Niemcy: ponad 2,2 tys. Afgańczyków czeka na przyjazd — loty mogą kosztować ok. 4,48 mln euro

5

Ponad 2 200 osób w procedurach przyjęcia

Ponad 2 200 obywateli Afganistanu przebywa obecnie w Afganistanie i w Pakistanie i oczekuje na przeniesienie do Niemiec — potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na zapytanie redakcji BILD. W komunikacie podano, że osoby te znajdują się „w różnych stadiach postępowań dotyczących wyjazdu” i objęte są rozmaitymi programami przyjęć.

Kto może przyjechać?

Warunkiem objęcia programem przyjęcia jest indywidualne zakwalifikowanie — w praktyce prawo do przyjazdu obejmuje osobę wnioskującą (osoba główna) oraz jej najbliższą rodzinę: współmałżonka/partnera oraz dzieci.

Podział na programy — liczby według MSZ

Według danych przekazanych redakcji, osoby oczekujące rozdzielają się między następujące programy:

  • Ortskräfteverfahren (procedura dla lokalnych współpracowników): ok. 270 osób,
  • Lista praw człowieka (Menschenrechtsliste): ok. 60 osób,
  • Program przejściowy (Überbrückungsprogramm): ok. 720 osób,
  • Federalny program przyjęć (Bundesaufnahmeprogramm): ok. 1 200 osób.

Szczegółowe informacje o wieku i płci kandydatów nie były podane.

Szacunki kosztów lotów

Na pytanie posła Sebastiana Münzenmaiera (AfD) odpowiedziała parlamentarna sekretarz stanu Daniela Ludwig (CSU): koszt przelotu jednej osoby szacowany jest na ok. 1 990 euro (dotyczy samego lotu; według komunikatu nie uwzględniono kosztów hotelu czy taksówek).
Przy przybliżonej liczbie 2 250 osób daje to kwotę rzędu 4 477 500 euro — czyli w praktyce około 4,48 mln euro. Należy podkreślić, że jest to kalkulacja orientacyjna, oparta wyłącznie na podanych stawkach za pojedynczy bilet i liczbie oczekujących.

Jakiego wsparcia udziela rząd?

Rządowy wykonawca pozostaje w kontakcie z zakwalifikowanymi osobami. Tam, gdzie jest to potrzebne, zapewniana jest pomoc obejmująca zakwaterowanie, wyżywienie oraz niezbędną opiekę medyczną. Osoby oczekujące w Afganistanie mogły także otrzymać podstawowe zestawy (odzież i artykuły higieniczne). Rząd nie wypłaca natomiast „kieszonkowego”, jak wynika z informacji przekazanych BILD.

Stan prawny: sąd administracyjny o kosztach lotów

W czerwcu berliński sąd administracyjny nie zobowiązał rządu do pokrycia kosztów lotów; orzeczenie to oznacza, że decyzje o ewentualnym finansowaniu transportu leżą w gestii wykonawczej władz centralnych.

Uwagi końcowe

Podane liczby i szacunki pochodzą z odpowiedzi rządowych cytowanych przez BILD. Ostateczne koszty zależą od przebiegu procedur, liczby osób, które faktycznie zostaną przetransportowane, oraz dodatkowych wydatków logistycznych i medycznych, które mogą się pojawić w kolejnych etapach procesu.

źródło: bild.de

Niemcy: Poważna pomyłka przy wyborach samorządowych w Essen — czy konieczna będzie powtórka głosowania?

1

W niedzielę 14 września podczas wyborów samorządowych w Essen wystąpiła poważna wpadka organizacyjna w jednym z lokali. Błąd polegający na wydawaniu niewłaściwych kart do głosowania mógł dotknąć prawie stu wyborców i w skrajnej sytuacji pociągnąć za sobą konieczność powtórzenia głosowania w całym obwodzie.

Co się stało w Borbeck?

