Koniec żółtych worków i nowe zasady segregacji. Niemcy szykują rewolucję w gospodarce odpadami od 2026 roku

0

Od początku 2026 roku w Niemczech wejdą w życie istotne zmiany dotyczące gospodarki odpadami. Obejmą one zarówno sposób zbiórki odpadów opakowaniowych, jak i zasady utylizacji elektrośmieci. W wielu regionach Niemiec zniknie dobrze znany Gelber Sack, czyli żółty worek na odpady opakowaniowe. Zostanie on zastąpiony przez żółty pojemnik (Gelbe Tonne), do którego mieszkańcy będą wrzucać plastikowe i metalowe opakowania. Równocześnie wprowadzane są nowe obowiązki dla punktów zbiórki elektroodpadów, sprzedawców – także internetowych – oraz gmin. Zmiany dotkną milionów mieszkańców i będą miały wpływ zarówno na codzienne nawyki, jak i na wysokość opłat za wywóz śmieci.

Nowy rok, nowe zasady – co zmienia się w Niemczech od 2026 roku

W Niemczech zacznie obowiązywać pakiet regulacji dotyczących systemu gospodarowania odpadami. Część zmian ma charakter ogólnokrajowy, inne zależą od decyzji poszczególnych gmin i związków komunalnych. Wspólnym celem reform jest usprawnienie segregacji, zwiększenie bezpieczeństwa przy utylizacji elektrośmieci oraz ograniczenie negatywnego wpływu odpadów na środowisko.

Elektrośmieci: jednolite oznaczenia punktów zbiórki

Jedną z kluczowych zmian są nowe zasady dotyczące zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie punkty zbiórki i punkty zwrotu elektroodpadów muszą być jednoznacznie oznaczone specjalnym, jednolitym w całych Niemczech symbolem „Elektrogeräte-Rücknahme”.

Symbol ten przedstawia zieloną wtyczkę otoczoną dwoma strzałkami ułożonymi w okrąg. Wizualnie przypomina on znany znak Zielonego Punktu, jednak dotyczy wyłącznie zwrotu urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Choć oznaczenie funkcjonuje już od kilku lat, do tej pory nie było stosowane konsekwentnie. Zgodnie z nowymi przepisami najpóźniej do 30 czerwca 2026 roku wszyscy sprzedawcy – w tym również sklepy internetowe – muszą umieścić ten symbol w widocznym miejscu.

Tylko przeszkolony personel przyjmuje elektroodpady

Zmiany obejmują również sposób postępowania z elektrośmieciami w komunalnych punktach zbiórki. Od 2026 roku wyłącznie przeszkolony personel będzie mógł zajmować się sortowaniem i rozmieszczaniem zużytych urządzeń. Ma to związek z nowo wprowadzonym systemem grupowania elektroodpadów.

Zużyty sprzęt zostanie podzielony na trzy kategorie: 2, 3 oraz 5. Taki podział ma przede wszystkim ograniczyć ryzyko pożarów i eksplozji, które szczególnie często są związane z urządzeniami zasilanymi bateriami lub akumulatorami. Niewłaściwe składowanie takich odpadów w ostatnich latach wielokrotnie prowadziło do groźnych incydentów w sortowniach i punktach zbiórki.

E-papierosy: nowe obowiązki dla sprzedawców

Kolejna istotna zmiana dotyczy utylizacji zużytych e-papierosów. Od 2026 roku konsumenci będą mogli oddawać zużyte urządzenia bezpośrednio w miejscach, w których są one sprzedawane. Obowiązek przyjmowania e-papierosów obejmie między innymi kioski, sklepy specjalistyczne oraz inne punkty handlowe oferujące tego typu produkty.

Co istotne, zwrot zużytych e-papierosów będzie możliwy nawet wtedy, gdy klient nie dokonuje nowego zakupu. Przyjęcie urządzeń musi być bezpłatne i dotyczy zarówno jednorazowych, jak i wielorazowych e-papierosów. Celem tej regulacji jest ograniczenie liczby niebezpiecznych odpadów trafiających do odpadów zmieszanych.

Koniec żółtego worka w części Niemiec

Część niemieckich samorządów zdecydowała się całkowicie zrezygnować z Gelber Sack, czyli żółtego worka na odpady opakowaniowe. System workowy zostanie zastąpiony zbiórką w żółtych pojemnikach ustawianych na stałe przy nieruchomościach.

Zmiany obejmą między innymi wybrane obszary Wiesbaden, Bochum, Dessau-Roßlau oraz Lüneburga. W niektórych z tych miejsc może również dojść do zmiany częstotliwości odbioru odpadów opakowaniowych – z cotygodniowej na co dwa tygodnie.

Samorządy uzasadniają te decyzje względami ekologicznymi i praktycznymi. Żółty pojemnik  jest bardziej odporny na warunki atmosferyczne, a także ogranicza problem rozrywanych worków. Do tej pory dzikie zwierzęta często rozszarpywały worki w poszukiwaniu resztek jedzenia, co prowadziło do zaśmiecania okolicy i rozprzestrzeniania się odpadów przez wiatr.

Osoby, które posiadają jeszcze zapas niewykorzystanych żółtych worków, mogą je nadal wykorzystać, na przykład do zbierania odzieży przeznaczonej do kontenerów na tekstylia lub do odpadów resztkowych. Kluczowe jest jednak, aby worki trafiały do właściwego strumienia odpadów, zgodnie z ich zawartością.

Nowe pojemniki na śmieci z chipami

W części regionów Niemiec pod koniec 2025 roku lub na początku 2026 roku dotychczasowe pojemniki na odpady zostaną wymienione na nowe. Będą one wyposażone w technologię chipową. Chip zawiera – w zależności od regionu – określone informacje, zazwyczaj ograniczone do numeru identyfikacyjnego, który pozwala przypisać pojemnik do konkretnej nieruchomości.

Firmy zajmujące się wywozem odpadów podkreślają, że w chipach nie są zapisywane dane osobowe ani informacje o rodzaju czy ilości wyrzucanych śmieci. Podczas opróżniania pojemników pracownicy służb komunalnych skanują chip, co pozwala na lepsze planowanie tras i optymalizację harmonogramów odbioru. W praktyce może to oznaczać, że w niektórych dzielnicach częstotliwość wywozu śmieci zostanie zwiększona lub zmniejszona.

Zmiany te dotyczą między innymi części Bochum, Heilbronn oraz Waiblingen.

Wyższe opłaty za wywóz śmieci

Na tle zmian organizacyjnych i technicznych pojawia się również kwestia kosztów. Większość niemieckich przedsiębiorstw zajmujących się gospodarką odpadami zapowiedziała podwyżki opłat za wywóz śmieci, które wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku. Wysokość podwyżek zależy od regionu i lokalnych decyzji samorządów, jednak dla wielu gospodarstw domowych oznacza to wyraźny wzrost rocznych kosztów.

