Niemcy znów dopłacą kierowcom? Trzeci pakiet ratunkowy na horyzoncie!

1

Rosnące i utrzymujące się na wysokim poziomie ceny ropy oraz benzyny skłaniają niemieckich polityków do dalszych działań osłonowych dla kierowców. Frakcja Unii w Bundestagu zapowiada możliwość wprowadzenia trzeciego pakietu ulg dla użytkowników samochodów. Konkretne rozwiązania nie zostały jeszcze jednak doprecyzowane.

Unia w Bundestagu: możliwy trzeci pakiet odciążający kierowców

W wypowiedzi dla gazety „Bild” wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Unii, Sepp Müller, podkreślił, że sytuacja na rynku paliw może wymagać kolejnych działań państwa.

Jak zaznaczył: „Jeśli blokada Cieśniny Ormuz się utrzyma, powinniśmy uruchomić trzeci pakiet odciążający. W centrum znajdą się wtedy bardziej ukierunkowane wsparcia dla średnich przedsiębiorstw, logistyki oraz osób dojeżdżających do pracy. Jako grupa robocza przedstawimy w tym zakresie konkretne propozycje działań.”

Cieśnina Ormuz jest jednym z kluczowych szlaków transportu ropy naftowej na świecie, dlatego jej ewentualna blokada może mieć bezpośredni wpływ na ceny paliw w Europie.

Wsparcie dla pracowników i podwyższenie ulgi na dojazdy

Według informacji „Bild”, powołującej się na kręgi koalicyjne, wśród rozważanych rozwiązań znajdują się m.in.:

  • ukierunkowana pomoc dla osób o niskich i średnich dochodach,
  • podwyższenie tzw. ulgi na dojazdy (Pendlerpauschale), która miałaby wejść w życie od lipca.

Oznaczałoby to dodatkowe wsparcie finansowe dla osób dojeżdżających codziennie do pracy samochodem, co w Niemczech stanowi znaczną część społeczeństwa, szczególnie poza dużymi miastami.

Ostrzeżenia polityków: brak możliwości trwałych dopłat

Sepp Müller jednocześnie studzi oczekiwania wobec długoterminowej pomocy państwa. Zwrócił uwagę, że sytuacja cenowa nie ustabilizuje się natychmiast.

„Prawda jest również taka: normalizacja cen potrwa miesiące. Trwałe subsydiowanie z pieniędzy podatników jest trudne do utrzymania” – powiedział polityk dla „Bild”.

Oznacza to, że ewentualne nowe wsparcie miałoby raczej charakter czasowy i dostosowany do aktualnej sytuacji na rynku energii, a nie stały system dopłat.

Już dwa wcześniejsze pakiety dla kierowców

Niemiecki rząd federalny oraz Bundestag w ostatnich miesiącach już dwukrotnie wprowadzali działania mające złagodzić skutki wysokich cen paliw:

  • pierwszy pakiet wszedł w życie 1 kwietnia,
  • drugi pakiet został wdrożony 1 maja.

Oba miały na celu zmniejszenie obciążeń finansowych dla kierowców oraz wsparcie gospodarki, szczególnie w sektorze transportu i logistyki.

Co dalej?

Na razie nie ma jeszcze konkretnych decyzji dotyczących trzeciego pakietu. Trwają rozmowy polityczne, a ewentualne działania będą zależeć od dalszego rozwoju sytuacji na rynku ropy oraz stabilności międzynarodowych szlaków dostaw.

Jedno jest jednak jasne: temat cen paliw pozostaje jednym z kluczowych wyzwań politycznych w Niemczech i bezpośrednio wpływa na codzienne życie milionów kierowców.

źródło: focus.de

Berlin: Syryjczyk planował atak terrorystyczny z użyciem pasa szahida

3

Podejrzany o terroryzm przyznaje się do planów zamachu

22-letni obywatel Syrii, podejrzany o działalność terrorystyczną, przyznał się przed sądem do planowania zamachu w Berlinie. Do zatrzymania doszło około sześć miesięcy wcześniej, a teraz sprawa trafiła przed Landgericht Berlin.

Podczas rozprawy mężczyzna zasadniczo potwierdził zarzuty. Jak sam stwierdził, zradykalizował się w internecie i ostatecznie był „zdecydowany” na przeprowadzenie ataku. „Miałem szczęście, że zostałem złapany” – powiedział 22-latek.

Planowany atak na Żydów i „niewiernych”

Z aktu oskarżenia wynika, że najpóźniej od marca 2025 roku podejrzany rozważał przeprowadzenie zamachu terrorystycznego. Jego celem mieli być przede wszystkim Żydzi mieszkający w Berlin, a także osoby, które uważał za „niewiernych”.

Według ustaleń śledczych planował najpierw zaatakować nożem jak największą liczbę osób pochodzenia żydowskiego oraz nie-muzułmanów, a następnie dokonać samobójczego zamachu przy użyciu pasa z materiałami wybuchowymi.

