Niemcy: 29-letni mężczyzna groził dzieciom siekierą

2

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 14:15 w Liebesgrund, kiedy uczniowie wracali do domu ze szkoły. Mężczyzna siedział na ławce, rozmawiał z dziećmi i podszedł do nich z siekierą w ręku. Nastolatkowie i dziecko uciekli i zaalarmowali swoich rodziców lub opiekunów, którzy natychmiast wezwali policję.

Kilka wozów patrolowych zostało wysłanych, aby zająć się poszkodowanymi i szukać mężczyzny. Załoga wozu patrolowego znalazła 29-letniego podejrzanego w pobliżu. Wyglądał na zdezorientowanego i miał przy sobie opisaną wcześniej siekierę. Została ona skonfiskowana.

Funkcjonariusze wezwali załogę karetki pogotowia, która zabrała mężczyznę do specjalistycznego szpitala. Wszczęto wobec niego postępowanie w związku z groźbami.

źródło: bild.de

Federalna minister spraw wewnętrznych żąda „większego szacunku” dla migrantów

8

Federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser (SPD) wezwała do większego szacunku dla dobrze zintegrowanych migrantów. „Prawie 25 milionów ludzi w Niemczech ma pochodzenie migracyjne”, powiedziała Faeser gazecie Rheinische Post w środę przy okazji przyjęcia przez rząd aktualnego raportu migracyjnego. „Od dawna są oni naturalną częścią naszego społeczeństwa. Utrzymują nasz kraj w wielu obszarach: w szpitalach i placówkach opiekuńczych, w przedsiębiorstwach i przemyśle”.

„To, co osiągają ci ludzie, zasługuje na większy szacunek” – powiedziała Faeser. Skrytykowała ostatnie debaty w kampanii wyborczej. „Kiedy CDU/CSU dyskutuje o tym, jak ludzie mogą zostać ponownie pozbawieni niemieckiego obywatelstwa, prowadzi to do poczucia, że istnieją obywatele pierwszej i drugiej kategorii”. Jest to „dyskusja na plecach ludzi, którzy ciężko pracowali na swoje życie w Niemczech”.

„W globalnej konkurencji o wykwalifikowanych pracowników potrzebujemy czegoś dokładnie przeciwnego. Dobrych perspektyw i bezpieczeństwa w Niemczech”, podkreśliła polityk SPD. „Siła robocza i wykwalifikowani pracownicy przyjadą tylko wtedy, gdy będą mogli w pełni do nas należeć, zamiast obawiać się wykluczenia”.

Liczba wniosków o azyl spadła o 34 procent w 2024 roku

„Fakt, że AfD najwyraźniej chce masowo wydalać ludzi pod pojęciem „remigracji”, pokazuje nie tylko pogardę dla ludzkości, ale także, jak bardzo zaszkodziłoby to Niemcom jako lokalizacji biznesowej i kosztowało miejsca pracy” – kontynuowała federalna minister spraw wewnętrznych. Rząd federalny już „znacznie ograniczył” nielegalną migrację. Liczba wniosków o azyl spadła o 34 procent w 2024 roku, a liczba deportacji wzrosła o 20 procent.

„CDU/CSU nie wyświadcza sobie żadnej przysługi, ignorując te fakty i wiele środków podjętych w debacie publicznej. Angażuje się w populistyczny wyścig, aby prześcignąć AfD” – powiedziała Faeser. „Ponieważ tylko AfD na tym korzysta”.

„Rheinische Post” zacytował raport dotyczący migracji. Według raportu, w 2023 r. do Niemiec wyemigrowało łącznie 1 932 509 osób, a 1 269 545 opuściło Niemcy. W ten sposób zarejestrowano migrację netto w wysokości 662 964 osób.

W porównaniu do 2022 r. migracja netto spadła zatem o ponad połowę (minus 54,7 procent). Według raportu wynika to przede wszystkim z mniejszej liczby uchodźców z Ukrainy, z której w poprzednim roku odnotowano ponad 1,1 miliona imigrantów. Według Rheinische Post, tylko około 276 000 osób przybyło do Niemiec z Ukrainy w 2023 roku.