Jak podało radio „Radio Essen”, w lokalu wyborczym zlokalizowanym w Gesamtschule Borbeck (szkole ogólnokształcącej w Borbeck) przez blisko trzy godziny — od otwarcia lokalu o godz. 8:00 do około 10:50 — część wyborców z obwodu wyborczego nr 21 (Essen-Dellwig i Gerschede) otrzymywała błędne karty. Zamiast właściwych kart do głosowania w obwodzie 21 niektórzy wyborcy otrzymali zielone karty przeznaczone dla obwodu 22.

W wyniku wyjaśniania sytuacji komisja przerwała głosowanie w tym lokalu, a wydane błędne karty zostały zabrane i zniszczone. Jak poinformowało miejskie biuro wyborcze w Essen, wstępnie 87 takich kart uznano za nieważne. W poniedziałek rano (15 września) odnotowano łącznie 102 nieważne głosy w wyborach do rady miasta oraz 22 nieważne głosy w wyborach na prezydenta miasta (Oberbürgermeister).

Czy będzie powtórka głosowania?

Decyzja, czy głosowanie w obwodzie 21 trzeba będzie powtórzyć, zależy od tego, czy liczba dotkniętych błędem głosów (około 87) może mieć znaczący wpływ na ostateczny wynik wyborów w danym okręgu. Jak wyjaśnił szef komisji wyborczej, jeśli uchybienia te nie zmienią rozkładu mandatów ani nie wpłyną na wybór prezydenta miasta, powtórki nie będzie. Jeśli jednak okaże się, że wynik mógłby być inny, konieczne będą dalsze kroki prawne — od wezwania do powtórnego głosowania po ewentualne decyzje sądów administracyjnych.

Podobne incydenty w regionie

W relacjach prasowych pojawiły się też informacje o możliwych pomyłkach w innych lokalach w dzielnicy Essen-Steele (m.in. w szkołach podstawowych Überruhr i Martineum). W regionie Ruhry błędy tego rodzaju nie są odosobnione — w ostatnich latach zdarzały się już przypadki wydania niewłaściwych kart (m.in. w Essen-Bergerhausen podczas wyborów do Bundestagu w 2025 r., gdy ponad 230 kart trafiło do złych obwodów). Tamten incydent jednak nie doprowadził do powtórki.

Są też precedensy, gdy skutki pomyłek okazały się na tyle poważne, że konieczne było wznowienie procedury wyborczej: w Dortmundzie w 2011 r. i w gminie Michendorf (Brandenburgia) w 2024 r. decyzje sądowe doprowadziły do ponownego głosowania.

Co oznacza to dla wyborców i organów wyborczych?

W najbliższych dniach urząd miejski i właściwe organy wyborcze w Essen przeanalizują skalę błędu i zdecydują, czy jego wpływ na wyniki jest istotny. W praktyce organy te muszą ustalić, czy liczba nieważnych kart mogła zmienić rozkład głosów decydujący o przyznaniu mandatów lub o wyniku w wyborach na prezydenta miasta. W razie wątpliwości możliwe jest złożenie odwołania lub wniesienie sprawy do sądu administracyjnego.

Kontekst organizacyjny i wcześniejsze problemy

Wybory w Essen odbywały się przy wyraźnie wyższej frekwencji niż poprzednio, co zwiększało obciążenie pracy komisji i sprzyjało pomyłkom. Wcześniej, przed dniem wyborów, w Essen zgłoszono też incydent związany z naruszeniem danych wyborczych — jedna z partii naruszyła przepisy meldunkowe kraju związkowego NRW. Tego typu problemy podkreślają konieczność wzmocnienia procedur szkoleniowych dla członków komisji i lepszej kontroli logistycznej przed przyszłymi głosowaniami.

źródło: derwestern.de

Niemcy: od poniedziałku ogólnokrajowe kontrole pojemników na bioodpady — kto nie posortuje, zapłaci więcej

1

Nowe przepisy i cel akcji

Od maja w Niemczech obowiązują zaostrzone wymagania dotyczące odpadów organicznych. Zawartość odpadów nieorganicznych w brązowym pojemniku nie może przekraczać 3 proc., a w przypadku tworzyw sztucznych próg wynosi 1 proc.. Celem zmian jest minimalizacja przedostawania się mikroplastiku do kompostu i do gleby.

