Niemcy: Rząd chce używać bransoletek na kostkę przeciwko przemocy domowej

0

Tuż przed wyborami powszechnymi rząd wprowadza poprawkę do prawa, aby lepiej chronić kobiety przed przemocą domową. Wątpliwe jest jednak, czy wystarczy na to czasu. Pierwsze plakaty są już na ulicach, a partie zabiegają o głosy w wyborach 23 lutego. Mimo to rząd federalny nadal pracuje, a gabinet się zebrał. Jednym z tematów jest lepsza ochrona przed przemocą domową, a konkretnie projekt nowelizacji ustawy o ochronie przed przemocą. Projekt ma na celu umożliwienie sprawcom noszenia bransoletki na kostce w przyszłości. W sprawach wysokiego ryzyka sądy rodzinne mają mieć możliwość nakazania elektronicznego monitorowania miejsca pobytu przez trzy miesiące – z opcją przedłużenia o kolejne trzy miesiące. Przestępcy będą również zobowiązani do wzięcia udziału w kursach antyprzemocowych.

CDU/CSU chce poczekać do wyborów

Wątpliwe jest jednak, czy zmiany zostaną faktycznie przyjęte w Bundestagu przed wyborami. CDU/CSU już teraz tłumi oczekiwania. Andrea Lindholz (CSU), wiceprzewodnicząca frakcji, skrytykowała fakt, że projekt powstał „tuż przed terminem”. Kraje związkowe miałyby niewiele czasu na przeanalizowanie projektu. Jednak ostatecznie będą musiały wdrożyć ustawę o ochronie przed przemocą. „Nowy początek w nowej kadencji wydaje się ogólnie bardziej obiecujący.

Wissing:  „Walki z przemocą domową nie można opóźniać”

Bezpartyjny federalny minister sprawiedliwości Volker Wissing nadal chce spróbować. „Walki z przemocą domową nie można opóźniać” – powiedział. W Niemczech mężczyzna zabija swoją (byłą) partnerkę prawie co drugi dzień. Liczba przypadków przemocy domowej rośnie od lat. „Musimy lepiej chronić kobiety przed przemocą domową” – powiedział Wissing. Bundestag może jeszcze uchwalić ustawę przed wyborami powszechnymi i powinien to zrobić pilnie. Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło uwagę, że nadzór jest ograniczony do wyjątkowych przypadków – a mianowicie, gdy istnieje konkretne zagrożenie, zwłaszcza dla życia i zdrowia ofiary.

Hiszpania jest postrzegana jako wzór do naśladowania. Elektroniczne monitorowanie miejsca zamieszkania jest tam już stosowane w przypadkach przemocy domowej. Nie monitoruje się ustalonych zakazanych stref, takich jak miejsce zamieszkania lub miejsce pracy. Zamiast tego celem jest monitorowanie odległości między sprawcą a ofiarą. Ofiara ma przy sobie urządzenie GPS. Jeśli sprawca z bransoletką znajdzie się w pobliżu ofiary – celowo lub nieumyślnie – zostanie uruchomiony alarm dla policji. W tym samym czasie ofiara otrzymuje ostrzeżenie.

Saksonia korzysta z modelu hiszpańskiego

Kraje związkowe są już dalej w niektórych przypadkach, jeśli chodzi o kwestię bransoletki na kostkę. Wykorzystują w tym celu prawo policyjne i przepisy dotyczące nadzoru nad zachowaniem. Te ostatnie mają jednak zastosowanie tylko do skazanych przestępców. Rządy stanowe dążą jednak również do wprowadzenia przepisów federalnych, które uprościłyby procedurę. W Saksonii ogłoszono w tym tygodniu, że opaska w hiszpańskim stylu jest obecnie używana po raz pierwszy w celu ochrony kobiety przed przemocą domową. Według władz, jej były mąż, który był karany, otrzymał zakaz kontaktowania się z nią i zbliżania się do niej, a teraz jest to monitorowane za pomocą bransoletki na kostkę. Jest to pierwszy przypadek zastosowania tej technologii w Niemczech, a minister sprawiedliwości Hesji Christian Heinz (CDU) uważa, że to źle, że projekt rządu federalnego ogranicza noszenie bransoletek na kostkę do trzech miesięcy. Mówi: „Z naszego punktu widzenia to zbyt krótko”.

