Zamiast remontu drogi – betonowe stojaki rowerowe na jezdni. Kontrowersyjna inwestycja w Dreźnie wywołała burzę

0

Chaos zamiast modernizacji ulicy w Dreźnie

Drezno znalazło się w centrum ostrej krytyki po decyzji władz miejskich dotyczącej zagospodarowania jednej z zaniedbanych ulic. Zamiast długo oczekiwanego remontu zniszczonej Warthaer Straße, miasto zdecydowało się na montaż… 17 stojaków rowerowych, które zostały zabetonowane bezpośrednio w jezdni. Koszt inwestycji wyniósł około 34 tysiące euro, jednak – jak się szybko okazało – infrastruktura niemal w ogóle nie jest wykorzystywana.

Stojaki na środku drogi i dodatkowe zagrożenie

Nowe stojaki osadzono częściowo w zniszczonej nawierzchni z kostki brukowej. Aby zapobiec kolizjom, konieczne było ustawienie przy nich białych zapór ostrzegawczych, co dodatkowo zawęziło przestrzeń dla ruchu. Zarówno rowerzyści, jak i kierowcy zmuszeni są teraz omijać przeszkody, często wjeżdżając na torowisko tramwajowe, co znacząco pogarsza bezpieczeństwo w tym rejonie.

Polityczna burza i zapowiedź demontażu

Sprawa szybko trafiła na forum lokalnej polityki. Dwóch radnych dzielnicowych zapowiedziało złożenie wniosku o usunięcie stojaków podczas marcowego posiedzenia rady dzielnicy Cotta.
Radny Torsten Nitzsche (Freie Wähler) powołuje się na projekt uchwały, zgodnie z którym burmistrz Drezna miałby zostać zobowiązany do likwidacji instalacji. Z kolei Matthias Weigel (Team Zastrow) otwarcie stwierdza, że w tym miejscu nie istnieje realne zapotrzebowanie na taką infrastrukturę.

Krytyka także ze strony środowisk rowerowych

Niezadowolenia nie kryją również organizacje rowerowe. Niemiecki Klub Rowerowy ADFC podkreśla, że ani mieszkańcy, ani lokalni przedsiębiorcy nie zostali poinformowani o planowanej inwestycji. Co więcej, o projekcie nie wiedzieli wcześniej także radni miejscy ani rada dzielnicy. To wywołało zarzuty dotyczące braku przejrzystości i konsultacji społecznych.

Przedsiębiorcy: „Ludzie robią zdjęcia i kręcą głowami”

Lokalni przedsiębiorcy mówią wprost o absurdzie całej sytuacji. Właścicielka firmy cateringowej przy Warthaer Straße zwraca uwagę, że w wyniku montażu stojaków zlikwidowano miejsca parkingowe. Jej zdaniem mieszkańcy reagują niedowierzaniem, dokumentując inwestycję telefonami.
Z kolei przedstawiciel pobliskiej piekarni przyznaje, że w ciągu dnia niemal żaden rower nie jest przypięty do nowych stojaków.

Kolejna wpadka drezdeńskiego burmistrza ds. budownictwa

To nie pierwszy kontrowersyjny projekt realizowany pod nadzorem burmistrza ds. budownictwa Stephana Kühna (Zieloni). Wcześniej jego inicjatywy związane z infrastrukturą rowerową trafiły do „Czarnej Księgi 2025” Związku Podatników jako przykłady niegospodarności.

W kwietniu 2024 roku zakończył się fiaskiem test reorganizacji ruchu na moście „Blaues Wunder”, gdzie jedna z pasów ruchu dla samochodów została zastąpiona pasem rowerowym. Po zaledwie ośmiu dniach test przerwano z powodu paraliżu komunikacyjnego. Koszt przedsięwzięcia oszacowano na ponad 181 tysięcy euro.

Droga do roweru przez kosztowne eksperymenty

Kolejny eksperyment – tym razem na moście Carolabrücke – również zakończył się przedwcześnie. We wrześniu 2024 roku planowany czteromiesięczny test zamiany pasa ruchu na drogę rowerową przerwano po dziewięciu dniach. Według dostępnych danych koszt tej inicjatywy wyniósł około 200 tysięcy euro.

Coraz więcej pytań o sens i odpowiedzialność

Przypadek Warthaer Straße wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech na temat kosztów, skuteczności i społecznej akceptacji miejskich projektów infrastrukturalnych. Coraz częściej pojawiają się pytania o to, czy polityka transportowa rzeczywiście odpowiada realnym potrzebom mieszkańców, czy staje się kosztownym eksperymentem realizowanym bez konsultacji i długofalowej strategii.

