Żołnierze USA w Niemczech bez wypłat. Armia radzi korzystać z pomocy dla ubogich

1

Polityczny impas w Stanach Zjednoczonych ma niespodziewane konsekwencje dla amerykańskich żołnierzy w Europie. Z powodu przedłużającego się shutdownu – paraliżu budżetowego rządu federalnego – część wojskowych stacjonujących w Niemczech otrzymuje z opóźnieniem swoje wynagrodzenia. Dowództwo armii USA zaleciło więc im i ich rodzinom, by w razie potrzeby korzystali z pomocy lokalnych organizacji charytatywnych, takich jak niemieckie Tafeln.

Według informacji „Bild”, problem dotyczy głównie żołnierzy niższych rang, stacjonujących w dużych amerykańskich bazach w Grafenwöhr, Vilseck i Ansbach w Bawarii. To właśnie tam dowódcy mieli przekazać swoim podwładnym, że w przypadku trudności finansowych mogą udać się do lokalnych jadłodajni, które rozdają żywność potrzebującym.

Rodziny amerykańskich żołnierzy w trudnej sytuacji

W niemieckich bazach wojskowych USA mieszka kilka tysięcy żołnierzy i członków ich rodzin. Dla wielu z nich pensja wojskowa to jedyne źródło utrzymania. – Nie mamy wpływu na decyzje polityków w Waszyngtonie, ale musimy zadbać o nasze rodziny tutaj, w Niemczech – miał powiedzieć jeden z żołnierzy cytowany przez niemieckie media.

Shutdown w Stanach Zjednoczonych oznacza wstrzymanie finansowania wielu agencji federalnych, a tym samym – brak regularnych wypłat dla części pracowników państwowych i wojskowych. Choć Pentagon zapewnia, że sytuacja jest tymczasowa, wielu żołnierzy już teraz odczuwa skutki braku środków.

Kontrowersje i sprzeczne reakcje w Niemczech

Zalecenie, by amerykańscy wojskowi korzystali z pomocy Tafeln, wywołało w Niemczech falę komentarzy. Część mieszkańców i wolontariuszy wyraża oburzenie, że żołnierze obcego państwa mieliby konkurować o żywność z najuboższymi Niemcami.

Przedstawiciele organizacji Tafel Deutschland przypomnieli jednak, że ich misją jest pomaganie każdemu, kto znajduje się w potrzebie – niezależnie od narodowości. – Nie pytamy, kto skąd pochodzi. Pomagamy ludziom, którzy chwilowo nie radzą sobie finansowo – powiedział jeden z koordynatorów z Bawarii.

Jednocześnie wielu mieszkańców lokalnych społeczności wyraża solidarność z żołnierzami USA, przypominając, że to oni od lat wspierają bezpieczeństwo regionu i często angażują się w działania społeczne w Niemczech.

Pentagon uspokaja

Rzecznicy amerykańskiego wojska w Europie zapewniają, że sytuacja ma charakter przejściowy. Po zakończeniu shutdownu wszyscy żołnierze mają otrzymać pełne wynagrodzenia wraz z wyrównaniem. – Rozumiemy frustrację, ale prosimy o cierpliwość. Nikt nie zostanie pozostawiony bez wsparcia – poinformowało dowództwo US Army Europe.

Amerykańska ambasada w Berlinie również zaznaczyła, że współpraca z niemieckimi organizacjami charytatywnymi nie jest oznaką kryzysu militarnego, lecz tymczasowym środkiem bezpieczeństwa socjalnego.

źródło: bild.de

Niemcy: Zmiana zaleceń dotyczących szczepień przeciw półpaścowi – STIKO rozszerza grupy ryzyka

0

Nowe zalecenia dla osób młodszych

Ständige Impfkommission (STIKO), czyli Stała Komisja ds. Szczepień przy Instytucie Roberta Kocha, zaostrzyła swoje zalecenia dotyczące szczepień przeciw półpaścowi (Herpes zoster). Od teraz nie tylko osoby starsze, ale również młodsi dorośli należący do grup ryzyka powinni rozważyć szczepienie ochronne.

Dotychczas szczepienie zalecano wszystkim osobom powyżej 60. roku życia, a pacjentom z chorobami przewlekłymi – od 50. roku życia. Zgodnie z nowymi wytycznymi, szczepienie rekomenduje się już osobom od 18. roku życia, jeśli należą do jednej z grup szczególnego ryzyka.

Kto należy do grup ryzyka?

Według STIKO, szczepionkę przeciw półpaścowi powinni teraz przyjąć m.in. osoby chore na cukrzycę, pacjenci z HIV, a także osoby cierpiące na przewlekłe choroby zapalne jelit (np. chorobę Crohna lub wrzodziejące zapalenie jelita grubego). Zalecenie dotyczy również osób, które przeszły przeszczepienie komórek macierzystych krwi.
Celem tej decyzji jest zmniejszenie liczby ciężkich przypadków choroby, które często prowadzą do powikłań neurologicznych i długotrwałego bólu.