Dotychczas możliwe były zakazy

Obecna ustawa o ochronie przed przemocą, która obowiązuje od 2002 r., umożliwia ofiarom m.in. ubieganie się o ochronę przed sądem rodzinnym. Do tej pory możliwe było na przykład zakazanie danej osobie wchodzenia do domu, zbliżania się do niego lub nawiązywania kontaktu. Dzięki planowanej nowelizacji, w przyszłości będzie można również nakazać założenie elektronicznej opaski na kostkę w celu monitorowania miejsca pobytu. O ile nowelizacja ustawy zostanie przyjęta.

źródło: tagesschau.de

Muzułmanka w Berlinie chce prowadzić samochód z zasłoniętą twarzą  i pozywa miasto

3

Muzułmanka złożyła pozew przeciwko krajowi związkowemu Berlin, ponieważ właściwy organ ruchu drogowego zabronił jej prowadzenia pojazdu z zakrytą twarzą. Berliński Sąd Administracyjny wyda orzeczenie w tej sprawie 15 stycznia. Rzeczniczka sądu ogłosiła, że powódka musi stawić się osobiście. Zostało to zarządzone przez sędziego przewodniczącego.

Powódka chce nosić nikab za kierownicą. Twarz w nim jest zakryta z wyjątkiem szczeliny umożliwiającej widzenie. Kobieta powołuje się na swoje przekonania religijne i uważa, że jej podstawowe prawa zostały naruszone. Domaga się zwolnienia z zakazu zasłaniania twarzy zawartego w niemieckich przepisach o ruchu drogowym (StVO). Zgodnie z przepisami StVO twarz kierowcy musi pozostać rozpoznawalna. Jednakże organ ruchu drogowego może odstąpić od tego wymogu w wyjątkowych przypadkach.

Kilka sądów w Niemczech zajmowało się już podobnymi sprawami. W sierpniu 2024 r. Wyższy Sąd Administracyjny w Koblencji orzekł, że muzułmanka nie jest uprawniona do zwolnienia z zakazu zasłaniania się. Dopiero okaże się, czy sąd w Berlinie zdecyduje inaczej.

źródło: t-online.de

Ostrzeżenie o dronach w niemieckiej przestrzeni powietrznej 

0

Według doniesień medialnych, ostrzeżenie o nieznanym dronie w niemieckiej przestrzeni powietrznej wywołało start alarmowy dwóch Eurofighterów Luftwaffe. Myśliwce, które wystartowały z Laage w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, zidentyfikowały później latający obiekt jako balon meteorologiczny, który poruszał się bardzo szybko z powodu silnego wiatru, podał Der Spiegel. Balon prawdopodobnie pochodził z Wielkiej Brytanii.

Według Der Spiegel, holenderskie wojsko poinformowało Bundeswehrę, że duży dron zbliża się do niemieckiej przestrzeni powietrznej wzdłuż holenderskiego wybrzeża. Piloci holenderskich myśliwców nie byli w stanie jednoznacznie zidentyfikować obiektu latającego. Niemieckie siły zbrojne zareagowały, natychmiast uruchamiając dwa Eurofightery Luftwaffe. Jednak po krótkim czasie piloci dali spokój.

W ostatnich miesiącach w Niemczech odnotowano kilka lotów dronów nad amerykańską bazą wojskową w Ramstein i nad zakładami przemysłowymi. Siły Powietrzne USA mają swoją europejską siedzibę w Ramstein.

źródło: welt.de

W Niemczech wybuchła tajemnicza choroba kotów – jak bardzo jest niebezpieczna?

1

Schronisko dla zwierząt w Butzbach w Hesji walczy obecnie z tajemniczą chorobą kotów. W ciągu zaledwie kilku tygodni zachorowało tam 21 zwierząt, z których jedenaście zmarło już w męczarniach. Oznacza to, że prawie połowa populacji kotów w schronisku jest dotknięta chorobą. Przyczyną może być zmutowany koronawirus. Gazeta Hessenschau opublikowała niepokojący nagłówek: „Koty umierają w schronisku dla zwierząt w Butzbach”. Obecnie rosną obawy, że choroba może rozprzestrzenić się dalej i dotknąć inne koty.

