Skandal w niemieckiej szkole. Uczniowie śpiewali „Ausländer raus” podczas letniej imprezy

1

Kontrowersyjne okrzyki podczas letniej imprezy w Stuttgarcie

Podczas letniego festynu w jednej ze szkół w Stuttgarcie uczniowie mieli śpiewać teksty o charakterze ksenofobicznym. Zdarzenie wywołało krytykę i przypomniało podobną sytuację sprzed dwóch lat, gdy podczas imprezy na niemieckiej wyspie Sylt pojawiły się rasistowskie okrzyki do utworu Gigi D’Agostino. Do incydentu doszło podczas letniego festynu w Merz Schule w Stuttgarcie. Dyrektor szkoły potwierdził zdarzenie w rozmowie z nadawcą SWR i zdecydowanie je skrytykował. Jako pierwszy o sprawie poinformował „Stuttgarter Zeitung”.

Uczniowie zmienili tekst popularnej piosenki

W połowie lipca, po oficjalnej części szkolnego festynu, w którym uczestniczyło około 500 osób, około 200 młodych ludzi pozostało na dalszą część imprezy. Gdy DJ odtworzył znany utwór „L’Amour toujours” włoskiego producenta Gigi D’Agostino, część uczniów miała nie śpiewać oryginalnego tekstu, lecz zmieniony refren: „Deutschland den Deutschen, Ausländer raus” („Niemcy dla Niemców, obcokrajowcy wynocha”). Według dyrektora szkoły inni uczestnicy wydarzenia nagrywali sytuację telefonami. Szkoła przeanalizowała dostępne nagrania, jednak – jak podkreślono – trudno jednoznacznie ustalić, kto dokładnie śpiewał poszczególne fragmenty tekstu. W wydarzeniu uczestniczyli nie tylko uczniowie Merz Schule, ale również młodzież z innych szkół. Dyrektor zaznaczył, że osoby śpiewające te hasła stanowiły zdecydowaną mniejszość.

DJ przerwał muzykę, uczeń został wyproszony z imprezy

Według relacji dyrektora w pewnym momencie DJ wyłączył muzykę. Były uczeń Merz Schule, który miał śpiewać obraźliwe wobec cudzoziemców fragmenty, został natychmiast wyprowadzony i poproszony o opuszczenie wydarzenia. Podczas późniejszej rozmowy z dyrekcją absolwent miał okazać skruchę. Jak przekazano, młody mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, dlaczego śpiewał taki tekst.

Wśród śpiewających byli także młodzi ludzie z rodzin migracyjnych

Dyrektora zaskoczył również fakt, że wśród osób śpiewających zmienioną wersję utworu znaleźli się także uczniowie z doświadczeniem migracyjnym. „Dziwi mnie, że nie ma poczucia, jakie skutki mogą mieć takie wypowiedzi i że najwyraźniej stało się to czymś błahym” – powiedział dyrektor. Jak zaznaczył, dla wielu osób tego rodzaju teksty mogą wydawać się tylko żartem, jednak jego zdaniem problem polega właśnie na tym, że młodzi ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę z ich znaczenia.

Szkoła przeprowadziła rozmowy wyjaśniające

W tygodniu po festynie dyrekcja przeprowadziła rozmowy z uczniami klas starszych oraz szkoły średniej. Dyrektor podkreślił, że dla szkoły ważne było jasne wyjaśnienie, iż takie hasła nie pasują do wartości reprezentowanych przez placówkę. „W każdej klasie mamy kilkoro dzieci z doświadczeniem migracyjnym, a przyjaźnie między osobami różnych narodowości są częścią naszego rozumienia wartości” – powiedział dyrektor, Frederik Merz. Według dyrektora uczniowie podczas rozmów byli poruszeni i wykazywali zrozumienie dla powagi sytuacji. Nie doszło jednak do sytuacji, w której ktoś sam zgłosiłby się i przyznał do udziału w zdarzeniu. Dyrekcja zauważyła jednak autentyczne zaniepokojenie młodzieży po rozmowach.

Dyrektor pyta o granice wolności słowa

Frederik Merz zwrócił uwagę, że niepokoi go łatwość, z jaką niektórzy młodzi ludzie wypowiadają tego typu hasła. Jego zdaniem wśród części młodzieży takie zachowania zaczynają być traktowane jako coś normalnego. Dyrektor przyznał również, że zaskoczyło go, iż tego rodzaju śpiewy nie podlegają odpowiedzialności karnej. Jak stwierdził, zakładał, że może chodzić o wypowiedzi noszące znamiona nawoływania do nienawiści. Jednak – zgodnie z wcześniejszymi orzeczeniami sądów dotyczącymi podobnych okrzyków podczas imprezy na Sylt w 2024 roku – taki tekst w określonym kontekście nadal może mieścić się w granicach wolności słowa.

„Gdzie kończy się wolność słowa, a zaczyna podżeganie do nienawiści?”