Groźna choroba o wirusowym podłożu

Półpasiec (łac. Herpes zoster) wywoływany jest przez ten sam wirus, który powoduje ospę wietrzną – Varicella-zoster. Po przebyciu ospy wirus nie znika z organizmu, lecz pozostaje w uśpieniu w zwojach nerwowych. Uaktywnia się ponownie, gdy układ odpornościowy słabnie – najczęściej w starszym wieku lub w wyniku chorób przewlekłych.

W początkowej fazie choroby pojawia się silny ból i piekący wysypka wzdłuż nerwów, najczęściej na tułowiu. W ciężkich przypadkach infekcja może rozprzestrzenić się na kilka obszarów ciała, a nawet przez krew – co może stanowić zagrożenie życia. „Takie przypadki mogą być potencjalnie śmiertelne” – ostrzega Instytut Roberta Kocha.

Półpasiec a opryszczka – to nie to samo

Choć półpasiec i opryszczka należą do tej samej rodziny wirusów herpes, nie są tą samą chorobą. Opryszczkę wargową wywołuje wirus Herpes simplex (HSV), który powoduje pęcherzyki na ustach. Półpasiec natomiast to reaktywacja wirusa Varicella-zoster (VZV), odpowiedzialnego za ospę wietrzną.

Szczepienie w dwóch dawkach

Ochronę przed półpaścem zapewniają dwie dawki szczepionki, podawane w odstępie maksymalnie sześciu miesięcy. STIKO liczy, że dzięki rozszerzeniu zaleceń liczba ciężkich przypadków półpaśca w Niemczech znacząco się zmniejszy.

Możliwe działania niepożądane

Najczęstsze skutki uboczne szczepienia są łagodne i krótkotrwałe – to m.in. ból, zaczerwienienie lub obrzęk w miejscu wkłucia. Rzadziej występują objawy ogólne, takie jak ból głowy, gorączka, zmęczenie, bóle mięśni lub świąd skóry.

Decyzja STIKO to krok w stronę szerszej profilaktyki i lepszej ochrony osób szczególnie narażonych na ciężki przebieg choroby. Dzięki nowym zaleceniom tysiące młodszych pacjentów z chorobami przewlekłymi zyska dostęp do skutecznej ochrony przed półpaścem.

źródło: bild.de

Niemcy: Rekordowa liczba nielegalnej broni wykryta na granicach

0

Coraz więcej znalezisk podczas kontroli granicznych

Kontrole prowadzone przez niemiecką Policję Federalną (Bundespolizei) przynoszą coraz więcej rezultatów – i to nie tylko w zakresie wykrywania nielegalnej migracji. W 2025 roku funkcjonariusze przejęli już rekordową liczbę nielegalnej broni na granicach kraju.

Jak wynika z danych policji, od stycznia do końca września 2025 roku zabezpieczono 2998 sztuk broni, czyli więcej niż w całym roku 2024, kiedy łączna liczba znalezisk wyniosła 2990.

Co trafia w ręce funkcjonariuszy

Zabezpieczane przez policję przedmioty to zarówno broń palna i amunicja, jak i różnego rodzaju zakazane lub reglamentowane narzędzia niebezpieczne. Wśród nich znajdują się m.in.:

  • noże bojowe i sprężynowe,
  • kastety,
  • miotacze gazu pieprzowego,
  • pistolety hukowe i paralizatory,
  • shurikeny.

Niektóre z tych przedmiotów są w Niemczech całkowicie zabronione, inne można posiadać lub przewozić jedynie po spełnieniu określonych wymogów prawnych.

Im więcej kontroli, tym więcej wykryć

Statystyki z ostatnich lat pokazują wyraźną zależność: wraz ze wzrostem intensywności kontroli rośnie liczba wykrywanej broni.
W 2021 roku funkcjonariusze przechwycili 1213 sztuk nielegalnej broni, kiedy kontrole prowadzono jedynie na autostradowych przejściach granicznych między Niemcami a Austrią.

Rozszerzenie kontroli granicznych

Znaczący wzrost liczby znalezisk rozpoczął się po decyzjach kolejnych ministrów spraw wewnętrznych:

  • 16 października 2023 roku ówczesna minister Nancy Faeser (SPD) wprowadziła kontrole na granicach z Polską, Czechami i Szwajcarią. Już w tym samym roku liczba przechwyconej broni wzrosła do 1633.
  • We wrześniu 2024 roku wprowadzono kontrole wyrywkowe także na granicach z Francją, Belgią, Luksemburgiem, Holandią i Danią. Efekt: liczba zabezpieczonych egzemplarzy podwoiła się – do 2990 sztuk.
  • 8 maja 2025 roku nowy minister spraw wewnętrznych, Alexander Dobrindt (CSU), zarządził kolejne zaostrzenie kontroli. Do służby oddelegowano większą liczbę funkcjonariuszy, a liczba kontrolowanych przejść granicznych została rozszerzona.

