Oto w jakich sytuacjach pracodawca w Niemczech może obniżyć wynagrodzenie!

Pracodawca w Niemczech nie może ni z tego, ni z owego obniżyć pensji pracownikom. Nawet jeśli szef jest niezadowolony z wyników pracy lub gdy popełniono poważne błędy, nie może tak po prostu zmniejszyć wynagrodzenia. Ale: nie ma reguły bez wyjątków. W pewnych okolicznościach obniżenie pensji jest jak najbardziej dopuszczalne. W tym artykule wskażemy, kiedy wynagrodzenie może zostać zmniejszone i jakimi innymi metodami mogą posłużyć się pracodawcy w Niemczech…

Obniżenie wynagrodzenia: czy jest to dopuszczalne w Niemczech?

Co do zasady pracodawca jest związany umową o pracę. Oznacza to, że musi on co miesiąc wypłacać uzgodnioną kwotę wynagrodzenia. Błędy lub słabe wyniki nie uzasadniają obniżenia pensji. Pracownicy nie muszą odnosić sukcesów. Mają po prostu starać się, aby w ramach swoich możliwości jak najlepiej wypełniać powierzone im zadania.

Obniżka wynagrodzenia jest dopuszczalna tylko w przypadku wyraźnych i możliwych do udowodnienia słabych wyników w dłuższym okresie czasu. To, że przejściowo są one gorsze, nie jest wystarczającym argumentem.

Warunki: kiedy szef może dokonać potrąceń z wynagrodzenia?

Zanim pracodawca będzie mógł obniżyć wynagrodzenie, musi wytknąć pracownikowi złe wyniki pracy i zażądać ich poprawy. Jeśli tak się nie stanie, pensja może zostać zmniejszona. Jednak nawet wtedy konieczna jest konsultacja z radą zakładową. Należy poinformować ją o planowanym obniżeniu wynagrodzenia, aby mogła znaleźć alternatywne rozwiązania leżące w interesie pracownika.

W przypadku rażących zaniedbań lub nawet celowych błędów, pracodawcy może z kolei przysługiwać odszkodowanie. Może to również prowadzić do obniżenia wynagrodzenia pracownika. Z kolei jeśli pracowaliście sumiennie, szef nie może tak po prostu zapłacić Wam mniej, nawet jeśli pomyłka wiązała się z wysokimi kosztami dla firmy.

Przykłady: przyczyny redukcji wynagrodzenia

Czy zatem szef w ogóle nie ma możliwości obniżenia wynagrodzenia? Otóż nie, są pewne sytuacje, w których pracodawca jak najbardziej jest uprawniony do wypłacenia pracownikowi niższej pensji. Oto możliwe powody zmniejszenia wynagrodzenia:

  • wynagrodzenie uzależnione od wyników

W umowie o pracę można ustalić, że część wynagrodzenia jest uzależniona od określonych celów i osiągnięć. Jeśli nie zostaną one zrealizowane, dodatek do pensji nie jest wypłacany lub jest wypłacany w niepełnej wysokości. Może to skutkować tym, że wynagrodzenie będzie niższe w porównaniu z poprzednim rokiem lub miesiącem.

  • godziny ujemne 

W przypadku elastycznego czasu pracy często zdarza się, że pracownicy przez pewien czas pracują mniej i w ten sposób powstają tzw. godziny ujemne (niem. Minusstunden). Są one ewidencjonowane na koncie czasu pracy i muszą być wyrównane w ustalonym przedziale czasowym, np. przez nadgodziny. Jeśli nie dojdzie do tego wyrównania, wynagrodzenie pracownika może zostać obniżone, ponieważ pracował on mniej niż ustalono w umowie.

  • wypowiedzenie zmieniające 

Pracodawca w Niemczech może też obniżyć wynagrodzenie pracownika w drodze tzw. wypowiedzenia zmieniającego (niem. Änderungskündigung). Jest to wypowiedzenie umowy o pracę i zarazem propozycja kontynuacji stosunku pracy na zmienionych warunkach – w tym przypadku za niższe wynagrodzenie. Firmy muszą jednak spełnić pewne warunki, a z kolei pracownicy mogą wnieść powództwo o ochronę przed wypowiedzeniem (niem. Kündigungsschutzklage), jeśli nie chcą się zgodzić na nowe warunki.

  • zmiana za obopólną zgodą

Obniżenie wynagrodzenia może nastąpić również za wyraźną zgodą pracownika. W tym przypadku nie chodzi o jednostronne obniżenie wynagrodzenia przez pracodawcę, ale o wspólne dostosowanie obowiązującej umowy o pracę. Jest to możliwe np. w przypadku zapowiedzi redukcji zatrudnienia. Aby uniknąć zwolnienia, pracownik może zgodzić się na obniżenie pensji.

  • potrącenie

Jeżeli pracownik spowodował szkodę wskutek rażącego niedbalstwa lub umyślnie, pracodawca może w pewnych okolicznościach potrącić kwotę swojego roszczenia odszkodowawczego z jego wynagrodzenia. Jeśli wartość wyrządzonej szkody wynosi np. około 250 euro, można tę kwotę potrącić z kolejnej wypłaty. Również w sytuacji, gdy w jednym miesiącu wypłacono zbyt wysokie wynagrodzenie z powodu błędu księgowego, można to zrównoważyć w kolejnym miesiącu i zmniejszyć wynagrodzenie w ramach wyrównania.

O ile pracodawca może obniżyć wynagrodzenie?

Jeśli ma nastąpić obniżka wynagrodzenia, pracownicy naturalnie zadają sobie pytanie: o ile pracodawca może obciąć pensję? 10 procent? 20 procent? 200 czy 500 euro? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Decydującym czynnikiem jest indywidualna sytuacja i powód obniżki wynagrodzenia.

