Planował zamach w Niemczech. Dostał 6000 euro, żeby dobrowolnie opuścić kraj!

3

Wieloletnia obserwacja miała kosztować ponad 50 tys. euro miesięcznie

Syryjski obywatel uznawany przez niemieckie służby za osobę stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa dobrowolnie opuścił Niemcy. W ramach uzgodnionej z bawarskimi władzami dobrowolnej wyjazdu Abdulhadi B. otrzymał 6000 euro. Bawarski Krajowy Urząd ds. Azylu i Powrotów uznał jego wyjazd za „znaczące zwiększenie bezpieczeństwa dla Niemiec”. Według informacji medialnych rozwiązanie to miało być również znacznie tańsze niż dalsze utrzymywanie środków bezpieczeństwa i nadzoru wobec 38-latka. Mężczyzna opuścił Niemcy z lotniska w Monachium, a następnie przez Stambuł udał się do Aleppo.

Deportacja wcześniej nie doszła do skutku

W przeszłości niemieckie władze próbowały doprowadzić do deportacji mężczyzny, jednak skutecznie walczył on z decyzją w sądzie. Według przedstawionych informacji domagał się również 144 tys. euro odszkodowania za pobyt w areszcie. Po opuszczeniu więzienia był objęty ścisłym nadzorem. Nosił elektroniczną bransoletę monitorującą i nie mógł opuszczać miejscowości Tirschenreuth. Koszt jego obserwacji miał przekraczać 50 tys. euro miesięcznie. Policja miała interweniować wobec niego 19 razy. Sprawy dotyczyły między innymi gróźb, fałszywych oskarżeń oraz stalkingu.

Został skazany za działalność związaną z islamistycznym terroryzmem

Mężczyzna studiował medycynę w Würzburgu. W 2016 roku został zatrzymany po tym, jak pojawiły się informacje o groźbach dotyczących zamachu na synagogę w Berlinie. Według wcześniejszych ustaleń miał również poszukiwać instrukcji budowy bomb oraz planować szkolenie siedmioletniego syna swojej byłej partnerki na dziecięcego żołnierza. W 2018 roku został skazany na pięć lat i trzy miesiące więzienia.

Przed wyjazdem nazwał siebie „żołnierzem Boga”

Przed opuszczeniem Niemiec Abdulhadi B. udzielił wypowiedzi dziennikowi „Bild”, w której określił siebie jako „żołnierza Boga”. Według relacji gazety podczas transportu na lotnisko uniósł również prawy palec wskazujący. Gest ten bywa wykorzystywany jako symbol przez środowiska islamistyczne, w tym przez tzw. Państwo Islamskie. 38-latek twierdził, że otrzymane od niemieckich władz 6000 euro zamierza zniszczyć lub przekazać sierotom. Dobrowolny wyjazd oznacza zakończenie wieloletniego problemu związanego z jego dalszym pobytem w Niemczech. Władze argumentują, że w tym przypadku wynegocjowanie opuszczenia kraju przez osobę uznawaną za zagrożenie było korzystniejsze zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa, jak i kosztów ponoszonych przez państwo.

źródło: focus.de

„To nonsens powstrzymywać migrację”. Dziennikarka mówi, czego potrzebują Niemcy

5

Ulrike Herrmann: „Nonsensem jest zawsze powstrzymywanie migracji”

Temat migracji ponownie wywołał dyskusję w Niemczech. W programie „Maischberger” dziennikarka „taz” Ulrike Herrmann komentowała wydarzenia w Ceucie i przekonywała, że Niemcy powinny przyjmować więcej migrantów.

„Oczywiście nonsensem jest zawsze powstrzymywanie migracji” – stwierdziła Herrmann. Jej zdaniem błędne jest również podejście, w którym Niemcy chcą przyjmować przede wszystkim osoby już posiadające wysokie kwalifikacje.