Reforma systemu gospodarowania odpadami w Niemczech ma na celu poprawę bezpieczeństwa, efektywności i ochrony środowiska. Jednocześnie wymaga od mieszkańców dostosowania się do nowych zasad, które od 2026 roku staną się codziennością w wielu częściach kraju.

źródło: t-online.de

Zarobki w Niemczech: średnie wynagrodzenie, różnice regionalne i najlepiej płatne zawody

Już w 2024 roku średnie roczne wynagrodzenie w Niemczech przekroczyło symboliczną granicę 50 000 euro. W 2025 roku płace nadal rosły, jednak różnice regionalne wciąż są wyraźne — w skrajnych przypadkach sięgają niemal 30% między poszczególnymi krajami związkowymi. Poniżej znajdziecie aktualną analizę zarobków w Niemczech w 2025 roku – średnie wynagrodzenia, różnice regionalne i trendy.

Zarobki w Niemczech 2025 – ile wyniosło średnie wynagrodzenie brutto?

Wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem był umiarkowany. W 2025 roku płace w Niemczech wzrosły o 2,1%, co oznacza, że pracownicy zarabiają obecnie średnio 51 272 euro brutto rocznie. Dane pochodzą z aktualnego „przeglądu wynagrodzeń” (Gehaltscheck) portalu Kununu, który ocenia pracodawców. Na potrzeby raportu przeanalizowano ok. 615 000 deklaracji płac z 2025 roku.

To wygląda na solidną średnią — ale ile osób faktycznie zarabia co najmniej 51 272 euro rocznie? „Z 614 622 podanych wynagrodzeń 243 334 dotyczyło rocznej pensji w wysokości 51 272 euro lub więcej” — mówi rzecznik Kununu, Dario Wilding. Oznacza to 39,59% badanej próby. Wilding dodaje, że po przeliczeniu tego odsetka na ogólną liczbę osób pracujących w Niemczech (według Federalnego Urzędu Statystycznego w III kwartale 2025 roku ok. 46 mln) daje to ok. 18,2 mln pracowników.

Zarobki w Niemczech a region – gdzie płaci się najwięcej, a gdzie najmniej?

Mimo ogólnego wzrostu płac różnice między regionami nadal są znaczne. W Hesji średnie roczne wynagrodzenie brutto wynosi 55 064 euro, w Hamburgu 54 332 euro, a w Badenii-Wirtembergii 53 890 euro.

Najniższe zarobki notuje się w krajach związkowych dawnej NRD. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim średni dochód roczny wynosi 42 660 euro. Różnica między najlepiej a najsłabiej opłacanym landem sięga zatem 29,1%.

Miasta i landy z największym wzrostem płac

Wśród miast najsilniejszy wzrost wynagrodzeń rok do roku odnotowano w Hagen (6,51%), następnie w Duisburgu (6,25%) i Osnabrück (5,65%). Na końcu zestawienia znalazły się Oldenburg (0,55%) i Kilonia (0,56%). Najgorzej wypadło Leverkusen — tam wynagrodzenia spadły o 2%.

Jeśli chodzi o kraje związkowe, najwyższe wzrosty zanotowano w Saksonii-Anhalt (3,2%) oraz w Berlinie (3,1%). Najmniejszy wzrost odnotowano w Brandenburgii (1,3%) i Hesji (1,4%).

Zarobki w Niemczech kobiet i mężczyzn – luka płacowa

Przegląd wynagrodzeń Kununu po raz kolejny pokazuje wyraźną lukę płacową między płciami. Mężczyźni zarabiają średnio 53 856 euro rocznie, a kobiety 47 028 euro. Różnica wynosi więc 6 828 euro rocznie. Choć wynagrodzenia kobiet rosną procentowo nieco szybciej, strukturalna różnica utrzymuje się.

Szczególnie duży dystans widać na stanowiskach kierowniczych. Kadra kierownicza zarabia średnio 61 062 euro. Mężczyźni na stanowiskach kierowniczych osiągają 64 182 euro, a kobiety 53 793 euro — różnica to 10 389 euro.

Zarobki w Niemczech: najlepiej płatne zawody dla kobiet

Zawód Średnie wynagrodzenie kobiet
Lekarka / Lekarz 82 500 €
Biegła/Biegły rewident (audytor) 81 400 €
Doradca medyczny (Medical Advisor) 80 800 €
Prawnik wewnętrzny (Legal Counsel) 77 300 €
Architekt/ka oprogramowania 76 900 €
Profesor/ka 76 000 €
Aktuariusz/ka 74 700 €
Adwokat/ka / Prawnik 74 100 €
Agile Coach 73 300 €
Menedżer/ka portfela (Portfolio Manager) 73 100 €

Zarobki w Niemczech: najlepiej płatne zawody dla mężczyzn

Zawód Średnie wynagrodzenie mężczyzn
Rzecznik/rzeczniczka patentowy/a 121 300 €
Menedżer/ka centrum kompetencji (Competence Center) 102 200 €
Architekt IT dla rozwiązań korporacyjnych (Enterprise IT Architect) 99 900 €
Kontroler/ka ruchu lotniczego 97 200 €
Lekarka / Lekarz 97 000 €
Biegła/Biegły rewident (audytor) 96 500 €
Menedżer inwestycyjny (Investment Manager) 94 600 €
Pilot/ka 93 400 €
Kierownik/kierowniczka programu (Program Manager) 91 700 €
Doradca medyczny (Medical Advisor) 91 500 €

Zarobki w Niemczech: najgorzej płatne zawody – lista i średnie stawki

Słabo opłacane zawody Średnie wynagrodzenie
Pracownik/pracowniczka działu bielizny (lingerie) 25 700 €
Pracownik/pracowniczka sprzątająca 26 700 €
Pracownik/pracowniczka stacji benzynowej 26 800 €
Dostawca/Dostawczyni 26 900 €
Sprzedawca/Sprzedawczyni w piekarni 26 900 €
Taksówkarz/Taksówkarka 27 000 €
Pomoc kuchenna 27 100 €
Pracownik/pracowniczka dorywcza 27 200 €
Konsultant/ka call center (Call Center Agent) 27 200 €
Kurier/ka 27 200 €

Liczą się doświadczenie i wielkość firmy

Osoby rozpoczynające pracę (do 3 lat doświadczenia) zarabiają średnio 44 876 euro. Przy stażu powyżej 10 lat przeciętne wynagrodzenie rośnie do 59 023 euro — to wzrost o ponad 31%.

W firmach zatrudniających mniej niż 50 osób przeciętne wynagrodzenie wynosi 49 470 euro. W przedsiębiorstwach z ponad 10 000 pracowników rośnie ono do 58 767 euro. Najwięksi pracodawcy płacą więc prawie o 19% więcej niż małe firmy.

