„Luksusowa” toaleta w Stuttgarcie wywołuje kontrowersje – koszt 600 000 euro

    2

    Spór o wydatki podatników

    W Stuttgarcie wybuchła dyskusja po instalacji nowoczesnej, kosztownej toalety publicznej za 600 000 euro w rejonie rekreacyjnym Egelseer Heide. Dla niektórych mieszkańców to ewidentne marnotrawstwo środków publicznych, podczas gdy władze miasta podkreślają, że jest to inwestycja w higienę i ochronę środowiska.

    Daniel Bilaniuk z Bund der Steuerzahler Baden-Württemberg krytykuje projekt: „To nie jest obiekt w centrum miasta, gdzie działałby nieprzerwanie. Czasami przez kilka godzin w ogóle nie jest używany, a kosztuje 600 000 euro – to dla nas bardzo droga, publiczna inwestycja.”

    Miasto tłumaczy wysoką cenę

    Przedstawiciele miasta Stuttgartu, w tym Markus Töpfer z Stuttgarter Abfallwirtschaft, wskazują, że koszt toalety nie wynika wyłącznie z samego budynku. Około połowa wydatków dotyczyła kosztów przyłączenia infrastruktury, w tym wodociągów, kanalizacji i energii elektrycznej. „Stwierdzenie, że sama toaleta kosztuje 600 000 euro, nie jest do końca prawdziwe” – podkreśla Töpfer.

    Korzyści dla użytkowników

    Według miasta, w pierwszych czterech tygodniach z toalety skorzystało już około 1000 osób, co pozwoliło uniknąć co najmniej 500 przypadków oddawania moczu w miejscach do tego niewskazanych w okolicy. Władze podkreślają, że koszt inwestycji relatywizuje się w świetle korzyści dla higieny publicznej.

    Nie tylko władze miasta doceniają luksusową instalację. Odwiedzający Egelseer Heide również pozytywnie oceniają nową toaletę. „Fajnie, że jest dostępna, bo ludzie chodzą tu godzinami i mogą skorzystać z toalety, zamiast załatwiać się w krzakach” – mówi jedna z mieszkanek.

    Trwałość inwestycji

    Miasto Stuttgarcia szacuje okres eksploatacji toalety na co najmniej 20 lat, co ma dodatkowo uzasadniać poniesione wydatki.

    źródło: focus.de

    Niemcy: Nauczycielka z fałszywymi dokumentami – pracowała przez lata bez dyplomu

      2

      Wypadek drogowy ujawnił oszustwo

      Jedna z nauczycielek w Niemczech została zatrzymana po tym, jak ujawniono, że przez lata pracowała w szkołach bez wymaganych kwalifikacji. Do wykrycia oszustwa przyczyniło się przypadkowe zdarzenie drogowe – kobieta zgłosiła kolizję na posterunku policji, gdzie funkcjonariusze byli już poinformowani o wydanym przeciwko niej nakazie aresztowania.

      Fałszywe świadectwa i zarobki

      Prokuratura w Heidelberg oraz policja w Mannheim zarzucają 40-letniej kobiecie posługiwanie się fałszywymi świadectwami i dokumentami płacowymi. Między 2021 a 2024 rokiem pracowała w prywatnej szkole w regionie Heidelberg, gdzie otrzymała łącznie około 143 000 euro w formie pensji i składek społecznych. W tym czasie miała również manipulować zwolnieniami lekarskimi oraz przywłaszczać pieniądze od uczniów.

      Po ujawnieniu oszustwa kobieta została zwolniona i przeprowadziła się do Saarland, gdzie od stycznia 2025 roku ponownie podjęła pracę w prywatnej szkole, wykorzystując sfałszowane dokumenty. W kwietniu 2025 roku jej działalność została wykryta, do tego czasu zarobiła dodatkowe 7 000 euro.

      Historia prawna oskarżonej

      Nie jest to pierwszy konflikt kobiety z prawem. W 2021 roku sąd w Nadrenii-Palatynacie skazał ją na karę w zawieszeniu za fałszywe dyplomy akademickie. Dwa lata później sąd w Heidelberg ponownie wymierzył jej karę w zawieszeniu za fałszowanie dokumentów.