Kontrole przedłużone do marca 2026 roku

Każda seria kontroli obowiązuje przez pół roku. We wrześniu 2025 roku minister Dobrindt poinformował Unię Europejską, że Niemcy przedłużają obowiązujące kontrole graniczne do marca 2026 roku.

Z danych wynika, że rozszerzenie działań przyniosło zauważalne efekty, a niemiecka Policja Federalna nie spodziewa się w najbliższym czasie spadku liczby przechwytywanej nielegalnej broni.

Wnioski

Rekordowe wyniki tegorocznych kontroli potwierdzają, że nasilone działania służb granicznych skutecznie ujawniają nielegalny przepływ broni do Niemiec. Choć pierwotnym celem wzmocnionych kontroli było przeciwdziałanie nielegalnej migracji, statystyki pokazują, że znacznie poprawiło się również bezpieczeństwo granic w kontekście przemytu broni i niebezpiecznych przedmiotów.

Władze federalne zapowiadają dalsze monitorowanie sytuacji oraz utrzymanie wysokiego poziomu czujności na wszystkich kierunkach granicznych.

źródło: bild.de

Niemcy: Coraz mniej zwolenników skrajnej prawicy, ale rośnie przyzwolenie na antydemokratyczne postawy

3

Większość Niemców przeciwna ekstremizmowi, lecz niepokoi narastająca ambiwalencja

Nowa edycja „Mitte-Studie” Fundacji im. Friedricha Eberta, opublikowana pod tytułem „Die angespannte Mitte” („Zaniepokojony środek”), pokazuje, że niemieckie społeczeństwo w większości odrzuca skrajnie prawicowe poglądy. Zgodnie z wynikami badań aż 76,1 procent Niemców sprzeciwia się ekstremizmowi prawicowemu. Mimo to autorzy badania zwracają uwagę na coraz większą akceptację dla antydemokratycznych i ksenofobicznych przekonań, które wnikają w tzw. „społeczny środek”.

Zespół badawczy kierowany przez socjologa Andreasa Zicka z Uniwersytetu w Bielefeld ustalił, że rosnące obawy przed prawicowym ekstremizmem skłaniają wielu obywateli do działania. Połowa ankietowanych deklaruje gotowość aktywnego sprzeciwu wobec ekstremizmu, a kolejne 25 procent częściowo się z tym zgadza. 61 procent respondentów domaga się większego nacisku na edukację polityczną, natomiast dalsze 23 procent popiera ten postulat przynajmniej częściowo.

Skrajna prawica w odwrocie, lecz populizm nie znika

Choć poparcie dla skrajnie prawicowej AfD utrzymuje się na wysokim poziomie, liczba Niemców o wyraźnie prawicowo-ekstremistycznych poglądach spadła. W roku 2022/23 stanowili oni 8 procent badanych, natomiast obecnie odsetek ten zmniejszył się do 3,3 procent, co oznacza powrót do poziomu sprzed pandemii (lata 2014–2021).

Jednocześnie badanie pokazuje, że co piąty respondent wykazuje ambiwalentny stosunek do skrajnie prawicowych wypowiedzi – ten tzw. szary obszar 20 procent społeczeństwa stanowi grunt dla potencjalnych antydemokratycznych tendencji.

Niepokojące jest również to, że 19,8 procent respondentów zgadza się z tezami o charakterze nacjonalistyczno-szowinistycznym, a 25 procent uważa, iż Niemcy potrzebują jednej silnej partii, która „ucieleśniałaby wspólnotę narodową”. Dodatkowo 23 procent sądzi, że głównym celem niemieckiej polityki powinno być zapewnienie krajowi „mocy i znaczenia, na jakie zasługuje”, a 15 procent respondentów uważa, że Niemcy powinny mieć „silnego przywódcę, który rządzi krajem twardą ręką dla dobra wszystkich”.

Coraz większe wątpliwości wobec demokracji

Badanie wykazało również narastające zaniepokojenie stanem niemieckiej demokracji. Choć 79 procent Niemców określa się jako „przekonani demokraci”, to jedynie 52 procent uważa, że demokracja w Niemczech „funkcjonuje w zasadzie dobrze”. 24 procent respondentów ma przeciwne zdanie.

Większość badanych (70 procent) postrzega prawicowy ekstremizm jako zagrożenie dla kraju, ale 22 procent uważa, że problem ten jest „rozdmuchiwany przez media” lub wręcz go bagatelizuje. Autorzy raportu podkreślają, że osoby lekceważące to zjawisko częściej same prezentują postawy ekstremistyczne i dopuszczają stosowanie przemocy politycznej.

Sprzeczności w podejściu do praw człowieka

Deklaracje respondentów w kwestii praw podstawowych pokazują znaczną ambiwalencję. Aż 88 procent badanych zgadza się, że godność i równość wszystkich ludzi powinny być priorytetem, lecz jedna trzecia jednocześnie uważa, że „w interesie narodowym nie wszyscy powinni mieć takie same prawa”. Z kolei 25 procent sądzi, że w Niemczech „zbyt wiele uwagi poświęca się mniejszościom”.

