Niemcy: większość Afgańczyków odrzuca ofertę rezygnacji z wjazdu za pieniądze

    4

    Małe zainteresowanie ofertą? „Focus Online” i rząd przedstawiają sprzeczne dane

    W Niemczech trwa dyskusja wokół tzw. Nicht-Einreise-Prämie – propozycji, w ramach której Afgańczycy posiadający niemiecką zgodę na przyjazd mogli zrezygnować z wjazdu do kraju w zamian za rekompensatę finansową. Termin podjęcia decyzji upłynął dziś, jednak dane dotyczące liczby osób, które przystały na ofertę, różnią się w zależności od źródła.

    Portal „Focus Online” poinformował, że jedynie niewielka grupa Afgańczyków była gotowa zaakceptować propozycję rządu. Według doniesień z programu mogło zrezygnować maksymalnie kilka rodzin. W ciągu dnia niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (BMI) zdecydowanie zaprzeczyło tym informacjom w rozmowie z BILD.

    Na czym polegała propozycja rządu?

    Afgańczycy objęci niemieckimi programami przyjmowania uchodźców – zwłaszcza osoby oczekujące na wyjazd z Pakistanu – mogli zdecydować, czy rezygnują z możliwości wjazdu do Niemiec. W zamian za rezygnację z procedur związanych z wjazdem otrzymywali rekompensatę finansową.

    Ci, którzy odmówili, pozostają w rozciągniętym w czasie procesie weryfikacyjnym i muszą liczyć się z ryzykiem późniejszego cofnięcia zgody na przyjazd.

    Ile osób przyjęło ofertę? Rozbieżne liczby

    Według „Focus Online” federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie potrafiło początkowo podać dokładnej liczby osób, które zaakceptowały ofertę. Cytowana przez portal rzeczniczka resortu stwierdziła, że „analiza zgłoszeń wciąż trwa”. Z kolei organizacja humanitarna Kabul Luftbrücke oszacowała, że z programu mogło zrezygnować zaledwie pięć rodzin.

    W odpowiedzi na te doniesienia BMI przekazało BILD konkretniejsze dane: jak poinformowała rzeczniczka resortu, 10 procent zainteresowanych – 62 osoby – wyraziło gotowość przyjęcia propozycji, a z częścią kolejnych osób ministerstwo pozostaje w kontakcie, ponieważ wciąż rozważają swoją decyzję.

    Konsekwencje dla rządu i osób oczekujących w Pakistanie

    Niewielka liczba osób rezygnujących z prawa przyjazdu może stanowić problem dla niemieckiego rządu. Spośród około 700 Afgańczyków znajdujących się na tzw. „liście praw człowieka” oraz w programie pomostowym, według szacunków „Focus Online”, ponad 600 nadal liczy na możliwość wjazdu do Niemiec. Dodatkowo istnieją inne programy przyjmowania uchodźców, w których nie zaproponowano żadnej formy rekompensaty za rezygnację.

    Cała sytuacja jest szczególnie napięta ze względu na stanowisko Pakistanu. Islamabad zgodził się dotąd tolerować pobyt Afgańczyków oczekujących na wyjazd, wierząc w zapewnienia Berlina, że wszyscy opuszczą kraj do końca grudnia. Jeśli termin ten nie zostanie dotrzymany, pakistańskie władze mogą zdecydować o deportacjach – z powrotem do Afganistanu, kontrolowanego przez talibów.

    Ostra krytyka ze strony Zielonych

    Propozycja rządu spotkała się z ostrą reakcją polityków opozycji i organizacji pomocowych. Schahina Gambir, posłanka Zielonych i ekspertka ds. polityki wewnętrznej, oceniła działania rządu bardzo krytycznie. Stwierdziła:

    „To cyniczne i moralna kompromitacja. Podczas gdy rząd federalny zaprasza przedstawicieli talibów jako dyplomatów, osoby przez nich prześladowane otrzymują propozycję, by zrezygnować z obiecanej ochrony”.

    Rosnąca presja prawna

    Rząd federalny musi jednocześnie stawić czoła presji prawnej. Pod koniec października przed sądem administracyjnym w Berlinie toczyło się co najmniej 117 postępowań w trybie pilnym dotyczących wiz dla Afgańczyków.

    Jak wynika z danych sądu, 67 spraw zostało już rozstrzygniętych – w 49 przypadkach na korzyść Afgańczyków, a jedynie 18 decyzji zapadło na rzecz rządu federalnego.

