Niemcy: Rusza ogólnokrajowa akcja „Focus on the Road”. Policja sprawdzi kierowców z telefonami w ręku

0

Od poniedziałku, 6 października, w całej Europie trwa tydzień intensywnych kontroli poświęconych rozproszeniom w ruchu drogowym. Akcję organizuje sieć Roadpol pod hasłem „Focus on the Road” — w Niemczech policja będzie szczególnie uważnie sprawdzać, kto podczas jazdy sięga po telefon, tablet czy inne urządzenie elektroniczne.

Czego dotyczy kontrola i kto jest sprawdzany

W ramach akcji od 6 do 12 października mundurowi będą kontrolować nie tylko kierowców samochodów osobowych i ciężarówek, lecz także osoby poruszające się rowerami. Funkcjonariusze sprawdzą m.in., czy prowadzący korzystają z telefonu komórkowego, tabletu czy laptopa podczas jazdy oraz czy urządzenia te są użytkowane w sposób bezpieczny i zgodny z przepisami.

Roadpol — europejska koordynacja działań policyjnych

Roadpol to sieć współpracy służb ruchu drogowego z państw członkowskich Unii Europejskiej, której celem jest ograniczenie liczby ciężkich wypadków i ofiar śmiertelnych na drogach. Dzięki skoordynowanym akcjom kontrolnym kraje członkowskie wymieniają doświadczenia i prowadzą jednoczesne działania prewencyjne, zwiększając skuteczność kontroli.

Dlaczego to ważne — sekundy rozproszenia mogą kosztować życie

Specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego i policja przypominają, że nawet krótka chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje: oczy oderwane od jezdni na ułamek sekundy oznaczają przejechanie kilku metrów „w ciemno”, bez szansy na reakcję w obliczu nagłej przeszkody. Dlatego celem kampanii jest uświadomienie kierowcom, że bezpieczna jazda wymaga pełnej koncentracji.

Stan wypadków w Niemczech — tendencje i przyczyny spadku

Dane statystyczne pokazują długofalową tendencję spadkową liczby ofiar wypadków drogowych w Niemczech oraz zmniejszającą się liczbę ciężko rannych. Według informacji statystycznych w pierwszej połowie 2025 roku zarejestrowano około 1,21 mln wypadków drogowych, co oznacza spadek o 2% w porównaniu z poprzednim okresem.

Za poprawę bezpieczeństwa odpowiada wiele czynników: zmiany regulacji prawnych (m.in. wprowadzenie ograniczeń prędkości na niektórych drogach pozamiejskich, obowiązek noszenia kasków czy zapinania pasów i stosowania fotelików dla dzieci, jak również zaostrzenie limitów dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi), postęp technologiczny w pojazdach oraz działania poprawiające infrastrukturę drogową.

Co oznaczają kontrole dla kierowców i uczestników ruchu

Podczas kontrolnego tygodnia kierowcy powinni spodziewać się zwiększonej liczby patroli i częstszych kontroli drogowych. Dla podróżnych i rowerzystów oznacza to większe prawdopodobieństwo zatrzymania i sprawdzenia, czy nie używają urządzeń rozpraszających uwagę. Kierowcom przypomina się o kilku podstawowych zasadach:

  • wyłącz telefon lub odłóż go poza zasięg wzroku podczas jazdy;
  • korzystaj z zestawów głośnomówiących tylko tam, gdzie jest to dozwolone i bezpieczne;
  • planuj przerwy, jeśli musisz sprawdzić wiadomości lub mapę;
  • zadbaj o obowiązkowe zabezpieczenia (pasy, foteliki) i stosuj się do limitów prędkości.

Cel akcji — ograniczyć ryzyko i ratować życie

Celem tygodniowych działań jest zmniejszenie liczby wypadków spowodowanych nieuwagą oraz przypomnienie, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze spoczywa na każdym uczestniku ruchu. Roadpol i krajowe służby liczą, że skoordynowane kontrole i działania informacyjne zwiększą świadomość zagrożeń i przełożą się na mniejszą liczbę tragicznych zdarzeń na drogach.

