Skandal w niemieckim MSZ! Miliony euro dla organizacji powiązanej z islamistami

0

MSZ finansowało organizację mimo znanych powiązań

Federalna Izba Obrachunkowa (Bundesrechnungshof) ostro skrytykowała niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Auswärtiges Amt) za wieloletnie wspieranie organizacji „Islamic Relief Deutschland” (IRD), mimo że już wcześniej pojawiały się informacje o jej możliwych powiązaniach z Bractwem Muzułmańskim.

Jak wynika z opublikowanych obecnie raportów kontrolnych, MSZ finansowało IRD od 2013 roku kwotami liczonymi w milionach euro. Tymczasem już w 2009 roku w raporcie krajowego Urzędu Ochrony Konstytucji Badenii-Wirtembergii wskazywano na związki organizacji z islamistycznym Bractwem Muzułmańskim. Mimo tych informacji resort spraw zagranicznych kontynuował finansowanie aż do 2019 roku.

„Niezrozumiała decyzja” i brak podstaw do finansowania

Z ujawnionych dokumentów wynika, że Federalna Izba Obrachunkowa wyraziła poważne wątpliwości co do decyzji MSZ. W pierwszym raporcie kontrolnym wskazano, że resort „nie jest w stanie wyjaśnić, na jakiej podstawie uznał, że Islamic Relief jako humanitarna organizacja pozarządowa cieszy się dobrą reputacją”. Kontrolerzy podkreślili również, że organy państwowe są zobowiązane do rezygnacji ze wsparcia w przypadku pojawienia się przesłanek dotyczących niezgodności z konstytucją lub zagrożeń dla porządku demokratycznego. Jak zaznaczono w raporcie, MSZ „zignorowało obowiązkowe konsekwencje” wynikające z takich informacji. Według Izby Obrachunkowej „nie jest zrozumiałe”, dlaczego resort zlekceważył wiążące zalecenia z 2009 roku dotyczące unikania współpracy z IRD.

Finansowanie w ciemno

W drugim raporcie krytyka była jeszcze ostrzejsza. Federalna Izba Obrachunkowa zarzuciła MSZ, że finansowało organizację „w ciemno”, bez uprzedniego upewnienia się co do prawidłowości i efektywności wcześniejszych dotacji. Kontrolerzy podkreślili, że resort nie zweryfikował odpowiednio, czy środki publiczne były wydawane zgodnie z zasadami gospodarności.

Szczególnie ostro odniesiono się do argumentacji MSZ, które tłumaczyło brak odpowiedniej dokumentacji tym, że „wszystko było robione, tylko nie zostało zapisane”. Według Izby takie wyjaśnienia są „coraz mniej wiarygodne, im częściej są powtarzane”.

Ujawnienie dokumentów po wieloletniej batalii sądowej

Raporty Federalnej Izby Obrachunkowej miały pierwotnie pozostać niejawne. Zostały jednak ujawnione po pięcioletniej batalii sądowej z udziałem publicystki krytycznej wobec islamizmu Seyran Ateş oraz Instytutu Prawa Światopoglądowego. Dokumenty trafiły do mediów, w tym „Welt am Sonntag” oraz programu ARD „Report Mainz”, w częściowo zanonimizowanej formie.

Szerszy kontekst: kontrowersje wokół organizacji muzułmańskich w Niemczech

Sprawa IRD wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą finansowania organizacji muzułmańskich oraz ich potencjalnych powiązań ideologicznych. W ostatnim czasie krytyka dotyczyła również wydarzeń organizowanych przez turecko-islamską organizację DITIB. Podczas jednego z wydarzeń w Hamburgu część zaproszonych prelegentów została odwołana po tym, jak zarzucono im głoszenie treści antysemickich oraz pochwałę Hamasu. Mimo kontrowersji, miasto udostępniło przestrzeń publiczną na organizację wydarzenia.

Podsumowanie

Ujawnione raporty Federalnej Izby Obrachunkowej pokazują poważne zastrzeżenia wobec sposobu, w jaki niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarządzało finansowaniem organizacji „Islamic Relief Deutschland”. Krytyka dotyczy zarówno braku odpowiedniej weryfikacji partnera, jak i kontynuowania współpracy mimo wcześniejszych ostrzeżeń służb ochrony konstytucji.

Sprawa ponownie otwiera debatę w Niemczech na temat kontroli nad finansowaniem organizacji pozarządowych oraz standardów bezpieczeństwa w polityce publicznej.

źródło: n-tv.de

Zesłanie Ducha Świętego w Niemczech: jak obchodzone są Zielone Świątki i gdzie jest to dzień wolny od pracy?

Znaczenie Wielkanocy i Bożego Narodzenia dla większości osób wychowanych w kulturze chrześcijańskiej jest jasne. Niewielu jednak wie jakie znaczenie ma święto Pięćdziesiątnicy (niem. Pfingsten). Jest to jednak niezwykle ważne wydarzenie w kościelnym kalendarzu.

Pfingsten w Niemczech – dzień wolny od pracy w całych Niemczech!

Poniedziałek Zielonych Świątek (Pfingstmontag) to święto o zasięgu ogólnokrajowym. Pracownicy i uczniowie w całych Niemczech mogą się cieszyć dniem wolnym. W tym roku wypada on 25 maja. Święto zaczyna się jednak już w niedzielę (Pfingstsonntag).

