Tragiczna zbrodnia w Hamburgu. Mężczyzna śmiertelnie ugodzony nożem w supermarkecie

1

Śmiertelny atak w sklepie REWE

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w Hamburgu. W jednym z supermarketów sieci REWE wybuchła kłótnia pomiędzy dwoma mężczyznami, która zakończyła się śmiertelnym atakiem nożem.

Według informacji przekazanych przez niemieckie media, do zdarzenia doszło około godziny 21:30 w sklepie przy ulicy Stresemannstraße. Z nieustalonych dotąd przyczyn pomiędzy dwoma mężczyznami doszło do sprzeczki. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął nóż i zaatakował swojego przeciwnika.

Ofiara nie przeżyła odniesionych obrażeń

Atak nie zakończył się wewnątrz sklepu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, konflikt przeniósł się na zewnątrz budynku. Tam ciężko ranny mężczyzna upadł na ziemię, tracąc dużą ilość krwi. Pomimo podjętych działań ratunkowych nie udało się go uratować. Ofiara zmarła na skutek odniesionych obrażeń. Na obecnym etapie śledztwa policja nie ujawniła jeszcze tożsamości zmarłego ani szczegółowych informacji dotyczących relacji między uczestnikami zdarzenia.

Sprawca sam oddał się w ręce policji

Według świadków i informacji przekazanych przez służby, sprawca po ataku opuścił supermarket z uniesionymi rękami i dobrowolnie poddał się policji. Funkcjonariusze byli na miejscu już chwilę po zdarzeniu, dzięki czemu mężczyzna został natychmiast zatrzymany. Okoliczności konfliktu oraz motyw działania napastnika są obecnie przedmiotem intensywnego śledztwa.

Policja zabezpieczyła miejsce zbrodni

Po zabójstwie teren wokół supermarketu został szeroko odgrodzony przez policję. Na miejscu przez wiele godzin pracowali technicy kryminalistyczni oraz śledczy zbierający materiał dowodowy. Do sprawy została również skierowana specjalna grupa dochodzeniowa z wydziału zabójstw, która przejęła prowadzenie śledztwa.

Pomoc dla świadków tragedii

Śmiertelny atak rozegrał się w miejscu publicznym, dlatego zdarzenie obserwowało wiele osób. W związku z tym na miejsce skierowano także zespół interwencji kryzysowej. Specjaliści udzielali wsparcia psychologicznego świadkom, którzy byli obecni podczas tragicznych wydarzeń.

Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia

Śledczy badają obecnie przebieg kłótni oraz przyczyny, które doprowadziły do eskalacji przemocy. Na razie nie podano informacji wskazujących na motyw ataku. Policja zapowiada dalsze czynności dochodzeniowe, które mają pomóc w pełnym wyjaśnieniu okoliczności tej tragicznej zbrodni.

źródło: bild.de

Niemcy notują gwałtowny spadek migracji. Z Syrii przyjechało o 67 proc. mniej osób niż rok wcześniej

2

Zaskakujące dane z Niemiec. Napływ migrantów wyraźnie osłabł

Napływ ludności do Niemiec nadal maleje. Jak poinformował Federalny Urząd Statystyczny, w 2025 roku saldo migracji netto wyniosło około 235 tys. osób. Oznacza to, że do kraju przyjechało o 235 tys. więcej ludzi, niż go opuściło. To wyraźny spadek w porównaniu z poprzednimi latami. W 2024 roku migracja netto wynosiła jeszcze około 430 tys. osób. Jeszcze większą różnicę widać w zestawieniu z rokiem 2022, kiedy Niemcy odnotowały rekordowy wynik na poziomie 1,462 mln osób.

Mniej przyjazdów do Niemiec

Według danych urzędowych w 2025 roku niemieckie władze zarejestrowały 1,48 mln przyjazdów oraz 1,25 mln wyjazdów. Liczba osób opuszczających Niemcy zmniejszyła się jedynie nieznacznie – o około 2 proc. Znacznie mocniej spadła natomiast liczba nowych przyjazdów. W porównaniu z 2024 rokiem było ich o 13 proc. mniej. Statystycy wskazują, że jedną z głównych przyczyn są znacznie mniejsze przepływy migracyjne z państw, które w ostatnich latach należały do najważniejszych krajów pochodzenia uchodźców.

Z Syrii aż o 67 proc. mniej migrantów

Szczególnie wyraźny spadek odnotowano w przypadku obywateli Syrii. Saldo migracji netto z tego kraju było w 2025 roku aż o 67 proc. niższe niż rok wcześniej. Również w przypadku innych ważnych państw pochodzenia migrantów zanotowano znaczące spadki:

  • z Turcji – o 41 proc.,
  • z Afganistanu – o 41 proc.,
  • z Ukrainy – o 21 proc.

Dane pokazują więc, że napływ ludności do Niemiec zmniejszył się praktycznie ze wszystkich najważniejszych kierunków migracyjnych.