Wysokość obniżki wynagrodzenia może być ograniczona układem zbiorowym i obowiązującą płacą minimalną. Po obniżce pracownicy nie mogą zarabiać mniej, niż wynika to z obowiązujących przepisów.

Obniżenie wynagrodzenia w związku z chorobą

W przypadku choroby pracownika zastosowanie ma ustawa o kontynuacji wypłaty pensji przez pracodawcę (Entgeltfortzahlungsgesetz). Oznacza to, że jeśli poinformujecie pracodawcę o chorobie i otrzymacie zwolnienie lekarskie, będziecie nadal otrzymywać pełne wynagrodzenie, pomimo niezdolności do pracy. Pracodawca będzie wypłacał Wam pensję przez okres do sześciu tygodni. W przypadku długotrwałej choroby, począwszy od siódmego tygodnia otrzymacie zasiłek chorobowy z kasy chorych.

Jest to jednak równoznaczne z obniżeniem wynagrodzenia. Z kasy chorych otrzymacie 70 procent wynagrodzenia brutto, czyli mniej niż w przypadku wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy wypłacanego przez pracodawcę. W przypadku nowych pracowników taka forma obniżenia pensji w przypadku choroby może mieć miejsce już w pierwszych czterech tygodniach. Dzieje się tak dlatego, że przepisy dotyczące kontynuacji wypłaty wynagrodzenia przez pracodawcę w przypadku choroby zaczynają obowiązywać dopiero po upływie czterech tygodni zatrudnienia. W innym przypadku pracownik od razu przechodzi na (obniżony) zasiłek chorobowy.

Obniżenie wynagrodzenia w przypadku złej sytuacji ekonomicznej

Obniżenie pensji w przypadku złej sytuacji ekonomicznej jest możliwe tylko w sytuacji naprawdę kryzysowej. Kiepski kwartał z niewielkimi stratami to za mało. Sytuacja gospodarcza musi stanowić poważne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Ale wówczas nie wolno obniżać pensji poszczególnym pracownikom. W takiej sytuacji wszyscy pracownicy muszą być w równym stopniu dotknięci zmniejszeniem wynagrodzeń. W przeciwnym razie byłaby to bezprawna dyskryminacja.

Obniżenie wynagrodzenia w przypadku przeniesienia

Jeśli zostaniecie przeniesieni przez pracodawcę na inne stanowisko, szef może wpaść na pomysł, aby jednocześnie obniżyć Wasze wynagrodzenie. Często możliwość przeniesienia jest uregulowana w umowie, więc pracownicy muszą zaakceptować taką zmianę miejsca pracy, a nawet konkretnego zakresu obowiązków – o ile jest to uzasadnione. Jednak jednoczesne obniżenie wynagrodzenia nie jest takie proste.

Firma nie może jednostronnie obniżyć Waszego wynagrodzenia. Jest to możliwe tylko za Waszą zgodą, zazwyczaj w drodze umowy zmieniającej. Aby Wasze wynagrodzenie zostało obniżone, musicie wyrazić na to zgodę na piśmie.

Czy obniżenie wynagrodzenia jest możliwe bez zmiany umowy?

Jeśli wynagrodzenie pracownika ma być zmienione w perspektywie długoterminowej, wymaga to zmiany umowy. Może to być albo wypowiedzenie zmieniające, albo zgoda pracownika na dostosowanie umowy.

Jeśli wysokość wynagrodzenia wynika z układu zbiorowego pracy, nie ma potrzeby indywidualnej zmiany umowy. Korekty w układach zbiorowych mają zastosowanie także do poszczególnych stosunków pracy.

Obniżka wynagrodzenia: co robić?

Jeśli szef zapowiada obniżkę wynagrodzenia, z którą się nie zgadzacie lub którą uważacie wręcz za niezgodną z prawem, możecie złożyć sprzeciw. W najlepszym przypadku uda się znaleźć jakieś rozwiązanie zadowalające obie strony.

Jednak w praktyce często jest to trudne. W razie wątpliwości sąd pracy rozstrzygnie, która ze stron ma rację.

Alternatywy dla obniżki wynagrodzenia

Jeśli pracodawcy są niezadowoleni z pracowników, mogą zastanawiać się nie tylko nad obniżką wynagrodzenia. Utrzymujące się słabe wyniki mogą skutkować otrzymaniem upomnienia. Jest to ostrzeżenie i wezwanie do zmiany zachowania i wykonywania obowiązków zgodnie z oczekiwaniami i ustaleniami. Jeśli upomnienie okaże się nieskuteczne, pracodawca może zdecydować się na pójście o krok dalej:

  • wypowiedzenie umowy z powodów związanych z osobą pracownika

Jeżeli wyniki pracy zatrudnionego są tak słabe, że w rezultacie zagrożone są interesy przedsiębiorstwa, może dojść do zwolnienia z powodów związanych z osobą pracownika (niem. personenbedingte Kündigung). Zanim to jednak nastąpi, należy zastosować „łagodniejsze środki”, których celem jest poprawa wyników pracy pracownika. Na przykład przeniesienie na inne stanowisko, na którym istnieje możliwość uzyskania lepszych wyników – bez obniżania jego wynagrodzenia.

  • wypowiedzenie umowy z powodów związanych z zachowaniem pracownika

Osoby, które przez dłuższy czas pozostają daleko w tyle za kolegami, mogą również stracić pracę w drodze wypowiedzenia umowy z powodów związanych z zachowaniem pracownika (niem. verhaltensbedingte Kündigung). Również w tym przypadku należy najpierw podjąć próbę poprawy wydajności za pomocą innych środków. Ponadto, przed ostatecznym zwolnieniem należy udzielić co najmniej jednego upomnienia. Zwolnienie z pracy z powodów związanych z zachowaniem pracownika wynika z niewypełniania obowiązków umownych.