Ważne: „Kununu Gehaltscheck 2026” opiera się łącznie na 1,13 mln deklaracji wynagrodzeń, z czego ok. 615 tys. pochodzi z 2025 roku. Uwzględniono wyłącznie dane osób zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy.

Niskie zarobki w Niemczech – jak poprawić swoją sytuację finansową?

Z powyższych danych wynika, że poziom wynagrodzeń w dużej mierze zależy od stanowiska i wymagań. Pracę jako pomoc kuchenna można rozpocząć bez specjalistycznego wykształcenia, natomiast np. asystent/ka stomatologiczny/a musi posiadać podstawową wiedzę medyczną i odpowiednie kwalifikacje. Takie różnice przekładają się na zarobki — w zależności od zawodu mogą sięgać kilku tysięcy euro rocznie.

Na wysokość płacy wpływa również relacja popytu i podaży. Specjalistę w wąskiej dziedzinie często trudniej znaleźć niż pracownika do prostszych zadań, dlatego osoby z poszukiwanymi kompetencjami mają zwykle lepszą pozycję negocjacyjną.

Jeśli chcesz poprawić swoją sytuację finansową i zwiększyć szanse na lepszą pracę, warto inwestować w rozwój oraz systematycznie podnosić kwalifikacje. Dobrym krokiem może być wybór kursu dokształcającego (Weiterbildung), który realnie zwiększy Twoją atrakcyjność na rynku pracy i będzie zgodny z Twoimi planami zawodowymi. Więcej na ten temat opisaliśmy w osobnym artykule: Kurs dokształcający w Niemczech.

W Niemczech osoby o niskich zarobkach mogą w wielu przypadkach skorzystać z dofinansowania kursów dokształcających ze środków publicznych. Państwo wspiera w ten sposób podnoszenie kwalifikacji i ograniczanie bezrobocia. Więcej o zasadach dofinansowania przeczytasz tutaj: Jak zdobyć dofinansowanie na kurs dokształcający w Niemczech?

Niemcy wprowadzają limit płatności gotówkowych. Od 2027 roku koniec swobodnych transakcji powyżej 10 tysięcy euro

1

Decyzja Unii Europejskiej obejmie również Niemcy

Unia Europejska już w 2024 roku podjęła decyzję o wprowadzeniu ogólnoeuropejskiego limitu płatności gotówkowych. Nowe przepisy zaczną obowiązywać latem 2027 roku i obejmą wszystkie państwa członkowskie, w tym Niemcy. Zgodnie z przyjętą regulacją maksymalna kwota jednorazowej płatności gotówką zostanie ograniczona do 10 000 euro.

Celem wprowadzenia limitu jest skuteczniejsze zwalczanie prania pieniędzy oraz finansowania terroryzmu, a także ujednolicenie przepisów obowiązujących dotąd w bardzo zróżnicowanej formie w poszczególnych krajach UE.

Co zmieni się dla obywateli Niemiec od 2027 roku

Obecnie w Niemczech konsumenci mogą dokonywać nieograniczonych płatności gotówkowych, o ile przy kwotach przekraczających 10 000 euro przedstawią dokument tożsamości oraz udokumentują pochodzenie pieniędzy. Sprzedawcy są zobowiązani do gromadzenia i przechowywania tych danych.

Od lata 2027 roku taka możliwość zniknie. Płatności gotówką nie będą mogły przekraczać 10 000 euro, niezależnie od spełnienia dodatkowych formalności. Co więcej, już od kwoty 3 000 euro sprzedawcy będą zobowiązani do rejestrowania danych kupującego, co znacząco rozszerza dotychczasowe obowiązki identyfikacyjne.

Równolegle, od stycznia 2026 roku, w życie wejdą także zmiany dotyczące obrotu monetami euro, które obejmą wszystkich obywateli.

Kiedy limit 10 000 euro nie będzie obowiązywał

Nowa unijna regulacja dotyczy wyłącznie transakcji o charakterze handlowym, czyli zawieranych z przedsiębiorcami. Płatności między osobami prywatnymi pozostaną dozwolone bez limitu, o ile żadna ze stron nie działa zawodowo jako sprzedawca danego dobra.

Przykładowo: zakup samochodu bezpośrednio od sąsiada nadal będzie mógł zostać opłacony gotówką bez ograniczeń. Inaczej będzie w sytuacji, gdy sprzedawcą jest profesjonalny dealer samochodowy – wtedy limit 10 000 euro będzie obowiązywał bez wyjątków.

Państwa z niższymi limitami zachowają swoje przepisy

Unijne przepisy ustanawiają minimalny standard, ale nie zakazują państwom członkowskim stosowania bardziej restrykcyjnych regulacji krajowych. Kraje, które już dziś mają niższe limity, będą mogły je utrzymać.

Dla przykładu:

  • Francja – limit 1 000 euro dla rezydentów podatkowych,
  • Hiszpania – również 1 000 euro,
  • Włochy – 5 000 euro (od stycznia 2023 roku).

W praktyce oznacza to, że w wielu państwach ograniczenia pozostaną znacznie surowsze niż w Niemczech.

Jakie ograniczenia obowiązują już dziś w Niemczech

Choć Niemcy dotąd uchodziły za kraj wyjątkowo przyjazny gotówce, pewne ograniczenia funkcjonują już od kilku lat.

  • Od stycznia 2020 roku w handlu metalami szlachetnymi obowiązuje limit 1 999,99 euro dla anonimowych transakcji gotówkowych.
  • Od 1 kwietnia 2023 roku całkowicie zakazano płatności gotówką przy zakupie nieruchomości. Notariusze są zobowiązani do sprawdzania sposobu finansowania transakcji.

Nowe przepisy unijne znacząco rozszerzą te ograniczenia na niemal wszystkie obszary obrotu gospodarczego.

Europa bez jednolitych zasad – duże różnice między państwami

Limity płatności gotówkowych w Europie od lat są bardzo zróżnicowane. Obok krajów bez żadnych ograniczeń funkcjonują państwa z wyjątkowo niskimi progami.

Przykładowe obowiązujące limity:

  • Belgia – 3 000 euro,
  • Grecja – 500 euro (z wyjątkiem zakupu samochodu),
  • Litwa – 5 000 euro,
  • Polska – 15 000 zł między przedsiębiorcami,
  • Czechy – ok. 10 500 euro dziennie,
  • Norwegia – równowartość ok. 3 800 euro,
  • Szwecja, Irlandia, Austria – brak limitu.

Nowe regulacje UE nie zlikwidują tych różnic, ale wprowadzą wspólny górny pułap.

Krytyka nowych przepisów: obawy o wolność i prywatność

Wprowadzenie limitu płatności gotówkowych spotyka się z krytyką części społeczeństwa i ekspertów. Wielu obywateli postrzega gotówkę jako istotny element ochrony prywatności.

