Afgańczyk w areszcie za brutalne wykorzystanie uczennicy. Wstrząsające szczegóły z Koblencji

0

Wstrząs w Koblencji: 20-letni Afgańczyk miał wraz ze wspólnikiem zaatakować 11-letnią uczennicę szkoły specjalnej. Do zdarzenia doszło w szkolnej toalecie, gdzie sprawcy mieli grozić dziecku nożem. To nie jedyny zarzut ciążący na mężczyźnie.

Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną w Koblencji, dotyczy brutalnego ataku, do którego doszło pod koniec kwietnia w dzielnicy Lützel. Według ustaleń śledczych oraz doniesień medialnych, 20-letni Nassar S. wraz z nieustalonym dotąd wspólnikiem wtargnęli na teren szkoły specjalnej.

Dramat w szkolnej toalecie

Według relacji pełnomocnika rodziny poszkodowanej, adwokata Bilala Colaka, sprawcy niepostrzeżenie weszli do placówki, a następnie śledzili 11-letnią uczennicę aż do szkolnej toalety. Wewnątrz miało dojść do przerażającej konfrontacji – jeden z napastników, posługując się nożem, sterroryzował dziecko, po czym doszło do wykorzystania seksualnego uczennicy.

Dziewczynka przez kilka dni po traumatycznym zdarzeniu nie potrafiła nikomu o tym opowiedzieć. Dopiero gdy zdobyła się na odwagę i zwierzyła swojej siostrze, sprawa wyszła na jaw. Reakcja otoczenia była natychmiastowa – grupa młodzieży miała odnaleźć miejsce zamieszkania podejrzanego Afgańczyka i otoczyć budynek, oczekując na przyjazd funkcjonariuszy policji. Mężczyzna został zatrzymany i od początku maja przebywa w areszcie śledczym. Policja nadal poszukuje drugiego ze sprawców.

Szkoła wprowadza zaostrzone środki bezpieczeństwa

Władze oświatowe (Aufsichts- und Dienstleistungsdirektion w Trewirze) zareagowały na incydent powołaniem specjalnego zespołu kryzysowego. W jego skład weszli psycholodzy, pracownicy socjalni oraz funkcjonariusze policji, którzy wspierają społeczność szkolną w radzeniu sobie z traumą.

W budynku szkoły wprowadzono również zmiany techniczne. Wzmocniono zabezpieczenia drzwi wejściowych oraz zwiększono liczbę opiekunów nadzorujących przerwy, aby zapewnić uczniom maksymalne bezpieczeństwo.

Nie był to pierwszy kontakt z prawem

Jak donoszą lokalne media, w tym stacja SWR, Nassar S. był osobą znaną policji. Rodzice uczniów z dzielnicy Lützel skarżyli się, że 20-latek wraz ze swoim kompanem od dłuższego czasu sprawiali kłopoty, rzekomo „celowo” zaczepiając młode dziewczęta w okolicy.

Obecnie prokuratura w Koblencji prowadzi dochodzenie w sprawie kolejnego przestępstwa seksualnego, o które podejrzany jest ten sam mężczyzna. Warto dodać, że bezrobotny 20-latek w przeszłości był już karany – orzeczono wobec niego grzywnę za nielegalne posiadanie broni gazowej (straszaka). Śledztwo w sprawie brutalnego ataku w szkole trwa, a organy ścigania koncentrują się na ustaleniu tożsamości drugiego napastnika.

źródło: bild.de

Krwawa walka o życie w Berlinie. Polak sam dotarł do kliniki po ataku nożownika

1

Dramatyczne sceny w Berlinie

Do dramatycznego zdarzenia doszło w berlińskiej dzielnicy Reinickendorf. 38-letni obywatel Polski z ciężkimi obrażeniami odniesionymi w wyniku ataku nożem zdołał samodzielnie dotrzeć do szpitala, mimo że jego stan był bezpośrednio zagrażający życiu. Jak informują niemieckie media, mężczyzna przeszedł około dwóch i pół kilometra, zanim trafił do kliniki Humboldt-Klinikum.

Liczne rany kłute i przecięta tętnica

Polak pojawił się na oddziale ratunkowym w niedzielę około godziny 6 rano. Miał krwawiące rany kłute i cięte obu ramion, dłoni oraz prawej strony ciała. Według lekarzy szczególnie niebezpieczne było uszkodzenie tętnicy, które stanowiło bezpośrednie zagrożenie życia. Mężczyzna dotarł do szpitala sam, bez pomocy osób trzecich.

Natychmiastowa operacja ratunkowa

Lekarze natychmiast rozpoczęli operację ratunkową. Jak przekazała policja, konieczne było przeprowadzenie kilku zabiegów chirurgicznych, aby uratować życie 38-latka. Po operacji mężczyzna został przewieziony na oddział intensywnej terapii. Według najnowszych informacji jego stan jest już stabilny.

Do ataku miało dojść w ośrodku dla bezdomnych

Śledczy ustalili, że poszkodowany mieszkał w ośrodku dla osób bezdomnych przy Conradstraße w Berlinie. To właśnie w jednym z mieszkań znajdujących się na terenie placówki miało dojść do ataku nożem. Policja ustaliła podejrzaną – jest nią 37-letnia obywatelka Polski, również mieszkająca w ośrodku.

Kobieta została zatrzymana, ale później ją zwolniono

37-latka została tymczasowo zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze przeprowadzili czynności identyfikacyjne oraz pobrali jej krew do badań. Po wykonaniu procedur kobieta została jednak zwolniona. Obecnie prowadzone jest przeciwko niej postępowanie dotyczące niebezpiecznego uszkodzenia ciała.