Według Herrmann Niemcy potrzebują setek tysięcy osób rocznie

Dziennikarka powołała się na badanie Fundacji Bertelsmanna, według którego Niemcy miałyby potrzebować około 288 tys. migrantów rocznie jako pracowników. Herrmann zaznaczyła jednak, że część z nich przyjeżdżałaby wraz z dziećmi. Dlatego – jej zdaniem – rzeczywiste zapotrzebowanie wynosi około 400 tys. osób rocznie. Jej zdaniem Niemcy powinny być również w stanie integrować uchodźców i przygotowywać ich do wejścia na rynek pracy.

„Skandaliczne”, że Niemcy chcą wykwalifikowanych migrantów?

Herrmann krytycznie oceniła system, w którym Niemcy próbują pozyskiwać już wykwalifikowanych pracowników z innych państw.

„Jeśli potrzebujemy tutaj pracowników, musimy również kształcić ich tutaj” – argumentowała. Jej zdaniem sprowadzanie wysoko wykwalifikowanych osób, których wykształcenie zostało sfinansowane przez ich państwa pochodzenia, można określić mianem „intelektualnej kradzieży”.

Dziennikarka wskazała również na trudności w rekrutowaniu zagranicznych pracowników, między innymi z Brazylii i Filipin. Jak zauważyła, osoby mające dobre warunki życia w swoich ojczyznach niekoniecznie chcą je opuszczać.

Spór o wydarzenia w Ceucie

W programie Herrmann odniosła się również do masowego napływu ludzi do Ceuty. Według przedstawionej przez nią relacji 80 tys. Marokańczyków miało w ciągu jednego dnia przedostać się do hiszpańskiej eksklawy, a większość z nich miała następnie wrócić. Jej zdaniem wydarzenia te były między innymi skutkiem dezinformacji rozpowszechnianej na Facebooku. Herrmann określiła debatę dotyczącą migracji po wydarzeniach w Ceucie jako „wysoce irracjonalną”.

W swojej wypowiedzi skupiła się przede wszystkim na potrzebach niemieckiego rynku pracy, nie odnosząc się szerzej do informacji o pozostających w Ceucie migrantach z Afryki Subsaharyjskiej czy doniesień o przemocy.

Nikolaus Blome: Niemcy powinny decydować, kto przyjeżdża

Z inną perspektywą wystąpił Nikolaus Blome, szef działu politycznego RTL. Zwrócił uwagę, że nie wiadomo, czy osoby, które przybyły do Ceuty, rzeczywiście stałyby się pracownikami, ani jak długo trwałoby ich przygotowanie do pracy. Jego zdaniem obrazy masowego napływu migrantów wzmacniają również obawy części społeczeństwa przed utratą kontroli nad migracją. Blome wskazał na zasadniczą różnicę między spontanicznym napływem ludzi a kontrolowanymi programami rekrutacji pracowników z zagranicy. W tych drugich to państwo decyduje, kogo chce przyjąć. W przypadku Ceuty – jak argumentował – sytuacja wyglądała odwrotnie: to migranci sami próbowali dostać się na terytorium Hiszpanii. Debata w programie „Maischberger” pokazała więc dwa różne podejścia do polityki migracyjnej Niemiec: z jednej strony argument o rosnącym zapotrzebowaniu gospodarki na pracowników, z drugiej – postulat większej kontroli nad tym, kto i w jaki sposób przyjeżdża do kraju.

źródło: apollo-news.net

Coraz więcej agresji na basenach w Niemczech. „Głównie młodzi mężczyźni, często z pochodzeniem migracyjnym”

2

Ratownicy mówią o coraz bardziej agresywnych zachowaniach

Na bawarskich basenach odkrytych rośnie liczba agresywnych i uciążliwych zachowań – wynika z relacji ratowników, zarządców obiektów oraz danych dotyczących przestępczości. Jasmin Mineif, kierowniczka miejskiego basenu w Landshut, powiedziała w rozmowie z BR24, że od kilku lat obserwuje wzrost agresji wśród części odwiedzających. Jej zdaniem goście coraz częściej zachowują się egoistycznie i bezwzględnie wobec innych. Kilka tygodni temu jeden z młodych mężczyzn miał grozić pracownikowi basenu i go opluć. Po tym zdarzeniu na obiekcie w Landshut wprowadzono dodatkową ochronę. Nadburmistrz miasta Thomas Haslinger stwierdził, że problem dotyczy przede wszystkim grup młodych mężczyzn, często mających pochodzenie migracyjne.