„Żadnego lekarza, nikt nie mógł nam pomóc”

W szczególności jest to prawdopodobnie odmiana zakaźnego zapalenia otrzewnej kotów (FIP). Jest ono wywoływane przez specyficzne koronawirusy, które mogą mutować w organizmie kota. Według doniesień medialnych, pierwszy przypadek tej choroby został zgłoszony pod koniec października, ale fala zachorowań naprawdę ruszyła od połowy listopada. „Właściwie od początku było jasne, że dzieje się tu coś dziwnego”, wspomina kierownik schroniska dla zwierząt Claudia Maid. „Żaden lekarz, nikt nie mógł nam pomóc”.

Działaczka na rzecz praw zwierząt musiała obserwować, jak jeden kot po drugim chorował i „umierał w męczarniach”. A przecież FIP nie jest uważany za chorobę zakaźną. Aby jak najlepiej zapobiec dalszemu wybuchowi epidemii, dom dla kotów w schronisku dla zwierząt został zamknięty od końca listopada. Ponadto wszystkie koty są poddawane kwarantannie, a personel nosi kombinezony ochronne.

„W przypadku wybuchu nowej choroby wirusowej w populacji kotów, środki ostrożności są niezbędne”, mówi weterynarz dr Vanessa Herder, oceniając sytuację dla PETBOOK. „Zwłaszcza do czasu wyjaśnienia tożsamości wirusa i uzyskania dokładniejszych informacji na temat dróg zakażenia”. Aby chronić inne stada przed wprowadzeniem wirusa, nie można być zbyt ostrożnym, a ścisła higiena jest szczególnie ważna w takich przypadkach.

Choroba przenosi się bezpośrednio z kota na kota

Widok, który opiekunowie zwierząt obserwowali każdego dnia od tego czasu, jest straszny. Zwierzęta kuliły się apatycznie w kątach lub swoich miejscach do spania, ciężko oddychając i często odmawiając jedzenia. Stan, którego weterynarz Susanne Konschewski z Butzbach nigdy wcześniej nie doświadczyła. Co więcej, FIP nie był problemem w ostatnich latach. „Niezwykłe jest to, że choroba ta nagle przenosi się bezpośrednio z kota na kota”.

Według weterynarza zjawisko to występuje w Niemczech, ale jeszcze nie oficjalnie. Chociaż zwierzęta w Butzbach zostały przetestowane pod kątem wariantu wykrytego na Cyprze, wynik był negatywny. Podejrzewana mutacja wirusa, która szaleje w Butzbach, została wyhodowana w testach laboratoryjnych, ale nie została jeszcze zidentyfikowana.

„Jesteśmy zagubieni i próbujemy uratować to, co da się uratować

Personel i weterynarze próbują teraz uratować to, co można uratować, jak wyjaśnił weterynarz Konschewski w wywiadzie dla „Hessenschau”. Z tego powodu wszystkie niezainfekowane zwierzęta są obecnie szczepione przeciwko kaliciwirusom. Wirusy te wykryto również u chorych kotów. Co szczególnie istotne: wywołują one podobne objawy do tych, które wystąpiły w Butzbach.

Na pytanie, czy możliwe jest również szczepienie przeciwko podejrzewanym koronawirusom, weterynarz dr Herder odpowiada: „Szczególną cechą kocich koronawirusów jest to, że konwencjonalna szczepionka, która jest podawana do mięśni w celu wytworzenia przeciwciał we krwi, nie działa w przypadku tych infekcji wirusowych”. Chociaż istnieje szczepionka podawana do nosa w celu zwiększenia odporności błon śluzowych, zapewnia ona jedynie niski poziom ochrony i tylko wtedy, gdy zwierzęta nie miały jeszcze kontaktu z kocimi koronawirusami.

