Niemcy: Policja ostrzega przed kieszonkowcami – praktyczne porady dla mieszkańców Lübeck i Ostholstein

0

Edukacja w zakresie zapobiegania kradzieżom

Od wtorku do piątku w Lübeck i powiecie Ostholstein policja oraz organizacja Weißer Ring prowadzą akcję edukacyjną dotyczącą kieszonkowców. Eksperci z obu regionów informują mieszkańców miast i gmin o metodach działania złodziei oraz sposobach skutecznej ochrony przed kradzieżą.

Jak chronić swoje mienie

Funkcjonariusze podkreślają, że portfele powinny być noszone w wewnętrznych kieszeniach kurtek zamykanych na zamek lub w torebkach, które można szczelnie zamknąć i trzymać przed sobą. Tylko w ubiegłym roku w Lübeck i Ostholstein odnotowano łącznie 380 przypadków kradzieży kieszonkowych.

Harmonogram punktów informacyjnych

W Lübeck punkty informacyjne pojawią się:

  • w środę przy Famila-Markt w Wesloe,
  • w czwartek na dworcu głównym,
  • w piątek przy Breiten Straße.

W powiecie Ostholstein mieszkańcy będą mogli skorzystać z porad:

  • we wtorek w P1-Center w Bad Schwartau,
  • w środę na parkingu Markant w Malente,
  • w piątek przy sklepach Edeka i Aldi w Oldenburgu.

Cel kampanii

Akcja ma zwiększyć świadomość społeczną i zminimalizować liczbę kradzieży kieszonkowych w regionie. Policja i Weißer Ring zachęcają wszystkich mieszkańców do uważności i stosowania przedstawionych wskazówek w codziennym życiu.

źródło: ndr.de

Dwa procesy w Münster za zmuszanie nieletnich do prostytucji wstrząsnęły regionem

0

Skala zarzutów: młode kobiety zmuszane do prostytucji

W Münster toczą się równolegle dwa poważne postępowania sądowe w sprawie przymusowej prostytucji. Oskarżeni, według prokuratury, wykorzystywali młode kobiety, zmuszając je do świadczenia usług seksualnych. Sprawa wzbudza dyskusje w regionie z powodu braku profesjonalnych miejsc wsparcia dla ofiar.

Podczas odczytywania aktu oskarżenia oskarżeni sprawiali wrażenie znudzonych i lekceważących sąd. Zarzuty są jednak poważne: obejmują wykorzystywanie nieletnich oraz młodych kobiet poprzez udawanie relacji miłosnych lub przyjacielskich. Niektóre ofiary miały zaledwie 15 lat.

W pierwszym z procesów oskarżeni są: 26-letnia kobieta oraz mężczyźni w wieku 32 i 36 lat. Prokuratura zarzuca im, że w okresie od końca 2022 do początku 2025 roku popełnili łącznie 80 czynów w różnych miastach Nadrenii Północnej-Westfalii. 26-letnia kobieta rezerwowała hotele i zamieszczała ogłoszenia w Internecie, aby zapewnić „klientów” dla ofiar. Jedna z dziewcząt zaszła w ciążę i, według aktu oskarżenia, została przetransportowana do Holandii, gdzie pod przymusem poddano ją aborcji.

Drugi proces: przymusowa prostytucja w rodzinie

Równolegle w sądzie w Münster toczy się postępowanie przeciwko dwóm braciom w wieku 33 i 36 lat, ich rodzicom (56 i 60 lat) oraz 37-letniej kobiecie. Oskarżeni mieli zarówno indywidualnie, jak i wspólnie zmuszać młode kobiety do prostytucji oraz wspierać i ułatwiać takie praktyki.

Według sądu, od 2023 roku dwie młode kobiety były przymuszane do prostytucji przy użyciu przemocy. Jedna z ofiar miała mniej niż 18 lat. Rodzice udostępniali mieszkanie na potrzeby prostytucji, mimo świadomości wieku dziewcząt.

