Chaos na lotnisku Köln/Bonn: Pasażerowie nie zdążyli na loty, bo zabrakło połowy obsady kontroli bezpieczeństwa!

2

We wtorek rano na lotnisku Köln/Bonn powstały kilkusetmetrowe kolejki przed kontrolą bezpieczeństwa. Wielu podróżnych nie dotarło na czas do bramek i nie zdążyło na swoje samoloty. Przyczyną był nagły niedobór personelu firmy odpowiedzialnej za kontrolę pasażerów.

Połowa zaplanowanej obsady była nieobecna

Lotnisko potwierdziło poważne braki kadrowe przy kontroli bezpieczeństwa. Operator Securitas przekazał, że we wtorek do pracy nie stawiła się połowa zaplanowanej obsady. Firma tłumaczyła to wyjątkowo dużą liczbą zgłoszeń chorobowych przekazanych w krótkim terminie.

Z powodu niedoboru pracowników nie można było uruchomić wystarczającej liczby stanowisk kontrolnych. Kolejki miały ciągnąć się przez terminal na długości kilkuset metrów, a część pasażerów straciła swoje loty.

Lotnisko rozdawało wodę oczekującym

Port lotniczy skierował dodatkowych pracowników do pomocy przy organizacji kolejki. Osobom czekającym na kontrolę rozdawano również wodę. Lotnisko pozostawało w kontakcie z firmą ochroniarską, aby zwiększyć liczbę dostępnych stanowisk.

Podróżni korzystający we wtorek z lotniska Köln/Bonn powinni śledzić aktualne komunikaty portu i swoich linii lotniczych oraz po odprawie niezwłocznie kierować się do kontroli bezpieczeństwa. W chwili publikacji nie było wiadomo, jak długo utrzymają się utrudnienia.

Źródła: BILD, WELT, Köln Bonn Airport

Nadgodziny w Niemczech – limity, zapłata i odbiór wolnego

Nadgodziny w Niemczech to czas przepracowany ponad wymiar wynikający z umowy, układu zbiorowego albo obowiązującego grafiku. Samo pozostanie dłużej w pracy nie oznacza jednak automatycznie, że pracodawca mógł tego wymagać ani że każda dodatkowa godzina zostanie wypłacona. Znaczenie mają zasady obowiązujące w zakładzie, sposób zlecenia pracy oraz możliwość udowodnienia przepracowanego czasu.

Najważniejsze reguły wynikają z Arbeitszeitgesetz (ArbZG), czyli niemieckiej ustawy o czasie pracy. Umowa o pracę, Tarifvertrag, czyli układ zbiorowy pracy, oraz Betriebsvereinbarung, czyli porozumienie zakładowe, mogą zawierać dokładniejsze zasady dotyczące zlecania i rozliczania nadgodzin, ale nie mogą dowolnie omijać ustawowej ochrony pracownika.

Co w Niemczech uznaje się za nadgodziny?

Nadgodziny, po niemiecku Überstunden, powstają wtedy, gdy pracownik przekracza ustalony dla niego wymiar czasu pracy. Osoba zatrudniona na 30 godzin tygodniowo pracuje ponad swój wymiar już po przekroczeniu 30 godzin, nawet jeśli nie osiągnęła jeszcze pełnego etatu.

Niemieckie przepisy i umowy używają także pojęcia Mehrarbeit. Jego znaczenie zależy od kontekstu: może oznaczać pracę ponad indywidualny wymiar albo dopiero ponad ustawową lub taryfową normę. Dlatego przy sporze trzeba sprawdzić definicje w umowie, układzie zbiorowym i porozumieniu zakładowym, zamiast opierać się wyłącznie na nazwie używanej przez pracodawcę.

Czy pracownik w Niemczech musi zgodzić się na nadgodziny?

Pracownik nie ma ogólnego obowiązku wykonywania nadgodzin tylko dlatego, że przełożony tego oczekuje. Taki obowiązek może jednak wynikać z ważnej i odpowiednio precyzyjnej klauzuli w umowie, z układu zbiorowego, z porozumienia zakładowego albo z wyjątkowej sytuacji awaryjnej, w której trzeba zapobiec poważnej szkodzie dla firmy.

Zwykłe braki kadrowe lub stałe planowanie zbyt małej obsady nie tworzą automatycznie nieograniczonego obowiązku pracy po godzinach. Polecenie musi mieścić się w umowie, przepisach o czasie pracy i zasadzie uwzględniania interesów obu stron. Pracownik, który uważa polecenie za bezprawne, nie powinien jednak samodzielnie ignorować go bez oceny ryzyka; bezpieczniej zgłosić sprzeciw na piśmie i skonsultować sprawę z Betriebsratem, czyli radą zakładową, związkiem zawodowym albo prawnikiem.

Ile nadgodzin można przepracować w Niemczech?

Ustawa o czasie pracy przewiduje zasadniczo osiem godzin pracy na dobę roboczą. Czas można przedłużyć do dziesięciu godzin, jeżeli w okresie sześciu miesięcy kalendarzowych albo 24 tygodni średnia nie przekroczy ośmiu godzin na dobę roboczą.

Doba robocza w rozumieniu ArbZG obejmuje co do zasady dni od poniedziałku do soboty. Z tego powodu ustawowa średnia odpowiada 48 godzinom tygodniowo, a przejściowo możliwy jest nawet tydzień 60-godzinny, jeżeli później nastąpi wymagane wyrównanie. Pracodawca nie może traktować 60 godzin jako stałej normy.

Przerwy również pozostają obowiązkowe podczas pracy po godzinach. Przy czasie pracy dłuższym niż sześć godzin przysługuje łącznie co najmniej 30 minut przerwy, a przy czasie dłuższym niż dziewięć godzin co najmniej 45 minut. Po zakończeniu pracy pracownik powinien mieć zasadniczo co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku.

Wyjątki mogą wynikać między innymi z układów zbiorowych, szczególnych przepisów dla określonych branż albo decyzji właściwego organu. Sam pracodawca nie może jednak jednostronnie zawiesić ustawowych limitów tylko z powodu zwiększonej liczby zamówień lub sezonu.

Czy rada zakładowa musi zgodzić się na nadgodziny?

Betriebsrat ma prawo współdecydowania przy czasowym przedłużeniu lub skróceniu zwykłego czasu pracy. Jeżeli rada zakładowa działa w firmie, pracodawca nie może pomijać jej przy ogólnym zarządzaniu nadgodzinami, na przykład przy wprowadzaniu dodatkowej zmiany dla całego działu.

