Marokańczyk po szturmie na Ceutę nie chce wracać. Mówi wprost: „Mógłbym pracować w Niemczech”

3

Jeden z migrantów, którzy przedostali się do hiszpańskiej eksklawy Ceuta podczas masowego szturmu na granicę, przyznał w rozmowie z reporterem FOCUS Online, że w przyszłości wyobraża sobie podjęcie pracy w Niemczech.

25-letni Marokańczyk z miasta Tetuan powiedział, że jego pierwszym celem jest znalezienie pracy w Hiszpanii jako rzeźnik. Nie wyklucza jednak, że później przeniesie się do Niemiec.

Mężczyzna ujawnił, że wcześniej ubiegał się o azyl w Holandii, jednak jego wniosek został odrzucony. Mimo to nie zamierza rezygnować z prób pozostania w Europie. Jak relacjonuje reporter FOCUS Online, migrant zdaje sobie sprawę, że bez oficjalnych dokumentów znalezienie zatrudnienia będzie bardzo trudne. Podkreślił jednak, że „pod żadnym pozorem” nie chce wracać do Maroka.

Według hiszpańskich władz zdecydowana większość osób, które w ostatnich dniach nielegalnie dostały się do Ceuty, wróciła już do Maroka. Powodem były m.in. brak możliwości dalszej podróży, trudne warunki na miejscu oraz ograniczony dostęp do zakwaterowania i żywności.

źródło: FOCUSonline

Niemcy zapłacą niebezpiecznemu islamiście 6000 euro za dobrowolny wyjazd z kraju!

0

Władze Bawarii wypłacą 38-letniemu Abdulhadiemu B., uznawanemu za jednego z około 410 islamistów stanowiących wysokie zagrożenie terrorystyczne w Niemczech, 6000 euro w zamian za dobrowolne opuszczenie kraju. Wyjazd ma nastąpić w najbliższym czasie i będzie nadzorowany przez służby.

Abdulhadi przybył do Niemiec legalnie

Abdulhadi B. przybył legalnie z Syrii do Niemiec w 2012 roku i rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie w Würzburgu. Cztery lata później zwrócił na siebie uwagę organów ścigania podczas procesu dotyczącego znęcania się nad byłą partnerką. Świadkowie zeznali wówczas, że planował zamach na synagogę w Berlinie. Według śledczych nakłaniał również innych Syryjczyków do przeprowadzania zamachów w imieniu tzw. Państwa Islamskiego (ISIS), a w internecie wyszukiwał instrukcje dotyczące budowy materiałów wybuchowych.

Szczególnie szokujące były ustalenia śledztwa, według których próbował szkolić siedmioletniego syna swojej byłej partnerki na dziecko-żołnierza ISIS.

Mężczyzna był objęty ścisłym nadzorem

W 2018 roku został skazany na pięć lat i trzy miesiące więzienia za przestępstwa o charakterze islamistycznym. Po wyjściu na wolność objęto go ścisłym nadzorem. Musiał nosić elektroniczną opaskę monitorującą, codziennie zgłaszać się na policję i nie mógł opuszczać miejsca zamieszkania w Tirschenreuth w Bawarii.

Jeszcze w marcu 2025 roku podczas spotkania z policją miał oświadczyć, że „szkodzenie Republice Federalnej Niemiec jest zadaniem danym przez Boga”. Od momentu opuszczenia więzienia policja interweniowała wobec niego 19 razy, między innymi z powodu gróźb, fałszywych oskarżeń i nękania innych osób. Koszt jego stałej obserwacji przekraczał 50 tys. euro miesięcznie.

6000 euro za opuszczenie Niemiec

Ostatecznie zawarto porozumienie dotyczące dobrowolnego wyjazdu z Niemiec. Bawarski Krajowy Urząd ds. Azylu i Powrotów potwierdził, że uzgodniono wypłatę 6000 euro. Władze podkreślają jednak, że nie jest to nagroda za wyjazd, lecz rozwiązanie znacznie tańsze niż dalsze finansowanie kosztownego nadzoru nad islamistą.

Sam Abdulhadi B. podczas ostatniego procesu powiedział: „Wkrótce mnie tu już nie będzie”. Wcześniej bezskutecznie domagał się przed sądem odszkodowania w wysokości 144 tys. euro za pobyt w areszcie. Do momentu opuszczenia Niemiec pozostanie pod ścisłą kontrolą służb bezpieczeństwa.

źródło: Bild

Lewica chce przyjąć migrantów z Ceuty do Niemiec! Merz i Dobrindt są przeciw

4

Niemiecka Partia Lewicy zaapelowała o przyjęcie do Niemiec części migrantów przebywających w hiszpańskiej Ceucie. Wiceszefowa frakcji Lewicy Clara Bünger oświadczyła, że Hiszpania nie powinna zostać pozostawiona sama sobie, a Niemcy i Unia Europejska mają obowiązek pomóc zarówno w opiece nad migrantami, jak i w relokacji osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Stanowisko to spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem niemieckiego rządu. Kanclerz Friedrich Merz podkreślił, że priorytetem jest zabezpieczenie zewnętrznych granic Unii Europejskiej i opanowanie sytuacji przez Hiszpanię. Z kolei minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zapowiedział przedłużenie kontroli na niemieckich granicach, argumentując to wydarzeniami w Ceucie.

W ostatnich dniach do hiszpańskiej eksklawy Ceuta z Maroka przedostały się dziesiątki tysięcy migrantów, co doprowadziło do poważnego kryzysu humanitarnego i przeciążenia lokalnych służb. Według władz regionalnych w trakcie prób przedostania się do Ceuty zginęły dziesiątki osób.