    źródło: bild.de

    Niemcy szukają pieniędzy i energii: minister gospodarki negocjuje w Emiratach i Katarze

      3

      Rosnące potrzeby niemieckiej gospodarki

      Niemcy pilnie potrzebują dwóch rzeczy: świeżego kapitału zagranicznego oraz taniej energii, które mają pomóc przerwać przedłużający się okres stagnacji gospodarczej. W obliczu rosnących napięć geopolitycznych i nadchodzących zmian na globalnym rynku energii rząd w Berlinie intensyfikuje działania dyplomatyczne w regionie Zatoki Perskiej.

      Pierwsza duża podróż gospodarcza nowej minister

      Federalna minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) odbywa swoją pierwszą dużą podróż zagraniczną w ramach pełnienia nowej funkcji. Wraz z szeroką delegacją przedsiębiorców odwiedziła Zjednoczone Emiraty Arabskie, a następnie uda się do Kataru.

      Towarzyszą jej kluczowi doradcy:

      • Martin Blessing, główny doradca rządu ds. inwestycji,
      • prof. Veronika Grimm, członkini Rady Ekspertów Ekonomicznych.

      W skład delegacji wchodzą również prezesi i członkowie zarządów największych niemieckich firm, m.in. Covestro, Uniper, EnBW, Marvel Fusion, Isar Aerospace, LiveEO, RheinEnergie, Siemens, Siemens Energy, SAP.

      Przejęcie Covestro przez ADNOC coraz bliżej

      Według informacji „Bild”, przejęcie chemicznego giganta Covestro przez państwowy koncern ADNOC z Abu Dhabi jest bliskie finalizacji. Reiche omówiła tę sprawę z ministrem przemysłu ZEA, Sultanem Al Jaberem. Jak ustalono, do domknięcia transakcji potrzebna jest jeszcze ostateczna zgoda niemieckiego Ministerstwa Gospodarki.

      Pojawia się pytanie, czy tak duża sprzedaż strategicznego przedsiębiorstwa zagranicznemu państwowemu inwestorowi nie jest kolejnym sygnałem głębokiego kryzysu gospodarczego w Niemczech.

      Reiche: Europa potrzebuje silnych Niemiec

      Minister Reiche podkreśliła w rozmowie z „Bild”, że „nie tylko Zjednoczone Emiraty Arabskie mają nadzieję, że Niemcy powrócą na ścieżkę wzrostu”. Jej zdaniem bez silnych, stabilnych gospodarczo Niemiec cała Europa będzie mieć trudności z odzyskaniem dynamiki rozwoju.

      ZEA oczekują również, że negocjowane przez Unię Europejską porozumienie o wolnym handlu z tym krajem „zostanie szybko doprowadzone do końca”.

      Zagraniczny kapitał kluczowy dla wzrostu

      Niemcy coraz bardziej polegają na zagranicznych inwestycjach, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Takie państwa jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar dysponują ogromnymi funduszami inwestycyjnymi, które mogą odgrywać istotną rolę w finansowaniu niemieckich projektów strategicznych.

      Koalicja rządząca zapowiedziała powstanie „Deutschlandfonds”, którego zadaniem będzie przyciąganie kolejnych inwestorów oraz wzmacnianie stabilności gospodarczej kraju.

      Reiche podkreśla, że w czasach narastających napięć geopolitycznych Niemcy muszą aktywnie budować swoje kluczowe partnerstwa. Jej zdaniem Berlin ponownie chce opierać swoją politykę na „gospodarczej racjonalności, reformach i przyjaznym podejściu do inwestorów”.

      Energia z Zatoki: ropa, gaz i nowe kierunki dostaw

      ZEA należą do najważniejszych producentów ropy naftowej na świecie. Sultan Al Jaber, z którym minister Reiche prowadziła rozmowy, pełni jednocześnie funkcję szefa ADNOC, czyli jednej z największych firm naftowych globu — tej samej, która dostarcza Niemcom surowce energetyczne.

      Kraje OPEC nie planują obecnie ograniczania wydobycia, mimo że byłoby to korzystne z perspektywy klimatycznej. Reiche przyznała, że kwestia ograniczania produkcji ropy nie była przedmiotem rozmów.