Poważne zarzuty: terroryzm i propaganda

Prokuratura zarzuca mu przygotowywanie poważnego aktu przemocy zagrażającego państwu oraz finansowanie terroryzmu. Dodatkowo oskarżony odpowiada za rozpowszechnianie materiałów propagandowych organizacji terrorystycznych w czterech przypadkach.

Według śledczych w marcu i październiku 2025 roku publikował w mediach społecznościowych nagrania opatrzone pieśniami i hymnami wykorzystywanymi przez tzw. Państwo Islamskie (IS).

„Diabeł siedział w mojej głowie”

Na początku procesu oskarżony opowiedział o swojej drodze do radykalizacji. Twierdzi, że pod koniec 2023 roku przyjechał do Niemiec, aby pracować i zarabiać pieniądze. Z czasem jednak jego cele uległy zmianie.

Jak przyznał, radykalizował się głównie za pośrednictwem internetu, m.in. na platformie TikTok. W rozmowach online interesował się ideą męczeństwa oraz analizował materiały publikowane przez tzw. Państwo Islamskie.

„Diabeł siedział w mojej głowie” – powiedział. „Moje myśli pochodziły od IS”.

Zakup noża i materiałów do budowy ładunku

W trakcie śledztwa ustalono, że 22-latek kontaktował się w sieci z nieznanymi osobami, z którymi omawiał m.in. budowę ładunku wybuchowego i szczegóły potencjalnego zamachu.

Miał również zakupić nóż oraz różne przedmioty przez internet, które – zdaniem śledczych – mogły posłużyć do skonstruowania improwizowanego ładunku wybuchowego lub zapalającego.

„Był o krok od zbudowania bomby”

Z ustaleń prokuratury wynika, że podejrzany znajdował się już na zaawansowanym etapie przygotowań.

„Był bezpośrednio przed zbudowaniem urządzenia wybuchowego” – podkreślono w akcie oskarżenia. Według śledczych rozpoczął już pierwsze próby eksperymentalne.

W swojej wizji zamach miał pozwolić mu „odkupić grzechy” i zapewnić status męczennika zgodnie z ideologią radykalnego islamizmu.

Areszt i dalszy przebieg procesu

Oskarżony mieszkał ostatnio u krewnego w dzielnicy Berlin-Neukölln, gdzie wykonywał prace pomocnicze w biurze podróży.

Od 1 listopada 2025 roku przebywa w areszcie śledczym. Podczas przeszukań zabezpieczono liczne dowody.

Proces będzie kontynuowany – zaplanowano jeszcze cztery dni rozpraw, które mają potrwać do 5 czerwca.

Kolejny sygnał ostrzegawczy

Sprawa ponownie zwraca uwagę na problem radykalizacji w internecie oraz zagrożenia związane z działalnością ekstremistyczną w Germany.

Śledczy podkreślają, że szybka reakcja służb mogła zapobiec tragedii na dużą skalę.

źródło: welt.de

Niezwykła rodzina z Berlina: Lekarze kazali jej „redukować” ciążę. Dziś urodziła dziewiąte dziecko!

4

Niezwykła historia z Berlina trwa dalej

Ta rodzina z Berlina już raz przyciągnęła uwagę mediów na całym świecie. W 2008 roku Roksana Temiz urodziła sześcioraczki – cztery dziewczynki i dwóch chłopców. Dziś, po latach, znów jest o niej głośno. Na świat przyszło jej dziewiąte dziecko, a rodzina liczy obecnie jedenaście osób.

Narodziny w berlińskiej Charité

Dziewczynka o imieniu Ayla przyszła na świat w Virchow-Klinikum der Charité w dzielnicy Wedding. Szczęśliwa mama podzieliła się radosną nowiną w mediach społecznościowych:

„Nasze dziewiąte małe cudo dotarło do nas i dopełniło nasze wielkie szczęście. Ayla już jest” – napisała.

Roksana Temiz prowadzi popularny profil „berliner_sechslinge”, który śledzi około 383 tysięcy osób. Regularnie pokazuje tam codzienność swojej licznej rodziny. Tym razem opublikowała zdjęcie ze szpitala – siedzi na łóżku, otoczona dziećmi i mężem Hikmetem, a na jej ramieniu, owinięta w kocyk, leży nowo narodzona córka.

Pierwsze sześcioraczki w Niemczech od 20 lat

Narodziny sześcioraczków w 2008 roku były wydarzeniem bez precedensu. Był to pierwszy taki przypadek w Niemczech od dwóch dekad i wzbudził ogromne zainteresowanie również w środowisku medycznym. Przed zajściem w ciążę Roksana Temiz przeszła terapię hormonalną. W trakcie ciąży stanęła przed dramatycznym wyborem – lekarze zalecali tzw. redukcję płodów, czyli przerwanie rozwoju części z nich poprzez wstrzyknięcie substancji do serca, aby zwiększyć szanse przeżycia pozostałych dzieci. Kobieta nie zgodziła się na to i zdecydowała się zmienić szpital.