„Zbrutalizowany środek” – uprzedzenia wciąż żywe

Wyniki wskazują, że uprzedzenia wobec grup społecznych pozostają głęboko zakorzenione w tzw. społecznym środku. 36 procent respondentów uważa, że uchodźcy nadużywają systemu socjalnego, a tyle samo twierdzi, że długotrwale bezrobotni prowadzą wygodne życie kosztem społeczeństwa.

Autorzy raportu opisują te zjawiska jako przejaw „zbrutalizowanej środka” – postaw, które łączą elementy neoliberalizmu, indywidualizmu i autorytaryzmu. Około jedna czwarta respondentów reprezentuje ideologię „libertariańsko-autorytarną”, z czego 13 procent wykazuje jednocześnie skłonność do prawicowo-ekstremistycznych poglądów.

Zaskakująco niski okazał się również poziom troski o klimat – tylko 56 procent Niemców uznaje zmiany klimatu za poważne zagrożenie, podczas gdy jeszcze niedawno odsetek ten sięgał 70 procent.

Edukacja i silny państwowy system wsparcia jako klucz do zmian

Zespół badawczy zaleca zwiększenie nakładów na edukację polityczną, szczególnie w zakresie krytycznego myślenia, samodzielności, doświadczeń demokratycznych oraz kompetencji cyfrowych. Równocześnie naukowcy podkreślają konieczność wzmocnienia państwa socjalnego, aby przeciwdziałać nierównościom i poczuciu niesprawiedliwości społecznej.

Jak podkreślono w raporcie, solidarność powinna stać się kluczową kategorią oceny polityki publicznej, zwłaszcza w kwestiach migracji, równości, rynku pracy i opieki społecznej.

Martin Schulz: „Musimy się temu przeciwstawić”

Przewodniczący Fundacji Friedricha Eberta, były kandydat SPD na kanclerza Martin Schulz, ostrzega, że antydemokratyczne i nieludzkie nastroje coraz silniej przenikają do środka społeczeństwa. W jego ocenie zadaniem polityków i obywateli jest zdecydowany sprzeciw wobec tego trendu.

Schulz podkreśla, że politycy na wszystkich szczeblach powinni realnie poprawiać codzienne życie ludzi, co wymaga m.in. lepszego finansowania samorządów. „Silne państwo socjalne to tarcza dla demokracji” – powiedział. „Potrzebujemy dobrej edukacji i solidnej infrastruktury dla wszystkich, zwłaszcza dla dzieci z mniej zamożnych rodzin”.

O badaniu

Badanie przeprowadzono w okresie od 30 maja do 4 lipca 2025 roku. Wzięło w nim udział 2001 osób w wieku dorosłym, zamieszkujących Niemcy. 82 procent uczestników pochodziło z zachodniej części kraju, a 17 procent z landów wschodnich. 70 procent ankietowanych to osoby o niemieckim pochodzeniu, natomiast 30 procent ma korzenie migracyjne – część z nich posiada niemieckie obywatelstwo, inni nie.

Fundacja im. Friedricha Eberta, związana z SPD, realizuje tego typu badania co dwa lata od 2006 roku we współpracy z różnymi zespołami naukowymi. Celem projektu jest monitorowanie zmian w postawach społecznych wobec demokracji i ekstremizmu w Niemczech.

źródło: taz.de

Niemcy: w Hanau 31-latek malował swastyki ludzką krwią – policja zatrzymała podejrzanego

0

Ponad 50 pojazdów i budynków zdewastowanych krwią

Szokujący akt wandalizmu w niemieckim Hanau (Hesja). W środę wieczorem policja otrzymała zgłoszenie o czerwonej substancji na karoserii jednego z samochodów. Jak się później okazało, była to ludzka krew, a sprawca wymalował nią swastykę na masce auta.

Wkrótce funkcjonariusze odkryli, że to nie jedyny przypadek – niemal 50 samochodów, a także skrzynki pocztowe i ściany domów w dzielnicy Lamboy zostały w podobny sposób zniszczone. Na wielu z nich widniały zakazane symbole nazistowskie, w tym swastyki.

Policja zatrzymała 31-letniego mężczyznę

W czwartek rano policja zatrzymała podejrzanego 31-latka. Jak poinformował rzecznik policji, mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu – wynik badania wykazał około 1,2 promila. W chwili zatrzymania był ranny, a według ustaleń śledczych krew, którą malował symbole, należała do niego samego.

Po przeprowadzeniu czynności procesowych zdecydowano o przewiezieniu go do specjalistycznej kliniki psychiatrycznej.

