Niemcy sparaliżowane strajkiem drogowców. Kluczowe tunele zamknięte, kierowcom grożą wielogodzinne korki

1

24-godzinny strajk uderza w infrastrukturę drogową

Kierowcy w Niemczech muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu. Ogólnokrajowy strajk pracowników odpowiedzialnych za obsługę autostrad, dróg federalnych i krajowych sparaliżował kluczowe centra zarządzania ruchem oraz tunele drogowe. Protest potrwa 24 godziny i obejmuje zarówno pracowników Autobahn GmbH des Bundes, jak i liczne służby drogowe poszczególnych krajów związkowych.

Za akcją stoi związek zawodowy Verdi, który wezwał do strajku około 14 tysięcy pracowników federalnych oraz kilka tysięcy zatrudnionych w zarządach dróg landowych. Powodem są trwające, lecz stojące w martwym punkcie negocjacje płacowe.

Północ Niemiec: Elbtunnel staje się krytycznym wąskim gardłem

Jednym z najbardziej dotkniętych regionów jest północ kraju. W Hamburgu strajk rozpoczął się już w poniedziałek o godzinie 18:00 i potrwa do wtorkowego wieczora. Protest obejmuje m.in.:

  • bazy utrzymania autostrad Hamburg-Stillhorn i Hamburg-Othmarschen,
  • centralę zarządzania ruchem północnym,
  • centrum kompetencyjne tunelu pod Łabą.

W efekcie Elbtunnel, jeden z najważniejszych tuneli drogowych w Niemczech, funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Na mocy porozumień o usługach awaryjnych otwarte pozostają jedynie dwa z trzech pasów ruchu w każdą stronę, co znacząco zwiększa ryzyko powstawania zatorów.

Szczególnie trudna sytuacja panuje na autostradzie A7 w kierunku Flensburga i Hanoweru, gdzie korki są niemal nieuniknione.

Dodatkowo Verdi wezwał do strajku także pracowników sektora publicznego w Hamburgu. Skutkuje to ograniczeniami w pracy urzędów oraz w obsłudze kontenerów w porcie, co przekłada się na dalsze spiętrzenia ruchu – m.in. na moście Köhlbrandbrücke.

Dolna Saksonia: zamknięte mosty i tunele, opóźnienia w zimowym utrzymaniu dróg

Również w Dolnej Saksonii kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. Władze landowe ostrzegają przed możliwymi opóźnieniami w zimowym utrzymaniu dróg, co może wpływać na bezpieczeństwo jazdy.

W ramach strajku:

  • most zwodzony na drodze B436 w Leer (Ostfriesland) pozostaje otwarty w godzinach 6:00–23:00; przejazd umożliwiany jest wyłącznie służbom ratunkowym,
  • most zwodzony na rzece Schwinge w Stade jest całkowicie zamknięty przez całą dobę,
  • zamknięto również tunel Weser w powiecie Wesermarsch, a także tunel Bovenden i tunel Butterberg w powiecie Göttingen.

Zachód kraju: poważne utrudnienia w Nadrenii Północnej-Westfalii

Na zachodzie Niemiec szczególnie dotknięta jest Nadrenia Północna-Westfalia. Związek zawodowy Verdi prowadzi tam strajk w centrali ruchu i zarządzania tunelami w Leverkusen, skąd na co dzień nadzorowany jest ruch w 13 tunelach drogowych o długości przekraczającej 400 metrów.

Akcja protestacyjna rozpocznie się we wtorek o godzinie 16:00 i potrwa 24 godziny. W tym czasie całkowicie zamknięte są m.in.:

  • tunel Oberdollendorf w Königswinter (kierunek północny),
  • tunel B42 Oberkassel w Bonn (kierunek północny),
  • tunel Weserauen w Porta Westfalica,
  • tunel Kiesberg w Wuppertalu,
  • tunel Emmerauen w Lügde,
  • tunel Hestenberg w Plettenbergu.

Przedstawiciel Autobahn GmbH poinformował, że spółka – w porozumieniu ze związkami zawodowymi – przygotowała się na protest w maksymalnym możliwym zakresie, podkreślając, że bezpieczeństwo użytkowników dróg pozostaje absolutnym priorytetem.

Postulaty płacowe i dalsze negocjacje

Związek zawodowy Verdi domaga się podwyżki wynagrodzeń o 7 procent miesięcznie, przy czym minimalna kwota wzrostu miałaby wynosić 300 euro brutto. Identyczna podwyżka przewidziana jest również dla pracowników młodocianych i osób odbywających przygotowanie zawodowe w państwowej spółce.

Kolejna runda negocjacji płacowych została zaplanowana na 6 lutego.