źródło: welt.de

Niemcy: Wirus pryszczycy pochodzi z Iranu lub Turcji

3

Po raz pierwszy od ponad 35 lat wysoce zaraźliwa pryszczyca pojawiła się w Niemczech. Stado bawołów wodnych w Hönow w brandenburskim powiecie Märkisch-Oderland zostało dotknięte chorobą. Trzy zwierzęta padły. Jednak po analizach genetycznych eksperci byli w stanie udowodnić źródło wirusów. Ich najbliżsi krewni pochodzą z Turcji lub Iranu, powiedział Martin Beer, szef Instytutu Diagnostyki Wirusów w Instytucie Friedricha Loefflera na konferencji prasowej. Pozostaje tajemnicą, w jaki sposób i gdzie zwierzęta zostały zarażone.

„Wirus należy do grupy MESA, która jest szeroko rozpowszechniona na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej” – powiedział Beer. Wirus pryszczycy jest endemiczny w tych krajach, co oznacza, że zwierzęta są wielokrotnie zarażane. Jednak z pochodzenia wirusa nie można dokładnie wywnioskować, w jaki sposób bawół wodny został zarażony, powiedział Beer. „Żywność, która nie została podgrzana lub poddana obróbce, może również przenosić wirusa” – powiedział ekspert.

Niektóre drogi zakażenia wykluczone

Można jednak wykluczyć inne sposoby zarażenia zwierząt, powiedziała Carola Sauter-Louis, szefowa Instytutu Epidemiologii w Instytucie Friedricha Loefflera. Ponieważ nowe zwierzęta zostały ostatnio wprowadzone do stada we wrześniu 2024 r., wirus nie przedostał się do stada tą drogą. Można również wykluczyć przenoszenie wirusa przez ludzi, którzy nie chorują, ale mogą zarażać zwierzęta. „Sam właściciel nie był w regionach, w których pryszczyca jest endemiczna i nie przyjmował żadnych gości z tych krajów” – mówi Sauter-Louis.

Co będzie dalej? Ponieważ jest to ferma na wolnym powietrzu, nie została ona hermetycznie zamknięta przed pojawieniem się ogniska choroby, podkreślił Sauter-Louis. Z tego powodu badane są teraz kolejne gospodarstwa w pobliżu fermy dotkniętej chorobą. Do tej pory nie wykryto żadnych dalszych pozytywnych przypadków. Utworzono również strefę ochronną i strefę nadzoru.

Po wybuchu epidemii, w ramach środków ostrożności, na fermie dotkniętej chorobą zabito jedenaście kolejnych zwierząt. W ramach dalszych działań uśmiercono również zwierzęta z innych gospodarstw, ponieważ nie można było wykluczyć kontaktu z gospodarstwem, w którym doszło do wybuchu choroby. Do środy wieczorem transport świń, owiec, bydła i kóz na terenie Brandenburgii był zabroniony.

Możliwe jest również przenoszenie drogą powietrzną

Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą chorobą wirusową zwierząt parzystokopytnych, tj. bydła, owiec, kóz i świń. Wiele zoo i dzikich zwierząt również może zarazić się pryszczycą. Wirus RNA z rodzaju aftowirusów jest wysoce zakaźny i odporny. Przenosi się przez bezpośredni kontakt, płyny ustrojowe, paszę, a nawet na bardzo duże odległości drogą powietrzną.

Teraz, gdy Friedrich-Loeffler-Institut był w stanie określić serotyp O w weekend, instytut twierdzi, że odpowiednie szczepionki mogą być szybko wyprodukowane w Niemczech, jeśli konieczne będzie szczepienie pierścieniowe. Szczepienie pierścieniowe polega na zaszczepieniu wszystkich zwierząt wokół ogniska choroby, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa.

źródło: n-tv.de

Ponad połowa Francuzów nie lubi Niemiec – to najniższa wartość od 2017 roku

4

Badanie pokazuje, że coraz mniej Francuzów lubi Niemcy. Tylko 49% Francuzów ma pozytywne nastawienie do swojego sąsiada. Jest to najniższy wynik od 2017 roku.

Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń

Francuzi coraz mniej lubią Niemcy: ponad połowa z nich lubi sąsiedni kraj w niewielkim stopniu lub wcale. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut badania opinii publicznej CSA i opublikowanego we wtorek przez Ambasadę Niemiec w Paryżu. Po raz pierwszy od 2017 r. odsetek respondentów, którzy lubią Niemcy, spadł nieco poniżej poziomu 50%.

Odkąd prezydent Emmanuel Macron objął urząd, odsetek osób lubiących Niemcy spadł z 53 do 49%. Pomimo stosunkowo niskich ocen aprobaty, Niemcy mają dobry wizerunek wśród 88% respondentów, zaledwie o jeden punkt procentowy mniej niż w poprzednim badaniu w 2022 r. Jednocześnie jednak dwie trzecie respondentów stwierdziło, że nie zna dobrze Niemiec – o dwa punkty procentowe więcej niż dwa lata temu.

Po raz pierwszy w badaniu osobno przeanalizowano odpowiedzi osób w wieku od 18 do 24 lat. Pokazało to, że młodzi ludzie wyraźnie lepiej znają sąsiedni kraj: 48% respondentów w tej grupie wiekowej stwierdziło, że dobrze zna Niemcy. Chęć podróżowania do Niemiec jest również bardziej widoczna wśród młodych ludzi: 74% z nich chciałoby odwiedzić swojego sąsiada, podczas gdy ogólny wskaźnik wynosi tylko 61%, czyli o pięć punktów procentowych mniej niż dwa lata temu.

Francuzi podziwiają niemiecki system edukacji

Według sondażu, stereotypy utrzymują się. Francuzi kojarzą Niemcy przede wszystkim z siłą roboczą, potęgą gospodarczą i budżetami oszczędnościowymi. Francuzi postrzegają system edukacji i gospodarkę jako główne zalety Niemiec.

Relacje francusko-niemieckie są oceniane jako dobre przez 74% respondentów i 88% młodych ludzi. Jednak około połowa respondentów jest przekonana, że stosunki pogorszyły się w ostatnich latach – tak uważa o cztery punkty procentowe więcej osób niż dwa lata temu. Spośród francusko-niemieckich instytucji, 84% respondentów jest świadomych istnienia kanału telewizyjnego Arte, podczas gdy tylko 40% jest świadomych istnienia francusko-niemieckiej Rady Ministrów, która teoretycznie powinna spotykać się dwa razy w roku.

„Niemcy nadal cieszą się bardzo pozytywnym wizerunkiem we Francji. W oczach francuskiej ludności pozostają potęgą gospodarczą i polityczną, która jest uznawana na arenie międzynarodowej”, podsumowuje niemiecki ambasador Stephan Steinlein. „Te wyniki zobowiązują nas: nie możemy rezygnować z naszych wysiłków, aby można było Niemcy lepiej poznać”, dodał.

Źródło: www.welt.de

Niemieccy badacze odkryli pająka niezwykle niebezpiecznego dla człowieka

0

Atrax robustus są jednymi z najbardziej jadowitych pająków na świecie i występują w okolicach Sydney. Teraz zespół niemieckich naukowców odkrył spore okazy przerażających pająków. Wiedzą, że istnieją trzy różne gatunki tych niezwykle niebezpiecznych zwierząt. Jest to ważne odkrycie dla produkcji odtrutki.

Niezwykle jadowity gigantyczny pająk jest pieszczotliwie nazywany „dużym chłopcem”.

Atrax robustus – to już brzmi paskudnie. Obecnie istnieją inne nazwy opisujące te jadowite pająki: Atrax montanus (żyją na południe od Sydney). Mają zwykle do 5 centymetrów długości.

Trzeci odkryty gatunek, Atrax christenseni, został pominięty. Pająk ten, czule nazywany wśród miłośników pająków jako „Big Boy”, osiąga rozmiar ponad dziewięciu centymetrów. Znany jest również jako „Newcastle Funnel-web”, ponieważ sprawia, że obszar Newcastle (150 kilometrów na północ od Sydney) jest niebezpieczny. Wszystkie trzy gatunki mogą zabić człowieka.