      Nakaz aresztowania

      Sąd Rejonowy w Heidelberg wydał nakaz aresztowania w połowie września, uznając, że istnieje ryzyko ucieczki oraz powtórzenia przestępstwa. Śledczy nie ujawnili, jakie faktyczne wykształcenie lub kwalifikacje posiada kobieta.

      źródło: spiegel.de

      35-latek, który uciekł z zakładu psychiatrycznego zatrzymany w Bremie po dwóch dniach poszukiwań

        2

        Dwa dni po ucieczce z zamkniętego oddziału psychiatrycznego w Osnabrück policja zatrzymała w Bremie 35-letniego mężczyznę, który był wcześniej umieszczony w ramach środka zabezpieczającego (Maßregelvollzug). Funkcjonariusze w cywilu odtworzyli jego drogę dzięki zapisom z kamer na dworcu głównym w Bremie i namierzyli go w sąsiednim parku; zatrzymanie przebiegło bez użycia siły.

        Jak doszło do ujęcia

        Zatrzymanie miało miejsce rano — cywilni funkcjonariusze federalnej policji (Bundespolizei) podczas analizy nagrań z kamer monitoringu na dworcu centralnym w Bremie zauważyli poszukiwanego. Śledczy „cofali” materiał, ustalając trasę i czas jego przebywania w obrębie stacji. Po zlokalizowaniu mężczyzny w parku przylegającym do dworca, funkcjonariusze interweniowali i aresztowali go około godz. 9:30. Rzecznik policji przekazał, że mężczyzna nie stawiał oporu ani nie próbował uciekać.

        Tło ucieczki i poszukiwań

        Mężczyzna uciekł we wtorek rano z zakładu psychiatrycznego w Osnabrück, gdzie osadzono go po wcześniejszym postępowaniu sądowym. Po ucieczce szybko udał się do Bremy — od wtorku organy ścigania prowadziły poszukiwania na terenie całych Niemiec, traktując go jako osobę potencjalnie niebezpieczną ze względu na stan zdrowia psychicznego. Na razie nie jest jasne, w jaki sposób doszło do ucieczki; rzecznik policji stwierdził jedynie, że „skorzystał z okazji, która nie powinna była się zdarzyć”. Klinika zapowiedziała wewnętrzne ustalenia i nie udzieliła bliższych informacji na zapytania mediów.

        Postępowanie wyjaśniające i reakcja ministerstwa

        Ministerstwo spraw społecznych Dolnej Saksonii poinformowało, że placówka bada okoliczności ucieczki, a później mają zostać wdrożone „odpowiednie środki zapobiegawcze”, by uniemożliwić podobne zdarzenia. Jak dodano, każda ucieczka z instytucji prowadzącej Maßregelvollzug (czyli środki zabezpieczające stosowane wobec osób uznanych za niepoczytalne przy popełnieniu przestępstwa) stanowi impuls do przeglądu procedur w innych tego typu zakładach.

        Wyrok i okoliczności wcześniejszego przestępstwa

        Mężczyzna pochodzi z Sudanu. W listopadzie 2019 r. zaatakował nożem 47-letniego mężczyznę w ośrodku dla uchodźców w Fredenbeck (powiat Stade). Ofiara, obywatel Nigerii, z ciężkimi obrażeniami zdołała uciec do pobliskiego sklepu, a wkrótce potem zmarła w szpitalu. W maju 2020 r. przed sądem w Stade toczyło się przeciw niemu postępowanie zabezpieczające (Sicherungsverfahren) w sprawie spowodowania śmierci; sąd uznał, że z powodu zaburzeń psychicznych mężczyzna nie był pociągnięty do odpowiedzialności karnej i zarządził jego stałe umieszczenie w ramach Maßregelvollzug.

        Co dalej

        Po zatrzymaniu mężczyzna ma zostać przewieziony z powrotem do placówki leczniczej lub innego ośrodka zabezpieczającego; policja i prokuratura prowadzą dalsze czynności procesowe i wyjaśniające, w tym ustalanie szczegółów ucieczki. Organy zapowiadają też przegląd procedur bezpieczeństwa w klinice oraz monitorowanie, czy konieczne są dalsze kroki administracyjne i organizacyjne.

