Niemcy muszą zmienić przepisy? Europejski Trybunał zakazał ograniczania części świadczeń dla azylantów

2

Ważny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w Luksemburgu orzekł, że Niemcy naruszyły prawo Unii Europejskiej, ograniczając część świadczeń dla niektórych osób ubiegających się o azyl. Zdaniem sędziów nawet w przypadku azylantów, za których formalnie odpowiada inne państwo UE, nie można całkowicie pozbawiać ich podstawowych świadczeń niezbędnych do godnego życia. Trybunał podkreślił, że wszystkie państwa członkowskie muszą zapewnić osobom ubiegającym się o ochronę międzynarodową „odpowiedni standard życia”, obejmujący również ochronę zdrowia fizycznego i psychicznego.

Sprawa dotyczyła obywatela Afganistanu

Wyrok zapadł po skardze obywatela Afganistanu, który miał zostać przekazany z niemieckiego powiatu Schweinfurt do Rumunii zgodnie z przepisami określającymi, które państwo UE odpowiada za rozpatrzenie wniosku azylowego. W 2022 roku niemieckie władze ograniczyły mu część świadczeń. Mężczyzna nadal otrzymywał żywność, miejsce w ogrzewanym ośrodku oraz dostęp do urządzeń sanitarnych, jednak nie przysługiwały mu już środki na zakup odzieży i artykułów gospodarstwa domowego. Azylant zaskarżył tę decyzję, a sprawa ostatecznie trafiła przed ETS.

Odzież i środki higieny to podstawowe potrzeby

Sędziowie uznali, że odzież należy do najbardziej podstawowych potrzeb człowieka i nie może zostać uznana za świadczenie zbędne. Trybunał wskazał również, że środki przeznaczone na zakup biletów komunikacji publicznej, produktów higienicznych czy innych niezbędnych artykułów pozwalają zachować minimalny poziom uczestnictwa w życiu społecznym i kulturalnym.

Niemieckie przepisy mogą wymagać zmian

Orzeczenie może mieć istotne konsekwencje dla niemieckiego prawa. W 2024 roku przepisy zostały bowiem zaostrzone i przewidziano możliwość całkowitego wstrzymania świadczeń dla osób ubiegających się o azyl, jeśli za ich procedurę odpowiada inne państwo Unii Europejskiej. Zdaniem ekspertów obecne regulacje mogą być trudne do pogodzenia z najnowszym wyrokiem ETS. – Jeśli nie wolno ograniczać świadczeń, to tym bardziej nie wolno ich całkowicie odbierać – ocenił prawnik specjalizujący się w prawie socjalnym Constantin Hruschka w rozmowie z agencją dpa.

Nowe przepisy UE już wkrótce

12 czerwca zacznie obowiązywać nowy system unijnych regulacji dotyczących świadczeń dla osób ubiegających się o azyl. Przewiduje on możliwość odebrania części świadczeń osobom przebywającym w państwie, które nie jest odpowiedzialne za rozpatrzenie ich wniosku. Jednocześnie nowe przepisy nadal wymagają zapewnienia minimalnego standardu życia zgodnego z prawem Unii Europejskiej oraz Kartą Praw Podstawowych UE. Oznacza to, że nawet po wejściu w życie nowych regulacji państwa członkowskie będą musiały zagwarantować osobom ubiegającym się o azyl podstawowe warunki egzystencji.

źródło: bild.de

Niemcy: Jechał 100 km/h w mieście, zabił człowieka i nie pójdzie do więzienia

1

Tragiczny wypadek po meczu mistrzostw Europy w Berlinie

Sąd Rejonowy Tiergarten w Berlinie skazał 28-letniego mężczyznę za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, do którego doszło po meczu Turcji z Czechami podczas piłkarskich mistrzostw Europy w czerwcu 2024 roku. Oskarżony został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.

Sąd wymierzył mu karę roku i dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dodatkowo mężczyzna stracił prawo jazdy na okres dwóch i pół roku. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Jechał dwukrotnie szybciej niż pozwalały przepisy

Według ustaleń sądu 28-latek poruszał się po centrum Berlina pożyczonym samochodem marki Mercedes-AMG z prędkością około 100 km/h. Na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

Pieszy nie miał szans uniknąć zderzenia

W pewnym momencie na skrzyżowaniu przez jezdnię przechodził 67-letni Said T. Kierowca uderzył w mężczyznę z dużą siłą. Jak wynika z ustaleń śledczych, pieszy został odrzucony na odległość ponad 20 metrów. Poszkodowany poniósł śmierć w wyniku odniesionych obrażeń. Po wypadku kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. Około godzinę później zgłosił się jednak na policję w towarzystwie swojego ojca.

Oskarżony wyraził skruchę

Podczas procesu obrońca oskarżonego przekonywał, że jego klient nie uczestniczył w kolumnie świętujących kibiców. Według tej wersji wydarzeń mężczyzna miał jechać do swojej dziewczyny, a na drodze natrafił na kolumnę samochodów związanych ze świętowaniem zwycięstwa reprezentacji Turcji. Oskarżony twierdził, że wyprzedził kolumnę, przyspieszył, a następnie zauważył pieszego przechodzącego przez jezdnię. – Hamowałem z całej siły, ale go potrąciłem – powiedział przed sądem. Mężczyzna przyznał również, że popełnił błędy i żałuje swojego zachowania.

Świadkowie przedstawili inną wersję wydarzeń

Relacje świadków miały jednak różnić się od wyjaśnień oskarżonego. Według zeznań kierowca miał gwałtownie przyspieszać i celowo zwiększać obroty silnika. Po wypadku jedna z osób zaczęła nagrywać miejsce zdarzenia telefonem komórkowym. Świadkowie twierdzili, że kierowca podszedł wówczas agresywnie do nagrywającej osoby i miał ją obrazić słowami: „Przestań nagrywać, ty mały draniu!”.