Z badania Deutsche Bundesbank wynika, że 93 procent ankietowanych Niemców chce samodzielnie decydować o formie płatności. Krytycy obawiają się, że nowe przepisy stanowią ingerencję w wolności obywatelskie i mogą być kolejnym krokiem w stronę pełnej kontroli finansowej.

źródło: ruhr24.de

Niemcy: Szefowa berlińskiej policji ostrzega przed narastającą przemocą młodych cudzoziemców

1

Alarmujący sygnał z berlińskiej policji przed końcem roku

Tuż przed końcem roku szefowa berlińskiej policji Barbara Slowik Meisel przedstawiła wstępne dane z policyjnej statystyki kryminalnej za 2025 rok. Pełna analiza ma zostać zaprezentowana dopiero wiosną, jednak już teraz – jak podkreśliła – liczby są na tyle niepokojące, że wymagają publicznej reakcji.

Szefowa berlińskiej policji połączyła prezentację danych z wyraźnym ostrzeżeniem skierowanym do polityków i wymiaru sprawiedliwości. Jak zaznacza autor komentarza, Gunnar Schupelius, odpowiedzi jednak nie było.

Trzy kluczowe wnioski z danych kryminalnych

Barbara Slowik Meisel wskazała trzy szczególnie alarmujące tendencje, które wynikają z dotychczasowych analiz.

Po pierwsze, w co trzecim przestępstwie z użyciem noża sprawcą była osoba poniżej 21. roku życia. Oznacza to wyraźną nadreprezentację bardzo młodych sprawców w tej kategorii brutalnych czynów.

Po drugie, ogólna liczba przestępstw z użyciem przemocy w Berlinie nieznacznie spadła, jednak ten spadek nie dotyczy dzieci i młodzieży. W ich przypadku liczba aktów przemocy nie tylko się nie zmniejszyła, lecz wręcz wzrosła.

Po trzecie, w statystykach widoczny jest wyraźnie wyższy udział młodych osób nieposiadających niemieckiego obywatelstwa w porównaniu z niemieckimi dziećmi i nastolatkami.

Ostrzeżenie bez stygmatyzacji

Prezydent policji jednoznacznie zaznaczyła, że jej wypowiedzi nie mają na celu stygmatyzowania cudzoziemców ani dostarczania argumentów dla populistycznych narracji. Jak podkreśliła, jej celem jest stworzenie podstaw do skuteczniejszej prewencji oraz wzmocnienia pracy socjalnej i działań skierowanych do młodzieży.

Jej zdaniem problem narastającej przemocy wśród młodych cudzoziemców wymaga uczciwej diagnozy, ponieważ bez niej nie da się zaprojektować skutecznych rozwiązań.

Postulat szybszych wyroków dla młodocianych sprawców

Jednym z kluczowych postulatów Barbary Slowik Meisel jest przyspieszenie postępowań wobec nieletnich i młodocianych sprawców przemocy. Według niej kara powinna następować możliwie szybko po popełnieniu czynu, aby pełniła funkcję jasnego sygnału ostrzegawczego i zapobiegała utrwalaniu się przestępczych zachowań.

Aby było to możliwe, konieczne są – jej zdaniem – zmiany w kodeksie postępowania karnego oraz w ustawie o sądach dla nieletnich, które umożliwiłyby stosowanie procedur przyspieszonych.

Brak reakcji ze strony polityków i wymiaru sprawiedliwości

Jak zauważa Gunnar Schupelius, po wystąpieniu szefowej berlińskiej policji nie pojawiła się żadna wyraźna reakcja ze strony partii reprezentowanych w berlińskim parlamencie. Autor komentarza zwraca uwagę, że można było oczekiwać publicznego stanowiska polityków lub natychmiastowej odpowiedzi ze strony senator ds. sprawiedliwości.

Tymczasem – jak podkreśla – zapanowała cisza. Nawet burmistrz Berlina Kai Wegner (CDU) w swojej noworocznej przemowie nie odniósł się ani słowem do problemu rosnącej przemocy wśród młodych cudzoziemców. Przemówienie to było już znane dziennikarzom, choć w chwili pisania komentarza nie mogło jeszcze zostać oficjalnie opublikowane.

Powtarzające się ostrzeżenia bez konsekwencji

Nie jest to pierwszy raz, gdy Barbara Slowik Meisel publicznie alarmuje w tej sprawie. Już w czerwcu 2024 roku mówiła wprost, że – cytując jej słowa – „Przemoc w Berlinie jest zjawiskiem charakterystycznym głównie dla młodych mężczyzn, często mających pochodzenie inne niż niemieckie.”

Także wtedy ostrzeżenie to nie spotkało się z realną reakcją polityczną, z wyjątkiem głosów ze strony AfD. Pozostałe ugrupowania – jak zauważa autor – unikają tematu z obawy przed zarzutami stygmatyzowania cudzoziemców lub rasizmu.

Krytyka politycznej bierności i ostrzeżenie przed konsekwencjami

Autor komentarza ocenia, że właśnie ta obawa i polityczna bierność pogłębiają problem, zamiast go rozwiązywać. W jego opinii stawką jest postępująca brutalizacja życia społecznego, niespotykana w Niemczech od zakończenia II wojny światowej.

Schupelius pisze o narastającym poczuciu braku bezpieczeństwa wśród obywateli i o wymiarze sprawiedliwości, który – jego zdaniem – coraz częściej nie jest w stanie skutecznie egzekwować prawa i chronić ludzi przed przemocą.

Apel o przebudzenie instytucji państwa

Komentarz kończy się ostrym apelem do klasy politycznej, sędziów i prokuratorów, aby w nowym roku podjęli zdecydowane działania na rzecz bezpieczeństwa publicznego i utrzymania pokoju społecznego w Niemczech.

Autor podkreśla, że ignorowanie problemu nie prowadzi do jego zniknięcia, a brak reakcji instytucji państwowych może mieć długofalowe, destrukcyjne skutki dla społeczeństwa.

źródło: bild.de

Niemcy: młodzi muzułmanie sprzątają po Sylwestrze. Ogólnokrajowa akcja w odpowiedzi na debatę o bezpieczeństwie i migracji

2

Ogólnokrajowa inicjatywa po sylwestrowej nocy

Po burzliwej nocy sylwestrowej, która w wielu niemieckich miastach upłynęła pod znakiem przemocy, ataków z użyciem materiałów pirotechnicznych i chaosu na ulicach, młodzi muzułmanie w Berlinie i innych miastach Niemiec zorganizowali akcję sprzątania sylwestrowych odpadów. Inicjatywa miała nie tylko wymiar praktyczny, ale również symboliczny – jej organizatorzy podkreślają, że chodziło o wyraźne przeciwstawienie się negatywnemu wizerunkowi, jaki często towarzyszy debacie publicznej na temat muzułmanów.