Oprócz tej „przyziemnej” części, święto to ma przede wszystkim duże znaczenie religijne: jest to trzecie, niezwykle ważne chrześcijańskie święto po Wielkanocy i Bożym Narodzeniu. Ma rangę uroczystości i jest obchodzone w Niemczech przez dwa dni – w niedzielę i poniedziałek.

Oficjalna nazwa tego święta brzmi: Święto Zesłania Ducha Świętego, jednak równie popularne określenia to Zielone Świątki i Pięćdziesiątnica. Zgodnie z Pismem Świętym Zesłanie Ducha Świętego miało miejsce właśnie w pierwszą Pięćdziesiątnicę po zmartwychwstaniu Chrystusa. Wówczas na zgromadzonych apostołów zstąpił Duch Święty, pod którego wpływem zaczęli oni mówić w wielu językach oraz otrzymali charyzmaty.

Od kiedy chrześcijanie obchodzą święto Zesłania Ducha Świętego?

Chrześcijanie obchodzą Pięćdziesiątnicę na całym świecie od końca IV wieku. Święto przypada pięćdziesiątego dnia po Poniedziałek Wielkanocny każdego roku. Słowo Pfingsten pochodzi od greckiego „pentekoste”, co oznacza pięćdziesiąty dzień. Data Pięćdziesiątnicy zależna jest od Wielkanocy, dlatego zmienia się ona co roku i ma miejsce pomiędzy 10 maja a 13 czerwca.

Jakie jest znaczenie Pięćdziesiątnicy?

Pięćdziesiątnica była pierwotnie żydowskim Świętem Dziękczynienia. Znaczenie zmieniło się później, ponieważ wspólnota chrześcijańska zaczęła obchodzić Pięćdziesiątnicę jako narodziny Kościoła. Według Dziejów Apostolskich Pięćdziesiątnica jest dniem, w którym uczniowie Jezusa zostali „oświeceni” przez Ducha Świętego.

Uczniowie Jezusa – znani również jako apostołowie – zostali natchnieni przez Ducha Świętego 50 dni po zmartwychwstaniu Chrystusa. Dlatego święto nazywane jest również „Świętem Zesłania Ducha Świętego”. Uczniowie nagle mogli mówić w kilku językach. Mówi się także o tak zwanym „cudzie Pięćdziesiątnicy”. Otrzymali oni również wskazania Chrystusa do głoszenia ewangelii.

Uczniowie Jezusa czuli, że Bóg poprosił ich o szerzenie wiary chrześcijańskiej na świecie. Zesłanie Ducha Świętego oznacza tym samym początek pracy misyjnej i początek samego Kościoła.

Również ogień ma tu symboliczne znaczenie – apostołowie mieli głosić ewangelię z wielkim zaangażowaniem porównywanym do płomieni.

Jak Niemcy obchodzą Zielone Świątki?

W Niemczech święto Pięćdziesiątnicy obchodzi się celebrując różne zwyczaje. Należą do nich procesje, rozpalanie ognia Pięćdziesiątnicy czy wznoszenie drzew Pięćdziesiątnicy.

Obchody Zesłania Ducha Świętego wpisało się na dobre w niemieckie tradycje. Na terenach wiejskich aż do XIX wieku powszechne było doprowadzanie bydła na pastwisko w dniu Pięćdziesiątnicy – pierwszy raz w roku po zimie. Rolnicy zdobili najsilniejszego woła kwiatami i wstążkami.

W Austrii i niektórych częściach Niemiec istnieje również zwyczaj zgodnie z którym podczas „Unruhnacht” (nocy z niedzieli na poniedzialek podczas świąt Zesłania Ducha Świętego) sąsiedzi robią sobie wzajemnie żarty – zabierając i ukrywając różne rzeczy należące do sąsiadów. Zgodnie ze starym zwyczajem wszystko, co nie jest chronione przez dach, można zabrać i ukryć.

Oto jak Zielone Świątki są obchodzone w różnych regionach Niemiec:

Salzsiederfest

Salzsiederfest: 100-kilogramowe ciasto jest główną atrakcją tradycyjnego Salzsiederfest w Schwäbisch Hall (miasto w Badenii-Wirtembergii). Uczestnicy ubrani w tradycyjne stroje niosą wypiek przez miasto. Odtwarza się również uratowanie młynarza z płonącego młyna miejskiego z 1316 roku. Mówi się, że ciasto było podziękowaniem młynarza za ratunek.

Kötztinger Pfingstritt

Kötztinger Pfingstritt: Procesja w Bad Kötzting w Bawarii jest jedną z największych procesji jeździeckich w Europie. Setki jeźdźców kieruje się do pobliskiego kościoła. Tradycyjnie biorą w nim udział tylko mężczyźni. Kobiety są odpowiedzialne za organizację festiwalu i ozdabianie koni papierowymi różami.

Dreckschweinfest

Dreckschweinfest (Festiwal brudnych świń): w Hergisdorf w Saksonii-Anhalt co roku około 20 młodych mężczyzn pływa w błocie. Postępując zgodnie z dziwaczną praktyką Pięćdziesiątnicy, zakładają białe koszule i witają wiosnę trzaskiem bicza. „Brudne świnie” są symbolem mroźnej zimy, którą należy odpędzić.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Pfingstbräuche in #Deutschland: Bild 1: Beim #Dreckschweinfest in #Hergisdorf ist der Name Programm: Hier wird sich im Schlamm gewälzt. Die „Dreckschweine“ gelten als Symbol für die kalte Winterzeit, die es zu vertreiben gilt. Bild 2: In #SchwäbischHall wird an #Pfingsten ein 100 kg schwerer Kuchen durch die Stadt getragen. Das Spektakel ist Teil des traditionellen #Salzsiederfest​es. Bild 3: Im #Harz wird das #Vieh ausgetrieben: Die geschmückten Rinder werden mit einem festlichen Umzug auf die Bergwiesen gebracht. Video: Der Kötzinger #Pfingstritt ist eine der größten Reiterprozessionen Europas: Hunderte Reiter ziehen dabei zu einer nahegelegenen Kirche.