Policja interweniowała wobec grupy dziesięciu osób

Jedno z poważniejszych zdarzeń miało miejsce w lipcu na basenie odkrytym w Cham. Policja została wezwana do grupy dziesięciu młodych mężczyzn, którzy najpierw zakłócali spokój krzykami, a następnie zaczęli zaczepiać i obrażać ratownika. Według informacji policji głównym agresorem był 21-letni obywatel Syrii.

Przestępczość w miejscach kąpielowych wzrosła

Dane Bawarskiego Krajowego Urzędu Kryminalnego wskazują, że w 2025 roku liczba przestępstw odnotowanych na basenach odkrytych, krytych oraz w innych miejscach kąpielowych wzrosła z 1396 do 1484. Oznacza to wzrost o około 6 proc. Szczególnie wyraźnie wzrosła liczba zniewag – o ponad 40 proc. – oraz przypadków uszkodzenia ciała, których liczba zwiększyła się o 53 proc. Jednocześnie, według informacji BR24, odnotowano spadek liczby ciężkich przestępstw na tle seksualnym oraz innych poważnych czynów.

Bójki nadal należą do rzadkości

Pomimo wzrostu liczby zgłaszanych przestępstw fizyczne bójki na bawarskich basenach nadal nie są zjawiskiem powszechnym. Taką ocenę przekazały Bayerischer Rundfunk między innymi władze Monachium, Augsburga, Erlangen i Würzburga. Wśród problemów zgłaszanych przez użytkowników basenów pojawiają się natomiast zachowania takie jak bieganie, gra w piłkę w miejscach przeznaczonych do wypoczynku czy brak poszanowania prywatności. W jednej z opinii dotyczących basenu w Monachium zwrócono również uwagę na przypadki podejrzeń o filmowanie osób przebierających się w kabinach. Rosnąca liczba incydentów i przestępstw sprawia, że niektóre obiekty decydują się na wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa, takich jak obecność prywatnej ochrony.

źródło: merkur.de

Basen w Berlinie zamknięty dla białych? Przez sześć godzin ma być dostępny tylko dla czarnoskórych

5

Jeden dzień wyłącznie dla określonej grupy

Nowo otwarte „Volksbad” przed berlińskim teatrem Volksbühne od początku reklamowano jako bezpłatne miejsce dostępne dla wszystkich mieszkańców miasta. Jedna z zapowiedzi w programie wywołała jednak dyskusję. Jak poinformowano na stronie Volksbühne, w piątek 14 sierpnia, w godzinach od 12 do 18, basen będzie dostępny wyłącznie dla „czarnych społeczności”. W tym czasie pozostali zainteresowani nie będą mogli korzystać z obiektu. W komunikacie organizatorzy poprosili również o „uszanowanie tego zbiorowego samookreślenia oraz związanych z nim przestrzeni”.

Projekt realizowany wspólnie z organizacją EOTO

Specjalne wydarzenie organizowane jest we współpracy z EOTO, organizacją pozarządową oferującą działania społeczne i kulturalne skierowane przede wszystkim do czarnych osób i społeczności. Organizacja otrzymuje finansowanie między innymi ze środków federalnych oraz od kraju związkowego Berlin. Zwolennicy tego typu wydarzeń argumentują, że tworzenie przestrzeni przeznaczonych dla osób doświadczających rasizmu może mieć znaczenie jako forma bezpiecznej przestrzeni i wspólnotowego spotkania. Jednocześnie decyzja wywołała kontrowersje, ponieważ cały projekt „Volksbad” był wcześniej przedstawiany jako miejsce otwarte dla wszystkich.