Dyrektor podkreślił, że społeczeństwo musi prowadzić debatę na temat granicy między wolnością wypowiedzi a treściami nawołującymi do nienawiści. „Kiedy właściwie osiągamy granicę, w której kończy się wolność słowa, a zaczyna element nawołujący do nienawiści?” – pytał. Jego zdaniem dla ochrony demokracji potrzebna jest większa debata publiczna na takie tematy. Jednocześnie podkreślił, że Merz Schule nie zamierza pozwolić, aby incydent podważył jej wartości. Społeczność szkolna nadal ma opierać się na różnorodności i wzajemnym szacunku.

źródło: tagesschau.de

Odkryty basen w Południowym Tyrolu wprowadza specjalną godzinę dla muzułmanek. Decyzja wywołała spór polityczny

3

Specjalna godzina na basenie tylko dla kobiet z muzułmańskiej społeczności

Odkryty basen w miejscowości Salorno (Salurn) w Południowym Tyrolu zapowiedział wprowadzenie specjalnej godziny przeznaczonej wyłącznie dla kobiet z muzułmańskiej społeczności. Od przyszłego tygodnia, w każdy poniedziałek po zakończeniu regularnych godzin otwarcia, od godziny 18:30 do 19:30, z basenu będą mogły korzystać wyłącznie kobiety z lokalnej społeczności muzułmańskiej. W tym czasie noszenie burkini będzie wyraźnie dozwolone.

Zarządca basenu mówi o większej inkluzji

Dzierżawca basenu, Luca Lechthaler, określił dodatkową godzinę jako działanie na rzecz większej inkluzji społecznej. Podkreślił również, że podobne rozwiązania mogłyby być dostępne także dla innych stowarzyszeń i organizacji poza standardowymi godzinami funkcjonowania obiektu.

Krytyka ze strony części polityków

Nowe zasady spotkały się z krytyką części włoskiej sceny politycznej. Wiceszefowa partii Lega, Silvia Sardone, nazwała inicjatywę „absurdalną”. Jej zdaniem nie sprzyja ona integracji, lecz segregacji. Stwierdziła, że oddzielenie kobiet od mężczyzn oraz wyraźne dopuszczenie noszenia burkini prowadzi do instytucjonalizacji podziałów między płciami i społecznościami. Również przedstawiciele ugrupowania Südtiroler Freiheitlichen (Południowotyrolscy Wolnościowcy) skrytykowali nowe rozwiązanie. Przewodniczący partii Roland Stauder powiedział, że tego rodzaju regulacje promują obraz kobiety oparty na podporządkowaniu, zasłanianiu ciała i przymusie. Jego zdaniem jest to kolejny przykład nieudanej polityki integracyjnej.

Południowotyrolska Partia Ludowa broni inicjatywy

Odmienne stanowisko przedstawiła Południowotyrolska Partia Ludowa (SVP), siostrzana partia austriackiej ÖVP. Senatorka SVP Julia Unterberger określiła inicjatywę jako „gest wrażliwości i społecznej inkluzji”. Jej zdaniem specjalna godzina na basenie umożliwi kobietom, które prawdopodobnie nie korzystałyby z obiektu w normalnych godzinach otwarcia, uprawianie sportu oraz korzystanie z przestrzeni publicznego.

Burmistrz: To decyzja dzierżawcy

Burmistrz Salorno Roland Lazzeri wyjaśnił, że dzierżawca basenu może samodzielnie decydować o organizowaniu dodatkowych ofert poza standardowymi godzinami otwarcia. Na razie specjalna godzina dla kobiet z muzułmańskiej społeczności ma odbywać się raz w tygodniu, po zakończeniu regularnego funkcjonowania odkrytego basenu.

źródło: jungefreiheit.de

Niemcy: Za takie zwolnienie lekarskie grozi natychmiastowe zwolnienie z pracy. Zapadł ważny wyrok sądu

0

Sąd wydał ważne orzeczenie w sprawie zwolnień lekarskich online

Pracownicy w Niemczech, którzy korzystają z internetowych zwolnień lekarskich bez rzeczywistego kontaktu z lekarzem, mogą narazić się nawet na natychmiastowe zwolnienie z pracy. Tak wynika z aktualnego wyroku Krajowego Sądu Pracy w Hamm (Landesarbeitsgericht Hamm), który uznał za zgodne z prawem rozwiązanie umowy z pracownikiem bez okresu wypowiedzenia. Pracownik przedłożył zwolnienie lekarskie, mimo że nigdy nie rozmawiał z lekarzem ani nie został przez niego zbadany (sygn. akt: 14 SLa 145/25).

Zwolnienie wystawiono wyłącznie na podstawie formularza

Sprawa dotyczyła pracownika, który przedłożył zaświadczenie o niezdolności do pracy wystawione wyłącznie na podstawie wypełnionego formularza internetowego. Nie odbyła się ani konsultacja telefoniczna, ani wideoporada z lekarzem. Mimo to dokument wyglądał jak standardowe zaświadczenie lekarskie o czasowej niezdolności do pracy. Zdaniem sądu pracownik „świadomie niezgodnie z prawdą sprawiał wrażenie”, że został zbadany przez lekarza.