Prawo współdecydowania rady zakładowej nie zastępuje indywidualnych zasad wynikających z umowy pracownika. Oznacza to, że trzeba jednocześnie sprawdzić podstawę do zlecenia nadgodzin konkretnej osobie oraz udział Betriebsratu w decyzji dotyczącej organizacji czasu pracy.

Czy pracodawca musi zapłacić za nadgodziny?

Pracodawca powinien rozliczyć nadgodziny zgodnie z umową, układem zbiorowym albo porozumieniem zakładowym. Rozliczenie może polegać na wypłacie wynagrodzenia albo na udzieleniu Freizeitausgleich, czyli czasu wolnego w zamian za wcześniej przepracowane godziny.

Brak szczegółowej klauzuli w umowie nie zawsze oznacza, że pracownikowi nic się nie należy. Zgodnie z § 612 Bürgerliches Gesetzbuch (BGB), czyli niemieckiego kodeksu cywilnego, wynagrodzenie uważa się za uzgodnione, jeżeli w danych okolicznościach pracy można było oczekiwać wyłącznie za zapłatą. Ocena zależy między innymi od stanowiska, zwyczajów w branży i wysokości wynagrodzenia.

Prawo nie daje każdemu pracownikowi automatycznego wyboru między pieniędzmi a wolnym. O sposobie rozliczenia decydują przede wszystkim obowiązujące ustalenia. Jeżeli stosunek pracy się kończy, a dodatniego salda czasu pracy nie można już prawidłowo wyrównać wolnym, pracownik może mieć roszczenie o wypłatę.

Czy za nadgodziny przysługuje dodatkowy procent?

Niemieckie prawo nie przewiduje ogólnego ustawowego dodatku procentowego za każdą nadgodzinę. Zuschlag, czyli dodatek do normalnej stawki, musi zazwyczaj wynikać z umowy, układu zbiorowego albo porozumienia zakładowego.

Odrębne reguły dotyczą pracy nocnej. Jeżeli nie obowiązuje regulacja taryfowa, pracodawca powinien przyznać pracownikowi nocnemu odpowiednią liczbę płatnych dni wolnych albo odpowiedni dodatek do wynagrodzenia. Przy pracy w niedziele i święta ustawa wymaga przede wszystkim dnia zastępczego; sam dodatek pieniężny nie wynika automatycznie z ArbZG.

Zwykłe wynagrodzenie za nadgodziny oraz zwykły dodatek za pracę po godzinach są co do zasady opodatkowane i oskładkowane. Zwolnienie podatkowe może dotyczyć tylko spełniających ustawowe warunki dodatków za rzeczywiście wykonaną pracę w niedzielę, święto lub w nocy, a nie wszystkich nadgodzin jako takich.

Czy zapis „wszystkie nadgodziny są zawarte w pensji” jest ważny?

Ogólna klauzula, według której nieokreślona liczba nadgodzin jest już opłacona miesięcznym wynagrodzeniem, może być nieważna z powodu braku przejrzystości. Pracownik powinien móc rozpoznać, ile dodatkowej pracy obejmuje uzgodniona pensja.

Precyzyjna klauzula obejmująca konkretną liczbę godzin może być skuteczna, jeżeli nie narusza innych przepisów. Nie istnieje jednak uniwersalna zasada, zgodnie z którą zawsze można bez dodatkowej zapłaty wliczyć dokładnie osiem nadgodzin miesięcznie. Po uwzględnieniu wszystkich faktycznie przepracowanych godzin wynagrodzenie nie może też spaść poniżej obowiązującej płacy minimalnej.

W przypadku bardzo wysokiego wynagrodzenia lub pracy o szczególnie odpowiedzialnym charakterze sąd może uznać, że nie istniało obiektywne oczekiwanie dodatkowej zapłaty. Nie da się jednak sprowadzić tej oceny do jednej stałej kwoty miesięcznej, ponieważ orzecznictwo odnosi ją do okoliczności sprawy i zmieniających się progów ubezpieczeniowych.

Czy w Niemczech można odebrać czas wolny za nadgodziny?

Czas wolny za nadgodziny można otrzymać wtedy, gdy taki sposób rozliczenia wynika z umowy, układu zbiorowego, porozumienia zakładowego albo uzgodnienia z pracodawcą. Pracownik nie powinien samodzielnie uznać, że zgromadzone godziny pozwalają mu nie przyjść do pracy w wybranym dniu.

Freizeitausgleich zmniejsza saldo przepracowanych godzin, ale nie jest urlopem wypoczynkowym. Pracodawca powinien jasno poinformować, że zwolnienie z obowiązku pracy służy właśnie rozliczeniu określonej liczby nadgodzin.

Kto wybiera termin odbioru czasu wolnego?

Termin odbioru wolnego ustala najczęściej pracodawca w granicach umowy, przepisów zakładowych i tak zwanego billiges Ermessen. Pojęcie to oznacza rozsądne i sprawiedliwe uznanie, przy którym zgodnie z § 106 Gewerbeordnung (GewO), czyli niemieckiej ustawy regulującej wykonywanie działalności gospodarczej i część praw pracowniczych, trzeba uwzględnić interesy obu stron.

Pracownik może zaproponować konkretny dzień, ale co do zasady nie może narzucić go jednostronnie. Pracodawca również nie ma całkowitej dowolności: powinien uwzględnić odpowiednie wyprzedzenie, sytuację rodzinną pracownika i dotychczasowe ustalenia. Szczegółowe reguły mogą wynikać z układu zbiorowego, porozumienia zakładowego lub zasad prowadzenia Arbeitszeitkonto, czyli konta czasu pracy.

Co się dzieje w razie choroby podczas odbioru wolnego?

Choroba podczas Freizeitausgleich zasadniczo nie przywraca wykorzystanych godzin na konto czasu pracy, jeżeli umowa lub regulacja zakładowa nie przewiduje korzystniejszej zasady. Ryzyko zachorowania podczas prawidłowo wyznaczonego odbioru nadgodzin ponosi więc zwykle pracownik.

Urlop wypoczynkowy działa inaczej niż odbiór nadgodzin. Udokumentowane zaświadczeniem lekarskim dni choroby przypadające na urlop nie są zaliczane do urlopu zgodnie z § 9 Bundesurlaubsgesetz (BUrlG), czyli federalnej ustawy urlopowej. Tej reguły nie przenosi się automatycznie na Freizeitausgleich.

Jak udowodnić przepracowane nadgodziny?

Pracownik dochodzący zapłaty powinien potrafić wskazać konkretne dni oraz godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy. Powinien również wykazać, że pracodawca nadgodziny zlecił, zatwierdził, tolerował albo że były one konieczne do wykonania powierzonych zadań w wyznaczonym czasie.