Możliwy impuls emocjonalny – motyw nie był polityczny

Jak poinformowała prokuratura, wstępne ustalenia wskazują, że czyn mógł mieć związek z sytuacją zawodową zatrzymanego. Istnieje podejrzenie, że jego zachowanie było nagłą reakcją emocjonalną, a nie wynikało z pobudek ideologicznych.

Policja i prokuratura kontynuują dochodzenie, by ustalić dokładne okoliczności zdarzenia.

Państwowa ochrona (Staatsschutz) prowadzi śledztwo

Ze względu na użycie zakazanych symboli nazistowskich, dochodzenie prowadzi wydział do spraw ochrony państwa (Staatsschutz). Oprócz tego mężczyźnie postawiono zarzut uszkodzenia mienia. Wstępne testy wykazały, że użyta substancja to faktycznie ludzka krew, co nadaje sprawie wyjątkowo makabryczny charakter.

Zniszczone zostały pojazdy i elewacje budynków głównie w rejonie Platanenstraße w Hanau. Policja szacuje, że akty wandalizmu miały miejsce po godzinie 16:00 w środę.

Władze miasta: ulga po zatrzymaniu sprawcy

Burmistrz Hanau, Claus Kaminsky (SPD), wyraził wdzięczność wobec funkcjonariuszy za szybkie działania:

„Jestem bardzo wdzięczny policji za sprawne śledztwo i cieszę się, że udało się tak szybko zatrzymać podejrzanego. To uspokajające, że czyn miał prawdopodobnie charakter prywatny, a nie polityczny” – powiedział Kaminsky.

Polityk dodał jednak, że początkowo był głęboko zaniepokojony zdarzeniem:

„Właśnie w naszym mieście, które wciąż nosi rany po rasistowskim zamachu z 19 lutego 2020 roku, taka sprawa budzi szczególne poruszenie”.

Władze miejskie złożyły oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Makabryczny incydent w Hanau wywołał ogromne poruszenie wśród mieszkańców i opinii publicznej. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter jednostkowy, a zatrzymany mężczyzna nie jest powiązany z organizacjami skrajnie prawicowymi. Śledczy badają obecnie wszystkie aspekty jego stanu psychicznego i tła zdarzenia.

źródło: tagesschau.de

Dramatyczna akcja policji w Hamburgu – mężczyzna zabarykadował się z kobietą w mieszkaniu

0

Policja otoczyła budynek – na miejscu oddziały specjalne

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek późnym popołudniem w jednym z wieżowców w hamburskiej dzielnicy Iserbrook. Około godziny 16:00 policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który zabarykadował się w mieszkaniu na trzecim piętrze, przetrzymując w środku kobietę.

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, próbowali skontrolować lokatora, jednak ten odmówił otwarcia drzwi i odizolował się wraz z kobietą w mieszkaniu. Z uwagi na fakt, że 44-letni mężczyzna był już wcześniej znany policji, wezwano do wsparcia specjalną jednostkę USE (Unterstützungsstreife für erschwerte Einsatzlagen), zajmującą się działaniami w sytuacjach podwyższonego ryzyka.

Wkrótce teren wokół budynku został szeroko odgrodzony, a na miejsce ściągnięto ciężko uzbrojone oddziały specjalne, które otoczyły wieżowiec. Policja obawiała się, że mężczyzna może spróbować uciec przez balkon, dlatego podjęto dodatkowe środki bezpieczeństwa.

Zugriff geglückt! Der Mann ist überwältigt worden, wird von Spezialkräften abgeführt
Foto: Marco Zitzow

Jednostka wysokościowa w akcji

Na miejsce skierowano również specjalistyczny zespół HIT (Höheninterventionsteam), czyli jednostkę interwencyjną do działań na wysokościach. Funkcjonariusze z tej grupy zsunęli się z dachu budynku bezpośrednio w okolice trzeciego piętra, gdzie znajdowało się mieszkanie mężczyzny.

O godzinie 18:20 policja przeprowadziła skoordynowany szturm: część funkcjonariuszy weszła do lokalu od strony balkonu, a równocześnie inna grupa z jednostki USE sforsowała drzwi od wewnątrz.

Ein Polizist war in einem Kettenhemd im Einsatz, das ihn vor Messerangriffen schützen soll
Foto: Marco Zitzow

Kobieta uwolniona, sprawca zatrzymany

Dzięki precyzyjnie przeprowadzonej akcji udało się uniknąć tragedii. 44-letni mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany bez odniesienia obrażeń, a przetrzymywana kobieta została uwolniona – również bez obrażeń.

Zatrzymany, który – według informacji policji – wykazuje oznaki zaburzeń psychicznych, został przewieziony na komisariat, gdzie jest przesłuchiwany.

Śledztwo w sprawie pozbawienia wolności

Jak ustalił dziennik BILD, wobec mężczyzny prowadzone jest postępowanie w sprawie podejrzenia o bezprawne pozbawienie wolności. Policja bada również, czy w zdarzeniu doszło do przemocy fizycznej i czy w mieszkaniu znajdowały się niebezpieczne przedmioty.

