Kolejne trzęsienie ziemi w Niemczech. Drugi wstrząs w ciągu tygodnia zaniepokoił mieszkańców Schwarzwaldu

0

Ziemia ponownie zadrżała w Badenii-Wirtembergii

We wtorek wieczorem w południowo-zachodnich Niemczech ponownie odnotowano trzęsienie ziemi. Wstrząs o magnitudzie 2,4 został zarejestrowany około godziny 18:30 w okolicach miasta Bad Krozingen w powiecie Breisgau-Hochschwarzwald w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia.

Według informacji podanych przez Landeserdbebendienst Baden-Württemberg (Krajową Służbę Sejsmologiczną Badenii-Wirtembergii), wstrząsy były odczuwalne w kilku częściach regionu, w tym w Markgräflerland, w Hochschwarzwald oraz w pobliskim Freiburgu. Na razie nie pojawiły się informacje o ewentualnych zniszczeniach lub osobach poszkodowanych.

Zdarzenie to jest już drugim odczuwalnym trzęsieniem ziemi w tym regionie w ciągu zaledwie jednego tygodnia.

Wcześniejszy wstrząs w regionie Ortenau

Zaledwie kilka dni wcześniej podobne zjawisko sejsmiczne odnotowano w powiecie Ortenaukreis. Do tego wstrząsu doszło w niedzielę około godziny 23:00.

Jak poinformowała służba sejsmologiczna, epicentrum tamtego trzęsienia znajdowało się w miejscowości Kippenheim. Wstrząs został zauważony przez wielu mieszkańców zarówno regionu Ortenau, jak i części Schwarzwaldu.

Choć oba zjawiska miały stosunkowo niewielką siłę, ich odczuwalność przez mieszkańców sprawiła, że wydarzenia te wzbudziły zainteresowanie lokalnej społeczności oraz mediów.

Badenia-Wirtembergia najbardziej aktywnym sejsmicznie regionem Niemiec

Eksperci podkreślają, że Badenia-Wirtembergia jest najbardziej aktywnym sejsmicznie krajem związkowym w Niemczech. W porównaniu z wieloma innymi regionami świata aktywność sejsmiczna w tym obszarze uznawana jest jednak za umiarkowaną.

Według specjalistów wstrząsy zaczynają być wyraźnie odczuwalne przez ludzi zwykle od magnitudy około 2 w skali Richtera. Z tego powodu nawet relatywnie niewielkie trzęsienia ziemi w tym regionie mogą być zauważalne dla mieszkańców.

Czternaście odczuwalnych trzęsień ziemi w 2025 roku

Dane opublikowane przez Landeserdbebendienst przy Regierungspräsidium Freiburg pokazują, że w 2025 roku w Badenii-Wirtembergii zarejestrowano łącznie 14 trzęsień ziemi odczuwalnych przez mieszkańców.

W trzynastu przypadkach epicentrum znajdowało się na terenie samego kraju związkowego. Jedno z odnotowanych zjawisk miało swoje źródło w sąsiedniej Szwajcarii, jednak wstrząsy były wyczuwalne również po niemieckiej stronie granicy.

Statystyki te pokazują, że choć silne trzęsienia ziemi są w Niemczech rzadkością, niewielkie wstrząsy pojawiają się w regionie stosunkowo regularnie.

System monitorowania trzęsień ziemi w Niemczech

Landeserdbebendienst Baden-Württemberg prowadzi rozbudowany system monitorowania aktywności sejsmicznej. Na terenie kraju związkowego działa sieć około 50 stacji pomiarowych, które rejestrują nawet bardzo słabe drgania skorupy ziemskiej.

System ten uzupełniany jest także danymi pochodzącymi z sieci pomiarowych w sąsiednich regionach Niemiec oraz w innych krajach europejskich. Dzięki temu możliwe jest dokładne śledzenie aktywności sejsmicznej w całym regionie.

Dane o trzęsieniach ziemi analizowane w czasie rzeczywistym

Informacje z czujników sejsmicznych trafiają w czasie rzeczywistym do centralnego ośrodka monitoringu we Freiburgu. Dane są tam automatycznie analizowane przez systemy komputerowe, a następnie weryfikowane przez specjalistów zajmujących się sejsmologią.

W przypadku silniejszych wstrząsów odpowiednie służby oraz instytucje publiczne są informowane w trybie pilnym. Dzięki temu możliwe jest szybkie przekazanie komunikatów ostrzegawczych do władz i społeczeństwa.

Dlaczego trzęsienia ziemi są trudne do przewidzenia?

Naukowcy podkreślają, że obecnie nie istnieją metody pozwalające na dokładne przewidywanie trzęsień ziemi.

Geolodzy mogą jedynie analizować dane historyczne oraz strukturę geologiczną danego regionu, aby ocenić poziom zagrożenia sejsmicznego. Informacje te są następnie wykorzystywane między innymi przy opracowywaniu norm budowlanych oraz planów reagowania kryzysowego.

Właśnie dlatego nawet stosunkowo niewielkie wstrząsy, takie jak ostatnie zdarzenia w Badenii-Wirtembergii, są szczegółowo analizowane przez specjalistów – pomagają one lepiej zrozumieć procesy zachodzące w skorupie ziemskiej i przygotować się na ewentualne silniejsze zjawiska w przyszłości.