Obowiązek pracodawcy dotyczący prowadzenia systemu ewidencji czasu pracy nie przerzuca automatycznie całego ciężaru dowodu w sporze o wynagrodzenie. Bundesarbeitsgericht (BAG), czyli Federalny Sąd Pracy, potwierdził, że pracownik nadal musi przedstawić konkretne okoliczności uzasadniające roszczenie.

Najbezpieczniej prowadzić własny wykaz zawierający datę, początek i koniec pracy, przerwy, wykonywane zadania oraz osobę zlecającą dodatkową pracę. Przydatne są także grafiki, wiadomości e-mail, zapisy logowania, wpisy w systemie i regularnie potwierdzane saldo Arbeitszeitkonto.

Czy należy się zapłata za nadgodziny, których przełożony nie zlecił?

Zapłata może przysługiwać również bez wyraźnego polecenia, jeżeli pracodawca wiedział o dodatkowej pracy i ją tolerował albo gdy wykonanie powierzonych zadań było obiektywnie niemożliwe w zwykłym czasie. Samo pozostawanie w biurze lub zalogowanie do systemu po godzinach nie wystarcza jednak automatycznie do uznania roszczenia.

Pracownik, który regularnie nie mieści się z zadaniami, powinien zawiadomić przełożonego na piśmie i poprosić o ustalenie priorytetów lub potwierdzenie dodatkowych godzin. Taka wiadomość ułatwia później wykazanie, że pracodawca znał sytuację i akceptował dalszą pracę.

Jak rozlicza się nadgodziny przy pracy na część etatu?

Osoba zatrudniona w niepełnym wymiarze wykonuje dodatkową pracę już po przekroczeniu liczby godzin zapisanej w swojej umowie. Nie oznacza to jednak, że za każdą taką godzinę automatycznie należy się procentowy dodatek; zasady zapłaty i dodatków trzeba sprawdzić w umowie oraz regulacjach zbiorowych.

Pracowników na część etatu nie wolno bez obiektywnego powodu traktować gorzej niż osoby pełnoetatowe. Bundesarbeitsgericht potwierdził w 2024 roku, że próg uzyskania dodatku, który wymaga od osoby na część etatu przepracowania takiej samej liczby godzin jak pełnoetatowiec, może stanowić niedozwolone nierówne traktowanie. W odpowiedniej sprawie próg powinien zostać obniżony proporcjonalnie do wymiaru etatu.

Jakie zasady obowiązują osoby odbywające Ausbildung?

Ausbildung, czyli niemieckie kształcenie zawodowe łączące naukę z praktyką, nie powinno opierać się na regularnych nadgodzinach. Dodatkowy czas pracy przekraczający uzgodniony dzienny wymiar nauki zawodu trzeba zgodnie z Berufsbildungsgesetz (BBiG), czyli ustawą o kształceniu zawodowym, osobno opłacić albo zrekompensować czasem wolnym.

Niepełnoletnich praktykantów chroni dodatkowo Jugendarbeitsschutzgesetz (JArbSchG), czyli ustawa o ochronie pracy młodocianych. Zasadą jest maksymalnie osiem godzin dziennie i 40 godzin tygodniowo, z ograniczonymi możliwościami rozłożenia czasu w poszczególnych dniach. Dodatkowa praca w prawdziwej sytuacji awaryjnej powinna zostać wyrównana przez odpowiednie skrócenie pracy w ciągu kolejnych trzech tygodni.

Czy te same zasady dotyczą pracy zdalnej?

Nadgodziny wykonywane w home office podlegają zasadniczo tym samym regułom co praca w siedzibie firmy. Pracownik powinien rejestrować pełny czas pracy i przerwy, a pracodawca musi uwzględniać limity dobowe oraz odpoczynek także wtedy, gdy nie widzi pracownika przy biurku.

Praca zdalna zwiększa znaczenie wcześniejszego uzgadniania dodatkowych godzin. Odpowiadanie wieczorem na wiadomości lub wykonywanie zadań poza ustalonym grafikiem warto dokumentować i zgłaszać, ponieważ sama techniczna możliwość zalogowania się nie dowodzi jeszcze zlecenia nadgodzin.

Kiedy roszczenie o zapłatę za nadgodziny się przedawnia?

Ustawowy termin przedawnienia wynosi zasadniczo trzy lata. Termin rozpoczyna się zwykle z końcem roku, w którym roszczenie powstało i pracownik wiedział albo powinien był wiedzieć o okolicznościach uzasadniających żądanie zapłaty.

Umowa o pracę lub układ zbiorowy może zawierać Ausschlussfrist, czyli termin wygaśnięcia roszczenia, który bywa znacznie krótszy niż ustawowe przedawnienie. Często wymaga on zgłoszenia żądania na piśmie w ciągu kilku miesięcy. Ważność i zakres takiej klauzuli zależą od jej treści, dlatego z dochodzeniem należności nie warto czekać do końca trzyletniego terminu.

Co dzieje się z nadgodzinami po zakończeniu zatrudnienia?

Dodatnie saldo na koncie czasu pracy powinno zostać rozliczone przed rozwiązaniem umowy albo wypłacone, jeżeli nie ma już możliwości udzielenia wolnego. Samo Freistellung, czyli zwolnienie pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, nie zawsze kasuje nadgodziny.

Oświadczenie o zwolnieniu z pracy powinno wyraźnie wskazywać, że określony czas jest przeznaczony na rozliczenie dodatniego salda. Pracownik powinien przed odejściem zachować potwierdzenia godzin, rozliczenia wynagrodzenia i korespondencję dotyczącą Arbeitszeitkonto.

Co zrobić, gdy pracodawca nie rozlicza nadgodzin?

Pracownik powinien najpierw zestawić wszystkie dodatkowe godziny i złożyć pracodawcy konkretne żądanie na piśmie. Pismo powinno wskazywać dni, czas pracy, podstawę zlecenia lub tolerowania nadgodzin oraz oczekiwany sposób rozliczenia.

Następnie trzeba sprawdzić umowę, układ zbiorowy, porozumienie zakładowe i ewentualną Ausschlussfrist. Pomoc może zapewnić Betriebsrat, związek zawodowy albo prawnik specjalizujący się w niemieckim prawie pracy. Jeżeli sporu nie uda się rozwiązać, roszczenia o wynagrodzenie dochodzi się przed Arbeitsgericht, czyli sądem pracy.