Ein Beitrag geteilt von News von ZDFheute (@zdfheute) am

 

Przejazd bydła w Harz

Przejazd bydła w Harz: Podczas tej świątecznej procesji udekorowane bydło jest prowadzone na górskie łąki w Oberharz. Ze względu na dźwięki wydawane przez zawieszone dzwonki zwierzęta nazywane są również „damską kapelą” (niem Damenkapelle). Rote Harzer Höhenvieh to zagrożonaa rasa bydła. Tylko nieliczni farmerzy w okolicy zajmują się hodowlą tego gatunku.

 

Sieh dir diesen Beitrag auf Instagram an

 

Und noch ein Foto von unserem Fotografen @uwe_epping vom #viehaustrieb in #wildemann. #bergwiesen #oberharz #höhenvieh #herrnepping #rind #kuh #goslarsche

Ein Beitrag geteilt von Goslarsche Zeitung (@goslarsche.de) am

Festiwal rycerski Posterstein

Festiwal rycerski Posterstein: Średniowieczni kupcy, żonglerzy i rycerze spotykają się co roku w dniu Pięćdziesiątnicy na Zamku Posterstein. Tradycja tych obchodów na wschodzie Turyngii jest wciąż dość młoda.

Dzień Niemców Sudeckich

Dzień Niemców Sudeckich: Tradycyjnie w dniu Pięćdziesiątnicy grupa przesiedlonych Niemców sudeckich świętuje również swoją rocznicę. Wolne Państwo Bawarskie objęło patronat nad grupą etniczną wypędzoną z ówczesnej Czechosłowacji po II wojnie światowej.

Jakie są chrześcijańskie symbole Pięćdziesiątnicy?

Zesłanie Ducha Świętego jest do dziś związane z niektórymi symbolami. Gołąb jest jednym z najbardziej znanych chrześcijańskich symboli dnia Pięćdziesiątnicy. Wzór ptaka zdobi na przykład nawę, ambonę lub chrzcielnicę w kościołach.

W Ewangelii Jana dowiadujemy się o pochodzeniu gołębia zielonoświątkowego: Mówi się, że podczas chrztu Jezusa Duch Święty unosił się nad nim jak gołąb, a następnie zstąpił na niego. Ponadto biały gołąb symbolizuje czystość i spokój.

Oprócz gołębia zielonoświątkowego piwonia jest uważana za symbol Pięćdziesiątnicy. Jego chrześcijańskie znaczenie sięga legendy, w której kobieta płakała nad ukrzyżowaniem Jezusa, dopóki nie zauważyła, że ​​róże nie mają już kolców. Przestała płakać i krzyknęła: „Bóg zabrał ciernie, cierpienie zamieniło się w radość”.

Niemcy: Mężczyzna groził dzieciom długą bronią. Do akcji wkroczyło SEK

0

W berlińskiej dzielnicy Hellersdorf doszło do niebezpiecznego incydentu, który zakończył się interwencją policyjnego oddziału specjalnego SEK. Według informacji policji 35-letni mężczyzna miał grozić bawiącym się dzieciom, trzymając w rękach broń długą. Funkcjonariusze zdecydowali się szturmować mieszkanie podejrzanego.

Skarga na hałas zakończyła się groźbami

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór około godziny 22:45 przy Stollberger Straße w Berlinie-Hellersdorf. Jak poinformowała policja, mężczyzna wyszedł na balkon mieszkania i miał skarżyć się na hałas powodowany przez bawiące się dzieci.

Według policyjnego komunikatu sytuacja szybko eskalowała. 35-latek miał trzymać w rękach broń długą i grozić dzieciom, że stanie im się coś złego, jeśli nie będą cicho. Przerażone dzieci uciekły z miejsca zdarzenia. Ich tożsamość pozostaje na razie nieznana. Świadek całego zajścia zaalarmował policję.

SEK szturmowało mieszkanie

Ze względu na możliwe zagrożenie z użyciem broni na miejsce skierowano policyjny oddział specjalny SEK. Funkcjonariusze namierzyli mieszkanie i przeprowadzili szturm.

W lokalu policja zastała trzy osoby: 35-letniego podejrzanego, 47-letniego mężczyznę oraz 43-letnią kobietę. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli broń długą z magazynkiem, jednak bez amunicji. Dodatkowo zabezpieczono dwa zakazane noże oraz blisko 8700 papierosów bez banderol podatkowych.

Policja zabezpieczyła nielegalne przedmioty

35-latek po ustaleniu tożsamości i wykonaniu czynności policyjnych został zwolniony. Z kolei 47-letni właściciel mieszkania, któremu przypisano zabezpieczone przedmioty, został przewieziony do policyjnego aresztu w celu wykonania czynności identyfikacyjnych. Po zakończeniu działań także on opuścił policyjne zatrzymanie. Policja prowadzi dalsze postępowanie wyjaśniające w sprawie całego incydentu.

źródło: bild.de

Niemcy: Praca przestała się opłacać? 60 godzin w tygodniu i tylko 400 euro różnicy od zasiłku!

