Niemcy planują rewolucję w systemie świadczeń: Kindergeld bez konieczności składania wniosku

1

Rząd przygotowuje reformę wypłaty Kindergeld

W Niemczech trwają prace nad poważną zmianą w systemie świadczeń rodzinnych. Zgodnie z propozycją rządu federalnego, od 2027 roku rodzice mają otrzymywać Kindergeld automatycznie, bez konieczności składania tradycyjnego wniosku. Obecnie każde dziecko uprawnione do tego świadczenia wymaga osobnego wniosku od rodziców – co wielu uważa za zbędną biurokrację.

Projekt zmian został przedstawiony przez ministra finansów, Larsa Klingbeila, który jest jednocześnie przewodniczącym SPD i wicekanclerzem. Celem reformy ma być zdjęcie z młodych rodzin obowiązku żmudnego wypełniania dokumentów tuż po narodzinach dziecka oraz uproszczenie całego systemu pomocy socjalnej.

Jak ma działać nowy system?

Nowe rozwiązanie ma być wprowadzane etapami:

  • Marzec 2027 – automatyczna wypłata Kindergeld dla rodzin, które już otrzymywały to świadczenie na inne dzieci. Po narodzinach nowego dziecka pieniądze trafią na konto tej samej osoby, która do tej pory pobierała świadczenie.
  • Listopad 2027 – rozszerzenie automatycznej wypłaty na rodziny, które dopiero po raz pierwszy zakładają Kindergeld dla nowo narodzonego dziecka, pod warunkiem że urząd zna już dane bankowe przynajmniej jednego z rodziców.

Kluczowym elementem jest to, aby urząd znał numer konta (IBAN) rodzica – najczęściej przekazywany już podczas rejestracji dziecka lub przez portal podatkowy Elster.

Uzasadnienie zmian

Według autorów reformy obecny system jest zbyt skomplikowany i powoduje, że rodzice często nie składają wniosku na czas, przez co tracą prawo do świadczenia lub otrzymują je z opóźnieniem. Automatyczne wypłaty mają temu zaradzić i sprawić, że pomoc państwa będzie trafiała do rodzin sprawniej i szybciej, szczególnie w kluczowym momencie po narodzinach dziecka.

Finansowe konsekwencje i skala świadczeń

Obecnie Kindergeld w Niemczech wynosi 259 euro miesięcznie na każde dziecko, niezależnie od dochodu rodziny. W 2025 roku w ramach tego świadczenia wypłacono łącznie około 55 miliardów euro, obejmując wsparciem blisko 17,6 mln dzieci.

Co dalej?

Projekt trafi teraz do dalszych konsultacji i głosowań w Bundestagu oraz do Bundesratu, zanim zostanie ostatecznie przyjęty. W przypadku zatwierdzenia zmiany od 2027 roku tysiące rodzin ma zostać automatycznie objętych świadczeniem bez konieczności składania wniosków.

Debata publiczna nad reformą już się rozpoczęła – zwolennicy podkreślają korzyści dla młodych rodziców i uproszczenie systemu, podczas gdy krytycy mogą wskazywać na kwestie kosztów lub potencjalnych problemów administracyjnych w nowych rozwiązaniach.

źródło: tagesschau.de

Niemcy: Afgańczyk zaatakował Świadków Jehowy na dworcu głównym w Würzburg

0

Groźny incydent w porannych godzinach na dworcu w Würzburg

W niemieckim mieście Würzburg doszło do niebezpiecznego zdarzenia z użyciem noża. Na terenie dworca głównego (Hauptbahnhof) 35-letni obywatel Afganistanu zaatakował kilka osób. Do incydentu doszło około godziny 7:50 rano w strefie hali wejściowej dworca.

Z informacji przekazanych przez policję wynika, że podejrzany przebywał w tym czasie w rejonie wejścia do budynku. Następnie podszedł do stoiska należącego do Świadków Jehowy i bez ostrzeżenia wykonał kilka pchnięć nożem w kierunku 68-letniego mężczyzny.

Trzy osoby poszkodowane

Oprócz 68-latka napastnik zaatakował fizycznie również dwóch innych mężczyzn w wieku 55 i 51 lat. Według oficjalnego komunikatu służb, wszystkie trzy osoby doznały lekkich obrażeń.

Policja podkreśliła jednak, że żadna z ofiar nie odniosła ran ciętych ani kłutych. Oznacza to, że mimo użycia noża nie doszło do bezpośredniego zranienia ostrzem.

Błyskawiczna reakcja świadków i służb

Bezpośrednio po ataku zareagowali obecni na miejscu przechodnie. Wśród nich znajdował się funkcjonariusz policji po służbie, który natychmiast podjął interwencję. Dzięki wspólnemu działaniu kilku osób 35-letni napastnik został obezwładniony jeszcze na placu przed dworcem.

Krótko po wpłynięciu pierwszego zgłoszenia alarmowego na miejsce przybył patrol Federalnej Policji (Bundespolizei), który dokonał tymczasowego zatrzymania podejrzanego. Do działań włączyły się również liczne patrole policji z Würzburg, które niezwłocznie pojawiły się na miejscu zdarzenia.