Reakcja na debatę o „wizerunku miast”

Akcja sprzątania odbyła się w kontekście ogólnokrajowej debaty o porządku i bezpieczeństwie w przestrzeni publicznej, zapoczątkowanej wypowiedziami kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Szef rządu wskazywał wcześniej, że mimo postępów w polityce migracyjnej, problemy związane z łamaniem prawa i brakiem integracji nadal są widoczne w przestrzeni miejskiej.

To właśnie w tym klimacie młodzi muzułmanie postanowili – jak sami podkreślają – „dosłownie posprzątać” po Sylwestrze, a jednocześnie zaznaczyć swoją obecność jako aktywnych, zaangażowanych obywateli.

Imam: to nie jednorazowa akcja, lecz świadome stanowisko

Jak wyjaśnił imam Scharjil Khalid z meczetu Khadija w Berlinie-Pankow, tegoroczny noworoczny „Neujahrsputz” miał wyraźnie polityczny i społeczny charakter. Choć sama akcja odbywa się od około 30 lat, tym razem została potraktowana jako odpowiedź na dominującą narrację wokół muzułmanów w Niemczech.

Musimy odejść od problematycznej debaty na temat muzułmanów – podkreślił imam. – Wielu młodych muzułmanów wnosi konstruktywny wkład w życie społeczne i jest realną, demokratyzującą siłą.

Berlin: setki worków śmieci i symboliczny gest

W samej stolicy Niemiec w akcji wzięło udział około 100 młodych osób, które zebrały około 150 worków śmieci. Sprzątanie odbywało się m.in. w dzielnicach, które w debacie publicznej często pojawiają się w kontekście problemów z bezpieczeństwem.

Szczególną uwagę zwrócono na Sonnenallee w Neukölln, ulicę wielokrotnie przedstawianą jako symbol napięć społecznych. Jak zauważył imam Khalid, ilość odpadów była tam mniejsza, niż się spodziewano, co częściowo wiązał z faktem, że policja objęła ten rejon strefą zakazu używania fajerwerków. Jednocześnie podkreślił, że Sonnenallee bywa w jego ocenie niesprawiedliwie stygmatyzowana w publicznych dyskusjach.

Organizatorzy: pokojowe wartości i zaangażowanie społeczne

Za organizacją noworocznego sprzątania stoi Ahmadiyya Muslim Jamaat – wspólnota muzułmańska działająca w Niemczech – oraz jej młodzieżowe struktury, które od lat kładą nacisk na pokojowe współistnienie, wolontariat i odpowiedzialność społeczną.

Według danych przekazanych przez imama Khalida, do młodzieżowej organizacji Ahmadiyya należy w całych Niemczech około 20 tysięcy młodych osób. W poprzednich latach akcja sprzątania odbywała się w około 240 miastach, a łącznie około 10 tysięcy uczestników zebrało i zutylizowało ponad 3300 worków śmieci.

Tło polityczne: migracja, porządek i odpowiedzialność

W październiku kanclerz Friedrich Merz odniósł się do kwestii migracji, podkreślając, że rząd koryguje błędy wcześniejszej polityki, ale wciąż mierzy się z problemami widocznymi w codziennym funkcjonowaniu miast. Doprecyzował później, że chodzi przede wszystkim o osoby bez trwałego prawa pobytu, niepodejmujące pracy i nierespektujące obowiązujących w Niemczech zasad.

Na tym tle noworoczna akcja sprzątania została przez jej uczestników przedstawiona jako konkretny dowód odpowiedzialności i zaangażowania, a nie jedynie deklaratywny gest.

źródło: n-tv.de

Niemcy: chciała pokazać, że Kolonia jest bezpieczna. Streamerka zaatakowana podczas Sylwestrowejtransmisji na żywo

0

Sylwestrowa transmisja z Kolonii zakończona atakiem

Podczas sylwestrowej nocy w Kolonii doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem znanej niemieckiej streamerki. Kunshikitty, popularna twórczyni internetowa transmitująca na platformie Twitch, została zaatakowana w trakcie transmisji na żywo, najprawdopodobniej przy użyciu materiału pirotechnicznego. Zdarzenie miało miejsce na oczach tysięcy widzów, na krótko przed północą.

Streamerka prowadziła relację z centrum miasta, chcąc – jak wynika z kontekstu transmisji – pokazać sylwestrową atmosferę i podkreślić, że Kolonia jest bezpiecznym miejscem do świętowania Nowego Roku.

Atak przed kamerą: rzut z bliskiej odległości

Do pierwszego ataku doszło około 15 minut przed wybiciem północy. Gdy Kunshikitty, ubrana w charakterystyczny różowy strój, poruszała się wśród tłumu, z lewej strony nagle pojawiła się dłoń nieznanego mężczyzny. Napastnik rzucił w nią z bardzo bliskiej odległości niewielki przedmiot, który uderzył ją w głowę.

Mężczyzna przez krótką chwilę był wyraźnie widoczny na nagraniu, po czym odwrócił się i szybko wmieszał w tłum, unikając konfrontacji. Streamerka zareagowała krzykiem, wyraźnie zaskoczona i zdezorientowana, po czym złapała się za głowę, mówiąc na antenie, że została czymś trafiona.

Drugi incydent kilka minut później

Zaledwie kilka minut po pierwszym zdarzeniu doszło do kolejnej, podobnej sytuacji. Kunshikitty relacjonowała właśnie to, co się stało, komentując, że być może do ataku by nie doszło, gdyby była postawniejszą osobą, gdy ponownie została trafiona rzuconym przedmiotem.

Tym razem nie udało się jednoznacznie ustalić, czym dokładnie została uderzona ani czy za atakiem stała ta sama osoba. Charakter obu zdarzeń wskazuje jednak na działania celowe, a nie przypadkowe uderzenia w zatłoczonym miejscu.

Zapowiedź zgłoszenia sprawy na policję

Widocznie poruszona i zdenerwowana streamerka zapowiedziała w trakcie transmisji, że zgłosi sprawę organom ścigania. Policja potwierdziła później, że wszczęto postępowanie wyjaśniające, opierając się m.in. na nagraniach z transmisji na żywo.

Na obecnym etapie nie podano informacji o zatrzymaniu podejrzanych ani o ewentualnych zarzutach. Sprawa pozostaje w toku.

Kolejny incydent wobec streamerki

Nie był to pierwszy przypadek, gdy Kunshikitty padła ofiarą agresywnego zachowania podczas publicznej transmisji. Kilka miesięcy wcześniej, podczas Oktoberfestu, została werbalnie i fizycznie molestowana przez mocno nietrzeźwego mężczyznę.

W tamtym przypadku nie doszło do formalnego zgłoszenia, jednak policja prowadziła czynności wyjaśniające z urzędu. Jak informowały niemieckie media publiczne, sprawca później przeprosił streamerkę za swoje zachowanie.