źródło: bild.de

Syryjski prezydent odwołuje wizytę w Berlinie. Powodem napięta sytuacja w kraju

1

Planowana wizyta w Niemczech została anulowana

Syryjski prezydent tymczasowy Ahmed al-Scharaa odwołał zaplanowaną wizytę w Niemczech. Informację tę potwierdził rzecznik rządu. Wizyta miała odbyć się w poniedziałek i wtorek, a jej celem były rozmowy na najwyższym szczeblu politycznym w Berlinie. Powodem decyzji jest pogarszająca się sytuacja wewnętrzna w Syrii.

Spotkania z niemieckimi władzami i temat uchodźców

Zgodnie z wcześniejszymi planami Ahmed al-Scharaa miał spotkać się z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem, kanclerzem Friedrichem Merzem oraz kilkoma federalnymi ministrami i przedstawicielami niemieckiego biznesu. Kluczowymi tematami rozmów miały być kwestie powrotu syryjskich uchodźców do ojczyzny oraz udział Niemiec w odbudowie zniszczonego wojną kraju.

Odwołanie wizyty nastąpiło jednak na krótko przed planowanym terminem i – jak podkreślił rzecznik rządu – było bezpośrednio związane z aktualną sytuacją polityczno-wojskową w Syrii.

Walki na północy Syrii i zawieszenie broni

W ostatnich dniach na północy Syrii dochodziło do intensywnych starć pomiędzy syryjskimi siłami rządowymi a milicjami dowodzonymi przez Kurdów. Walki znacząco zaostrzyły sytuację bezpieczeństwa w regionie i wymusiły koncentrację władz w Damaszku na sprawach wewnętrznych.

Dopiero niedawno syryjska administracja tymczasowa oraz kurdyjskie ugrupowania osiągnęły porozumienie w sprawie zawieszenia broni. Mimo tego sytuacja w kraju pozostaje niestabilna, co – według strony syryjskiej – uniemożliwiło realizację zagranicznej wizyty prezydenta.

Zaproszenie od Merza i wcześniejsze kontrowersje

Kanclerz Friedrich Merz zaprosił Ahmeda al-Scharaę do Niemiec już w listopadzie. Sama zapowiedź wizyty wywołała jednak znaczące kontrowersje. Krytyka napłynęła m.in. ze strony kurdyjskich środowisk mieszkających w Niemczech, które oskarżają syryjskie władze o stosowanie przemocy wobec mniejszości etnicznych i religijnych.

Na czas wizyty zaplanowano w Berlinie kilka demonstracji protestacyjnych, które miały odbyć się w poniedziałek i wtorek. Organizatorzy zapowiadali sprzeciw wobec normalizacji relacji z rządem w Damaszku bez wcześniejszego rozliczenia naruszeń praw człowieka.

Brak informacji o nowym terminie

Na ten moment nie podano informacji, czy i kiedy wizyta syryjskiego prezydenta tymczasowego w Niemczech zostanie przełożona na inny termin. Niemiecki rząd nie odniósł się dotąd do dalszych planów dyplomatycznych w tej sprawie.

Odwołanie wizyty pokazuje, jak silnie sytuacja wewnętrzna Syrii wpływa na relacje międzynarodowe oraz rozmowy dotyczące przyszłości uchodźców i odbudowy kraju.

źródło: tagesschau.de

Niemcy deportowali do Syrii klanowego rapera. Groził policji śmiercią

2

Deportacja z więzienia o zaostrzonym rygorze

W Niemczech doszło do głośnej deportacji skazanego rapera powiązanego z przestępczym klanem. Jak ustalił dziennik „Bild”, 32-letni Mazen A., występujący pod pseudonimem „Maze618”, został wydalony z kraju bezpośrednio z zakładu karnego o zaostrzonym rygorze w Burg koło Magdeburga.

Do deportacji doszło 6 stycznia 2026 roku. Skazany został przetransportowany z celi więziennej prosto na lotnisko, skąd – pod eskortą niemieckich funkcjonariuszy federalnych – poleciał najpierw do Turcji, a następnie rejsowym samolotem do Damaszku, stolicy Syrii. Bez tej decyzji mógłby opuścić więzienie już 20 kwietnia 2026 roku.

Przemoc, groźby i pogarda wobec państwa

Mazen A. był znany nie tylko z brutalnych treści w swoich utworach muzycznych, w których gloryfikował przemoc, narkotyki i otwarcie drwił z niemieckiej policji. W rzeczywistości wielokrotnie potwierdzał te postawy swoim zachowaniem.

Według ustaleń śledczych groził funkcjonariuszom śmiercią, krzycząc na ulicy: „Strzelę ci w głowę”, a w jednym z najbardziej dramatycznych incydentów wtargnął wraz z członkami swojej rodziny klanowej na komisariat policji.