Sąd: doszło do poważnego naruszenia zaufania

Sędziowie uznali, że takie zachowanie stanowi poważne naruszenie zaufania pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Podkreślili, że pracodawcy muszą móc polegać na prawdziwości przedstawianych zwolnień lekarskich, ponieważ nie mają dostępu do szczegółowych informacji medycznych pracownika. W ocenie sądu naruszenie obowiązków było na tyle poważne, że wcześniejsze upomnienie nie było konieczne. Już jednorazowy taki przypadek może uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę w trybie natychmiastowym.

Niemiecki rząd planuje zaostrzenie przepisów

Wyrok zapadł w czasie, gdy niemiecki rząd przygotowuje zmiany dotyczące zasad wystawiania zwolnień lekarskich. Przedstawiony w czwartek projekt reformy zakłada, że pracownicy mieliby obowiązek przedstawienia zaświadczenia lekarskiego już od pierwszego dnia choroby. Jednocześnie rząd chce zlikwidować możliwość uzyskania zwolnienia lekarskiego podczas konsultacji telefonicznej. Według władz celem proponowanych zmian jest ograniczenie nadużyć oraz zmniejszenie wysokiej liczby absencji chorobowych.

Lekarze i kasy chorych krytykują propozycje

Plany rządu spotkały się jednak z wyraźną krytyką. Organizacje lekarskie, kasy chorych oraz ministrowie zdrowia kilku krajów związkowych ostrzegają, że nowe przepisy mogą doprowadzić do przepełnienia gabinetów lekarzy rodzinnych, wydłużenia czasu oczekiwania na wizyty oraz zwiększenia ryzyka zakażeń, ponieważ pacjenci z krótkotrwałymi infekcjami będą musieli osobiście zgłaszać się do przychodni.

Kontakt z lekarzem pozostaje obowiązkowy

Wyrok Krajowego Sądu Pracy w Hamm jednoznacznie wskazuje, że cyfrowe zwolnienia lekarskie są ważne wyłącznie wtedy, gdy rzeczywiście doszło do kontaktu z lekarzem – na przykład podczas wideoporady lub konsultacji telefonicznej. Pracownicy powinni dokładnie sprawdzać, z jakich platform internetowych korzystają, zanim zdecydują się uzyskać zwolnienie lekarskie. Dla pracodawców orzeczenie oznacza większą pewność prawną w sytuacjach, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące autentyczności lub sposobu wystawienia internetowego zaświadczenia. Jeżeli zapowiadane zmiany wejdą w życie, osobisty kontakt z lekarzem może odgrywać jeszcze większą rolę. Zgodnie z obecnymi planami zwolnienia wystawione po wideokonsultacji mogłyby nadal być dopuszczalne, natomiast możliwość uzyskania zwolnienia wyłącznie podczas rozmowy telefonicznej zostałaby zniesiona. Wyrok sądu w Hamm podkreśla, że cyfrowe rozwiązania nie mogą zastąpić wymaganego przez prawo kontaktu z lekarzem.

źródło: techbook.de

Brutalny handel organami w Niemczech? Mężczyzna miał zostać zmuszony do oddania nerki

0

Szokujące podejrzenia dotyczące przymusowego pobrania narządu

Rumuńskie małżeństwo jest podejrzewane o przetrzymywanie swojego rodaka w Monachium oraz zmuszenie go do oddania nerki. Według śledczych mężczyzna miał zostać zastraszony groźbami śmierci i zmuszony do wyrażenia zgody na przeszczep, którego biorcą miał być mąż podejrzanej. Oboje podejrzani zostali zatrzymani w Rumunii.

Mężczyzna miał być przetrzymywany i zmuszany do pracy

Jak poinformowała rumuńska prokuratura DIICOT, zajmująca się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, małżeństwo miało przetrzymywać pokrzywdzonego w Monachium. Śledczy podejrzewają, że odebrano mu dokumenty tożsamości, zabroniono kontaktu z rodziną oraz zmuszano go do nieodpłatnej pracy na rzecz podejrzanych. Ponadto mężczyzna miał zostać zmuszony do podpisywania umów kupna samochodów.

Groźby wobec rodziców miały doprowadzić do oddania nerki

Najpoważniejszy zarzut dotyczy wymuszenia oddania narządu. Według ustaleń prokuratury małżeństwo miało grozić mężczyźnie, że jego rodzicom mieszkającym w Rumunii może stać się krzywda. Pod wpływem tych gróźb miał zgodzić się na oddanie jednej nerki. Z ustaleń śledczych wynika, że mąż podejrzanej cierpiał na ciężką chorobę nerek i potrzebował przeszczepu. Przeszczep miał zostać przeprowadzony w niemieckiej klinice. Aby operacja mogła dojść do skutku, pokrzywdzony miał niezgodnie z prawdą oświadczyć, że jest siostrzeńcem podejrzanego.

