„Edukacja obywatelska nie może być neutralna” – obowiązkowe spotkania w niemieckich szkołach zorganizowane przez „Babcie przeciwko Prawicy”

2

Obowiązkowe spotkania autorskie zamiast lekcji. Spór o granice polityki w szkole

W dwóch szkołach w Dolnej Saksonii w najbliższą środę mają odbyć się obowiązkowe spotkania autorskie z udziałem aktywisty i autora Jakoba Springfelda. Wydarzenia zostały zorganizowane przez inicjatywę „Babcie przeciwko Prawicy” („Omas gegen Rechts”) i już teraz budzą poważne kontrowersje.

Spotkania nie są ograniczone do lekcji wiedzy o społeczeństwie – obejmują obowiązkowo uczniów klas 9 i 10. W jednej ze szkół wydarzenie ma charakter międzyprzedmiotowy, a uczniowie klas maturalnych (Q2) mają pełnić rolę moderatorów dyskusji.

Tematyka: prawicowy ekstremizm i zagrożenia dla demokracji

Zaproszony do szkół Jakob Springfeld znany jest z książek dotyczących m.in. ekstremizmu prawicowego oraz sytuacji politycznej we wschodnich Niemczech. W swojej najnowszej publikacji opisuje wzrost „sił skrajnie prawicowych” oraz „antydemokratycznych tendencji” w społeczeństwie.

W opisie książki pojawiają się m.in. stwierdzenia dotyczące:

  • rosnącej liczby ataków na osoby z doświadczeniem uchodźczym,
  • planów politycznych związanych z deportacjami osób z tłem migracyjnym,
  • oraz tezy, że skrajna prawica coraz silniej przenika do centrum społeczeństwa.

Autor twierdzi również, że część instytucji państwowych – takich jak administracja, wojsko czy system sprawiedliwości – może współtworzyć problem lub nie reagować wystarczająco na zagrożenia dla demokracji.

Jego główne przesłanie brzmi: społeczeństwo powinno „zająć stanowisko” i aktywnie bronić demokracji oraz praw człowieka.

Organizacja wydarzenia i stanowisko szkoły

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez szkołę, udział uczniów klas 9 i 10 w spotkaniu ma charakter obowiązkowy. Wydarzenie nie zostało ograniczone wyłącznie do przedmiotów politycznych.

Dyrekcja jednej z placówek podkreśla, że celem spotkania jest edukacja obywatelska oraz rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia. Wskazano również, że wydarzenie zostanie omówione przed i po jego realizacji w ramach zajęć szkolnych.

Dyrektorka szkoły miała stwierdzić:

„Edukacja polityczna w szkołach zawsze odbywa się z wyraźnym odniesieniem do zasad konstytucji i dlatego nie może być całkowicie ‘neutralna’”.

Szkoła nie przewiduje obecności prelegenta reprezentującego odmienne stanowisko podczas wydarzenia.

Krytyka rodziców: „brak równowagi i jednostronność”

Część rodziców ostro skrytykowała formę wydarzenia. Dwie matki uczniów, wypowiadające się anonimowo, wyraziły obawy dotyczące braku pluralizmu w przedstawianych treściach.

Ich zdaniem:

  • uczniowie otrzymują tylko jedną perspektywę,
  • brakuje realnej debaty i wymiany argumentów,
  • wydarzenie ma charakter jednostronny.

Jedna z matek stwierdziła, że ma wrażenie „propagandy” i podkreśliła, że szkoła powinna prezentować różne punkty widzenia, a nie tylko jeden nurt interpretacji rzeczywistości.

Druga z rodzicielek uznała, że forma wydarzenia może wpływać na uczniów w sposób niepożądany, ponieważ są oni w wieku, w którym dopiero kształtują swoje poglądy polityczne.

Spór o neutralność szkoły

Krytycy wydarzenia podnoszą również kwestię tzw. neutralności szkoły oraz pytanie, czy instytucje edukacyjne powinny zapraszać autorów o wyraźnie określonych poglądach politycznych bez zapewnienia kontrargumentów.

Rodzice domagający się większej równowagi twierdzą, że brak debaty może prowadzić do jednostronnego kształtowania opinii uczniów.

Z kolei przedstawiciele szkoły argumentują, że celem nie jest unikanie tematów politycznych, lecz przygotowanie uczniów do samodzielnego oceniania zjawisk społecznych i politycznych.

Nie tylko jedna szkoła

Jak wynika z tekstu, Jakob Springfeld ma tego samego dnia wystąpić również w innej szkole w Dolnej Saksonii – w auli gimnazjum im. Matthiasa Claudiusa w Gehrden.

Tam także spotkanie ma mieć formę szkolnej prelekcji. Na moment publikacji brak było jeszcze odpowiedzi dyrekcji tej szkoły na pytania dotyczące finansowania wydarzenia oraz jego zgodności z zasadą neutralności w edukacji.

Podsumowanie: rosnący spór o edukację polityczną w Niemczech

Sprawa wywołała szeroką dyskusję na temat granic edukacji obywatelskiej w niemieckich szkołach. Z jednej strony szkoły podkreślają konieczność rozmowy o demokracji, ekstremizmie i zagrożeniach społecznych, z drugiej – część rodziców obawia się braku równowagi i jednostronnego przekazu.

Spór ten wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą tego, jak powinna wyglądać edukacja polityczna i gdzie przebiega granica między przekazywaniem wiedzy a wpływaniem na poglądy uczniów.

źródło: nius.de

Zieloni chcą zmusić szpitale w Niemczech do wykonywania aborcji

2

Propozycja Zielonych wywołuje polityczną burzę

W Niemczech wybuchła dyskusja po tym, jak frakcja Zielonych w Bundestagu złożyła wniosek zakładający daleko idące zmiany w podejściu do wykonywania zabiegów przerywania ciąży w placówkach medycznych.

Zgodnie z propozycją, katolickie i inne chrześcijańskie szpitale nie mogłyby odmawiać wykonywania aborcji. Dodatkowo zabiegi przerywania ciąży miałyby stać się obowiązkowym elementem kształcenia medycznego.

Wniosek został złożony przez posłanki Kirsten Kappert-Gonther i Ulle Schauws oraz rzecznika ds. zdrowia Janoscha Dahmena.