Początek konfliktu: Naumburg 2017

Korzenie sprawy sięgają 2017 roku, kiedy to policja w południowej części Saksonii-Anhalt przez dłuższy czas zmagała się z działalnością rodziny Mazena A. Klan prowadził kilka barów shisha w Naumburgu, a napięcia między nim a służbami porządkowymi narastały miesiącami.

Do eskalacji doszło w maju, gdy młodszy brat rapera, 29-letni Achmed A., stracił prawo jazdy. Policjanci pojawili się w lokalu Babylon Lounge, aby wykonać nakaz doprowadzenia przed sąd. Na miejscu zostali jednak wyśmiani i sprowokowani przez braci oraz ich towarzyszy. Padały hasła wprost podważające niemiecki porządek prawny, m.in.:
„Nie uznajemy waszego systemu prawnego. Kary w Niemczech są śmieszne.”

Groźby użycia broni i ucieczka policjantów

Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Według akt sprawy Mazen A. krzyczał:
„Dość tego, wyciągajcie broń, rozwalimy ich!”

Dwóch funkcjonariuszy musiało uciekać z miejsca zdarzenia. Policja poinformowała później oficjalnie, że patrol wycofał się, aby zapobiec dalszej eskalacji przemocy.

Atak na komisariat i groźby wobec rodziny policjanta

To jednak nie był koniec. Jeszcze tej samej nocy raper wraz z członkami rodziny i znajomymi ruszył pod komisariat policji w Naumburgu. Zniszczono kratowane drzwi zabezpieczające wejście do budynku.

Zgodnie z aktem oskarżenia Mazen A. krzyczał, że „zniszczy życie” jednego z funkcjonariuszy, a następnie szczegółowo opisywał, co zamierza zrobić jego żonie i córce.

Wydarzenie odbiło się szerokim echem w całym kraju. Ówczesny minister spraw wewnętrznych Saksonii-Anhalt, Holger Stahlknecht (CDU), skomentował sprawę jednoznacznie, mówiąc o świadomym lekceważeniu zasad państwa prawa, a także o „odmowie integracji połączonej z agresją”.

Wyroki i agresja na sali sądowej

W listopadzie 2019 roku zapadły prawomocne wyroki wobec rapera. Sąd Krajowy w Halle skazał go na 6 lat i 4 miesiące więzienia za handel narkotykami oraz dodatkowe 10 miesięcy za pobicie.

Podczas ogłaszania wyroku Mazen A., mimo założonej elektronicznej bransolety, próbował opuścić salę rozpraw, krzycząc w stronę sędziego wulgarne oskarżenia. Funkcjonariusze służby więziennej musieli fizycznie zablokować mu drogę, aby możliwe było dokończenie uzasadnienia wyroku.

Zakaz powrotu do Niemiec

Po deportacji prawnik Mazena A. zapowiedział, że sprawdzi legalność i okoliczności decyzji, składając wniosek o wgląd do akt. Niemieckie władze nie pozostawiają jednak złudzeń co do dalszych losów skazanego.

Jak potwierdziła rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Saksonii-Anhalt, wobec Mazena A. wydano zakaz wjazdu i pobytu na terytorium Niemiec na podstawie §11 ustawy o pobycie cudzoziemców. Zgodnie z informacjami „Bild”, obowiązuje on przez co najmniej pięć lat.

źródło: bild.de

Strzały w Berlinie. W Niemczech znów narasta fala brutalnych ataków na tureckie lokale

0

Nocny atak w Kreuzbergu

W niedzielę w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg doszło do kolejnego niepokojącego incydentu z użyciem broni palnej. Około godziny 3:00 padły strzały w kierunku tureckiego lokalu gastronomicznego „Mila Frühstückshaus”, mieszczącego się przy Schönleinstraße. Kule przebiły frontowe szyby kawiarni.

Lokal w chwili ataku był zamknięty. Nikt nie odniósł obrażeń, jednak zdarzenie wywołało duże poruszenie wśród okolicznych mieszkańców oraz właścicieli pobliskich biznesów.

Policja: celem było konkretne miejsce

Z informacji przekazanych przez policję wynika, że strzały oddano bezpośrednio w budynek kawiarni. To 27-letni właściciel lokalu jako pierwszy zauważył ślady po kulach i poinformował służby. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli szczegółowe oględziny.

Na jednej z szyb technicy kryminalistyczni naliczyli trzy otwory po pociskach. Po przeciwnej stronie ulicy, na chodniku, znaleziono łuski po nabojach.

Zabezpieczone pociski i ślady

Wnętrze lokalu zostało dokładnie przeszukane przez specjalistów z pionu dochodzeniowo-śledczego. Zebrano tam fragmenty pocisków, które zostaną poddane dalszym badaniom balistycznym. Śledczy analizują również monitoring z okolicy oraz ewentualne relacje świadków.

Postępowanie w sprawie ataku nadal trwa. Jak informuje dziennik „BILD”, prowadzenie śledztwa ma przejąć specjalna berlińska jednostka policyjna BAO „Ferrum”.