Dalsze czynności wyjaśniające

Sprawca został zatrzymany, a śledztwo prowadzone jest przez właściwe organy. Na obecnym etapie policja nie przekazała dodatkowych informacji dotyczących motywu działania 35-latka ani jego stanu psychicznego.

Incydent wywołał niepokój wśród mieszkańców oraz podróżnych korzystających z dworca w Würzburg. Dzięki zdecydowanej reakcji świadków i szybkiej interwencji służb udało się jednak zapobiec poważniejszym konsekwencjom zdarzenia.

źródło: nius.de

Niemcy w marcu: co zmienia się dla emerytów, kierowców i uchodźców?

2

Marzec przynosi w Niemczech szereg zmian, które wpłyną na życie emerytów, kierowców, uchodźców oraz wszystkich konsumentów. Od wyższych składek zdrowotnych, przez nowe zasady weryfikacji kredytowej, po przesunięcie czasu na letni – warto wiedzieć, jakie nowości czekają obywateli.

Wyższe składki zdrowotne obniżą emerytury

Wiele niemieckich kas chorych podniosło na początku roku dodatkowe składki. Dla seniorów otrzymujących emeryturę ustawową oznacza to niższe świadczenia netto, zwykle zauważalne dopiero w marcu.

Opóźnienie wynika z § 247 zdanie 3 V Księgi Kodeksu Socjalnego (SGB V), który reguluje obowiązkowe ubezpieczenie emerytów w około 98% przypadków. Przy przeciętnej podwyżce składki o 0,4% i emeryturze brutto 1000 euro, netto seniorzy otrzymają około 2 euro mniej, ponieważ połowę dodatkowej składki pokrywa pracodawca.

Nowy scoring kredytowy od Schufa

Agencja kredytowa Schufa wprowadza nowe, uproszczone i bardziej przejrzyste kryteria oceny zdolności kredytowej. Planowane jest wprowadzenie 12 kryteriów, które zastąpią dotychczasowy system.

Konsumenci będą mogli samodzielnie wglądać w swoje dane poprzez konto użytkownika, zakładając je w aplikacji webowej na komputerze, laptopie, tablecie lub smartfonie. Schufa planuje zakończyć wdrożenie nowego systemu pod koniec marca, zastępując dotychczasowy scoring podstawowy oraz sześć branżowych (banki, oszczędnościowe, spółdzielcze, telekomunikacja, handel detaliczny i e-commerce).

Po weryfikacji użytkownik zobaczy, jakie informacje o jego umowach gromadzi Schufa i które firmy w ostatnich 12 miesiącach pytały o jego zdolność kredytową. Dane i scoring będą aktualizowane kwartalnie.

Nowe tablice rejestracyjne dla małych pojazdów

Od 1 marca wszystkie małe pojazdy mechaniczne (motorower, hulajnoga elektryczna do 50 cm³ lub 4 kW) muszą posiadać aktualne tablice ubezpieczeniowe. To dowód wykupienia polisy OC. Nieprzestrzeganie tego przepisu grozi karą administracyjną.

Dotyczy to także motorowych wózków inwalidzkich, czterokołowych lekkich pojazdów (quady do 45 km/h) oraz mikro-pojazdów elektrycznych (Segway, e-hulajnogi). W przypadku najmniejszych pojazdów wprowadzono mniejsze tablice naklejane.

Przedłużenie ochrony dla uchodźców z Ukrainy

Tymczasowy status ochronny dla osób uciekających przed wojną w Ukrainie zostaje przedłużony o kolejny rok – do 4 marca 2027. Automatycznie przedłużane są też pozwolenia na pracę i nakazy zamieszkania, bez konieczności składania wniosków. Regulacja wynika z „Drugiego Rozporządzenia w sprawie przedłużenia zezwoleń pobytowych dla uchodźców z Ukrainy”.

Wyjątkiem są uchodźcy z Ukrainy nieposiadający ukraińskiego obywatelstwa, którzy nie mieli prawa stałego pobytu ani uznania ochrony w Ukrainie przed wojną. W ich przypadku obowiązują ogólne przepisy prawa azylowego i pobytowego.

Zakaz radykalnego przycinania drzew i krzewów

Od marca nie wolno wykonywać radykalnych cięć żywopłotów, krzewów oraz drzew liściastych i iglastych. Zakaz obowiązuje do 30 września i ma chronić ptaki w okresie lęgowym.

Dozwolone są jedynie cięcia pielęgnacyjne i formujące przez cały rok, z zachowaniem ostrożności wobec gniazd i przy unikaniu mrozu, aby nie uszkodzić roślin.

Przejście na czas letni

W nocy z 29 marca zegary przesuwane są o godzinę do przodu (czas letni). Noc jest krótsza o godzinę. Zmiana czasu może wywoływać efekty podobne do jet lagu – organizm potrzebuje 1–2 dni, aby przestawić rytm dobowy. Zmiana wpływa na temperaturę ciała, wydzielanie hormonów i metabolizm.

Podsumowanie

Marzec w Niemczech przynosi zmiany w finansach seniorów, nowych zasadach kredytowych, ruchu drogowym, ochronie środowiska i statusie uchodźców. Warto zwrócić uwagę na wszystkie terminy i przepisy, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji finansowych lub prawnych.