Uzasadnienie: rzekomo niewystarczająca dostępność aborcji

Politycy Zielonych argumentują, że w Niemczech istnieje problem z dostępnością świadczeń dla kobiet w niechcianej ciąży. Ich zdaniem w wielu regionach sytuacja jest „niewystarczająca”, co miałoby uzasadniać potrzebę zmian systemowych.

W uzasadnieniu powołano się na badanie projektu „Doświadczenia i sytuacje życiowe kobiet w niechcianej ciąży – oferta doradztwa i opieki” (ELSa), przeprowadzone w sierpniu ubiegłego roku.

Większość kobiet nie zgłasza problemów z dostępnością

Jednocześnie przytoczone dane wskazują, że większość badanych kobiet nie miała problemu z dostępem do placówek wykonujących aborcje.

Z badania wynika, że:

  • 90% kobiet oceniło dostęp do takich placówek jako dobry lub bardzo dobry,
  • ponad połowa miała placówkę w odległości mniejszej niż 10 kilometrów od miejsca zamieszkania,
  • mniej niż 15% musiało pokonać ponad 50 kilometrów.

Eksperci kwestionują tezę o „niedostatecznej opiece”

Inne analizy również wskazują na dobrą dostępność świadczeń w Niemczech. Niemieckie Towarzystwo Ginekologii i Położnictwa w oświadczeniu z września stwierdziło, że w badaniu ELSa nie znaleziono dowodów na niedobory w opiece medycznej w zakresie aborcji.

Według organizacji badanie wręcz potwierdza „dobrą sytuację w zakresie opieki dla kobiet chcących przerwać ciążę”.

Podobne stanowisko przedstawił także Matthias David, starszy lekarz Kliniki Ginekologii berlińskiej Charité. Wskazał on, że wyniki badania nie uzasadniają twierdzenia o istnieniu „problemu z dostępnością świadczeń”.

Spór o prawo i obowiązki szpitali

Jednym z kluczowych punktów propozycji Zielonych jest zmiana przepisów dotyczących tzw. klauzuli sumienia w placówkach medycznych.

Obecnie w Niemczech obowiązuje zasada, że nikt nie jest zobowiązany do „udziału” w aborcji. Zieloni chcą, aby zapis ten nie dotyczył osób prawnych, takich jak szpitale.

Według autorów wniosku zmiany w systemie szpitalnictwa – wynikające z reformy z 2024 roku – mogą prowadzić do sytuacji, w której katolickie szpitale po fuzjach z innymi placówkami mogłyby blokować wykonywanie aborcji także w przejętych jednostkach.

Nowe przepisy miałyby temu zapobiec.

Kontrowersje prawne: „to może być niezgodne z konstytucją”

Propozycja budzi poważne wątpliwości prawne.

Profesor prawa pracy z Uniwersytetu w Bonn, Gregor Thüsing, ocenił, że zmiana może być niedopuszczalna. Jego zdaniem nie można „ustawowo zmuszać do działania sprzecznego z prawem”, ponieważ prowadziłoby to do sprzeczności w systemie prawnym.

Zwrócono również uwagę, że w Niemczech aborcja pozostaje formalnie nielegalna, ale w określonych warunkach nie podlega karze. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy zabieg wykonuje się w pierwszych 12 tygodniach ciąży oraz po wcześniejszej obowiązkowej konsultacji.

Aborcja jako część edukacji medycznej

Drugi element propozycji Zielonych zakłada włączenie aborcji do obowiązkowego programu nauczania dla lekarzy.

Profesor prawa publicznego z Uniwersytetu w Bonn oraz dyrektor Bonner Institute for Church Law, Christian Hillgruber, ocenił, że sama teoria w tym zakresie mogłaby być zgodna z konstytucją, ponieważ lekarze w pewnych przypadkach są zobowiązani do wykonywania takich zabiegów – np. gdy konieczne jest ratowanie życia lub zdrowia pacjentki.

Reakcje polityczne: sprzeciw Unii i AfD

Propozycja Zielonych spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony opozycji.

Zarówno Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU/CSU), jak i Alternatywa dla Niemiec (AfD) zapowiedziały, że zagłosują przeciwko wnioskowi.

Posłanka AfD Martina Kempf zarzuciła Zielonym naruszenie wolności sumienia i stwierdziła, że propozycja oznaczałaby de facto zmuszanie nawet szpitali kościelnych do zatrudniania personelu wykonującego aborcje.

Podsumowanie: spór o granice prawa, etyki i medycyny

Debata wokół propozycji Zielonych pokazuje głęboki konflikt między podejściem do praw kobiet, autonomii placówek medycznych oraz wolności sumienia pracowników ochrony zdrowia.

Z jednej strony pojawia się argument o konieczności zapewnienia równego dostępu do świadczeń medycznych, z drugiej – zarzuty o ingerencję w niezależność szpitali i możliwe naruszenie zasad konstytucyjnych.

Sprawa zapowiada dalszą ostrą debatę polityczną w Niemczech, szczególnie w kontekście nadchodzących głosowań w Bundestagu.

źródło: jungefreiheit.de

Berlin chce, by turyści sprzątali miasto

2

Nowy pomysł władz: sprzątanie Sprewy za vouchery

Władze Berlina zapowiadają nowy projekt mający pomóc w walce z narastającym problemem zaśmiecenia stolicy Niemiec. Zgodnie z planem, już latem turyści odwiedzający miasto będą mogli wyławiać odpady z rzeki i w zamian otrzymywać vouchery.

Projekt pod nazwą „BerlinPay” ma zostać oficjalnie zaprezentowany jeszcze przed Zielonymi Świątkami.

Inspiracja z Kopenhagi

Jak wyjaśniła senator ds. gospodarki Franziska Giffey, Berlin chce wzorować się na rozwiązaniu wprowadzonym w Kopenhadze. Tam w ramach programu „CopenPay” turyści otrzymują drobne korzyści za proekologiczne zachowania, takie jak pomoc w sprzątaniu czy korzystanie z przyjaznych środowisku środków transportu.

