Podróż pociągiem za granicę – z Niemiec do sąsiednich krajów w mniej niż 6 godzin

0

Co zrobić z wolnymi dniami, które pozostały z corocznego urlopu? Zwykle jest ich zbyt mało, by wybrać się w dłuższą podróż, a jednocześnie zbyt wiele, by cały czas siedzieć w domu. Rezerwacja lotu z krótkim wyprzedzeniem jest zbyt droga i jest to rozwiązanie szkodliwe dla klimatu. A zatem może wybrać się w podróż pociągiem? W zależności od punktu początkowego, tym środkiem transportu można dostać się z Niemiec za granicę w mniej niż sześć godzin.

Podróż pociągiem z Niemiec za granicę w mniej niż sześć godzin

Dla tych, którzy nie chcą podróżować samolotem, ale mimo to pragną zobaczyć różne krajobrazy i kultury, doskonałym rozwiązaniem jest podróż pociągiem za granicę. Istnieją połączenia kolejowe, które pozwalają dotrzeć do takich miejsc jak Praga, Wiedeń, czy nawet Bolonia w zaledwie kilka godzin. Za granicę można udać się również posiadając bilet Deutschlandticket.

Oczywiście czas podróży zależy od punktu początkowego i miejsca, do którego zamierzacie się udać. Twórca oprogramowania we Francji udostępnił nowe narzędzie online, które pozwala użytkownikom sprawdzić, dokąd mogą dojechać w ciągu pięciu godzin. Strona internetowa narzędzia nazywa się chronotrains.com i może bardzo pomóc w planowaniu kolejnej podróży. Poniżej znajduje się przegląd krajów, które możecie odwiedzić.

Pociągiem z Niemiec do Włoch w dokładnie sześć godzin

Zacznijmy od najbardziej odległego celu podróży: Włoch. Jak wiadomo, Włochy nie leżą tuż za rogiem, a ponadto kraj ten nie jest bezpośrednim sąsiadem Niemiec. Niemniej jednak, możliwe jest dotarcie do Włoch pociągiem w ciągu sześciu godzin. W tym celu należy skorzystać z bezpośredniego połączenia Eurocity z Monachium.

Dzięki temu dojedziecie aż do Bolonii. Ponadto trasa kolejowa, która biegnie przez Austrię i Brenner, jedną z najważniejszych alpejskich przełęczy na granicy Austrii i Włoch, wiedzie przez zapierające dech w piersiach górskie krajobrazy. Podróż trwa dokładnie sześć godzin, ale mija błyskawicznie.

Pociągiem z Niemiec do Paryża w trzy i pół godziny

Również Paryż nazywany miastem miłości jest popularnym celem podróży wielu osób. Na szczęście do stolicy Francji można bardzo szybko dostać się pociągiem. Odległość wynoszącą około 500 km można pokonać bez problemu wsiadając w Stuttgarcie do pociągu TGV lub ICE. Dostępnych jest dziewięć bezpośrednich połączeń dziennie.

Można też w krótkim czasie dostać się do Strasburga. W zależności od stacji początkowej, podróż pociągiem ICE z południowych Niemiec zajmuje od jednej do czterech godzin.

Podróż pociągiem za granicę z pięciu największych niemieckich miast

Korzystanie z narzędzia chronotrains może służyć jako inspiracja do podróży. Dokładne czasy podróży i rozkłady jazdy nie powinny być jednak sprawdzane przy użyciu tego narzędzia, ponieważ niektóre pociągi kursują rzadko. Nie jest też możliwe dokładne określenie czasu przesiadki.