źródło: bild.de

Proces w Monachium. Syryjczyk planował zamach bombowy na dyskotekę

0

Proces przed sądem krajowym w Monachium

W Niemczech rozpoczął się proces dotyczący planowanego zamachu terrorystycznego, który mógł doprowadzić do śmierci wielu osób. W poniedziałek przed Sądem Krajowym w Monachium (Landgericht München) stanął 28-letni Syryjczyk Mohammad S. Prokuratura generalna zarzuca mu przygotowywanie zamachu bombowego na dyskotekę lub inne miejsce o dużym natężeniu ruchu. Oskarżony przyznał się do winy.

Tło sprawy i droga do radykalizacji

Mohammad S. przybył do Niemiec w 2015 roku jako uchodźca. Z zawodu był kucharzem. Jak sam zeznał przed sądem, w wyniku problemów w życiu prywatnym, w tym trudnej sytuacji małżeńskiej, coraz więcej czasu spędzał w internecie oraz w zamkniętych grupach komunikatorów. To właśnie tam miał styczność z propagandą terrorystycznej organizacji „Państwo Islamskie” (IS).

Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżony sympatyzował z ideologią islamistyczną i utożsamiał się z przekazem IS. Według prokuratury uważał przemoc wobec osób niewyznających islamu za religijny obowiązek. Ten światopogląd miał odegrać kluczową rolę w jego dalszych działaniach.

Przygotowania do zamachu i materiały wybuchowe

Jak podkreślono w akcie oskarżenia, Mohammad S. intensywnie interesował się konstruowaniem ładunków wybuchowych i zapalających. Na jego telefonie zabezpieczono liczne instrukcje terrorystyczne pobrane z internetu, dotyczące produkcji oraz użycia materiałów wybuchowych.

Prokuratura wymienia kilka substancji, którymi oskarżony się interesował lub które analizował pod kątem użycia:

  • ANFO – materiał wybuchowy na bazie azotanu amonu, znany z wyjątkowo dużej siły rażenia i stosowany m.in. w zamachach terrorystycznych,
  • RDX (heksogen) – wojskowy materiał wybuchowy o bardzo wysokiej mocy,
  • ładunki wybuchowe typu C4 – cenione przez terrorystów ze względu na precyzyjną i silną eksplozję,
  • TATP (nadtlenek acetonu) – skrajnie niestabilny materiał wybuchowy, który może eksplodować nawet pod wpływem niewielkich wstrząsów i był wielokrotnie wykorzystywany w zamachach w Europie.

Niebezpieczne substancje zabezpieczone przez policję

Podczas przeszukania mieszkania partnerki oskarżonego w okolicach Schweinfurtu w Bawarii funkcjonariusze zabezpieczyli niebezpieczne chemikalia. Wśród nich znalazł się chloran potasu, pozyskiwany z główek zapałek, a także kilka litrów pasty palnej.

Zdaniem śledczych chloran potasu miał pełnić funkcję silnego inicjatora zapłonu oraz wzmacniacza reakcji chemicznych. Substancja ta znacząco przyspiesza i intensyfikuje reakcje innych materiałów, co czyni ją kluczowym elementem przy konstruowaniu urządzeń zapalających lub wybuchowych.

Możliwe cele i zatrzymanie

Prokuratura wskazuje, że potencjalnym celem ataku miała być dyskoteka lub inne miejsce publiczne, w którym jednocześnie przebywa wiele osób. Choć oskarżony nie określił jeszcze konkretnej lokalizacji ani dokładnego terminu zamachu, śledczy uznali, że znajdował się już na etapie realnych przygotowań.

Sam Mohammad S. przyznał przed sądem, że jego radykalizacja postępowała. Stwierdził również:
„Nie wiem, jak daleko bym się posunął, gdyby policja mnie nie zatrzymała. Czułem się jak mafioso, z którym lepiej nie zadzierać.”

Możliwy wymiar kary

Druga Wielka Izba Karna Sądu Krajowego w Monachium dała do zrozumienia, że w przypadku skazania oskarżonemu grozi kara od 34 do 40 miesięcy pozbawienia wolności. Proces będzie kontynuowany w kolejnych dniach, a sąd ma jeszcze przesłuchać świadków oraz zapoznać się z dodatkowymi opiniami biegłych.