źródło: bild.de

Awantura w barze w Oberhausen: trzech rannych po bójce z udziałem obywateli Iraku

2

W nocy z soboty na niedzielę, w jednym z lokali przy Ulmer Straße doszło do awantury, w wyniku której trzy osoby odniosły obrażenia. W konflikt zaangażowani byli dwaj mężczyźni w wieku 29 i 25 lat, obaj posiadający obywatelstwo Iraku; przeciwnikiem okazał się 24-letni pracownik baru, obywatel Niemiec.

Przebieg zajścia

Według ustaleń policji incydent rozpoczął się, gdy 29-latek zapalił papierosa wewnątrz lokalu i został poproszony przez personel o opuszczenie baru. Wówczas interweniował 25-letni towarzysz, a rozmowa szybko przerodziła się w szarpaninę z pracownikiem. Po przybyciu policji na miejsce, wszyscy trzej byli już lekko ranni.

Eskalacja i powrót sprawców

Po pierwszej interwencji personel wydał polecenie opuszczenia lokalu wobec 29-latka; o godzinie 03:00 mężczyzna wraz z kolegą powrócili na teren baru gdzie doszło do ponownego zajścia. W efekcie 25-latek trafił do Uniwersyteckiego Szpitala w Augsburgu. 29-latek został zatrzymany przez policję i osadzony w policyjnym areszcie.

Skutki prawne i działania śledcze

Wobec wszystkich trzech mężczyzn zostały podjęte czynności procesowe; prokuratura i policja rozważają postawienie zarzutów m.in. z zakresu naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia oraz innych przewinień wynikających ze zgromadzonych dowodów. Na obecnym etapie śledztwa funkcjonariusze zbierają zeznania świadków i zabezpieczają materiał dowodowy.

Komunikat i apel służb

Policja apeluje o zgłaszanie wszelkich informacji mogących wyjaśnić motywacje i przebieg zdarzenia — w szczególności o przekazywanie nagrań lub kontaktów do świadków. Służby przypominają także o konieczności zgłaszania incydentów agresji w lokalach gastronomicznych, by móc szybko reagować i zapobiegać eskalacji przemocy.

źródło: bild.de

Wiesbaden: Mężczyzna strzelił z kuszy do grupy nastolatków — 14-latek ranny w udo

0

W nocy z niedzieli na poniedziałek, około godz. 1:10, doszło do poważnego incydentu w dzielnicy Schierstein w Wiesbaden. 38-letni mieszkaniec jednego z domów użył kuszy przeciwko grupie pięciu nastolatków, którzy weszli na teren jego posesji. Jeden z nich, 14-latek, został trafiony w udo — grot przebił mięsień i uniemożliwił mu ucieczkę.

Przebieg zdarzenia

Pięcioro młodych osób w wieku od 14 do 17 lat weszło na prywatny ogród przy ulicy Anton-Berges-Straße. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn mężczyzna, który zauważył intruzów, zamiast wezwać policję sięgnął po kuszę i oddał strzał. Trafił 14-latka w udo; pozostałe osoby opuściły posesję lub oddaliły się z miejsca zdarzenia.

Udzielenie pomocy i stan poszkodowanego

Poszkodowany nastolatek pozostał na miejscu; po udzieleniu pierwszej pomocy został przewieziony do szpitala w Wiesbaden, gdzie lekarze usunęli grot z uda. Policja informuje, że obrażenia nie wydają się zagrażać życiu chłopca, choć szczegółowe informacje medyczne są objęte ochroną i nie zostały ujawnione.

Działania organów ścigania

Policja oraz prokuratura wszczęły postępowanie wyjaśniające. Śledztwo obejmuje zarówno wątek działania ze strony 38-latka, jak i okoliczności wejścia nastolatków na posesję. Funkcjonariusze badają motyw działania każdej ze stron oraz przesłuchują świadków. Na obecnym etapie nie podano informacji o ewentualnych zarzutach — będą one zależeć od wyników postępowania dowodowego.