Problem śmieci w Berlinie od lat narasta

Berlin od dłuższego czasu zmaga się z poważnym problemem nielegalnych wysypisk, brudnych ulic oraz porzucanych odpadów wielkogabarytowych.

Według danych władz miasta, sama Berliner Stadtreinigung wydała w ubiegłym roku aż 13 milionów euro na usuwanie nielegalnie składowanych śmieci.

W odpowiedzi na ten problem władze Berlina (koalicja CDU/SPD) zdecydowały się już wcześniej na zaostrzenie kar:

  • wyrzucenie jednorazowego kubka może kosztować 250 euro,
  • pozostawienie psich odchodów – co najmniej 80 euro.

Więcej kontrolerów i surowsze egzekwowanie przepisów

Miasto planuje również zwiększenie liczby pracowników odpowiedzialnych za kontrolę porządku. W najbliższych tygodniach liczba tzw. „detektywów śmieciowych” ma wzrosnąć do 68 osób.

Ich zadaniem będzie egzekwowanie przepisów dotyczących m.in. wyrzucania niedopałków papierosów, porzucania toreb czy nielegalnego wystawiania odpadów wielkogabarytowych.

Kai Wegner podkreślił, że dbanie o czystość ma kluczowe znaczenie także dla wizerunku miasta. Jego zdaniem osoby wyrzucające śmieci w sposób nieodpowiedzialny szkodzą reputacji stolicy.

Możliwy nowy podatek od opakowań

Równolegle trwają dyskusje nad wprowadzeniem dodatkowego podatku od opakowań jednorazowych. Berlin mógłby nałożyć opłaty na kubki oraz sztućce jednorazowe.

Pomysł ten budzi jednak kontrowersje. Industrie- und Handelskammer ostrzega przed wzrostem biurokracji i kwestionuje skuteczność takich rozwiązań.

Podsumowanie

Berlin podejmuje kolejne kroki w walce z problemem odpadów – od zachęt dla turystów, przez wyższe kary, po zwiększenie liczby kontrolerów. Władze liczą, że połączenie działań edukacyjnych i restrykcyjnych pomoże poprawić czystość miasta, choć nie wszystkie proponowane rozwiązania spotykają się z jednomyślnym poparciem.

źródło: jungefreiheit.de

Setki Afgańczyków pozywają Niemcy. Chcą wymusić wjazd do kraju po obietnicach rządu

6

Fala pozwów: sprawy trafiają do sądów administracyjnych i konstytucyjnych

W Niemczech narasta spór wokół przyjmowania uchodźców z Afganistanu. Organizacja Kabul Luftbrücke potwierdziła, że wspiera setki Afgańczyków w dochodzeniu prawa do wjazdu na terytorium Niemiec na drodze sądowej.

Jak poinformowała rzeczniczka organizacji Eva Beyer w rozmowie z RedaktionsNetzwerk Deutschland, około 180 postępowań toczy się obecnie przed sądami administracyjnymi w Berlinie i Ansbach. Dodatkowo przygotowywanych jest 18 skarg konstytucyjnych.

Setki osób czekają na wjazd – większość zdecydowała się na pozwy

Organizacja reprezentuje łącznie 875 Afgańczyków, którzy – zgodnie z wcześniejszymi obietnicami niemieckiego rządu – oczekują w Pakistanie na możliwość wjazdu do Niemiec. Kolejne 55 osób zostało już deportowanych z Pakistanu z powrotem do Afganistanu.

Według Kabul Luftbrücke, co najmniej 90% tych osób wszczęło postępowania sądowe, a rzeczywista liczba może być jeszcze wyższa.

NGO współpracowała wcześniej z rządem Niemiec

Organizacja poinformowała, że złożyła dotąd 362 pozwy, a kolejne 27 jest w przygotowaniu. Od sierpnia 2021 roku pomogła łącznie 4424 osobom w opuszczeniu Afganistanu. Jedna sprawa sądowa dotyczy zazwyczaj całej rodziny – średnio pięciu osób.

Warto podkreślić, że już w 2021 roku niemiecki rząd współpracował z organizacją. Kabul Luftbrücke uczestniczyła w tworzeniu listy osób, które – po przejęciu władzy przez talibów – nie mogły bezpiecznie pozostać w Afganistanie.

W odpowiedzi na zapytanie parlamentarne partii AfD rząd federalny potwierdził, że działania organizacji były „zgodne z celami rządu”.

Tajemnica wokół innych organizacji

Rząd Niemiec nie ujawnia, jakie inne organizacje pozarządowe były zaangażowane w proces przyjmowania Afgańczyków. Próba uzyskania tej informacji przez posła Stefana Keutera zakończyła się niepowodzeniem – w 2025 roku przegrał on sprawę przed sądem konstytucyjnym.

Według władz publikacja takich danych mogłaby narazić pracowników tych organizacji na niebezpieczeństwo.

Program przyjęć i zmiana kursu politycznego

W 2022 roku rządząca wówczas koalicja (SPD, Zieloni i FDP) uruchomiła program przyjmowania szczególnie zagrożonych Afgańczyków. Zakładał on przyjmowanie do 1000 osób miesięcznie wraz z rodzinami.

Do końca 2022 roku niemiecki rząd wydał niemal 50 000 obietnic przyjęcia. Według Auswärtiges Amt, po szczegółowych kontrolach bezpieczeństwa – prowadzonych m.in. we współpracy z MSW i policją federalną – ponad dwie trzecie tych osób przyjechało już do Niemiec.

Wśród nich znalazło się również co najmniej 25 afgańskich sędziów szariackich wraz z około 200 członkami rodzin.

Rząd chce zakończyć program i proponuje pieniądze

Obecna koalicja CDU/CSU i SPD nie zamierza kontynuować dotychczasowej polityki. Pod koniec 2025 roku rzecznik rządu zapowiedział, że osoby objęte programem zostaną poinformowane o braku politycznej woli ich przyjęcia do Niemiec.

Jednocześnie rząd deklaruje wsparcie dla ich powrotu do Afganistanu lub wyjazdu do innych państw trzecich.

Według informacji organizacji Kabul Luftbrücke, Afgańczykom ma być oferowana kwota 6500 euro w zamian za rezygnację z postępowań sądowych i opuszczenie Pakistanu. Z takiej propozycji skorzystało już 126 osób.

