanie J. i Marco N. wszczęto postępowanie karne w sprawie znęcania się nad osobami pozostającymi pod ich opieką. Śledztwo jest w toku, a organy ścigania badają również, czy przemoc wobec dzieci miała charakter długotrwały.

źródło: bild.de

Niemcy: Polowanie na lewicowo-ekstremistyczną „Vulkangruppe”. Po ataku na sieć energetyczną Berlina grozi im do 10 lat więzienia

0

Atak na infrastrukturę krytyczną w Berlinie

Niemieckie federalne i krajowe służby bezpieczeństwa prowadzą intensywne poszukiwania sprawców podpalenia infrastruktury energetycznej w Berlinie, które — według śledczych — miało lewico-ekstremistyczne podłoże. Celem ataku był most kablowy przy elektrowni Berlin-Lichterfelde, co doprowadziło do poważnych zakłóceń w dostawie energii elektrycznej.

Zdarzenie wywołało alarm na najwyższych szczeblach władzy. Burmistrz Berlina Kai Wegner (CDU) określił je w programie „Abendschau” stacji RBB jednoznacznie jako akt terrorystyczny, podkreślając, że nie była to zwykła dewastacja ani sabotaż.

Władze: to nie sabotaż, to terroryzm

Według słów Wegnera atak wymierzony w infrastrukturę energetyczną stanowił bezpośrednie zagrożenie dla życia ludzi. W jego ocenie mamy do czynienia z terroryzmem, a nie jedynie przestępstwem kryminalnym. Niemieckie organy ścigania uznały za autentyczne pierwsze anonimowe oświadczenie, w którym do ataku przyznała się lewicowo-ekstremistyczna grupa działająca pod nazwą „Vulkangruppe”.

Burmistrz Berlina zapowiedział zdecydowane działania państwa, jasno deklarując: sprawcy muszą zostać schwytani i pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

Zakrojona na szeroką skalę operacja służb

Śledztwo prowadzone jest równolegle przez organy Berlina oraz instytucje federalne. Na szczeblu landowym zaangażowane są m.in.:

  • Krajowy Urząd Kryminalny (LKA),
  • wydziały ochrony państwa,
  • Berliński Urząd Ochrony Konstytucji (LfV).

Służby zabezpieczają ślady na miejscu zdarzenia i analizują dostępne informacje z przestrzeni publicznej, w tym materiały internetowe, publikacje środowisk skrajnie lewicowych, ulotki oraz inne wydawnictwa propagandowe.

W działaniach wykorzystywane są również informacje pozyskiwane od tzw. informatorów (V-Leute), którzy — jak podkreśla berliński Senat — są celowo i systematycznie wykorzystywani do zdobywania wiedzy o działalności ekstremistycznej i zazwyczaj otrzymują za to wynagrodzenie.

Zaangażowanie władz federalnych

Ze względu na wagę ataku i podejrzenie działalności terrorystycznej Berlin zwrócił się do władz federalnych o wsparcie. Potwierdził to sam burmistrz Wegner, podkreślając, że sprawa nie ma charakteru marginalnego i dotyczy bezpieczeństwa państwa.

W śledztwo włączono m.in.:

  • Federalny Urząd Kryminalny (BKA),
  • Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV),
  • inne służby działające na szczeblu centralnym.

Wymiana informacji oraz koordynacja działań odbywa się we Wspólnym Centrum Zwalczania Ekstremizmu i Terroryzmu (GETZ) w Kolonii. W ramach regularnych narad analizowane są zgromadzone dane, oceniane zagrożenia i uzgadniane kolejne kroki operacyjne.

„Vulkangruppe” pod lupą kontrwywiadu

Grupa „Vulkangruppe” była już wcześniej wymieniana w Raporcie Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji za 2024 rok. Służby ostrzegają, że lewicowi ekstremiści dopuszczają możliwość poważnych szkód ubocznych, także wobec osób postronnych.