Niemcy odsyłają brata ofiary głośnego „mordu w Tiergarten” — rodzina obawia się prześladowań w Gruzji

0

Deportacja przeprowadzona nocą — przebieg akcji

Wczesnym rankiem w czwartek funkcjonariusze niemieckiej policji przeprowadzili deportację członków rodziny Suraba Changoschwilego do Gruzji. Jak informowały wcześniej tagesschau.de i Deutsche Welle, anonimowe źródło z otoczenia rodziny potwierdziło tygodnikowi Die Zeit, że na liście pasażerów znalazły się również osoby nieletnie. Według komunikatu Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, z lotniska BER wystartował czarterowy samolot z 48 osobami, które zostały przetransportowane do Tbilisi. Ministerstwo nie ujawniło dalszych szczegółów operacji.

Świadectwa przekazane mediom wskazują, że policjanci rano siłą otworzyli drzwi mieszkania Suraba Changoschwilego w Brandenburgii, zabezpieczyli telefony członków rodziny i przewieźli ich na lotnisko. Rodzina wiedziała od miesięcy, że grozi jej deportacja — jesienią 2024 roku administracyjny sąd w Poczdamie odrzucił bez podania dodatkowych uzasadnień wnioski o wstrzymanie wydalenia, a od tamtej pory decyzja o deportacji mogła być wykonana w każdej chwili.

Status prawny i dotychczasowe odwołania

Surab Changoschwili, podobnie jak jego zamordowany przed laty brat, nie otrzymał w Niemczech statusu azylanta. Próby uzyskania ochrony prawnej przed wydaleniem zakończyły się niepowodzeniem; sąd administracyjny nie przychylił się do środków odwoławczych wniesionych przez rodzinę. W efekcie urzędowe decyzje wykonano drogą deportacji zbiorowej, z użyciem lotu czarterowego.

Obawy o bezpieczeństwo w Gruzji

Rodzina Changoschwili obawia się o swoje życie po odesłaniu do Gruzji. W Tbilisi i w innych rejonach kraju członkowie mniejszości czeczeńskiej od lat spotykają się z represjami. Według relacji medialnych już w 2015 roku doszło w stolicy do zamachu na Salimchana (Selimchana) Changoschwilego — wtedy napad nie został wyjaśniony, a sprawcy nie zostali ujęci. W przeszłości także osoby z dalszych linii rodu były w Gruzji prześladowane. Dodatkowo lokalne doniesienia wskazują na zaostrzone działania policji wobec przedstawicieli mniejszości czeczeńskiej, podczas gdy obywatele Federacji Rosyjskiej mogą relatywnie łatwo przekraczać granicę bez wiz.

W tych okolicznościach krytycy deportacji ostrzegają, że odesłanie członków rodziny osoby, która padła ofiarą zleconego mordu, naraża ich na realne zagrożenie.

Reakcje polityczne — krytyka i obawy o sygnał międzynarodowy

Przeciw deportacji wystąpili politycy opozycyjni i obrońcy praw człowieka. Robin Wagener, odpowiedzialny za politykę wschodnią w klubie poselskim Zielonych, określił decyzję jako „zimną i cyniczną”. W jego ocenie rząd federalny wysyła w ten sposób fatalny sygnał wobec przeciwników prezydenta Rosji Władimira Putina — sugerując, że Niemcy nie zapewnią im wsparcia w sytuacji zagrożenia.

Równocześnie rząd koalicyjny zapowiedział zwiększenie liczby deportacji jako cel polityczny; przeciwnicy tej polityki wskazują jednak na konieczność indywidualnej oceny ryzyka bezpieczeństwa osób kierowanych poza granice kraju.

Kontekst sprawy: morderstwo w Tiergarten i los sprawcy

Przypomnijmy, że sześć lat temu w centrum Berlina — na terenie Tiergarten — Selimchan (Salimchan) Changoschwili, pochodzący z Czeczenii obywatel Gruzji, został zastrzelony przez płatnego zabójcę. Sprawcą był Wadim Krassikow, określany w mediach jako rosyjski zlecony zabójca. Krassikow został w Niemczech skazany za to zabójstwo, jednak — jak przypomina tekst — rok temu w wyniku wymiany więziennej został zwolniony. Ten fakt oraz dotychczasowy brak rozliczenia wszystkich okoliczności zbrodni dodatkowo zaostrza obawy dotyczące bezpieczeństwa rodziny deportowanych.

Perspektywy i pytania bez odpowiedzi

Sprawa rodzi istotne pytania prawne i humanitarne: czy przy wydalaniu przeprowadzono pełną ocenę ryzyka związanego z powrotem rodzin ofiar do kraju, gdzie miały już miejsce ataki wobec członków rodu; czy procedury odwoławcze były wystarczająco przejrzyste; oraz jakie informacje o sytuacji bezpieczeństwa uwzględniono przy podejmowaniu decyzji o zbiorowej deportacji. Krytycy domagają się jawności i dokładnego wyjaśnienia przesłanek, które skłoniły władze do wykonania deportacji mimo trwających obaw.

źródło: zeit.de

Niemcy: pijany mężczyzna z Ghany zaatakował kobiety na dworcu głównym w Hamburgu

0

Agresja wobec dwóch młodych kobiet – świadkowie zareagowali błyskawicznie

W nocy z 24 na 25 października 2025 roku na dworcu głównym w Hamburgu doszło do poważnego incydentu. Około godziny 00:13 na peronie numer 1 37-letni obywatel Ghany dopuścił się napaści na tle seksualnym wobec dwóch młodych kobiet w wieku 19 i 20 lat.