Brak wsparcia dla ofiar

Dwa tak poważne przypadki w krótkim czasie w Münster wywołały lokalną debatę. Susanne Kock z organizacji VRESA, zajmującej się prawami osób pracujących w seksbiznesie, podkreśla, że liczba przypadków przymusowej prostytucji jest prawdopodobnie wyższa niż oficjalnie rejestrowana. Brakuje specjalistycznych punktów wsparcia dla ofiar: „Nie mamy w Münster miejsca, które zajmuje się wyłącznie handlem ludźmi. Musimy sami kontaktować się z poszkodowanymi i kierować ich dalej, mimo że nie jest to nasza specjalizacja” — wyjaśnia Kock.

Organizacja VRESA zwykle oferuje doradztwo w sprawach indywidualnych, takich jak podatki, oraz działa na rzecz akceptacji społecznej prostytucji.

Prawo i regulacje: Niemcy a Skandynawia

W Niemczech prostytucja jest legalna, a jej zasady reguluje ustawa z 2017 roku. Osoby świadczące usługi seksualne muszą się rejestrować, stosować prezerwatywy i poddawać regularnym badaniom zdrowotnym, a działalność obiektów jest kontrolowana. Zmuszanie do prostytucji i handel ludźmi pozostają jednak karalne.

W Skandynawii obowiązuje tzw. „model nordycki”, np. w Szwecji zakup usług seksualnych jest zabroniony, sprzedaż — niekaralna. Eva, 34-letnia pracownica „Wunschfabrik” w Münster, krytykuje takie rozwiązania: „To jedynie popycha prostytutki do nielegalności i zwiększa ryzyko niebezpieczeństwa”. Podobnego zdania jest Diakonia: zakaz kupna usług seksualnych pogarsza bezpieczeństwo i utrudnia dostęp do wsparcia oraz opieki medycznej.

Mocne i słabe strony niemieckiego prawa

Kryminologiczny Instytut Badawczy Dolnej Saksonii analizował obecne przepisy i zebrał opinie osób pracujących w prostytucji. Według kierownika badań, Tillmanna Bartscha, system rejestracji działa, ale nie spełnia jeszcze celu wykrywania ofiar handlu ludźmi, między innymi z powodu niewystarczającego przeszkolenia pracowników.

Procesy w Münster potrwają jeszcze wiele tygodni, a wyroki spodziewane są w grudniu i lutym.

źródło: tagesschau.de

Burmistrz niemieckiego miasta prawdopodobnie została zaatakowana nożem przez adoptowanego syna

2

Herdecke (Nadrenia Północna-Westfalia) — Nowo wybrana burmistrzyni Herdecke, Iris Stalzer (SPD), została odnaleziona w swoim mieszkaniu w dzielnicy Herrentisch z licznymi ranami kłutymi w obrębie brzucha i pleców. Jej stan określany jest jako krytyczny — lekarze walczą o życie polityk. W mieszkaniu przebywały jej adoptowane dzieci: 15-letni syn i 17-letnia córka. Policja zatrzymała 15-latka do wyjaśnień.

Przebieg zdarzenia

We wtorek służby ratunkowe znalazły Iris Stalzer ciężko ranną w jej mieszkaniu w Herdecke. Towarzyszyły jej adoptowane dzieci, które wezwały pomoc. Burmistrzyni została natychmiast przewieziona do szpitala, gdzie lekarze walczą o jej życie. Policja wszczęła szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.

Działania policji i zatrzymanie 15-latka

Funkcjonariusze wstępnie zatrzymali 15-letniego adoptowanego syna burmistrzyni; chłopak został przewieziony na posterunek w kajdankach — policja tłumaczy, że miało to zapobiec niezamierzonemu zatarciu śladów. Według relacji śledczych nastolatek zgłosił, że matka została zaatakowana na ulicy przez kilku mężczyzn. Policja nie potwierdziła tej wersji i prowadzi czynności wyjaśniające.