W raporcie podkreślono, że tego rodzaju działania świadomie narażają życie ludzi, co w ocenie służb jednoznacznie spełnia kryteria terroryzmu. Z informacji pochodzących z kręgów bezpieczeństwa wynika, że federalne instytucje są zgodne co do charakteru ataku w Berlinie-Lichterfelde i traktują go jako zamach terrorystyczny.

Zagrożenie dla pacjentów i infrastruktury medycznej

Władze zwracają szczególną uwagę na fakt, że skutki ataku mogły być dramatyczne. Przerwy w dostawie prądu zagrażały osobom zależnym od urządzeń podtrzymujących życie, w tym pacjentom wymagającym stałej wentylacji mechanicznej.

Zagrożone były również szpitale, domy opieki oraz inne placówki medyczne na terenie Berlina, które zostały dotknięte awarią sieci energetycznej.

Surowe konsekwencje karne dla sprawców

Kai Wegner zapowiedział bezwzględne ściganie sprawców i surowe kary, podkreślając, że atak na infrastrukturę krytyczną jest nie do zaakceptowania. Według informacji pochodzących z kręgów bezpieczeństwa w grę wchodzą m.in. następujące zarzuty:

  • udział w zorganizowanej grupie przestępczej (§ 129 niemieckiego kodeksu karnego),
  • udział w organizacji terrorystycznej (§ 129a),
  • szczególnie ciężkie podpalenie (§ 306b), obejmujące czyny, które narażają inne osoby na niebezpieczeństwo utraty życia.

W przypadku skazania członkom „Vulkangruppe” grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

źródło: bild.de

Dostawcy prądu w Niemczech – tak zmienisz dostawcę i zaoszczędzisz nawet kilkaset euro w skali roku!

Ceny prądu w Niemczech, jak w większej części Unii Europejskiej, poszybowały mocno w górę. Mimo wszystko, istnieje możliwość zmiany dostawczy prądu i wybrania najatrakcyjniejszej cenowo oferty pod siebie. Dzięki takiej zmianie, można zaoszczędzić nawet kilkaset euro w skali roku. W poniższym artykule informacje, dzięki którym można z łatwością odnaleźć się w procedurze zmiany dostawcy energii elektrycznej w Niemczech.

Jak zarejestrować prąd w Niemczech? Jak wygląda zmiana dostawcy?

Sama rejestracja u nowego dostawcy prądu w Niemczech jest bardzo prosta – wystarczy podać numer licznika przypisany do konkretnej nieruchomości, a w szczegółach wniosku zaznaczyć, że chodzi np. o nową umowę po przeprowadzce. Dobrze mieć też przygotowane szacowane roczne zużycie energii elektrycznej, które można znaleźć w rocznym rozliczeniu za prąd. Jeśli nie jest do końca jasne, ile prądu jest zużywane (w przypadku pierwszego mieszkania), szacuje się, że:

  • 1 osoba zużywa około 2000 kwh rocznie.
  • 2 osoby około 3500 kwh rocznie.
  • 3 osoby około 4200 kwh rocznie.
  • 4 osoby 5000 kwh rocznie.

Następnie na tej podstawie wyliczane będą miesięczne zobowiązania za prąd, a raz do roku otrzyma się rozliczenie z określeniem nadpłaty lub niedopłaty, którą trzeba będzie uregulować.

W przypadku zmiany dostawcy energii konieczne będzie zebranie następujących informacji: umowa, termin wypowiedzenia i obowiązki konsumenta z poprzedniej umowy. Kolejno, należy złożyć wniosek u nowego, wybranego operatora, gdzie zostanie się odpowiednio pokierowanym i uzyska się pomoc w przejściu z obecnego na nowego dostawcę. Do zmiany dostawcy prądu trzeba być odpowiednio przygotowanym. Powinno się złożyć wypowiedzenie u aktualnego dostawcy. Konkretny okres wypowiedzenia umowy z aktualnym dostawcą prądu można znaleźć w umowie.

Zmiana dostawcy prądu w Niemczech – co w przypadku niepodjęcia decyzji?