źródło: bild.de

Niemcy: małżeństwo wyłudziło ponad 70 tys. euro z Jobcenter. Jednocześnie zarabiali setki tysięcy

1

Wyrok sądu w Offenburgu

Sąd Rejonowy w Offenburgu w Badenii-Wirtembergii skazał małżeństwo za wielokrotne wyłudzenie świadczeń socjalnych. Para przez kilka lat pobierała podstawowe świadczenia socjalne z Jobcenter, mimo że w tym samym czasie osiągała wysokie dochody z działalności gospodarczej.

Jak ustalili śledczy, łączne przychody małżeństwa przekroczyły 270 000 euro, podczas gdy równocześnie otrzymali ponad 70 000 euro świadczeń socjalnych.

Sąd uznał ich za winnych oszustwa o charakterze zarobkowym (gewerbsmäßiger Betrug). Oboje zostali skazani na karę jednego roku i dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie wyroków zostało jednak warunkowo zawieszone.

Dochodzenie prowadzone przez urząd celny

Postępowanie w sprawie prowadziła jednostka Finanzkontrolle Schwarzarbeit działająca przy Głównym Urzędzie Celnym w Lörrach.

Z ustaleń śledczych wynika, że między kwietniem 2020 roku a październikiem 2023 roku małżeństwo pobierało z Jobcenter w Lahr ponad 70 000 euro w ramach podstawowego zabezpieczenia socjalnego (Grundsicherung). Para była zarejestrowana jako tzw. „wspólnota potrzeb” (Bedarfsgemeinschaft), co w niemieckim systemie oznacza gospodarstwo domowe ubiegające się wspólnie o świadczenia.

W składanych wnioskach o pomoc socjalną małżonkowie nie ujawnili jednak, że prowadzą działalność gospodarczą.

Dochody z działalności w internecie

Według ustaleń organów ścigania oboje prowadzili dobrze prosperującą działalność i w analizowanym okresie uzyskali łącznie ponad 270 000 euro przychodów.

Prokuratura w Offenburgu skierowała w związku z tym do sądu akt oskarżenia, zarzucając małżeństwu wielokrotne popełnienie oszustwa w celu osiągnięcia stałych korzyści finansowych.

Sprzedaż w mediach społecznościowych i fikcyjne zatrudnienie

Śledztwo wykazało, że para celowo ukrywała swoje dochody przed urzędami.

Kobieta sprzedawała odzież damską za pośrednictwem platformy społecznościowej. Płatności za produkty często odbywały się w gotówce lub były przelewane na konta należące do członków rodziny, co utrudniało wykrycie rzeczywistych wpływów finansowych.

Z kolei mężczyzna informował Jobcenter, że jest zatrudniony w firmie swojego brata. Według ustaleń służb była to jednak fikcyjna umowa o pracę. W rzeczywistości przedsiębiorstwo usługowe miało być prowadzone przez niego samego.

Nakaz zwrotu nienależnych świadczeń

Sąd Rejonowy w Offenburgu uznał, że działania małżeństwa spełniają przesłanki oszustwa o charakterze zarobkowym. Oprócz kar więzienia w zawieszeniu sąd zarządził także konfiskatę majątku w celu odzyskania nienależnie pobranych świadczeń.

Oznacza to, że środki w wysokości ponad 70 000 euro, które para otrzymała z Jobcenter, mają zostać zwrócone państwu.

źródło: focus.de

Niemcy: CSD w Gelsenkirchen odwołany z powodu groźby zamachu. Ujawniono islamistyczne tło sprawy

1

Odwołanie wydarzenia w ostatniej chwili

17 maja 2025 roku w niemieckim mieście Gelsenkirchen miał odbyć się Christopher Street Day (CSD) – wydarzenie organizowane przez środowiska LGBT+ w formie marszu i demonstracji na rzecz praw oraz widoczności tej społeczności. W wydarzeniu planowało wziąć udział około 600 zarejestrowanych uczestników.

Impreza została jednak odwołana tuż przed rozpoczęciem. Decyzję podjęto po tym, jak służby bezpieczeństwa poinformowały organizatorów o poważnym zagrożeniu. Wówczas podano jedynie, że istnieje „niejasna sytuacja zagrożenia”. Dopiero po upływie niemal roku pojawiły się nowe informacje wskazujące, że groźba mogła mieć charakter islamistyczny.

Nagranie w serwisie TikTok zwróciło uwagę policji

Według ustaleń niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, w dniu planowanego wydarzenia funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Nadrenii Północnej-Westfalii (Landeskriminalamt Nordrhein-Westfalen) natrafili w internecie na nagranie opublikowane na platformie TikTok.

Film został zamieszczony przez mężczyznę, który w nagraniu miał zapowiadać przeprowadzenie zamachu. Treść materiału została przez śledczych uznana za na tyle wiarygodną, że zdecydowano się potraktować ją poważnie i natychmiast podjąć działania.

Z informacji przekazanych przez „Der Spiegel” wynika również, że zdjęcie profilowe użytkownika zawierało symbole często kojarzone z radykalnym islamizmem. Na grafice znajdowała się czarna flaga oraz tzw. „palec tauhid” – gest polegający na uniesieniu jednego palca wskazującego, który bywa używany przez ugrupowania islamistyczne jako symbol ideologiczny.

W centrum śledztwa nastolatek mieszkający w Szwajcarii

Jak wynika z dostępnych informacji, w centrum prowadzonego dochodzenia znajduje się nieletni mieszkający w Szwajcarii. Sprawą zajmuje się tamtejsza prokuratura.

