Niemcy: niebezpieczny incydent w supermarketach – mężczyzna spryskiwał owoce nieznaną cieczą

    0

    Niebezpieczna interwencja w supermarketach w Fulda

    W Fulda doszło do niebezpiecznego zdarzenia w dwóch lokalnych supermarketach. Mężczyzna spryskał owoce nieznaną substancją. Sklepy natychmiast zareagowały: całkowicie opróżniono stoisko z owocami i wstrzymano sprzedaż wszystkich produktów w tym obszarze. Kilka godzin później policja zatrzymała podejrzanego na miejscu zdarzenia.

    Motyw działania wciąż nieznany

    Przyczyny, dla których mężczyzna podjął takie działania, pozostają niejasne. Policja prowadzi dochodzenie i nie wyklucza, że inne supermarkety w pobliżu ulic „Am Emaillierwerk” i „Heinrichstraße” również mogły zostać dotknięte tym incydentem. Sprawdzanie tej kwestii jest w toku.

    Ostrzeżenie sanepidu: substancja może zagrażać zdrowiu

    Władze sanitarne powiatu Fulda określiły nieznaną ciecz jako substancję o konsystencji oleistej, z delikatnym zapachem octu. Produkt jest obecnie badany w laboratorium w celu ustalenia jego właściwości i potencjalnego zagrożenia dla zdrowia.

    Sanepid apeluje: „Ponieważ nie można wykluczyć zagrożenia dla zdrowia, zaleca się, aby osoby, które dzisiaj zakupiły owoce lub warzywa w tych supermarketach, dla bezpieczeństwa ich nie spożywały.”

    W przypadku zatrucia należy udać się do lekarza

    Osoby, które już spożyły owoce lub warzywa i odczuwają nagłe pogorszenie stanu zdrowia, powinny niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Sklepy zapewniają możliwość zwrotu towaru zakupionego w dotkniętych działach.

    źródło: bild.de

    Niemcy: Poszukiwany mężczyzna ze wschodnioeuropejskim akcentem. Brutalny atak nożownika na 14-latkę w Rosenheim

      1

      Nastolatka zraniona nożem w centrum miasta

      W Rosenheim doszło do brutalnego ataku na 14-letnią dziewczynę. Mężczyzna, którego tożsamości wciąż nie ustalono, zaatakował nastolatkę nożem w centrum miasta. Gdy na miejsce przybyła policja, w jej udzie nadal tkwił 10-centymetrowy nóż kuchenny. Poszkodowana została przewieziona do szpitala z ciężkimi, lecz niezagrażającymi życiu obrażeniami.

      Rozmowa, odmowa i pościg — dramatyczny przebieg zdarzenia

      Według ustaleń policji, do zdarzenia doszło w godzinach wczesnowieczornych. Około 30-letni mężczyzna zaczepił 14-latkę, prosząc ją o pieniądze i papierosy. Gdy dziewczyna odmówiła i odeszła, mężczyzna ruszył za nią.

      Nastolatka próbowała uciec, jednak została najpierw trafiona rzuconym w jej kierunku przedmiotem, a następnie dogoniona przez napastnika. Mężczyzna przyłożył jej nóż do szyi i wypowiedział grożące słowa: „Du kommst mit mir!” („Pójdziesz ze mną!”).

      Dziewczyna broniła się, podczas czego została ugodzona nożem w udo. Tuż po ataku sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.

      Opis sprawcy i apel policji

      Policja przekazała szczegółowy opis mężczyzny:

      • wiek: około 30 lat,
      • budowa ciała: szczupła,
      • włosy: dłuższe, czarne, sięgające do ramion,
      • ubranie: różowy T-shirt, czarna skórzana kurtka, spodnie dresowe,
      • zachowanie: wyczuwalny silny zapach alkoholu,
      • sposób mówienia: wyraźny wschodnioeuropejski akcent.

      Władze apelują o zgłaszanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w identyfikacji i zatrzymaniu napastnika. Prowadzone jest postępowanie w sprawie niebezpiecznego uszkodzenia ciała.

      źródło: welt.de

      Niemcy zaostrzają prawo: rząd chce ukrócić fikcyjne uznawanie ojcostwa

        1

        Nowe przepisy mają zatrzymać proceder, który kosztuje państwo setki milionów euro rocznie

        Rząd federalny zapowiedział zdecydowaną walkę z fikcyjnymi uznaniami ojcostwa, wykorzystywanymi do uzyskiwania pozwoleń na pobyt i świadczeń socjalnych przez cudzoziemki, które w tym celu korzystają z pomocy mężczyzn posiadających niemieckie obywatelstwo. Nowy projekt ustawy – „Entwurf eines Gesetzes zur besseren Verhinderung missbräuchlicher Anerkennungen der Vaterschaft” – liczący 78 stron, ma zlikwidować luki prawne, które przez lata umożliwiały czerpanie korzyści finansowych z tzw. „Scheinvaterschaften”.