Według ustaleń policji mężczyzna w stanie silnego upojenia alkoholowego dotykał kobiet w sposób niedozwolony, co wywołało ich przerażenie. W obronie ofiar natychmiast stanęli przypadkowi świadkowie – 19-letnia kobieta oraz jej rówieśnik, którzy ruszyli na pomoc.

Cios w twarz obrońcy – szybka interwencja ochrony kolei

Podczas interwencji napastnik stał się agresywny. W pewnym momencie uderzył młodego mężczyznę w twarz, powodując lekkie obrażenia. Na miejsce natychmiast przybyli pracownicy ochrony Deutsche Bahn, którzy obezwładnili i zatrzymali sprawcę do czasu przybycia funkcjonariuszy policji.

Jak przekazały służby, kobiety znajdowały się w silnym szoku po zdarzeniu i wymagały wsparcia psychicznego. Policja zapowiedziała, że ponownie skontaktuje się z ofiarami, aby zapewnić im ochronę i pomoc.

1,99 promila alkoholu we krwi – noc w policyjnym areszcie

Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał 1,99 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie spędził noc w areszcie.

Śledczy z Federalnej Policji w Hamburgu prowadzą obecnie postępowanie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw napaści seksualnej i uszkodzenia ciała.

Policja: szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii

Funkcjonariusze podkreślili, że dzięki odwadze i natychmiastowej reakcji młodych świadków sytuacja nie przerodziła się w coś znacznie poważniejszego. Jednocześnie apelują do mieszkańców, by w podobnych przypadkach nie pozostawali obojętni, ale reagowali w sposób bezpieczny i informowali służby.

źródło: bild.de

Niemcy: masowy karambol na A45 koło Lüdenscheid — cztery auta, 13 osób, siedem rannych

1

Nagłe zderzenie na autostradzie

W niedzielę wieczorem na autostradzie A45 w kierunku Frankfurtu, w rejonie Lüdenscheid (Nadrenia Północna-Westfalia), doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem czterech samochodów. W pojazdach łącznie przebywało 13 osób, w tym pięcioro dzieci.

Obraz miejsca zdarzenia — zniszczenia i porozrzucane przedmioty

Na miejscu widać było ciężkie zniszczenia: trzy wraki leżały częściowo wbite jeden w drugi na pasie ruchu, a elementy karoserii znajdowały się rozrzucone po jezdni. Na poboczu przewrócony na bok był Volkswagen; z jego wnętrza wystawały ubrania, pieluszki oraz inne przedmioty codziennego użytku, co dodatkowo podkreślało dramatyzm zdarzenia.

Siedem osób rannych — w większości lekkie obrażenia

Według komunikatu policji i służb ratunkowych siedem osób zostało rannych i przewiezionych karetkami do pobliskich szpitali. Na chwilę obecną służby informowały, że obrażenia mają charakter lekki. Nie podano informacji, czy wśród poszkodowanych znajdują się dzieci.

Ogromna mobilizacja straży pożarnej i ratowników

Ze względu na liczbę uczestników wypadku oraz skalę zniszczeń, na odcinku wprowadzono alarm „Massenanfall von Verletzten” (masowy napływ poszkodowanych). Do akcji wysłano liczne zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego, które udzieliły pierwszej pomocy i zabezpieczyły rannych przed transportem do szpitali.

Zamknięcie autostrady i prace porządkowe

Autostrada A45 była zamknięta przez kilka godzin w związku z pracami ratunkowymi i usuwaniem wraków oraz rozproszonych elementów pojazdów. Długi czas trwania utrudnień wynikał z konieczności dokładnego zabezpieczenia miejsca zdarzenia, udzielenia pomocy poszkodowanym oraz przywrócenia przejezdności jezdni.

Postępowanie policji — wyjaśnianie przyczyn wypadku

Dokładny przebieg zdarzeń oraz przyczyna karambolu pozostają przedmiotem trwającego śledztwa policji. Funkcjonariusze przeprowadzają oględziny miejsca, zbierają materiał dowodowy oraz przesłuchują uczestników i świadków, by ustalić, co doprowadziło do zderzenia czterech pojazdów.

Skutki dla lokalnej społeczności i wnioski

Incydent wywołał duże poruszenie wśród mieszkańców Lüdenscheid i użytkowników autostrady; właściciele pobliskich przedsiębiorstw oraz świadkowie podkreślali zaskoczenie skalą zniszczeń i szczęście, że obrażenia okazały się w większości niegroźne. Przypomina to, jak szybko zwykła podróż może zmienić się w dramatyczne wydarzenie i jak istotne są sprawne procedury ratunkowe.

źródło: bild.de

Uzbrojony mężczyzna z granatem postrzelony przez policję w Bielefeld

1

Groźna sytuacja w centrum miasta

W niedzielne popołudnie w niemieckim mieście Bielefeld (Nadrenia Północna-Westfalia) doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które doprowadziło do interwencji uzbrojonej policji. Około godziny 13:20 służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który w chińskiej restauracji „China Garten Bielefeld” groził użyciem materiału wybuchowego.

Według ustaleń dziennika Bild, 62-letni mężczyzna przebywał w lokalu od pewnego czasu, domagał się alkoholu, a następnie wszczął awanturę. W trakcie sprzeczki pokazał przedmiot przypominający granat ręczny i groził jego detonacją.

Panika w restauracji i natychmiastowa interwencja policji

W chwili incydentu w restauracji znajdowało się około 50 gości. Pracownicy, zauważywszy w kieszeni mężczyzny kulisty przedmiot z wystającym drutem, natychmiast zaalarmowali policję. Na miejsce skierowano liczne siły – ulice wokół placu Lindemann-Platz zostały odgrodzone, a teren otoczony przez funkcjonariuszy.