Ekspert: przy dozwolonej prędkości mógł zatrzymać samochód

Kluczowe znaczenie podczas procesu miała również opinia biegłego. Ekspert ocenił, że gdyby kierowca przestrzegał obowiązującego ograniczenia prędkości, miałby możliwość zatrzymania pojazdu jeszcze około 16 metrów przed miejscem, w którym znajdował się pieszy. Według biegłego do tragedii prawdopodobnie nie doszłoby więc, gdyby samochód poruszał się zgodnie z przepisami.

Sąd zastosował karę w zawieszeniu

Ostatecznie sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wymierzył karę roku i dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dodatkowo kierowca przez dwa lata i sześć miesięcy nie będzie mógł prowadzić pojazdów. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza, że strony postępowania mogą jeszcze skorzystać z przysługujących im środków odwoławczych.

źródło: bild.de

Ekstremiści w Berlinie są coraz młodsi, bardziej lewicowi i bardziej islamistyczni

2

Berliński kontrwywiad opublikował raport za 2025 rok

Berliński Urząd Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) przedstawił najnowszy raport dotyczący działalności środowisk ekstremistycznych w stolicy Niemiec. Dokument liczący około 140 stron zawiera analizę zagrożeń związanych z ekstremizmem prawicowym, lewicowym, islamistycznym oraz tzw. ekstremizmem powiązanym z konfliktami zagranicznymi.

Według autorów raportu szczególnym problemem staje się coraz skuteczniejsza radykalizacja młodych ludzi, zwłaszcza za pośrednictwem internetu i mediów społecznościowych. Berlińska senator ds. wewnętrznych Iris Spranger zwróciła uwagę między innymi na ataki wymierzone w infrastrukturę energetyczną miasta. Jak podkreśliła, wydarzenia te pokazały, jak szybko mieszkańcy mogą odczuć skutki przemocy stosowanej przez grupy ekstremistyczne.

Cztery główne źródła zagrożeń

Według berlińskiego Verfassungsschutzu zagrożenie dla demokratycznego porządku konstytucyjnego pochodzi przede wszystkim z czterech obszarów:

  • ekstremizmu prawicowego,
  • ekstremizmu lewicowego,
  • ekstremizmu powiązanego z konfliktami zagranicznymi,
  • islamizmu.

Każde z tych środowisk zostało szczegółowo przeanalizowane pod względem liczebności, aktywności oraz potencjalnych zagrożeń.

Prawicowy ekstremizm: 1480 osób pod obserwacją

Raport rozpoczyna się od analizy środowisk prawicowo-ekstremistycznych. Według danych służb ich potencjał osobowy w Berlinie wzrósł do około 1480 osób. Po raz pierwszy w raporcie uwzględniono również tzw. „sieciowe kultury młodzieżowe o charakterze prawicowo-ekstremistycznym”. Wśród organizacji wymieniono między innymi partię Der III. Weg, jej młodzieżówkę Nationalrevolutionäre Jugend (NRJ) oraz partię Die Heimat, funkcjonującą wcześniej pod nazwą NPD.

Verfassungsschutz rozróżnia przy tym tradycyjny prawicowy ekstremizm od środowisk określanych mianem „Nowej Prawicy”. Według służb przedstawiciele tego nurtu starają się wpływać na debatę publiczną poprzez podejmowanie tematów związanych z migracją, bezpieczeństwem czy problemami społecznymi. W raporcie wskazano również na promowanie idei remigracji, czyli odsyłania części migrantów do krajów pochodzenia, jako jeden z elementów działalności środowisk uznawanych przez urząd za problematyczne.

Lewicowi ekstremiści stanowią najliczniejszą grupę

Największą grupę ekstremistyczną w Berlinie stanowią według raportu środowiska lewicowo-ekstremistyczne. Ich liczebność oszacowano na około 3950 osób, co oznacza wzrost o 150 osób w porównaniu z rokiem poprzednim. Służby zwracają uwagę przede wszystkim na działalność niewielkich, zakonspirowanych grup, które mają odpowiadać za ataki na infrastrukturę państwową, przedsiębiorstwa oraz obiekty infrastruktury krytycznej. Według raportu istotną rolę w radykalizacji części środowiska odegrała ideologia określana jako „ekoanarchizm”.

Ataki na sieci energetyczne i kolejowe

Szczególną uwagę służb przyciągnęły działania tzw. „grup wulkanicznych” (Vulkangruppen). Ich członkowie mieli atakować między innymi kanały kablowe przy liniach kolejowych, maszty telekomunikacyjne, przewody przesyłowe oraz pojazdy należące do firm. Według Verfassungsschutzu grupy te odpowiadają za liczne podpalenia, które w niektórych przypadkach doprowadziły nawet do rozległych przerw w dostawach energii elektrycznej. Służby podkreślają również, że po latach spadków ponownie wzrosła liczba osób związanych z radykalnym środowiskiem autonomicznym i postautonomicznym.

Prawie 1700 osób związanych z ekstremizmem zagranicznym

Kolejną kategorią analizowaną w raporcie jest ekstremizm związany z konfliktami zagranicznymi. W Berlinie środowisko to liczy około 1700 osób. Znajdują się w nim między innymi sympatycy kurdyjskiej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), tureckiego ruchu Ülkücü, znanego również jako „Szare Wilki”, a także około 600 osób określanych przez służby jako aktywiści o postawach antyizraelskich i antysemickich. Wśród organizacji wymienionych w raporcie znalazły się między innymi United Palestinian National Committee (VPNK), BDS Berlin, Young Struggle.

Coraz bardziej agresywne demonstracje

Według raportu od czasu ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku w Berlinie coraz częściej dochodzi do agresywnych demonstracji organizowanych przez środowiska propalestyńskie. Służby zwracają uwagę na antyizraelskie hasła pojawiające się podczas manifestacji oraz na rosnące przenikanie się części środowisk propalestyńskich z niemieckimi grupami lewicowo-ekstremistycznymi. Według autorów raportu wspólnym elementem łączącym te środowiska staje się wrogość wobec Izraela.