        Impulsem do zmian stały się m.in. medialne przypadki, takie jak sprawa Jonathana A. z Nigerii, szeroko opisywana wiosną 2024 roku. Mężczyzna mieszka w Nigerii, lecz zarejestrowany jest w Dortmundzie, posiada niemiecki paszport i formalnie uznał ojcostwo wobec 24 dzieci, które nie są jego biologicznymi potomkami. Według publikacji prasowych pobierał za to opłaty, a w mediach społecznościowych prezentował się w luksusowych samochodach pod pseudonimem „Mr. Cash Money”. Z ustaleń wynika, że same tylko władze Dortmundu mogły ponosić z tytułu jego fikcyjnych uznań koszty rzędu 1,5 miliona euro rocznie.

        Mechanizm nadużyć: luka prawna, która pozwala na masowe oszustwa

        Obowiązujące przepisy umożliwiają mężczyznom z niemieckim obywatelstwem uznawanie ojcostwa wobec dzieci cudzoziemek, nawet jeśli nie są z nimi spokrewnieni. W rezultacie:

        • matki i dzieci uzyskują tytuły pobytowe oraz świadczenia socjalne,
        • mężczyźni – tzw. „ojcowie” – otrzymują pieniądze w zamian za złożenie oświadczenia o uznaniu dziecka,
        • urzędy mają ograniczoną możliwość weryfikowania, czy uznanie ojcostwa jest autentyczne.

        Jeśli fikcyjny ojciec nie płaci alimentów (co zdarza się niemal zawsze, ponieważ formalnie uchodzi za osobę bez dochodów), obowiązek wypłaty świadczeń zastępczych przechodzi na Jugendamt. Według ekspertów straty dla finansów publicznych sięgają setek milionów euro rocznie, a skala procederu pozostaje trudna do oszacowania, ponieważ wiele przypadków nie jest raportowanych.

        Dlaczego państwo nie mogło dotąd reagować?

        Urzędy ds. cudzoziemców mogą interweniować wyłącznie wtedy, gdy otrzymają zgłoszenie podejrzenia nadużycia od:

        • urzędów stanu cywilnego,
        • Jugendamtów,
        • niemieckich placówek dyplomatycznych.

        Zgłoszenia te pojawiają się jednak sporadycznie. Co więcej, jeśli uznanie ojcostwa zostanie raz prawidłowo wpisane do aktu urodzenia, nie można go już cofnąć, nawet gdy później pojawią się dowody na oszustwo.

        Dodatkowo „missbräuchliche Anerkennung der Vaterschaft” – czyli fikcyjne uznanie ojcostwa – nie jest obecnie czynem zabronionym. Nie istnieją więc żadne sankcje karne wobec mężczyzn lub kobiet biorących udział w takich praktykach.

        Planowane zmiany: państwo stawia tamę fikcyjnym ojcostwom

        Projekt ustawy przewiduje szereg istotnych rozwiązań, które mają ograniczyć nadużycia i umożliwić skuteczniejsze działanie organów państwowych.

        Obowiązkowa zgoda urzędu ds. cudzoziemców

        W przypadku, gdy między rodzicami występuje tzw. aufenthaltsrechtliches Gefälle, czyli różnica w statusie pobytowym (np. gdy ojciec jest obywatelem Niemiec, a matka posiada jedynie Duldung — tymczasowe, tolerowane zezwolenie na pobyt wydawane osobom, które nie mogą zostać deportowane), uznanie ojcostwa będzie możliwe wyłącznie po uzyskaniu zgody właściwego Ausländerbehörde — urzędu ds. cudzoziemców odpowiedzialnego za decyzje dotyczące prawa pobytowego.

        Jeśli urząd odmówi zgody:

        • urząd stanu cywilnego ma obowiązek odrzucić wniosek o wpisanie mężczyzny jako ojca dziecka do aktu urodzenia.

        Możliwość cofnięcia zgody na uznanie ojcostwa

        Jeżeli po uzyskaniu zgody okaże się, że wnioskodawca:

        • zataił informacje,
        • przedstawił fałszywe dane,
        • działał pod wpływem przekupstwa, groźby lub świadomego wprowadzenia w błąd,

        zgoda może zostać cofnięta w ciągu pięciu lat.

        Nowy typ przestępstwa: fałszywe oświadczenia będą karane

        Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie sankcji karnych. Zgodnie z założeniami:

        • składanie nieprawdziwych lub niepełnych informacji w celu uzyskania zgody urzędu ds. cudzoziemców będzie przestępstwem zagrożonym karą.

        To oznacza, że fikcyjne uznanie ojcostwa po raz pierwszy stanie się czynem ściganym przez państwo.

        Politycy: „Czas zakończyć wieloletni proceder”

        Cornell Babendererde z CDU, komentując sprawę dla „Bild”, podkreśliła:

        „Najwyższy czas, by Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ukróciło nadużycia, które obciążają nasze systemy socjalne kwotami rzędu setek milionów euro rocznie.”

        Jej zdaniem dopiero zdecydowana interwencja ustawodawcza może zatrzymać gwałtownie rosnącą skalę nadużyć.

        Czy nowe przepisy zatrzymają proceder?