      W czwartek rząd federalny ogłosił długo wyczekiwaną decyzję o rozpoczęciu budowy nowych elektrowni gazowych. Aby zapewnić stabilne dostawy surowca w przyszłości, Niemcy intensyfikują kontakty z Katarem — jednym z kluczowych światowych producentów LNG.

      Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewiduje, że do 2030 roku niemal wszystkie nowe moce skraplania gazu powstaną w USA i w Katarze. Dodatkowo od 2027 roku rosyjski LNG ma przestać trafiać do Unii Europejskiej, co zwiększa znaczenie katarskich dostaw.

      Partnerzy strategiczni Niemiec w regionie Zatoki

      ZEA i Katar odgrywają kluczową rolę w relacjach gospodarczych Niemiec na Bliskim Wschodzie.

      • Zjednoczone Emiraty Arabskie są najważniejszym partnerem handlowym Niemiec w regionie Zatoki. W 2024 roku obroty handlowe osiągnęły 11,6 mld euro, z czego 9,7 mld euro stanowił niemiecki eksport.
      • Katar zajmuje trzecie miejsce, a wartość wymiany handlowej z Niemcami w 2024 roku wyniosła 2,01 mld euro.

      źródło: bild.de

      Niemcy: Brutalny atak 43-letniego więźnia w zakładzie karnym. Interweniowało SEK

        0

        Chaos o poranku w więzieniu Aschaffenburg-Strietwald

        W poniedziałek rano w zakładzie karnym Aschaffenburg-Strietwald w Bawarii doszło do poważnego incydentu z udziałem 43-letniego osadzonego, przebywającego tam w areszcie śledczym. Mężczyzna zaatakował kilku funkcjonariuszy służby więziennej, doprowadzając do gwałtownej eskalacji sytuacji. Ze względu na narastające zagrożenie konieczne było wezwanie jednostki specjalnej SEK. Dopiero około południa udało się opanować sytuację.

        Agresja tuż po śniadaniu

        Do ataku doszło około godziny 7:15. Według relacji policji więzień zaczął grozić pracownikom zakładu karnego i zachowywać się skrajnie agresywnie. Tego samego dnia miał zostać przewieziony do sądu rejonowego we Frankfurcie na przedstawienie nakazu aresztowania.

        Podczas ataku 43-latek wykorzystał różne przedmioty, do których miał dostęp w ramach codziennego wyposażenia celi. Funkcjonariusze nie ujawnili, o jakie konkretnie rzeczy chodziło. Mężczyzna demolował wnętrze i rzucał przedmiotami w stronę pracowników jednostki.

        Próba obezwładnienia i dalsza eskalacja

        Pracownicy JVA podjęli próbę uspokojenia napastnika przy użyciu gazu pieprzowego. Zdołali odsunąć go do celi, jednak mężczyzna nie przestawał atakować. Przez otwór w drzwiach — tzw. „klapkę” — nadal rzucał w funkcjonariuszy przedmiotami i uniemożliwiał bezpieczne podejście.

        Sytuacja była na tyle poważna, że istniało ryzyko dalszej eskalacji przemocy, dlatego zdecydowano o wezwaniu wsparcia policyjnego.

        Siły policyjne i lądowanie helikoptera

        Na miejsce skierowano liczne jednostki policji. W działaniach uczestniczył także śmigłowiec, który wylądował na dziedzińcu zakładu karnego, w którym przebywa około 180 osadzonych. Do akcji włączyło się również bawarskie SEK — jednostka specjalna przeznaczona do najbardziej niebezpiecznych interwencji.

        Policja poinformowała, że około godziny 12:20, po kilku godzinach napiętej sytuacji, funkcjonariuszom udało się skłonić osadzonego do zakończenia konfrontacji bez konieczności użycia siły fizycznej. Po obezwładnieniu mężczyznę przewieziono do Frankfurtu na formalne ogłoszenie nakazu aresztowania.

        Brak osób rannych i dalsze kroki

        Policja podkreśliła, że w wyniku zdarzenia nikt nie został ranny — ani pracownicy służby więziennej, ani inni osadzeni. Nie ma też informacji, aby inni więźniowie byli w jakikolwiek sposób zagrożeni czy zaangażowani w incydent.

        43-latek zostanie przeniesiony do innej jednostki penitencjarnej. Dodatkowo wszczęto wobec niego postępowanie w związku z zarzutami użycia gróźb, a także napaści na funkcjonariuszy podczas wykonywania obowiązków służbowych.