źródło: mdr.de

Niemcy: Spór o cukier wybuchł na nowo. Czy będzie nowy podatek?

1

Debata o wprowadzeniu podatku od cukru w Niemczech wchodzi w nową fazę. Choć podczas zjazdu federalnego CDU propozycja została odrzucona, Daniel Günther z landu Schleswig-Holstein zapowiada dalsze działania – tym razem za pośrednictwem Bundesratu, czyli izby reprezentującej kraje związkowe. Spór dotyczy nie tylko polityki zdrowotnej, lecz także granic ingerencji państwa w rynek i indywidualne wybory konsumentów.

CDU odrzuca propozycję, ale Schleswig-Holstein nie rezygnuje

Daniel Günther, przewodniczący CDU w Schleswig-Holstein, zapowiedział, że nie wycofa się z pomysłu wprowadzenia opłaty uzależnionej od zawartości cukru w produktach spożywczych. Mimo przegranej podczas głosowania na zjeździe partii, podkreślił w rozmowie ze „Spiegel”, że temat nie jest zamknięty.

Jak zaznaczył, regionalna CDU w Schleswig-Holstein przyjęła uchwałę popierającą takie rozwiązanie. Według Günthera inicjatywa cieszy się szerokim poparciem społecznym oraz wsparciem środowisk medycznych i organizacji konsumenckich.

Günther zapowiedział wykorzystanie wszystkich dostępnych możliwości politycznych, w szczególności ścieżki legislacyjnej przez Bundesrat.

Podatek cukrowy i ograniczenia dla sprzedaży napojów energetycznych

Propozycja nie ogranicza się wyłącznie do opłaty od cukru. Günther opowiada się również za wprowadzeniem minimalnego wieku 16 lat przy sprzedaży napojów energetycznych. Jak podkreślił, jest to kwestia ochrony dzieci i młodzieży.

Podczas zjazdu CDU Günther bezskutecznie apelował do delegatów o poparcie wniosku swojego landu. Zwracał uwagę, że jedna czwarta dzieci w Niemczech ma nadwagę. W jego ocenie konieczne jest zastosowanie mechanizmu fiskalnego o charakterze regulacyjnym, który wpłynie na ograniczenie nadmiernego spożycia cukru i przeciwdziałanie poważnym problemom zdrowotnym.

„To nie zakazy, lecz bodziec rynkowy” – argumentacja Günthera

Günther odrzucił krytykę ze strony części partyjnych kolegów, którzy zarzucali mu dążenie do polityki zakazów lub zwiększania dochodów budżetowych. W jego ocenie podatek uzależniony od zawartości cukru nie ma charakteru represyjnego ani fiskalnego.

Günther argumentuje, że umiarkowana opłata, skonstruowana w oparciu o poziom cukru w produkcie, stanowiłaby bodziec rynkowy dla producentów do modyfikowania receptur i ograniczania zawartości cukru. Odwołuje się przy tym do doświadczeń innych państw, gdzie podobne rozwiązania doprowadziły do realnych zmian w składzie produktów i przyniosły pozytywne efekty zdrowotne.

Günther wskazał także na koszty ponoszone przez system ochrony zdrowia w związku z nadwagą i chorobami wynikającymi z nadmiernego spożycia cukru wśród młodych ludzi. W jego ocenie mamy do czynienia z sytuacją „zawodności rynku”, w której zyski są prywatyzowane, a koszty leczenia ponosi całe społeczeństwo.

Ostry sprzeciw w CDU: „To zielona polityka opiekuńcza”

Propozycja spotkała się z wyraźnym sprzeciwem części kierownictwa CDU. Wicesekretarz generalna partii Christina Stumpp podczas zjazdu stanowczo odrzuciła inicjatywę. Podkreśliła, że CDU wierzy w odpowiedzialność obywateli, a nie w ich paternalistyczne traktowanie.

Jej zdaniem podatki nie zastąpią indywidualnej odpowiedzialności, a podatek cukrowy nie jest polityką zdrowotną, lecz przejawem „zielonej polityki opiekuńczej”. Krytyczne stanowisko zajął również minister rolnictwa i żywności Badenii-Wirtembergii Peter Hauk.

Sprzeciw wobec podatku cukrowego wcześniej wyraził także federalny minister żywności Alois Rainer (CSU).

Silne wsparcie środowisk medycznych i organizacji konsumenckich

Decyzja zjazdu CDU spotkała się z krytyką ze strony organizacji konsumenckich i środowisk lekarskich. Przewodnicząca Marburger Bund, Susanne Johna, zwróciła uwagę, że napoje bezalkoholowe często zawierają wielokrotność zalecanej dziennej dawki cukru. W szczególności dzieci i młodzież regularnie spożywają znaczne ilości cukru, co sprzyja otyłości, cukrzycy oraz próchnicy.

Organizacja Foodwatch zaapelowała do krajów związkowych o poparcie inicjatywy Schleswig-Holstein w Bundesracie. W ocenie jej przedstawicieli CDU zmarnowała szansę na ograniczenie chorób i związanych z nimi cierpień, a także na zmniejszenie wielomiliardowych kosztów dla systemu ochrony zdrowia.