Basen za 300 tys. euro

Tymczasowy basen jest projektem nowego dyrektora Volksbühne, Matthiasa Lilienthala. Jak tłumaczył, pomysł miał być również odpowiedzią na ograniczoną dostępność basenów w Berlinie. Obiekt ma 25 metrów długości i 1,30 metra głębokości. Jednocześnie z basenu może korzystać maksymalnie 46 osób. Według informacji teatru koszt realizacji projektu wynosi około 300 tys. euro, a z obiektu ma skorzystać około 20 tys. gości. Volksbühne jest finansowana również z pieniędzy publicznych i otrzymuje rocznie ponad 20 mln euro dotacji. Decyzja o przeznaczeniu jednego z terminów wyłącznie dla czarnych społeczności stała się przedmiotem debaty, ponieważ stoi w kontraście z pierwotną ideą projektu reklamowanego jako bezpłatna i ogólnodostępna przestrzeń dla mieszkańców Berlina.

źródło: bild.de

„40 stopni znów jest w zasięgu”. Nowa fala upałów nadciąga nad Niemcy

4

Żar ponownie leje się z nieba! Już dziś najmocniej odczują to mieszkańcy południowo-zachodnich Niemiec, gdzie spodziewane są temperatury sięgające 37 stopni. Według prognoz ekspertów meteorologicznych to jednak dopiero początek fali upałów, która miejscami może ponownie zbliżyć się do granicy 40 stopni. Temperatury przypominające saunę są już w drodze. Według Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) w środę znośnie będzie jedynie na północy i północnym wschodzie kraju, gdzie maksymalne temperatury wyniosą od 20 do 26 stopni. W pozostałej części Niemiec nadciągające upały już zaczynają dawać o sobie znać. DWD prognozuje temperatury od 26 do 34 stopni.

Gdzie już dziś będzie ekstremalnie gorąco?

Meteorolog Dominik Jung zapowiedział w rozmowie z BILD: „Teraz znów zrobi się naprawdę intensywnie: duszne, bardzo gorące powietrze napływa do Niemiec z południowego zachodu”.

Jego prognoza jest jeszcze bardziej ekstremalna niż przewidywania DWD. Według eksperta już dziś w rejonie Górnego Renu oraz w Rheinhessen temperatury mogą sięgnąć nawet 37 stopni.

„Ale to dopiero początek. 40 stopni znów jest w zasięgu” – powiedział Jung.

Kiedy upał osiągnie szczyt?

Według meteorologa najgorętszymi dniami będą prawdopodobnie piątek lub sobota.

„Zwłaszcza w rejonie Górnego Renu bez problemu możliwe będzie 38 stopni, a lokalnie nawet do 40 stopni” – prognozuje Jung.

Ponownie możliwe są również tropikalne noce, podczas których trudno będzie zasnąć z powodu wysokiej temperatury. „W miastach termometry miejscami nie spadną poniżej 20 stopni” – wyjaśnił ekspert. Jego rada, jak łatwiej przetrwać falę upałów, jest prosta: przede wszystkim należy dużo pić.

Czy będzie to ostatnia fala upałów tego lata?

Klimatolog dr Karsten Brandt również prognozuje kilka bardzo gorących dni.

„Przez kolejne trzy do czterech dni będzie naprawdę intensywnie. Środa jest właściwie początkiem. Południowy zachód jako pierwszy dostanie pełną porcję upału, która od czwartku rozprzestrzeni się na całe Niemcy” – powiedział.

Zdaniem Brandta może to być jednak ostatni okres tak ekstremalnych temperatur tego lata.

„To prawdopodobnie ostatni raz tego lata, kiedy doświadczymy tak ekstremalnych upałów” – ocenił.

Ekspert zaleca korzystanie z możliwości ochłodzenia się, na przykład na basenach odkrytych. Jego zdaniem pomocne może być również położenie wilgotnej ściereczki na czole, aby łatwiej znieść wysoką temperaturę.