        Na ten moment nie są znane motywy, które doprowadziły do wybuchu agresji.

        źródło: bild.de

        Brutalny atak nożem w Niemczech: 18-letni Syryjczyk ranny w centrum Itzehoe

          2

          Policja zamknęła strefę pieszą, zabezpieczono ślady

          W poniedziałkowy wieczór doszło do dramatycznego zdarzenia w centrum Itzehoe. Policja została wezwana na ulicę Feldschmiede około godziny 19:24, po tym jak młody mężczyzna został zaatakowany nożem w plecy.

          Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze od razu zamknęli strefę pieszą, a czerwono-białe taśmy policyjne odgradzały teren. Na chodniku widoczne były oznaczenia miejsca przestępstwa oraz zakrwarione tkaniny.

          Ranny mężczyzna przetransportowany do szpitala

          Ofiarą okazał się 18-letni Syryjczyk mieszkający w Itzehoe. Został przewieziony do szpitala. Choć obrażenia były poważne, policja poinformowała, że jego życiu nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo.

          Spór przerodził się w atak

          Według relacji rzeczniczki policji, atak poprzedziła kłótnia. Funkcjonariusze ustalili obecnie trzech podejrzanych. Dwóch mężczyzn – 23-letni Irakijczyk i 26-letni Syryjczyk – zostało tymczasowo zatrzymanych. Jak wynika z ustaleń śledztwa, 23-latek miał zadać cios nożem. Był pod wpływem narkotyków.

          Trzeci podejrzany wciąż pozostaje na wolności, a policja prowadzi intensywne poszukiwania.

          Zabezpieczenie śladów i dalsze postępowanie

          Policja zabezpieczyła ślady prowadzące m.in. do pobliskiego salonu gier. Po zakończeniu czynności procesowych tymczasowo zatrzymani zostali zwolnieni. Śledztwo wciąż trwa, a motywy kłótni oraz dokładny przebieg zdarzenia pozostają niejasne.

          Rzeczniczka policji podkreśliła, że żaden z innych mieszkańców oraz przechodniów nie ucierpiał w wyniku ataku.

          źródło: bild.de

          Atak zimy w Niemczech: śnieg, mróz i ostrzeżenia przed gołoledzią

            0

            Pierwsza poważna zmiana pogody tej jesieni

            Od wtorkowego poranka kierowcy w wielu regionach Niemiec muszą liczyć się z trudnymi warunkami drogowymi. Po nocnym spadku temperatur poniżej zera w części kraju pojawił się śnieg, a na licznych odcinkach dróg utworzyła się niebezpieczna gołoledź. Jak informuje Deutscher Wetterdienst (DWD), opady koncentrowały się głównie na obszarach podgórskich i w Alpach.

            Sauerland: pierwszy zimowy krajobraz i śliskie drogi

            W Sauerland już w poniedziałek rano można było zaobserwować pierwsze wyraźne oznaki zimy. Przy niewielkim mrozie iglaste drzewa powyżej 500 m n.p.m. pokryła cienka warstwa śniegu. Szczególnie ślisko zrobiło się na Kahlen Asten oraz w rejonie ośrodków narciarskich wokół Winterberg, gdzie świeży śnieg szybko utrudnił przejazd.

            Na Landstraße 636 w Marsberg doszło do nietypowego zdarzenia: droga została zamknięta po tym, jak rolnik zgubił na niej obornik. W wyniku mrozu nawóz przymarzł do asfaltu, a specjalistyczna firma długo pracowała nad usunięciem zanieczyszczenia.

            Bawaria: do 20 cm śniegu w wysokich Alpach

            Również w Bawarii opady okazały się intensywne. W wyższych partiach Alp w poniedziałek odnotowano już do 20 cm świeżego śniegu. W Allgäu w ciągu dnia bieliły się miejscami również dachy domów. Według danych DWD w rejonie przedalpejskim utworzyła się kilkucentymetrowa pokrywa śnieżna — lokalnie do 5 cm.

            W południowo-zachodnich regionach Niemiec temperatury w nocy spadły nawet do –6°C. Na wyżej położonych terenach panował intensywny mróz, co spowodowało wyjątkowo śliskie drogi. Kierowcy musieli przed wyjazdem usuwać lód z szyb.