Jeszcze przed zjazdem 46 organizacji medycznych i konsumenckich wystosowało apel do CDU o poparcie podatku cukrowego. Wśród sygnatariuszy znalazły się m.in. Foodwatch, Marburger Bund, Federalna Izba Lekarska (Bundesärztekammer) oraz medyczne towarzystwa naukowe.

Spór o kierunek polityki zdrowotnej w Niemczech

Debata o podatku cukrowym wykracza poza samą kwestię fiskalną. Dotyczy fundamentalnego pytania o rolę państwa w kształtowaniu nawyków żywieniowych oraz o to, czy mechanizmy rynkowe powinny być wykorzystywane do realizacji celów zdrowotnych.

Z jednej strony stoją zwolennicy instrumentów ekonomicznych, które mają ograniczyć negatywne skutki nadmiernego spożycia cukru. Z drugiej – obrońcy modelu opartego na odpowiedzialności indywidualnej i minimalnej ingerencji państwa.

Günther zapowiada, że mimo porażki na zjeździe CDU, sprawa podatku cukrowego w Niemczech nie została zakończona. Kolejnym etapem sporu może stać się Bundesrat, gdzie kraje związkowe mają możliwość inicjowania i wpływania na proces legislacyjny.

źródło: spiegel.de

Azylanci w Niemczech dostaną szansę na zarobek szybciej niż kiedykolwiek

5

Nowe regulacje mają umożliwić azylantom szybki dostęp do rynku pracy

Federalny Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt (CSU), przedstawił plan „Szybkiej możliwości pracy”, którego celem jest umożliwienie osobom ubiegającym się o azyl rozpoczęcia zatrudnienia w Niemczech w możliwie najkrótszym czasie. Według informacji „Bild am Sonntag”, azylanci będą mogli podjąć pracę już po trzech miesiącach pobytu w kraju, niezależnie od tego, czy ich procedura azylowa została zakończona.

„Osoby przybywające do Niemiec powinny mieć możliwość pracy – i to szybko” – mówił Dobrindt. „Najlepsza integracja odbywa się poprzez udział w życiu zawodowym. Naszym celem jest umożliwienie realnego uczestnictwa w społeczeństwie poprzez działalność zawodową”.

Brak obowiązku pracy, pełna swoboda wyboru

Nowe przepisy nie przewidują obowiązku pracy. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie dostępu do pełnoetatowych oraz drobnych zatrudnień (minijobs). Jak podkreśla rzeczniczka ministra, „nowe regulacje nie zmieniają przebiegu ani wyniku procedury azylowej. To, czy ktoś pracuje, nie ma wpływu na ostateczną decyzję o przyznaniu ochrony lub odmowie azylu”. Procedura azylowa będzie więc prowadzona niezależnie od podjętej pracy.

Wyłączenia i zasady wynagrodzenia

Zgodnie z planem, z prawa do pracy wyłączeni są odrzuceni azylanci oraz osoby, które nie współpracują w procedurze, np. ukrywają swoją tożsamość lub wprowadzają w błąd co do powodów ucieczki.

Rzeczniczka Dobrindta zaznaczyła, że osoby pracujące zachowują swoje wynagrodzenie, jednak jeśli pobierają świadczenia socjalne, ich zarobki będą odpowiednio uwzględniane – np. w przypadku kosztów zakwaterowania.

Szybsza integracja przez pracę – odpowiedź na wyzwania rynku

Plan „Szybkiej możliwości pracy” ma służyć przede wszystkim efektywnej integracji społecznej i zawodowej azylantów. Zdaniem ministra, wczesne włączenie imigrantów na rynek pracy zwiększa ich samodzielność, redukuje obciążenie systemu świadczeń socjalnych oraz wspiera lokalną gospodarkę.

Eksperci podkreślają, że dostęp do pracy już w trakcie procedury azylowej może znacząco poprawić perspektywy osób ubiegających się o azyl, ułatwiając im naukę języka niemieckiego, adaptację kulturową oraz zdobycie doświadczenia zawodowego.

Reakcje społeczne i polityczne

Decyzja ministra Dobrindta wywołała szeroką dyskusję polityczną. Z jednej strony wskazuje się na korzyści dla rynku pracy i integracji, z drugiej pojawiają się pytania o skuteczność kontroli oraz ryzyko nadużyć wśród osób, które próbują ominąć procedury azylowe.

Ministerstwo zapewnia jednak, że nowe przepisy nie osłabiają procedur azylowych, a praca osób ubiegających się o azyl pozostaje w pełni dobrowolna.

Podsumowanie

Nowy plan „Szybkiej możliwości pracy” w Niemczech wprowadza możliwość zatrudnienia azylantów już po trzech miesiącach pobytu, niezależnie od zakończenia procedury azylowej. Jest to część strategii integracyjnej federalnego rządu, mającej na celu zwiększenie uczestnictwa imigrantów w rynku pracy, ograniczenie zależności od świadczeń socjalnych i szybszą adaptację społeczną. Regulacje przewidują wyjątki dla osób odrzuconych i tych, które nie współpracują w procesie azylowym.

