Niemcy: para LGBT twierdzi, że wyrzucono ich z parku wodnego, bo są gejami – termy stanowczo zaprzeczają

2

W niemieckim Titisee-Neustadt (Badenia-Wirtembergia) doszło do sporu, który wywołał gorącą dyskusję o równe traktowanie osób LGBTQ. Dwaj francuscy influencerzy Arno i Léo twierdzą, że zostali zmuszeni do opuszczenia kompleksu „Badeparadies Schwarzwald”, ponieważ są parą jednopłciową i pocałowali się w strefie term. Zarzucają obsłudze homofobiczne zachowanie oraz groźby wezwania policji. Zarząd term stanowczo odrzuca oskarżenia i wskazuje na naruszenie regulaminu obiektu.

Zarzut pary influencerów: „Musieliśmy wyjść, bo jesteśmy gejami”

Do zdarzenia miało dojść na początku marca, podczas wieczornego pobytu Arno i Léo w „Badeparadies Schwarzwald” – 6000-metrowym kompleksie termalnym w Titisee-Neustadt. W opublikowanym w internecie materiale wideo para relacjonuje, że:

  • pocałowali się w strefie term,
  • zostali następnie skonfrontowani z homofobicznymi wypowiedziami,
  • mieli zostać nakłonieni do opuszczenia obiektu,
  • obsługa miała im również grozić wezwaniem policji.

O sprawie jako pierwsze poinformowało szwajcarskie „20 Minuten”. Dla Arno i Léo, którzy w swoich mediach społecznościowych otwarcie występują przeciw homofobii i na rzecz akceptacji związków jednopłciowych, sytuacja była szokiem.

Emocjonalne nagranie: „Nie mogłem nawet pocałować mojego chłopaka”

Według relacji „20 Minuten” para po zdarzeniu opłaciła jeszcze rachunek w wysokości około 100 euro, a następnie opuściła obiekt. W później opublikowanym wideo widać, jak Léo wyraźnie poruszony rozmawia telefonicznie ze swoją matką.

Dwa dni po zdarzeniu Arno i Léo opublikowali kolejne nagranie, w którym:

  • mówią o „głębokim upokorzeniu i dyskryminacji”,
  • podkreślają, że są wciąż „wstrząśnięci wydarzeniami”,
  • ponownie formułują ciężki zarzut: „Chodziło o to, że jesteśmy gejami.”

Jednocześnie stanowczo zaprzeczają, jakoby w termach miało dojść do czegokolwiek więcej niż do pocałunku. „Nie jesteśmy dzikusami, jesteśmy dobrze wychowani” – podkreślają w nagraniu.

Stanowisko „Badeparadies Schwarzwald”: „Pocałunek nie był powodem wyproszenia”

Na poważne oskarżenia odpowiedzieli operatorzy „Badeparadies Schwarzwald”. Dziennik „Bild” zwrócił się do nich z prośbą o komentarz. Jochen Brugger, szef term, w pisemnym oświadczeniu stwierdził, że doszło do nakazania opuszczenia obiektu, ale:

  • uzasadniają to „wielokrotnym naruszeniem ogólnie obowiązującego regulaminu kąpieliska”,
  • podkreślają, że decyzja „nie ma związku z osobistym tłem zaangażowanych osób”.

Jednocześnie nie podano żadnych szczegółów, jakie konkretnie zachowania miały stanowić naruszenie regulaminu ani jak dokładnie przebiegła interwencja wobec pary.

Brak odpowiedzi influencerów na pytania mediów

Jak informuje „Bild”, redakcja zwróciła się również do Arno i Léo z prośbą o komentarz do stanowiska term. Zapytanie wysłane w sobotni wieczór pozostało bez odpowiedzi.

Na ten moment opinia publiczna zna więc jedynie:

  • szczegółową relację pary influencerów,
  • oraz ogólne stanowisko zarządu term, który odrzuca zarzut homofobii, ale nie ujawnia szczegółów dotyczących rzekomych naruszeń regulaminu.

Kim są Arno i Léo? Francuscy influencerzy LGBTQ z dużym zasięgiem

Arno i Léo to francuska para influencerów LGBTQ, aktywna na kilku platformach społecznościowych. Według opisu:

  • na Instagramie obserwuje ich około 40 000 osób,
  • na TikToku mają około 150 000 obserwujących.

W swoich treściach:

  • pokazują codzienność jako para,
  • dzielą się fragmentami życia w związku jednopłciowym,
  • walczą o większą widoczność osób LGBTQ,
  • starają się przełamywać stereotypy dotyczące związków gejowskich i zachęcać do większej akceptacji.

Jednocześnie – jak sami podkreślają – z powodu swojej obecności w sieci regularnie spotykają się z homofobicznymi komentarzami i mową nienawiści. Opisywany incydent w Niemczech wpisuje się w szerszy kontekst doświadczeń związanych z dyskryminacją.

źródło: bild.de

Niemcy: śmiertelny atak w pociągu regionalnym. Podejrzany 26-latek pozostaje w areszcie, prokuratura nie ujawnia jego nazwiska

1

Trwa śledztwo po zabójstwie pracownika kolei

W Niemczech trwa śledztwo w sprawie śmiertelnego ataku na pracownika kolei w pociągu regionalnym w pobliżu Kaiserslautern. W związku ze sprawą w areszcie śledczym przebywa 26-letni obywatel Grecji, podejrzany o zabójstwo konduktora podczas kontroli biletów.

Śledczy nie ujawniają jego tożsamości. Władze tłumaczą, że decyzja ta wynika z przepisów prawa oraz konieczności ochrony praw podejrzanego na etapie postępowania.

Atak podczas kontroli biletów

Do zdarzenia doszło na początku lutego w pociągu regionalnym kursującym w okolicach Kaiserslautern. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna zaatakował 36-letniego pracownika kolei Serkana C. w trakcie kontroli biletów.

Podejrzany wielokrotnie uderzył konduktora w głowę. W wyniku ataku ofiara straciła przytomność i została przewieziona do szpitala, gdzie później zmarła. Przyczyną śmierci był krwotok mózgowy.

Podejrzany obywatel Grecji mieszkał w Luksemburgu

Prokuratura w Zweibrücken potwierdziła jedynie podstawowe informacje dotyczące zatrzymanego. Jak przekazano, jest to 26-letni obywatel Grecji mieszkający w Luksemburgu.

Od momentu zdarzenia mężczyzna przebywa w areszcie śledczym. Postępowanie prowadzone jest pod kątem zabójstwa.

Dlaczego prokuratura nie ujawnia nazwiska?

Rzecznik prokuratury w Zweibrücken, Felix Huth, wyjaśnił, że ujawnienie nazwiska podejrzanego na etapie śledztwa stanowiłoby „poważną ingerencję w ogólne prawo do ochrony dóbr osobistych”.