źródło: spiegel.de

Nowe dane z Niemiec. Deportacji jest mniej niż przed rokiem

3

W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku z Niemiec deportowano 9 663 osoby. Oznacza to spadek w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy przeprowadzono ponad 11,8 tys. deportacji. Takie dane przedstawiło Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w odpowiedzi na interpelację posła AfD do Bundestagu Leifa-Erika Holma.

Mniej deportacji niż rok wcześniej

Według informacji resortu spraw wewnętrznych od początku stycznia do końca czerwca 2026 roku z Niemiec wydalono 9 663 osoby.

Dla porównania:

  • w pierwszym półroczu 2025 roku deportowano ponad 11 800 osób,
  • w pierwszym półroczu 2024 roku było to blisko 9 500 osób.

Choć obecny wynik jest wyższy niż dwa lata temu, oznacza wyraźny spadek względem pierwszej połowy 2025 roku.

W ostatnich latach liczba deportacji rosła

Dane Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pokazują, że w ostatnich latach liczba deportacji systematycznie wzrastała.

W całym roku deportowano:

  • 2025 r. – około 22 800 osób,
  • 2024 r. – ponad 20 000 osób,
  • 2023 r. – około 16 400 osób,
  • 2022 r. – niespełna 13 000 osób.

Na tle tego trendu wynik za pierwsze półrocze 2026 roku oznacza zahamowanie wcześniejszego wzrostu.

AfD krytykuje politykę migracyjną

Do opublikowanych danych odniósł się poseł AfD Leif-Erik Holm, który we wrześniowych wyborach krajowych będzie ubiegał się o stanowisko premiera Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Polityk ocenił, że niemiecka polityka migracyjna poniosła porażkę. Jego zdaniem zapowiadane przez rząd działania mające zwiększyć liczbę deportacji nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a sytuacja w zakresie bezpieczeństwa nadal się pogarsza.

Minister: „Zmiana polityki migracyjnej trwa”

Odmienne stanowisko przedstawił federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. W tym tygodniu podkreślił, że rząd konsekwentnie realizuje zapowiadaną zmianę polityki migracyjnej poprzez zaostrzenie kontroli oraz bardziej zdecydowane działania wobec osób przebywających w Niemczech nielegalnie. Niedawno Niemcy ponownie przeprowadziły także deportacje do Afganistanu. Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką części środowisk, które zwracają uwagę, że organizacja takich lotów wymaga współpracy z rządzącymi tym krajem talibami.

Ponad 9 tys. osób wyjechało dobrowolnie

Z odpowiedzi ministerstwa wynika również, że oprócz deportacji w pierwszym półroczu 2026 roku 9 276 osób dobrowolnie opuściło Niemcy. Osoby te skorzystały ze wsparcia finansowanego w ramach wspólnego programu rządu federalnego i krajów związkowych, który ma zachęcać do dobrowolnego powrotu do państw pochodzenia. Łącznie oznacza to, że w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku ponad 18,9 tys. osób opuściło Niemcy – zarówno w wyniku przymusowych deportacji, jak i dobrowolnych wyjazdów z wykorzystaniem programów pomocowych.

źródło: bild.de

Nawet 40 euro dziennie na urlop! Te osoby w Niemczech mogą otrzymać dofinansowanie

3

Osoby otrzymujące świadczenia z systemu podstawowego zabezpieczenia socjalnego (Grundsicherung) nie otrzymują automatycznie pieniędzy na urlop od Jobcenter. Istnieją jednak programy pomocowe w wielu niemieckich landach, które mają umożliwić rodzinom o niskich dochodach wspólny wypoczynek. W niektórych przypadkach wsparcie może wynosić nawet około 40 euro dziennie na osobę, jednak nie jest to ogólnokrajowy dodatek urlopowy ani stała kwota przysługująca każdemu świadczeniobiorcy. Pomoc najczęściej pochodzi z:

  • programów wsparcia rodzinnego poszczególnych landów,
  • organizacji pomocy społecznej,
  • związków rodzinnych,
  • niekomercyjnych ośrodków wypoczynkowych dla rodzin.

Według informacji Federalnej Wspólnoty ds. Wypoczynku Rodzinnego (Bundesarbeitsgemeinschaft Familienerholung) obecnie 12 z 16 niemieckich landów oferuje różnego rodzaju dopłaty do wypoczynku dla rodzin o niskich dochodach.

Skąd bierze się kwota 40 euro dziennie?

Często pojawiająca się informacja o „40 euro dziennie na urlop” może być myląca. Nie chodzi o jednolite świadczenie obowiązujące w całych Niemczech. Kwota ta wynika z połączenia różnych form wsparcia – na przykład podstawowej dopłaty oraz dodatkowych dodatków dla określonych grup rodzin. Wysokość pomocy zależy między innymi od:

  • miejsca zamieszkania,
  • dochodu rodziny,
  • liczby członków rodziny,
  • sytuacji rodzinnej,
  • wybranego miejsca pobytu,
  • konkretnego programu pomocowego.

Dlatego rodziny nie powinny ograniczać się wyłącznie do pytania w Jobcenter. Warto sprawdzić również możliwości w:

  • organizacjach charytatywnych,
  • związkach rodzinnych,
  • urzędach landowych,
  • rodzinnych ośrodkach wypoczynkowych.

Przykład: dopłaty w poszczególnych landach

Dolna Saksonia (Niedersachsen)

W Dolnej Saksonii rodziny mogą otrzymać dopłatę do wypoczynku rodzinnego w wysokości do 15 euro za dzień pobytu i uczestnika. Możliwe są również inne dodatki, między innymi dla:

  • samotnych rodziców,
  • osób z niepełnosprawnością,
  • rodzin korzystających z pobytu w niekomercyjnych ośrodkach rodzinnych lub schroniskach młodzieżowych.