źródło: bild.de

Policja poszukuje sprawcy. Mężczyzna molestował 9-letniego chłopca w sklepie w Essen

2

Policja poszukuje mężczyzny podejrzanego o molestowanie seksualne dziewięcioletniego chłopca w sklepie mięsnym w Essen. Do zdarzenia doszło w sklepie przy ulicy Steeler Straße w południowo-wschodniej części miasta. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Doszło do niego 7 marca tego roku. Policja opublikowała zdjęcia z monitoringu i prowadzi poszukiwania nieznanego mężczyzny.

Dziecko i podejrzany znali się przelotnie

Chłopiec krótko przed godziną 17 przyszedł do sklepu mięsnego, aby kupić mięso. W tym samym czasie pojawił się tam mężczyzna.

„Obaj krótko się przywitali, ponieważ znali się przelotnie” – wyjaśniła policja.

Według ustaleń śledczych mężczyzna miał następnie objąć dziewięciolatka od tyłu i próbować pocałować go w usta. Następnie miał dotykać chłopca w okolicach intymnych oraz pośladków. Po zdarzeniu mężczyzna uciekł ze sklepu.

Policja publikuje opis podejrzanego

Według policji mężczyzna miał wyglądać na zaniedbanego i mówić po arabsku. Śledczy oceniają jego wiek na około 50–60 lat. Policja zwraca się do świadków, którzy mogą posiadać informacje dotyczące podejrzanego, o kontakt z funkcjonariuszami w Nadrenii Północnej-Westfalii. Informacje można przekazywać telefonicznie pod numerem 0201/829-0 lub mailowo na adres [email protected].

źródło: bild.de

Niemcy szykują się na dzisiejsze zaćmienie Słońca. Okulary ochronne niemal wszędzie wyprzedane!

0

Rzadkie zjawisko będzie widoczne w całym kraju

Dziś wieczorem mieszkańcy Niemiec będą mogli obserwować częściowe zaćmienie Słońca. Nad Europą przejdzie całkowite zaćmienie, jednak w Niemczech Księżyc zasłoni jedynie część tarczy słonecznej. W zależności od regionu stopień zakrycia Słońca może wynieść nawet 92 proc. Częściowe zaćmienie rozpocznie się w większości miejsc między godziną 19:10 a 19:20. W Berlinie początek zjawiska zaplanowany jest na około 19:15, a maksimum nastąpi o 20:08. W Kolonii zaćmienie rozpocznie się około 19:18, osiągając maksimum o 20:12. W Lipsku zjawisko zacznie się około 19:17, a największe zaćmienie nastąpi o 20:10. Tarcza Słońca będzie tam wówczas zasłonięta w około 86 proc. W Dortmundzie maksimum przewidziano na około 20:11.

Całkowite zaćmienie będzie widoczne nad Grenlandią i Hiszpanią

Pełne zaćmienie Słońca będzie można zobaczyć tylko na stosunkowo wąskim pasie. Trasa cienia całkowitego obejmie między innymi Grenlandię i Islandię, a następnie najbardziej północno-wschodnią część Portugalii oraz północną Hiszpanię aż po Baleary. W Niemczech obserwacja zjawiska może być utrudniona przez zachód Słońca. W zależności od regionu Słońce zniknie za horyzontem między około 20:40 a 21:00, przez co dla wielu obserwatorów zaćmienie zakończy się właśnie w tym momencie.

Do obserwacji potrzebne są specjalne okulary

Podczas obserwowania zaćmienia nie należy patrzeć bezpośrednio na Słońce bez odpowiedniej ochrony. Do tego celu powinny być używane wyłącznie specjalne okulary przeznaczone do obserwacji zaćmień. Patrzenie na Słońce bez właściwej ochrony może prowadzić do trwałego uszkodzenia wzroku. Według informacji zawartych w materiale, w wielu niemieckich miastach specjalne okulary do obserwacji zaćmienia są już od kilku dni wyprzedane. Dzisiejsze wydarzenie będzie jedną z niewielu okazji do obserwowania tak głębokiego częściowego zaćmienia Słońca z terenu Niemiec.