        Planowane zmiany oznaczają bardziej rygorystyczną kontrolę uznań ojcostwa, zwiększoną rolę urzędów ds. cudzoziemców i możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób składających fałszywe oświadczenia. Projekt ustawy ma wypełnić dotychczasowe luki prawne i utrudnić wykorzystywanie niemieckiego systemu pobytowego i socjalnego w celach zarobkowych.

        źródło: bild.de

        Niemcy: Szokujące dane BKA. Codziennie niemal 150 kobiet doświadcza przemocy seksualnej

          3

          Przemoc wobec kobiet narasta – nowe ustalenia Bundeskriminalamt

          Przemoc wobec kobiet w Niemczech osiąga dramatyczny poziom. Najnowsza analiza sytuacji opublikowana przez Bundeskriminalamt (BKA) ujawnia skalę problemu, która – według śledczych – jest znacznie większa, niż pokazują oficjalne statystyki. Dotyczy to przemocy domowej, przestępstw z nienawiści wobec kobiet, narastającej przemocy cyfrowej oraz gwałtownego wzrostu liczby seksualnych przestępstw wobec dziewcząt i kobiet.

          Raport BKA podkreśla, że wiele czynów nie jest zgłaszanych – z powodu strachu, wstydu, zależności finansowej lub po prostu przekonania, że „i tak nikt nie pomoże”. Dlatego faktyczna liczba ofiar jest znacznie wyższa niż ta, którą pokazują policyjne statystyki.

          Häusliche Gewalt: Ponad 187 tysięcy ofiar przemocy domowej w 2024 roku

          W 2024 r. 187 128 kobiet i dziewcząt padło w Niemczech ofiarą przemocy domowej. To wzrost o 3,5% w porównaniu z rokiem poprzednim (180 715 przypadków w 2023 r.). Najczęściej poszkodowane są kobiety między 30. a 60. rokiem życia (54,9%), a następnie osoby w wieku 18–30 lat (26,9%).

          BKA definiuje przemoc domową jako wszelkie formy przemocy fizycznej, psychicznej lub seksualnej. Liczba podejrzanych sprawców wzrosła do 152 812 (+3,2%).

          Według BKA rzeczywista skala zjawiska jest o wiele większa, ponieważ przemoc w relacjach intymnych i rodzinnych pozostaje jednym z najbardziej „ukrytych” rodzajów przestępczości. Ofiary często liczą na zmianę zachowania partnera, tłumaczą agresję stresem czy „jednorazową pomyłką”, a potem wchodzą w cykl kontroli, zastraszania, przeprosin i powrotu przemocy.

          Gwałtowny wzrost przestępstw z nienawiści wobec kobiet

          Szczególnie alarmujący jest skok w kategorii tzw. frauenfeindliche Kriminalität, czyli przestępstw motywowanych uprzedzeniem lub nienawiścią do kobiet.

          W 2024 r. BKA odnotowało 558 takich czynów, co oznacza wzrost o 73,3% względem 2023 r. (322 przypadki). Obejmują one m.in. znieważenia, mowę nienawiści, przestępstwa propagandowe, ale też 39 czynów przemocowych, w których 24 kobiety zostały fizycznie ranne.

          Największą grupę stanowią przestępstwa słowne – 49,5% to znieważenia, których liczba wzrosła o 84%. Kolejne to: 13,6% czynów zakwalifikowanych jako podżeganie do nienawiści oraz 12,4% jako przestępstwa propagandowe.

          Przemoc cyfrowa: 18 tysięcy ofiar i rosnąca intensywność nękania

          Przemoc wobec kobiet coraz częściej przenosi się do świata online. W 2024 r. BKA odnotowało 18 224 ofiary przemocy cyfrowej – to o 6% więcej niż rok wcześniej. Liczba podejrzanych wzrosła aż o 11,3% (14 130 osób).

          Chodzi m.in. o:

          • groźby,
          • uporczywe nękanie (stalking),
          • nieuprawnione rozpowszechnianie intymnych zdjęć,
          • geolokalizację poprzez aplikacje,
          • kontrolowanie telefonu ofiary,
          • szantaż z użyciem prywatnych treści.

          W ciągu pięciu lat liczba czynów takich jak groźby, nękanie i przymuszenie wzrosła aż o 135,7%, natomiast przestępstwa związane z naruszeniem intymności poprzez zdjęcia – o 125,6% (od 2021 r.).

          Prawie 150 kobiet dziennie doświadcza przemocy seksualnej

          Jedną z najbardziej porażających części raportu są statystyki dotyczące przestępstw seksualnych.

          W 2024 r. odnotowano 53 451 kobiet i dziewcząt, które padły ofiarą przestępstw seksualnych. To wzrost o 2,1% w skali roku.

          Oznacza to, że:

          • codziennie prawie 150 kobiet i dziewcząt doświadcza przemocy seksualnej,
          • co 10 minut w Niemczech dochodzi do takiego przestępstwa.

          Najbardziej narażone są osoby małoletnie: 49,2% wszystkich ofiar to dziewczęta poniżej 18 roku życia. Kolejne 29,7% stanowią kobiety w wieku 18–30 lat.

          Sprawcy to w przeważającej większości mężczyźni – 97,9%.