            Erzgebirge: zimowe utrudnienia już od poniedziałku wieczorem

            W Rudawach służby utrzymania dróg były w gotowości już w poniedziałek wieczorem. Przy ujemnych temperaturach pługopiaskarki usuwały rozmokły śnieg z dróg powyżej 600 m n.p.m. Gęsty śnieg i oblodzenie spowodowały opóźnienia w popołudniowym ruchu powrotnym z pracy.

            DWD ostrzega: we wtorek rano ślisko w wielu regionach kraju

            Deutscher Wetterdienst wydał ostrzeżenia przed gołoledzią obowiązujące na wtorkowy poranek. Dotyczą one przede wszystkim południowych i wschodnich pasm górskich, ale także nizinnych terenów Brandenburgii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Choć w tych regionach brak pokrywy śnieżnej, wilgotne jezdnie przy temperaturach oscylujących wokół 0°C mogą szybko stać się bardzo śliskie.

            źródło: bild.de

            Niemcy: Kolejne zaskakujące zeznania sprawcy ataku na jarmark bożonarodzeniowy. Oskarżony opowiada w sądzie o „braku empatii” i Elonie Musku

              0

              Czwarty dzień procesu w Magdeburgu

              W Magdeburgu odbył się czwarty dzień procesu przeciwko 51-letniemu Talebowi al-Abdulmohsenowi, który według aktu oskarżenia wjechał wynajętym samochodem w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym, zabijając sześć osób i usiłując zamordować kolejne 338. W sprawie uczestniczy aż 180 pokrzywdzonych i bliskich ofiar, reprezentowanych przez około 40 pełnomocników. Po przerwie obiadowej mieli oni możliwość zadawania pytań oskarżonemu — jednak odpowiedzi były chaotyczne, niekiedy wręcz oderwane od rzeczywistości.

              Strajk głodowy, śmiech i zaprzeczenie: „Nie jestem zdezorientowany”

              Na początku posiedzenia przewodniczący zapytał oskarżonego, czy nadal prowadzi strajk głodowy i czy jest w stanie uczestniczyć w procesie. Taleb al-Abdulmohsen odpowiedział ze śmiechem:
              „Nie jestem wirr (zdezorientowany).”

              To zapowiadało charakter dalszej części jego wypowiedzi.

              Twierdzenia o rzekomej torturze i podawaniu leków bez zgody

              W kolejnych minutach oskarżony wygłosił długą serię nieuporządkowanych i kontrowersyjnych twierdzeń. Utrzymywał, że w niemieckim zakładzie karnym był torturowany. Oświadczył:
              „Chcę rozpowszechnić w Arabii Saudyjskiej wiedzę o tym, że w Niemczech torturuje się ludzi w więzieniach.”

              Twierdził także, że w wodzie i herbacie otrzymywał substancje, których nie przepisał mu żaden lekarz. Wspominał o samym ataku, dodając, że podczas jazdy nie odczuwał żadnego współczucia.

              Od skrajnej polityki po prawa osób transpłciowych i… weganizm

              Podczas zadawania pytań jeden z pełnomocników zapytał oskarżonego, czy klasyfikuje siebie jako ekstremistę prawicowego. Al-Abdulmohsen zaprzeczył:
              „Nie, jestem lewicowy. Gorliwie bronię praw osób transpłciowych.”

              Dodał również, że rzekoma „tortura”, jakiej doświadcza, zabija w nim zdolność do empatii.

              Następnie rozmowa zeszła na zupełnie inne tory — oskarżony opowiadał, że w 2020 roku próbował zostać weganinem i że uważa weganizm za „jedyną formę człowieczeństwa, jedyną moralną instancję”.

              „Elon Musk mógł mnie uratować” — powracający wątek

              Już podczas pierwszego dnia procesu Taleb al-Abdulmohsen twierdził, że miliarder Elon Musk mógł mu pomóc i zapobiec tragedii. Tym razem oznajmił:
              „Potrzebowałem więcej uwagi. Gdyby tylko ktoś mnie wysłuchał — dziennikarze BBC. Wtedy do ataku by nie doszło.”

              Utrzymywał, że wysyłał Muskowi prywatne wiadomości, lecz nie chciał podać szczegółów.

              Skargi na więzienną odzież: „To był seksualny atak”

              Kolejne wypowiedzi oskarżonego jeszcze bardziej zaskoczyły publiczność. Twierdził, że po zatrzymaniu został zmuszony do rozebrania się — co stanowi standardową procedurę — i otrzymał odzież zastępczą.
              Narzekał, że spodnie były w rozmiarze „XXXXXXL” i miały pomarańczowy kolor „jak u więźniów”, określając tę sytuację jako „wykorzystanie seksualne”.