Poszukiwania sprawców i prowadzone śledztwo

W śledztwie uczestniczy specjalna komisja do spraw zabójstw (Mordkommission). Funkcjonariusze przeszukują okolice i analizują wszystkie dostępne ślady; na razie nie podano informacji o zatrzymaniu innych podejrzanych ani o zabezpieczeniu ewentualnej broni. Prokuratura i policja zapowiadają, że będą informować o wynikach dochodzenia w miarę postępów.

Motyw i możliwe tło polityczne — na razie brak ustaleń

Na tę chwilę śledczy nie wykluczają żadnej hipotezy, jednak nie ma dowodów na polityczny motyw ataku. Iris Stalzer została wybrana na burmistrzynię 28 września 2025 roku; to zatem świeże objęcie urzędu, co — zdaniem obserwatorów — dodatkowo zwiększa zainteresowanie medialne i społeczne sprawą.

Domniemanie niewinności i dalsze kroki

Śledztwo jest w toku. Wszelkie wypowiedzi publikowane na wczesnym etapie postępowania mogą być niekompletne; policja apeluje o powstrzymanie się od spekulacji do czasu ustalenia faktów. W najbliższych godzinach i dniach prokuratura podejmie decyzję, czy wobec zatrzymanego nastolatka zostaną przedstawione zarzuty oraz czy konieczne będzie doprowadzenie go przed sędziego do spraw tymczasowych aresztowań.

źródło: bild.de

Amnestia dotycząca noży sprężynowych w Berlinie zakończyła się fiaskiem — nie oddano ani jednego egzemplarza

2

Oferta” bezkarnego oddania nielegalnych noży sprężynowych nie przyniosła efektu: jak potwierdził rzecznik policji w rozmowie z agencją DPA, do służb w Berlinie nie trafił ani jeden taki nóż w ramach ogłoszonej amnestii, która zakończyła się 1 października.

Amnestia — okazja do legalnego zwrotu broni

Władze niemieckiej stolicy ogłosiły możliwość dobrowolnego i bezkarnego przekazania posiadanych noży sprężynowych do organów ścigania. Celem akcji było zmniejszenie liczby nielegalnych ostrych narzędzi w obiegu i uniknięcie kar za posiadanie zabronionych przedmiotów. Termin jej zakończenia przypadał na 1 października 2025 r. — mimo to nikt nie skorzystał z tej możliwości.

Nowe, surowsze regulacje od jesieni 2024

Odnowiona ustawa o broni, obowiązująca od jesieni 2024 roku, zaostrzyła normy dotyczące posiadania tzw. springmesser — noży ze sprężynowym mechanizmem bocznego rozkładania ostrza. Obecnie ich posiadanie jest dozwolone wyłącznie w ściśle określonych przypadkach, na przykład dla służb ratunkowych działających w ramach wykonywania zadań służbowych.

Co pozostaje całkowicie zabronione

Bez zmian pozostaje zakaz posiadania noży, których klinga wysuwa się frontalnie z rękojeści po naciśnięciu przycisku (tzw. frontspringer, czyli noże „out-the-front”). Takie konstrukcje były nielegalne już wcześniej i nadal nie wolno ich posiadać ani przenosić.

Znaczenie i perspektywy

Brak odzewu na apel o oddawanie nielegalnych noży stawia pytania o skuteczność komunikacji i zaufanie do podobnych inicjatyw prewencyjnych. Władze i służby bezpieczeństwa mogą rozważyć inne formy działań — od kampanii informacyjnych po skoordynowane kontrole — by ograniczyć liczbę nielegalnych ostrych narzędzi w przestrzeni publicznej.