Prokuratura w Lucernie poinformowała, że odpowiedzialna za sprawę prokuratura prowadzi przeciwko niemu postępowanie. Na obecnym etapie śledztwa nie udzielono jednak szczegółowych informacji dotyczących podejrzanego ani ewentualnych dalszych ustaleń.

Organizatorzy mówili o „niejasnej sytuacji zagrożenia”

W dniu planowanego wydarzenia organizatorzy zareagowali natychmiast po otrzymaniu informacji od policji. Stowarzyszenie „Together”, które odpowiadało za organizację CSD w Gelsenkirchen, poinformowało wówczas w oficjalnym komunikacie o konieczności odwołania wydarzenia.

Decyzję uzasadniono „rozproszoną i trudną do jednoznacznej oceny sytuacją zagrożenia”. Jednocześnie podkreślono, że choć odwołanie wydarzenia ma poważne konsekwencje dla widoczności społeczności LGBT+, bezpieczeństwo uczestników pozostaje absolutnym priorytetem.

Organizatorzy zaznaczyli również, że informacja o zagrożeniu dotarła do nich w ostatniej chwili. Jak wyjaśnił rzecznik stowarzyszenia, policja skontaktowała się z nimi na około godzinę przed planowanym rozpoczęciem demonstracji.

Ostrzeżenie dotyczyło wydarzenia w Nadrenii Północnej-Westfalii

Według relacji organizatorów policja poinformowała ich o możliwej groźbie zamachu, jednak ostrzeżenie nie dotyczyło jednoznacznie konkretnego miejsca.

Jak wyjaśnił rzecznik stowarzyszenia „Together”, komunikat wskazywał jedynie, że zagrożenie może dotyczyć jednego z wydarzeń typu CSD organizowanych na terenie Nadrenii Północnej-Westfalii. Nie było natomiast jasne, czy chodzi dokładnie o Gelsenkirchen.

Mimo tej niepewności zdecydowano się na całkowite odwołanie wydarzenia. Organizatorzy uznali, że przy takiej skali ryzyka nie można narażać uczestników demonstracji.

Sprawa wciąż pozostaje w toku

Choć od zdarzenia minął już rok, szczegóły sprawy nadal pozostają ograniczone. Postępowanie prowadzone przez szwajcarską prokuraturę wciąż trwa, a służby nie ujawniają nowych informacji dotyczących podejrzanego ani ewentualnych dowodów.

Dopiero najnowsze ustalenia medialne wskazują, że pierwotna groźba, która doprowadziła do odwołania wydarzenia w Gelsenkirchen, mogła mieć związek z motywacją islamistyczną.

Sprawa ponownie wywołała debatę na temat bezpieczeństwa publicznych wydarzeń w Niemczech oraz rosnącej roli zagrożeń pojawiających się w przestrzeni internetowej.

źródło: apollo-news.net

Niemcy tankują w Polsce. Przygraniczne stacje przeżywają oblężenie z powodu wysokich cen paliwa

3

Coraz więcej niemieckich kierowców przyjeżdża tankować do Polski

Wysokie ceny paliw w Niemczech sprawiają, że coraz więcej kierowców zza Odry decyduje się na tankowanie po polskiej stronie granicy. Niemieckie media informują o wyraźnym wzroście ruchu na stacjach paliw w przygranicznych miejscowościach, gdzie paliwo wciąż jest zauważalnie tańsze niż w Niemczech.

Według doniesień saksońskiego dziennika „Sächsische Zeitung” średnia cena litra paliwa w Niemczech przekroczyła już poziom 2 euro, czyli około 8,50 zł. W tej sytuacji Polska staje się dla wielu kierowców z Niemiec atrakcyjną alternatywą.

Duży ruch na stacjach przy granicy

Niemieckie gazety zwracają uwagę, że szczególnie duże zainteresowanie tankowaniem obserwuje się na stacjach paliw położonych w pobliżu granicy. W Zgorzelcu, na stacji należącej do sieci Carrefour, już w środku dnia można było zaobserwować wzmożony ruch.

Choć tankowanie po polskiej stronie nie jest zjawiskiem nowym w regionach przygranicznych, obecna skala zainteresowania zwraca uwagę mediów. Podobne sytuacje odnotowano także we wsi Żytowań w województwie lubuskim, gdzie według relacji tworzyły się kolejki samochodów czekających na możliwość zatankowania.

Rosnące ceny paliw również w Polsce

Warto jednak zauważyć, że wzrost cen paliw dotyczy także Polski. Na krajowym rynku zarówno ceny hurtowe, jak i detaliczne zaczęły rosnąć, co analitycy wiążą między innymi z napiętą sytuacją geopolityczną i konfliktem w Iranie.

Według analityków portalu e-petrol w ostatnich dniach podwyżki były szczególnie odczuwalne. Cena oleju napędowego wzrosła o 41 groszy i osiągnęła poziom około 6,40 zł za litr. Z kolei benzyna Pb95 podrożała o około 25 groszy, a średnia cena wynosi obecnie około 5,99 zł za litr.

Niemieckie media o „turystyce paliwowej”

O zjawisku przyjazdów Niemców na polskie stacje paliw informują również inne niemieckie media, w tym „Nordkurier” oraz „Märkische Oderzeitung”. Gazety podkreślają, że z możliwości tańszego tankowania korzystają przede wszystkim mieszkańcy niemieckich miejscowości położonych niedaleko granicy.