Aby sprawdzić, czy nowe reguły są przestrzegane, od poniedziałku rusza ogólnoniemiecka akcja kontrolna pod hasłem „Dein Biomüll ist wichtig fürs Klima” (#wirfuerbio), zainicjowana przez komunalne służby wywozu odpadów. Akcja ma przede wszystkim edukować mieszkańców i zwiększyć jakość surowca przekazywanego do przetworzenia.

Jak będą wyglądać kontrole?

Pracownicy firm wywozowych sprawdzą zawartość bioodpadów podczas wywozu. Jeśli w pojemniku będzie zbyt dużo zanieczyszczeń — plastik, szkło, metal czy kamienie — śmieciarka nie opróżni takiego kosza. Właściciel otrzyma nalepkę lub opaskę z informacją o konieczności przesortowania odpadów oraz wskazówkami, co należy wyrzucać do brązowego pojemnika. W miejscach akcji mogą być obecni doradcy ds. odpadów, którzy będą udzielać wyjaśnień.

Kto bierze udział, a kto nie?

Do akcji przystąpiły w różnym stopniu poszczególne landy i firmy komunalne. Słabsze zaangażowanie odnotowano w regionie środkowych Niemiec. Nie biorą udziału między innymi Saksonia, Brandenburgia, Saarland, Berlin oraz Brema. W Turyngii uczestniczy jedynie jedna spółka (Kreiswerke Schmalkalden-Meiningen). Natomiast w Saksonii-Anhalt do akcji dołączyły m.in. Magdeburg, Salzwedel i Dessau-Roßlau — w Magdeburgu zapowiedziano, że przy poważnym zanieczyszczeniu pojemnik zostanie pozostawiony i otrzyma nalepkę, a pracownicy będą informować mieszkańców na miejscu.

Dlaczego to istotne?

Jak wyjaśnia Ronni Krug, radny odpowiedzialny za sprawy personalne, obsługę obywateli i porządek w Magdeburgu: tylko czyste odpady organiczne można efektywnie przetworzyć na wysokiej jakości kompost, który ma znaczenie dla rolnictwa i ochrony klimatu. Problemem są zwłaszcza plastikowe worki „kompostowalne” — jak tłumaczy Andreas Stegemann, szef miejskiego zakładu gospodarki odpadami w Magdeburgu, nie rozkładają się one całkowicie i mogą pozostawiać cząstki mikroplastiku, które trafiają do środowiska.

Konsekwencje finansowe i dalsze kary

Jeżeli pojemnik będzie wielokrotnie nieprawidłowo napełniany, firmy odbierające odpady mogą potraktować jego zawartość jako odpady zmieszane (Restmüll) i wywieźć w ramach specjalnego odbioru. Taka operacja jest obciążana wyższą opłatą — koszty ponosi sprawca zanieczyszczenia. Dodatkowe sankcje (np. mandaty) mogą być wprowadzone indywidualnie przez gminy.

Gdzie akcja jest najszersza?

Najwięcej przedsiębiorstw komunalnych przystępuje do kontroli w Badenii-Wirtembergii, Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej–Westfalii i Szlezwiku-Holsztynie.

źródło: mdr.de

Niemcy — Wybory samorządowe w NRW: CDU na czele, AfD potraja wynik, SPD traci, Zieloni znacząco w dół

2

Pierwszy sprawdzian nastrojów po wyborach federalnych: co pokazują wstępne prognozy i jakie mogą mieć konsekwencje?