        źródło: ndr.de

        Wybuch w Daaden — zawalił się budynek mieszkalno-usługowy, ośmiu poszkodowanych, 15-latek ciężko ranny

        0

        W czwartek po południu w centrum Daaden doszło do potężnej eksplozji w budynku mieszkalno-usługowym przy ulicy Betzdorfer Straße. W obiekcie znajdował się między innymi punkt serwujący kebab (Döner-Imbiss) oraz mieszkania. Po wybuchu budynek w znacznej części zawalił się. Według najnowszych informacji osiem osób zostało poszkodowanych, w tym 15-latek w stanie ciężkim.

        Przebieg zdarzeń

        Wybuch nastąpił około godz. 16:30. Pierwsze zgłoszenia do służb dotyczyły ulatniania się gazu — krótko potem pojawiły się informacje o eksplozji i pożarze. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, zespoły pogotowia oraz policję.

        Poszkodowani — stan i udzielona pomoc

        Zgodnie z danymi służb ratunkowych ośmiu mieszkańców lub osób przebywających przy budynku odniosło obrażenia. Najpoważniej ranny jest 15-letni chłopiec, którego strażacy wyciągnęli spod gruzów i który został przetransportowany śmigłowcem do szpitala; służby informują, że nastolatek jest synem właściciela punktu gastronomicznego. Jego ojciec oraz jeszcze jedna osoba odniosły obrażenia lekkie i otrzymały pomoc. Pięć kolejnych osób doznało urazu słuchu i zostało przebadanych oraz leczonych na miejscu.

        Działania ratownicze i ewakuacja

        Ratownicy walczyli z dwoma oddzielnymi ogniskami pożaru w budynku. Ze względu na zagrożenie rozprzestrzeniania się pożaru i zawalenia konstrukcji ulica została zabezpieczona, a pobliscy mieszkańcy ewakuowani. Strażacy korzystali m.in. z drabin i sprzętu ciężkiego; trwa przeszukiwanie terenu, by wykluczyć, czy pod gruzami nie pozostali poszkodowani.

        Skutki infrastrukturalne i pomoc dla mieszkańców

        W wyniku eksplozji cała miejscowość została odłączona od sieci gazowej; operator pracuje nad usunięciem awarii. Dla ewakuowanych uruchomiono punkt pomocy w domu kultury (Bürgerhaus Daaden), gdzie zapewniono m.in. ciepłe napoje oraz specjalne wsparcie i zaopatrzenie dla dzieci i niemowląt.

        Przyczyna wybuchu i postępowanie wyjaśniające

        Na obecnym etapie wskazuje się problem z instalacją gazową — jednak przyczyna eksplozji oraz pełny zakres okoliczności są przedmiotem dochodzenia. Policja i straż prowadzą wspólne oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczają ślady i zbierają zeznania świadków. Na razie nie formułuje się ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyn.

        źródło: bild.de

        Berlin: Policja poszukuje mężczyzny podejrzanego o gwałt — opublikowano zdjęcie z monitoringu

          7

          Prawie rok po zdarzeniu berlińska policja upubliczniła zdjęcia z monitoringu autobusu w celu ustalenia tożsamości mężczyzny podejrzanego o zgwałcenie kobiety w nocy z 23 na 24 października 2024 r. Funkcjonariusze proszą o informacje od osób, które rozpoznają przedstawioną na nagraniu osobę lub wiedzą, gdzie się aktualnie przebywa.

          Przebieg zdarzenia

          Według ustaleń policji oboje — sprawca i ofiara — poznali się wcześnie rano na placu Leopoldplatz. Następnie oboje udali się razem autobusem linii 120 do mieszkania późniejszej ofiary. Tam, jak informuje policja, mężczyzna dopuścił się czynności seksualnych wobec kobiety wbrew jej woli; zdarzenie miało miejsce w przedziale czasowym między 4:00 a 7:00 rano. Po opuszczeniu mieszkania ofiary sprawca zabrał jej telefon komórkowy.

          Opis poszukiwanego (dane rozpoznawcze)

          Policja prosi o pomoc z użyciem następującego opisu osoby widocznej na zdjęciu z monitoringu:

          • wiek: ok. 26–30 lat,
          • wzrost: ok. 1,67 m,
          • budowa: szczupła,
          • włosy: czarne, krótkie,
          • zarost: zadbany, krótki pełny zarost,
          • cechy szczególne: białe zęby, mówi po niemiecku z akcentem,
          • odzież (na nagraniu): szara kurtka, jasny kaptur pod kurtką, ciemne spodnie dresowe, jasna czapka typu basecap.