Brak oficjalnego stanowiska po sylwestrowym ataku

Do chwili obecnej Kunshikitty nie wydała oficjalnego oświadczenia dotyczącego sylwestrowych wydarzeń poza tym, co padło w trakcie samej transmisji. Nagrania z Kolonii są jednak szeroko komentowane w mediach społecznościowych i ponownie rozbudziły debatę na temat bezpieczeństwa kobiet, twórców internetowych oraz sylwestrowych zgromadzeń w niemieckich miastach.

źródło: bild.de

Tragiczna noc sylwestrowa w Niemczech. Ofiary śmiertelne, tysiące interwencji i ataki na służby

3

Chaotyczny początek nowego roku w wielu niemieckich miastach

Bilans nocy sylwestrowej w Niemczech jest wstrząsający. W całym kraju doszło do licznych aktów przemocy, zamieszek oraz ataków na służby ratunkowe i policję. W Bielefeld odnotowano dwie ofiary śmiertelne w wyniku eksplozji fajerwerków, a w wielu dużych miastach sytuacja wymknęła się spod kontroli. Funkcjonariusze i ratownicy pracowali na granicy możliwości, a miejscami – jak relacjonują świadkowie – panowały niemal wojenne warunki.

Berlin: 2340 interwencji i eskalacja przemocy

Najtrudniejsza sytuacja panowała w Berlinie. Tylko w stolicy Niemiec odnotowano 2340 interwencji, co oznacza niemal 200 zgłoszeń na godzinę. Wszczęto około 800 postępowań przygotowawczych.

Skala ataków z użyciem fajerwerków była tak duża, że berlińska straż pożarna przez pewien czas nie była w stanie gasić pożarów. Dopiero użycie armatek wodnych oraz zatrzymania sprawców pozwoliły opanować sytuację. W dzielnicy Moabit na ulicach demolowało mienie około 500 osób, powodując poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Hamburg: więcej interwencji niż rok wcześniej

W Hamburgu policja odnotowała 1398 interwencji, co oznacza wzrost o niemal 30 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Dziesięciu policjantów zostało rannych, głównie na skutek uderzeń petardami. Jeden funkcjonariusz odniósł obrażenia po upadku.

Na miejscu działało ponad 1000 funkcjonariuszy, a policja sięgnęła po specjalne jednostki do zatrzymań oraz drony, które miały pomóc w identyfikacji agresywnych uczestników zamieszek.

Leipzig: armatki wodne i ciężko ranny strażak

Równie dramatycznie było w Leipzig. Do akcji skierowano pięć kompanii policyjnych z armatkami wodnymi. Doszło do ataków pirotechnicznych na tłumy ludzi oraz do strzelania z broni hukowej. Uszkodzono kilka pojazdów.

W dzielnicy Connewitz około 40 zamaskowanych osób zaatakowało policję i straż pożarną kamieniami oraz fajerwerkami. Podczas gaszenia płonącej barykady około godziny 0:40 rakieta trafiła strażaka w głowę, wślizgując się pod hełm. Poszkodowany doznał poważnego urazu akustycznego oraz obrażeń twarzy.

Rzecznik miasta Leipzig, Matthias Hasberg, podkreślił, że służby były celowo ostrzeliwane. W dzielnicy Grünau ratownicy musieli się czasowo wycofać. Ostatecznie zatrzymano 23 osoby, a śledztwa wszczęto m.in. w związku z zakłóceniem porządku publicznego.

Hannover: strzały z broni i podpalenia

W stolicy Dolnej Saksonii odnotowano 113 interwencji, przeprowadzono 185 kontroli tożsamości, 28 osób zatrzymano, a 66 otrzymało nakazy opuszczenia miejsca zdarzenia. Jeden z mężczyzn strzelał w powietrze z broni maszynowej. Czterech policjantów zostało rannych. Podpalono kontenery na śmieci, a stację benzynową uszkodził samodzielnie skonstruowany ładunek pirotechniczny. Łącznie wszczęto 22 postępowania karne.

Düsseldorf: ciężko ranny mężczyzna, śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa

W Düsseldorfie policja około godziny 4.20 znalazła mężczyznę w stanie zagrażającym życiu. O udział w zdarzeniu podejrzany jest 17-letni obywatel Turcji, który w chwili zatrzymania trzymał w ręku nóż. Sprawą zajmuje się wydział zabójstw, który prowadzi postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa.
W trakcie nocy zatrzymano trzy osoby, 17 osób osadzono w areszcie prewencyjnym, a 125 osobom wydano zakaz przebywania w danym miejscu.

Frankfurt nad Menem: „niemal wojenne warunki”

We Frankfurcie nad Menem w działaniach uczestniczyło ponad 700 policjantów, użyto armatek wodnych, a nawet pojazdów inżynieryjnych. Przeprowadzono około 700 kontroli, wydano 200 nakazów opuszczenia miejsca, a 73 osoby zatrzymano. Jedenastu policjantów zostało rannych, a karetki pogotowia znalazły się pod ostrzałem.

Ratownik Niemieckiego Czerwonego Krzyża został kopnięty w plecy, a następnie uderzony głową o ambulans. Dyrektor ASB Thomas Müller-Witte stwierdził wprost: „Doświadczyliśmy niemal wojennych warunków”.

Kolejne miasta: Köln, Dresden, München

W Köln również odnotowano zwiększoną liczbę interwencji i ataki na funkcjonariuszy. Jeden policjant został lekko ranny, wydano 86 zakazów przebywania, a 29 osób zatrzymano.

W Dresden około 50 zamaskowanych sprawców zaatakowało tramwaj kamieniami, zbudowało barykadę z kontenerów i kanapy, po czym ją podpaliło.

W München do akcji skierowano 400 policjantów, a 12 osób zostało zatrzymanych.

Ostre reakcje ministrów spraw wewnętrznych

Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster zapowiedział konsekwentne ściganie brutalnych ataków na służby i podziękował funkcjonariuszom oraz ratownikom za pełnioną służbę. Podobne stanowisko wyrazili ministrowie Hesji i Nadrenii Północnej-Westfalii, podkreślając, że skala agresji wobec policji i ratowników jest szokująca.

Prezes Niemieckiego Czerwonego Krzyża Hermann Gröhe nazwał rosnącą przemoc wobec służb ratunkowych alarmującym sygnałem postępującej brutalizacji części społeczeństwa.

źródło: bild.de

Noworoczne orędzie kanclerza Niemiec: „Nie słuchajmy siewców strachu”

3

Kanclerz Niemiec apeluje o odwagę i zaufanie do własnych sił

W obliczu wojny w Ukrainie, napięć w relacjach z USA oraz niestabilnej sytuacji bezpieczeństwa na świecie, kanclerz Niemiec Friedrich Merz wygłosił swoje pierwsze noworoczne orędzie. W przemówieniu skierowanym do obywateli podkreślił potrzebę zachowania spokoju, wiary we własne możliwości oraz konsekwentnej realizacji reform gospodarczych i społecznych.