Służby podkreślają, że dzięki szybkiej reakcji i współpracy wielu jednostek – w tym oddziałów specjalnych, interwencyjnych oraz wysokościowych – sytuacja została opanowana bez ofiar i rannych.

źródło: bild.de

Gigantyczne laboratorium narkotykowe odkryte w Brandenburgii – celnicy potrzebowali 12 kontenerów, by je uprzątnąć. Zatrzymani Polak i Ukrainiec

1

Największe laboratorium w karierze doświadczonych śledczych

W miejscowości Nauen w Brandenburgii funkcjonariusze służb celnych i policji odkryli jedno z największych nielegalnych laboratoriów narkotykowych w Niemczech. Operacja przeprowadzona 29 października zakończyła się spektakularnym sukcesem, ale i ogromnym wyzwaniem logistycznym – uprzątnięcie miejsca zdarzenia zajęło aż osiem dni.

Jak poinformował rzecznik Urzędu Celnego ds. Dochodzeń w Berlinie i Brandenburgii, Christian Lanninger, w halach należących do grupy przestępczej znaleziono ogromne ilości substancji chemicznych, odpadów, pojemników, wanien i wiader – wszystko to musiało zostać zabezpieczone i zutylizowane. W sumie z terenu fabryki wywieziono dwanaście dużych kontenerów wypełnionych niebezpiecznymi materiałami.

Kosztowna i skomplikowana akcja utylizacyjna

Według rzecznika, wiele z przechowywanych chemikaliów wymagało specjalistycznej utylizacji przez wyspecjalizowane firmy lub tymczasowego składowania w zabezpieczonych halach.
To bardzo kosztowne przedsięwzięcie. Sprawcy mieli wcześniej znacznie prostsze podejście do kwestii bezpieczeństwa i ochrony środowiska – powiedział Lanninger.

Usuwanie pozostałości po nielegalnej produkcji trwało osiem dni, a działania prowadzone były przy zachowaniu najwyższych środków ostrożności. W operacji uczestniczyli funkcjonariusze celni, policjanci, strażacy oraz chemicy, którzy pracowali w specjalnych kombinezonach ochronnych, maskach i rękawicach.

Śledczy musieli pracować w kombinezonach ochronnych
Foto: -/Zollfahndungsamt Berlin-Brande

400 kilogramów narkotyków i setki tysięcy euro gotówki

Z ustaleń służb wynika, że w laboratorium produkowano narkotyki syntetyczne – głównie 3-CMC i 4-CMC, należące do grupy amfetaminy. W trakcie akcji zabezpieczono 400 kilogramów substancji w formie kryształów oraz ponad 200 000 euro w gotówce.

Jak poinformował kierujący operacją Henner Grote z Urzędu Celnego ds. Dochodzeń Berlin-Brandenburg, jest to największe laboratorium narkotykowe, z jakim miał do czynienia podczas swojej ponad 30-letniej kariery w służbach.
Nigdy wcześniej nie widziałem tak dużej i profesjonalnie wyposażonej instalacji do produkcji narkotyków – podkreślił Grote.

Konfiskowano pojemniki po puszkach z chemikaliami
Foto: -/Zollfahndungsamt Berlin-Brande

Zatrzymani Polak i Ukrainiec

Podczas akcji funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn: 41-letniego obywatela Polski oraz 50-letniego obywatela Ukrainy. Obaj zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutem nielegalnej produkcji narkotyków i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Według informacji przekazanych przez służby, śledczy od ponad pół roku obserwowali działalność podejrzanych. Dopiero po zgromadzeniu wystarczających dowodów zdecydowano się na skoordynowany szturm na hale przemysłowe w Nauen, gdzie znajdowało się laboratorium.

Śledztwo trwa – poszukiwani wspólnicy i organizatorzy

Po spektakularnym odkryciu laboratorium śledczy kontynuują prace nad ustaleniem sieci współpracowników i osób zlecających produkcję. Zabezpieczone telefony, dokumenty, chemikalia oraz inne materiały są obecnie szczegółowo analizowane przez ekspertów.

Zollfahndungsamt zapowiedział, że pełne podsumowanie akcji zostanie opublikowane pod koniec tygodnia, jednak już teraz wiadomo, że chodzi o narkotyki warte kilka milionów euro.

To gigantyczne laboratorium narkotykowe w Brandenburgii pokazuje skalę i profesjonalizm działań grup przestępczych w Niemczech, a także ogromne wyzwania, z jakimi mierzą się służby w walce z produkcją syntetycznych substancji psychoaktywnych.

źródło: bild.de

Niemcy: Serb zaatakował współlokatora z Erytrei nożem w schronisku dla bezdomnych – ofiara w stanie ciężkim

3

Brutalny atak w ośrodku dla bezdomnych w Ingolstadt

We wtorek wieczorem w schronisku dla osób bezdomnych w Ingolstadt (Bawaria) doszło do brutalnego ataku z użyciem noża. 38-letni obywatel Erytrei został poważnie ranny w szyję po kłótni ze swoim współlokatorem. Jak poinformowała policja, mężczyzna został znaleziony przez służby ratunkowe w swoim pokoju przy ulicy Franziskanerwasser z obficie krwawiącą raną ciętą.

Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia ranny został przewieziony do szpitala. Według informacji policji, jego stan jest już stabilny i nie zagraża życiu.

Sprawca to 22-letni obywatel Serbii

Bezpośrednio po zdarzeniu funkcjonariusze policji zatrzymali 22-letniego Serba, który dzielił pokój z ofiarą. Mężczyzna nie stawiał oporu.

Na wniosek Prokuratury w Ingolstadt, podejrzany został w środę doprowadzony przed sąd. Sędzia zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania z powodu podejrzenia usiłowania zabójstwa. Sprawca trafił do aresztu śledczego.

Policja wyklucza związek z wcześniejszym atakiem

Śledztwo w tej sprawie prowadzi wydział kryminalny policji w Ingolstadt. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, na tym etapie nie ma żadnych dowodów na to, by zdarzenie miało związek z podobnym incydentem, do którego doszło 25 października w tej samej placówce.

Śledczy analizują obecnie przebieg i motywy kłótni, która doprowadziła do eskalacji przemocy.

źródło: augsburger-allgemeine.de

Niemcy tworzą Narodową Radę Bezpieczeństwa: rząd przyjmuje plan obrony przed rosyjskimi zagrożeniami hybrydowymi

1

Nowy organ bezpieczeństwa rozpoczyna działalność

W Berlinie odbyło się pierwsze posiedzenie nowo utworzonej Narodowej Rady Bezpieczeństwa (Nationaler Sicherheitsrat). Podczas inauguracyjnego spotkania gremium przyjęło plan działania mający na celu ochronę Niemiec przed rosnącymi zagrożeniami hybrydowymi, głównie ze strony Rosji.

Rzecznik rządu, Stefan Kornelius, poinformował, że przyjęty dokument obejmuje m.in. działania w zakresie przeciwdziałania szpiegostwu oraz ochrony infrastruktury krytycznej, w tym elektrowni, sieci wodociągowych, energetycznych, gazociągów i rurociągów naftowych.

Szczegóły planu pozostają tajne

Dokładne zapisy planu nie zostały ujawnione, ponieważ posiedzenia Narodowej Rady Bezpieczeństwa odbywają się w trybie niejawnym. Jak przekazał rzecznik rządu, Niemcy reagują w ten sposób na rosnącą liczbę i intensywność działań hybrydowych przeciwko Republice Federalnej, które w ostatnich latach mają przede wszystkim pochodzić z Rosji.

Zagrożenia te obejmują m.in. cyberataki, kampanie dezinformacyjne, sabotaż infrastruktury energetycznej oraz działalność szpiegowską. Przyjęcie planu ma na celu lepszą koordynację działań między resortami i służbami bezpieczeństwa, by skuteczniej reagować na tego typu działania.

Kolejny plan: uniezależnienie od surowców krytycznych

Podczas posiedzenia członkowie rady poruszyli także temat strategicznych uzależnień Niemiec od importu kluczowych surowców, w tym metali ziem rzadkich z Chin. Do końca roku ma powstać oddzielny plan działań, którego celem będzie dywersyfikacja dostaw i wzmocnienie bezpieczeństwa gospodarczego w zakresie surowców niezbędnych dla przemysłu wysokich technologii.

Połączenie dotychczasowych struktur bezpieczeństwa

Narodowa Rada Bezpieczeństwa powstała w wyniku porozumienia CDU, CSU i SPD, które zawarto w umowie koalicyjnej. Nowy organ łączy kompetencje dotychczasowego Federalnego Rady Bezpieczeństwa (Bundessicherheitsrat) — zajmującej się głównie kwestiami eksportu uzbrojenia — oraz tzw. Gabinetu Bezpieczeństwa (Sicherheitskabinett).

Rada ma obradować nie tylko w czasie kryzysów, ale także opracowywać długofalowe strategie reagowania na zagrożenia. Celem jest lepsze gromadzenie, analizowanie i koordynowanie informacji z różnych instytucji, tak aby rząd mógł podejmować decyzje na podstawie spójnych i rzetelnych danych.

Kanclerz Merz na czele nowego gremium

Przewodniczącym Narodowej Rady Bezpieczeństwa został kanclerz Friedrich Merz (CDU). W skład rady wchodzą także ministrowie: finansów, spraw zagranicznych, obrony, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości, gospodarki, rozwoju, cyfryzacji oraz szef Urzędu Kanclerskiego.

W zależności od omawianych tematów do obrad mogą być zapraszani inni członkowie rządu, przedstawiciele służb bezpieczeństwa, a także — co stanowi nowość — reprezentanci krajów związkowych, państw partnerskich, Unii Europejskiej oraz NATO.