Kane Christensen prowadzi park pająków w Australii. Pomógł odkryć nowy gatunek, dlatego też został nazwany jego nazwiskiem: Atrax christenseni.

Naukowcy z Niemiec i Australii odkryli i sklasyfikowali niebezpiecznego pająka

Międzynarodowy zespół badawczy kierowany przez dr Danilo Harmsa z Leibniz Institute for the Analysis of Biodiversity Change (Bonn/Hamburg) odkrył, że gatunek pająka jest zespołem kilku genetycznie i morfologicznie różnych gatunków. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym „BMC Ecology and Evolution”.

Odkrycie ważne dla klasyfikacji i badań nad jadem

„Z jednej strony zebraliśmy próbki DNA od zwierząt” – wyjaśnia dr Danilo Harms. Kluczowe były jednak również badania morfologiczne, czyli analiza cech zewnętrznych. Oprócz niedawno złapanych zwierząt, do tego celu wykorzystano również zapasy zbiorcze.

Na szczęście istnieje już skuteczne antidotum. Jednak odkrycie nowego gatunku jest ważne dla rozwoju dalszych odtrutek na ukąszenia pająków lejkowatych.

źródło: bild.de

Nadrenia Północna-Westfalia: Matka zabiła dziecko i ukryła je w szafie

1

Kobieta potajemnie urodziła dziecko, udusiła je, włożyła jego ciało do kartonowego pudełka i ukryła w szafie we wspólnym mieszkaniu! Tak przynajmniej uważa prokuratura.

Proces przeciwko 21-letniej Wietnamce o nieumyślne spowodowanie śmierci rozpoczął się w środę w sądzie rejonowym w Bonn (Nadrenia Północna-Westfalia).

Kobieta trafiła do szpitala z bólem

W nocy 6 kwietnia 2024 r. 21-latka została przyjęta do szpitala w Bonn z silnym bólem i przeszła operację. Rzecznik policji powiedział wówczas: „Ponieważ lekarze leczący młodą kobietę stwierdzili, że niedawno urodziła, natychmiast poinformowali policję w Bonn”.

Funkcjonariusze znaleźli martwego noworodka w mieszkaniu kobiety około 2 nad ranem. Ratownicy byli w stanie stwierdzić, że dziecko zmarło. Prokuratura zakłada, że młoda kobieta, która w momencie popełnienia przestępstwa mieszkała we wspólnym mieszkaniu, ukrywała swoją ciążę i poród.

Kobieta ukryła ciało w szafie

Po urodzeniu dziecka kobieta prawdopodobnie udusiła je i ukryła w pudełku w szafie. Funkcjonariusze znaleźli list pożegnalny od matki do dziecka.

Jeszcze w szpitalu lekarze zapytali kobietę, czy niedawno urodziła dziecko. Podobno stanowczo temu zaprzeczyła. Mimo to została zatrzymana w areszcie.

Co doprowadziło do śmierci dziecka?

Rzeczniczka sądu wyjaśniła, że proces ma na celu wyjaśnienie, czy do śmierci dziecka doprowadziło faktycznie przestępstwo. Istnieją również rozbieżne informacje na temat wieku oskarżonej: w akcie urodzenia i dowodzie osobistym widnieją różne daty.

Jeden z dokumentów wskazywał, że Wietnamka w chwili popełnienia przestępstwa miała mniej niż 21 lat. Zgodnie z tym można było rozważyć skazanie na podstawie prawa karnego dla nieletnich.

źródło: bild.de

Gołoledź w Niemczech: Policja odnotowała ponad 1000 wypadków, w tym trzy ofiary śmiertelne

0

W całych Niemczech w ostatnich dniach doszło do setek wypadków z powodu śliskich dróg. Zostało to zgłoszone przez wiele posterunków policji. Niemieckie służby meteorologiczne ostrzegały wcześniej przed oblodzeniem i mówiły o gołoledzi. Z informacji policji w Straubing, w Bawarii mężczyzna zginął na autostradzie 92 po tym, jak jego samochód zderzył się z ciężarówką, która przewróciła się z powodu oblodzenia. Autostrada w kierunku Deggendorf została całkowicie zamknięta między węzłami Moosburg-Nord i Landshut-West.