Ukraińcy nie są ujmowani w statystykach azylowych

Niemiecki urząd statystyczny zwraca uwagę na ważną kwestię dotyczącą obywateli Ukrainy. Osoby uciekające przed wojną nie muszą w Niemczech składać wniosków o azyl. Otrzymują one automatycznie prawo pobytu w ramach tymczasowej ochrony przewidzianej przez przepisy Unii Europejskiej. Z tego powodu nie są one uwzględniane w niemieckich statystykach azylowych, mimo że ich przyjazdy wpływają na ogólne dane migracyjne.

Więcej osób wyjechało do innych krajów UE, niż z nich przyjechało

Interesujące zmiany zaszły również w migracji pomiędzy Niemcami a pozostałymi państwami Unii Europejskiej. W 2025 roku około 54 tys. osób więcej wyjechało z Niemiec do innych krajów UE, niż przyjechało z tych państw do Niemiec. Szczególnie mocno spadła liczba nowych przyjazdów z Polski i Bułgarii. Jednocześnie wzrosła liczba osób przybywających z Holandii i Rumunii.

Coraz więcej Niemców wybiera życie za granicą

Utrzymał się również trend dotyczący niemieckich obywateli. W 2025 roku Niemcy ponownie odnotowały ujemne saldo migracji własnych obywateli. Kraj opuściło o około 97 tys. Niemców więcej, niż do niego wróciło. Najpopularniejszymi kierunkami emigracji pozostają:

  • Szwajcaria,
  • Austria,
  • Hiszpania.

Brandenburgia zyskuje mieszkańców, Berlin traci

Mniejsze były także migracje wewnętrzne pomiędzy niemieckimi krajami związkowymi. W 2025 roku odnotowano niespełna milion przeprowadzek przez granice poszczególnych landów, co oznacza spadek o około 1 proc. względem poprzedniego roku. Największym beneficjentem tych zmian okazała się Brandenburgia, która zyskała około 9 tys. nowych mieszkańców.

Na kolejnych miejscach znalazły się Bawaria i Szlezwik-Holsztyn.  Największe straty ludności odnotował natomiast Berlin, który stracił około 12 tys. mieszkańców. Za nim uplasowały się Turyngia oraz Nadrenia Północna-Westfalia.

Migracja do Niemiec nadal dodatnia, ale wyraźnie słabnie

Choć Niemcy wciąż notują dodatnie saldo migracji, najnowsze dane pokazują wyraźne wyhamowanie trendu obserwowanego w poprzednich latach. Szczególnie widoczny jest spadek napływu osób z Syrii, Afganistanu, Turcji i Ukrainy, a także malejąca liczba migrantów przyjeżdżających z innych państw Unii Europejskiej. Statystyki wskazują, że po rekordowych latach niemiecka migracja wchodzi obecnie w fazę wyraźnego spowolnienia.

źródło: bild.de

Pierwsze duże kontrole na A15 w stronę Polski w związku z masowymi kradzieżami bydła w Brandenburgii

0

Kontrole na autostradzie po fali kradzieży krów

Po serii kradzieży bydła w południowej Brandenburgii niemieckie służby przeprowadziły w nocy pierwszą dużą akcję kontrolną na autostradzie A15 w kierunku Polski. Informację tę przekazała policja w sobotę rano. Jak podano, funkcjonariusze policji oraz przedstawiciele urzędu weterynaryjnego przeprowadzali wyrywkowe kontrole ciężarówek i furgonetek na jednym z parkingów przy autostradzie w okolicach Groß Bademeusel (powiat Spree-Neiße). Podczas działań nie stwierdzono jednak żadnych naruszeń prawa.

Fala kradzieży: zniknęło około 150 zwierząt

W ostatnich tygodniach w południowej Brandenburgii w kilku nocnych incydentach skradziono dziesiątki sztuk bydła z pastwisk. Łącznie w trzech odnotowanych przypadkach zniknęło około 150 zwierząt. W odpowiedzi na te zdarzenia policja powołała specjalną grupę dochodzeniową. Związek rolników podejrzewa, że za kradzieżami stoją zorganizowane grupy przestępcze specjalizujące się w kradzieży zwierząt gospodarskich.

Minister spraw wewnętrznych apeluje o czujność

Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Jan Redmann (CDU) już w połowie miesiąca zapowiedział zwiększenie liczby kontroli, podkreślając, że kradzieże bydła powodują ogromne straty finansowe dla poszkodowanych gospodarstw i wywołują duży niepokój wśród rolników. W sobotnim oświadczeniu minister ponownie odniósł się do sytuacji, apelując o pomoc także do myśliwych: „W związku z wcześniejszymi przypadkami kradzieży bydła proszę nasze myśliwe i myśliwych o szczególną czujność.” Jak wyjaśnił, złodzieje działają najprawdopodobniej nocą lub wczesnym rankiem – dokładnie wtedy, gdy myśliwi przebywają w terenie podczas polowań. „Pomoc z ambony myśliwskiej jest więc zawsze mile widziana” – dodał Redmann.