Dla wielu z nich przejazd do Polski oznacza możliwość realnych oszczędności, szczególnie w przypadku kierowców pokonujących duże odległości lub regularnie korzystających z samochodu.

Skąd biorą się wysokie ceny paliw w Niemczech

Jednym z czynników wpływających na wysokie ceny paliw w Niemczech jest system opłat za emisję dwutlenku węgla, wprowadzony w 2021 roku. Mechanizm ten powoduje dodatkowe obciążenie kosztów paliw kopalnych.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że obecne różnice cenowe między państwami mogą w przyszłości się zmniejszyć. W planach Unii Europejskiej znajduje się bowiem wprowadzenie jednolitego systemu opłat za emisję CO₂ dla całej wspólnoty, który ma zacząć obowiązywać w latach 2027–2028.

Niemiecki rząd nie planuje ulg dla kierowców

Pomimo rosnących kosztów paliw niemiecki rząd nie zamierza wprowadzać specjalnych ulg dla kierowców. Minister gospodarki Niemiec Katherina Reiche podkreśliła, że takie rozwiązanie nie znajduje się w planach rządu.

Podobną opinię wyraziła ekonomistka Monika Schnitzer, która w rozmowie z agencją Reuters oceniła, że obniżki podatków lub inne formy dopłat do paliw mogłyby przynieść jedynie wysokie koszty dla budżetu państwa, nie prowadząc do realnej zmiany zachowań kierowców.

źródło: money.pl

Niemcy: Nie odbieraj! Połączenia od tych numerów powodują problemy

0

Wzrost liczby natrętnych połączeń w Niemczech

W Niemczech rośnie problem niechcianych połączeń telefonicznych pochodzących od call center i oszustów, którzy dzwonią w celu wyłudzenia danych lub wciągnięcia osób w kosztowne subskrypcje i fikcyjne konkursy. Zjawisko to dotyczy zarówno telefonów stacjonarnych, jak i komórkowych, a użytkownicy są coraz bardziej narażeni na natarczywe, powtarzające się połączenia.

Tylko w ostatnim miesiącu aplikacja Clever Dialer zarejestrowała 565 546 połączeń spamowych, co oznacza wzrost o 1,73% w stosunku do wcześniejszego okresu. Średnio każdy użytkownik otrzymał ponad cztery spamowe połączenia miesięcznie, a najczęściej dotyczyły one rzekomych wygranych w konkursach lub ofert subskrypcyjnych z obciążeniami finansowymi.

Metody działania

Naciągacze korzystają z wielu trików, by wymusić odpowiedź użytkownika. Często używają zmieniających się numerów telefonu lub systemu tzw. „Number Cycling”, w którym końcowe cyfry numeru są modyfikowane, aby uniknąć blokad. Niekiedy połączenia wykonywane są automatycznie przez komputer, który testuje linię aż do momentu uzyskania reakcji odbiorcy.

Osoby, które odbiorą takie połączenie, często słyszą trzaski, szumy lub opóźnione połączenia z konsultantem. Celem jest zdobycie wrażliwych danych, takich jak numer konta bankowego, data urodzenia czy zgoda na drogie subskrypcje. W przypadku niektórych ofert telefonicznych podanie danych może prowadzić do znacznych obciążeń finansowych.

Lista numerów szczególnie uciążliwych w Niemczech

Na podstawie raportów z aplikacji Clever Dialer wyróżniono kilka numerów, które w ostatnim czasie były najczęściej zgłaszane przez użytkowników:

Numer telefonuKierunkowyRodzaj połączenia
0211 95589394+49Kosztowna subskrypcja
040 756747910+49Fikcyjny konkurs
0151 62768541+49Fikcyjny konkurs
+31 623028144+31 (Holandia)Fikcyjny konkurs
0211 95589395+49Fikcyjny konkurs
0211 95589386+49Fikcyjny konkurs
089 89679585+49Fikcyjny konkurs
040 46086012+49Natarczywe połączenia
0211 95589387+49Fikcyjny konkurs
0461 90279997+49Fikcyjny konkurs

 

Największą aktywność wykazał blok numerów z Monachium (+49 89 89679XXX) – ponad 35 000 połączeń, przy czym końcówki numerów były systematycznie zmieniane w celu obejścia blokad. Wśród najczęściej zgłaszanych znalazły się także numery z Düsseldorfu (0211) i Hamburga (040).

Jak rozpoznać i zablokować spamowe połączenia?

Telefon stacjonarny

Wiele routerów (Netgear, D-Link) oraz Fritzboxów umożliwia blokowanie numerów w menu telefonicznym. Można wpisać początek numeru, pozostawiając zmienne końcówki, aby skutecznie zablokować powtarzające się, natarczywe połączenia.

Smartfony z Androidem

Na telefonach z Androidem można blokować numery poprzez aplikację Telefon, klikając w menu trzy kropki, a następnie wybierając opcję „Spam” lub „Blokuj numer”. Istnieje też możliwość ignorowania wszystkich połączeń od nieznanych numerów – wówczas telefon odbiera tylko połączenia z kontaktów zapisanych w książce adresowej.

iPhone

Na iPhone’ach blokowanie polega na wybraniu połączenia w historii rozmów, przejściu do „informacji” i użyciu opcji „Blokuj tego rozmówcę”. Po zablokowaniu firma nadal może zostawić wiadomość głosową, ale użytkownik nie otrzymuje powiadomienia o połączeniu.