Źródła:
§ 3 ArbZG – długość dnia pracy
§ 4 ArbZG – przerwy
§ 5 ArbZG – odpoczynek dobowy
§ 6 ArbZG – praca nocna
§ 11 ArbZG – praca w niedziele i święta
§ 87 BetrVG – współdecydowanie rady zakładowej
§ 106 GewO – prawo pracodawcy do wydawania poleceń
§ 3b EStG – dodatki za pracę w niedziele, święta i w nocy
§ 1 MiLoG – płaca minimalna
§ 4 TzBfG – zakaz dyskryminacji pracowników na część etatu
§ 612 BGB – wynagrodzenie
§ 195 BGB – ogólny termin przedawnienia
§ 199 BGB – początek biegu przedawnienia
§ 9 BUrlG – choroba podczas urlopu
§ 17 BBiG – wynagrodzenie i dodatkowa praca w Ausbildung
§ 8 JArbSchG – czas pracy młodocianych
§ 21 JArbSchG – sytuacje awaryjne
BAG, 5 AZR 359/21 – dowodzenie nadgodzin
BAG, 1 ABR 22/21 – ewidencja czasu pracy
BAG, 5 AZR 517/09 – nieprzejrzysta klauzula o nadgodzinach
BAG, 5 AZR 765/10 – oczekiwanie zapłaty przy wysokich zarobkach
BAG, 5 AZR 578/18 – rozliczenie konta czasu pracy po ustaniu zatrudnienia
BAG, 8 AZR 370/20 – dodatki dla pracowników na część etatu

AfD potroiła wynik w wyborach samorządowych w Dolnej Saksonii, ale 235 zdobytych mandatów pozostanie nieobsadzonych!

2

AfD odnotowała największy wzrost poparcia w wyborach samorządowych w Dolnej Saksonii, ale sukces przerósł jej możliwości organizacyjne. Partia zdobyła tyle miejsc w lokalnych radach, że 235 mandatów pozostanie nieobsadzonych z powodu braku kandydatów.

AfD zdobyła 15,9 procent głosów

Według wstępnych oficjalnych wyników wyborów z 13 września 2026 roku AfD uzyskała w Dolnej Saksonii 15,9 procent głosów na szczeblu powiatowym. Pięć lat wcześniej partia miała 4,6 procent. Oznacza to wzrost o 11,3 punktu procentowego i ponad trzykrotnie lepszy wynik.

AfD została trzecią siłą w kraju związkowym. Wyprzedziły ją CDU z wynikiem 27,2 procent oraz SPD z wynikiem 24,6 procent. Zieloni zdobyli 14,1 procent głosów.

235 mandatów AfD pozostanie pustych

AfD wystawiła w wyborach ponad 2600 kandydatów, ale w wielu okręgach zdobyła więcej miejsc, niż miała osób na listach. Z 286 nieobsadzonych mandatów wszystkich ugrupowań aż 235 przypada na AfD. To ponad 80 procent całej liczby pustych miejsc.

Dla porównania SPD nie obsadzi dziesięciu mandatów, BSW sześciu, a CDU i Zieloni po cztery. W poprzednich wyborach samorządowych w 2021 roku w Dolnej Saksonii nieobsadzonych było łącznie 41 miejsc.

Najwięcej pustych mandatów AfD odnotowano w radach gminnych i lokalnych w powiecie Osnabrück — 25. W powiecie Leer pozostaną 24 takie miejsca, a w powiecie Aurich 22. Po trzy mandaty AfD pozostaną wolne także w radzie powiatu Peine i radzie miejskiej Emden.

Co dzieje się z nieobsadzonymi miejscami?

Zgodnie z zasadami wyborów samorządowych w Dolnej Saksonii mandatów nie można przekazać kandydatom innej partii. Jeżeli na liście ugrupowania brakuje kolejnych osób, miejsca pozostają puste, a dana rada działa w pomniejszonym składzie.

Oznacza to, że dobry wynik wyborczy nie przełoży się w pełni na rzeczywistą liczbę przedstawicieli AfD w samorządach. Partia będzie miała mniej radnych, niż wynikałoby to z liczby zdobytych mandatów.

AfD wygrała w kilku miastach

Najlepszy wynik AfD osiągnęła w Salzgitter, gdzie zdobyła 27,4 procent głosów i została największym ugrupowaniem w radzie miasta. Kandydatka partii Patricia Mair weszła również do drugiej tury wyborów na burmistrza.

AfD zajęła pierwsze miejsce także w Munster, rodzinnej miejscowości przewodniczącego SPD i wicekanclerza Larsa Klingbeila. Partia uzyskała tam 25,2 procent głosów.

AfD tłumaczy brak kandydatów

Szef AfD w Dolnej Saksonii Ansgar Schledde przekazał BILD, że partia przekroczyła swoje cele wyborcze. Według niego mimo czterokrotnego wzrostu liczby członków nie udało się zapełnić wszystkich list także z powodu presji społecznej wywieranej na kandydatów. Zapowiedział dalszą rekrutację członków.

Wynik pokazuje jednocześnie skalę wzrostu poparcia dla AfD i ograniczenia jej lokalnych struktur. Partia zdobyła rekordową liczbę miejsc, ale setki z nich nie zostaną wykorzystane.

Źródła: BILD, NDR, Landeswahlleiterin Niedersachsen

Niemcy: Co najmniej 10 dzieci i nastolatków miało godzinami katować 14-latka. Najmłodszy podejrzany ma zaledwie 9 lat!

3

Policja w Neubrandenburgu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim prowadzi dochodzenie przeciwko grupie co najmniej dziesięciu dzieci i nastolatków w wieku od 9 do 15 lat. Są oni podejrzani o wielogodzinne znęcanie się nad 14-latkiem. Atak miał zostać nagrany telefonem, a materiały trafiły później do mediów społecznościowych.

Atak miał trwać kilka godzin

Według informacji BILD do zdarzenia doszło w środę w centrum Neubrandenburga. 14-latek miał być bity pięściami i kopany, a także atakowany przy użyciu różnych przedmiotów. Sprawcy mieli również zadawać mu oparzenia.

Policja dowiedziała się o sprawie dopiero trzy dni później, gdy w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania. Rzeczniczka policji Claudia Berndt przekazała, że filmy były na tyle wyraźne, iż funkcjonariusze mogli zidentyfikować zarówno podejrzanych, jak i pokrzywdzonego.

Najmłodszy podejrzany ma dziewięć lat

W kręgu podejrzanych znajduje się co najmniej dziesięć osób w wieku od 9 do 15 lat. Oznacza to, że najmłodsze dzieci nie osiągnęły jeszcze w Niemczech wieku odpowiedzialności karnej. Zgodnie z niemieckim prawem osoby poniżej 14. roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej jak młodzież i dorośli.

BILD podaje, że część podejrzanych była już wcześniej znana policji. Na obecnym etapie są to jednak osoby podejrzane, a dochodzenie wciąż trwa. Nie zapadł żaden wyrok.