Jeśli w momencie np. przeprowadzki nie podejmie się żadnej decyzji co do wyboru dostawcy prądu, zostanie on przypisany domyślnie na podstawie miejsca zamieszkania. Operator rozlicza ceny energii według domyślnej taryfy, która może okazać się droższa niż w pozostałych planach tego samego dostawcy. Warto więc samodzielnie wybrać odpowiadającą taryfę, bo w innym wypadku można sporo przepłacić!

Zmiany cen prądu w Niemczech na podstawie danych z ostatnich 10 lat

Szczególnie od 2022 roku obserwuje się duży wzrost cen energii elektrycznej. Średnia cena jednej kWh dla gospodarstw prywatnych w Niemczech wynosiła w 2023 r. 45,73 centów brutto. Z tego względu rząd niemiecki wprowadził czasowo górną granicę ceny energii elektrycznej dla gospodarstw prywatnych (tzw. Energiepreisbremse) w wysokości 40 centów za kwh, dla 80% naszego zeszłorocznego zużycia.

  • W 2014 roku cena kwh (podana w centach) wynosiła 29,1.
  • W 2015 roku – 28,7.
  • 2016 rok – 28,8.
  • 2017 rok – 29,3.
  • 2018 rok – 29,5.
  • 2019 rok – 30,5.
  • 2020 rok – 31,8.
  • 2021 rok – 32,2.
  • 2022 rok – 40,1.
  • 2023 rok – 45,7.

Jak można zauważyć, tendencja wzrostowa utrzymywała się już dłuższy czas, jednak faktycznie rok 2022 i 2023 to duży przeskok względem poprzednich. Między innymi dlatego warto skrupulatnie przyjrzeć się taryfie u swojego dostawcy i zastanowić nad ewentualną zmianą.

Najtańszy prąd w Niemczech – premie

W zależności od miejsca zamieszkania, konsumenci mogą wybierać z naprawdę imponującej ilości dostawców energii elektrycznej. Wysoka konkurencja na tej płaszczyźnie zmusza operatorów do „walki” na ceny. Wielu z nich w związku z tym oferuje wypłatę dodatkowego bonusu. Operatorzy w Niemczech oferują przykładowo dwa rodzaje premii:

  • Sofortbonus (premia natychmiastowa) – jest ona wypłacana zazwyczaj w ciągu 4-6 tygodni od rozpoczęcia dostaw przez nowego operatora energii elektrycznej. Pieniądze trafiają na konto bankowe w Niemczech wskazane we wniosku o zmianę dostawcy prądu.
  • Neukundenbonus (premia dla nowych klientów) – to premia wypłacana zazwyczaj przy okazji pierwszego rocznego rozliczenia u nowego operatora, a tym samym po 12 miesiącach od rozpoczęcia dostaw prądu. Może ona stanowić określoną kwotę lub np. być procentową zniżką ceny zużytej przez nas energii.

Takie premie są wypłacane przez wybranego dostawcę prądu jedynie raz.

Dostawcy prądu w Niemczech

Na terenie Niemczech można swobodnie wybierać w różnych dostawcach prądu – daje to możliwość uzyskania idealnej oferty, skrojonej na miarę swoich potrzeb. Najbardziej rozpoznawalni to:

  • E-wie-Einfach to dostawca energii elektrycznej w Niemczech należącym do koncernu EON. Spółka została założona w 2007 roku jako odpowiedź koncernu na coraz ostrzejszą konkurencję ze strony tanich dostawców alternatywnych.
  • Yello Strom – firma specjalizuje się w dostawach zarówno prądu jak i gazu. Zdobyła dużą rozpoznawalność dzięki obfitym kampaniom reklamowym w mediach. Obok tradycyjnych taryf, ten operator oferuje także premie rzeczowe.
  • Eprimo – marka należy do spółki inogy i jest jednym z najpopularniejszych alternatywnych operatorów prądu oraz gazu w Niemczech.
  • 1-2-3 energie – jest marką używaną przez koncern Pfalzwerke AG do sprzedaży prądu i gazu w całych Niemczech już od 2007 roku.
  • Lekker Energie – działa od 2000 roku, zrzeszając całkiem sporą grupę klientów. Należy do miejskiego przedsiębiorstwa Stadtwerke Krefeld i jest znany z dosyć agresywnych kampanii reklamowych.