Jednak dzięki antybiotykom i lekowi przeciwwirusowemu o nazwie GS-441524, który nie jest jeszcze dopuszczony do obrotu w Niemczech, stan chorych kotów nieznacznie się poprawił. Niemniej jednak nie można mówić o szybkim wyleczeniu. Wynika to z faktu, że leczenie trwa około trzech miesięcy i kosztuje dużo pieniędzy. „Same leki są niewiarygodnie drogie. Do tego dochodzą oczywiście ciągłe wizyty u weterynarza i badania krwi. Są to ogromne koszty dla organizacji zajmującej się dobrostanem zwierząt”, mówi kierownik schroniska Claudia Maid.

„Zakładamy, że stanie się to zjawiskiem ogólnokrajowym

Wyniki badań laboratoryjnych powinny teraz zapewnić jasność. Ale prognozy są już ponure. „Mamy nadzieję na wyjaśnienie dróg przenoszenia i czasów inkubacji, abyśmy wiedzieli, z czym mamy do czynienia. Niestety, już teraz zakładamy, że stanie się to zjawiskiem ogólnokrajowym”.

Dr Vanessa Herder również ma podobną ocenę sytuacji. „Jeśli opisane przypadki są nieco zmodyfikowanym wariantem wirusa zakaźnego zapalenia otrzewnej kotów, który wystąpił również na Cyprze, nie można wykluczyć możliwości rozprzestrzeniania się wirusa” – mówi dr Vanessa Herder. Dopóki nie zostanie to wyjaśnione, należy za wszelką cenę unikać kontaktu ze zwierzętami wykazującymi oznaki zakażenia”.

A co teraz stanie się z kotami ze schroniska dla zwierząt w Butzbach? Na razie żadne zwierzęta nie wprowadzają się. Dzieje się tak pomimo faktu, że niektóre zostały już adoptowane. Zakłada się jednak, że działalność może zostać wznowiona wiosną.

źródło: petbook.de

Frankfurt: 38-letni mężczyzna zaatakowany nożem w autobusie

2

Frankfurt – W nocy 8 stycznia 2025 r. w autobusie miejskim na Ernst-Kahn-Straße doszło do sprzeczki z użyciem noża.

38-letni mężczyzna wdał się w kłótnię z dwoma pasażerami w wieku 17 i 20 lat. 17-latek wyciągnął nóż i ugodził mężczyznę w górną część ciała. Ofiara zraniła się w lewą rękę, próbując odeprzeć atak. Nóż upadł na ziemię.

20-letni towarzysz nastolatka przytrzymał mężczyznę, po czym 17-latek uderzył go w twarz. 38-latek zdołał się uwolnić i uciec z autobusu.

Policja została zaalarmowana i aresztowała dwóch napastników. Po zakończeniu czynności policyjnych 17-latek został przekazany opiekunowi prawnemu, a 20-latek został zwolniony na miejscu. 38-latek doznał obrażeń ręki i twarzy.

źródło: bild.de

Zatrzymano czterech Polaków w Niemczech: Złodziej zabił policjanta, aby uciec skradzionym samochodem

10

Lauchhammer (Brandenburgia) – Złodziej zabił 32-letniego policjanta Maximiliana S., aby uciec skradzionym samochodem. Za sprawcami ma zostać wydany nakaz aresztowania.

Czterej aresztowani mężczyźni pochodzą z Polski, mają od 26 do 37 lat i mają stawić się przed sędzią w sądzie rejonowym w Senftenberg w środę. Jeden z podejrzanych ma stanąć przed sądem „za zabójstwo w celu ukrycia przestępstwa”, powiedział BILD Martin Mache, rzecznik prokuratury w Cottbus.

Polscy złodzieje byli znani policji

Prokuratura w Hildesheim (Dolna Saksonia) wydała już nakazy aresztowania trzech Polaków, którzy byli znani policji za kradzieże komercyjne, przyjmowanie skradzionych towarów i inne przestępstwa.

Trzech podejrzanych podróżowało niebieską Škodą Octavią, która miała eskortować ich wspólnika w skradzionym Jeepie Chrysler w drodze do Polski.

Kiedy Škoda została zatrzymana przez policję, kierowca przyspieszył. Według BILD, gdy samochód uderzył w Maksymiliana S., ten stał przy bagażniku pojazdu uprzywilejowanego, aby wyrzucić pas z gwoździami. Miało to powstrzymać przestępców.