Wysokie zagrożenie terroryzmem islamistycznym

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń pozostaje islamizm. Verfassungsschutz szacuje liczbę osób związanych z tym środowiskiem na około 2590. Do grupy tej zaliczane są zarówno organizacje legalistyczne, działające w granicach prawa, jak i środowiska otwarcie wspierające przemoc lub terroryzm. Szczególny wzrost odnotowano wśród salafitów. Według raportu w Berlinie działa około 1250 zwolenników salafizmu, z czego około 350 uznawanych jest za osoby o nastawieniu przemocowym. Ponadto służby szacują, że w stolicy Niemiec przebywa około 200 sympatyków Hamasu oraz około 300 osób związanych z libańskim Hezbollahem.

Ataki i plany zamachów w Niemczech

Raport przypomina również o wydarzeniach, które miały miejsce w 2025 roku. Wśród nich znalazł się atak nożownika na terenie Pomnika Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie. Sprawcą miał być 19-letni obywatel Syrii, który ciężko ranił hiszpańskiego turystę. Służby wspominają także o zatrzymaniu 18-letniego obywatela Rosji podejrzewanego o planowanie zamachu terrorystycznego w Niemczech. Jednym z potencjalnych celów miała być ambasada Izraela w Berlinie. W minionym roku zatrzymano również osoby określane jako zagraniczni operatorzy Hamasu.

Internet staje się głównym narzędziem radykalizacji

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z raportu jest rosnąca rola internetu w procesie radykalizacji młodych ludzi. Według Verfassungsschutzu ekstremiści coraz skuteczniej wykorzystują blogi, podcasty, filmy, memy, krótkie nagrania wideo,nrelacje publikowane w mediach społecznościowych. Szczególną uwagę zwrócono na działalność prowadzoną za pośrednictwem TikToka i innych popularnych platform, gdzie młodzi użytkownicy są narażeni na propagandę polityczną i ideologiczną. Zdaniem służb tematy związane z konfliktem izraelsko-palestyńskim stały się jednym z najważniejszych narzędzi rekrutacyjnych wykorzystywanych przez radykalne środowiska.

„Obywatele Rzeszy” pozostają marginalnym zjawiskiem

Raport odnosi się również do środowisk określanych jako „Reichsbürger” („Obywatele Rzeszy”) oraz tzw. samorządowców. Grupy te odrzucają legalność współczesnego państwa niemieckiego i obowiązującego porządku prawnego. W 2025 roku zdelegalizowano między innymi organizację „Królestwo Niemiec” (Königreich Deutschland). Mimo aktywności takich środowisk służby podkreślają, że ich znaczenie pozostaje niewielkie w porównaniu z liczebnością innych grup ekstremistycznych.

Coraz młodsi radykałowie

Najbardziej niepokojącym wnioskiem płynącym z raportu jest fakt, że radykalne organizacje coraz skuteczniej docierają do młodych ludzi. Zdaniem autorów dokumentu osoby poszukujące własnej tożsamości społecznej i politycznej są szczególnie podatne na wpływy propagandowe. W efekcie zarówno środowiska lewicowe, prawicowe, islamistyczne, jak i związane z konfliktami zagranicznymi coraz częściej wykorzystują media społecznościowe do pozyskiwania nowych sympatyków. Berliński Verfassungsschutz ostrzega, że proces ten może prowadzić do dalszej radykalizacji części młodego pokolenia i stanowi jedno z największych wyzwań dla bezpieczeństwa Niemiec w najbliższych latach.

źródło: n-tv.de

Minister sprawiedliwości Saksonii chce znieść kary za obrażanie polityków

0

Saksonia chce zmian w niemieckim prawie

W Niemczech trwa dyskusja na temat granic wolności słowa i ochrony polityków przed obraźliwymi wypowiedziami. Minister sprawiedliwości Saksonii Constanze Geiert (CDU) zapowiedziała, że będzie zabiegać o zniesienie lub znaczące ograniczenie § 188 niemieckiego kodeksu karnego, który przewiduje szczególną ochronę dla osób pełniących funkcje publiczne. Sprawa nabrała rozgłosu po kilku głośnych postępowaniach dotyczących obraźliwych określeń kierowanych pod adresem kanclerza Niemiec Friedricha Merza.

Czym jest § 188 niemieckiego kodeksu karnego?

Paragraf 188 StGB przewiduje karę grzywny lub pozbawienia wolności za znieważanie osób zaangażowanych w życie polityczne w sposób, który może znacząco utrudnić wykonywanie przez nie działalności publicznej. Przepis ten został wprowadzony jako forma szczególnej ochrony polityków przed kampaniami oszczerstw, nękaniem oraz agresją słowną mogącą wpływać na ich działalność publiczną. W praktyce oznacza to, że organy ścigania mogą wszcząć postępowanie nawet wtedy, gdy sam polityk nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, o ile uznają, że istnieje interes publiczny wymagający interwencji.

Minister sprawiedliwości Saksonii chce likwidacji przepisu

Constanze Geiert zamierza przedstawić swoją propozycję podczas zbliżającej się konferencji ministrów sprawiedliwości krajów związkowych. Jeżeli uczestnicy spotkania poprą inicjatywę, odpowiedni wniosek zostanie skierowany do federalnej minister sprawiedliwości Stefanie Hubig. W projekcie uchwały znalazł się postulat przeanalizowania możliwości przeprowadzenia gruntownej reformy przepisów dotyczących zniewagi, w szczególności poprzez:

  • doprecyzowanie przesłanek ogólnego przestępstwa zniewagi zawartego w § 185 StGB,
  • całkowite uchylenie § 188 StGB,
  • lub przynajmniej znaczące ograniczenie zakresu jego stosowania.

„Szczególna ochrona polityków nie jest potrzebna”

Saksońska minister argumentuje, że dotychczasowe funkcjonowanie przepisu nie doprowadziło do skuteczniejszej ochrony osób pełniących funkcje publiczne. Jej zdaniem istnieje natomiast ryzyko, że obecne regulacje negatywnie wpływają na swobodę debaty politycznej i ograniczają możliwość prowadzenia ostrych, polemicznych sporów, które są naturalnym elementem demokratycznego życia publicznego.