źródło: bild.de

Hamburg: Miasto zmniejsza liczbę miejsc dla uchodźców, ale buduje też nowe ośrodki

0

Nowe ośrodki dla uchodźców w Hamburgu

Hamburg planuje w 2026 roku powstanie nowych miejsc dla uchodźców, jednocześnie likwidując część istniejących. W planach jest niemal 800 nowych miejsc w dwóch dużych inwestycjach: przy Tangstedter Landstraße w dzielnicy Nord oraz w Puckaffer Weg w Wandsbek. Nowe obiekty mają zwiększyć dostępność bezpiecznych miejsc dla przybywających do miasta uchodźców.

Redukcja miejsc w hotelach i dużych ośrodkach

Równocześnie miasto zmniejsza liczbę miejsc w hotelach, które były wynajmowane dla uchodźców w poprzednich latach. Ponadto w tym roku zamykane będą także większe ośrodki: w Harburgu przy Schwarzenbergplatz oraz przy Überseering w dzielnicy Nord. Informacje te potwierdził Senat w odpowiedzi na zapytania posłów frakcji Die Linke.

Krytyka zamknięcia schroniska dla kobiet

W styczniu 2026 roku Hamburg tymczasowo zamknął również schronisko dla kobiet doświadczających przemocy przy Kaltenkirchener Straße w Altonie. Powodem miała być konieczność przeprowadzenia prac remontowych w placówce przyjmującej uchodźców. Carola Ensslen z frakcji Die Linke określiła to jako „łamaniem zaufania”. Zdaniem posłanki, takie potrzeby remontowe nie pojawiają się nagle, dlatego nagłe przeniesienie kobiet do innych placówek bez odpowiednio przeszkolonego personelu i w obecności mężczyzn było nieprzemyślane i nieodpowiedzialne.

Apel o nową ochronną placówkę dla kobiet

Ensslen podkreśla, że konieczne jest jak najszybsze uruchomienie nowego, bezpiecznego schroniska dla kobiet, zapewniającego odpowiednie warunki oraz wykwalifikowaną obsługę. Frakcja lewicowa domaga się, aby działania w zakresie zamykania i przenoszenia uchodźców były planowane w sposób bardziej przejrzysty i respektujący potrzeby osób wrażliwych.

źródło: ndr.de

Niemcy zaostrzają kurs migracyjny? CDU chce natychmiastowych zawróceń na granicach UE i surowszych zasad obywatelstwa

1

CDU proponuje twardą zmianę polityki migracyjnej

Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) przygotowała wniosek, który może znacząco zmienić podejście Niemiec i Unii Europejskiej do migracji. Inicjatywa, zgłoszona przez regionalny związek CDU z Brukseli, ma zostać poddana pod głosowanie podczas partyjnego zjazdu w Stuttgarcie zaplanowanego na 20 i 21 lutego. Dokument zakłada daleko idące zaostrzenie zasad azylowych oraz znaczne podniesienie wymogów dotyczących uzyskania niemieckiego obywatelstwa.

Natychmiastowe zawracanie migrantów na granicach zewnętrznych UE

Kluczowym elementem propozycji jest możliwość natychmiastowego odsyłania osób ubiegających się o azyl, które próbują wjechać do Unii Europejskiej z tzw. bezpiecznych państw trzecich. Zgodnie z założeniami wniosku, takie osoby miałyby być zawracane bez przeprowadzania indywidualnej procedury azylowej, już na granicy zewnętrznej UE.

Autorzy inicjatywy wskazują jako wzór działania Alexandra Dobrindta (CSU), który w przeszłości opowiadał się za ostrą kontrolą na niemieckich granicach wewnętrznych.

Zmiany w prawie europejskim i kontrowersyjny protokół

Aby umożliwić realizację tego rozwiązania, CDU postuluje przyjęcie prawnie wiążącego rozporządzenia unijnego, które jednoznacznie dopuściłoby takie działania. Dodatkowo wnioskodawcy chcą zabezpieczyć nowe przepisy poprzez specjalny protokół do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Jak podkreślono w dokumencie, obecne orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ma – zdaniem autorów – utrudniać lub wręcz uniemożliwiać skuteczną ochronę zewnętrznych granic Unii Europejskiej.

Znacznie surowsze warunki uzyskania niemieckiego obywatelstwa

Wniosek CDU przewiduje również radykalne zaostrzenie kryteriów naturalizacji. Kandydaci do uzyskania niemieckiego obywatelstwa musieliby spełnić szereg dodatkowych warunków, w tym:

  • wykazać się wyższym poziomem znajomości języka niemieckiego,
  • posiadać certyfikat językowy oraz przejść ustny egzamin na miejscu,
  • legalnie przebywać w Niemczech od co najmniej siedmiu lat,
  • przez minimum pięć lat nie korzystać z pomocy społecznej,
  • nie mieć na koncie żadnych wyroków karnych.