BAO „Ferrum” i walka z przestępczością zorganizowaną

BAO „Ferrum” została powołana 13 listopada po serii brutalnych ataków z użyciem broni palnej, wymierzonych w tureckie firmy i przedsiębiorców na terenie Berlina. Celem tej specjalnej struktury jest zdecydowana walka z przestępczością zorganizowaną oraz grupami zajmującymi się wymuszeniami haraczy.

Przed jej utworzeniem średnio co 17 godzin dochodziło w Berlinie do strzelanin lub aktów przemocy z użyciem broni. Przykładowo turecka szkoła nauki jazdy w dzielnicy Reinickendorf była ostrzeliwana aż trzykrotnie.

Kim są „Daltons”?

Jedną z grup, które w ubiegłym roku znalazły się w centrum uwagi policji i mediów, są tzw. „Daltons” — nazwa nawiązuje do gangsterskiej rodziny z komiksów „Lucky Luke”. Według ustaleń służb nie jest to jedna spójna organizacja, lecz kilka powiązanych ze sobą grup przestępczych.

Członkowie tych struktur zajmowali się zbrojnym wymuszaniem haraczy. Od właścicieli tureckiej sieci supermarketów „Eurogida” domagali się początkowo 250 tysięcy euro, a następnie kilkukrotnie podnosili swoje żądania. W ramach nacisku ostrzelano dwie filie tej sieci w dzielnicach Spandau i Wilmersdorf.

Czy to kolejny przypadek wymuszeń?

Na obecnym etapie śledztwa nie wiadomo, czy niedzielny atak na kawiarnię w Kreuzbergu również ma związek z próbą wymuszenia haraczu. Policja nie wyklucza żadnego scenariusza.

Pracownicy „Mila Frühstückshaus” byli wyraźnie wstrząśnięci zdarzeniem i w niedzielę odmówili komentarza. Właściciel lokalu nie był obecny na miejscu.

Narastający niepokój w Berlinie

Kolejna strzelanina, nawet jeśli nie przyniosła ofiar, potęguje poczucie zagrożenia wśród przedsiębiorców i mieszkańców stolicy Niemiec. Ataki na konkretne lokale i firmy wskazują na przemyślaną strategię zastraszania, z którą niemieckie służby próbują walczyć przy użyciu specjalnych struktur operacyjnych.

Śledztwo ma wykazać, czy Berlin stoi przed powrotem fali brutalnych porachunków związanych z przestępczością zorganizowaną.

źródło: bild.de

Niemcy: Lodowa pułapka na autostradzie! Kobieta cudem uniknęła śmierci

0

Dramatyczny incydent na A10 w Oranienburgu

Oranienburg (Brandenburgia) – Koszmar może zdarzyć się w ułamku sekundy. 29-letnia Tamara W. z Oranienburga doświadczyła tego na własnej skórze, gdy w piątek, 9 stycznia 2026 roku, późnym popołudniem na północnym Berliner Ring (A10) ktoś zrzucił z pieszej kładki lodową bryłę prosto na jej samochód.

„Nagle usłyszałam huk, przednia szyba rozsypała się na drobne kawałki i praktycznie nic nie widziałam” – relacjonuje Tamara W., wciąż pod wpływem traumatycznego zdarzenia.

Sekundy grozy i refleks na wagę życia

Kobieta opisuje, że chwilę przed incydentem zauważyła na jezdni śnieg, który wydawał się pochodzić „znikąd”. W następnym momencie usłyszała ogłuszający huk, a prawa strona przedniej szyby samochodu uległa zniszczeniu. „Nie widziałam nic, wpadłam w panikę. Spojrzałam w górę i zobaczyłam kilka cieni ludzi w półmroku. Prowadziłam auto po omacku, z pasa środkowego na prawy, w kierunku pobocza” – opowiada.

Tamara W. była przekonana, że mogło dojść do tragedii: „Mogłam zginąć. Bałam się, że w samochód uderzy ciężarówka albo inny pojazd”.

Reakcja i bezpieczeństwo

Kobieta włączyła światła awaryjne i powoli przemieściła auto na pobocze, kontynuując jazdę w kierunku najbliższej stacji benzynowej. Policja, po przybyciu na miejsce, sporządziła raport: „Na moście przy km 174,1 nieznani sprawcy zrzucili lodową bryłę na jezdnię. Bryła uderzyła w przednią szybę Golfa i ją uszkodziła”.

Funkcjonariusze prowadzą śledztwo w sprawie „niebezpiecznego ingerowania w ruch drogowy”. Badają miejsce zdarzenia na kładce, nie wierząc w przypadek: „Z mostu nie mogła spaść ani sturlać się sama taka bryła lodu” – stwierdzono.