źródło: bild.de

Rasizm czy nieudolność władz? Mieszkańcy Berlina pozywają senator po skandalu w hotelu socjalnym

0

Dwaj mieszkańcy Fuggerstraße w berlińskiej dzielnicy Schöneberg złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko senator ds. społecznych Cansel Kiziltepe (SPD). Powód: ich zdaniem nieuzasadnione oskarżenie o rasistowskie nastawienie wobec lokatorów prowadzonego tam „BB Hotelu”, w którym od lat zamieszkują duże rodziny z Bułgarii i Rumunii.

Konflikt wokół „BB Hotelu” w Nollendorfkiez

Od kilku lat sąsiedzi z Nollendorfkiez skarżą się na częste i uciążliwe zachowania osób mieszkających w hotelu przy Fuggerstraße — przede wszystkim na zakłócenia porządku powodowane przez grupy mężczyzn. Mieszkańcy twierdzą, że ich skargi spotykały się z niewystarczającą reakcją władz lokalnych.

Oskarżenie senator i reakcja mieszkańców

Podczas sesji pytań w berlińskim parlamencie (Abgeordnetenhaus) z 25 września Kiziltepe stwierdziła, że w relacjach dotyczących sytuacji przy Fuggerstraße i w niektórych wypowiedziach „występują elementy rasistowskie”. Taką samą ocenę — jej zdaniem — można było odnaleźć w relacjach medialnych, o czym mówiła na zapytanie posła Frank-Christiana Hansela (AfD).

Słowa senator wywołały oburzenie części mieszkańców. W piśmie skierowanym do policji autorzy zawiadomienia podkreślili, że „żadne wypowiedzi ani nawet aluzje, które mogłyby usprawiedliwiać zarzut, iż mamy uprzedzenia wobec mieszkańców BB-Hotel ze względu na ich pochodzenie, nie miały miejsca”. Dwaj zgłaszający domagają się wyjaśnienia sprawy, zarzucając Kiziltepe pomówienie, zniesławienie i publiczne poniżenie.

Zarzuty o brak wiedzy administracji

Mieszkańcy podkreślają również, że władze miejskie nie dysponują rzetelnymi danymi o sytuacji w hotelu. Stanowisko to potwierdził — jak wskazują autorzy skargi — sekretarz stanu w resorcie socjalnym Aziz Bozkurt, odpowiadając na pytanie posłanki Kathariny Senge (CDU): „Aktualnie nie ma danych dotyczących osób bezdomnych przebywających w tej placówce”.

W piśmie urzędowym resort tłumaczył, że umieszczanie w hotelu ma charakter „działania zapobiegającego nagłym zagrożeniom”, a „szczegółowe sprawdzenie istnienia innych możliwości samopomocy” jest w takich przypadkach często odsuwane na dalszy plan. W praktyce — jak wskazują sąsiedzi — wystarczy zgłoszenie bezdomności, by dana osoba otrzymała zakwaterowanie i pełne wyżywienie niezależnie od faktycznych potrzeb.

Różne interpretacje i oczekiwanie wyjaśnień

Sprawa szybko nabrała politycznego charakteru: z jednej strony znajdują się obawy mieszkańców o porządek i bezpieczeństwo na osiedlu, z drugiej — oskarżenia o dyskryminację i uproszczone etykietowanie grup społecznych. Autorzy zawiadomienia uważają, że to nie sąsiedzi, lecz mieszkańcy hotelu są źródłem problemów w dzielnicy, a zarzuty o rasizm stanowią — ich zdaniem — odwrócenie rzeczywistości.

Na obecnym etapie to policja i prokuratura będą wyjaśniać, czy wypowiedzi senator mieszczą się w granicach prawa, czy też doszło do zniesławienia. Równolegle mieszkańcy oczekują od władz wyjaśnień w kwestii zasad zakwaterowywania i nadzoru nad placówką przy Fuggerstraße.

źródło: bild.de

Niemcy: Przedstawiciele MSW rozmawiali w Kabulu z talibami o wznowieniu deportacji Afgańczyków

1

Przedstawiciele Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przeprowadzili w Kabulu rozmowy z przedstawicielami władz talibów na temat organizowania regularnych deportacji osób popełniających przestępstwa w Niemczech do Afganistanu. Ministerstwo potwierdziło, że doszło do „rozmów technicznych”.