Celem tych zmian ma być – jak podkreślono – wyeliminowanie nadużyć i wykrywanie osób, które jedynie pozornie spełniają wymogi językowe.

Utrata obywatelstwa za ekstremizm i przestępstwa

Kolejnym kontrowersyjnym postulatem jest możliwość odebrania niemieckiego obywatelstwa osobom już naturalizowanym, jeśli:

  • publicznie wzywają do ustanowienia kalifatu lub wprowadzenia prawa szariatu,
  • zostaną prawomocnie skazane za przestępstwa o charakterze antysemickim.

Zgodnie z wnioskiem, takie same konsekwencje miałyby dotyczyć również cudzoziemców oraz osób z podwójnym obywatelstwem.

Koniec pobytu dla osób bez prawa ochrony

CDU domaga się także konsekwentnego zakończenia pobytu:

  • osób, którym ostatecznie odmówiono ochrony międzynarodowej,
  • uchodźców z krajów ogarniętych wcześniej wojną domową, jeśli konflikt w ich państwach pochodzenia został zakończony.

Zdaniem autorów wniosku dalszy pobyt takich osób w Niemczech nie znajduje uzasadnienia prawnego.

CDU: czas „wrzucić wyższy bieg”

Szef CDU w Brukseli Tim Peters w rozmowie z „BILD” podkreślił, że choć rząd federalny oraz Unia Europejska obrały już właściwy kierunek w walce z nielegalną migracją, to obecnie potrzebne są zdecydowanie ostrzejsze działania. Jak stwierdził, nadszedł moment, aby „wrzucić kolejny bieg” i przejść od zapowiedzi do konkretnych, twardych rozwiązań.

źródło: bild.de

Niemcy: Policja rozbiła ogólnokrajową siatkę oszustów – już za 2500 euro można było „zdać” test na obywatelstwo

1

Śledztwo rozpoczęte w Norymberdze ujawnia skalę procederu

Niemiecka policja ujawniła zakrojony na szeroką skalę proceder oszustw związanych z egzaminami językowymi oraz testami na potrzeby uzyskania obywatelstwa. Jak poinformowało w poniedziałek Prezydium Policji Środkowej Frankonii, śledztwo prowadzone w Norymberdze dotyczy zorganizowanej siatki, która umożliwiała migrantom „zaliczenie” wymaganych egzaminów przy pomocy podstawionych osób. Koszt jednej takiej usługi wynosił od 2500 do nawet 6000 euro.

Sprawa ma charakter ogólnokrajowy i – według śledczych – może doprowadzić do wszczęcia dziesiątek kolejnych postępowań karnych na terenie całych Niemiec.

Podstawieni zdający zamiast faktycznych kandydatów

Z ustaleń policji wynika, że główny podejrzany pełnił rolę pośrednika. Organizował osoby dobrze posługujące się językiem niemieckim, które w jego imieniu przystępowały do egzaminów językowych oraz testów obywatelskich jako tzw. zastępcy. Egzaminy te są niezbędnym warunkiem uzyskania zezwolenia na pobyt stały lub niemieckiego obywatelstwa.

Podstawieni zdający posługiwali się sfałszowanymi dokumentami tożsamości, zawierającymi ich zdjęcie, lecz dane osobowe osób faktycznie ubiegających się o certyfikat. Dzięki temu egzaminatorzy nie byli w stanie wykryć oszustwa. Po zdanym egzaminie wystawiano autentyczne certyfikaty, które następnie trafiały do urzędów imigracyjnych jako oficjalne dokumenty.

Policja: to nowa odsłona znanego problemu

Jak podkreślają funkcjonariusze, niemieckie organy ścigania już wcześniej prowadziły postępowania dotyczące fałszowanych certyfikatów językowych. Tym razem jednak mechanizm był bardziej zaawansowany i trudniejszy do wykrycia, ponieważ wykorzystywał realnych zdających, autentyczne egzaminy oraz prawdziwe instytucje egzaminacyjne.

W efekcie urzędy wydawały decyzje pobytowe lub nadawały obywatelstwo na podstawie dokumentów, które formalnie były prawidłowe, lecz uzyskane w sposób przestępczy.

Aresztowania i pierwsze zarzuty

Głównym podejrzanym w sprawie jest 39-letni obywatel Iraku, który – według policji – koordynował cały proceder. Mężczyzna został zatrzymany i obecnie przebywa w areszcie śledczym.

Drugim zatrzymanym jest 22-letni obywatel Niemiec, ujęty w styczniu tego roku w chwili, gdy próbował przystąpić do egzaminu jako podstawiony zdający. Ponadto już w grudniu policja ujawniła w jednej ze szkół językowych w Nadrenii Północnej-Westfalii dziesięć osób, które również zdawały egzaminy w imieniu innych kandydatów.