Władze podkreślają również, że obowiązuje zasada domniemania niewinności, a przedwczesne ujawnienie tożsamości mogłoby naruszyć prawo do rzetelnego procesu.

Nawet imię mogłoby doprowadzić do identyfikacji

Zdaniem prokuratury problematyczne mogłoby być nawet podanie samego imienia podejrzanego. Jak wyjaśnił rzecznik, w przypadku obywatela Grecji noszącego rzadkie greckie imię istnieje „szczególnie duże prawdopodobieństwo identyfikacji”.

W takiej sytuacji mogłoby dojść do publicznego napiętnowania podejrzanego jeszcze przed zakończeniem postępowania.

W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje

Krótko po zdarzeniu niektóre media opublikowały skróconą formę nazwiska podejrzanego. W mediach społecznościowych zaczęły również krążyć nieprawdziwe informacje dotyczące jego tożsamości i pochodzenia.

Śledczy podkreślają, że tego typu spekulacje utrudniają prowadzenie postępowania i mogą prowadzić do błędnego wskazywania osób niemających związku ze sprawą.

Podejrzany był wcześniej zatrzymany przez policję

Z ustaleń służb wynika, że kilka godzin przed śmiertelnym atakiem 26-latek zwrócił już uwagę funkcjonariuszy.

Federalna policja wyprowadziła go rano z pociągu TGV jadącego z Francji do Niemiec po tym, jak kopał w drzwi wagonu. Po interwencji został usunięty z pociągu w Kaiserslautern.

Śledztwo w sprawie zabójstwa konduktora nadal trwa, a okoliczności zdarzenia są szczegółowo analizowane przez prokuraturę i policję.

źródło: jungefreiheit.de

Niemcy: Ver.di ogłasza kolejne strajki w publicznym transporcie miejskim

0

Kolejny strajk ostrzegawczy w lokalnym transporcie publicznym: W co najmniej pięciu niemieckich landach autobusy i metro mają pozostać w swoich zajezdniach w czwartek. Według związku zawodowego ver.di, do strajku mogą dołączyć kolejne dwa landy.

Co planuje ver.di?

Związek zawodowy ver.di ponownie wezwał do strajków ostrzegawczych w transporcie publicznym w kilku niemieckich landach. Autobusy i metro w Bawarii, Saarze, Brandenburgii, Nadrenii Północnej-Westfalii i Hamburgu pozostaną w swoich zajezdniach przez cały czwartek, ogłosił związek.

W Hesji decyzja o tym, czy związek również zawezwie do strajku, zostanie podjęta dziś wieczorem, po trwających negocjacjach. W Bremie ostateczna decyzja spodziewana jest w środę.

Tydzień pełen sporów pracowniczych

W Nadrenii Północnej-Westfalii, oprócz czwartkowych strajków, we wtorek w większości regionów odbędą się strajki ostrzegawcze w transporcie publicznym. Związek zawodowy wzywał do tych strajków już w zeszłym tygodniu. Dziś, w poniedziałek, pracownicy biur administracyjnych i punktów obsługi klienta w tym kraju związkowym również mają opuścić miejsca pracy. Poniedziałkowe strajki obejmują również transport publiczny w Saksonii.

To trzecia duża, skoordynowana akcja protestacyjna w ramach trwających negocjacji zbiorowych w transporcie publicznym, które ver.di prowadzi jednocześnie we wszystkich krajach związkowych. Porozumienia osiągnięto już w Badenii-Wirtembergii i Szlezwiku-Holsztynie. „W wielu krajach związkowych niestety jesteśmy wciąż w punkcie wyjścia – w czwartym miesiącu tych negocjacji” – stwierdziła wiceprzewodnicząca ver.di, Christine Behle. „Pracodawcy twierdzą, że czasy są trudne. Nie możemy jednak pozwolić sobie na wahanie przy stole negocjacyjnym; pilnie potrzebujemy rozwiązań”.

Negocjacje zbiorowe w celu poprawy warunków pracy

Celem związku jest zmniejszenie obciążenia pracą pracowników i przywrócenie atrakcyjności zawodów. Tylko w ten sposób można powstrzymać dużą rotację kadr i zwalczyć niedobór kierowców.

W większości krajów związkowych Niemiec negocjacje zbiorowe z samorządowymi związkami pracodawców i firmami transportowymi koncentrują się na poprawie warunków pracy w ramach tzw. układów zbiorowych pracy. Układy te regulują takie kwestie, jak godziny pracy, długość przerw i czas wolny między zmianami.

W Bawarii, Brandenburgii, Saarze, Turyngii oraz w hamburskiej spółce transportu publicznego (Hochbahn) trwają również negocjacje dotyczące podwyżek płac i pensji. Dolna Saksonia jak dotąd w dużej mierze uniknęła sporów pracowniczych. Do końca marca obowiązuje tam umowa o zakazie strajków, w trakcie której strajki są zabronione.

źródło: tagesschau.de

Niemcy: 15-latek ukradł autobus i jechał ponad 100 km, by zawieźć dziewczynę do szkoły

0

Ta historia brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyła się naprawdę. Piętnastoletni chłopak z Moguncji ukradł w piątek rano autobus z terenu zajezdni w Wiesbaden i przejechał nim ponad 100 kilometrów przez poranny ruch uliczny, aby odebrać swoją 14-letnią dziewczynę z domu w Karlsruhe i zawieźć ją do szkoły. Teraz nastolatek będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości.

Kradzież autobusu w Wiesbaden: jak doszło do zdarzenia

Do zdarzenia doszło w piątek wczesnym rankiem na terenie zakładu komunikacji miejskiej w Wiesbaden. Jak poinformowała policja, 15-latek z Moguncji wszedł na teren zajezdni i otworzył autobus liniowy.

Następnie uruchomił pojazd przy użyciu klucza głównego (Generalschlüssel). Na tym etapie śledczy nie wiedzą jeszcze:

  • w jaki sposób nastolatek wszedł w posiadanie tego klucza,
  • skąd miał umiejętności, by tak sprawnie prowadzić duży pojazd przez zatłoczone ulice.

Te kwestie pozostają przedmiotem dalszych ustaleń policji.

Ponad 100 kilometrów przez poranny ruch: trasa do Karlsruhe

Po uruchomieniu autobusu chłopak wyjechał nim z terenu zakładu i włączył się do porannego ruchu ulicznego. Według policyjnych informacji, przejechał ponad 100 kilometrów, kierując się z Wiesbaden w stronę Karlsruhe.

Celem tej nietypowej podróży było odebranie 14-letniej dziewczyny z domu w Karlsruhe, aby – jak wynika z relacji policji – zawieźć ją do szkoły. Do tego momentu nastolatek zdołał przejechać całą trasę bez spowodowania uszkodzeń pojazdu.