Kto uczestniczył w spotkaniu i o czym rozmawiano

Według informacji przekazanych niemieckim mediom w spotkaniu po stronie talibów uczestniczył Mohammad Nabi Omari — pierwszy zastępca ministra spraw wewnętrznych, znany także jako współpracownik Siradżuddina Haqqaniego. Po stronie niemieckiej w Kabulu obecny był urzędnik z wydziału odpowiedzialnego za Bundespolizei; inne relacje mówią o obecności dwóch pracowników ministerstwa. Nie wszystkie źródła podają identyczne szczegóły obsady delegacji.

Rozmowy koncentrowały się przede wszystkim na organizacji i logistyce deportacji osób skazanych lub uznanych za zagrożenie bezpieczeństwa. Omawiano kwestie transportu, zabezpieczenia lotów przez funkcjonariuszy Bundespolizei oraz procedury przekazywania deportowanych afgańskim władzom. Nie jest jednak jasne, czy podczas spotkania w Kabulu podjęto już konkretne, wiążące decyzje.

Potwierdzenie i polityczny kontekst

Rzeczniczka MSW potwierdziła przebieg „technicznych rozmów” — spotkania takie ministerstwo określa jako pragmatyczne, mające na celu wypracowanie warunków umożliwiających regularne powroty. W komunikatach podkreślano jednocześnie, że rozmowy nie oznaczają de facto uznania rządu talibów przez Niemcy.

Plany rozmów i ich praktyczne skutki budzą kontrowersje: talibowie są międzynarodowo izolowani i oskarżani o poważne naruszenia praw człowieka, co rodzi pytania o warunki, w jakich będą przyjmowani deportowani obywatele Afganistanu. Krytycy ostrzegają, że porozumienia z władzami w Kabulu mogą wiązać się z ryzykiem dla osób odsyłanych do kraju rządzonego przez talibów.

Co talibowie przekazali o postępowaniu z deportowanymi

Według relacji ARD podczas rozmów przedstawiciel talibów poinformował, że osoby odsyłane zostaną przekazane afgańskiemu ministerstwu spraw wewnętrznych, a ich dalsze traktowanie będzie odbywać się „według zasad szariatu” — opis ten podniósł dodatkowe obawy w kontekście praw człowieka.

Dotychczasowe deportacje i perspektywy na najbliższe miesiące

Niemcy przeprowadziły do tej pory co najmniej dwie zorganizowane deportacje skazanych Afgańczyków po przejęciu władzy przez talibów (pierwszy lot w sierpniu 2024 r., kolejny w lipcu 2025 r.). Ministerstwo spraw wewnętrznych wyraża „optymizm”, że dalsze loty mogłyby zostać zorganizowane jeszcze w tym roku, jeśli rozmowy techniczne doprowadzą do porozumień logistycznych.

Reakcje i kontrowersje

Pomysł prowadzenia bezpośrednich rozmów z talibami wywołał w Niemczech ożywioną debatę polityczną. Zwolennicy argumentują, że pragmatyczne rozwiązania są konieczne, by deportacje mogły odbywać się regularnie i bezpiecznie; przeciwnicy podkreślają natomiast, że jakiekolwiek praktyczne porozumienie z reżimem o tak złej reputacji etycznej i prawnej niesie poważne dylematy moralne.

źródło: zeit.de

Niemcy: 40 uczniów poszkodowanych po rozpyleniu gazu w szkolnej toalecie — policja zatrzymała dwóch podejrzanych

0

Borgentreich / powiat Höxter — poniedziałek, godz. 10:15 — W jednej ze szkół w Borgentreich doszło do masowego zatrucia drażniącym środkiem: około 40 uczniów skarżyło się na duszności i nudności, a 12 z nich trafiło do szpitala. Po przeprowadzeniu działań ratunkowych policja kryminalna (Kripo) jeszcze tego samego dnia namierzyła dwie osoby, które — jak ustalono – posługiwały się sprayem do odstraszania zwierząt w szkolnej toalecie.