Poród w 27. tygodniu i walka o każdy dzień

W 27. tygodniu ciąży dzieci przyszły na świat dzięki zespołowi specjalistów z Charité. Rana, Adem, Esma, Zeynep, Zehra i Ahmed urodzili się poprzez cesarskie cięcie – bez powikłań. Po porodzie noworodki trafiły na oddział wcześniaków, gdzie panowały bardzo rygorystyczne zasady i precyzyjnie ustalony harmonogram opieki. Rodzice przenieśli tę dyscyplinę do domu, co pozwoliło im zapanować nad codziennym chaosem. Dzięki konsekwencji i dobrej organizacji radzą sobie z wychowywaniem licznej rodziny już od niemal 18 lat. W tym roku sześcioraczki osiągną pełnoletność.

Wielodzietna rodzina stale się powiększa

Gdy w 2008 roku na świat przyszły sześcioraczki, ich starsza siostra Meryem miała cztery lata. Rok później urodził się brat Malik-Mussa, który dziś ma 16 lat. Teraz, wraz z narodzinami małej Ayli, rodzina ponownie się powiększyła. Wszystko wskazuje na to, że najmłodszy członek znów wprowadzi sporo energii i zamieszania do już i tak bardzo intensywnego życia tej berlińskiej rodziny.

Historia, która wciąż fascynuje

Losy rodziny Roksana Temiz od lat budzą zainteresowanie opinii publicznej. Ich historia to przykład ogromnego wyzwania, ale też determinacji i konsekwencji w wychowywaniu wielodzietnej rodziny. Narodziny dziewiątego dziecka pokazują, że ta niezwykła historia wciąż trwa – i nadal przyciąga uwagę nie tylko w Niemczech, ale i poza jego granicami.

źródło: blld.de

Niemcy na samym końcu! Wielka wpadka w rankingu najbardziej przyjaznych miast

2

Coraz więcej turystów wybiera zwiedzanie pieszo

Podczas wyjazdów typu city break wiele osób robi przede wszystkim jedno – dużo spaceruje. Z tego powodu magazyn Time Out ponownie przeanalizował, które miasta są najbardziej przyjazne dla pieszych i opublikował najnowszy ranking.

Stres związany z ruchem drogowym nie należy do przyjemnych aspektów podróżowania. Coraz więcej turystów świadomie rezygnuje więc z samochodu. Często i tak podróżują bez własnego pojazdu lub czują się niepewnie, poruszając się według lokalnych przepisów drogowych.

Dlatego szczególnego znaczenia nabierają miasta, które można bez problemu zwiedzać pieszo. Taki sposób odkrywania nowych miejsc oznacza mniej stresu, jest bardziej przyjazny dla środowiska, a przy okazji sprzyja aktywności fizycznej.

Jak powstał ranking „Time Out”?

Na potrzeby zestawienia magazyn Time Out przeprowadził szeroko zakrojone badania. W ankietach wzięły udział tysiące osób z całego świata – ponad 24 000 mieszkańców oceniło swoje miasta. Dodatkowo uwzględniono opinie ponad 100 ekspertów.

W analizie brano pod uwagę nie tylko ofertę spędzania wolnego czasu, lecz także ogólne odczucia związane z życiem w danym miejscu. Jak podaje Travelbook, szczególną rolę odegrało tzw. „poczucie miejsca” (ang. sense of place).

W przypadku rankingu miast przyjaznych pieszym zastosowano jeszcze bardziej szczegółowe kryteria. Z każdego kraju wybrano najlepiej ocenione miasto i przeanalizowano je pod kątem tzw. „walkability”, czyli możliwości wygodnego poruszania się pieszo. Kluczowe znaczenie miał odsetek mieszkańców, którzy uznali swoje miasto za dobre lub bardzo dobre pod tym względem.

Edinburgh najlepszym miastem dla pieszych w Europie

Pierwsze miejsce w zestawieniu zajęło Edinburgh. Stolica Szkocji słynie z brukowanych ulic i licznych wzniesień, które dla wielu mogą wydawać się wyzwaniem. Jednak to właśnie one nadają miastu wyjątkowy charakter.

Najlepszym sposobem na poznanie Edinburgh jest spacer. Miasto jest stosunkowo kompaktowe, a najważniejsze atrakcje znajdują się blisko siebie. Przechadzka po historycznej Old Town prowadzi m.in. wzdłuż Royal Mile – od zamku Edinburgh Castle aż po malowniczą ulicę Victoria Street, znaną z kolorowych fasad.

Te miasta również sprzyjają spacerom

Wśród europejskich miast szczególnie przyjaznych pieszym znalazły się także:

  • Kopenhaga,
  • Oslo,
  • Stockholm,
  • Paryż,
  • Helsinki,
  • Riga,
  • Wiedeń,
  • Amsterdam.

To miejsca, które według mieszkańców i ekspertów oferują dobre warunki do poruszania się pieszo oraz komfortowego zwiedzania bez konieczności korzystania z samochodu.