Motyw ataku nadal nie jest znany

Na obecnym etapie śledztwa policja nie zna dokładnych okoliczności zdarzenia. Nie wiadomo również, czy kobieta była partnerką poszkodowanego mężczyzny. Niemieckie media podają jedynie, że oboje zmagają się z uzależnieniami. Śledczy mają utrudnione zadanie, ponieważ zarówno 38-latek, jak i podejrzana kobieta, do tej pory nie złożyli wyjaśnień dotyczących przebiegu ataku.

Policja kontynuuje dochodzenie

Berlińska policja prowadzi dalsze czynności mające wyjaśnić przebieg i motyw zdarzenia. Funkcjonariusze sprawdzają m.in., co doprowadziło do użycia noża i czy w sprawę mogły być zamieszane inne osoby. Na razie wiadomo jedynie, że szybka reakcja lekarzy uratowała życie ciężko rannemu Polakowi.

źródło: bild.de

Czy Ebola dotrze także do Niemiec? WHO ostrzega przed dużą liczbą niewykrytych przypadków

1

Ebola ponownie budzi niepokój

Rosnąca liczba zakażeń wirusem Ebola w Afryce wywołuje coraz większe obawy międzynarodowych organizacji zdrowotnych. Szczególny niepokój budzi sytuacja w Demokratycznej Republice Konga, gdzie odnotowano setki podejrzanych przypadków oraz dziesiątki zgonów. Afrykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC) ogłosiło alarm, ostrzegając przed ryzykiem dalszego rozprzestrzeniania się wirusa w regionie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwraca dodatkowo uwagę na wysoką liczbę potencjalnie niewykrytych zakażeń.

Dziesięć krajów zagrożonych rozprzestrzenieniem wirusa

Według Africa CDC szczególnie zagrożonych jest obecnie dziesięć państw:

  • Sudan Południowy,
  • Rwanda,
  • Kenia,
  • Tanzania,
  • Etiopia,
  • Demokratyczna Republika Konga,
  • Burundi,
  • Angola,
  • Republika Środkowoafrykańska,
  • Zambia.

W samym wschodnim Kongo, według danych rządowych, zarejestrowano 867 podejrzanych przypadków zakażenia, a 204 osoby zmarły. WHO podkreśla jednak, że rzeczywista liczba infekcji może być znacznie wyższa.

Niebezpieczny wariant bez szczepionki

Obecna epidemia wywoływana jest przez rzadki wariant Bundibugyo Ebola, po raz pierwszy wykryty w 2007 roku. Problem polega na tym, że przeciwko tej odmianie wirusa nie istnieje obecnie zatwierdzona szczepionka ani specjalistyczna terapia. Według ekspertów śmiertelność w przypadku tego wariantu wynosi około 30-50 procent.

Ebola a koronawirus – najważniejsze różnice

Eksperci podkreślają, że Ebola różni się od COVID-19 sposobem przenoszenia. Koronawirus rozprzestrzeniał się bardzo łatwo drogą powietrzną, często również przez osoby bezobjawowe. Ebola wymaga natomiast bezpośredniego kontaktu z płynami ustrojowymi zakażonej osoby, a objawy zwykle są wyraźnie widoczne.

Dlatego epidemie Eboli zazwyczaj pozostają ograniczone regionalnie i nie osiągają skali globalnej pandemii podobnej do COVID-19. Jednocześnie dla pojedynczego chorego Ebola jest znacznie bardziej niebezpieczna.

Objawy i przebieg choroby

Pierwsze symptomy zakażenia mogą przypominać inne infekcje i obejmują:

  • gorączkę,
  • osłabienie,
  • bóle mięśni i kończyn,
  • ogólne złe samopoczucie.

W późniejszym etapie mogą pojawić się:

  • biegunka,
  • wymioty,
  • bóle brzucha,
  • wysypka,
  • krwawienia wewnętrzne lub zewnętrzne.

W ciężkich przypadkach dochodzi do niewydolności narządów i śmierci. Okres inkubacji wirusa wynosi zwykle od 2 do 21 dni.

Jak dochodzi do zakażenia?

Ebola nie przenosi się drogą powietrzną. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt wirusa z uszkodzoną skórą lub błonami śluzowymi – np. oczami, ustami czy nosem.

Największe ryzyko stanowi bezpośredni kontakt z:

  • krwią,
  • śliną,
  • potem,
  • moczem,
  • kałem,
  • wymiocinami,
  • mlekiem matki,
  • nasieniem osoby zakażonej lub zmarłej.

Jak wygląda leczenie?

Personel medyczny pracuje w specjalnych kombinezonach ochronnych obejmujących całe ciało, maski, rękawice oraz osłony twarzy. Leczenie polega głównie na stabilizacji organizmu pacjenta:

  • podawaniu płynów i elektrolitów,
  • kontrolowaniu ciśnienia oraz pracy narządów,
  • wspomaganiu oddychania,
  • leczeniu dodatkowych infekcji bakteryjnych.

Nie istnieje jednak obecnie skuteczna terapia skierowana bezpośrednio przeciwko wariantowi Bundibugyo.

Czy Ebola może dotrzeć do Niemiec?

Niemieckie media zwracają uwagę, że pojedyncze przypadki importowane do Europy są możliwe, np. za pośrednictwem podróżnych wracających z terenów objętych epidemią. Eksperci podkreślają jednak, że ryzyko dla społeczeństwa w Niemczech pozostaje bardzo niskie.

Powodem są:

  • wyspecjalizowane oddziały izolacyjne wysokiego bezpieczeństwa,
  • procedury kwarantanny,
  • system szybkiego zgłaszania przypadków nadzorowany m.in. przez Instytut Roberta Kocha.

W przypadku podejrzenia zakażenia chory zostałby natychmiast odizolowany.