Niezależnie od tego jakiego operatora i jaką taryfę wybierze się dla siebie, warto pamiętać – że nie jest to decyzja na całe życie i można dokonywać jej częściej, zachowując okresy określone w umowie.

Rozliczenia prądu w Niemczech

Bez względu na wybór taryfy i konkretnego dostawcy – każdy raz do roku otrzymuje kompleksowe rozliczenie za zużycie energii elektrycznej. Dostawca zestawia w nim opłaty i faktyczne zużycie, na podstawie którego można określić, czy są jakieś należności względem niego do uregulowania, czy może ma się nadpłatę. W przypadku większego zużycia niż zakładane, wraz z następnym miesięcznym rachunkiem, trzeba będzie niedopłatę uregulować. W przypadku nadpłaty otrzyma się zwrot na swoje konto. Warto uważnie sprawdzić informacje zawarte w rozliczeniu, gdyż często znajdują się w nim błędy, które mogą skutkować zawyżonymi opłatami za prąd w Niemczech.

Rozliczanie prądu w Niemczech – reklamacja

Rozliczenia prądu mogą zawierać błędy – i warto być na to przygotowanym, w szczególności w przypadku pierwszych rozliczeń. Co zrobić w przypadku następujących błędów?

  • Niepoprawny stan początkowy licznika – w takiej sytuacji, gdy przy rejestracji został podany nieoprawny stan początkowy licznika, warto sprawdzić protokół zdawczo odbiorczy jaki został sporządzony przy wprowadzaniu się. Wtedy można użyć go jako dowodu dla reklamacji u dostawcy.
  • Niepoprawna data rozpoczęcia dostaw prądu – w sytuacji wynajmowania mieszkania warto przesłać operatorowi potwierdzenie kopię umowy o wynajem, w której widnieje data rozpoczęcia umowy. Wówczas dostawca prądu nie może obciążyć opłatami wynikającymi za wcześniejsze zużycie energii – problem ten będzie musiał wyjaśnić z właścicielem nieruchomości.
  • Niepoprawny aktualny stan licznika – niekiedy odczyt licznika nie ma miejsca, a podana wartość sporządzona jest na podstawie średniego zużycia prądu typowego dla regionu zamieszkania. Jeśli wskazany stan licznika jest o wiele wyższy niż rzeczywista wartość, powinno zwrócić się do dostawcy prądu z prośbą o korektę. Warto przy tym wykonać zdjęcie licznika, z widocznym numerem urządzenia oraz aktualnym stanem.
  • Zbyt wysoka opłata miesięczna – gdy zużycie jest znacznie niższe od uiszczonych przedpłat, należy zwrócić się do operatora z informacją o aktualnym zużyciu i prośbą o dopasowanie miesięcznej opłaty.
  • Błędne wskazanie zużycia, zły numer licznika – należy niezwłocznie skontaktować się z dostawcą energii elektrycznej w celu wyjaśnienia.

Korzyści związane ze zmianą dostawcy prądu w Niemczech

Jedną z ważniejszych korzyści, na której zależy chyba każdemu jest oszczędność finansowa – zmieniając operatora, można dostrzec dużo korzystniejszą i tańszą ofertę. Warto pamiętać, że wielu dostawców, jak już zostało wcześniej wspomniane, oferuje atrakcyjne bonusy i promocje dla nowych klientów. W przypadku premii rzeczowych, można otrzymać np. nową pralkę.

Porównanie cen – idealny sposób na dobry i świadomy wybór!