Niemcy daleko w tyle

Na tle innych krajów Niemcy wypadają słabo. W międzynarodowym zestawieniu zajmują ostatnie miejsce.

Najlepiej ocenionym niemieckim miastem było Monachium. 75 procent jego mieszkańców uznało, że miasto jest dobre lub bardzo dobre pod względem przyjazności dla pieszych. Mimo to wynik ten wystarczył jedynie na 20. miejsce w globalnym rankingu najbardziej „spacerowych” miast świata.

Wnioski: Europa przyjazna pieszym, ale nie wszędzie

Ranking pokazuje wyraźnie, że wiele europejskich miast stawia na komfort pieszych i ograniczanie ruchu samochodowego. Jednak nie wszystkie kraje nadążają za tym trendem.

Dla turystów oznacza to jedno – wybierając kierunek podróży, coraz częściej warto zwracać uwagę nie tylko na atrakcje, ale także na to, jak łatwo można je odkrywać… na własnych nogach.

źródło: bild.de

„Tęczowe flagi nie zatrzymają nożowników!” Brutalne podsumowanie ery Merkel na marszu w Dreźnie

2

Marsz żałobny w Dreźnie ku pamięci ofiar przemocy

W miniony weekend w Dreźnie odbył się marsz żałobny poświęcony ofiarom przemocy i terroru. Wydarzenie zostało zainicjowane przez Michaela Kyratha, którego 17-letnia córka Ann-Marie została w 2023 roku zamordowana wraz ze swoim partnerem w pociągu regionalnym.

Do tragedii doszło w miejscowości Brokstedt w Szlezwiku-Holsztynie. Sprawcą był Palestyńczyk, który zaatakował ofiary nożem.

Przemówienie przed Frauenkirche wywołało kontrowersje

Podczas wydarzenia głos zabrał m.in. Waldemar Hartmann, który przemawiał przed Frauenkirche Dresden. Jego wystąpienie było jednym z najgłośniejszych momentów całej uroczystości.

Hartmann wygłosił ostrą krytykę, wskazując – jego zdaniem – na systemowe zaniedbania. W swoim przemówieniu powiedział:

„Chcę dziś wnieść skargę. Skargę przeciwko władzom, instytucjom, organizacjom i polityce w tych sprawach, o których dziś tutaj pamiętamy.”

Odwołał się również do słynnych słów Angela Merkel:

„‘Damy radę!’ – pani Merkel wypowiedziała te słowa spokojnie. Kraj do dziś ponosi tego konsekwencje.”

„Tęczowe flagi nie zatrzymają tej tendencji”

W dalszej części przemówienia Hartmann odniósł się do polityki społecznej i integracyjnej:

„Nie powinniśmy się dziwić, jeśli pozwalamy, by to wszystko po prostu się działo, że lista ofiar, które dziś opłakujemy, będzie się nieuchronnie wydłużać. Tęczowymi flagami oraz apelami o różnorodność i integrację nie powstrzymamy tego rozwoju.”

Słowa te wywołały szerokie komentarze i podzieliły opinię publiczną.

Krytyka mediów: „Nikt tego nie wsparł”

Dzień po wydarzeniu Waldemar Hartmann wystąpił w programie NIUS Live, gdzie odniósł się do kulisów swojego wystąpienia oraz samego marszu.

Szczególnie mocno skrytykował brak zainteresowania ze strony mediów:

„Ani jedna gazeta, ani jedna stacja radiowa – nikt nie wsparł tej akcji.”

Według niego wydarzenie nie otrzymało należytej uwagi, mimo jego znaczenia dla uczestników i rodzin ofiar.

Debata publiczna w Niemczech znów zaostrzona

Marsz w Dreźnie oraz towarzyszące mu wypowiedzi wpisują się w szerszą debatę na temat bezpieczeństwa, migracji oraz roli mediów w Niemczech. Wydarzenie pokazuje, jak silne emocje budzą tego typu tematy oraz jak bardzo spolaryzowana pozostaje opinia publiczna w tej kwestii.

źródło: nius.de

Koszty leczenia azylantów w Niemczech rosną do ponad 100 mln euro rocznie!

2

Wydatki na opiekę medyczną dla osób ubiegających się o azyl gwałtownie wzrosły

W Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) znacząco wzrosły wydatki na leczenie medyczne osób ubiegających się o azyl. Dane ujawnione w odpowiedzi na zapytanie parlamentarnej frakcji AfD skierowane do rządu premiera Hendrika Wüsta pokazują wyraźny wzrost kosztów w ostatnich latach – zarówno na poziomie landu, jak i gmin.

Według informacji rządu krajowego, wydatki na świadczenia medyczne w ramach ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl wyniosły:

  • ok. 37,4 mln euro w 2022 roku,
  • ok. 61,6 mln euro w 2023 roku,
  • ok. 68,6 mln euro w 2024 roku.

Na 2025 rok zaplanowano dotychczas około 55,3 mln euro, przy czym ostateczne rozliczenie budżetowe nie jest jeszcze znane.