Śledztwo obejmuje całe Niemcy

Bawarscy śledczy podkreślają, że sprawa nie ogranicza się do jednego regionu. Analiza zabezpieczonych dowodów wskazuje, że proceder miał charakter ogólnokrajowy. Policja zakłada, że liczba dodatkowych postępowań może sięgnąć wysokiej liczby dwucyfrowej.

Na obecnym etapie nie podano, ile certyfikatów mogło zostać uzyskanych w wyniku oszustwa ani ile decyzji administracyjnych – dotyczących pobytu lub obywatelstwa – mogło zostać wydanych na ich podstawie. Nie wyklucza się jednak, że sprawa doprowadzi do ponownej weryfikacji już przyznanych uprawnień.

źródło: welt.de

Zatrzymano Syryjczyka z jedenastoma tożsamościami. Interwencja policji na dworcu w Akwizgranie

1

Kontrola na dworcu głównym ujawnia poważne nieprawidłowości

Na dworcu głównym w Akwizgranie (Aachen Hauptbahnhof) niemiecka policja federalna zatrzymała 46-letniego obywatela Syrii, wobec którego prowadzono liczne postępowania. Rutynowa kontrola przeprowadzona w miniony weekend szybko przerodziła się w poważną interwencję, gdy okazało się, że mężczyzna posługuje się wieloma tożsamościami i jest poszukiwany przez organy ścigania.

Podczas kontroli mężczyzna nie był w stanie przedstawić ważnych dokumentów pobytowych. Okazał jedynie belgijskie prawo jazdy. Brak innych dokumentów wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy co do legalności jego pobytu na terenie Niemiec.

Jedenaście różnych tożsamości w policyjnych systemach

W trakcie sprawdzania danych w systemach policyjnych funkcjonariusze odkryli, że 46-latek figuruje aż pod jedenastoma różnymi danymi osobowymi. Dalsze ustalenia wykazały, że wobec mężczyzny wydano nakaz aresztowania przez Prokuraturę w Akwizgranie w związku z naruszeniem przepisów ustawy o pobycie cudzoziemców.

Zgodnie z treścią orzeczenia sądu, mężczyzna został skazany na karę grzywny w wysokości 1200 euro, z możliwością zastąpienia jej karą 20 dni pozbawienia wolności. Ponadto wobec niego prowadzono trzy kolejne poszukiwania w celu ustalenia miejsca pobytu. Wcześniejsze próby kontaktu podejmowane przez różne urzędy – m.in. drogą korespondencyjną – nie przyniosły rezultatu.

Podejrzenia o poważne przestępstwa

Jak poinformowała Federalna Dyrekcja Policji w Sankt Augustin, mężczyzna był również poszukiwany w związku z innymi sprawami karnymi. Dotyczyły one podejrzeń o udział w procederze prania pieniędzy, szczególnie ciężkie podpalenie oraz występowanie w charakterze świadka w jednym z postępowań.

Skala zarzutów i liczba prowadzonych spraw dodatkowo obciążały zatrzymanego, co znacząco wpłynęło na dalszy przebieg interwencji.

Trzy karty bankowe, żadna na jego nazwisko

Podczas kontroli osobistej policjanci znaleźli przy mężczyźnie trzy karty bankowe. Żadna z nich nie była wystawiona na jego nazwisko. Z uwagi na brak możliwości uregulowania zasądzonej grzywny oraz podejrzenie nielegalnego pochodzenia kart, zostały one zabezpieczone przez funkcjonariuszy.

W związku z tym wobec 46-latka sporządzono dodatkowe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia.

Zatrzymanie i osadzenie w policyjnym areszcie

Interwencja zakończyła się osadzeniem mężczyzny w policyjnym areszcie. Dalsze czynności w sprawie prowadzą właściwe organy ścigania. Na obecnym etapie nie podano informacji dotyczących kolejnych decyzji procesowych ani ewentualnych działań związanych z jego statusem pobytowym.

Sprawa ponownie zwraca uwagę na skalę problemów związanych z identyfikacją cudzoziemców, egzekwowaniem prawa pobytowego oraz skutecznością działań administracyjnych wobec osób posługujących się wieloma tożsamościami.