Policja w całych Niemczech opłakuje kolegę

Śmierć 32-letniego mężczyzny z komendy policji w Dreźnie wywołała konsternację i żałobę w całych Niemczech. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Brandenburgii nakazało wywieszenie flag żałobnych na wszystkich obiektach i budynkach policyjnych w kraju związkowym. Pojazdy ratunkowe jeżdżą z flagami żałobnymi. „Cała policja krajowa jest zaniepokojona losem swojego kolegi”, przekazano w środę.

Policjanci w Berlinie również są w żałobie

  • Na X (dawniej Twitter) napisano: „Jeden z naszych kolegów zmarł na służbie we wtorek po południu. Pracował nad operacjami w Brandenburgii we wtorek rano, kiedy został potrącony przez samochód w Lauchhammer i śmiertelnie ranny”. Myślami jesteśmy z rodziną i przyjaciółmi Maximiliana S.
  • Premier Brandenburgii Dietmar Woidke (SPD) wyraził swój smutek: „Opłakujemy stratę młodego policjanta i ojca, który zginął na służbie. Moje najgłębsze wyrazy współczucia kieruję do jego rodziny”.
  • Szef policji Brandenburgii Oliver Stepien obiecał: „Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby w pełni wyjaśnić okoliczności tego strasznego incydentu”.

źródło: bild.de

Dlaczego Elon Musk ingeruje w niemiecką politykę?

3

Elon Musk jest tematem numer jeden w Niemczech od czasu jego gościnnego artykułu w Die Welt, w którym umieścił Niemcy „na krawędzi upadku gospodarczego i kulturowego”. Ale dlaczego doradca prezydenta elekta USA Trumpa jest tak zainteresowany Niemcami?

Co jest w tym dla Muska?

„W ciągu ostatniego roku zaczął również interweniować w krajowy dyskurs polityczny. Wielokrotnie rozpowszechniał treści pro-AfD”, mówi konsultant polityczny Martin Fuchs w wywiadzie dla BR24. Fuchs podejrzewa, że Musk ma kilka celów. Po pierwsze, chce „wspierać i zabezpieczać swoje przedsięwzięcia i działania biznesowe” poprzez kontakty polityczne.

Jako libertarianin, celem Muska jest demontaż państwa. W związku z tym wspiera „grupy i partie na całym świecie, które wkładają jak najmniej kijów między jego nogi”. W szczególności w Niemczech Musk nauczył się, że wiele osób ma wpływ na duże projekty gospodarcze – takie jak jego fabryka Tesli w Grünheide.

Fuchs dostrzega również u Muska „silne, narcystyczne cechy”. Musk się odpala, kiedy jest zauważany – „myślę, że to po prostu daje mu wiele radości”, mówi konsultant polityczny.

Dla politologa Philippa Adorfa z Uniwersytetu w Bonn, sukces Muska jako doradcy Donalda Trumpa również odgrywa rolę. Przedsiębiorca celuje teraz w podobnych graczy w Europie. „Widać, że wspiera on całą rodzinę prawicowo-populistycznych partii w Europie”. Obejmuje to również brytyjską radykalną prawicę „Reform UK” – nawet jeśli jej lider Nigel Farage niedawno wypadł z łask Muska. Fakt, że Musk tak mocno i w takiej formie ingeruje w Niemczech, jest również oznaką „pewnej radykalizacji”, powiedział Adorf w wywiadzie dla BR24.

Co to oznacza dla AfD?

Tak jak protekcjonalne były komentarze Muska pod adresem Scholza, Habecka i Steinmeiera, tak wysoko ocenił on AfD. W czwartek wieczorem rozmowa między nim a liderem AfD Weidlem zostanie opublikowana w Internecie na „X”.

Doradca polityczny Fuchs postrzega „ogromną uwagę mediów” jako największy zysk dla partii. Musk od kilku dni jest głównym tematem kampanii wyborczej, co wzmocniło reputację partii. Może to pokazać, że ma ona nie tylko silne powiązania z Rosją, ale także najlepsze powiązania z przyszłym rządem USA dzięki Muskowi. Odwraca to również uwagę od innych krytycznych kwestii, z którymi AfD musi się zmierzyć w Niemczech.