Jeszcze większe obciążenie dla gmin

Znacznie wyższe koszty ponoszą same samorządy lokalne. Według statystyk dotyczących świadczeń dla osób ubiegających się o azyl, wydatki na leczenie, ciążę i porody wyniosły:

  • ok. 123,6 mln euro w 2022 roku,
  • ok. 118,1 mln euro w 2023 roku,
  • ok. 108,9 mln euro w 2024 roku,
  • ok. 76,6 mln euro w 2021 roku.

Łącznie oznacza to, że koszty systemu opieki zdrowotnej dla tej grupy w NRW sięgają rocznie ponad 100 milionów euro, jeśli uwzględnić zarówno wydatki landu, jak i gmin.

Dodatkowe wsparcie finansowe landu

Rząd NRW dodatkowo pokrywa część szczególnie kosztownych przypadków medycznych. Jeśli wydatki na leczenie jednej osoby przekroczą określony próg (obecnie 25 000 euro rocznie), land partycypuje w nadwyżce kosztów.

Na ten cel przeznaczano w ostatnich latach od nieco ponad 3 mln euro do ponad 6 mln euro rocznie (w latach 2022–2025).

Braki w danych i ograniczona przejrzystość

W odpowiedzi rządu landowego zwrócono uwagę na istotne ograniczenia w dostępnych danych. Jak podkreślono, wydatki w budżecie ujmowane są jedynie jako ogólne sumy.

Brakuje natomiast:

  • szczegółowego podziału kosztów (np. leczenie ambulatoryjne vs. szpitalne),
  • danych dotyczących konkretnych chorób,
  • informacji o liczbie osób objętych leczeniem,
  • pełnych zestawień dotyczących zakresu świadczonych usług.

Oznacza to, że realny obraz wykorzystania systemu ochrony zdrowia przez osoby ubiegające się o azyl pozostaje częściowo nieznany.

Koszty także dla systemu doradczego

Dodatkowe wydatki generują tzw. centra „clearingowe”, które doradzają migrantom w zakresie ich praw do świadczeń zdrowotnych i pomagają w organizacji leczenia.

Ich finansowanie wyniosło:

  • ok. 996 tys. euro w 2024 roku,
  • ok. 937 tys. euro w 2025 roku.

Większość środków pochodzi z budżetu landu oraz funduszy unijnych.

Szerszy kontekst migracyjny

W ubiegłym tygodniu portal NIUS informował, że w pierwszym kwartale 2026 roku do Niemiec przybyło prawie 50 tysięcy migrantów spoza UE w ramach systemu azylowego oraz łączenia rodzin.

W tym okresie:

  • ok. 27 tys. osób otrzymało wizę w ramach łączenia rodzin,
  • 22 491 osób złożyło pierwszy wniosek o azyl.

Według tych danych, autorzy wskazują, że „realna zmiana kursu migracyjnego” w Niemczech nadal nie nastąpiła.

Podsumowanie

Dane z Nadrenii Północnej-Westfalii pokazują wyraźny wzrost kosztów opieki medycznej dla osób ubiegających się o azyl – zarówno na poziomie landu, jak i gmin. Łączne wydatki liczone są w setkach milionów euro rocznie, a jednocześnie rząd przyznaje, że szczegółowe dane dotyczące struktury tych kosztów pozostają niepełne.

źródło: n-tv.de

Afgańczycy „zablokowali” niemiecki system. 17 tysięcy wniosków w jeden weekend!

3

System uznał to za atak hakerski

W niemieckim programie przyjmowania Afgańczyków doszło do poważnego incydentu związanego z bezpieczeństwem danych. Jedna z organizacji pozarządowych miała w krótkim czasie wprowadzić do systemu około 17 tysięcy zgłoszeń, co doprowadziło do przeciążenia systemu informatycznego.

Jak wynika z relacji uczestników procesu, system uznał taką aktywność za próbę ataku typu brute-force i przestał działać. Zdarzenie miało miejsce już w pierwszym weekendzie funkcjonowania specjalnej aplikacji stworzonej do obsługi programu.

Rola organizacji „Kabul Luftbrücke”

Według informacji potwierdzonych przez niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, za incydent odpowiadała organizacja „Kabul Luftbrücke”, która była jedną z instytucji uprawnionych do zgłaszania kandydatów do programu relokacji. Organizacja ta należała do grona podmiotów, którym w 2022 roku powierzono wstępną selekcję Afgańczyków mających szansę na przyjęcie do Niemiec. Po wykryciu nieprawidłowości konta użytkowników powiązane z NGO zostały dezaktywowane. Ministerstwo podało, że doszło do próby wprowadzenia tysięcy zgłoszeń w bardzo krótkim czasie bez odpowiedniej autoryzacji.