Jak wynika z opublikowanego wcześniej tekstu przemówienia, szef rządu wyraźnie sprzeciwił się narracji o bezsilności Niemiec wobec globalnych kryzysów. – „Mamy w swoich rękach zdolność, by sprostać każdemu z tych wyzwań własnymi siłami. Nie jesteśmy ofiarami okoliczności zewnętrznych. Nie jesteśmy zabawką w rękach wielkich mocarstw” – powiedział kanclerz, zwracając uwagę na odpowiedzialność i sprawczość państwa.

Rok 2026 jako moment nowego otwarcia dla Niemiec i Europy

Friedrich Merz wyraził przekonanie, że nadchodzący rok 2026 może stać się punktem zwrotnym. Według kanclerza to właśnie wtedy Niemcy i Europa mogą wkroczyć w nową fazę rozwoju, nawiązując do dekad pokoju, wolności i dobrobytu.

„To perspektywa, którą chcę dziś przedstawić – nam wszystkim” – zaznaczył Merz. Podkreślił przy tym, że warunkiem takiego przełomu jest zaufanie do własnej odwagi, determinacji i zdolności do działania. – „Nie słuchajmy siewców strachu” – dodał, przypominając, że Niemcy wielokrotnie w swojej historii potrafiły odnaleźć się w trudnych momentach i wychodziły z kryzysów silniejsze.

Bezpieczeństwo Niemiec w obliczu wojny i zagrożeń hybrydowych

Kanclerz odniósł się także do obaw wielu obywateli dotyczących bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny Rosji przeciwko Ukrainie, agresywnej polityki Moskwy oraz pogarszających się relacji transatlantyckich.

„Rozumiem, że wielu ludzi martwi się dziś o pokój. Mówię jednak jasno: dbamy o nasze bezpieczeństwo. Żyjemy w bezpiecznym kraju” – zapewnił Merz. Jednocześnie zaznaczył, że aby ten stan utrzymać, Niemcy muszą konsekwentnie wzmacniać swoją zdolność odstraszania.

Zdaniem kanclerza wojna w Ukrainie nie jest konfliktem odległym. – „Rosyjski atak był i jest częścią planu wymierzonego w całą Europę” – stwierdził. Jak dodał, Niemcy również są celem działań destabilizacyjnych, takich jak sabotaż, szpiegostwo oraz cyberataki, które mają miejsce każdego dnia.

Wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt jako filary polityki rządu

Friedrich Merz jasno określił priorytety swojej polityki na najbliższe lata. W centrum działań rządu mają znaleźć się wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt. Ich odbudowa – jak podkreślił – jest możliwa wyłącznie w ścisłej współpracy europejskiej oraz przy zdecydowanej obronie pokoju w warunkach wolności.

Kanclerz zaznaczył, że trwająca wojna prowadzona przez Rosję z „niezmienną brutalnością” bezpośrednio wpływa na sytuację Niemiec, zarówno w wymiarze politycznym, jak i bezpieczeństwa wewnętrznego.

Zapowiedź głębokich reform gospodarczych i społecznych

W noworocznym orędziu nie zabrakło odniesień do sytuacji wewnętrznej. Merz zapowiedział dalsze reformy, mające na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego oraz zapewnienie długofalowej stabilności systemów socjalnych.

Przyznał, że część obywateli uważa dotychczasowe działania rządu za niewystarczające i odczuwalne w zbyt małym stopniu. – „I mają rację” – powiedział otwarcie.

Po wprowadzeniu tzw. Nowego Zabezpieczenia Podstawowego oraz podjęciu decyzji dotyczących systemu emerytalnego, rząd – jak zapowiedział kanclerz – będzie musiał w kolejnym roku przyjąć fundamentalne reformy, aby systemy socjalne pozostały trwałe i możliwe do sfinansowania w dłuższej perspektywie.

„Owoce tych reform zostaną zebrane, choć będzie to wymagało czasu” – podkreślił Merz, apelując o cierpliwość i społeczne wsparcie dla zapowiadanych zmian.

źródło: tagesschau.de

Sylwester w Niemczech coraz groźniejszy. Policjanci i strażacy mówią wprost o eskalacji przemocy

3

Coraz bardziej niebezpieczna noc w Berlinie

Berlin co roku w noc sylwestrową przyciąga setki tysięcy ludzi, którzy chcą świętować nadejście Nowego Roku wśród fajerwerków i ulicznych zabaw. Dla wielu funkcjonariuszy policji i straży pożarnej ta noc nie kojarzy się jednak z radością, lecz z realnym zagrożeniem życia i zdrowia. Jak podkreślają sami ratownicy, używanie fajerwerków coraz częściej przybiera formę świadomych ataków na służby porządkowe i ratunkowe.

Policja pod ostrzałem w berlińskich dzielnicach kryzysowych

Yannis Schramm, 25-letni policjant i członek związku zawodowego GdP, pełni służbę w szczególnie newralgicznych rejonach Berlina – Kreuzberg, Mitte oraz Neukölln. Jak mówi, noc sylwestrowa jest najbardziej wyczerpującym i niebezpiecznym momentem w całym roku służby.

– Sylwester to najcięższa noc, jaką można przeżyć jako policjant. Przez cały czas jesteś na zewnątrz, bez przerwy, bez chwili odpoczynku. Nawet jeśli na moment trafisz do zbiorczej izby zatrzymań, zaraz musisz wracać na ulicę, bo tam jesteś potrzebny. A gdzieś w mieście cały czas coś eksploduje – relacjonuje.

Schramm opisuje sytuacje, w których policyjne radiowozy są celowo ostrzeliwane fajerwerkami.

– Podczas jednego z przejazdów przez miasto ludzie zaczęli strzelać rakietami z obu stron ulicy wprost w nasz samochód. Siedziałem na miejscu pasażera i prowadziłem korespondencję radiową. Spojrzałem w prawo i zobaczyłem, jak rakieta eksploduje tuż przy oknie. Pomyślałem tylko: jeśli szyba pęknie, rakiety wlecą do środka – to może się bardzo źle skończyć – wspomina.

Policja musi wybierać, komu pomóc

Dodatkowym problemem jest fakt, że w noc sylwestrową nie ustają inne interwencje. Policja nadal musi reagować na przypadki przemocy domowej, bójki, rozboje czy wypadki drogowe.

– W Sylwestra często nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich zgłoszeń. Musimy podejmować dramatyczne decyzje: czy zająć się osobą z bronią hukową, co zajmie pół godziny, czy pojechać do kobiety, która właśnie potrzebuje pomocy, bo jej partner demoluje mieszkanie. Czasem trzeba przymknąć oko na to, że wcześniej byliśmy ostrzeliwani fajerwerkami – mówi Schramm.