Niemcy chcą ekstradycji podejrzanych

Rzeczniczka Prokuratury w Monachium potwierdziła zatrzymanie małżeństwa. Niemieckie władze zamierzają wystąpić z wnioskiem o ekstradycję podejrzanych do Niemiec. O wydaniu ich niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości zdecyduje sąd w rumuńskim mieście Timișoara.

Śledczy mówią o handlu ludźmi

Podejrzani zostali zatrzymani w rumuńskim mieście Caransebeș. Już w marcu śledczy przeprowadzili jednoczesne przeszukania mieszkań zarówno w Caransebeș, jak i w Monachium. Według rumuńskich organów ścigania zatrzymani mieli należeć do kierownictwa zorganizowanej grupy przestępczej. Prokuratura zarzuca im handel ludźmi w celu pozyskania narządów do przeszczepów.  Na obecnym etapie postępowania zarzuty mają charakter podejrzeń. O winie lub niewinności zatrzymanych zdecyduje sąd po zakończeniu procesu.

źródło: bild.de

Niemcy: Coraz więcej przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. Policja opublikowała niepokojące dane

1

Liczba zgłoszonych przypadków nadal rośnie

Liczba przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci odnotowanych przez niemiecką policję wyraźnie wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat. Wynika to z najnowszego raportu Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) „Przestępstwa seksualne na szkodę dzieci i młodzieży”, który we wtorek w Berlinie przedstawili minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU), prezes BKA Holger Münch oraz pełnomocniczka rządu ds. przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu dzieci Kerstin Claus.

Ponad 17 tysięcy przypadków w 2025 roku

W 2025 roku niemiecka policja zarejestrowała 17 126 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. To o około 1 600 więcej niż w 2021 roku oraz o 772 przypadki więcej niż w 2024 roku. Raport wskazuje, że problem nadal narasta, mimo prowadzonych działań prewencyjnych i śledczych.

Sprawcami często były osoby znane ofiarom

W ponad połowie wszystkich przypadków pomiędzy ofiarą a podejrzanym istniała wcześniejsza znajomość lub relacja. W grupie młodzieży w wieku od 14 do 17 lat liczba zarejestrowanych przypadków wzrosła z 1 191 do 1 239. Zgodnie z niemieckim prawem karnym za dziecko uznawana jest osoba, która nie ukończyła 14. roku życia.

Wzrosła liczba ofiar

Łącznie odnotowano 18 736 ofiar wykorzystywania seksualnego, co oznacza wzrost o 3,6 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Wśród nich było:

  • 13 870 dziewczynek,
  • 4 866 chłopców.

BKA zaznacza, że jedno dziecko może zostać ujęte w statystykach więcej niż jeden raz, jeśli wielokrotnie padło ofiarą przestępstwa.

Więcej podejrzanych niż rok wcześniej

Wzrosła również liczba osób podejrzanych o popełnienie tych przestępstw. W 2025 roku policja odnotowała 12 823 podejrzanych, podczas gdy rok wcześniej było ich 12 368. Według BKA zdecydowaną większość stanowili mężczyźni działający samodzielnie.

Wśród podejrzanych znalazło się:

  • 10 360 obywateli Niemiec (wzrost o 4,3 proc.),
  • 2 463 cudzoziemców (wzrost o 1 proc.).

Obywatele Niemiec stanowili 80,8 proc. wszystkich podejrzanych, natomiast cudzoziemcy 19,2 proc. Dla porównania, udział cudzoziemców w populacji Niemiec pod koniec 2025 roku wynosił około 16,8 proc.

Wśród cudzoziemców najwięcej było obywateli Syrii

Podobnie jak rok wcześniej, najliczniejszą grupę wśród podejrzanych nieposiadających niemieckiego obywatelstwa stanowili:

  • obywatele Syrii – 379 osób,
  • obywatele Afganistanu – 257 osób,
  • obywatele Turcji – 201 osób.

Dane obejmują także inne przestępstwa seksualne

Federalny Urząd Kryminalny wyjaśnia, że raport opiera się na danych z Policyjnej Statystyki Przestępczości (PKS). Obejmuje on nie tylko przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci, ale również przestępstwa związane z materiałami przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne dzieci (tzw. pornografia dziecięca) oraz seksualnym wykorzystywaniem osób małoletnich.

Rzeczywista skala problemu może być znacznie większa

BKA podkreśla, że raport uwzględnia wyłącznie tzw. „jasne pole” przestępczości, czyli sprawy zgłoszone policji i objęte postępowaniem. Zdaniem urzędu istnieje również bardzo duża liczba przypadków, które nigdy nie zostały ujawnione ani zgłoszone organom ścigania. Oznacza to, że rzeczywista skala wykorzystywania seksualnego dzieci w Niemczech może być znacznie większa niż wynika z oficjalnych statystyk.