Brak autobusu zauważony dopiero po kilku godzinach

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że brak autobusu przez dłuższy czas nie został rozpoznany jako kradzież. Pojazd był zatankowany w nocy i przygotowany do wyjazdu na trasę.

Dopiero około godziny 6.00 rano zauważono, że autobusu nie ma na terenie zakładu. Początkowo jednak zakładano, że doszło do pomyłki i że kierowca wyjechał niewłaściwym autobusem. Z tego powodu zdarzenie nie zostało od razu zgłoszone policji jako kradzież.

Dopiero około południa sprawa trafiła oficjalnie do policji, co oznacza, że przez kilka godzin nastolatek mógł swobodnie poruszać się skradzionym autobusem po drogach.

Namierzenie autobusu w Karlsruhe i interwencja policji

Prowadzone po zgłoszeniu czynności wyjaśniające doprowadziły policję na trop autobusu w Karlsruhe. To tam policyjny patrol zauważył pojazd w piątkowe południe.

Z informacji przekazanych przez policję wynika, że niedługo przed tym, jak funkcjonariusze zauważyli autobus, 15-latek zdążył już zabrać swoją 14-letnią dziewczynę z domu, zgodnie ze swoim pierwotnym zamiarem.

Policja zatrzymała pojazd, a nastolatek został wylegitymowany i przekazany pod opiekę dorosłych.

Konsekwencje prawne: zarzut kradzieży i jazdy bez uprawnień

Po zatrzymaniu chłopaka policja potwierdziła, że nie posiada on prawa jazdy, co przy jego wieku jest oczywiste, ale ma istotne znaczenie prawne. W związku z tym nastolatek będzie musiał teraz odpowiedzieć za dwa główne czyny:

  • kradzież autobusu,
  • prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.

Po zakończeniu czynności policyjnych 15-latek został odwieziony do swoich opiekunów prawnych. Policja podkreśliła, że autobus liniowy pozostał nieuszkodzony, co oznacza, że mimo skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania, nie doszło do strat materialnych w pojeździe.

Niewyjaśnione motywy i otwarte pytania

W wypowiedzi dla mediów rzeczniczka policji przyznała, że wciąż pozostaje wiele niewiadomych. Funkcjonariusze nie wiedzą jeszcze:

  • jak dokładnie 15-latek wszedł w posiadanie klucza głównego,
  • dlaczego potrafił tak dobrze prowadzić autobus,
  • co skłoniło go do wybrania właśnie takiej, nielegalnej formy „podwiezienia” dziewczyny do szkoły.

Rzeczniczka podkreśliła, że motywy działania nastolatka nie są na tym etapie jasne. Z perspektywy prawa jednak kluczowe jest to, że doszło do kradzieży pojazdu oraz prowadzenia go bez uprawnień, niezależnie od tego, że celem była – w jego rozumieniu – „podróż do szkoły” z dziewczyną.

Spektakularna historia z Niemiec, poważne konsekwencje dla nieletniego

Choć cała sytuacja może brzmieć jak nieprawdopodobna anegdota, w niemieckim systemie prawnym tego typu zachowanie traktowane jest bardzo poważnie. Nieletni sprawca będzie musiał liczyć się z konsekwencjami przewidzianymi dla młodocianych, a sprawa stanie się częścią jego historii w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości.

Fakt, że autobus nie został uszkodzony, a podczas przejazdu nie doszło – według przekazanych informacji – do wypadku, nie zmienia oceny prawnej czynu. Dla opinii publicznej w Niemczech ta historia jest jednocześnie szokująca i poruszająca, bo pokazuje, jak daleko potrafi posunąć się nastolatek, by zrealizować pozornie „niewinny” cel – zawiezienie dziewczyny do szkoły.

źródło: zdfheute.de

Rodzące kobiety „za głośne” dla sąsiada – sala porodowa w Trewirze nie może być już używana

2

Dom narodzin w Trewirze (Trier) w Niemczech musi znacząco ograniczyć swoją działalność. Po skardze sąsiada i postępowaniu przed sądem administracyjnym zapadła decyzja, że jedno z najważniejszych pomieszczeń – większa sala porodowa z wanną – nie może być już wykorzystywane do przyjmowania porodów. Prowadzące placówkę mówią o „ogromnej katastrofie” dla rodzin i kobiet w ciąży.

Spór o hałas: skarga sąsiada na krzyki rodzących kobiet

Punktem wyjścia całej sprawy była skarga mężczyzny mieszkającego w bezpośrednim sąsiedztwie sali porodowej w Trewirze. Jak wynika z relacji dziennika „Trierischer Volksfreund” oraz innych mediów, sąsiad uznał, że krzyki kobiet podczas porodu stanowią dla niego nieakceptowalne obciążenie hałasem.

Mężczyzna mieszka w odległości około dziesięciu metrów od pomieszczenia, w którym dotychczas odbywały się porody, w tym porody w wannie. To właśnie odgłosy dobiegające z tego konkretnego pokoju stały się przedmiotem jego skargi.

Postępowanie przed sądem administracyjnym w Trewirze

Sąsiad zaskarżył decyzję władz miasta Trewiru, które wydały zgodę na funkcjonowanie domu narodzin. Wniósł sprawę do sądu administracyjnego w Trewirze (Verwaltungsgericht Trier), domagając się zmiany warunków działalności placówki.

W skardze argumentował, że odgłosy dobiegające z budynku – w szczególności krzyki rodzących kobiet – stanowią dla niego nieznośną uciążliwość akustyczną. Podkreślał, że hałas jest dla niego nie do przyjęcia w codziennym życiu, biorąc pod uwagę niewielką odległość jego mieszkania od sali porodowej.

Dom narodzin jako alternatywa dla porodu w szpitalu

Sporny dom narodzin w Trewirze działa od 2025 roku. Został utworzony jako alternatywa dla porodu w klinice, oferując bardziej kameralne warunki i możliwość porodu poza szpitalem.

W placówce do tej pory rodziło się zaledwie kilka dzieci miesięcznie, co oznacza stosunkowo niewielką liczbę porodów w skali miesiąca. Mimo to skarga sąsiada doprowadziła do zakwestionowania dotychczasowego sposobu funkcjonowania domu narodzin.

Ugoda przed sądem: zakaz korzystania z większej sali porodowej

Postępowanie przed sądem administracyjnym zakończyło się ugodą. Obie strony – sąsiad oraz przedstawicielki domu narodzin – zgodziły się na kompromisowe rozwiązanie.

Na mocy zawartego porozumienia:

  • większa sala porodowa z wanną nie może być już wykorzystywana do przyjmowania porodów,
  • w zamian skarżący sąsiad rezygnuje z dalszych kroków prawnych przeciwko placówce.