0

W Niemczech ponownie rozgorzała debata dotycząca opłacalności pracy. Dziennik „Bild” przeanalizował sytuację finansową kilku rodzin i osób pracujących zawodowo, porównując ich realne dochody z potencjalnymi świadczeniami socjalnymi, jakie mogłyby otrzymywać w przypadku utraty pracy. Wyniki wywołały duże kontrowersje i ponownie uruchomiły dyskusję o systemie Bürgergeld.

Według wyliczeń przedstawionych w artykule różnice między dochodami osób pracujących a możliwymi świadczeniami bywają zaskakująco niewielkie – nawet przy pracy na pełen etat i bardzo dużej liczbie przepracowanych godzin.

„Bild” przeanalizował siedem przypadków

Gazeta oparła swoje wyliczenia na danych Federalnej Agencji Pracy, niemieckiego ministerstwa pracy oraz obowiązujących przepisach socjalnych. Obliczenia mieli dodatkowo sprawdzać pracownicy jobcenter.

Pod uwagę brano m.in.:

  • podstawowe świadczenia socjalne,
  • dodatki dla dzieci,
  • koszty mieszkania i ogrzewania,
  • dopłaty edukacyjne,
  • dodatki dla samotnych rodziców,
  • świadczenia związane z integracją społeczną dzieci.

Warto podkreślić, że część kosztów – zwłaszcza czynszu – w pierwszym roku pobierania Bürgergeld może być pokrywana niemal w pełnej wysokości.

Samotna matka: ponad 4700 euro potencjalnego wsparcia

Jednym z opisanych przypadków jest 39-letnia Nicole Szagun z Badenii-Wirtembergii, samotnie wychowująca troje dzieci. Kobieta pracuje jako trenerka mentalna, influencerka, autorka książek i uczestniczka reality show.

Rodzina dysponuje miesięcznie dochodem od około 5000 do 8000 euro netto, jednak przy potencjalnym przejściu na świadczenia mogłaby – według wyliczeń – otrzymywać ponad 4700 euro miesięcznie wsparcia.

Kwota obejmowałaby m.in.:

  • świadczenia podstawowe dla matki i dzieci,
  • dodatek dla samotnego rodzica,
  • koszty mieszkania wynoszące około 2450 euro,
  • dopłaty edukacyjne i socjalne dla dzieci.

Rodzina pracująca na pełen etat tylko nieznacznie powyżej poziomu świadczeń

Duże emocje wzbudził także przykład rodziny z Dolnej Saksonii. Małżeństwo z dwójką dzieci osiąga wspólnie około 3918 euro miesięcznego dochodu wraz z Kindergeld. Kobieta dopiero rozpoczęła nową pracę jako opiekunka szkolna, a jej mąż pracuje w firmie hydraulicznej.

Według wyliczeń potencjalne świadczenia socjalne dla tej rodziny wyniosłyby około 2818 euro miesięcznie. Oznacza to, że różnica między pracą a życiem z pomocy społecznej wynosi około 1100 euro.

60 godzin pracy tygodniowo i tylko kilkaset euro więcej

Szczególnie szeroko komentowany jest przypadek samotnego ojca z Nadrenii Północnej-Westfalii. Maik Menke pracuje jako rzeczoznawca ds. technologii ściekowej i – jak sam podkreśla – pracuje nawet do 60 godzin tygodniowo.

Razem z Kindergeld jego dochód wynosi około 3518 euro miesięcznie. Tymczasem hipotetyczne świadczenia socjalne dla niego i dwójki dzieci miałyby wynosić około 3103 euro. Oznacza to, że przy bardzo dużym nakładzie pracy jego rodzina miałaby jedynie około 415 euro więcej niż w przypadku życia z systemu socjalnego.

Wysokie czynsze mocno podnoszą wysokość świadczeń

Artykuł zwraca uwagę, że jednym z kluczowych elementów zwiększających wysokość świadczeń są wysokie koszty mieszkań. Zgodnie z obecnymi zasadami Bürgergeld przez pierwszy rok pobierania świadczeń urząd zwykle akceptuje rzeczywiste koszty wynajmu mieszkania, nawet jeśli są one bardzo wysokie. Dopiero później urząd może wymagać przeprowadzki do tańszego lokalu. To właśnie dlatego osoby mieszkające w drogich miastach, takich jak Berlin, mogą otrzymywać bardzo wysokie wsparcie mieszkaniowe.

Ponad 500 różnych świadczeń socjalnych

Według danych przytoczonych w artykule Niemcy przeznaczyły w 2024 roku około 1,345 biliona euro na świadczenia socjalne. To ponad 31 procent całej niemieckiej gospodarki. Samo Bürgergeld kosztuje państwo około 58 miliardów euro rocznie. Instytut ifo wyliczył z kolei, że w Niemczech funkcjonuje ponad 500 różnych świadczeń socjalnych na poziomie federalnym. System jest tak skomplikowany, że nawet specjaliści korzystają z rozbudowanych baz danych i konsultacji prawnych.

Od lipca 2026 mają wejść nowe zasady

Rząd planuje od 1 lipca 2026 roku zastąpić Bürgergeld nowym systemem podstawowego zabezpieczenia socjalnego. Zapowiadane są:

  • surowsze sankcje,
  • większa presja na podejmowanie pracy,
  • ograniczenie majątku chronionego,
  • szybsze kierowanie do tańszych mieszkań.