Śledztwo trwa

Policja kontynuuje działania w ramach specjalnie powołanej grupy śledczej. Służby analizują możliwe trasy transportu skradzionych zwierząt oraz sprawdzają pojazdy przemieszczające się w regionie przygranicznym. Na ten moment nie udało się jeszcze ustalić sprawców ani odzyskać zaginionego bydła.

źródło: rbb24.de

Tragedia w Niemczech. Człowiek zginął na słupie wysokiego napięcia

0

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie w Hamburgu. Jedna osoba poniosła śmierć po wejściu na słup energetyczny. Według wstępnych ustaleń doszło do przeskoku elektrycznego, po którym człowiek spadł na ziemię. W związku z incydentem przeprowadzono dużą akcję służb ratunkowych, a część mieszkańców zachodniego Hamburga przez krótki czas była pozbawiona energii elektrycznej. Okoliczności tragedii są obecnie wyjaśniane przez śledczych.

Dramatyczne zdarzenie w dzielnicy Sülldorf

Do wypadku doszło w pobliżu ulicy Sieversstücken w hamburskiej dzielnicy Sülldorf. Jak poinformowała policja, z dotychczas nieustalonych przyczyn jedna osoba wspięła się na słup energetyczny. Podczas przebywania na konstrukcji miało dojść do tzw. przeskoku elektrycznego, czyli wyładowania między przewodami a człowiekiem znajdującym się w ich pobliżu. Według relacji świadków w okolicy rozległ się głośny huk. Chwilę później na miejsce wezwano służby ratunkowe. Alarm wpłynął tuż przed godziną 14:00.

Strażacy zastali tragiczny widok

Po przybyciu na miejsce straż pożarna nie mogła już pomóc poszkodowanemu. Jak podają niemieckie media, ofiara poniosła śmierć na miejscu. Strażacy prowadzili działania związane z zabezpieczeniem terenu i ugaszeniem skutków zdarzenia. Jeszcze ponad dwie godziny po wypadku służby pozostawały na miejscu, prowadząc czynności wyjaśniające oraz zabezpieczając ślady.

Śledztwo przejęła policja kryminalna

Sprawą zajęli się śledczy z hamburskiego Krajowego Urzędu Kryminalnego (LKA). Policja podkreśla, że przyczyna, dla której osoba weszła na słup energetyczny, pozostaje na razie nieznana. Funkcjonariusze badają wszystkie okoliczności zdarzenia i starają się ustalić dokładny przebieg tragedii. Na obecnym etapie nie podano informacji dotyczących tożsamości ofiary.

Awaria prądu w zachodnim Hamburgu

Skutki zdarzenia odczuli również mieszkańcy okolicznych dzielnic. Jak przekazał rzecznik operatora sieci energetycznej Hamburger Energienetze, incydent doprowadził do krótkotrwałej awarii zasilania w Sülldorf. Zakłócenia zostały jednak usunięte już po kilku minutach. Mieszkańcy innych części zachodniego Hamburga, między innymi Blankenese, również informowali o chwilowych przerwach w dostawie energii elektrycznej.

Tego samego dnia doszło do kolejnej awarii energetycznej

Niezależnie od tragedii w Sülldorf, w niedzielę odnotowano również usterkę w stacji wysokiego napięcia Poppenbüttel. W wyniku tej awarii około 1600 gospodarstw domowych zostało pozbawionych dostępu do energii elektrycznej. Problemy rozpoczęły się około godziny 12:20 i trwały do mniej więcej godziny 14:00. Operator sieci przywrócił zasilanie po usunięciu usterki.

Trwa ustalanie okoliczności tragedii

Śledczy kontynuują obecnie analizę wszystkich dowodów i przesłuchują świadków zdarzenia. Policja nie wyklucza żadnego scenariusza i podkreśla, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby wskazać przyczynę wejścia ofiary na słup wysokiego napięcia. Pewne jest natomiast, że niedzielne wydarzenia w Hamburgu doprowadziły do tragicznej śmierci człowieka i spowodowały czasowe zakłócenia w dostawach energii dla części mieszkańców miasta.

źródło: mopo.de

Zwabiona prezentami, potem brutalnie wykorzystana. Wstrząsające kulisy działań szajki w Norymberdze!

0

Niemiecka policja prowadzi śledztwo w sprawie poważnych przestępstw, do których miało dojść w Norymberdze. W centrum zainteresowania śledczych znajduje się 22-letni mężczyzna podejrzewany o przestępstwo seksualne wobec osoby nieletniej. Sprawa jest częścią szerszego dochodzenia dotyczącego przestępstw seksualnych oraz przekazywania narkotyków i leków osobom małoletnim w rejonie głównego dworca kolejowego. W związku z prowadzonym postępowaniem zatrzymano dwóch mężczyzn. Śledztwo nadal trwa, a policja nie wyklucza kolejnych działań.