Czy podróże do Afryki są bezpieczne?

WHO ogłosiła w związku z epidemią „stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”, czyli drugi najwyższy poziom alarmowy organizacji. Jednocześnie eksperci podkreślają, że nie oznacza to automatycznie zagrożenia dla całego kontynentu afrykańskiego. Największą ostrożność zaleca się wobec regionów objętych epidemią, szczególnie:

  • północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga,
  • zagrożonych obszarów Ugandy.

Natomiast popularne kierunki turystyczne, takie jak Republika Południowej Afryki czy Namibia, znajdują się daleko od strefy epidemii i nie są obecnie objęte ogólnym alarmem związanym z Ebolą.

Niemieckie MSZ wydało ostrzeżenia

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało ostrzeżenie przed podróżami do prowincji Ituri w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, która stanowi centrum obecnego ogniska epidemii.

Podsumowanie

Nowe ognisko Eboli w Afryce ponownie wywołuje międzynarodowy niepokój. Szczególnie niebezpieczny jest fakt, że obecny wariant wirusa nie posiada zatwierdzonej szczepionki ani skutecznego leczenia. Mimo to eksperci podkreślają, że Ebola rozprzestrzenia się znacznie trudniej niż koronawirus, a ryzyko dużej epidemii w Europie pozostaje obecnie niskie.

źródło: bild.de

„Nie-migranci” zamiast Niemców. Nowa narracja w niemieckiej telewizji wywołuje falę krytyki

1

„Tagesschau” pod ostrzałem po językowym sformułowaniu

Niemiecki serwis informacyjny „Tagesschau” wywołał dyskusję po użyciu nietypowego określenia wobec Niemców w jednym ze swoich materiałów. W relacji dotyczącej obchodów 77. rocznicy uchwalenia niemieckiej Ustawy Zasadniczej pojawiło się sformułowanie „migranci i nie-migranci” jako grupy uczestniczące w wydarzeniach społecznych. Program relacjonował ogólnokrajowe inicjatywy i akcje organizowane przez stowarzyszenia oraz organizacje społeczne zachęcające obywateli do zaangażowania w życie wspólnoty.

„Migranci i nie-migranci” w relacji o integracji społecznej

W materiale pokazano m.in. 82-letnią Heide Simm z Poczdamu, działającą lokalnie w organizacji „Omas gegen Rechts”. Narracja materiału rozpoczęła się od zdania: „Dzień wspólnego działania w Poczdamie oznacza, że migranci i nie-migranci pozostają w kontakcie”.

W tym kontekście „nie-migranci” odnosiło się do osób urodzonych w Niemczech, które uczestniczą w działaniach integracyjnych i wolontariackich. W reportażu podkreślano, że wolontariusze prowadzą m.in. kursy języka niemieckiego dla migrantów. Wspomniano również, że Heide Simm sporadycznie pomaga w takich inicjatywach, a na co dzień pracuje w sklepie typu „Weltladen”.

Głos prezydenta Niemiec

W materiale wypowiedział się także prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier, który podkreślił znaczenie wolontariatu dla funkcjonowania państwa. Jak zaznaczył:
„Wolontariat jest kręgosłupem naszej demokracji. Musi nim pozostać. Uważam, że nic lepszego nie moglibyśmy sobie życzyć z okazji urodzin naszej konstytucji niż wspólne działanie na rzecz naszego kraju”.

Debata o języku i narracji medialnej

Użycie określenia „nie-migranci” w kontekście opisu obywateli Niemiec stało się przedmiotem dyskusji w przestrzeni publicznej. Krytycy zwracają uwagę na nietypowy charakter takiego podziału językowego, podczas gdy zwolennicy wskazują, że termin miał jedynie funkcję opisową w kontekście integracji społecznej.

Sprawa wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą języka używanego w mediach publicznych oraz sposobu opisywania kwestii migracyjnych i tożsamościowych.

Podsumowanie

Materiał „Tagesschau” poświęcony obchodom rocznicy niemieckiej konstytucji wywołał dyskusję nie tyle samą tematyką, co użytym językiem. Określenie „migranci i nie-migranci” w odniesieniu do mieszkańców Niemiec stało się punktem wyjścia do szerszej debaty o sposobie przedstawiania społeczeństwa w mediach publicznych.

źródło: n-tv.de

CDU mówi „dość” masowym naturalizacjom. Szykują się drastyczne zmiany w prawie!

4

CDU: koniec „ułatwień” w nadawaniu obywatelstwa

Po rekordowej liczbie naturalizacji w Niemczech politycy CDU domagają się gruntownego wycofania reform wprowadzonych przez poprzedni rząd koalicji „Ampel” (SPD–Zieloni–FDP). Jednym z głównych postulatów jest ponowne wydłużenie minimalnego okresu wymaganego do uzyskania niemieckiego obywatelstwa do ośmiu lat. Według przedstawicieli partii obecne przepisy są zbyt liberalne i prowadzą do zbyt szybkiego przyznawania obywatelstwa.

„Turbo-nadania” obywatelstwa do likwidacji

Główny rzecznik ds. polityki wewnętrznej frakcji CDU/CSU w Bundestagu, Alexander Throm, w rozmowie z „Welt” opowiedział się za cofnięciem kluczowych elementów reformy poprzedniego rządu. Jak podkreślił, udało się już „usunąć najgorszy element reformy Ampel”, czyli możliwość tzw. „turbo-naturalizacji” po zaledwie trzech latach pobytu.

Jednak – jego zdaniem – to nie wystarczy. CDU postuluje:

  • powrót do ośmioletniego okresu oczekiwania na obywatelstwo,
  • ograniczenie, a docelowo zniesienie ogólnej możliwości posiadania podwójnego obywatelstwa.