Co jest wyjaśniane przez śledczych

W toku postępowania prokuratura ustali m.in.: dlaczego grupa nastolatków znalazła się na prywatnym terenie, czy doszło do uszkodzenia mienia lub innych prowokujących zachowań ze strony młodzieży, oraz czy użycie kuszy przez właściciela było proporcjonalne i prawnie dopuszczalne. Dochodzenie ma ustalić również, czy posiadanie i użycie kuszy w tym przypadku narusza obowiązujące przepisy.

Apel do mieszkańców i podsumowanie

Władze wezwały mieszkańców do zachowania spokoju i przekazywania policji wszelkich posiadanych informacji, w tym nagrań lub kontaktów do ewentualnych świadków. Sprawa jest traktowana poważnie — zarówno ze względu na użycie potencjalnie śmiertelnej broni, jak i z uwagi na udział nieletnich. Ostateczne ustalenia co do kwalifikacji prawnej czynu i ewentualnych zarzutów zostaną podane po zakończeniu czynności dochodzeniowych.

źródło: bild.de

Niemcy: Były funkcjonariusz SEK Karsten Loest ostrzega — „Przyjęliśmy pod swój dach ludzi, dla których noże są symbolem statusu”

3

W Niemczech wciąż rośnie problem ataków z użyciem noży — według przytoczonych danych średnio 79 takich przestępstw popełnianych jest każdego dnia. W rozmowie z dziennikarzami były funkcjonariusz SEK Berlin, Karsten Loest, dziś przewodniczący inicjatywy Berliner Initiative Sichere Stadt, apeluje o zmianę podejścia do kwestii noży: od zaostrzenia kar po działania prewencyjne i edukację młodzieży. Loest przygotował też petycję wzywającą do przemyślenia polityki wobec noży.

Skala zjawiska i jego dynamika

Loest zwraca uwagę, że w niektórych krajach związkowych — przykładowo w Berlinie — liczby ataków nożowych rosną od lat. To, co niepokoi eksperta, to nie tylko sama skala przestępczości, ale też struktura sprawców: „Morderstwa i napaści nożowe zdarzają się coraz częściej w młodszych grupach wiekowych” — mówi Loest.

Surowsze kary jako element odstraszania

Były policjant opowiada się częściowo za surowszymi karami: choć przyznaje, że „niektórych osób już nie odstraszy się karą ani ostrzeżeniem”, to jednak ma nadzieję, że zaostrzenie sankcji skłoni część potencjalnych sprawców do zaniechania noszenia i używania noży. „Mamy problem, że przestępca bywa z powrotem na ulicy zanim policja skończy formalności” — podkreśla Loest, wskazując na, jego zdaniem, zbyt łagodne tempo i efektywność reakcji wymiaru sprawiedliwości.

Nie tylko noże — inne, trudne do zakwalifikowania przedmioty jako broń

Loest ostrzega, że sprawcy coraz częściej wykorzystują przedmioty, które formalnie nie są wymienione w ustawie o broni: „Policjanci zgłaszają mi, że w praktyce problemem są też nożyczki przełamane na pół czy śrubokręty — łatwe do ukrycia, a bardzo niebezpieczne.” W jego ocenie potrzebna jest większa jasność prawna i narzędzia pozwalające odpowiednio reagować na użycie takich przedmiotów.

Przyczyny: moda, kultura, wpływ migracji — ocena Loesta

Loest wskazuje na wieloczynnikowe źródła zjawiska. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych jego obserwacji jest teza o związku części wzrostu przestępczości nożowej z napływem osób z krajów, gdzie noszenie noża jest społecznie bardziej akceptowane:

„Przyjęliśmy ludzi, dla których nóż jest elementem statusu. Wychowywali się w kulturze, w której nóż ma inną funkcję — dla wielu to sposób na zdobycie szacunku. To tworzy spiralę: coraz więcej osób uważa, że lepiej mieć nóż przy sobie, żeby się bronić.”

Podkreśla jednocześnie, że jest to jego ocena i że obserwacje te potwierdza — jego zdaniem — analiza statystyk kryminalnych. Loest dodaje również, że „prawie połowa sprawców to osoby niebędące Niemcami”, choć osoby te stanowią według niego mniejszy odsetek ogółu mieszkańców. To stwierdzenie należy rozumieć jako interpretację eksperta i przedmiot dyskusji, a nie ostateczny wyrok — kwestia związku demografii i przestępczości jest złożona i budzi spory wśród badaczy i polityków.