Nowo utworzony organ ma stać się centralnym ośrodkiem koordynacji polityki bezpieczeństwa Niemiec, umożliwiającym szybsze i skuteczniejsze reagowanie na zagrożenia, które – jak podkreśla rząd – „coraz częściej mają charakter hybrydowy i są wymierzone w stabilność oraz suwerenność kraju”.

źródło: handelsblatt.de

Niemcy: Połowa ukraińskich uchodźców chce pozostać na stałe – coraz więcej pracuje w zawodach zgodnych z kwalifikacjami

1

Coraz większa liczba Ukraińców planuje związać swoją przyszłość z Niemcami

Z najnowszego badania Federalnego Instytutu Badań nad Ludnością (BiB) wynika, że blisko połowa uchodźców z Ukrainy zamierza pozostać w Niemczech na stałe. Jak poinformował kierownik badania, Andreas Ette, około 47 procent dorosłych respondentów zadeklarowało chęć długoterminowego pozostania w kraju. W porównaniu z pierwszym rokiem wojny jest to wyraźny wzrost, choć tempo przyrostu tego wskaźnika w ostatnim czasie nieco się spowolniło.

Jednocześnie nieco ponad połowa badanych nadal planuje powrót na Ukrainę, jeśli sytuacja bezpieczeństwa w ich ojczyźnie ulegnie poprawie.

Dzieci szybciej uczą się języka, ale częściej tęsknią za ojczyzną

Wyniki badania pokazują również znaczące różnice między pokoleniami. Prawie połowa ukraińskich dzieci i nastolatków ocenia swoje umiejętności językowe jako dobre lub bardzo dobre, co oznacza, że w wielu przypadkach przewyższają pod tym względem swoich rodziców.

Mimo lepszej znajomości języka i większej integracji w szkołach, dzieci i młodzież z Ukrainy częściej niż dorośli deklarują chęć powrotu do ojczyzny. Badacze z BiB zwracają uwagę, że uczniowie ci częściej odczuwają niższe poczucie przynależności do szkoły oraz wyższe obciążenie emocjonalne w porównaniu z niemieckimi rówieśnikami. W raporcie podkreślono, że szczególnie narażone są starsze dziewczęta, które częściej zgłaszają trudności emocjonalne i poczucie izolacji.

Ponad połowa uchodźców z Ukrainy już pracuje

Według danych BiB odsetek pracujących wśród uchodźców z Ukrainy wzrósł w tym roku do 51 procent. Zdaniem Ettego jest to w dużej mierze efekt ukończenia przez wielu z nich kursów integracyjnych i językowych, które umożliwiły im sprawne wejście na niemiecki rynek pracy.

Integracja zawodowa Ukraińców postępuje szybciej niż w przypadku uchodźców z innych krajów, co badacze tłumaczą wysokim poziomem kwalifikacji oraz motywacją do pracy. Wiele osób znalazło zatrudnienie w zawodach odpowiadających ich wcześniejszemu wykształceniu, zwłaszcza w sektorach dotkniętych niedoborem pracowników, takich jak opieka zdrowotna, edukacja czy inżynieria.

Wzrost liczby uznanych kwalifikacji zawodowych

Federalny Instytut Badań nad Ludnością poinformował również, że coraz więcej Ukraińców decyduje się na uznanie swoich kwalifikacji zawodowych zdobytych w ojczyźnie. Do połowy października 2024 roku zatwierdzono 7300 wniosków o uznanie dyplomów i certyfikatów zawodowych.

Najczęściej dotyczyły one zawodów takich jak inżynier, pielęgniarka, nauczycielka, wychowawczyni przedszkolna oraz lekarka. W 95 procentach przypadków stwierdzono pełną lub częściową równoważność kwalifikacji, co umożliwia legalne wykonywanie tych zawodów w Niemczech.

Ukraińscy uchodźcy wyróżniają się wysokim poziomem wykształcenia

Badanie podkreśla, że ukraińscy uchodźcy w Niemczech są lepiej wykształceni niż przeciętna populacja w Ukrainie. Choć po pierwszej fali migracji (do maja 2022 roku) do Niemiec przybyło więcej osób o nieco niższych kwalifikacjach niż ci, którzy przyjechali tuż po wybuchu wojny, ogólny poziom wykształcenia pozostaje znacznie powyżej średniej.

Eksperci BiB zwracają uwagę, że wysoki potencjał edukacyjny i zawodowy Ukraińców może stać się cennym zasobem dla niemieckiego rynku pracy, szczególnie w obliczu niedoboru specjalistów w wielu branżach.

Badanie Federalnego Instytutu Badań nad Ludnością pokazuje, że po niemal trzech latach od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji, znaczna część ukraińskich uchodźców nie tylko odnalazła się w Niemczech, ale coraz częściej postrzega ten kraj jako swoje nowe miejsce życia i pracy.

źródło: mdr.de