Mimo to debata o opłacalności pracy w Niemczech prawdopodobnie będzie się nasilać. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy różnice między życiem z pracy a korzystaniem z pomocy społecznej są nadal wystarczająco duże, by utrzymać społeczne poczucie sprawiedliwości.

źródło: bild.de

Brutalny atak na festynie w Niemczech: 41-latek walczy o życie. Sprawcy o „południowym wyglądzie” uciekli

1

Atak podczas festynu w Niedersachsen

Podczas popularnego festynu Pfingstbier w Dolnej Saksonii doszło do brutalnego ataku na uczestników imprezy. Według niemieckiej policji grupa młodych mężczyzn miała bez wyraźnego powodu zaatakować kilka osób bawiących się przed namiotem festynowym. Najciężej ranny został 41-letni mężczyzna, który w stanie krytycznym trafił do szpitala.

Policja: wcześniej nie doszło do żadnej kłótni

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę około godziny 1.43. Jak przekazała policja, napastnicy zaatakowali uczestników imprezy na ulicy przed namiotem festynowym. Według relacji świadków wcześniej nie doszło do żadnej sprzeczki ani konfliktu. W oficjalnym komunikacie policji podkreślono, że atak miał nastąpić „bez żadnej wcześniejszej kłótni”.

Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia

Po ataku sprawcy uciekli. Według świadków byli to młodzi mężczyźni, prawdopodobnie poniżej 20. roku życia. Policja podała, że mieli oni „południowy wygląd”. Funkcjonariusze ze Stadthagen prowadzą obecnie poszukiwania sprawców oraz apelują do świadków o zgłaszanie się na policję.

Policja szuka nagrań

Według śledczych część osób obecnych na miejscu mogła nagrywać całe zajście telefonami komórkowymi. Policja podkreśla, że takie materiały mogą mieć kluczowe znaczenie dla prowadzonego postępowania karnego.

Popularny festyn przyciąga setki osób

Auhäger Pfingstbier to lokalny festyn organizowany w gminie Auhagen w powiecie Schaumburg w Niedersachsen. Na tegoroczny weekend zielonoświątkowy zaplanowano trzydniowy program obejmujący między innymi:

  • festyn dla dzieci,
  • wieczory taneczne,
  • przemarsz festiwalowy,
  • imprezy muzyczne.

Organizatorzy spodziewali się około tysiąca gości każdego wieczoru.

Już wcześniej mówiono o zwiększonych środkach bezpieczeństwa

Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy pojawiały się informacje o rosnących wymaganiach dotyczących bezpieczeństwa. Organizatorzy informowali o zwiększonej liczbie ochroniarzy, dodatkowych ogrodzeniach zabezpieczających oraz słupkach ochronnych przy wejściach. Do tej pory jednak – jak podkreślano – nie było potrzeby wdrażania bardziej rozbudowanego systemu bezpieczeństwa.

Trwa śledztwo

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie brutalnego pobicia i ustala dokładny przebieg wydarzeń. Na razie nie wiadomo, co było motywem ataku.

źródło: bild.de

40 osób w brutalnej walce! Wojna na łopaty i felgi między Bułgarami a Słowakami w Niemczech

2

W niewielkiej miejscowości w Saksonii doszło do brutalnej bójki z udziałem kilkudziesięciu osób. Według niemieckiej policji w starciu uczestniczyło około 40 ludzi, którzy mieli atakować się nawzajem przy użyciu łopat, felg samochodowych i innych przedmiotów. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem na terenie gminy Mockrehna w północnej części landu Sachsen.

Chaotyczne sceny na ulicy

Według relacji świadków na miejscu panowały sceny chaosu. Kobiety i mężczyźni krzyczeli, szarpali się i wzajemnie okładali przedmiotami. Pierwsze informacje policji wskazują, że w bójce uczestniczyły dwie większe grupy osób różnych narodowości. Według doniesień niemieckiego dziennika „Bild” uczestnicy mieli być głównie obywatelami Bułgarii i Słowacji.

Kilka osób trafiło do szpitala

W wyniku starcia rannych zostało kilka osób. Część uczestników wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitali. Według mediów obrażenia odniosło co najmniej siedem osób. Na razie nie podano szczegółowych informacji o stanie poszkodowanych.

Policja wysłała duże siły

Na miejsce skierowano liczne oddziały policji. Świadkowie relacjonowali, że sytuacja była bardzo niebezpieczna i początkowo dwaj funkcjonariusze, którzy pojawili się jako pierwsi, nie interweniowali bezpośrednio ze względu na skalę zagrożenia. Dopiero po przybyciu dodatkowych sił policja przejęła kontrolę nad sytuacją.

Jedna osoba została zatrzymana

Podczas działań policji zatrzymano jednego mężczyznę, wobec którego już wcześniej obowiązywał nakaz aresztowania. Niemiecka policja kryminalna prowadzi obecnie śledztwo w sprawie podejrzenia naruszenia porządku publicznego i udziału w zbiorowych zamieszkach.

Motyw konfliktu pozostaje niejasny

Śledczy nadal ustalają dokładny przebieg wydarzeń oraz przyczyny eskalacji konfliktu. Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do tak gwałtownego starcia między grupami uczestników.

źródło: bild.de

Niemcy chcą płacić Syryjczykom 8000 euro za opuszczenie kraju! Burza wokół nowych planów

3

Jak ustalił magazyn FOCUS, Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Niemczech kierowane przez Alexandra Dobrindta (CSU) rozważa wprowadzenie premii powrotowej dla Syryjczyków w wysokości 8000 euro.