źródło: nius.de

Niemcy patrzą z podziwem na Polskę. Polska gospodarka rośnie, niemiecka stoi w miejscu

1

PKB Polski przekroczył 920 miliardów euro

Polska awansowała na szóste miejsce wśród największych gospodarek Unii Europejskiej. Według danych przywoływanych przez Euronews nominalny produkt krajowy brutto Polski wyniósł w 2025 roku około 922,9 mld euro. Oznacza to, że polska gospodarka odpowiadała za około 4,9 proc. całkowitej produkcji gospodarczej Unii Europejskiej. W zestawieniu Polska wyprzedziła Belgię, Szwecję, Irlandię oraz Austrię. Jednocześnie Polska pozostaje największą gospodarką Europy Środkowo-Wschodniej i wyprzedziła pod względem nominalnego PKB również nienależącą do Unii Europejskiej Szwajcarię.

Polska rośnie ponad dwa razy szybciej niż średnia UE

W 2025 roku realny PKB Polski wzrósł o 3,6 proc. Dla porównania średni wzrost gospodarczy w całej Unii Europejskiej wyniósł 1,5 proc. Również prognozy na 2026 rok pozostają korzystne dla Polski. Według przywoływanych szacunków różne instytucje przewidują wzrost polskiej gospodarki na poziomie około 3,5 proc.

Niemcy nadal największą gospodarką, ale wzrost pozostaje niewielki

Pomimo słabszego wzrostu Niemcy pozostają zdecydowanie największą gospodarką Europy. Ich PKB wynosi około 4,47 bln euro. Na kolejnych miejscach znajdują się Francja z gospodarką wartą około 2,99 bln euro, Włochy – 2,26 bln euro oraz Hiszpania – 1,69 bln euro. Przed Polską pozostaje jeszcze Holandia, której PKB wynosi około 1,17 bln euro. Polska, mimo dynamicznego wzrostu, ma więc nadal znaczną różnicę do odrobienia, aby awansować na piąte miejsce. Według przywoływanych prognoz niemiecka gospodarka ma wzrosnąć w 2026 roku o około 0,5 proc., podczas gdy w przypadku Polski oczekiwany jest wzrost na poziomie około 3,5 proc.

Polska umacnia swoją pozycję w Europie

Dynamiczny wzrost gospodarczy sprawia, że Polska stopniowo zmniejsza dystans do największych gospodarek Europy. Awans na szóste miejsce w Unii Europejskiej oznacza, że kraj wyprzedził już kilka państw, które jeszcze niedawno dysponowały znacznie większymi gospodarkami. Jednocześnie warto pamiętać, że wielkość gospodarki mierzona całkowitym PKB nie jest tym samym co poziom zamożności mieszkańców. Pozycja Polski w europejskim rankingu PKB pokazuje jednak skalę rozwoju krajowej gospodarki i jej rosnące znaczenie w Unii Europejskiej.

źródło: apollo-news.net

Szokujące koszty zakwaterowania uchodźców w Hamburgu. Jedno mieszkanie kosztuje 8510 euro miesięcznie!

4

77 mieszkań kosztuje miasto około 7,9 mln euro rocznie

Hamburski wieżowiec Mundsburg Tower stał się przedmiotem dyskusji o kosztach zakwaterowania uchodźców. Jak wynika z danych przedstawionych przez hamburski Senat, w 2025 roku 77 mieszkań wykorzystywanych do publicznoprawnego zakwaterowania kosztowało łącznie około 7,9 mln euro. Miejski operator Fördern & Wohnen naliczał za każde z tych mieszkań 8510 euro miesięcznie. Dane zostały przedstawione w odpowiedzi na interpelację radnego CDU Andreasa Grutzecka. Wieżowiec został kupiony przez hamburski Senat na początku 2023 roku z przeznaczeniem na zakwaterowanie uchodźców.