Sytuacja jednak szybko wymknęła się spod kontroli. Gdy policjanci przygotowywali się do zabezpieczenia budynku, mężczyzna wyszedł głównym wejściem i zaczął zbliżać się w ich stronę. Funkcjonariusze oddali kilka strzałów, z których dwa trafiły podejrzanego w kolano.

Ranny 62-latek został natychmiast przewieziony karetką do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Podejrzenie autentycznej broni i działania saperów

Po zatrzymaniu mężczyzny policjanci znaleźli przy nim przedmiot przypominający granat ręczny. Został on ostrożnie przeniesiony na pobliską wysepkę drogową i zabezpieczony.

Według informacji uzyskanych przez Bild z kręgów śledczych, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że znaleziony granat był prawdziwy. Policja wezwała na miejsce eksperta z Landowego Urzędu Kryminalnego (LKA), który miał dotrzeć do Bielefeld w ciągu dwóch godzin, by ocenić, czy konieczne jest przeprowadzenie akcji rozbrojenia.

Władze apelowały do mieszkańców o unikanie całego rejonu Lindemann-Platz do czasu zakończenia działań saperów.

Mężczyzna znany policji

Zatrzymany 62-latek pochodzi z Syberii i od pewnego czasu mieszka w Bielefeld. Jak ustalił Bild, był już wcześniej karany, między innymi za naruszenie ustawy o broni. Policja potwierdziła również, że mężczyzna był wcześniej notowany jako osoba o niestabilnym stanie psychicznym.

Podczas przeszukania znaleziono przy nim nóż oraz butelkę wódki. Oprócz tego zabezpieczono wspomniany granat, który stał się przyczyną całego alarmu.

Służby badają motywy i tło zdarzenia

Obecnie trwa dochodzenie mające ustalić, w jakim celu mężczyzna pojawił się w restauracji z niebezpiecznym przedmiotem oraz czy rzeczywiście planował użycie broni. Policja nie wyklucza, że na jego zachowanie mogły mieć wpływ problemy psychiczne lub stan nietrzeźwości.

Cała sytuacja wywołała w Bielefeld ogromne poruszenie – zarówno wśród mieszkańców, jak i wśród lokalnych przedsiębiorców. Działania policji trwały do późnych godzin popołudniowych, a teren wokół restauracji pozostawał zamknięty.

źródło: bild.de

Czy nadchodzi zima stulecia? Niemieccy meteorolodzy zabrali głos!

    1

    Coraz częściej w mediach pojawiają się spekulacje o tym, że nadchodząca zima może okazać się wyjątkowo surowa. W Niemczech mówi się wręcz o możliwej „zimie stulecia” — Jahrhundertwinter. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać, czy to tylko medialna sensacja?

    Niepokojące sygnały z atmosfery

    Meteorolodzy zwracają uwagę na możliwe osłabienie tzw. wiru polarnego (Polarwirbel). To ogromny układ wiatrowy w stratosferze, który zimą utrzymuje zimne masy powietrza nad Arktyką. Gdy wir ten słabnie lub ulega zaburzeniom, może dojść do napływu arktycznego powietrza nad Europę. Taki mechanizm w przeszłości powodował długotrwałe mrozy i śnieżyce.

    Dodatkowo część modeli klimatycznych sugeruje, że może wystąpić zjawisko La Niña — chłodna faza cyklu oceanicznego, która często wpływa na temperatury zimowe na półkuli północnej. W połączeniu z osłabieniem wiru polarnego mogłoby to stworzyć warunki sprzyjające wyjątkowo zimnej pogodzie.

    Ostrożność zamiast paniki

    Mimo tych potencjalnych oznak, niemiecki urząd meteorologiczny Deutscher Wetterdienst (DWD) przestrzega przed zbyt daleko idącymi wnioskami. Prognozy sezonowe, obejmujące okres kilku miesięcy, są wciąż bardzo niepewne. Ich dokładność pozwala jedynie na określenie ogólnych tendencji, a nie konkretnych wydarzeń pogodowych.

    Według DWD istnieje około 86 procent prawdopodobieństwa, że zima 2025/26 będzie w Niemczech normalna lub cieplejsza od średniej z lat 1991–2020. Oznacza to, że scenariusz surowej zimy nie jest wykluczony, ale raczej mało prawdopodobny.

    Naukowcy studzą emocje

    Eksperci z Max-Planck-Institut für Meteorologie przypominają, że prognozowanie sezonowe wciąż stanowi duże wyzwanie. Choć modele klimatyczne z roku na rok są coraz dokładniejsze, nadal trudno jest przewidzieć, jakie warunki panować będą w konkretnych tygodniach zimy. Zdaniem badaczy można jedynie wskazać ogólne kierunki zmian — na przykład, czy zimy w danym regionie będą bardziej suche, wilgotne, ciepłe czy chłodne.

    Czego możemy się spodziewać?

    Na ten moment nic nie wskazuje na to, by nadchodząca zima miała być wyjątkowo surowa. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz z temperaturami w granicach normy, a nawet nieco wyższymi niż przeciętnie. Wciąż jednak istnieje ryzyko krótkotrwałych epizodów mrozów i śnieżyc, zwłaszcza jeśli warunki atmosferyczne ulegną gwałtownym zmianom w grudniu lub styczniu.

    Meteorolodzy apelują, by nie traktować prognoz długoterminowych jako pewnych zapowiedzi. Warto je śledzić, ale z dystansem. Dopiero w listopadzie i grudniu, gdy pojawią się dokładniejsze dane z modeli numerycznych, będzie można powiedzieć coś więcej o tym, jak naprawdę zapowiada się zima 2025/26.