Zmiana typu sprawców — młodsi z większą łatwością sięgają po nóż

Loest zwraca uwagę, że sprawcy bywają coraz młodsi — sięga to osób w wieku wczesnoszkolnym. To jego zdaniem wymaga szybkich działań profilaktycznych w szkołach i w środowiskach lokalnych: „Dzieci trzeba uczyć konsekwencji noszenia i używania noża — kto ma nóż i go użyje, najczęściej szybko trafia do więzienia”.

Co mówić o pracy przeciwko zorganizowanej przestępczości?

Na podstawie doświadczeń wyniesionych z działań przeciw gangom motocyklowym Loest zauważa, że charakter przestępczości się zmienił: dawniej w podobnych środowiskach dominowały pięści, pałki czy broń palna; dziś nóż zyskał na znaczeniu. To, jego zdaniem, wymaga aktualizacji taktyk policyjnych i ustawodawczych.

Rady do obywateli: jak zachować się w razie ataku nożem

Loest stanowczo ostrzega: walka z napastnikiem uzbrojonym w nóż to zazwyczaj gra przegrana dla osoby cywilnej. Jego rekomendacja jest prosta i jednoznaczna — w sytuacji bezpośredniego zagrożenia uciekaj jak najszybciej; nie odgrywaj roli bohatera. Policja i służby specjalne same mają trudności z obroną przed takimi atakami, więc prywatne próby konfrontacji niosą duże ryzyko.

Wnioski i postulaty Loesta

Karsten Loest domaga się przemyślenia strategii: łączy postulaty surowszych sankcji, większej jasności prawnej wobec alternatywnych narzędzi (nożyczki, śrubokręty itp.), rozszerzonych programów profilaktycznych skierowanych do młodzieży oraz szybszej, skuteczniejszej reakcji wymiaru sprawiedliwości. Loest uruchomił petycję, której celem jest wywołanie debaty publicznej i zainicjowanie zmian legislacyjnych oraz operacyjnych.

źródło: nius.de

Dortmund: siedmiu mężczyzn uznało ojcostwo 122 dzieci, cudzoziemki zyskały prawo pobytu

2

W rejonie Dortmundu siedmiu mężczyzn figuruje jako prawni ojcowie łącznie około 122 dzieci, choć w wielu przypadkach nie są oni ich biologicznymi rodzicami. Jak wynika z informacji przekazanych przez Bezirksregierung Arnsberg, wobec niektórych spraw toczą się już postępowania wyjaśniające. Lokalne władze alarmują o zjawisku, które — zdaniem urzędników — bywa wykorzystywane przez zorganizowane sieci i generuje znaczące koszty dla państwa.

Jak działa mechanizm: uznanie ojcostwa i jego skutki prawne

W niemieckim porządku prawnym uznanie ojcostwa przez mężczyznę daje natychmiastowe konsekwencje: dziecko może nabyć niemieckie obywatelstwo, a matka — w praktyce — uzyskać prawo pobytu. Od reformy prawa rodzinnego z 1997 roku formalne uznanie ojcostwa może zostać dokonane bez wcześniejszego postępowania sądowego — wystarczy akt notarialny lub zgłoszenie w Jugendamt (urząd ds. młodzieży). Uznanie ojcostwa może mieć miejsce także przed narodzinami dziecka.

Te uproszczone procedury mają ułatwić normalne sprawy rodzinne, ale — jak wskazują organy ścigania i urzędy — otworzyły też możliwość nadużyć: mężczyzna uznaje ojcostwo, często otrzymuje za to zapłatę, a obowiązek alimentacyjny przejmuje państwo poprzez świadczenia z tytułu zaliczek alimentacyjnych (Unterhaltsvorschuss).