Wyniki w pigułce (prognozy)

Wstępne prognozy po niedzielnych wyborach samorządowych w Nadrenii Północnej–Westfalii (NRW) wskazują na wyraźne zmiany układu sił:

  • CDU — zwycięzca: ok. 33% głosów (wynik zbliżony do 2020 r., wtedy 34,2%).
  • AfD — skok do 14–15%, co oznacza niemal potrojenie wyniku względem ostatnich wyborów (w 2020 r. AfD miała ok. 5,1%).
  • SPD — spadek do około 22%, dalsze osłabienie w partii.
  • Zieloni (Die Grünen) — znaczny spadek z ok. 20% do około 13,4%.

Wyniki te należy traktować jako prognozy/oceny wstępne (dane pochodzą z wczorajszego późnego wieczora) — ostateczne mogą się jeszcze zmienić.

Co mówią politycy

Szef rządu kraju związkowego NRW, Hendrik Wüst (CDU), mimo wyborczego sukcesu CDU, ostrzegł przed konsekwencjami wzrostu poparcia dla AfD: „Ten wynik powinien nas skłonić do refleksji i nie pozwalać na spokojny sen” — podkreślił w programie analizującym wieczorne wyniki.

Dlaczego te wybory są ważne

Choć formalnie chodzi o wybory lokalne (rady miejskie i gminne, rady powiatów, burmistrzowie, starostowie), głosowanie w NRW ma wagę krajową:

  • To pierwszy większy test nastrojów po przedterminowych wyborach federalnych i pierwszy sprawdzian dla koalicji rządowej na poziomie federalnym.
  • NRW to najbardziej zaludniony land w Niemczech (ok. 18,5 mln mieszkańców); uprawnionych do głosowania było około 13,7 mln obywateli. Wyborcy wybierali przedstawicieli we wszystkich 396 miastach i gminach oraz w 31 powiatach.

W wielu gminach, jeśli żaden kandydat na burmistrza/landrata nie uzyska absolutnej większości, zaplanowano dogrywki na 28 września.

Co pokazują trendy wyborcze

Analitycy i politycy wskazują kilka ważnych wniosków z wyników:

  • AfD zyskuje na zasięgu: znaczący przyrost poparcia w zachodnich landach sugeruje, że jej elektorat rozszerza się poza tradycyjne bastiony. To wynik, który może wpływać na debatę ogólnokrajową.
  • SPD kontynuuje spadek w regionach, które kiedyś były jej „sercem”; pytaniem pozostaje, czy partia utrzyma poparcie na poziomie zbliżonym do 20% czy jeszcze spadnie.
  • Zieloni notują korektę po wcześniejszym wzroście; ich wynik sugeruje powrót do bardziej zdefiniowanej, mniejszej bazy wyborczej.
  • CDU utrzymuje pozycję lidera regionalnego — jednak rosnące poparcie AfD stanowi wyzwanie polityczne mimo zwycięstwa.

Kontekst gospodarczo-samorządowy

Wyniki wpisują się w trudne warunki finansowe i społeczne NRW:

  • Wiele niemieckich miast i gmin w landzie boryka się z poważnymi problemami budżetowymi — z 427 samorządów tylko garstka (16 w 2024 r.) miała zrównoważone budżety.
  • W pierwszej połowie 2025 r. odnotowano w landzie 3 190 upadłości przedsiębiorstw (wzrost o 17,2% r/r).
  • W sierpniu liczba osób zarejestrowanych jako bezrobotne przekroczyła w NRW 800 000.
    Te czynniki — wraz z kwestiami migracji i dostępności mieszkań — były wymieniane przez wyborców jako kluczowe problemy kampanii lokalnej.

Co dalej — możliwe konsekwencje dla sceny politycznej

  • Rząd federalny i partie w nim obecne będą musiały odczytać sygnały płynące z NRW: gwałtowne ruchy elektoratu (zwłaszcza wzrost skrajnej prawicy) zwykle wywołują dyskusje o korektach politycznych.
  • Koalicja rządowa na szczeblu centralnym (o ile skład rządowy utrzyma się zgodnie z podanym źródłem) prawdopodobnie przyjrzy się strategiom komunikacji i politykom dot. bezpieczeństwa, migracji oraz wsparcia lokalnych budżetów.
  • Lokalne konsekwencje: w wielu miastach i powiatach wyniki mogą przełożyć się bezpośrednio na układy koalicyjne i obsadę ważnych stanowisk (burmistrzowie, zarządy powiatowe).