Zgodnie z informacjami podanymi na stronie internetowej, mapa opiera się na szacunkowych czasach podróży, bazuje na danych Deutsche Bahn uzyskanych za pośrednictwem portalu Direkt Bahn Guru. Rzeczywiste rozkłady jazdy mogą się różnić. Niemniej jednak, do wielu miast w Niemczech i za granicą można dotrzeć w mniej niż sześć godzin z dworców głównych pięciu największych niemieckich miast:

  • Berlin: najbardziej wysunięty na północ punkt docelowy: Kolding (Dania), najbardziej wysunięty na wschód punkt docelowy: Złotniki Kutnowskie (Polska), najbardziej wysunięty na południe punkt docelowy: Hausham (Bawaria), najbardziej wysunięty na zachód punkt docelowy: Akwizgran/Aachen (Nadrenia Północna-Westfalia)
  • Hamburg: Hinnerup (Dania), Poznań (Polska), Nürnberg-Dutzendteich (Bawaria), Utrecht (Holandia)
  • Monachium: Löwenberg (Brandenburgia), Hegyeshalom (Węgry), Rovereto (Włochy), Metz (Francja)
  • Kolonia: Bordesholm (Szlezwik-Holsztyn), Fürstenwalde (Brandenburgia), Dagmersellen (Szwajcaria), Luton (Anglia)
  • Frankfurt nad Menem: Neumünster (Szlezwik-Holsztyn), Cottbus (Brandenburgia), Spiez (Szwajcaria), Calais (Francja)

Warto mieć na uwadze to, że dostępne są nowe nocne połączenia kolejowe, dzięki którym można podróżować po całej Europie.

Źródło: www.suedwest24.de

Niemcy: Kierowca Audi wbił się w dom i zatrzymał w salonie dwojga emerytów

1

W Dollrottfeld, małej wiosce z 300 mieszkańcami w Szlezwiku-Holsztynie, w sobotnią noc miał miejsce spektakularny wypadek.

Około godziny 22:00 kierowca Audi A4 zjechał z drogi krajowej 201 w lewo i najprawdopodobniej z powodu zbyt dużej prędkości i mokrej nawierzchni stracił kontrolę nad samochodem, wjechał na chodnik, rozbił się o niewielki kamienny murek – i wystrzelił w powietrze!

Samochód wbił się z pełną prędkością w dom, który znajduje się między Süderbrarup i Kappeln. Z ogłuszającym hukiem pojazd przebił się przez ścianę domu i zatrzymał się, poważnie uszkodzony, w salonie mieszkającej tam pary emerytów.

Świadkowie, którzy usłyszeli wypadek, natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe. Podczas gdy kierowca i dwóch innych pasażerów (w wieku od 19 do 20 lat) byli w stanie uwolnić się z rozbitego samochodu, para emerytów pozostała prawie bez obrażeń w swojej sypialni. Jedynie 85-letni senior został ranny przez latające odłamki. Wraz z trzema lekko rannymi ofiarami wypadku został przewieziony karetką do różnych szpitali.

Technicy z Rendsburg Technical Relief Organisation zajęli się oceną uszkodzeń budynku. Ponadto części domu muszą zostać podparte, aby zapobiec jego zawaleniu. Dom emerytowanej pary na razie nie nadaje się do zamieszkania. W niedzielę policja nie mogła udzielić żadnych informacji na temat zakresu szkód.

Droga krajowa 201 między Süderbrarup i Kappeln jest całkowicie zamknięta w obu kierunkach z powodu prac naprawczych i porządkowych.

Prawie dwa i pół roku temu w tym samym budynku doszło już do poważnego wypadku: Wówczas dwóch młodych ludzi zjechało z drogi skuterem i uderzyło w tę samą ścianę, którą w sobotni wieczór przebiło Audi. Wcześniej w budynku przy wyjściu z zakrętu w lewo na B 201 dochodziło do kilku innych wypadków.

źródło: bild.de

Planowanie wyjazdu urlopowego – kiedy warto dokonać rezerwacji, aby skorzystać ze zniżek?

Czy warto już teraz planować kolejne wakacje? Może się wydawać, że to za wcześnie, ale niekiedy zaplanowanie urlopu z dużym wyprzedzeniem pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. Ponadto są jeszcze dostępne oferty wyjazdów na ten rok.