              Kontynuacja procesu

              Proces przeciwko Talebowi al-Abdulmohsenowi ma potrwać 45 dni. Kolejna rozprawa odbędzie się w środę, 19 listopada, o godzinie 9:30.

              źródło: bild.de

              Niemcy: Odcięte dłonie kobiety znalezione na A45. Trop prowadzi do ośrodka dla uchodźców

                2

                Nocne zgłoszenie i makabryczne odkrycie na autostradzie A45

                W nocy z niedzieli na poniedziałek, około godziny trzeciej, kierująca samochodem kobieta dostrzegła na autostradzie A45 nietypowe przedmioty oświetlone światłami jej pojazdu. Zdezorientowana zjechała gwałtownie na bok i natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy.

                Na odcinku między węzłem Olpe-Süd a zjazdem Freudenberg (Nordrhein-Westfalen) funkcjonariusze autostradowej policji natrafili na makabryczne znalezisko: odcięte dłonie należące do kobiety. Widok części ludzkiego ciała w takiej lokalizacji wstrząsnął nawet doświadczonymi śledczymi.

                Identyfikacja ofiary dzięki odciskom palców

                Śledztwo przejęła powołana natychmiast komisja zabójstw policji w Hagen. Jeszcze przed przekazaniem dłoni do zakładu medycyny sądowej udało się ustalić tożsamość kobiety.

                Zgodnie z ustaleniami, odciski palców prowadzą do młodej Erytrejki, mieszkającej w ośrodku dla uchodźców w jednym z dużych miast NRW. Miejsce, w którym odnaleziono części ciała, znajduje się jednak daleko od jej miejsca zamieszkania, co dodatkowo komplikuje sprawę.

                Zaginięcie bez zgłoszenia i brak śladów przemocy w pokoju

                Kobieta nie była wcześniej zgłoszona jako zaginiona. Policjanci dokonali dokładnych oględzin jej pokoju w ośrodku dla uchodźców, jednak – jak wynika z dostępnych informacji – nie stwierdzono tam żadnych śladów mogących wskazywać na użycie przemocy.

                Pomimo intensywnych działań służb, do późnego popołudnia śledczy nie zdobyli żadnych wskazówek, które pozwoliłyby ustalić, gdzie obecnie przebywa kobieta. Nie wiadomo, czy żyje, czy potrzebuje pilnej pomocy.

                Kluczowe zadanie dla medycyny sądowej

                Biegli sądowi mają ustalić, w jaki sposób doszło do odcięcia dłoni oraz czy wskazują one na działanie osób trzecich. Okoliczności zdarzenia pozostają całkowicie niejasne – brak zarówno motywu, jak i wyraźnego kierunku śledztwa.

                Prokuratura, ze względu na dobro postępowania, odmawia udzielania dalszych informacji.

                źródło: bild.de

                Niemcy w strachu przed terroryzmem: dwie trzecie obywateli obawia się o bezpieczeństwo na jarmarkach bożonarodzeniowych

                  3

                  Obawy po zamachach w Berlinie i Magdeburgu

                  Tradycyjne spotkania przy grzanym winie, chrupiących migdałach i świątecznych atrakcjach coraz częściej są przerywane przez lęk o bezpieczeństwo. Według najnowszego badania przeprowadzonego przez instytut YouGov na zlecenie Deutsche Presse-Agentur (dpa), 62 procent Niemców obawia się o bezpieczeństwo podczas wizyty na jarmarku bożonarodzeniowym. Na pytanie, czy wcześniejsze zamachy w Berlinie i Magdeburgu wpływają na ich poczucie bezpieczeństwa, 22 procent odpowiedziało „tak, bardzo”, a kolejne 40 procent „tak, trochę”.

                  Jednocześnie 35 procent respondentów deklaruje, że nie odczuwa obaw związanych z odwiedzinami świątecznych targów.

                  Rozbudowane środki bezpieczeństwa na jarmarkach

                  Miasta i organizatorzy starają się minimalizować ryzyko ataków. Stosuje się bariery drogowe, które mają uniemożliwić wjazd pojazdów, a także zwiększa się obecność patroli policyjnych i ochrony. Od 2024 roku na wszystkich jarmarkach obowiązuje zakaz wnoszenia noży.