źródło: nius.de

Niemcy: Berlin chce znieść obowiązek oddzielnych toalet dla kobiet i mężczyzn. Trwa gorąca debata

3

Planowane zmiany w przepisach wywołały kontrowersje

Planowana zmiana berlińskiego rozporządzenia dotyczącego obiektów przeznaczonych do organizacji imprez masowych wywołała szeroką dyskusję na temat przyszłości oddzielnych toalet dla kobiet i mężczyzn. Projekt zakłada, że w teatrach, stadionach, halach widowiskowych, salach koncertowych oraz innych dużych obiektach obowiązkowe będzie jedynie zapewnienie „wystarczającej liczby toalet”. Z przepisów miałby natomiast zniknąć dotychczasowy wymóg tworzenia osobnych pomieszczeń sanitarnych dla kobiet i mężczyzn. Zdaniem części organizacji społecznych może to otworzyć drogę do coraz szerszego stosowania toalet unisex.

Organizacje kobiece wyrażają obawy

Przeciwko proponowanym zmianom protestują między innymi organizacje działające na rzecz praw kobiet, w tym inicjatywa „Was ist eine Frau?” („Czym jest kobieta?”). Ich przedstawiciele obawiają się, że jeśli przepisy przestaną wymagać oddzielnych toalet dla obu płci, właściciele i zarządcy obiektów będą mogli zastępować je wspólnymi toaletami unisex. Zdaniem organizacji może to prowadzić do ograniczenia liczby przestrzeni przeznaczonych wyłącznie dla kobiet.

Władze wskazują na względy praktyczne

Grupa robocza przygotowująca projekt zmian przekonuje, że celem nowelizacji jest przede wszystkim większa elastyczność przepisów. Jak wskazano, obecne regulacje były tworzone głównie z myślą o tradycyjnych obiektach, takich jak teatry czy stadiony, gdzie wydarzenia mają przerwy lub przerwy między połowami. Nowe rozwiązania mają lepiej odpowiadać specyfice festiwali, koncertów plenerowych i innych wydarzeń masowych.

Trwają konsultacje społeczne

Berlińska administracja senacka poinformowała, że prace nad nowymi przepisami nadal trwają. W ramach konsultacji społecznych wpłynęło około 480 opinii i propozycji zmian zgłoszonych przez różne organizacje oraz instytucje. Ostateczna wersja projektu nie została jeszcze przygotowana, a decyzji w tej sprawie należy spodziewać się najwcześniej w 2027 roku.

Spór wykracza poza kwestie techniczne

Debata nie dotyczy wyłącznie przepisów budowlanych. Przeciwnicy zmian podkreślają, że oddzielne toalety dla kobiet były efektem wieloletnich działań na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu kobiet w przestrzeni publicznej. Ich zdaniem planowane zmiany mogą podważyć standardy, które obowiązywały przez wiele lat.

Szkoły pozostaną objęte innymi przepisami

Projektowane zmiany nie obejmują szkół. W przypadku nowych budynków szkolnych w Berlinie nadal mają być przewidziane osobne toalety dla dziewcząt i chłopców, toalety przeznaczone do użytkowania niezależnie od płci oraz sanitariaty dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Na obecnym etapie projekt pozostaje przedmiotem konsultacji i nie został jeszcze ostatecznie przyjęty.

źródło: jungefreiheit.de

Drezno: Syryjczycy skazani za brutalny atak nożem w tramwaju. Amerykanin, który stanął w obronie kobiety, nie kryje oburzenia wyrokiem

2

Zapadł wyrok po brutalnym ataku w Dreźnie

Sąd Krajowy w Dreźnie wydał wyrok w sprawie dwóch obywateli Syrii oskarżonych o brutalny atak nożem na amerykańskiego obywatela Johna Rudata. Do zdarzenia doszło po tym, jak mężczyzna stanął w obronie młodej Niemki, która była zaczepiana przez jednego z oskarżonych w tramwaju. Obaj sprawcy zostali skazani, jednak wymierzone kary wywołały kontrowersje. Sam poszkodowany przyznał po ogłoszeniu wyroku, że jest nim „głęboko zszokowany”.

Amerykanin stanął w obronie kobiety

Do ataku doszło 24 sierpnia 2025 roku w jednym z tramwajów w Dreźnie. Według ustaleń sądu jeden z oskarżonych zaczepiał swoją 18-letnią niemiecką partnerkę. Gdy John Rudat zareagował i próbował jej pomóc, został zaatakowany. Najpierw doszło do szarpaniny, a następnie drugi z oskarżonych zaatakował Amerykanina nożem do tapet (tzw. cutterem), rozcinając mu twarz. Mężczyzna doznał trwałych obrażeń.

Główny sprawca trafi do więzienia

21-letni Ismail Alhaj H., uznany za głównego sprawcę ataku, został skazany na trzy lata pozbawienia wolności na podstawie przepisów prawa dotyczącego nieletnich i młodocianych. Sąd uzasadnił konieczność wymierzenia kary bezwzględnego więzienia tym, że obrażenia zadane ofierze mają charakter trwały.