          Ponad 25% sprawców nie ukończyło 21 lat, co wskazuje na coraz większe zagrożenie przemocy seksualnej ze strony bardzo młodych mężczyzn.

          Tysiące kobiet zabitych lub zaatakowanych przez partnerów i członków rodziny

          W 2024 r. w Niemczech 859 kobiet i dziewcząt padło ofiarą usiłowania lub dokonania zabójstwa. W 328 przypadkach czyn został zakwalifikowany jako „zakończony”, co nie oznacza, że wszystkie były śmiertelne. 308 kobiet zostało faktycznie zabitych.

          Choć opinia publiczna często określa takie zbrodnie jako „femicyd”, BKA wyjaśnia, że w policyjnych statystykach nie gromadzi się danych dotyczących motywacji sprawców, dlatego nie można jednoznacznie przypisać tych spraw do kategorii „zabójstwo kobiety, ponieważ jest kobietą”.

          Najczęściej sprawcą okazał się partner lub były partner – 308 przypadków, nie wszystkie zakończone śmiercią ofiary. W kolejnych 151 przypadkach sprawców stanowili członkowie najbliższej rodziny: ojcowie, bracia, synowie.

          Tylko w niewielkiej części spraw sprawca był obcym mężczyzną

          Wbrew częstym wyobrażeniom o „nieznanym napastniku w ciemnej uliczce”, dane pokazują coś innego. Po partnerach i rodzinie, sprawcy najczęściej:

          • byli całkowicie obcy — 159 przypadków,
          • należeli do grona znajomych lub przyjaciół — 128 przypadków,
          • mieli z ofiarą relację „formalną, przelotną lub niejasną”.

          Przestępcami – we wszystkich kategoriach – są głównie mężczyźni, najczęściej obywatele Niemiec. W zależności od rodzaju czynu proporcje różnią się:

          • cyberprzemoc: 76,2% sprawców to Niemcy,
          • gwałt lub molestowanie online: 88,2% niemieckich podejrzanych,
          • przestępstwa seksualne ogółem: 64,5% sprawców ma niemieckie obywatelstwo,
          • przemoc domowa: 63,2% sprawców to obywatele Niemiec.

          Wyjątek stanowią przestępstwa związane z handlem ludźmi: tutaj 63,8% sprawców nie ma niemieckiego obywatelstwa, a w przypadku handlu kobietami w celu prostytucji odsetek ten rośnie do 80,5%.

          Propaganda i nienawiść online napędzają przemoc

          BKA wskazuje, że rosnący wpływ dezinformacji, mizoginistycznych treści oraz ekstremistycznych ideologii w internecie zwiększa skłonność do przemocy wobec kobiet. Treści propagujące nienawiść do kobiet normalizują przemoc, a algorytmy mediów społecznościowych wzmacniają jej zasięg.

          Gdzie kobiety mogą szukać pomocy

          Wiele kobiet nie zgłasza przemocy, ponieważ boi się, wstydzi lub nie wie, do kogo się zwrócić. Jednak w Niemczech dostępne są liczne formy wsparcia – często całodobowe i całkowicie anonimowe.

          Dostępna pomoc:

          • Frauenhaus — schronienie dla kobiet; lista miejsc na stronie: frauenhaus-suche.de
          • Telefon zaufania „Gewalt gegen Frauen” — 116 016 (24/7), również czat: hilfetelefon.de
          • Pomoc dla ofiar przemocy seksualnej — 0800/22 55 530, Hilfe-Portal Sexueller Missbrauch
          • WEISSER RING — wsparcie ofiar przestępstw: 116 006
          • Frauen-gegen-Gewalt.de — pomoc online, anonimowo, wielojęzycznie
          • Krisenchat.de — natychmiastowe wsparcie psychologiczne 24/7

          źródło: bild.de

          Niemcy inwestują miliard euro w ochronę lasów deszczowych. W tle napięcie po lekceważących słowach kanclerza Merza

            0

            Gigantyczne niemieckie wsparcie dla globalnego funduszu ochrony lasów tropikalnych

            Niemcy zadeklarowały przekazanie 1 miliarda euro na nowo powstający fundusz ochrony lasów deszczowych Tropical Forest Forever Facility (TFFF). Informację ogłosił federalny minister środowiska Carsten Schneider (SPD), podkreślając, że wsparcie będzie rozłożone na dziesięć lat.

            Mechanizm TFFF zakłada nagradzanie państw, które chronią swoje lasy, oraz finansowe sankcje wobec tych, które dopuszczają do ich niszczenia. Monitoring postępów ma odbywać się za pomocą zdjęć satelitarnych pozwalających precyzyjnie ustalić skalę wycinki.

            Ambitne plany TFFF: ponad 100 mld dolarów na ochronę „zielonych płuc Ziemi”

            Zgodnie z brazylijską propozycją fundusz powinien osiągnąć wartość 125 mld dolarów, co umożliwiłoby wypłacanie rocznie ok. 4 mld dolarów na projekty związane z ochroną lasów tropikalnych — niemal trzykrotnie więcej niż dotychczas przeznaczano globalnie na ten cel.