                  Koszty zabezpieczeń są jednak wysokie, co skłoniło mniejsze gminy do odwołania niektórych targów.
                  Na pytanie, czy środki bezpieczeństwa są wystarczające, 41 procent ankietowanych odpowiedziało twierdząco, 37 procent negatywnie, a pozostali nie wyrazili opinii.

                  Główne powody rezygnacji z wizyt

                  W tym roku 59 procent Niemców planuje odwiedzenie jarmarków, natomiast 33 procent nie zamierza tego robić.
                  Najczęściej wskazywane przyczyny rezygnacji to:

                  • wysokie ceny jedzenia, napojów i produktów świątecznych (53 procent),
                  • tłumy i ciasnota (50 procent),
                  • brak zainteresowania (36 procent),
                  • obawy o bezpieczeństwo (32 procent).

                  Tragiczne doświadczenia z przeszłości

                  W 2016 roku islamski terrorysta uprowadził ciężarówkę i wjechał nią na jarmark bożonarodzeniowy przy Kościele Pamięci w Berlinie, zabijając 13 osób i raniąc ponad 70. W grudniu 2024 roku inny napastnik wjechał wynajętym samochodem na jarmark w Magdeburgu. W wyniku tego ataku zginęło sześć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko, a ponad 300 osób zostało rannych.

                  Większość jarmarków otwiera się w tygodniu poprzedzającym pierwszy Adwent – w Dortmundzie 20 listopada, na berlińskim Alexanderplatz 24 listopada, w Dreźnie 26 listopada, a w Norymberdze 28 listopada.

                  Apel Deutscher Städtetag o wsparcie finansowe

                  Christian Schuchardt, prezes Niemieckiego Związku Miast (CDU), podkreśla, że rosnące koszty zabezpieczeń stanowią ogromne wyzwanie finansowe dla miast i organizatorów. „Wydatki na bezpieczeństwo jarmarków i innych imprez w centrach miast w ostatnich latach znacznie wzrosły. Wiele z działań, które generują wysokie koszty, ma na celu zapobieganie potencjalnym zamachom terrorystycznym” – powiedział Schuchardt w rozmowie z „Münchner Merkur”.

                  Były burmistrz Würzburga zaznaczył, że przeciwdziałanie terroryzmowi nie jest zadaniem gmin, dlatego jego zdaniem to rząd i kraje związkowe powinny przejąć finansowanie działań prewencyjnych.
                  „Istnieje realne ryzyko, że w przyszłości coraz więcej jarmarków będzie musiało zostać odwołanych, ponieważ lokalne możliwości finansowe stają się coraz bardziej ograniczone, a zagrożenie atakami nie maleje” – dodał.

                  źródło: tagesspiegel.de

                  Niemcy: Ogromna akcja służb po próbie wejścia do podziemnych tuneli byłego obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora

                    0

                    Ryzykowna „wyprawa” ojca i syna wywołała alarm w Nordhausen

                    W Nordhausen w Turyngii doszło do szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej po tym, jak 50-letni mężczyzna i jego 19-letni syn zamierzali wejść do podziemnych tuneli znajdujących się na terenie byłego obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora. Na miejscu pojawili się liczni funkcjonariusze policji, a w działaniach wzięły udział także śmigłowiec oraz psy tropiące.

                    Niebezpieczne plany w historycznym miejscu

                    Do zdarzenia doszło w niedzielę w rejonie dawnego obozu, w którym w czasie II wojny światowej ponad 60 tysięcy więźniów zmuszano do pracy dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, często w skrajnie nieludzkich warunkach. Mimo ogromnej historycznej wagi miejsca, duet postanowił potraktować je jako teren „przygody” i planował zejść do rozległych tuneli, które normalnie nie są udostępniane zwiedzającym. Taka próba wiąże się z realnym zagrożeniem życia – podziemia są niestabilne i mogą stanowić pułapkę dla osób bez przygotowania.

                    Zgłoszenie od byłej partnerki uruchomiło masowy alarm

                    Zamiary ojca zostały wcześniej przekazane jego byłej partnerce. Zaniepokojona kobieta, obawiając się o bezpieczeństwo mężczyzny i ich syna, skontaktowała się później z policją. Funkcjonariusze potraktowali informację bardzo poważnie, zakładając, że mężczyźni mogą być w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

                    Rozpoczęły się intensywne poszukiwania – policjanci przeszukiwali teren z psem tropiącym, a śmigłowiec monitorował obszar z powietrza. Służby szukały także pojazdu, którym mogli przyjechać ojciec i syn.