Wspólnik otrzymał karę w zawieszeniu

Drugi oskarżony, Majd A., starszy od współsprawcy o rok, został skazany również według prawa dla młodocianych. Sąd wymierzył mu karę roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Oskarżeni byli wcześniej karani

Obaj Syryjczycy byli już wcześniej notowani przez niemieckie organy ścigania. Wśród zarzucanych im wcześniej przestępstw znajdowały się między innymi:

  • napaści na funkcjonariuszy policji,
  • handel narkotykami,
  • napad z użyciem noża sprężynowego,
  • uderzenie innej osoby butelką po piwie,
  • kradzieże,
  • atak na pracownika urzędu porządkowego.

Pomimo wcześniejszych wyroków obaj nadal korzystali w Niemczech z ochrony uzupełniającej.

Jeden z oskarżonych twierdził, że był pijany

Podczas procesu obrończyni Majda A. przekonywała, że w dniu zdarzenia jej klient wypił dwie butelki likieru wiśniowego. Według ustaleń przedstawionych podczas rozprawy miał następnie zmusić swoją ówczesną partnerkę do pójścia z nim do znajomych i siłą wciągnąć ją do tramwaju.

Stracili status ochronny

Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) odebrał obu skazanym status ochrony uzupełniającej. Osoby, które tracą taki status, mogą zostać deportowane z Niemiec. Na razie nie wiadomo jednak, czy w tym przypadku rzeczywiście dojdzie do wydalenia z kraju.

Jeden z napastników ukrywał się przed policją

Majd A. został zatrzymany jeszcze w noc ataku. Ismail Alhaj H. uciekł i przez kilka dni ukrywał się przed organami ścigania. Po opublikowaniu jego wizerunku w ramach publicznych poszukiwań sam zadzwonił pod numer alarmowy 110 i zgłosił się na policję.

Poszkodowany: „Jestem głęboko zszokowany”

John Rudat nie ukrywa rozczarowania wyrokiem. W rozmowie z „Junge Freiheit” powiedział, że jest „głęboko zszokowany” decyzją sądu. Jak stwierdził, jeśli Niemcy w taki sposób traktują gościa, który stanął w obronie obywatelki tego kraju, rozumie, dlaczego tak wielu Niemców straciło zaufanie do własnego wymiaru sprawiedliwości. Odnosząc się do ostatnich wydarzeń w Niemczech, wspomniał także o zabójstwie studenta w Trewirze, ataku Afgańczyka na dworcu w Ruhpolding oraz strzelaninie przed supermarketem w Dreźnie. Według niego wydarzenia te są zapowiedzią jeszcze poważniejszych problemów w przyszłości.

AfD krytykuje sytuację bezpieczeństwa

Przewodniczący frakcji AfD w saksońskim landtagu Jörg Urban ocenił, że od czasu ataku na Johna Rudata sytuacja bezpieczeństwa w Saksonii nie uległa poprawie. Polityk zarzucił ministrowi spraw wewnętrznych Saksonii Arminowi Schusterowi (CDU), że nie poradził sobie z problemem rosnącej liczby brutalnych przestępstw i ataków z użyciem noża. Według Urbana Amerykanin mógłby dziś ponownie paść ofiarą podobnego ataku w drezdeńskim tramwaju.

Mimo wszystko nie żałuje swojej decyzji

Już krótko po ataku John Rudat podkreślał, że gdyby znalazł się ponownie w takiej samej sytuacji, bez wahania ponownie stanąłby w obronie kobiety. Jak wyjaśniał, uważał, że znajdowała się ona w poważnym niebezpieczeństwie i nie była w stanie sama się obronić. Dodał również, że wszystkie odniesione przez niego obrażenia były warte tego, jeśli dzięki jego interwencji udało się uratować jej życie.

źródło: n-tv.de

Za gorąco w mieszkaniu? Sąd w Niemczech pozwolił najemcy obniżyć czynsz o 20%!

0

Ekstremalne temperatury w mieszkaniu mogą być podstawą obniżenia czynszu

W Niemczech najemcy nie zawsze muszą godzić się na nieznośne upały w swoich mieszkaniach. Jeżeli lokal w okresie letnim nagrzewa się tak bardzo, że przebywanie w nim staje się niemal niemożliwe, nadmierna temperatura może zostać uznana za wadę mieszkania, która uzasadnia obniżenie czynszu. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy budynek już w momencie jego powstania nie spełniał obowiązujących wówczas wymagań dotyczących ochrony przed przegrzewaniem. Sąd Rejonowy w Hamburgu przyznał rację najemcy mieszkania w nowym budynku, w którym w miesiącach letnich występowały wyjątkowo wysokie temperatury. Właścicielka lokalu nie mogła domagać się pełnej zapłaty czynszu. Ponadto została zobowiązana do wykonania odpowiedniej ochrony termicznej budynku. (sygn. akt 46 C 108/04)

Właścicielka żądała pełnej zapłaty czynszu

Spór dotyczył czynszu za sierpień 2003 roku. Właścicielka mieszkania domagała się od najemcy zapłaty pełnej kwoty. Najemca zmniejszył jednak wysokość opłaty, ponieważ jego mieszkanie w okresie letnim bardzo mocno się nagrzewało. Właścicielka uważała, że lokal nie posiada żadnych wad. Argumentowała, że podczas budowy budynku przestrzegano obowiązujących wówczas przepisów dotyczących ochrony cieplnej. Najemca nie zgodził się z tym stanowiskiem. Oprócz obniżenia czynszu domagał się również, aby właścicielka zapewniła skuteczną ochronę mieszkania przed letnimi upałami.