Podsumowanie

Sprawa afgańskich uchodźców staje się w Niemczech coraz poważniejszym problemem politycznym i prawnym. Z jednej strony setki osób powołują się na wcześniejsze obietnice rządu i próbują dochodzić swoich praw w sądach, z drugiej – obecne władze dążą do ograniczenia programu i zmiany kursu polityki migracyjnej.

Rozstrzygnięcia sądowe mogą mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla samych zainteresowanych, ale również dla przyszłości niemieckiej polityki azylowej.

źródło: jungefreiheit.de

Skandal w Niemczech! Meczet zachęca dzieci do zabawy w wojnę i filmuje je w trakcie

1

Kontrowersyjne sceny z Dolnej Saksonii

W niemieckim landzie Dolna Saksonia wybuchła burzliwa dyskusja po ujawnieniu nagrania z meczetu Ditib w Garbsen. Wideo, które początkowo zostało opublikowane w internecie przez samą wspólnotę, przedstawia dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym odgrywające sceny wojenne.

Na nagraniu widać, jak dzieci strzelają do siebie z drewnianych karabinów, a jedno z nich – odgrywa rolę poległego. Obok „zabitego” chłopca stoją trzy dziewczynki w chustach, które symbolicznie opłakują „żołnierza”.

Nagranie ujawnione przez dziennikarza

Sprawę jako pierwszy nagłośnił dziennikarz Eren Güvercin na platformie X. O sprawie poinformowała również Hannoversche Allgemeine Zeitung, która miała dostęp do materiału.

Według doniesień dzieci odgrywały bitwę pod Çanakkale z 1915 roku. Nagranie miało powstać 18 marca – w rocznicę tych wydarzeń.

Muzułmańska wspólnota w Garbsen opublikowała materiał w mediach społecznościowych, jednak po wybuchu kontrowersji został on usunięty.

Ostre słowa krytyki: „To powinno nas głęboko niepokoić”

Eren Güvercin skomentował sprawę w ostrych słowach. Jego zdaniem wojna została przedstawiona nie jako tragedia, lecz jako „bohaterska przygoda”.

Podkreślił również, że dzieci w tym wieku nie są w stanie zrozumieć okrucieństwa wojny i są wykorzystywane do odtwarzania nacjonalistycznych mitów. Jak zaznaczył, pozwalanie małym dzieciom na odgrywanie scen śmierci na polu walki i przedstawianie „męczeńskiej śmierci” jako religijnego ideału nie powinno mieć miejsca ani w instytucjach edukacyjnych, ani w przestrzeniach religijnych.

Stanowisko meczetu: „element wczesnej edukacji”

Do zarzutów odniosła się również sama wspólnota Ditib. W jej ocenie zajmowanie się wydarzeniami historycznymi może być „wartościowym elementem wczesnej edukacji”.

Przedstawiciele meczetu argumentują, że takie działania pomagają budować „tożsamość zbiorową”, zachowują pamięć historyczną i mogą prowadzić do refleksji moralnej.

Interpretując to stanowisko, można uznać, że chodzi o wychowywanie dzieci w duchu tureckiej tożsamości – a nie kraju, w którym się urodziły i dorastają.

Ekspert: „dzieci wykorzystywane do propagandy”

Krytycznie o sprawie wypowiedział się także politolog Ismail Küpeli z Ruhr-Universität Bochum.

W rozmowie z Hannoversche Allgemeine Zeitung stwierdził, że tego typu działania mają wyraźny charakter polityczny. Jego zdaniem dzieci są w tym przypadku instrumentalizowane i wykorzystywane do propagandy gloryfikującej wojnę.

Dodał również, że przedstawianie śmierci męczeńskiej jako czegoś pożądanego jest szczególnie niepokojące.

Podsumowanie

Nagranie z Garbsen wywołało w Niemczech szeroką debatę na temat granic edukacji historycznej, roli instytucji religijnych oraz wpływu ideologii na najmłodszych. Sprawa budzi emocje, ponieważ dotyczy nie tylko sposobu przedstawiania historii, ale także kwestii integracji i wartości przekazywanych dzieciom wychowującym się w Niemczech.

źródło: jungefreiheit.de

Syryjczycy i Afgańczycy znacznie nadreprezentowani w statystykach przemocy w Niemczech

4

BERLIN: nowe dane o podejrzanych w przestępstwach z użyciem przemocy

W Niemczech osoby nieposiadające niemieckiego obywatelstwa nadal są wyraźnie nadreprezentowane w statystykach dotyczących przestępstw z użyciem przemocy. Szczególnie często w nowych danych krajowych wskazywani są obywatele Syrii i Afganistanu.

Co istotne, liczba odnotowanych przestępstw z użyciem przemocy spadła nieznacznie w porównaniu z rekordowym rokiem 2024. Jednak w statystykach dotyczących podejrzanych widoczny jest odmienny trend.

Nieproporcjonalny udział cudzoziemców w statystykach

Według danych, osoby bez niemieckiego obywatelstwa stanowią w niektórych krajach związkowych znacząco większy odsetek podejrzanych, niż wynikałoby to z ich udziału w populacji.

Dla porównania: cudzoziemcy stanowią około 15% mieszkańców Niemiec. Tymczasem w krajach takich jak Bawaria, Berlin czy Badenia-Wirtembergia – według przywołanych danych – około połowa podejrzanych o przestępstwa z użyciem przemocy nie posiada niemieckiego obywatelstwa.

Dane pochodzą z policyjnej statystyki przestępczości Bundeskriminalamt, która obejmuje wszystkie zarejestrowane przez policję przestępstwa. Nie są to dane o prawomocnych wyrokach, ale stanowią główny punkt odniesienia dla oceny sytuacji bezpieczeństwa.

Bawaria: spadek przemocy, ale wzrost udziału cudzoziemców

W Bawarii przestępczość z użyciem przemocy spadła w ubiegłym roku o 4,5%. Jednocześnie jednak wzrósł udział nie-niemieckich podejrzanych.

Szczególną uwagę zwracają tzw. „podejrzani migranci”, do których zalicza się osoby ubiegające się o azyl, osoby z ochroną międzynarodową, osoby z tolerowanym pobytem lub bez uregulowanego statusu pobytowego.