    źródło: tag24.de

    W żadnym innym miejscu w Niemczech nie oddaje się tylu strzałów co w Berlinie

    2

    Niepokojące dane Federalnego Urzędu Kryminalnego

    Według najnowszych danych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA), w 2024 roku w Niemczech odnotowano łącznie 4775 strzałów z broni palnej. Z raportu wynika, że najwięcej przypadków użycia broni miało miejsce w Berlinie. Stolica Niemiec zajmuje również jedno z trzech pierwszych miejsc w statystyce dotyczącej przypadków, w których grożono użyciem broni. Eksperci przewidują, że w tym roku Berlin ponownie znajdzie się na szczycie tej niechlubnej listy.

    Niepokój budzi fakt, że napastnicy coraz częściej strzelają w miejscach publicznych, narażając przy tym przypadkowych przechodniów – kobiety, mężczyzn i dzieci. Tylko w październiku berlińska policja siedem razy interweniowała z powodu oddanych lub zapowiedzianych strzałów.

    Seria strzelanin w Berlinie w październiku

    22 października – strzały na parkingu Aldi

    Około pół godziny przed zamknięciem sklepu w dzielnicy Mariendorf, na parkingu jednego z dyskontów nieznani sprawcy oddali kilka strzałów do 45-letniego mężczyzny. Poszkodowany został trafiony co najmniej trzema pociskami i odniósł poważne obrażenia zagrażające życiu. Policja natychmiast rozpoczęła zakrojone na szeroką skalę poszukiwania sprawców, zakładając, że atak miał charakter celowego usiłowania zabójstwa.

    21 października – strzały w Schönebergu, zabezpieczono narkotyki

    O godzinie około 2:30 nad ranem mieszkańcy Bülowstraße w dzielnicy Schöneberg usłyszeli kilka głośnych wystrzałów. Po chwili świadkowie zauważyli odjeżdżający z dużą prędkością samochód. Kilka minut później, w pobliżu skrzyżowania Kurfürstenstraße / An der Urania, policjanci odnaleźli dwóch rannych mężczyzn w wieku 22 i 23 lat z poważnymi ranami postrzałowymi. Obaj trafili do szpitala.
    Wkrótce potem funkcjonariusze zatrzymali dwóch 21-latków i zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków.

    15 października – strzały z jadącego samochodu w Kreuzberg

    W dzielnicy Kreuzberg nieznani sprawcy oddali serię strzałów z jadącego samochodu. Jednego z rannych, postrzelonego w nogę, odnaleziono w Naunynstraße. Drugi z poszkodowanych sam zgłosił się do szpitala. Na miejscu zdarzenia policja stwierdziła, że pociski trafiły również w autobus komunikacji miejskiej (BVG). W wyniku zakrojonej akcji w Neukölln zatrzymano dwóch podejrzanych.

    14 października – atak na rodzeństwo w Kreuzberg

    Około 21:30 w rejonie Alexandrinenstraße w Kreuzberg oddano strzały w kierunku 25-letniego mężczyzny oraz jego dwóch sióstr w wieku 20 i 26 lat. Cała trójka nie odniosła obrażeń. Kilka godzin później policja zatrzymała dwóch podejrzanych w dzielnicy Neukölln.

    12 października – dwa incydenty z użyciem broni jednego dnia

    Tego samego dnia doszło do dwóch strzelanin.
    W pierwszym przypadku nieznani sprawcy ostrzelali zamkniętą kawiarnię w Kreuzberg. Nie odnotowano żadnych ofiar. Kilka godzin wcześniej, około 5:00 rano, w lokalu przy Neuköllner Straße doszło do bójki między kilkoma mężczyznami. 24-letni mężczyzna próbujący rozdzielić uczestników konfliktu został pobity, a jeden z agresorów wyciągnął broń i strzelił 22-latkowi w nogę. Sprawcy zbiegli z miejsca zdarzenia, a poszkodowani z poważnymi obrażeniami trafili do szpitala.

    7 października – napad na McDonald’s

    Około 2:00 w nocy dwóch zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn napadło na restaurację McDonald’s przy Rudower Straße. Sprawcy rozpylili gaz pieprzowy, po czym ukradli zawartość kasy i uciekli. 32-letnia pracownica lokalu została ranna.

    Coraz większe zagrożenie w przestrzeni publicznej

    Eksperci zwracają uwagę, że w ostatnich miesiącach w Berlinie gwałtownie wzrosła liczba przypadków użycia broni palnej, co może być powiązane z konfliktami gangów i handlem narkotykami. Policja ostrzega, że przestępcy coraz częściej działają bez względu na bezpieczeństwo postronnych osób.

    Według danych BKA stolica Niemiec od lat znajduje się na szczycie statystyk przestępczości z użyciem broni palnej. Choć władze starają się zwiększyć liczbę patroli i monitorować zagrożone rejony, problem wydaje się pogłębiać, a brutalne incydenty stają się coraz częstsze.

    źródło: bild.de

    Epidemia EHEC w Niemczech: rośnie liczba zakażeń, są pierwsze ofiary śmiertelne

    1

    Tragiczny bilans i skala ogniska

    Trwający od końca sierpnia ogólnokrajowy wybuch zakażeń EHEC (Escherichia coli produkująca toksynę Shiga) doprowadził według najnowszego raportu Instytutu Roberta Kocha (RKI) do co najmniej dwóch potwierdzonych zgonów. Ofiary to chłopiec w wieku 5–10 lat oraz kobieta w wieku 70–80 lat, którzy rozwinęli po zakażeniu ciężkie powikłanie — hematologiczno-naczyniowe (HUS) prowadzące do niewydolności nerek. Z uwagi na ochronę danych osobowych RKI nie ujawnia dokładniejszych informacji o wieku, miejscu zamieszkania ani dacie zgonów. RKI podało dodatkowo, że do ofiar śmiertelnych prawdopodobnie należy także ponad 90-letnia kobieta, u której stwierdzono HUS i która zmarła.