Zakładając umowę o prąd w Niemczech większość osób korzysta z internetowych porównywarek i właśnie poprzez nie wybiera najatrakcyjniejsze oferty dostawców prądu – i dobrze! Takie ceny są z reguły niższe, a w dodatku dzięki umowom z portalami porównującymi warunki są często jeszcze korzystniejsze i można liczyć na bonusy związane z przejściem. Dodatkowym plusem jest możliwość “rozmyślenia się”. Przez 14 dni po zawarciu umowy można ją odwołać bez podawania powodów. Wynika to z prawa konsumenckiego § 312 ff., 355 BGB.

Aby wyświetlić oferty dostawców prądu dla konkretnego adresu, należy wypełnić poniższy formularz (patrz niżej „Porównywarka cen niemieckich dostawców prądu”).

  • Wypełnianie formularza zaczynamy od wpisania kodu pocztowego (Postleitzahl) wybranej miejscowości.
  • W dalszej kolejności należy zaznaczyć ilość osób znajdujących się w gospodarstwie domowym (Personen im Haushalt) oraz wpisać szacunkowe zużycie prądu (Verbrauch).
  • Następnie należy zaznaczyć czas trwania umowy (Max. Vertragslaufzeit) oraz wybrać, czy chcemy korzystać wyłącznie z prądu ekologicznego (wtedy opcja „Nur Ökotarife„).
  • Po wypełnieniu formularza należy kliknąć w przycisk „Tarife kostenlos vergleichen„.
  • Teraz można jeszcze dodatkowo zaznaczyć, czy będziemy korzystać z prądu prywatnie (Nutzung: Privat), czy w firmie (Nutzung: Gewerblich) oraz czy w cenach ofert mają być wliczone bonusy czy też nie (wiele firm oferuje w pierwszym roku bonusy, jeśli zdecydujemy się na ich ofertę).
  • Dodatkowo w ustawieniach opcjonalnych można wybrać między innymi: rodzaj gwarancji cenowej (Art der Preisgarantie); kWh-Pakete – w tym wypadku kupuje się określoną ilość energii; okres wypowiedzenia (Kündigungs­frist); okres obowiązywania gwarancji cenowej (Dauer der Preisgarantie), czy odsetek dobrych opinii o danej ofercie (

Porównywarka cen niemieckich dostawców prądu

Stromwechsel – tak należy wypełnić wniosek

Aby zmienić dostawcę prądu w Niemczech wystarczy skorzystać z naszej porównywarki. Nad porównywarką opisaliśmy jak wypełnić pierwszą część formularza. Następnie wyświetlone zostaną oferty niemieckich dostawców prądu. Oprócz tego zostanie wyświetlony dostawca prądu, który jest odpowiedzialny za tzw. Grundversorgung (zaopatrzenie podstawowe w prąd). W większości przypadków Grundversorger (w poniższym przykładzie MEGA Monheim – patrz 1. na poniższym zdjęciu) jest droższy niż inni dostawcy – w takich przypadkach zmiana dostawcy prądu jest opłacalna:

Po zdecydowaniu się na któregoś z dostawców prądu, klikamy w przycisk „weiter”, aby przejść do wniosku. Dalej należy wypełnić następujące pola:

Ihre E-Mail-Adresse: tutaj należy wpisać adres e-mail, na który zostaną wysłane wszelkie dokumenty.

Ihre Lieferadresse (Stromabnahmestelle): tutaj należy wpisać kolejno, dane osobowe, adres, dla którego chcemy zamówić prąd, numer telefonu, datę urodzenia, a także należy odpowiedzieć na pytanie, czy ma miejsce przeprowadzka na podany adres (Ziehen Sie an der angegebenen Adresse neu ein?). Jeśli ma miejsce przeprowadzka i chcemy zawrzeć umowę z nowym dostawcą prądu, należy zaznaczyć odpowiedź „tak” (Ja). W tym wypadku należy również podać, czy chodzi o pierwszy najem (Erstbezug) i podać datę kiedy ma to mieć miejsce.