„Każdy dobrowolny powrót to dobra wiadomość dla podatników”

„Dobrowolny powrót jest najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron” – powiedział FOCUS-owi Günter Krings, wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu. Jego zdaniem wyższe premie są uzasadnione, ponieważ migranci korzystający z niemieckiego systemu socjalnego generują dla państwa znacznie większe koszty już po kilku miesiącach pobytu. „Każdy dobrowolny powrót wspierany przez państwo to dobra wiadomość dla podatników” – podkreślił były sekretarz stanu w MSW.

Krings domaga się także „znacznego zwiększenia deportacji do Syrii”, szczególnie wobec przestępców i osób słabo zintegrowanych, które od lat żyją w Niemczech bez samodzielnego utrzymania. Nie widzi też powodów do dalszego przedłużania prawa pobytu sunnickim mężczyznom.

„Premie tańsze niż przymusowe deportacje”

Podobne stanowisko prezentuje Siegfried Lorek, sekretarz stanu ds. migracji w Badenii-Wirtembergii. W rozmowie z FOCUS-em stwierdził, że premie i doradztwo dotyczące powrotów są „ważnymi instrumentami”, a jednocześnie tańszymi niż przymusowe deportacje. Również on apeluje o stworzenie regularnych możliwości deportacji przestępców.

Minister spraw wewnętrznych Hesji Roman Poseck (CDU) uważa, że nawet wyższe świadczenia – sięgające w pojedynczych przypadkach dolnych kwot pięciocyfrowych – mogłyby być dla państwa bardziej opłacalne niż wieloletnie koszty świadczeń socjalnych. Z kolei bawarski minister spraw wewnętrznych Joachim Herrmann (CSU) podkreślał wcześniej, że potrzebne jest większe wsparcie finansowe, zwłaszcza dla osób, które po powrocie nie mają środków na start.

Obecnie Syryjczycy otrzymują 1000 euro

Sceptycznie do pomysłu podchodzi natomiast minister spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii Daniela Behrens (SPD). Jej zdaniem nie ma pewności, czy premia w wysokości 8000 euro rzeczywiście skłoni większą liczbę Syryjczyków do powrotu do kraju dotkniętego wojną domową. Domaga się od federalnego MSW „spójnej strategii” wobec Syryjczyków mieszkających w Niemczech.

Behrens krytykuje także powolne tempo deportacji do Syrii i jednocześnie apeluje o zapewnienie dobrze zintegrowanym Syryjczykom stabilnej perspektywy pozostania w Niemczech. W projekcie uchwały na czerwcową konferencję ministrów spraw wewnętrznych wzywa rząd federalny do zagwarantowania tym osobom pewności prawnej i wiarygodnej przyszłości.

Obecnie Syryjczycy otrzymują średnio około 1000 euro za dobrowolny powrót, przy czym wysokość świadczenia ustalana jest indywidualnie dla każdego przypadku. Według informacji FOCUS-a rozważane 8000 euro miałoby być ryczałtem. Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dotąd nie potwierdziło ani nie zdementowało tych doniesień.

źródło: FOCUSonline

Wielka fala naturalizacji w Niemczech. Nowe prawo otworzyło drzwi dla Syryjczyków, Turków i… Rosjan

0

Niemcy przeżywają historyczny boom naturalizacyjny. Nigdy od czasu wprowadzenia ogólnokrajowych statystyk w 2000 roku tak wiele osób nie otrzymało niemieckiego paszportu jak w 2025 roku.

Jak donosi „WELT”, w 14 krajach związkowych naturalizowano co najmniej 309 852 osoby. To już teraz nowy rekord. Dotychczas najwyższy wynik odnotowano w 2024 roku, kiedy niemieckie obywatelstwo otrzymało 291 955 osób.

Co ciekawe, obok Syryjczyków i Turków coraz częściej o niemiecki paszport ubiegają się również Rosjanie.

Zmiana prawa przyspieszyła naturalizacje

Boom naturalizacyjny ma kilka przyczyn. Wielu migrantów, którzy przybyli do Niemiec w latach 2015 i 2016, spełnia obecnie wymagany warunek długości pobytu.

Znaczenie miała również reforma prawa o obywatelstwie przeprowadzona przez poprzedni rząd koalicji. Po zmianach naturalizacja jest często możliwa już po pięciu, a nie po ośmiu latach pobytu. Ułatwiono także uzyskanie podwójnego obywatelstwa.

Osoby ubiegające się o niemiecki paszport nadal muszą jednak spełnić określone warunki. Jednym z najważniejszych jest samodzielne zapewnienie sobie środków do życia.

Berlin niemal podwoił liczbę naturalizacji

Szczególnie wyraźnie trend widać w Berlinie. W stolicy Niemiec naturalizowano 39 034 osoby, czyli prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej.

W Brandenburgii niemiecki paszport otrzymało 4695 osób, co oznacza wzrost o 25 procent. W wielu regionach najliczniejszą grupą nowych obywateli pozostają osoby pochodzące z Syrii. Jednocześnie wyraźnie rośnie liczba naturalizacji wśród Turków i Rosjan.

W samej Nadrenii Północnej-Westfalii niemieckie obywatelstwo otrzymało 3841 Rosjan. To wzrost o 67,4 procent.

Dlaczego Rosjanie coraz częściej wybierają niemiecki paszport?

Politolog Dmitri Stratievski, dyrektor Centrum Europy Wschodniej w Berlinie, wskazuje na kilka możliwych powodów tego trendu.