Oznacza to, że dom narodzin formalnie może dalej działać, ale traci jedno z kluczowych pomieszczeń, które dotąd odgrywało centralną rolę w jego ofercie.

„Ogromna katastrofa” dla rodzin i kobiet w ciąży

Decyzja o wyłączeniu z użytku większej sali porodowej ma poważne konsekwencje dla funkcjonowania placówki. Kierowniczka domu narodzin, Sarah Wolff, w rozmowie z „Tagesschau” nie kryła emocji.

„Nie mogłyśmy w to uwierzyć. Przede wszystkim dla rodzin jest to oczywiście ogromna katastrofa” – powiedziała Wolff.

Utrata głównego pomieszczenia porodowego oznacza znaczne ograniczenie możliwości przyjmowania porodów. Zmniejszają się realne „moce przerobowe” domu narodzin, co bezpośrednio uderza w kobiety w ciąży z Trewiru i okolic, które planowały poród w tej placówce.

Mniejsze możliwości, niepewna przyszłość: placówka szuka rozwiązań

Wraz z zakazem korzystania z większej sali porodowej istotnie spada liczba porodów, które dom narodzin będzie w stanie przyjąć. Dotychczasowa oferta, obejmująca m.in. porody w wannie, musi zostać przeorganizowana.

Zespół domu narodzin poinformował w mediach społecznościowych, że poszukuje teraz możliwych rozwiązań. Nie podano jednak szczegółów co do tego, jakie konkretnie kroki są rozważane. Jasne jest natomiast, że decyzja sądu wymusza przebudowę modelu działania placówki i ponowne przemyślenie organizacji przestrzeni.

Krytyka decyzji i spór o „normalne” odgłosy życia

Sprawa wywołała dyskusję i krytyczne komentarze. Osoby krytykujące decyzję zwracają uwagę, że w otoczeniu budynku i tak występują codzienne odgłosy, które są naturalnym elementem miejskiej przestrzeni.

Wskazuje się m.in. na:

  • hałas z pobliskiej kafeterii,
  • dźwięki związane z transportem chorych.

Zdaniem krytyków, na tle takich dźwięków odgłosy porodu – choć intensywne – są częścią normalnego życia i nie powinny prowadzić do tak daleko idących ograniczeń w funkcjonowaniu domu narodzin.

Sprawa z Trewiru jako punkt zapalny debaty o porodach poza szpitalem w Niemczech

Choć opisywana sytuacja dotyczy jednego konkretnego domu narodzin w Trewirze, jej konsekwencje wykraczają poza lokalny kontekst. Spór o hałas rodzących kobiet, zakończony ograniczeniem działalności placówki, staje się symbolem napięć wokół porodów poza szpitalem w Niemczech.

Z jednej strony mamy prawo sąsiada do ochrony przed uciążliwym hałasem, z drugiej – prawo kobiet do wyboru miejsca porodu oraz możliwość korzystania z alternatywnych form opieki okołoporodowej. Decyzja sądu i zawarta ugoda pokazują, jak trudne bywa wyważenie tych interesów, gdy w grę wchodzi codzienne współistnienie w gęstej zabudowie miejskiej.

W Trewirze skutkiem tego konfliktu jest bardzo konkretna zmiana: rodzące kobiety straciły dostęp do kluczowej sali porodowej z wanną, a dom narodzin musi szukać nowych sposobów, by dalej funkcjonować w ograniczonych warunkach.

źródło: spiegel.de

Klasy podatkowe w Niemczech 2026: przewodnik + gotowy formularz zmiany po polsku!

W Niemczech podatnicy są przypisywani do jednej z sześciu klas podatkowych (Steuerklassen). Klasa podatkowa wpływa na wysokość zaliczek na podatek dochodowy, które są potrącane z wynagrodzenia.

O klasie podatkowej decyduje przede wszystkim stan cywilny. Samodzielny wybór klasy jest możliwy głównie po ślubie lub wejściu w zarejestrowany związek partnerski. W pozostałych przypadkach system przypisuje klasę automatycznie (np. klasa 1 dla osób samotnych).

Ważne: W Niemczech jesteśmy zobligowani do informowania urzędu skarbowego o wszystkich kwestiach, które mogą mieć wpływ na zmianę klasy podatkowej (np. rozwód).

Małżeństwa otrzymują w Niemczech automatycznie 4 klasę podatkową

Jeśli posiadamy dzieci, to do Finanzamtu (urząd skarbowy w Niemczech) należy dostarczyć akt urodzenia, aby móc skorzystać z ulgi podatkowej na dzieci, zwanej po niemiecku Kinderfreibetrag. Małżeństwo otrzymuje przy meldunku automatycznie komibinację klas podatkowych 4/4. Można ją zmienić przesyłając do Finanzamtu wniosek o zmianę na kombinację 3/5 (poniżej przetłumaczony formularz i więcej informacji).

Osoby samotnie wychowujące dzieci mogą się starać o drugą klasę podatkową, lecz również w tym wypadku należy dostarczyć odpowiedni wniosek. Pracodawca pobiera z Finanzamtu raz w miesiącu drogą elektroniczną aktualny stan klasy podatkowej, na podstawie którego wyliczane jest wynagrodzenie.

Na co wpływa klasa podatkowa w Niemczech?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, klasa podatkowa nie zmienia ostatecznej kwoty podatku, jaki powinieneś zapłacić za cały rok. Wpływa ona jedynie na wysokość miesięcznych zaliczek.

  • Jeśli płacisz wysokie zaliczki (klasa 1, 4, 5) – prawdopodobnie otrzymasz zwrot po rozliczeniu rocznym.
  • Jeśli płacisz niskie zaliczki (klasa 3) – możesz mieć obowiązek dopłaty do urzędu (Finanzamt).

Uwaga: Klasa podatkowa wpływa na wysokość świadczeń socjalnych wyliczanych z kwoty netto, takich jak:

  • Zasiłek macierzyński (Mutterschaftsgeld)
  • Zasiłek wychowawczy (Elterngeld)
  • Zasiłek dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld)
  • Zasiłek chorobowy (Krankengeld)

Ważne: Klasa podatkowa nie ma wpływu na wysokość Kindergeld (zasiłku na dziecko), który jest stałą kwotą wypłacaną przez Familienkasse.

Jak sprawdzić klasę podatkową w Niemczech?

Informację o swojej klasie znajdziesz na każdym pasku z wypłaty (oznaczenie StKl.). Twoje dane podatkowe są zapisane w systemie elektronicznym ELStAM.

Klasy podatkowe w Niemczech w skrócie

🔹 Klasa I (Steuerklasse I)

Dla osób:

  • samotnych
  • rozwiedzionych
  • żyjących w separacji
  • owdowiałych (po upływie roku od śmierci małżonka)

👉 To domyślna klasa podatkowa dla singli.