Co najmniej jedna osoba zginęła w serii wypadków na autostradzie A3 w pobliżu Ratyzbony. Policja początkowo nie była w stanie podać żadnych informacji na temat liczby ofiar ani dokładnego przebiegu zdarzeń. Wypadek miał miejsce na jezdni w kierunku Passau pomiędzy węzłami Regensburg Ost i Burgweinting. Ze względu na dużą liczbę wypadków autostrada została jednak zamknięta w obu kierunkach. Wciąż jest badane jaką rolę w tym zdarzeniu miała oblodzona nawierzchnia.

Liczne wypadki miały miejsce również w innych częściach kraju. Wiele osób zostało rannych, ale według policji większość szkód była niewielka. W niektórych obszarach ze względu na pogodę odwołano lekcje w szkołach, na przykład w Ansbach, Neustadt an der Aisch, Bad Windsheim, Neustadt an der Waldnaab i Weiden in der Oberpfalz.

Autobus wjechał w bramę

W Würzburgu autobus uderzył w bramę na oblodzonej drodze. Siedem osób zostało rannych, w tym jedna poważnie. Przyczyna wypadku nie jest jeszcze jasna. Ekspert ma wyjaśnić, czy wystąpił problem techniczny z pojazdem, czy też istniała inna możliwa przyczyna wypadku. W pojeździe, wraz z kierowcą autobusu podróżowało dwanaście osób.

Wiele wypadków również w BW i NRW – jedna ofiara śmiertelna w Berlinie

Tymczasem w Berlinie zginął rowerzysta. 56-latek jechał promenadą Prenzlauer i upadł za skrzyżowaniem Granitzstraße/Rothenbachstraße, podała policja. Mężczyzna, który jechał bez kasku, doznał obrażeń głowy. Zgodnie z dostarczonymi informacjami, początkowo jeszcze reagował, ale wkrótce stracił przytomność i zmarł na miejscu wypadku pomimo działań reanimacyjnych podjętych przez służby ratunkowe. Dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia jest w toku.

Rzeczniczka policji powiedziała, że na tym etapie można założyć, że mężczyzna upadł bez żadnego wpływu z zewnątrz. Pewną rolę mogła też odegrać zimowa pogoda. Na przejściu z jezdni na ścieżkę rowerową i chodnik widoczny był lód i śnieg.

Śliskie drogi doprowadziły także do ponad 1000 wypadków w całej Badenii-Wirtembergii. Według policyjnego dochodzenia, w samym tylko powiecie Ludwigsburg doszło do ponad 200 wypadków. Ponad 120 wypadków odnotowano w okręgach Ostalbkreis, Rems-Murr-Kreis i Schwäbisch Hall. Ponad 100 wypadków miało miejsce w Heilbronn i Reutlingen, a co najmniej 75 w Stuttgarcie. W regionie Ulm doszło do około 70 wypadków z powodu oblodzenia. Kilka osób zostało rannych, ale według wstępnych ustaleń większość z nich doznała jedynie szkód materialnych. „Są to warunki, które po prostu mniej wybaczają” – powiedział rzecznik komendy głównej policji w Aalen.

Ponad dwa tuziny samochodów zderzyło się ze sobą na śliskiej drodze federalnej nr 27 w Hechingen (powiat Zollernalb). Według policji, dwie osoby zostały lekko ranne. Droga została zamknięta w kierunku Balingen. „Nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego”, powiedział rzecznik policji w Reutlingen. „Deszcz natychmiast zamarzał na przedniej szybie”.

Szpitale zgłaszają wiele urazów

Z powodu oblodzonych dróg i ścieżek w niektórych częściach Badenii-Wirtembergii, oddziały ratunkowe muszą leczyć wielu pacjentów. Rzeczniczka klinik SLK w Heilbronn mówiła o ogromnej liczbie pacjentów na oddziałach ratunkowych. Około 50 pacjentów było leczonych na oddziale ratunkowym w Stuttgarcie tylko w godzinach porannych, powiedział rzecznik kliniki. Zwykle w ciągu całego dnia leczonych jest około 80 pacjentów.