          Prośba o informacje

          Policja apeluje do świadków i osób rozpoznających mężczyznę o zgłaszanie informacji — można to uczynić w dowolnej jednostce policji lub za online. Każda, nawet pozornie niewielka, wskazówka może być istotna dla śledztwa.

          Dalsze kroki i wsparcie dla ofiary

          Śledztwo prowadzą funkcjonariusze zajmujący się przestępstwami na tle seksualnym; publikacja ujęć z monitoringu ma na celu przyspieszenie identyfikacji podejrzanego i postawienie mu zarzutów. Osoby dotknięte przemocą seksualną powinny zgłaszać się po pomoc do lokalnych służb wsparcia oraz organów ścigania.

          źródło: bild.de

          Niemcy: Co trzeci dorosły pije alkohol w sposób zagrażający zdrowiu — raport RKI ujawnia skalę problemu

            2

            Nowa analiza Instytutu Roberta Kocha (RKI) pokazuje, że około jedna trzecia dorosłych w Niemczech spożywa alkohol w ilościach powiązanych z umiarkowanym lub wysokim ryzykiem zdrowotnym. W badaniu istotne różnice widać między płciami i poziomem wykształcenia — szczególnie narażeni są mężczyźni z wyższym wykształceniem.

            Skala problemu: kto i ile pije

            Z danych RKI wynika, że 44,2 proc. mężczyzn wykazuje konsumpcję stwarzającą umiarkowane lub wysokie ryzyko zdrowotne; w przypadku kobiet odsetek ten wynosi 21,4 proc.. Ogółem 21,2 proc. dorosłych deklaruje całkowitą abstynencję — wśród mężczyzn jest to 16,7 proc., wśród kobiet 25,3 proc..

            RKI rozstrzyga poziomy ryzyka w następujący sposób:

            • niskie ryzyko: 1–2 porcje alkoholowe tygodniowo;
            • umiarkowane ryzyko: 3–6 porcji tygodniowo;
            • wysokie ryzyko: 7 i więcej porcji tygodniowo.

            Zgodnie z analizą, niemal co trzeci dorosły pije co najmniej trzy porcje alkoholu tygodniowo, co wiąże się z umiarkowanym lub wysokim ryzykiem chorób.

            Wykształcenie a wzorce picia

            Badanie wskazuje wyraźną korelację między poziomem wykształcenia a intensywnością spożycia. W grupie o wyższym wykształceniu54,5 proc. mężczyzn i 32,4 proc. kobiet konsumuje alkohol w stopniu umiarkowanym lub wysokim. W grupie o niższym wykształceniu odsetki te wynoszą odpowiednio 38 proc. dla mężczyzn i 12,5 proc. dla kobiet.

            Metodologia badania

            RKI przeanalizowało dane z ogólnonarodowego badania „Zdrowie w Niemczech aktualnie” (GEDA) z lat 2019/2020. Ankietę telefoniczną przeprowadzono wśród 22 708 dorosłych. Ponieważ w ubiegłym roku Niemieckie Towarzystwo Żywienia (DGE) zaktualizowało klasyfikację poziomów ryzyka spożycia alkoholu, RKI ponownie oceniło uprzednio zebrane dane według nowych kryteriów.

            Perspektywa ekspertów: alkohol jako zagrożenie zdrowotne

            DGE uznaje alkohol za substancję psychoaktywną odpowiedzialną za około 200 różnych skutków zdrowotnych — od chorób do wypadków. Na podstawie przeglądu dowodów naukowych DGE podkreśla, że nie istnieje bezpieczna, prozdrowotna ilość alkoholu — jedyną całkowicie bezryzykowną strategią jest abstynencja.

            RKI wnioskuje, że skoro blisko jedna trzecia dorosłych pije co najmniej trzy porcje tygodniowo, konieczne są działania, które rzeczywiście obniżają spożycie.

            Rekomendacje RKI: działania o udokumentowanej skuteczności

            Instytut wylicza przykłady środków, które według badań mogą realnie ograniczyć konsumpcję alkoholu na poziomie populacyjnym:

            • zakaz reklamy napojów alkoholowych,
            • podwyższenie opodatkowania alkoholu,
            • ograniczenie dostępności (np. godzin sprzedaży, liczby punktów sprzedaży).