Planowanie urlopu – wczasy zorganizowane

Jeśli już teraz marzycie o letnich wakacjach, warto zacząć zastanawiać się nad tym, dokąd pojechać w kolejnym sezonie urlopowym w 2024 r. – niekiedy można dzięki temu sporo zaoszczędzić.

Oto przegląd propozycji dla wszystkich osób planujących wczasy zorganizowane – zarówno zimą, jak i latem.

W sezonie zimowym

Nazwa jest nieco myląca, ponieważ sezon zimowy u touroperatorów rozpoczyna się zwykle 1 listopada, czyli w środku jesieni, i trwa do 30 kwietnia, a więc do wiosny. Osoby planujące podróże w tym okresie nadal mogą liczyć na zniżki za wczesną rezerwację.

Oto przegląd wybranych ofert:.

  • Alltours: w przypadku rezerwacji do 31 października zniżki sięgają nawet 45 proc.,w zależności od miejsca docelowego. Pod względem stosunku ceny do jakości, należy wskazać atrakcyjne oferty wyjazdów do takich krajów jak Turcja i Egipt, a także Dominikana, Meksyk i Kuba.
  • FTI: osoby udające się do krajów azjatyckich i na Majorkę mogą liczyć na rabat sięgający 40 proc., do Turcji – 35 proc., a na Wyspy Kanaryjskie – 30 proc., jednak rezerwacja musi zostać dokonana najpóźniej do końca października.
  • DER Touristik: do grupy należą między innymi touroperatorzy Dertour i ITS. Można tu znaleźć oferty ze zniżkami za wczesną rezerwację na sezon zimowy, które obowiązują do 31 października.
  • Tui Deutschland: wczasowicze, którzy chcą spędzić zimę w którymś z południowych krajów, mogą zaoszczędzić do 1.000 euro dokonując rezerwacji do końca października – dotyczy to ofert długiego pobytu, na 28 lub więcej nocy, które Tui oferuje w ponad 100 hotelach.
  • Schauinsland Reisen: ci, którzy dokonają rezerwacji do końca października, wciąż mogą uzyskać rabaty w wysokości od 25 do 30 proc. na przykład na wycieczki do Egiptu, czy też zniżkę rzędu 35-40 proc. na wakacje na Karaibach.

60 proc. zniżki, do 1.000 euro oszczędności: taka oferta brzmi bardzo kusząco, ale kryje się za tym również kalkulacja ze strony touroperatorów. Im wcześniej podróżni dokonają rezerwacji, tym bezpieczniejsze jest planowanie miejsc w hotelach i lotów.

Lepiej wcześnie niż późno

Nie tylko touroperatorzy, ale także niezależni obserwatorzy radzą: jeśli chcecie zaoszczędzić pieniądze, powinniście raczej skorzystać ze zniżek za wczesną rezerwację, zamiast liczyć na okazje last minute.

Choć takowe oczywiście zawsze mogą się pojawić, na przykład gdy ktoś odwoła wyjazd w ostatniej chwili, albo wtedy, gdy wycieczki są oferowane po korzystnych cenach, aby pokoje hotelowe nie stały puste.

Elastyczność pozwala sporo zaoszczędzić

Osoby, które elastycznie podchodzą do wyboru miejsca docelowego, kategorii pokoju i miejsca wylotu, mają największe szanse na znalezienie taniej wycieczki last minute.

Niezależnie od tego, czy dokonujecie rezerwacji bardzo wcześnie, czy w ostatniej chwili, nie należy dać się ponieść emocjom, nawet jeśli rabaty rzędu 25, czy nawet 50 proc. na pierwszy rzut oka wydają się bardzo atrakcyjne.

Decydującym czynnikiem jest cena końcowa, a nie cena początkowa, od której naliczany jest rabat – mówi Oliver Buttler, zajmujący się ochroną praw konsumentów. Ważne jest, aby sprawdzić, jak wysokie są ceny w wybranym miejscu w roku, w którym chcemy wyjechać, tj. porównać oferty różnych biur – radzi ekspert z centrum konsumenckiego w Badenii-Wirtembergii.