źródło: bild.de

Niemcy: Rekordowa liczba skarg na Jobcenter. Co trzeci beneficjent Bürgergeld ma rację

0

Coraz więcej sporów o decyzje urzędów pracy

W Niemczech narasta fala skarg i pozwów składanych przez osoby pobierające świadczenie Bürgergeld. Jak wynika z danych Federalnej Agencji Pracy (Bundesagentur für Arbeit, BA), w minionym roku beneficjenci pomocy społecznej znacznie częściej niż w latach wcześniejszych kwestionowali decyzje wydawane przez Jobcenter. Skala odwołań i postępowań sądowych osiągnęła najwyższy poziom od kilku lat.

Rekordowa liczba odwołań od decyzji Jobcenter

Według BA w ciągu jednego roku złożono 501 667 nowych odwołań administracyjnych (Widersprüche) od decyzji Jobcenter. To wzrost o 18,5 procent w porównaniu z rokiem 2024 i jednocześnie najwyższy wynik od 2020 roku. Równolegle zwiększyła się liczba spraw kierowanych na drogę sądową. Do sądów wpłynęło 53 164 nowe pozwy, co oznacza wzrost o 9 procent w ujęciu rocznym.

Co trzecia skarga kończy się sukcesem świadczeniobiorców

Dane pokazują, że znaczna część skarg składanych przez osoby pobierające Bürgergeld okazuje się zasadna. Spośród 52 858 spraw sądowych, które zostały prawomocnie rozstrzygnięte w analizowanym okresie, 16 660 zakończyło się pełnym lub częściowym uwzględnieniem roszczeń skarżących. Oznacza to, że 31,4 procent pozwów przyniosło świadczeniobiorcom korzystne rozstrzygnięcie.

Podobne proporcje dotyczą postępowań odwoławczych. Z 476 728 rozpatrzonych odwołań administracyjnych aż 147 213 przypadków, czyli 30,9 procent, zakończyło się zmianą decyzji na korzyść osób pobierających świadczenie.

Błędy urzędników jedną z głównych przyczyn sporów

Szczególnie istotny jest fakt, że w dużej części przypadków Jobcenter same przyznały się do błędów. W 42 303 sprawach, co stanowi 28,7 procent wszystkich uznanych odwołań, decyzje zostały cofnięte lub zmienione z powodu nieprawidłowego zastosowania przepisów prawa przez pracowników urzędów. Oznacza to, że błędy proceduralne i merytoryczne po stronie administracji odgrywają istotną rolę w narastającym konflikcie między świadczeniobiorcami a instytucjami odpowiedzialnymi za wypłatę Bürgergeld.

Najwięcej sporów o koszty mieszkania i ogrzewania

Analiza struktury sporów pokazuje wyraźnie, że najczęściej kwestionowane są decyzje dotyczące kosztów zakwaterowania i ogrzewania. Pod koniec grudnia Federalna Agencja Pracy odnotowała 16 459 postępowań sądowych związanych właśnie z refundacją czynszu i kosztów energii.

Na kolejnych miejscach znalazły się:

  • 13 049 spraw dotyczących decyzji o cofnięciu świadczeń i żądaniach ich zwrotu,
  • 9 352 postępowania związane z zakwestionowaniem spełnienia warunków uprawniających do otrzymywania Bürgergeld.

Narastające obciążenie systemu

Rosnąca liczba odwołań i pozwów stanowi coraz większe obciążenie zarówno dla Jobcenter, jak i dla niemieckiego sądownictwa pracy i spraw socjalnych. Dane BA wskazują, że problem nie ma charakteru marginalnego, lecz systemowy. Skala błędów administracyjnych oraz liczba spraw kończących się sukcesem skarżących podważają zaufanie do prawidłowości funkcjonowania aparatu odpowiedzialnego za realizację jednego z kluczowych elementów niemieckiego systemu zabezpieczenia społecznego.

źródło: bild.de

Tragiczny mord w Berlinie: kobieta znaleziona martwa na ławce przy placu zabaw

0

Makabryczne odkrycie w Berlinie-Lichtenberg

Plac zabaw, który zazwyczaj tętni śmiechem i zabawą dzieci, w nocy z niedzieli na poniedziałek zamienił się w miejsce tragedii. W rejonie Altehofer Straße funkcjonariusze policji odnaleźli ciało kobiety na ławce, pokrytej śniegiem z domieszką krwi. Natychmiast zatrzymano podejrzanego w tej sprawie.

Szczegóły zdarzenia

Jak potwierdził rzecznik policji na zapytanie redakcji BILD, zgłoszenie o znalezieniu martwej kobiety w „publicznej przestrzeni miejskiej” wpłynęło o godzinie 3:30 nad ranem. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i potwierdzili obecność ciała kobiety oraz znacznej ilości krwi w miejscu zdarzenia. W pobliżu zwrócił ich uwagę mężczyzna, którego zatrzymano jako podejrzanego.