Trauma i apel do sprawców

Mimo traumatycznego przeżycia, Tamara W. wróciła już za kierownicę, choć obawia się powtórki zdarzenia. „Mam nadzieję, że most zostanie zabezpieczony, by nikt już nie mógł zrzucać przedmiotów na samochody. Apeluję do sprawców: to nie jest żaden głupi żart. Bawicie się życiem niewinnych ludzi!”

Kobieta, patrząc wstecz na miejsce zdarzenia, określa ten dzień jako „drugi dzień swoich urodzin”, podkreślając, jak wielkie miała szczęście, że bryła uderzyła w prawą stronę szyby, a nie po lewej stronie – wówczas wypadek mógłby mieć tragiczne konsekwencje.

źródło: bild.de

Dramat w supermarkecie w Bremie. Kobieta próbowała podpalić siebie i swoje dzieci

0

Szybka reakcja klientów zapobiegła tragedii

Do dramatycznego zdarzenia doszło w Bremie, na terenie jednego z supermarketów. Dzięki natychmiastowej reakcji przypadkowych klientów udało się zapobiec tragedii, która mogła zakończyć się śmiercią trzech osób, w tym dwojga małych dzieci.

Próba samopodpalenia w supermarkecie w Bremie

W piątkowe popołudnie w supermarkecie „Marktkauf”, znajdującym się w centrum handlowym EDU Einkaufspark Duckwitz w dzielnicy Bremen-Neustadt, 40-letnia kobieta próbowała podpalić siebie oraz swoich dwóch synów w wieku 4 i 8 lat.

Według relacji świadków kobieta oblała siebie i dzieci substancją, która według ich oceny była łatwopalna. Zaniepokojeni klienci natychmiast powiadomili policję, widząc eskalującą i skrajnie niebezpieczną sytuację.

Policja potwierdza: kobieta piła ciecz i podała ją dziecku

Policja w Bremie potwierdziła zdarzenie w niedzielę w odpowiedzi na zapytanie dziennika „Bild”. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, kobieta przed próbą podpalenia sama spożyła część tej substancji, a następnie siłą podała ją jednemu ze swoich synów.

Interwencja świadków uratowała życie dzieci

W momencie, gdy kobieta próbowała doprowadzić do podpalenia siebie i dzieci, interweniowali klienci znajdujący się w sklepie. Ich zdecydowana reakcja uniemożliwiła dalsze działania kobiety do czasu przybycia służb.

Na miejsce szybko dotarli funkcjonariusze policji, którzy przejęli kontrolę nad sytuacją i zabezpieczyli osoby biorące udział w zdarzeniu.

Stan psychiczny kobiety budził niepokój

Zgodnie z pierwszymi ustaleniami policji, kobieta była niestabilna psychicznie. Funkcjonariusze podkreślili jednak, że na obecnym etapie nie udzielają informacji dotyczących jej narodowości ani ewentualnych motywów działania.

Śledczy zaznaczają, że sprawa wymaga szczegółowego wyjaśnienia, w tym analizy stanu psychicznego kobiety w chwili zdarzenia.

Dzieci trafiły do szpitala. Ich stan jest stabilny

Kobieta oraz jej dwaj synowie zostali przewiezieni do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia. Jak poinformowała rzeczniczka policji w rozmowie z „Bild”, dzieciom „nic poważnego się nie stało”, a ich stan określany jest jako dobry, biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia.

Śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa

Sprawą zajmuje się obecnie policja kryminalna oraz prokuratura w Bremie. Postępowanie prowadzone jest pod kątem usiłowania zabójstwa. Śledczy badają zarówno przebieg wydarzeń, jak i odpowiedzialność karną kobiety.

źródło: bild.de

Niemcy wycofali żołnierzy z Grenlandii po zaledwie dwóch dniach. Bundeswehra zabiera głos

0

Krótka misja rozpoznawcza Bundeswehry na Grenlandii

Niemiecka Bundeswehra po zaledwie dwóch dniach kończy swój pobyt na Grenlandii i wycofuje tam stacjonujących żołnierzy. Jak poinformował rzecznik operacyjnego dowództwa Bundeswehry, misja została zakończona zgodnie z planem i przyniosła satysfakcjonujące rezultaty.

Zespół rozpoznawczy, liczący 15 żołnierzy, opuścił Grenlandię w niedzielę. Wojskowi odlecieli cywilnym samolotem do Kopenhagi. Informację tę przekazał Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa) rzecznik dowództwa operacyjnego. Wcześniej o planowanym wycofaniu poinformował dziennik „Bild”.

Nagła zmiana planów i brak oficjalnego uzasadnienia

Jeszcze w sobotę rzecznik dowództwa przekazywał agencji dpa, że nie jest jasne, jak długo niemieccy żołnierze pozostaną na Grenlandii. Samolot z duńskimi i niemieckimi wojskowymi wylądował na wyspie dopiero w piątkowy wieczór.