W sezonie letnim

Zwykle sezon letni obejmuje podróże od 1 maja. A walka o zniżki już trwa. Zazwyczaj ich wysokość zależy od czasu rezerwacji – najwięcej oszczędzają ci, którzy dokonają jej bardzo wcześnie, a im bliżej sezonu, tym niższe są oferowane rabaty.

Czasem touroperatorzy wyznaczają konkretne terminy, a niekiedy decydująca jest ilość dni pozostałych do planowanego wyjazdu, np. 45, 60 lub 90 dni.

Oferty first minute u niektórych touroperatorów

  • Alltours: na lato 2024 r., w zależności od miejsca docelowego, dostępne są zniżki do 50 proc. w przypadku rezerwacji dokonanych do końca bieżącego roku. Po tym terminie rabaty będą co miesiąc obniżane, aż do wiosny.
  • FTI: możliwe są zniżki do 40 proc., a daty ich obowiązywania różnią się w zależności od miejsca docelowego (od końca września do końca lutego).
  • Schauinsland Reisen: na wszystkie kierunki obowiązują zniżki za wczesną rezerwację w przypadku jej dokonania do końca stycznia, ale w niektórych przypadkach można również zaoszczędzić pieniądze, dokonując rezerwacji do końca marca.

W 2023 r. najwięcej rezerwacji wyjazdów urlopowych znów dokonano w styczniu – podobnie jak to miało miejsce przed pandemią koronawirusa – powiedział Stefan Baumert, szef Tui Deutschland. Spodziewa się, że tak samo będzie w 2024 r.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy: Lekarz nie ma prawa do odszkodowania, jeśli pacjent nie stawi się na wizytę

Jeśli pacjent nie stawi się na wizytę lekarską lub odwoła ją w ostatniej chwili, lekarz w Niemczech generalnie nie ma prawa do żądania odszkodowania.

W jednym przypadku przed Sądem Rejonowym w Bremie praktyka lekarska zażądała od pacjenta 300 euro za zbyt późne odwołanie wizyty. Sędziowie orzekli jednak, że umówienie wizyty służy jedynie celom organizacyjnym i samo w sobie nie uzasadnia roszczenia o zapłatę ze strony lekarza (sygn. akt: 9 C 0566/11).

Inaczej sytuacja wygląda jednak, gdy istnieje konkretny pisemny plan leczenia, w którym pacjent zgadza się na odszkodowanie za odwołanie wizyty. Ponadto, w niektórych przypadkach może również zostać naliczone odszkodowanie za odwołanie wizyty, jeśli szczególnie skomplikowane leczenie lub operacja została odwołana w ostatniej chwili i na przykład sala operacyjna została zarezerwowana na kilka godzin. Jednak nawet w tym przypadku pacjent musi zostać wyraźnie poinformowany o możliwych kosztach w przypadku odwołania wizyty w ostatniej chwili.

Niemcy: Pacjenci, którzy mimo terminu muszą czekać na przyjęcie przez lekarza, mogą mieć prawo do odszkodowania

Ogólnie rzecz biorąc, lekarze w Niemczech są zobowiązani do zorganizowania swojej praktyki w taki sposób, aby nie dochodziło do długich kolejek przy umówionych wizytach. Jeśli lekarz nie wywiązuje się z tego obowiązku, pacjenci mogą domagać się odszkodowania, jeśli mimo umówionego terminu dochodzi do regularnych opóźnień.

Roszczenie o odszkodowanie jest jednak wyłączone, jeśli długa kolejka powstaje w wyniku leczenia pilnego przypadku. Ponadto pacjent musi udowodnić, że w wyniku opóźnienia powstała szkoda, za którą może się ubiegać o odszkodowanie. Ma to miejsce przykładowo wtedy, gdy pacjent z powodu długiej kolejki przegapił termin biznesowy.