🔹 Klasa II (Steuerklasse II)

Dla:

  • samotnych rodziców, którzy wychowują dziecko w swoim gospodarstwie domowym

Warunki:

  • dziecko mieszka z podatnikiem
  • przysługuje zasiłek na dziecko (Kindergeld)

👉 Wymaga złożenia wniosku w Finanzamt.

🔹 Klasa III (Steuerklasse III)

Dla:

  • osób w związku małżeńskim lub partnerskim
  • gdy drugi partner ma: niskie dochody lub brak dochodów albo jest w klasie V

👉 Najkorzystniejsza dla jednego dobrze zarabiającego partnera.

⚠️ Wymaga obowiązkowego rozliczenia rocznego.

🔹 Klasa IV (Steuerklasse IV)

Dla:

  • małżeństw / partnerów z podobnymi zarobkami

👉 Domyślna klasa po ślubie (IV/IV).

Opcja:

  • IV z czynnikiem (Faktorverfahren) – dokładniejsze zaliczki

🔹 Klasa V (Steuerklasse V)

Dla:

  • jednego z małżonków w kombinacji III/V

👉 Osoba w tej klasie:

  • płaci wysokie zaliczki
  • nie korzysta z podstawowej kwoty wolnej (jest ona przypisana partnerowi z klasy III)

🔹 Klasa VI (Steuerklasse VI)

Dla:

  • osób mających więcej niż jedną pracę

👉 Dotyczy drugiego i kolejnych zatrudnień.

Charakterystyka:

  • najwyższe zaliczki
  • brak ulg podatkowych

Małżonek w Polsce a klasa podatkowa w Niemczech

Jeśli pracujesz w Niemczech, a Twoja rodzina jest w Polsce, możesz ubiegać się o 3. klasę podatkową (traktowanie jako rezydent podatkowy), o ile co najmniej 90% Waszych wspólnych dochodów pochodzi z Niemiec lub dochody zagraniczne nie przekraczają progu kwoty wolnej.

Ważna zmiana: Reforma klas podatkowych 3 i 5

Niemiecki rząd (koalicja rządząca) zatwierdził plany likwidacji kombinacji klas 3 i 5.

  • Cel: Sprawiedliwsze opodatkowanie partnerów. Obecnie osoba w 5. klasie (często zarabiająca mniej) płaci bardzo wysokie podatki, co zniechęca ją do pracy.
  • Co się zmieni? Pary będą automatycznie przenoszone do 4. klasy z faktorem. Dzięki temu podatek będzie rozliczany proporcjonalnie do zarobków każdego z małżonków już w trakcie roku.
  • Status: Reforma jest wprowadzana etapami, ale w 2026 roku klasa 3 i 5 nadal funkcjonują dla osób, które jeszcze nie przeszły na nowy system.

W jakich sytuacjach opłaca się w Niemczech zmienić klasę podatkową?

Istnieją sytuacje, kiedy zmiana klasy podatkowej może okazać się bardzo opłacalna:

  • Oczekiwanie na narodziny dziecka

Warto pomyśleć nad zmianą klasy podatkowej, jeśli oczekuje się narodzin dziecka. Świadczenia takie jak Elterngeld albo Mutterschaftsgeld są bowiem obliczane na podstawie dochodów netto uzyskanych w ostatnich 12 miesiącach przed narodzinami dziecka. Dochody netto mogą być większe w przypadku zmiany klasy podatkowej.

Przykład: Państwo Kowalscy pracują na pełnym etacie i zdecydowali się na kombinację klas podatkowych IV/IV. Pani Kowalska zachodzi w ciąże. Elterngeld obliczany jest na podstawie dochodów netto pani Kowalskiej. W związku z tym zmienia ona klasę podatkową na III, gdyż wtedy jej dochód netto będzie wyższy, a co za tym idzie i Elterngeld. Mąż pani Kowalskiej musi wziąć V klasę podatkową, która niesie za sobą wyższe potrącenia z tytułu podatku.

  • Podczas uzyskiwania dochodów w miejsce wynagrodzenia

Również inne świadczenia obliczane są na podstawie dochodów netto. Należą do nich między innymi: Arbeitslosengeld I, alimenty czy zasiłek pomostowy.

Warto wiedzieć: Jeśli klasa podatkowa zostanie zmieniona zbyt późno, urząd pracy może jej nie uznać.

  • Osoby samotnie wychowujące dzieci

Osoby samotnie wychowujące dzieci mają możliwość złożenia wniosku o przyznanie II klasy podatkowej. W tym wypadku można liczyć na tzw. ulgi dla osób samotnie wychowujących dzieci. Aby móc złożyć wniosek na przyznanie II klasy podatkowej muszą zostać spełnione wszystkie z poniższych warunków:

  1. Dziecko musi być wychowywane samodzielnie
  2. Na utrzymaniu musi znajdować się min. jedno dziecko
  3. Dziecko musi mieszkać na stałę w gospodarstwie domowym osoby samotnie je wychowującej
  4. Osoba wychowująca samotnie dziecko musi otrzymywać Kindergeld albo kwotę wolną od podatku ze względu na posiadanie dzieci

Warto wiedzieć: obok kwoty wolnej od podatku ze względu na posiadanie dzieci oraz podstawowej kwoty wolnej od podatku, osoby samotnie wychowujące dzieci otrzymują jeszcze ulgę dla samotnie wychowujących (der Alleinerziehendenentlastungsbetrag).

Zmiana klasy podatkowej w Niemczech krok po kroku

Za pośrednictwem portalu ELSTER:

1. Wejdź na www.elster.de
2. Załóż konto Mein ELSTER
3. Aktywuj konto (kod przychodzi pocztą)
4. Zaloguj się
5. Wybierz formularz:

👉 Antrag auf Lohnsteuer Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen oraz Anlage Steuerklassenwechsel (do pobrania również PL na końcu artykułu!)

6. Zaznacz zmianę klasy podatkowej
7. Podpisz elektronicznie i wyślij.

Jeśli nie korzystasz z ELSTER:

1. Pobierz formularz Lohnsteuer-Ermäßigung,
2. wypełnij dane,
3. podpisz (małżonkowie razem),
4. złóż:

  • osobiście,
  • pocztą,
  • przez skrzynkę urzędową.

Jakie dane i dokumenty są potrzebne do zmiany klasy podatkowej w Niemczech?

Najczęściej:

  • Steuer-ID obu małżonków,
  • daty urodzenia,
  • adres zameldowania,
  • numer podatkowy (jeśli istnieje),
  • podpisy obojga partnerów (przy małżeństwie).

Zwykle nie trzeba dołączać dodatkowych zaświadczeń.