Kosztowny system i jego ograniczenia

Na potrzeby programu rząd federalny stworzył dedykowane rozwiązanie informatyczne o wartości około 7 milionów euro, mające zapewnić bezpieczne przetwarzanie wrażliwych danych. Incydent pokazał jednak ograniczenia systemu – tak duża liczba zgłoszeń w krótkim czasie doprowadziła do jego przeciążenia i przerwania działania. Według dostępnych informacji, przy takiej skali zgłoszeń trudno uznać, że wszystkie przypadki zostały wcześniej dokładnie sprawdzone przez organizację, jak przewidywały zasady programu.

Wstrzymanie współpracy i ograniczone informacje

Po zdarzeniu współpraca rządu z „Kabul Luftbrücke” została zawieszona na ponad rok. Informacje na ten temat nie były jednak szeroko komunikowane. Jeszcze w maju 2024 roku ministerstwo informowało jedynie, że organizacja nie bierze aktualnie udziału w wprowadzaniu danych do programu, a jej wcześniejsze działania nie spełniały wymaganych standardów. Jednocześnie podkreślano, że trwają rozmowy w sprawie dalszej współpracy.

Powrót NGO do programu

Ostatecznie w maju 2024 roku organizacja odzyskała możliwość zgłaszania kandydatów do programu. W międzyczasie zmienił się także jej formalny operator – odpowiedzialność przejęła nowo utworzona organizacja non-profit Aab Humanitarian Association gGmbH. „Kabul Luftbrücke” powstała po przejęciu władzy w Afganistanie przez talibów w 2021 roku i angażuje się w pomoc osobom zagrożonym.

Spory prawne i dalsze działania

Ponieważ obecny rząd planuje zakończenie programu przyjmowania Afgańczyków, organizacja koncentruje się obecnie na wsparciu osób, które już otrzymały zgodę na przyjazd do Niemiec.

W praktyce oznacza to również pomoc w postępowaniach sądowych przeciwko państwu niemieckiemu w celu wymuszenia realizacji tych decyzji.

Z danych publikowanych przez organizację wynika, że:

  • 174 sprawy zakończyły się sukcesem,
  • 362 sprawy są w toku,
  • kolejne są przygotowywane.

Setki osób nadal czekają

Według informacji organizacji, ponad 800 Afgańczyków przebywa obecnie w Pakistanie, oczekując na możliwość wjazdu do Niemiec. Za ich wsparcie odpowiada m.in. niemiecka agencja współpracy rozwojowej GIZ.

Wnioski

Sprawa pokazuje złożoność i wyzwania związane z realizacją programów migracyjnych, w których uczestniczą zarówno instytucje państwowe, jak i organizacje pozarządowe. Incydent z masowym wprowadzaniem danych wywołał pytania o procedury bezpieczeństwa, kontrolę zgłoszeń oraz przejrzystość działań administracji.

źródło: bild.de

Niemcy zabierają pracownikom prawie połowę pensji! Gorzej jest tylko w jednym kraju

1

Rekordowe obciążenia wśród krajów rozwiniętych

Niemcy należą do krajów o najwyższym obciążeniu podatkowo-składkowym wśród państw OECD. Według najnowszego raportu „Taxing Wages” opublikowanego 22 kwietnia 2026 roku przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, samotny pracownik o przeciętnych dochodach oddaje państwu aż 49,3% swojego wynagrodzenia w formie podatków i składek.

To wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy wskaźnik ten wynosił 47,9%. Oznacza to, że w ciągu roku obciążenia wzrosły wyraźnie, pogłębiając już i tak wysoką presję fiskalną.

Dla porównania średnia dla całego OECD wynosi 35,1%, czyli o ponad 14 punktów procentowych mniej niż w Niemczech. Wyższy poziom obciążeń odnotowano jedynie w Belgii, gdzie sięga on 52,4%.

Skąd tak wysokie obciążenia? Nie tylko podatki

Wysoki tzw. „klin podatkowo-składkowy” w Niemczech wynika nie tylko z podatku dochodowego, ale przede wszystkim z wysokich składek na ubezpieczenia społeczne.

Według danych niemieckiego Ministerstwa Finansów, ponad dwie trzecie całkowitego obciążenia stanowią właśnie składki.

W 2026 roku obowiązujące stawki prezentują się następująco:

  • ubezpieczenie emerytalne: 18,6% (po 9,3% dla pracownika i pracodawcy),
  • ubezpieczenie pielęgnacyjne: 3,6%, a dla osób bezdzietnych powyżej 23. roku życia 4,2%,
  • ubezpieczenie na wypadek bezrobocia: 2,6%,
  • ubezpieczenie zdrowotne: 14,6% plus średnia składka dodatkowa 2,9% (wzrost z 2,4% rok wcześniej).

Łącznie daje to istotne obciążenie dla wynagrodzeń, które w praktyce odczuwają zarówno pracownicy, jak i pracodawcy.

Rosnące koszty dla pracowników i firm

Średni poziom składek wynosi obecnie 17,5% i jest dzielony po połowie między pracownika a pracodawcę. Podwyżka składki zdrowotnej oznacza dla przeciętnego pracownika około 20 euro mniej netto miesięcznie.