źródło: zeit.de

Niemcy w obliczu fali przemocy na dworcach: cudzoziemcy 5–8 razy częściej w statystykach przestępstw

3

Wzrost przestępczości w pociągach i na dworcach

Nowe dane Federalnej Policji Niemiec (Bundespolizei) wskazują na alarmujący wzrost przemocy w transporcie kolejowym w Niemczech. W 2025 roku zarejestrowano ponad 980 przestępstw z użyciem noża oraz około 2 200 przestępstw seksualnych w pociągach i na dworcach. Liczby te pokazują wyraźną eskalację zagrożeń dla pasażerów i pracowników kolei.

Nadreprezentacja cudzoziemców w statystykach

Analiza danych ujawnia także znaczną nadreprezentację cudzoziemców wśród sprawców przestępstw. W porównaniu do ich udziału w populacji niemieckiej, osoby nieposiadające obywatelstwa niemieckiego są:

  • pięciokrotnie częściej podejrzewane o przestępstwa z użyciem przemocy,
  • sześciokrotnie częściej o ataki nożem,
  • aż ośmiokrotnie częściej o przestępstwa seksualne.

Te liczby potwierdzają, że problem przemocy na dworcach nie jest wyłącznie incydentalny, a strukturalny i wymaga natychmiastowych działań prewencyjnych.

Najbardziej niebezpieczne dworce w Niemczech

Federalna Policja Niemiec wskazała dziesięć głównych dworców jako tzw. „hotspoty przemocy”. Liderem zestawienia jest Leipzig z 859 zarejestrowanymi przestępstwami, dalej plasują się:

  • Dortmund – 735 przestępstw,
  • Berlin – 654 przestępstw,
  • Köln, Hannover, Hamburg, München, Nürnberg, Frankfurt am Main i Düsseldorf – w dalszej kolejności.

Dodatkowo policja odnotowała 5 660 aktów przemocy wobec funkcjonariuszy w obszarze kolejowym, co oznacza kolejny wzrost w stosunku do roku poprzedniego.

Reakcja władz i środki bezpieczeństwa

Bezpośrednim impulsem do pilnego zwołania szczytu bezpieczeństwa był śmiertelny atak na kontrolera biletów. W spotkaniu uczestniczyli:

  • minister transportu Patrick Schnieder,
  • prezeska Bahn, Evelyn Palla,
  • przedstawiciele policji i związków zawodowych.

Podjęto decyzję o natychmiastowych działaniach mających na celu ochronę personelu i pasażerów:

  1. Wyposażenie kontrolerów biletów w kamery typu bodycam – pozwalające na rejestrację incydentów i zwiększenie bezpieczeństwa pracowników.
  2. Instalacja przycisków alarmowych – umożliwiających szybkie wezwanie służb w sytuacjach zagrożenia.
  3. Rozbudowa monitoringu wideo na dworcach – szczegółowy plan finansowania nie został jeszcze określony.

Strategia Bundespolizei: ochrona granic i prewencja

Federalna Policja Niemiec zaznacza, że w związku z poważną sytuacją na dworcach nie planuje odciągania personelu z granic. Argumentuje, że takie działanie mogłoby pogorszyć sytuację, sprzyjając wzrostowi nielegalnej migracji.

Podsumowanie

Rok 2025 przyniósł w Niemczech wyraźny wzrost przemocy w transporcie kolejowym. Dane pokazują, że zagrożenie dotyczy zarówno pasażerów, jak i personelu, a szczególnie narażeni są cudzoziemcy w statystykach przestępczości. Władze podejmują kroki w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa, ale sytuacja wymaga dalszej, systemowej interwencji oraz monitorowania w dłuższym czasie.

źródło: nius.de

Niemcy: Setki islamistów wróciło z Syrii. Służby alarmują o realnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa

3

Alarmujące dane służb bezpieczeństwa

Co najmniej 400 osób spośród tych, którzy w minionych latach wyjechali z Niemiec do Syrii jako tzw. „bojownicy dżihadu”, ponownie przebywa na terytorium Republiki Federalnej Niemiec – informuje niemiecki dziennik Tagesspiegel. Dane te budzą poważne obawy wśród ekspertów ds. bezpieczeństwa, którzy ostrzegają przed wysokim poziomem ryzyka związanego z powrotem zradykalizowanych islamistów.

Szczególne zaniepokojenie wywołują doniesienia, że w ostatnim czasie z syryjskich więzień mogło uciec kilku osadzonych islamistów. Taki rozwój sytuacji zwiększa niepewność co do faktycznej liczby osób mogących przedostać się do Europy, w tym do Niemiec.

Policja i kontrwywiad ostrzegają przed możliwą radykalizacją

Związek Zawodowy Policji (Gewerkschaft der Polizei) ostrzegł, że część powracających islamistów może „kierować się żądzą zemsty”. Oznacza to, że niektórzy z nich mogą być skłonni do ponownego zaangażowania się w działalność ekstremistyczną.

Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji (Bundesamt für Verfassungsschutz) wskazuje, że osoby wracające z Syrii mogą posiadać przeszkolenie w zakresie obsługi broni, doświadczenie bojowe oraz silną indoktrynację islamistyczną. Dodatkowo wielu z nich mogło doznać traum wojennych, co – w ocenie służb – zwiększa ryzyko nieprzewidywalnych zachowań.