Możliwe ograniczenie zamiast całkowitej likwidacji

Saksonia dopuszcza również rozwiązanie kompromisowe. Zamiast całkowitego uchylenia przepisu możliwe byłoby jego zawężenie wyłącznie do przypadków, w których wypowiedzi rzeczywiście naruszają godność człowieka. W takim wariancie ścigane byłyby jedynie szczególnie poważne formy znieważenia, a nie wszelkie ostre lub kontrowersyjne wypowiedzi pod adresem polityków. Zdaniem zwolenników reformy pozwoliłoby to lepiej wyważyć ochronę dóbr osobistych i konstytucyjne prawo do wolności słowa.

Spór o granice wolności wypowiedzi

Constanze Geiert uważa również, że konieczne jest szersze spojrzenie na niemieckie przepisy dotyczące zniewagi zawarte w § 185 kodeksu karnego. Według niej obywatele powinni mieć większą pewność, które wypowiedzi są jeszcze chronione przez wolność słowa, a które mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Minister podkreśla, że obecne regulacje bywają trudne do zrozumienia i nie zawsze zapewniają wystarczającą przewidywalność orzeczeń.

Głośne sprawy dotyczące Friedricha Merza

Debata wokół przepisów nabrała tempa za sprawą dwóch szeroko komentowanych postępowań związanych z obecnym kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. W jednym przypadku mężczyzna określił polityka mianem „Lackaffe”, co można przetłumaczyć jako obraźliwe określenie osoby próżnej lub zarozumiałej. Postępowanie zakończyło się umorzeniem po wpłaceniu 100 euro. Znacznie większe zainteresowanie wywołała jednak sprawa internauty, który nazwał Merza „Lügenfritz”, czyli w wolnym tłumaczeniu „kłamczuchem Fritzem”; „pinokiem”. Sąd Rejonowy w Göringen uznał autora wpisu za winnego i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 30 stawek dziennych.

Prokuratura: nie chodzi o prawdziwość zarzutów

W uzasadnieniu przywoływanym przez niemieckie media prokuratura wskazała, że kluczowe znaczenie nie miała kwestia prawdziwości lub fałszywości samego stwierdzenia. Według śledczych istotne było przede wszystkim to, czy dana wypowiedź mogła wzmacniać negatywne uprzedzenia oraz podsycać agresję wśród osób podzielających podobne poglądy. To właśnie takie interpretacje przepisów stały się jednym z argumentów zwolenników reformy, którzy twierdzą, że obecne regulacje mogą prowadzić do nadmiernego ograniczania swobody krytyki polityków.

Dyskusja może objąć całe Niemcy

Jeżeli propozycja Saksonii uzyska poparcie innych krajów związkowych, temat reformy przepisów dotyczących zniewagi może trafić na szczebel federalny. Dyskusja dotyczy nie tylko samego § 188 kodeksu karnego, ale również szerszego pytania o to, gdzie przebiega granica między ochroną godności osób publicznych a prawem obywateli do ostrej krytyki politycznej. Spór ten od miesięcy budzi duże emocje w Niemczech i może stać się jednym z najważniejszych tematów debaty dotyczącej wolności słowa w najbliższym czasie.

źródło: bild.de

Niemiecki hotel odmówił noclegu Izraelczykowi. W wiadomości napisano: „Żydzi nie są tu mile widziani”

1

Skandal w Bawarii. Ruszyło śledztwo prokuratury

Niemieckie organy ścigania prowadzą postępowanie po głośnym incydencie, do którego doszło w bawarskiej miejscowości Lam. Izraelski turysta próbował zarezerwować pokój w hotelu „Zum Hirschen” za pośrednictwem platformy Booking.com, jednak w odpowiedzi otrzymał wiadomość o treści: „Przykro nam, w naszym hotelu Żydzi nie są mile widziani”. Sprawa wywołała oburzenie zarówno w Niemczech, jak i w Izraelu. Po zgłoszeniu incydentu hotel został usunięty z platformy rezerwacyjnej, a Generalna Prokuratura w Monachium wszczęła postępowanie w związku z podejrzeniem podżegania do nienawiści.

Izraelski konsulat potwierdził autentyczność wiadomości

Poszkodowany turysta zgłosił sprawę również izraelskim przedstawicielom dyplomatycznym w Niemczech. Konsulat Generalny Izraela w Monachium przeprowadził własną weryfikację i potwierdził autentyczność wiadomości wysłanej do klienta. Początkowo przedstawiciele hotelu mieli kwestionować prawdziwość zarzutów. Później jednak przyznali, że wiadomość rzeczywiście została wysłana przez jednego z pracowników.

Hotel tłumaczy się frustracją po fałszywych rezerwacjach

Według wyjaśnień przedstawicieli hotelu autor wiadomości działał pod wpływem frustracji związanej z licznymi fałszywymi rezerwacjami, które wcześniej miały trafiać do obiektu. Po nagłośnieniu sprawy hotel przeprosił izraelskiego turystę i zaprosił go do bezpłatnego pobytu. W rozmowie z niemiecką agencją prasową dpa współwłaściciel hotelu Andreas Vogl zapewnił, że antysemityzm nie jest częścią wartości reprezentowanych przez obiekt. Jak podkreślił, była to „głupia pomyłka z naszej strony” oraz „niewłaściwa reakcja” na wcześniejsze problemy.

Przeprosiny nie zakończyły kontrowersji

W wiadomości z przeprosinami skierowanej do izraelskiego gościa hotel napisał, że wypowiedź nie była skierowana przeciwko osobom wyznania mojżeszowego, lecz miała wynikać ze zdenerwowania spowodowanego fałszywymi rezerwacjami. Jednocześnie przedstawiciele obiektu przyznali, że zachowanie pracownika było całkowicie nieakceptowalne. Mimo przeprosin sprawa nadal budzi ogromne emocje, a wiele środowisk żydowskich podkreśla, że użyte sformułowanie nie może zostać usprawiedliwione żadnym kontekstem.