Według informacji „Bild”, rozkaz wycofania kontyngentu miał dotrzeć do Grenlandii dopiero we wczesnych godzinach niedzielnego poranka. Jak podano, nie towarzyszyło mu żadne oficjalne uzasadnienie.

Dowództwo Bundeswehry: misja została wykonana zgodnie z zadaniem

Agencja Reuters cytuje rzecznika dowództwa operacyjnego Bundeswehry, który zapewnił, że misja nie została przerwana ani zakończona przedwcześnie.
„Wynik rozpoznania jest taki, że wszyscy są zadowoleni, a w Niemczech rozpocznie się teraz szczegółowa analiza” – przekazał rzecznik.

Podkreślił jednocześnie, że zadanie zostało wykonane zgodnie z otrzymanym poleceniem. Dokładny termin powrotu żołnierzy Bundeswehry do Niemiec nie został ujawniony.

Wypowiedź niemieckiego admirała na lotnisku w Nuuk

Do sprawy odniósł się również admirał Bundeswehry Stefan Pauly, który wypowiedział się na lotnisku w stolicy Grenlandii, Nuuk.
„Wszystko zostało wykonane. Być może jeszcze wrócimy na Grenlandię albo odbędziemy spotkania z naszymi sojusznikami” – powiedział.

Jego słowa sugerują, że obecna misja może być elementem szerszych planów współpracy wojskowej Niemiec z partnerami z NATO w regionie Arktyki.

Ćwiczenia wojskowe NATO na Grenlandii potrwają miesiącami

Podczas gdy niemiecki kontyngent kończy swoją misję, wojskowa obecność innych państw NATO na Grenlandii ma charakter długofalowy. Dowódca duńskiego Arktycznego Dowództwa, generał Søren Andersen, poinformował, że europejskie ćwiczenia wojskowe na wyspie potrwają jeszcze przez wiele miesięcy.

„To, co obecnie robimy, to planowanie długotrwałych ćwiczeń, które będą prowadzone przez cały 2026 rok, a być może także w 2027 roku” – powiedział Andersen w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową w Nuuk.

USA zaproszone do ćwiczeń, współpraca trwa

Generał Andersen zaznaczył, że Stany Zjednoczone – podobnie jak wszystkie państwa NATO – zostały zaproszone do udziału w szkoleniach wojskowych na Grenlandii. Podkreślił, że współpraca duńskich sił zbrojnych z amerykańskim wojskiem odbywa się na co dzień.

„Jeden z oficerów mojego sztabu jest częścią zespołu stacjonującego w amerykańskiej bazie Pituffik Space Base w północnej Grenlandii. Współpracujemy z USA każdego dnia i nic się w tej kwestii nie zmieniło” – dodał.

Na razie w ramach właściwych ćwiczeń wojskowych na miejsce przebywają jedynie żołnierze francuscy. Pozostałe państwa, w tym Niemcy, wysłały swoje zespoły głównie w celu oceny warunków i możliwości szkoleniowych. Decyzja dotycząca ewentualnego udziału USA w szerszych ćwiczeniach z innymi krajami NATO ma zapaść w ciągu najbliższego miesiąca.

Cel niemieckiej misji: ocena warunków w Arktyce

Zgodnie z informacjami niemieckiego Ministerstwa Obrony, żołnierze Bundeswehry mieli za zadanie sprawdzić warunki do organizacji wspólnych ćwiczeń wojskowych na Grenlandii. Chodziło przede wszystkim o ocenę bezpieczeństwa w regionie Arktyki oraz o określenie, w jaki sposób Niemcy mogą przyczynić się do działań NATO w tym obszarze.

Niemiecki zespół składał się z logistyków oraz specjalistów z różnych dziedzin, odpowiedzialnych za analizę infrastruktury, transportu i warunków operacyjnych.

Grenlandia, napięcia geopolityczne i decyzje USA

Misja rozpoznawcza prowadzona była pod dowództwem Danii, do której Grenlandia formalnie należy. Wyspa, w większości pokryta lodem, od lat znajduje się w centrum zainteresowania geopolitycznego.

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie publicznie deklarował, że Stany Zjednoczone chciałyby przejąć kontrolę nad Grenlandią, czemu stanowczo sprzeciwiają się europejscy sojusznicy NATO.

Dodatkowo w sobotni wieczór Trump zapowiedział wprowadzenie dodatkowych ceł wobec Niemiec oraz siedmiu innych europejskich państw NATO, które niedawno wysłały swoich żołnierzy na misję rozpoznawczą na Grenlandii. Zapowiedź ta jeszcze bardziej podkreśla napięcia towarzyszące wojskowej i politycznej obecności w regionie Arktyki.