Część Rosjan chce w ten sposób symbolicznie i politycznie odciąć się od Rosji. Inni mieszkają w Niemczech od lat i korzystają z możliwości posiadania podwójnego obywatelstwa. Dla wielu osób może to oznaczać również łatwiejsze podróżowanie i odwiedzanie rodziny.

Władze spodziewają się kolejnej fali

Niemieckie miasta już przygotowują się na dalszy wzrost liczby wniosków. Od 2027 roku o niemiecki paszport coraz częściej będą mogli ubiegać się Ukraińcy.

Wtedy wielu uchodźców, którzy przyjechali do Niemiec po wybuchu wojny w 2022 roku, osiągnie wymagany pięcioletni okres pobytu. To może oznaczać kolejną dużą falę naturalizacji.

źródło: Bild

93-letni emeryt z Kolonii torturowany na śmierć: sprawca był już dwukrotnie deportowany!

1

93-letni senior z dzielnicy Neubrück w Kolonii został napadnięty we własnym domu i torturowany na śmierć. Sprawa ta wstrząsa nie tylko ze względu na brutalność czynu, ale także z powodu przeszłości kilku podejrzanych. Jak donosi Focus Online, ślady prowadzą do mężczyzn, którzy mieli być znani władzom, częściowo już od lat, i najwyraźniej już dawno powinni byli opuścić Niemcy.

Kiedy dzieci Hansa-Jürgena W. wkroczyły do domu swojego ojca po południu 3 maja, znalazły 93-latka martwego w sypialni. Senior nie otworzył drzwi, nie był dostępny telefonicznie – mimo że umówili się na spotkanie. W domku przy Böhmweg ukazał się im obraz grozy: starzec leżał obok łóżka, skrępowany, w okropnym stanie. Według Focus Online siniaki na twarzy oraz obrażenia głowy, rąk, pleców i ramion wskazują, że emeryt przed śmiercią był brutalnie maltretowany. Medycyna sądowa stwierdziła później, że doszło do uderzeń tępymi przedmiotami i ucisku na górną część ciała oraz szyję.

Weekend grozy

Również sam dom jest zdewastowany. Szafy i komody były otwarte, pojemniki opróżnione, przedmioty rozrzucone po podłodze. Według dostępnych informacji skradziono między innymi wysokiej jakości rower elektryczny, telefon komórkowy, kartę bankomatową oraz obrączkę ślubną ofiary.

Śledczy nie zakładają, że było to spontaniczne, pojedyncze przestępstwo, ale raczej działanie kilku włamywaczy, którzy podzielili się zadaniami. Nie jest jasne, w jaki sposób sprawcy dostali się do domu – możliwe wydaje się wejście przez drzwi wejściowe lub przez otwarte okno sypialni. Pewne jest jedno: 93-latek był sam, niedosłyszący i najwyraźniej całkowicie bezbronny.

Po wizycie w piekarni ślad ofiary się urywa

Szczególnie przygnębiające jest to, że między ostatnim pewnym sygnałem życia a znalezieniem zwłok minął cały weekend. Jeszcze rano 2 maja Hans-Jürgen W. miał jak zwykle pojechać rowerem do pobliskiej piekarni. Potem ślad po nim się gubi. Medycyna sądowa datuje czas zgonu na co najmniej 15 godzin przed znalezieniem zwłok, a być może znacznie wcześniej.

Śledczym pomagają w końcu ślady, które rzekomo pozostawili domniemani sprawcy. 6 maja przechodzień znajduje około dwudziestu minut spacerem od miejsca zbrodni przedmioty przypisywane ofierze: między innymi kartę EC.

Znaleziono ślady DNA Nenada A.

Według informacji serwisu Focus Online ślady DNA i odciski palców prowadzą do 30-letniego Serba Nenada A. Na miejscu zbrodni miały się również znajdować niedopałki papierosów, które nie pochodziły od ofiary. Śledczy zabezpieczyli również ślady na przedmiotach, których prawdopodobnie dotykali sprawcy. Podejrzany jest zatem już znany władzom: z powodu kradzieży, oszustwa, fałszerstwa dokumentów i wymuszenia. Według raportu do połowy kwietnia 2026 r. przebywał jeszcze w areszcie.

Zapobiegnął deportacji poprzez wyjazd i ponowny wjazd

Kontrowersje budzi jego historia związana z prawem o cudzoziemcach. Nenad A., jako osoba, której odmówiono azylu, miał już otrzymać nakaz wydalenia wraz z groźbą deportacji. 21 kwietnia wyjechał więc dobrowolnie do Serbii – najwyraźniej, aby uniknąć deportacji. Niedługo potem miał nielegalnie ponownie wjechać do Niemiec. Kilka dni później jest teraz podejrzany o udział w śmiertelnym napadzie na 93-letniego emeryta.

Nenad A. został ostatecznie zatrzymany po pościgu na autostradzie A1 w pobliżu Remscheid. Uczestnicy ruchu zgłosili nieoświetlony Opel Corsa na pasie awaryjnym. Kiedy policja chce skontrolować samochód, kierowca ucieka. Po ryzykownych manewrach funkcjonariusze zatrzymali auto, wybili szyby i wyciągnęli mężczyznę. Samochód i tablice rejestracyjne miały zostać wcześniej skradzione.

Bajram K. był tolerowany – pomimo obszernej kartoteki policyjnej

Jednak Nenad A. najwyraźniej nie jest jedynym podejrzanym z długą historią. Według Focus Online kamery monitoringu pokazują kolejnego mężczyznę przy domu ofiary: Bajrama K., 36 lat, urodzonego w Skopje. On również ma być znany policji – między innymi z przestępstw przeciwko mieniu, przestępstw seksualnych, aktów przemocy i wykroczeń drogowych.