Wysokość pomocy zależy od dochodu rodziny.

Bawaria (Bayern)

Bawaria wspiera rodzinny wypoczynek w specjalnych ośrodkach rodzinnych finansowanych przez kraj związkowy. Wnioski można składać za pośrednictwem Centrum Bawarii ds. Rodziny i Spraw Społecznych (Zentrum Bayern Familie und Soziales). Wsparcie kierowane jest do rodzin z dziećmi, które z powodów finansowych nie mogłyby pozwolić sobie na wspólny urlop.

Berlin

Berlin wspiera urlopy rodzinne w Niemczech, jeśli pobyt odbywa się między innymi:

  • w niekomercyjnych ośrodkach wypoczynkowych,
  • schroniskach młodzieżowych,
  • podobnych placówkach.

Dofinansowanie może obejmować nawet do 14 noclegów, a jego wysokość zależy od:

  • dochodu,
  • liczby członków rodziny,
  • terminu wyjazdu.

Brandenburgia (Brandenburg)

Rodziny o niskich dochodach mieszkające w Brandenburgii mogą ubiegać się o dopłatę do wyjazdu. Wsparcie obejmuje zazwyczaj:

  • minimum 2 noclegi,
  • maksymalnie 13 noclegów.

Dopłata wynosi około 10 euro za nocleg dla każdego członka rodziny.

Meklemburgia-Pomorze Przednie (Mecklenburg-Vorpommern)

Land ten oferuje szczególnie korzystne wsparcie dla rodzin znajdujących się w trudniejszej sytuacji finansowej. Dopłata może wynosić około 35 euro za osobę za nocleg. Program obejmuje pobyty:

  • od 5 do 7 nocy,
  • z noclegiem,
  • pełnym wyżywieniem,
  • programem wspólnego spędzania czasu.

Nadrenia Północna-Westfalia (Nordrhein-Westfalen)

W tym landzie funkcjonują programy takie jak Familienzeit NRW i Familienerholung NRW. Są one skierowane szczególnie do:

  • rodzin o niskich dochodach,
  • samotnych rodziców,
  • rodzin wielodzietnych.

Organizacją zajmują się między innymi podmioty społeczne.

Nadrenia-Palatynat (Rheinland-Pfalz)

Land dopłaca do wspólnych urlopów w:

  • rodzinnych ośrodkach wypoczynkowych,
  • schroniskach młodzieżowych,
  • gospodarstwach agroturystycznych.

Wsparcie zależy od dochodu i jest kierowane szczególnie do:

  • młodych rodzin wielodzietnych,
  • rodzin samotnych rodziców,
  • rodzin z osobą z niepełnosprawnością.

Saara (Saarland)

Rodziny o niskich dochodach mogą otrzymać dopłatę do wspólnego wypoczynku. Według danych Federalnej Wspólnoty ds. Wypoczynku Rodzinnego wsparcie wynosi około:

  • 13 euro dziennie na każdego rodzica,
  • 13 euro dziennie na każde dziecko pozostające w gospodarstwie domowym.

Dodatkowe wsparcie może przysługiwać rodzinom z osobami z niepełnosprawnością.

Saksonia (Sachsen)

Saksonia oferuje dopłaty do urlopów rodzinnych dla osób o niskich dochodach. Informacji oraz pomocy przy składaniu wniosków udzielają między innymi:

  • organizacje pomocy społecznej,
  • związki rodzinne,
  • odpowiednie instytucje regionalne.

Szlezwik-Holsztyn (Schleswig-Holstein)

Land wspiera urlopy rodzinne dla mieszkańców z głównym miejscem zamieszkania w regionie. Dofinansowanie obejmuje zwykle pobyty:

  • od 5 do 14 dni.

Przed rezerwacją wyjazdu należy skontaktować się z właściwym urzędem ds. młodzieży (Jugendamt).

Turyngia (Thüringen)

Turyngia finansuje pobyty w rodzinnych ośrodkach wypoczynkowych. Uprawnione mogą być rodziny korzystające między innymi z:

  • Grundsicherung,
  • pomocy społecznej,
  • dodatku mieszkaniowego (Wohngeld),
  • dodatku na dziecko (Kinderzuschlag).

Oferta często obejmuje:

  • noclegi,
  • pełne wyżywienie,
  • programy rodzinne.

Jobcenter nie wypłaca dodatku urlopowego

Najważniejsza informacja: Jobcenter co do zasady nie finansuje urlopu i nie wypłaca specjalnego „urlopowego”. Osoby pobierające Grundsicherung muszą jednak pamiętać o obowiązku pozostawania w kontakcie z urzędem. Wyjazd należy wcześniej zgłosić i uzyskać zgodę. Chodzi o tzw. obowiązek dostępności (Erreichbarkeit). Osoba pobierająca świadczenia musi być dostępna dla:

  • rozmów z doradcą,
  • propozycji pracy,
  • wezwań urzędu.

Urlop nie jest zakazany, ale powinien zostać wcześniej zaakceptowany.

Ile dni urlopu może mieć osoba na Grundsicherung?

Orientacyjnie możliwa jest zatwierdzona nieobecność do 21 dni kalendarzowych w roku. W tym czasie świadczenia mogą być nadal wypłacane, jeśli Jobcenter wcześniej wyrazi zgodę. Do limitu wliczają się również:

  • weekendy,
  • dni świąteczne.

Dłuższy lub nieuzgodniony wyjazd może skutkować problemami ze świadczeniami. Dlatego najlepiej:

  • zgłosić urlop odpowiednio wcześniej,
  • uzyskać zgodę na piśmie.