            Poza Niemcami, o wsparciu poinformowało również kilka innych państw:

            • Norwegia: 3 mld dolarów w ciągu 10 lat,
            • Brazylia i Indonezja: po 1 mld dolarów.

            Środkami ma zarządzać Bank Światowy. 20% funduszu będzie przeznaczone na projekty wspierające rdzenne społeczności zamieszkujące tereny tropikalne.

            Burza dyplomatyczna po komentarzu kanclerza Merza

            W atmosferze finansowych deklaracji wybuchł równocześnie poważny kryzys dyplomatyczny między Berlinem a Brazylią. Kanclerz Friedrich Merz (CDU) wywołał oburzenie w Ameryce Południowej swoją wypowiedzią po wizycie w mieście Belém, gdzie odbywała się światowa konferencja klimatyczna.

            Merz stwierdził, że „nikt z jego delegacji nie chciałby tam zostać”, co w Brazylii zostało odebrane jako lekceważenie lokalnych warunków życia. Słowa te wywołały oburzenie zarówno wśród polityków, jak i mediów.

            Ostra reakcja prezydenta

            Brazylijski prezydent Luiz Inácio Lula da Silva stanowczo skrytykował Merza, ironicznie sugerując, że kanclerz powinien był „pójść do lokalnej restauracji, potańczyć i spróbować regionalnej kuchni”, aby przekonać się o jakości życia w regionie Pará. Dodał również, że Berlin „nie oferuje nawet dziesięciu procent tego, co ma do zaoferowania Pará oraz Belém”.

            Równie krytycznie wypowiedziały się brazylijskie media, określając słowa kanclerza jako „obraźliwe” i „nie na miejscu”. Burmistrz Belém nazwał wypowiedź „arogancką” i „uprzedzoną”.

            źródło: bild.de

            Czy Katar wykorzystuje słabość niemieckiej gospodarki?

              1

              Wizyta minister Reiche w Katarze: prośba o inwestycje w trudnym momencie dla Niemiec

              W środę niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) udała się do Kataru z misją wzmocnienia współpracy gospodarczej i pozyskania inwestycji dla pogrążonej w stagnacji niemieckiej gospodarki. Reiche przybyła na miejsce w towarzystwie delegacji złożonej z 20 przedstawicieli największych firm, kierując swoje rozmowy do Al-Thani – potężnej i jednocześnie kontrowersyjnej rodziny rządzącej.

              Celem wizyty było przede wszystkim zachęcenie Kataru do zwiększenia udziału kapitałowego w niemieckich przedsiębiorstwach oraz rozszerzenia inwestycji, które w obliczu spowolnienia gospodarczego mogłyby odegrać kluczową rolę w stabilizowaniu rynku.

              W delegacji znaleźli się m.in. Michael Lewis (CEO Uniper), Dominik Asam (dyrektor finansowy SAP), Daniel Metzler (CEO Isar Aerospace), Andreas Feicht (CEO RheinEnergie) oraz Jens Dallendörfer (szef koncernu Wilo).

              Powtórka z 2022 roku? Niemiecka gospodarka ponownie jedzie do Kataru po wsparcie

              Wizyta Reiche przywołuje wspomnienia z 2022 roku, kiedy ówczesny minister gospodarki Robert Habeck w czasie kryzysu energetycznego również zabiegał w Katarze o pomoc – a zdjęcie jego ukłonu przed Al-Thani obiegło wtedy niemieckie media.

              Tym razem kontekst jest inny, ale problem równie poważny. Niemiecka gospodarka wchodzi w 2025 rok bez wyraźnych oznak odbicia. Produkcja przemysłowa spada, a setki tysięcy miejsc pracy w sektorze przemysłowym są zagrożone. Z tego powodu napływ kapitału zagranicznego – szczególnie z państw o wysokiej płynności finansowej, jak Katar – ma ogromne znaczenie.

              Wcześniejsze rozmowy w Emiratach: temat przejęcia Covestro i umowa z Airbusem

              Przed wizytą w Katarze Reiche przebywała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie poruszano m.in. kwestię przejęcia niemieckiego koncernu chemicznego Covestro. Omawiano tam również duży kontrakt związany z Airbusem. ZEA oraz Katar postrzegane są dziś w Berlinie jako ważni partnerzy gospodarczy i strategiczni – mimo ogromnych różnic kulturowych oraz licznych kontrowersji dotyczących praw człowieka, w tym ograniczonej roli kobiet.

              Kontrowersje: Katar a terroryzm

              Katar od lat znajduje się w centrum międzynarodowej krytyki. W kraju tym przebywają prominentni członkowie Hamasu, a rodzina Al-Thani według wielu doniesień miała odgrywać rolę w finansowaniu tej organizacji. Te powiązania rodzą pytania o to, czy zacieśnianie współpracy gospodarczej z Katarem jest moralnie i politycznie uzasadnione.

              Jednocześnie eksperci wskazują, że w świecie, w którym globalne sojusze ulegają zmianie, a Europa traci część swojej pozycji, Berlin może być zmuszony do pragmatycznych decyzji. Wśród nich – współpraca z krajami, które jeszcze kilka lat temu byłyby uważane za trudnych partnerów.