Motywacje i skala finansowa problemu

Według urzędników z Arnsbergu występują przypadki, w których mężczyźni za uznanie ojcostwa otrzymują „często kilka tysięcy euro”, natomiast w praktyce nie wywiązują się z obowiązku alimentacyjnego. W takich sytuacjach państwo pokrywa wypłaty zaliczek alimentacyjnych, co — jak podaje administracja — generuje dla budżetu „wielomilionowe koszty roczne”.

Zorganizowane wykorzystywanie procedury

W regionie Nordrhein-Westfalen urzędnicy przyglądają się szczególnie zjawisku wykorzystywania procedury przez zorganizowane struktury. Według doniesień, w niektórych środowiskach zachodnioafrykańskich (m.in. z Nigerii i Ghany) działają tzw. „brotherhoods”, które rekrutują kobiety, sprowadzają je do Europy, a następnie wykorzystują do różnych celów, w tym seksualnego wyzysku. Gdy kobieta zajdzie w ciążę, do procedury wkracza mężczyzna mieszkający w Niemczech, który formalnie uznaje ojcostwo — w zamian za wynagrodzenie. Następnie matka uzyskuje prawo pobytu, a koszty związane z utrzymaniem dziecka przejmuje państwo.

Przykłady medialne i sprawy śledcze

Przykładem nagłośnionego przypadku był Nigeryjczyk mieszkający w Dortmundzie, opisywany w mediach jako „Mr. Cash Money” — osoby publiczne łączyły go z uznaniem ojcostwa dla wielu dzieci (media informowały o 24 przypadkach) oraz z pokazowym stylem życia w mediach społecznościowych. W kilku opisanych sprawach organy prowadzą śledztwa, a urzędy próbują ustalić okoliczności i skalę nadużyć.

Luki prawne i dotychczasowe instrumenty zapobiegawcze

Od 2017 roku funkcjonuje instrument zapobiegawczy, który pozwala na zawieszenie uznania ojcostwa i wszczęcie postępowania wyjaśniającego, gdy istnieją konkretne przesłanki wskazujące na nadużycie. Krytycy systemu uważają jednak, że mechanizm ten jest stosowany zbyt późno i bywa trudny do egzekwowania, bo decyzja o uznaniu zapada szybko, a późniejsze cofanie bądź podważanie jest procesowo skomplikowane.

Reakcja rządu i projekt zmian legislacyjnych

Rząd federalny zapowiedział zmiany. Już w kwietniu 2024 r. koalicyjny projekt ustawy przewidywał, że uznanie ojcostwa w przypadkach, w których może to prowadzić do uzyskania prawa pobytu przez matkę, powinno wymagać wcześniejszej zgody lokalnego urzędu ds. cudzoziemców (Ausländerbehörde). Projekt przeszedł rządowe procedury przygotowawcze, lecz nie trafił pod głosowanie przed końcem poprzedniej kadencji parlamentu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiedziało, że przedstawi nowy, zmodyfikowany projekt.

W proponowanej regulacji przewidziano też uproszczoną ścieżkę dla sytuacji, gdy ojcostwo jest faktycznie biologiczne: w przypadku udokumentowanego biologicznego ojcostwa, np. potwierdzonego testem DNA, wystarczy zgłoszenie w urzędzie stanu cywilnego (Standesamt), bez konieczności uzyskiwania zgody urzędu ds. cudzoziemców. Dodatkowo jako przesłankę świadczącą o braku nadużycia rozważano m.in. fakt wspólnego zamieszkiwania mężczyzny uznającego ojcostwo i matki przez co najmniej sześć miesięcy.

Co dalej — działania kontrolne i oczekiwania

Władze regionalne zapowiadają intensyfikację kontroli i śledztw tam, gdzie pojawiają się podejrzenia systemowych nadużyć. Jednocześnie eksperci i organizacje wskazują, że skuteczne przeciwdziałanie wymaga zarówno zmian legislacyjnych, jak i lepszej współpracy między służbami zajmującymi się migracją, opieką społeczną i prokuraturą.