źródło: t-online.de

Spór o Grenlandię eskaluje: Trump używa ceł jako broni – Europa i Niemcy pod presją

2

Spór wokół Grenlandii doprowadził do gwałtownego zaostrzenia relacji między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, a w szczególności uderzy w niemiecką gospodarkę. Amerykański prezydent Donald Trump wykorzystał konflikt jako punkt wyjścia do wprowadzenia nowych taryf celnych na produkty eksportowane z Europy do USA.

Biały Dom zapowiada nowe cła od 1 lutego

Po wcześniejszym wprowadzeniu we wrześniu 2025 ceł podstawowych w wysokości 15 procent na większość towarów z UE, Biały Dom zapowiedział kolejną rundę podwyżek. Od 1 lutego mają wejść w życie dodatkowe cła w wysokości 10 procent, co znacząco zwiększy koszty sprzedaży europejskich towarów na amerykańskim rynku. Administracja USA argumentuje, że przez lata europejscy partnerzy handlowi korzystali z dostępu do rynku amerykańskiego bez ekwiwalentnych ceł i obciążeń.

Nowe taryfy dotkną w sposób szczególny Niemcy, ponieważ Stany Zjednoczone są jednym z najważniejszych odbiorców niemieckiego eksportu. Roczna wartość eksportu niemieckich towarów do USA sięga około 157 mld euro. Szczególnie mocno narażone są branże motoryzacyjna, maszynowa, chemiczna oraz farmaceutyczna. Eksperci ostrzegają, że wzrost ceł doprowadzi do spadku konkurencyjności niemieckich firm w USA, redukcji zamówień i możliwego pogorszenia wskaźników wzrostu.

Na horyzoncie spadek eksportu z Niemiec do Stanów Zjednoczonych?

Ekonomiści oceniają, że skutkiem wprowadzenia ceł może być spadek eksportu z Niemiec do Stanów Zjednoczonych nawet o 5–10 procent, co odpowiada wartości od 8 do 15 miliardów euro rocznie. Problem pojawia się w momencie, kiedy niemiecka gospodarka i tak boryka się z presją rosnących kosztów energii, inflacją i stagnacją w kluczowych sektorach przemysłowych.

Trump uzasadnia decyzję kwestiami ekonomicznymi

Choć Trump przedstawia działania jako uzasadnione ekonomicznie, to w tle sporu znajduje się czynnik geopolityczny. Konflikt rozpoczął się po tym, gdy europejscy partnerzy sprzeciwili się planom wykupu Grenlandii, terytorium autonomicznego należącego do Danii. Waszyngton postrzega Grenlandię jako obszar o strategicznym znaczeniu militarnym i surowcowym. Europejczycy uznali zamiar wykupu za ingerencję w suwerenność terytorialną.

Bruksela zapowiada analizę możliwych odpowiedzi 

Bruksela zapowiada analizę możliwych odpowiedzi na działania USA. Rozważane są środki kompensacyjne oraz ewentualne kontrcła. Unijni politycy ostrzegają, że eskalacja wojny celnej może doprowadzić do poważnych szkód gospodarczych po obu stronach Atlantyku i osłabić więzi transatlantyckie w okresie, w którym ich trwałość jest i tak wystawiona na próbę.

Spór o Grenlandię pokazał, jak szybko kwestie geopolityczne mogą przełożyć się na realne skutki ekonomiczne. Obecna sytuacja stawia niemiecką gospodarkę w trudnej pozycji, zmuszając Berlin do szukania dyplomatycznych rozwiązań, które pozwolą uniknąć kolejnych obciążeń i utraty rynków zbytu.

źródło: dpa

Jak zapisać dziecko do szkoły w Niemczech? Przetłumaczony formularz!

Każde dziecko mieszkające w Niemczech, które do 30-go czerwca bieżącego roku ukończy szósty rok życia, podlega obowiązkowi szkolnemu (die Schulpflicht) od 1-go sierpnia tego samego roku. Obowiązkowi temu podlegają również dzieci, które szósty rok życia osiągną dopiero do 30-go września bieżącego roku. Dzieci, które nie podlegają temu obowiązkowi, mogą zostać zapisane do szkoły wcześniej, jeśli stwierdzi się u niego dojrzałość szkolną. W tym celu należy wypełnić odpowiedni wniosek (Antrag auf vorzeitige Einschulung). Rodzice lub opiekunowie tychże dzieci podlegają natomiast obowiązkowi zapisania ich do szkoły (die Schulanmeldungspflicht). Rodzice mogą samodzielnie zdecydować do której szkoły zapiszą swoje dziecko (w obrębie danego regionu). Zdarza się, iż z powodu niewystarczającej ilości wolnych miejsc szkoła odmawia przyjęcia dziecka. W związku z tym często wymaga się podania alternatywnej szkoły w pobliżu miejsca zamieszkania.