Podejrzenia dotyczące przestępstwa wobec nieletniej

Według informacji przekazanych przez niemiecką policję jednym z głównych podejrzanych jest 22-letni mężczyzna, któremu śledczy zarzucają popełnienie przestępstwa seksualnego wobec osoby nieletniej. Jak podano, do zdarzenia miało dojść w mieszkaniu znajdującym się na terenie Norymbergi. Dodatkowo istnieje podejrzenie, że dziewczynie podano lek przeciwbólowy dostępny wyłącznie na receptę. Na obecnym etapie są to zarzuty i podejrzenia organów ścigania, które będą musiały zostać zweryfikowane w toku dalszego postępowania.

Przeszukanie mieszkania i decyzja sądu

Podczas przeszukania mieszkania podejrzanego funkcjonariusze zabezpieczyli leki oraz syntetyczne środki odurzające. Na wniosek prokuratury Amtsgericht Nürnberg, czyli Sąd Rejonowy w Norymberdze, wydał wobec 22-latka nakaz tymczasowego aresztowania. Oznacza to, że mężczyzna pozostanie w areszcie do czasu dalszych decyzji procesowych. Śledczy analizują obecnie zabezpieczone materiały i sprawdzają, czy mogą mieć one związek z prowadzonym dochodzeniem.

Drugi zatrzymany również trafił do zakładu karnego

Podczas tej samej akcji policyjnej zatrzymano także 35-letniego mężczyznę. Według policji miał on przy sobie mieszaninę kokainy i amfetaminy. Funkcjonariusze ustalili ponadto, że był już poszukiwany na podstawie wcześniej wydanego nakazu aresztowania w innej sprawie. W rezultacie został przewieziony do zakładu karnego.

Specjalna grupa śledcza bada sprawę

Oba zatrzymania są efektem działań specjalnej grupy dochodzeniowej „EKO Kajal”. Jednostka ta została powołana do walki z przestępstwami seksualnymi popełnianymi na szkodę dziewcząt i młodych kobiet oraz z nielegalnym przekazywaniem narkotyków i leków osobom niepełnoletnim. Policja poinformowała o zatrzymaniach w piątek, podkreślając jednocześnie, że dochodzenie pozostaje w toku.

Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań

Jak podkreślają funkcjonariusze, celem prowadzonego postępowania jest nie tylko wyjaśnienie okoliczności już ujawnionych zdarzeń, ale również ustalenie, czy w rejonie głównego dworca kolejowego w Norymberdze mogło dochodzić do innych podobnych przestępstw. Policja analizuje zgromadzone dowody i sprawdza informacje mogące prowadzić do kolejnych osób podejrzewanych o udział w nielegalnej działalności. Na obecnym etapie postępowania wobec wszystkich zatrzymanych obowiązuje zasada domniemania niewinności. O ich odpowiedzialności karnej będzie mógł rozstrzygnąć wyłącznie prawomocny wyrok sądu.

źródło: merkur.de

Wyrok za atak terrorystyczny w Bielefeld: dożywocie i środki zabezpieczające dla 36-letniego Syryjczyka

0

Atak nożem podczas nocnej zabawy w Bielefeld

W maju 2025 roku 36-letni Syryjczyk zaatakował nożem osoby bawiące się w okolicach lokalu w niemieckim mieście Bielefeld. Kilka z nich zostało ciężko, zagrażająco życiu rannych. Sprawa trafiła przed sąd w Düsseldorfie – który uznał mężczyznę za winnego czterokrotnej próby morderstwa.

Najwyższy wymiar kary: dożywocie i izolacja

Sąd skazał Mahmouda M. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Jednocześnie stwierdził „szczególną wagę winy”, co w praktyce oznacza, że możliwość wcześniejszego zwolnienia jest skrajnie ograniczona. Dodatkowo orzeczono tzw. zabezpieczające umieszczenie w izolacji (Sicherungsverwahrung), co oznacza, że po odbyciu kary mężczyzna może nadal pozostać odizolowany, jeśli nadal będzie uznawany za niebezpiecznego. Sąd w pełni podzielił stanowisko prokuratury federalnej, która domagała się najsurowszego możliwego wyroku.

Motyw terrorystyczny i radykalizacja

Według ustaleń sądu i prokuratury atak miał charakter islamistycznego zamachu terrorystycznego. Sprawca miał działać w duchu ideologii dżihadystycznej i deklarował realizację celów ekstremistycznych. Podkreślono, że oskarżony nie wykazywał empatii wobec ofiar, a jego postawa i światopogląd wskazują na utrzymujące się wysokie zagrożenie. W trakcie procesu ujawniono również, że mężczyzna miał być wcześniej powiązany z tzw. Państwem Islamskim oraz przysięgać wierność tzw. kalifatowi.