    Liczby i rozkład geograficzny (stan na 22 października)

    • Do fali zachorowań przypisano 183 potwierdzone przypadki, z czego 48 to przypadki HUS.
    • Dalsze 168 przypadków są jeszcze badane pod kątem powiązania z tym ogniskiem.
    • RKI szacuje, że rzeczywista liczba zakażeń jest wyższa, ponieważ nie u wszystkich chorych wykonywana jest diagnostyka bakteriologiczna.
    • Najwięcej potwierdzonych zakażeń odnotowano w Meklenburgii-Pomorzu Przednim; drugim dużym ogniskiem jest środkowa część Nadrenii Północnej-Westfalii.
    • Wiek chorych jest skoncentrowany na najmłodszych: średnia wieku wynosi 4 lata. Choć HUS występuje przede wszystkim u dzieci, w tym roku odnotowano również przypadki u osób starszych.

    Jak doszło do zakażeń? Co mówią śledztwa epidemiologiczne

    Według RKI najprawdopodobniej mamy do czynienia z zatruciem pokarmowym po spożyciu jednego lub kilku skażonych produktów żywnościowych rozprowadzanych w handlu detalicznym na terenie kraju. Wśród podejrzanych RKI wymienia m.in. produkty mięsne i wędliny, nie wykluczając jednocześnie innych kategorii (w tym artykułów roślinnych). Do tej pory nie udało się jednoznacznie zidentyfikować konkretnego źródła zakażenia, pomimo szeroko zakrojonych dochodzeń i wywiadów epidemiologicznych.

    Wywiady z chorymi nie wskazały na inne oczywiste źródła (np. kontakt z zakażonymi zwierzętami czy kąpiele w zanieczyszczonych wodach). Również transmisja z człowieka na człowieka nie została jednoznacznie potwierdzona — możliwa jest jednak w pewnych okolicznościach; RKI zwraca uwagę, że poszkodowani mogli po prostu spożyć to samo skażone jedzenie w różnym czasie.

    Skala problemu w szerszej perspektywie

    Zakażenia EHEC występują w Niemczech regularnie. Według danych RKI:

    • 2023: ok. 3 440 zgłoszonych przypadków, w tym 5 zgonów związanych z HUS,
    • 2024: ok. 4 570 przypadków, w tym 3 zgony z powodu HUS,
    • w 2025 r. (do tej pory) do RKI zgłoszono już około 5 330 przypadków.

    Aktualne ognisko od końca sierpnia to według RKI największe tego typu zdarzenie od wybuchu EHEC w 2011 roku.

    Objawy, powikłania i zalecenia — co robić?

    Objawy zakażenia EHEC zwykle zaczynają się od biegunki (często krwistej) i bólów brzucha; w niektórych przypadkach rozwija się HUS — stan poważny, objawiający się m.in. niewydolnością nerek, małopłytkowością i anemią. Dzieci (zwłaszcza poniżej 10. roku życia) są w tej epidemii najbardziej narażone na HUS.

    Zalecenia RKI i służby zdrowia (ogólne):

    • Przy krwistej biegunce natychmiast zgłosić się do lekarza — szczególnie dotyczy to małych dzieci i osób starszych.
    • Zachować surowe zasady higieny: mycie rąk po kontakcie z surowym mięsem, po korzystaniu z toalety i przed przygotowywaniem posiłków.
    • Dokładne mycie i, w razie wątpliwości, obróbka termiczna produktów spożywczych (w tym mięsa). Wirulencja bakterii maleje pod wpływem wysokiej temperatury; jednak RKI prowadzi dochodzenie, zanim wydane zostaną konkretne ostrzeżenia dotyczące określonych produktów.
    • Unikać spożywania surowego mleka i niepasteryzowanych produktów mlecznych, jeżeli lokalne władze zdrowotne tak doradzą (w bieżącym raporcie RKI nie wskazano konkretnie takich produktów jako źródła, ale są one ogólnie znanym ryzykiem w zakażeniach pokarmowych).
    • Jeśli podejrzewasz kontakt z zakażonym produktem lub występują objawy, postępuj według instrukcji lokalnych służb sanitarnych i diagnostyki (badania bakteriologiczne).

    Co robią służby sanitarne?

    RKI wraz ze służbami sanitarnymi poszczególnych krajów związkowych prowadzi dochodzenia epidemiologiczne: wywiady z chorymi, śledzenie łańcuchów dostaw żywności oraz badania laboratoryjne próbek żywności i pacjentów. Do czasu jednoznacznego wskazania źródła zakażeń RKI apeluje o czujność i szybką diagnostykę przypadków krwistej biegunki, zwłaszcza u dzieci.

    źródło: n-tv.de

    Niemcy: Brutalna próba zabójstwa – mąż oblał żonę benzyną i podpalił ją w tramwaju

    4

    Mężczyzna stanął przed sądem za usiłowanie morderstwa

    Gera – 46-letni mężczyzna został oskarżony o usiłowanie zabójstwa własnej żony po tym, jak w marcu oblał ją benzyną i podpalił w tramwaju. Podczas pierwszej rozprawy w sądzie okręgowym w Gera, jego obrońca przekazał, że oskarżony wyraża głęboki żal i cierpienie z powodu wyrządzenia ciężkiej krzywdy swojej żonie.

    Obrońca Andreas Boine powiedział, że jego klient nie potrafił pogodzić się z rozpadem 30-letniego małżeństwa i znalazł się w głębokim kryzysie życiowym, którego nie potrafił przezwyciężyć. Mężczyzna miał również podkreślić, że rodzina, w tym trójka wspólnych dzieci, była dla niego najważniejszym elementem życia.