Pomoc na urlop to nie tylko wsparcie dla osób na Grundsicherung

Programy rodzinnego wypoczynku nie są skierowane wyłącznie do osób pobierających świadczenia. Z pomocy mogą korzystać również rodziny otrzymujące:

  • Wohngeld (dodatek mieszkaniowy),
  • Kinderzuschlag (dodatek na dzieci),
  • pomoc społeczną,
  • niskie wynagrodzenie z pracy.

Często pierwszeństwo mają:

  • samotni rodzice,
  • rodziny wielodzietne,
  • rodziny znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji.

Wniosek trzeba złożyć przed wyjazdem

Wiele programów ma ograniczony budżet i określone terminy. Osoby zainteresowane pomocą powinny:

  1. sprawdzić, czy ich land oferuje dopłatę,
  2. znaleźć właściwą instytucję,
  3. złożyć wniosek przed rezerwacją urlopu.

Najczęściej wymagane są:

  • decyzja o przyznaniu świadczeń,
  • dokument potwierdzający dochód,
  • informacje o liczbie członków rodziny,
  • potwierdzenie pobytu.

Co powinna zrobić rodzina planująca tani urlop?

Pierwszym krokiem jest sprawdzenie programu dostępnego w danym landzie. Następnie warto:

  • skontaktować się z organizacją pomocy społecznej,
  • zapytać rodzinny ośrodek wypoczynkowy o możliwość dopłaty,
  • złożyć wniosek przed dokonaniem rezerwacji,
  • osobno zgłosić wyjazd do Jobcenter.

Ważne: dopłata do urlopu i zgoda Jobcenter na wyjazd to dwie różne kwestie. Obie muszą zostać załatwione niezależnie.

Przykład z życia

Samotna matka z Dolnej Saksonii pobiera Grundsicherung i chce pojechać z dwójką dzieci na tydzień do rodzinnego ośrodka wypoczynkowego. Najpierw kontaktuje się z organizacją pomocy społecznej i sprawdza możliwość otrzymania dopłaty. Ponieważ pobiera świadczenia i podróżuje z dziećmi, może spełniać warunki programu. Jednocześnie zgłasza planowany urlop do Jobcenter i prosi o zgodę na czasową nieobecność. Jeśli oba wnioski zostaną zaakceptowane, rodzina może znacząco obniżyć koszty wyjazdu – mimo że samo Jobcenter nie wypłaca żadnego „urlopowego”.

Najczęściej zadawane pytania

Czy osoby pobierające Grundsicherung dostają automatycznie pieniądze na urlop?

Nie. Jobcenter zazwyczaj nie wypłaca dodatku urlopowego. Możliwe są jednak dopłaty z programów rodzinnych landów, organizacji społecznych i ośrodków rodzinnych.

Co oznacza „40 euro dziennie na urlop”?

Nie jest to stałe świadczenie dla wszystkich. Kwota wynika z połączenia różnych dopłat i zależy od landu, dochodu, liczby osób w rodzinie oraz konkretnego programu.

Czy trzeba zgłosić urlop do Jobcenter?

Tak. Osoby pobierające świadczenia muszą wcześniej uzgodnić wyjazd, ponieważ nadal obowiązuje je zasada dostępności dla urzędu.

Gdzie można złożyć wniosek o dopłatę?

W zależności od landu wnioski przyjmują:

  • urzędy krajowe,
  • organizacje społeczne,
  • związki rodzinne,
  • Jugendamt,
  • rodzinne ośrodki wypoczynkowe.

Najważniejsze: wniosek należy złożyć przed rozpoczęciem podróży.

źródło: gegen-hartz.de

W Stuttgarcie działają dwa rywalizujące ze sobą gangi migrantów liczące 315 członków

3

Na obszarze aglomeracji Stuttgartu działają dwie rywalizujące grupy przestępcze liczące łącznie około 315 członków. Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Badenii-Wirtembergii ich działalność obejmuje m.in. handel narkotykami, wymuszenia haraczy, przestępstwa z użyciem przemocy, a także zabójstwa i usiłowania zabójstw. Informacje te pochodzą z odpowiedzi rządu krajowego na interpelację posłów partii AfD do parlamentu Badenii-Wirtembergii.

Konflikt trwa od 2022 roku

Ministerstwo poinformowało, że od lipca 2022 roku dochodziło do powtarzających się, brutalnych starć pomiędzy dwiema rywalizującymi grupami przestępczymi działającymi w regionie Stuttgartu. W związku z eskalacją konfliktu w lutym 2024 roku śledztwa zostały skoordynowane w ramach specjalnej jednostki operacyjnej „Fokus”, funkcjonującej przy Krajowym Urzędzie Kryminalnym Badenii-Wirtembergii (LKA).

Dwie grupy liczą łącznie około 315 osób

Według danych przedstawionych przez ministerstwo:

  • grupa określana jako „Zuffenhausen” liczy około 115 członków,
  • grupa „Esslingen” skupia około 200 osób.

Członkowie pierwszej z nich koncentrują swoją działalność przede wszystkim w:

  • Stuttgart-Zuffenhausen,
  • Stuttgart-Fasanenhof,
  • Ostfildern,
  • Göppingen,
  • Eislingen.

Z kolei druga grupa działa głównie na terenie:

  • Esslingen,
  • Plochingen,
  • Nürtingen,
  • Ludwigsburga,
  • Stuttgartu-Vaihingen,
  • centrum Stuttgartu.

Większość ma niemieckie obywatelstwo i pochodzenie migracyjne

Jak wynika z odpowiedzi władz Badenii-Wirtembergii, większość członków obu grup posiada obywatelstwo niemieckie. Jednocześnie ministerstwo podkreśliło, że znaczna część tych osób ma pochodzenie migracyjne. Nie podano jednak bardziej szczegółowych danych dotyczących krajów pochodzenia członków grup.