Alarm i natychmiastowa reakcja służb

Zgłoszenia o masowych objawach u uczniów napłynęły do służb ratunkowych rano. Uczniowie szkoły średniej w Borgentreich nagle zaczęli odczuwać duszności i mdłości — według zgłoszeń zdarzenie miało miejsce w pobliżu toalety dla chłopców. Na miejsce przyjechało około 130 ratowników, w tym trzy śmigłowce ratownicze. Ratownicy i zespoły medyczne udzielali pomocy poszkodowanym w auli szkolnej; zapewniono też wsparcie psychologiczne.

Skala obrażeń i transport do szpitala

Dwanaścioro dzieci zostało przewiezionych karetkami do szpitali na obserwację i leczenie. Według medialnych doniesień część z nich to uczniowie klas ósmej i dziewiątej. Poza uczniami, pomocy medycznej wymagał także jeden z ratowników z niemieckiego Czerwonego Krzyża (DRK).

Podejrzenie o użycie środka do odstraszania zwierząt

Śledczy ustalili, że przyczyną objawów mogło być rozpylenie środka przeznaczonego do odstraszania zwierząt. Policja kryminalna prowadzi dochodzenie i poszukuje dowodów potwierdzających, że właśnie taki preparat został użyty w toalecie. Na chwilę obecną prokuratura i policja nie potwierdziły oficjalnie składu substancji.

Dwaj podejrzani odnalezieni tego samego dnia

Jeszcze tego samego popołudnia funkcjonariusze wpadli na trop dwóch domniemanych sprawców. Policja nie ujawniła na razie ich wieku ani tego, czy są uczniami tej szkoły. Obaj mieli mieć kontakt ze środkiem i otrzymali opiekę medyczną; następnie jedna z osób została zatrzymana do wyjaśnień. Śledczy zapowiedzieli, że we wtorek przekażą dalsze szczegóły.

Co dalej — postępowanie i apel do świadków

Policja apeluje do osób posiadających informacje lub nagrania z miejsca zdarzenia o kontakt. Dochodzenie obejmie zabezpieczenie śladów, badania laboratoryjne użytej substancji oraz przesłuchania świadków i pracowników szkoły. Na razie placówka wznowiła działania zgodnie z decyzjami służb — o ewentualnych dalszych zmianach poinformują władze lokalne.

źródło: bild.de

W Berlinie skonfiskowano 644 butelki kleju „superglue” — dzień później aktywiści zablokowali siedzibę CDU

1

Policja berlińska podczas nocnej kontroli zabezpieczyła setki opakowań kleju i farb od grupy osób, które — jak przypuszczają funkcjonariusze — są powiązane z protestami klimatycznymi. Kilkanaście godzin później przed siedzibą CDU w Mitte doszło do demonstracji; trzy osoby zostały zatrzymane.

Nocna kontrola w Moabit — wezwanie i przeszukanie

W niedzielę wieczorem, około godz. 22:00, policjanci zauważyli na Händelallee w dzielnicy Moabit sześć osób ładujących przedmioty do furgonetki. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę i zabezpieczyli przewożone rzeczy. Według komunikatu policji, nie stwierdzono wówczas przestępstwa i osoby zostały zwolnione z miejsca zdarzenia.

Co policja zabrała podczas kontroli

W toku interwencji mundurowi sporządzili wykaz zabezpieczonych przedmiotów. Wśród nich znalazły się między innymi:

  • 644 butelki kleju typu „superglue”,
  • 32 opakowania kleju do tapet,
  • 80 puszek z farbą w sprayu,
  • 7 pojemników z farbą,
  • 10 pędzli,
  • baner o wymiarach 10 x 15 m,
  • kłódki i łańcuchy oraz worki z piaskiem.