Policja bada przyczynę eskalacji

Według wstępnych ustaleń 14-latek znał osoby z grupy. Powodem eskalacji miało być nieporozumienie w komunikacji. Policja przekazała, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują, aby pokrzywdzony sprowokował atak.

Śledczy prowadzą postępowanie między innymi w sprawie podejrzenia niebezpiecznego uszkodzenia ciała, zmuszania, znieważenia oraz wykonania nagrania. Pomimo opisywanego przebiegu zdarzenia 14-latek miał, według informacji BILD, odnieść jedynie lekkie obrażenia.

Źródła: BILD

3,8 miliona osób w Niemczech nie mogło opłacić rachunków za prąd i gaz!

2

Około 3,8 miliona osób w Niemczech żyło w 2025 roku w gospodarstwach domowych, które zalegały z opłatami za prąd lub gaz. To 4,6 procent mieszkańców kraju. Najnowsze dane pokazują, że wysokie koszty energii nadal przekraczają możliwości finansowe milionów ludzi.

3,8 miliona osób w gospodarstwach z zaległymi rachunkami

Dane opublikowane 14 września 2026 roku przez Federalny Urząd Statystyczny dotyczą osób mieszkających w gospodarstwach, które według własnych deklaracji nie uregulowały terminowo rachunków wobec dostawców energii. Nie oznacza to więc, że każda z tych osób była osobnym dłużnikiem. Statystyka obejmuje wszystkich domowników dotkniętych zaległością.

Odsetek takich osób nieznacznie się zmniejszył. W 2024 roku wynosił 5 procent, natomiast w 2025 roku spadł do 4,6 procent. Problem nadal dotyczy jednak około 3,8 miliona mieszkańców Niemiec.

Najemcy częściej mieli problemy z płatnościami

Zaległości za prąd lub gaz częściej występowały w gospodarstwach wynajmujących mieszkania niż wśród właścicieli nieruchomości. Dla wielu najemców rachunki za energię są tylko częścią rosnących kosztów utrzymania mieszkania.

W sierpniu 2026 roku ceny energii dla gospodarstw domowych były średnio o 0,7 procent niższe niż rok wcześniej. Prąd potaniał o 5,5 procent, gaz ziemny wraz z kosztami eksploatacyjnymi o 2,9 procent, a ciepło sieciowe o 1 procent. Jednocześnie olej opałowy kosztował niemal 50 procent więcej niż w sierpniu 2025 roku.

Rosną również pozostałe koszty mieszkania

Do rachunków za energię dochodzą opłaty za wodę, wywóz odpadów i sprzątanie budynku. W sierpniu 2026 roku ceny tych usług były o 3,1 procent wyższe niż rok wcześniej.

Najnowsze dane pokazują więc dwie rzeczy jednocześnie: udział osób żyjących w gospodarstwach z zaległymi rachunkami lekko spadł, ale problem nadal ma ogromną skalę. Dla milionów mieszkańców Niemiec terminowe opłacenie prądu lub gazu pozostaje realnym obciążeniem.

Źródła: Destatis, WELT

Alarm w niemieckiej szkole: 101 osób z objawami, 22 trafiły do szpitala!

1

W poniedziałek 14 września w jednej ze szkół w Dreźnie doszło do dużej akcji ratunkowej. Po zgłoszeniach dotyczących problemów zdrowotnych budynek został całkowicie ewakuowany. Objawy zgłosiło łącznie 101 osób, a 22 z nich przewieziono do szpitali.

Służby zostały wezwane około godziny 11:27 do 128. Oberschule „Carola von Wasa” przy Rudolf-Bergander-Ring. Uczniowie skarżyli się między innymi na kaszel, podrażnienie dróg oddechowych, zawroty głowy i bóle głowy.

440 osób ewakuowano ze szkoły

Z budynku wyprowadzono około 440 osób. Na miejscu uruchomiono procedurę MANV, stosowaną przy zdarzeniach z dużą liczbą poszkodowanych. Pozwala ona szybko skierować dodatkowe siły ratunkowe i uprzedzić pobliskie szpitale o możliwości przyjęcia większej liczby pacjentów.

W akcji uczestniczyło około 140 ratowników. Spośród 101 osób zgłaszających dolegliwości 79 zostało zbadanych na miejscu i mogło odejść. Do szpitali trafiło 19 osób z lekkimi dolegliwościami oraz trzy osoby z bardziej nasilonymi objawami.

Pomiary nie wykazały przyczyny

Straż pożarna prowadziła w budynku pomiary, ale nie znalazła wskazówek pozwalających ustalić przyczynę zdarzenia ani rodzaj ewentualnie uwolnionej substancji. Akcję zakończono około godziny 13:45.

Na ten moment nie ma więc potwierdzenia, co wywołało dolegliwości. Policja sprawdza również, czy mogło dojść do czynu zabronionego. Sam fakt prowadzenia tej kontroli nie oznacza jednak, że przestępstwo zostało stwierdzone.

Szkoła czeka na wyjaśnienie

Najważniejszym skutkiem zdarzenia pozostaje duża liczba osób z objawami i hospitalizacja 22 z nich. Jednocześnie brak wyniku pomiarów oznacza, że przyczyna alarmu pozostaje niewyjaśniona. Dalsze ustalenia należą do policji i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo budynku.

Źródła: Feuerwehr Dresden, TAG24

Punkty karne w Niemczech – czy dotyczą Polaków i kiedy znikają?

Za poważniejsze wykroczenia drogowe w Niemczech oprócz mandatu mogą zostać naliczone punkty w Fahreignungsregister (FAER), czyli niemieckim rejestrze oceny zdolności kierowców prowadzonym przez Kraftfahrt-Bundesamt (KBA) we Flensburgu. Dotyczy to również kierowców z polskim prawem jazdy. Poniżej wyjaśniamy, kiedy naliczane są 1, 2 lub 3 punkty, co dzieje się po osiągnięciu kolejnych progów, kiedy wpisy są usuwane oraz jak bezpłatnie sprawdzić swój stan punktów.

Czy Polacy mogą otrzymać punkty karne w Niemczech?

Tak. Kierowca z polskim prawem jazdy może otrzymać punkty w niemieckim FAER, jeżeli popełni w Niemczech wykroczenie lub przestępstwo, które zgodnie z niemieckimi przepisami podlega wpisowi do rejestru. Punkty są związane z konkretnym naruszeniem, a nie z narodowością kierowcy ani z tym, czy prawo jazdy zostało wydane w Niemczech.

Niemieckie punkty nie są automatycznie dopisywane do polskiego konta punktowego. Trzeba jednak traktować je poważnie: wpływają na ocenę uprawnień do prowadzenia pojazdów w Niemczech, a przy wysokim stanie punktów mogą prowadzić do działań niemieckiego organu wobec kierowcy.