Jeśli nie przeprowadzamy się, tylko chcemy zmienić aktualnego dostawcę prądu, to należy zaznaczyć odpowiedź „nie” (Nein).

Jeśli na powyższe pytanie daliśmy odpowiedź twierdzącą, to w kolejnym kroku należy podać numer licznika (Zählernummer), lecz można to zrobić również później (jednakże wniosek zostanie przesłany dalej dopiero po uzupełnieniu tej informacji).

Jeśli na powyższe pytanie daliśmy odpowiedź przeczącą, to w kolejnym kroku należy podać nazwę aktualnego dostawcy prądu, numer klienta lub konta, a także numer licznika (również w tym wypadku dane te można przesłać później). Oprócz tego należy zaznaczyć jedną z opcji:

  • Ich kündige selbst / habe gekündigt – to pole należy zaznaczyć, jeśli umowa z aktualnym dostawcą prądu została już wypowiedziana lub istnieje taki zamiar.
  • Automatische Kündigung durch neuen Anbieter – tą opcję należy wybrać, jeśli to nowy dostawca prądu ma wypowiedzieć za nas umowę z aktualnym dostawcą.
  • Datum Vertragsende – tutaj należy wpisać datę upływu ważności umowy.

W dalszej części wniosku należy uzupełnić następujące dane:

Ihre Zahlungsart: Tutaj zaznaczamy metodę płatności (Lastschrift – w tym wypadku nowy dostawca sam pobiera opłaty z konta; Überweisung – należy dokonać przelewu należności samodzielnie).

Ihre Bankdaten: Tutaj należy podać numer IBAN.

Kontoinhaber: Tutaj należy podać dane właściciela konta.

Oprócz tego w przypadku wybrania metody płatności Lastschrift, należy wyrazić zgodę na pobieranie przez dostawcę opłat.

Po przejściu dalej, można skontrolować wpisane dane i wysłać wniosek. To wszystko! 🙂

Na co zwrócić uwagę zmieniając dostawcę prądu w Niemczech?

Każdy, kto mieszka w Niemczech i ma zamiar zmienić dostawcę energii elektrycznej, powinien zwrócić uwagę na taryfy na energię elektryczną z możliwie jak najdłuższą gwarancją ceny, ponieważ chronią one przed podwyżką cen. Poza tym należy mieć na uwadze na czas trwania umowy i termin wypowiedzenia. W tym wypadku obowiązuje zasada, iż im krótsze, tym lepiej – żeby można było na czas zareagować na nowe oferty pojawiające się na rynku.

Również metody płatności są istotnym punktem: istnieją oferty z opcją miesięcznych płatności jak i z płatnością z góry. Te ostatnie są najbardziej korzystne, ponieważ dostawcy nie muszą sobie dodatkowo doliczać drogich świadczeń bankowych typu inkaso ani brać na siebie ryzyka braku zapłaty. Płatność z góry nie jest w niektórych branżach niczym zaskakującym (np. w telefonii komórkowej czy w ubezpieczeniach). Istnieje jednak ryzyko, że w przypadku bankructwa dostawcy prądu, stracicie wpłacone już pieniądze.

Samemu zakończyć umowę – tak czy nie?

Przy zmianie dostawcy energii elektrycznej w Niemczech, z reguły to nowy dostawca powinien się zająć wypowiedzeniem umowy u aktualnego dostawcy. Szczególnie jeśli u aktualnego dostawcy energii elektrycznej posiadamy taryfę podstawową, radzimy, aby nie wypowiadać umowy na własną rękę. Wystarczy, że wypełnić umowę dla nowego dostawcy i odesłać ją na podany adres z powrotem. Nowy dostawca energii elektrycznej możliwie jak najszybciej wypowie umowę u aktualnego dostawcy i podejmie się dostawy energii elektrycznej. Jednak aby wypowiedzieć umowę u dotychczasowego dostawcy, nowy dostawca potrzebuje trochę czasu, w większości przypadków ok. 4 tygodnie. Dlatego przy bardzo krótkich okresach wypowiedzenia należy zacząć działać samemu.