Bawarski minister spraw wewnętrznych Joachim Herrmann mówił o „wyraźnym związku z wysokim poziomem migracji w ostatnich latach”.

Wskaźniki „obciążenia” przestępczością

Szczególnie często przywoływanym wskaźnikiem jest tzw. „Tatverdächtigenbelastungszahl” – czyli liczba podejrzanych w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców danej grupy.

Według danych:

  • ogólny poziom dla cudzoziemców w Bawarii jest około czterokrotnie wyższy niż dla obywateli Niemiec,
  • w przypadku niektórych narodowości różnice są jeszcze większe.

Wskazuje się, że w Bawarii wskaźnik dla Syryjczyków jest około 16 razy wyższy niż dla Niemców, a dla Afgańczyków około 14 razy wyższy. Podobnie podwyższone wartości dotyczą również obywateli Turcji.

Polityczne reakcje i spór o interpretację danych

Dane wywołały natychmiastową reakcję polityczną.

Polityk CDU Alexander Throm stwierdził, że wysoki udział cudzoziemców w statystykach wskazuje na konieczność podjęcia dalszych działań politycznych. Jego zdaniem priorytetem powinno być wydalanie cudzoziemców popełniających ciężkie lub powtarzające się przestępstwa.

Z kolei przedstawiciele lewicy i partii Zielonych zwracają uwagę, że same liczby nie oddają pełnego obrazu sytuacji.

Clara Bünger podkreśla znaczenie takich czynników jak wiek, płeć czy sytuacja społeczna, które wpływają na statystyki przestępczości.

Natomiast Irene Mihalic apeluje o kompleksowe podejście do problemu przemocy i skupienie się na jej przyczynach, a nie wyłącznie na pochodzeniu sprawców.

Podsumowanie

Nowe dane policyjne ponownie otwierają w Niemczech debatę o migracji, bezpieczeństwie i interpretacji statystyk przestępczości. Z jednej strony wskazuje się na wyraźną nadreprezentację niektórych grup w danych o podejrzanych, z drugiej – na konieczność uwzględnienia szerszego kontekstu społecznego i metodologicznego.

źródło: jungefreiheit.de

Merz walczy z drożyzną w Niemczech: tańsze paliwo i do 1000 euro dla pracowników

1

Rząd wprowadza pakiet ulg w odpowiedzi na kryzys paliwowy

W obliczu gwałtownie rosnących cen paliw niemiecka koalicja rządowa CDU/SPD zdecydowała się na wprowadzenie szeregu działań mających odciążyć kierowców oraz przedsiębiorstwa. Jak poinformował kanclerz Friedrich Merz, celem pakietu jest poprawa sytuacji zarówno gospodarstw domowych, jak i firm dotkniętych skutkami kryzysu energetycznego.

Rząd federalny zakłada jednocześnie, że sektor paliwowy przekaże obniżki dalej do konsumentów. Według minister pracy Bärbel Bas, łączna wartość ulg dla obywateli i gospodarki wyniesie około 1,6 miliarda euro.

Najważniejsze decyzje rządu

Pakiet obejmuje kilka kluczowych rozwiązań:

  • Obniżka podatku energetycznego:
    Podatek na benzynę i olej napędowy zostanie obniżony o około 17 centów brutto za litr. Ulga ma obowiązywać przez dwa miesiące.
  • Premia dla pracowników w 2026 roku:
    Pracodawcy będą mogli wypłacić swoim pracownikom jednorazową premię w wysokości 1000 euro, zwolnioną z podatków i składek.
  • Podwyżka podatku tytoniowego:
    Finansowanie premii ma pochodzić z planowanego zwiększenia podatku od wyrobów tytoniowych już w 2026 roku.
  • Reforma podatku dochodowego:
    Od 1 stycznia 2027 roku planowana jest reforma, która ma przynieść ulgę szczególnie osobom o niskich i średnich dochodach.
  • Reforma systemu zdrowia:
    Rząd zapowiada jej przyjęcie do końca przerwy letniej, z uwzględnieniem rekomendacji specjalnej komisji.

Możliwy „podatek od nadzwyczajnych zysków” dla koncernów paliwowych

Koalicja pozytywnie odniosła się również do zapowiedzi Komisji Europejskiej, która rozważa wprowadzenie mechanizmów podobnych do tzw. podatku od nadzwyczajnych zysków (windfall tax), stosowanego już podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku.

Planowane jest wykorzystanie narzędzi podatkowych lub prawa antymonopolowego wobec firm z branży paliwowej, aby współfinansować wprowadzane ulgi.

Ceny paliw gwałtownie wzrosły przez konflikt z Iranem

Bezpośrednią przyczyną działań rządu jest skokowy wzrost cen paliw po wybuchu konfliktu z Iranem. Od 28 lutego, kiedy rozpoczęły się działania wojenne, Teheran zablokował strategicznie ważną Cieśninę Ormuz, kluczową dla światowego transportu ropy naftowej. W efekcie ruch tankowców został niemal całkowicie wstrzymany.

Według danych ADAC:

  • cena diesla wzrosła chwilowo o ponad 70 centów za litr,
  • benzyna Super E10 podrożała o ponad 41 centów.

Pierwsze działania rządu – takie jak tzw. „zasada godziny 12:00” (umożliwiająca podwyżkę cen tylko raz dziennie) oraz rozszerzenie uprawnień urzędu antymonopolowego – nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Wahania cen paliw – chwilowa ulga, ale niepewna przyszłość

W ostatnim czasie ceny paliw nieco spadły, co było związane z przejściowym obniżeniem cen ropy naftowej. Jednak po nieudanych negocjacjach między USA a Iranem ceny surowca ponownie zaczęły rosnąć, co może oznaczać kolejny wzrost cen na stacjach.

Z danych wynika, że:

  • w sobotę litr benzyny E10 kosztował średnio 2,101 euro,
  • diesel osiągnął poziom 2,301 euro za litr,
  • w niedzielę ceny ponownie wzrosły – diesel zdrożał do 2,364 euro, a E10 do 2,164 euro.