Problemy z nieznanymi numerami i anonimowością

Znaczna część połączeń spamowych przychodzi z numerów ukrytych, które na wyświetlaczu pokazują „nieznany numer” lub „połączenie prywatne”. Takie praktyki są legalne w Niemczech, ale warto mieć na uwadze, że mogą być wykorzystane w celu oszukania i w sposób nękający.

Dla przedsiębiorstw obowiązują jednak surowsze przepisy: w przypadku połączeń reklamowych numer musi być zawsze widoczny. Ukrywanie numeru w celach marketingowych jest niezgodne z §102 Telekommunikationsgesetz (TKG) i może skutkować wysokimi karami finansowymi.

Co mogą zrobić konsumenci?

Użytkownicy, którzy otrzymują nękające lub anonimowe połączenia, powinni zgłaszać je do Federalnej Agencji ds. Sieci (Bundesnetzagentur), która może wymierzyć kary lub zablokować numery. Dzięki takim zgłoszeniom i działaniom organów kontrolnych możliwe jest ograniczenie skali natarczywych połączeń oraz ochronienie konsumentów przed stratami finansowymi i wyłudzeniami danych.

źródło: techbook.de

Niemcy: Teolog ostrzega przed rosnącą presją postu w szkołach podczas ramadanu

2

Coraz większa presja wśród młodzieży muzułmańskiej

Ramadan to dla milionów muzułmanów na całym świecie czas postu, modlitwy i duchowej refleksji. Również w Niemczech islamski miesiąc postny – który potrwa do 20 marca 2026 roku – wyraźnie wpływa na codzienne życie wielu rodzin.

Jednak jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznego ramadanu pojawiły się głosy niepokoju ze strony liberalnych środowisk muzułmańskich. Jednym z nich jest prof. Mouhanad Khorchide, teolog i dyrektor Centrum Teologii Islamskiej Uniwersytetu w Münster. Zwraca on uwagę na rosnącą presję społeczną wśród młodzieży szkolnej, która w niektórych przypadkach prowadzi do wykluczenia i nękania uczniów nieposzczących.

„Religijna policja” w szkolnych ławkach

W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną Khorchide wskazał na niepokojącą zmianę w rozumieniu religijności przez część młodych ludzi. Jego zdaniem niektórzy chłopcy traktują ramadan jako okazję do demonstrowania siły fizycznej, wytrzymałości oraz rzekomej religijnej „twardości”.

– Ramadan bywa przez niektórych młodych mężczyzn wykorzystywany jako forma pokazania męskości rozumianej jako sprawność fizyczna i odporność – podkreślił teolog.

Z obserwacji Khorchide wynika, że część uczniów przyjmuje rolę „religijnej policji”. Krytykują kolegów, którzy nie poszczą, wywierają na nich presję emocjonalną, a czasem dopuszczają się szykanowania. Wypowiedzi w rodzaju: „Jakim jesteś muzułmaninem, skoro nie pościsz?” sprawiają, że osoby nieuczestniczące w poście muszą się tłumaczyć ze swojej decyzji.

Kto jest zobowiązany do postu?

Post podczas Ramadanu jest jednym z pięciu filarów islamu. Obejmuje powstrzymywanie się od jedzenia i picia od świtu do zachodu słońca. Jednak obowiązek ten nie dotyczy wszystkich bez wyjątku.

Zwolnione z postu są między innymi:

  • kobiety w ciąży,
  • osoby chore,
  • osoby starsze,
  • podróżni,
  • dzieci przed osiągnięciem religijnej dojrzałości.

W rozmowie z Deutschlandfunk Khorchide wyjaśnił, że tradycyjnie moment osiągnięcia dojrzałości religijnej określano biologicznie – u dziewcząt poprzez pierwszą menstruację, u chłopców poprzez osiągnięcie dojrzałości płciowej, średnio około 14. roku życia. Współcześnie jednak wielu teologów skłania się ku uznaniu wyższego wieku, około 16 lat, jako bardziej odpowiedniego momentu do podjęcia obowiązku postu.

Dlaczego młodsze dzieci poszczą?

Mimo teologicznych wyjaśnień coraz częściej także młodsi uczniowie podejmują post. Khorchide wskazuje na dwa główne powody.

Pierwszym jest potrzeba przynależności. Gdy rodzina zmienia rytm dnia w czasie ramadanu, dzieci chcą uczestniczyć w praktykach religijnych razem z bliskimi.

Drugim czynnikiem jest presja rówieśnicza. W niektórych środowiskach post staje się elementem budowania tożsamości i potwierdzania przynależności do wspólnoty. Bywa również powiązany z określonym modelem męskości, w którym wytrzymałość fizyczna jest traktowana jako dowód siły charakteru.

Skutki dla funkcjonowania szkół

Według Khorchide presja ta ma realne konsekwencje dla codziennego życia szkolnego. Do jego ośrodka zgłaszają się dyrektorzy szkół, którzy informują o przypadkach omdleń uczniów, problemach z koncentracją oraz spadku wyników w nauce w czasie ramadanu.