Z kolei w sytuacji kiedy aktualny dostawca ze względu na podwyżkę cen daje bardzo krótki czas na tzw. specjalne wypowiedzenie umowy, zaleca się zająć wypowiedzeniem umowy samemu. W tej sytuacji powinno się wyraźnie zaznaczyć na umowie z nowym dostawcą, że wypowiedzenie u poprzedniego dostawcy zostało już zrealizowane samodzielnie. Wypowiedzenie umowy o dostawę energii elektrycznej w Niemczech musi nastąpić pisemnie.

Niemcy: Cztery samochody elektryczne spłonęły na A7 pod Kassel

3

Pożar na autostradzie w Hesji

Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem na terenie Hesji, w rejonie miasta Kassel. Na autostradzie A7, na łączniku prowadzącym w kierunku A49, zapalił się samochodowy transporter przewożący pojazdy elektryczne. W wyniku pożaru cztery auta elektryczne uległy całkowitemu zniszczeniu.

Ogień zauważony przez kierowców

Około godziny 20:00 inni uczestnicy ruchu drogowego zauważyli płomienie i natychmiast zaalarmowali straż pożarną w Kassel. Pożar wybuchł nagle, a ogień bardzo szybko objął cały naczepowy transporter samochodowy, który w momencie przyjazdu służb ratunkowych był już całkowicie w ogniu.

Według wstępnych ustaleń policji przyczyną zdarzenia był defekt techniczny. Jak poinformował rzecznik policji, układ hamulcowy przegrzał się w okolicach jednego z kół, co doprowadziło do zapłonu.

Płonący akumulator wysokiego napięcia jako szczególne zagrożenie

Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna i niebezpieczna. Szczególne wyzwanie stanowił zapłon jednego z akumulatorów stosowanych w samochodach elektrycznych. Tego typu baterie są niezwykle trudne do ugaszenia i wymagają długotrwałego chłodzenia, aby zapobiec ponownemu zapłonowi.

Strażacy musieli pracować w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych — przy ujemnych temperaturach, opadach śniegu oraz intensywnym zadymieniu, co znacząco zwiększało ryzyko podczas prowadzenia działań ratowniczych.

Zniszczenia i działania ratunkowe

W wyniku pożaru cztery samochody elektryczne spłonęły doszczętnie. Dzięki szybkiej reakcji służb ratunkowych udało się jednak uratować dwa kolejne pojazdy oraz sam ciągnik siodłowy, który w ostatniej chwili został odłączony od płonącej naczepy.

Ogień spowodował również uszkodzenia pobliskiej bariery dźwiękochłonnej oraz przyległej łąki, na którą rozprzestrzeniły się płomienie. Do akcji skierowano 23 strażaków, a na miejsce wezwano także specjalistyczny zespół techniczny, którego zadaniem było zabezpieczenie i załadunek spalonych pojazdów.

Utrudnienia w ruchu i straty finansowe

Pomimo skali pożaru ruch na autostradzie A7 w kierunku Frankfurtu nad Menem nie został całkowicie wstrzymany. Zamknięty był jedynie zjazd prowadzący na A49, który na czas akcji ratowniczej został w pełni wyłączony z ruchu.

Według informacji przekazanych przez policję straty materialne oszacowano na kwotę sięgającą nawet 300 tysięcy euro.

Kolejny sygnał ostrzegawczy

Zdarzenie w pobliżu Kassel ponownie zwraca uwagę na szczególne zagrożenia związane z pożarami pojazdów elektrycznych, zwłaszcza podczas transportu. Płonące akumulatory wysokiego napięcia znacząco utrudniają działania ratownicze i wymagają zastosowania specjalistycznych procedur bezpieczeństwa.

Sprawa jest nadal analizowana przez niemieckie służby, które mają ustalić dokładny przebieg zdarzeń oraz potwierdzić przyczyny pożaru.

źródło: bild.de