Ostre reakcje przedstawicieli Izraela

Izraelska konsul generalna w Monachium Talya Lador nie kryła oburzenia. W komentarzu opublikowanym w serwisie X zadała pytanie: „Czy wróciliśmy do lat trzydziestych XX wieku?” Dyplomatka pozytywnie oceniła również decyzję o usunięciu hotelu z platformy Booking.com.

Pełnomocnik ds. walki z antysemityzmem: to jednoznacznie antysemicka wypowiedź

Do sprawy odniósł się także pełnomocnik rządu Bawarii ds. walki z antysemityzmem Ludwig Spaenle. Jego zdaniem wiadomość wysłana do izraelskiego turysty stanowi „jednoznacznie antysemicką wypowiedź”. Podobne stanowisko zajął Centralny Związek Żydów w Niemczech, który opowiedział się za dokładnym zbadaniem sprawy pod kątem prawnym.

Centralny Związek Żydów: takich słów nie da się usprawiedliwić

Przewodniczący Centralnego Związku Żydów w Niemczech Josef Schuster stwierdził, że zdanie „Żydzi nie są tu mile widziani” jest wypowiedzią głęboko godzącą w godność człowieka i nie może zostać usprawiedliwione żadnymi wyjaśnieniami. Jak podkreślił, przyjął do wiadomości przeprosiny hotelu, jednak sama sytuacja pozostaje szokująca. Zdaniem Schustera szczególnie niepokojący jest fakt, że ktoś nie tylko pomyślał o użyciu takiego sformułowania, ale zdecydował się je również zapisać i wysłać klientowi.

Prokuratura bada możliwość popełnienia przestępstwa

Generalna Prokuratura w Monachium prowadzi obecnie postępowanie pod kątem podejrzenia popełnienia przestępstwa podżegania do nienawiści. Śledczy będą analizować okoliczności zdarzenia oraz odpowiedzialność osób zaangażowanych w wysłanie kontrowersyjnej wiadomości. Sprawa ponownie wywołała w Niemczech debatę na temat narastającego antysemityzmu oraz odpowiedzialności przedsiębiorców za treści kierowane do klientów. Wiele organizacji żydowskich podkreśla, że podobne incydenty budzą szczególny niepokój ze względu na historyczne doświadczenia Niemiec i znaczenie walki z wszelkimi przejawami dyskryminacji.

źródło: n-tv.de

Hamburg: 36-latek przebił się przez policyjną blokadę przed koncertem Linkin Park. Padły strzały, funkcjonariusz w szpitalu

0

Nerwowa sytuacja przed koncertem w Hamburgu

Do niebezpiecznego incydentu doszło w Hamburgu tuż przed koncertem amerykańskiego zespołu Linkin Park. W pobliżu Barclays Arena policja zamknęła część ulic dojazdowych ze względów bezpieczeństwa. Jeden z kierowców postanowił jednak zignorować polecenia funkcjonariuszy i sforsował policyjną blokadę. W trakcie interwencji padł strzał ostrzegawczy, a jeden z policjantów odniósł lekkie obrażenia.

Kierowca zignorował zamkniętą ulicę

Jak poinformowały niemieckie media, policja zamknęła kilka ulic prowadzących w okolice stadionu i hali widowiskowej, gdzie miał odbyć się koncert popularnej amerykańskiej grupy rockowej Linkin Park. Jedną z objętych ograniczeniami była Ottensener Straße. Według wstępnych ustaleń 36-letni kierowca samochodu dostawczego nie chciał skorzystać z wyznaczonego objazdu i postanowił przejechać mimo obowiązujących blokad. Mężczyzna miał zignorować polecenia funkcjonariuszy zabezpieczających teren i przełamać ustawione zabezpieczenia drogowe.

Policjant próbował zatrzymać pojazd

Gdy jeden z policjantów podjął próbę zatrzymania kierowcy, sytuacja gwałtownie się zaostrzyła. Według informacji przekazanych przez służby 36-latek dodał gazu i próbował uciec z miejsca zdarzenia. W trakcie dynamicznej i niebezpiecznej sytuacji funkcjonariusz podjął decyzję o oddaniu strzału ostrzegawczego. Policja podkreśla, że był to świadomie oddany strzał ostrzegawczy, mający na celu zatrzymanie uciekającego kierowcy.

Funkcjonariusz trafił do szpitala

W wyniku zdarzenia 32-letni policjant doznał lekkich obrażeń. Został przewieziony do szpitala na badania kontrolne. Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących charakteru odniesionych obrażeń.

Uciekinier szybko wpadł w ręce policji

Mimo próby ucieczki kierowca nie zdołał uniknąć odpowiedzialności. Krótko po zdarzeniu funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali 36-latka. Mężczyzna został aresztowany, a sprawą zajęła się hamburska policja kryminalna. Śledczy prowadzą obecnie czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia oraz motywy działania kierowcy.

Utrudnienia komunikacyjne wokół stadionu

Do incydentu doszło w czasie wzmożonego ruchu związanego z koncertem Linkin Park, co dodatkowo utrudniło sytuację komunikacyjną w okolicy. Według relacji mediów wokół stadionu i hali widowiskowej panował duży chaos drogowy, a zamknięcia ulic oraz działania policji powodowały dodatkowe korki.

Media sprostowały wcześniejszą informację

Autorzy pierwotnej publikacji poinformowali później o korekcie jednego ze szczegółów dotyczących zdarzenia. Początkowo podano, że strzał został oddany przypadkowo po tym, jak broń policjanta sama wypaliła. Następnie wyjaśniono, że funkcjonariusz świadomie oddał strzał ostrzegawczy podczas próby zatrzymania kierowcy. Redakcja opublikowała sprostowanie i przeprosiła za wcześniejszą nieścisłość.

Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia

Śledztwo w sprawie niebezpiecznego incydentu nadal trwa. Policja analizuje okoliczności przełamania blokady drogowej, przebieg pościgu oraz działania podjęte przez funkcjonariuszy. Na obecnym etapie nie podano informacji, czy kierowca znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Nie wiadomo również, jakie zarzuty zostaną mu ostatecznie postawione. Pewne jest natomiast, że zdarzenie wywołało duże poruszenie w Hamburgu, gdzie tysiące fanów przybyły tego wieczoru na koncert jednego z najpopularniejszych zespołów rockowych na świecie.

źródło: bild.de

Krwawy atak nożownika przy stacji metra Mehringdamm w Berlinie. Policja zatrzymała dwóch podejrzanych

3

Nocny atak w centrum Berlina

Do brutalnego ataku z użyciem noża doszło w nocy przy stacji metra Mehringdamm w Berlinie. Według wstępnych informacji jeden mężczyzna został ugodzony nożem podczas zdarzenia, do którego doszło około godziny 0:30. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe oraz liczne patrole policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i rozpoczęli działania mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia.

Duże ślady krwi na miejscu zdarzenia

Jak informują niemieckie media, o powadze sytuacji świadczyły rozległe ślady krwi widoczne w pobliżu wejścia do stacji metra Mehringdamm. Na obecnym etapie nie podano dokładnych informacji dotyczących obrażeń poszkodowanego.

Policja szybko zatrzymała dwóch podejrzanych

Jeszcze na miejscu funkcjonariuszom udało się zatrzymać dwóch mężczyzn podejrzewanych o związek z atakiem. Policja przeprowadziła wobec nich czynności procesowe oraz zabezpieczyła ślady mogące mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania. Obaj zostali przewiezieni do aresztu

Śledczy wyjaśniają okoliczności zdarzenia

Sprawą zajęła się berlińska policja kryminalna, która prowadzi obecnie dochodzenie mające ustalić dokładny przebieg wydarzeń. Na razie nie wiadomo, jaki był motyw ataku ani czy uczestnicy zdarzenia znali się wcześniej. Śledczy analizują zabezpieczone ślady oraz przesłuchują świadków, którzy mogli obserwować zajście. Nie podano również informacji, czy narzędzie użyte podczas ataku zostało odnalezione.

Kolejny incydent z użyciem noża w Berlinie

Atak przy stacji metra Mehringdamm jest kolejnym przypadkiem przemocy z użyciem noża, do którego doszło w niemieckiej stolicy w ostatnim czasie. Berlińska policja regularnie prowadzi działania mające na celu ograniczenie przestępczości z użyciem niebezpiecznych narzędzi, szczególnie w rejonach o dużym natężeniu ruchu.

źródło: bild.de

Boże Ciało w Niemczech: Sprawdź, kiedy wypada i w których landach jest wolne od pracy!

Boże Ciało jest znane w Niemczech pod nazwą „Fronleichnam”, która pochodzi od dwóch staroniemieckich słów „Fron” oznaczającego „Pana” i „Leichnam” oznaczającego ciało (zwłoki), a w tym kontekście „Ciało Pańskie”.

Kiedy w tym roku przypada Boże Ciało?

Boże Ciało ma zawsze miejsce w drugi czwartek po Zesłaniu Ducha Świętego lub 60 dni po Wielkanocy. W 2025 roku Boże Ciało wypada zatem 19 czerwca.

Oto najbliższe daty Bożego Ciała:

  • 4 czerwca 2026 r.
  • 27 maja 2027 r.
  • 15 czerwca 2028 r.

Gdzie w Niemczech Boże Ciało jest dniem wolnym od pracy?

W Niemczech Boże Ciało jest świętem państwowym i w związku z tym dniem wolnym od pracy w następujących krajach związkowych:

  • Bawaria
  • Badenia-Wirtembergia
  • Hesja
  • Nadrenia-Palatynat
  • Nadrenia Północna-Westfalia
  • Saarland

W zdominowanych przez protestantów krajach związkowych Boże Ciało nie jest zazwyczaj świętem państwowym. Do tych krajów związkowych należą:

  • Berlin
  • Brandenburgia
  • Bremen
  • Hamburg
  • Meklemburgia-Pomorze Przednie
  • Dolna Saksonia
  • Saksonia-Anhalt
  • Schleswig-Holstein

Szczególne przepisy w Saksonii

W Saksonii przeważają wprawdzie protestanci, ale są też regiony zamieszkałe w większości przez Serbołużyczan i katolików. Od czasu wejścia w życie w 1993 r. rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Saksonii odnośnie święta regionalnego Boże Ciało jest tutaj dniem wolnym od pracy.

W związku z późniejszym połączeniami i rozwiązaniami gmin powstała skomplikowana sytuacja prawna, zgodnie z którą Boże Ciało jest obchodzone jako święto państwowe jedynie w niektórych gminach powiatów Bautzen, Hoyerswerda i Kamenz. Gdzie pracownicy w Saksonii mogą pozostać w domu w dniu Bożego Ciała, można przeczytać w Rozporządzeniu w sprawie Bożego Ciała kraju związkowego Saksonii – patrz punkt „Anlage (zu § 1)”.

Szczególne przepisy w Turyngii

Turyngia jest drugim krajem związkowym w Niemczech, w którym sytuacja prawna dotycząca Bożego Ciała jest skomplikowana. W niektórych gminach i miastach powiatów Eichsfeld, Unstrut-Hainich-Kreis i Wartburgkreis święto katolickie jest więc dniem wolnym od pracy.

W pozostałych gminach i regionach obowiązują specjalne przepisy, jak np. prawo do bezpłatnego urlopu dla pracowników katolickich czy prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych dla uczniów szkół katolickich. Instytucje katolickie, takie jak Caritas, regulują całodzienne urlopy dla wszystkich pracowników na swoim terenie.

Co świętujemy w Boże Ciało?