Działania śledcze

Sprawę przejęła 1. Komenda ds. zabójstw w LKA Berlin. Na ławce przy placu zabaw znaleziono m.in. plecak i szalik. W śniegu leżał także termos oraz zapalniczka. Do godzin porannych na miejscu pracowali technicy kryminalistyki, zabezpieczając dowody i wykonując szczegółową dokumentację. Wykorzystano także drona, który wykonał zdjęcia terenowe i pomógł w uzyskaniu pełnego obrazu miejsca zbrodni.

Brak informacji o motywach i tożsamości

Do tej pory policja nie ujawniła tożsamości ofiary ani podejrzanego, nie podano też, kto powiadomił służby o zdarzeniu. Nie są znane również okoliczności samego przestępstwa ani motyw, który mógł stać za tym dramatycznym czynem. Śledztwo jest w toku, a policja apeluje o wszelkie informacje, które mogłyby pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń.

źródło: bild.de

Lawina spraw azylowych paraliżuje sąd w Berlinie. Inne postępowania trafiają na wieloletnią kolejkę

0

Asylverfahren blokują pracę berlińskiego sądu administracyjnego

Postępowania dotyczące azylu i prawa pobytu w Niemczech coraz wyraźniej dominują w pracy sądów administracyjnych, prowadząc do poważnych opóźnień w rozpatrywaniu innych spraw. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Berlinie, gdzie sąd administracyjny w praktyce został niemal sparaliżowany przez lawinę skarg azylowych.

Już w ubiegłym roku pojawiały się ostrzeżenia, że spory azylowe wypierają inne dziedziny prawa administracyjnego. Mimo upływu czasu sytuacja nie tylko się nie poprawiła, lecz uległa dalszemu pogorszeniu.

60 procent spraw w Berlinie dotyczy azylu i pobytu

Z danych wynika, że w skali całych Niemiec około połowy postępowań przed sądami administracyjnymi dotyczy spraw azylowych, natomiast w Berlinie odsetek ten sięga aż 60 procent. Oznacza to, że kwestie związane z azylem, pobytem cudzoziemców i wizami są rozpatrywane w pierwszej kolejności, kosztem innych postępowań.

Na dalszy plan spychane są sprawy z zakresu prawa budowlanego, ochrony środowiska, prawa gospodarczego oraz prawa porządkowego. W praktyce prowadzi to do wieloletnich opóźnień i poważnych konsekwencji dla obywateli oraz przedsiębiorców.

Prognoza na ten rok: kolejny wzrost o 50 procent

Niemiecki Związek Sędziów (Deutscher Richterbund) opublikował niedawno szacunki dotyczące bieżącego roku. Zgodnie z nimi liczba spraw azylowych ma wzrosnąć o kolejne 50 procent – z około 100 tysięcy w poprzednim roku do nawet 150 tysięcy postępowań.

Federalny dyrektor zarządzający związku, Sven Rebehn, zaapelował do krajów związkowych o pilne zwiększenie liczby sędziów administracyjnych, podkreślając, że bez wzmocnienia kadrowego system sądownictwa administracyjnego nie jest w stanie sprostać obecnemu obciążeniu.

25 spraw dziennie – większość dotyczy azylu

Skala problemu jest widoczna bezpośrednio w siedzibie Berlińskiego Sądu Administracyjnego w dzielnicy Moabit (Kirchstraße 7). Z tablicy informacyjnej w holu wynika, że każdego dnia zapowiadanych jest około 25 rozpraw, z czego w niektóre dni nawet 22 dotyczą prawa azylowego, pobytowego lub wizowego.

W efekcie inne postępowania są systematycznie odkładane. Dotyczy to nawet tzw. skarg zobowiązujących, które wcześniej miały priorytet, a dziś trafiają na odległe terminy bez gwarancji szybkiego rozpoznania.

Wieloletnie oczekiwanie na decyzje administracyjne

Skutki tej sytuacji są odczuwalne dla obywateli i firm. Jeden z doświadczonych berlińskich prawników wskazuje, że od czterech i pół roku czeka na rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej zobowiązania urzędu dzielnicy do wydania pozwolenia na budowę.

Co więcej, nawet izby sądu administracyjnego wyspecjalizowane w prawie budowlanym – w tym izby nr 13 i 19 – zostały w dużej mierze skierowane do rozpatrywania spraw azylowych, co dodatkowo pogłębia zatory w innych dziedzinach prawa.

Problem nierozwiązany od dekady

Źródła obecnego przeciążenia sięgają roku 2015, kiedy Niemcy doświadczyły masowej, w dużej mierze niekontrolowanej migracji. Mimo upływu niemal dziesięciu lat problem nie został systemowo rozwiązany.