Pacjentce z Gelsenkirchen przyznano 250 euro odszkodowania, ponieważ mimo umówionego terminu dwa razy czekała w poczekalni ponad trzy godziny. Z kolei pewnemu przedsiębiorcy przyznano nawet 5 000 euro, ponieważ z powodu kolejki przegapił ważny termin biznesowy.

Prawo w Niemczech: kto płaci za uszkodzenie samochodu przez ułamaną gałąź?

Kto musi zapłacić, gdy na samochód zaparkowany obok posesji spadnie gałąź – właściciel ogrodu, czy może kierowca? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w orzeczeniu wydanym przez niemiecki sąd.

Podstawowa zasada brzmi: własność zobowiązuje. Istnieją jednak wyjątki, jak pokazuje niedawne orzeczenie sądu. W przedmiotowej sprawie kierowca po powrocie do samochodu stwierdził uszkodzenie pojazdu. Jednak sąd krajowy w mieście Wuppertal położonym w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia orzekł, że w tym przypadku właściciel ogrodu nie ponosi odpowiedzialności za szkodę.

Brak prawa do odszkodowania

Właściciel samochodu zaparkował go na poboczu drogi, obok prywatnej posesji, na której rosło drzewo. Nagle duża gałąź złamała się i spadła na auto. Właściciel samochodu zażądał odszkodowania, a właściciel posesji odmówił zapłaty.

Właściciel posesji argumentował, że nic nie wskazywało na to, że drzewo jest chore lub że gałąź może się złamać. Wprawdzie nie sprawdzał regularnie stanu drzewa, ale też nie widział takiej potrzeby. Sprawa trafiła do sądu, który orzekł, że właściciel drzewa nie musi płacić odszkodowania.

Kierowca nie był w stanie przedstawić żadnego dowodu

Błędem właściciela drzewa było to, że nie sprawdzał go regularnie, co zostało uznane za naruszenie jego obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa ruchu. Niemniej jednak nie można było udowodnić, że szkody można byłoby uniknąć, gdyby przeprowadzano regularne kontrole stanu drzewa.

Sąd uznał, że drzewo było zdrowe i w dobrym stanie, więc prawdopodobnie przeprowadzona kontrola nie wykazałaby, że gałąź może się wkrótce złamać. Powód nie był w stanie przedstawić żadnych wiarygodnych dowodów na to, że można było się spodziewać, że gałąź się złamie.

Sąd orzekł, że użytkownicy dróg muszą zaakceptować pewne zagrożenia wynikające z warunków naturalnych lub sił natury i uznać je za nieuniknione.

Źródło: www.t-online.de

Planowanie wakacji: uwaga na oferty first minute

0

Odpowiednio wczesne zaplanowanie wakacji pozwala sporo zaoszczędzić? Dokonanie rezerwacji już teraz wydaje się być dobrym pomysłem. Jednak eksperci ostrzegają.

Warto przed dokonaniem rezerwacji porównać oferty różnych biur podróży

Touroperatorzy wabią wczasowiczów zniżkami za wczesną rezerwację w przypadku dokonywania jej na długo przed planowaną podróżą. Może to być opłacalne, ale nie należy dać się ponieść emocjom, nawet jeśli rabaty rzędu 25, czy nawet 50 procent na pierwszy rzut oka wydają się bardzo atrakcyjne.

Decydującym czynnikiem jest cena końcowa, a nie cena początkowa, od której naliczany jest rabat – mówi Oliver Buttler, zajmujący się ochroną praw konsumentów. Ważne jest, aby sprawdzić, jak wysokie są ceny w wybranym miejscu w roku, w którym chcemy wyjechać, tj. porównać oferty różnych biur – radzi ekspert z centrum konsumenckiego w Badenii-Wirtembergii.

Do kiedy można zmienić lub anulować rezerwację?