Politolog Adorf widzi to podobnie: istnieje „pewna normalizacja” partii. Fakt, że znany i odnoszący sukcesy przedsiębiorca, taki jak Musk, traktuje AfD jak normalnego członka niemieckiego systemu partyjnego, oznacza, że została ona „nieco usunięta z brudnego kąta”.

„Myślę, że AfD zdoła odwołać się do nowych, różnych grup docelowych poprzez dyskurs Muska” – mówi Fuchs. Efekt będzie jednak ograniczony. Chodzi raczej o mobilizację sympatyków partii. Politolog Adorf również uważa, że reklama Muska pozwoli partii „w pełni wykorzystać istniejący potencjał wyborców”.

Ponadto, zdaniem Fuchsa, liczne dyskusje pokazują, że partia jest istotna. Tutaj konsultant polityczny również krytykuje: „Ludzie sprawiają, że AfD jest o wiele za duża, rozmawiając na ten temat”. Gdyby dyskurs dotyczył tylko X, w dużej mierze pozostałby w bańce. „W międzyczasie stało się to częścią głównego nurtu dyskursu politycznego we wszystkich głównych mediach”.

Dlaczego Musk robi taką furorę?

Podekscytowanie w niemieckiej polityce jest ogromne. W swoim bożonarodzeniowym przemówieniu kanclerz Scholz powiedział, że to obywatele będą decydować o tym, co dzieje się w Niemczech, „a nie właściciele mediów społecznościowych”. Lider CDU Merz nazwał gościnny artykuł Muska w Die Welt „irytującym i aroganckim”. Lider SPD Klingbeil porównał Muska do władcy Rosji Putina. A kandydat Partii Zielonych na kanclerza Habeck oświadczył w Der Spiegel: „Ręce precz od naszej demokracji, panie Musk!”.

Dlaczego niemieccy politycy rzucili się na Muska? „Jest to jeden z tematów, z którymi niezwykle łatwo się połączyć, więc można szybko wyrobić sobie opinię”, wyjaśnia Fuchs. Dla innych partii istnieje możliwość prowadzenia kampanii na tym metapoziomie „bez bycia kreatywnym lub opracowywania koncepcji do przedstawienia w dyskusjach”. Zamiast tego pracują nad swoimi przeciwnikami politycznymi – jest to łatwiejsze i szybsze.

źródło: br.de

Saksonia: Spłonął ponad 150-letni dworzec kolejowy w Großröhrsdorf

0

Großröhrsdorf (Saksonia) – Z powodu problemów technicznych ze strażą pożarną, płomienie nie zostały ugaszone jeszcze wiele godzin później. Zniszczenia budynku, który ma ponad 150 lat, są ogromne.

Według policji, służby ratunkowe zostały wezwane do pożaru na stacji kolejowej w Großröhrsdorf w powiecie Bautzen (Saksonia) krótko po północy w środę.

Szkody wycenione na 100 000 euro

Pożar wybuchł w więźbie dachowej i rozprzestrzenił się zarówno na budynek gospodarczy, jak i przybudówkę. Według wstępnych informacji policji, na szczęście nikt nie został ranny.

„Ponieważ 68 strażaków ma problemy z dotarciem do pożaru, prace gaśnicze prawdopodobnie potrwają jeszcze kilka godzin”, oświadczył rano rzecznik policji. Dotychczasowe straty szacuje się na 100 000 euro. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzenia podpalenia.

Ruch kolejowy ograniczony

W związku z akcją tor został zamknięty od godziny 0.45. Według Stowarzyszenia Transportu Górnej Łaby, linia kolejowa między Radeberg i Kamenz jest zamknięta. Pociągi na linii S8 (Drezno – Kamenz) zostaną odwołane. Zorganizowano zastępczą komunikację autobusową.

