Berliński sąd administracyjny uznał w postępowaniu zabezpieczającym, że zawrócenie obywatela Erytrei na granicy niemiecko-polskiej było najprawdopodobniej niezgodne z prawem. W związku z tym Federalna Policja musi umożliwić mężczyźnie wjazd do Niemiec i przeprowadzenie dalszej procedury związanej z jego wnioskiem o ochronę międzynarodową. Sprawa dotyczy 29-letniego obywatela Erytrei, który według ustaleń sądu dotarł do Niemiec przez Dubaj, Białoruś oraz Polskę.
Migrant został wcześniej zatrzymany w Niemczech
Jak wynika z informacji przedstawionych przez sąd, mężczyzna został zatrzymany we wrześniu 2025 roku na terenie Szlezwiku-Holsztyn. Podczas przesłuchania miał poinformować niemieckie służby, że w Erytrei był więziony przez 18 miesięcy. Twierdził również, że w przypadku powrotu do ojczyzny grozi mu ponowne pozbawienie wolności. Według własnych relacji złożył także wniosek o azyl. Federalna Policja zdecydowała jednak wówczas o jego odesłaniu oraz nałożyła na niego dwuletni zakaz wjazdu i pobytu na terytorium Niemiec.
Kolejna próba przekroczenia granicy
W marcu 2026 roku obywatel Erytrei ponownie próbował dostać się do Niemiec. Do zdarzenia doszło na przejściu granicznym Gubinek przy granicy z Polską. Mężczyzna podróżował samochodem wraz z innymi osobami. Podczas kontroli funkcjonariusze odmówili mu prawa wjazdu do Niemiec i wydali decyzję o natychmiastowym zawróceniu do Polski. Decyzja ta stała się później przedmiotem postępowania przed berlińskim sądem administracyjnym.
Sąd: konieczne było wszczęcie procedury dublińskiej
Sąd przychylił się do wniosku złożonego przez obywatela Erytrei. Zdaniem sędziów mężczyzna w wiarygodny sposób wykazał, że już wcześniej na terytorium Niemiec zgłosił chęć uzyskania ochrony międzynarodowej. W takiej sytuacji niemieckie służby nie mogą automatycznie odmówić wjazdu i zawrócić osoby ubiegającej się o azyl. Zgodnie z oceną sądu powinny natomiast uruchomić procedurę wynikającą z tzw. rozporządzenia dublińskiego. Przepisy te określają, które państwo członkowskie Unii Europejskiej odpowiada za rozpatrzenie wniosku o ochronę międzynarodową.
Na czym polega procedura dublińska?
Rozporządzenie dublińskie przewiduje, że przed podjęciem decyzji o przekazaniu migranta do innego państwa należy ustalić, który kraj odpowiada za rozpatrzenie jego sprawy. W wielu przypadkach jest to pierwsze państwo Unii Europejskiej, w którym dana osoba została zarejestrowana po przybyciu na terytorium wspólnoty. Według sądu niemieckie władze powinny były najpierw przeprowadzić taką procedurę, zamiast natychmiast odsyłać mężczyznę do Polski.
Sąd zwrócił uwagę na stan psychiczny mężczyzny
W uzasadnieniu decyzji sąd odniósł się również do sytuacji osobistej obywatela Erytrei. Jak wskazano, mężczyzna jest osobą znajdującą się pod znaczną presją psychiczną i może ponieść poważne konsekwencje w przypadku natychmiastowego zawrócenia. Sędziowie stwierdzili, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż zarówno odmowa wjazdu, jak i odesłanie do Polski zostaną w dalszym postępowaniu uznane za niezgodne z obowiązującymi przepisami.
To nie pierwsze takie orzeczenie
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy niemiecki sąd kwestionuje decyzje dotyczące zawracania migrantów na granicach. Już wcześniej niemieckie sądy zajmowały się podobnymi sprawami związanymi z kontrolami granicznymi oraz odsyłaniem osób ubiegających się o azyl do państw sąsiednich. Jedna z głośniejszych spraw dotyczyła trzech obywateli Somalii, którzy zostali zawróceni z Frankfurtu nad Odrą do Polski. Także w tamtym przypadku sąd zakwestionował działania niemieckich władz.
Spór o politykę graniczną trwa
Orzeczenie berlińskiego sądu ponownie wywołało debatę dotyczącą niemieckiej polityki migracyjnej i sposobu stosowania przepisów azylowych na granicach. Zwolennicy bardziej restrykcyjnej kontroli granic argumentują, że państwo powinno mieć możliwość szybkiego odsyłania osób przybywających z bezpiecznych krajów Unii Europejskiej. Z kolei przeciwnicy takiego podejścia podkreślają, że obowiązujące prawo europejskie wymaga indywidualnego rozpatrzenia każdego zgłoszonego wniosku o ochronę międzynarodową. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie obywatela Erytrei zapadnie dopiero w dalszym toku postępowania. Na obecnym etapie sąd uznał jednak, że mężczyzna powinien zostać wpuszczony do Niemiec, a jego sytuacja prawna musi zostać oceniona zgodnie z procedurami przewidzianymi przez prawo Unii Europejskiej.
źródło: n-tv.de