W przypadku dokonywania rezerwacji z dużym wyprzedzeniem warto również zadać sobie pytanie, co w przypadku jakichś niespodziewanych komplikacji, na przykład choroby. Ubezpieczenie kosztów rezygnacji z podróży może w takim przypadku chronić przed wysokimi kosztami anulowania rezerwacji. Należy zawsze dowiedzieć się, czy i do kiedy można zmienić lub anulować rezerwację u danego touroperatora i jakie koszty się z tym wiążą.

Różni organizatorzy turystyki nadal oferują – zwykle za dodatkową opłatą – tzw. elastyczne taryfy (taryfy „Flex”) wprowadzone w trakcie pandemii koronawirusa. Umożliwiają one bezpłatną rezygnację z podróży lub zmianę rezerwacji bez podania przyczyny. Niekiedy jest to możliwe nawet na dwa tygodnie przed wyjazdem.

Źródło: www.t-online.de

Uczciwe wynagrodzenie w Niemczech? Sześć faktów, które mogą przemawiać za wyższą pensją

Na wysokość wynagrodzenia w Niemczech może znacząco wpływać nie tylko wykonywany zawód i branża, ale także na przykład wielkość firmy i miasto, w którym się pracuje.

Większość pracowników ma trudności z wynegocjowaniem uczciwego wynagrodzenia. Informuje o tym portal pracy Stepstone, który przeanalizował ponad 500.000 danych pozyskanych od pracowników w Niemczech na potrzeby raportu płacowego „Gehaltsreport 2023”. Według portalu pracy, można wyróżnić „sześć ważnych czynników”, z których wynika „uczciwe wynagrodzenie”.

1) Wybrany zawód

W wielu przypadkach pasja do wykonywanego zawodu decyduje o poczuciu satysfakcji. Jednak od tego, jaką branżę lub jaki konkretny zawód się wybierze, zależy także wysokość wynagrodzenia. Jeśli wymarzoną pracą jest lekarz – według raportu płacowego najlepiej opłacany obszar zawodowy w Niemczech – wówczas mediana wynagrodzeń – według portalu Stepstone – wynosi „około 93.800 euro”. Ale jeśli ktoś widzi się bardziej w branży hotelarskiej, gastronomicznej lub turystycznej, musi pogodzić się z faktem, że tu mediana wynagrodzeń kształtuje się na poziomie około 35.700 euro.

2) W przypadku niektórych zawodów warto ukończyć studia

Do wykonywania wielu zawodów nie jest wymagane wykształcenie wyższe. Jeśli jednak chodzi o możliwości zarobkowe, niekiedy posiadanie dyplomu może się opłacić. Jak donosi portal Stepstone, pracownicy z wyższym wykształceniem zarabiają „ponad 40 procent więcej” niż pracownicy bez ukończonych studiów.

3) Większe firmy mogą płacić lepiej

Także wielkość firmy może mieć niebagatelny wpływ na dochody. Jeśli pracujecie w małej firmie, Wasze wynagrodzenie „może być niższe o około 15.000 euro rocznie” niż w przedsiębiorstwie zatrudniającym ponad 5.000 pracowników – tak przynajmniej wynika z raportu Stepstone.

4) Im większe doświadczenie zawodowe, tym wyższe wynagrodzenie

Oczywiście doświadczenie zawodowe również odgrywa rolę. Portal Stepstone podaje następujący przykład: jeśli stawia się pierwsze kroki w zawodzie i nie przepracowało się jeszcze trzech lat, można liczyć na pensję w wysokości przykładowo 36.000 euro, „w zależności od zawodu”. Przy nieco większym doświadczeniu (3-5 lat) wynagrodzenie „wzrasta do ponad 40.000 euro”.

5) Zmiana branży może być opłacalna

W indywidualnych przypadkach może to być dobry pomysł: niekiedy zmiana branży może przyczynić się do poprawy warunków płacowych. Jednak to, jak duża jest różnica w wynagrodzeniu, zależy od konkretnego zawodu.