Szeroki katalog przestępstw

Rząd krajowy nie przedstawił dokładnej liczby przestępstw przypisywanych obu grupom. Wyjaśniono, że przygotowanie takiego zestawienia wymagałoby ręcznej analizy akt, której nie udało się przeprowadzić w terminie przewidzianym na odpowiedź na interpelację. Ministerstwo wskazało jednak, że działalność grup obejmuje szeroki zakres przestępstw, w tym:

  • handel narkotykami,
  • naruszenia przepisów dotyczących broni oraz broni wojennej,
  • pobicia i ciężkie uszkodzenia ciała,
  • zabójstwa oraz usiłowania zabójstw.

Trwają dziesiątki postępowań

Według przedstawionych danych obecnie przeciwko członkom obu grup prowadzonych jest 75 postępowań karnych. Kolejne 112 spraw zostało już zakończonych. W 36 przypadkach sądy orzekły bezwzględne kary pozbawienia wolności. Wymierzone wyroki wynoszą od 2 do 12 lat więzienia.

Główne źródła dochodów

Ministerstwo wskazało, że głównym źródłem finansowania działalności obu grup są:

  • handel narkotykami,
  • wymuszanie haraczy.

Nie podano jednak szczegółowych danych dotyczących skali osiąganych przez grupy zysków.

Brak danych o deportacjach

Rząd Badenii-Wirtembergii przyznał również, że nie jest w stanie określić, ilu zagranicznych członków tych środowisk zostało deportowanych z Niemiec. Wyjaśniono, że ani policja, ani wymiar sprawiedliwości nie prowadzą statystyk łączących wykonane deportacje z konkretnymi przestępstwami lub przynależnością do określonych grup przestępczych.

Krytyka ze strony AfD

Poseł AfD do parlamentu Badenii-Wirtembergii Christian Schäfer ocenił przedstawione dane jako dowód poważnych zaniedbań w polityce bezpieczeństwa władz landu. Jego zdaniem szczególnie niepokojący jest fakt, że rząd nie potrafi wskazać, ilu zagranicznych przestępców związanych z tymi środowiskami zostało wydalonych z Niemiec. Również drugi z autorów interpelacji, Christian Köhler, stwierdził, że jeszcze kilka lat temu władze Badenii-Wirtembergii nie informowały o istnieniu porównywalnych, rywalizujących struktur przestępczych. Według polityka obecność dwóch dużych grup działających w Stuttgarcie i okolicach świadczy o tym, że podobne struktury mogły rozwijać się przez dłuższy czas bez skutecznej reakcji państwa.

źródło: apollo-news.net

Upały nie odpuszczają, ale nad Niemcy nadciągają gwałtowne burze. Możliwe ulewy, grad i silny wiatr

0

Piątek przyniesie w Niemczech kolejny bardzo gorący dzień. W wielu regionach kraju temperatury przekroczą 30 stopni Celsjusza, a miejscami termometry pokażą nawet 38°C. Meteorolodzy ostrzegają jednak, że wraz z utrzymującymi się upałami po południu i wieczorem wzrośnie ryzyko gwałtownych burz.

Prognozy wskazują na możliwość wystąpienia intensywnych opadów deszczu, gradu oraz silnych porywów wiatru. Lokalnie mogą pojawić się również podtopienia.

Nawet 38 stopni Celsjusza

Według prognoz w północnych Niemczech temperatura wyniesie od 26 do 29°C.

Na większości obszaru kraju termometry wskażą od 30 do 37°C, natomiast w rejonie Górnego Renu oraz Dunaju lokalnie możliwe jest nawet 38°C.

Będzie to kolejny dzień trwającej już trzeciej w tym roku fali upałów.

Burze możliwe od południowego zachodu po wschód kraju

Jak informuje meteorolog Dominik Jung, po południu i wieczorem należy spodziewać się rozwoju gwałtownych burz. Największe zagrożenie obejmie pas rozciągający się od południowo-zachodnich Niemiec, przez centrum kraju, aż po wschodnie landy.

Szczególnie niebezpieczna sytuacja prognozowana jest na południu i południowym wschodzie Niemiec. Wieczorem od południowego zachodu zacznie napływać chłodny front atmosferyczny, który może spowodować nasilenie zjawisk burzowych.

W tych landach może być najbardziej niebezpiecznie

Meteorolodzy wskazują, że burze mogą wystąpić przede wszystkim w:

  • Hesji,
  • Nadrenii-Palatynacie,
  • Badenii-Wirtembergii,
  • Turyngii,
  • Saksonii,
  • Bawarii.

Lokalnie prognozowane są:

  • intensywne opady deszczu,
  • grad,
  • porywy wiatru dochodzące do około 75 km/h.

Możliwe podtopienia i zalane piwnice

Meteorolodzy zwracają uwagę, że mimo spodziewanych opadów zagrożenie lokalnymi podtopieniami jest wysokie. Jak wyjaśnia klimatolog dr Karsten Brandt, długotrwała susza sprawiła, że gleba jest bardzo wysuszona i nie jest w stanie szybko wchłaniać dużych ilości wody.

W efekcie intensywne opady mogą prowadzić do:

  • zalewania ulic,
  • lokalnych podtopień,
  • przedostawania się wody do piwnic.

Silny wiatr może łamać gałęzie

Eksperci ostrzegają również przed zagrożeniem związanym z porywistym wiatrem. Długotrwały brak opadów osłabił wiele drzew, które są narażone na tzw. stres suszowy. W czasie burz suche gałęzie mogą łatwo się odłamywać i stanowić zagrożenie dla przechodniów.

Meteorolodzy zalecają, aby podczas obowiązywania ostrzeżeń burzowych unikać spacerów po:

  • parkach,
  • lasach,
  • terenach z dużą liczbą drzew.