Policja przekazała, że osoby zatrzymane na miejscu są podejrzewane o uczestnictwo w ruchu protestów klimatycznych.

Rano — blokada siedziby CDU w Mitte

Następnego ranka przed siedzibą CDU w dzielnicy Mitte odbył się protest, w którym uczestniczyło około 20 osób. Trzy osoby zostały zatrzymane, a policja ustaliła tożsamość pozostałych manifestantów. Początkowo nie było jasne, czy przedmioty zabezpieczone w nocy miały być wykorzystane podczas porannej demonstracji.

Procedury i dalsze kroki służb

Policja kontynuuje ustalanie okoliczności, w tym pochodzenia i przeznaczenia zabezpieczonych materiałów. Jeżeli okoliczności wskażą na zamiar popełnienia przestępstwa (np. uszkodzenia mienia, użycie kleju do uniemożliwienia dostępu), możliwe będą dalsze czynności śledcze i postawienie zarzutów.

źródło: bild.de

Niemcy: 15-latek dźgnięty nożem przed meczetem w Hattingen — prokuratura bada usiłowanie zabójstwa

0

W niedzielę wieczorem doszło do brutalnego zajścia przed jednym z meczetów: 15-letni chłopiec został kilkukrotnie ugodzony nożem w plecy. Lokalne służby traktują sprawę jako podejrzenie usiłowania zabójstwa; prowadzi ją wydział ds. zabójstw policji w Hagen.

Przebieg zdarzenia

Do incydentu doszło około godz. 19:50 na ulicy Martin-Luther-Straße w Hattingen. Według ustaleń policji między dwoma nastolatkami wybuchła gwałtowna sprzeczka. To w jej trakcie jeden z 15-latków — zamieszkujący w tym rejonie młody Irakijczyk — został wielokrotnie dźgnięty w plecy.

Udzielenie pomocy i transport do szpitala

Ranny nastolatek, silnie krwawiąc, zdołał dotrzeć o własnych siłach do pobliskiej stacji benzynowej, gdzie świadkowie wezwali pomoc. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego; po wstępnym opatrywaniu poszkodowanego przetransportowano do specjalistycznej kliniki w Bochum.

Poszukiwania i zatrzymanie podejrzanego

Na miejsce wysłano rozległe siły policyjne, m.in. z psem tropiącym. Jak informują służby, domniemany napastnik — 15-latek o niemiecko-tureckim obywatelstwie — pojawił się wraz z członkami rodziny około półtorej godziny później w szpitalu w położonym nieco ponad 16 km Witten. On również miał obrażenia cięte; po udzieleniu mu pomocy został tymczasowo zatrzymany przez policję.

Śledztwo i możliwe zarzuty

Policja zakwalifikowała zdarzenie jako podejrzenie usiłowania zabójstwa; sprawą zajęła się specjalna komisja do spraw zabójstw z Hagen. Na chwilę obecną nie jest oficjalnie potwierdzone, czy narzędzie zbrodni zostało zabezpieczone. Prokuratura w Essen wystąpiła z wnioskiem o doprowadzenie zatrzymanego do sądu śledczego.

Możliwy kontekst rodzinny

Funkcjonariusze badają również tło konfliktu — lokalne źródła podają, że wcześniej mogło dochodzić do napięć między rodzinami obu nastolatków. Na razie są to ustalenia wstępne, które wymagają potwierdzenia w toku postępowania

źródło: bild.de

Niemcy: Mniej piwa, większe tłumy — mieszane podsumowanie 190. Oktoberfest w Monachium

0

190. Oktoberfest dobiegł końca z wynikiem, który łączy imponujące liczby z wyraźnymi mankamentami organizacyjnymi. Według wstępnych szacunków na Theresienwiese pojawiło się około 6,5 mln gości, a kuchnie i stoiska sprzedały znaczące ilości potraw — jednak sprzedano mniej piwa niż przed rokiem, a imprezę zakłóciły m.in. zamknięcia z powodu groźnej sytuacji i przepełnienia.