źródło: welt.de

Od uchodźcy do właściciela restauracji w Niemczech. Dziś codziennie karmi bezdomnych za darmo

1

Wuppertal: restauracja bez cen dla potrzebujących

W Wuppertalu w Nadrenii Północnej-Westfalii właściciel restauracji zmienia codzienność osób w kryzysie bezdomności. Ahmad Daoud każdego dnia zaprasza do swojego lokalu osoby potrzebujące, które mogą zjeść posiłek całkowicie za darmo.

„U mnie każdy potrzebujący człowiek je za darmo” – mówi Daoud w rozmowie z BILD. Jak podkreśla, kieruje się przede wszystkim ludzkim odruchem: „Robię to z człowieczeństwa. Kiedy widzę, że w kraju takim jak Niemcy ludzie są głodni, jest mi przykro. To nie powinno mieć miejsca”.

Codzienna pomoc: kilka darmowych posiłków każdego dnia

Z relacji restauratora wynika, że każdego dnia z jego wsparcia korzysta od trzech do pięciu osób w trudnej sytuacji życiowej. W jego lokalu nie ma klasycznego menu z cenami – każdy może wybrać danie, na które ma ochotę, bez patrzenia na rachunek.

Celem jest zapewnienie godności i poczucia normalności – tak, aby nikt nie musiał wstydzić się swojej sytuacji finansowej ani głodu.

„Dobry duch Wuppertalu” – historia jednego z gości

Wśród osób korzystających z tej inicjatywy jest m.in. 51-letni Stephan, który po utracie pracy po 26 latach zatrudnienia stopniowo stracił stabilizację życiową i ostatecznie trafił na ulicę.

Jak sam mówi, restauracja daje mu nie tylko ciepły posiłek, ale również poczucie nadziei:

„Ahmad jest dobrym duchem Wuppertalu” – podkreśla. Zaznacza również, że w jego opinii trudno znaleźć podobne miejsce, gdzie można wejść do restauracji i zjeść bez pieniędzy.

Restauracja „Al Moudyaf” – miejsce, gdzie liczy się człowiek

Działalność prowadzona jest w syryjsko-libańskiej restauracji Al Moudyaf w centrum Wuppertalu. Lokal jest normalnie oblegany przez gości, ale jednocześnie codziennie znajduje się tam miejsce dla osób w kryzysie bezdomności.

Goście przychodzą nieśmiało – niektórzy wchodzą cicho do środka i kierują się do kuchni, gdzie proszą o posiłek, np. kurczaka z ryżem.

Od uchodźcy do właściciela restauracji

Historia Ahmada Daouda jest również historią migracji i budowania życia od nowa. W 2015 roku uciekł z rodziną z Syrii, przeprawiając się przez Morze Śródziemne pontonem, a następnie przez tzw. szlak bałkański, aż dotarł do Niemiec.

Jego pierwotnym celem była Norwegia, jednak rodzina została zatrzymana przez policję w okolicach Pasawy. Ostatecznie osiedlili się w Wuppertalu.

Przez pierwsze 1,5 roku nie mógł legalnie pracować. Uczył się języka i stopniowo realizował marzenie o własnej restauracji. Dziś zatrudnia około dwudziestu pracowników.

„Każdy może znaleźć się w takiej sytuacji”

Daoud podkreśla, że jego działania nie są dla niego stratą finansową, lecz wyborem wynikającym z doświadczenia i empatii.

„Wszyscy możemy znaleźć się w takiej sytuacji” – mówi. Jak dodaje, zdarza się, że inni goście restauracji chcą wspierać jego inicjatywę i dobrowolnie przekazują pieniądze, aby pomóc w finansowaniu darmowych posiłków.

„To piękne. Wyobraźmy sobie, że każdy robi coś dobrego. Wtedy nikt w tym kraju nie musiałby iść spać głodny”- podsumowuje restaurator.

źródło: bild.de

Szokujące dane z Niemiec: już co czwarty mieszkaniec ma pochodzenie migracyjne

2

Najnowsze statystyki pokazują skalę zmian

Według najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden, w Niemczech rośnie liczba osób z tzw. tłem migracyjnym. Obecnie dotyczy to już 21,8 mln osób, co oznacza, że ponad jedna czwarta mieszkańców kraju ma pochodzenie migracyjne.

W 2025 roku ich udział w populacji wzrósł z 25,8 do 26,3 procent.

Kim są osoby z tłem migracyjnym?

Zgodnie z definicją urzędu statystycznego, do tej grupy zaliczają się:

  • osoby, które same wyemigrowały do Niemiec (od 1950 roku),
  • oraz osoby urodzone w Niemczech, których oboje rodzice są imigrantami.

Skala zjawiska: miliony osób urodzonych za granicą i w Niemczech

Z danych wynika, że:

  • 16,4 mln osób to sami imigranci, co stanowi 19,8% populacji,
  • 5,4 mln osób (6,5%) to dzieci dwojga imigrantów urodzone już w Niemczech.

Łącznie daje to wspomniane 21,8 mln osób z tłem migracyjnym.

Największe grupy pochodzenia

Wśród osób z doświadczeniem migracyjnym szczególnie licznie reprezentowane są osoby pochodzące z:

  • Polski,
  • Turcji,
  • Ukrainy,
  • Rosji,
  • Syrii.

Łącznie z tych pięciu krajów pochodzi 6,3 mln osób, co stanowi 39% wszystkich imigrantów w Niemczech.

Dynamiczny wzrost od 2005 roku

Od 2005 roku liczba osób z tłem migracyjnym wzrosła o 8,8 mln, czyli aż o 67%. Według urzędu statystycznego bez tego wzrostu populacja Niemiec uległaby znacznie większemu spadkowi.

W 2025 roku liczba ludności w kraju nieznacznie się zmniejszyła, jednak napływ migrantów znacząco złagodził ten trend.

Różnice w wykształceniu i kwalifikacjach

Szczególnie istotne różnice widoczne są w strukturze wykształcenia:

W grupie młodych dorosłych (25-34 lata) z tłem migracyjnym:

  • 33% posiada wykształcenie akademickie – niemal tyle samo co średnia krajowa,
  • 36% nie ma ukończonego żadnego zawodu i nie uczy się ani nie studiuje,
  • tylko 27% posiada klasyczne wykształcenie zawodowe.