Te same budynek, zupełnie inne stawki

W tym samym wieżowcu znajdowało się 56 mieszkań wynajmowanych na zasadach prywatnoprawnych. W ich przypadku średni miesięczny koszt wynosił 1550 euro. Nie podano jednak powierzchni poszczególnych lokali, dlatego samo zestawienie cen nie pozwala na bezpośrednie porównanie kosztów za metr kwadratowy. Senat nie ujawnił również dotąd ceny, za jaką zakupiono Mundsburg Tower. W 2025 roku w budynku przebywało średnio 336 uchodźców. Na tej podstawie miesięczny koszt zakwaterowania wynosił około 1950 euro na osobę. Dla porównania, średni koszt jednego zajętego miejsca w publicznoprawnych placówkach zakwaterowania w całym Hamburgu wynosił niespełna 42 euro dziennie, czyli około 1260 euro miesięcznie.

Hamburg wydał setki milionów euro

Koszty zakwaterowania uchodźców w całym Hamburgu wyniosły w 2025 roku łącznie 636 mln euro. Z tej kwoty 173 mln euro przypadło na hotele. W kwietniu Senat podawał jeszcze kwotę niespełna 164 mln euro w odniesieniu do kosztów hotelowych. Pod koniec 2025 roku w publicznoprawnych placówkach zakwaterowania przebywało ponad 42 tys. osób, w tym około 5 tys. w hotelach. Pod koniec czerwca liczba wszystkich zakwaterowanych spadła do około 40 tys., a w hotelach przebywało około 4500 osób.

W 2026 roku koszty zaczęły spadać

Dane za pierwsze półrocze 2026 roku wskazują na zmniejszenie wydatków. Na zakwaterowanie uchodźców w Hamburgu przeznaczono w tym okresie 265 mln euro, z czego 69 mln euro pochłonęły hotele. Spadł również średni koszt jednego zajętego miejsca – do niespełna 37 euro dziennie, czyli około 1110 euro miesięcznie. Andreas Grutzeck skrytykował wysokość kosztów ponoszonych w Mundsburg Tower, określając je jako „nielogiczne do wytłumaczenia”. Jego zdaniem tego rodzaju przypadki zwiększają niezadowolenie społeczne i pogłębiają podziały.

źródło: focus.de

W Niemczech co 18 minut dochodzi do wypadku z udziałem dziecka

1

Alarmujące dane z niemieckich dróg: w 2025 roku średnio co 18 minut dziecko zostało ranne w wypadku drogowym. Jeszcze bardziej niepokojący jest wzrost liczby ofiar śmiertelnych. W ciągu zaledwie roku liczba dzieci, które zginęły, wzrosła z 53 do 74. Łącznie w wypadkach drogowych ucierpiało 29 270 dzieci poniżej 15. roku życia – o siedem procent więcej niż rok wcześniej. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja dzieci podróżujących samochodami oraz poruszających się na rowerach. Liczba śmiertelnie rannych dzieci podróżujących jako pasażerowie samochodów osobowych wzrosła z 21 do 31, natomiast wśród rowerzystów – z ośmiu do 13. Ponadto po raz pierwszy odnotowano cztery śmiertelne wypadki z udziałem dzieci poruszających się na hulajnogach elektrycznych.

Poranna droga do szkoły jest szczególnie niebezpieczna

Ryzyko różni się w zależności od wieku dziecka. W przypadku dzieci poniżej szóstego roku życia ponad połowa poszkodowanych w wypadkach drogowych podróżowała samochodem jako pasażerowie. Z kolei dzieci w wieku szkolnym szczególnie często ulegają wypadkom podczas jazdy na rowerze. Za najbardziej niebezpieczną porę uznawana jest poranna droga do szkoły. Szczególnie dużo poważnych wypadków dochodzi między godziną 7 a 8. Jak tragicznie statystyki te przekładają się na rzeczywistość, pokazują kolejne przypadki. Jeszcze w ubiegłym tygodniu w Bünde w Nadrenii Północnej-Westfalii zginął 12-letni chłopiec. Traktor przewrócił się z nieustalonej dotąd przyczyny na terenie leśnym. Maszyna rolnicza przygniotła chłopca oraz jego 42-letnią matkę. Kobieta przeżyła, choć odniosła ciężkie obrażenia. Jej syn zmarł później w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

źródło: bild.de