Według doniesień mężczyzna ten był już dwukrotnie deportowany, ale najwyraźniej ponownie wjechał do Niemiec nielegalnie. Śledczy namierzyli go później w Salzburgu. Podczas przesłuchania miał wymienić kolejnych domniemanych współsprawców. Jednego z nich zatrzymano w ośrodku dla uchodźców w dzielnicy Mülheim w Kolonii: obywatela Bośni, który według doniesień również był znany z licznych przestępstw przeciwko mieniu i wykroczeń drogowych. Szczególnie pikantny szczegół: według informacji Focus Online jego status pobytu został przedłużony na podstawie tzw. zaświadczeń fikcyjnych – mimo że władze miały być świadome jego kryminalnej przeszłości.

źródło: n-tv.de

Niemiecka minister żąda likwidacji wcześniejszych emerytur. Sama wydaje miliony z podatków na PR!

1

Federalna minister gospodarki w Niemczech Katherina Reiche (CDU) wezwała w debacie na temat reformy systemu emerytalnego do „zaprzestania programów wcześniejszych emerytur”. W przeciwnym razie Niemcy „nawet przy bardzo wysokiej wydajności na godzinę” przegrają z innymi gospodarkami – powiedziała Reiche w wywiadzie dla „Kölner Stadt-Anzeiger”. Podczas gdy w Niemczech pracownicy pracują średnio 1337 godzin rocznie, w Chinach jest to około 2000 godzin. „Musimy zastanowić się, jak zwiększyć wolumen pracy” – powiedziała polityk CDU.

Działania PR na koszt państwa: Reiche zleca wartą miliony umowę zewnętrznej agencji reklamowej

Katherina Reiche jest CDU-ministrem gospodarki w rządzie kanclerza Friedricha Merza i regularnie pojawia się na pierwszych stronach gazet. Wynika to między innymi z tego, że przyznaje ona większe znaczenie energii kopalnej w stosunku do odnawialnej, co przyniosło jej przydomek „lobbystka” – i nawiązuje do jej przeszłości zawodowej jako przewodniczącej zarządu Westenergie.

Innym powodem może być to, że wydaje się mieć problemy z pracownikami własnego ministerstwa – a jest ich około 2500. Jednak wśród nich najwyraźniej nie ma nikogo, kto mógłby jej odpowiednio doradzać w kwestiach komunikacji i public relations. Jak inaczej można wyjaśnić, że od lutego zleca ona wykonanie tych zadań agencji reklamowej Scholz & Friends oraz firmie komunikacyjnej FGS Global za „do 2 217 600 euro (netto) rocznie”? Umowa została zawarta na okres dwóch lat, z możliwością dwukrotnego przedłużenia, każdorazowo o maksymalnie dwanaście miesięcy.

Dział prasowy Reiche udziela niejasnych odpowiedzi na pytania dotyczące agencji PR

Gdyby wykorzystała pełne cztery lata, byłoby to 8 804 000 euro netto. Sprawa nie jest jednak do końca przejrzysta, a nawet dział prasowy Ministerstwa Gospodarki nie był w stanie zapewnić pełnej jasności. Gazeta Frankfurter Rundschau należąca do Ippen.Media próbuje rzucić światło na tę sprawę.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy, zapotrzebowanie na usługi wsparcia wynika „ze specjalistycznej wiedzy zewnętrznych agencji, która jest niezbędna np. do opracowywania kampanii informacyjnych, projektowania/optymalizacji stron internetowych, tworzenia publikacji itp. Obejmuje to również doradztwo w zakresie komunikacji oraz opracowywanie i realizację działań public relations”. Nie odpowiedział na pytanie, czy wśród 2500 pracowników nie znalazłby się nikt, kto mógłby profesjonalnie zająć się tym zadaniem.

Według oświadczenia chodzi o zlecenie o wartości do dwunastu milionów euro, co oznacza, że pozostało jeszcze 3,2 miliona. Jest to „szacunkowa wartość dla maksymalnego czteroletniego okresu obowiązywania wspomnianej umowy ramowej. Szacunek opierał się na dotychczasowych umowach ramowych BMWE dotyczących porównywalnych usług”. Nie ma prawa do określonej minimalnej wartości zlecenia dla agencji. Jednak najwyraźniej istnieje jeszcze jedna pula środków.

Które niemieckie ministerstwa nie zlecają usług zewnętrznym agencjom PR

Ministerstwo Gospodarki nie jest jedynym w niemieckim rządzie korzystającym z kosztownych usług doradczych zewnętrznych agencji PR. Na zapytanie o to, kto tego nie robi, odpowiedziało Ministerstwo Finansów (SPD) pod kierownictwem Larsa Klingbeila. Jak poinformowała rzeczniczka, w tej kwestii „nie ma o czym mówić”. Również Ministerstwo Spraw Zagranicznych (CDU) pod kierownictwem Johanna Wadephula szybko zareagowało, oświadczając, że nie przeznacza na to żadnych środków. Zgodnie z własnymi oświadczeniami, również Ministerstwo Środowiska (SPD) i Ministerstwo Rozwoju (SPD) nie korzystają z usług zewnętrznych doradców PR. W przypadku innych ministerstw sprawa staje się droższa i/lub bardziej skomplikowana.

źródło: Spiegel, FrankfurterRundschau