Czy obowiązuje termin zmiany?

❌ Mit: klasę można zmienić tylko do 30 listopada.

✅ Aktualnie:

  • wniosek można złożyć przez cały rok,
  • zmiana zaczyna obowiązywać od następnego miesiąca,
  • jeśli chcesz, by obowiązywała jeszcze w bieżącym roku podatkowym — najlepiej zrobić to jesienią.

Wniosek o zmianę klasy podatkowej w Niemczech po polsku

Niezależnie od tego, czy będziecie składać wniosek osobiście, czy drogą elektroniczną, potrzebne będą dwa formularze:

  • Antrag auf Lohnsteuer-Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen (POBIERZ)
  • Anlage Steuerklassenwechsel (POBIERZ)

Formularze należy wypełnić i przesłać do właściwego Finanzamt — pocztą, osobiście lub elektronicznie przez portal ELSTER.

Aby ułatwić ich wypełnienie, Dojczland.info przygotował przetłumaczone wersje formularzy, które możecie bezpłatnie pobrać poniżej jako materiał pomocniczy.

Nie zapomnijcie również zaobserwować naszego profilu na Facebooku — tutaj.

  • Wersja polska Antrag auf Lohnsteuer Ermäßigung und zu den Lohnsteuerabzugsmerkmalen (POBIERZ)
  • Wersja polska Anlage Steuerklassenwechsel (POBIERZ)

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli rozliczenie Cię przerasta, warto skorzystać z Lohnsteuerhilfeverein. To stowarzyszenia pomocy podatkowej, które za roczną składkę (uzależnioną od zarobków, np. ok. 100-200 €) przygotują za Ciebie całe rozliczenie i sprawdzą poprawność klasy podatkowej.

Podatki w Niemczech w 2026 roku — pełny przewodnik

System podatkowy w Niemczech jest jednym z najbardziej rozbudowanych w Europie. Obejmuje podatki dochodowe, VAT, podat ki lokalne oraz szereg ulg i odliczeń. W Niemczech istnieje łącznie około 40 różnych podatków. To, jakie podatki należy uiścić w konkretnym przypadku, zależy od rodzaju działalności na własny rachunek (przedsiębiorca, osoba wykonująca wolny zawód, pracownik służby zdrowia itp.) oraz od formy prawnej przedsiębiorstwa.

Podatek dochodowy (Einkommensteuer) – podstawa niemieckiego systemu podatkowego

Najważniejszym podatkiem dla osób fizycznych w Niemczech jest podatek dochodowy (Einkommensteuer). Obejmuje on wszystkie dochody uzyskane w danym roku kalendarzowym.

W przypadku pracowników etatowych podatek ten pobierany jest w formie zaliczki, czyli tzw. Lohnsteuer.

Lohnsteuer – podatek z wynagrodzenia w Niemczech

Lohnsteuer to zaliczka na podatek dochodowy, którą pracodawca automatycznie potrąca z wynagrodzenia brutto i przekazuje do urzędu skarbowego (Finanzamt).

Dzięki temu pracownik nie musi samodzielnie odprowadzać podatku w trakcie roku.

Oprócz tego z wynagrodzenia mogą być potrącane:

  • dodatek solidarnościowy (Solidaritätszuschlag) – obecnie tylko dla osób o wyższych dochodach
  • podatek kościelny (Kirchensteuer), jeśli dotyczy
  • składki na ubezpieczenia społeczne: emerytalne, zdrowotne, pielęgnacyjne i na wypadek bezrobocia

Wszystkie te elementy są widoczne na miesięcznym pasku wynagrodzenia.

Rozliczenie roczne – Steuererklärung

Choć Lohnsteuer jest pobierany na bieżąco, ostateczna wysokość podatku dochodowego ustalana jest w rozliczeniu rocznym (Steuererklärung).

W deklaracji uwzględnia się:

  • całkowite dochody
  • ulgi podatkowe (np. koszty dojazdu do pracy)
  • dodatkowe odliczenia

Nie każdy pracownik musi składać deklarację, ale w wielu przypadkach jest to obowiązkowe (np. przy dodatkowych dochodach lub określonych klasach podatkowych). Nawet jeśli nie ma takiego obowiązku, często warto to zrobić — wiele osób otrzymuje zwrot podatku.

Progi podatkowe w Niemczech (2026)

Podatek dochodowy w Niemczech ma charakter progresywny — im wyższy dochód, tym wyższa stawka podatku.

Progi podatkowe w Niemczech w 2026 roku wynoszą:

  • 0 € – 12 348 € → 0 %
  • 12 348 € – 69 879 € → ok. 14 % – 42 %
  • 69 879 € – 277 826 € → 42 %
  • powyżej 277 826 € → 45 %

Warto pamiętać, że są to stawki marginalne — wyższa stawka dotyczy tylko części dochodu, a nie całości.

Kwota wolna od podatku w Niemczech (Grundfreibetrag)

W 2026 roku kwota wolna od podatku w Niemczech wynosi:

  • 12 348 € rocznie dla osoby samotnej
  • 24 696 € rocznie dla małżeństw (wspólne rozliczenie)

Dochód do tej wysokości nie podlega opodatkowaniu, co bezpośrednio zwiększa dochód netto podatników.

Ulgi na dzieci i rodziny

Rodzice w Niemczech mogą korzystać z ulg podatkowych, w tym:

  • Kinderfreibetrag – 6 828 € rocznie na dziecko
  • dodatkowe odliczenia związane z opieką i edukacją

Ulgi te mogą znacząco obniżyć podatek dochodowy w rozliczeniu rocznym.

Ulga dla dojeżdżających (Pendlerpauschale)

W 2026 roku obowiązuje korzystniejsza ulga dla osób dojeżdżających do pracy:

  • 0,38 € za każdy kilometr – liczone od pierwszego kilometra

To oznacza wyższe odliczenia dla osób pokonujących codziennie większe odległości.

VAT w Niemczech (2026)

Podatek VAT (Mehrwertsteuer) obejmuje większość towarów i usług.

Stawki VAT w 2026 roku:

19 % – stawka podstawowa

7 % – stawka obniżona (np. żywność, książki, gastronomia)

Od 2026 roku posiłki w gastronomii (na miejscu i na wynos, bez napojów) objęte są obniżoną stawką 7%.

Terminy rozliczeń podatkowych

Rok podatkowy w Niemczech pokrywa się z rokiem kalendarzowym (1 stycznia – 31 grudnia).