Ofiary: trwałe skutki ataku

Cztery osoby poszkodowane w ataku zeznały przed sądem, że do dziś zmagają się z konsekwencjami psychologicznymi i zdrowotnymi. Do zdarzenia doszło w nocy, gdy ofiary przebywały przed barem. Wśród uczestników zabawy znajdowali się również kibice klubu piłkarskiego Arminia Bielefeld. Sprawca miał podczas ataku krzyczeć „Allahu akbar”, co zostało odnotowane w ustaleniach sądu.

Przeszłość oskarżonego i śledztwo

Według prokuratury mężczyzna był wcześniej aktywny w strukturach IS na terenie Syrii. Miał złożyć przysięgę wierności organizacji oraz przebywać w jej szeregach przez kilka lat. Po zatrzymaniu przez siły kurdyjskie miał spędzić około ośmiu miesięcy w areszcie, a w 2023 roku przybył do Niemiec. Przed atakiem miał również wysłać nagranie o charakterze propagandowym do kontaktu powiązanego z IS, które jednak nie zostało opublikowane. Nosił przy sobie symbol IS w formie własnoręcznie narysowanej flagi. Zatrzymano go dzień po ataku w miejscowości Heiligenhaus w pobliżu Düsseldorfu, po tym jak został rozpoznany i wydany policji przez członka rodziny.

Opinia biegłych: głęboka radykalizacja

Biegły psychiatra ocenił, że oskarżony jest głęboko zindoktrynowany ideologią islamistyczno-dżihadystyczną, która stanowi integralną część jego systemu wartości. Zwrócono uwagę na jego cechy osobowości, takie jak skłonność do agresji, niska tolerancja i brak empatii. W ocenie specjalistów jego stan psychiczny pogorszył się w Niemczech m.in. po niepowodzeniach życiowych, takich jak brak pracy, nauki języka czy wstrzymanie łączenia rodzin. Mężczyzna odmówił udziału w programach deradykalizacyjnych.

Wyrok: jasny sygnał sądu

Sąd uznał, że czyn miał charakter terrorystyczny i był zaplanowany z zamiarem zabicia jak największej liczby osób. Ostatecznie tylko zdecydowany opór ofiar oraz utrata broni przez sprawcę spowodowały jego ucieczkę z miejsca zdarzenia. Wyrok – dożywocie wraz z zabezpieczeniem – oznacza, że sprawca może już nigdy nie odzyskać wolności.

źródło: welt.de

Krwawy atak nożownika przy dworcu w Niemczech. Mężczyzna z licznymi ranami kłutymi walczył o życie

1

Do poważnego przestępstwa doszło w niedzielny wieczór w Essen. W pobliżu głównego dworca kolejowego przechodnie znaleźli ciężko rannego mężczyznę, który był cały we krwi i miał liczne rany kłute. Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz służby ratunkowe. W związku ze sprawą zatrzymano już jednego podejrzanego. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia obecnie specjalna grupa śledcza policji kryminalnej.

Przechodnie natrafili na ciężko rannego mężczyznę

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 20:30 przed budynkiem głównego dworca kolejowego w Essen. Przechodnie zauważyli na jednej z ławek ciężko rannego mężczyznę. Według świadków był on cały we krwi i posiadał kilka ran kłutych. Jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych pierwszej pomocy udzielili mu przypadkowi świadkowie zdarzenia. Jak relacjonowali obecni na miejscu, zarówno odzież poszkodowanego, jak i teren wokół miejsca odnalezienia były w znacznym stopniu pokryte krwią.

Policja rozpoczęła szeroko zakrojoną obławę

Ponieważ początkowo zakładano, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, policja natychmiast rozpoczęła intensywne działania poszukiwawcze. Funkcjonariusze odgrodzili rozległy obszar wokół miejsca odnalezienia rannego mężczyzny. Celem było zabezpieczenie śladów oraz przesłuchanie potencjalnych świadków. W trakcie prowadzonych czynności śledczych udało się zatrzymać osobę podejrzewaną o udział w ataku. Policja nie podała dotychczas szczegółowych informacji na temat zatrzymanego.

Ofiara miała sama dotrzeć do ławki po ataku

Według dotychczasowych ustaleń śledczych mężczyzna został zaatakowany w piwnicy jednego z budynków przy ulicy Rellinghauser Straße. Po napaści miał samodzielnie wydostać się z miejsca zdarzenia i przejść w kierunku pobliskiej ławki przy ulicy Freiheit. To właśnie tam został później odnaleziony przez przechodniów. Okoliczności samego ataku oraz motyw działania sprawcy pozostają na razie nieznane.

Poszkodowany trafił do szpitala

Po udzieleniu pomocy medycznej na miejscu zdarzenia ranny został przewieziony do szpitala. Służby nie przekazały dotychczas szczegółowych informacji na temat jego aktualnego stanu zdrowia. Wiadomo jednak, że obrażenia były na tyle poważne, iż wymagały natychmiastowej interwencji ratowników medycznych oraz lekarza pogotowia.