Boże Ciało to święto Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa. Jest ono bezpośrednio związane z Ostatnią Wieczerzą, którą Jezus Chrystus obchodził ze swoimi uczniami w Wielki Czwartek przed ukrzyżowaniem. Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus dał swoim naśladowcom żywe Ciało Pańskie – w postaci chleba i wina. W Boże Ciało katolicy świętują obecność Syna Bożego w sakramencie Eucharystii. Dlatego też w Kościele Katolickim święto to jest oficjalnie nazywane „Uroczystością Ciała i Krwi Chrystusa”.

Boże Ciało: Tło historyczne

Dzisiejsze święto Bożego Ciała zawdzięczamy zakonnicy Julianie z Liège. Żyła na początku XIII wieku i była gorliwą czcicielką Eucharystii. Przez wiele dni potrafiła trwać w cichej adoracji przed konsekrowaną Hostią. Potem miała wizję: Hostia przemieniła się w świetlisty księżyc, który jednak miał ciemną plamę. Boski głos wyjaśnił, że księżyc to rok kościelny, a ciemna plama wskazuje, że brakuje dnia świątecznego na cześć Świętej Eucharystii.

Uroczystości religijne od XIII wieku

W 1264 r. Boże Narodzenie zostało oficjalnie wprowadzone dla całego Kościoła. Zaledwie kilka lat później udokumentowana jest pierwsza procesja Bożego Ciała w Kolonii, podczas której konsekrowana hostia niesiona była ulicami w specjalnym naczyniu – monstrancji, od łacińskiego „monstrare” („ukazywać”).

Procesje w Niemczech jako protest w czasach narodowego socjalizmu

Procesje Bożego Ciała stały się również środkiem walki w okresie narodowego socjalizmu w Niemczech. Udział w nich był wtedy rozumiany również jako cichy protest przeciwko ideologii nazistowskiej.

Niemcy szykują się na gwałtowne burze. Meteorolodzy ostrzegają nawet przed tornadami

0

Niemiecka służba meteorologiczna wydała ostrzeżenia

Mieszkańców Niemiec czeka wyjątkowo niespokojny okres pogodowy. Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) ostrzega przed gwałtownymi burzami, ulewnymi opadami deszczu, gradem oraz bardzo silnym wiatrem. Według meteorologów w niektórych regionach kraju mogą pojawić się nawet krótkotrwałe tornada. Przyczyną załamania pogody jest niż znad Atlantyku, który sprowadza nad Niemcy wilgotne masy powietrza napływające od strony Szkocji. Po pierwszej fali opadów i burz sytuacja ma się jeszcze bardziej skomplikować.

Czwartek pod znakiem niebezpiecznych zjawisk

Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest na czwartek. Synoptycy spodziewają się wtedy silnych burz przede wszystkim w północno-zachodniej części kraju oraz na południu Niemiec. Towarzyszyć im mogą intensywne opady deszczu, grad oraz bardzo silne podmuchy wiatru. DWD ostrzega, że lokalnie mogą wystąpić gwałtowne porywy osiągające prędkość nawet 100 kilometrów na godzinę. W pojedynczych przypadkach nie można wykluczyć także wichur o sile zbliżonej do huraganu oraz krótkotrwałych tornad.

Ekspert: atmosfera jest wyjątkowo niestabilna

Dyplomowany meteorolog Peter Hartmann z Niemieckiej Służby Meteorologicznej podkreśla, że nad Niemcami utworzyła się wyjątkowo energetyczna i niestabilna masa powietrza. Jak wyjaśnił, szczególnie niebezpieczna sytuacja może rozwinąć się w czwartek po południu na terenach nizinnych. Według prognoz zagrożenie silnymi porywami wiatru, a nawet lokalnymi tornadami dotyczy przede wszystkim następujących krajów związkowych:

  • Dolna Saksonia,
  • Nadrenia Północna-Westfalia,
  • Saksonia-Anhalt,
  • Brandenburgia,
  • Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Meteorolodzy zwracają również uwagę na drugą strefę niebezpiecznej pogody, która może pojawić się w rejonie Alp w południowo-wschodniej części Bawarii. Tam głównym zagrożeniem mają być intensywne opady deszczu oraz grad.

Temperatura będzie się wyraźnie zmieniać

Pogoda przyniesie nie tylko burze, ale również duże różnice temperatur. W nocy ze środy na czwartek termometry mają wskazywać od 10 do 16 stopni Celsjusza. Jedynie na południowym wschodzie Niemiec temperatura przy bezchmurnym niebie może spaść do około 7 stopni. W ciągu dnia zrobi się jednak znacznie cieplej. Nad Morzem Północnym prognozowane jest około 16 stopni, natomiast na południowym wschodzie kraju temperatura może wzrosnąć nawet do 26 stopni Celsjusza.

Święto nie sprzyja wycieczkom

Czwartek jest dniem ustawowo wolnym od pracy w sześciu niemieckich krajach związkowych z okazji uroczystości Bożego Ciała. Mimo wolnego dnia meteorolodzy odradzają planowanie dłuższych wycieczek i aktywności na świeżym powietrzu. Na południowym zachodzie kraju spodziewane są opady deszczu, natomiast północ Niemiec może zmagać się z gwałtownymi burzami oraz silnym wiatrem. Dodatkowe zagrożenie wystąpi w wyższych partiach niemieckich pasm górskich, między innymi na szczytach Kahler Asten oraz Brocken, gdzie prognozowany jest porywisty wiatr o dużej sile.

Meteorolodzy ostrzegają przed przewracającymi się drzewami

Specjaliści zwracają uwagę, że obecnie wiele drzew jest już w pełni pokrytych liśćmi. Zwiększa to powierzchnię, na którą oddziałuje wiatr. W praktyce oznacza to większe ryzyko łamania gałęzi oraz przewracania się całych drzew podczas najsilniejszych porywów. Z tego powodu mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność w parkach, lasach oraz na terenach rekreacyjnych.