Ekspert potwierdził niewystarczającą ochronę przed przegrzewaniem

Sąd Rejonowy w Hamburgu zlecił ocenę stanu technicznego mieszkania niezależnemu ekspertowi. Specjalista stwierdził, że podczas budowy budynku nie zostały spełnione wymagania dotyczące ochrony przed nadmiernym nagrzewaniem. Na tej podstawie sąd uznał, że mieszkanie posiadało istotną wadę. Najemca miał więc prawo obniżyć czynsz za okres, którego dotyczył problem. Pozew właścicielki o zapłatę pełnej kwoty czynszu został oddalony.

Sąd wskazał, kiedy upał może być wadą mieszkania

Wyrok pokazuje, jakie czynniki mają znaczenie przy obniżeniu czynszu z powodu wysokich temperatur. Pod uwagę należy brać między innymi:

  • rzeczywiste temperatury panujące w mieszkaniu,
  • przyczyny techniczne nadmiernego nagrzewania,
  • czas trwania problemu,
  • wymagania dotyczące ochrony cieplnej obowiązujące w momencie budowy budynku.

Niebezpieczny upał w mieszkaniu nie musi być akceptowany

Mieszkanie powinno nadawać się do użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Oznacza to również możliwość normalnego korzystania z lokalu w miesiącach letnich, bez konieczności stałego przebywania w ekstremalnym upale. Jeżeli temperatura w mieszkaniu staje się nie do zniesienia lub może zagrażać zdrowiu, najemca może mieć podstawy do dochodzenia swoich praw. W omawianej sprawie sąd uznał, że temperatury osiągane w lokalu mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia mieszkańca. Nie oznacza to jednak, że każde ciepłe mieszkanie na poddaszu lub każdy nowy budynek automatycznie ma wadę. Obniżenie czynszu może być uzasadnione dopiero wtedy, gdy po pierwsze pomieszczenia nagrzewają się w ekstremalnym stopniu, a po drugie przyczyną problemu jest niewystarczająca ochrona termiczna budynku.

źródło: gegen-hartz.de

Niemcy: Nauczycielka od 16 lat na zwolnieniu lekarskim. Urzędnicy chcą wysłać ją na emeryturę, kobieta idzie do sądu

0

16 lat bez pracy, ale z pełnym wynagrodzeniem

Sprawa nauczycielki z Nadrenii Północnej-Westfalii, która od 16 lat przebywa na zwolnieniu lekarskim i nadal otrzymuje świadczenia, ponownie nabrała rozgłosu. Jak informuje „Der Spiegel”, władze oświatowe chcą przenieść urzędniczkę w stan spoczynku z powodu trwałej niezdolności do wykonywania służby. Kobieta sprzeciwiła się tej decyzji i skierowała sprawę do sądu. Nauczycielka ostatnio pracowała w szkole zawodowej w Wesel. Od sierpnia 2009 roku nie prowadziła już żadnych zajęć. Mimo wieloletniej nieobecności w pracy dopiero w 2025 roku została skierowana na badanie przez lekarza orzecznika.

Urząd chce zakończyć wieloletni okres nieobecności

Po badaniu przeprowadzonym pod koniec maja tego roku Bezirksregierung Düsseldorf (władze administracyjne odpowiedzialne m.in. za nadzór nad szkołami) uznała, że nauczycielka jest trwale niezdolna do służby i podjęła próbę przeniesienia jej w stan spoczynku. Kobieta nie zgodziła się z tą decyzją i złożyła skargę do sądu administracyjnego w Düsseldorfie. Wcześniej sprawą zajmował się już Wyższy Sąd Administracyjny Nadrenii Północnej-Westfalii. Sąd uznał, że wieloletnie zaniechanie ze strony urzędu, który przez lata nie zorganizował badania lekarskiego, było „niezrozumiałe”. Jednocześnie stwierdził, że samo skierowanie nauczycielki na badanie było zgodne z prawem.

Podejrzenie pracy podczas zwolnienia lekarskiego

Równolegle Prokuratura w Duisburgu prowadzi postępowanie w sprawie podejrzenia oszustwa zawodowego. Śledczy sprawdzają, czy nauczycielka w czasie, gdy oficjalnie była niezdolna do pracy, mogła prowadzić działalność jako naturopatka (Heilpraktikerin). W marcu funkcjonariusze przeszukali jej mieszkanie. Zabezpieczono dokumenty oraz elektroniczne nośniki danych. Ich analiza nadal trwa. Jak dotąd kobiecie nie postawiono aktu oskarżenia ani nie zapadł wobec niej żaden wyrok. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia obowiązuje zasada domniemania niewinności.