źródło: bild.de

Niemcy: 13-latek dźgnął nożem 14-latka na przystanku autobusowym

0

13-latek dźgnął nożem 14-latka na przystanku autobusowym w Schnelldorf w Bawarii we wtorek, powodując powierzchowną ranę z tyłu głowy. Według policji w Norymberdze, podejrzany sprawca sam wezwał służby i został zatrzymany na miejscu. Przewieziono go do specjalistycznej kliniki. Jego motyw był niejasny.

Według policji, nastolatek jest obecnie badany pod kątem podejrzenia usiłowania zabójstwa. „Szczególnie ważne jest wyjaśnienie tła przestępstwa” – powiedzieli funkcjonariusze. Zgodnie z obecnym stanem śledztwa, sprawca i ofiara nie mieli ze sobą wcześniej żadnego związku.

Sprawca i ofiara nie znali się

Do przestępstwa doszło we wtorek rano na przystanku autobusowym, gdzie wiele dzieci czekało na autobus szkolny. Według policji, ofiara początkowo odczuwała jedynie ból głowy. Chłopiec wrócił do domu i poinformował rodziców. Po otrzymaniu pomocy medycznej w szpitalu okazało się, że obrażenia były ranami kłutymi.

Według funkcjonariuszy 14-latek był w stanie opuścić klinikę po leczeniu. W międzyczasie podejrzany zadzwonił na policję „z własnej inicjatywy” i powiedział, że zranił kogoś nożem. Funkcjonariusze znaleźli go na przystanku autobusowym z nożem leżącym na chodniku. Został zatrzymany, a po zakończeniu działań policji miał zostać przewieziony do specjalistycznej kliniki.

źródło: mopo.de

Podejrzany zatrzymany: dwie osoby zginęły w wyniku strzelaniny w Bad Friedrichshall

0

Po śmiertelnej strzelaninie w firmie w Bad Friedrichshall na północy Badenii-Wirtembergii, podejrzany sprawca został aresztowany. Miało to miejsce wczorajszego wieczora w Seckach (powiat Neckar-Odenwald) przez siły specjalne, powiedziała rzeczniczka policji Niemieckiej Agencji Prasowej.

Według wstępnych ustaleń, 52-letni Niemiec był pracownikiem firmy, w której doszło do przestępstwa, podała policja. Nie ujawniono jeszcze żadnych dalszych szczegółów, a śledztwo w sprawie tła incydentu jest w toku.

Z informacji udostępnionych przez policję, w strzelaninie zginęło dwóch mężczyzn. Inny mężczyzna został krytycznie ranny.

W dniu, w którym doszło do tragedii, zamaskowana osoba weszła do firmy przy Siemensstraße około godziny 17:45 i oddała strzały. Z ustaleń policji wynika, że ofiarami byli pracownicy firmy. Inni pracownicy byli na miejscu podczas przestępstwa, powiedzieli śledczy. Zostali oni wyprowadzeni z budynku i przesłuchani przez policję, powiedziała rzeczniczka. Nie podała żadnych szczegółów dotyczących liczby osób obecnych w tamtym momencie.

Policja napisała na platformie X, że obecnie prowadzona jest duża operacja policyjna. Stwierdzono, że nie ma zagrożenia dla społeczeństwa. Do akcji zaangażowano także zespół operacji specjalnych (SEK) i helikopter policyjny.

Biznes rodzinny działający od ponad pięćdziesięciu lat

Firma ta jest biznesem rodzinnym i według własnych informacji jest częścią producenta systemów przechowywania i organizacji. Produkuje precyzyjne koła zębate od ponad pięćdziesięciu lat. Burmisrz Timo Frey (CDU) wyraził swoje zaniepokojenie. Firma jest dobrze znana w regionie i jest ważnym pracodawcą, powiedział Niemieckiej Agencji Prasowej. Oszacował, że pracowało tam do 400 osób. Początkowo nie był w stanie podać żadnych dalszych informacji.

Bad Friedrichshall ma około 20 000 mieszkańców i znajduje się w powiecie Heilbronn na północy Badenii-Wirtembergii. Miasto jest częścią tak zwanego europejskiego regionu metropolitalnego Stuttgartu. Po Neckarsulm, Eppingen i Bad Rappenau, Bad Friedrichshall jest czwartym co do wielkości miastem w powiecie.

źródło: sueddeutsche.de