6) Porównanie wynagrodzeń według miasta lub regionu

Na wysokość wynagrodzenia może mieć wpływ także to, w jakim mieście lub regionie pracujecie. Jak informuje portal Stepstone, podczas gdy roczne wynagrodzenie brutto w skali ogólnokrajowej wynosi w Niemczech 43.800 euro, w Hamburgu jest ono „o około dziesięć procent wyższe” i wynosi 48.100 euro. Zasadniczo w dużych miastach można liczyć na wyższe pensje. Najwyższymi zarobkami może pochwalić się Stuttgart – kwota w wysokości 54.100 euro jest wyższa o 23 proc. od mediany wynagrodzeń w Niemczech.

Źródło: www.tz.de

Niemcy: czy mogę zdradzić swoim współpracownikom ile zarabiam?

Gdy w Niemczech poruszany jest temat wynagrodzeń, zwykle pojawia się niepewność: co wolno powiedzieć, a co jest być może nawet zabronione? Poniżej przedstawiamy kilka wskazówek, które pomogą Wam odnaleźć się w takiej sytuacji.

Rozmowy o wynagrodzeniu: oto dlaczego są dozwolone

W naszym codziennym życiu co jakiś czas pojawia się temat wynagrodzeń: czy to w pracy wśród kolegów i koleżanek, czy po prostu podczas popołudniowego spotkania w gronie przyjaciół lub rodziny. W Niemczech rozmowa o zarobkach jest często tematem tabu, więc wielu ludziom wydaje się, że nie wolno poruszać tej kwestii. Rzeczywistość jest jednak inna: otóż można rozmawiać o swoim wynagrodzeniu.

Pracodawcy mają nadzieję na to, że unikając otwartych dyskusji na temat wynagrodzeń, uda im się zachować spokój w firmie. Jednak tworzenie przepisów w tym zakresie, na przykład umieszczanie odpowiedniej klauzuli w umowie o pracę, byłoby nieważne: dochód nie podlega obowiązkowi zachowania tajemnicy. Potwierdza to orzeczenie wydane przez Krajowy Sąd Pracy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Zgodnie z nim pracownicy w Niemczech zasadniczo mają prawo do tego, aby ich sytuacja nie była gorsza od sytuacji pozostałych współpracowników, jeśli nie ma ku temu podstaw. Zapewnia to § 307 niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB). Jeśli pracownicy chcą sprawdzić, czy zasada ta jest przestrzegana, mogą to zrobić tylko poprzez rozmowę ze swoimi współpracownikami. A zatem jeśli macie wrażenie, że zarabiacie mniej niż Wasi koledzy i koleżanki z pracy, warto z nimi porozmawiać. Ponadto wynagrodzenia pracowników nie są objęte tajemnicą przemysłową i handlową, tak więc nie ma tu mowy o łamaniu któregokolwiek z tych zakazów.

Istnieje jednak wyjątek, w którym klauzula zobowiązująca do dyskrecji może być skuteczna – dotyczy to kadry kierowniczej: gdyby wynagrodzenie zostało ujawnione, konkurenci mogliby na tej podstawie wyciągnąć pewne wnioski natury ekonomicznej. W związku z tym klauzule zobowiązujące do zachowania tajemnicy mogą być zgodne z prawem, jeśli ujawnienie tych informacji mogłoby obniżyć konkurencyjność spółki.

Większa przejrzystość wynagrodzeń

W 2017 r. weszła w życie tzw. ustawa o przejrzystości wynagrodzeń (niem. Entgelttransparenzgesetz). Ma ona na celu zapobieganie różnemu wynagradzaniu kobiet i mężczyzn za porównywalną pracę. Na żądanie pracodawcy są teraz zobowiązani do udzielania informacji na temat wewnętrznej struktury płac w firmie. Nie dowiecie się wprawdzie ile zarabia konkretny współpracownik, ale będziecie mogli zorientować się, co wpływa na wysokość wynagrodzenia i jak kształtują się zarobki w Waszej grupie odniesienia.