Throm zaznaczył, że w negocjacjach koalicyjnych z SPD nie udało się przeforsować tych zmian.

Nowe, bardziej restrykcyjne warunki naturalizacji

CDU chce również zaostrzenia zasad dla osób posiadających status ochronny, które ubiegają się o obywatelstwo. W proponowanym modelu:

  • najpierw konieczne byłoby uzyskanie zezwolenia na pobyt stały (Niederlassungserlaubnis),
  • dopiero potem zaczynałby się właściwy okres wymagany do naturalizacji.

Zezwolenie na pobyt stały wiąże się m.in. z obowiązkiem wieloletnich (zwykle minimum 60 miesięcy) składek na system emerytalny i daje prawo do nieograniczonego pobytu w kraju.

Wsparcie z landów: głos z Hesji

Postulat CDU zyskał poparcie także na poziomie landów. Minister spraw wewnętrznych Hesji, Roman Poseck (CDU), również opowiedział się za zmianami w prawie obywatelskim. Choć – jak zaznaczył – słuszne jest oferowanie perspektywy obywatelstwa osobom długo mieszkającym w Niemczech i przyczyniającym się do rozwoju kraju, to jego zdaniem szczególnie problematyczna jest kwestia podwójnego obywatelstwa.

Poseck argumentował, że:

  • podwójne obywatelstwo utrudnia integrację,
  • pełna identyfikacja z państwem jest słabsza przy posiadaniu kilku paszportów.

W związku z tym postulował ograniczenie wielokrotnego obywatelstwa jedynie do wyjątkowych przypadków.

Rekord naturalizacji w Niemczech

Bezpośrednim impulsem do debaty jest rosnąca liczba nadawanych obywatelstw. Według danych cytowanych przez „Welt am Sonntag”, w 2025 roku niemieckie obywatelstwo mogło otrzymać ponad 309 tys. osób. Oznaczałoby to przekroczenie dotychczasowego rekordu z 2024 roku, który wynosił około 292 tys. naturalizacji. Dane te są jednak nadal niepełne i mają charakter wstępny.

Reforma z 2024 roku pod ostrzałem

Obowiązujące obecnie przepisy zostały wprowadzone w 2024 roku przez poprzedni rząd federalny. Reforma przewidywała m.in.:

  • skrócenie minimalnego okresu pobytu z 8 do 5 lat,
  • możliwość zachowania dotychczasowego obywatelstwa przy naturalizacji,
  • w określonych przypadkach możliwość uzyskania obywatelstwa już po 3 latach (tzw. „turbo-naturalizacja”).

Część tych rozwiązań została już częściowo cofnięta przez obecne władze.

Krytyka z opozycji

Propozycje CDU spotkały się z ostrą krytyką ze strony opozycji. Rzeczniczka Lewicy ds. migracji, Clara Bünger, oceniła je jako „policzek dla wszystkich, którzy od lat ciężko pracują i są już częścią społeczeństwa”. Jej zdaniem zamiast zaostrzać przepisy, państwo powinno ułatwiać integrację i rozszerzać dostęp do obywatelstwa, a nie utrzymywać ludzi w stanie „ciągłej niepewności”.

Podsumowanie

Debata o obywatelstwie w Niemczech ponownie się zaostrza. CDU domaga się powrotu do bardziej restrykcyjnych zasad, w tym wydłużenia okresu oczekiwania do ośmiu lat i ograniczenia podwójnego obywatelstwa. Zwolennicy zmian argumentują to potrzebą lepszej integracji, podczas gdy krytycy ostrzegają przed marginalizacją osób, które od lat mieszkają i pracują w Niemczech.

źródło: n-tv.de

Skandal w niemieckim MSZ! Miliony euro dla organizacji powiązanej z islamistami

0

MSZ finansowało organizację mimo znanych powiązań

Federalna Izba Obrachunkowa (Bundesrechnungshof) ostro skrytykowała niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Auswärtiges Amt) za wieloletnie wspieranie organizacji „Islamic Relief Deutschland” (IRD), mimo że już wcześniej pojawiały się informacje o jej możliwych powiązaniach z Bractwem Muzułmańskim.

Jak wynika z opublikowanych obecnie raportów kontrolnych, MSZ finansowało IRD od 2013 roku kwotami liczonymi w milionach euro. Tymczasem już w 2009 roku w raporcie krajowego Urzędu Ochrony Konstytucji Badenii-Wirtembergii wskazywano na związki organizacji z islamistycznym Bractwem Muzułmańskim. Mimo tych informacji resort spraw zagranicznych kontynuował finansowanie aż do 2019 roku.

„Niezrozumiała decyzja” i brak podstaw do finansowania

Z ujawnionych dokumentów wynika, że Federalna Izba Obrachunkowa wyraziła poważne wątpliwości co do decyzji MSZ. W pierwszym raporcie kontrolnym wskazano, że resort „nie jest w stanie wyjaśnić, na jakiej podstawie uznał, że Islamic Relief jako humanitarna organizacja pozarządowa cieszy się dobrą reputacją”. Kontrolerzy podkreślili również, że organy państwowe są zobowiązane do rezygnacji ze wsparcia w przypadku pojawienia się przesłanek dotyczących niezgodności z konstytucją lub zagrożeń dla porządku demokratycznego. Jak zaznaczono w raporcie, MSZ „zignorowało obowiązkowe konsekwencje” wynikające z takich informacji. Według Izby Obrachunkowej „nie jest zrozumiałe”, dlaczego resort zlekceważył wiążące zalecenia z 2009 roku dotyczące unikania współpracy z IRD.