            RKI podkreśla, że działania te powinny być częścią szerszej strategii zdrowia publicznego obejmującej edukację, programy profilaktyczne i dostęp do pomocy dla osób uzależnionych.

            źródło: zeit.de

            Niemcy: ćwiczenia NATO „Red Storm Bravo” w Hamburgu — 500 żołnierzy, test przepisów kryzysowych i protesty w mieście

              1

              Od 25 do 27 września w Hamburgu odbywa się regionalne ćwiczenie obronne „Red Storm Bravo”, w którym bierze udział około 500 żołnierzy wraz ze służbami cywilnymi. Scenariusz — oparty na art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego — symuluje eskalację konfliktu przy granicach państw bałtyckich i testuje sprawność współpracy wojsk-cywil (logistyka, medycyna, obrona przed dronami, ochrona osobista). Ćwiczenia są zapowiedziane jako widoczne dla mieszkańców: planowane są nocne kolumny wojskowe z portu przez miasto oraz operacje z użyciem helikopterów.

              Scenariusz i program ćwiczeń

              Organizatorzy wskazują, że celem jest sprawdzenie, jak w praktyce wyglądałaby praca nad przyjmowaniem i przegrupowaniem sił sojuszniczych przez port w Hamburgu oraz koordynacja z policją, strażą pożarną, pogotowiem i innymi podmiotami. W programie są m.in. publicznie widoczne przejazdy kolumn z portu (dzienno-nocne), prezentacja działań obrony przed dronami w koszarach Reichspräsident-Ebert, ćwiczenia ochrony osobistej wykonywane wspólnie przez Feldjäger i policję oraz próba masowego przyjęcia poszkodowanych na terenie Blohm+Voss z użyciem śmigłowców. Organizatorzy zastrzegają, że nie będą przejeżdżać przez miasto czołgi ani odbywać się masowe operacje morskie czy lotnicze poza zapowiedzianymi elementami ćwiczenia.

              Dlaczego Hamburg?

              Hamburg ze względu na duży port i rozwiniętą infrastrukturę logistyczną jest traktowany jako kluczowy węzeł do przemieszczania sił sojuszniczych na wschodnią flankę NATO. Stąd ćwiczenia koncentrują się na scenariuszach, w których sojusznicze kolumny drogowe i medyczne muszą być szybko przegrupowane na kierunek bałtycki. Organizatorem i koordynatorem ćwiczeń z ramienia Bundeswehry jest regionalne dowództwo lądowe; w przygotowaniach uczestniczą także przedsiębiorstwa portowe i służby miejskie.

              Test „na cywilach”: Agencja Pracy sprawdza przepisy kryzysowe

              Równolegle z militarnymi manewrami część struktur cywilnych wykorzystuje ramy ćwiczenia do testów procedur kryzysowych. Federalna Agencja Pracy w Hamburgu (Arbeitsagentur) poinformowała, że nie bierze bezpośrednio udziału w manewrze, ale używa okazji, by przećwiczyć stosowanie tzw. Arbeitssicherstellungsgesetz (ustawa o zabezpieczeniu siły roboczej) — przepis z 1968 r., będący częścią tzw. ustaw stanu wyjątkowego, który w warunkach napięcia lub obrony przewiduje możliwość powoływania pracowników do służby w obszarach o znaczeniu wojskowym. Przepis ten do tej pory nigdy nie został zastosowany w praktyce; teraz agencja przygotowała materiały informacyjne i scenariusze wdrożeniowe.

              Reakcje władz i apel o przygotowanie

              Andy Grote podkreślił, że choć nie jest to ogromne ćwiczenie, mieszkańcy „zauważą je w mieście” z powodu nocnych kolumn i zwiększonej aktywności. Dowódca bundeswehry Kurt Leonards wskazywał z kolei na rosnące ryzyko tzw. ataków hybrydowych (np. sabotaż infrastruktury) i apelował, by obywatele — podobnie jak w krajach nordyckich — mieli proste zapasy (baterie, latarki, konserwy, gotówka), bo przygotowanie na ataki infrastrukturalne to nie „dziwactwo preppersów”, lecz rozsądna ostrożność.