Jednocześnie znacząco podniesiono limity składkowe:

  • w ubezpieczeniu zdrowotnym do 69 750 euro rocznie,
  • w ubezpieczeniu emerytalnym do 101 400 euro rocznie.

Oznacza to, że osoby o wyższych dochodach muszą płacić jeszcze więcej niż dotychczas.

Podatek dochodowy również w czołówce OECD

Nie tylko składki są wysokie. Niemiecki system podatkowy należy również do najbardziej obciążających pod względem samego podatku dochodowego.

Według OECD:

  • przeciętna stawka podatku dochodowego w Niemczech wynosi 37,4%,
  • to trzeci najwyższy wynik wśród krajów OECD, po Belgii i Litwie.

System podatkowy ma charakter progresywny. Oznacza to, że wraz ze wzrostem dochodów rośnie stawka podatkowa:

  • od około 69 878 euro rocznie obowiązuje 42%,
  • powyżej 277 826 euro tzw. „podatek od bogatych” wynosi 45%.

Praca coraz mniej opłacalna?

Wysoki poziom opodatkowania ma – według ekonomistów – wpływ nie tylko na portfele obywateli, ale również na rynek pracy.

Badania wskazują, że:

  • wielu pracownikom o niższych dochodach nie opłaca się zwiększać liczby godzin pracy,
  • wyższy dochód brutto często jest „zjadany” przez podatki i utratę świadczeń,
  • szczególnie dotyczy to osób pracujących w niepełnym wymiarze czasu.

Według analiz Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych (DIW), około połowa ankietowanych kobiet w związkach małżeńskich pracujących na część etatu nie zdecydowałaby się na zwiększenie wymiaru pracy, ponieważ nie przyniosłoby to znaczącej poprawy sytuacji finansowej.

Szara strefa i skutki uboczne systemu

Wysokie obciążenia mogą również sprzyjać rozwojowi pracy „na czarno”. Szacunki wskazują, że wartość szarej strefy w Niemczech sięga około 538 miliardów euro, co odpowiada mniej więcej jednej ósmej PKB kraju. To oznacza, że znacząca część aktywności gospodarczej odbywa się poza oficjalnym systemem podatkowym.

Brak perspektyw na obniżki

Zgodnie z analizami, w najbliższych latach nie widać realnych szans na zmniejszenie obciążeń fiskalnych. Wręcz przeciwnie – planowane są kolejne zmiany, które mogą je zwiększyć.

Wśród rozważanych działań znajdują się m.in.:

  • likwidacja tzw. „oddzielnego opodatkowania małżonków” (Ehegattensplitting),
  • dalsze podwyżki podatku od wyrobów tytoniowych,
  • wprowadzenie podatku cukrowego w części landów,
  • możliwe zmiany w podatku od spadków, szczególnie dotyczące dużych majątków.

Niemcy na tle innych krajów

Dane OECD pokazują wyraźne różnice między Niemcami a innymi państwami rozwiniętymi:

  • Szwajcaria: ok. 23%,
  • Irlandia: ok. 27%,
  • USA: ok. 30%,
  • Wielka Brytania: ok. 29%,
  • Nowa Zelandia: ok. 21%,
  • Australia: ok. 27%.

W wielu z tych krajów obciążenia są niemal o połowę niższe niż w Niemczech, co – według części ekonomistów – zwiększa ich atrakcyjność dla pracowników i inwestorów.

Trend: coraz większe obciążenia

Niemcy od kilku lat notują systematyczny wzrost tzw. klina podatkowo-składkowego. W 2025 roku odnotowano kolejny wzrost – już czwarty z rzędu. Oznacza to, że trend nie tylko się utrzymuje, ale stopniowo się nasila, co może mieć długofalowe konsekwencje dla rynku pracy, konsumpcji i konkurencyjności gospodarki.

źródło: jungefreiheit.de

Niemiecki socjal pęka w szwach! Szokujące dane o „emeryturach” dla cudzoziemców.

2

Rekordowy wzrost liczby świadczeniobiorców

Liczba osób korzystających z tzw. podstawowego zabezpieczenia na starość (Grundsicherung im Alter) w Niemczech znacząco wzrosła w ostatnich latach. W grudniu 2025 roku świadczenie to pobierało około 764 tysiące osób, czyli o blisko 200 tysięcy więcej niż w 2020 roku.

Oznacza to wzrost o około 35% w ciągu pięciu lat – wynika z danych niemieckiego urzędu statystycznego.

Wyraźna różnica między Niemcami a cudzoziemcami

Dynamika wzrostu liczby świadczeniobiorców jest jednak bardzo nierównomierna:

  • liczba niemieckich emerytów korzystających z pomocy wzrosła z ok. 412 tys. do 489 tys. (ok. +19%),
  • liczba cudzoziemców wzrosła z ok. 152 tys. do 275 tys. (ok. +81%).