Skala zjawiska: tysiące wyjazdów od 2011 roku

Z danych syryjskich stron konfliktu oraz niemieckiego rządu wynika, że od 2011 roku – czyli od wybuchu wojny domowej w Syrii – do tego kraju oraz do Iraku wyjechało łącznie około 1150 islamistów posiadających niemieckie obywatelstwo lub wywodzących się z Niemiec cudzoziemców.

Szacuje się, że łącznie około 1500 mężczyzn i kobiet powiązanych z Niemcami wyjechało do Syrii, by wesprzeć różne organizacje dżihadystyczne. Zdecydowana większość z nich wspierała tzw. „Państwo Islamskie” (IS) – organizację terrorystyczną, która w latach 2014–2019 kontrolowała rozległe terytoria w Syrii i sąsiednim Iraku.

Bilans powrotów i ofiar

Według Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Bundesministerium des Innern, BMI), którym kieruje Alexander Dobrindt (CSU), do Niemiec powróciło ponad 470 islamistów – kobiet i mężczyzn. Około 30 z nich ponownie opuściło terytorium Republiki Federalnej, w tym osoby deportowane.

Z przekazanych danych wynika również, że co czwarty z islamistów, którzy wyjechali z Niemiec do Syrii i Iraku, zginął podczas działań wojennych. Oznacza to, że konflikt pochłonął życie znacznej części wyjeżdżających bojowników.

Nowa sytuacja polityczna w Syrii

Pod koniec 2024 roku doszło do istotnych zmian politycznych w Syrii. Po obaleniu dyktatury Baszara al-Asada większość terytorium kraju przejęły ugrupowania islamistyczne pod przywództwem Ahmeda al-Scharaa.

Nowy lider opowiada się za budową silnie scentralizowanego państwa i sprzeciwia się koncepcji federalizmu, promowanej przez kurdyjskie władze regionalne. Zmiana układu sił w Syrii może mieć wpływ na dalsze migracje oraz sytuację przebywających tam byłych bojowników.

Wyzwania dla niemieckiego systemu bezpieczeństwa

Powrót setek osób z doświadczeniem bojowym, przeszkoleniem militarnym i możliwą radykalizacją ideologiczną stanowi poważne wyzwanie dla niemieckich służb bezpieczeństwa. Monitorowanie, ocena zagrożenia oraz ewentualne postępowania karne wobec powracających wymagają znacznych zasobów organizacyjnych i operacyjnych.

Eksperci podkreślają, że choć nie każdy powracający stanowi bezpośrednie zagrożenie, skala zjawiska oraz niepewność co do stopnia radykalizacji poszczególnych osób powodują, iż sytuacja jest traktowana z najwyższą powagą.

Debata publiczna w Niemczech koncentruje się obecnie wokół pytania, jak skutecznie pogodzić kwestie bezpieczeństwa narodowego z obowiązującym porządkiem prawnym oraz prawami obywatelskimi. W obliczu nowych danych i zmieniającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie temat ten pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla niemieckiej polityki wewnętrznej.

źródło: nius.de

Prawie 100 tysięcy internetowych donosów na źle zaparkowane pojazdy. Frankfurt zarobił milion euro

1

W Niemczech rośnie znaczenie obywatelskiej kontroli w egzekwowaniu przepisów drogowych. We Frankfurcie nad Menem od dwóch lat funkcjonuje internetowy portal, za pośrednictwem którego mieszkańcy mogą zgłaszać nieprawidłowo zaparkowane pojazdy. Skala zjawiska jest znacząca – do urzędu wpłynęło już ponad 96 tysięcy prywatnych zgłoszeń online. Podobne rozwiązania działają również w Offenbach i Bad Homburg.

Obywatelskie zgłoszenia jako narzędzie walki z nieprawidłowym parkowaniem

Parkowanie na ścieżkach rowerowych, chodnikach czy miejscach przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami od lat stanowi poważny problem w niemieckich miastach. W odpowiedzi na te zjawiska część samorządów umożliwiła mieszkańcom zgłaszanie wykroczeń – w niektórych przypadkach także za pośrednictwem specjalnych portali internetowych.

Frankfurt nad Menem wprowadził taką możliwość dwa lata temu. Jak poinformował urząd porządkowy miasta (Ordnungsamt), od tego czasu wpłynęło około 96 200 prywatnych zgłoszeń online dotyczących nieprawidłowego parkowania.

Tylko w 2025 roku niemal 50 tysięcy zgłoszeń

W samym 2025 roku do władz Frankfurtu wpłynęło 49 500 prywatnych zgłoszeń złożonych przez internet. Oprócz tego 7 280 zawiadomień przesłano w tradycyjnej formie – na przykład za pomocą pobranego formularza wysłanego pocztą.

Urząd porządkowy podkreśla, że wskaźnik rozpatrywania spraw wynosi 100 procent. Portal internetowy uznano za funkcjonalne i praktyczne rozwiązanie. Wprowadzono go również w odpowiedzi na wcześniejszą krytykę, że część prywatnych zgłoszeń pozostawała bez rozpatrzenia.

Jednocześnie pojawiła się debata publiczna dotycząca charakteru takich zawiadomień. W przestrzeni publicznej padały zarzuty o sprzyjanie donosicielstwu (Denunziantentum), co wywołało kontrowersje wokół roli obywateli w egzekwowaniu przepisów.