Działa to również w drugą stronę: decyzje dotyczące wykroczeń popełnionych w Polsce ani polskie punkty nie są wpisywane do niemieckiego FAER. Mandat z innego państwa Unii Europejskiej może być dochodzony transgranicznie, ale nie oznacza to przeniesienia punktów między polskim i niemieckim rejestrem.

Czy zakaz prowadzenia pojazdów w Niemczech może objąć Polaka?

Tak. Niemiecki Fahrverbot, czyli czasowy zakaz prowadzenia pojazdów, może zostać nałożony również na kierowcę posiadającego polskie prawo jazdy. W okresie zakazu nie wolno prowadzić pojazdów na terytorium Niemiec. Fahrverbot jest sankcją za konkretne naruszenie i należy go odróżnić od środków stosowanych po osiągnięciu kolejnych progów punktowych.

Trzeba odróżnić czasowy zakaz od Entziehung der Fahrerlaubnis, czyli cofnięcia uprawnienia do kierowania. W przypadku zagranicznego prawa jazdy cofnięcie przez niemiecki organ oznacza przede wszystkim utratę prawa do korzystania z tego dokumentu w Niemczech. Nie jest to automatycznie równoznaczne z unieważnieniem polskiego prawa jazdy w Polsce.

Przy prawie jazdy wydanym w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego znaczenie ma również miejsce zwykłego pobytu kierowcy. Jeżeli kierowca mieszka w Niemczech, niemieckie przepisy przewidują możliwość zatrzymania dokumentu i przekazania go organowi, który go wydał. Dlatego po otrzymaniu decyzji o zakazie lub cofnięciu uprawnień należy sprawdzić dokładny zakres decyzji i terminy, zamiast zakładać, że sankcja dotyczy wyłącznie niemieckiego prawa jazdy.

Za jakie naruszenia naliczane są 1, 2 lub 3 punkty?

Liczba punktów zależy od wagi naruszenia. Szczegółowy katalog wynika z załącznika 13 do Fahrerlaubnis-Verordnung (FeV), czyli niemieckiego rozporządzenia o uprawnieniach do kierowania pojazdami. Naruszenie jest punktowane, jeżeli znajduje się w tym katalogu i w konkretnym przypadku zostało ukarane grzywną w wysokości co najmniej 60 euro albo zakazem prowadzenia pojazdów. W uproszczeniu system wygląda tak:

  • 1 punkt – poważne wykroczenie wpływające na bezpieczeństwo ruchu;
  • 2 punkty – szczególnie poważne wykroczenie albo przestępstwo bez cofnięcia uprawnień;
  • 3 punkty – przestępstwo, po którym sąd cofa uprawnienie do kierowania.

Konkretne przykłady kar i punktów za prędkość, czerwone światło, telefon czy inne wykroczenia znajdziecie w artykule Mandaty w Niemczech.

Co dzieje się przy 4, 5, 6, 7 i 8 punktach?

KBA sumuje aktywne punkty, a urząd właściwy dla prawa jazdy podejmuje działania po osiągnięciu kolejnych progów. Obowiązują trzy etapy:

  • 1–3 punkty – wpis jest odnotowany, bez dodatkowego środka w systemie progowym;
  • 4–5 punktów – urząd wysyła pisemne upomnienie (Ermahnung);
  • 6–7 punktów – kierowca otrzymuje ostrzeżenie (Verwarnung);
  • 8 punktów lub więcej – kierowca jest uznawany za niezdolnego do prowadzenia pojazdów i następuje cofnięcie uprawnienia do kierowania w Niemczech.

W przypadku polskiego prawa jazdy ostatni etap oznacza utratę prawa do korzystania z niego na terytorium Niemiec. Sankcja przy 8 punktach może zostać zastosowana tylko wtedy, gdy kierowca wcześniej otrzymał przewidziane w systemie upomnienie i ostrzeżenie. Jeżeli urząd nie zastosował wcześniejszego etapu, przepisy przewidują odpowiednie obniżenie stanu uwzględnianego w systemie.

Jak odzyskać uprawnienia po osiągnięciu 8 punktów?

Po utracie uprawnień z powodu 8 punktów wniosek o ich ponowne nadanie można złożyć najwcześniej po sześciu miesiącach. Fahrerlaubnisbehörde, czyli urząd właściwy w sprawach prawa jazdy, z reguły wymaga wtedy pozytywnej medizinisch-psychologische Untersuchung (MPU), czyli oceny medyczno-psychologicznej potwierdzającej zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów.

Posiadacz polskiego prawa jazdy powinien wystąpić do niemieckiego urzędu o ponowne uznanie prawa do korzystania z dokumentu w Niemczech. Sam upływ sześciu miesięcy nie przywraca tego prawa automatycznie.

Kiedy punkty karne w Niemczech są usuwane?

Każdy wpis ma własny termin usunięcia. Nowe naruszenie nie uruchamia od nowa terminu dla wcześniejszych punktów. Podstawowe okresy wynoszą:

  • wpis z 1 punktem – 2 lata i 6 miesięcy;
  • wpis z 2 punktami – 5 lat;
  • wpis z 3 punktami – 10 lat.

Po osiągnięciu tzw. Tilgungsreife, czyli momentu, od którego wpis podlega usunięciu, część danych pozostaje jeszcze przez rok w ramach Überliegefrist. W tym okresie ich wykorzystanie jest prawnie ograniczone; mechanizm służy m.in. prawidłowemu rozliczeniu wcześniejszych naruszeń.

Od kiedy liczy się termin usunięcia punktu?

Sam punkt powstaje według Tattagsprinzip, czyli zasady dnia popełnienia czynu. Może jednak zostać wpisany do rejestru i wykorzystany do zastosowania kolejnego środka dopiero po prawomocnym stwierdzeniu naruszenia. Termin usunięcia wpisu zaczyna się natomiast wraz z prawomocnością decyzji o wykroczeniu albo wyroku sądu, a nie po prostu w dniu kontroli drogowej. Jeżeli kierowca wnosi sprzeciw od Bußgeldbescheid, czyli formalnej decyzji o grzywnie, początek tego terminu może więc przypadać znacznie później niż data samego wykroczenia.

Przykład: jeżeli decyzja za naruszenie warte 1 punkt staje się prawomocna 23 maja 2025 r., okres 2 lat i 6 miesięcy kończy się 23 listopada 2027 r. Następnie działa jeszcze roczny okres przejściowy, więc pełne usunięcie danych z rejestru następuje zasadniczo po 23 listopada 2028 r. Ten dodatkowy rok nie oznacza jednak, że punkt przez cały ten czas jest normalnie liczony do bieżącego stanu punktów.