Krótkie podsumowanie

Wybory samorządowe w NRW, choć o charakterze lokalnym, w tym momencie pełnią rolę jednego z pierwszych testów politycznych po federacyjnych wyborach. Przewaga CDU w połączeniu z silnym wzrostem poparcia dla AfD oraz słabszymi wynikami SPD i Zielonych zapowiadają napiętą debatę o kierunku polityki w Niemczech — zarówno na poziomie landu, jak i w Berlinie.

źródło: bild.de

Prezydent Karol Nawrocki: Jadę do Berlina, aby przypomnieć o reparacjach. Nic się nie przedawniło

    2

    Prezydent Karol Nawrocki połączył się on–line z uczestnikami odbywającego się w Sulejowie XI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”. Zaznaczył, że pierwszy miesiąc jego prezydentury, jest „po prostu wypełnianiem obietnic, z którymi szedł w kampanii wyborczej”.

    – Myślę, że po tym pierwszym miesiącu macie Państwo przekonanie, że bardzo pracowity Prezydent przyszedł do Pałacu Prezydenckiego; nie oszczędzam się, każdego dnia ciężko pracuję – mówił Prezydent, wymieniając zgłoszone do Sejmu inicjatywy ustawodawcze.

    Zwrócił też uwagę, że ten miesiąc był wypełniony spotkaniami z przywódcami światowymi. Dodał, że w przyszłym tygodniu uda się do Niemiec.

    Jadę do Berlina, aby przypomnieć o konieczności wypłacenia reparacji – wskazał.
    – Mam świadomość, że w wielu kwestiach, jesteśmy z państwem niemieckim partnerami – ekonomicznymi, handlowymi, jesteśmy razem w NATO, UE, mamy wspólną granicę. Ale nic się nie przedawniło i mamy rzeczy, które musimy rozwiązać dla pewnej klarowności naszej wzajemnej relacji i wspólnej przyszłości – ocenił Karol Nawrocki.

    źródło: prezydent.pl

    Niemcy blisko porozumienia z talibami. Planowane masowe deportacje do Afganistanu!

      0

      Niemcy są o krok od historycznej zmiany w polityce migracyjnej. Jak donosi BILD, rząd federalny prowadzi intensywne rozmowy z talibami w sprawie stałego mechanizmu deportacji afgańskich obywateli. Spotkania odbywają się z udziałem mediatorów z Kataru, a wkrótce niemieccy urzędnicy mają udać się do Kabulu, aby dopracować szczegóły porozumienia.

      Deportacje mają odbywać się regularnie

      Nowy plan przewiduje, że deportacje będą odbywać się regularnie, nie tylko za pomocą kosztownych lotów czarterowych, ale także rejsowymi samolotami. To oznaczałoby znaczne przyspieszenie i zwiększenie skali wydaleń.

      Skala problemu jest duża: w Niemczech mieszka około 461 tysięcy osób pochodzenia afgańskiego, w tym 347 tysięcy ubiegających się o ochronę. Według Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) ponad 11,5 tysiąca Afgańczyków jest zobowiązanych do opuszczenia kraju. Do tej pory deportacje odbywały się sporadycznie – od przejęcia władzy przez talibów w 2021 roku odbyły się zaledwie dwa loty, ostatni w lipcu 2025 roku, podczas którego odesłano 81 skazanych przestępców.

      Deportacje są konieczne z powodów bezpieczeństwa

      Rząd argumentuje, że masowe deportacje są konieczne z powodów bezpieczeństwa. Statystyki policyjne wskazują, że w latach 2015–2024 w Niemczech odnotowano ponad 108 tysięcy poważnych przestępstw, w których brał udział co najmniej jeden podejrzany pochodzenia afgańskiego. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) zapowiedział, że pierwszeństwo w deportacjach będą miały osoby skazane i uznane za niebezpieczne.