Terminy składania deklaracji:

  • do 31 lipca następnego roku (np. za 2025 → do 31.07.2026)
  • do końca lutego kolejnego roku — jeśli korzystasz z doradcy podatkowego

Podatek dla przedsiębiorców (Gewerbesteuer)

Osoby prowadzące działalność gospodarczą muszą dodatkowo uwzględnić:

  • Gewerbesteuer (podatek od działalności):
  • kwota wolna: 24 500 € zysku rocznie
  • stawka: ok. 7 % – 17 % (zależna od gminy)

Składki na ubezpieczenia społeczne

Niezależnie od podatków, pracownicy i przedsiębiorcy płacą składki na:

  • ubezpieczenie emerytalne
  • zdrowotne
  • pielęgnacyjne
  • na wypadek bezrobocia

Wpływają one bezpośrednio na wysokość wynagrodzenia netto.

Przykład obliczenia podatku w Niemczech

Załóżmy, że roczny dochód wynosi 30 000 € brutto.

  • kwota wolna: 12 348 €
  • dochód do opodatkowania: 17 652 €

Podatek liczony jest progresywnie, więc faktyczna jego wysokość będzie niższa niż najwyższa stawka widoczna w tabeli.

Podsumowanie – najważniejsze zmiany podatkowe w Niemczech w 2026 roku

Najważniejsze zmiany w systemie podatkowym w Niemczech w 2026 roku to:

  • wyższa kwota wolna od podatku
  • korzystniejsza ulga dla dojeżdżających (0,38 €/km od pierwszego kilometra)
  • obniżony VAT dla gastronomii (7%)
  • zwiększone ulgi na dzieci i wsparcie dla rodzin

Kradzieże i wymuszenia w Niemczech: Polacy przodują w statystykach skazanych za paserstwo

1

W 2024 r. prawie co drugi oskarżony skazany za rozbój w Niemczech nie posiadał niemieckiego obywatelstwa. Spośród łącznie 1456 skazanych za rozbój w 2024 r. 704 osoby nie były obywatelami Niemiec, jak wynika z odpowiedzi rządu federalnego na zapytanie frakcji AfD w Bundestagu.

Obcokrajowcy traktowani jako Niemcy

Wśród skazanych przestępców zagranicznych głównymi grupami byli Syryjczycy (14 procent skazanych cudzoziemców), Marokańczycy (10,9 procent) i Rumuni (7,7 procent). W 2024 r. cudzoziemcy stanowili łącznie 14,1 procent całej populacji. Pochodzenie migracyjne skazanych Niemców, podobnie jak podwójne obywatelstwo, nie jest oddzielnie rejestrowane w statystykach. Osoby posiadające oprócz niemieckiego obywatelstwa również inne obywatelstwo są rejestrowane wyłącznie jako Niemcy.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku osób skazanych za rozbój z użyciem przemocy. Spośród 943 osób skazanych w 2024 roku 430 nie posiadało niemieckiego obywatelstwa – stanowiło to 45,6 procent. Wśród sprawców zagranicznych największą grupę stanowili Syryjczycy (14,2 procent) – znacznie wyprzedzając Turków (6,7 procent) i Rumunów (6 procent).

W tym samym roku 44,4 procent rozbojów ze skutkiem śmiertelnym popełnili obcokrajowcy. W sumie w 2024 roku wydano dziewięć wyroków skazujących, z czego czterech sprawców stanowili obcokrajowcy.

W sumie w 2024 r. za wymuszenie z użyciem przemocy skazano 2231 osób, z czego 788 to obywatele innych państw niż Niemcy – co stanowi 35,3 procent. Najbardziej widoczną grupą sprawców zagranicznych byli Syryjczycy (19,8 procent), Turcy (7,5 procent), a także Afgańczycy i Irakijczycy, którzy stanowili po 5,7 procent wszystkich skazanych.

Polacy pojawiają się w statystykach dotyczących kradzieży

W 2024 roku za kradzież z użyciem przemocy skazano łącznie 1409 osób, z czego 674 stanowili obcokrajowcy, co odpowiada 47,8 procent. Wśród skazanych cudzoziemców głównymi krajami pochodzenia były Algieria (10,4 procent) oraz Maroko, Rumunia i Polska – po 7,1 procent.

Spośród 516 osób skazanych za wymuszenie 35,3 procent stanowili cudzoziemcy, co w liczbach bezwzględnych daje 182 osoby. Wśród nich największą grupę stanowili Turcy z udziałem 14,3 procent, a następnie Syryjczycy z 11,6 procent i Rumuni z 9,3 procent.

Polacy przodują w statystykach skazanych za paserstwo

Większość osób skazanych w 2024 roku za paserstwo nie była obywatelami Niemiec. Spośród łącznie 1361 skazanych 730 stanowili obcokrajowcy – to 53,6 procent. Najczęściej winni byli Polacy, którzy stanowili 17,7 procent zagranicznych sprawców, a za nimi Rumuni (13,7 procent) i Turcy (6,2 procent).

Jeszcze bardziej drastyczne były dane dotyczące paserstwa zawodowego, czyli zorganizowanego handlu kradzionymi towarami. W 2024 r. odnotowano łącznie 266 wyroków skazujących, z czego 145 dotyczyło cudzoziemców – czyli 54,5 procent. Również w tym przypadku Polacy stanowili największą grupę sprawców, z 26,9 procentami skazanych osób niebędących obywatelami Niemiec, a za nimi uplasowali się Rumuni z 15,1 procentami i Turcy z 6,9 procentami.

Również wśród 3157 osób skazanych w 2024 r. za pranie brudnych pieniędzy cudzoziemcy byli wyraźnie nadreprezentowani – 1342 skazanych, co stanowi 42,5 procent. Najbardziej widocznymi krajami pochodzenia były Turcja (8,7 procent), Bułgaria (8,2 procent) i Rumunia (5,4 procent).

Rząd federalny usprawiedliwia przestępczość cudzoziemców

Poseł AfD do Bundestagu Stephan Brandner, odnosząc się do tych danych, powiedział w wywiadzie dla JUNGEN FREIHEIT, że zmiany te „muszą doprowadzić do znaczącej zmiany polityki migracyjnej i bezpieczeństwa”. Kto poważnie traktuje bezpieczeństwo wewnętrzne, nie może ignorować takich danych.

W odpowiedzi na zapytanie AfD rząd federalny podkreślił, że porównanie przestępczości Niemców i cudzoziemców jest „niemożliwe ze względu na wiele czynników”. Należą do nich nieujawnione przestępstwa oraz brak rozróżnienia w obrębie grup cudzoziemców – na przykład osób bez pozwolenia na pobyt, turystów, osób dojeżdżających do pracy za granicą lub stacjonujących żołnierzy. Ponadto osoby niebędące obywatelami Niemiec to średnio częściej mężczyźni, częściej mieszkają w dużych miastach i częściej dotknięte są ubóstwem.