Śledztwo przejęła grupa dochodzeniowa ds. zabójstw

Jeszcze tego samego wieczoru policja kryminalna rozpoczęła przesłuchiwanie świadków oraz zabezpieczanie materiału dowodowego. Ze względu na powagę sprawy dalsze dochodzenie przejęła specjalna grupa dochodzeniowa do spraw zabójstw działająca przy policji w Essen. Eksperci kryminalistyczni pracowali na miejscu zdarzenia oraz wzdłuż przypuszczalnej trasy, którą poruszała się ofiara po ataku. Czynności trwały do późnych godzin nocnych. Śledczy zabezpieczali ślady oraz potencjalne dowody, które mogą pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu zdarzeń.

Trwa wyjaśnianie okoliczności ataku

Na obecnym etapie postępowania policja nie ujawniła informacji dotyczących motywu przestępstwa ani relacji pomiędzy ofiarą a zatrzymanym podejrzanym. Funkcjonariusze kontynuują dochodzenie i analizują zgromadzone dowody. Niewykluczone, że w najbliższych dniach pojawią się kolejne informacje dotyczące jednej z najpoważniejszych interwencji policyjnych ostatnich dni w rejonie głównego dworca kolejowego w Essen. Do czasu prawomocnego wyroku wobec zatrzymanej osoby obowiązuje zasada domniemania niewinności.

źródło: bild.de

Gwałtowne burze uderzyły w Niemcy. Powalone drzewa, pożary po uderzeniach piorunów i odwołane loty

0

Po fali letnich upałów nad częścią Niemiec przeszły gwałtowne burze, które spowodowały liczne szkody i setki interwencji służb ratunkowych. Szczególnie dotknięta została Bawaria, gdzie silny wiatr wyrywał drzewa z korzeniami, uszkadzał linie energetyczne i utrudniał ruch drogowy oraz kolejowy. W niektórych miejscach doszło również do pożarów wywołanych uderzeniami piorunów. Służby ratunkowe musiały interweniować setki razy, a na lotnisku w Monachium odwołano dziesiątki połączeń lotniczych.

Nagłe załamanie pogody po upałach

Niedziela przyniosła w wielu regionach Bawarii gwałtowną zmianę pogody. Po wysokich temperaturach przez kraj związkowy przetoczyły się silne burze, którym towarzyszyły intensywne opady deszczu oraz porywisty wiatr. Skutki nawałnic były odczuwalne przede wszystkim w Dolnej Bawarii, Górnym Palatynacie oraz Środkowej Frankonii. Silny wiatr łamał drzewa, uszkadzał infrastrukturę energetyczną i powodował utrudnienia w transporcie. W Erlangen służby ostrzegły nawet uczestników tradycyjnego festynu Bergkirchweih i zaleciły czasowe opuszczenie terenu imprezy ze względu na zbliżające się niebezpieczne zjawiska pogodowe.

Ponad 180 interwencji służb ratunkowych

Jak poinformowały policyjne centra operacyjne, w niedzielne popołudnie i wieczór straż pożarna oraz policja w Dolnej Bawarii i Górnym Palatynacie przeprowadziły łącznie ponad 180 interwencji związanych z pogodą. Około 100 zgłoszeń odnotowano w samej Dolnej Bawarii. W miejscowości Lindberg w powiecie Regen pociąg uderzył w przewrócone drzewo, które znalazło się na torach. Doszło do zakłóceń w ruchu na trasie kolejowej Waldbahn między Landshut a Bayerisch Eisenstein. Na szczęście nikt nie został ranny.

Pioruny wywołały pożary budynków

W miejscowości Rain w powiecie Straubing-Bogen piorun uderzył w budynek mieszkalny, powodując krótkotrwały pożar. Według policji nikt nie odniósł obrażeń, a dom nadal nadaje się do zamieszkania. Wstępnie oszacowano straty materialne na około 50 tysięcy euro. Do podobnego zdarzenia doszło również w miejscowości Bruck w powiecie Schwandorf. Tam piorun trafił w tartak i doprowadził do pożaru konstrukcji dachowej. Wartość szkód oszacowano na około 15 tysięcy euro.

Powalone słupy energetyczne i ranni mieszkańcy

W Górnym Palatynacie większość interwencji koncentrowała się w mieście Regensburg oraz w powiatach Regensburg i Neumarkt in der Oberpfalz.

W Regensburgu jedna osoba została lekko ranna po przewróceniu się drzewa. Z kolei w miejscowości Sinzing spadające drzewo zahaczyło rowerzystkę. Szczególnie poważna sytuacja miała miejsce w powiecie Neumarkt, gdzie silny wiatr przewrócił kilka słupów energetycznych. Mimo uszkodzeń nie doszło jednak do zakłóceń w dostawach energii elektrycznej dla okolicznych miejscowości, a pobliska autostrada A3 pozostała przejezdna.