W sobotę burze nie ustąpią całkowicie

Według prognozy Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) również w sobotę, zwłaszcza na południowym wschodzie Niemiec, mogą występować miejscami silne burze.

Synoptycy nadal ostrzegają przed:

  • intensywnymi opadami deszczu,
  • gradem,
  • lokalnie gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi.

Mieszkańcom oraz osobom planującym podróże zaleca się śledzenie bieżących prognoz pogody i ostrzeżeń meteorologicznych, ponieważ sytuacja może zmieniać się bardzo dynamicznie.

źródło: bild.de

Migranci szturmują hiszpańską Ceutę. Weidel alarmuje: Ich celem są Niemcy! Żąda zamknięcia granic

2

Po hiszpańskiej eksklawie Ceuta presja migracyjna objęła również Melillę. Na obu granicach położonych w Afryce Północnej dochodzi do prób masowego przedostania się migrantów na terytorium Unii Europejskiej. Władze informują o starciach z funkcjonariuszami, rannych oraz ofiarach śmiertelnych. Sytuacja wywołuje coraz większą debatę polityczną w Europie.

Starcia na granicy z Marokiem

Jak przekazały hiszpańskie władze, do poważnych incydentów doszło na przejściu granicznym Beni Ensar, prowadzącym do Melilli. Według relacji służb wśród osób próbujących przekroczyć granicę dominowali młodzi mężczyźni, głównie obywatele Maroka i Algierii. Jednocześnie w Ceucie nadal utrzymuje się bardzo duża presja migracyjna. Tysiące osób próbowały dostać się na teren hiszpańskiej eksklawy, często pokonując drogę wpław z wykorzystaniem dmuchanych opon lub prowizorycznych środków wyporności.

Weidel: „Ich celem mogą być Niemcy”

Przewodnicząca niemieckiej partii AfD, Alice Weidel, odniosła się do wydarzeń we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Polityk stwierdziła, że celem wielu migrantów może być dotarcie do Niemiec. Zaapelowała również o zamknięcie granic i konsekwentne odsyłanie osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę, podkreślając, że nie należy dopuścić do powtórzenia wydarzeń z 2015 roku. Nie przedstawiono jednak oficjalnych danych potwierdzających, że większość osób uczestniczących w obecnych próbach przekroczenia granicy planuje udać się właśnie do Niemiec.

Włochy zapowiadają działania

Podczas gdy niemiecki rząd nie odniósł się jeszcze oficjalnie do sytuacji, premier Włoch Giorgia Meloni zapowiedziała podjęcie zdecydowanych działań. Według jej deklaracji Włochy są gotowe zastosować nadzwyczajne środki w celu ochrony granic oraz bezpieczeństwa obywateli. Zapowiedziała również zwołanie odpowiednich organów państwowych i poinformowała o zamiarze czasowego zawieszenia funkcjonowania strefy Schengen w relacjach z Hiszpanią.

Hiszpania wysyła wojsko do Ceuty

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zdecydował o skierowaniu dodatkowych sił do Ceuty. Do miasta wysłano:

  • 60 żołnierzy,
  • około 200 funkcjonariuszy specjalnych policji.

Ich zadaniem ma być wsparcie lokalnych służb odpowiedzialnych za utrzymanie bezpieczeństwa. Premier zapowiedział również wizytę w Ceucie wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska. Jednocześnie odrzucił apel władz Ceuty o wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Migranci nie mogą być automatycznie zawracani

Sytuację komplikuje orzeczenie hiszpańskiego Sądu Najwyższego, zgodnie z którym osoby, które dotarły do Ceuty drogą morską, nie mogą być automatycznie odsyłane bez indywidualnego rozpatrzenia ich spraw. Oznacza to, że wielu migrantów może tymczasowo pozostać na terytorium Unii Europejskiej do czasu zakończenia odpowiednich procedur. Problemem jest jednak ograniczona infrastruktura Ceuty. Według lokalnych władz miasto jest już przepełnione i nie jest w stanie przyjąć kolejnych tysięcy osób. Nie wiadomo jeszcze, czy część migrantów zostanie przetransportowana do kontynentalnej części Hiszpanii.

„Granica praktycznie się załamała”

Przewodniczący związku zawodowego hiszpańskiej formacji Guardia Civil, Rachid Sbihi, określił sytuację jako całkowity chaos. Jak stwierdził, granica praktycznie przestała funkcjonować, a dokładne określenie liczby osób przekraczających ją każdego dnia jest obecnie niemożliwe. Według hiszpańskich władz podczas prób przedostania się do Ceuty zginęło co najmniej dziewięciu migrantów.

Zamknięte sklepy i obawy mieszkańców

W Ceucie wiele sklepów pozostaje zamkniętych i zabezpieczonych. Właściciele obawiają się:

  • włamań,
  • kradzieży,
  • aktów wandalizmu.

Podobnie napięta sytuacja panuje w Melilli.

Ataki na funkcjonariuszy w Melilli

W Melilli doszło już do fizycznych ataków na hiszpańskich strażników granicznych. Według dostępnych informacji kilku funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka poinformowało ponadto o podpaleniu co najmniej trzech pojazdów podczas zamieszek. Tymczasem marokańskie służby bezpieczeństwa zastosowały armatki wodne w przygranicznym mieście Fnideq, aby powstrzymać kolejne próby przekroczenia granicy prowadzącej do Melilli.