Teolog podkreśla, że jest to niepokojące zjawisko, które wymaga działań edukacyjnych i wyjaśniających. Zaznacza przy tym, że brak jest dokładnych danych statystycznych dotyczących skali problemu. Szacuje jednak, że od 10 do 20 procent młodzieży może czuć się uprawniona do kontrolowania religijnego zachowania innych uczniów.

Zdaniem Khorchide takie zachowanie daje młodym ludziom poczucie znaczenia i władzy – występowanie w roli moralnego strażnika bywa źródłem uznania w grupie rówieśniczej.

Zmiana znaczenia religii wśród muzułmanów w Niemczech

Khorchide wpisuje obserwowane zjawisko w szerszy kontekst społeczny. Jego zdaniem w Niemczech zachodzi wyraźna zmiana w sposobie przeżywania religii przez część muzułmanów.

Osobista relacja z Bogiem i kwestie etyczne coraz częściej ustępują miejsca zewnętrznym praktykom i widocznym symbolom religijnym, które stają się markerami przynależności do wspólnoty. W takich warunkach post bywa postrzegany nie tylko jako praktyka duchowa, lecz także jako element budowania zbiorowej tożsamości „my, muzułmanie”.

W konsekwencji zachowanie jednostki jest obserwowane i oceniane przez otoczenie. Osoby rezygnujące z postu muszą liczyć się z koniecznością uzasadniania swojej decyzji.

„Ramadan to nie test wytrzymałości”

Teolog stanowczo sprzeciwia się redukowaniu ramadanu do wymiaru fizycznego. Podkreśla, że istotą postu jest rozwijanie empatii wobec osób ubogich, które na co dzień doświadczają niedostatku, a także poświęcenie czasu na modlitwę i duchową refleksję.

Zdaniem Khorchide sprowadzanie ramadanu wyłącznie do powstrzymywania się od jedzenia i picia, a następnie nadrabiania tego wieczorem lub przekształcania miesiąca postu w rodzaj festiwalu, wypacza jego sens. Ramadan powinien być przede wszystkim czasem duchowości i wewnętrznej przemiany.

Odpowiedzialność szkół w Niemczech

Khorchide jednoznacznie wskazuje, że szkoły nie mogą ignorować problemu presji wywieranej na uczniów. Placówki powinny zapewnić jasne procedury zgłaszania niepokojących sytuacji oraz osoby, do których młodzież może zwrócić się o pomoc.

Nauczyciele – jak podkreśla – nie powinni traktować tego zjawiska jako wyłącznie „wewnętrznej sprawy muzułmanów”. Konieczne są rozwiązania systemowe, wsparcie dla uczniów doświadczających presji oraz – w razie potrzeby – konsekwencje wobec osób dopuszczających się nękania.

Szczególną rolę odgrywają nauczyciele religii islamskiej, którzy dla wielu uczniów stanowią autorytet. Ich zadaniem jest przypominanie, że w islamie ostatecznym sędzią jest Bóg, a nie inni ludzie.

źródło: news4teachers.de

Chaos na autostradzie A281 w Bremie – około 100 skrzynek piwa zablokowało drogę

0

Nietypowy wypadek i całkowita blokada trasy

W nocy z wtorku na środę, 4 marca 2026 r., na autostradzie A281 w Bremie doszło do nietypowego incydentu drogowego. Ciężarówka przewożąca piwo straciła część ładunku, co doprowadziło do całkowitej blokady jezdni. Do zdarzenia doszło około godziny 1:20 na wjeździe na A281 w kierunku Neustädter Hafen, w rejonie Bremen-Neustadt.

Jak doszło do utraty ładunku?

Pojazd został załadowany w jednym z lokalnych browarów – na naczepie znajdowało się około 300 skrzynek piwa. Według policji 56-letni kierowca, wjeżdżając na autostradę, nie dostosował prędkości do warunków panujących na zakręcie.

W wyniku działania sił odśrodkowych oraz niewystarczającego zabezpieczenia ładunku około 100 skrzynek zsunęło się z naczepy, przebiło plandekę i rozsypało na jezdni.

Droga zamknięta na kilka godzin

Autostrada w kierunku Neustädter Hafen została całkowicie zamknięta, aby umożliwić służbom uprzątnięcie rozbitego szkła i rozlanego piwa. Choć część ładunku pozostała na ciężarówce, usuwanie tysięcy odłamków z asfaltu trwało jeszcze w środowy poranek.

Policja nie podała dokładnej godziny przywrócenia ruchu, uzależniając ją od postępu prac porządkowych. Kierowców skierowano na objazdy.

Możliwe przyczyny

Śledczy wskazują, że do incydentu mogło doprowadzić połączenie nadmiernej prędkości w zakręcie oraz niewłaściwego zabezpieczenia ładunku. Nocna pora mogła dodatkowo utrudnić kierowcy ocenę sytuacji i kontrolę pojazdu.

Utrudnienia w ruchu

Zamknięcie trasy wpłynęło na lokalny ruch drogowy, zwłaszcza w kierunku portu Neustädter Hafen oraz lotniska w Bremie. Autostrada A281 stanowi ważny element infrastruktury komunikacyjnej regionu, łącząc kluczowe odcinki sieci drogowej wokół miasta.

Nietypowy incydent z poważnymi konsekwencjami

Choć sytuacja może wydawać się niecodzienna, zdarzenie przypomina o konieczności właściwego zabezpieczania ładunków. Policja oraz służby drogowe apelują do przewoźników o zachowanie szczególnej ostrożności i przestrzeganie obowiązujących przepisów.