Drzewa spadały na domy i drogi

Również nad Środkową Frankonią przeszła krótka, ale bardzo gwałtowna burza. Policja i straż pożarna odnotowały 63 interwencje związane z pogodą. Silny wiatr przewracał drzewa, które spadały zarówno na jezdnie, jak i na budynki. W miejscowości Wernsbach, należącej do gminy Weihenzell w powiecie Ansbach, spróchniałe drzewo runęło na dach restauracji. Nikt nie odniósł obrażeń. Lokalne szkody odnotowano także w Limbach, części miasta Schwabach.

Ostrzeżenia dla uczestników festynu w Erlangen

Wieczorem mieszkańcy i goście przebywający na festynie Bergkirchweih w Erlangen otrzymali ostrzeżenie za pośrednictwem aplikacji alarmowej NINA. Zalecono opuszczenie terenu imprezy z powodu zagrożenia burzowego. Jak wyjaśniła później zintegrowana centrala ratunkowa w Norymberdze, nie była to formalna ewakuacja, lecz jedynie środek ostrożności i rekomendacja dla uczestników wydarzenia.

Dziesiątki odwołanych lotów w Monachium

Skutki burz odczuł również port lotniczy w Monachium. Ze względu na przechodzący front burzowy odwołano około 50 lotów. Dodatkowo obsługa naziemna została na około godzinę wstrzymana z przyczyn bezpieczeństwa. Powodem było ryzyko uderzeń piorunów podczas obsługi samolotów na płycie lotniska. W efekcie wiele kolejnych połączeń odnotowało opóźnienia wynoszące od 15 do 60 minut. Przedstawiciele lotniska podkreślili, że czasowe wstrzymanie obsługi naziemnej ma przede wszystkim chronić pracowników. Samoloty dzięki swojej metalowej konstrukcji działają jak klatka Faradaya, dlatego uderzenia piorunów nie stanowią zagrożenia dla pasażerów i załóg.

Niemiecki Instytut Meteorologiczny ostrzegał przed niebezpieczeństwem

Przed nadejściem burz Deutscher Wetterdienst (DWD), czyli Niemiecka Służba Meteorologiczna, wydała oficjalne ostrzeżenia dla części Bawarii. Meteorolodzy informowali o zagrożeniu związanym z ulewnymi opadami deszczu, gradem oraz silnymi porywami wiatru. Ostrzegano również przed niebezpieczeństwem stwarzanym przez wyładowania atmosferyczne, spadające gałęzie i unoszone przez wiatr przedmioty. Służby apelowały o unikanie przebywania na otwartej przestrzeni. Zwracano także uwagę na ryzyko lokalnych podtopień, zalanych piwnic oraz nieprzejezdnych dróg i tuneli. Choć w wielu miejscach sytuacja zaczęła się już stabilizować, służby nadal monitorują skutki przejścia frontu burzowego i usuwają szkody pozostawione przez żywioł.

źródło: br.de

3 miliony bezrobotnych w Niemczech. Rzeczywista skala problemu jest znacznie większa

3

Liczba bezrobotnych w Niemczech przekroczyła 3 miliony. To symboliczna granica, która wywołała duże poruszenie i pokazuje, że przedłużający się kryzys gospodarczy coraz mocniej uderza w niemiecki rynek pracy. Eksperci podkreślają jednak, że same statystyki bezrobocia nie pokazują pełnego obrazu sytuacji.

Niemal każdego dnia pojawiają się w Niemczech informacje o kolejnych firmach planujących likwidację setek, a nawet tysięcy miejsc pracy. Mimo to wzrost liczby bezrobotnych nie jest tak duży, jak można by się spodziewać. Powód jest prosty – wiele stanowisk znika po cichu i nie trafia ponownie na rynek.

Rzeczywista skala utraty miejsc pracy jest inna

Na ten problem zwracają uwagę eksperci rynku pracy z Instytutu ifo – Holger Schäfer i dr Oliver Stettes. W swojej analizie wskazują, że liczba bezrobotnych rośnie, ale nie odzwierciedla rzeczywistej skali utraty miejsc pracy w Niemczech.

Według danych liczba osób otrzymujących wypowiedzenia dopiero na początku 2026 roku nieznacznie przekroczyła poziom z 2018 roku. Jednocześnie liczba zgłoszonych wakatów spadła w tym samym okresie o niemal 40 procent.

Zdaniem ekspertów oznacza to, że przedsiębiorstwa nie przeprowadzają jeszcze masowych zwolnień. Zamiast tego ograniczają zatrudnienie poprzez nieobsadzanie stanowisk zwalnianych przez pracowników odchodzących na emeryturę.

„Dostosowanie zatrudnienia odbywa się obecnie przede wszystkim poprzez wcześniejsze przejścia na emeryturę i rezygnację z ponownego obsadzania zwolnionych stanowisk” – podkreślają Schäfer i Stettes.

Szczególnie młodzi mają problem ze znalezieniem pracy

Problem widać również w innych statystykach. Dane Federalnej Agencji Pracy pokazują, że osoby młode znacznie częściej niż pozostałe grupy wiekowe mają trudności ze znalezieniem zatrudnienia.