                    Die heutige KZ-Gedenkstätte Mittelbau-Dora bei Nordhausen in Thüringen (Archivfoto)
                    Foto: picture alliance/dpa

                    Duo ukrywało się po zauważeniu służb

                    Okazało się, że mężczyźni prawdopodobnie nie zdążyli wejść do tuneli. Gdy zorientowali się, że na miejscu trwa szeroko zakrojona akcja, mieli – jak podaje policja – ukryć się z obawy przed konsekwencjami. Utrzymywali się poza zasięgiem służb, aż w końcu skontaktowali się telefonicznie z jedną z krewnych. Kobieta przekazała informację policji, co pozwoliło zakończyć poszukiwania.

                    Wysokie koszty i konsekwencje prawne

                    Jak poinformował rzecznik centrum operacyjnego, ojca i syna czeka obciążenie kosztami całej akcji, zgodnie z przepisami obowiązującymi w Turyngii. Dodatkowo obaj muszą liczyć się z zarzutem naruszenia miru domowego, ponieważ teren Gedenkstätte Mittelbau-Dora jest obszarem chronionym i niedostępnym bez zezwolenia.

                    Policja przestrzegła, że takie działania są nie tylko nielegalne, ale także wyjątkowo ryzykowne. Podkreślono, że podobne zachowania w przeszłości kończyły się tragicznie.

                    Przypomnienie tragicznego wypadku z Saksonii

                    W materiale przywołano również przypadek z poprzedniego roku: 34-letni poszukiwacz skarbów został zasypany w starym tunelu w rejonie Annaberg-Buchholz w saksońskim Erzgebirgskreis. Pomimo prowadzonej przez wiele dni akcji ratunkowej, nie udało się go wydobyć żywego, a jego ciało najprawdopodobniej pozostanie na zawsze pod ziemią.

                    źródło: bild.de

                    Niemcy: Fałszywe groźby ataków na 20 berlińskich szkół. Policja uspokaja, ale wszczyna dochodzenie

                      0

                      Niepokój w Berlinie po rozpowszechnieniu wiadomości o rzekomych atakach

                      W Berlinie wybuchła panika po tym, jak w niedzielę w mediach społecznościowych zaczęła krążyć wiadomość o rzekomym planowanym ataku na 20 szkół. Treść, rozsyłana za pośrednictwem różnych komunikatorów, zawierała listę placówek nazwanych „potencjalnymi celami” oraz fotografie przedstawiające broń. Informacja szybko dotarła do grup szkolnych, wywołując niepokój wśród uczniów i rodziców.

                      Wiadomość wspominała o „wojowniku kalifatu”

                      Według berlińskiej policji sygnał o groźbach dotarł do funkcjonariuszy już w niedzielne popołudnie. W fałszywej zapowiedzi zamachu znajdowało się także odniesienie do rzekomego „Kriegers des Kalifats” („wojownika kalifatu”), co dodatkowo spotęgowało obawy osób, które otrzymały wiadomość.

                      Mimo alarmującej treści policja oceniła, że nie ma przesłanek, aby traktować przekaz jako realne zagrożenie. Żadna z informacji zawartych w wiadomości nie wskazywała na konkretne przygotowania do ataku ani faktyczne ryzyko dla wskazanych szkół.

                      Policja uspokaja, ale prowadzi śledztwo w sprawie rozpowszechniania fałszywych informacji

                      Funkcjonariusze podkreślili, że bezpieczeństwo uczniów i personelu szkolnego nie było zagrożone, a wstępna analiza materiałów nie wykazała żadnych podstaw do ogłoszenia stanu podwyższonej gotowości. Mimo to sprawa została potraktowana poważnie pod kątem prawnym.

                      Policja wszczęła dochodzenie w kierunku zakłócenia porządku publicznego poprzez grożenie popełnieniem czynu zabronionego. Celem śledczych jest ustalenie osoby lub grupy odpowiedzialnej za stworzenie i rozpowszechnienie fałszywej informacji, która wywołała wśród mieszkańców Berlina niepotrzebny strach i destabilizację.

                      źródło: bild.de