      Plany rządu spotykają się jednak z ostrą krytyką organizacji praw człowieka. „Pro Asyl” twierdzi, że w Afganistanie wciąż istnieje realne ryzyko tortur i nieludzkiego traktowania, a deportacje mogą naruszać międzynarodowe zobowiązania Niemiec.

      Debata jest gorąca: dla jednych masowe deportacje to krok w stronę poprawy bezpieczeństwa w kraju, dla innych – poważne zagrożenie dla praw człowieka i życia osób deportowanych.

      źródło: Bild

      Piłkarz reprezentacji Niemiec wyraził ubolewanie z powodu śmierci Charliego Kirka. Teraz musi się z tego tłumaczyć

        3

        Borussia Dortmund chce wewnętrznie wyjaśnić post na Instagramie zamieszczony przez reprezentanta Niemiec, Felixa Nmechę. Klub zadeklarował, że porozmawia z zawodnikiem, ale nie zapowiada się na publiczne konsekwencje ani karę.

        W rolce na Instagramie, po zabójstwie Charliego Kirka – amerykańskiego aktywisty – 24-letni Nmecha napisał: „Pokój z Tobą, niech Bóg Cię przyjmie. Taki smutny dzień.” W późniejszej wersji posta dodał także: „Niech Pan obdarzy łaską rodzinę Kirka w tym czasie. Jezus jest prawdziwą drogą do pokoju i miłości.”

        Post reprezentanta Niemiec wzbudził sprzeciw użytkowników Instagrama

        Wcześniejszy (już usunięty) wpis, w którym Nmecha pisał, że Kirk – osobistość znana z konserwatywnej postawy – „stał pokojowo za swoimi przekonaniami i wartościami”, wzbudził szczególny sprzeciw. Dla wielu komentujących ta ocena młodego piłkarza jest problematyczna.

        Nmecha jest osobą wierzącą i już wcześniej był krytykowany za to, że na Instagramie popierał konserwatywne, chrześcijańskie treści, które niektórzy uznają za homofobiczne lub wrogo nastawione wobec społeczności queer. Transfer Nmechy z VfL Wolfsburg do Borussii Dortmund budził wśród kibiców Dortmund ogromną sceptycyzm, właśnie ze względu na jego publiczne postawy i sympatie.

        Nmecha tłumaczy się ze swoich słów

        W kolejnym poście, również opublikowanym później, Nmecha tłumaczył: celem było złożenie kondolencji rodzinie i przekaz, że nienawiść i przemoc nigdy nie są rozwiązaniem. Podkreślił, że choć nie zgadza się ze wszystkimi poglądami Charliego Kirka, to zamordowany był człowiekiem, mężem i ojcem, i że okazanie współczucia jest czymś ludzkim, czego nie powinno się potępiać. Dodatkowo: według informacji prasy „Bild”, Nmecha w umowie z klubem ma zapisaną klauzulę, która może przewidywać sankcje, jeśli jego posty społecznościowe będą sprzeczne z wartościami Borussii Dortmund.

        Charlie Kirk, zwolennik Donalda Trumpa, zginął w środę podczas wydarzenia dyskusyjnego na kampusie Utah Valley University w Orem.

        źródło: Der Spiegel

        Niemcy: Podoficer Bundeswehry oskarżony o przemycanie uchodźców

        0

        Proces w Hamburgu

        Przerażający biznes przemytników w Niemczech ujawnia swoje kolejne ciemne strony. Tym razem w rolę podejrzanych wplątani są również obywatele niemieccy. Na ławie oskarżonych zasiadł podoficer Bundeswehry, st. sierż. Jan B., który wraz z rodziną i współpracownikami miał przemycać cudzoziemców do Niemiec. Proces rozpoczął się w czwartek w Sądzie Okręgowym w Hamburgu.