źródło: apollo-news.net

Merkel o relacjach z Rosją — „Polska i kraje bałtyckie były przeciwne” nowemu formatowi rozmów z Putinem

1

Była kanclerz Niemiec Angela Merkel przyznała w wywiadzie, że w czerwcu 2021 r. proponowała wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem utworzenie „nowego formatu” rozmów UE–Rosja, który pozwoliłby Unii rozmawiać bezpośrednio z Władimirem Putinem. Jak relacjonuje Merkel, propozycja spotkała się z oporem — szczególnie ze strony Polski i państw bałtyckich — co jej zdaniem osłabiło szansę na wypracowanie wspólnego stanowiska wobec Kremla.

Wywiad i kontekst pandemii

W rozmowie z węgierskim kanałem internetowym Partizan Merkel odniosła się szeroko do wpływu pandemii COVID-19 na politykę międzynarodową. Zwróciła uwagę, że ograniczenia związane z pandemią uniemożliwiały spotkania twarzą w twarz, utrudniając prowadzenie bezpośrednich rozmów i negocjacji. W tym kontekście wskazała, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy inwazja Rosji na Ukrainę miałaby miejsce, gdyby w latach 2020–2021 nie wystąpiła pandemia. Merkel dodała także, iż prezydent Putin nie uczestniczył w szczycie G20 w 2021 r. z powodu obaw związanych z koronawirusem, co — jej zdaniem — ograniczyło możliwości konfrontacji i poszukiwania kompromisów.

Ocena porozumienia mińskiego

Merkel podkreśliła, że porozumienie mińskie z 2015 r. nie było doskonałe i że Rosja „nigdy tak naprawdę go nie przestrzegała”. Jednocześnie zaznaczyła, że dokument przyniósł pewne uspokojenie sytuacji — dzięki niemu Ukraina mogła w latach 2015–2021 wzmocnić swoją pozycję i przygotować się do obrony. W czerwcu 2021 r. — jak mówiła — odniosła wrażenie, że Putin „nie traktuje porozumienia mińskiego poważnie”, co skłoniło ją i prezydenta Francji do poszukiwania innej formuły dialogu.

„Nowy format” i sprzeciw części państw

Merkel wyjaśniła, że proponowany „nowy format” miał umożliwić Unii Europejskiej bezpośrednie rozmowy z Rosją, ale inicjatywa nie uzyskała powszechnego poparcia. W jej ocenie najgłośniejszy sprzeciw wyraziły Polska i kraje bałtyckie, obawiające się braku jednolitej, spójnej polityki wobec Rosji. Była kanclerz przyznała, że jej zdaniem to właśnie praca nad wspólną polityką wobec Kremla powinna być priorytetem.

Refleksja i sekwencja wydarzeń

Merkel przypomniała, że wkrótce potem zakończyła urzędowanie — kierowała rządem Niemiec przez 16 lat, w latach 2005–2021 — a niedługo po tym, jak się wycofała, nastąpiła rosyjska agresja na Ukrainę. Wypowiedź byłej kanclerz ma charakter refleksyjny: opisuje jej ocenę ówczesnej sytuacji, podejmowanych prób dyplomatycznych oraz ograniczeń, które — jej zdaniem — mogły mieć wpływ na rozwój wydarzeń.

Uwaga redakcyjna: Artykuł opiera się na wypowiedziach Angeli Merkel w wywiadzie dla kanału Partizan i przedstawia jej subiektywną ocenę ówczesnych decyzji politycznych oraz możliwych konsekwencji. Interpretacje i wnioski dotyczące wpływu pandemii i działań poszczególnych państw są częścią jej osobistych refleksji.

źródło: wiadomości.radiozet.pl

Fałszywy alarm w Hamburgu — syreny zawyły niemal w całym mieście, mieszkańcy masowo dzwonili na policję

1

Około godziny 21:35 w Hamburgu rozległy się syreny alarmowe, które wybrzmiały niemal na całym obszarze metropolii. W ciągu kilku minut na numerach alarmowych pojawiła się fala zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, wielu osób obawiało się ataku lub powodzi.

Co się stało

Rzecznik policji napisał na Twitterze, że był to błędny alarm związany z zagrożeniem powodziowym i że syreny miały być uruchomione wyłącznie w rejonie Overwerder. Krótko przed komunikatem policyjnym usłyszany został długi sygnał syreny, który wywołał powszechne niepokoje w mieście. Funkcjonariusze podkreślili wyraźnie, że nie było to ogłoszenie alarmu lotniczego.