Zapisanie dzieci przybyłych do Niemiec do szkoły

Jeśli Wasze dzieci podczas przeprowadzki do Niemiec są w wieku szkolnym, to należy udać się do najbliższej szkoły, gdzie zostanie podjęta decyzja w sprawie rekrutacji. Z reguły dzieci emigrantów, które ze względu na swoje umiejętności językowe nie są jeszcze w stanie stale uczestniczyć w lekcjach szkolnych, otrzymują lekcje próbne. Ich celem jest jak najszybsze włączenie ich do regularnych lekcji szkolnych.

Jakie dokumenty należy przedłożyć przy zapisywaniu dziecka do szkoły w Niemczech?

Aby zapisać dziecko do niemieckiej szkoły należy zabrać ze sobą następujące dokumenty:

  • Akt urodzenia dziecka
  • Dowód osobisty
  • Pismo zawiadamiające o obowiązku szkolnym (jeśli takowe istnieje) oraz wypełniony formularz zgłoszeniowy

Jak wypełnić formularz zgłoszeniowy dziecka do szkoły w Niemczech? Przetłumaczony wniosek

Poniżej przedstawiamy przetłumaczony formularz zgłoszeniowy dziecka do szkoły w Niemczech udostępniony przez miasto Dortmund. Formularz w języku niemieckim dla porównania z poniższym polskim tłumaczeniem można pobrać TUTAJ. Jego treść oraz wygląd mogą być w zależności od szkoły różne. Mimo to, większość sformułowań powinna być podobna, więc mamy nadzieję, że poniższe tłumaczenie okaże się pomocne. Przetłumaczony przez nas na język polski formularz można pobrać TUTAJ.

Co następuje po zameldowaniu dziecka do szkoły w Niemczech?

Podczas zameldowania dziecka do szkoły rodzice otrzymają termin na badanie lekarskie, które przeprowadzane jest przez lekarza dziecięcego. Te mają miejsce najczęściej w październiku, grudniu, styczniu lub lutym. Najczęściej wiosną szkoły oferują różnego rodzaju imprezy dla przyszłych uczniów i uczennic, mające na celu zapoznanie ich z placówką. W wielu szkołach mają również miejsce przygotowujące zebrania rodzicielskie. Te odbywają się najczęściej w czerwcu.

Kiedy w Niemczech wypada pierwszy dzień szkoły i wakacje?

Tutaj przeczytasz kiedy w Niemczech wypada pierwszy dzień szkoły: Kiedy wypada roczpoczęcie roku szkolnego w Niemczech?, a tutaj kiedy wakacje: Wakacje w Niemczech i wolne od szkoły.

Kiedy dzieci idą do szkoły w Niemczech? Terminy rozpoczęcia roku szkolnego z podziałem na landy!

Początek roku szkolnego w roku 2026 w Niemczech, to bardzo ważna data w kalendarzu każdego ucznia. Ze względu na system federalny obowiązujący w Niemczech, dni wolne od lekcji są regulowane poprzez poszczególne landy. Przykładowo w Badenii-Wirtembergii pierwszy dzień szkoły, a także obchody związane z początkiem roku szkolnego, odbywają się w pierwszym do dwóch tygodni od zakończenia letnich wakacji. Oprócz tego terminy te mogą się różnić w zależności od szkoły. W razie wątpliwości warto dopytać w szkole, do której chcecie posłać dziecko. O tym, kiedy wypada rozpoczęcie roku szkolnego w innych niemieckich krajach związkowych przeczytacie poniżej.

Rozpoczęcie roku szkolnego w 2026 w Niemczech – tabelka z terminami dla wszystkich landów!

Oto kiedy w roku 2026 ma miejsce rozpoczęcie roku szkolnego w Niemczech:

Kraj związkowyRozpoczęcie roku szkolnego 2025
Badenia-Wirtembergia13.09.
Bawaria16.09.
Berlin15.09.
Brandenburgia08.09.
Brema16.08.
Dolna Saksonia16.08.
Hamburg04.09.
Hesja18.08.
Meklemburgia-Pomorze Przednie 08.09.
Nadrenia Północna-Westfalia 27.08.
Nadrenia-Palatynat 18.08.
Saara15.08.
Saksonia11.08.
Saksonia-Anhalt11.08.
Szlezwik-Holsztyn 08.09.
Turyngia11.08.

Jak zapisać dziecko do szkoły w Niemczech?

O tym jak zapisać dziecko do szkoły w Niemczech przeczytacie w następującym artykule: Jak zapisać dziecko do szkoły w Niemczech?. Znajdziecie w nim również przetłumaczony formularz zgłoszeniowy!

Ferie w Niemczech

Dowiedz się, kiedy w Niemczech wypadają ferie (jesienne, zimowe i letnie): Ferie w Niemczech.