              Eksperci: inwestycje z Kataru mogą być korzystne, ale trzeba zachować ostrożność

              Doradca rządu, prof. Jens Südekum, ocenia zainteresowanie inwestorów z państw Zatoki Perskiej jako pozytywny sygnał, zwłaszcza po latach, w których Niemcy notowały duże odpływy kapitału.

              Podkreśla jednak, że państwo musi ściśle kontrolować, jakie sektory mogą trafić pod wpływ obcych inwestorów. Krytyczna infrastruktura, wrażliwe technologie czy strategiczne branże muszą pozostać zabezpieczone. Jak zaznacza, rząd posiada narzędzia prawne, takie jak ustawa o handlu zagranicznym, które pozwalają blokować ryzykowne przejęcia.

              Krytyczne głosy: Niemcy mają głębszy problem niż brak inwestorów

              Nie wszyscy ekonomiści wierzą, że wizyta Reiche przyniesie znaczące rezultaty.
              Prof. Lars Feld zwraca uwagę, że deklaracje Kataru i innych państw Zatoki często nie przekładają się na realne, duże inwestycje w Niemczech.

              Według niego problem niemieckiej gospodarki leży gdzie indziej:
              to wysokie koszty prowadzenia działalności, które zniechęcają zagranicznych inwestorów.

              Feld podkreśla, że jeśli Niemcy chcą odzyskać atrakcyjność na globalnym rynku, muszą obniżyć koszty energii, ograniczyć nadmierną regulację oraz zmniejszyć obciążenia podatkowe i koszty pracy.

              źródło: bild.de

              Niemcy: Historyczny wyrok z Karlsruhe. Deportacje będą jeszcze trudniejsze

                4

                Nowe standardy dla działań policji podczas deportacji

                Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe ogłosił przełomowe orzeczenie, które znacząco zmienia zasady działań policji podczas prób deportacji. Sędziowie uznali, że wejście do pokoju lub mieszkania osoby, wobec której zaplanowano deportację, bez pewności co do jej obecności jest równoznaczne z przeszukaniem, a więc wymaga obowiązkowej zgody sądu.

                Decyzja zapadła na skutek skargi złożonej przez obywatela Gwinei, którego pokój w berlińskim ośrodku mieszkalnym został w 2019 roku otwarty siłą przez funkcjonariuszy.

                Sprawa z 2019 roku: wejście do pokoju w Berlinie

                Do zdarzenia doszło we wrześniu 2019 roku. Obywatel Gwinei – osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową – otrzymał decyzję o deportacji do Włoch na podstawie przepisów dublińskich. Gdy policja zapukała do jego drzwi w berlińskim ośrodku, nikt nie otworzył. Funkcjonariusze użyli więc specjalnego narzędzia do wyważania i siłowo sforsowali drzwi.

                Mężczyzna uznał, że wejście do jego pokoju i przeprowadzenie przeszukania było bezprawne. Zaskarżył działania policji, jednak zarówno OVG Berlin-Brandenburg, jak i Federalny Sąd Administracyjny odrzuciły jego skargi. Dopiero Trybunał Konstytucyjny przyznał mu rację (sygn. 2 BvR 460/25).

                Dlaczego Trybunał uznał działanie policji za nielegalne?

                Zdaniem sędziów kluczowe znaczenie ma fakt, że policja nie wiedziała, czy mężczyzna w ogóle znajduje się w pokoju. W takim przypadku działania funkcjonariuszy są traktowane jako przeszukanie, a nie jedynie wejście do pomieszczenia.

                Zgodnie z niemiecką ustawą zasadniczą przeszukanie mieszkania wymaga wyraźnej zgody sądu — wyjątki są ściśle określone i nie miały zastosowania w tej sprawie.

                Trybunał podkreślił również, że:

                • o kwalifikacji czynności nie decyduje przypadek, czyli to, czy osoba lub przedmiot są widoczne tuż po wejściu,
                • ochrona miru domowego obejmuje również niewielkie przestrzenie — w tym wypadku 15-metrowy pokój z dwoma łóżkami i podstawowymi meblami.

                Spór prawny: “wejście” czy “przeszukanie”?

                Ustawa o pobycie przewiduje uproszczone zasady wejścia do pomieszczeń, jeśli istnieją konkretne przesłanki, że poszukiwana osoba w nich przebywa. W sytuacji opisanej przez Trybunał policja nie dysponowała takimi informacjami.

                To właśnie brak pewności co do obecności mieszkańca przesądził o bezprawności działań funkcjonariuszy.

                Policja: „Wyrok utrudni pracę i spowolni deportacje”

                Jochen Kopelke, przewodniczący związku zawodowego policjantów GdP, skomentował decyzję ostrymi słowami, mówiąc dla „Bild”, że orzeczenie „utrudnia pracę policji”:

                „Trybunał co prawda wprowadza większą jasność, ale jednocześnie nakłada dodatkowe obowiązki. Kiedy w sprawach deportacyjnych trzeba działać szybko, konieczność uzyskania zgody sądu spowolni cały proces. To oznacza większe obciążenie dla urzędów ds. cudzoziemców i zahamowanie politycznych inicjatyw dotyczących deportacji”.