Finansowanie w ciemno

W drugim raporcie krytyka była jeszcze ostrzejsza. Federalna Izba Obrachunkowa zarzuciła MSZ, że finansowało organizację „w ciemno”, bez uprzedniego upewnienia się co do prawidłowości i efektywności wcześniejszych dotacji. Kontrolerzy podkreślili, że resort nie zweryfikował odpowiednio, czy środki publiczne były wydawane zgodnie z zasadami gospodarności.

Szczególnie ostro odniesiono się do argumentacji MSZ, które tłumaczyło brak odpowiedniej dokumentacji tym, że „wszystko było robione, tylko nie zostało zapisane”. Według Izby takie wyjaśnienia są „coraz mniej wiarygodne, im częściej są powtarzane”.

Ujawnienie dokumentów po wieloletniej batalii sądowej

Raporty Federalnej Izby Obrachunkowej miały pierwotnie pozostać niejawne. Zostały jednak ujawnione po pięcioletniej batalii sądowej z udziałem publicystki krytycznej wobec islamizmu Seyran Ateş oraz Instytutu Prawa Światopoglądowego. Dokumenty trafiły do mediów, w tym „Welt am Sonntag” oraz programu ARD „Report Mainz”, w częściowo zanonimizowanej formie.

Szerszy kontekst: kontrowersje wokół organizacji muzułmańskich w Niemczech

Sprawa IRD wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą finansowania organizacji muzułmańskich oraz ich potencjalnych powiązań ideologicznych. W ostatnim czasie krytyka dotyczyła również wydarzeń organizowanych przez turecko-islamską organizację DITIB. Podczas jednego z wydarzeń w Hamburgu część zaproszonych prelegentów została odwołana po tym, jak zarzucono im głoszenie treści antysemickich oraz pochwałę Hamasu. Mimo kontrowersji, miasto udostępniło przestrzeń publiczną na organizację wydarzenia.

Podsumowanie

Ujawnione raporty Federalnej Izby Obrachunkowej pokazują poważne zastrzeżenia wobec sposobu, w jaki niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarządzało finansowaniem organizacji „Islamic Relief Deutschland”. Krytyka dotyczy zarówno braku odpowiedniej weryfikacji partnera, jak i kontynuowania współpracy mimo wcześniejszych ostrzeżeń służb ochrony konstytucji.

Sprawa ponownie otwiera debatę w Niemczech na temat kontroli nad finansowaniem organizacji pozarządowych oraz standardów bezpieczeństwa w polityce publicznej.

źródło: n-tv.de

Zesłanie Ducha Świętego w Niemczech: jak obchodzone są Zielone Świątki i gdzie jest to dzień wolny od pracy?

Znaczenie Wielkanocy i Bożego Narodzenia dla większości osób wychowanych w kulturze chrześcijańskiej jest jasne. Niewielu jednak wie jakie znaczenie ma święto Pięćdziesiątnicy (niem. Pfingsten). Jest to jednak niezwykle ważne wydarzenie w kościelnym kalendarzu.

Pfingsten w Niemczech – dzień wolny od pracy w całych Niemczech!

Poniedziałek Zielonych Świątek (Pfingstmontag) to święto o zasięgu ogólnokrajowym. Pracownicy i uczniowie w całych Niemczech mogą się cieszyć dniem wolnym. W tym roku wypada on 25 maja. Święto zaczyna się jednak już w niedzielę (Pfingstsonntag).

Oprócz tej „przyziemnej” części, święto to ma przede wszystkim duże znaczenie religijne: jest to trzecie, niezwykle ważne chrześcijańskie święto po Wielkanocy i Bożym Narodzeniu. Ma rangę uroczystości i jest obchodzone w Niemczech przez dwa dni – w niedzielę i poniedziałek.

Oficjalna nazwa tego święta brzmi: Święto Zesłania Ducha Świętego, jednak równie popularne określenia to Zielone Świątki i Pięćdziesiątnica. Zgodnie z Pismem Świętym Zesłanie Ducha Świętego miało miejsce właśnie w pierwszą Pięćdziesiątnicę po zmartwychwstaniu Chrystusa. Wówczas na zgromadzonych apostołów zstąpił Duch Święty, pod którego wpływem zaczęli oni mówić w wielu językach oraz otrzymali charyzmaty.

Od kiedy chrześcijanie obchodzą święto Zesłania Ducha Świętego?

Chrześcijanie obchodzą Pięćdziesiątnicę na całym świecie od końca IV wieku. Święto przypada pięćdziesiątego dnia po Poniedziałek Wielkanocny każdego roku. Słowo Pfingsten pochodzi od greckiego „pentekoste”, co oznacza pięćdziesiąty dzień. Data Pięćdziesiątnicy zależna jest od Wielkanocy, dlatego zmienia się ona co roku i ma miejsce pomiędzy 10 maja a 13 czerwca.

Jakie jest znaczenie Pięćdziesiątnicy?

Pięćdziesiątnica była pierwotnie żydowskim Świętem Dziękczynienia. Znaczenie zmieniło się później, ponieważ wspólnota chrześcijańska zaczęła obchodzić Pięćdziesiątnicę jako narodziny Kościoła. Według Dziejów Apostolskich Pięćdziesiątnica jest dniem, w którym uczniowie Jezusa zostali „oświeceni” przez Ducha Świętego.

Uczniowie Jezusa – znani również jako apostołowie – zostali natchnieni przez Ducha Świętego 50 dni po zmartwychwstaniu Chrystusa. Dlatego święto nazywane jest również „Świętem Zesłania Ducha Świętego”. Uczniowie nagle mogli mówić w kilku językach. Mówi się także o tak zwanym „cudzie Pięćdziesiątnicy”. Otrzymali oni również wskazania Chrystusa do głoszenia ewangelii.