              Protesty i kontrowersje — demonstracje w mieście

              Ćwiczenie spotkało się z krytyką środowisk lewicowych i anty-militaryzacyjnych. Sojusz „Gemeinsam gegen Red Storm Bravo”, wspierany przez partię Die Linke, zapowiedział demonstrację w piątek (start o godz. 18:00 z Rathausmarkt do Landungsbrücken), argumentując, że próbę należy odczytywać jako przejaw rosnącej militaryzacji życia publicznego oraz potencjalne ćwiczenie tłumienia protestów. Ruch „Kein NATO-Hafen Hamburg” z uczelni AStA wraz z młodzieżą Ver.di i innymi organizacjami zaplanował z kolei ogólnomiejską demonstrację w sobotę, wskazując na obawy o „włączanie społeczeństwa w logikę wojenną”. W dniach poprzedzających ćwiczenia aktywiści powiesili na budynkach wielkie transparenty — jeden z nich na „Kriegsklotz” przy stacji Dammtor został usunięty przez policję.

              Obawy o prawa pracownicze i wolność zgromadzeń

              Krytycy zwracają uwagę, że testowanie prawa o przymusowym skierowaniu pracowników do obowiązków w „stanie obrony” wiąże się z ograniczeniem podstawowych praw i wolności, w tym praw związkowych; zwolennicy manewru odpierają te zarzuty, wskazując na konieczność sprawdzenia procedur obronnych i koordynacji z administracją cywilną. W dyskusji pojawia się też pytanie o sposób traktowania pokojowych protestów w kontekście treningów współpracy sił wojskowych i policyjnych.

              Informacje praktyczne dla mieszkańców

              Organizatorzy i władze miejskie komunikują, że mogą wystąpić krótkotrwałe utrudnienia w ruchu i hałas (zwłaszcza nocą podczas przejazdów kolumn i w trakcie użycia śmigłowców). Służby zachęcają do śledzenia oficjalnych komunikatów i korzystania z podanych kanałów informacyjnych, by nie obciążać numerów alarmowych pytaniami o szczegóły ćwiczeń.

              źródło: taz.de

              Niemcy: Rekordowa cena za stek na Oktoberfest — tomahawk z Wagyu za 410 euro

                0

                Oktoberfest bije kolejne rekordy cenowe: po informacji o steku za 229 euro w namiocie Bräurosl pojawiła się jeszcze droższa propozycja. W jednej z ekskluzywnych ofert na Wiesn można zarezerwować tomahawk z wołowiny Wagyu w cenie 410 euro — danie dostępne wyłącznie w ramach specjalnego, wcześniej zamawianego menu.

                Najdroższe mięso na Wiesn

                Na karcie Käfers Wiesn-Schänke znajduje się pozycja opisana jako „Stockyard”: tomahawk z mięsa Wagyu — japońskiej rasy bydła cenionej za marmurkowatość i smak. To nie jest pojedynczy, standardowy stek z karty, lecz część wachlarza dań z okolicznościowego menu, które trzeba zamówić z wyprzedzeniem.

                Skład porcji i kalkulacja ceny na osobę

                Jak wyjaśnia gospodarz namiotu, Michael Käfer, mięso waży około 1 200 g i wystarcza dla do pięciu osób. W menu tomahawk podawany jest z sosem bearnaise, puree z pasternaku, szpinakiem oraz masłem estragonowym. Jeśli przeliczyć koszt na jedną osobę, wychodzi około 82 euro.

                Dla kogo jest takie danie?

                Ekspert gastronomiczny Willy Faber tłumaczy, że nabywcami takich pozycji są zwykle goście korporacyjni lub osoby, które chcą zaimponować zaproszonym klientom — ten stek robi wrażenie i ma wartość reprezentacyjną. Wagyu samo w sobie jest składnikiem luksusowym; dodatkowo czasochłonna obróbka (grillowanie do temperatury wewnętrznej ok. 56°C) podnosi koszt przygotowania. Na Wiesn nie brakuje też znacznie droższych pozycji — np. butelka szampana za kilka tysięcy euro.

                Rzadkość i pochodzenie mięsa

                Michael Käfer ocenia, że taką pozycję sprzeda zaledwie kilka razy podczas festynu — „pół tuzina razy” to jego szacunek. W menu podkreślane są standardy hodowli: mięso ma pochodzić z chowu bez hormonów wzrostu, bez antybiotyków i bez pasz modyfikowanych genetycznie. Również zapewnia się o „stres-free” warunkach hodowli bydła, co producent podkreśla jako element jakości.