Reakcje mieszkańców i służb

Do służb wpłynęło wiele telefonów od mieszkańców proszących o wyjaśnienia i zgłaszających obawy o swoje bezpieczeństwo. Na miejsce nie byli wzywani specjalni ratownicy — policja skupiła się na wyjaśnieniu przyczyn uruchomienia systemu alarmowego i na uspokojeniu opinii publicznej.

Apel policji

Funkcjonariusze poprosili, by z powodu już wyjaśnionego zdarzenia nie zajmować numerów alarmowych — apel ten miał na celu umożliwienie służbom swobodnej komunikacji i reagowania na realne zdarzenia. Policja rekomenduje śledzenie oficjalnych komunikatów miejskich i policyjnych kanałów informacyjnych w razie dalszych wyjaśnień.

źródło: bild.de

Polska mówi „nie” unijnym przepisom migracyjnym. „Nie zgodzimy się na nic, co zagraża bezpieczeństwu”

    1

    Polska nie zgodzi się na żadne przepisy migracyjne, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu kraju – powiedział minister spraw wewnętrznych po spotkaniu w Niemczech z unijnymi odpowiednikami.

    Na spotkaniu omawiano kwestie migracji

    W sobotę w Monachium odbyło się spotkanie kilku ministrów spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej poświęcone kwestiom migracji. Omawiano m.in. utworzenie ośrodków powrotów dla osób przebywających w Europie, których wnioski o azyl zostały odrzucone, ale które nie mogą zostać odesłane do krajów pochodzenia.

    W obradach uczestniczyli minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński oraz szef służb bezpieczeństwa Tomasz Siemoniak. Obecni byli również przedstawiciele Danii, Szwecji, Belgii i Holandii, a także unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner.

    Konieczność zaostrzenia polityki migracyjnej

    Siemoniak powiedział, że dyskusje koncentrowały się na zaostrzeniu polityki migracyjnej Unii, dodając, że większość uczestników chciała „działać skutecznie i szybko”, by wprowadzić bardziej rygorystyczne przepisy.

    Na konferencji prasowej po spotkaniu Kierwiński stwierdził, że Unia Europejska zaczyna powtarzać argumenty, które od dawna przedstawia Polska. Zaznaczył, że premier Donald Tusk już rok temu mówił o konieczności zaostrzenia polityki migracyjnej.

    „Mówimy po raz kolejny, że nie zgodzimy się na żadne rozwiązania dotyczące kwestii migracyjnych, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu Polski lub Polaków” – podkreślił Kierwiński.

    Polski rząd nie zgodzi się na żadne regulacje dotyczące relokacji migrantów

    Minister zaznaczył, że polski rząd nie zamierza zgadzać się na żadne regulacje dotyczące relokacji migrantów w ramach Unii Europejskiej.

    Dodał również, że Polska już teraz ponosi duże koszty obrony zewnętrznej granicy UE z Białorusią i zmaga się z niemal 25 tysiącami migrantów, którzy w tym roku próbują przedostać się przez kraj do Unii Europejskiej.

    „To nasz polski wkład w obronę granic całej Unii Europejskiej” – powiedział minister.

    Kierwiński zaznaczył, że państwa UE muszą wspólnie ustalić, kto będzie finansował tzw. ośrodki powrotów.

    źródło: tvpworld.com

    Niedziela handlowa – niektóre sklepy w Berlinie i Brandenburgii zapraszają dziś na zakupy

      0

      Zakupy w kiepską pogodę: w Berlinie w tę niedzielę jest to możliwe w kilku centrach handlowych. Zazwyczaj w niedzielę nie ma zakupowego szaleństwa – ale 5 października w Berlinie i Brandenburgii niektóre centra handlowe i sklepy otwierają swoje podwoje. W stolicy nie ma ogólnokrajowej niedzieli handlowej, jednak poszczególne centra korzystają z okazji, aby umożliwić swoim gościom niedzielne zakupy.