„Główny nacisk kładziony jest na złamania kości przedramienia i nadgarstka”. Ze względu na dużą liczbę pacjentów, obsadzono również oddział ratunkowy. Co minutę pojawiają się nowe prośby od służb ratunkowych, aby sprawdzić, czy można przyjąć więcej pacjentów.

Ograniczenia na lotnisku w Stuttgarcie

Marznący deszcz poważnie wpłynął również na operacje na lotnisku w Stuttgarcie. Rzeczniczka prasowa powiedziała, że były duże opóźnienia w startach. Podczas gdy służby zimowe pracowały na pasie startowym, żaden samolot nie był w stanie wylądować ani wystartować. Od tego czasu operacje lotnicze zostały wznowione.

Dwa samoloty, które chciały wylądować w Stuttgarcie, zostały przekierowane na inne lotniska. Jeden wylądował w Norymberdze, a drugi na lotnisku Baden-Airport w pobliżu Karlsruhe.

Policja apeluje do kierowców o ostrożność

Według policji w Heilbronn drogi są śliskie. Jeśli nie musisz, powinieneś na razie zostawić swój pojazd zaparkowany, radzi policja w Aalen. Aby uniknąć wypadków, policja w Pforzheim również apeluje o szczególną ostrożność. Kierowcy powinni zmniejszyć prędkość, jeździć z rozwagą i unikać gwałtownego hamowania lub przyspieszania.

Do kilku wypadków doszło również w regionie Sauerland w Nadrenii Północnej-Westfalii. Rzecznik policji poinformował rano, że pojazdy wpadały w poślizg i uderzały w zaparkowane samochody lub latarnie. Jak dotąd nie odnotowano szczególnie dużych szkód ani obrażeń.

źródło: t-online.de

Badenia-Wirtembergia: Instruktor nauki jazdy molestował seksualnie swoją uczennicę

0

W Sądzie Rejonowym w Heilbronn (Badenia-Wirtembergia) rozpoczął się proces przeciwko 52-letniemu Silasowi S. Właścicielowi szkoły jazdy zarzuca się, że kilkakrotnie molestował seksualnie swoją uczennicę, 16-letnią Jessicę (imię zmienione).

Instruktor jazdy złapał nastolatkę za pupę

Ucząca się dziewczyna, musiała głównie wykonywać proste manewry na placu treningowym i prawie nigdy nie była wypuszczana na drogę. Raz po raz padały w jej kierunku sugestywne uwagi, takie jak: „Schnucki, twój tyłek potrzebuje pozwolenia na broń!”. Silas S. dwukrotnie obmacywał pupę swojej uczennicy.

Zgodnie z aktem oskarżenia wygłaszał również inne obrzydliwe uwagi. „Gdyby nie było tam twojego dziadka, z przyjemnością podciągnąłbym ci koszulkę” – miał powiedzieć Silas S..

Prokuratura oskarża również instruktora jazdy o obmacywanie ud Jessiki w samochodzie szkoły jazdy – „w celu podniecenia seksualnego”.

Oskarżony mówi o przypadkowym kontakcie

Silas S. chce udowodnić swoją niewinność w sądzie. Nie przyjął kary grzywny w wysokości 5 000 euro (50 stawek dziennych) plus trzymiesięcznego zakazu prowadzenia pojazdów. Oskarżony twierdzi: „Nie dotknąłem jej świadomie”. Powiedział co najwyżej, że mógł dotknąć pupy Jessiki podczas wyjmowania słupków z bagażnika.

Silas S. chce, aby dłoń na udzie nastolatki była rozumiana jako zachęcające poklepanie po nieudanej lekcji jazdy. Przyznaje się do nazywania jej „Schnucki”, mówiąc, że jest po prostu „wyluzowanym facetem”.

Od tego czasu Jessica uzyskała prawo jazdy w innej szkole jazdy. Molestowanie seksualne nie pozostawiło jej bez szwanku. Nastolatka mówi, że spowodowało to u niej bóle brzucha i migreny. Werdykt zapadnie 20 lutego.