Czy punkty z okresu próbnego mają inne terminy?

Sam fakt bycia w Probezeit, czyli okresie próbnym po uzyskaniu pierwszego prawa jazdy, nie oznacza, że wszystkie punkty czekają z usunięciem do jego zakończenia. Wpisy w FAER podlegają zasadniczo zwykłym terminom opisanym wyżej.

Okres próbny ma natomiast własny system konsekwencji. Poważne naruszenie kategorii A albo dwa mniej poważne naruszenia kategorii B mogą prowadzić m.in. do obowiązku udziału w szkoleniu dla początkujących kierowców i przedłużenia okresu próbnego. Dlatego kierowca w Probezeit powinien sprawdzić nie tylko liczbę punktów, lecz także kategorię popełnionego naruszenia.

Czy rowerzysta lub pieszy może otrzymać punkty?

Tak. Do FAER mogą trafić również niektóre poważne naruszenia popełnione przez rowerzystów lub pieszych. System ocenia bowiem naruszenia istotne dla bezpieczeństwa ruchu, a nie wyłącznie wykroczenia popełnione za kierownicą samochodu.

Jak sprawdzić punkty w Niemczech?

Informację z Fahreignungsregister można uzyskać bezpłatnie w Kraftfahrt-Bundesamt. Dostępne są trzy drogi: online, listownie oraz osobiście w KBA we Flensburgu.

Najszybsza jest usługa internetowa. Do identyfikacji można wykorzystać obsługiwany elektroniczny dokument tożsamości lub konto dostępne w niemieckiej usłudze administracyjnej, a wynik można pobrać w formie elektronicznej. Osoba, która nie może skorzystać z identyfikacji online, może wysłać wniosek pocztą. KBA wymaga wtedy dokumentów pozwalających potwierdzić tożsamość, np. czytelnej kopii paszportu albo urzędowego potwierdzenia podpisu zgodnie z instrukcją na formularzu.

W praktyce dla Polaka mieszkającego poza Niemcami wniosek listowny bywa najprostszą alternatywą, jeżeli niemiecka identyfikacja elektroniczna nie jest dostępna. Wniosek online lub osobisty daje wynik bezpośrednio, a odpowiedź na wniosek pocztowy zwykle wymaga kilku dni.

Wyciąg z KBA pokazuje dane zapisane w rejestrze w chwili jego sporządzenia, ale nie musi uwzględniać świeżego wykroczenia, którego postępowanie jeszcze się nie zakończyło albo którego nie przekazano do rejestru. Z tego powodu informacja o stanie punktów nie daje gwarancji, że nie pojawi się późniejszy wpis dotyczący wcześniej popełnionego czynu.

Czy w Niemczech można zmniejszyć liczbę punktów?

Tak, w Niemczech można zmniejszyć liczbę punktów karnych, ale tylko przy niskim stanie konta. Kierowca mający od 1 do 5 punktów może dobrowolnie ukończyć Fahreignungsseminar, czyli szkolenie poprawiające bezpieczeństwo i zachowanie kierowcy. Pozwala ono odjąć 1 punkt.

Z tej możliwości można skorzystać tylko raz na pięć lat. Aby punkt został odjęty, zaświadczenie o ukończeniu szkolenia trzeba przedłożyć właściwemu organowi w wymaganym terminie; ustawa przewiduje na to dwa tygodnie od zakończenia seminarium. Przy 6 lub 7 punktach udział w szkoleniu może nadal mieć wartość edukacyjną, ale nie prowadzi już do odjęcia punktu.

Źródła: Straßenverkehrsgesetz (StVG), czyli niemiecka ustawa o ruchu drogowym: § 4 – system punktowy i progi, § 25 – zakaz prowadzenia pojazdów oraz § 29 – terminy usuwania wpisów; Strafgesetzbuch (StGB), czyli niemiecki kodeks karny: § 69b – zagraniczne prawa jazdy; załącznik 13 FeV – wykroczenia i punkty; Federalne Ministerstwo Transportu – system FAER; Bundesportal – informacja z FAER.

Alice Weidel z AfD żąda rozwiązania Bundestagu i przedterminowych wyborów w Niemczech!

3

Alice Weidel domaga się rozwiązania Bundestagu i rozpisania przedterminowych wyborów federalnych. Współprzewodnicząca AfD przekonuje, że to wyborcy powinni zdecydować, kto ma wyprowadzić Niemcy z kryzysu. Nie jest to jednak decyzja władz państwowych ani zapowiedź ustalonego terminu głosowania, lecz polityczny postulat liderki AfD.

Weidel: przedterminowe wybory byłyby „najczystszym rozwiązaniem”

Jak podaje Apollo News, Weidel powiedziała w rozmowie z portalem The Pioneer, że rozwiązanie Bundestagu i przeprowadzenie nowych wyborów byłoby „najczystszym rozwiązaniem”. Jej zdaniem obywatele powinni ponownie zdecydować, komu powierzyć kierowanie krajem.

Polityk zapewniła przy tym, że AfD jest gotowa przejąć odpowiedzialność za rządzenie. Jej wypowiedź pojawia się w czasie ostrego sporu o kondycję obecnej koalicji oraz rosnącego poparcia dla AfD w sondażach.

AfD deklaruje gotowość do rozmów z CDU

Weidel stwierdziła również, że jej partia pozostaje gotowa do poważnych rozmów z CDU na szczeblu federalnym. Nawiązała w ten sposób do sytuacji w Saksonii-Anhalt, gdzie AfD zaprosiła chadeków do rozmów rozpoznawczych.

Jednocześnie liderka AfD sceptycznie oceniła możliwość wspierania mniejszościowego rządu CDU. Według niej przeszkodą są granice współpracy wyznaczone przez samą Unię. Weidel zasugerowała też, że patrzy już na ewentualny okres po kanclerzu Friedrichu Merzu i obserwuje, kto mógłby zostać kolejnym kandydatem CDU/CSU na kanclerza.

Jakie zmiany zapowiada AfD?

Weidel wymieniła trzy obszary, które miałyby być dla jej partii kluczowe. Pierwszy to zdecydowane zaostrzenie polityki migracyjnej. Drugi zakłada odejście od obecnego kierunku polityki energetycznej. Trzeci dotyczy powrotu do bardziej rygorystycznego zarządzania finansami państwa.

To właśnie realizację tych postulatów AfD przedstawia jako warunek wyprowadzenia Niemiec z kryzysu. Na razie pozostają one programowymi żądaniami opozycyjnej partii.