        Oprócz Jana B. oskarżeni są jego żona Manijeh B., a także Mahyar N., Abbas S. i Mahin V. Wszyscy odpowiadają za zorganizowane i prowadzone w sposób profesjonalny przemycanie cudzoziemców w łącznie 23 przypadkach. Jan B. dodatkowo odpowiada za fałszowanie dokumentów. Oskarżony Mahyar N. nie stawił się na rozprawę bez usprawiedliwienia.

        Kwoty za przemyt – od 3 do 45 tysięcy euro

        Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani pobierali od 3 tys. do nawet 45 tys. euro za każdą „przeszmuglowaną” osobę. Od września 2013 do listopada 2016 roku wystawiali dokumenty, w tym fałszywe zaproszenia i tzw. zobowiązania do utrzymania przyjezdnych, w których zapewniali, że pokryją koszty pobytu gości.

        Dokumenty te były następnie składane w ambasadzie Niemiec w Teheranie, co umożliwiało wydanie wiz krótkoterminowych w celu odwiedzin. Po wjeździe do Niemiec osoby te, zgodnie z wcześniejszym planem, składały wnioski o azyl.

        Wykorzystanie dokumentów Bundeswehry

        Szczególną rolę w procederze odgrywał Jan B., który jako st. sierż. w Wyższej Szkole Dowództwa i Sztabu Bundeswehry miał dostęp do danych osobowych zagranicznych uczestników kursów. Według aktu oskarżenia, pod jego pieczą wystawiano zaproszenia w ich imieniu, fałszowano podpisy, a dokumenty opatrywano pieczęcią Szkoły i przesyłano do Iranu.

        Śledztwo i kontynuacja procesu

        Proces, który rozpoczął się w czwartek, będzie kontynuowany dziś. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, w której działania oskarżonych obejmowały zarówno przemyt ludzi, jak i fałszowanie dokumentów na dużą skalę.

        źródło: bild.de

        Niemcy: Brakuje 10,6 mld euro na pomoc wojskową dla Ukrainy — spór między Pistoriusem a Klingbeilem

        5

        Dokument Ministerstwa Obrony ujawnia różnicę między zgłoszonymi potrzebami a zatwierdzonymi środkami.

        O co chodzi — w skrócie

        Z materiału, do którego dotarł BILD, wynika, że Bundeswehra i niemieckie Ministerstwo Obrony zgłosiły znacznie wyższe potrzeby finansowe na wsparcie militarne Ukrainy niż kwoty ostatecznie przyznane przez Ministerstwo Finansów i rząd. W praktyce oznacza to konieczność zawieszenia części planowanych kontraktów z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym oraz ograniczenia lub przesunięcia zakrojonych działań pomocowych.

        Zgłoszone potrzeby i zatwierdzone środki

        Według dokumentu Ministerstwa Obrony (BMVg), w czerwcu resort zgłosił zapotrzebowanie na wsparcie militarne w wysokości 15,8 mld euro na rok 2026 oraz 12,8 mld euro na rok 2027. Tymczasem w obu latach zatwierdzono jedynie po 9 mld euro (w kwocie tej uwzględniono 500 mln euro pochodzące ze zwrotów środków z funduszy UE). Różnica między zgłoszonymi potrzebami a przyznanymi środkami wynosi w sumie 10,6 mld euro.

        Konsekwencje — kontrakty i programy pod znakiem zapytania

        W przesłanym posłom dokumencie BMVg wyraźnie napisano, że aby utrzymać limit wydatków na poziomie 9 mld euro, w budżecie na 2026 r. nie uwzględniono nowych umów na wsparcie przemysłowe dla Ukrainy, których realizacja i finansowanie miałyby rozpocząć się w tym samym roku. Ponadto „niektóre działania z kontraktami zawieranymi w 2026 r., z płatnościami przypadającymi w 2027 r., musiały zostać częściowo skreślone lub zmniejszone pod względem wolumenu umów”. Innymi słowy: część wcześniej planowanych współprac i zamówień ma zostać odłożona lub ograniczona.