W piątek sytuacja ma się uspokoić

Według prognoz Niemieckiej Służby Meteorologicznej pogoda w piątek powinna być już znacznie spokojniejsza. Na niebie pojawi się mieszanka słońca i chmur, a opady będą miały charakter przelotny. W północnej części kraju lokalnie mogą jeszcze wystąpić pojedyncze burze, jednak ich intensywność ma być znacznie mniejsza niż dzień wcześniej. Temperatura maksymalna wyniesie od 15 do 21 stopni Celsjusza. Meteorolodzy przewidują również umiarkowany wiatr z zachodu, który nad Morzem Północnym może okresowo osiągać większą siłę.

Służby apelują o ostrożność

Eksperci zalecają śledzenie bieżących komunikatów pogodowych oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas przechodzenia frontu burzowego. Największe zagrożenie stanowić mogą gwałtowne podmuchy wiatru, intensywne opady, grad oraz możliwość wystąpienia lokalnych trąb powietrznych. Szczególnie narażone są osoby przebywające na otwartej przestrzeni, kierowcy oraz uczestnicy wydarzeń plenerowych. Czwartek może być jednym z najbardziej niespokojnych dni pogodowych w Niemczech od początku tegorocznego lata.

źródło: bild.de

Gorąca dyskusja: „W Berlinie nie ma Niemców”

2

Letni sezon w Berlinie przyciąga tłumy do parków

Wraz z nadejściem lata berlińskie parki ponownie stały się miejscem spotkań tysięcy mieszkańców. Wysokie temperatury, słoneczna pogoda i rozpoczęty sezon grillowy sprawiają, że wiele osób spędza wolny czas na terenach zielonych. Coraz bardziej widoczne stają się tam nie tylko tradycyjne spotkania przy grillu, lecz także niektóre zwyczaje związane z kulturą i religią muzułmańską. Zwrócono uwagę, że w niektórych parkach organizowane są spotkania związane między innymi z obchodami muzułmańskiego Święta Ofiarowania. Aby przyjrzeć się sytuacji z bliska, dziennikarze odwiedzili jeden z najbardziej znanych berlińskich parków – Volkspark Friedrichshain.

Wielokulturowa atmosfera w Volkspark Friedrichshain

Park wypełniają liczne grupy rodzinne oraz większe grona znajomych. Na miejscu można spotkać osoby posługujące się różnymi językami i przygotowujące potrawy na grillach. Autorzy reportażu opisują obecność rodzin oraz grup znajomych, które regularnie spotykają się w parku, często co tydzień. Wśród grillowanych potraw wymieniono między innymi kurczaka oraz jagnięcinę. Portal zauważa również, że znaczna część odwiedzających ma pochodzenie migracyjne, a język niemiecki nie zawsze dominuje w rozmowach prowadzonych na terenie parku.

„W Berlinie nie ma Niemców” – kontrowersyjna wypowiedź jednego z odwiedzających

W materiale przytoczono wypowiedź mężczyzny pochodzącego z Iraku, który podczas rozmowy z dziennikarzami stwierdził: „W Berlinie nie ma Niemców”. Jak wyjaśnił, jego zdaniem wynika to z faktu, że w stolicy Niemiec mieszka bardzo wielu cudzoziemców. Dodał również, że według niego Niemcy w tym czasie pracują, podczas gdy osoby z doświadczeniem migracyjnym korzystają z wolnego czasu i spotykają się w parkach. Wypowiedź ta stanowi osobistą opinię rozmówcy przytoczoną przez autorów reportażu.

Część odwiedzających świętowała muzułmańskie uroczystości

Niektórzy odwiedzający przyznawali, że przyjechali do parku z okazji muzułmańskiego święta i wspólnie grillowali z rodziną oraz znajomymi. Inni podkreślali natomiast, że odwiedzają park regularnie niezależnie od świąt religijnych i traktują go jako miejsce cotygodniowych spotkań rodzinnych.

Mieszkańcy skarżą się na hałas i dym

Nie wszyscy mieszkańcy okolicy są jednak zadowoleni z sytuacji. Według relacji części okolicznych mieszkańców szczególnym problemem mają być hałas, duża liczba odwiedzających oraz dym unoszący się z grillów. W Volkspark Friedrichshain grillowanie jest dozwolone po wykupieniu jednej z 46 dostępnych plakietek uprawniających do korzystania z wyznaczonych miejsc. Jeden z mieszkańców cytowanych w materiale twierdzi, że osoby mieszkające w pobliżu parku często nie mogą otwierać okien, ponieważ do mieszkań przedostaje się dym z grillów.

Petycja mieszkańców zebrała tysiące podpisów

Niezadowolenie części mieszkańców znalazło odzwierciedlenie również w działaniach społecznych. Już w ubiegłym roku powstała petycja dotycząca „pełnego szacunku korzystania z parku oraz możliwości wypoczynku dla wszystkich”. Według informacji zawartych w materiale dokument ten podpisało już ponad 9200 osób.

Temat zainteresował także berlińskie media

Problemy związane z intensywnym grillowaniem i dużą liczbą odwiedzających były już wcześniej przedmiotem zainteresowania lokalnych mediów. Dziennik „Berliner Morgenpost” opisywał sytuację określeniem „grillowy horror”, natomiast „Berliner Zeitung” użył sformułowania „grillowy terror”. Określenia te stanowią cytaty przywołane przez autorów reportażu i odzwierciedlają sposób, w jaki część mediów opisywała problem zgłaszany przez mieszkańców.

Debata o przyszłości berlińskich parków trwa

Spór wokół korzystania z berlińskich parków pokazuje, jak różne są oczekiwania mieszkańców i użytkowników przestrzeni publicznej. Z jednej strony parki pozostają ważnym miejscem spotkań dla wielokulturowej społeczności Berlina, z drugiej zaś część okolicznych mieszkańców zwraca uwagę na kwestie związane z hałasem, czystością oraz komfortem życia. Dyskusja dotycząca zasad korzystania z terenów zielonych w niemieckiej stolicy trwa i regularnie powraca wraz z rozpoczęciem sezonu letniego.

źródło: bz.de