„Hamulce zniknęły” – policja o brutalizacji zachowań

Pierwszy komisarz policji Benny S., związany z policją Berlina od ponad 30 lat i dowódca 22. kompanii interwencyjnej, zauważa wyraźną zmianę charakteru sylwestrowych zamieszek.

– Owszem, kiedyś też zdarzały się poparzenia czy pożary balkonów. Ale sytuacje, w których ludzie celowo strzelają do siebie i do służb ratunkowych, są czymś nowym. Hamulce całkowicie zniknęły, a ryzyko poważnych obrażeń przestało kogokolwiek powstrzymywać – podkreśla.

Jego oddział spędza w sylwestrową noc około 12 godzin w terenie, najczęściej w takich dzielnicach jak Märkisches Viertel czy Wedding. Jak przyznaje, funkcjonariusze z góry wiedzą, że będą nieustannie ostrzeliwani fajerwerkami – także po opuszczeniu pojazdów. Wielu policjantów po takiej służbie wraca do domu z objawami urazu akustycznego, w tym z długotrwałym dzwonieniem w uszach.

Policjant ciężko ranny – użyto nielegalnej „bomby kulowej”

Podczas Sylwestra 2024 doszło do wyjątkowo poważnego incydentu. Na skrzyżowaniu Prenzlauer Allee i Danziger Straße grupa osób ostrzeliwała się fajerwerkami. Na miejsce wkroczyła jednostka dowodzona przez Benny’ego S.

– Jeden z moich kolegów został zaatakowany od tyłu. Böller eksplodował bezpośrednio przy jego łydce. Mimo solidnych butów i ognioodpornej odzieży ochronnej doznał ciężkich obrażeń. Konieczne było natychmiastowe założenie opaski uciskowej – istniało realne zagrożenie, że wykrwawi się na miejscu – relacjonuje komisarz.

Później ustalono, że użyto tzw. bomby kulowej – wyjątkowo silnego, nielegalnego materiału pirotechnicznego. Policjant przez wiele miesięcy nie mógł wrócić do służby i do dziś zmaga się z trwałymi uszkodzeniami mięśni łydki.

Straż pożarna jeszcze bardziej narażona

Jeszcze trudniejsza jest sytuacja strażaków. Mario Busch przyznaje, że podczas Sylwestra obciążenie straży pożarnej jest niemal dwukrotnie większe niż w zwykłe dni. Do służby kierowani są wszyscy dostępni ratownicy.

– Dla mnie Sylwester jest dziś znacznie bardziej niebezpieczny niż na początku mojej kariery. Mam wrażenie, że sytuacja z roku na rok się zaostrza. Potrzebujemy coraz częściej eskorty policyjnej, która zabezpiecza dojazdy i same remizy – mówi.

Strażacy, w przeciwieństwie do policjantów, nie dysponują tarczami ochronnymi.

– Jesteśmy praktycznie bezbronni wobec rzucanych w nas petard i rakiet. Dlatego staramy się udzielać pomocy poszkodowanym bezpośrednio w pojazdach ratowniczych – tłumaczy Busch.

Najczęstsze obrażenia to poparzenia rąk i twarzy, urazy oczu spowodowane iskrami oraz kontuzje wynikające z upadków osób pod wpływem alkoholu.

Obawy przed nielegalnymi fajerwerkami

Największy niepokój wśród strażaków budzą nielegalne materiały pirotechniczne.

– Kiedy śledzi się doniesienia o ilości nielegalnych fajerwerków przechwyconych przez policję jeszcze przed Sylwestrem, człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie znajdzie się w złym miejscu o złym czasie – przyznaje Busch i apeluje, by nie atakować służb ratunkowych.

Strefy bez fajerwerków i apele o zakaz ogólnokrajowy

W ubiegłym roku w Berlinie w noc sylwestrową służbę pełniło około 4000 policjantów. 37 funkcjonariuszy zostało rannych, a blisko 400 osób tymczasowo zatrzymano. Władze miasta zapowiadają kolejne strefy zakazu używania fajerwerków oraz wzmożone kontrole.

Związek Zawodowy Policji (GdP) od lat domaga się wprowadzenia ogólnokrajowego zakazu sprzedaży i używania fajerwerków. Internetową petycję w tej sprawie podpisało już 2,3 miliona osób.

– Problemem są nie tylko osoby działające z premedytacją, ale też ci, którzy nieodpowiedzialnie obchodzą się z pirotechniką i narażają innych na obrażenia. To zjawisko nie dotyczy wyłącznie Berlina – ma charakter ogólnokrajowy – podkreśla rzecznik GdP Benjamin Jendro.

źródło: bild.de

Niemcy: Lis zaatakował pięcioletnie dziecko w centrum miasta. Dziewczynka trafiła do szpitala

0

Niebezpieczne zdarzenie w Northeim

Do groźnego incydentu doszło w niedzielę w centrum miasta Northeim w Dolnej Saksonii. Lis, który od kilku godzin przemieszczał się po śródmieściu, zaatakował pięcioletnią dziewczynkę i ugryzł ją w nogę. Dziecko zostało lekko ranne i przewiezione do szpitala w Getyndze, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

Informację o zdarzeniu potwierdziła niemiecka policja, podkreślając, że obrażenia dziewczynki nie zagrażały jej życiu.

Zwierzę było widziane już dzień wcześniej

Jak przekazał rzecznik policji, lis był zauważony w rejonie centrum miasta już w sobotni wieczór. Funkcjonariusze podjęli wówczas próbę odnalezienia zwierzęcia, jednak z powodu zapadającej ciemności i ograniczonej widoczności nie udało się go zlokalizować. Poszukiwania zostały tymczasowo przerwane.

Dopiero po ataku na dziecko w niedzielę służby ponownie rozpoczęły działania. W południe lis został odnaleziony i schwytany przy współpracy policji oraz straży pożarnej.

Decyzja o uśmierceniu lisa

Po schwytaniu zwierzęcia sytuacja została skonsultowana z kliniką weterynaryjną oraz właściwym urzędem weterynaryjnym. Ze względu na nietypowe i agresywne zachowanie lisa eksperci jednoznacznie zalecili jego humanitarne uśmiercenie.

Zadanie to zostało wykonane przez myśliwego w pobliskim obszarze leśnym. Jak zaznaczono, była to decyzja podyktowana względami bezpieczeństwa publicznego oraz ochroną zdrowia ludzi.

Służby apelują o ostrożność

Choć lisy coraz częściej pojawiają się w niemieckich miastach, ataki na ludzi – zwłaszcza dzieci – należą do rzadkości. Służby przypominają jednak, że dzikie zwierzęta, nawet jeśli sprawiają wrażenie oswojonych, mogą zachowywać się nieprzewidywalnie.

Policja apeluje, aby w przypadku zauważenia dzikich zwierząt w przestrzeni miejskiej nie zbliżać się do nich i niezwłocznie informować odpowiednie służby.

źródło: web.de