                Czy to przesada? Kontekst cenowy Oktoberfest

                Dania tej klasy to margines całej oferty Wiesn, ale dobrze ilustrują trend: Oktoberfest stał się miejscem, gdzie obok tradycyjnych potraw pojawia się luksusowa gastronomia skierowana do wymagających gości. Jak przypomina Willy Faber, na festynie nie rzadko sprzedawane są też drogie trunki czy ekskluzywne usługi — dla niektórych gości cena jest elementem doświadczenia i prestiżu.

                źródło: bild.de

                Niemcy: Wyciek bromu w bloku mieszkalnym — ewakuacja, 41 osób przebadanych, 6 hospitalizowanych

                  0

                  Alarm w bloku mieszkalnym przy Eichert w Aue (Saksonia): w środę po południu w piwnicy jednego z budynków rozbito pojemnik z bromem, co wywołało rozległą akcję ratunkową. Służby ewakuowały mieszkańców, 41 osób poddano badaniom medycznym, a sześć trafiło do szpitala — poinformowała policja.

                  Brom jest silnie toksyczną, czerwonobrązową cieczą, która wydziela silnie żrące opary
                  Foto: Niko Mutschmann

                  Przebieg zdarzeń i reakcja służb

                  W środę po południu do akcji skierowano około 60 strażaków oraz 25 ratowników medycznych. Według ustaleń funkcjonariuszy właściciel mieszkania przechowywał w piwnicznym schowku kilka pojemników z substancjami chemicznymi. Jeden z nich uległ uszkodzeniu i uwolnił ostry, gryzący zapach, który szybko rozprzestrzenił się po całej klatce schodowej.

                  Ratownicy natychmiast zabezpieczyli teren, ogłoszono ewakuację, a mieszkańców wyprowadzano m.in. z balkonów przy użyciu drabin mechanicznych. Budynek został odgrodzony i wezwano specjalistyczną jednostkę ratownictwa.

                  W godzinach 15:00-18:00 ewakuowano mieszkańców dwóch wejść do domów, częściowo za pomocą drabin obrotowych
                  Foto: Niko Mutschmann

                  Skutki dla mieszkańców i hospitalizacje

                  Łącznie 41 osób zostało przebadanych na miejscu przez służby medyczne; sześć osób doznało obrażeń lub objawów wymagających transportu do szpitala. Kolejne osoby objęto obserwacją. Krótko po godzinie 21:00 mieszkańcy trzech klatek schodowych mogli wrócić do swoich mieszkań. Akcja służb trwała jednak jeszcze przez całą noc.

                  Usuwanie substancji i prace techniczne

                  Specjalistyczne służby zabezpieczyły pozostałe pojemniki, zapakowały je do odpowiednich beczek i przetransportowały do utylizacji. Równolegle prowadzono intensywne wietrzenie piwnic oraz stosowano środki neutralizujące pozostałości chemikaliów. Pomiary wykazały stopniowy spadek stężeń niebezpiecznych substancji, co pozwoliło na częściowy powrót mieszkańców do mieszkań.

                  Chemikalia odzyskano, zapakowano w beczki bezpieczeństwa i przetransportowano
                  Foto: Niko Mutschmann

                  Czym jest brom i jakie stwarza zagrożenie?

                  Brom (Br) to pierwiastek z grupy halogenów — w temperaturze pokojowej występuje jako ciekła, czerwonobrązowa substancja o bardzo drażniącym zapachu. Brom jest silnie toksyczny i żrący; stosuje się go m.in. w przemyśle przy produkcji środków zmniejszających palność, niektórych leków i odczynników fotograficznych. Kontakt z bromem może powodować podrażnienie oczu, błon śluzowych i dróg oddechowych; substancja jest także niebezpieczna dla środowiska.

                  Apel władz i dalsze ustalenia

                  Policja oraz straż pożarna przypominają o zasadzie ograniczonego dostępu do substancji chemicznych w warunkach mieszkalnych i apelują o zgłaszanie niebezpiecznych sytuacji. Śledztwo wyjaśniające okoliczności przechowywania substancji oraz przyczyny rozbicia pojemnika prowadzą miejscowa policja i inspekcja ochrony środowiska.