źródło: bild.de

Hesja: „90% wszystkich ataków na osoby queer pozostaje niezgłoszonych”

0

Mężczyzna umówił się na romantyczną randkę z innym mężczyzną za pośrednictwem platformy randkowej. Jednakże, gdy 62-latek przybył na miejsce spotkania w Marxheim, napotkał „grupę czterech do pięciu osób, które natychmiast go zaatakowały, uderzając i kopiąc”. Motyw przestępstwa: homofobia. Dochodzenie prowadzi wydział śledczy.

Sprawa trafiła na policję tylko dlatego, że świadek wezwał służby ratunkowe. 62-latek mógł nigdy nie podjąć tego kroku. Ze wstydu.

Wzrosła liczba przestępstw antyqueerowych

„Niestety, nie jest to rzadkością”, mówi Florian Meerheim, przewodniczący VelsPol Hessen e.V., queerowej sieci policji, wymiaru sprawiedliwości i służb celnych w Hesji. Meerheim sam jest nadinspektorem policji i gejem. Kontynuuje: „90 procent wszystkich ataków na osoby queer w Niemczech nie jest zgłaszanych”.

W 2023 r. na policję w całym kraju zgłoszono 1785 przestępstw przeciwko queer, z czego 83 w Hesji. Liczba ta ponownie wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim.

„Brak zaufania do policji”

„Czy kiedykolwiek widziałeś drag queen w metrze lub kolejce podmiejskiej? Zawsze biorą taksówkę na koncert. Strach, że zostaną zaatakowane z powodów antyqueerowych jest zbyt duży” – mówi Meerheim. „Widoczny jest brak zaufania do policji. Nasi koledzy muszą być znacznie lepiej wyszkoleni. Te przestępstwa wymagają pewnej wrażliwości”.

Na przykład prawie żaden funkcjonariusz nie wie, że ataki antyqueerowe są badane przez Służbę Bezpieczeństwa Państwowego, która ma inne możliwości ścigania. „Wiele zgłoszeń nie dociera nawet do Służby Bezpieczeństwa Państwowego. Z niewiedzy”.

Meerheim ma również jasne słowa dla polityków: „Dlaczego nie mamy pełnoetatowej osoby kontaktowej dla osób queer w heskiej policji? Wyraźnie brakuje tu woli politycznej. W końcu mówimy o 10% społeczeństwa, które nie jest heteroseksualne”.

Jego zdaniem brakuje również edukacji queer w szkołach: „Tolerancja i akceptacja muszą zacząć się jak najwcześniej”.

źródło: bild.de

Saksonia-Anhalt: Pacjent zaatakował lekarza pogotowia ratunkowego nożem

2

W Laucha an der Unstrut (Saksonia-Anhalt) służby ratunkowe przybyły do budynku mieszkalnego przy Karl-Obendorf-Weg około godziny 13:30 we wtorek. Z informacji policji, 24-letni mężczyzna znajdował się w krytycznym stanie psychicznym.

Kiedy dwaj ratownicy medyczni próbowali leczyć młodego mężczyznę, zaatakował on nożem lekarza pogotowia ratunkowego i ratownika medycznego. Obie ofiary natychmiast się wycofały. Lekarz pogotowia doznał jednak poważnych obrażeń głowy.

Lekarz pogotowia ratunkowego musiał udać się do szpitala po ataku

„Musiał zostać przewieziony do szpitala na dalsze leczenie. Jego obrażenia nie są obecnie uważane za zagrażające życiu” – powiedział rzecznik policji Michael Ripke we wtorek wieczorem. „Ratownik medyczny doznał niewielkiego urazu przedramienia, który również wymagał leczenia”.

24-letni sprawca zabarykadował się w pokoju po ataku. Wezwana policja, była w stanie obezwładnić mężczyznę, gdy opuścił pomieszczenie około 14:30. Nikt inny nie doznał obrażeń.

Sprawca został następnie opatrzony. Zostanie on przyjęty do specjalistycznego szpitala.

źródło: bild.de