        Głos ekspertów i polityków

        Dla specjalistów z zakresu bezpieczeństwa dokument ten wzbudza wątpliwości co do oficjalnych komunikatów rządu. Prof. Carlo Masala z Bundeswehra-Universität w Monachium wskazał, że liczby zawarte w piśmie dowodzą, iż „teza o braku dalszego zapotrzebowania ze strony Ukrainy nie jest zgodna z rzeczywistością” — potrzeby są wyraźnie wyższe niż środki zaplanowane przez rząd.

        Również parlamentarzysta „zielonych” i specjalista od budżetu Sebastian Schäfer podkreślił, że resort obrony zgłasza istotnie wyższe potrzeby niż te, które ostatecznie zaakceptowano. Schäfer skrytykował też kanclerza Friedricha Merza i stwierdził, iż zapowiadane wcześniej działania nie pokrywają się z obecnym postępowaniem rządu. Dodał, że zmiana przepisów konstytucyjnych (o którą zabiegano) umożliwia sfinansowanie takiego wsparcia i — jego zdaniem — nie ma usprawiedliwienia dla cięć.

        Odpowiedź ministerstw

        Na pytanie BILD obydwa zaangażowane resorty — Bundesministerium der Verteidigung (BMVg) oraz Bundesministerium der Finanzen (BMF) — odpowiedziały identycznym komunikatem. Zapewniły, że wartości uwzględnione w procesie budżetowym zostały „wspólnie uzgodnione” przez obie instytucje i że rząd „bezwarunkowo utrzymuje cel, jakim jest zapewnienie środków niezbędnych do obrony Ukrainy”. Ministerstwa nie wyjaśniły jednak rozbieżności między treścią cytowanego dokumentu wewnętrznego BMVg a ich wspólnym publicznym oświadczeniem.

        Co dalej

        Z opisu w dokumencie wynika, że część planowanych programów i współprac z ukraińskimi zakładami zbrojeniowymi została już w praktyce zamrożona albo ograniczona. Ostateczny wpływ zatwierdzonych cięć na zdolności obronne Ukrainy oraz na tempo wdrażania wcześniej obiecanych dostaw zależeć będzie od dalszych decyzji finansowych rządu federalnego oraz od ewentualnych uzgodnień dodatkowych środków.

        źródło: bild.de

        Obywatel Azerbejdżanu dźgnął nożem byłą partnerkę w Nadrenii Północnej-Westfalii

        2

        Brutalne zdarzenie na drodze w Nottuln

        Dramatyczny atak nożownika na publicznej drodze! W środę wieczorem około godziny 19:30 kobieta w wieku 38 lat została ciężko ranna w wyniku dźgnięć nożem w rejonie B 525 w Nottuln w Nadrenii Północnej-Westfalii, niedaleko przystanku autobusowego przy ulicy Billerbecker Straße.

        Według relacji świadków, kobieta miała liczne rany kłute i natychmiast została przewieziona do szpitala. Obecnie jej życie nie jest już zagrożone, jednak wciąż przebywa w placówce medycznej pod opieką lekarzy.

        Były partner został zatrzymany

        Śledczy ustalili, że sprawcą ataku był 38-letni były partner ofiary, obywatel Azerbejdżanu. Początkowo mężczyzna uciekł, a policja przeszukała jego miejsce pobytu – schronisko dla uchodźców w Nottuln – już w nocy po zdarzeniu.

        Wczesnym popołudniem w czwartek mężczyzna stawił się na posterunku policji w Coesfeld i został zatrzymany. Do tej pory nie złożył żadnych wyjaśnień w sprawie ataku.

        Śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa

        W związku z brutalnym zdarzeniem policja w Münster utworzyła komisję śledczą ds. zabójstw. Dochodzenie wciąż trwa, a funkcjonariusze starają się ustalić dokładne okoliczności ataku oraz motyw sprawcy.

        źródło: bild.de