źródło: bild.de

Niemcy: Eksperci ostrzegają – wojna uderzy w portfele. Te produkty wkrótce zdrożeją!

3

Wojna w Iranie i blokada Cieśniny Ormuz jako czynnik ryzyka inflacyjnego

Niemieccy konsumenci mogą stanąć w obliczu nowego szoku cenowego. Konflikt z reżimem w Iranie oraz blokada jednego z najważniejszych morskich szlaków transportu ropy naftowej – Cieśniny Ormuz – wywołują pierwsze poważne zaniepokojenie ekspertów ekonomicznych.

Gerrit Heinemann, specjalista ds. handlu i profesor zarządzania w Hochschule Niederrhein w Mönchengladbach, ostrzega: „Z każdym dniem blokady Cieśniny Ormuz rośnie prawdopodobieństwo dwucyfrowych wskaźników inflacji. W przypadku przedłużającego się kryzysu cenowego inflacja w Niemczech może osiągnąć 10 procent lub więcej.”

Wzrost cen paliw – bezpośredni efekt kryzysu

Ceny paliw w Niemczech już zaczęły gwałtownie rosnąć. Obecnie:

  • Benzyna Super: do 2,47 € za litr
  • Benzyna Super E10: do 2,40 € za litr

Ekspert Heinemann przewiduje, że jeśli blokada Cieśniny Ormuz będzie trwała, cena benzyny może wzrosnąć nawet do 2,60 € za litr.

Ceny opału i gazu – rosnące koszty ogrzewania

Koszt litra oleju opałowego wynosi obecnie 1,20–1,25 €, co oznacza wzrost o ponad 20% w porównaniu z końcem lutego. Równocześnie ceny gazu znacząco rosną. W przypadku utrzymania się wysokich cen opału i gazu, koszty ogrzewania dla najemców mogą wzrosnąć nawet o 50–100 € miesięcznie.

Florian Becker, dyrektor generalny Niemieckiego Związku Najemców, zaleca: „Jeśli jest taka możliwość, warto wcześniej odłożyć środki na ewentualne dopłaty do rachunków za ogrzewanie.”

Wzrost cen pieczywa i produktów spożywczych

Wiele niemieckich piekarni korzysta z gazu do napędzania pieców. Jeśli ceny gazu pozostaną wysokie, ceny pieczywa mogą wzrosnąć nawet o 10%. Przykładowo:

  • Bułka: z 0,50 € do 0,55 €
  • Chleb: z 3,00 € do 3,30 €

Również inne produkty spożywcze mogą podrożeć. Według Christopha Minhoffa, prezesa Niemieckiego Związku Przemysłu Spożywczego, wysokie koszty energii i transportu mogą doprowadzić do „tsunami kosztów dla branży spożywczej”. W zależności od rodzaju działalności, energia i transport mogą stanowić nawet 80% całkowitych kosztów produkcji. Oznacza to wyższe ceny gotowych posiłków, słodyczy i napojów typu Cola.

Wyższe koszty w gastronomii

Związek branżowy Dehoga zwraca uwagę, że koszty energii w gastronomii rosną od lat. W przypadku kryzysu paliwowego dania w restauracjach mogą podrożeć o 5–10%. Przykładowo:

  • Currywurst z frytkami: z 8 € do 8,80 €
  • Kawa lub przekąski: wzrost o 20–30 centów

Rosnące ceny elektroniki

Ekspert Heinemann podkreśla także ryzyko wzrostu cen artykułów elektronicznych. Na przykład:

  • Lodówka w cenie 600 € może podrożeć o 50–60 €

Podsumowanie – co czeka niemieckie gospodarstwa domowe?

Eksperci zgodnie podkreślają, że kontynuacja napięć na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza związanych z blokadą Cieśniny Ormuz, może wywołać lawinowy wzrost cen w całym kraju. Dotyczy to paliw, energii, produktów spożywczych, gastronomii oraz elektroniki.

Konsumenci powinni przygotować się na wyższe koszty życia, a tam, gdzie to możliwe, planować wcześniejsze oszczędności na potencjalne dopłaty do rachunków za gaz, olej opałowy i inne niezbędne produkty.

źródło: bild.de

Airbus A380 Lufthansy odleciał z Abu Zabi pusty – mimo tysięcy uwięzionych turystów

1

Konflikt zbrojny w Iranie powoduje poważne zakłócenia w ruchu lotniczym w regionie Zatoki Perskiej. Największy samolot pasażerski świata należący do niemieckiej Lufthansy – Airbus A380 – został przetransportowany z Abu Zabi do Monachium bez pasażerów, mimo że w regionie utknęły tysiące niemieckich turystów oraz podróżnych biznesowych.

Przewoźnik poinformował, że możliwość zabrania pasażerów była analizowana, jednak ze względów bezpieczeństwa i ograniczeń operacyjnych okazała się niemożliwa do zrealizowania. Na pokładzie znajdowało się jedynie dwóch pilotów. Do przewozu pasażerów konieczna byłaby obecność co najmniej 17 członków personelu pokładowego. Ze względu na obowiązujące ograniczenia nie było możliwości ich sprowadzenia na miejsce. W efekcie lot z pasażerami był wykluczony zarówno z przyczyn prawnych, jak i bezpieczeństwa.