W efekcie udział cudzoziemców wśród wszystkich beneficjentów zwiększył się z 27% w 2020 roku do 36% w 2025 roku. Oznacza to, że obecnie ponad co trzeci odbiorca tego świadczenia nie ma niemieckiego obywatelstwa.

Rosnące koszty dla państwa

Wraz ze wzrostem liczby świadczeniobiorców rosną także wydatki publiczne:

  • w 2020 roku wynosiły ok. 3,3 mld euro,
  • w 2023 roku – 4,2 mld euro,
  • w 2024 roku – około 5,1 mld euro.

Dane za 2025 rok nie są jeszcze dostępne, jednak trend wskazuje na dalszy wzrost.

Największe wzrosty wśród wybranych grup

Szczególnie widoczny wzrost dotyczy niektórych grup narodowościowych:

  • liczba obywateli Ukrainy pobierających świadczenie wzrosła z ok. 19,5 tys. w 2020 roku do ponad 104 tys. w 2025 roku (ponad pięciokrotny wzrost),
  • liczba beneficjentów z tzw. głównych krajów azylowych wzrosła z ok. 23,9 tys. do 36,3 tys. (ok. +52%).

W grudniu 2025 roku największe grupy stanowili:

  • Syryjczycy – 14 385 osób,
  • Afgańczycy – 9 170,
  • Irańczycy – 5 105,
  • Irakijczycy – 5 085.

Dodatkowo około 24 tys. osób z Turcji pobierało to świadczenie.

Duże różnice w skali korzystania ze świadczeń

Istotne różnice widać także w odsetku osób korzystających z pomocy:

  • wśród niemieckich emerytów świadczenie pobiera około 2,8%,
  • wśród cudzoziemców aż 25,7% (czyli około co czwarty emeryt).

Dla porównania – w 2020 roku było to 17,2%, co oznacza znaczący wzrost w ostatnich latach.

Czym jest „Grundsicherung im Alter”?

Podstawowe zabezpieczenie na starość to świadczenie socjalne dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny (w Niemczech od 65 do 67 lat), ale ich dochody nie wystarczają na utrzymanie.

Świadczenie to:

  • nie jest częścią systemu emerytalnego,
  • wypłacane jest przez urzędy socjalne,
  • przysługuje również osobom, które nie odprowadzały składek w Niemczech.

Przyczyny wzrostu

Na wzrost liczby świadczeniobiorców wpłynęło kilka czynników:

  • zmiany w przepisach (m.in. wprowadzenie tzw. dodatku do emerytury od 2021 roku, który umożliwił większej liczbie osób ubieganie się o świadczenie),
  • rosnąca liczba migrantów uprawnionych do pomocy,
  • rozszerzenie prawa do świadczeń dla obywateli Ukrainy od 2022 roku.

Spór polityczny

Dane wywołują debatę polityczną na temat przyszłości systemu socjalnego w Niemczech. Część polityków wskazuje na rosnące obciążenie finansowe i konieczność zmian, inni podkreślają znaczenie wsparcia dla osób w trudnej sytuacji życiowej.

Wnioski

System podstawowego zabezpieczenia na starość w Niemczech obejmuje coraz większą liczbę osób, a jego koszty rosną. Jednocześnie struktura beneficjentów zmienia się, co staje się przedmiotem intensywnej debaty publicznej i politycznej.

źródło: n-tv.de

Niemcy: Dramat kierowcy na parkingu. Chciał tylko coś ugotować, spalił auto

0

Groźny pożar na parkingu dla ciężarówek

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w miejscowości Ramstein-Miesenbach w Nadrenii-Palatynacie. 33-letni kierowca ciężarówki zatrzymał się na parkingu, by przygotować sobie szybki posiłek. Jak się okazało – decyzja ta miała poważne konsekwencje.

Jedna chwila nieuwagi i wybuchł ogień

Kierowca użył palnika gazowego, aby ugotować jedzenie. Wystarczył moment nieuwagi – doszło do zapłonu kartusza gazowego. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się wewnątrz kabiny ciężarówki, obejmując kolejne elementy pojazdu.

Szybka reakcja służb zapobiegła tragedii

Mężczyzna zdołał w porę opuścić płonący pojazd. Na miejscu przypadkowo znalazł się patrol policji autostradowej, który natychmiast podjął działania.

Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, zarządzili ewakuację innych ciężarówek stojących w pobliżu i wezwali kolejne służby. Straż pożarna szybko opanowała sytuację i ugasiła pożar.

Kierowca trafił do szpitala

33-latek odniósł lekkie obrażenia i został przewieziony do szpitala. Na szczęście jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo – po krótkim czasie został wypisany.

Będą konsekwencje

Mimo że zdarzenie zakończyło się bez ofiar, sprawa nie pozostanie bez konsekwencji. Przeciwko kierowcy wszczęto postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania pożaru.

Wnioski

Incydent pokazuje, jak niebezpieczne może być używanie otwartego ognia w zamkniętej przestrzeni, zwłaszcza w pojeździe. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnego zagrożenia życia i dużych strat materialnych.

źródło: bild.de