Dla porównania w całej populacji:

  • 17% nie posiada kwalifikacji zawodowych,
  • 46% ma ukończony zawód w tradycyjnym systemie edukacji.

Źródło danych

Statystyki pochodzą z corocznego badania obejmującego około 1% populacji Niemiec. Nie obejmuje ono osób mieszkających w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, np. w pierwszych ośrodkach dla osób ubiegających się o azyl.

📊 Dane pokazują wyraźną zmianę struktury demograficznej Niemiec w ostatnich dwóch dekadach oraz rosnące znaczenie migracji zarówno w kontekście rynku pracy, jak i całej populacji kraju.

źródło: jungefreiheit.de

Klasy podatkowe w Niemczech 2026: przewodnik + gotowy formularz zmiany po polsku!

W Niemczech podatnicy są przypisywani do jednej z sześciu klas podatkowych (Steuerklassen). Klasa podatkowa wpływa na wysokość zaliczek na podatek dochodowy, które są potrącane z wynagrodzenia.

O klasie podatkowej decyduje przede wszystkim stan cywilny. Samodzielny wybór klasy jest możliwy głównie po ślubie lub wejściu w zarejestrowany związek partnerski. W pozostałych przypadkach system przypisuje klasę automatycznie (np. klasa 1 dla osób samotnych).

Ważne: W Niemczech jesteśmy zobligowani do informowania urzędu skarbowego o wszystkich kwestiach, które mogą mieć wpływ na zmianę klasy podatkowej (np. rozwód).

Małżeństwa otrzymują w Niemczech automatycznie 4 klasę podatkową

Jeśli posiadamy dzieci, to do Finanzamtu (urząd skarbowy w Niemczech) należy dostarczyć akt urodzenia, aby móc skorzystać z ulgi podatkowej na dzieci, zwanej po niemiecku Kinderfreibetrag. Małżeństwo otrzymuje przy meldunku automatycznie komibinację klas podatkowych 4/4. Można ją zmienić przesyłając do Finanzamtu wniosek o zmianę na kombinację 3/5 (poniżej przetłumaczony formularz i więcej informacji).

Osoby samotnie wychowujące dzieci mogą się starać o drugą klasę podatkową, lecz również w tym wypadku należy dostarczyć odpowiedni wniosek. Pracodawca pobiera z Finanzamtu raz w miesiącu drogą elektroniczną aktualny stan klasy podatkowej, na podstawie którego wyliczane jest wynagrodzenie.

Na co wpływa klasa podatkowa w Niemczech?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, klasa podatkowa nie zmienia ostatecznej kwoty podatku, jaki powinieneś zapłacić za cały rok. Wpływa ona jedynie na wysokość miesięcznych zaliczek.

  • Jeśli płacisz wysokie zaliczki (klasa 1, 4, 5) – prawdopodobnie otrzymasz zwrot po rozliczeniu rocznym.
  • Jeśli płacisz niskie zaliczki (klasa 3) – możesz mieć obowiązek dopłaty do urzędu (Finanzamt).

Uwaga: Klasa podatkowa wpływa na wysokość świadczeń socjalnych wyliczanych z kwoty netto, takich jak:

  • Zasiłek macierzyński (Mutterschaftsgeld)
  • Zasiłek wychowawczy (Elterngeld)
  • Zasiłek dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld)
  • Zasiłek chorobowy (Krankengeld)

Ważne: Klasa podatkowa nie ma wpływu na wysokość Kindergeld (zasiłku na dziecko), który jest stałą kwotą wypłacaną przez Familienkasse.

Jak sprawdzić klasę podatkową w Niemczech?

Informację o swojej klasie znajdziesz na każdym pasku z wypłaty (oznaczenie StKl.). Twoje dane podatkowe są zapisane w systemie elektronicznym ELStAM.

Klasy podatkowe w Niemczech w skrócie

🔹 Klasa I (Steuerklasse I)

Dla osób:

  • samotnych
  • rozwiedzionych
  • żyjących w separacji
  • owdowiałych (po upływie roku od śmierci małżonka)

👉 To domyślna klasa podatkowa dla singli.

🔹 Klasa II (Steuerklasse II)

Dla:

  • samotnych rodziców, którzy wychowują dziecko w swoim gospodarstwie domowym

Warunki:

  • dziecko mieszka z podatnikiem
  • przysługuje zasiłek na dziecko (Kindergeld)

👉 Wymaga złożenia wniosku w Finanzamt.

🔹 Klasa III (Steuerklasse III)

Dla:

  • osób w związku małżeńskim lub partnerskim
  • gdy drugi partner ma: niskie dochody lub brak dochodów albo jest w klasie V

👉 Najkorzystniejsza dla jednego dobrze zarabiającego partnera.

⚠️ Wymaga obowiązkowego rozliczenia rocznego.

🔹 Klasa IV (Steuerklasse IV)

Dla:

  • małżeństw / partnerów z podobnymi zarobkami

👉 Domyślna klasa po ślubie (IV/IV).

Opcja:

  • IV z czynnikiem (Faktorverfahren) – dokładniejsze zaliczki

🔹 Klasa V (Steuerklasse V)

Dla:

  • jednego z małżonków w kombinacji III/V

👉 Osoba w tej klasie:

  • płaci wysokie zaliczki
  • nie korzysta z podstawowej kwoty wolnej (jest ona przypisana partnerowi z klasy III)

🔹 Klasa VI (Steuerklasse VI)

Dla:

  • osób mających więcej niż jedną pracę

👉 Dotyczy drugiego i kolejnych zatrudnień.

Charakterystyka:

  • najwyższe zaliczki
  • brak ulg podatkowych

Małżonek w Polsce a klasa podatkowa w Niemczech

Jeśli pracujesz w Niemczech, a Twoja rodzina jest w Polsce, możesz ubiegać się o 3. klasę podatkową (traktowanie jako rezydent podatkowy), o ile co najmniej 90% Waszych wspólnych dochodów pochodzi z Niemiec lub dochody zagraniczne nie przekraczają progu kwoty wolnej.

Ważna zmiana: Reforma klas podatkowych 3 i 5

Niemiecki rząd (koalicja rządząca) zatwierdził plany likwidacji kombinacji klas 3 i 5.