Jeśli podejrzewacie, że jesteście źle opłacani, powinniście najpierw porozmawiać ze swoimi współpracownikami. Oprócz takiego porównania, pomocne może okazać się wyszukanie w internecie tabel wynagrodzeń dla branży, w której jesteście zatrudnieni. Możecie skorzystać na przykład z porównania wynagrodzeń Federalnego Urzędu Statystycznego. Tutaj wynagrodzenie jest szacowane na podstawie indywidualnych danych. Możecie również przedyskutować tę kwestię w gronie znajomych i w ten sposób dowiedzieć się, czy rzeczywiście zarabiacie zbyt mało na tle innych osób wykonujących ten sam zawód.

Podsumowując, klauzule, które zabraniają Wam ujawniania wysokości Waszego wynagrodzenia są, poza nielicznymi wyjątkami, niezgodne z prawem. Wymiana informacji to jedyny sposób na ustalenie, czy otrzymujecie godziwe wynagrodzenie jak na Wasze stanowisko w firmie, co ma zapewnić niemiecka ustawa o równym traktowaniu (niem. Gleichbehandlungsgesetz). Możecie również otwarcie rozmawiać o swoim wynagrodzeniu z przyjaciółmi, znajomymi i rodziną, o ile nie szkodzi to konkurencyjności firmy, w której jesteście zatrudnieni.

Źródło: www.infranken.de

Niemcy: pięć tematów, których nie powinno się poruszać w rozmowach ze współpracownikami

Dla większości zatrudnionych w Niemczech rozmowa ze współpracownikami podczas przerwy na lunch lub przy ekspresie do kawy jest wpisana w zawodową codzienność. Sprzyja to budowaniu zgranego zespołu i wzmacnia więzi między współpracownikami. Są jednak tematy, których nie powinno się poruszać w biurze. Oto one.

  1. Wynagrodzenie

Wynagrodzenia w firmie mogą się znacznie różnić, nawet w przypadku podobnych stanowisk lub poziomów doświadczenia. Otwarte dyskusje na temat zarobków szybko prowadzą do zazdrości i niezadowolenia, zwłaszcza jeśli niektórzy pracownicy mają poczucie, że są wynagradzani niesprawiedliwie. Może to negatywnie wpłynąć na morale i atmosferę w zespole. Osoby niezadowolone ze swojego obecnego wynagrodzenia powinny raczej zwrócić się bezpośrednio do przełożonego. W miejscu pracy nie powinno się również rozmawiać o prywatnych sprawach finansowych lub długach.

  1. Poufne informacje

Szef powierzył Wam ważne informacje, które powinniście zachować w tajemnicy? Jeśli tak, to w żadnym wypadku nie wolno Wam ich ujawniać. Nawet gdy rozmawiacie ze swoim najlepszym kolegą z pracy, trzymajcie język za zębami.

  1. Plotkowanie

W prawie każdym biurze krążą plotki. Pamiętajcie jednak, aby samemu nie brać w tym udziału. Prowadzi to jedynie do nieporozumień i niepotrzebnych konfliktów. W przypadku sporu lepiej porozmawiać z osobami, których on dotyczy.

  1. Niezadowolenie z pracy

Nawet jeśli czasami może to być kuszące: w biurze nigdy nie powinniście narzekać na swoją pracę. Istnieje zbyt duże ryzyko, że dowie się o tym Wasz szef. Nie ma natomiast nic złego w konstruktywnej krytyce: w osobistej rozmowie z przełożonym możecie przedstawić propozycje ulepszeń. Jeśli na poważnie myślicie o odejściu z firmy, lepiej zachowajcie swoje plany dla siebie i skoncentrujcie się na poszukiwaniu nowej pracy.

  1. Problemy osobiste

Zakład pracy nie jest odpowiednim miejscem do omawiania spraw osobistych, takich jak problemy rodzinne. Jeśli potrzebujecie pomocy lub porady, lepiej porozmawiajcie o tym poza środowiskiem pracy, na przykład z przyjaciółmi lub członkami rodziny.

Źródło: www.merkur.de