źródło: jungefreiheit.de, welt.de

Pozew o ujawnienie akt Stasi Merkel odrzucony. Sąd: brak podstaw

1

Były polityk FDP próbował przed berlińskim sądem administracyjnym wymusić wydanie ewentualnych akt Stasi dotyczących byłej kanclerz Angeli Merkel (CDU). Sąd odrzucił jednak pozew. Jak poinformowała rzeczniczka, ustawa o aktach Stasi nie przewiduje ogólnego prawa do wydania akt w dowolnym celu.

Dostęp do takich dokumentów jest związany z surowymi wymogami prawnymi. W związku z tym wydanie aktów może wchodzić w grę na przykład wtedy, gdy dana osoba była beneficjentem Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (MfS) lub w momencie sporządzenia dokumentów była już uznawana za osobę ważną dla historii współczesnej.

Merkel nie była osobą o znaczeniu historycznym

„W niniejszej sprawie warunki te nie są spełnione” – wyjaśniła rzeczniczka sądu. „Nie ma na przykład żadnych konkretnych przesłanek wskazujących, że pani Merkel była beneficjentką MfS – ponadto przed 1990 r. nie była ona osobą o znaczeniu historycznym”.

Pozew złożył były polityk FDP Marcel Luthe. W latach 2016–2021 zasiadał on w berlińskim parlamencie z ramienia liberałów. W 2020 roku wystąpił z FDP. W wyborach w 2021 roku Luthe kandydował w Berlinie z ramienia Wolnych Wyborców.

źródło: jungefreiheit.de

„Odwróć się, kiedy jesz”: ramadanowy skandal, który wstrząsnął Niemcami

5

W najbliższy czwartek kończy się ramadan. W ostatnich latach islamski miesiąc postu stał się coraz bardziej widoczny w niemieckiej przestrzeni publicznej. Oświetlenie ulic w dużych miastach, produkty związane z ramadanem w supermarketach oraz spotkania z czołowymi politykami i przedstawicielami władz lokalnych przy okazji wieczornego przerywania postu pokazują, że ramadan staje się częścią niemieckiej kultury codziennej.

Konflikt w Kleve: spór o drugie śniadanie i reakcja szkoły

Ale co, jeśli ten święty miesiąc nie sprzyja różnorodności i tolerancji religijnej, a wręcz przeciwnie – wywołuje konflikty wśród młodzieży? Niedawno na pierwszych stronach gazet w całym kraju pojawiła się sprawa dotycząca szkoły ogólnokształcącej w Kleve w Nadrenii Północnej-Westfalii. Muzułmanie mieli tam obrażać swoich nie-muzułmańskich kolegów z klasy, ponieważ ci jedli swoje drugie śniadanie.

Rodzice oburzeni poinformowali gazetę „Bild”, że nauczyciel poprosił jedynie dzieci, które były prześladowane, aby odwróciły się podczas jedzenia. Na swoim kanale na Instagramie szkoła wspomniała następnie o problemach komunikacyjnych i poinformowała, że chce „dokładnie zbadać” to zdarzenie.

Tożsamość, religia i konflikty: oceny Khorchide i „Die Arche”

Wyolbrzymiony pojedynczy przypadek czy symptom rosnącego podziału kulturowego w szkołach o wysokim odsetku uczniów muzułmańskich? Religia staje się wśród muzułmańskich uczniów coraz silniejszym źródłem tożsamości, które brzmi: „My, muzułmanie” – powiedział na początku ramadanu agencji informacyjnej KNA dyrektor Centrum Teologii Islamskiej Uniwersytetu w Münster, Mouhanad Khorchide. Niektórzy młodzi ludzie pełnią rolę swego rodzaju policji religijnej i dyskredytują kolegów ze szkoły.

Rzecznik chrześcijańskiej organizacji pomocy dzieciom i młodzieży „Die Arche”, Wolfgang Büscher, odnosząc się do sprawy z Kleve, ubolewał nawet nad rosnącą uległością wobec muzułmańskich uczuć. „Uważam za smutne, jak powoli kapitulujemy przed islamem” – powiedział Büscher, który nie jest bynajmniej podżegaczem, w rozmowie ze stacją Welt TV. Szczególnie w szkołach, w których uczniowie muzułmańscy stanowią obecnie większość, dzieci i młodzież niemuzułmańska cierpią z powodu ogromnej presji.

Krytyka dyrekcji szkół: obawa przed oskarżeniem o „islamofobię”

Również założycielka liberalnego berlińskiego meczetu Ibn Rushd-Goethe, Seyran Ates, zarzuciła w stacji Welt TV dyrekcjom szkół stosowanie taktyki wyczekiwania. Problemy zamiata się pod dywan z obawy, by nie zostać uznanym za „rasistę” lub „islamofoba”.

Düll odrzuca specjalne regulacje w szkołach podczas ramadanu. „Kto chce pościć, musi to wytrzymać, nawet gdy inni jedzą”. Musi być również jasne, że poszczący nie mogą domagać się żadnych przywilejów, takich jak zwolnienie z prac klasowych lub zajęć wychowania fizycznego.

Zalecenia, wczesne posty i rola stowarzyszeń meczetów

Wiele krajów związkowych oraz Federalne Ministerstwo Edukacji opublikowało już wytyczne dla nauczycieli dotyczące postępowania w okresie ramadanu. Zalecają one zazwyczaj dużą dozę wyrozumiałości i gotowości do rozmowy z podopiecznymi wyznania muzułmańskiego.
Często poszczą oni już w wieku dziecięcym, chociaż prawo islamskie nakazuje powstrzymywanie się od jedzenia i picia między wschodem a zachodem słońca dopiero od okresu dojrzewania.

Stanowisko KRM: potępienie mobbingu i ostrzeżenie przed ogólnikowymi osądami

Ważną rolę w łagodzeniu ewentualnych konfliktów związanych z ramadanem mogą odegrać stowarzyszenia islamskie i ich wspólnoty meczetowe. Krytycy, tacy jak Ates i Khorchide, postrzegają te stowarzyszenia głównie jako przedstawicieli politycznego islamu, który sprzyja odgradzaniu się od społeczeństwa większościowego.

Rada Koordynacyjna Muzułmanów w Niemczech (KRM), organizacja zrzeszająca pięć dużych wspólnot meczetowych, wypowiada się jednak jasno w sprawie przypadku w Kleve: „Post w islamie jest osobistą praktyką religijną i nie stanowi pretekstu do wywierania presji na innych lub poniżania ich. Kto zawstydza lub znęca się nad innymi, nie postępuje w duchu ramadanu” – wyjaśnił w czwartek rzecznik KRM Ali Mete w odpowiedzi na zapytanie agencji KNA.

Sprzeciwia się on jednak również ogólnym osądom na temat szkół o wysokim odsetku uczniów muzułmańskich. Nie należy również dyskredytować w mediach ramadanu, który jest jednym z najważniejszych filarów islamu.

źródło: tz.de