                Konsekwencje dla przyszłych działań

                Wyrok z Karlsruhe będzie obowiązującą wykładnią prawa we wszystkich podobnych sytuacjach. Oznacza to, że:

                • policja nie może wejść do pokoju osoby, wobec której zaplanowano deportację bez zgody sądu, jeśli nie ma jednoznacznego potwierdzenia, że osoba faktycznie tam przebywa,
                • funkcjonariusze będą musieli częściej czekać na decyzję sędziego,
                • procedury deportacyjne mogą ulec dalszemu wydłużeniu.

                Decyzja ta wyznacza nowe standardy ochrony miru domowego i jednocześnie stawia administrację migracyjną przed dodatkowymi wyzwaniami proceduralnymi.

                źródło: bild.de

                Zimowy chaos w Niemczech: śnieg paraliżuje drogi i kolej

                  0

                  Nagły powrót zimy wywołuje serię wypadków

                  Choć kalendarzowo wciąż trwa jesień, intensywne opady śniegu w nocy ze środy na czwartek zaskoczyły kierowców i służby drogowe w wielu regionach Niemiec. Na oblodzonych jezdniach doszło do licznych wypadków, a część tras kolejowych została zamknięta z powodu problemów technicznych spowodowanych śniegiem.

                  Utrudnienia na A45: ciężarówki wpadły w poślizg

                  W Sauerlandzie w Nadrenii Północnej-Westfalii autostrada A45 była już w nocy całkowicie pokryta śniegiem. Rzecznik policji, Tobias Boccarius, poinformował w rozmowie z „Bild”, że doszło do wielu zdarzeń drogowych spowodowanych pogodą.

                  O godzinie 00:45 w pobliżu Meinerzhagen zestaw ciężarowy uderzył w barierę energochłonną i musiał zostać odholowany. Lewy pas ruchu zamknięto na czas działań służb. Kierowca nie odniósł obrażeń.

                  Kolejne zdarzenie miało miejsce nad ranem, około 4:40 – kierowca Mercedesa Sprintera wpadł w poślizg i zsunął się do rowu. Pojazd nie nadawał się do kontynuowania jazdy.

                  Zderzenie z pługiem śnieżnym w Badenii-Wirtembergii

                  Poważny incydent odnotowano również w powiecie Calw (Badenia-Wirtembergia). Na drodze federalnej B294 pług śnieżny oczyszczał jezdnię, gdy ciężarówka nadjeżdżająca z przeciwnego kierunku wpadła w poślizg, uderzyła w pojazd służb drogowych, a następnie odbiła się i ponownie zderzyła z innym pojazdem ciężarowym.

                  Droga została całkowicie zablokowana. Policja poinformowała, że ze względu na „skomplikowaną akcję usuwania skutków wypadku” utrudnienia potrwają kilka godzin. Kierowcy pojazdów biorących udział w kolizji nie odnieśli obrażeń. Wstępnie oszacowano straty na kwotę sześciocyfrową.

                  Wypadki także w Bawarii i Turyngii

                  W Thüringer Wald późnym środowym wieczorem w krótkim czasie spadło kilka centymetrów śniegu. Na autostradzie A73 między Schleusingen a Suhl wielu kierowców straciło panowanie nad pojazdami, co doprowadziło do serii kolizji.

                  W Buchenbergu (Bawaria), według informacji „Allgäuer Zeitung”, doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów. Obaj kierowcy zostali ranni.

                  Dwie osoby zostały ranne w wypadku na śliskim zboczu w pobliżu Buchenberg w Allgäu
                  Foto: Michael Breher

                  Ostrzeżenia pogodowe i trudne warunki w południowych Niemczech

                  Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) wydała rano ostrzeżenia przed oblodzeniem i intensywnymi opadami śniegu w wielu regionach Bawarii, Badenii-Wirtembergii, Turyngii oraz Saksonii. Na południu kraju dodatkowym utrudnieniem są silne porywy wiatru.

                  Problemy na kolei: region Arnsberg odcięty od ruchu

                  W regionie Arnsberg w Hochsauerland od czwartku rano ruch kolejowy został całkowicie wstrzymany. Według informacji serwisu zuginfo.nrw do godziny 9:30 żadna z linii nie była tam przejezdna. Konieczne było naprawienie kilku zablokowanych i uszkodzonych rozjazdów.

                  Zbyt mało śniegu na narty w Winterbergu

                  Mimo intensywnych opadów, w okolicach Winterbergu warunki nie są jeszcze odpowiednie do rozpoczęcia sezonu narciarskiego. Rzeczniczka Wintersport-Arena Sauerland wyjaśniła, że śnieg jest zbyt mokry i jego warstwa wciąż zbyt cienka, aby otworzyć trasy.

                  źródło: bild.de

                  Niemcy: Tylko 62 Afgańczyków przyjęło ofertę finansową w zamian za rezygnację z wjazdu

                    0

                    Niska akceptacja rządowego programu

                    Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało pierwsze dane dotyczące programu, w którym osobom objętym planem relokacji z Afganistanu zaproponowano wynagrodzenie finansowe w zamian za rezygnację z przyjazdu do Niemiec. Spośród wszystkich osób, do których wysłano ofertę, jedynie 62 Afgańczyków wyraziło gotowość jej przyjęcia. Z pozostałymi wciąż trwają rozmowy, a część osób nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.