Dodatkowym problemem były utrudnienia w funkcjonowaniu lotniska w Abu Zabi. Dla wielu podróżnych dostęp do portu lotniczego był ograniczony, a procesy takie jak odprawa biletowo-bagażowa, kontrola bezpieczeństwa czy wejście na pokład nie mogły zostać zapewnione w wymaganym standardzie.

Airbus A380 Lufthansy – największy samolot pasażerski świata

Airbus A380 to największy wykorzystywany w ruchu międzykontynentalnym samolot pasażerski. Maszyna należąca do Lufthansy przebywała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich od 6 listopada, gdzie przechodziła przeglądy techniczne i prace konserwacyjne.

Około 30 tysięcy niemieckich podróżnych uwięzionych w regionie

Według informacji branży turystycznej w regionie Zatoki Perskiej przebywa obecnie około 30 000 klientów niemieckich biur podróży, którzy nie mogą wrócić do kraju z powodu zawieszenia połączeń lotniczych w związku z eskalacją konfliktu w Iranie. Oprócz turystów sytuacja dotyczy również licznych podróżujących służbowo oczekujących na możliwość powrotu do Europy.

Skutki dla niemieckiego lotnictwa i branży turystycznej

Zaistniała sytuacja pokazuje, jak poważny wpływ na transport lotniczy mogą mieć napięcia geopolityczne w regionie Bliskiego Wschodu. W przypadku Lufthansy ograniczenia bezpieczeństwa oraz brak personelu uniemożliwiły realizację lotu pasażerskiego, mimo obecności dużej liczby osób oczekujących na powrót do Niemiec. Podkreśla to złożoność procedur obowiązujących w lotnictwie cywilnym w warunkach kryzysowych.

Ostrzeżenie dla podróżnych

Podróżni powinni na bieżąco śledzić komunikaty linii lotniczych oraz niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczące sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Ograniczenia w ruchu lotniczym mogą utrzymywać się do czasu stabilizacji sytuacji politycznej i poprawy warunków bezpieczeństwa w rejonie Zatoki Perskiej.

źródło: n-tv.de

Niemcy: Rekordowe ceny benzyny – litr paliwa nawet 2,48 € na najdroższej stacji w kraju

0

ESSO przy A3 Donautal West w Passau – najdroższa stacja w Niemczech

W Niemczech odnotowano rekordowe ceny paliw, a stacja ESSO „A3 Donautal West” w Passau znalazła się na szczycie listy najdroższych stacji według serwisu „benzinpreise.de”. Obecnie litr benzyny Super kosztuje tutaj 2,479 €, a diesel oraz Super E10 – 2,419 € za litr. Dla porównania, na stacji Dammer Berge przy A1 cena za litr Super wyniosła nawet 2,499 €.

Te poziomy cen zdecydowanie przewyższają średnie krajowe, gdzie według danych ADAC z godziny 14:30 we wtorek 3 marca 2026 r. litr diesla kosztował średnio 1,921 €, a Super E10 – 1,895 €. Wzrosty w porównaniu z poprzednim piątkiem przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie wyniosły 17,8 centa dla diesla i 11,9 centa dla Super E10.

Konflikt na Bliskim Wschodzie napędza ceny paliw

Bezpośrednią przyczyną gwałtownego wzrostu cen jest wojna w regionie, szczególnie napięta sytuacja wokół Cieśniny Hormuz, przez którą transportowane jest około 20% ropy naftowej. Każda destabilizacja tego szlaku natychmiast wpływa na notowania surowca, co odczuwają kierowcy w całych Niemczech.

Wzrost cen obserwuje się również na giełdzie ropy Brent, która w momencie publikacji osiągnęła ponad 82 USD za baryłkę (159 litrów), czyli około 70 €, a tylko jednego dnia cena wzrosła o prawie 5%.

Różnice w kosztach tankowania – nawet 30 € na baku

W praktyce oznacza to znaczne obciążenie dla kierowców. Tankując 50 litrów Super na stacji w Passau, kierowca zapłaciłby 123,95 €, podczas gdy przy średniej krajowej (1,895 € za litr) koszt wyniósłby 94,75 € – różnica prawie 30 € za jedno tankowanie.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku diesla: 50 litrów przy cenie 2,419 € kosztuje 120,95 €, a przy średniej krajowej 1,921 € – 96,05 €, czyli różnica niemal 25 €.

Wzrost cen od piątku dotknął również mieszkańców miast tankujących paliwo na standardowych stacjach, powodując dodatkowy koszt od 6 do 9 € na 50-litrowym baku w zależności od rodzaju paliwa. W niektórych niemieckich miastach ceny przekroczyły już 2 € za litr Super, choć średnia krajowa wciąż pozostaje nieco poniżej tego poziomu.

Skutki i znaczenie rynku paliw w Niemczech

Długotrwałe napięcie na Bliskim Wschodzie oraz obawy o transport ropy przez Cieśninę Hormuz bezpośrednio przekładają się na ceny w Niemczech. Stanowi to przykład, jak globalne kryzysy mogą natychmiast wpływać na codzienne koszty życia, w tym na ceny paliw.

Eksperci podkreślają, że wzrost cen benzyny i diesla jest naturalną konsekwencją wahań surowców energetycznych i przypominają o znaczeniu monitorowania rynków oraz odpowiedniego planowania tankowania, szczególnie dla kierowców podróżujących często po autostradach.

źródło: bild.de