Zdaniem krytyków niemieckie prawo dopuszcza zbyt wiele ścieżek odwoławczych, co prowadzi do nadmiernego obciążenia sądów administracyjnych. Od dawna pojawiają się postulaty ograniczenia liczby możliwych postępowań sądowych w sprawach azylowych. Jak dotąd jednak rząd federalny nie podjął zdecydowanych działań, które mogłyby realnie odciążyć wymiar sprawiedliwości.

źródło: bz-berlin.de

Zima nie powiedziała ostatniego słowa. Niemcy znów szykują się na mróz, śnieg i marznący deszcz

0

Krótkie ocieplenie po mrozie, ale bez trwałej odwilży

Po wielu dniach silnych mrozów w Niemczech temperatury zaczęły nieznacznie rosnąć. W piątek, 6 lutego, w Berlinie po raz pierwszy od dłuższego czasu słupki rtęci przekroczyły 0°C. Szczególnie w północno-wschodniej części kraju śnieg zaczął miejscami topnieć.

Nie oznacza to jednak pełnej odwilży. Według meteorologów proces rozmarzania jest powierzchowny – wierzchnia warstwa śniegu mięknie, natomiast grunt pozostaje zamarznięty. Taka sytuacja sprzyja powstawaniu śliskich nawierzchni, zwłaszcza gdy temperatury ponownie spadną.

Od Hamburga po Pomorze Przednie – tylko chwilowy oddech od zimy

W pasie rozciągającym się od Hamburga przez Berlin aż po Pomorze Przednie ocieplenie może okazać się jedynie krótkim epizodem. Modele pogodowe wskazują, że do regionu zacznie napływać nowa masa chłodnego powietrza.

Wraz z jej nadejściem warunki zimowe mogą się szybko ustabilizować, a chwilowe topnienie śniegu ustąpi ponownemu ochłodzeniu.

Nowa fala zimna możliwa także na zachodzie i południu Niemiec

Prognozy sugerują, że od poniedziałku chłodne powietrze może stopniowo przesuwać się na zachód i południe kraju. Szczególne zainteresowanie meteorologów budzi okres przed weekendem karnawałowym, przypadającym na 14 i 15 lutego.

Jeśli scenariusz napływu zimnego powietrza się potwierdzi, nawet w Nadrenii mogą wystąpić dni z całodobowym mrozem. W takim przypadku nie można wykluczyć utrzymujących się ujemnych temperatur również w ciągu dnia.

Śnieg, deszcz ze śniegiem i marznące opady – niebezpieczna mieszanka

Jednocześnie wraz z napływem chłodnych mas powietrza wzrasta ryzyko zimowych opadów. Jeśli cieplejsze powietrze będzie się czasowo nasuwać nad chłodniejsze warstwy przy ziemi, możliwe są:

  • opady śniegu,
  • przelotne śnieżyce,
  • deszcz ze śniegiem,
  • a lokalnie nawet marznący deszcz.

Tego typu sytuacje są szczególnie trudne do prognozowania, ponieważ granica między ciepłym a zimnym powietrzem może się szybko przesuwać, prowadząc do nagłych zmian warunków na drogach.

Zagrożenie dla imprez plenerowych i ruchu drogowego

Ewentualny powrót zimy budzi obawy zwłaszcza w kontekście karnawałowych pochodów i wydarzeń plenerowych, w których co roku uczestniczą miliony osób. Opady śniegu, silne, lodowate porywy wiatru czy oblodzone ulice mogą znacząco pogorszyć bezpieczeństwo.

Największym zagrożeniem pozostaje marznący deszcz, który w krótkim czasie może zamienić jezdnie i chodniki w niebezpiecznie śliskie powierzchnie. Również intensywne opady śniegu nie są wykluczone lokalnie, jeśli uformują się aktywne linie opadowe.

Tendencja wyraźna, skala wciąż niepewna

Choć dokładna intensywność ochłodzenia nie jest jeszcze przesądzona, meteorolodzy podkreślają, że ogólna tendencja wskazuje na wyraźne ponowne ochłodzenie. W takiej sytuacji nawet niewielkie różnice w przebiegu frontów mogą decydować o tym, czy zima będzie jedynie tłem krajobrazu, czy też spowoduje poważne problemy komunikacyjne.

Dlatego eksperci zalecają uważne śledzenie kolejnych prognoz, ponieważ w najbliższych dniach sytuacja pogodowa w Niemczech może dynamicznie się zmieniać.

źródło: fr.de