                    Kontekst: obietnice ochrony po przejęciu władzy przez Talibów

                    Po upadku poprzedniego rządu Afganistanu Niemcy zadeklarowały, że udzielą ochrony byłym współpracownikom niemieckich instytucji oraz osobom zagrożonym prześladowaniami ze strony Talibów — m.in. adwokatom, dziennikarkom czy aktywistom. W poprzednich latach osoby te sprowadzano do Niemiec m.in. za pomocą lotów czarterowych.

                    Po zmianie rządu w Berlinie — przejęciu władzy przez koalicję CDU/CSU i SPD — kontynuowano ewakuację jedynie poprzez regularne loty rejsowe z Islamabadu do Hannoveru. Do tej pory pięcioma lotami przyleciały osoby z aktualną zgodą na wjazd. Jednak w Pakistanie nadal czeka około 1 900 Afgańczyków, którym w poprzednim okresie przyznano prawo relokacji do Niemiec. Nie wiadomo, czy w najbliższej przyszłości wznowione zostaną także loty czarterowe.

                    Wizy dzięki postępowaniom sądowym

                    Choć obecny rząd wstrzymał realizację programów przyjmowania Afgańczyków, część osób nadal otrzymuje wizy. Dzieje się tak dlatego, że w Niemczech złożono liczne pozwy, które mają na celu wyegzekwowanie prawa do wjazdu. Organizacja „Kabul Luftbrücke” wspiera poszkodowanych w ich działaniach prawnych.

                    Sytuacja jest szczególnie pilna, ponieważ władze Pakistanu zapowiedziały, że osoby oczekujące na wyjazd zostaną odesłane do Afganistanu, jeśli nie opuszczą kraju do końca bieżącego roku. W niektórych przypadkach deportacje już się rozpoczęły.

                    Deklaracja rządu: koniec programów dobrowolnego przyjmowania

                    W umowie koalicyjnej obecnego rządu CDU, CSU i SPD zapisano wyraźnie, że Niemcy „zakończą w miarę możliwości dobrowolne federalne programy przyjmowania (na przykład dotyczące Afganistanu) i nie będą uruchamiać nowych inicjatyw tego typu”.

                    Takie stanowisko oznacza ograniczenie wcześniejszych zobowiązań i przejście na bardziej restrykcyjne podejście do relokacji osób zagrożonych w Afganistanie.

                    źródło: spiegel.de

                    Tajemniczy smród w Niemczech: od dwóch lat mieszkańcy Karlstein w Bawarii nie mogą złapać tchu

                      3

                      Odór pojawia się w losowych odstępach czasu

                      Mieszkańcy niewielkiego miasteczka Karlstein w regionie Dolnej Frankonii od dwóch lat cierpią z powodu nieprzyjemnego i uporczywego zapachu, którego źródło pozostaje nieznane. Straż pożarna przyznaje: „Jesteśmy bezradni”.

                      Według Bayerischer Rundfunk (BR) odór pojawia się w całkowicie przypadkowych odstępach czasu – rano, w ciągu dnia, w nocy, a następnie znika na kilka dni. Mieszkańcy opisują zapach jako mieszankę palonego plastiku, spalonej gumy, siarki i obornika. Dla wielu staje się on prawie nie do zniesienia.

                      Najbardziej dotknięte są okolice strefy przemysłowej

                      Szczególnie dotknięci są mieszkańcy w pobliżu Karlsteiner Gewerbegebiet, lokalnej strefy przemysłowej. Jeden z nich opowiadał BR, że musiał przebywać w ogrodzie w masce ochronnej lub z szalikiem na twarzy. Niektóre rodzinne spotkania przy grillu musiały zostać przerwane z powodu odoru. Właścicielka lokalnej siłowni skarżyła się: „Chce się otworzyć okno, ale chwilę później pada: ‚Boże, co znowu tak śmierdzi?’”.

                      Straż pożarna i specjalne jednostki w akcji

                      Straż pożarna w miasteczku liczącym 7590 mieszkańców interweniowała już około 15 razy, wykonując pomiary w kanałach, na dachach i w piwnicach – bez skutku. Komendant Andreas Emge przyznał, że nie wiedzą już, jak dalej postępować.

                      Jednostka specjalna z Mannheim pobrała próbki powietrza do analizy, które nie wykazały obecności substancji szkodliwych dla zdrowia. Do śledztwa włączono również Bawarski Urząd Ochrony Środowiska, a także lokalne organy odpowiedzialne za kontrolę emisji.

                      Śledztwo trwa

                      Mimo zaangażowania różnych instytucji, źródło odoru wciąż nie zostało zidentyfikowane. Na mieszkańców Karlstein czeka więc dalsza niepewność i uciążliwość – na razie pozostaje im jedynie zamykać okna i próbować przeczekać kolejne epizody nieprzyjemnego zapachu.

                      źródło: bild.de