  • Cel: Sprawiedliwsze opodatkowanie partnerów. Obecnie osoba w 5. klasie (często zarabiająca mniej) płaci bardzo wysokie podatki, co zniechęca ją do pracy.
  • Co się zmieni? Pary będą automatycznie przenoszone do 4. klasy z faktorem. Dzięki temu podatek będzie rozliczany proporcjonalnie do zarobków każdego z małżonków już w trakcie roku.
  • Status: Reforma jest wprowadzana etapami, ale w 2026 roku klasa 3 i 5 nadal funkcjonują dla osób, które jeszcze nie przeszły na nowy system.

W jakich sytuacjach opłaca się w Niemczech zmienić klasę podatkową?

Istnieją sytuacje, kiedy zmiana klasy podatkowej może okazać się bardzo opłacalna:

  • Oczekiwanie na narodziny dziecka

Warto pomyśleć nad zmianą klasy podatkowej, jeśli oczekuje się narodzin dziecka. Świadczenia takie jak Elterngeld albo Mutterschaftsgeld są bowiem obliczane na podstawie dochodów netto uzyskanych w ostatnich 12 miesiącach przed narodzinami dziecka. Dochody netto mogą być większe w przypadku zmiany klasy podatkowej.

Przykład: Państwo Kowalscy pracują na pełnym etacie i zdecydowali się na kombinację klas podatkowych IV/IV. Pani Kowalska zachodzi w ciąże. Elterngeld obliczany jest na podstawie dochodów netto pani Kowalskiej. W związku z tym zmienia ona klasę podatkową na III, gdyż wtedy jej dochód netto będzie wyższy, a co za tym idzie i Elterngeld. Mąż pani Kowalskiej musi wziąć V klasę podatkową, która niesie za sobą wyższe potrącenia z tytułu podatku.

  • Podczas uzyskiwania dochodów w miejsce wynagrodzenia

Również inne świadczenia obliczane są na podstawie dochodów netto. Należą do nich między innymi: Arbeitslosengeld I, alimenty czy zasiłek pomostowy.

Warto wiedzieć: Jeśli klasa podatkowa zostanie zmieniona zbyt późno, urząd pracy może jej nie uznać.

  • Osoby samotnie wychowujące dzieci

Osoby samotnie wychowujące dzieci mają możliwość złożenia wniosku o przyznanie II klasy podatkowej. W tym wypadku można liczyć na tzw. ulgi dla osób samotnie wychowujących dzieci. Aby móc złożyć wniosek na przyznanie II klasy podatkowej muszą zostać spełnione wszystkie z poniższych warunków:

  1. Dziecko musi być wychowywane samodzielnie
  2. Na utrzymaniu musi znajdować się min. jedno dziecko
  3. Dziecko musi mieszkać na stałę w gospodarstwie domowym osoby samotnie je wychowującej
  4. Osoba wychowująca samotnie dziecko musi otrzymywać Kindergeld albo kwotę wolną od podatku ze względu na posiadanie dzieci

Warto wiedzieć: obok kwoty wolnej od podatku ze względu na posiadanie dzieci oraz podstawowej kwoty wolnej od podatku, osoby samotnie wychowujące dzieci otrzymują jeszcze ulgę dla samotnie wychowujących (der Alleinerziehendenentlastungsbetrag).

Zmiana klasy podatkowej w Niemczech krok po kroku

Za pośrednictwem portalu ELSTER:

1. Wejdź na www.elster.de
2. Załóż konto Mein ELSTER
3. Aktywuj konto (kod przychodzi pocztą)
4. Zaloguj się
5. Wybierz formularz:

👉 Antrag auf Lohnsteuer Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen oraz Anlage Steuerklassenwechsel (do pobrania również PL na końcu artykułu!)

6. Zaznacz zmianę klasy podatkowej
7. Podpisz elektronicznie i wyślij.

Jeśli nie korzystasz z ELSTER:

1. Pobierz formularz Lohnsteuer-Ermäßigung,
2. wypełnij dane,
3. podpisz (małżonkowie razem),
4. złóż:

  • osobiście,
  • pocztą,
  • przez skrzynkę urzędową.

Jakie dane i dokumenty są potrzebne do zmiany klasy podatkowej w Niemczech?

Najczęściej:

  • Steuer-ID obu małżonków,
  • daty urodzenia,
  • adres zameldowania,
  • numer podatkowy (jeśli istnieje),
  • podpisy obojga partnerów (przy małżeństwie).

Zwykle nie trzeba dołączać dodatkowych zaświadczeń.

Czy obowiązuje termin zmiany?

❌ Mit: klasę można zmienić tylko do 30 listopada.

✅ Aktualnie:

  • wniosek można złożyć przez cały rok,
  • zmiana zaczyna obowiązywać od następnego miesiąca,
  • jeśli chcesz, by obowiązywała jeszcze w bieżącym roku podatkowym — najlepiej zrobić to jesienią.

Wniosek o zmianę klasy podatkowej w Niemczech po polsku

Niezależnie od tego, czy będziecie składać wniosek osobiście, czy drogą elektroniczną, potrzebne będą dwa formularze:

  • Antrag auf Lohnsteuer-Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen (POBIERZ)
  • Anlage Steuerklassenwechsel (POBIERZ)

Formularze należy wypełnić i przesłać do właściwego Finanzamt — pocztą, osobiście lub elektronicznie przez portal ELSTER.

Aby ułatwić ich wypełnienie, Dojczland.info przygotował przetłumaczone wersje formularzy, które możecie bezpłatnie pobrać poniżej jako materiał pomocniczy.

Nie zapomnijcie również zaobserwować naszego profilu na Facebooku — tutaj.

  • Wersja polska Antrag auf Lohnsteuer Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen (POBIERZ)
  • Wersja polska Anlage Steuerklassenwechsel (POBIERZ)

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli rozliczenie Cię przerasta, warto skorzystać z Lohnsteuerhilfeverein. To stowarzyszenia pomocy podatkowej, które za roczną składkę (uzależnioną od zarobków, np. ok. 100-200 €) przygotują za Ciebie całe rozliczenie i sprawdzą poprawność klasy podatkowej.