                  źródło: bild.de

                  Niemcy: Poznali się na Oktoberfest w 1963 roku — po 62 latach: „Tylko w jednym punkcie festiwal jest dziś lepszy”

                    0

                    Karli (80) i Bärbel (83) obchodzą co roku otwarcie Oktoberfest — na tym festiwalu poznali się w 1963 roku i od tamtej pory wracają niemal nieprzerwanie. W tym roku para uczestniczyła już po raz 62. (jedynie raz musieli zrezygnować z wizyty z powodu pandemii). W rozmowie z prasą opowiedzieli, co ich ucieszyło, a co rozczarowało przez dekady przemian największego folklorystycznego święta na świecie.

                    Spotkanie i tradycja

                    Para poznała się 62 lata temu na diabelskim młynie — pocałunek tamtej nocy zapoczątkował długie wspólne wizyty na Oktoberfeście. Od tamtego czasu Karli i Bärbel każdego roku biorą udział w inauguracji Wiesn; dziś traktują to niemal jak rodzinny rytuał.

                    Co im się nie podoba: tłok, komercja, ceny

                    Oboje zauważają wyraźne zmiany na przestrzeni lat. „Wiele się z biegiem lat pogorszyło. No i jest drożej” — mówi Karli. Para chodzi na Oktoberfest w porze południowej — wtedy łatwiej o miejsce, bo wieczorami namioty bywają przepełnione, a wejścia są kontrolowane. Kiedyś, wspominają, do namiotów nie było selekcji, a nawet wieczorem można było przyjść z całą grupą i znaleźć wolny stolik.

                    „Dzisiaj jest tak tłoczno, że ludzie stoją na ławkach. Łatwo znaleźć czyjąś stopę na swoim talerzu z kurczakiem!”. A propos kurczaka: „Można go było kupić wszędzie i zabrać do dowolnego namiotu. Wystarczyło kupić piwo w odpowiednim namiocie i można było zjeść własne jedzenie”.

                    Krytykują też komercjalizację imprezy: wzrost liczby turystów z całego świata, topniejąca autentyczność muzyki i tradycji oraz pojawienie się tanich „dirndli” i sztucznych skórzanych spodni. „Kiedyś chodziliśmy na Wiesn w dżinsach — nikt nie nosił tradycyjnych strojów” — wspomina Karli.

                    Zbyt wąskie, żeby się przewrócić: Kiedyś w namiotach było więcej miejsca, mówią Karli i Bärbel
                    Foto: Felix Hörhager/dpa

                    Co chwalą: Oide Wiesn i bezpłatne toalety

                    Mimo zastrzeżeń para ma swoje ulubione miejsca. Najchętniej odwiedzają Oide Wiesn — nostalgiczną część festynu, gdzie płatny wstęp rekompensuje spokojniejszą atmosferę, muzycy grają stare pieśni ludowe i piwo serwowane jest w kamionkowych kuflach. „Kamionka dłużej chłodziła piwo” — tłumaczy Karli, dodając, że szklane kufle wprowadzono później między innymi z powodu oszustw przy nalewaniu.

                    Jako jedyny wyraźny postęp oboje wskazują na zaplecze sanitarne: kiedyś toalety kosztowały 20 fenigów i kobiety często stały w długich kolejkach, bo musiały szukać drobnych — dziś są bezpłatne i kolejki do damskich toalet znacząco się skróciły.

                    Sekret długoletniego związku

                    Na koniec padło pytanie o receptę na tak długie małżeństwo. „Oczywiście czasem zdarzają się drobnostki” — mówi Bärbel i podaje przykład: Karli chwilę po moim wyjściu z łazienki potrafi natychmiast zgasić światło. Karli odpowiada ze śmiechem, że zdarza mu się irytować, ale para nigdy nie przestała ze sobą rozmawiać. „Bärbel zwykle zaczyna przeprosiny” — mówi. Kluczem, jak podkreślają, jest wzajemna tolerancja i rozmowa — nawet jeśli ona pochodzi z północy Niemiec, a on jest Bawarczykiem, oboje wiedzą, co dla nich najważniejsze.

                    Bärbel i Karli co roku świętują swoją miłość na Oktoberfeście
                    Foto: Kohlmeier

                    źródło: bild.de