Bundestag nie został rozwiązany

Wypowiedź Weidel nie oznacza, że w Niemczech zarządzono już przedterminowe wybory. Nie podjęto takiej decyzji i nie wyznaczono terminu głosowania. Liderka AfD żąda dopiero uruchomienia scenariusza, który miałby doprowadzić do skrócenia obecnej kadencji parlamentu.

Źródła: Apollo News

Prawie pół miliona Ukraińców pobiera zasiłek w Niemczech. Tylko co czwarty pracuje!

3

Prawie pół miliona ukraińskich uchodźców wojennych pobiera obecnie Bürgergeld w Niemczech. Według danych rządu federalnego opisanych przez NIUS świadczenie otrzymuje 483 197 osób. Jednocześnie tylko około co czwarty Ukrainiec, który przyjechał do Niemiec od początku rosyjskiej inwazji, ma pracę.

483 197 Ukraińców pobiera Bürgergeld

Liczby pochodzą z odpowiedzi rządu federalnego na pisemne zapytanie posła AfD René Springera. Bürgergeld, określone w tytule jako zasiłek, jest niemieckim świadczeniem podstawowym przeznaczonym dla osób zdolnych do pracy, które nie mają wystarczających dochodów na utrzymanie.

Springer, opierając się na danych Federalnej Agencji Pracy, wyliczył stopę zatrudnienia Ukraińców na 27,1 procent. Jest to obliczenie polityka AfD, a nie osobna decyzja ani oficjalna ocena rządu.

Według przytoczonych danych w lutym 325 498 zdolnych do pracy Ukraińców miało zatrudnienie objęte składkami na ubezpieczenia społeczne. Kolejne 51 856 osób wykonywało wyłącznie Minijob.

W Polsce pracuje znacznie większy odsetek uchodźców

NIUS zwraca uwagę na duże różnice między Niemcami a innymi państwami europejskimi. Według przytoczonych danych OECD w 2024 roku w Niemczech pracowało 31 procent ukraińskich uchodźców. W Polsce odsetek ten wynosił 78 procent, na Litwie 72 procent, a w Wielkiej Brytanii 69 procent. Czechy, Dania i Holandia osiągnęły poziom przekraczający 60 procent.

Wydatki Niemiec na podstawowe zabezpieczenie socjalne obywateli Ukrainy wyniosły w 2024 roku około 6,3 miliarda euro.

Poseł AfD krytykuje rządowy „Job-Turbo”

René Springer uznał rządowy program przyspieszania wejścia uchodźców na rynek pracy za nieskuteczny. Polityk domaga się, aby przyszli uchodźcy z Ukrainy nie otrzymywali Bürgergeld, lecz świadczenia przewidziane w ustawie o pomocy dla osób ubiegających się o azyl. To postulat posła AfD, a nie zapowiedziana zmiana obowiązujących przepisów.

Dlaczego zatrudnienie jest tak niskie?

W dyskusji pojawia się kwestia konstrukcji niemieckiego systemu świadczeń. Zgodnie z analizami przytoczonymi przez NIUS wzrost zarobków nie zawsze przekłada się na równie duży wzrost dochodu pozostającego do dyspozycji, ponieważ wraz z wynagrodzeniem maleje część wsparcia państwa. Utrata świadczeń była także wskazywana przez część uchodźców jako powód podejmowania pracy bez zgłoszenia.

NIUS zaznacza jednak, że niskiego poziomu zatrudnienia nie można tłumaczyć wyłącznie wysokością świadczeń. Niemcy kładą duży nacisk na wcześniejszą naukę języka i integrację. Wiele osób najpierw uczestniczy w kursach językowych lub integracyjnych, a dopiero później wchodzi na rynek pracy.

Źródła: NIUS

Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa! Atak zaledwie 2 km od polskiej granicy

4

Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do ataku doszło w niedzielę 13 września na Wołyniu, zaledwie około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Według ukraińskiej kolei nikt z pasażerów ani pracowników nie został ranny.

Dron trafił w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa

O zdarzeniu poinformowała Ukrzaliznytsia, czyli państwowy przewoźnik kolejowy Ukrainy. Jak przekazała spółka, rosyjskie siły zaatakowały lokomotywę pociągu pasażerskiego w obwodzie wołyńskim. Skład znajdował się wtedy około dwóch kilometrów od polskiej granicy.

Grupa monitorująca zagrożenia odpowiednio wcześniej ostrzegła załogę. Dzięki temu podjęto działania bezpieczeństwa i nikt nie ucierpiał. Ukrzaliznytsia podkreśliła, że rozkłady jazdy są na bieżąco korygowane, aby ograniczać ryzyko związane z rosyjskimi atakami.

Pociąg dyplomatyczny odjechał wcześniej

Associated Press podała, powołując się na ukraińskiego przewoźnika, że krótko przed uderzeniem przez stację Jagodzin przejechał specjalny pociąg z zagranicznymi politykami i ekspertami ds. bezpieczeństwa. Podróżowali nim m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i były premier Szwecji Carl Bildt.

Ukrzaliznytsia oceniła, że możliwym celem rosyjskiego drona mógł być właśnie pociąg dyplomatyczny, który ze względów bezpieczeństwa odjechał wcześniej niż planowano. Nie jest to jednak potwierdzone ustalenie dotyczące zamiaru atakujących, lecz ocena ukraińskiej kolei. Inny pociąg, którym podróżował były dyrektor CIA David Petraeus, nadal znajdował się w rejonie stacji, gdy doszło do uderzenia.

Drugi atak jeszcze bliżej granicy

Tej samej nocy rosyjski dron uderzył również w ciężarówkę w pobliżu przejścia Jagodzin–Dorohusk. Według informacji przekazanych agencji Reuters miejsce tego ataku znajdowało się około 800 metrów od polskiego terytorium. Przejście graniczne zostało czasowo zamknięte ze względów bezpieczeństwa, a następnie wznowiło pracę.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha określił ataki w pobliżu granicy jako zagrożenie docierające bezpośrednio do granic Unii Europejskiej i NATO. W osobnym komunikacie doprecyzował, że uderzenie nastąpiło w pobliżu przejścia, a nie w sam punkt graniczny.

Atak bezpośrednio przy Polsce

Trasa Kijów–Warszawa jest jednym z ważnych połączeń kolejowych między Ukrainą a Unią Europejską. Przejścia w rejonie Dorohuska mają też duże znaczenie dla ruchu pasażerskiego, handlu oraz transportu pomocy dla Ukrainy. Dlatego atak na pociąg zaledwie dwa kilometry od Polski ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy, lecz także dla bezpieczeństwa ruchu przy zewnętrznej granicy UE i NATO.

Źródła:
Ukrzaliznytsia
Reuters
Associated Press
Deutschlandfunk