Sprawa wywołała ogólnokrajową dyskusję

Przypadek nauczycielki wzbudził w ubiegłym roku duże zainteresowanie w całych Niemczech. Bezirksregierung Düsseldorf przyznała później, że przez wiele lat nie zlecono żadnego badania przeprowadzanego przez lekarza orzecznika. W związku ze sprawą wszczęto postępowania dyscyplinarne zarówno wobec nauczycielki, jak i wobec osoby odpowiedzialnej za prowadzenie tej sprawy w administracji.

źródło: apollo-news.net

Niemcy: Prawie 94 proc. nowych śledztw terrorystycznych dotyczy islamizmu i ekstremizmu zagranicznego. Ujawniono najnowsze dane

2

Opublikowano dane dotyczące nowych śledztw w Niemczech

W pierwszej połowie 2026 roku Federalna Prokuratura Generalna Niemiec (Generalbundesanwalt) wszczęła 174 nowe postępowania przygotowawcze dotyczące przestępstw o charakterze terrorystycznym lub ekstremistycznym. Tak wynika z odpowiedzi niemieckiego rządu na interpelację posła AfD Martina Hessa. Z przedstawionych danych wynika, że zdecydowana większość nowych spraw dotyczyła islamistycznego terroryzmu oraz tzw. ekstremizmu zagranicznego.

Blisko 94 proc. postępowań dotyczy islamizmu i ekstremizmu zagranicznego

Najliczniejszą kategorię stanowią śledztwa związane z terroryzmem islamistycznym. Spośród wszystkich 174 nowych postępowań aż 129 spraw, czyli 74,1 proc., dotyczyło właśnie tej kategorii. Kolejne 34 postępowania (19,5 proc.) dotyczyły tzw. ekstremizmu zagranicznego. Łącznie oznacza to, że 163 z 174 nowych śledztw, czyli 93,7 proc., obejmowało sprawy związane z terroryzmem islamistycznym lub ekstremizmem zagranicznym. Pozostałe postępowania dotyczyły ekstremizmu lewicowego i prawicowego.

Struktura nowych postępowań

Według danych przedstawionych przez rząd federalny, nowe śledztwa wszczęte przez Federalną Prokuraturę Generalną w pierwszym półroczu 2026 roku przedstawiają się następująco:

  • 129 postępowań dotyczących terroryzmu islamistycznego (74,1 proc.),
  • 34 postępowania dotyczące ekstremizmu zagranicznego (19,5 proc.),
  • 6 postępowań dotyczących ekstremizmu lewicowego (3,4 proc.),
  • 5 postępowań dotyczących ekstremizmu prawicowego (2,9 proc.).

Większość spraw dotyczy czynów popełnionych za granicą

Rząd federalny zwraca jednak uwagę na istotny aspekt przedstawionych statystyk. Jak podkreślono w odpowiedzi na interpelację, postępowania dotyczące terroryzmu islamistycznego w większości odnoszą się do przestępstw popełnionych poza granicami Niemiec. Najczęściej dotyczą one działalności związanej z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie (ISIS) oraz wydarzeń mających związek z Syrią i Irakiem. Wiele z tych spraw jest następnie przekazywanych do prokuratur krajowych ze względu na mniejsze znaczenie lub zostaje umorzonych.

Dane nie dotyczą liczby zamachów

Rząd podkreśla również, że przedstawione liczby oznaczają wyłącznie nowo wszczęte postępowania przygotowawcze. Nie są one równoznaczne z liczbą dokonanych zamachów terrorystycznych ani z liczbą prawomocnych wyroków skazujących.

Czym jest „ekstremizm zagraniczny”?

W odpowiedzi rządu wyjaśniono także znaczenie pojęcia „ekstremizm zagraniczny”, które może budzić nieporozumienia. Nie oznacza ono automatycznie przestępstw popełnianych przez cudzoziemców. Kategoria ta obejmuje międzynarodowy terroryzm nieislamistyczny oraz międzynarodowy ekstremizm lewicowy i prawicowy. Mogą to być między innymi śledztwa dotyczące zagranicznych organizacji ekstremistycznych lub osób wspierających takie organizacje o charakterze międzynarodowym. Terroryzm islamistyczny stanowi odrębną kategorię i nie jest zaliczany do tej grupy.

Wyraźny wzrost liczby śledztw dotyczących terroryzmu islamistycznego

Porównanie z analogicznym okresem 2025 roku pokazuje znaczący wzrost liczby postępowań związanych z terroryzmem islamistycznym. W pierwszym półroczu 2025 roku wszczęto 84 takie postępowania, natomiast w pierwszej połowie 2026 roku było ich już 129, co oznacza wzrost o 53,6 proc. Jednocześnie liczba śledztw dotyczących ekstremizmu zagranicznego spadła z 60 do 34, czyli o 43,3 proc. Odnotowano również wzrost liczby postępowań dotyczących ekstremizmu prawicowego – z 2 do 5 spraw. W przypadku ekstremizmu lewicowego w pierwszym półroczu 2025 roku nie wszczęto żadnego postępowania, natomiast w analogicznym okresie 2026 roku rozpoczęto 6 nowych śledztw.

źródło: nius.de