W całych Niemczech liczba bezrobotnych wzrosła w ostatnim czasie o nieco ponad 25 procent. Wśród osób poniżej 25. roku życia wzrost sięga jednak niemal 50 procent, czyli prawie dwa razy więcej niż średnia krajowa.

Oznacza to, że utrata miejsc pracy w Niemczech odbywa się obecnie głównie poza oficjalnymi statystykami zwolnień. Firmy redukują zatrudnienie przede wszystkim poprzez nieobsadzanie etatów zwalnianych przez odchodzących na emeryturę pracowników.

Dlatego choć w ciągu ostatnich dwóch lat liczba bezrobotnych w Niemczech wzrosła o około ćwierć miliona osób, dane te nie oddają rzeczywistej skali problemów niemieckiej gospodarki ani faktycznej liczby miejsc pracy, które zniknęły z rynku.

źródło: rp-online.de

Alarmujące dane z Niemiec! W gminach z wiatrakami odnotowano więcej problemów z sercem

1

Nowe badanie niemieckiej grupy roboczej ds. infradźwięków wywołało ogromną dyskusję za Odrą. Wynika z niego, że w gminach, gdzie stoi wyjątkowo dużo turbin wiatrowych, mieszkańcy znacznie częściej chorują na serce. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia rytmu oraz niewydolność serca. Autorzy raportu, Oliver Dietz i prof. Christian-Friedrich Vahl, zaprezentowali swoje wnioski na kongresie Towarzystwa Medycyny Wewnętrznej, o czym poinformował dziennik Westfalen-Blatt. Branża energii odnawialnej natychmiast jednak skrytykowała te rewelacje, zarzucając badaczom upolitycznienie tematu.

Paderborn pod lupą naukowców

Badacze wzięli pod lupę gminy Borchen i Lichtenau w powiecie Paderborn (Nadrenia Północna-Westfalia) – regiony o bardzo dużej gęstości farm wiatrowych. Jako grupę porównawczą wybrano gminy Hövelhof i Delbrück. Przeanalizowano gigantyczną bazę danych z lat 2021–2024, obejmującą łącznie aż 70 000 pacjentów. Prof. Vahl zaznacza, że grupy dobrano bardzo precyzyjnie pod kątem wieku, płci, klimatu oraz czynników społeczno-ekonomicznych. Powiat Paderborn okazał się jedynym regionem w Niemczech, który spełniał tak rygorystyczne kryteria statystyczne.

Wnioski? W gminach „usianych” wiatrakami wskaźnik nowych zachorowań na serce był wyraźnie wyższy niż w rejonach, gdzie turbin jest mało (tam statystyki pozostały w normie). Prof. Vahl studzi jednak emocje i wyjaśnia, że naukowcy nie badali pacjentów osobiście – opierali się na danych rozliczeniowych z niemieckich kas chorych (KV). Dodał też, że szkodliwe mogą być nie tylko same infradźwięki, ale ogólnie cała energia dźwiękowa o niskiej częstotliwości emitowana przez wielkie śmigła.

Branża eko-energii ostro krytykuje: „To polityka”

Na reakcję zwolenników zielonej energii nie trzeba było długo czekać. Krajowe Stowarzyszenie Energii Odnawialnych (LEE) w NRW ostro podważyło rzetelność raportu. Przedstawiciele LEE przypominają, że większość dotychczasowych badań na świecie daje zupełnie odwrotne wyniki. Zarzucają też autorom, że „zapomnieli” o innych potencjalnych przyczynach chorób serca u badanych mieszkańców.

To jednak nie wszystko. LEE wprost zarzuca naukowcom motywacje polityczne i wyciąga „brudy” z przeszłości. Okazuje się, że Uniwersytet w Moguncji (Mainz) wycofał już wcześniej jedno z badań prof. Vahla na ten sam temat i oficjalnie odcięto się od jego wypowiedzi. Zarzuca mu się również bliską współpracę z organizacjami, które jawnie walczą z budową wiatraków w Niemczech.

„Skandal w polityce zdrowotnej”

Zupełnie inaczej sprawę widzą stowarzyszenia zrzeszające przeciwników turbin, takie jak Vernunftkraft NRW. Dla nich to „najsilniejszy dotąd dowód” na to, że infradźwięki realnie szkodzą ludzkiemu organizmowi, a zgłaszane przez ludzi dolegliwości to nie żadna psychosomatyka czy wymysły. Szef stowarzyszenia, Volker Tschischke, który sam mieszka w sąsiedztwie wiatraków w Borchen, nazwał wyniki badań „skandalem w polityce zdrowotnej”. Przypomniał, że powiat Paderborn stał się jednym z największych skupisk energetyki wiatrowej w całej Nadrenii Północnej-Westfalii, a zdrowie mieszkańców powinno być na pierwszym miejscu.

źróło: n-tv.de