Więcej

    Niemka zdjęła hidżab i pokazała włosy. Teraz otrzymuje groźby śmierci!

    25-letnia Nur El-Huda Chehade po raz pierwszy pokazała się publicznie bez hidżabu. Choć w 2026 roku w Niemczech zdjęcie islamskiej chusty nie powinno budzić większych emocji, jej decyzja wywołała ogromną burzę. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy, a część internautów posunęła się nawet do gróźb śmierci.

    Chehade, Niemka o libańskich korzeniach mieszkająca w pobliżu Kolonii, przez lata była znana w internecie jako „feministka w hidżabie”. Chustę nosiła od ósmego roku życia. Na TikToku i Instagramie od dawna krytykuje islamistycznych kaznodziejów oraz ich poglądy na temat kobiet.

    „Czy z tobą wszystko w porządku?” – pyta w jednym z nagrań influencera, który broni obowiązkowego zasłaniania twarzy kobiet w Afganistanie. W innym filmie zachęca swoich odbiorców: „Kwestionujcie islamskich uczonych”.

    Na początku maja opublikowała nagranie, które wywołało niemal 2000 komentarzy. Po raz pierwszy wystąpiła w nim bez hidżabu i pokazała swoje włosy. Jak podkreśla, nie była to decyzja wynikająca z odejścia od islamu.

    – Noszenie hidżabu po prostu przestało być dla mnie autentyczne – podkreśliła. Chehade przyznaje, że długo zastanawiała się nad tym krokiem i konsultowała swoją decyzję z bliską przyjaciółką. Dziś uważa, że hidżab nie definiuje jej wiary ani tożsamości.

    Fala krytyki i groźby śmierci

    Reakcje pojawiły się niemal natychmiast. Część internautów uznała, że jest to wyłącznie jej osobista decyzja. Wielu jednak ostro ją skrytykowało.

    „Naprawdę podziwiałam twoje treści, ale teraz całkowicie zmieniłam o tobie zdanie” – napisała jedna z komentujących. Jej wpis zdobył ponad 3500 polubień.

    Znana niemiecka influencerka „Zeyno Hijabi”, obserwowana na TikToku przez blisko 250 tysięcy osób, stwierdziła, że zdjęcie hidżabu jest grzechem i oskarżyła Chehade o zrobienie tego wyłącznie dla popularności. Posunęła się nawet do stwierdzenia, że takie zachowanie jest jednym ze znaków zbliżającego się końca świata.

    Na krytyce się jednak nie skończyło

    Na Nur El-Hudę Chehade spadła fala nienawiści ze strony ultrakonserwatywnych środowisk islamskich. W komentarzach oskarżano ją o „grzech” i „nieposłuszeństwo wobec Allaha”. Pojawiły się również groźby śmierci.

    W jednym z filmów influencerka pokazała zrzut ekranu z Instagrama. Widać na nim zdjęcie noża oraz napis:

    „Pewnego dnia, inshallah (jeśli Bóg zechce), w gardle Nur El-Hudy.”

    Krytykuje ultrakonserwatywnych influencerów

    Zdaniem Chehade problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych komentarzy. W mediach społecznościowych działa cała grupa ultrakonserwatywnych influencerów, którzy wywierają presję na muzułmanki, nakłaniając je do określonego sposobu ubierania się i życia.

    Magazyn „Spiegel”, który przeanalizował ponad 6000 filmów na TikToku, potwierdza, że wielu twórców promuje skrajnie konserwatywną interpretację islamu. Przykładowo salaficki kaznodzieja Abul Baraa przekonuje, że mężczyzna może poślubić nawet cztery kobiety.

    Podobne poglądy głosi również była kickbokserka i modelka Viktoria Stadtlander, występująca obecnie pod pseudonimem Hanna Hansen. Influencerka otwarcie wychwala szariat i krytykuje zachodnie społeczeństwo. Zarówno ona, jak i Abul Baraa są obserwowani przez niemiecką służbę ochrony konstytucji.

    Chehade zwraca uwagę, że istnieją również konta prezentujące pozornie łagodniejszy przekaz, które mimo to propagują bardzo konserwatywny podział ról kobiet i mężczyzn. Można tam usłyszeć m.in., że muzułmanka nie powinna siadać w autobusie obok obcego mężczyzny, a muzułmanin nie powinien korzystać z pomocy lekarki.

    „Religia nie może być narzędziem do kontrolowania kobiet”

    Chehade zapowiada, że nie zamierza rezygnować z krytykowania fundamentalistycznych środowisk.

    – Ci rzekomi uczeni wykorzystują religię jako narzędzie władzy, aby kontrolować kobiety – mówi.

    Jej zdaniem wielu z nich opiera swoje poglądy na interpretacjach sprzed setek lat, nie uwzględniając współczesnych realiów.

    – Mizoginiczne interpretacje Koranu nie mają miejsca we współczesnym społeczeństwie – podkreśla.

    Influencerka opublikowała już e-book poświęcony nadużyciom religijnym. Temat zna z własnego doświadczenia – jako nastolatka należała do szyickiej sekty, z której odeszła, gdy uświadomiła sobie, jak silnie ograniczano w niej rolę kobiet.

    W przyszłości planuje prowadzić warsztaty dotyczące nadużywania religii, a jesienią rozpocznie studia historyczne. Jednocześnie zapowiada, że nadal będzie publikować materiały w mediach społecznościowych i krytykować ultrakonserwatywnych influencerów, którzy – jej zdaniem – wykorzystują religię do wywierania presji na kobiety.

    źródło: derbund.ch

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    3 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    3
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x