Uczniowie Jezusa czuli, że Bóg poprosił ich o szerzenie wiary chrześcijańskiej na świecie. Zesłanie Ducha Świętego oznacza tym samym początek pracy misyjnej i początek samego Kościoła.

Również ogień ma tu symboliczne znaczenie – apostołowie mieli głosić ewangelię z wielkim zaangażowaniem porównywanym do płomieni.

Jak Niemcy obchodzą Zielone Świątki?

W Niemczech święto Pięćdziesiątnicy obchodzi się celebrując różne zwyczaje. Należą do nich procesje, rozpalanie ognia Pięćdziesiątnicy czy wznoszenie drzew Pięćdziesiątnicy.

Obchody Zesłania Ducha Świętego wpisało się na dobre w niemieckie tradycje. Na terenach wiejskich aż do XIX wieku powszechne było doprowadzanie bydła na pastwisko w dniu Pięćdziesiątnicy – pierwszy raz w roku po zimie. Rolnicy zdobili najsilniejszego woła kwiatami i wstążkami.

W Austrii i niektórych częściach Niemiec istnieje również zwyczaj zgodnie z którym podczas „Unruhnacht” (nocy z niedzieli na poniedzialek podczas świąt Zesłania Ducha Świętego) sąsiedzi robią sobie wzajemnie żarty – zabierając i ukrywając różne rzeczy należące do sąsiadów. Zgodnie ze starym zwyczajem wszystko, co nie jest chronione przez dach, można zabrać i ukryć.

Oto jak Zielone Świątki są obchodzone w różnych regionach Niemiec:

Salzsiederfest

Salzsiederfest: 100-kilogramowe ciasto jest główną atrakcją tradycyjnego Salzsiederfest w Schwäbisch Hall (miasto w Badenii-Wirtembergii). Uczestnicy ubrani w tradycyjne stroje niosą wypiek przez miasto. Odtwarza się również uratowanie młynarza z płonącego młyna miejskiego z 1316 roku. Mówi się, że ciasto było podziękowaniem młynarza za ratunek.

Kötztinger Pfingstritt

Kötztinger Pfingstritt: Procesja w Bad Kötzting w Bawarii jest jedną z największych procesji jeździeckich w Europie. Setki jeźdźców kieruje się do pobliskiego kościoła. Tradycyjnie biorą w nim udział tylko mężczyźni. Kobiety są odpowiedzialne za organizację festiwalu i ozdabianie koni papierowymi różami.

Dreckschweinfest

Dreckschweinfest (Festiwal brudnych świń): w Hergisdorf w Saksonii-Anhalt co roku około 20 młodych mężczyzn pływa w błocie. Postępując zgodnie z dziwaczną praktyką Pięćdziesiątnicy, zakładają białe koszule i witają wiosnę trzaskiem bicza. „Brudne świnie” są symbolem mroźnej zimy, którą należy odpędzić.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Pfingstbräuche in #Deutschland: Bild 1: Beim #Dreckschweinfest in #Hergisdorf ist der Name Programm: Hier wird sich im Schlamm gewälzt. Die „Dreckschweine“ gelten als Symbol für die kalte Winterzeit, die es zu vertreiben gilt. Bild 2: In #SchwäbischHall wird an #Pfingsten ein 100 kg schwerer Kuchen durch die Stadt getragen. Das Spektakel ist Teil des traditionellen #Salzsiederfest​es. Bild 3: Im #Harz wird das #Vieh ausgetrieben: Die geschmückten Rinder werden mit einem festlichen Umzug auf die Bergwiesen gebracht. Video: Der Kötzinger #Pfingstritt ist eine der größten Reiterprozessionen Europas: Hunderte Reiter ziehen dabei zu einer nahegelegenen Kirche.

Ein Beitrag geteilt von News von ZDFheute (@zdfheute) am

 

Przejazd bydła w Harz

Przejazd bydła w Harz: Podczas tej świątecznej procesji udekorowane bydło jest prowadzone na górskie łąki w Oberharz. Ze względu na dźwięki wydawane przez zawieszone dzwonki zwierzęta nazywane są również „damską kapelą” (niem Damenkapelle). Rote Harzer Höhenvieh to zagrożonaa rasa bydła. Tylko nieliczni farmerzy w okolicy zajmują się hodowlą tego gatunku.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Und noch ein Foto von unserem Fotografen @uwe_epping vom #viehaustrieb in #wildemann. #bergwiesen #oberharz #höhenvieh #herrnepping #rind #kuh #goslarsche

Ein Beitrag geteilt von Goslarsche Zeitung (@goslarsche.de) am

Festiwal rycerski Posterstein

Festiwal rycerski Posterstein: Średniowieczni kupcy, żonglerzy i rycerze spotykają się co roku w dniu Pięćdziesiątnicy na Zamku Posterstein. Tradycja tych obchodów na wschodzie Turyngii jest wciąż dość młoda.

Dzień Niemców Sudeckich

Dzień Niemców Sudeckich: Tradycyjnie w dniu Pięćdziesiątnicy grupa przesiedlonych Niemców sudeckich świętuje również swoją rocznicę. Wolne Państwo Bawarskie objęło patronat nad grupą etniczną wypędzoną z ówczesnej Czechosłowacji po II wojnie światowej.

Jakie są chrześcijańskie symbole Pięćdziesiątnicy?

Zesłanie Ducha Świętego jest do dziś związane z niektórymi symbolami. Gołąb jest jednym z najbardziej znanych chrześcijańskich symboli dnia Pięćdziesiątnicy. Wzór ptaka zdobi na przykład nawę, ambonę lub chrzcielnicę w kościołach.