      Dziś są możliwe zakupy w niektórych sklepach

      Dzisiaj otwarte są na przykład Eastgate w Marzahn (Marzahner Promenade 1A), Gesundbrunnen-Center w Wedding (Badstraße 4) i Alexa na Alexanderplatz (Grunerstr. 20). Większość sklepów przyjmie klientów między godziną 13:00 a 18:00. Oferta jest zróżnicowana: nie wszystkie sklepy w danym centrum biorą udział w akcji, ale wiele z nich otwiera swoje podwoje dla klientów poszukujących artykułów modowych, elektronicznych lub drogeryjnych. Pełną listę otwartych sklepów można znaleźć tutaj.

      Brandenburgia również zaprasza na zakupy

      W Brandenburgii oferta jest nieco szersza. Jest tam kilka miejsc, w których niedzielna sprzedaż jest połączona z targami lub festynami miejskimi. Na przykład w Cottbusie odwiedzający mogą robić zakupy w Blechen Carré – w godzinach od 13:00 do 18:00, podobnie jak na jesiennym targu Lausitzer Herbstmarkt. Również w Waltersdorfie koło Schönefeld oraz w Vogelsdorfie duże sklepy meblowe, takie jak Ikea, Höffner i Poco, biorą udział w niedzielnej sprzedaży.

      Ramy prawne wyglądają następująco: w Berlinie sklepy mogą być otwarte w niedziele między 13:00 a 20:00, ale większość centrów handlowych ogranicza się do godzin popołudniowych. W Brandenburgii godziny otwarcia są regulowane w podobny sposób. Jeśli więc macie dziś ochotę na zakupy, najlepiej wyruszcie w drogę wczesnym popołudniem.

      Źródło: www.t-online.de

      Niemcy tracą ducha świąt – ochrona przed atakami terrorystycznymi pochłania miliony

        2

        Od czasu zamachów w Magdeburgu i Berlinie jarmarki bożonarodzeniowe przekształcają się w strefy o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa. Choć takie środki zwiększają ochronę odwiedzających, to jednak nakładają ogromne obciążenia finansowe na organizatorów — aż do punktu, w którym grozi to likwidacją części jarmarków.

        Beton, technologia i milionowe koszty

        Zamiast światełek, grzanego wina i aromatu przypalonych migdałów organizatorzy muszą inwestować w betonowe blokady, zaawansowane systemy zabezpieczeń i inne środki ochronne. Po zamachu w Magdeburgu władze wzmogły wymagania o „certyfikowane blokady antyterrorystyczne”, co drastycznie zwiększa koszty, zwłaszcza dla prywatnych organizatorów.

        Drezno: od 800 tys. do 4 mln euro kosztów

        Rada miejska Drezna początkowo przewidziała budżet w wysokości 800 000 euro na dodatkowe zabezpieczenia jarmarków. Jednak według słów organizatora i członka Izby Przemysłowo-Handlowej, Matteo Böhme, koszty sięgną aż około 4 milionów euro.

        Böhme od miesięcy apeluje do urzędników – składa pisma do ministrów, władz miejskich i instytucji odpowiedzialnych – lecz według jego relacji odpowiedzi nie ma.

        Prywatni organizatorzy – zostawieni sami sobie

        Problem dotyka zwłaszcza prywatnych organizatorów małych i średnich jarmarków. Policja żąda od nich wcześniejszych wdrożeń kosztownych zabezpieczeń, podczas gdy oficjalna ocena ryzyka (Gefährdungsbewertung) ma być gotowa dopiero „na początku grudnia” – czyli po rozpoczęciu sezonu jarmarkowego.

        Böhme ostrzega, że może to skutkować „skurczonymi jarmarkami bez atmosfery albo całkowitymi ich odwołaniami”.

        Kulturowy kolaps jarmarków bożonarodzeniowych?

        Branża uznaje obecną sytuację za potencjalny „kolaps kultury jarmarków bożonarodzeniowych”. Organizatorzy obawiają się, że przy obecnym tempie wzrostu wymagań i kosztów wiele inicjatyw zwyczajnie przestanie się opłacać.

        źródło: Bild