Najważniejsze liczby

  • Liczba odwiedzających (szacunek): ok. 6,5 mln (w 2024 r. ok. 6,7 mln).
  • Wydane kufle piwa: ok. 6,5 mln (rok wcześniej ok. 7 mln).
  • Odpady: 764 tony (o ok. 12,4% mniej niż w poprzednim roku).
  • Znalezione rzeczy: około 4 500 (o 400 przedmiotów, czyli ok. 10% więcej niż rok wcześniej).
  • Przykładowe zgubione przedmioty: 1 100 elementów odzieży, 800 portfeli, 600 dokumentów tożsamości, 400 smartfonów, 370 kluczy. Ok. 900 przedmiotów przekazano jeszcze podczas trwania festiwalu.
  • Zabezpieczenia: ok. 116 000 razy służby porządkowe uniemożliwiły kradzież kufla.
  • Udział turystów: średnio ok. 21% odwiedzających to goście z zagranicy (najwięcej z USA, Włoch, Wielkiej Brytanii, Austrii, Polski, Hiszpanii, Francji, Indii i Szwecji).

Co popsuło bilans — zamknięcie i nadmierne natężenie ruchu

Na frekwencję i odbiór imprezy wpłynęły dwa poważne czynniki. W środę Wiesn został zamknięty na ponad siedem godzin w następstwie eskalacji rodzinnego konfliktu w mieście: sprawca, 57-latek, złożył na piśmie groźbę podłożenia ładunku i krótko potem popełnił samobójstwo; w zdarzeniu zginął jego 90-letni ojciec, a matka i córka zostały ranne. Decyzja o czasowym zamknięciu terenu festiwalu została podjęta z uwagi na potencjalne zagrożenie dla gości.

Dodatkowo w dwóch dniach cały teren Oktoberfest musiał być czasowo zamknięty z powodu nadmiernego zagęszczenia tłumów. Pierwsze zamknięcie wywołało krytykę organizatorów — goście skarżyli się na chaotyczne komunikaty i panikę w tłumie; sytuacja rozluźniła się dopiero po około godzinie.

Gastronomia i sprzedaż — mniej piwa, więcej jedzenia

Mimo spadku sprzedaży piwa, stoiska z jedzeniem odnotowały wzrosty: największe namioty zgłosiły wzrost obrotów w sekcji gastronomicznej do ok. 6%, mniejsze namioty — do ok. 4%. Organizatorzy tłumaczą to m.in. zmianami w preferencjach gości i większym zainteresowaniem ofertą kulinarną.

Służby, medycyna i bezpieczeństwo

Policja oceniła obsługę imprezy jako mieszczącą się w ramach normalnego zakresu operacyjnego. Ratownicy odnotowali jednak ok. 28% więcej interwencji niż rok wcześniej — to skutek przede wszystkim pierwszego upalnego weekendu (otwarcie odbyło się przy temperaturze ok. 31°C). Funkcjonariusze i organizatorzy podkreślają, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo uczestników, lecz jednocześnie przyznają, że można było lepiej zarządzać napływem gości.

Wnioski i uznanie błędów

Szef festiwalu, Christian Scharpf (SPD), stwierdził, że atrakcyjność Wiesn nie osłabła mimo „gwałtownych wzlotów i upadków”, ale przyznał też błędy w reagowaniu na napływ odwiedzających: — „Zareagowaliśmy, ale nie tak, jakbyśmy tego chcieli; głównym problemem było zbyt późne rozpoznanie sytuacji” — mówił. Jednocześnie organizatorzy, wystawcy i gospodarz dodają, że końcowa ocena jest w dużej mierze pozytywna: mimo zakłóceń, impreza przyciągnęła miliony gości i przyniosła wymierne korzyści gospodarcze.

źródło: n-tv.de