W Ewangelii Jana dowiadujemy się o pochodzeniu gołębia zielonoświątkowego: Mówi się, że podczas chrztu Jezusa Duch Święty unosił się nad nim jak gołąb, a następnie zstąpił na niego. Ponadto biały gołąb symbolizuje czystość i spokój.

Oprócz gołębia zielonoświątkowego piwonia jest uważana za symbol Pięćdziesiątnicy. Jego chrześcijańskie znaczenie sięga legendy, w której kobieta płakała nad ukrzyżowaniem Jezusa, dopóki nie zauważyła, że ​​róże nie mają już kolców. Przestała płakać i krzyknęła: „Bóg zabrał ciernie, cierpienie zamieniło się w radość”.

Niemcy: Mężczyzna groził dzieciom długą bronią. Do akcji wkroczyło SEK

0

W berlińskiej dzielnicy Hellersdorf doszło do niebezpiecznego incydentu, który zakończył się interwencją policyjnego oddziału specjalnego SEK. Według informacji policji 35-letni mężczyzna miał grozić bawiącym się dzieciom, trzymając w rękach broń długą. Funkcjonariusze zdecydowali się szturmować mieszkanie podejrzanego.

Skarga na hałas zakończyła się groźbami

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór około godziny 22:45 przy Stollberger Straße w Berlinie-Hellersdorf. Jak poinformowała policja, mężczyzna wyszedł na balkon mieszkania i miał skarżyć się na hałas powodowany przez bawiące się dzieci.

Według policyjnego komunikatu sytuacja szybko eskalowała. 35-latek miał trzymać w rękach broń długą i grozić dzieciom, że stanie im się coś złego, jeśli nie będą cicho. Przerażone dzieci uciekły z miejsca zdarzenia. Ich tożsamość pozostaje na razie nieznana. Świadek całego zajścia zaalarmował policję.

SEK szturmowało mieszkanie

Ze względu na możliwe zagrożenie z użyciem broni na miejsce skierowano policyjny oddział specjalny SEK. Funkcjonariusze namierzyli mieszkanie i przeprowadzili szturm.

W lokalu policja zastała trzy osoby: 35-letniego podejrzanego, 47-letniego mężczyznę oraz 43-letnią kobietę. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli broń długą z magazynkiem, jednak bez amunicji. Dodatkowo zabezpieczono dwa zakazane noże oraz blisko 8700 papierosów bez banderol podatkowych.

Policja zabezpieczyła nielegalne przedmioty

35-latek po ustaleniu tożsamości i wykonaniu czynności policyjnych został zwolniony. Z kolei 47-letni właściciel mieszkania, któremu przypisano zabezpieczone przedmioty, został przewieziony do policyjnego aresztu w celu wykonania czynności identyfikacyjnych. Po zakończeniu działań także on opuścił policyjne zatrzymanie. Policja prowadzi dalsze postępowanie wyjaśniające w sprawie całego incydentu.

źródło: bild.de

Niemcy: Praca przestała się opłacać? 60 godzin w tygodniu i tylko 400 euro różnicy od zasiłku!

0

W Niemczech ponownie rozgorzała debata dotycząca opłacalności pracy. Dziennik „Bild” przeanalizował sytuację finansową kilku rodzin i osób pracujących zawodowo, porównując ich realne dochody z potencjalnymi świadczeniami socjalnymi, jakie mogłyby otrzymywać w przypadku utraty pracy. Wyniki wywołały duże kontrowersje i ponownie uruchomiły dyskusję o systemie Bürgergeld.

Według wyliczeń przedstawionych w artykule różnice między dochodami osób pracujących a możliwymi świadczeniami bywają zaskakująco niewielkie – nawet przy pracy na pełen etat i bardzo dużej liczbie przepracowanych godzin.

„Bild” przeanalizował siedem przypadków

Gazeta oparła swoje wyliczenia na danych Federalnej Agencji Pracy, niemieckiego ministerstwa pracy oraz obowiązujących przepisach socjalnych. Obliczenia mieli dodatkowo sprawdzać pracownicy jobcenter.

Pod uwagę brano m.in.:

  • podstawowe świadczenia socjalne,
  • dodatki dla dzieci,
  • koszty mieszkania i ogrzewania,
  • dopłaty edukacyjne,
  • dodatki dla samotnych rodziców,
  • świadczenia związane z integracją społeczną dzieci.

Warto podkreślić, że część kosztów – zwłaszcza czynszu – w pierwszym roku pobierania Bürgergeld może być pokrywana niemal w pełnej wysokości.

Samotna matka: ponad 4700 euro potencjalnego wsparcia

Jednym z opisanych przypadków jest 39-letnia Nicole Szagun z Badenii-Wirtembergii, samotnie wychowująca troje dzieci. Kobieta pracuje jako trenerka mentalna, influencerka, autorka książek i uczestniczka reality show.

Rodzina dysponuje miesięcznie dochodem od około 5000 do 8000 euro netto, jednak przy potencjalnym przejściu na świadczenia mogłaby – według wyliczeń – otrzymywać ponad 4700 euro miesięcznie wsparcia.

Kwota obejmowałaby m.in.:

  • świadczenia podstawowe dla matki i dzieci,
  • dodatek dla samotnego rodzica,
  • koszty mieszkania wynoszące około 2450 euro,
  • dopłaty edukacyjne i socjalne dla dzieci.

Rodzina pracująca na pełen etat tylko nieznacznie powyżej poziomu świadczeń

Duże emocje wzbudził także przykład rodziny z Dolnej Saksonii. Małżeństwo z dwójką dzieci osiąga wspólnie około 3918 euro miesięcznego dochodu wraz z Kindergeld. Kobieta dopiero rozpoczęła nową pracę jako opiekunka szkolna, a jej mąż pracuje w firmie hydraulicznej.