    Atak w tramwaju – zaplanowane działanie

    Prokurator Marc Prehler poinformował, że oskarżony był wcześniej agresywny wobec żony. Po jednym z ataków zazdrości na początku roku kobieta przeprowadziła się do dorosłej córki. Oskarżony, nie chcąc żyć bez żony i nie dopuszczając jej do samodzielnego życia, miał zamiar zabić zarówno ją, jak i siebie.

    16 marca mężczyzna wsiadł do tramwaju, którym codziennie do pracy podróżowała jego żona. W pełni świadomie wylał benzynę na twarz kobiety i podpalił ją, wiedząc, że nie mogła uciec. Kobieta w płomieniach biegała w tramwaju, krzycząc o pomoc, podczas gdy oskarżony obserwował zdarzenie. Następnie uciekł i próbował podciąć sobie żyły, lecz dzień po zdarzeniu zgłosił się na policję.

    Stan zdrowia kobiety po ataku nie jest znany.

    Problem przemocy wobec kobiet w Niemczech

    Sprawa wywołała ponowną dyskusję o femicydach – zabójstwach kobiet ze względu na ich płeć. Liczba zarejestrowanych przypadków przemocy wobec kobiet w Niemczech rośnie. Według danych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) w 2023 roku liczba kobiet-ofiar przemocy domowej wzrosła o 5,6% do 180 715 przypadków, podczas gdy w 2022 roku wynosiła 171 076.

    Najczęściej sprawcami są partnerzy lub byli partnerzy. Organy ścigania szacują, że liczba rzeczywistych przypadków jest znacznie wyższa niż oficjalnie zgłoszona.

    źródło: spiegel.de

    Niemcy zmagają się z potężnym orkanem „Joshua”. Powalone drzewa, zalane promenady i zakłócenia w ruchu kolejowym

    0

    Porywisty wiatr i ulewy sparaliżowały część kraju

    Jesienne wichury nad Niemcami przybrały na sile. Nad krajem przetacza się orkan „Joshua”, który w nocy z czwartku na piątek przyniósł gwałtowne wichury, ulewne deszcze i spadek temperatury. Jak poinformowali meteorolodzy z Deutscher Wetterdienst (DWD), w piątek rano nad Morzem Północnym wiatr osiągał prędkość nawet do 120 km/h.

    Szczególnie dotknięte zostały regiony północne, gdzie wysokie fale uderzały o nabrzeża miast nadmorskich, takich jak Wilhelmshaven, zalewając część promenad i nadbrzeżnych ulic. Synoptycy wskazują, że centrum niżu „Joshua” utknęło nad wybrzeżem Morza Północnego, poruszając się bardzo wolno, co potęguje skutki wichury.

    Silne podmuchy także na południu i zachodzie

    Zgodnie z danymi meteorologicznymi największa aktywność orkanu została odnotowana w czwartek wieczorem, kiedy to jego front przesuwał się na południe od Zagłębia Ruhry. W wielu miejscach straż pożarna i policja odnotowały liczne interwencje związane z powalonymi drzewami i zablokowanymi drogami.

    W Saary, w nocy z czwartku na piątek, drzewo runęło na torowisko tuż przed nadjeżdżający pociąg regionalny. W momencie zdarzenia w składzie znajdowało się 11 pasażerów, jednak nikt nie został ranny – poinformowała rzeczniczka Federalnej Policji. Po około godzinie strażacy usunęli przeszkodę z torów, a ruch kolejowy został wznowiony.

    Podobna sytuacja miała miejsce na trasie między Karlsruhe a Stuttgartem, gdzie również drzewo przewróciło się na tory kolejowe, powodując wstrzymanie ruchu. Niemieckie Koleje (Deutsche Bahn) zaapelowały do podróżnych, aby przed wyruszeniem w trasę sprawdzali aktualne informacje o połączeniach, ponieważ możliwe są dalsze utrudnienia.

    Powalone drzewa także na autostradach

    Do kolejnego incydentu doszło w Dolnej Saksonii, gdzie drzewo przewróciło się na autostradę A28. Jak przekazała rzeczniczka lokalnej policji, nikt nie został ranny, a choć jezdnia była tymczasowo całkowicie zablokowana, sytuacja nie spowodowała poważniejszych utrudnień, ponieważ w tym czasie ruch był bardzo niewielki.

    W Düsseldorfie wichura powaliła około 50-metrowe drzewo, które spadło na jezdnię oraz dziewięć zaparkowanych samochodów. Siła upadku była tak duża, że uszkodzone zostały także trzy okna w pobliskim budynku mieszkalnym. Na szczęście również w tym przypadku nikt nie odniósł obrażeń – poinformowała straż pożarna.

    Wcześniejszy powrót statku wycieczkowego do Hamburga

    Skutki sztormu odczuła także żegluga morska. Z powodu niekorzystnych warunków pogodowych statek wycieczkowy „Aidaperla” należący do linii Aida Cruises został zmuszony do wcześniejszego zakończenia rejsu. Jednostka wpłynęła do portu w Hamburgu już w piątek, czyli dzień wcześniej niż planowano.

    Orkan „Joshua” wciąż nie ustępuje

    Meteorolodzy z DWD ostrzegają, że niż „Joshua” utrzyma się nad Niemcami jeszcze przez co najmniej kilkanaście godzin, przynosząc dalsze silne podmuchy wiatru i intensywne opady deszczu, zwłaszcza w rejonach nadmorskich. Władze lokalne apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, unikanie parkowania pojazdów pod drzewami oraz śledzenie bieżących komunikatów pogodowych.

    źródło: welt.de