Milion euro wpływów z prywatnych zgłoszeń

Z danych przekazanych przez władze Frankfurtu wynika, że miasto osiągnęło w 2025 roku około miliona euro dochodu dzięki postępowaniom wszczętym na podstawie prywatnych zgłoszeń. Samorząd zapowiada dalsze rozszerzanie funkcjonalności portalu – jesienią mają zostać dodane kolejne kategorie wykroczeń.

Offenbach: dużo zgłoszeń, niska skuteczność

Podobny system działa również w Offenbach. W 2025 roku do miasta wpłynęło drogą elektroniczną 18 438 zgłoszeń. Jednak tylko 6 082 z nich uznano za możliwe do wykorzystania w postępowaniu.

Jak wyjaśniła rzeczniczka miasta, ogólny wskaźnik wykorzystania zgłoszeń wynosi około 30 procent. Przyczyną jest m.in. fakt, że część wykroczeń została już wcześniej udokumentowana przez pracowników służb drogowych, a w innych przypadkach brakuje niezbędnych danych – takich jak zdjęcia potwierdzające naruszenie, dokładne informacje o miejscu i czasie zdarzenia, dane świadków czy numer rejestracyjny pojazdu.

Każde zgłoszenie musi być ręcznie weryfikowane, co wiąże się z dużym nakładem pracy administracyjnej.

Bad Homburg przyspiesza obsługę zgłoszeń

W Bad Homburg w połowie 2025 roku wprowadzono całkowicie elektroniczny system przetwarzania zgłoszeń. Jak poinformował rzecznik miasta, zmiana znacząco usprawniła procedurę. Dane są obecnie wprowadzane w bardziej uporządkowany sposób, co poprawia jakość przekazywanych informacji.

W 2025 roku mieszkańcy Bad Homburg złożyli około 2 000 prywatnych zgłoszeń online. Około 29 procent z nich okazało się niewystarczających do dalszego wykorzystania.

Władze miasta oceniają jednak, że po wprowadzeniu elektronicznej obsługi relacja między nakładem pracy a efektami jest obecnie zadowalająca, a zmiana stanowi wyraźne usprawnienie również z perspektywy mieszkańców.

Obywatelska kontrola – skuteczność czy kontrowersje?

System internetowych zgłoszeń pokazuje, że niemieckie samorządy coraz częściej angażują mieszkańców w egzekwowanie przepisów drogowych. Z jednej strony rozwiązanie przynosi wymierne efekty finansowe i organizacyjne, z drugiej wywołuje dyskusję o granicach obywatelskiej kontroli oraz roli administracji w ściganiu wykroczeń.

Skala zgłoszeń we Frankfurcie – blisko 100 tysięcy w ciągu dwóch lat – świadczy o dużym zainteresowaniu mieszkańców takim narzędziem. Jednocześnie doświadczenia Offenbach pokazują, że skuteczność systemu zależy w dużej mierze od kompletności i jakości przekazywanych informacji.

źródło: hessenschau.de

Niemcy: Środowiska lewicowe zarzucają władzom Buchenwaldu brak antyizraelskiej narracji

0

Planowana demonstracja w rocznicę wyzwolenia obozu

W Weimarze, w landzie Turyngia, wybuchł poważny spór wokół planowanej demonstracji przed Miejscem Pamięci KL Buchenwald. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez niemieckie media, m.in. „Neue Zürcher Zeitung”, przedstawiciele środowisk lewicowo-radykalnych zapowiedzieli protest w rocznicę wyzwolenia dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Organizatorzy zamierzają wystąpić przeciwko kierownictwu miejsca pamięci. Twierdzą, że instytucja ta – w ich ocenie – nie jest wystarczająco krytyczna wobec Izraela, a nawet rzekomo tworzy przestrzeń dla „negowania ludobójstwa”.

Planowana demonstracja w tak symbolicznym dniu wywołała falę oburzenia w Niemczech.

„Kufiyas in Buchenwald” – kim są organizatorzy?

Za inicjatywą stoi sojusz działający pod nazwą „Kufiyas in Buchenwald”. Grupa domaga się prawa do noszenia na terenie byłego obozu palestyńskich chust (kufij). Samo noszenie takiej chusty nie jest co do zasady zabronione. Spór dotyczy jednak kontekstu politycznego.

W kwietniu ubiegłego roku kierownictwo miejsca pamięci odmówiło wstępu kobiecie, która – według informacji medialnych – zamierzała wykorzystać „kufiję” jako element protestu przeciwko Izraelowi. Sprawa trafiła do sądu, który przyznał rację administracji Miejsca Pamięci KL Buchenwald.

Na instagramowym profilu inicjatywy występuje kobieta przedstawiająca się jako „antyfaszystowska aktywistka Anna M.”. Twierdzi ona, że otrzymała zakaz wstępu. W swoim wystąpieniu powołuje się na przysięgę złożoną przez ocalałych z Buchenwaldu – zobowiązanie do walki o sprawiedliwość wobec sprawców zbrodni nazistowskich. Pyta, jak to możliwe, że – jak twierdzi – właśnie w tym miejscu ma dochodzić do „negowania ludobójstwa Palestyńczyków”. Wydany wobec niej zakaz określa jako „represję anty-palestyńską”.