Według wyliczeń potencjalne świadczenia socjalne dla tej rodziny wyniosłyby około 2818 euro miesięcznie. Oznacza to, że różnica między pracą a życiem z pomocy społecznej wynosi około 1100 euro.

60 godzin pracy tygodniowo i tylko kilkaset euro więcej

Szczególnie szeroko komentowany jest przypadek samotnego ojca z Nadrenii Północnej-Westfalii. Maik Menke pracuje jako rzeczoznawca ds. technologii ściekowej i – jak sam podkreśla – pracuje nawet do 60 godzin tygodniowo.

Razem z Kindergeld jego dochód wynosi około 3518 euro miesięcznie. Tymczasem hipotetyczne świadczenia socjalne dla niego i dwójki dzieci miałyby wynosić około 3103 euro. Oznacza to, że przy bardzo dużym nakładzie pracy jego rodzina miałaby jedynie około 415 euro więcej niż w przypadku życia z systemu socjalnego.

Wysokie czynsze mocno podnoszą wysokość świadczeń

Artykuł zwraca uwagę, że jednym z kluczowych elementów zwiększających wysokość świadczeń są wysokie koszty mieszkań. Zgodnie z obecnymi zasadami Bürgergeld przez pierwszy rok pobierania świadczeń urząd zwykle akceptuje rzeczywiste koszty wynajmu mieszkania, nawet jeśli są one bardzo wysokie. Dopiero później urząd może wymagać przeprowadzki do tańszego lokalu. To właśnie dlatego osoby mieszkające w drogich miastach, takich jak Berlin, mogą otrzymywać bardzo wysokie wsparcie mieszkaniowe.

Ponad 500 różnych świadczeń socjalnych

Według danych przytoczonych w artykule Niemcy przeznaczyły w 2024 roku około 1,345 biliona euro na świadczenia socjalne. To ponad 31 procent całej niemieckiej gospodarki. Samo Bürgergeld kosztuje państwo około 58 miliardów euro rocznie. Instytut ifo wyliczył z kolei, że w Niemczech funkcjonuje ponad 500 różnych świadczeń socjalnych na poziomie federalnym. System jest tak skomplikowany, że nawet specjaliści korzystają z rozbudowanych baz danych i konsultacji prawnych.

Od lipca 2026 mają wejść nowe zasady

Rząd planuje od 1 lipca 2026 roku zastąpić Bürgergeld nowym systemem podstawowego zabezpieczenia socjalnego. Zapowiadane są:

  • surowsze sankcje,
  • większa presja na podejmowanie pracy,
  • ograniczenie majątku chronionego,
  • szybsze kierowanie do tańszych mieszkań.

Mimo to debata o opłacalności pracy w Niemczech prawdopodobnie będzie się nasilać. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy różnice między życiem z pracy a korzystaniem z pomocy społecznej są nadal wystarczająco duże, by utrzymać społeczne poczucie sprawiedliwości.

źródło: bild.de

Brutalny atak na festynie w Niemczech: 41-latek walczy o życie. Sprawcy o „południowym wyglądzie” uciekli

1

Atak podczas festynu w Niedersachsen

Podczas popularnego festynu Pfingstbier w Dolnej Saksonii doszło do brutalnego ataku na uczestników imprezy. Według niemieckiej policji grupa młodych mężczyzn miała bez wyraźnego powodu zaatakować kilka osób bawiących się przed namiotem festynowym. Najciężej ranny został 41-letni mężczyzna, który w stanie krytycznym trafił do szpitala.

Policja: wcześniej nie doszło do żadnej kłótni

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę około godziny 1.43. Jak przekazała policja, napastnicy zaatakowali uczestników imprezy na ulicy przed namiotem festynowym. Według relacji świadków wcześniej nie doszło do żadnej sprzeczki ani konfliktu. W oficjalnym komunikacie policji podkreślono, że atak miał nastąpić „bez żadnej wcześniejszej kłótni”.

Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia

Po ataku sprawcy uciekli. Według świadków byli to młodzi mężczyźni, prawdopodobnie poniżej 20. roku życia. Policja podała, że mieli oni „południowy wygląd”. Funkcjonariusze ze Stadthagen prowadzą obecnie poszukiwania sprawców oraz apelują do świadków o zgłaszanie się na policję.

Policja szuka nagrań

Według śledczych część osób obecnych na miejscu mogła nagrywać całe zajście telefonami komórkowymi. Policja podkreśla, że takie materiały mogą mieć kluczowe znaczenie dla prowadzonego postępowania karnego.

Popularny festyn przyciąga setki osób

Auhäger Pfingstbier to lokalny festyn organizowany w gminie Auhagen w powiecie Schaumburg w Niedersachsen. Na tegoroczny weekend zielonoświątkowy zaplanowano trzydniowy program obejmujący między innymi:

  • festyn dla dzieci,
  • wieczory taneczne,
  • przemarsz festiwalowy,
  • imprezy muzyczne.

Organizatorzy spodziewali się około tysiąca gości każdego wieczoru.

Już wcześniej mówiono o zwiększonych środkach bezpieczeństwa

Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy pojawiały się informacje o rosnących wymaganiach dotyczących bezpieczeństwa. Organizatorzy informowali o zwiększonej liczbie ochroniarzy, dodatkowych ogrodzeniach zabezpieczających oraz słupkach ochronnych przy wejściach. Do tej pory jednak – jak podkreślano – nie było potrzeby wdrażania bardziej rozbudowanego systemu bezpieczeństwa.

Trwa śledztwo

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie brutalnego pobicia i ustala dokładny przebieg wydarzeń. Na razie nie wiadomo, co było motywem ataku.

źródło: bild.de