Ostra debata polityczna

Wydarzenia wywołały ostrą reakcję części hiszpańskich polityków. Przewodniczący partii Vox Santiago Abascal określił sytuację mianem „inwazji”. Jego zdaniem większość osób przekraczających granicę stanowią młodzi mężczyźni w wieku poborowym, a nie osoby uciekające przed wojną czy skrajnym ubóstwem. Masowe próby przedostania się migrantów do Ceuty i Melilli ponownie stały się przedmiotem dyskusji o skuteczności ochrony zewnętrznych granic Unii Europejskiej oraz sposobach reagowania państw członkowskich na nasilającą się presję migracyjną.

źródło: jungefreiheit.de

Niemcy: Policja ostrzega przed uzbrojonym i agresywnym Somalijczykiem

4

28-letni obywatel Somalii, którego niemieckie służby określają jako osobę uzbrojoną i skłonną do przemocy, nadal przebywa na wolności w Bremie. Według informacji ujawnionych przez niemieckie media mężczyzna miał grozić, że skrzywdzi ludzi, może nosić przy sobie nóż, a wcześniej zwracał na siebie uwagę antysemickimi wypowiedziami. W policyjnych systemach figuruje jako osoba wymagająca szczególnej ostrożności podczas interwencji.

Służby podejrzewają motywację islamistyczną

Według ustaleń portalu NIUS mężczyzna jest zarejestrowany jako sprawca przestępstw o podłożu politycznym związanych z ideologią religijną. W wewnętrznych systemach policyjnych został oznaczony jako osoba uzbrojona i agresywna, a funkcjonariusze otrzymali wyraźne zalecenie zachowania szczególnej ostrożności podczas kontaktu z nim. Ze źródeł związanych z niemieckimi służbami bezpieczeństwa wynika również, że istnieją podejrzenia dotyczące jego możliwych związków z islamistycznym ekstremizmem. Mężczyzna miał być także wcześniej znany z wygłaszania antysemickich komentarzy.

Miał grozić atakami na ludzi

Do jednego z najpoważniejszych incydentów doszło pod koniec kwietnia. Według dostępnych informacji Somalijczyk miał rzucić drewnianym słupkiem w kierunku radiowozu. Podczas interwencji zachowywał się agresywnie i – jak podają niemieckie media – zapowiedział, że chce ranić ludzi oraz niszczyć samochody i budynki. Po zatrzymaniu został poddany badaniu psychiatrycznemu na komisariacie. Lekarze nie stwierdzili jednak ostrej choroby psychicznej, która mogłaby wyjaśniać jego agresywne zachowanie oraz groźby wobec innych osób.

Nadal pozostaje pod obserwacją służb

Mimo braku rozpoznania ostrej choroby psychicznej niemieckie służby uważają, że mężczyzna znajduje się w stanie znacznego kryzysu psychicznego. W policyjnych rejestrach figuruje jako osoba wykazująca niepokojące zachowania psychiczne. Funkcjonariusze mają obowiązek zachowania szczególnej ostrożności podczas każdej interwencji z jego udziałem. Pomimo tych ostrzeżeń oraz wcześniejszych gróźb wobec przypadkowych osób 28-latek nadal pozostaje na wolności.

Eksmisja może dodatkowo zaostrzyć sytuację

Według niemieckich mediów wobec Somalijczyka toczy się również postępowanie eksmisyjne. Zdaniem części funkcjonariuszy planowana eksmisja może jeszcze bardziej pogorszyć jego stan. W związku z tą sprawą miał już zachowywać się w sposób grożący wobec jednej z sąsiadek.

Długa lista wcześniejszych przestępstw

Z informacji przekazanych przez niemieckie media wynika, że od 2022 roku mężczyzna wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem. Na liście zarzucanych mu czynów znajdują się między innymi:

  • podżeganie do nienawiści,
  • nawoływanie do przemocy lub szerzenia nienawiści,
  • nielegalne posiadanie środków odurzających,
  • używanie symboli organizacji niezgodnych z konstytucją oraz organizacji terrorystycznych.

Ostatni z tych przypadków został odnotowany stosunkowo niedawno.

W Bremie służby monitorują osoby uznawane za niebezpieczne

Niezależnie od tej konkretnej sprawy władze Bremy przekazały w odpowiedzi na pytania mediów, że na terenie miasta znajduje się niewielka, dwucyfrowa liczba osób uznawanych za potencjalnie niebezpieczne (Gefährder). Według władz większość z nich posiada niemieckie obywatelstwo. W tej grupie znajdują się również osoby pochodzące m.in. z:

  • Syrii,
  • Turcji,
  • Rosji,
  • Afganistanu,
  • Libanu.

Około 580 islamistów w Bremie

Według danych przekazanych przez władze Bremy w mieście przebywa obecnie około 580 osób zaliczanych do środowiska islamistycznego. Większość z nich stanowią salafici. Szacuje się, że około 30 proc. tej grupy jest uznawanych przez służby za osoby skłonne do stosowania przemocy. Sprawa 28-letniego Somalijczyka ponownie wywołała w Niemczech dyskusję na temat sposobu postępowania wobec osób uznawanych przez służby za potencjalnie niebezpieczne. W tym przypadku policja ostrzega własnych funkcjonariuszy przed możliwością kontaktu z uzbrojonym i agresywnym mężczyzną, jednak – według dostępnych informacji – nie został on dotychczas pozbawiony wolności.

źródło: nius.de

Nowy rekord zadłużenia Niemiec. Na każdego mieszkańca przypada już prawie 32 tysiące euro długu publicznego

1

Zadłużenie publiczne Niemiec osiągnęło kolejny rekordowy poziom. W ciągu zaledwie 12 miesięcy dług przypadający statystycznie na jednego mieszkańca wzrósł o ponad 1800 euro. Za znaczną część wzrostu odpowiadają przede wszystkim samorządy, ale również rząd federalny i kraje związkowe zwiększyły swoje zadłużenie.

Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Statistisches Bundesamt) na koniec 2025 roku każdy mieszkaniec Niemiec był obciążony średnio 31 887 euro długu publicznego. To o około 1800 euro więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 6,1 proc.

Łączne zadłużenie sektora publicznego Niemiec – obejmujące federację, kraje związkowe, gminy i związki gmin oraz system ubezpieczeń społecznych wraz z jednostkami pozabudżetowymi – wyniosło 2 662,2 miliarda euro.

Dług publiczny Niemiec wzrósł o ponad 151 miliardów euro

W porównaniu z końcem 2024 roku całkowite zadłużenie państwa zwiększyło się o 151,4 miliarda euro, czyli o 6 proc.

W statystykach uwzględniane są zobowiązania wobec:

  • banków,
  • prywatnych przedsiębiorstw w Niemczech,
  • zagranicznych instytucji finansowych i firm.

Nieco większy wzrost zadłużenia w przeliczeniu na mieszkańca wynika z faktu, że liczba ludności Niemiec lekko spadła. Przy mniejszej liczbie mieszkańców ten sam wzrost całkowitego długu oznacza wyższe obciążenie przypadające na jedną osobę.

Największy ciężar nadal ponosi rząd federalny

Największą część niemieckiego długu stanowi zadłużenie federacji. W 2025 roku rząd federalny zwiększył swoje zobowiązania o: 107,7 miliarda euro, czyli o 6,2 proc. Łączny dług państwa federalnego wyniósł 1 840,4 miliarda euro. W przeliczeniu na jednego mieszkańca oznacza to obciążenie w wysokości około 22 043 euro na osobę. To o 1295 euro więcej niż rok wcześniej.

Rosną również długi krajów związkowych

Zadłużenie niemieckich landów wzrosło w 2025 roku o 17,5 miliarda euro, czyli o 2,9 proc.  Łączny poziom zadłużenia krajów związkowych osiągnął 624,9 miliarda euro. W przeliczeniu na mieszkańca daje to 7484 euro długu na osobę. To ponad 200 euro więcej niż rok wcześniej.

Brema pozostaje najbardziej zadłużonym landem

Największe zadłużenie w przeliczeniu na mieszkańca nadal ma Brema. Na jednego mieszkańca przypada tam około: 37 400 euro długu publicznego. W ciągu roku zadłużenie tego landu wzrosło o kolejne 9,9 proc. Największy procentowy wzrost zadłużenia odnotowała jednak Saksonia – aż o 17,1 proc. Mimo tego pozostaje ona jednym z najmniej zadłużonych landów. Zadłużenie przypadające na mieszkańca wynosi tam nieco ponad: 1700 euro. Jeszcze niższy wynik ma jedynie Bawaria, gdzie zadłużenie wynosi około 1448 euro na mieszkańca.

Duży wzrost zadłużenia w Badenii-Wirtembergii

Wzrost zadłużenia odnotowano również w Badenii-Wirtembergii. Dług przypadający na jednego mieszkańca wzrósł tam o około 11 proc., osiągając poziom blisko 4300 euro. Spadki zadłużenia w przeliczeniu na mieszkańca odnotowano natomiast tylko w kilku regionach:

  • Nadrenia-Palatynat (Rheinland-Pfalz) – spadek o 2,1 proc., do około 6900 euro,
  • Berlin – spadek o 1 proc., do około 17 980 euro,
  • Nadrenia Północna-Westfalia (Nordrhein-Westfalen) – spadek o 1 proc., do około 9685 euro.

Samorządy coraz większym źródłem zadłużenia

Szczególnie szybko rośnie zadłużenie niemieckich gmin i związków gmin. Był to już szósty rok z rzędu, w którym poziom zadłużenia samorządów wzrósł. W 2025 roku dług lokalnych władz zwiększył się o 26,2 miliarda euro, czyli aż o 15,4 proc.  Łączne zadłużenie samorządów wyniosło: 197 miliardów euro. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to wzrost o około 300 euro – do poziomu: 2550 euro długu na osobę.

Największy wzrost zadłużenia samorządów w Badenii-Wirtembergii

Największy procentowy wzrost zadłużenia gmin odnotowano w:

Badenii-Wirtembergii

  • wzrost o 28,6 proc.
  • zadłużenie: 1648 euro na mieszkańca

Dolnej Saksonii

  • wzrost o 20,9 proc.

Saksonii

  • wzrost o 19,4 proc.

Jedynym landem, w którym zadłużenie samorządów spadło, była:

Turyngia

  • spadek o około 3 proc.
  • zadłużenie: 841 euro na mieszkańca

Najniższe zadłużenie samorządów ma Brandenburgia: 688 euro na mieszkańca.

Ubezpieczenia społeczne praktycznie nie wpływają na poziom długu

System ubezpieczeń społecznych miał w statystykach zadłużenia marginalne znaczenie. Zadłużenie tego sektora wyniosło około 13 milionów euro, co odpowiada zaledwie 0,16 euro na mieszkańca. W porównaniu z poprzednim rokiem nastąpiło nawet niewielkie zmniejszenie zobowiązań – o około 2,5 miliona euro.

Niemcy z rekordowym poziomem długu publicznego

Dane Federalnego Urzędu Statystycznego pokazują, że zadłużenie Niemiec nadal rośnie. Największą część długu generuje rząd federalny, jednak coraz większym problemem stają się również finanse samorządów. Rosnące koszty funkcjonowania państwa, wydatki inwestycyjne oraz presja na budżety lokalne sprawiają, że poziom zadłużenia osiągnął historycznie wysoki poziom. Obecnie statystyczny mieszkaniec Niemiec odpowiada za prawie 32 tysiące euro długu publicznego.

źródło: jungefreiheit.de