Udział organizacji ocenianych jako ekstremistyczne

Według relacji medialnych sojusz skupia środowiska określane jako lewicowo-ekstremistyczne, antysemickie oraz podatne na narracje spiskowe.

Wśród wspierających inicjatywę znajduje się stowarzyszenie „Jüdische Stimme” („Głos Żydowski”), które niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) klasyfikuje jako „organizację o potwierdzonych dążeniach ekstremistycznych”. Organizacja ta po ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku brała udział w zgromadzeniach o charakterze antyizraelskim i wzywała do bojkotu Izraela.

Wśród sygnatariuszy pojawia się również Niemiecki Związek Wolnomyślicieli, w którego otoczeniu – jak podają media – rozpowszechniane są teorie spiskowe dotyczące m.in. pandemii COVID-19 i NATO. Wskazuje się także na bliskość części środowisk wobec Rosji oraz ruchu BDS (Boycott, Divestment and Sanctions), nawołującego do bojkotu Izraela.

Do grona wspierających zaliczana jest także Niemiecka Partia Komunistyczna (DKP), którą Verfassungsschutz klasyfikuje jako partię marksistowsko-leninowską o charakterze lewicowo-ekstremistycznym, prezentującą antyzachodnią i ostrą antyizraelską retorykę. Wśród osób popierających inicjatywę wymienia się również byłego polityka partii Die Linke i radnego z Hanoweru Ingo Jägera, grupę „Prawniczki przeciwko ludobójstwu” oraz inicjatywę „Darmstadt dla Palestyny”.

Ostre reakcje władz i dyplomacji

Planowana demonstracja spotkała się z jednoznaczną krytyką ze strony przedstawicieli władz.

Pełnomocnik rządu federalnego ds. walki z antysemityzmem, Felix Klein (58 lat), określił zapowiadane wydarzenie jako „nowe dno znanej niestety zamiany ról sprawcy i ofiary”. Potępił – jak to ujął – „frontalny atak na godność pamięci o ofiarach Zagłady”.

Równie stanowczo zareagował ambasador Izraela w Niemczech Ron Prosor. Stwierdził, że w miejscu, gdzie mordowano Żydów, ma dziś odbywać się demonstracja przeciwko państwu żydowskiemu. W jego ocenie dochodzi do odwracania historii, relatywizowania ofiar i przedstawiania antysemityzmu jako formy aktywizmu politycznego.

Zawiadomienie do prokuratury

Jak poinformowały media, Volker Beck, przewodniczący Niemiecko-Izraelskiego Towarzystwa (Deutsch-Israelische Gesellschaft), złożył zawiadomienie przeciwko organizatorom. Powołuje się przy tym na § 130 niemieckiego kodeksu karnego (StGB), który dotyczy m.in. podżegania do nienawiści, relatywizowania Holokaustu oraz zakłócania porządku publicznego.

Do momentu publikacji artykułu organizatorzy inicjatywy „Kufiyas in Buchenwald” nie odpowiedzieli na zapytania medialne.

źródło: bild.de

Transport odpadów z Niemiec zatrzymany na A4. 23 tony miały trafić do Polski!

1

Kolejny transport odpadów z Niemiec został zatrzymany na polskiej autostradzie A4. Służby skarbowe i inspekcja ochrony środowiska wykryły nielegalny przewóz w pobliżu granicy.

Do kontroli doszło w rejonie przejścia granicznego Jędrzychowice. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali ciężarówkę przewożącą około 23 ton odpadów pochodzących z Niemiec.

Kontrola przy granicy

Transport wzbudził podejrzenia podczas rutynowej kontroli drogowej. Dokumenty przewozowe nie zgadzały się z rzeczywistą zawartością naczepy. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że przewożony ładunek stanowił odpady, które powinny podlegać specjalnym procedurom transportowym i środowiskowym.

Według ustaleń służb, odbiorca w Polsce nie posiadał wymaganych zezwoleń ani na przetwarzanie, ani na legalną utylizację odpadów.

Sprawą natychmiast zajęła się wojewódzka inspekcja ochrony środowiska. Transport został uznany za nielegalny.

Odpady wrócą do Niemiec

Po decyzji inspektorów ciężarówka nie została dopuszczona do dalszej jazdy w głąb kraju. Ładunek skierowano z powrotem do Niemiec. Konwój był eskortowany przez funkcjonariuszy aż do granicy.

Polskiemu odbiorcy grożą teraz poważne konsekwencje finansowe. W podobnych przypadkach kary mogą sięgać nawet setek tysięcy złotych.

Problem powraca

To nie pierwszy przypadek zatrzymania nielegalnych transportów odpadów na Dolnym Śląsku. Polskie służby od dłuższego czasu prowadzą wzmożone kontrole ciężarówek wjeżdżających do kraju.

W ostatnich latach wielokrotnie informowano o próbach nielegalnego przywozu odpadów z zagranicy, w tym z Niemiec. Według danych służb, tylko w regionie dolnośląskim przechwycono już dziesiątki ton nielegalnych śmieci.

Kontrole na autostradzie A4 mają zapobiegać sytuacjom, w których Polska staje się miejscem nielegalnego składowania odpadów z innych państw.

źródło: polenjournal.de